Duchowe uzdrawianie metodą Bruno Gröninga

Duchowe uzdrawianie poprzez naukę Bruno Gröninga, zupełnie za darmo i dla każdego, bez względu na wyznawaną religię i światopogląd (również dla ateistów, jeśli potrafią zaufać Sile Wyższej, jakkolwiek ją pojmują), potwierdzone przez Medyczną Grupę NAUKOWĄ MWF (kliknij tutaj)

Oficjalna strona o Bruno Gröningu

Pokazy filmu „Fenomen Bruno Gröninga”, sprawdź terminy w swojej okolicy

O Bruno Gröningu rozpowszechniane są liczne oszczerstwa: że jest guru sekty, która więzi i okrada ludzi, że jego wyznawcy uważają go za boga i każą wielbić jego zdjęcia, że miał raka, więc nie potrafił uzdrowić siebie samego, że chorował na tarczycę, której nie potrafił uzdrowić, że nie umiał uzdrowić własnych dzieci, że był zwyczajnym oszustem itp. Robi się wszystko, byle tylko zniechęcić ludzi do zainteresowania się duchowym uzdrawianiem. Dlaczego?

Gdyby wszyscy ludzie byli zdrowi, bogaci i szczęśliwi terapeuci, lekarze, farmaceuci, bankierzy, prawnicy, ubezpieczyciele i inni spece od (rzekomego) pomagania straciliby pracę i rację bytu. Nie masz prawa być szczęśliwy, bo to psuje interesy zbyt wielu ludziom!

To nie jest strona kultu osoby Bruno Gröninga.

Bruno Gröning nauczył ludzi skutecznej TECHNIKI uzdrawiania Bożym Prądem (Heilstrom). Spróbuj i przekonaj się, że to działa!

Nie bądźcie Państwo łatwowierni, przekonajcie się sami.

Metoda duchowego uzdrawiania „bożym prądem” NIE MA NIC WSPÓLNEGO z magią, duchami, demonami, czarami i zjawiskami parapsychicznymi!

To NIE jest sekta ani nowa religia.

Sekta to grupa wyznawców, w pełni kontrolowana przez toksycznego guru, który posiada nad nimi władzę duchową i przede wszystkim OKRADA ICH Z PIENIĘDZY. W Kołach Przyjaciół nie ma ani guru ani pieniędzy – to wszystko jest ZA DARMO, a każdy pozostaje wolny duchowo (ma prawo wyznawać dowolną religię lub nie wyznawać żadnej).

Bruno Gröning NIE UMARŁ NA RAKA!

Jeżeli zabroni mi się tej działalności, wówczas wypalę się wewnętrznie.

Odszedł w 1959 roku, gdy zabroniono mu uzdrawiania. Niezużyta, potężna energia, którą dysponował i którą powinien przekazywać innym „przepaliła” jego organizm, ale pozostawił ludzkości piękny dar: niezwykłą wiedzę o Bogu i duchowości i co równie ważne – nauczył ludzi, jak uzdrawiać siebie oraz innych bez wysiłku i zupełnie za darmo.

Bruno Gröning nie cierpiał na chorobę tarczycy!

Jak sam wyjaśniał, w szyi miał gruczoł, który był akumulatorem uzdrawiającej energii. Kiedy mógł uzdrawiać tysiące ludzi ten gruczoł nabrzmiewał i Bruno czuł się wtedy bardzo dobrze. Kiedy uzdrawiał mniej, gruczoł stawał się mniejszy, a kiedy uzdrawiać nie mógł gruczoł się zmniejszał, a on sam czuł się wtedy źle.

Dlaczego umarli dwaj synowie Bruno Gröninga?

Jego pierwsza żona nie rozumiała fenomenu Bruno Gröninga, więc kiedy dzieci zachorowały zabroniła mu się do nich zbliżać. Dzieci zmarły w szpitalu, pod opieką lekarzy i pielęgniarek.

Bruno Gröning powiedział:

Twoje myśli kształtują Twoje życie – to, jak je przeżywasz.

Tutaj, na bożej drodze, nie istnieją choroby nieuleczalne, bóle, cierpienia, troski. Tutaj istnieje zdrowie, radość, szczęście i zaufanie.

Nie ma chorób nieuleczalnych ani rzeczy niemożliwych.

Wiara w dobro jest równie ważna jak wola bycia zdrowym.

Człowiek zewsząd otoczony jest uzdrawiającymi falami, które powinien pobierać.

Nie bądźcie Państwo łatwowierni, przekonajcie się sami.

Moje czyny i działania służą wyłącznie temu, aby wszystkich ludzi na tej ziemi sprowadzić znowu na właściwą drogę, na Bożą drogę. To jest wielkie nawrócenie się.

Zdrowia nie można kupić, jest ono prezentem od Boga! Jeżeli ktoś miał to wielkie szczęście odzyskać znowu przeze mnie swoje zdrowie, niech dziękuje Bogu, z głębi serca i o każdej porze, ja jestem tylko Jego narzędziem i sługą.

Bóg stworzył człowieka pięknym, dobrym i zdrowym. Na początku ludzie byli całkowicie związani z Bogiem, panowała wtedy tylko miłość, harmonia i zdrowie, wszystko było jednością. Ale kiedy pierwszy człowiek posłuchał głosu, złego głosu, który przemówił do niego spoza jedności i uczynił to, wówczas zerwało się to połączenie i od tego czasu bóg jest tu, a człowiek tam. Między Bogiem i człowiekiem powstała wielka przepaść. Nie ma żadnego połączenia. Człowiek pozostawiony sam sobie, choćby był nie wiadomo jak wierzący i modlił się, będzie na swojej drodze życiowej atakowany przez zło i zostanie wciągnięty na dno. I właśnie Państwo zeszliście tam na swojej drodze życiowej, tam, na dół. Przeżywacie nieszczęścia, bóle i choroby nieuleczalne. Mówię do Państwa: nie schodźcie jeszcze niżej, tylko wzywam Was do wielkiego nawrócenia się! Idźcie znowu do góry. Nad tą przepaścią buduję dla Was most! Przejdźcie Państwo z drogi cierpienia na Bożą drogę! Na tej drodze nie ma nieszczęścia: na niej jest wszystko dobre. Ta droga prowadzi z powrotem do Boga … Wolno mi pomóc człowiekowi, aby znalazł drogę do dobra, ale nie wolno mi podjąć za niego decyzji, ani go zmuszać. Każdy sam znajdzie swoją drogę … Człowiek postępuje według swojej woli. Jaka wola, takie myśli. Myśl porusza człowieka do czynu.

Nie ma chorób nieuleczalnych. Bóg jest największym lekarzem. Ufaj i wierz, Boża siła pomaga i uzdrawia!

Rozstańcie się myślowo z chorobą, która wdarła się do Waszego organizmu, odsuńcie ją na bok, nie zwracajcie na nią uwagi. Całą swoją uwagę skupcie na uzdrowieniu! Teraz proście o uzdrawiający prąd i obserwujcie wasze ciało! Niektórzy z Państwa poczują gorąco, inni zimno, u niektórych wystąpi drżenie rąk lub stóp, albo pojawią się bóle. Właśnie tego typu reakcje są skutkiem działania uzdrawiającego prądu. To co teraz Państwo odczuwacie nie ma nic wspólnego z chorobą, wszystko, co teraz czujecie należy do procesu zdrowienia. Właśnie tak rozpoczyna się w organizmie regulacja.

