KTO NIE DOCHODZI SWOICH PRAW NIE MA ICH WCALE

Kto nie dochodzi swoich praw nie ma ich wcale – maksyma prawa rzymskiego, na którym oparte jest prawo współczesne.

Prawo jest jak płot: orzeł nad nim przeleci, wąż /szczur się prześliźnie, a bydło się zatrzyma – przysłowie chińskie

Prawo to papierowy tygrys. Boisz się go tak, jak dziecko boi się papierowej kukiełki w teatrze lalek.

To jest kącik nieustraszonej i to ona miała napisać tu wstępniak. Ponieważ jednak się z tym nie spieszy (i bardzo dobrze, bo dała mi czas na przemyślenie wielu kwestii), postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce i zrobić to za nią.

Bardzo Ci dziękuję, nieustraszona, że otworzyłaś mi oczy.

Zawsze wiedziałam, że władza działa prawem kaduka i że nie ma prawa nas okradać ani terroryzować. Ale… lęk był silniejszy niż rozum.

Początkowo nie rozumiałam, co pisze nieustraszona. Byłam tak samo zastraszona (a nawet gorzej: zahipnotyzowana), jak wszyscy, więc w ogóle nie potrafiłam sobie wyobrazić, że mogłabym nawrzeszczeć na lekarza czy przeciwstawić się policjantowi, a na samą myśl o komorniku walącym butem w drzwi nogi uginały się pode mną z przerażenia. Byłam przekonana, że komornik wpada do domu wyważając drzwi i rozbijając meble wyrzuca je przez okno na ulicę. Takie scenki, ku oświeceniu gojów, regularnie pokazują w TV, a dziennikarze komentują, że twarde prawo, ale prawo! Nie płacisz, więc wylatujesz. Takie są zasady gry!

Komornik jawił mi się jak diabeł wcielony, który może wszystko, a upokorzony i zgwałcony obywatel może tylko zacisnąć pięści w bezsilnej złości. To wyobrażenie paraliżowało moją zdolność myślenia.

Pomedytowałam nad tym i w końcu dotarło do mnie, że nie dość, że oni wszyscy (lekarze, policjanci, komornicy) są NA SŁUŻBIE i to oni mają nam SŁUŻYĆ, to jeszcze cała władza jest NIELEGALNA! Nie tylko komornik, ale również rząd i sądy – wszystko to są prywatne firmy / korporacje zarejestrowane w… Waszyngtonie! Wprost nie mogę uwierzyć, że daliśmy się wszyscy tak sterroryzować małej garstce psychopatów.

Atak jest najlepszą formą obrony.

Przestań się bać!

Obudź się, bo to, czego się boisz to tylko papierowy tygrys!

Boisz się lekarza, który cię terroryzuje, że masz natychmiast zaszczepić dziecko, a jak nie to powiadomi sanepid?

Stop!!! Zacznij myśleć!

Popatrz, jak wszystko zostało postawione na głowie! Zatrudniasz lekarza i płacisz mu za to, żeby dbał o zdrowie twoich dzieci, a on powoduje u nich ciężkie choroby, takie jak astma, atopowe zapalenie skóry, paraliż, padaczka, sepsa, autyzm, cukrzyca, nowotwory, a nawet śmierć i nie tylko się nie boi odpowiedzialności za tę zbrodnię, ale wręcz grozi ci, że powiadomi władze, żeby cię ukarały! Za co? Za to, że bronisz dzieci przed ludobójcą? A ty, zamiast natychmiast wywalić drania z pracy, wezwać policję i powiadomić prokuraturę żyjesz w lęku, że prokuratura ukarze ciebie?

Świat stanął na głowie!

Tego nawet Orwell by nie wymyślił!

Policjant jest na SŁUŻBIE, a ty nazywasz go panem władzą! On nie jest władzą! On jest na służbie, więc mu to przypomnij i przywołaj go do porządku, żeby zachowywał się jak należy. Zobaczysz, jaki stanie się grzeczny, kiedy się przekona, że się go nie boisz i znasz swoje prawa.

Jeśli żądają od ciebie zapłaty abonamentu telewizyjnego z ogromnymi odsetkami za zwłokę wpadasz w panikę i lecisz grzecznie płacić?

Stop!!!

To jest nielegalne! Nie zawierałeś żadnej umowy ze spółką TVP SA. Ustawa o tzw. abonamencie dotyczyła TVP która była w PRL-u firmą państwową. Przekonasz się o tym, jeśli wyślesz im krótkie i grzeczne pismo o następującej treści:

W związku z otrzymanym pismem z UP Z…………….. z dn …………….., na podstawie art. 73 k.p.a wnoszę o wydanie z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów dokumentów, na podstawie których wysunięto wobec mojej osoby roszczenia zawarte w w/w. piśmie . Uwierzytelnione kopie proszę przesłać na mój adres pocztowy

Teraz będzie opowieść dla twardzieli i orłów, czyli dla tych, którzy nie mają innego wyjścia, bo wszczęto przeciw nim egzekucję komorniczą. Masz dwa wyjścia: albo robisz, co ci komornik każe i jesteś przegranym bankrutem (i tak będziesz, jeśli nie wiesz o tym co poniżej) albo podejmujesz ryzyko i odważnie robisz to, co opisała mi nieustraszona (ona to wypróbowała osobiście).

No name no game, czyli nigdy nie podawaj swojego nazwiska tym, którzy są na służbie, a zachowują się jak władza.

Nikomu nie życzę zatargu z fiskusem ani tym bardziej nie namawiam do próby sił, ponieważ nie przećwiczyłam na sobie tego, co tu napiszę, ale mamy czasy jakie mamy i ludzie masowo popadają w problemy finansowe. Jeśli zawita w twoje gościnne progi komornik, nie wpuszczaj go do domu i nigdy, przenigdy nie podawaj mu na żądanie swojego imienia i nazwiska. Wiedz, że jeśli podasz mu swoje imię i nazwisko lub dowód osobisty sam wyrzekasz się swoich praw! W tym momencie wyrażasz zgodę na egzekucję! Nie odpowiadaj na pytanie o nazwisko, on nie ma prawa cię o to pytać, bo nie jest przedstawicielem żadnej rządowej instytucji. Poproś, żeby okazał legitymację, ale nie służbową, lecz wydaną przez instytucję rządową (masz prawo to zrobić). Niech udowodni, że jest pracownikiem rządu. W rzeczywistości jest to facet pracujący dla prywatnej korporacji. Nie podpisywałeś umowy z tą korporacją, więc jeśli ona wysuwa wobec ciebie jakieś żądania zażądaj od niej kopii umowy, jaka was łączy, a przede wszystkim niech ci komornik przedłoży prawomocny wyrok sądu, ale ważna uwaga: PODPISANY IMIENNIE PRZEZ SĘDZIEGO, KTÓRY GO WYDAŁ. Nie ma to być nieczytelny kulfon anonimowego sekretarza sądu (zauważ, że na rzekomym wyroku nie ma nawet nazwiska tego sekretarza), który poświadcza zgodność podpisów na wyroku. Ma to być oryginał wyroku, z podpisem sędziego! I pamiętaj! To jeszcze nie koniec. Bo komornik jest cwany. Nie spuszczaj pary z kotła, wierząc, że skoro parch odchodzi jak niepyszny, to znaczy, że został pokonany. Ta menda, stojąc już w otwartych drzwiach, zada ci podstępne pytanie: „czy pan/i nazywa się (wpisz tu swoje imię i nazwisko)?” Jeśli z radości wykrzykniesz „tak” to już po tobie! Przegrałeś i musisz się przygotować, że rzuci cię na glebę, a mieszkanie splądruje lub zdemoluje.

Jeśli komornik straszy cię wezwaniem policji uprzedź go i sam ją wezwij. Przyda ci się pomoc gliniarzy, gdy on będzie cię próbował sterroryzować lub szantażować. Zażądaj spisania protokołu i wyjaśnij, że potrzebujesz tego, żeby zaskarżyć drania w prokuraturze. To powinno ostudzić jego zapędy.

A dlaczego na wyroku ma być podpis sędziego, a nie poświadczenie anonimowego sekretarza sądu? Bo sąd też jest firmą (korporacją), więc nie masz z nim umowy, że ma prawo cię sądzić. Sędzia nigdy nie podpisze wyroku, bo się boi, że powiadomisz prokuraturę za łamanie przez niego prawa. Proste?

To jest tak cholernie proste, że aż nie można w to uwierzyć. To się wprost w głowie nie mieści! Ja nie mogłam tego w ogóle zrozumieć. Nieustraszona tłumaczyła mi jak krowie na rowie, a do mnie nic nie docierało!

Nigdy nie walcz z systemem na ustalonych przez niego zasadach. Nie walcz w sądzie, bo sądy są fabryką talmudycznego bezprawia. Tam się wydaje niesprawiedliwe wyroki przeciw głupim lemingom i gojom. Nie masz tam żadnych szans. Nie zatrudniaj adwokata, bo nie tylko ci nie pomoże, ale cię zrujnuje. Ignoruj wezwania, odsyłaj je i czekaj. Na co? Na komornika! Jak przyjdzie potraktuj go w opisany sposób. I nie daj się zastraszyć!

