Rodzice uprowadzili swoje własne dziecko, a mój sąsiad ukradł swój własny samochód

Wczoraj doszło do cudownego i wiekopomnego zdarzenia: sąd odwołał prokuratorski nakaz policyjnego pościgu za rodzicami, którzy odmówili skorzystania z oferty handlowej, przedstawionej im przez szpital (w tym przypadku: leczenia zdrowego dziecka toksycznymi medykamentami i poddania go niepotrzebnym, a nawet szkodliwym zabiegom) i zgodnie z odwiecznym prawem zabrali swoje własne dziecko do swojego własnego domu. Szpital odmówił natomiast zdecydowanie prośbie poddania dziecka bardzo potrzebnemu badaniu, o które prosili rodzice.

Zabranie dziecka do domu zostało przez lekarzy i media nazwane uprowadzeniem lub wręcz porwaniem, a wezwany pilnie sędzia ograniczył rodzicom zaocznie (bez ich przesłuchania i procesu) prawo do decydowania o stanie zdrowia ich pociechy. Wyznaczono kuratora, osobę niemającą pojęcia o historii chorób występujących w rodzinie ani o stanie zdrowia dziecka, co więcej, zupełnie nieznającą się na medycynie i nadano jej nieograniczone uprawnienia do decydowania o dalszym leczeniu zdrowego (!) noworodka.

Dziecko i jego dzielni rodzice z Białogardu  są już bezpieczni i nie muszą się obawiać napaści facetów w czarnych kominiarkach, ale dla mnie ta sprawa jest tak bulwersująca, że nie mogę przejść nad tym, co się wydarzyło do porządku.

Jak to jest w ogóle możliwe, żeby niemal wszystkie media jazgotały, że rodzice porwali swoje własne dziecko, a część narodu uważała, że rodzice dopuścili się przestępstwa narażając dziecko na niebezpieczeństwo?

Na usta ciśnie się kilka pytań:

  1. Czy można porwać swoje własne dziecko? Jeśli można wydać nakaz policyjnego ścigania rodziców za to, że wrócili z własnym dzieckiem do domu, to dlaczego nie można wydać nakazu ścigania dowolnej osoby pod zarzutem zaboru swojego własnego pojazdu lub włamania do swojego własnego domu?
  2. Do kogo należy dziecko? Skoro rodzice je porwali, to komu – państwu, lekarzom czy korporacyjnym dilerom prochów (BigPharma)?
  3. Czy lekarz jest konsultantem od spraw zdrowia, zatrudnionym i opłacanym przez pacjenta (SŁUŻBA zdrowia), czy weterynarzem-psychopatą, arbitralnie decydującym o sprawach życia i śmierci dwunożnego bydła?
  4. Czy klient ma obowiązek, pod groźbą uwięzienia, skorzystać z oferty handlowej placówki świadczącej dowolne usługi, w tym przypadku medyczne? Czy innym firmom (podmiotom gospodarczym) również przysługuje prawo karania klientów, którzy odmówili przyjęcia ich oferty? Przecież odmawiając narażają firmę na brak zarobku, a więc na straty!

W korporatokracji absurd goni absurd, psute jest prawo i dobre obyczaje, a celowo skłócane, ogłupiane i zdezorientowane społeczeństwo coraz częściej ma przekonanie, że nie posiada żadnych praw. Ludzie zostali ogłupieni do tego stopnia, że gotowi są podporządkowywać się nawet najbardziej absurdalnym rozporządzeniom prywatnych korporacji. Próba upominania się o najbardziej podstawowe prawa traktowana jest jako karygodny występek przeciwko porządkowi publicznemu i brutalnie represjonowana. W powszechnym mniemaniu władza (nie państwowa, bo tej już nie ma, lecz korporacyjna) ma prawo zrobić z obywatelem co tylko zechce, a ten, niczym chłop pańszczyźniany, może jej jedynie czapkować do samej ziemi.

Tego, czego jesteśmy ostatnio świadkami nie wymyśliłby sam George Orwell! Rzeczywistość przerosła już dawno wizję świata z powieści „rok 1984”. Rządy państw i demokracja to jedynie bardzo dziurawy listek figowy zakrywający totalitarną władzę sprawowaną nad całym światem przez banki i wielkie korporacje, głównie chemiczno-farmaceutyczne. Te same kartele chemiczne (IGFarben), które wywołały I i II wojnę światową obecnie prowadzą ukrytą wojnę hybrydową z całą ludzkością. Wojnę, w której nie ma bomb, lecz trup ściele się gęściej, niż w czasie ostrych bombardowań, z czego ofiary nie zdają sobie w ogóle sprawy! Ludzie są truci od chwili narodzin podawanymi im bez żadnego uzasadnienia szczepionkami, skażonym powietrzem, wodą z chlorem i fluorem, żywnością faszerowaną chemikaliami na każdym etapie produkcji, od pola rolnika zaczynając, a na przetwórstwie kończąc, a kiedy od tego zaczynają chorować trucie zaczyna się na jeszcze większą skalę, pod postacią toksycznych leków i naświetlań, które niczego nie leczą, a jedynie wywołują kolejne, wymagające dalszego leczenia choroby.

