Wszystkie zwierzęta, również te dwunożne, są wyłączną własnością korporacji

Wprawdzie wciąż (przynajmniej teoretycznie) obowiązuje Konstytucja, Kodeks Cywilny i Karta Praw Pacjenta, które mówią wyraźnie i niedwuznacznie, że za wychowanie i dbałość o stan zdrowia dziecka odpowiadają rodzice i że nie można nikogo poddać dowolnemu zabiegowi medycznemu bez jego wyraźnej, potwierdzonej na piśmie zgody, totalitarna praktyka medycznych faszystów w polskich szpitalach wydaje się temu przeczyć. Wszystko wskazuje na to, że dziecko stało się (kiedy i na podstawie jakich dekretów?) prywatną własnością prywatnych korporacji medyczno-farmaceutycznych, których zysk jest stawiany wyżej niż dobro, w tym prawo do samostanowienia, pacjentów i rodziców.

Człowiek, który nie ma prawa decydować o najbardziej istotnych z punktu widzenia zdrowia kwestiach został zdegradowany do rangi inwentarza żywego. Staliśmy się, szanowni państwo, mówiąc wprost – bydłem.

Krów, świń ani kurczaków nikt nie pyta, czy życzą sobie szczepień, zastrzyków i dezynfekcji. Nas również nie pytają…

Zbieramy pieniądze na adwokatów, bo trzeba pomóc tej wspaniałej, świadomej i asertywnej parze rodziców, którzy próbują zapobiec zniszczeniu naturalnego zdrowia ich dziecka – kliknij tutaj i wpłać, choćby tylko wdowi grosz. Czas położyć kres bezprawiu w polskiej służbie chorób i siedmiu boleści.

Posłuchajcie prawdziwej relacji ojca oszkalowanego przez (również korporacyjne) mendia głównego ścieku:

A tutaj co o sprawie piszą inni:

Megagranda i bezprawie w Białogardzie, czyli dlaczego Policja ściga rodziców?

Rodzice musieli porwać ze szpitala własne dziecko chroniąc je przed polskim państwem! Trwa policyjna obława na małżeństwo!

Czy to już koniec wolnego Internetu?

Dwie wiadomości, pierwsza z PrisonPlanet, a druga od Jean-Marc Dupuis z Newslettera Zdrowia

W październiku ONZ przejmuje Internet!

PrisonPlanet.pl
Polska
2016-09-08

Już za miesiąc Internet zostanie przejęty przez ONZ, która to instytucja w pierwszym kroku będzie zarządzała domenami a w kolejnych z pewnością za zaleceniami Georga Sorosa i Grupy Bilderberg zacznie regulować sieć by budować koherentny globalny konsensus w sprawie globalizacji.

Jak pokazały niedawno zhakowane przez organizację DCLeaks maile Georgea Sorosa, multimiliardera i szefa sieci fundacji na rzecz budowy “otwartego społeczeństwa”, wezwał on do międzynarodowego regulowania “prywatnych aktorów” w sieci oraz tego “jakie informacje powinny być usunięte z internetu a jakie mogą pozostać”. 34 stronicowy dokument zatytułowany “2014 Proposed strategy” stwierdza, że regulacje powinny “najbardziej sprzyjać otwartemu społeczeństwu”. Jak na życzenie zaledwie dwa lata po rekomendacjach Sorosa, internet zostanie przekazany w ręce międzynarodowej instytucji, której jedynym celem jest szerzenie globalizacji i otwartego na globalizację społeczeństwa.

sorosinternet

W czerwcu na spotkaniu Grupy Bilderberg również omawiano wprowadzanie systemów regulacji dostępu do internetu tzw. Paszportu Internetowego. Według przecieków ze spotkania wdrożenie paszportu internetowego ma być uzasadniane „cyberbezpieczeństwem” i stworzeniem dogodnego dla obywateli sposobu na uzyskiwanie dostępu do usług rządowych.

Obecnie jak stwierdza gazeta Breitbart “Pierwszego października Narody Zjednoczone mogą przejąć kontrolę nad Internetem, kiedy Internet Corporation for Assigned Names and Numbers (ICANN) wyjdzie spod jurysdykcji amerykańskiej administracji pod kontrolę międzynarodowego ciała, najprawdopodobniej Międzynarodowej Unii Telekomunikacyjnej Narodów Zjednoczonych (ITU).“ Gazeta Wall Street Journal również podała tą wiadomość podkreślając, że amerykańska administracja na własne życzenie pozbywa się jurysdykcji nad siecią. Autor artykułu L. Gordon Crovitz zaznaczył  “Jest szokującym, że administracja przyznaje, iż nie ma planów na to jak ICANN miałby zachować status monopolisty. Powodem dla którego ICANN może kontrolować całe drzewo Internetu jest jego status legalnego monopolisty, wynikający z kontraktu z Departamentem Handlu, który sprawia, iż jest on “narzędziem rządu.” […] Bez tego amerykańskiego kontraktu ICANN będzie nadzorowany przez inną rządową grupę aby zachować swój antytrustowy status. Autorytarne reżimy już zaproponowały żeby ICANN stał się częścią ONZ by było im łatwiej cenzurować internet globalnie. To by było na tyle jeśli chodzi o przyrzeczenie Obamy, że USA nigdy nie będzie zastąpione przez “organizacyjne rozwiązanie prowadzone przez międzynarodowe rządy.”

intun_breit_wsj

Wraz z rozpoczęciem od roku działań cenzorskich przez Youtube, Google, Twittera, Facebooka i inne korporacyjne strony i nadchodzącym przekazaniem jurysdykcji nad Internetem ONZowi wydaje się, iż nad wolną sieć nadciągają czarne chmury. Przy takim obrocie sprawy większość ważnych i kontrowersyjnych informacji albo nie będzie listowanych przez wyszukiwarki albo po prostu bezpowrotnie zniknie z sieci tworząc jak od lat ostrzegaliśmy tzw Internet 2 – będący formą telewizji kablowej w pełni kontrolowanej przez rządy.

I druga wiadomość:

Jean-Marc Dupuis wkrótce uciszony?

Tekst pochodzi ze strony https://www.pocztazdrowia.pl/artykuly/jean-marc-dupuis-wkrotce-uciszony © Poczta Zdrowia sp. z o.o.

Szanowny Czytelniku,

większość osób uważa, że Internet jest bezpłatny i niezależny. Jednak dziś tak już nie jest.

Masz pewnie wrażenie, że otrzymywanie e-maili ode mnie nic nie kosztuje.

Ale tak nie jest.

Mój gmail się zablokował, kiedy przekroczyłem liczbę wysyłanych przeze mnie wiadomości do 300 Czytelników Poczty Zdrowia. Od tej chwili zostałem zmuszony do korzystania z profesjonalnego systemu „routingu” i musiałem zacząć płacić, aby moje listy nadal mogły docierać do adresatów.

Obecnie płacę tysiące euro co roku, aby mieć prawo do dalszej wysyłki wiadomości.

Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Ale faktem jest, że nie mam wyboru. Gdybym nie korzystał z tych systemów, byłbym skazany na milczenie przez kilka wielkich firm, które kontrolują Internet: Google, Orange, Free, Yahoo, Apple itd.

Obecnie firmy te robią, co chcą: w każdej chwili mogą podjąć decyzję o „zawieszeniu” Twojego konta.

Narzucają coraz więcej norm i „zakazanych” słów. Musiałem zatrudnić specjalistę informatyka. Gdybym tego nie zrobił, wiadomości nie wychodziłyby z mojego konta, nie docierałyby do adresatów.

W razie blokady konta, w świetle prawa nie dysponujesz żadnym sposobem, by dowiedzieć się, dlaczego konto zostało zablokowane, nie masz żadnego środka odwołania.

Nie wiesz zupełnie, co zrobić, by przywrócić komunikację. Często, po drugiej stronie kabla nie ma nikogo, tylko komputer, serwer (lub „robot”), który Cię usunął, a Ty nie możesz z nim porozmawiać, żeby wyjaśnić.

Kilka tygodni temu zdarzyło się, że ponad 200 000 czytelników przestało otrzymywać moje wiadomości. Komunikacja została przywrócona, ale w każdej chwili znów może zostać przerwana.

Niestety, jest to bardzo prawdopodobne, że wkrótce wiadomości ode mnie będą automatycznie kierowane do folderu „Kosz” Twojej skrzynki mailowej, a nawet całkiem blokowane przez serwer, zanim do Ciebie dotrą.

Nic Ci nie przyjdzie z protestów. Twój dostawca usług internetowych wytłumaczy Ci, że oczywiście robi to dla Twojego dobra. I aby uchronić Cię przed zagrożeniami płynącymi z informacji niezatwierdzonych przez władze, zdecyduje o zablokowaniu wiadomości ode mnie.

Wielkie firmy i rządy ograniczają dostęp do Internetu

Przez około dziesięć lat Internet był wolny. Mogłeś pisać, co chciałeś, nie musiałeś się niczego obawiać. Często porównuje się te czasy do epoki Dzikiego Zachodu, zanim władze i wielkie firmy nie zaczęły się wtrącać.

Technicznie, nie było możliwe powstrzymać ludzi korzystających z Internetu od mówienia i robienia, co chcieli. Mogłeś wysłać jakąkolwiek wiadomość, w tym Twoje ulubione piosenki czy jakikolwiek tekst, który wydał Ci się pomocny lub interesujący.

Ale nastąpiły zmiany.

W 1995 r. powstały Yahoo i Wanadoo (obecnie Orange), w 1998 r. powstała firma Google, w 1999 r. Free, w 2004 r. Facebook, w 2005 r. Youtube, w 2006 r. Twitter, wśród innych „gigantów web”, jak ich się dziś nazywa.

Dyrektorów tych spółek jest niewielu: około dwudziestu na całym świecie.

Wszyscy oni się znają i podzielają wspólną wizję świata. Utrzymują bliskie stosunki z rządami, zarówno z rządem amerykańskim, jak i rosyjskim, angielskim, niemieckim, japońskim i chińskim.

zmuszeni do współpracy z rządami, gdyż w przeciwnym razie mogliby zostać ukarani wykluczeniem (o czym miała okazję przekonać się firma Google w Chinach w 2010 r. 1; można powiedzieć, że od tamtej pory dobrze zrozumieli, o co chodzi). W grę wchodzą miliardy i nie ma żartów.