Oczywiście wyżej opisana sprawa dotyczy przypadku, kiedy komornik przychodzi z papierkiem bez podpisu sędziego. Nie mówimy tu o przypadku, kiedy popełniliśmy przestępstwo narażając bliźniego na straty finansowe lub niebezpieczeństwo! (To byłoby złamaniem prawa naturalnego, które nakazuje nie krzywdzić bliźniego].

Oto komentarz Piotrasa w tej sprawie:

Tak, ZUS, rząd, i ta cała ferajna cwaniaków to zarejestrowane korporacje, sąd i cały ten burdel to też korporacje, komornik pojawiający się w drzwiach albo jego korespondencje to też biznes. Jest tylko trochę zasad obowiązujących w tym biznesie, których niestety trzeba się trzymać, jeżeli chcemy wyjść obronną ręką z tych potyczek.

Sędzia nie ma prawa sadzić nas: zależy jaki sędzia, i zależy jaki jest tzw. CLAIM, czyli pozew. Sędzia korporacyjnego RP będzie nas sądzić na podstawie przypuszczeń, że w trakcie popełnienia wykroczenia ( proszę zauważyć różnicę między wykroczeniem, a przestępstwem – to dwa różne światy) działaliśmy jako pracownik RP, łamiąc zasady korporacyjnego RP czyli ustawę. Taki sędzia ma mnóstwo powodów, żeby tak myśleć, – chociażby okazany dowód policjantowi podczas przechodzenia na czerwonym, bądź prawa jazdy przy drogowym wykroczeniu – te dokumenty są obowiązkowe tylko dla pracowników RP.

Sędzia działający na podstawie pozwu o przestępstwo, gdzie jest OSOBA POSZKODOWANA, jak najbardziej ma prawo zmusić nas do wzięcia udziału w procesie i do odsiadki jeżeli będzie wyrok skazujący.

Nie wolno mieszać tych 2 jurysdykcji, korporacyjna fikcja ustawowa to nie to samo co przestępstwo, gdzie ktoś żywy został poszkodowany.

Wracając do komorników, mimo tego, że to są fikcyjne byty-korporacje, oni muszą działać jawnie i zgodnie z prawem. Otóż – prawdą jest, że musi być wyrok sądu, wyrok poprzedzony procesem, gdzie osoba „dłużnik” ma prawo do obrony, wyrok musi być podpisany czytelnie i funkcja osoby podpisującej jawnie określona, a to dlatego, że ta właśnie osoba bierze na siebie pełną odpowiedzialność za prawdziwość tego wyroku. Żaden pajac w urzędzie nie ma prawa wydać takiego wyroku! Tylko sędzia, i tylko po uprzednim procesie.

Jeżeli komornicza gnida zjawia się z kawałkiem papieru i jakimiś nie oznaczonymi bazgrołami – dzwonić po policję natychmiast. Wcześniej poprosić o imię, nazwisko i jeżeli to możliwe – proszę zanotować jego datę urodzenia – to jest potrzebne, żeby zlokalizować poprawnie jego osobę prawną.

Potem zadzwonić po policję i kazać go aresztować za próbę wyłudzenia. Jeżeli policjant odmówi, poprosić o jego dane i zadzwonić po inny patrol, a temu powiedzieć, że zostanie dodany jako oskarżony do pozwu o wyłudzenie pieniędzy i również za odmowę pełnienia swoich obowiązków jako stróż prawa.

Jeżeli komornik pojawia się z nakazem sądowym – to teraz pytanie, czy odbył się proces, czy franca w todze stempluje wszystko jak leci, cokolwiek kumpel z banku jej podsunie – tu też są co najmniej 2 scenariusze.

Jeżeli proces się odbył i zostało udowodnione komuś, że nie dotrzymał swoich zobowiązań biznesowych – wtedy taka windykacja jest niestety możliwa. Gdyby tak nie było – w jaki sposób mógłbym odebrać swoje należności, jeżeli ktoś dla kogo pracowałem długie tygodnie postanowił mi nie zapłacić?

Wszystko zależy od tego, co jest sednem takiej sprawy, czy odbył się proces, czy był wyrok itd., nie wszystko wrzucamy do jednego wora, bo może się okazać, że będzie problem.

Nie ignorujemy również pism, zwłaszcza poleconych – to jest 1-sza zasada. Ktoś rości sobie jakieś prawa, do naszej uwagi, majątku bądź naszego czasu. Ten ktoś może mieć prawdziwe prawo do tego, a może być to tzw. totalna bania. Nie dowiemy się jak będziemy ignorować pisma. Jest jeszcze ważniejszy aspekt – są pisma napisane w odpowiedni sposób – tzw. self authenticating contract, czyli pismo, które w razie braku odpowiedzi, zostaje uznane za prawdziwe. To jeden z trików commerce, działa, proszę mi wierzyć.

Przyklad:

Jaś pracował cały miesiąc dla firmy Adama. Adam nie zapłacił Jasiowi za pracę, Jaś pisze do Adama o zwrot pieniędzy i tym samym ustala fakty w tej sprawie drogą administracyjną – na razie po stronie prywatnej:

„Drogi Adamie, przepracowałem w twojej firmie okres od….do… na wcześniej ustalonych warunkach (patrz umowa o prace podpisana przez nas obu w dniu….). Po zakończeniu tejże umowy, nie otrzymałem wynagrodzenia za moja prace w wysokości…. Proszę o uiszczenie zaległej wypłaty na moje konto….w ciągu 10 dni od otrzymania tego pisma. Jeżeli nie zgadzasz się z tym co piszę i uważasz, że nie należą mi się te pieniądze proszę o odpowiedź w ciągu 7 dni listem poleconym na mój adres…..

Proszę również o uzasadnienie prawne swojej postawy i odmowy zapłaty za moją wykonaną pracę.”

Adam dostaje takie pismo, nie ma zamiaru zapłacić Jasiowi, Jas wysłał listem poleconym (zawsze! ) i ma dowód doręczenia. Odpowiedzi nie ma, bo Adam wywalił pismo do śmieci. Co się dzieje prawnie?

Adam nie tylko zgodził się na to, że Jasiowi należy się wyplata zgodnie z umową, Adam świadomie postanowił zrobić Jasiowi krzywdę nie wypłacając mu należnych pieniędzy, przez co nastąpiła lawina negatywnych zdarzeń w życiu Jasia: nie zapłacił za mieszkanie, odsetki, brak jedzenia dla dzieci itp, itd.

Jaś nie tylko stawia Adama w b. złym świetle prawnie, Jaś ustala fakty w sprawie drogą administracyjną, to bardzo ważny proces.

Więc wyrzucanie pism z automatu – to nie jest dobry pomysł. Poza tym – tu jest szansa nie tylko odwalić komornika za bezprawne działanie i próbę wyłudzenia, tu można na tym zarobić.

Jest dokument, który się nazywa „Fair debt collection practises act”, który umożliwia zadanie zadośćuczynienia od firmy windykacyjnej za bezprawną windykację. Proces jest dość prosty – a zadośćuczynienie to 3+1. Czyli komornik chciał wyłudzić 1000 zł, składamy pozew po uprzednim procesie administracyjnym na sumę 4 000 zł.

POWIĄZANE LINKI:

Musisz wyrazić swoją zgodę na to, żeby być rządzonym

Przekręt wszechczasów część I – czyli o tym, czym jest akt urodzenia, rejestracja, strawman, osoba prawna, korporacja, zaginiony na morzu oraz o tym, że rodząc się stajesz się współwłaścicielem dóbr swojego kraju, który gwarantuje ci zadośćuczynienie za wszystkie nieumyślne szkody i wypadki. Przesłane przez Piotrasa (następne części znajdziesz klikając na link pod spodem każdego odcinka).

Wszystkie odcinki „Przekrętu wszechczasów” na Dropboxie (na razie oczywiście jeszcze nie wszystkie, bo Piotras wciąż pisze, więc zaglądajcie tu po aktualizacje).

„Przekręt wszechczasów” na chomiku (tu również zaglądajcie po aktualizacje).

Babilon upadł! o tym, w jaki sposób jesteśmy pozbawiani praw i kontrolowani przez oszukańczy system.

Kochający rodzic nie szczepi swoich dzieci ważna instrukcja jak uwolnić się raz na zawsze od terroru przychodni, sanepidu, wojewody i sądów wydających wyroki niezgodne z prawem.

