HYDE PARK 2, czyli miejsce do rozmów na dowolne tematy

Stary Hyde Park został zamknięty,

prawdopodobnie niepotrzebnie. Czytelnicy bloga sądzili, że w HP było za dużo komentarzy i z tego powodu nastąpiła awaria. W rzeczywistości admini WordPressa coś tam majstrowali nad ulepszeniem systemu i chwilowo wszystko się posypało, ale później powróciło do normy i znów działało normalnie.

Proszę się nie awanturować, jeśli czyjeś komentarze stale wpadają do moderacji!

Komentarze stałych bywalców bloga powinny być zatwierdzane automatycznie, ale nie są, a ja nie mam na to żadnego wpływu! Szczegółowe wyjaśnienia są tutaj.

UWAGA: po wysłaniu komentarza prawdopodobnie go nie zobaczysz, ponieważ zostaniesz przeniesiony… na jakąś wcześniejszą stronę z komentarzami. Nie denerwuj się, tylko wróć na stronę główną Hyde Parku (lub odśwież stronę) i zjedź na sam dół – tam go znajdziesz. To kolejny chochlik WordPressa, na który  nie mam wpływu.

UWAGA!!!

WPROWADZAM ZAKAZ WSTĘPU DLA WYZNAWCÓW TEORII PŁASKIEJ / WKLĘSŁEJ / PUSTEJ ZIEMI!

Wierzysz w płaską ziemię?

Jeśli tak, to wiem z doświadczenia, że nie ma takich dowodów, które byłyby w stanie obudzić w tobie podejrzenie, że możesz się mylić. Wiem, że jesteś niezłomny w swojej wierze niczym chrześcijański męczennik i że prędzej dasz się posiekać na kawałki, niż otworzysz rozum na merytoryczne argumenty.

W takim razie mam dla ciebie wyzwanie. Wytłumacz mi:

  • retrogradację planet na płaskim naleśniku – tylko błagam, okaż choć trochę szacunku własnemu rozumowi i rób z siebie głupka, który wierzy, że niebo to animacja wyświetlana na ekranie ani nie wstawiaj tu filmiku z planetami poruszającymi się po orbicie z fantazyjnymi falbankami;
  • zmiany pór roku – dlaczego wiszące na sznurku i krążące dookoła naleśnika słońce powoduje, że raz mamy lato, a raz zimę, dlaczego latem dzień jest dłuższy, a zimą krótszy? [Tę animację pobrałam ze strony skądinąd inteligentnego płaskoziemca, który nie zauważył, że panuje tu wieczna pełnia księżyca].

plaska-ziemia

  • wyjaśnij dzień i noc polarną – skoro słońce okrąża naleśnik po obrzeżach, to dlaczego w centralnym punkcie waszej mapy, na Alasce, przez pół roku panuje polarna noc, a przez drugie pół roku polarny dzień i dlaczego nikt z was nie zwrócił uwagi na to, że wasze płaskoziemne animacje pokazują, że panuje tam stale półmrok?
  • dlaczego z półkuli południowej nie widać gwiazdy polarnej, a z Polski nie widać Krzyża Południa?
  • dlaczego po jednej stronie bieguna ziemi wypływająca z wanny woda obraca się zgodnie z ruchami wskazówek zegara, a po drugiej w przeciwną?

Ta płaska bzdura zaczyna zataczać coraz większe kręgi i coraz więcej naiwniaków daje się w to wciągać, a mój blog jest nieustannie nawiedzany przez kolejnych, wprost palących się do nawracania na swoją płaską wiarę MISJONARZY.

Nie, to nie jest cenzura!

Wciąganie mnie w te nigdy niekończące się potyczki jest okradaniem mnie z czasu i energii!

Mój czas jest cenny,więc wolę przeznaczyć go na coś bardziej konstruktywnego niż utarczki „strzyżono-golono”.

[Nie znaczy to oczywiście, że zupełnie zakazuję poruszania tego tematu. Jeśli masz coś mądrego do powiedzenia to pisz śmiało, tylko nie próbuj mnie przekonywać, że ziemia jest płaska / wklęsła / pusta].

Trzeba być naprawdę kompletnym, pozbawionym (nawet płaskiego) mózgu kretynem, żeby wierzyć w te brednie! Łebski, nieszczepiony uczeń szkoły podstawowej jest w stanie odkryć, gdzie kryje się błąd logiczny w wywodach płaskoziemców, ale dorośli, nawet „wykształceni” (w nowym systemie edukacji) magistrowie i doktorzy tego nie potrafią. I co się dziwić, skoro doktor astronomii nie potrafi odróżnić znaków zodiaku od gwiazdozbiorów, a co jest wprost trudne do uwierzenia, wyrzygnął z głębi swojego (chyba płaskiego) mózgu taką oto wielką mądrość: „Przez tysiące lat Ziemia zmieniła swoje położenie względem Słońca”.

Wiara w płaską ziemię jest cechą wieków ciemnych, czyli XXI wieku, w którym nastąpił katastrofalny i nienotowany nigdy wcześniej upadek edukacji. Kolejne reformy szkolnictwa doprowadziły do tego, że ludzie nie potrafią myśleć logicznie (sprawdź hasło „trivium”) i nie posiadają ugruntowanej wiedzy na żaden temat. Szkoły (również renomowane uczelnie wyższe) wypuszczają analfabetów i ćwierćinteligentów, którym można wcisnąć każdy kit i ciemnotę, np. lekarzy pediatrów, którzy szczepią i nie widzą tragicznych skutków tego procederu. Jest to robione celowo, bo korporacyjne rządy nie potrzebują inteligentnych, niezależnych myślicieli, lecz wielorasowego, pozbawionego tożsamości stada baranów do wykonywania niewolniczej, prymitywnej pracy.