Na początku te spółki sprawiały wrażenie sympatycznych: dzięki nim można było uzyskać dostęp do Internetu i wszelkiego rodzaju usług (wyszukiwanie, poczta elektroniczna) za śmieszną kwotę, często nawet nieodpłatnie.

Ale zdarzyło się to, co miało się zdarzyć.

Wmieszały się w to władze polityczne

Firmy te rozwinęły się tak bardzo, że zainteresowały się nimi władze całego świata.

Nagle powiedziano nam, że wolność w Internecie „stanowi problem”. To nastąpiło na początku tego wieku.

Jak zawsze, wszystko zaczęło się od kwestii, która wydawała się słuszna: portale oskarżano o łamanie praw muzyków poprzez pozbawianie ich przysługujących im opłat z tytułu praw autorskich. Władze wykluczyły je, jak to się stało w przypadku portalu Napster zamkniętego w 2001 r.2

Mówiono nam również o pedofilach, terrorystach, handlarzach bronią i narkotykami…

Wszyscy powiedzieli „zgoda”, ponieważ, oczywiście, wszyscy lubimy muzyków, a nikt nie lubi pedofili, terrorystów i handlarzy bronią i narkotykami.

Powiedzieliśmy „zgoda”, nawet, jeśli w głębi serca wiedzieliśmy, że Mozart nigdy nie potrzebował wpływów z tytułu praw autorskich czy innych opłat licencyjnych, by komponować swoje opery i symfonie.

Powiedzieliśmy „zgoda”, choć wiedzieliśmy, że 75% pobieranych na całym świecie opłat za muzykę dzielą między siebie tylko cztery koncerny notowane na Wall Street (Sony, Universal Music Group, EMI oraz Warner Music Group) oraz że trafiają one zwykle do tych samych „artystów”, niekoniecznie najlepszych3.

Powiedzieliśmy „zgoda”, choć bardzo dobrze wiedzieliśmy, że ci, którzy są zdecydowani obejść zasady – mafiozi, terroryści – i tak zawsze znajdą sposób, by to zrobić.

Ale to jeszcze było OK, to słuszna sprawa – tak myśleliśmy.

W rzeczywistości, zakaz bezpłatnego dzielenia się muzyką, filmami i innymi treściami w Internecie miał tylko jeden skutek: wydać internautów „ze skrępowanymi rękami i nogami” na pastwę reklamowego pałowania, od którego Internet był dotąd wolny.

Co to ma wspólnego?

To bardzo proste:

Odtąd wszystkie oficjalne portale muszą płacić za korzystanie z treści. Kolosalne grzywny i kara pozbawienia wolności do 70 lat grożą za nieprzestrzeganie tej zasady4. To szybko spowodowało wstrzymanie wszelkich inicjatyw poza systemem „kasy”, odtąd nielegalnych.

Mogą więc już tylko wszędzie umieszczać „banery”, „pop-ups”, „Google Ads” i inne reklamowe miniatury „Outbrain”, „Taboola” itd.

Ale w tym systemie, 85% światowych dochodów z reklamy w Internecie trafia do tylko dwóch firm: Google’a i Facebooka5.

Dysponują więc one źródłem praktycznie nieograniczonych dochodów, dzięki któremu mogą wykupywać kolejne portale i systemy generujące ruch. Każdy nowy system po osiągnięciu pewnych rozmiarów jest „wchłaniany” przez jedną z nich: tak było z Youtubem, Whatsappem, Snapchatem i wieloma innymi.

To, co pozwala Google i Facebookowi rejestrować niesamowite ilości danych na temat „użytkowników” (na temat Ciebie i mnie), daje im również kontrolę i okazję do generowania jeszcze większych dochodów:

W jaki sposób Google i Facebook w ukryty sposób zarabiają pieniądze Twoim kosztem?

Dzięki swojej skali Google i Facebook mogły pozwolić sobie bez żadnych ograniczeń na to, co wstydliwie nazywają monetyzacją danych użytkowników.

Oznacza to, że rejestrują wszystko, co robisz, kiedy wchodzisz na ich strony, a następnie odsprzedają te informacje spółkom, które chciałyby Cię skuteczniej namierzyć.

Facebook rejestruje Twoje dane nawet wtedy, gdy nie jesteś połączony. Kiedy użytkownik kliknie na przycisk „wyloguj” z Facebooka, portal pozostawia na jego komputerze plik, który zawiera osobiste informacje i dalej przekazuje Facebookowi dane na temat nawigacji danego internauty6.

Konkretnie, skutek jest taki, że kiedy korzystasz z jakiejkolwiek takiej aplikacji, wszystko, co robisz, czytasz lub piszesz na portalach internetowych gigantów, jest metodycznie rejestrowane przez te firmy. Następnie dane są odsprzedawane lub wykorzystywane, by na Twoim ekranie, iPhonie, w Twojej skrzynce mailowej, na Twoim iPadzie, zasypywać Cię coraz bardziej agresywnymi ofertami reklamowymi.

Gdyby Internet pozostał wolny, tak by się nie stało, gdyż użytkownicy naturalnie przestaliby wchodzić na strony, które gromadzą ich prywatne dane w celu odsprzedaży i przytłaczania ich reklamami.

Ale to jeszcze nic.

Najgorsze z najgorszych

Najgorsze z najgorszych jest to, że pod pretekstem zwalczania przestępczości i, oczywiście, terroryzmu, wielkie firmy internetowe udostępniły państwom potajemnie dane i wiadomości użytkowników.

Ten system publicznego szpiegowania został obnażony dzięki Edwardowi Snowdenowi7, wśród innych „wysyłaczy ostrzeżeń”. Ale publiczne obnażenie tego procederu nic nie zmieniło. Wszystko jest jak było, tylko jeszcze gorzej.

Oczywiście, ten system uprzykrzania nie powstrzymał krwawych zamachów terrorystycznych, wojen ani w najmniejszy nawet sposób nie wyhamował islamizmu, handlu narkotykami, bronią (w tym atomową) ani sieci prostytucji czy pedofilii, które obecnie mają się lepiej niż kiedykolwiek.

Ci, którzy potrzebują, doskonale umieją posługiwać się systemami szyfrowania danych, dzięki którym unikają nadzoru w Internecie.

Natomiast niewinny obywatel, który o niczym nie ma pojęcia, który nie ma sobie nic do zarzucenia i który w związku z tym nie stosuje żadnych środków ostrożności, już nie ma żadnego życia prywatnego. Nie zrobi już nic takiego, co nie zostałoby zarejestrowane w sposób ostateczny na serwerach Google’a i innych, w których dane są przechowywane do dyspozycji władz.

Jego zakupy, jego kontakty i przede wszystkim – jego opinie będą odtąd należycie rejestrowane i zachowane na wieczność na zabezpieczonych serwerach. Jeśli chodzi o jego dane bankowe, już od dawna państwo ma do nich bezpośredni dostęp, a od 1 stycznia 2018 r. nastąpi automatyzacja systemu na skalę światową dzięki automatycznej wymianie danych bankowych dotyczących zagranicznych rachunków bankowych.

Jasne, ale skoro nie mam sobie nic do zarzucenia, to nie mam się czego obawiać – być może mi odpowiesz.

Dlaczego sprawa dotyczy wszystkich?

Ten system szpiegowania i rejestracji danych informatycznych wydaje się nie stwarzać problemów uczciwemu obywatelowi.

Ale to pozostaje prawdą jedynie, dopóki przestrzegane są swobody obywatelskie.

Kiedy w jakimś państwie zapanuje klimat obaw lub nietolerancji, kiedy pewne przekonania, dotąd powszechnie akceptowane, staną się „przestępstwami” (ostatnio we Francji wiele przekonań stało się przestępstwami), obywatel staje się prawnie i fizycznie zagrożony.

Niestety, nie brakuje historycznych przykładów przekształcania się, w następstwie fatalnych i nieoczekiwanych wydarzeń, państw prawa w państwa policyjne, w których przeciwników zatrzymuje się i prześladuje za przekonania.

Nikt nie wie, które przekonania i działania staną się z dnia na dzień niepożądane. To mogłoby nawet być coś, co dziś wydaje nam się nie do wiary 8.

Przypomnij sobie, że w ciągu kilku tygodni posiadanie zwykłego skrawka ziemi, co wydawałoby się najbardziej akceptowalną rzeczą na świecie, stało się ciężkim przestępstwem karanym deportacją lub śmiercią po rewolucji bolszewickiej w 1917 r.

Posiadanie kilku gram złota groziło karą więzienia w Stanach Zjednoczonych, w 1933 r., kiedy to prezydent Roosevelt zarządził rekwizycję złota od obywateli amerykańskich 9.

Posiadanie rodziców pochodzenia żydowskiego stało się niebezpieczne w Niemczech, w latach 30. ubiegłego wieku, choć jeszcze kilka lat wcześniej Żydzi stanowili dużą część społeczeństwa i elit niemieckich! (uczony Albert Einstein, poeta Heinrich Heine, botanik Otto Warburg – laureat nagrody Nobla w 1931 r., Paul Ehrlich, kompozytor Feliks Mendelssohn…).

Posiadanie zwykłego tytułu akademickiego stało się przestępstwem w Chinach podczas rewolucji kulturalnej w 1966 r.10. Groziła za to zsyłka do obozu pracy, co było synonimem śmierci.

Noszenie okularów skazywało na prześladowania w Kambodży, kiedy w 1975 r. do władzy doszli Czerwoni Khmerzy i rozpoczęli polowanie na „intelektualistów”.

A kto jeszcze pamięta, że jeszcze niecałe czterdzieści lat temu Iran i Afganistan były krajami, w których dobrze było żyć?

Nikt nie wie, co nas czeka w przyszłości, i nigdy nie będzie wyryte w marmurze, że gdzieś, w jakimś kraju, pozostanie tak, jak jest.

Także we Francji zdarzały się zawirowania, okresy ciemności, w czasie których trwały intensywne prześladowania.