————————————————

Więcej informacji o wolności znajdziesz na blogu bladymamut.wordpress.com

Materiały na temat suwerenności globalnej i osobistej

Podręcznik Globalnej Suwerenności – Johny Liberty

A więc mówią, że złamałeś prawo… Jak kwestionować władzę prawną

Prawo (morskie) nie dotyczy żywych wolnych istot ludzkich tylko otępiałych niewolników (fragment filmu Kymatica):

Poznaj swoją KUKŁĘ:

Prawda o twoim akcie urodzenia (Kanada)

Dean Clifford – napisy PL – Your Rights, Trusts, and how to enforce them Series 1

Dean Clifford – napisy PL – Your Rights, Trusts, and how to enforce them Series 2

UNGRIP – UNIEZALEŻNIENIE – napisy PL

Santos Bonacci – Prawo i Język 1/2 – Religia i polityka Połówki tego samego jabłka

Zrozum kim jesteś i zacznij ujarzmiać matrixa prawno-bankowego – Aleksander Berdowicz (całość)

Stare Niemcy:

Pogromcy IIuzji: Bundesrepublik Deutschland czyli przekręt stulecia. O tym jak zamieniono całe państwo w firmę. Część I

Część II, część III

Nowe Niemcy:

Komentarz Piotrasa do powyższego filmu:

A propos filmiku o „nowych Niemcach” – bardzo ciekawe, lecz jak najbardziej prawdziwe i zgodne z prawem. Jeżeli chodzi o to, czy ten twór jest naprawdę stworzony jako alternatywa wobec chorej rzeczywistości, czy to tylko kontrolowana opozycja – nie wiem tak naprawdę. Ale chciałbym skorzystać z możliwości, aby powiedzieć kilka słów na ten temat. Dzisiaj ludzie nie rozumieją, jaki jest ich status i z czym się wiąże, i jak do tego doszło. Dziś bardzo chętnie sami nazywamy się OBYWATELAMI, nie mając zielonego pojęcia, co tak naprawdę mówimy. Obywatelami czego? Obywatel to status prawny, taki który wiąże się z przywilejami i masą zobowiązań, czy my rozumiemy jakich? Nie, a już na pewno nie na dużą skalę. Polska to republika – czy ja jestem obywatelem republiki? Jeśli tak, to super, prawa jednostki w systemie republiki są święte… to ja dzisiaj wypisuję się z płacenia podatków… rozumiecie do czego zmierzam? No a jak nie, to jestem obywatelem Polski demokratycznej – czyli korporacyjnego bytu RP, gdzie jestem zredukowany do numeru PESEL i nie mam dosłownie żadnych praw naturalnych, wyłącznie przywileje ustawowe – to jaki ja jestem obywatel? To jest kompletny kocioł i nikt nie rozumie prawie już nic z tego.

Wracając do filmu i Nowych Niemiec. Mi osobiście nie wydaje się to być prawdziwy byt, raczej mała próba przejęcia strumienia wkurzonych ludzi. System pęka, więc dają trochę od siebie, na swoich zasadach, żeby zobaczyć, czy tę nową hordę wkurzonych da się ujarzmić i pokierować gdzie trzeba, mam nadzieje że się mylę i ten pesymizm umrze szybko, czas pokaże.

Teraz strona prawna tego zjawiska. Przynależność państwowa (zwłaszcza w obecnym, korporacyjnym systemie demokracji), a status rdzennego mieszkańca, to dwa zupełnie różne byty. Rdzenny mieszkaniec, tzw. NATIVE ma najwyższy status w prawie naturalnym, ten człowiek żyje tam, gdzie się urodził, ma prawo do zasobów ziemi i wszystkiego, co ta ziemia ze sobą niesie. Jest nietykalny, nikt nie może go pozbawić tego statusu, nieważne co zrobi (oczywiście pójdzie siedzieć za zbrodnie przeciwko drugiej osobie – to jasne). Nikt nie ma prawa mu zabronić wyjechać ani wrócić, jak mu się spodoba.

Przynależność państwowa/polityczna to zupełnie inna para kaloszy. BODY POLITIC, państwo, koncept, idea, twór, nie musi być powiązany geograficznie z ziemią, kawałkiem na mapie świata. Wystarczy, że przynajmniej 2 ludzi wyrazi jasno cel swojej unii, wspólnego działania, zgodności co do zasad rządzących tym nowym tworem i już mogą zarejestrować ów twór na mocy prawa międzynarodowego – zupełnie tak, jak to zrobili Niemcy. Nie potrzeba żadnego starego prawa z Monte Video, to jest tylko dywersyjna bzdura mass mediów, każdy może to zrobić. Takie nowe państwo może mieć wszystko, czego potrzebuje, nawet swoją walutę, ekonomię, system prawny itd. Jutro grupa Polaków może wypisać się z RP i założyć swoją społeczność, taką która nie podlega jurysdykcji RP. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale to jest możliwe. Nie trzeba nawet oddawać dowodu, paszportu i prawka, żeby móc kontaktować się i robić biznes ze światem zewnętrznym – korporacją RP. Po prostu maksymalnie ograniczyć używanie statusu pracownika RP, tylko wtedy, kiedy nam pasuje, potem idzie do szuflady, zupełnie jak licencja elektryka, mogę jej używać, żeby pracować, a mogę pracować prywatnie, bez żadnej licencji, jeżeli druga strona się na to zgadza (do tego będzie nawiązane w temacie podatków).

Zobaczymy, co wyniknie z tego państwa w państwie. Ja osobiście nie sądzę, żeby pierwsza dama systemu – jaśnie pani Makrela pozwoliła takie pomysły trenować pod jej nosem. Ale mam nadzieję, że się mylę.

Obywatel ma prawo zatrzymać policję, bo policja jest na SŁUŻBIE u obywateli.

Obywatele utrzymują policję ze swoich podatków. Policja ma stać na straży bezpieczeństwa obywateli i nie ma prawa ich terroryzować. Skoro policjant jest NA SŁUŻBIE to musi się zachowywać jak służba (tak samo zresztą jak lekarze, którzy są SŁUŻBĄ zdrowia).

Piotr Biedka – kanał na YouTube o przemocy policyjnej i jak sobie z tym radzić

Jeśli o czymś zapomniałam proszę o przypomnienie

Dla znających angielski strona z poradami, jak radzić sobie z systemem: http://marcstevens.net/

447 myśli nt. „KTO NIE DOCHODZI SWOICH PRAW NIE MA ICH WCALE

  1. Przepisy są bzdurne, ale moim zdaniem stopniowo ogranicza się wolność człowieka – stopniowo, bo radykalne ograniczenie wywołałoby duży bunt. Oczywiście uważam też, że włażenie obcych ludzi do domu celem sprawdzania śmieci jest co najmniej nie na miejscu. Można byłoby się powołać na nienaruszalność mieszkania i czci, ale z drugiej strony ustawa ogranicza nam tę możliwość. Tu właśnie tkwi problem – w bzdurnych przepisach, które tworzą nam w Sejmie. Najlepiej więc wypisać się z interesu segregowania, nikt nam wtedy do domu nie ma prawa wejść – a jak chcemy segregować to i tak to robić możemy, przecież nie potrzeba nam do tego oficjalnego oświadczenia czy pozwolenia.

  2. Dopowiem: wiem, że abonamentu płacić nie należy, ponieważ brak podstawy prawnej. Ale co zrobić, jeśli zostanie on wliczony do opłat za prąd lub czynsz? Oczywiście listonosza do domu nie wpuszczę, chodzi o to, jak się wybronić przed takimi opłatami?

  3. Moim zdaniem zrobienie domniemania, że każdy z nas posiada telewizor i to ma niby być podstawą do nakładania dodatkowego podatku (bo tak to trzeba nazwać), jest co najmniej śmieszne. Póki jednak nie mamy nawet projektu właściwego przepisu odnośnie tego „cudownego” pomysłu, póty nie mogę nic konkretnego poradzić. Na tę chwilę mogę podpowiedzieć, że każde prawie każde domniemanie prawne można obalić – wystarczy zebrać jakichś świadków, zrobić zdjęcia, na czas ewentualnej kontroli schować telewizor do piwnicy 😉

    Tak jak piszesz Mario – listonoszy nie wpuszczamy do domu, tylko przyjmujemy przed drzwiami 🙂 W ten sposób chronimy się przed wpadką odnośnie tego, że jednak mamy telewizor. Odradzam też spisywanie jakichkolwiek oświadczeń, co do tego że nie mamy telewizora czy jakichkolwiek innych związanych z abonamentem tv. W tym przypadku, jeśli do tej pory nikt się o nas nie upominał, to siedzimy dalej cicho.

    Wracając jeszcze do pomysłu przymusowego abonamentu dla wszystkich – moim zdaniem to jednak nie przejdzie, bo ludzie się wkurzą. Poza tym nie tak dawno mieli wprowadzić obowiązkową opłatę od licznika, a nic z tego nie wyszło. Tu będzie moim zdaniem podobnie – zbyt trudno zrobić dobry przepis na tego typu sytuację, a nawet jeśli się uda, to zawsze mamy jakieś luki. Przykładowo, jeśli zaczną nam doliczać opłaty do gazu czy prądu związane z posiadaniem TV, to zawsze możemy najpierw napisać, że odbiornika żadnego nie mamy. Póki co nikt nie może tego nam zrobić, bo nie ma co do tej materii żadnych przepisów. Jeśli jednak takowe się pojawią, to będziemy myśleć – na pewno coś wykombinujemy 🙂

  4. Odbiornik mogę mieć, ale nie do oglądania TV. Mogę sobie na nim oglądać filmy z YT lub z DVD lub podłączyć do niego laptopa, bo lubię mieć duży monitor. I niech mi udowodnią, że oglądam telewizję!

    Moim zdaniem najlepiej by zrobili, gdyby zakodowali sygnał TVP i każdy kto chce to oglądać musiałby płacić. Ale tego nie zrobią, bo nikt by nie zapłacił! Przecież „misja społeczna” telewizji polega na tym, żeby prać mózgi lemingów, więc musi być za darmo! No i jeszcze reklamy – jak chcą abonamentu to won z reklamami! W necie tak przecież jest, że jeśli chcesz się pozbyć reklam musisz wykupić płatną wersję programu. Dlaczego telewizja miałaby działać inaczej?