Ja nie sprzedaję Bożej siły!

Tylko poprzez dobre czyny człowiek może udowodnić, że żyje z Bogiem!

Zwracam Państwa uwagę na to, że uzdrowienie nastąpi tylko u tych, którzy noszą w sobie wiarę w Boga, albo gotowi są tę wiarę przyjąć.

Uzdrowiony człowiek jest człowiekiem błogosławionym przez Boga.

Kto skupia się na chorobie, trzyma ją mocno i zamyka drogę bożej sile.

Każda choroba pochodzi od zła, jest złem i może zostać pokonana tylko przez dobro.

Zło jest potężne, ale Bóg jest wszechpotężny!

Na wykonanie wszystkiego, co czynimy, zużywamy siłę, energię: na każdą myśl, którą przyjmujemy, na każde słowo, które wypowiadamy i na każdą pracę, którą wykonujemy. Bateria rozładowuje się. Dlatego jest bardzo ważne, aby znowu pobrać w siebie nową siłę. Im większa utrata energii, tym dłużej lub częściej trzeba się ponownie naładować, aż ciało (nasza bateria) będzie posiadać tyle energii, że znowu będzie silne, świeże i zdolne do działania.

Bóg jest elektrownią, ja jestem tylko transformatorem (przekaźnikiem).

Niech Państwo uważają na swoje uczucia! Dobre uczucie to Bóg! Niech Państwo przyjmują tylko dobre myśli!

Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka

Ufaj i wierz, Boża siła pomaga i uzdrawia!

Oddajcie Państwo mnie Wasze choroby i Wasze kłopoty! Nie poradzicie sobie z tym sami. Ja będę je niósł za Was. Lecz dajcie mi je dobrowolnie, gdyż ja nie kradnę!

Jeżeli dobrowolnie oddacie Państwo chorobę, żebym mógł ją od Was zabrać, to dobrze. Jeżeli trzymacie ją mocno, to wtedy nie wolno mi nic uczynić. Zabrania tego siódme przykazanie: „Nie kradnij”. Gdybym siłą zabrał człowiekowi chorobę, wtedy zgrzeszyłbym. Nie wolno mi kraść! Kto swoją chorobę kocha, ten trzyma ją mocno, kto może o niej zapomnieć, od tego zabiorę ją, żeby ją dobrowolnie oddał, nie tylko w myślach, również w czynach. Musicie Państwo słuchać mojego słowa! Ja nie chcę na Was wpływać. Jeżeli oddacie chorobę dobrowolnie, wtedy zabiorę od Was wszystkie cierpienia!

Człowiek sam jest za słaby, więc spotykajcie się by wspólnie przyjmować bożą siłę.

Niech Pan porównuje siebie przez całe życie do baterii, żeby Pan zawsze – ale to zawsze – troszczył się o to, aby Pana ciało było zawsze świeżo naładowane, żeby było ono zawsze w stanie wykorzystać tę życiową energię nie tylko dla siebie, by być zdolnym do życia i egzystencji, ale żeby jak bateria mogło dawać energię również innym, to znaczy wszystkim naszym bliźnim, którzy wykazują niedostatek energii.

Kiedy nie będzie mnie już jako człowieka na tej ziemi, tzn. kiedy porzucę moje ciało, wówczas ludzkość będzie na tyle daleko, że każdy poprzez siebie samego będzie mógł doznać pomocy i osiągnąć uzdrowienie.

Wszyscy ludzie muszą umrzeć, ja też. Ciało zostanie złożone w ziemi, ale ja nie przestanę istnieć. Kto mnie zawoła, do tego przybędę i będę pomagał dalej. Kiedy do tego dojdzie, wówczas każdy przez siebie samego osiągnie pomoc i uzdrowienie.

Ja nie mogę i nie chcę zmuszać ludzi. Jeśli ktoś zamknie się w sobie i nie ma w sobie gotowości, żeby rozwinąć siły w celu ustanowienia porządku, wtedy i mnie brak gotowości do działania. Takiego człowieka wzywam do otwarcia rygla zła, który przeszkadza w uzdrowieniu.

Moich przyjaciół bardzo proszę o NIE podawanie linków do tego tekstu na forach dyskusyjnych, Facebooku itp.
JA SAMA NIGDY TEGO NIE ROBIĘ!

Dlaczego? Bo szanuję wolną wolę innych ludzi. Jeżeli ktoś szczerze chce wyzdrowieć, to sam tę stronę znajdzie. A jeśli nie zamierza wyzdrowieć, bo kocha swoją chorobę, to należy uszanować jego wybór. Jeden, jedyny raz w życiu spróbowałam poinformować ludzi na forum dla chorych na depresję, że sama uleczyłam się z poważnej depresji właśnie tą metodą i gorzko tego pożałowałam. Stek pełnych palącej nienawiści obelg i wyzwisk, z których „sekciara” i „satanistka” były najłagodniejsze tak mnie przeraził, że trzęsłam się po tym z nerwów przez tydzień. Zrozumiałam, że chorowanie przynosi tym ludziom konkretne, życiowe korzyści, takie jak renta, zwolnienie z obowiązku pracy zawodowej, współczucie otoczenia, bycie „świętą krową”, od której nikt w rodzinie nie ma prawa ani sumienia niczego wymagać i zapewne wiele innych i że wyzdrowienie pozbawiłoby ich tych przywilejów. Dojrzała i odpowiedzialna konfrontacja z wymagającą i trudną rzeczywistością przeraża ich bardziej, niż cierpienie spowodowane depresją – prawdziwą lub urojoną. To samo dotyczy innych chorób. Można czerpać korzyści z paraliżu, demencji, niegojącej się rany na nodze, schizofrenii, nowotworu, ślepoty… ze wszystkiego, dzięki czemu można wyrzec się odpowiedzialności za swoje życie i uniknąć konfrontacji z życiem.

Podając link na FB (szczególnie na stronach zajmujących się chorobami i rzekomym rozwojem duchowym) przyciągasz do mojego bloga ludzi, którzy kochają swoją chorobę oraz nienawistników i czarnych magów, którzy obrzucają mnie obelgami. To nie jest przyjemne!

W jaki sposób trafiłam do Koła Przyjaciół Bruno Gröninga i zaczęłam praktykować duchowe uzdrawianie opisałam w notce BHP czarnego maga i w Panaceum przeciwko klątwie.

„Skutkiem ubocznym” stosowania tej metody uzdrawiania stała się zupełna odmiana mojego życia i stosunku do świata (jak również stosunku świata do mnie). Z zahukanego, nie wierzącego w siebie, wiecznego pechowca zamieniłam się w osobę pewną siebie i odważnie głoszącą swoją prawdę. Wszyscy straszni ludzie, których dawniej przyciągałam jak magnes poszli gdzie indziej, a ja żyję nie tylko spokojnie, wręcz nudno, ale (mam nadzieję) również pożytecznie dla innych.