Faszyzm medyczno-farmaceutyczny działa już zupełnie jawnie, a my wszyscy zostaliśmy zdegradowani do roli żywego inwentarza, który ma być dojony, strzyżony i odzierany ze skóry aż do dnia, kiedy otrzyma przywilej „godnej śmierci” na życzenie swojego hodowcy.

Jednak to nie korporacje są winne, że świat stał się miejscem nienadającym się do życia. Winę za to ponosi cała ludzkość, która się na to biernie godzi. Czas wreszcie podnieść głowy i uświadomić sobie, że ta planeta należy do nas i że to my tu rządzimy.

Zacznijmy od obalenia reżimu medyczno-farmaceutycznego.

Szanowny rodzicu i pacjencie! Zrozum, że lekarz nie jest twoim panem i władcą! Żaden tzw. „autorytet” nie ma nad tobą jakiejkolwiek realnej władzy, chyba, że sam/a na to pozwolisz!

Lekarz to twój pokorny sługa, bo jest pracownikiem SŁUŻBY zdrowia. To ty zatrudniasz lekarza i ty go opłacasz swoimi podatkami za to, żeby dbał o twoje najważniejsze skarby, jakimi są twoje zdrowie i twoje dzieci. Lekarz jest jedynie konsultantem. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy lekarz właściwie wywiązuje się z pracy, za którą mu płacisz możesz skorzystać z opinii kogo innego, i to nawet niejednego, lecz wielu innych konsultantów. Bez względu na to, co ci oni wszyscy doradzą ostateczna decyzja zawsze należy tylko i wyłącznie do ciebie. Bez twojej, wyrażonej na piśmie, zgody lekarz nie ma prawa ani ciebie, ani twoich dzieci nawet dotknąć.

Lekarz jest twoim sługą, a ty jesteś jego szefem, bo kto płaci ten wymaga!

Ty płacisz, więc lekarz ma obowiązek płaszczyć się przed tobą niczym najpokorniejszy sługa. Skoro twój podwładny w pracy nie ma prawa wydrzeć na ciebie mordy i musi wykonywać twoje polecenia, to dlaczego dla lekarza, którego zatrudniasz, robisz wyjątek i traktujesz go jakby był twoim przełożonym? Czy zastanowiłeś się nad tym choć przez chwilę?

Co robisz, jeśli twój lekarz wydziera się niczym przekupa za straganem, usiłując cię zastraszyć sądami i grzywnami i tym sposobem zmusić do zaszczepienia dziecka? Trzęsiesz portkami ze strachu i robisz co ci każe, bo perspektywa kary przeraża cię bardziej, niż perspektywa utraty zdrowia przez twoje dziecko? Jeśli ulegasz presji wiedz, że szkodzisz nie tylko swojemu własnemu dziecku, ale całemu społeczeństwu. Bo lekarz rozzuchwala się jeszcze bardziej i terroryzuje każdego, kto wpadnie w jego łapy.

Co więc masz zrobić w takiej sytuacji?

Po pierwsze – nagrywaj każdą wizytę w gabinecie, żeby mieć niezbity dowód przeciwko terroryście w białym kitlu.

Po drugie uświadom lekarzowi, że to ty jesteś jego szefem, a nie on twoim.

Po trzecie wezwij dyrektora placówki medycznej i złóż skargę. A jeśli to okaże się niemożliwe z powodu odmowy jej przyjęcia dzwoń na policję. Nic się nie bój, bo policja to też twoja SŁUŻBA i ma robić to, czego sobie życzysz. Policjant jest na służbie, ty mu płacisz, więc ty tu rządzisz, bo jesteś szefem.

Czas przestać się bać i zacząć żyć z godnością. Ta planeta i ten kraj należą do ciebie! Ty tu rządzisz!

„SZCZEPIENIA XXI WIEKU”. Część 2, 3, 4, 5 – Jak walczyć ze szczepionkowym systemem państwowym.