Obecnie jedyną linią obrony pozostaje milczenie i różne strategie zmierzające do uniknięcia, by zostać okrzykniętym przeciwnikiem reżimu. Ale co zrobić, jeśli cała Twoja dotychczasowa korespondencja, w tym wymiana prywatnych wiadomości w gronie rodzinnym, została zarejestrowana i może zostać przeanalizowana przez służby państwowe?

Czy nawet Poczta Zdrowia może wkrótce zostać zablokowana?

Choć nie udało im się (najdelikatniej mówiąc) powstrzymać terroryzmu, handlu narkotykami czy pedofilii w Internecie, rządy państw i wielkie firmy internetowe dysponują obecnie wszelkimi środkami blokowania osób, które, tak jak ja, wykorzystują Internet do swobodnego wyrażania opinii na ważne tematy, np. na temat zdrowia.

W rzeczywistości nie ma nic prostszego dla władz niż ogłosić, że taka czy inna strona powinna zostać objęta zakazem lub ograniczeniem użytkowania, ponieważ podaje niezatwierdzone informacje na temat zdrowia.

Nie ma nic prostszego dla internetowego giganta niż wyjaśnić, że przekazywanie pewnych wiadomości nie spełniających kryteriów zostaje wstrzymane w celu ochrony użytkowników.

I zawsze podawany jest ten sam pretekst: bezpieczeństwo. Państwo rozumieją, to kwestia zdrowia publicznego, trzeba chronić ludzi.

Istnieją już plany zakazania publikowania w Internecie wszelkich informacji na temat zdrowia ocenianych jako „niezgodne”: niezgodne z tym, co mówią władze, oraz sprzeczne z interesem wielkich koncernów farmaceutycznych.

W imię – oczywiście – „interesu ogółu”, Google rozpoczął już „umieszczanie na indeksie”, czyli likwidację stron badawczych oraz odniesień do stron takich jak nasza, które rozpowszechniają informacje alternatywne i niezależne na temat zdrowia11.

Google sprzymierzył się z największą siecią medycyny konwencjonalnej w Stanach Zjednoczonych, by dostarczać użytkownikom bezpośrednio informacje na temat metod leczenia dopuszczonych przez FDA (władze sanitarne). I tak, jeśli w Stanach Zjednoczonych wpiszesz w oknie wyszukiwarki Google „arthritis” (artroza), nie pojawiają się już żadne niezależne strony (jak Poczta Zdrowia). Na pierwszej stronie masz dostęp jedynie do metod „zatwierdzonych” przez władze, na niekorzyść wszelkich metod naturalnych.

Już niedługo systemem tym zostanie także objęta Europa i reszta świata.

Cenzura gorsza niż w państwach policyjnych

Ten system jest gorszy niż cenzura w reżimach totalitarnych. W Europie użytkownicy wyobrażają sobie, że są wolni i że mają dostęp do różnych źródeł. Nie mają pojęcia, że są ofiarami manipulacji i są w związku z tym jeszcze bardziej podatni na propagandę.

A przecież brak różnorodności opinii, a zatem również brak wolności opinii na największych portalach internetowych wprost bije po oczach.

Już zdajesz sobie z tego sprawę, przeglądając aktualności.

Bez względu na to, czy wejdziesz na Google News, Yahoo News, Apple News czy na jakikolwiek inny oficjalny portal informacyjny, widać głównie powielanie w nieskończoność przez maszyny tych samych oficjalnych depesz, pochodzących z wielkich rządowych „agencji prasowych”.

Brak jakiejkolwiek niezależności, jakiejkolwiek różnorodności opinii. To królestwo „kopiuj-wklej” w różnych przebraniach.

I oto przyczyna i źródło głębokiego zniechęcenia i złego samopoczucia, które odczuwasz podczas przeglądania portali informacyjnych. Przeczuwasz, że po drugiej stronie kabla nie ma nikogo, kto myślałby w sposób wolny, kto stawia pytania.

Portale informacyjne podobne są do sfory wilków, które rzucają się na wspólną ofiarę, by zrobić z nią jedno i to samo.

Zachować krytyczne podejście

Kiedy czytasz Pocztę Zdrowia, wiesz, że ktoś do Ciebie pisze.

Wiesz, że istnieję, że szukam, że żyję, i że (czasem) coś znajduję, że mam wzloty i upadki. I masz rację, bo rzeczywiście jestem, jestem człowiekiem z krwi i kości, mam swoje zalety i wady, nadzieje i obawy, radości i smutki, sukcesy i porażki.

Zachowujesz krytyczne podejście i masz rację: właśnie tego nam trzeba! To jest podstawa zdrowej relacji.

Nie udaję, że zawsze mam rację. Nie po to tu jestem, by zmusić cały świat do uznania tego samego systemu myślenia.

Wręcz przeciwnie, uważam, że szczególnie warto żyć wtedy, gdy siedzi się za sterami własnego życia. Myślę, że ważne jest, by każdy posługiwał się własnym mózgiem, dysponował narzędziami do dokonywania wyborów, nie pozwalając innym, by dyktowali mu zachowania i przekonania uzgodnione przez decydentów.

Nie dlatego uwierzę, że ktoś mi powie: na temat szczepień nie ma dyskusji. Staram się dowiedzieć, czy to prawda, czy to się sprawdzi w takim samym stopniu w przypadku wszystkich szczepień w każdych okolicznościach (a postawić pytanie, to już na nie odpowiedzieć).

Kiedy słyszę, że na taką chorobę jest takie lekarstwo, staram się także dowiedzieć, czy to się sprawdzi w przypadku wszystkich. A ponieważ świat jest złożony, nie będziesz zaskoczony, dowiadując się, że nie, właśnie jest na odwrót, żadne lekarstwo nie sprawdza się u każdego, i to jest powód, dla którego każdemu z nas, wolnych i odpowiedzialnych dorosłych, powinno zależeć na minimalnej wiedzy o swoim zdrowiu, zanim połknie jakiekolwiek lekarstwo lub podda się jakiejkolwiek operacji.

Teraz czytasz moją opinię, moje powody, i sam zdecydujesz, czy masz w ręku wszystkie dane, by podjąć decyzję o naśladowaniu mnie, czy też nie.

Ale gdzie jest podejście krytyczne wielkich mediów, które wkrótce zajmą cały Internet?

Stopniowo wszystkie treści zawarte na wielkich portalach ulegają wyjałowieniu, ujednoliceniu. Facebook, Google, Twitter, Yahoo już całkiem oficjalnie blokują wszystkie treści, które nie spełniają ich rzekomych „kryteriów etycznych”, z dnia na dzień coraz bardziej surowych.

Lecz jest to etyka nietolerancji: osoby, które nie podporządkują się ich politycznie poprawnej ideologii, podlegają bezlitosnej eliminacji, pozbawia się je miejsca wyrażania opinii.

Dlatego właśnie muszą koniecznie istnieć przestrzenie oddechu jak Poczta Zdrowia. Kiedy znikną, świat stanie się szarym i zakurzonym więzieniem, nawet jeśli nie ma krat i drutów kolczastych.

W jaki sposób będą próbować nas uciszyć?

Internetowi giganci mają sposoby na zablokowanie naszej poczty elektronicznej, i to jest problem.

Dlatego właśnie nie spodziewam się, że będę mógł wiecznie wypowiadać się za pośrednictwem poczty elektronicznej, nawet jeśli uda nam się płacić „okup” za przesyłanie naszych wiadomości.

Odbędzie się to w ciszy, równie cicho jak aresztowanie przez tajne służby w dyktaturze policyjnej.

Pewnego dnia otworzysz skrzynkę mailową i… nie znajdziesz żadnego newslettera ode mnie. Poczekasz dzień, dwa, pięć i… cisza.

Niektórzy z czytelników zaczną się zastanawiać, co się dzieje. Będą chcieli ponownie zaprenumerować. Ale nic to nie da. Powiedzą więc sobie: Widocznie przestał wysyłać, zajął się czymś innym.

A potem, jak to zwykle bywa, życie pójdzie swoim torem.

Oczywiście nie będzie żadnej wzmianki w telewizyjnych serwisach informacyjnych. Zamiast zadać sobie pytanie, dlaczego zniknął największy alternatywny newsletter informacji na tematy zdrowotne, dalej będą poić odbiorców rzekomymi „rewelacjami” na temat wakacji polityków czy gwiazd show-biznesu lub ostatniego Tweeta jakiegoś pijanego piłkarza.

Najwyżej pojawią się dyskusje na forach internetowych, uciszone pod natłokiem oficjalnych „wiadomości”. Ciekawe, Jean-Marc Dupuis już nie pisze. I to będzie koniec.

Będę w moim ogrodzie

Oczywiście nie unicestwią mnie fizycznie. W moim ogrodzie będę się spokojnie zajmował grządkami truskawek, polował na ślimaki i przygotowywał warzywa na zupę dla moich dzieci.

Nie wyślą mnie więc do gułagu ani państwowego więzienia (no chyba, że…). Te metody są brutalne, zbyt kojarzą się z Gestapo i KGB. To już było.

Dziś umieją to zrobić skuteczniej. Zabija się wolnych ludzi „wirtualnie”, bez zostawiania śladów. Po prostu znika ich głos. Grzecznie usuwa się ich z publicznej debaty poprzez naciśnięcie guzika.

To śmierć w Internecie.

Mogą jeszcze pisać sobie wszystko, na co mają ochotę, ale wyłącznie na blogu prowadzonym incognito, nigdzie niepozycjonowanym, przez nikogo nieczytanym, ponieważ nie spełnia „kryteriów”, „guidelines” Google’a i Facebooka.

W naszym przypadku zawsze będziesz mógł zajrzeć na naszą stronę www.pocztazdrowia.pl, ale nie będziemy już mogli bezpośrednio informować Cię o tym, co się dzieje.

Moje dni są policzone

Jeśli więc któregoś dnia moje wiadomości elektroniczne przestaną wychodzić, jeśli nie będziesz ich otrzymywać na swoją skrzynkę, nie poprzestań na pomyśleniu sobie zajął się czymś innym.

Nie, to będzie coś poważniejszego. Nie tyle nawet osobiście dla mnie, ile dla naszych swobód, tak drogo okupionych.