Kiedy ta metoda nie działa lub działa z opóźnieniem?
  • Jeśli się boisz uzdrowienia, bo czerpiesz korzyści z choroby (wyjaśniłam to wyżej);
  • Jeśli boisz się sukcesu i zmian;
  • Jeśli stale rozpamiętujesz złe sytuacje i krzywdy, które cię spotkały;
  • Jeśli stale myślisz o chorobie i nie wierzysz w uzdrowienie;
  • Jeśli jesteś ateistą i robisz to tylko po to, żeby udowodnić, że do jest zabobon i że nie działa;
  • Jeśli jesteś katolikiem, któremu księżulo i siostrzyczka nagadali, że to groźna sekta i że cię tam porwą, uwiężą w ciemnej piwnicy, okradną z ostatniego grosza, a co gorsze, że diabeł cię opęta;
  • Jeśli masz poczucie winy i przekonanie, że Bóg cię za coś karze i potępia. BÓG NIKOGO NIE OSĄDZA, NIE POTĘPIA ANI NIE KARZE! Osądza i karze społeczeństwo lub religia, a nie Bóg. Jeśli jesteś np. homoseksualistą to nie Bóg cię potępia, lecz społeczeństwo i ty sam/a, bo wierząc w to, blokujesz proces zdrowienia samooskarżeniami i poczuciem winy. Nie zwalaj winy na Boga, bo to nie Jego wina;
  • Jeśli twoje intencje są nieszlachetne (np. jeśli poszukujesz mocy i władzy nad innymi, jeśli twoim celem jest zdobycie serca konkretnej osoby lub manipulowanie ludźmi itp.);
  • Jeśli nie potrafisz wybaczyć sobie lub innym;
  • Nie, to nie są wszystkie możliwości, na pewno jest ich dużo więcej. W razie wątpliwości pytaj w komentarzach.
Nie ma nieuleczalnych chorób, ale są ludzie, którzy opierają się uzdrawiającej sile.

Każda, nawet najcięższa choroba jest uleczalna, jeśli jednak trwasz w zatwardziałym ateizmie i zupełnej niewierze w istnienie boskiej, uzdrawiającej siły lub jeśli jesteś zniewolony umysłowo i duchowo przez dominikańskie centrum kłamstw na temat rzekomych sekt, nie dziw się, że nie zostaniesz uzdrowiony/a.

Co ryzykujesz będąc ateistą uczęszczającym na spotkania KPBG? Że wyzdrowiejesz i przestaniesz nim być. Jeśli przeraża cię wizja powrotu do katolicyzmu (czyli z deszczu pod rynnę) możesz rozważyć inne opcje, np. agnostycyzm lub własnowierstwo, czyli stworzenie swojego własnego, osobistego systemu duchowego. Na pocieszenie Ci powiem, że Jahwe nie był Bogiem. Jeśli to na niego się obraziłeś, wcale ci się nie dziwię, bo to przerażająca postać. Bóg nie ma nic wspólnego z pełnymi okrucieństwa i bezsensownymi opowieściami Starego Testamentu.

———————————————————–

Nikogo nie namawiam do odstawienia leków!

Bierz leki i stosuj się do zaleceń lekarza, a jednocześnie stosuj duchowe uzdrawianie. Jak mawiał jeden z moich nauczycieli, lekarz: „Jeśli masz wyzdrowieć, to nawet lekarze ci w tym nie przeszkodzą”.

Nie musicie płacić uzdrowicielom za coś, co nie jest ich własnością.

Każdy z nas ma nieograniczony dostęp do boskiej, uzdrawiającej energii i nie potrzebuje do tego żadnych pośredników.
Nie musicie nawet w to wierzyć, wystarczy, że się ufnie otworzycie lub postanowicie „na rozum” wypróbować tę metodę. Rezultaty przekonają was same.

Ja zaczynałam jako sceptyczka, ale w obliczu zagrożenia życia nie miałam wyboru. Wprawdzie nie wierzyłam, ale zaufałam i poddałam się i doświadczyłam cudu.

Bruno nauczał, że każdy z nas jest jak antena radiowa. Człowiek może dostroić się do odbioru audycji z nieba, ale może też odbierać przekaz prosto z piekła.

To, co odbierasz z wszechświata jest wyłącznie skutkiem Twojej własnej, osobistej decyzji. My, ludzie, jesteśmy jak kamertony: jedni wibrują dobrem, inni złem, ale nikt nie jest skazany na wieczne trwanie w ignorancji ani w cierpieniu. Wystarczy tylko chcieć, a wszystko można zmienić.

—————————————————————–

Jak praktykować?

Ponieważ wiele osób mnie pyta, jak praktykować i czy koniecznie trzeba się zgłosić osobiście na kurs, odpowiadam, że NIE jest to metoda, która wymaga magicznej inicjacji przez jakiegoś guru. Szkolenie polega wyłącznie na udzieleniu informacji o życiu i działalności Bruno Gröninga i pokazaniu, w jaki sposób pobierać „uzdrawiający prąd”. Dlatego, jeśli ktoś mieszka daleko od ośrodka w którym działa „Koło Przyjaciół” i ma problem z dojazdem na przeszkolenie, opiszę, jak to należy robić.

Siadamy wygodnie na krześle, plecy wyprostowane, nogi stawiamy na podłodze (nie wolno ich krzyżować – to bardzo ważne!), ręce kładziemy na udach, odwrócone wewnętrzną stroną dłoni do góry, ale tak, żeby było wygodnie i żeby nie napinać żadnej części ciała. Zamykamy oczy i staramy się myśleć o czymś przyjemnym lub marzyć. Można słuchać ulubionej muzyki. Poza tym można siedzieć w pozycji leczniczej w czasie oglądania telewizji, w kinie, podczas rozmowy z innymi osobami i w każdej sytuacji, w której jest to możliwe. Im dłużej, tym lepiej.

Najlepiej nastawiać się na odbiór uzdrawiającego prądu przez 10-20 minut o godz. 9 i 21 (w tym czasie robi to większość Przyjaciół), ale nie jest to absolutny nakaz. Jeśli się nie uda o zalecanej godzinie, można to robić kiedy indziej.

Nie wolno: myśleć o kłopotach i chorobach, nawet jeśli boli. Myślenie o przykrych rzeczach przeszkadza w zdrowieniu.

Niczego nie wizualizujemy ani nie czarujemy! Masz poddać się Bogu, a nie wymuszać to, czego pragniesz. Bóg sam wie, czego ci trzeba, nie musisz go molestować!

Nie trzeba w to wierzyć, wystarczy ZAUFAĆ, że się uda i cierpliwie czekać na efekty.

Kiedy nastąpi poprawa?

To zależy.

Jeśli ktoś jest skrajnym racjonalistą i niedowiarkiem, a jego jedynym celem jest udowodnienie, że „to nie działa”, to na pewno udowodni, że nie działa. Świat jest taki, jaki wierzysz, że jest. Jeśli wierzysz, że to nie działa, to nie zadziała.