Część 2 – Szczepić czy nie szczepić? Czy to nadal jest pytanie?

Część 3, 4, 5 – Jak walczyć ze szczepionkowym systemem państwowym?

Mała uwaga: to nie jest system państwowy. To jest system korporacyjny. Rządy i demokracja są jedynie listkiem figowym dla korporacji przemysłowo-militarnych, które przejęły już dawno władzę nad światem (99% majątku świata znajduje się w rękach 1% posiadaczy), a wolnych ludzi zamieniły w swoją prywatną własność. Traktują nas tak samo jak rolnik bydło. Rolnik nie pyta krowy, czy życzy sobie zostać zaszczepiona. My, jako własność korporacji, mamy tyle samo do gadania co bydło. Czas najwyższy zdać sobie z tego sprawę i odzyskać wolność.

Konferencja „SZCZEPIENIA XXI WIEKU”. Część 1 – Szczepienna bomba zegarowa.

GMO – STANOWISKO TWOJEGO POSŁA

Wspólnie przypomnijmy polskim parlamentarzystom, że zostali wybrani demokratycznie i powinni reprezentować swoich wyborców.

POLACY NIE CHCĄ GMO, podobnie jak zdecydowana większość mieszkańców innych krajów UE. Domagajmy się od posłów natychmiastowego, ustawowego zakazu na GMO.

A więc wszyscy solidarnie konsumenci i rolnicy – odwiedzamy, dzwonimy lub piszemy do swoich posłów w sprawie ich stanowiska odnośnie organizmów genetycznie zmodyfikowanych (GMO) i zadajemy im poniższe i inne pytania.

Przypominamy, że od miesięcy trwają prace nad projektem ustawy o organizmach i mikroorganizmach genetycznie modyfikowanych, która otwiera Polskę na uprawy GMO.

Strona społeczna walczy o ustawowy zakaz dla GMO. Zarówno urzędnicy ministerialni jak i większość polityków, nie wykazują woli współpracy. Trzeba silnego zdecydowanego wspólnego głosu konsumentów, rolników, rodziców.

Prosimy Państwa o nagłośnienie tej społecznej akcji, prosimy przysyłanie do nas odpowiedzi jaki uzyskaliście od swoich posłów. Odpowiedzi posłów będą dostępne na stronie gmo.icppc.pl

Zadajmy posłom i senatorom pytania:

1. Czy popiera Pan/Pani stanowisko zdecydowanej większości Polaków, którzy chcą jeść żywność bez GMO i chcą aby Polska była wolna od GMO?
TAK dlaczego?/NIE dlaczego?
2. Czy popiera Pani/Pan ideę bezwarunkowego, ustawowego zakazu upraw GMO?
TAK dlaczego?/NIE dlaczego?
3. Rządowy projekt ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1424) ma zapis:
…Art. 49a. 1. Terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia się strefą wolną od upraw GMO.
2. Dopuszcza się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej prowadzenie uprawy GMO wyłącznie na gruntach rolnych w strefie wskazanej do jej prowadzenia na określonym obszarze, zwanej dalej strefą prowadzenia uprawy GMO,…
Jeśli ta ustawa będzie mieć taki zapis będzie Pani/Pan głosowała/głosował za tą ustawą czy przeciwko ?
Jeśli odpowiedź jest: „głosuje za ustawą”, to prosimy o odpowiedź na dodatkowe pytania:
a) Czy zna Pani/Pan przykłady udanego współistnienia upraw GMO z uprawami konwencjonalnymi i ekologicznymi?
b) Czy jest Pani/Pan gotowa/y wziąć osobistą odpowiedzialność za uwolnienie GMO do środowiska?

Wszystkie informacje o kontaktach z parlamentarzystami prosimy przysyłać na adres biuro@icppc.pl

Z pozdrowieniami,
Jolanta Dal, gospodarstwo rolne ekoturystyczne OHANADAL, radna
Edyta Jaroszewska-Nowak, Ekoland o/Zachodniopomorski, prezes, gospodarstwo ekologiczne BIOEDEN, Solidarność RI o/zachodniopomorski
Julian Rose, rolnik, pisarz, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
Jadwiga Łopata, laureatka nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel), odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi przez śp. Lecha Kaczyńskiego
Lena Huppert, Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT, prezes
Anna Szmelcer, Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO, przewodnicząca

ICPPC.pl/antygmo

 

Alarm pełna mobilizacja – posiedzenie podkomisji – uprawy GMO w Polsce – skandal

Kto żyw proszony jest o stawienie się w sejmie (czyli pod czerwoną latarnią) 8 czerwca o godz. 12:00!