Wejdź wtedy na stronę www.pocztazdrowia.pl

Ale już teraz, zachowaj moje wiadomości i informacje, które Ci przesyłam. Wykorzystaj jak najbardziej wszystkie sposoby leczenia, o których piszę, i o których jest coraz trudniej mówić, nie ryzykując odcięcia przez internetowych gigantów.

I przede wszystkim: mów o tym w swoim otoczeniu: zachęcaj bliskich do leczenia naturalnego i zaprenumerowania Poczty Zdrowia, by dbać o zdrowie i mieć dostęp do wolnej informacji. Nie wahaj się przesłać im tego maila, by przekonali się, co się właśnie dzieje. Powiedz im, że jest coraz mniej czasu.

I nie czekaj całe lata, by zaprenumerować nasze publikacje. Kiedy już raz je otrzymasz i przeczytasz, nikt Ci ich nie odbierze.

Co będzie później?

Tak czy inaczej, jeśli o nas chodzi, kiedy zabronią nam wysyłania maili, zakaszemy rękawy, by stworzyć nową pocztę. Nie wiem jeszcze, w jakiej postaci. Być może wrócimy do naklejania na koperty znaczków z recyklingu, które po całym świecie rozwiozą samochody elektryczne, gołębie pocztowe lub papierowe samoloty?

Krótko mówiąc, tak, to możliwe, że odetną mi możliwość przesyłania poczty elektronicznej. Ale znajdę inny kanał, inny sposób, by mówić do wielu. Gdyż prawda nigdy nie umiera, tak jak nie umiera wśród ludzi głód prawdy.

No i na zakończenie, ponieważ najgorsze nie jest jeszcze przesądzone, pozostańmy w miarę możliwości wolni, niezależni i w dobrym zdrowiu. Jeśli tak będzie, to znaczy, że się myliłem (a w każdym razie mam na to nadzieję).

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS Mimo wszystko, staram się być dobrej myśli i liczę na to, że wspólnymi siłami nie pozwolimy, by nas, Czytelników Poczty Zdrowia, uciszono. Jest nas wielu, a będzie jeszcze więcej.

Liczę na Ciebie, Szanowny Czytelniku.

Proszę, polecaj moją Pocztę Zdrowia i wiadomości, które staram się przekazać, wśród bliskich i znajomych.

A jeśli ktoś z nich chciałby je regularnie otrzymywać, skieruj go proszę tutaj.

Nie dajmy się uciszyć!

Źródła:

1) Google interdit en Chine, annonce la presse officielle chinoise,

http://www.rfi.fr/asie-pacifique/20100701-google-interdit-chine-annonce-presse-officielle-chinoise

2) Wikipedia, Napster,

https://fr.wikipedia.org/wiki/Napster

3) Big Four Record Labels,

http://musicians.about.com/od/musicindustrybasics/g/BigFour.htm

4) Go to Prison for File Sharing? That’s What Hollywood Wants in the Secret TPP Deal

https://www.eff.org/fr/deeplinks/2015/02/go-prison-sharing-files-thats-what-hollywood-wants-secret-tpp-deal

5) Media Websites Battle Faltering Ad Revenue and Traffic,

http://www.nytimes.com/2016/04/18/business/media-websites-battle-falteringad-revenue-and-traffic.html?_r=0

6) Facebook enregistre des informations après la déconnexion de l’utilisateur,

http://www.lemonde.fr/technologies/article/2011/09/26/facebook-enregistre-des-informations-apres-la-deconnexion-de-l-utilisateur_1577806_651865.html#tKKH1ALllw6tmSx3.99

7) Wikipedia, Edward Snowden,

https://fr.wikipedia.org/wiki/Edward_Snowden

8) Video (w j. francuskim) z udziałem Daniel Cohn-Bendit, obrońcy pedofilii w latach siedemdziesiątych. Głęboko wierzył, że pedofilia wkrótce zacznie być powszechnie akceptowana.

https://www.youtube.com/watch?v=9P7UKzSTwgQ&utm_source=$$$GOOGLE-SOURCE&utm_medium=$$$GOOGLE-MEDIUM&utm_campaign=$$$GOOGLE-CAMPAIGN

9) L’Etat pourrait-il confisquer votre or ?

http://www.challenges.fr/patrimoine/20120917.CHA0874/l-etat-pourrait-il-confisquer-votre-or.html

10) Wikipedia, Révolution culturelle,

https://fr.wikipedia.org/wiki/R%C3%A9volution_culturelle

11) Google to reshape how it provides health information, Mayo Clinic joins as a partner,

http://medcitynews.com/2015/02/google-seeks-bring-accuracy-online-health-information/

Film o witaminach

Andrew Saul mówi, że specjalistą numer jeden w medycynie ortomolekularnej jest Abram Hoffer, specjalistą numer dwa Robert F. Cathcart, specjalistą numer trzy jest Frederick Robert Klenner i później dr Wilfrid i Evan Shute. Mamy tu tych wszystkich lekarzy, którzy spędzili całe dekady swojego życia na leczeniu ludzi dużymi dawkami witamin. Wszyscy oni zgłaszali to samo, mówili, że witaminy są lepsze od medykamentów, są bezpieczniejsze, prawie w ogóle nie mają efektów ubocznych, nikt nie umiera od witamin, są tanie, skuteczne i leczenie dzięki nim trwa krócej.

A tych, którzy to krytykują, chciałbym zapytać: która cześć z tego ci przeszkadza? Co jest takiego nie w porządku z faktem, że dzięki wysokim dawkom witamin ludzie zdrowieją?

To, co próbuję zrozumieć, to dlaczego, przyjmując, że wszystko to jest prawdą, świat medyczny nie leczy ludzi witaminami, pomimo tylu sukcesów i medycznej dokumentacji?

Dlaczego nie jest to powszechną praktyką?

Cóż, Andrew mówi, że dzieje się tak dlatego, że odżywianie nigdy nie było częścią szkolenia medycznego i nawet dziś – nadal nie jest. To z kolei pasuje firmom farmaceutycznym i wszystko jest w porządku. Lekarze to ludzie o dobrych intencjach,
którzy wiele się nauczyli i są wiecznie zajęci i mają system przekonań. Ich system przekonań jest taki, że jeśli czegoś nie wiedzą, nie jest to warte ich wiedzy. Reszta z nas ma równie problematyczny system przekonań, gdyż my wierzymy, że jeśli lekarz czegoś nie wie, nie warto tego wiedzieć.

To jest obronna, wręcz zabunkrowana mentalność, że musimy korzystać z medycyny konwencjonalnej. A jeśli konwencjonalna medycyna nie działa, nic więcej już nie można zrobić. Jeśli ograniczysz opiekę medyczną do systemu jednopartyjnego napędzanego przez przemysł farmaceutyczny, a setki tysięcy czy milion ludzi nadal umiera rocznie – coś jest nie tak.

 

Film z YT został usunięty, ale jest tutaj: http://www.cda.pl/video/6649526f

Zablokowana skuteczna metoda leczenia nowotworów

Prof. Maria Dorota Majewska

W USA w ostatnich 2 miesiącach seryjny zabójca/samobójca zamordował kilku (być może kilkunastu)  lekarzy holistycznych.  Kilka tygodni wcześniej gabinety i biura tych lekarzy zostały splądrowane przez agentów z FDA.  Prywatni detektywi odkryli prawdopodobną tajemnicę tych morderstw.  Okazało się, że wszyscy ci lekarze badali i leczyli pacjentów z chorobami nowotworowymi oraz z autyzmem naturalnym preparatem białkowym GcMAF.

Białko to, odkryte przez japońskich badaczy, do niedawna było produkowane jako lek przez niewielką włoską firmę farmaceutyczną.  Jest ono naturalnym składnikiem układu odpornościowego i stymuluje makrofagi do niszczenia wirusów oraz komórek nowotworowych.  Działa silnie antynowotworowo także poprzez hamowanie aktywowanego przez nowotwory rozwoju naczyń krwionośnych. Wszystko wskazuje, że kuracja tym białkiem jest idealną, immunologiczną, bezpieczną metodą leczenia nowotworów.

GcMAF okazał się bardzo skuteczny nie tylko w leczeniu nowotworów, ale i autyzmu oraz prawdopodobnie wielu innych chorób neurologicznych. Białko to powstaje z prekursorowego białka Gc, które wiąże i transportuje witaminę D.  Gc jest przekształcane w GcMAF przez przyłączenie grupy cukrowej.  Enzym, alpha-N-acetylgalactosaminidaza (w skrócie nagalaza), produkowany w dużych ilościach przez wirusy i komórki nowotworowe, usuwa grupę cukrową z białka GcMAF, czyniąc je nieaktywnym i niezdolnym do ochrony przed nowotworami oraz do prawidłowej regulacji układu odpornościowego.    Wysokie stężenie nagalazy znaleziono we krwi dzieci autystycznych i u pacjentów z chorobami nowotworowymi, co znaczy, że nie są oni zdolni do produkowania ochronnego GcMAF.

Wg. Doniesień mediów alternatywnych, zamordowani lekarze rzekomo mieli dowody, że negalaza jest wstrzykiwana dzieciom i dorosłym w szczepieniach, co może zaburzać układ odpornościowy i  przyczyniać się do powstawania autyzmu i innych chorób neurologicznych, immunologicznych oraz nowotworowych.  Ponieważ nagalaza jest produkowana przez wirusy prawdopodobnie znajduje się w wielu szczepionkach przeciwwirusowych.

Medyczne gestapo skonfiskowało wszystkie dawki i zapasy GcMAF znajdujące się w USA i UE oraz zamknęło firmę produkującą to białko.               Komuś widać bardzo zależało, by społeczeństwa USA i Europy nie dowiedziały się o tych badaniach i o skutecznych, bezpiecznych, naturalnych  metodach leczenia  nowotworów i autyzmu.  Firmy farmaceutyczne zarabiają miliardy na sprzedaży leków do chemioterapii, które są silnie toksyczne i zazwyczaj zabijają także pacjentów.  Obecność na rynku bezpiecznego, skutecznego, naturalnego leku, którego nie można opatentować, bardzo naruszyłaby gigantyczne zyski tych korporacji.

