HYDE PARK 2, czyli miejsce do rozmów na dowolne tematy

Stary Hyde Park został zamknięty,

prawdopodobnie niepotrzebnie. Czytelnicy bloga sądzili, że w HP było za dużo komentarzy i z tego powodu nastąpiła awaria. W rzeczywistości admini WordPressa coś tam majstrowali nad ulepszeniem systemu i chwilowo wszystko się posypało, ale później powróciło do normy i znów działało normalnie.

Proszę się nie awanturować, jeśli czyjeś komentarze stale wpadają do moderacji!

Komentarze stałych bywalców bloga powinny być zatwierdzane automatycznie, ale nie są, a ja nie mam na to żadnego wpływu! Szczegółowe wyjaśnienia są tutaj.

UWAGA: po wysłaniu komentarza prawdopodobnie go nie zobaczysz, ponieważ zostaniesz przeniesiony… na jakąś wcześniejszą stronę z komentarzami. Nie denerwuj się, tylko wróć na stronę główną Hyde Parku (lub odśwież stronę) i zjedź na sam dół – tam go znajdziesz. To kolejny chochlik WordPressa, na który  nie mam wpływu.

UWAGA!!!

WPROWADZAM ZAKAZ WSTĘPU DLA WYZNAWCÓW TEORII PŁASKIEJ / WKLĘSŁEJ / PUSTEJ ZIEMI!

Ta bzdura zaczyna zataczać coraz większe kręgi i coraz więcej naiwniaków daje się w to wciągać, a mój blog jest nieustannie nawiedzany przez kolejnych, wprost palących się do nawracania na swoją płaską wiarę MISJONARZY.

Mam już tego dość i nie będę więcej tracić czasu na dyskusje na ten temat. Proszę nie okradać mnie z czasu i energii!

[Nie znaczy to oczywiście, że zupełnie zakazuję poruszania tego tematu. Jeśli masz coś mądrego do powiedzenia to pisz śmiało, tylko nie próbuj mnie przekonywać, że ziemia jest płaska / wklęsła / pusta].

Trzeba być naprawdę kompletnym, pozbawionym (nawet płaskiego) mózgu kretynem, żeby wierzyć w te brednie! Łebski, nieszczepiony uczeń szkoły podstawowej jest w stanie odkryć, gdzie kryje się błąd logiczny w wywodach płaskoziemców, ale dorośli, nawet „wykształceni” (w nowym systemie edukacji) magistrowie i doktorzy tego nie potrafią. I co się dziwić, skoro doktor astronomii nie potrafi odróżnić znaków zodiaku od gwiazdozbiorów, a co jest wprost trudne do uwierzenia, wyrzygnął z głębi swojego (chyba płaskiego) mózgu taką oto wielką mądrość: „Przez tysiące lat Ziemia zmieniła swoje położenie względem Słońca”.

Wiara w płaską ziemię jest cechą wieków ciemnych, czyli XXI wieku, w którym nastąpił katastrofalny i nienotowany nigdy wcześniej upadek edukacji. Kolejne reformy szkolnictwa doprowadziły do tego, że ludzie nie potrafią myśleć logicznie (sprawdź hasło „trivium”) i nie posiadają ugruntowanej wiedzy na żaden temat. Szkoły (również renomowane uczelnie wyższe) wypuszczają analfabetów i ćwierćinteligentów, którym można wcisnąć każdy kit i ciemnotę, np. lekarzy pediatrów, którzy szczepią i nie widzą tragicznych skutków tego procederu. Jest to robione celowo, bo korporacyjne rządy nie potrzebują inteligentnych, niezależnych myślicieli, lecz wielorasowego, pozbawionego tożsamości stada baranów do wykonywania niewolniczej, prymitywnej pracy.