Już starożytni wiedzieli, że ziemia jest kulą i umieli obliczyć jej średnicę. Wiedzieli o tym również uczeni w średniowieczu. Słynne ostatnio Towarzystwo Płaskiej Ziemi powstało nie w średniowieczu, lecz w XIX wieku, ale nikt nie potraktował tego poważnie. Obecnie podchwycili i solidnie dofinansowali tę ideę Iluminaci celem ogłupiania i skłócania i tak już ogłupionej i skłóconej ludzkości i jak widać odnieśli wielki sukces, bo już niemal wszyscy uwierzyli, że żyjemy na naleśniku. Musieli wpakować w to naprawdę dużo forsy, o czym świadczą profesjonalnie zrobione filmy (animacje) oraz potężna reklama, oparta głównie na marketingu szeptanym.

Teoria płaskiej ziemi jest tak szeroko lansowana, ponieważ jest idealna do zdyskredytowania tropicieli prawdziwych spisków (chemtrails, Smoleńsk, 911), a przede wszystkim wszystkich, którzy negują korporacyjną, upolitycznioną pseudo-naukę (wiarę w ocieplenie klimatu, toksyczność CO2, biotechnologię i jej sztandarowy „wynalazek” jakim jest GMO, wakcynologię, medycynę rzekomo opartą na dowodach itp.). Jeśli tropiciele spisków dadzą się nabrać na teorię płaskiej ziemi i zaczną ją głosić skompromitują się kompletnie i zrobią z siebie idiotów, którym nikt nie będzie wierzył ani traktował ich poważnie.

Tropiciel spisków jest jak saper: wystarczy jeden błąd, żeby całkowicie stracił wiarygodność.

I faktycznie, tak właśnie się stało – na YT już pojawiły się filmiki, wyśmiewające w czambuł wszystkie „teorie spiskowe”, zarówno religijne jak i tzw. pseudonaukowe. Teza lansowana w nich brzmi: nie ma żadnych spisków, żyjemy w bezpiecznym, doskonale kontrolowanym systemie, w którym nie ma miejsca na jakiekolwiek nadużycia ze strony nauki, medycyny ani polityki, a kto twierdzi, że jest inaczej jest paranoikiem i szaleńcem i powinien poddać się leczeniu psychiatrycznemu.

Nie chciało mi się polemizować z tą płaską bzdurą, ale na szczęście jest ktoś, komu się chciało. To Opolczyk, który wyjaśnia łopatologicznie co i jak, całość jest do przeczytania tutaj. Jego płascy przeciwnicy mają za argument wyłącznie obelgi i oczywiście bany. Po raz kolejny przekonuję się, że wiary nie da się uleczyć żadnymi, racjonalnymi (nie racjonalistycznymi!!!) dowodami i argumentami.

Wiele razy prosiłam, żeby wyznawcy płaskiej / wklęsłej / pustej ziemi wyjaśnili mi zjawisko ruchu wstecznego (retrogradacji) planet! Mimo wielokrotnie ponawianych apeli nie doczekałam się odpowiedzi, w końcu przesłano mi animację z planetami poruszającymi się po orbitach w kształcie fantazyjnych pętelek. I w tym momencie ręce mi zupełnie opadły! Jeśli tak wiele osób jest w stanie uwierzyć w coś tak nielogicznego i niezgodnego z prawami fizyki, to z edukacją jest dużo gorzej niż mogłam przypuszczać.

Wzbudzający powszechny aplauz płaskoziemców filmik z występem Dave Murphy’ego najpierw wywołał u mnie paroksyzmy zagrażającego życiu śmiechu, a potem rasistowską myśl, że ten facet kończył szkoły w jakimś murzynowie. Kolejna refleksja nie jest już tak wesoła: w tym murzynowie uczą się obecnie również białe dzieci, nie tylko amerykańskie, ale wszystkie, na całym, wielkim świecie i dlatego mamy poziom nauczania odpowiedni dla niewolników pracujących na plantacjach, a nie dla błyskotliwych intelektualistów. Może to się komuś nie spodobać, ale prawda jest bolesna: wszyscy jesteśmy niewolnikami. Jeśli chcesz wiedzieć czyją jesteś własnością dowiedz się, kogo nie wolno ci krytykować. Wolter sądził, że nie wolno krytykować rządzących. Pomylił się. Nie chodzi o rządzących, lecz o właścicieli niewolników, w których zamieniono nas wszystkich.

A teraz wysil szare komórki i samodzielnie odkryj, dlaczego ten wywiad powinien cię śmieszyć, a nie oświecać intelektualnie. Ja uznałam, że ten film nie jest godzien obejrzenia już po pierwszym wielkim objawieniu, jakie zapodał swoim bezmyślnym wielbicielom:

Jeśli leci pilot nad krzywizną ziemi powinien obniżać tor lotu co 5 minut, by pozostać dookoła krzywizny

Jeśli nie obniży toru lotu, to (jak się domyślam) odleci w kosmos. Czy to zdanie wydaje ci się logiczne? A może logiczne jest zdanie przeciwne, że jeśli będzie co 5 minut obniżał wysokość, na której leci, to w końcu zaryje nosem w grunt? To drugie zdanie również wydaje się logiczne, prawda? Ale oba te zdania nie mogą być prawdziwe, bo sobie przeczą. Potrafisz odkryć gdzie pan Murphy robi z ciebie idiotę? Jeśli nie potrafisz, to spytaj ucznia szkoły podstawowej, może on będzie wiedział?

Zamiast bezkrytycznie wierzyć w opowieści pana Murphy weź do ręki encyklopedię (NIE, NIE Wikipedię!!! Mam na myśli poważną, niezafałszowaną przez polityczną poprawność papierową encyklopedię, najlepiej wydaną jeszcze w XX wieku) i sprawdź jak działa żyroskop, wybierz się do obserwatorium astronomicznego i spytaj dlaczego jedne gwiazdy widać, a innych nie widać albo przynajmniej obejrzyj ilustracje w encyklopedii stojącej w biblioteczce dziadka. Rusz mózgiem, bo jeśli tego nie zrobisz każdy „misjonarz” dowolnej teorii zrobi ci wodę z mózgu, a ty pójdziesz za nim jak owca za rzeźnikiem.