Tymczasem w Japonii (gdzie odkryto GcMAF) dobrze prosperuje kilka klinik, które oferują pacjentom leczenie tym preparatem.  Zamożni pacjenci muszą się więc udawać na leczenie do Japonii.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=Gc+Protein+(Vitamin+D-binding+Protein)%3A+Gc+Genotyping+and+GcMAF+Precursor+Activity

http://www.naturalnews.com/050553_Dr_Bradstreet_GcMAF_cancer_therapy.html

http://www.naturalnews.com/050582_nagalase_GcMAF_cancer_industry_profits.html

http://tatoott1009.com/2015/07/23/explosive-the-real-reason-holistic-doctors-are-being-killed-and-vanishing/

http://www.globalresearch.ca/u-s-government-agents-raid-research-facility-to-seize-breakthrough-cancer-treatment-gcmaf-doctor-found-dead-3-days-later/5465054

http://everydayconcerned.net/foodhealth/gcmaf-nagalase-vaccines-autism-cancer-cures-holistic-doctors-being-killed-what-is-the-connection/,

https://www.youtube.com/watch?v=0v3IA2Hj1TA

https://www.youtube.com/watch?v=Gof99Kpcyzk

http://www.hdri-usa.com/tests/nagalase/

http://www.betterhealthguy.com/gcmaf,

http://thoughtcrimeradio.net/2015/07/is-gcmaf-the-real-reason-why-holistic-doctors-are-dead/

Idź do urny i starannie wybierz do knessejmu i Nazi-Unii lobbystę wielkiej korporacji

Nieważne, kto głosuje, ważne kto liczy głosy – Józef Stalin

Gdyby wybory mogły coś zmienić, to by były zakazane – Mark Twain

Państwo jest dla człowieka, a nie człowiek dla państwa (…). Innymi słowy, to państwo powinno być naszym sługą, a nie my jego niewolnikami – Albert Einstein

Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur – Stanisław Wyspiański

Źle się dzieje w państwie polskim – chyba nikt temu nie zaprzeczy. Widzę, że ludzie są coraz bardziej wkurzeni i gotowi wyjść na barykady. Rząd kradnie i za judaszowe srebrniki rozdaje Polskę obcym tak skutecznie, że poza Polakami nie ma tu już nic polskiego. Polaków też niedługo nie będzie, bo niemal każdy młody człowiek, z którym zdarzyło mi się rozmawiać, odgraża się, że wyjedzie na Zachód, bo tu nie da się żyć. Kiepskie zarobki, drożyzna, brak perspektyw, a co najbardziej przerażające, narasta terror karteli farmaceutycznych i doktorów Mengele, szczepiących pod przymusem i bez wiedzy rodziców każde dziecko, które tylko wpadnie w ich eugeniczno-nazistowskie łapy.

Polska się wyludnia i jeśli tak dalej pójdzie wyrośnie tu wielka, gęsta i pełna groźnych bestii dżungla, co będzie w interesie Niemiec i Rosji, które się nie lubią i potrzebują strefy buforowej pomiędzy swoimi terytoriami.

Kto jest temu winien?

Powiesz oczywiście, że Tusk. Albo że Kaczyński. Albo obaj. Albo inni politycy.

A ja ci powiem, że winni są wyłącznie ci skretyniali Polacy, którzy od dziesięcioleci bezmyślnie i z tępym uporem głosują na tych samych obcych agentów i psychopatów („bo trzeba wybrać mniejsze zło”), potwierdzając tym samym opinię Waltera Lippmana, że „demokratyczny” elektorat to nic więcej, niż tylko zdezorientowane stado, które można przeganiać gdzie się chce i fabrykować jego przyzwolenie na dowolny program, który pragnie się zrealizować.

Tylko kompletny kretyn głosuje na zło, bez względu na to, czy jest ono mniejsze czy większe!

Mało kto zdaje sobie sprawę, że wszelka władza i stanowione przez nią prawo są nielegalne i że oparte są one tylko i wyłącznie na domniemaniu zgody społeczeństwa. Prawda jest taka, że światem rządzi samozwańcza mafia, która kontroluje ludzkość przy pomocy strachu, prymitywnego prania mózgu (edukacja, media i rozrywka) oraz terroru, zwanego „prawem” i „służbami porządkowymi”. Głosując na tę mafię stajesz się jej wspólnikiem i zakładnikiem i przykładasz rękę do umacniania własnego (i innych) niewolnictwa.

Wszystkie partie i wszyscy politycy już wielokrotnie sprawowali władzę, ale nigdy niczego dobrego nie zrobili ani dla kraju ani dla narodu.

Trzeba być naprawdę kompletnym idiotą, żeby przez lata, uparcie głosować wciąż na te same partie i na tych samych (p)osłów i liczyć na to, że po kolejnych wyborach coś się zmieni.

Ci politycy sami się do władzy nie dorwali! To Polacy na nich głosowali i to oni dali im władzę! Oni okradają i niszczą nasz kraj, bo dostali na to przyzwolenie od narodu. Jeśli teraz narzekasz i krzyczysz, że czas wyjść na barykady, to stuknij się w pusty łeb – przecież sam na nich głosowałeś! Nawet, jeśli głosowałeś na partię, która przegrała wybory, to popatrz: przegrani są wygranymi, bo przeszli z opozycji do koalicji. I nie płacz, że cię oszukali – zrobili to nie pierwszy raz! Trzeba było uczyć się na błędach i nie wierzyć w obietnice, ani nawet w to, że partia na którą głosujesz po wyborach pozostanie tą samą partią, która ostatecznie przejmie władzę.

Widać z tego, że „dzicy” nie różnią się niczym od ludzi „cywilizowanych”: i jedni, i drudzy sprzedają swoją ziemię za szklane paciorki, a potem płaczą, że dali się nabrać.

Jeśli mówisz, że świat jest zły i podły wiedz, że winne nie są władze, politycy, psychopaci ani Bóg. Winna jest ludzkość, bo Bóg dał nam wolną wolę, więc nasza rzeczywistość i warunki, w jakich żyjemy są stworzone przez samych ludzi. Gdybyśmy żyli w idealnym społeczeństwie, złożonym z samych doskonałych, oświeconych mędrców, żaden polityk, psychopata ani podżegacz wojenny nie byłby w stanie dorwać się do władzy ani rozpętać żadnej wojny, bo nikt by go nie słuchał i nie dałby się nabrać na jego prymitywną agitację. W wojnach nie giną dzieci Rothschildów ani Rockefellerów! Te rodziny pociągają za sznurki, ale do armii wstępują nie oni, lecz głupcy, którzy wierzą w amerykański (czy dowolny inny) patriotyzm i w to, że bombardując suwerenne kraje dla ropy lub diamentów, których pożądają bogacze, „nadstawiają karku za naszą wolność i demokrację”.

Nawet jeśli sam diabeł przekonał cię, żebyś zgrzeszył, winny jesteś ty, a nie diabeł.

A teraz pomyśl…

jeśli potrafisz…

MYŚLENIE NIE BOLI!!!!!!!

Jeśli media i występujący w nich celebryci gorąco apelują: „ZASTANÓW SIĘ GŁĘBOKO I NARESZCIE WYBIERZ DOBRZE, BO OD TWOICH WYBORÓW ZALEŻY PRZYSZŁOŚĆ POLSKI”, po czym stawiają przed tobą wiele koszy do „wyboru”: w jednym są same zgniłe jabłka, w drugim zgniłe gruszki, w trzecim zgniłe pomidory, w czwartym zepsute mięso, w piątym cuchnące jaja, a w szóstym kłębiące się robaki, to jaki naprawdę masz wybór? Czy możesz wybrać „dobrze” lub „odpowiedzialnie”?

W tych wyborach masz do wyboru:

  • uwłaszczoną, komunistyczną mafię, która „sprywatyzowała” (czytaj: rozkradła) cały przemysł po rozmontowaniu komuny,
  • lobbystę banksterów, którzy trzymają całą światową kasę (kto kontroluje pieniądze, ten kontroluje świat),
  • fanatycznego misjonarza religii znad Jordanu, która zrobi z ciebie żyda („Polak katolik to żyd, w sensie najważniejszym, bo duchowym”),
  • ultranacjonalistę i rasistę (izraelskiego),
  • euromajdaniarza, banderowca i rewolucjonistę, który zamieni Polskę w drugą Ukrainę, Irak lub Afganistan lub podżegacza wojennego, który wmanewruje Polskę w jakąś krwawą awanturę międzynarodową i ściągnie nam na głowy żądnych zemsty terrorystów,
  • wielbiciela islamu i multi kulti,
  • zdziercę podatku katastralnego, który odbierze ci mieszkanie, dom lub gospodarstwo rolne za długi, które zaciągnął ktoś, kogo nawet nie znasz,
  • sprzedawczyka, który przedkłada interesy zachodnich korporacji nad polską rację stanu, więc za garść wyszczerbionych srebrników sprzeda korporacjom całą ziemię, fabryki i domy wraz z narodem,
  • wroga wszystkich praw i wolności obywatelskich, który zainstaluje podsłuch w twojej sypialni, a nawet kamerę w muszli klozetowej,
  • specjalistę od skłócania narodu i od medialnego prania mózgu, u którego mógłby pobierać nauki sam Josef Goebbels,
  • żądnego nieograniczonej władzy despotę i tyrana, który lubi strzelać do bezbronnych tłumów,
  • feudalnego jaśnie pana, który uważa, że majątkiem umieją właściwie rozporządzać tylko mądre, zachodnie elity, więc trzeba go odebrać nieodpowiedzialnemu tubylczemu motłochowi i oddać w dobre ręce,
  • seryjnego samobójcę,
  • cenzora, który wyłączy ci dostęp do Internetu,
  • społecznika, który zamieni cię w zachipowane bydło,
  • dzielnego rycerza walczącego z terrorystami, rasistami i faszystami (czyli z patriotami takimi jak ty czy ja),
  • wroga rodziny i tradycji,
  • racjonalistę, który zdelegalizuje witaminy, zioła i naturalną żywność,
  • homoseksualistę, lesbijkę, sado-maso-LGBT, feministkę lub genderowego ideologa, uważającego, że heteroseksualni są zboczeni, więc trzeba ich leczyć,
  • pedofilskiego erotomana, który uważa, że intensywna edukacja dzieci (wdrażana OBOWIĄZKOWO I POD PRZYMUSEM od 4 roku życia) musi się ograniczać wyłącznie do rozbudzania ich aktywności seksualnej, nauki masturbacji i wdrażania do praktyk homoseksualnych (bezpiecznych, bo nie grożących tragiczną ciążą) zamiast nauki jakiejś nikomu niepotrzebnej matematyki czy (nie daj Boże!!!) historii,
  • spragnionego nieograniczonego dostępu do świeżych i niewinnych polskich dzieci pedofila dążącego do prawnej legalizacji pedofili,
  • satanistę,
  • stukniętego eugenika, który pod karabinami zaszczepi i przymusowo podda badaniu i leczeniu cały naród, od wcześniaków i noworodków zaczynając, a na staruszkach kończąc,
  • obrońcę klimatu, który z samolotów spryska twój kraj (i cały świat) toksyczną chemią,
  • wielbiciela postępu naukowego, który obsieje całą Polskę GMO,
  • ………………. (wpisz tu wszystko to, o czym zapomniałam)

Czy naprawdę MUSISZ wybierać to gówno?