    Cały czas próbują wymusić te opłaty. Z licznikami nie wyszło, bo ludzie się wkurzyli. Chyba baki się rewolucji, więc kombinują na inne sposoby. Nikt nie musi płacić abonamentu bo nikt nie ma podpisanej umowy.

    W ogóle to coraz więcej „podmiotów” dąży do tego, żeby zmuszać ludzi siłą (pod groźbą kary i więzienia) do używania ich wyrobów! Szczepionki, GMO i różne usługi stają się obowiązkowe i odmawia się człowiekowi prawa do niekorzystania z nich!

  5. Cała ta opłata bazuje nie na płaceniu za oglądanie telewizji, lecz za posiadanie odbiornika radiowego lub telewizyjnego. To jest taka podwójna opłata za to, że kupiliśmy dobie sprzęt rtv do domu, nawet jeśli on stoi latami w piwnicy. Wg mnie to jest celowy zabieg i podwójna opłata za kupno odbiornika, która nie powinna mieć miejsca. Wydaje mi się jednak, że przymusowy abonament nas nie czeka, przynajmniej przez najbliższy czas. Pomysł z kodowaniem sygnału TVP jest genialny – wtedy kto chce oglądać, niech płaci. Jestem przekonany, że wtedy w TVP posypałyby się zwolnienia, bo trzeba byłoby szukać oszczędności. Oglądalność spadłaby na łeb, na szyję. Póki co nie przejmujmy się takimi pomysłami, jak teraz i czekajmy na rozwój wydarzeń – jak coś będziemy myśleć. Na razie nie wpuszczamy listonosza do domu i mamy spokój 🙂

  6. @ Lavo: kto nie dochodzi swoich praw nie ma ich wcale… koleżanka mojego syna wynajęła mieszkanie w Warszawie, w samym centrum. Mieszkanie było dziwnie tanie. Po ok. roku mieszkania na ścianie pojawiło się kilka czarnych punktów. Po dalszych kilku miesiącach wylazł grzyb. Piętro wyżej mieszkają 2 Azjatki, które stale zalewają mieszkanie. Nie wiem dokładnie o co tam chodzi, właściciel mieszkania podobno interweniował w administracji, ale chyba nic nie zdziałał, więc odpuścił. Ogranicza się tylko do odmalowywania mieszkania i dawania ogłoszenia, że mieszkanie jest do wynajęcia. Żeby było straszniej poprzednia lokatorka, starsza pani, zmarła. Zostawiła mnóstwo garnków i talerzy, musiała więc umrzeć jakoś niespodziewanie. Koleżanka syna zaczęła chorować i jest przekonana, że to z powodu grzyba. Kombinuje, żeby uprać dywany, bo śmierdzą. Dla mnie to jest bez sensu, bo to jest tylko malowanie trupa. Boję się, że i ona może ciężko zachorować, a na razie straciła pracę z powodu złego stanu zdrowia. Moim zdaniem padła ofiarą oszustwa, bo wprowadziła się do mieszkania, którego stan stanowi zagrożenie dla jej zdrowia i życia, a właściciel wiedział o tym i jej nie uprzedził, czyli ją oszukał. Jest jakiś sposób na takich?

  7. @Mario – wieczorem postaram się odpowiedzieć, a jeśli nie zdążę to jutro z rana 🙂

  8. Jestem takiego samego zdania jak Ty – najlepiej, aby ta koleżanka jak najszybciej stamtąd uciekała, bo zniszczy sobie zdrowie (zarodniki takiego wieloletniego grzyba na bank są w powietrzu i dostają się w każdy kąt mieszkania i do płuc osób tam przebywających). Odnośnie jednak kwestii prawnych – możemy przyjąć, że lokal ma fizyczne wady ukryte, czyli ten nasz grzyb. Właściciel lokalu wiedział o tym, bo próbował załatwić coś w administracji (na pewno możemy zdobyć na to jakieś papiery), jednak nie uprzedził o tym tej koleżanki, choć miał taki obowiązek. Jeśli w umowie najmu nic nie ma na temat grzyba, to koleżanka ma prawo skorzystać z tzw. rękojmi. A co dokładnie jej przysługuje?

    – prawo żądania obniżenia czynszu za czas trwania wad, a gdyby czynsz zapłacił z góry, zwrotu odpowiedniej jego części;
    – jeżeli zaś wada lokalu jest tak znaczna, że czyni niemożliwym korzystanie z wynajętego lokalu (ja bym celował właśnie w to, bo przecież malowanie nie usuwa grzyba tylko czyni go jedynie niewidzialnym, a grzyb jak krążył po domu, tak krąży), najemca może wypowiedzieć najem bez zachowania terminów wypowiedzenia, a gdyby wadę dało się usunąć, uprawnienia powyższe przysługuje mu dopiero po bezskutecznym upływie odpowiedniego czasu, po zawiadomieniu wynajmującego, gdy ten ostatni wady nie usunął.

    Czyli podsumowując, koleżanka ma prawo natychmiastowego wypowiedzenia najmu, do czasu aż nie znajdzie sobie nowego mieszkania, niech żąda zmniejszenia czynszu, albo oddania już tego co zapłaciła.

  9. Dzięki. Ludzie nie egzekwują swoich praw. Nie wiem czego się boją, może przewlekłości procesu dochodzenia swoich praw? Albo że właściciel mieszkania na nich nakrzyczy? Albo że ich wyrzuci? Właściciel mieszkania jak widać również nie potrafi zawalczyć o swoje, bo przecież powinien wystąpić na drogę sądową przeciwko sąsiadowi z góry, który obowiązany jest do zdyscyplinowania tych azjatyckich lokatorek albo wyrzucenia ich na zbitą twarz, wyremontowania lokalu swojego i położonego niżej i być może wypłaty jakiegoś zadośćuczynienia. Nie rozumiem, dlaczego ludzie nie walczą o swoje? Przecież postępując w taki sposób narażają się na poważne straty. Jak grzyb zupełnie stoczy to mieszkanie to je w ogóle stracą i nie będą mieli z niego żadnego pożytku.

  10. Tu masz całkowitą rację, właściciel mieszkania ma zdecydowanie większe możliwości względem tych Azjatek. Czemu z nich nie korzysta? Tego to już nie wiemy

  11. @ Lavo: znowu mam pytanie. Ja coraz mniej rozumiem ze świata, który nas otacza!!! Jak to w ogóle jest możliwe, że rządowi doradcy od spraw szczepień, będący w jawnym konflikcie interesów, ponieważ są opłacani przez producentów szczepionek, mogli pozwać Fundację Stop NOP, a dokładnie jej szefową za to, że ujawniła ten fakt w petycji? Skoro konflikt interesów jest niezgodny z prawem, to kto tu kogo powinien pozwać i dlaczego w ogóle sąd przyjął tę sprawę zamiast ją z marszu odrzucić? Albo postawić w stan oskarżenia tych cwaniaków? Ja tego zupełnie nie rozumiem. Po prostu głupia jestem.

  12. Mario, a możesz mi przybliżyć ten temat? Za co dokładnie rządowi doradcy pozwali szefową fundacji? Za to, że wskazała ona, iż owi doradcy pozostają w konflikcie interesów, bo są opłacani przez producentów szczepionek (bo tak zrozumiałem)?

  13. Tak, właśnie o to, że Justyna napisała, że są w konflikcie interesów i podała ich nazwiska i stanowiska. Grzesiowski ją pozwał, ale nie wiem dokładnie o co, chyba o zniesławienie czy o coś równie bezsensownego. Najpierw odbyła się rozprawa pojednawcza, kiedy to sąd zaproponował, żeby Justyna przeprosiła te osoby, ale się nie zgodziła, więc teraz (13) będzie normalna rozprawa. Mogę ci przekleić z Facebooka co Justyna pisze na swoim profilu.

    To jest ta petycja https://astromaria.wordpress.com/2016/04/30/petycja-do-rzadu-stop-lobbystom-koncernow-farmaceutycznych-w-administracji-publicznej/