3 546 komentarzy do “HYDE PARK 2, czyli miejsce do rozmów na dowolne tematy

  1. W jednym z nagran Abrahama, on mowi, ze jak czegos nie wiesz, np. Jak wejsc na wyzsze wibracje to trzeba poprosic swoja dusze, zeby Cie zainspirowala mysla do znalezienia sposobu. 🙂

  2. Ja mam z tym tylko jeden problem: nie potrafię odróżnić swojej duszy od siebie. Moja dusza to ja. Ja jestem duszą. Ale ciało jest moje, chociaż nie jest mną, bo jest ubraniem. Moja dusza jest ubrana w moje ciało. To nie ja umrę, tylko moje ciało. A ja, jako dusza, pójdę dalej. Czy czegoś nie rozumiem? Czy coś pokręciłam?

  3. Mario, a dlaczego piszesz, ze pepsi ma straszne stany lękowe? Wydaje mi sie, ze właśnie przez dietę (i bieganie!) ogarnęła juz te swoje napady paniki…

  4. Abraham powiedzial, ze przy medytacji, przynajmniej 15 minut, sam na sam ze soba powoli wylaczaja sie wszystkie nasze silniki, jeden po drugim, az w koncu zostaje sama Ty gola, bez zadnych mysli. 🙂 Cudowne uczucie. ❤

  5. @ magnessss: kiedy zaglądałam tam ostatni raz (ale już dość dawno, bo poprzedniej zimy), to wciąż pisała, że musi biegać do nieprzytomności. Może teraz coś się zmieniło, ale moim zdaniem na tej diecie nie ma raczej szans. Chyba, że zamieszka w tropikach (a o ile wiem mieszka w Polsce). W naszym klimacie, zwłaszcza zimą, panuje energia yin, a owoce i inna surowizna też są yin. Energię panującą w naturze w danej porze roku powinniśmy neutralizować energią przeciwną, czyli w zimie yang. Energię yang mają wszystkie produkty gotowane, a przynajmniej podgrzane. Mają ją kasze, im dłużej gotowane tym są bardziej yang. Również gorące zupy i kiszonki. I oczywiście mięso, ale nie polecam. Nadmiar energii yin powoduje właśnie stany lekowe, bo to jest energia „słaba”, nie dająca człowiekowi mocy i odwagi. Zauważ, że diety witariańskie lansują osoby mieszkające w ciepłym klimacie (ta dziewczyna od detoksu mieszka na Florydzie, a „uzdrawianie na surowo” w Hiszpanii), bo im one służą. Mieszkająca w zimnym Oregonie rodzina Boutenko musiała zrezygnować z witarianizmu, bo się po prostu pochorowali. Ale na równiku frutarianizm jest najlepszym stylem życia.

  6. @astromaria Nigdy nic nie napisałaś, o efektach jakie masz po kursie u Wandy Wegener.
    Czyżby w strefie finansowej te kursy były zupełnie do niczego? Ja bym oczekiwał naprawdę dobrych efektów, może nie spektakularnych, ale co najmniej takich, które pozwolą na fanaberie związaną z zakupem dużej ilości suplementów i materializacji innych rzeczy.
    Nie mogę tego zrozumieć, jeżeli chodzi o ciało, to jest całe mnóstwo dowodów na to, że dana metoda, albo specyfik działa. Można się uzdrowić z różnych rzeczy i to skutecznie, komentarze na youtube czy forach są tego dowodem.
    Natomiast w sprawie uzdrowienia finansów, głucha cisza. Nie ma żadnej metody, która by sprawiła, że widać poprawę w miarę krótkim czasie, Za to czytam, jak to ludzie piszą, że muszą się odblokować, odkręcać śrubki w mózgu i taki stan jest utrzymywany latami.

  7. Zdaje się, że W.W. ma problemy, ale nie mogłam nic znaleźć w necie. Jakiś czas temu do mojego syna (ale nie wiem dlaczego do niego, bo on na kursie nie był) zadzwonił jakiś facet i powiedział, że zbiera dowody do sądu przeciwko W. w sprawie o oszustwo. Syn powiedział, że on nie uczestniczył w kursach, ale nie wiem, czy powiedział, że chodzi o mnie. Na tym sprawa się skończyła. Nikt więcej nie dzwonił. Za to sama Wanda zadzwoniła do mnie wiosną zeszłego roku, żeby się dowiedzieć co słychać, a jak się dowiedziała, że nic to próbowała mnie wkręcić w kolejny kurs za grubszą kasę, do tego w Szczecinie, czyli musiałabym jeszcze dopłacić za hotel. Odmówiłam, ona nie chciała przyjąć odmowy i umówiła się ze mną że następnego dnia do mnie przyjedzie pogadać. Ale nie przyjechała ani nie zadzwoniła. Od tamtej pory nie dała znaku życia.

    Może ja wybrałam zły kurs, bo biznesowy, a więc dla tych, którzy mają firmy. Ja nie mam, więc afirmowanie dużej kasy dla firmy u mnie działać nie może.

    Inna sprawa, że ja leniwa jestem i praktycznie niewiele zrobiłam. Teraz przekonałam się, że PP działa, no ale i to wymaga pracy. Obłożyłam się książkami Hicksów i kilku innych autorów, którzy twierdzą, że mają w tym sukcesy i postanowiłam, że tym razem naprawdę wezmę się do roboty, ale nie metodą W., lecz Abrahama.

  8. I jeszcze powiem, że blokada na kasę jest naprawdę potężna. Nie wiem, dlaczego ciemne moce blokują nam właśnie tę dziedzinę życia, ale jak widzę ta blokada jest niemal nie do ruszenia. U mnie próba zmienienia tego wywołuje wręcz lęk. Niektórzy twierdzą, że w poprzednich wcieleniach składaliśmy śluby życia w czystości i biedzie (np. w klasztorze), ale to chyba nie może być powodem tak silnej blokady. I ja nie czuję żadnego powinowactwa z klasztorami. Nic o nich nie wiem i wcale nie czuję, że to może być moja przeszłość.