Czy wybór między większym a mniejszym złem lub między dżumą a cholerą jest w ogóle jakimś wyborem?

Podziękuj im za tę „ofertę”, niech ją sobie wsadzą. Miej godność i nie bierz udziału w tej farsie, bo to wszystko jest ustawiane: cokolwiek wybierzesz obróci się przeciwko tobie.

Pamiętaj, że im chodzi o frekwencję.

Nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy! Jeśli naród tłumnie stawi się przy urnach, będzie to oznaczało ich zwycięstwo.

Czas wysłać to całe towarzystwo na zasłużoną emeryturę, niech wiedzą, że naród ich nie chce. Nie bierzmy udziału w wyborach, odwołajmy sejm, wywalmy wszystkie partie na zbitą twarz, aresztujmy banksterów, wypiszmy się z Unii i zbudujmy nową, wolną, samorządną i niepodległą Polskę!

Pamiętaj, że jeśli wyjdziesz na ulicę protestować przeciwko biedzie i rządom obcych zostaniesz zastrzelony jak pies! Jedynym sposobem, żeby odebrać im władzę jest niegłosowanie na nich!

Kto rządzi Polską?

Wierzycie jeszcze w demokrację?

Noam Chomsky – Kontrola nad mediami

10 sposobów oszukiwania społeczeństwa przez media wg Noama Chomsky’ego

„Cicha wojna” z ludzkością

Nowy Porządek barbarzyńców

Postęp czy regres? Czyli czego możemy zazdrościć pańszczyźnianym chłopom

Doktor Matthias Rath opowiada, jak robi się wielkie pieniądze i wielką politykę wywołując choroby

Kolejna ofiara naukowej medycyny, oby w następnym życiu Bóg obdarzył ją rozumem

Odeszła Magda Prokopowicz, szefowa fundacji Rak&Roll Wygraj Życie

W wieku 36 lat zmarła Joanna Sałyga (Chustka) związana z Fundacją Rak’n’roll Wygraj Życie.

To miejsce jest przeznaczone dla kolejnych pań, które „wygrały życie” (na tamtym świecie) z Fundacją Rak&Roll:

……………………………………………………………………

Pozostałym dobrze radzę: zacznijcie myśleć samodzielnie, zanim i wy WYGRACIE ŻYCIE jak te panie!

Rak&Roll…

„Wygraj Życie”???!!!

Jaki psychopata (prawdziwa HIENA CMENTARNA) wpadł na pomysł, żeby śmierć nazywać życiem i zachęcać kobiety do umierania z głupim rechotem i „łbem do słońca”, jak to zrobiły te dwie idolki popkultury? Po co tworzyć Super HoSpa, gdzie chorzy będą umierać w miłej atmosferze, zamiast w naturalny sposób uratować chorym życie i pełne zdrowie?
Skoro zabójcza pseudo-medycyna nie ma do zaoferowania nic poza „godną śmiercią” w „przyjaznym” hospicjum-Spa, to może trzeba radykalnie zawrócić z tej drogi śmierci w stronę życia i pełni naturalnego zdrowia?

Tego nie da się nazwać inaczej, niż CYWILIZACJĄ ŚMIERCI!

To jest nawet coś znacznie gorszego: to SZATAŃSKI KULT ŚMIERCI!

A najbardziej przerażające jest to, że kobiety same (w pogardliwy i agresywny sposób) odrzucają każdą naturalną metodę przywracania zdrowia i uratowania swojego życia, z zawziętością brnąć w system, który szczyci się tym, że wszystkie choroby uznaje za nieuleczalne i wygłasza godne czarnego maga wyroki śmierci: „typ nowotworu na który pani cierpi daje nie więcej niż 5% szansy na wyleczenie”, „zostało pani nie więcej niż x tygodni życia”…

Oto cytat z bloga „Chustki”, który mnie wprost powalił:

top 15 gupich metod leczenia raka

TOP 15 leczenia o północy na rozstajach dróg weźmisz kurę czarnę ® + bonus

1. jedz migdały aż puścisz pawia, bo amigdalina uzdrawia (wit. B17)
2. wierzyli pewni oni, że wyleczy ich soczek Noni
3. prosto od znachora – Vilcacora
4. pij jadelit z „chińskiego smoka®”, a dostaniesz trzeciego oka (zioła tian xian)
5. kapsaicyna z ostrych papryczek – zjedz 50kg, a rozpuścisz nocniczek
6. pij mocz, perhydrol, naftę i zgniłe warzywa, a będziesz wiecznie młoda i żywa
7. dieta dr Budwig/terapia Gersona jedzeniem cudów dokona
8. terapia Ashkara – jak nazwa wskazuje: cieciorkę wbij w pachwinę, lepiej się poczujesz
9. pradawna teoria jest taka: srebro dobre jest na raka; a teraz nowe: musi być koloidowe
10. poudawaj świnię, a rak ci minie (preparaty Tołpy)
11. „pamięć wody” – żarty z przyrody
12. połknij papierek lakmusowy, a będziesz jak nowy! – terapia dr Leonarda Coldwella (rak jako zaburzenie pH organizmu)
13. z modlitwą to jest sprawa taka, że działa (ale nie na raka)
14. metoda BSM – pouciskaj głowę, a wzmocnisz zdrowie
15. bioenergoterapia – wyleczy nas pan Józek, gdy pomaca guzek

Chustka odrzuciła te „gupie” metody i… wygrała śmierć. Nikt, nawet heros z komiksu, nie jest w stanie wyjść żywy po 15 sesjach chemioterapii i z choroby popromiennej po równie długiej długiej serii naświetlań.

TO NIE JEST LECZENIE!

TO JEST ZABIJANIE Z ZIMNĄ KRWIĄ!!!

Lewacki pseudo-racjonalizm (czyli masońska organizacja ludobójców spod znaku eugeniki, eutanazji, aborcji i depopulacji globu) jest najniebezpieczniejszą, najbardziej piorącą mózgi i ZAGRAŻAJĄCĄ ISTNIENIU LUDZKOŚCI SEKTĄ, jaka kiedykolwiek istniała na tej ziemi!

Te panie pokazały, jak z radością i „łbem do słońca” umierać, a ty pokaż, jak żyć i cieszyć się odzyskaną pełnią naturalnego zdrowia!

One złożyły swoje życie na ołtarzu ślepej wiary w „medycynę opartą na nauce”, pozwalając się zabić pseudo-lekami wyprodukowanymi na bazie ropy naftowej, chorobą popromienną i krojeniem skalpelami, a ty naprawdę wybierz życie! Nie daj się zabić, pokaż rakowi (a przede wszystkim onkologom) figę i żyj z radością w sercu!

Świat Natury to jedna wielka, obficie zaopatrzona apteka, pełna pachnących, kolorowych i przepysznych warzyw, owoców i ziół! Lecz się tęczowo, radując się ich cudownym smakiem i zapachem! Niech twoje pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem, zgodnie z zaleceniem ojca medycyny, Hipokratesa.

Nie potrzebujesz nieorganicznych, pozbawionych życia trucizn, jakimi w rzeczywistości są pseudo-leki alopatyczne i onkologiczne! Potrzebujesz radykalnego ODTRUCIA organizmu z toksyn i dostarczenia mu ŻYWYCH witamin, enzymów oraz minerałów. Tak dokarmiony i dożywiony organizm sam poradzi sobie z każdą chorobą: rakiem, cukrzycą, SM, gruźlicą, osteoporozą, boreliozą, ……………………… (wpisz tu sobie cokolwiek cię trapi).

farmacy

Wiedz, że główną przyczyną chorób i śmierci są ponure, negatywne myśli i lęki oraz złe odżywianie, i odwrotnie, najlepszym uzdrowicielem jest naturalna (ORGANICZNA) żywność i pozytywnie nastawiony umysł, więc uzdrawiaj się duchowo, bo to jedyny sposób, żeby Twój umysł pracował na rzecz Twojego zdrowia i dobrego życia!

Uzdrawianie za darmo, z każdej choroby

Po co masz umierać w młodym wieku jak te panie, pozostawiając na świecie sieroty i męża, który za kilka lat ożeni się z inną? Kto będzie wtedy kochał Twoje dzieci równie gorąco jak ty? Czy mądrze jest oddawać je w ręce macochy?!

Wybierz naturalne, autentyczne życie, a nie śmierć, którą oferuje ci medycyna alopatyczna i fundacja Rak&Roll!

Rak nie jest chorobą! Rak jest jedynie symptomem. Jest skutkiem zanieczyszczenia organizmu toksynami chemicznymi i psychicznymi. Trzeba mieć od wielu lat bardzo chory cały organizm, żeby w końcu pojawił się rak! Guz nie jest zagrożeniem. Tworząc guz organizm próbuje zneutralizować toksyny, otorbić je, po to, żeby nie krążyły we krwi i nie zatruwały narządów. Zamiast wycinać i wypalać guza wystarczy po prostu oczyścić krew, a więc cały organizm z zanieczyszczeń, a guz sam zniknie.