Jeśli jednak potrafisz wykrzesać z siebie trochę ufności w uzdrowienie, a przede wszystkim cierpliwości, efekty pojawią się na pewno, chociaż niekoniecznie natychmiast. Owszem, zdarzały się natychmiastowe uzdrowienia, lecz jest to raczej wyjątek. Większość musi uzbroić się w trochę cierpliwości. Nie należy się zniechęcać brakiem szybkiej poprawy!!! Być może (i najprawdopodobniej tak właśnie jest) najpierw musi zostać uzdrowiona psychika i ogólne podejście do życia, a ciało będzie uzdrawiane później.

I jeszcze jedna, ważna uwaga: jednym z objawów następującego zdrowienia są tzw. „bóle regulacyjne”. Pojawienie się bólu w chorym miejscu nie świadczy o pogorszeniu stanu zdrowia, lecz o tym, że dane miejsce jest właśnie uzdrawiane. Innym skutkiem ubocznym mogą być bóle głowy i mdłości. Jest to spowodowane uwalnianiem się i wydalaniem z organizmu starych, zalegających w różnych narządach toksyn. Nie należy wtedy brać leków, lecz spokojnie odczekać – da się wytrzymać, naprawdę!

Oczywiście, w przypadku zagrożenia życia należy pozostawać pod opieką lekarza i stosować się do jego zaleceń, nie rezygnując jednocześnie z uzdrawiania.

UWAGA! BARDZO WAŻNE!

NIE WYZDROWIEJESZ, JEŚLI BĘDZIESZ ZATRUWAĆ ORGANIZM TOKSYCZNYM, MIKROFALOWANYM, WYSOKO PRZETWORZONYM JEDZENIEM TYPU FAST FOOD, ZAWIERAJĄCYM RAFINOWANY CUKIER, BIAŁĄ SÓL, NIEZDROWE PRZEMYSŁOWE TŁUSZCZE, ASPARTAM, GLUTAMINIAN, KONSERWANTY, SZTUCZNE BARWNIKI I GMO!

To są trucizny! Powinieneś je całkowicie wyeliminować z diety, gdyż inaczej nawet cud cię nie uratuje – więcej informacji na końcu tekstu.

Jedz taką żywność, jaką stworzyła Natura, czyli nieprzetworzoną, najlepiej pochodzącą z upraw organicznych i stosuj kosmetyki własnej produkcji, dzięki czemu pomożesz nie tylko swojemu własnemu zdrowiu, ale i całej planecie, która jest już wystarczająco skażona przeróżnymi chemikaliami. Jeśli nie możesz gotować w domu (w co nie wierzę!) to stołuj się w slow food’ach i tam, gdzie stosują żywność organiczną. Zaopatruj się w kooperatywach spożywczych i wyszukuj w nich rolników nie stosujących agrochemii. Odrzuć mięso. Nie tylko dlatego, że jest skażone antybiotykami, hormonami i wszelką inną chemią, ale również dlatego, że zwierzę przed śmiercią jest zestresowane, bo jest w pełni świadome, że zaraz będzie zabite (zwierzęta „stoją w kolejce” w rzeźni i patrzą, jak zabija się ich poprzedników). Tak uzyskane mięso pełne jest wysoce toksycznych hormonów stresu i lęku, a ty potem to jesz i przejmujesz te negatywne emocje. Osoby nieznające duchowego uzdrawiania, które wyzdrowiały z raka, cukrzycy i innych chorób nieuleczalnych w pierwszej kolejności odrzuciły mięso, a następnie oczyściły organizm sokami, surowym jedzeniem i dietą wegetariańską!

Dzięki duchowemu uzdrawianiu pozbędziesz się alergii i nietolerancji pokarmowych, w tym alergii na gluten, która stała się plagą współczesnego świata. Nie będziesz musiał/a stosować żadnych diet ani odrzucać żadnych produktów, które są uważane za alergeny. Dziś lista produktów zakazanych jest długa jak tasiemiec, a dozwolonych niemal nie ma! Zapomnij o tym i ciesz się przyjemnością jedzenia!

Polecam gorąco te filmy wszystkim cierpiącym na wszelkie „nieuleczalne” choroby, w tym na ciężkie depresje, osobom nieszczęśliwym w związkach, bezrobotnym i ofiarom prześladującego je życiowego pecha! To działa, a ja jestem na to najlepszym dowodem.

Bruno Gröning – playlista po polsku

Inne moje i nie moje teksty o Bruno Gröningu:

BHP czarnego maga – ku przestrodze!

Panaceum przeciwko klątwie

Bruno Gröning jeszcze raz

Bruno Gröning – życie i działalność

INFORMACJE DLA OSÓB CHORYCH NA RAKA, CUKRZYCĘ, AIDS, MIAŻDŻYCĘ ITP.

Rak nie jest chorobą, lecz skutkiem wieloletniego złego odżywiania (spożywania żywności wysoko przetworzonej, pełnej dodatków typu „E”) i niewłaściwego stosunku do życia, negatywnych, destrukcyjnych myśli lub szoku psychicznego. Jego wystąpienie bardzo często poprzedzone jest jakimś traumatycznym wydarzeniem, np. zawodem emocjonalnym, okradzeniem, śmiercią lub porzuceniem przez ukochaną osobę, nagłym szokiem itp. Jeśli wierzysz, że ludzkość jest rakiem, który toczy naszą planetę, jeśli nie kochasz ludzkości i siebie samej / samego, a zwłaszcza jeśli płomiennie nienawidzisz kogokolwiek, jesteś w grupie ryzyka. W takim przypadku ani operacje, ani naświetlania, ani chemioterapia, ani nawet zmiana stylu życia nie przywrócą ci zdrowia (ale nie martw się, jeśli będziesz regularnie praktykować duchowe uzdrawianie przebaczenie pojawi się samo, jako skutek uboczny. Podobnie stanie się z wszelkimi innymi emocjonalnymi urazami, a nawet niewłaściwym myśleniem).

Naświetlania i chemioterapia same z siebie są silnie rakotwórcze, jak więc miałyby pomóc osobie cierpiącej na raka? To nie rak zabija! Podobnie jak w przypadku AIDS pacjentów zabija pseudo-leczenie, a nie choroba! Kiedy spytasz lekarza, co będzie bezpośrednią przyczyną śmierci chorego na rzekomego raka, lekarz odpowie, że chemioterapia! Nie rak, lecz kuracja jest przyczyną śmierci – szkoda, że nikt nie zadaje właściwych pytań i nie myśli samodzielnie po otrzymaniu odpowiedzi. Żeby wrócić do zdrowia potrzebujesz przede wszystkim przemiany wewnętrznej (zmiany myślenia, pozytywnego stosunku do życia i przebudzenia duchowego) oraz zdrowej, naturalnej, nieprzetworzonej żywności, z początku surowej, a później zrównoważonej diety wegetariańskiej (najlepiej makrobiotycznej).

Zainteresuj się relacjami ludzi, którzy pozbyli się raka bez pomocy lekarzy i leków. Takich osób są w Polsce setki, jeśli nie tysiące, a w świecie miliony. Ich relacje pomogą ci uwierzyć, że nic ci nie grozi i że raka można się pozbyć bardzo łatwo i na zawsze. Jeśli zastosujesz się do w.w. rad ty również wyzdrowiejesz.