8 czerwca o godz. 12:00 jest posiedzenie podkomisji w sprawie ustawy o GMO, która otwiera Polskę na uprawy GMO. Sytuacja nie wygląda dobrze bo PiS upiera się przy konieczności utrzymania zapisu o możliwości tworzenia stref UPRAW GMO. SKANDAL!

A więc poprawki strony społecznej nie zostały wzięte pod uwagę!
Musimy więc być na tej komisji aby je wymusić!

Kto może niech zgłosi swój udział do:
Poseł Jan Duda, przewodniczący Podkomisji, Jan.Duda@sejm.pl oraz
Sekretariat Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi” <krrw@sejm.gov.pl> .
I jeszcze kontakt do Przewodniczącego Komisji Rolnictwa: Jarosław Sachajko, 609 858 811, jsachajko@gmail.com

SZCZEGÓŁY:

Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1424), sala im. Wojciecha Trąmpczyńskiego (nr 106, bud. C)
Cel: Rozpatrzenie rządowego projektu ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw.
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PlanPosKom.xsp#row2

UWAGA 1! WAŻNE INFORMACJE:

Nasze – strony społecznej – stanowisko i uzasadnienie naszych prawników (skrót) tutaj:
http://www.icppc.pl/antygmo/wp-content/uploads/2017/05/stanowiskokancelarii.pdf

Projekt nowelizalcji do ustawy o GMO z naniesionymi propozycjami poprawek: http://www.icppc.pl/antygmo/wp-content/uploads/2017/05/projektnowelizacjii.pdf

UWAGA 2!
Czyli zamiast proponowanych przez stronę rządową zapisów:
„Art. 49a. 1. Terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia się strefą wolną od upraw GMO.
2. Dopuszcza się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej prowadzenie uprawy GMO wyłącznie na gruntach rolnych w strefie wskazanej do jej prowadzenia na określonym obszarze, zwanej dalej strefą prowadzenia uprawy GMO, po uzyskaniu zezwolenia, o którym mowa w ust. 3. Uprawę GMO prowadzi się zgodnie z określonymi w tym zezwoleniu warunkami, sposobem i terminem.

MY JAKO STRONA SPOŁECZNA, WYBORCY, OBYWATELE RP – DOMAGAMY SIĘ ZAPISU:
Art. 49a. 1. W  Rzeczypospolitej Polskiej wprowadza się całkowity i bezwarunkowy zakaz uwalniania GMO do środowiska (w celach komercyjnych i eksperymentalnych).

UWAGA 3! DODATKOWE propozycje naszych poprawek z uzasadnieniem tutaj:
http://www.icppc.pl/antygmo/wp-content/uploads/2017/05/poprawki.pdf

Dodatkowe informacje:
http://www.petycje.pl/petycja/12423/zakaz_uwalniania_gmo_do_zrodowiska.html

LINK do projektu ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/0/69E80A08C65303A4C12580EC006B8088/%24File/1424.pdf

Z pozdrowieniami,
Jolanta Dal, Gospodarstwo Rolne Ekoturystyczne OHANADAL, radna, podkarpackie
Edyta Jaroszewska-Nowak, Ekoland o/Zachodniopomorski, prezes, gospodarstwo ekologiczne BIOEDEN, Solidarność RI o/zachodniopomorski
Julian Rose, rolnik, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
Jadwiga Łopata, gospodarstwo edukacyjne EKOCENTRUM ICPPC, laureatka nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel),
Lena Huppert, Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT, prezes, mazowieckie
Dr Jacek J. Nowak, em. prof. SW, niezależny ekspert, doradca ICPPC

KONTAKTY:
Jolanta Dal, tel. 503 559 506 , jodal_76@o2.pl
Lena Huppert, 502 085 840, lenahuppert@wp.pl
Edyta Jaroszewska-Nowak, 609 645 386, edytaj66@tlen.pl
Jadwiga Łopata, 33 8797114, biuro@icppc.pl
Jacek Nowak, 887 027 862, jacek.nowak3@wp.pl

Jeżeli ktoś może wspomóc finansowo nasze działania prosimy wpłacać darowizny http://icppc.pl/index.php/pl/wesprzyj-nas.html
==========================

Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC, 34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl   www.icppc.pl   www.gmo.icppc.pl   www.eko-cel.pl

Gdzie mówią pieniądze tam prawda milczy

Posłowie, politycy i rząd, dokładnie tak samo jak panie uprawiające najstarszy zawód świata, dają dupy każdemu, kto im zapłaci. Płacimy im my, z naszych przymusowo zdzieranych podatków, więc nam obiecują, że jak tylko wsadzą swoje ryje do koryta to nam zrobią dobrze i będziemy żyli w raju. A potem przychodzą panowie z wielkich korporacji, ze swoimi wielkimi walizkami pełnymi pieniędzy i oczywiście panienki natychmiast zapominają o obietnicach i przyzwoitości.