Wyśmiane przez Chustkę metody leczenia mogłyby uratować jej życie – ale zamiast nich wybrała śmierć z rąk onkologów. Gdyby otworzyła zabetonowany przez medialne pranie mózgu umysł i przynajmniej spróbowała metod alternatywnych, przekonałaby się empirycznie, że to działa!

Podam tu tylko niektóre tropy, a reszty poszukajcie sobie sami, bo nic tak nie kształci jak osobiste dociekania. Jak mawia Wanda Wegener: „jeśli z danej choroby wyzdrowiał tylko jeden człowiek na świecie, to znaczy, że ta choroba jest uleczalna!” Z raka wyzdrowiały miliony! Ale nie dzięki onkologii!

Pamiętaj jednak, że żaden sposób, który wyleczył kogoś innego, choćby nawet milion ludzi, nie musi być skuteczny dla ciebie, ponieważ podstawą zdrowia fizycznego jest ZDROWA PSYCHIKA. Jeśli masz głowę pełną negatywnych myśli i lęków, to nic ci nie pomoże, musisz więc zacząć od gruntownego posprzątania w swojej głowie.

jedz migdały aż puścisz pawia, bo amigdalina uzdrawia (wit. B17)

amigdalina (wit. B17)

Naukowcy odkrywają witaminę B17 (Laetrile)

prosto od znachora Vilcacora

Vilcacora – wyniki badań naukowych przedstawia prof. Iwona Wawer

kapsaicyna z ostrych papryczek zjedz 50kg, a rozpuścisz nocniczek

kapsaicyna

pij mocz, perhydrol, naftę i zgniłe warzywa, a będziesz wiecznie młoda i żywa

pij mocz,

perhydrol,

naftę

o zgniłych warzywach nie znalazłam żadnej informacji

dieta dr Budwig/terapia Gersona jedzeniem cudów dokona

dieta dr Budwig

terapia Gersona 1

terapia Gersona 2

Pacjentów, którzy przeżyli mimo skazujących wyroków śmierci są tysiące. Terapia Gersona jest terapią, która oddziałuje pozytywnie na cały organizm, a nie tylko jego część lecząc pojedyncze schorzenie. Można z powodzeniem leczyć nią osteoporozę, a nawet uzależnienia. Według badań narkomani uzależnieni od heroiny czy kokainy przestają odczuwać narkotyczny głód już 72 godziny po rozpoczęciu terapii. Tak niesamowicie silny wpływ na nasz organizm ma dogłębne oczyszczenie go ze szkodliwych substancji i jego intensywna regeneracja. Nawet pewne zaburzenia mózgu mogą zostać wyleczone, jeśli ciało zostanie odtrute i odpowiednio odżywione. Nie ma wątpliwości, że terapia Gersona jest jedną z najskuteczniejszych, a przy tym najbezpieczniejszych i nieszkodliwych dla organizmu naturalnych terapii antynowotworowych.

Dr Max Gerson został otruty przez zawistnych onkologów, ponieważ odbierał im chorych, których w swoim gabinecie przerabiał na zdrowych, przez co tamci tracili pieniądze. Na szczęście pałeczkę po ojcu przejęła jego córka, Charlotte Gerson, więc pacjenci wciąż zdrowieją. Ty też możesz wyzdrowieć!

terapia Ashkara jak nazwa wskazuje: cieciorkę wbij w pachwinę, lepiej się poczujesz

terapia Ashkara

Dr George Ashkar opracował cudowną metodę oczyszczania limfy, działającą podobnie do chińskiej metody przypalania moksą, ale niebolesną i nieinwazyjną. Wymiana limfy na nową czyni cuda i ludzie zdrowieją – bez chemii, skalpela i naświetlań! Cieciorki oczywiście nie wciska się w pachwinę, co za pomysł? Jeśli chcesz wiedzieć gdzie, to się sam/a dowiedz, bo przy okazji dowiesz się jak się skutecznie wyleczyć!

Kiedyś przy wejściu do jednego z amerykańskich szpitali dr George Ashkar zauważył wychodzącą zapłakaną kobietę.

– Co się pani stało? – zapytał ostrożnie.

– Mój 11-letni synek ma raka. Leczyli go w tym szpitalu, ale bezskutecznie. Przed chwilą powiedzieli mi, że choroba jest już tak zaawansowana, że syn wkrótce umrze. Zasugerowali, że bardziej humanitarnie i lepiej dla niego będzie jak to się stanie w domu, a nie w szpitalu*).

– Niech pani przestanie płakać! Ja wiem jak pokonać raka. Pomogłem już wielu ludziom mającym podobny problem. Proszę wziąć moją wizytówkę i potem zadzwonić do mnie to wszystko dokładnie pani wyjaśnię. Po pewnym czasie kobieta zadzwoniła. Dr Ashkar pojechał do niej i zaprezentował swoją metodę. Choć pomysł Ashkara wydawał się trochę dziwny, to jednak kobieta intuicyjnie czuła, że był nadzieją. Zresztą nie miała innej. Przecież była w najlepszym amerykańskim szpitalu „Memorial Hospital”. Zastosowała tę metodę. W rezultacie syn całkowicie wyzdrowiał. Gdy u chłopca nie było śladu raka, zawiozła go do tego samego szpitala, z którego ją odesłano do domu. Spotkała się z lekarzem i powiedziała:

– Niech pan spojrzy na mojego syna. Według pana powinien już nie żyć, a on jest całkowicie zdrowy.

– Rzeczywiście, jak to się stało?

– Poznałam cudownego człowieka, który pokazał mi, jak mogę go wyleczyć.

– A co to za człowiek?

– Proszę, tu jest jego wizytówka. Niech pan się z nim skontaktuje i nauczy od niego, jak można wyleczyć raka.

Lekarz grzecznie podziękował i wziął wizytówkę. Kobieta dopiero potem zrozumiała, że to był jej błąd. Wkrótce w domu Georga Ashkara zamiast lekarza pojawili się agenci FBI. Aresztowali go pod zarzutem leczenia bez uprawnień. Wytoczono mu proces. Na świadków wezwano innych uleczonych.

– Był pan chory na raka? – zapytał świadka sędzia.

– Tak wysoki sądzie.

– Czy teraz jest pan zdrowy?

– Tak wysoki sądzie.

– Czy stosował pan metodę obecnego tu Georga Ashkara?

– Tak wysoki sądzie.

Drugi świadek udzielił dokładnie takich samych odpowiedzi. W rezultacie ława przysięgłych uznała, że Georg Ashkar ich wyleczył. Nie pomogły tłumaczenia, że z medycznego punktu widzenia chłopiec miał umrzeć, a żyje, że dr Ashkar nie diagnozował, nie dotykał pacjenta, ani że ziarno ciecierzycy, które zalecał nie jest lekarstwem.

Sąd niczym bezduszny robot potraktował dr. Ashkara paragrafami – leczył bez uprawnień. George Ashkar jest doktorem fizyki, nie medycyny, więc skazano go na 5 lat więzienia w zawieszeniu i dodatkowo na 5 tysięcy dolarów grzywny.

Oto mamy sytuację, gdzie ktoś twierdzi, że znalazł oczekiwane przez ludzkość skuteczne w 100 proc. lekarstwo na raka, ma świadków i dowody w postaci mnóstwa listów dziękczynnych. Próbuje, nie oczekując żadnego wynagrodzenia, zainteresować świat medyczny swoim odkryciem. Dobija się do wielu instytutów i lekarzy niby walczących z rakiem. I co? System się wścieka, bo zagrożone jest jego status quo. Przecież w razie rozwiązania problemu raka gigantyczne pieniądze na badania nagle się skończą. Zamiast nagrody więc jest proces, który skazuje Ashkara niczym przestępcę. W tym czasie w samym tylko USA umiera z powodu raka aż 1500 osób dziennie.

——

W samej Kalifornii George Ashkar uratował 400 ludzi. Dr Ashkar przyznaje, że 8 z tych czterystu zmarło, ale były to wyłącznie osoby bardzo zamożne, które stać było na najdroższe amerykańskie szpitale i tam kontynuowały leczenie. Wszyscy biedniejsi, których nie było stać na nowoczesną terapię, przeżyli.

pradawna teoria jest taka: srebro dobre jest na raka; a teraz nowe: musi być koloidowe

srebro i złoto koloidalne

pamięć wody” żarty z przyrody

pamięć wody

Cóż, zaczyna się grząski grunt. Pierwszy wniosek i chyba najważniejszy brzmi szokująco dla niektórych i triumfalnie dla innych: człowiek może swoją świadomością wpływać na formę materii. I tutaj kłania się cały wstęp do fizyki kwantowej

Dalsze wnioski są szalenie praktyczne i dotyczące nas wszystkich. Popatrz na taki słoik zgniłego ryżu, który przez miesiąc słyszał „ty głupku” i wyobraź sobie, jak takie oddziaływanie wpływa na dzieci, które słyszą czasami przez całe lata dokładnie to samo! Straszne? No właśnie…

A teraz pomyśl, co się dzieje z Twoim ciałem i duszą, jeżeli w wyniku niskiego poczucia wartości własnej powtarzasz sobie w duszy przez lata, że jesteś głupkiem… Popatrz na słoik z ryżem i … wyciągnij z tego wnioski.

Nasze ciała składają się głównie z wody – wg ostatnich doniesień w zależności od wieku woda stanowi od 50% do 80 % „nas”. I pomyśl, jakie uczucia, wibracje i intencje w niej zapisujesz każdego dnia. W niej, czyli w sobie i w ludziach, z którymi się kontaktujesz. Jak kardynalną jakością staje się to, czy myślisz i działasz z intencją dobra, czy z intencją zdeprecjonowania. 24 godziny na dobę…

 z modlitwą to jest sprawa taka, że działa (ale nie na raka)

modlitwa – badania naukowe zlecane są najczęściej przez racjonalistów, więc raczej nie należy się spodziewać, żeby byli oni zainteresowani udowodnieniem skuteczności modlitwy. Wydaje mi się, że każdy uzyskuje taki wynik, jaki chce uzyskać, wiec w tym przypadku nauka jest zupełnie niemiarodajna. O skuteczności modlitwy znajdziecie kilka słów w tym wpisie.