  9. Astromaria, jak sie jest na wyzszych wibracjach to program astrologiczny nie dziala wtedy. Mozna to potraktowac tak jak Piotras powiedzial z dowodem osobistym, jak mi jest potrzebny to go wykozystam, a jak nie to nie, niektore aspekty mozna wykozystac do swoich celow. Np. Ja mam silnego marsa w bliznietach, moja astrolog mi powiedziala, ze to powoduje, ze agresywnie mowie, ale jak mam tego swiadomosc, to chce zyc w milosci wiec ten aspekt moge wykozystac kiedy bedzie mi potrzebny, albo go olac, bo nie chce krzywdzic ludzi slowem, chce zyc w milosci. Albo mozna to jeszcze inaczej zrozumiec. Np. Abraham powiedzial, ze Bog po to dal nam dzieci, zebysmy mogli zrozumiec nasza Wiez z Bogiem. Czyli my rodzice jestesmy pierwszymi Bogami naszego dziecka, dziecko zawsze nasladuje swoich rodzicow, bo czuja ze tak musza robic, zeby miec dobry wzor i czuja, ze chcemy dla nich jak najlepiej, bo je kochamy bezwarunkowo, ale jak zaczynaja sie sluchac innych ludzi(programow) to nie zawsze moze sie to dla nich dobrze skoncyc, jakies rady (aspekty) moga byc pomocne, a inne szkodliwe. Tylko jak bedziemy dzialac wedlug naszego wlasnego Zrodla/Boga bedziemy wolni od wszystkich programow.

  10. Pepsi chyba właśnie do tego zmierza, żeby pol roku, kiedy w Polsce jest zimno, szaro, buro i ponuro, mieszkać na południu…
    Co do diety, którą powinniśmy stosować na naszej szerokości geograficznej to masz, Mario, absolutną rację.
    Ostatnio na wykładzie z makrobiotyki, pani zachęcała nas, aby przez cały dzień jeść zupy. Podobno wyleczyła taką dietą wiele osób. No i tak jak napisałaś – długo gotowane kasze. Muszę tez wypróbować w końcu congee, gotował może ktoś?

  11. @ Sadhbh: właśnie mam nadzieję, że nie działa, albo działa, ale słabo. Albo łatwiej można go wykorzystać z korzyścią dla siebie, np. Uran u 8 domu do nagłego wzbogacenia się, a nie do zwariowania 😉

    A to o dzieciach to chyba wczoraj pod prysznicem naszły mnie takie refleksje, że dziecko uważa za normalne to, co widzi wokół, bo tylko to zna, bo to jest jego cała rzeczywistość. Rodzice są bogami i tylko takich zna. Dlatego, jeśli urodziło się w domu wariatów, to wariatów uważa za normalnych, a normalnych za wariatów. Jeśli jest dzieckiem kryminalistów, to nigdy może się nie zresocjalizować. Tak właśnie wgrywany jest program w umysł dziecka. I potem trudno ten program zmienić.

    @ magnessss: makrobiotycy mają rację z tymi produktami rozgrzewającymi i oziębiającymi. Ja nie mogę zimą jeść jogurtów ani moich ulubionych awokado, bo od razu dostaję silnych dreszczy z zimna. Nawet z surówką do obiadu mam problem, bo mi jest potem zimno. Głodówek też nie powinno się robić zimą, chyba, że ktoś musi się bardzo szybko oczyścić z jakichś toksyn. Jeśli nie musi, to lepiej poczekać do maja, kiedy zrobi się ciepło. Na początku zimy przeziębiłam się i mój organizm zareagował na to brakiem apetytu. Poszłam więc za ciosem i zrobiłam kilka dni głodówki. Od tego głodowania było mi tak zimno, że prawie zamarzłam na kość. Ale fakt, poczułam się dużo lepiej. A jak było mi naprawdę bardzo zimno to się trochę złamałam i wypiłam gorący wywar na wodzie z włoszczyzny. I to mnie rozgrzało.

  12. Astromaria sama tak kiedys myslalam i dlatego schcialam sie jak najszybciej wyprowadzac z domu. Ale teraz mysle, ze bylismy szczepieni, wychowywni w roznych systemach, chodzilismy do szkoly(czyt. Pralni mozgow) a pomimo tego przebudzilismy sie. To oznacza, ze jestesmy polaczeni ze Zrodlem przez caly czas i ze dla kazdego przyjdzie moment przebudzenia w odpowiednim momencie. I to oznacza tez, ze milosc Boga jest o wiele wieksza, niz te wszystkie matrixowe systemy.

  13. @Sadhbh
    A masz coś jeszcze oprócz marsa w bliźniętach? Zauważyłem, że jeżeli ktoś ma mocną obsadę bliźniąt, w szczególności mam na myśli księżyc, wenus, merkury, mars to jest bardzo łatwo dostosowuje się do zmieniających okoliczności, ma mnóstwo znajomych, a do tego tydzień u takiej osoby płynie jak dwa miesiące. Zazwyczaj tyle rzeczy się dzieje.
    Taki „bliźniak” choć nie solarny, potrafi wszędzie sobie poradzić.
    Jeżeli chodzi o astrologię i Abrahama, jest filmik na YouTube, który mówi, że właściwe możesz być tym kim chcesz być.

  14. Abrahamowie mówią, że jak masz jakąś blokadę w myśleniu nad danym tematem, wydaje ci się on niemożliwy do osiągnięcia, a przez to frustrujący, rozmiękczasz temat myśląc o czymś innym. Myśli się np filiżance kawy albo ciastku do zjedzenia, albo o grzanym piwie i to sprawia, że codziennie można praktykować wysoką wibrację. To musi być coś co sprawia przyjemność.
    Zauważyłem, że dużo optymistycznej i łatwiej myśli się, kiedy jednak zażywam jakieś suplementy. Nie ma co odmawiać pacierzy, boże pomóż, zmienić wibrację, jak można to zrobić łatwiej i szybciej poprzez odżywienie mózgu.
    Fobie na pająki u jednej z uczestniczek wykładów, Abrahamowie zalecili leczyć w ten sposób, że myśli się o nich nie jak o pająkach a jak o insektach, albo patyczakach.