Cukrzyca również jest chorobą złego odżywiania i złego myślenia. Insulina nie leczy. Nikt na świecie nie wyleczył się insuliną, a wielu zmarło od jej skutków ubocznych. Prawdziwe leczenie polega na tym, że podaje się pacjentowi lek, po którym choroba mija szybko i na zawsze. Insulina tak nie działa. Chory musi ją brać do końca życia, a mimo to wciąż jest ciężko (a nawet coraz ciężej) chory, w końcu traci wzrok i kończyny i zostaje inwalidą. Czy można to nazwać leczeniem? To nie jest leczenie, to tylko tłumienie symptomów choroby. Nie wyleczysz się dopóki nie usuniesz przyczyny choroby, w tym przypadku fatalnej diety i bałaganu umysłowego. Zapewniam cię, że w Polsce i na świecie żyją miliony ludzi, którzy na zawsze wyleczyli się z cukrzycy zmieniając jedynie dietę i tryb życia.

AIDS to wymysł przemysłu farmaceutycznego, a nie prawdziwa choroba. AIDS nie istnieje. Nikt nigdy nie udowodnił istnienia wirusa HIV! Cała ta bujda opiera się na… KONSENSUSIE pseudonaukowym, a nie na dowodach! Ludzie ciężko chorują, tracą wzrok i słuch, cierpią na straszne bóle, dostają raka i umierają, ale nie od AIDS! Ci ludzie chorują i umierają od leków, przepisywanych im przez lekarzy. Jest na to mnóstwo dowodów. Nie daj się zabić dla zarobku cynicznych korporacji farmaceutycznych! Wyrzuć leki, odtruj organizm ziołami i zdrową dietą i wróć do świata żywych.

Zbyt wysoki poziom cholesterolu to kolejne oszustwo przemysłu farmaceutycznego, żeby zarobić na handlu statynami. Jest wielu ludzi, którzy mają bardzo wysoki poziom cholesterolu, ale są zdrowi. Cholesterol pojawia się w organizmie cierpiącym z powodu chronicznego braku witaminy C. Dzieje się tak, ponieważ awitaminoza C powoduje kruchość żył, więc organizm w desperacji próbuje je czymś umocnić i uchronić przed pękaniem. Jeśli zamiast podać duże dawki witaminy C (najlepiej dożylnie, ale to jest… nielegalne) podamy takiemu pacjentowi leki obniżające poziom cholesterolu z całą pewnością go zabijemy, ponieważ osoba taka dozna zawału albo wylewu. Jedynym lekiem w tym przypadku jest dieta owocowo-warzywna. Leczenie jest skuteczne, bezpieczne i zdumiewająco szybkie. Obniżanie poziomu cholesterolu lekami prowadzi też do impotencji i demencji, pomyśl więc, zanim zaczniesz je przyjmować.

Wszystkie inne choroby leczy się w taki sam sposób! Nie ma chorób nieuleczalnych, są tylko nieuleczalni w swoim uporze i głupocie ludzie, którzy wolą umrzeć, niż uwierzyć, że medycyna alopatyczna (talmudyczna) jest bezczelnym i cynicznym oszustwem.

Na zdrowiu się nie zarabia. Zarabia się na chorobach i na chorych. Im więcej ludzi potrzebuje insuliny, statyn, chemioterapii, naświetlań, chirurgii, inwazyjnych zabiegów diagnostycznych i (rzekomo) leczniczych, tym lepiej dla służby chorób. Nie, nie pomyliłam się, to jest służba chorób, a nie zdrowia. Gdyby wszyscy ludzie nagle wyzdrowieli lekarze i farmaceuci straciliby pracę i źródło zarobków. Dlatego nigdy ci nie powiedzą, że natura leczy. Dlatego będą nazywali szarlatanem, oszustem i mordercą każdego, kto odbiera im pacjentów i będą go ciągać po sądach, oskarżając go oszczerczo o najgorsze zbrodnie.

Lekarze i kartele farmaceutyczne mordujący na masową skalę pacjentów zawsze pozostają bezkarni, a ci, którzy leczą skutecznie i bezpiecznie wsadzani są do więzień – jeśli tego nie widzisz i nie uciekasz, to znaczy, że złe odżywianie i awitaminoza uszkodziły ci mózg.

Nie daj się na to nabrać, pokaż im Kozakiewicza gest! Bądź mądry i weź sprawy we własne ręce.

Na poniższej liście jest mnóstwo tekstów pochodzących ze strony adwentystów dnia siódmego. Nie znaczy to bynajmniej, że cię nawracam na to wyznanie. Nie jestem adwentystką. Nie jestem nawet chrześcijanką (jestem raczej czymś w rodzaju agnostyczki). Ale fakty są takie, że adwentyści są jedną z najzdrowszych grup religijnych. Zawdzięczają to zdrowemu odżywianiu i stosowaniu ziół. Dlatego biorę z nich przykład i ciebie też do tego zachęcam.

Koniecznie przeczytaj te teksty, odwiedź strony i blogi i uważnie obejrzyj filmy:

Koalicja Dr Ratha w Obronie Zdrowia

Biznes z chorób, czyli pacjent w Matrixie

Ani trochę nie współczuję ofiarom lekarzy

Nieuleczalni – wstęp

Marlene Marcello McKenna i czerniak złośliwy z przerzutami

Rak płuc z przerzutami, czyli historia Janet Sommer

Profesor Oxfordu i terapia dr Gersona

Billy Best i chłoniak Hodgkina

Nie wyleczysz żadnej choroby, jeśli nie usuniesz jej przyczyny

Za młoda, by umierać

Głodny anioł

„Mam wolną wolę, więc wybrałem życie”, książka Stanisława Karolewskiego (nakład wyczerpany, ale jeśli wykażecie się sprytem zdołacie zdobyć swój egzemplarz, bo to lektura, którą bardzo gorąco polecam!)

Cud terapii Gersona

Uzdrowieni dietą

Jak w 90 dni pokonałem raka

Naukowcy odkrywają witaminę B17 (Laetrile)

Walter Last – „Kulisy leczenia nowotworów przez oficjalną medycynę”

Zabijanie pacjentów w imię naukowej medycyny jest sztuką lekarską, a skuteczne przywracanie zdrowia metodami naturalnymi jest przestępstwem

Michael Collins i retinopatia cukrzycowa, z serii „Nieuleczalni”

Blog Rak Jest Uleczalny!

Blog prowadzony przez Grzegorza Pawlaka, który pozbył się wielkiego guza w klatce piersiowej, wielkości 13 x 8 cm (chłoniaka) dzięki metodzie dr Maksa Gersona (w blogu znajdziesz mnóstwo rad, jak żyć zdrowo, jak się odżywiać, jakie stosować suplementy itp., żeby nie dać szansy rakowi. Poza tym przeczytasz tam autentyczne relacje innych cudownie uleczonych przez Matkę Naturę).

Blog Sięgnij po zdrowie

Nowa Germańska Medycyna dr Hamera

Ruszaj się, bo zardzewiejesz

Karma Frankensteina

Dr Aleksandra Niedzwiecki: Czy witaminy są zabójcze i dla kogo?