Już starożytni wiedzieli, że ziemia jest kulą i umieli obliczyć jej średnicę. Wiedzieli o tym również uczeni w średniowieczu. Słynne ostatnio Towarzystwo Płaskiej Ziemi powstało nie w średniowieczu, lecz w XIX wieku, ale nikt nie potraktował tego poważnie. Obecnie podchwycili i solidnie dofinansowali tę ideę Iluminaci celem ogłupiania i skłócania i tak już ogłupionej i skłóconej ludzkości i jak widać odnieśli wielki sukces, bo już niemal wszyscy uwierzyli, że żyjemy na naleśniku. Musieli wpakować w to naprawdę dużo forsy, o czym świadczą profesjonalnie zrobione filmy (animacje) oraz potężna reklama, oparta głównie na marketingu szeptanym.

Teoria płaskiej ziemi jest tak szeroko lansowana, ponieważ jest idealna do zdyskredytowania tropicieli prawdziwych spisków (chemtrails, Smoleńsk, 911), a przede wszystkim wszystkich, którzy negują korporacyjną, upolitycznioną pseudo-naukę (wiarę w ocieplenie klimatu, toksyczność CO2, biotechnologię i jej sztandarowy „wynalazek” jakim jest GMO, wakcynologię, medycynę rzekomo opartą na dowodach itp.). Jeśli tropiciele spisków dadzą się nabrać na teorię płaskiej ziemi i zaczną ją głosić skompromitują się kompletnie i zrobią z siebie idiotów, którym nikt nie będzie wierzył ani traktował ich poważnie.

Tropiciel spisków jest jak saper: wystarczy jeden błąd, żeby całkowicie stracił wiarygodność.

I faktycznie, tak właśnie się stało – na YT już pojawiły się filmiki, wyśmiewające w czambuł wszystkie „teorie spiskowe”, zarówno religijne jak i tzw. pseudonaukowe. Teza lansowana w nich brzmi: nie ma żadnych spisków, żyjemy w bezpiecznym, doskonale kontrolowanym systemie, w którym nie ma miejsca na jakiekolwiek nadużycia ze strony nauki, medycyny ani polityki, a kto twierdzi, że jest inaczej jest paranoikiem i szaleńcem i powinien poddać się leczeniu psychiatrycznemu.

Nie chciało mi się polemizować z tą płaską bzdurą, ale na szczęście jest ktoś, komu się chciało. To Opolczyk, który wyjaśnia łopatologicznie co i jak, całość jest do przeczytania tutaj. Jego płascy przeciwnicy mają za argument wyłącznie obelgi i oczywiście bany. Po raz kolejny przekonuję się, że wiary nie da się uleczyć żadnymi, racjonalnymi (nie racjonalistycznymi!!!) dowodami i argumentami.

Wiele razy prosiłam, żeby wyznawcy płaskiej / wklęsłej / pustej ziemi wyjaśnili mi zjawisko ruchu wstecznego (retrogradacji) planet! Mimo wielokrotnie ponawianych apeli nie doczekałam się odpowiedzi, w końcu przesłano mi animację z planetami poruszającymi się po orbitach w kształcie fantazyjnych pętelek. I w tym momencie ręce mi zupełnie opadły! Jeśli tak wiele osób jest w stanie uwierzyć w coś tak nielogicznego i niezgodnego z prawami fizyki, to z edukacją jest dużo gorzej niż mogłam przypuszczać.

Wzbudzający powszechny aplauz płaskoziemców filmik z występem Dave Murphy’ego najpierw wywołał u mnie paroksyzmy zagrażającego życiu śmiechu, a potem rasistowską myśl, że ten facet kończył szkoły w jakimś murzynowie. Kolejna refleksja nie jest już tak wesoła: w tym murzynowie uczą się obecnie również białe dzieci, nie tylko amerykańskie, ale wszystkie, na całym, wielkim świecie i dlatego mamy poziom nauczania odpowiedni dla niewolników pracujących na plantacjach, a nie dla błyskotliwych intelektualistów. Może to się komuś nie spodobać, ale prawda jest bolesna: wszyscy jesteśmy niewolnikami. Jeśli chcesz wiedzieć czyją jesteś własnością dowiedz się, kogo nie wolno ci krytykować. Wolter sądził, że nie wolno krytykować rządzących. Pomylił się. Nie chodzi o rządzących, lecz o właścicieli niewolników, w których zamieniono nas wszystkich.