  15. Bartekpawel jak sobie przypomnisz kim jestes prawdziwie w swojej calej istocie to wtedy zrozumiesz wszystko. Energia podaza za uwaga jesli wierzysz, ze suple sa Ci potrzebne to tak bedzie, inni wierza, ze pochodzimy id malpy, inni id jakis annunakow czy innych kosmitow, jeszcze inni w zupelnie co innego, to jest wszystko inzynieria spoleczna. Zajrzyj w siebie, tylko sobie mozesz zaufac. Przeczytaj sobie ksiazke John Holt „zamiast edukacji” ta ksiazka byla nielegalna w Polsce przez wiele, wiele lat. Dokladnie pokazuje jak dzieci sie ucza, jak ciesza sie zyciem, z malych rzeczy, z kaluzy, prowadzi ich wlasny rytm, instynkt, dzieki temu, ze maja kochajacych rodzicow ufaja swiatu i sobie, ale kiedy sa odebrane od rodzicow do placowek ich dusza cierpi, bo sa odlaczone od ich zrodla, od rodzicow i wtedy zaczynaja bladzic. Tak sami zaczelismy bladzic. Przypomnij sobie kim jestes.
    Myslisz, ze Bog nas stworzyl po to, zebysmy mieli lykac 50 supli dziennie, zeby sie swietnie czuc?
    Moje dzieci niczego nie lykaja, nie sa szczepione, jedza to co potrzebuja i sa szczesliwe, skacza po kaluzach, biegaja, moja starsza mowi, w dwoch jezykach, jak bylismy na bilansie to pielegniarki sie nia zachwycaly, mowily, ze ma rozwoj ponad przecietny. Najwazniejsza nasza witamina to MILOSC

  16. A czy wiecie, że dzieci adoptowane, nawet jeśli nie wiedzą, że były adoptowane, też cierpią z powodu rozłąki z matką i mają problemy psychologiczne? Człowiek to nie przedmiot, który można sobie kupić i się nim cieszyć.

    @ bartekpawel: jaką niacynę polecasz? Na Allegro jest tego mnóstwo, w cenach za 500mg od trochę ponad 20 zł do nieskończoności, więc można nieco zgłupieć. Którą wypróbowałeś i polecasz?

  17. Nie wiem czy ludzie zostali stworzeni do łykania supli, ale wiem, że jest to skuteczne.
    Dla mnie z wiarą nie ma to nic wspólnego, bo zwyczajnie kiedy zażywam bardzo dużo witaminy C razu i się nastrój poprawia. Na pewno można tak przeprogramować umysł, żeby nic nie brać. Wiele osób nie rozumie jednak co to znaczy wejrzeć w siebie, bo potrzebują konkretu jak to zrobić. Stąd całe fora, na których wylewa się frustracja ludzi, którzy kompletnie nie rozumieją co się pod ta enigmatyczną poezją kryje.
    Ruscy przynajmniej z tego co ja zauważyłem wiedzą jak się do tego zabrać,są pod tym względem o dwa nieba bardziej konkretni. Zioła, kręgosłup, dieta, wytłumaczenie klientowi, na czym polega jego błąd w myśleniu. Idź na łąkę i z sąsiadem na piwo. To jest konkret. Od czegoś trzeba zacząć, żeby zacząć jasno myśleć. Dopiero potem mogę kombinować co dalej.

    @astromaria, ja na razie przyjmuję magnez i witaminę C. Dwie składowe mojego dobrego samopoczucia.Dodatkowo jeszcze guayusa, Mam zamiar kupić niacynę do tej konfiguracji, Ja suplementy kupuje albo swansona albo now food. Now Foof to ten od kropli czarny orzech na pasożyty.

  18. Przypomniało mi się. Dawniej ponoć, ciała fizyczne były tak wytrzymałe, że nikt się nie przejmował chorobami, ziołami, dietami i suplementami. Minus 60 czy plus 40 nie dawał się we znaki. Dzisiaj mamy co mamy, ja się w ogóle cieszę, że coś takiego jak medycyna ortomolekularna istnieje, bo naprawę ma ogromny wpływ na zdrowie i myślenie.

  19. Dziś jemy żarcie bez witamin i mikroelementów, bo ziemia jest wyjałowiona. Co gorsze, w ramach suplementacji pochłaniamy glifosat, dioksyny i nuklearny pył, nie mówiąc o tym, co leci nam na głowę z tajemniczych samolotów. Są ludzie, którym to nie szkodzi, bo mają moc w sobie, ale większość nie radzi obie z taką strawą. Powinniśmy się nie tylko suplementować (byle nie przesadzić, bo niektóre suple mogą mieć śmiertelne skutki), ale i regularnie oczyszczać, i to drugie jest nawet ważniejsze niż to pierwsze. A co było kiedyś? Kiedyś ludzie żyli w spartańskich warunkach, więc byli zahartowani i jedli ekologiczne jedzenie, bo innego nie było, a dziś są szklarniowymi, sztucznie pędzonymi roślinkami, które umierają przy temperaturze +10 stopni i potrzebują intensywnej opieki medycznej na co dzień.

  20. Bartekpawel w tym video Abraham mowi dokladnie jak sobie przypomniec kim sie naprawde jest. Juz prosciej chyba sie nie da tego wytlumaczyc.

  21. Bartekpawel wczesniej pisalam z pracy,wiec nie moglam na szybko napisac to co chcialam, pisales,ze blizniak moze byc kim chce, mysle, ze dzieki afirmacjom, czy nlp kazdy moze byc kim tylko chce, ale czy bedzie wtedy szczesliwy? Ja wczesniej uzywalam afirmacji i spelnialam wszystko co chcialam, ale od kiedy zaczelam medytowac z Bruno zrozumialam,ze nie chce byc kims. Chce po prostu BYC taka jaka jestem, nie chce sie przetransformowywac, czy przetransformowywac swoich emocji w bardziej odwazne, czy kreowac siebie, chce po prostu BYC taka jaka jestem w calej swojej istocie. Po to dostalismy strach, zebysmy wiedzieli przed czym mamy uciekac gdzie pieprz rosnie, albo pokoj, czy radosc to sa nasi przewodnicy.Ja juz to wszystko zrozumialam teraz i czuje w koncu prawdziwy pokoj w duszy.
    Masz racje, ze trzeba od czegos zaczac, ja tez bardzo sie interesowalam zdrowym odzywianiem, tez mam ta ksiazke wylecz sie sam, robilam oczyszczania z Dabrowska, przeszlam na weganizm od tego cala moja droga sie zaczela. Kazdy ma swoja droge i to jest najpiekniejsze w tym wszystkim. 🙂 ❤