W ramach psychoterapii obejrzyj cudowny serial „Cuda się zdarzają” a ten odcinek opowiada o tym, że dzięki sile modlitwy zmarły na stole operacyjnym pacjent odżył 1,5 godziny od zatrzymania akcji serca.

połknij papierek lakmusowy, a będziesz jak nowy! terapia dr Leonarda Coldwella (rak jako zaburzenie pH organizmu)

Doktor Leonard Coldwell jest gwiazdą pierwszej wielkości wśród osób leczących raka i wszystkie inne choroby. Ma 98% skuteczności, a onkologia tylko 2%. Nie jest w stanie pomóc jedynie tym pacjentom, którzy mają organizmy całkowicie wyniszczone onkologiczną chemioterapią i naświetlaniami. Tylko osoba z kompletnie zniszczonym chemioterapią mózgiem (w medycynie nazywa się to chemo-mózg) może twierdzić, że połknięcie papierka lakmusowego jest sposobem na zalkalizowanie krwi. Ludzie o nienaruszonych mózgach wiedzą, że papierek służy jedynie do pomiaru. Jeśli zalkalizujesz krew, czego „skutkiem ubocznym” będzie pozbycie się toksyn, twój organizm sam sobie poradzi, bo rak kocha środowisko kwaśne, a w zasadowym ginie. Dr Coldwell już jako 14-latek posiadł wiedzę, która pozwoliła mu wyleczyć matkę z marskości i raka wątroby!

bioenergoterapia – wyleczy nas pan Józek, gdy pomaca guzek

Bioenergoterapia – tu linku nie dodam, lecz napiszę od siebie, bo wypróbowałam tę metodę na sobie. Z całą pewnością bioenergoterapia nie może być jedyną metodą stosowaną w przypadku raka, ale pomocniczo, czemu nie? Moje zdanie (z autopsji) jest takie: jeśli chcesz napompować dziurawą dętkę musisz ją najpierw załatać, w przeciwnym wypadku powietrze i tak ucieknie. Bioenergoterapia nie będzie skuteczna, jeśli pacjent jest energetycznie „nieszczelny”, jak ta dziurawa dętka. Najpierw trzeba się wziąć w garść i zadbać o psychikę, ponieważ nie ma sensu dostarczać energii, która jest pożerana przez negatywne myśli. Poza tym po co płacić komuś za coś, co każdy może mieć za darmo i w dowolnych ilościach?

Na temat soczku Noni, ziół tian xian, preparatów Tołpy  i metody BSM się nie wypowiadam, bo nic mi nie wiadomo na ten temat. Może są skuteczne, a może nie, może znajdę czas na zapoznanie się z tematem, a może nie. Jeśli was to interesuje to poszukajcie sobie sami.

Z rakiem się nie walczy! Kiedy idziesz na wojnę, kiedy podejmujesz walkę, musisz się liczyć z tym, że trup będzie słał się gęsto po obu stronach. Może najpierw polegnie rak, ale potem to ty będziesz ofiarą, ponieważ chemioterapia i naświetlania są silnie rakotwórcze! Chemioterapia jest zabójcza dla całego życia, zabija wszystkie komórki bez wyjątku, zarówno rakowe jak i zdrowe (a szczególnie mózgowe)! Jeśli dasz sobie amputować pierś, to oczywiście wznowa nie pojawi się w piersi, bo jej nie ma. Dlatego rak zaatakuje wątrobę, nerki, kości, mózg lub cokolwiek innego albo wszystko razem.
Na zachętę zbiór autentycznych historii ludzi, którzy skutecznie i bezpiecznie, a co najważniejsze – raz na zawsze pozbyli się raka i innych, tzw. nieuleczalnych chorób bez pomocy medycyny alopatycznej:

Nieuleczalni – wstęp

Marlene Marcello McKenna i czerniak złośliwy z przerzutami

Rak płuc z przerzutami, czyli historia Janet Sommer

Profesor Oxfordu i terapia dr Gersona

Billy Best i chłoniak Hodgkina

Za młoda, by umierać

Pozytywne i wspierające życie tagi:

Makrobiotyka

Homeopatia

Rak

Mam wolną wolę, więc wybrałem życie” – książka „Głodny anioł” Stanisława Karolewskiego (nakład wyczerpany, ale jeśli wykażecie się sprytem zdołacie zdobyć swój egzemplarz, bo to lektura, którą bardzo gorąco polecam!)

Trzy lata temu dowiedziałem się, że mam raka. Przeszedłem pełne leczenie onkologiczne – dwie ciężkie operacje i trzy cykle chemioterapii. Bezskutecznie. Po roku zmagań z chorobą zerwałem wszelkie kontakty ze światem medycznym i rozpocząłem leczenie metodami alternatywnymi – głodem, dietą i siłą woli. W ciągu sześciu miesięcy sześciocentymetrowy guz zniknął bez śladu w sposób, którego medycyna nie potrafi wytłumaczyć.

Głodny anioł składa się z dwóch części. W pierwszej z nich przedstawiam swoją historię w formie literackiej opowieści o umieraniu, odradzaniu się i miłości trzymającej przy życiu. Druga część zawiera opis metod leczenia raka, które stosowałem. Omawiam każdy z dziewięciu sposobów, zarówno od strony naukowej jak i osobistych doświadczeń.

Ta książka to świadectwo, przynoszące nadzieję chorym i ich rodzinom, ale także praktyczny poradnik służący leczeniu i profilaktyce antynowotworowej. Dziś jest to problem, który dotyczy każdego.

Jak w 90 dni pokonałem raka

Walter Last – „Kulisy leczenia nowotworów przez oficjalną medycynę”

Zabijanie pacjentów w imię naukowej medycyny jest sztuką lekarską, a skuteczne przywracanie zdrowia metodami naturalnymi jest przestępstwem

Michael Collins i retinopatia cukrzycowa, z serii „Nieuleczalni”

Pogooglujcie sobie sami, a ja życzę Wam dobrej zabawy:

  • doktor Mathias Rath
  • doktor Max Gerson
  • doktor Tulio Simoncini
  • doktor Leonard Coldwell (ma 98% skuteczność w leczeniu raka)
  • metoda Simontonów
  • „Świat bez raka”
  • dieta makrobiotyczna
  • dieta surowa
  • dieta Alleluja
  • Witamina B17 (Laetrile)
  • Bruce Lipton

Bierne składanie na barki innych odpowiedzialności za własne zdrowie i życie rzadko dobrze się kończy. Człowiek, który nie dąży świadomie do odkrycia sekretów dobrego zdrowia, nie wykazuje zrozumienia dla konieczności zmiany trybu życia, który doprowadził do rozwinięcia się raka i nie próbuje odważnie zmierzyć się z własnymi demonami, sam skazuje się na zagładę, ponieważ rak to nie tylko choroba ciała, lecz przede wszystkim duszy. Bez odkrycia przyczyny choroby i bez gotowości podjęcia kontroli nad całym procesem przywracania sobie nieodpowiedzialnie utraconego zdrowia trudno liczyć na sukces. Geny nie mają z tym nic wspólnego, bo to nie geny rządzą procesem, lecz proces rządzi genami.

Osoba, która zostaje skonfrontowana z potencjalnie śmiertelną chorobą nie może zachowywać się jak bezmyślna i bierna owca. Kto nie wierzy, niech sprawdzi statystyki skuteczności leczenia raka przez oficjalną medycynę, a potem niech się poważnie zastanowi, czy warto ryzykować oddając się w jej ręce.

Wystraszony człowiek traci zdolność racjonalnego myślenia, więc nie mogę mieć pretensji do pacjentów, że dają się mordować. Normalnie myślący ludzie kierują się niezmąconą wiarą w to, że służba zdrowia powołana jest do ratowania ich zdrowia i życia i w ogóle nie dopuszczają do siebie myśli, że istnieje ona głównie dla generowania zysków Big Pharma. Odkrycie tego spisku nie jest łatwe, a co więcej może się skończyć dość poważnym wstrząsem psychicznym.

Pacjent świadomy i odpowiedzialny to pacjent, który nie pozwoli się oszukać, wykorzystać, ani tym bardziej uśmiercić. Dlatego system medyczny dąży do tego, żeby utrzymywać ludzi w całkowitej nieświadomości faktu, że istnieje możliwość skorzystania z pomocy konkurencji, czyli znakomicie działającej i skutecznej medycyny naturalnej, a nawet że sami mogą zadbać o swoje zdrowie i wyleczyć się nawet z najbardziej „złośliwych” nowotworów. Ten fakt nie tylko jest ukrywany, ale co gorsze straszy się ludzi natychmiastową śmiercią, jeśli nie skorzystają z oferty naukowej medycyny.

Tak, tak, po tej drugiej stronie „barykady” też są LEKARZE, z dyplomami uznanych uczelni medycznych i z dużym dorobkiem naukowym. To nieprawda, że są to jacyś straszliwi „szarlatani żerujący na ludzkim nieszczęściu”. Powiem więcej – jest nawet odwrotnie, bo to oni leczą skutecznie i w pełni bezpiecznie, a ta druga strona, żerując na lęku, truje i morduje dla garści srebrników.

Jak napisałam nie mam pretensji do pacjentów, bo są oni nieświadomymi ofiarami, ale mam pretensję do osób, które w nieodpowiedzialny sposób, ze zwykłej ignorancji lub z powodu potrzeby gwiazdorstwa wprowadzają innych w błąd i odwodzą ich od wszelkich prób ratowania się metodami alternatywnymi.

Stałym czytelnikom tego bloga nie muszę wyjaśniać, że ów rzekomo tak intensywnie poszukiwany przez lekarzy, farmaceutów i naukowców LEK NA RAKA został wynaleziony dawno temu, a co więcej tych leków jest całe mnóstwo i wszystkie są w 100% naturalne. Problem w tym, że skoro są naturalne, to nie mogą być opatentowane (żadna firma farmaceutyczna nie może zdobyć wyłączności na te substancje), a to z kolei oznacza, że nie można na nich zarabiać tyle, ile zarabia się na produkcji onkologicznych (i wszystkich innych) „leków” syntetycznych.