A teraz wysil szare komórki i samodzielnie odkryj, dlaczego ten wywiad powinien cię śmieszyć, a nie oświecać intelektualnie. Ja uznałam, że ten film nie jest godzien obejrzenia już po pierwszym wielkim objawieniu, jakie zapodał swoim bezmyślnym wielbicielom:

Jeśli leci pilot nad krzywizną ziemi powinien obniżać tor lotu co 5 minut, by pozostać dookoła krzywizny

Jeśli nie obniży toru lotu, to (jak się domyślam) odleci w kosmos. Czy to zdanie wydaje ci się logiczne? A może logiczne jest zdanie przeciwne, że jeśli będzie co 5 minut obniżał wysokość, na której leci, to w końcu zaryje nosem w grunt? To drugie zdanie również wydaje się logiczne, prawda? Ale oba te zdania nie mogą być prawdziwe, bo sobie przeczą. Potrafisz odkryć gdzie pan Murphy robi z ciebie idiotę? Jeśli nie potrafisz, to spytaj ucznia szkoły podstawowej, może on będzie wiedział?

Zamiast bezkrytycznie wierzyć w opowieści pana Murphy weź do ręki encyklopedię (NIE, NIE Wikipedię!!! Mam na myśli poważną, niezafałszowaną przez polityczną poprawność papierową encyklopedię, najlepiej wydaną jeszcze w XX wieku) i sprawdź jak działa żyroskop, wybierz się do obserwatorium astronomicznego i spytaj dlaczego jedne gwiazdy widać, a innych nie widać albo przynajmniej obejrzyj ilustracje w encyklopedii stojącej w biblioteczce dziadka. Rusz mózgiem, bo jeśli tego nie zrobisz każdy „misjonarz” dowolnej teorii zrobi ci wodę z mózgu, a ty pójdziesz za nim jak owca za rzeźnikiem.

1 676 myśli nt. „HYDE PARK 2, czyli miejsce do rozmów na dowolne tematy

  1. Często zaopatruję się na bazarze, ale tam działkowca ze świecą szukać! W soboty przyjeżdża tylko jeden rolnik ekologiczny i ten faktycznie ma eko + porządny miód, ale wybór u niego nie jest za duży, głównie różnokolorowa marchew i kartofle, rzadziej (nie co roku) pasternak. Pozostali handlują towarem z hurtowni, o tyle może lepszym, że świeższym niż w sklepach. Tylko czasem, z rzadka i tylko w soboty, można znaleźć jakąś babcię czy dziadka, handlujących czymś z własnego ogródka.

    A działkowców ubywa, bo zabierają im ich włości pod budowę domów i nowych osiedli. To, co u nas się wyprawia z tym budownictwem to po prostu zgroza! Jeszcze niedawno były tu sielskie domki w ogródkach, a trochę dalej lasy, a teraz domki są rugowane jak się da i wchodzi ciężki sprzęt budowlany. Rosną jak grzyby po deszczu bloki i ogrodzone osiedla, a las idzie pod topór. Niedługo cała rzeczka Świder będzie obudowana betonem, a to podobno jest rezerwat. Tylko, że ten rezerwat ma zaledwie parę metrów szerokości od brzegu. I co się tu dziwić, że dziki po mieście biegają i straszą mieszczuchów, którzy nie odróżnią dzika od smoka wawelskiego?

    Obawiam się, że zaraz zetną przepiękny dąb w Falenicy, na który uwielbiałam patrzeć. Stała tam przedwojenna 3-piętrowa kamienica, która z powodu zaniedbania zaczęła się sypać, a wokół niej był ogromny ogrodzony teren i ten piękny dąb. Rok temu na parterze wybuchł pożar i to wydało na nią wyrok. Tydzień temu przejeżdżałam tamtędy. Teren został ogrodzony metalowym parkanem i wykopali wielką dziurę w ziemi. Kamienica jeszcze stoi, ale zabita dechami. Było pięknie i przestrzennie, będzie kolejne bloczysko. Obok budują się 3 podobne, niestety dość paskudne.