    A tu są nazwiska tych typków
    Członkowie Pediatrycznego Zespołu Ekspertów do Spraw Programu Szczepień Ochronnych – powołanego zarządzeniem Ministra Zdrowia i dowody na współpracę z koncernami farmaceutycznymi:
    • prof. dr hab. n. med. Ewa Bernatowska – Zastępca przewodniczącego Zespołu http://www.podyplomie.pl/?id=apd_imm_program (grant edukacyjny firmy Baxter Polska)
    • dr n. med. Paweł Grzesiowski – Sekretarz Zespołu, po opuszczeniu stanowiska w Narodowym Instytucie Leków założył prywatną Fundację Instytut Profilaktyki Zakażeń o koniecznych do wyjaśnienia źródłach finansowania. http://www.antybiotyki.edu.pl/pdf/RekomendacjeA42009.pdf (wykłady dla GSK, Polfa)
    • prof. dr hab. n. med. Jacek Wysocki – członek Zespołu
    http://www.gsk.com.pl/o_firmie/dzialalnosc_naukowa_stala_oferta.html (stała oferta wykładów i warsztatów na stronie GSK)
    http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S003139391070010X
    (uczestniczył w badaniach klinicznych, wykładach sponsorowanych oraz korzystał z pomocy finansowej przy wyjazdach na kongresy naukowe od kilku firm produkujących szczepionki)
    • dr hab. n. med. Teresa Jackowska – członek Zespołu oraz Krajowy Konsultant ds. Pediatrii, a także doradca ”społeczny” Rzecznika Praw Dziecka
    http://www.bip.mz.gov.pl/ministerstwo-zdrowia/oswiadczenia-konsultantow-w-ochronie-zdrowia (według swojego oświadczenia wykonuje zajęcia zarobkowe zlecone przez producentów szczepionek Pfizer, MSD, GSK i Novartis)
    • prof. dr hab. n. med. Leszek Szenborn – członek Zespołu
    http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S003139391070010X (honoraria za wykłady/konsultacje, finansowanie uczestnictwa w konferencjach i kongresach naukowych (MSD i GSK), prowadzenie badań klinicznych (GSK))
    • prof. dr hab. n. med. Anna Bręborowicz – członek Zespołu
    http://www.gsk.com.pl/o_firmie/dzialalnosc_naukowa_stala_oferta.html (stała oferta wykładów i warsztatów na stronie GSK)
    Oraz:
    • prof. dr hab. med. Waleria Hryniewicz – Kierownik Zakładu Epidemiologii i Mikrobiologii Klinicznej w Narodowym Instytucie Leków – http://www.antybiotyki.edu.pl/pdf/RekomendacjeA42009.pdf (grant naukowy GSK)
    • Dorota Zawadzka – doradca społeczny Rzecznika Praw Dziecka – współpraca z producentem szczepionki przeciw rotawirusom http://www.bialystokonline.pl/superniania-poprowadzi-warsztaty-w-bialymstoku,artykul,71847,9,1.html oraz producentem margaryny https://www.youtube.com/watch?v=uRnOilSRrvY
    • Krzysztof Łanda – prezes Fundacji Watch Health Care finansowanej przez koncerny farmaceutyczne, który został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia
    http://www.korektorzdrowia.pl/wp-content/uploads/fundacja-watch-health-care-sprawozdanie-z-dzialalnosci-za-okres-od-1-stycznia-2013-do-31-grudnia-2013.pdf.pdf

  14. Moim zdaniem pozew przeciwko szefowej fundacji jest bezzasadny. Przecież jasno i dobitnie opisała powiązania osób z rządu z poszczególnymi firmami farmaceutycznymi, co więcej wskazuje nawet konkretne dowody. Nie ma więc mowy o pomówieniu czy zniesławieniu tych osób. Sąd zamiast nakazywać kobiecie przepraszanie, powinien zamknąć całą sprawę. Już w samej Konstytucji mamy zapis, że poseł powinien być niezależny, bo nie wiążą go żadne instrukcje od swoich wyborców, a pozostawanie w zależności od konkretnej firmy (np. farmaceutycznej) daje wysokie podstawy przypuszczać, że o niezależności nie może być mowy. Widać, że mamy tu istne pomieszanie – zamiast sprawdzać jakieś niejasne powiązania na szczeblu władzy ogólnopaństwowej, próbuje się niszczyć osobę, która to zauważa i to co najlepsze w zgodzie z obowiązującym prawem.

  15. No właśnie! Na mój babski rozum sprawa jest oczywista i w ogóle nie powinna być rozpatrywana przez sąd. Dlatego ja mam bardzo brzydkie podejrzenia, że coś tu mocno śmierdzi. Czy oni przypadkiem celowo nie bawią się w kotka i myszkę z tymi wakcynologami, żeby odwlekać w nieskończoność rozwiązanie prostego przecież problemu przymusu szczepień? Uważam, że fundacja powinna wytoczyć kilka widowiskowych procesów tym draniom i tym sposobem raz na zawsze wymusić zniesienie obowiązku szczepień. Albo zamiast doradzić terroryzowanym przez lekarzy i sanepid rodzicom to, co ja piszę, czyli, żeby pozwali do sądu sanepid, wojewodę, a nawet sędziego, który wydał niezgodny z prawem wyrok i uzyskali sądowy wyrok, że nie muszą szczepić dzieci oni im radzą, żeby pisali odwołania i słali do urzędów jakieś dziesiątki, a nawet setki pism. Zamiast załatwić swój problem skutecznie i szybko rodzice żyją w ciężkim stresie, bo nie wiedzą kiedy dopadnie ich ciężka łapa systemu. W tym momencie zaczynam tracić zaufanie do wszystkich fundacji, bo oni chyba robią kasę na nicnierobieniu, identycznie jak lekarze – nie opłaca się chorego wyleczyć, bo to oznacza stratę klienta i zarobku. Fundacja daje możliwość zarobku, więc nie będzie odcinać gałęzi, na której siedzi. Gdyby zniesiono przymus szczepień fundacja musiałaby się rozwiązać. Kurde, jakie to wszystko obrzydliwe :shock:.

    Nie wiem, czy mogę cię jeszcze trochę wykorzystać? Chodzi mi o to, żebyś napisał w kilku słowach, z punktu widzenia prawnika, co musi zrobić rodzic, który otrzymał właśnie wezwanie do zapłacenia grzywny. Jeśli możesz napisz punkt po punkcie (najkrócej jak się da) jakie kroki musi podjąć ten rodzic i jak sformułować pismo do sądu, co w nim napisać i gdzie je złożyć. Chodzi mi o to, że taki rodzic jest przerażony, boi się, że mogą mu zabrać dziecko, nie zna prawa, nie ma adwokata (bo go na niego nie stać) i nie ma pojęcia gdzie się zwrócić. Dałbyś radę zrobić coś takiego w czynie społecznym? Za nagrodę w niebie?

  16. Faktycznie, jak się teraz zastanowię, mocno jest to wszystko podejrzane. Jeśli chodzi o opisanie krok po kroku działań w przypadku otrzymania grzywny, to nie ma sprawy – postaram się to zrobić w tym tygodniu. Chodzi oczywiście o grzywnę za nieszczepienie, tak? Czy jakąś inną grzywnę?

  17. Chodzi mi o metodę „atak najlepszą formą obrony”, czyli: rodzic dostaje wezwanie do zaszczepienia lub zapłacenia grzywny, ale zamiast bawić się w papierologię i pisanie odwołań kieruje sprawę do sądu, ponieważ nakładanie grzywien jest bezprawne. To jest łamanie obowiązującego w Polsce prawa. Więc rodzic idzie do sądu – co i jak ma zrobić, co napisać i gdzie złożyć.

  18. Fryderyk Nietzsche powiedział: „Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu”. To jest genialne stwierdzenie. Lekarze żyją z tego, że zwalczają choroby, KRK z tego, że zwalcza diabła, a różne fundacje zwalczają różne patologie, np. obowiązek szczepień, ale nigdy niczego skutecznie nie zwalczyły. Jeden lobbysta w polskim sejmie chciał skutecznie zwalczyć zakaz leczenia marihuaną, ale oczywiście to on został skutecznie zwalczony przez (p)osłów, co skończyło się to jego wyrzuceniem na zbitą twarz, bez jakichkolwiek procedur, choćby tylko rozmów wyjaśniających z jakimś szefem. Po prostu otrzymał telefon, że nie jest już lobbystą i że ma zakaz wstępu do sejmu. Inna lobbystka, walcząca z GMO i CETA otrzymała ostrzeżenie, że jak będzie szurać, to ją z sejmu wyszurają. Taka jest prawda o pomocy, jaką możemy otrzymać od różnych instytucji i fundacji.

  19. Patryk Pańkowski, wywalony z lobbingu w sejmie, nie poddaje się i wraz z Alexem walczą dalej. Może uda się coś ruszyć, oczywiście pod warunkiem, że ludek się w końcu ocknie i zacznie się interesować tym, co jest naprawdę, a nie iluzją, którą stwarzają mendia. Gdyby ludzie zechcieli poznać całą, przerażającą prawdę o tym, co dzieje się w sejmie i kim naprawdę są „politycy” przestaliby na nich głosować. Ale pytanie: JAK OBUDZIĆ LUDZI??? Ja nie wiem. Czasem myślę, że może to zdziałać tylko bomba atomowa. Albo i nie.

    @ Piotras, co o tym myślisz? Pomijając fakt, że Patryk użył słowa „obywatele” to jest świadomy facet i zna prawo morskie.

    http://porozmawiajmy.tv/rozliczamy-politykow-patryk-pankowski/

  20. Po opublikowaniu tego tekstu strona Wrzodaka na neon24 znikła. Może to tylko chwilowa awaria, a może kryją się za tym jakieś tajne ufoludki? Skoro tak, wrzucam tutaj.

    Wrzodak Z

    Wrzodak Z.
    POLITYKA 04.11.2016 18:14 0 komentarzy
    Repolonizacja banków – Polacy trzymać się za portfele

    Dzisiaj, gdy Pis na pełną kontrolę nad NBP, mają swoje służby specjalne, KNF, swojego prezydenta, no i swój Rząd, pomimo tego realizują politykę gigantów lichwiarskich, realizują pośpiesznie zadłużania u lichwiarzy

    Repolonizacja banków – Polacy trzymać się za portfele!