  22. CZY jeśli podczas operacji (serca) dziecka w wieku jego 10miesięcy została przetoczona krew od ojca i od drugiej nieznanej osoby – dawcy to wpływa to na DNA tego dziecka ? czy takie dziecko może z czasem zyskać cechy (fizyczne a przede wszystkim cechy charakteru, upodobania, nawyki, żądze, skłonność do agresywnych zachowań, postrzeganie świata itd) swoich dawców ? pytanie do astromarii, dziękuję

  23. @ sss: obawiam się, że może, chociaż nie wiem, czy to wpływa na DNA. Kiedyś na Discovery była cała seria filmów o ludziach po przeszczepach i oni mówili, że zmienił im się charakter i upodobania, a niektórzy nawet zyskali nowe talenty, np. do muzyki czy malarstwa. Niektórym zmienił się kolor oczu. Mówili to nawet ci, którzy otrzymali tylko krew, czyli coś tak płynnego i nietrwałego. Dla dorosłego to nie musi być problem, bo dorosły ma już ukształtowany charakter i siłę ducha, więc jest w stanie to pokonać. Ale takie małe dziecko dopiero się kształtuje. Ale myślę, że i to da się jakoś naprawić. Może dobry homeopata coś poradzi, bo wiem, że dzięki leczeniu homeopatycznemu można wpływać na charakter dziecka, sprawić, że jest mniej agresywne albo mniej lękowe i że lepiej się uczy. Modlitwa (oczywiście nie chodzi o klepanie paciorków, tylko o taką szczerą modlitwę z głębi serca) też pomoże. Na YT jest sporo filmów, na których rodzice opowiadają, że wyprowadzili swoje dzieci z ciężkiego autyzmu i innych zaburzeń właśnie modlitwą. Ale oni nie prosili o pomoc, oni z góry dziękowali, że tę pomoc już otrzymali i czuli za nią wdzięczność, a dziecko traktowali jakby już było zdrowe. Ignorowali problemy i wizualizowali stan, jakiego pragnęli. I dość szybko następowała poprawa.

  24. Potwierdzam to co pisze Astromaria, homeopatia zmienia charakter, widzę to na przykładzie mojego syna. Przed konsultacja był spokojny, zamknięty w sobie, lubił czystość a po kuracji miał tyle energii że w domu chodził po ścianach 🙂. Z czasem to się przekształciło w zamiłowanie do sportu, wysiłkowo jest wytrzymały.
    Mi też wcześniej operacje i też miał podawana krew i nie zauważyłam żeby to wpłynęło jakoś widocznie na niego. Homeopatię miał po 2 latach od operacji i jakieś zmiany były by widoczne.
    Teraz, po 16 latach mówi, że nic takiego nie miało miejsca, że nic nie pamięta i że zawsze był zdrowy i przesadzam. Operacje miał w wieku 2 i 5 lat, może lepiej, że takich rzeczy nie pamięta się świadomie.
    Homeopatia działa ale to musi być osoba z doświadczeniem, a lek rzeczywiście robiony ręcznie z intencją, że ma pomóc.
    Co do serca, to w Nexusie był ciekawy artykuł o tym jak każda komórka serca jest połączona z jednym narządem, za który odpowiada i jak to razem na siebie nawzajem wpływa. Odszukam, który numer i podam tutaj.

  25. O matko… W necie panuje chaos informacyjny, jedni mówią „truć pasożyty”, inni „nie truć, zdrowy organizm sam sobie poradzi” i bądź tu mądry. Ja myślę tak: jeśli czujesz się świetnie, nie masz alergii ani zmian w narządach to twój organizm (może) faktycznie sam sobie radzi, bo się dobrze odżywiasz i mu w tym pomagasz. Ale jeśli coś ci szwankuje, z rakiem włącznie, to zanim pozwolisz onkologom otruć się na śmierć lub zanim sobie dasz nieodwracalnie wyciąć jakiś narząd niezbędny do życia spróbuj zastosować kurację odrobaczającą.

    To co mówi ta kobieta jest straszne

  26. U mnie z kolei słońce z chmurami na zmianę, ale jest w miarę ciepło, bo +5st.C i przynajmniej nie pada deszcz, który wczoraj i przedwczoraj dawał się nam we znaki… 🙂

  27. A nie latają nad tobą? U nas ostatnio nie ma dnia, żeby nie smrodzili na niebie, czasem tylko ich nie widać z powodu chmur. Ale jak tylko chmury trochę się rozejdą to widać smugi.

    A co do pasożytów, to mnie olśniło, że organizm może sobie dać radę z „drobnicą”, trzymając ją w ryzach, ale z takimi lokatorami jak tasiemiec czy glista na pewno sobie nie poradzi i trzeba tu zadziałać bardziej radykalnie.

  28. Na razie… nie latają 🙂 jak przechodzą chmury, to niebo jest pięknie błękitne…
    Na pasożytach się nie znam, ale borax jak myślę… radzi sobie z nimi…
    Minął już drugi tydzień od kiedy zaczęłam nim kurację i jak na razie… żyję ! 😀
    W doniczce ze skrzydłokwiatami miałam takie małe żyjątka… nie wiem co to było i na próbę… poczęstowałam je tym, co piję… Na chwilę obecną: żyjątek brak, a kwiatki mają się dobrze 🙂

  29. O, to fajnie, bo szukam czegoś na wełnowce, ale przeczytałam, że boraks szkodzi roślinom i że może być używany jak randap, na chwasty, tylko bezpieczniej. Mówisz, że twój skrzydłokwiat to przeżył?

  30. @Astromaria a miałaś coś takiego na wordpressie jak zniknięcie utworzonych kategorii?