  2. rrjarek jak rozumiem zaopatruje się we własnym ogródku.

    @ rrjarek: no i co udało ci się załatwić w kwestii ziemi oraz suwerenności? Pytam o konkrety, a nie tylko deklaracje.

  3. @ grzegorzadam: przed wojną w Zatoce naszprycowali ludzi masą szczepionek na raz, a w tych młodych od urodzenia ładuje się kolejne szczepionki z toksynami, aluminium, rtęcią i adjwantami. Piją wodę z fluorem, myją zęby pastą z fluorem, jedzą żywność z glifosatem, gotowaną w mikrofali i mieszkają obok masztów telefonii komórkowej.

    Imigranci są silni i zdrowi, bo tego nie doświadczyli, ale jak pomieszkają w UK to też padną. Mam nadzieję.

  4. Boże…. chyba zacznę używać autokorekty…. Nie dość że ortografia to jeszcze interpunkcja i stylistyka. Lata gadania i czytania w trzech językach wychodzą mi chyba bokiem.
    Ciekawe ze zdarza mi się wyłapać błędy dopiero po jakimś czasie.
    Ostatnio napisałem Wòjek na kartce urodzinowej. Kapnąłem się dopiero na następny dzień :\
    Polska język trudna język.
    Z dołu i z góry przepraszam za moje nieprzemyślane teksty.
    Eh… :#

  5. Dwa lata temu byłem na przygranicznym polskim bazarze, gdzie głownie Niemcy się zaopatrują-bo tanio. Chcieliśmy kupić świeże polskie warzywka, aby później jadąc w głąb Polski nie musieć już szukać marketów. Dosłownie przy pięknej dorodnej marchewce stał Roundup! A ci klienci tacy szczęśliwi że za pół darmo, brali całymi workami!
    Nic tam nie kupiliśmy. Niech żyje zdrowa polska żywność.

  6. „…Niech żyje zdrowa polska żywność.”
    ___
    Tak, tak i jeszcze raz tak! 🙂
    Ja miałam tę przyjemność , że… poznałam na ryneczku w Wejherowie prawdziwie polskiego rolnika 🙂 stosującego płodozmian i który pozwolił mi wjechać na swoje pole i zebrać buraki i marchewkę…, i nie stosuje żadnego badziewia w postaci „randapu” czy jakiegoś innego cholerstwa, bo hoduje warzywa dla siebie i swojej rodziny oraz kilku zaprzyjaźnionych „mieszczuchów”, takich jak m.in. ja, którzy wolą przejechać 60 km tylko po to, by zaopatrzyć się w większą ilość świeżych i zdrowych warzyw i owoców… 🙂
    W zamian, posiada ogromne pole ziemniaków, na którym ma trzy rodzaje ziemniaków i tymi handluje na rynku i rozwozi ludziom jesienią do domów…
    Takie ogórki jaki posiada ten pan, wyhodowane na kurzym nawozie to… ze świecą szukać w całym Wejherowie… pachnące, słodkie i twarde jak kamyki…, właśnie dziś otworzyłam mężowi na obiad ostatni słoik kiszonych ogórków od pana Henia, który zrobiłam w sierpniu lub wrześniu ub. roku… 🙂
    Ale to nie jedyny rolnik z okolic Wejherowa, którego znam i który nie sypie ziemi gównami chemicznymi, bo znam jeszcze panią Grażynkę, mieszkającą 20 km od Wejherowa, która również wraz z całą swoją rodziną żyje z uprawy ziemi i je tylko to – co sama wyhoduje…
    Proszę więc nie kategoryzować polskich rolników i nie obrażać ludzi, bo wszędzie się znajdzie i człowiek i… szuja!