    Obecny Rząd w sposób propagandowy lansuje koncepcję o repolonizacji obcych banków, a sam premier Morawiecki woli używać cieplejszych słów jak; udomowienie banków. Podobnie mówili poprzednicy rządowi. Jak mówią, tak powoli robią, pierwsze efekty już widać. Trochę historii o własności banków w Polsce i jakie te obce banki mają znaczenie. Znaczenie ma to, w ilu bankach kapitał zagraniczny dominuje, znaczy w ilu bankach decyzje zapadają za granicą , na 66 dużych banków w Polsce, aż w 56 zagraniczny kapitał ma ponad 50% udziału, tj. ma większość pozwalającą na samodzielne podejmowanie decyzji! Co to znaczy? Ano, to, że aż 85% banków jest w obcych rękach! Dla przykładu – PKO SA mają Włosi i mają tam udziału „tylko” 50,1%. Ten „0,1%” ponad połowę udziałów, pozwala im de facto samodzielnie rządzić bankiem, zresztą dodatkowe 10% udziałów w PKO S.A., ma niemiecki Alionz Bank, kontrolowany przez Unicredit.
    Ponieważ banki w 85% nie są już nasze, decyzje zapadają za granicą, to jak przychodzi co do czego, np. u nich dzieje się źle, to pieniądze na pokrycie strat drenowane są z polskich banków. I są na to setki sposobów, nie tylko dywidenda. Wystarczy, że np. włoski bank-matka pożyczy polskiemu oddziałowi kapitał na wysoki procent, potem udzieli konsultacji (oczywiście drogich), albo jeszcze zafunduje drogą restrukturyzację i licencje na używanie np. marki. Oddział w Polsce ma koszty, więc nie płaci podatku, bo oficjalnie nie wykazuje przychodów, chociaż oprocentowanie mamy znacznie większe niż na zachodzie. A jak bank-matka poradzi sobie z dochodem? Ano pokryje nim koszta, albo „zoptymalizuje podatki” w rajach podatkowych. Ot, cała sztuka w umiejętnym, żonglowaniu kasą pomiędzy kontami, oddziałami i krajami. Gdzie są centrale tych banków i czy w związku z tym politycy będą rozliczani przez wyborców za np. redukcję miejsc pracy? Nigdy, ponieważ banki i politycy żyją w komitywie, jedni naciskają na drugich. Co się wtedy robi? Ano wykorzystuje się białego murzyna z neo-kolonii, jaką mamy w Polsce, do ochrony ich rynku.
    Przyjrzyjmy się teraz fizycznym przedsięwzięciu o nazwie repolonizacja banków na przykładzie PZU S.A., PKO S.A., Alionz Bank. Za jakie mld zł. geszefty robi rząd pisu. Za czasów AWS-u czyli obecnego POPIS-u wyprzedawano co popadnie za grosze z majątku skarbu państwa, najchętniej sprzedawali banki, firmy ubezpieczeniowe, telekomunikacje, elektrownie, ponieważ ówcześni politycy zarabiali na tym potężne pieniądze. Praktycznie ci sami co sprzedawali banki i prawie ci sami będą teraz odkupywać. Tanio sprzedawali, ale drogo odkupują, czyli zachowują się jak najgorszy alkoholik lub narkoman. AWS sprzedał PKO S.A. za 3,5 mld zł za 60% udziałów z czego 50% nabyło Unicredit. Obecnie za 10% odkupionych udziałów PKO S.A., PZU zapłaciło 3,3 mld zł. Czyli obecne 10% PKO S.A. warte jest tyle ile w 1999 roku 60% banku. Przez te wszystkie lata Unicredit wyciągnęło tylko z tytułu dywidendy około 35 mld zł z PKO S.A. czyli z biednej polskiej kieszeni. Unicredit chce sprzedać swoje pozostałe 30% udziałów w PKO S.A., kupić zamierza te udziały PZU S.A. czyli Unicredit zarobi blisko 15 mld zł. Dlaczego tak robi, ano dlatego, żeby ratować matkę Unicredit i pilnie szukają 9 mld euro by uratować swój bank – matkę. Czyim kosztem, wszystko wskazuje na to, że kosztem swoich klientów czyli tych co ubezpieczają się w PZU.
    Przypominam, ze rządy pisowskie w latach 205 -2007 kupiły największą kupę złomu w Europie, rafinerię Możejki za 12 mld zł od Chodorkowskiego, pompując w nie około 40 mld zł na inwestycje kosztem polskich kierowców diesla. Podobnie będzie teraz z ubezpieczającymi się w PZU, czeka nas wielka niespodzianka, ponieważ OC ma wzrosnąć na niektóre samochody dwu do pięciokrotnie niż dotychczas. HIPOKRYZJĄ JEST JESZCZE TO, ZE ONI TO NAZYWAJĄ REPOLONIZACJĄ – PRZECIEŻ PZU JEST TYLKO W 35% WŁASNOŚCIĄ Skarbu Państwa, reszta to obce fundusze szczególnie emerytalne. Przypominam, że 1999 roku Eureko zakupiło 33% akcji PZU też za 3,3 mld zł. pomimo, że wartość PZU mogła wynosić wtedy nawet 80 mld zł.
    Ci co decydowali o sprzedaży tych firm zarobili i wszystko wskazuje na to, że ci co teraz będą odkupywać udziały też zarobią. Przypominam, że za prywatyzacja PZU stali ludzie obecnego pisu oraz kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego.
    Drugą operację finansową pod szyldem repolonizacja banków przeprowadziło PZU S.A., kupując 26% udziałów w Alior Banku, płacąc 1,8 mld zł. Mało się mówi, kto stoi za Alior Bankiem. Otóż, właścicielem większościowym jest Francuz polskiego pochodzenia Roman Zaleski oraz jego fundusz inwestycyjny Carlo Tassera. Zaleski zainwestował w bank około 400 mln euro. Fundusz Zaleskiego zadłużony jest na 7 mld euro i szuka na gwałt zasilania finansowego, ale od czego jest Polska. Zaleski próbuje odzyskać pieniądze zainwestowane w Polsce, sprzedając bank. Dokładnie już odzyskał swoje pieniądze, ponieważ zarobił 1,8 mld zł. czyli tyle, ile zainwestował w całe przedsięwzięcie, ale ma nadal 64% udziałów w banku i jeszcze podczepił się pod krowe doiną czyli PZU. To się nazywa REPOLONIZACJA BANKÓW!!! Jak informuje prasa, Zaleski łączony jest z służbami specjalnymi Francji. Pieniędzy dorobił się w Afryce, nadzorując w imieniu francuskiego skarbu państwa kopalnie min. niklu, był skarbnikiem partii demokratycznej Francji, która miała swojego prezydenta Valerego Giscarda d,Estaing.
    Polacy, czyli za repolonizacją stoicie Wy, ponieważ sfinansujecie zachcianki lobbystów bankierów lichwiarskich. Dzisiaj, gdy Pis na pełną kontrolę nad NBP, mają swoje służby specjalne, KNF, swojego prezydenta, no i swój Rząd, pomimo tego realizują politykę gigantów lichwiarskich, realizują pośpiesznie zadłużania u lichwiarzy Polaków, w sprawach strategii państwa polskiego realizują wspólnie z Sorosem, Balcerowiczem, politykę nowego porządku światowego, czyli likwidacji Państw Narodowych.
    W pisowskich mediach lansuje się V-ce szef sejmowej komisji finansów publicznych Jan Szewczak, chwali się, ze wydał książkę przeciw lichwiarzom, ale w sejmie i komisji finansów głosuje w imię interesów banksterów światowych, płynie z nurtem rzeki jak zdechła ryba. Gdzie odwaga, gdzie patriotyzm??? Ten Rząd, bije rekord wszystkich rządów, bowiem dług wzrasta lawinowo, a wiec obsługa długu też, lichwiarze zacierają ręce na wieść o takich posłach jak Szewczak.
    Czy można odzyskać to co ukradziono Polakom, myślę, że można, ale pod warunkiem, że za całą operacją będą stali wyjątkowo odważni, mądrzy ludzie, przede wszystkim nie skorumpowani. Nic w naszym kraju nie dokona się przełomowego w dziedzinie ekonomi i gospodarki, ponieważ Polacy nie mają nadzoru nad własnym pieniądzem. Raz przeszkadzają im agenci, karierowicze, dwa, że prawo zabrania emisji przez rządy własnych pieniędzy, na własne przedsięwzięcia. Prawo pilnie trzeba zmienić, czyli wywalić z konstytucji zapis art. 220, a wpisać do konstytucji art. o współodpowiedzialności NBP za rozwój polskiej gospodarki. Pis bezwzględnie powinien od tego zacząć, jeżeli myślą o interesie narodowym, ale niestety, pełzają śladami Unii Wolności, czyli praca niewolnicza na rzecz swoich mocodawców z ,,ameryki”.
    Proszę zauważyć, że NBP nie może zgodnie z polskim prawem kupować od polskiego rządu obligacji skarbu państwa, ale NBP najwięcej skupił obligacji ,,amerykańskich” o wartości na ponad 100 mld $??????? Kupując obligacje od lichwiarzy ,,amerykańskich” czy niemieckich, to rozwijamy lub podtrzymujemy ich gospodarki, kosztem własnej.
    Rezerwy NBP sięgają około 400 mld zł. Rząd nie ma prawa do nich, zamiast podjąć próbę zmiany prawa, Morawiecki wypuszcza kolejne miliardowe obligacje skierowane do prywatnych instytucji finansowych, ale nie do NBP. NBP może kupić polskie obligacje, ale od np.; Goldman Sachs, ale nie bezpośrednio od MF. I tak dookoła!!! Chodzi o to, aby dług publiczny rósł w zastraszającym tempie, a zatem wzrasta obsługa długu publicznego, a więc znowu trzeba drukować obligacje i znowu kupują prywatne banki itd. Pytanie, dlaczego tą drogą idzie Morawiecki??? Dlaczego tą drogą idzie Pis??? No i dla kogo pracują ,,elity” polityczne w Polsce???