  31. Posłuchajcie opowieści tej kobiety. Same wstrząsające historie: o tym, że w Auschwitz szczepiono dzieci i testowano na nich leki dostarczane przez firmy farmaceutyczne, że człowiek w obozie nie miał imienia i nazwiska, lecz numer – czy dzisiejszy świat nie stał się wielkim obozem Auschwitz? Chociaż to żydówka, nie zdradziła swoich wybawców. Mówi wyraźnie, że Polacy zostawiali na miedzy jedzenie dla żydów pracujących w polu i że w dniu wyzwolenia obozu Polacy „rozgrabili” żydowskie sieroty, zabierając je do swoich domów i dając im swoje nazwiska. Zwróćcie też uwagę, jakie miny i mowę ciał ma niemiecka młodzież zmuszona do słuchania prawdy o II wojnie światowej. Oni najwyraźniej zmuszeni są do tego wbrew swojej woli i uważają to za wredne antyniemieckie kłamstwa. Ta opowieść ich nie wzrusza, oni czują do niej wstręt. A jeśli chcecie poznać prawdę na temat dzisiejszych Niemców posłuchajcie co mówi Gornaj, który wychował się w Niemczech, ale stamtąd uciekł i wrócił do Polski. Nie zdziwię się wcale, jeśli III wojna światowa znowu wyjdzie z Niemiec 😦

  32. Dr Ewa Kurek przestrzega przed rozpoznawaniem żydów po wyglądzie. Nic dziwnego, bo przecież całe masy żydowskich sierot trafiły do polskich rodzin, zostały adoptowane, ochrzczone i nawet nie wiedzą, że są żydami. Geny wymieszały się tak, że wygląd o niczym nie świadczy. Sama dr Kurek nie wygląda aryjsko 🙂

  33. Opowieść bardzo wzruszająca, nie wiem dlaczego @astromario bulwersuje cię zachowanie młodych Niemców, przecież słuchają w skupieniu, są poważni, pewno pierwszy raz słyszą taką relację. Nie obarczała bym winą dzieci, młodzież, bo oni nic nie mieli z tym wspólnego.

  34. Popatrz uważnie na ich twarze. Niemcy zupełnie wyparli pamięć II wojny światowej. Ich dziadkowie nie przyznawali się do tego, co robili w czasie wojny. Opowiadali bajki, że pracowali w kuchni albo w zaopatrzeniu, ale nie w armii. Hitler i jego żołnierze to temat tabu, tam nikt o tym nie mówi, tego w ogóle nie ma w podręcznikach historii. Posłuchaj tego, co mówi Gornaj, jego rodzice wyjechali do Niemiec kiedy on był mały i oczywiście tam poszedł do szkoły, dzięki czemu mówi po niemiecku jak rodowity Niemiec. Za próby poruszania tematu II wojny światowej zawsze trafiał na dywanik dyrektora szkoły, a potem do kozy i był traktowany jak trędowaty (czyli jak Turcy). Obejrzyj jego filmy z czasów zanim wrócił do Polski. Nieustraszona też sporo tu kiedyś pisała o syfie, jaki Niemcy mają w głowach i o ich totalnej nieświadomości tego, w jakim świecie żyją. Dopiero teraz, po najeździe nachodźców, zaczęli bardziej życzliwie patrzeć na Polaków i Rosjan i docenili, że to są biali Europejczycy o podobnej do nich kulturze. Ale nie tylko Niemcy są tak rasistowscy w stosunku do nas, Słowian, bo to samo można powiedzieć o Francuzach, którzy przyjeżdżają do Polski jak do średniowiecznego skansenu, gdzie żyją małpy człekokształtne i przeżywają głęboki szok widząc cywilizowany kraj i wykształconych ludzi. Europa upada, czeka nas koniec cywilizacji. Europejczycy zostali tak ogłupieni, że strach się bać. Oglądam sporo filmików z różnych krajów, słucham tego, co mówią cudzoziemcy, którzy tu przyjechali i chcą zostać w Polsce (nie, nie Ukraińcy, mam na myśli ludzi z Zachodu i USA) i ogarnia mnie lekkie przerażenie w jakiej nieświadomości żyją te narody. Najbardziej śmieszą mnie Francuzi. Przyjeżdżają tu przekonani, że jadą do dziczy, a kiedy wyjdą z dworca lub lotniska na ulicę mówią, że znaleźli nową ojczyznę i że już tu zostają. Polecam kanał Dave z Ameryki, on robi wywiady z mieszkającymi w Polsce cudzoziemcami i naprawdę można się dużo dowiedzieć o stanie umysłów ludzi pochodzących z różnych krajów. Ale z Niemcami chyba nie rozmawiał, a szkoda.

  35. Cóż, Niemcy żyją w dobrobycie, przynajmniej w porównaniu do nas. Dla młodych wojna, martyrologia to abstrakcja…Dla naszej młodzieży zresztą już też, bo jeszcze w komunizmie to więcej uczono patriotyzmu. Nie chcą słuchać o wojnie. Z tymi Niemcami co miałam do czynienia, to nie za bardzo lubili mówić o czasach wojny, jeden był pod Stalingradem, Niemcy dostali tam łupnia, wrócił z odmrożonymi nogami, syn mówił, że nie chciał z nimi rozmawiać o wojnie.
    Dwóch znałam co byli przesiedleńcami, z terenów Polski, jako dzieci czy młodzi ludzie musieli zostawić swoje domy i wyjechać, tak zresztą jak nasi rodacy znad wschodu tutaj. Parę lat temu pytałam się córki jednego pana, który był przesiedlony z Dolnego Śląsku w temacie emigrantów. Córka była z zawodu psychologiem a jej mąż jakimś samorządowcem i ona opiekowała się jakąś rodziną bodajże z Syrii. Czy się nie boi, że ci emigranci nie zwrócą się przeciwko nim. Odpowiedziała, że nie, że Niemcy są bogatym krajem i że mogą pomóc i że jej ojciec był też takim uchodźcą z terenów wojny. Pokazali mi klucz do domu, do gospodarstwa w którym kiedyś mieszkali, byli tam po wojnie z ojcem ale cóż zrobili fotki z obecnym właścicielem na tle starego domu (nowi właściciele nie zmienili nawet klucza) i tyle. Ojciec umarł, oni żadnych roszczeń nie mają. Dzieci czy wnuki tych osób co wojnę pamiętają, czy pamiętały nie sądzę by chciały zamieszkać w Polsce. Całe te roszczenia to wydaje mi się jest polityką rządu, który chce położyć łapę np na surowcach danego kraju i „współpracuje” z wielkimi korporacjami.
    Generalnie Niemcy mają sprane mózgi tak jak większość ludzi u nas. Nie ma u nich niezależnej prasy ani innych niezależnych mediów publicznych. One są, wiadomo tak jak u nas, w czyich rękach. Jugendamty rządza się jak za Hitlera – niemieckim rodzinom też odbierają dzieci, w szkołach usiłują wprowadzić gender. Ale o tym wiadomo tylko z niezależnych źródeł niemieckich, które mi się zdarza czytać czasami. W telewizji mnóstwo kryminałów, przemocy w filmach.
    W szkołach, w klasach więcej dzieci innych narodowości, niż rodowitych Niemców. I ucz tych dzieci historii własnego kraju i czy literatury języka niemieckiego, masakra.
    To takie moje luźne przemyślenia. Moja znajoma Niemka mówi, że lepiej się dogaduje z Polkami niż z Niemkami, ma kilka koleżanek z Polski w ramach wspólnoty katolickiej. A Niemcom najbardziej podoba się Kraków, Poznań, Wrocław.
    I spotkałam się, że wisiała mapa w granicach przedwojennych Polski u babki, która jako dziecko mieszkała koło Gliwic, jej ojciec był młynarzem. Trochę mnie zszokowała ta mapa, i wiem, że mają wpajane, że tereny te są pod tymczasową administracją Polski, Dlatego jakiekolwiek wzmianki o rewizji granic czy ze wschodu, czy z zachodu są uważam bardzo niebezpieczne. Te osoby, które tam mieszkały i tak tam nie wrócą… Komu to służy?