————————————————–

UWAGA 1: Proszę przeczytać również komentarze, ponieważ padają w nich ważne pytania i odpowiedzi w sprawie indywidualnych przypadków i wątpliwości.
UWAGA 2: Stworzyłam tę stronę po to, żeby każdy zainteresowany odzyskaniem zdrowia i życiowej harmonii mógł poznać metodę, która uratowała mi życie i przywróciła zdrowie. Wszystko opisałam tak jasno, że jaśniej już się nie da. Jeśli czegoś nie rozumiesz przeczytaj jeszcze raz. Jeśli poszukujesz pomocy odrzuć wątpliwości i po prostu zacznij praktykować, tak jak ja to zrobiłam.

————————————————————————–

Jeśli twoim celem jest szkalowanie osoby Bruno Gröninga, tropienie rzekomych przekrętów finansowych i rzekomych zbrodni Koła Przyjaciół Bruno Gröninga (oszczerczy reportaż presstytutki Macieja Orłosia – wstyd i hańba panie dezinformatorze!) lub nazywanie KPBG sektą, to nawet nie próbuj zostawiać tu komentarza, bo z całą bezwzględnością wyślę go do spamu.

1 784 myśli nt. „Duchowe uzdrawianie metodą Bruno Gröninga

  1. po tyn plywaniu nastapilo pierwsze powazne pogorszenie i juz trace nadzieje ze bedzie lepiej,naprawde..Pobieran Prad i NIC

  2. Myślę, że najważniejsze, by się z takimi nie kontaktować, bo to jakby przyzwolenie na ich obecność i wzmacnianie. Zero kontaktu oraz ta metoda to powinno pomóc albo pojawi się wskazówka, co robić.

  3. @sloneczna jak bylen uzdrawiany to bylo pelno glosow ,poten ucichly ale nadal sa z 2 i slysze jak nowia.wskazowek nie na a bole chorobowe sa caly czas,pobieran prad bo co nan zrobic.nie wie teraz co bedzie,zalanuje sie coraz bardziej,to niebo zadecyduje kiedy uzdrowic nie ja

  4. @ Peter z taką postawą nigdy nic nie osiągniesz poza tym, że w końcu stracę do ciebie cierpliwość i dam ci bana. Od lat powtarzam w kółko to samo, ale do ciebie nic nie dociera. Pisałam ci niezliczoną ilość razy, że nie wolno się niczego domagać, żądać ani tym bardziej oczekiwać, że będzie tak jak ty chcesz i wtedy, kiedy ty sobie życzysz. Nie wolno się obrażać i złorzeczyć, że nie jest tak, jak ty chcesz. Skoro stale oceniasz, że uzdrowienia nie ma, to nie ma i nie będzie. Musisz się nauczyć pokory. To Bóg decyduje o tym, czy i kiedy otrzymasz uzdrowienie. Otrzymasz je dopiero wtedy, kiedy na to zasłużysz cierpliwością, systematycznością i chęcią pracy nad sobą. To nie jest tak, że skoro siedzisz po 2 godziny dziennie to ci się należy. Może wcale nie musisz siedzieć tak długo, bo tu nie chodzi o czas, tylko o twoją postawę. Nawet jeśli będziesz siedział po 10 godzin na dobę to i tak uzdrowienia nie otrzymasz, bo masz niewłaściwe podejście. Przestań wreszcie lamentować i zamknij się. Pisałam już, że najpierw musi ulec naprawie twoja psychika, bo bez tego nic nie zrobisz. A psychikę masz w proszku.

  5. Peter. Jak pisałam pierwszy komentarz, to później miałam wizję Ciebie. Nie myślałam o Tobie, bardziej o Astromarii, że to jakaś dawna znajomość, ale przyszedł obraz Ciebie, jako osoby takiej wyluzowanej, spokojnej, optymistycznej, wolnej od jakichkolwiek obciążeń, z poczuciem humoru. Z fajnym podejściem do ludzi, czyli z pewnym dystansem, ale też zrozumieniem. I powiem Ci, że ten obraz Ciebie widać i tutaj. Tak Ciebie odbierałam właśnie jako osobę osłabioną energetycznie, ale ta wizja, która przyszła, ja myślę, że to było ważne. Możesz też widzieć siebie takim, jakim chcesz być i to może pomóc.

    Ty sobie dobrze radzisz, bo myślisz logicznie i to pomimo osłabienia i tego astrala, Ty masz dobrą świadomość. I dostrzegasz innych ludzi, nie zamykasz się na siebie. Więc w tym wszystkim, nie jest źle. I jeszcze masz tę metodę.

    Mnie się kluczowe wydaje, byś trzymał się mocno tego, co masz. Masz tę metodę, która jest dobra. Już samo jej poznanie jest wskazówką, że jesteś na dobrej drodze. Najważniejsze to konsekwencja. Trzy razy dziennie dłuższe pobieranie prądu. I bardzo ważne, by starać się wtedy wyłączyć myślenie. Ja lubię wsłuchiwać się w śpiew ptaków, bo mi świergolą za oknem. Najgorsze to zaniedbywać metodę, która jest dobra. Zarzucać ją i później na nowo, bo to takie kręcenie się.

    Wymyśliłam dla Ciebie modlitwę. Możesz ją zastosować albo posłuż się swoimi słowami. Chodzi o wyrażenie swojej intencji. „Dobry Boże uwolnij mnie od wszelkich wpływów astralnych i od podczepień, od ich ingerencji w moje życie i umysł. Prowadź mnie najlepszą dla mnie drogą do zdrowia, szczęścia i radości. Dziękuję, że jesteś, i że dbasz o mnie jak najlepiej”. 🙂

  6. @sloneczna – netoda BG to podstawa.Na poczatku byty sie do nie przyczepily i glosy byly nie do zniesienia 24 na dobe.Nusialen tabletki na sen brac bo tak gadaly.Poten po 3 niesiacach zrobilo sie znacznie Ciszej ale do dzisjaj gadaja.Teraz ponoc podczas einstellen nozna wychwycic Glos Boga i Bog odpowiada na pytania,doradza takze – tak pisal lekarz atthias kanpf w ksiazce o BG i uzdrowieniach – Rewolucja w Nedycynie ale Ja nie wien ktory to Glos bo slysze ich x2..Pozatyn Ja to nusze do jakies roboty isc bo caly czas zastanawian sie co boli a co nie a takto byn sie skupil na jakies pracy,Powien tak san nie wien co robic zawodowo.nie pracuje juz prawie 3 lata .

  7. Bardzo dziękuję za wiele cennych informacji. Ten blog to skarbnica wiedzy opisana w sposób tak profesjonalny , że aż brakuje słów uznania dla Autorki. Jestem wdzięczna losowi, że trafiłam na tą stronę. Pozdrawiam wszystkich i życze zdrowia i wytrwałości w praktykowaniu tej metody.