    Zygmunt Wrzodak
    Poseł na sejm IV i V kadencji
    04.11. 2016 rok

  21. Niektórych sędziów powinni skierować na powtórne egzaminy z prawa!

    Polski prepers, Adolf Kudliński, skazany na 3 lata odsiadki za posiadanie broni, której… nie ma! Jakiś facet zeznał w sądzie, że Kudliński kupił od niego broń. Chyba maszynową! Sprzedający nie pamięta gdzie, kiedy i co sprzedał, ale pamięta, że Kudlińskiemu. Broni nie znaleziono. Ale Kudlińskiego skazano!

    Jest to wyrok kuriozalny.

    Jest oczywiste, że proces był pokazówką, żeby zastraszyć wszystkich żądających dostępu do broni palnej dla obywateli.

  22. i serio taki wyrok przeszedł bez żadnego sprzeciwu i wzmianki w mediach? Aż wierzyć się nie chce, co czego to dochodzi :/

  23. Witam, mam pytanie i prośbę o radę (może Lavo coś poradzi?). W lipcu tego roku pojechaliśmy z mężem do Francji. Ku naszemu zdumieniu dostaliśmy 3 mandaty z fotoradaru za przekroczenie prędkości ( o 4 km, o 5 km i o 10 km). Jako, ze mandaty przyszły na adres pod którym nie mieszkamy to minęły prawie 4 mce od ich wystawienia, wiec stawki poszly ostro w gore ( z 45 euro do 180 euro za jeden mandat!!!). Na dodatek listy z mandatami zostały wrzucone do skrzynek. To nie byly listy polecone, nie ma żadnego dowodu na potwierdzenie odbioru ich przez nas. I teraz mamy dylemat. Co robic? Jako, ze mandaty przyszly na mojego męza (on jest wlascicielem samochodu) to istnieje mozliwosc przerzucenia winy na mnie, wowczas moze stawki wroca do pierwotnego poziomu czyli do 45 euro za mandat? Ale … moze jest jakis sposob aby ich nie placic, gdyz mandaty za przekroczenie predkosci o 5 km to jawne wyciaganie kasy! Usankcjonowane zlodziejstwo. Na dodatek nie ma dowodu, ze one w ogole do nas dotarly. Pod adresem na który przyszły mieszka inna osoba. Placic, nie placic? Co robic? Ma ktos jakis pomysł?

  24. @Monikucha
    niestety, ale nie znam się na przepisach francuskich, a z prawem unijnym nie mam aż takiego doświadczenia – nie mogę więc w tym zakresie Ci pomóc.

  25. Ja też nie wiem, ale: albo zadaj to pytanie Piotrasowi, może on będzie wiedział, chociaż na francuskiej odmianie prawa się nie zna https://www.youtube.com/channel/UCJv4w5foq6EPnwRvPB81UMA albo znajdź stronę „anuluj mandat” może tam ktoś będzie wiedział albo poszukaj kontaktu z Tomaszem Parolem (to ten koleś, który doprowadził do likwidacji radarów) i może on coś doradzi. Jakby co to jest oczywiście na FB.

  26. Dzięki! Temat tych mandatów to świeża sprawa. Zdaje się, ze weszła jakaś dyrektywa unijna o współpracy miedzy krajami i deszcz mandatów lunął od tego roku (może od wiosny?). Nikt nic nie wie, jak to procedować. Przekroczenie prędkości o 4-5 km to jakiś absurd vs kara 180 euro. Gdzieś wyczytałam, ze w formularzu ( dołączony do mandatu) dot. uchylenia się od mandatu ze względu na to, ze auto prowadziła inna osoba, można wpisać kogoś za naszej wschodniej granicy (np. Ukraińca z Donbasu) i to zamknie sprawę 🙂 Jutro będe sprawdzac info w naszych urzędach: Ministerstwo Transportu, Policja etc.

  27. Mam pytanie do Piotrasa jesli tu zaglada. Mieszkam w Irlandii, wiec pewnie prawo podobne do UK. Dostalam pismo z TV licence, niestety na moje imie I nazwisko, ze zadaja zebym Im podala numer licencji na TV lub jesli nie mam podpisala sie, ze nie mam telewizora ani licencji. Na tej kartce pisze ze jak im tego nie wysle to kara 1000 euro lub sad.
    Nie mam telewizora w domu I nie ogladam tych badziewi, wystarczylo by zebym im tam zakreslila ze nie mam telewizora ani licencji, wyslala I problem z glowy. Ale powiem szczerze, ze irytuje mnie ta gra wedlug ich zasad, ze ja sie musze tlumaczyc I wysylac I’m listy, poswiecac swoj czas, bo oni tego wymagaja. Bedzie dobrze, jak to zignoruje, czy grac ich zasadami? Z gory dziekuje za odpowiedz.

  28. hej sadhbh

    wiesz co, jak przyjdzie list na imie i nazwisko, i nie zareagujesz, to ten system przyjmie ze list otrzymalas i nie masz zamiaru im opdowiedziec. z zalozenia przyjma, ze masz tv i dlatego unikasz kontaktu zeby nie zaplacic tv licence. pewnie przysla jakiegos ciecia i potem jak odbije sie od drzwi pare razy wezwa Cie do sadu. teraz, ja nie place zadnego abonamentu, od lat.na pytanie skad maja pomysl ze mam im placic za swoj tv, swoja kalbowke (gdybym mial) w swoim domu odpowiadaja ze „takie jest prawo”. na pytanie zeby pokazali 2 rzeczy-jakie prawo, chce zobaczyc, a potem na pytanie jaki maja dowod ze mnie to „prawo” mnie osobisci dotyczy zamykaja gebe i znikaja zwlaszcza jak jest wlaczona kamera. teraz co mozesz zrobic?

    przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie czego chcesz? co chcesz osiagnac? jesli tylko to, zeby sie odwalili, zakresl „nie mam tv” i odeslij, jak przyjda pokaz ze nie masz tv i jest po sprawie. nie przyznaj sie ze masz tableta, komorka i komputer, bo zechca haracz i za to.
    jesli chcesz im pokazac ze nie dasz sie pomiatac masz kilka opcji. kazdy roszczenie powinno byc przyslane poczta za pobraniem. tylko tak moga udowodnic ze dostalas cokolwiek od nich. mozesz palic glupa do samego konca ze nigdy nic nie dostalas, nie udowodnia inaczej.
    ale to tylko kupi Ci czas.

    masz udowodnic ze nie masz telewizora? przede wszystkim „burden of proof lies on the accuser” wiec to oni musza udowdodnic ze go masz zanim beda chcieli Cie za niego skasowac. druga sprawa, nie musisz nic robic za darmo, nie jestes niczyim sluga. jak beda chcieli z toba pogadac powiedz ze musza dac Tobie CRB check, zeby sie upewnic ze ktokolwiek od nich przyjdzie do Ciebie do domu ma czysty rekord kryminalny. inaczej boisz sie wpuscic kogokolwiek nieznajomego do domu;)
    potem powiedz ze jak chca zabrac Tobie czas na swoje wydunki to zadasz np 40 euro wplacone na Twoje konto. dopiero jak uiszccza oplate i wysla dane czlowieka ktory ma przyjsc, a on przyniesie CRB to go wpuscisz.

    nie masz tv, nie beda mogli Cie ukarac za „nie manie” licencji, wiec nie dadza Ci 1000 ojro kary bo za co. a co Ci zrobia za to, ze chcesz sie upewnic ze czlowiek ktory ma wiejsc do Twojego domu nie jest karanym gwalcicielem albo zlodziejem? poza tym, nitk NIC nie robi za darmo, dlaczego masz poswiecac swoj czas za frajer?

    moim zdaniem mozesz ich powkurzac, i usmiac sie przy tym, ale decyzje podejmij prosze sama. zawsze,

    pozdrawiam serdecznie

    p.s.

    moj kumple w sadzie powiedzial ze nie moze placic tv licence. nie moze wspomagac organizacji terrorystycznych i pedofilskich. BBC spelnia oba kryteria. sprawa oddalona.

    piotras

  29. Jak na mój babski rozum to obowiązek udowodnienia, że masz telewizor spoczywa na nich, jak w sądzie. Jesteś niewinna dopóki sąd nie udowodni że jest inaczej. Jak tak dalej pójdzie to będziemy musieli odpowiadać na pytania, czy nie jesteśmy złodziejami albo prostytutkami. Gonić won tych dupków, niech wiedzą, że nie ma lekko.