  36. Komu to służy? Wiadomo, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Rządy nie współpracują z wielkimi korporacjami, rządy są listkiem figowym przykrywającym interesy wielkich korporacji, które de facto rządzą światem, ale nie chcą się ujawniać. A w czyich rękach są korporacje to też wiadomo. Wszystkie wojny i rewolucje były świetnym interesem dla wiadomo kogo. Ale o tym w podręcznikach ani w filmach dokumentalnych się nie mówi. Lenin i Hitler sami się sfinansowali, chociaż byli gołodupcami? Edukacja celowo jest taka jaka jest, żeby ludzie nie potrafili zadawać właściwych pytań i wyciągać wniosków. Wczoraj straciłam prawie godzinę na oglądanie idiotyzmów z kanału Discovery o ludziach Hitlera. Ani słowa o tym, że ci wszyscy krwiożerczy antysemici byli żydami, o czym świadczą nie tylko rysy ich twarzy, ale i nazwiska. Jak ktoś słusznie zauważył żydzi nie mogą istnieć bez antysemityzmu, bo to jest paliwo, które napędza ich interesy.

  37. I jeszcze jedno: to nie Niemcy wywołali wojnę, tylko jacyś naziści. A gdzie był Naziland? Już niedługo się okaże, że w Polsce.

  38. Wina jest celowo rozmywana, ale skoro reprezentanci państwa Izrael, jego premier czy ambasador Izraela w Polsce głoszą na cały świat, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki to mamy tego efekty. I wiadomo, że chodzi o wyłudzenie od Polaków odszkodowań za tzw „utracone” mienie.

  39. Odszkodowania są tak paranoicznie wysokie, że jeśli polskojęzyczny rząd się na nie zgodzi (a pewnie się zgodzi) to Polska przestanie istnieć. I o to przecież chodzi.

    A teraz z innej beczki: satanistyczna mafia jest wszędzie i kontroluje każdą dziedzinę życia. Bez niej nie zrobisz kariery. Albo z nią podpiszesz kontrakt albo cię zniszczą. Znacie tę opowieść?

  40. Zaczynam uważać, że komuna to były cudowne czasy. Mój najmłodszy syn, silny Skorpion, stale sobie robił krzywdę. Raz biegając po domu wywalił się na drewnianą skrzynkę z przyborami do czyszczenia butów i rozciął sobie czoło. Miał wtedy trochę ponad rok. Potrzebne było szycie, ale nikt mnie nie przesłuchiwał, ani w szpitalu ani później. Lekarz powiedział, że mali chłopcy tak mają i jedyną „szykaną” było wyproszenie mnie z gabinetu na czas szycia rany, bo i bez tego wyglądałam, jakbym miała zemdleć. Pół roku później wlazł na krzesło i wywalił się wraz z nim do tyłu, rozcinając sobie głowę o fortepian, tym razem z tyłu. Obyło się bez szycia, bo to pod włosami, więc lekarz uznał, że nawet jak będzie blizna, to nie będzie widać. W wieku ok. 7 lat poszedł z braćmi na sanki i wrócił do domu z pękniętą kością ręki. Na szczęście gips nie był niezbędny, ale lekarz założył mu taki zdejmowany, żeby go nakładał w czasie zabawy, żeby znowu sobie czegoś nie zrobił. Jakiś czas później wywalił się na rowerze uszkadzając sobie kierownicą mostek. Tym razem również obyło się bez gipsowania, bo jak wyjaśnił mu bardzo miły lekarz, musiałby go zagipsować od szyi po biodra, a chyba by tego nie chciał. Syn się zgodził, że faktycznie by nie chciał i wyszliśmy z jednym tylko zaleceniem: „zachowuj się grzecznie jak dziewczynka”. Dziś jakiś urząd zebrałby te wszystkie dane i jak nic mnie, albo mojego męża, albo nawet nas oboje by wsadzili, a dzieci oddali do adopcji. I teraz przyszła mi jeszcze taka refleksja, że chirurdzy urazowi byli wtedy cudowni i kochani i wspominam ich bardzo ciepło. Odnosili się z troską do przerażonych wypadkiem rodziców i zawsze ratowali nas jakimiś żartami. Tu jeszcze dodam, że jego starsi bracia nigdy nic sobie nie zrobili i nigdy nie bywałam z nimi na chirurgii.

    Popatrzcie tylko, co się dzieje na tym schodzącym na psy, zgniłym Zachodzie (i tu również komuniści mieli rację, że Zachód był i jest zgniły).

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.