Suweren, rdzenny mieszkaniec naszego kraju, dla którego te dziwki miały pracować, zostaje zdradzony, sprzedany i zamieniony w niewolnika.

O uwodzicielu naiwnych panien (a w naszym przypadku skretyniałego elektoratu POPiSu) stare, ludowe porzekadło mówi: „Jak sięga to przysięga, jak dostanie to przestanie”. Politycy dostali czego chcieli, czyli zostali wybrani, a głupia panna, czyli elektorat, wykorzystany i po fakcie ze wzgardą porzucony.

Kto ma choć trochę oleju w głowie i zdolność wyciągania logicznych wniosków z obserwacji świata ten wie, że rządy nie rządzą, one są jedynie listkiem figowym, który maskuje powszechnie znaną prawdę, że władzę nad światem już dawno przejęły wielkie korporacje i zarządzający nimi ludzie cienia. Opłacają oni hojnie wszystkie możliwe partie polityczne, dzięki czemu nie ma dla nich znaczenia, która z nich zwycięży w „demokratycznych” wyborach. Ale naiwnych, wierzących w demokrację, wciąż nie brakuje.

Suweren, zamiast zażądać natychmiastowego usunięcia prostytutek z sejmu i rządu, pokornie prosi je i błaga, żeby zechciały wywiązać się z obietnic. To jest jakaś kpina z prawa i dobrych obyczajów! Jeśli ktoś złamał warunki umowy i okazał się pospolitym oszustem należy go aresztować.

Won z sejmu na pigalak!

A oto sprawozdanie z burdelu, tylko dziwne, że nie powiesili tam czerwonych latarni:

Świat stanął na głowie – służba drze mordę na swojego pana!

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej mówi jasno i wyraźnie:

Rozdział I
RZECZPOSPOLITA
(…)
Art. 4.

  1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
  2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio

Jednak te zapisy są martwe! W sposób będący zaprzeczeniem zasad demokracji władzę w naszym kraju sprawują posłowie, urzędnicy, a nawet lekarze najniższego szczebla, którzy bezczelnie terroryzują suwerena, zapominając o tym, że to on jest ich panem i jedyną, prawowitą władzą w tym kraju!

Władza o strukturze piramidalnej została wymyślona jedynie po to, żeby było wiadomo, kogo skorumpować lub zastraszyć jeśli się opiera.

System, w którym prawa ustanawia garstka (p)osłów, których dodatkowo niewoli dyscyplina partyjna, jest idealny dla wielkich korporacji i obcej agentury. W obecnym układzie, żeby kupić dowolną ustawę oraz każde prawo wystarczy dać w łapę zaledwie kilku osobom. Równie łatwo jest się pozbyć opornych – jeśli poseł nie da się ani kupić ani zastraszyć składa mu wizytę seryjny samobójca lub jego samochód z niepojętych przyczyn, na prostej drodze, wpada na barierki powodując śmierć kierowcy.

Skorumpowani posłowie traktują nasz kraj jak swój prywatny folwark, a suwerena i prawowitego właściciela tych ziem zamieniają w zgraję upodlonych niewolników. Dla nich liczy się jedynie to, ile mogą zyskać dzięki łapówkom od korporacji. To właśnie dlatego, mimo zdecydowanego oporu narodu, w Polsce obowiązuje niedemokratyczny przymus szczepień i importu GMO.

Co się z nami wszystkimi stało, że sytuację, w której przełożony boi się swojego poddanego i zachowuje się jak jego sługa uznaliśmy za normę? Ludzie! Czas się obudzić, bo jeszcze trochę, a będzie za późno.

Jerzy Zięba, w swoim genialnym, krótkim i treściwym wystąpieniu uświadamia (p)osłom, że to my jesteśmy ich pracodawcami, bo to my im płacimy, a oni, jako nasza służba, mają obowiązek pokornie robić to, czego my żądamy.

Jak widać na poniższym filmie niektórzy (p)osłowie są przekonani, że to oni są władzą. Część z nich miała czelność wykrzykiwać wrogie słowa pod adresem Jerzego Zięby i domagać się odebrania mu głosu.