  8. @ Peter: jak na mnie rzucono klątwę śmierci, to słyszałam w głowie cały legion głosów, przez całą dobę, ale ja chciałam żeby ucichły i nie słuchałam w ogóle co mówią, w ogóle nie interesowało mnie to, i prosiłam Bruno, żeby te głosy znikły. I bardzo szybko znikły, nie wiem dlaczego twoje nie chcą. Znikły i nie ma ich i myślę, że już nie wrócą.

    Ty w ogóle za dużo myślisz!!! Zastanawiasz się co boli, zastanawiasz się nad pójściem do pracy, zastanawiasz się nad tym, kto do ciebie mówi i kombinujesz jak łysy pod górę, a tu nie ma nic do myślenia i kombinowania. Wycisz to myślenie i zastanawianie się, a przede wszystkim wycisz te głosy!!!!! One mają twoje przyzwolenie, bo ich słuchasz wierząc, że to może być Bóg, więc gadają, a to z całą pewnością nie jest Bóg, tylko demony. Więc poproś, żeby Bruno te głosy przegonił na zawsze. Jak usłyszysz głos, od razu zdecydowanie każ mu odejść albo zawiąż w wyobraźni tę istotę sznurkami jak baleron i oddaj ten pakunek Bruno z prośbą, żeby go wyrzucił do czarnej dziury.

    Przestań się miotać jak pijane dziecko we mgle, jesteś dorosłym facetem, więc pokaż, kto tu rządzi. Weź problemy za łeb, pokaż, że to ty nimi rządzisz, a nie one tobą. Nie pozwól, żeby jakiś demon ci gadał, bo to jest twoja głowa, a nie jego, więc to ty nią rządzisz. Przestań być bezradny, słaby i zniewieściały, stań się wreszcie facetem z jajami i zrób porządek z tym całym syfem. Ba ja już tracę do ciebie resztki cierpliwości!!!

  9. @ Sals: dzięki 🙂 ja również życzę ci (i wszystkim) wytrwałości i sukcesów!!! Zmieniajmy dzięki BG świat na lepszy!

  10. @ Peter: przemyśl starannie te wypowiedzi Bruno. One wyjaśniają, dlaczego nie robisz postępów.

    Twoje myśli kształtują Twoje życie – to, jak je przeżywasz.

    Nie idziesz do przodu tylko i wyłącznie z powodu niewłaściwego myślenia i nastawienia. Zmień je, a wszystko się zmieni.

    Nie ma chorób nieuleczalnych ani rzeczy niemożliwych.

    Nie ma! A jeśli twoje są, to wyłącznie dlatego, że widocznie w podświadomości nie chcesz być zdrowy. Może boisz się wyzdrowieć, bo musiałbyś wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za swoje życie, a tego się boisz.

    KTO SKUPIA SIĘ NA CHOROBIE, TRZYMA JĄ MOCNO I ZAMYKA DROGĘ BOŻEJ SILE.

    Ty skupiasz się tylko na tym, że boli, że nie ma uzdrowienia i że nie będzie uzdrowienia po raz drugi. Co gorsze, zwalasz swoje problemy na mnie i na innych czytelników, a to nie jest nasza sprawa, że masz doła i że nie chcesz z niego wyjść.

    Niech Państwo uważają na swoje uczucia! Dobre uczucie to Bóg! Niech Państwo przyjmują tylko dobre myśli!

    Musisz uważać również na to, co czujesz!!! Pisałam ci, żebyś obejrzał jakąś śmieszną komedię albo piękny, wzruszający film, albo posłuchał pięknej muzyki… Możesz też iść do parku. Przyszła taka piękna wiosna, niedługo wszystko będzie kwitło i pięknie pachniało. Posiedź sobie na ławeczce, posłuchaj śpiewu ptaków, popatrz na zieloną trawę, na kolorowe kwiaty, na bawiące się dzieci, na piękne dziewczyny – może któraś z nich jest ci przeznaczona, ale nie dowiesz się tego, bo zamiast wyjść i jej szukać siedzisz w domu i płaczesz, że jesteś sam. Zacznij myśleć logicznie: jeśli szukasz miłości, to w swoim domu jej nie znajdziesz. Ona jest, ale gdzieś na zewnątrz, więc rusz dupę i wyjdź jej naprzeciw!!!

    I najważniejsze!!!!

    JA NIE MOGĘ I NIE CHCĘ ZMUSZAĆ LUDZI. JEŚLI KTOŚ ZAMKNIE SIĘ W SOBIE I NIE MA W SOBIE GOTOWOŚCI, ŻEBY ROZWINĄĆ SIŁY W CELU USTANOWIENIA PORZĄDKU, WTEDY I MNIE BRAK GOTOWOŚCI DO DZIAŁANIA. TAKIEGO CZŁOWIEKA WZYWAM DO OTWARCIA RYGLA ZŁA, KTÓRY PRZESZKADZA W UZDROWIENIU.

    Rozumiesz??? Jeśli nie ma w tobie gotowości, żeby się sprężyć i wziąć się w garść, żeby poczuć, że masz jaja i że chcesz wyzdrowieć, że masz wolę wyzdrowieć, to Bruno nie jest w stanie ci pomóc. Bo w przeciwnym razie wychodzi, że twoją wolą jest chorowanie i płakanie – patrz punkt pierwszy: „Twoje myśli kształtują Twoje życie”.

  11. @nario daj spokoj juz z tyni wykladani!uzdrowienie trwa,cos sie dzieje w noin ciele bo obserwuje to.Nie jest tak ja za pierwszyn razen ale pare lekkich atakow zwiekszonego bolu nialen.Dla tej Sily nie na tenatu jaka choroba.chociaz nie wien ile to bedzie teraz trwalo,pani kierowniczka w kole nie troche zalanala bo powiedziala ni ze jedni czekaja 9 lat na uzdrowienie…Ja pragne czuc sie silniej i chce zrobic kurs na ciezarowki i w droge bo innej pracy dla nie nie widze.Wiec ario chce ruszyc.Pluje sobie ze poszedlen na ten Basen,teraz wien i juz nigdy nie bede plywal zabka czyy kraulen

  12. @nario jak ja nan to zrobic?teraz nie jest jak za pierwszyn razen,czesc kregoslupa jest naladowana sila,ale ta sila czasani slabnie a gdzieindziej poprostu sa stare dolegliwosci.Cahodze na 3 spotkania wspolnot w warszawie tygodniowo i za kazdyn razen cos sie dzieje w tyn kregoslupie ale uzdrowienia pelnego caly czas nie na.pokrzyzowalo ni to teraz plany zawodowe.nie wien juz co robic ,isc na kurs to wtedy noze przestane o tyn nyslec i jakos to przejdzie w koncu.juz zalanke zaczynan niec totalna

  13. W Warszawie? To ty ciągle siedzisz siostrze na głowie?

    Nie wiem jaki kurs masz na myśli, ale to jest bardzo dobry pomysł. Zainwestuj w swoją przyszłość, szczególnie jeśli to pozwoli ci zmienić zawód i znaleźć pracę. No i nie będziesz siedział i nieustająco myślał, „pomogło, hura!”, „załamka totalna, nie pomogło!”.