  7. A tak w ogóle to można zakontraktować płody rolne u rolnika, tylko trzeba poszukać, w czym internet może bardzo pomóc. Oczywiście umowę należy podpisać jesienią, zanim rolnik zaplanuje przyszłoroczne wysiewy. Można zamówić sobie co się zechce i ile się zechce i wpłacić przedpłatę na nasiona. Widziałam takie ogłoszenia na stronach, które organizują handel bezpośrednio od rolnika. W sumie to jak się chce to wszystko można. Sęk w tym, że mało komu się chce.

  8. Tu w UK tez nie jest wcale tak zle z ekologiczna zywnoscia. W wielu marketach sa organic produkty. A w kooperatywie, ktorej jestem aktywnym czlonkiem mamy prawie wszystko ekologiczne, glownie dry foods jak, kasze, ryze, orzechy, daktyle… a takze kazdy moze cos ze swojej dzialki sprzedac-nie odprowadzajac za to podatku oczywiscie.
    Otwieramy shop raz na dwa tygodnie i handlujemy 🙂

  9. „…jak się chce to wszystko można. Sęk w tym, że mało komu się chce.”
    ___
    Otóż to Mario!, widać wyraźnie, że ludziom się kompletnie nic nie chce robić…, wolą np. iść do biedronki czy do netto i kupić słoik ogórków, niż zrobić sobie samemu takie, jakie się chce…
    Ja np. bardzo lubię ogórki po kartusku, które u nas kosztują 10zł/słoik, i rokrocznie robię ich kilkadziesiąt słoików.
    Synowe mojego męża też lubią ogórki po kartusku i zawsze jak do mnie przychodziły, to dostawały po słoiku, ale kiedyś… jednej amatorce moich ogórków, kiedy dopominała się większej ilości słoików powiedziałam, żeby sama zrobiła…, na co odparła, że jej się to nie opłaca…
    No ludzie!, jej się nie opłaca robić, ale brać ode mnie to się jej opłaca ? , powiedziałam: koniec z prezentami i basta!

  10. Ciekawa wypowiedź młodej Angielki…
    Czy rzeczywiście jesteśmy… „jedną z ostatnich nadziei dla Europy” ?

  11. @Margosia jak znajomi jedza to pol bidy. Gorzej jak laduje to w smietniku. Tak jak moja pyszna kiszona kapucha z jarmuzem 😦
    „Bo sie nam popsula”
    A prosilem, aby zawsze umyta drewniana lyzka wybierac, pozniej ubijac i w lodowce trzymac! Mialo byc dla ich synka, bo co chwile jakies infekcje lapie. Dalem przepis a i tak nie chce im sie robic.
    Jak na tacy nie podasz to palcem nie kiwna.
    Po zakwasie buraczanym wyraznie chlopakowi sie poprawilo. Musialem w koncu wpasc do nich ze wszystkimi skladnikami, oraz pozyczylem im gliniane naczynko. W dziesiec minut zademonstrowalem co i jak, i teraz juz robia sami.
    Jutro znow bede robil zakwas, teraz juz tylko dla rodzinki. Moja corka go uwielbia. Zawsze przed snem przez slomeczke sobie pije 🙂
    A jaki zapaszek sie w kuchni unosi!

  12. @ Margosia: ta Angielka (ciekawa synchroniczność, bo ja też dziś obejrzałam to video) jest liderką brytyjskiej partii nacjonalistycznej. Niektórzy podejrzewali, że zaangażowała się w pomoc ks. Międlarowi, żeby zdobyć polskie głosy w wyborach, ale wydaje mi się, że jej się naprawdę u nas spodobało. A znasz to zdjęcie z warszawskiego metra, o którym wspominana prowadzący wywiad? Też świetna sprawa 😀

    https://wiadomosci.wp.pl/obcokrajowcy-oszaleli-na-punkcie-zdjecia-z-polskiego-metra-zauwazyliscie-cos-niezwyklego-6123324151125633a

    Dla lewaków to oczywiście jest zdjęcie rasistowskie, bo dla lewaka rasistą jest każdy, kto ma białą skórę. Niektórzy komentujący dziwili się, że w metrze nie jest nasr… i nie ma bomb.