    Ludziska chyba powoli się budzą, bo właśnie przeczytałam, że dyrekcja jednej belgijskiej szkoły uznała, że dzień matki to sprawa polityczna, bo wiele dzieci pochodzi z rozbitych rodzin, a inne mają dwóch tatusiów, a jeszcze inne są z innej kultury i nie wolno im sprawiać przykrości, ale rodzice się wkurzyli i zrobili zadymę, że to jest ich kraj i ich tradycja i szkoła musiała się gęsto tłumaczyć i przepraszać. Do tej pory ludzie pozwalali na wszystko, a tu proszę, w końcu zareagowali. To od nas zależy czy nam wlezą na głowy, czy to my ich pogonimy.

  30. Hej Piotr,
    Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz!
    Odpisze im, ze nie mam telewizora, a jak kogos przysla to ich powkurzam i skasuje za moj cenny czas i energie, zeby sobie nie mysleli, 🙂

    Najbardziej jednak by mi odpowiadalo ignorowanie ich, jak by doszlo do tego,ze bym dostala wezwanie do sadu, to przeciez mozna sie nie stawic, bo nie bawie sie w ich gry, sila mnie tam nie zaprowadza. Gdyby wszyscy ignorowali te ich zabawy to oni nie mieli by sie z kim bawic wtedy haha
    Dziekuje slicznie jeszcze raz, milego dnia!

  31. Pingback: KTO NIE DOCHODZI SWOICH PRAW NIE MA ICH WCALE | 7777777blog

  32. Korzystając z uprzejmości Marii, która założyła wątek odnośnie dochodzenia swoich praw, mam pytanie do znających się na przepisach prawa odnośnie stref płatnego parkowania…

    Otóż, 14-12-2016r, zaparkowałam auto na parkingu w Wejherowie, przed gabinetem weterynarza, do którego szłam z chorym kotem.
    Przez cały 2016r jeździłam do tego weterynarza i parkowałam dokładnie w tym samym miejscu, nie ponosząc żadnych opłat, aż… do pamiętnego grudnia’ 2016, kiedy to po wyjściu od weterynarza znalazłam za wycieraczką mojego samochodu mokrą kartkę z mandatem w wys. 100zł.
    Szlag mnie trafił i wywaliłam tę mokrą kartkę na parking!.

    Przedwczoraj, tj. 20-06-2017, dostałam od Głównego Inspektora Transportu Drogowego z siedzibą w Warszawie, „upomnienie”, w którym zawarta jest m.in. taka treść:

    „Na podstawie art.15 par.1 ustawy z dn. 17 czerwca 1966r o postępowaniu egzekucyjnym w administracji(Dz.U. z 2014r poz. 1619, z późn.zm.) wzywa się do uregulowania następujących należności w terminie 7 dni:

    1. Grzywna nałożona w drodze mandatu karnego kredytowanego nr.xxxx – 100,00zł
    2. Koszty upomnienia: – 11,60zł

    W przypadku nieuregulowania należności we wskazanym terminie, zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne w celu przymusowego ściągnięcia należności w trybie egzekucji administracyjnej, co spowoduje obowiązek uiszczenia kosztów egzekucyjnych, które zaspokajane są w pierwszej kolejności.”

    Od siebie dodam, że parking, na którym stawiałam samochód nigdy nie był parkingiem płatnym, ponieważ mieści się tam kilka różnych biur, sklep meblowy no i weterynarz, do którego jeździłam z kotem.

    Kiedy więc złość mi minęła, a byłam już w połowie drogi do domu, zawróciłam spowrotem i ponownie wjechałam na ten parking, bo chciałam zobaczyć czy jest tam parkometr…
    I owszem, parkometr stał z boku, na ścianie budynku, tyle że dopiero co postawiony…
    Jest to tego rodzaju parkomentr jak te instalowane przy różnych sklepach jak np. „netto”, gdzie klienci tego sklepu naciskają „zielony guzik” i otrzymują niepłatny bilet na 30 minut postoju.

    Nie zauważyłam jednak żadnego znaku jak np. D-44, który w dniu dzisiejszym… ajakże zobaczyłam, ale napewno nie było go w grudniu ub.roku, kiedy wjeżdżałam na parking!
    Poza tym, sam parking nie jest oznaczony liniami poziomymi, co również dzisiaj sprawdziłam…

    Proszę, doradźcie mi co mam dalej robić ?
    – czy pisać odwołanie do GITD, czy olać całą sprawę ?

    Będę… dźwięczna za szybką odpowiedź 🙂

  33. No, w mordę i nożem!!, że już tak brzydko tak powiem…
    Właśnie przeczytałam taką oto perełkę:

    „…Zwracamy przy tym uwagę, że w polskim prawie wykroczeniowym nie ma istytucji wszyczynania sprawy o wykraczenie przez SĄD z urzedu, zawsze musi być najpierw wszczęte postepowanie przez organ uprawniony, które w postepowaniu mandatowym (uproszczonym) de facto kończy się ukaraniem mandatem (o którego uchylenie możemy potem w trybie nadzwyczajnym wystąpić do sądu w ciagu 7 dni), a przy zwykłym musi się skończyć albo wnioskiem o ukaranie do sądu albo umorzeniem.
    Bez wszczęcia postepowania o wykroczenia nie można ustalać sprawców, wzywać na świadka, żadać wskazania, czy przygotowywać wnioski o ukaranie do sądu, wręczać mandatu czy umarzać. Organ nieuprawniony do wszczęcia, prowadzenia i umarzania postępowania w sprawie wykroczeń niema prawa palcem kiwną, bo każdy organ działa tylko na podstawie i w granicach prawa.

    Czym zatem są te wszystkie wezwania do wskazania, te wezwania do przesłuchania świadka i mandaty nakładane przez GITD od niemal roku?

    Trzeba to głośno powiedzieć: JAWNYM WYŁUDZENIEM lub JEGO PRÓBĄ i dowód tego wyłudzenia widzicie wszyscy, a otrzymują go teraz masowo wszyscy użytkownicy którzy zamiast płacić i bronić się nieprofesjonalnie skorzystali z gotowych dokumentów które można wygenerować na stronach Anuluj-Mandat.pl

    Oprócz oszustwa funkcjonariusze GITD z Głownym Inspektorem na czele popełniają przy tym przestępstwo z art. 231 kk nadużycia władzy na szkodę obywatela – do czego sami się tutaj przyznali. A nie jest to wypadek przy pracy, dokument jednostkowy.
    Bo ukrywana w mediach prawda jest taka, że w sprawie wezwań GITD jeśli ktoś z nas skorzysta ma obecnie 100% szansy na uniknięcie grzywny za coś co mu nie udowodniono, nałożonej na podstawie urządzenia niedoskonałego przez organ nieuprawniony…”
    https://anuluj-mandat.pl/blog/post/gitd-oficjalnie-przyznaje-ze-nie-ma-uprawnien-do-karania-mandatami

  34. Bardzo dziękuję Mario, naskrobałam jeszcze jeden koment i ponownie proszę o jego puszczenie, może oprócz mnie jeszcze ktoś inny na tym skorzysta…
    A tak w ogóle, to… kocham Ciebie Mario i dziękuję za ten kawałek cennego miejsca na zamieszczanie w nim jakże cennej dla nas wiedzy! 🙂 ❤

  35. Do portalu „Anuluj Mandat” – przeznaczonego dla „szarych”, gnębionych przez system ludzi, aby dochodzili swoich praw, w marcu br, GIDT zwrócił się z tymi oto słowami:
    „…Sprostowanie GITD w sprawie artykułu opublikowanego w dniu 20 marca 2017 r., dotyczącego rzekomego braku uprawnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego przez GITD opublikowanego na portalu: anuluj-madat.pl…”

    Przeczytajcie kochani – jaką otrzymał odpowiedź, a ręczę, że… humor napewno się Wam poprawi tak, jak stało się to w moim przypadku… ha, ha, ha… 😀
    Wielkie brawa dla pana Wojciecha Król i pani Renata Wasiak 🙂 ❤
    https://anuluj-mandat.pl/post/gitd-wzywa-do-sprostowania-a-potem-jest-winny-anuluj-mandatpl-pieniadze

  36. Szlag może trafić przez te komentarze. Jak widzisz niektóre przechodzą bez moderacji, ale większość wpada do moderki. No i kto zgadnie, jaka zasada tym rządzi? Czy ja nie mam nic lepszego do roboty, tylko stale sprawdzać co WP przepuścił, a co zatrzymał? Kurde!!!!!!!!!

  37. Mario, nie denerwuj się 🙂
    Zauważyłam ,że jak wkleja się jakiś „podejrzany” dla systemu link z namiarem na stronkę, wówczas taki koment trafia do moderacji…, być może o to chodzi… ?

  38. @ Margosia: to teraz możesz im wysłać takie pismo, jakie wysłał Alex za mandat z fotoradaru. Podziękuj słodko temu, kto się tam podpisał zwracając się do niego po imieniu i poucz go cieplutko co napierniczył.

  39. „…takie pismo, jakie wysłał Alex za mandat z fotoradaru…”
    ___
    Mam zamiar tak właśnie zrobić 😀
    A… jakie pismo wysłał Alex ?
    Mogę je gdzieś przeczytać ?

  40. Ło matko i córko!, toż to dwie godziny wyjęte z życiorysu…
    Nie można by krócej ?, bez tego całego słuchania o pokrętności angielskiego, prawa naturalnego czy do kogo należy moje dziecko, etc… ?
    Mari zlitujże się… :-/

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s