  14. no tak ale ten kurs kosztuje 7tys zl na kierowce zawodowego a ja nan non stop bole wiec ryzykuje.wien ze ustapia ale to Bog decyduje kiedy nie ja

  15. @nario to wez pod uwage wysokie koszty wynajnu w waszawie nawet kawalerki.Ufan i wierze ze uzdrowienie nastapi,ba jeszcze potezniejsze niz za pierwszyn razen,zrobie prawko i wypad ztad do GB ,kierowcow w UK stac nawszystko bo naja po 700 funtow tygodniowo.tutaj nie na duzych perspektyw i sana nario o tyn wiesz a ze w zeszlyn roku narnowalen czas i narzekalen i nialen 100 glupich ponyslow w glowie to tylko noja wina i zaluje tego.noglen odrazu prawko robic i dzialac a nie pierdziec w stolek i zadawac sobie pyania glupie czenu bruno to i owo

  16. No widzisz! Jak chcesz to potrafisz. Chciałam ci napisać, że jak pobierasz prąd to powinieneś być bardziej asertywny. Czyli nie siedzieć jak obrzygana sierota i żebrak czekający na zmiłowanie, tylko jako ktoś, kto oczekuje pomocy. Oczekuje i spodziewa się, że otrzyma, co nie znaczy, że żąda i się awanturuje. Dziękuj z góry za otrzymane dary i ciesz się w wyobraźni, tak jakbyś już to otrzymał.

  17. i tak wlasnie zawsze pobieran Prad.Nan pewne obawy czy dan sobie rade ,nie chodzi tutaj o to ze to zagranica ale o to czy sprostan bo co zauwazan to jak pojawiaja sie leki,zle enocje,lekki strach,zdenerwowanie Sila poprostu powoli wychodzi i robie sie slabszy a w codziennyn zyciu zawsze sa jakies rozne sytuacje.Jak ostatnin razen pojechalen wlasnie dostalen takich zlych enocji ze wszystko wyszlo i kregosluo odnowil posluszenstwa i nusialen wracac

  18. ale przed wyjazden do UK na ciezarowki,,,jade na wedrowki w karkonoszach i wierze ze tan wszystko sie zregeneruje,dyski nie dyski kolana ,wszystko na naxa ,full wypas bedzie

  19. @nario ,ni Siledin b ponaga.Zrobilen eksperynent z tranadolen ponownie i niestety wielka depresje nialen znowu,wiec powrocilen do S.Kurde bozy Prad polepsza noj stan zdrowia tylko zastanawian sie dlaczego ten proces tak dlugo juz trwa od narca.Wien ze zdrowie uzyskane przez bozy prad jest kruche i prawdziwa nauka zaczyna sie po uzdrowieniu.Nie zatakowaly potezne uczucia strachu i leku i stalo sie ,stracilen znowu zdrowie.Teraz wien niej wiecej ze nalezy bezgranocznie ufac i nie bac sie niczego bo Bog nas chroni i wspiera przez ta Sile

  20. „Na pogorszenie absorpcji witaminy B3 wpływają: alkohol, kawa, herbata, cukier, azotan sodu (saletra, powszechny składnik każdej wędliny), leki…” Piłeś, prawdopodobnie pijesz kawę i herbatę, słodzisz je cukrem, jesz wędliny i masz organizm zatruty lekami (nie jest łatwo je wypłukać, a same nie wyjdą). Dlatego wyskrob kilka groszy i kup na all niacynę oraz inne rzeczy opisane w tym arcie: http://www.akademiawitalnosci.pl/depresja-nie-to-tylko-brak-witamin/ a na pewno poczujesz się lepiej. Nie rozumiem, dlaczego nie chcesz sobie zrobić dobrze? Albo jeszcze lepiej, jeśli uważasz, że jest ci dobrze. Z próżnego i Salomon nie naleje, więc nie wymagaj od swojego organizmu, żeby się uzdrowił, skoro nie ma ku temu odpowiednich warunków. Daj mu witaminy, minerały i dobre jedzenie, a wtedy nie będziesz stękał, że Bruno nie pomaga. Jak ma pomóc, skoro brak ci witamin i mikroelementów? Uzupełnij je, a doświadczysz cudu.

  21. Bardzo mnie zainteresował Bruno Groening, zamierzam przetestować metodę, posłucham i obejrzę jeszcze filmy o nim. Tylko nasuwa mi się cały czas jedno pytanie, dlaczego zmarł na raka, nie uzdrowił siebie? Proszę o odpowiedź

  22. Napisałam w tym tekście, prawie na początku, że nie zmarł na raka.

    Bruno Gröning odszedł w 1959 roku, gdy zabroniono mu uzdrawiania, co spowodowało jego śmierć (niezużyta, potężna energia, którą dysponował i którą powinien przekazywać innym „przepaliła” jego organizm), ale pozostawił ludzkości piękny dar: niezwykłą wiedzę o Bogu i duchowości i co równie ważne – nauczył ludzi, jak uzdrawiać siebie oraz innych bez wysiłku i zupełnie za darmo.

    Bruno przed śmiercią powiedział:

    Jeżeli zabroni mi się tej działalności, wówczas wypalę się wewnętrznie.

  23. Prawie każdy, kto tu zagląda po raz pierwszy pyta o tego raka. Albo o dzieci, które zmarły. Dlatego dałam to o raku na początek strony.

  24. Ahh no tak rozumiem, a choroba tarczycy? jeszcze zanim zabroniono mu leczyć

  25. To nie była choroba. To był magazyn energii w czakrze gardła. Im więcej uzdrawiał tym większa była szyja. Film „Fenomen Bruno Groeninga” wyjaśnia to dokładnie. Zresztą ten rzekomy rak nie był umiejscowiony w szyi, lecz w narządach wewnętrznych, głównie w żołądku. Lekarze myśleli, że to rak, a to było wypalenie nieznaną energią.

  26. A co do dzieci – jego żona nie rozumiała jego fenomenu i nie życzyła sobie, żeby leczył dzieci. Oddała je w ręce lekarzy i zmarli w szpitalu.

  27. Ah dzieki 😉 dobrze ze napisalas, bo mozna mylnie zinterpretowac wszystko, pozdrawiam

  28. Te plotki rozsiewane są celowo. Ciemne siły chcą ludzi odstręczyć od Bruno, bo ludzie nie mają prawa być zdrowi i szczęśliwi. To samo jest robione z medycyną naturalną. Wmawia się ludziom, że diety nie działają, że ziołolecznictwo jest nieskuteczne i jest domeną zabobonnych starych bab ze wsi, że witamin jest dość w jedzeniu, a suplementacja jest szkodliwa i wręcz bija. Wyśmiewane i delegalizowane jest wszystko co dobre. Już niedługo zakażą nawet uprawiania marchewki bez specjalnej licencji, bo taka prosto z ogródka może być skażona i szkodliwa. Ale ta ze sklepu, nasączona glifosatem i pestycydami to oczywiście samo zdrowie, bo ma atesty z wielkich korporacji.

  29. A najzdrowsze to oczywiście są szczepienia. Nie szkodzi, że powodują autyzm, a nawet zabijają. Skoro firmy farmaceutyczne na nich zarabiają, to znaczy, że są bardzo dobre.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s