  13. Nie, nie widziałam tego zdjęcia Mario, ale te słowa mnie naprawdę rozbawiły:
    „Oni wciąż czytają papierowe książki?” 😀 ha, ha, ha…

    Jazdy metrem niestety nie było mi dane zasmakować – jak na razie 😉 rzadko też korzystam z kolei państwowych, ale… jak już jadę np. do Gdańska, to wybieram kolejkę ze względu na korki, a wówczas też zabieram ze sobą książkę i czytam… 🙂

    Co do Angielki…, to wg. mnie – była szczera i autentyczna i nie wydaje mi się by to, co mówiła spowodowane było jej staraniem o głosy wyborcze…

  14. „…Gorzej jak laduje to w smietniku…”
    ___
    Dlatego ja robię bardzo mało przetworów w litrowych słoikach, bo na nas dwoje z mężem… zarówno kapusty kiszonej jak i ogórków czy buraczków jest zbyt wiele…
    Kapustę kiszę w 5 litrowym garnku kamiennym, kiedy jest na wpół ukiszona, przekładam ją do mniejszych 0,5 lub 0,7 l słoiczków tak – by zużyć za jednym zamachem…

  15. U mnie też są amatorzy kwasu z buraczków 🙂 Mój pierworodny jak tylko wchodzi do domu pyta, czy jest kwas. Niestety, ostania partia się nie udała, bo buraczki już są mocno zleżałe i kwas spleśniał. Początkowo ładnie się kisił i może gdybym go odlała od razu jak się zrobił dobry byłoby OK. A ja zostawiłam go jeszcze do następnego dnia i to mnie zgubiło, bo następnego dnia tak się wszystkie kiszonki zaczęły burzyć, że strach i na powierzchni pojawił się brzydki kożuch.

  16. Czy znacie tych kolesi? Moim zdaniem bardzo dobry wykład o tym, że to my sami jesteśmy autorami wszystkiego, co nas spotyka (chociaż czasem / często wstyd się przyznać do autorstwa)

  17. Przecież w komentarzach pod filmem z Angielką, piszą ludzie o jej niekonsekwencji.
    Niedawno bardzo krytycznie wypowiadała się o Polakach w Anglii. A teraz chce się z nami bratać.
    @Astromartia tak, ci panowie są tacy sobie. Dużo gadają ale mało umieją. Towarzystwo wzajemnej adoracji.

  18. Kolejny „nowy” Polak, Tony z USA. Przyjechał tu 3 lata temu i początkowo przeżył szok kulturowy. Wszystko było inaczej, a nawet nieco strasznie, bo Polacy gapili się na niego bez uśmiechu, więc myślał, że chcą go bić. Ale spodobało mu się u nas, przywykł do odmienności i uczy się polskiego, a nawet slangu – całkiem pojętny z niego uczeń, ma wyczucie języka.

  19. Jeśli jeszcze nie czujecie dumy ze swojego pięknego i bezpiecznego kraju i z tego, że jesteście Polakami obejrzyjcie to

    A z tego trochę się pośmiejecie – dowiecie się, jakie miny mają Polacy (nie wiedziałam, że to jest dziwne)

  20. Ci od tresury matriksa to nieźli jajcarze! Słysze o nich po raz pierwszy i wrażenia mam całkiem pozytywne. Po jednym filmiku mogę tylko napisać iż dają się lubić.

  21. Ja też uważam ich za jajcarzy i twierdzę, że dają się lubić. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Olega to się przestraszyłam. Nie chciałabym go spotkać w ciemnej ulicy. Na szczęście spotkałam go na YT i okazało się, że to przesympatyczny facet.

    Popatrzcie, gdzie Polska stała się znana! Nie uwierzycie! Nasi są nawet w Japonii i krzewią język polski oraz przyjaźń między narodami! Polska rodzina w japońskich koszulkach robi furorę na Twitterze

  22. @Astromaria panowie robia tylko show, bo o skuteczności nie ma co u nich nawet wspominać.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s