Rodzice uprowadzili swoje własne dziecko, a mój sąsiad ukradł swój własny samochód

Wczoraj doszło do cudownego i wiekopomnego zdarzenia: sąd odwołał prokuratorski nakaz policyjnego pościgu za rodzicami, którzy odmówili skorzystania z oferty handlowej, przedstawionej im przez szpital (w tym przypadku: leczenia zdrowego dziecka toksycznymi medykamentami i poddania go niepotrzebnym, a nawet szkodliwym zabiegom) i zgodnie z odwiecznym prawem zabrali swoje własne dziecko do swojego własnego domu. Szpital odmówił natomiast zdecydowanie prośbie poddania dziecka bardzo potrzebnemu badaniu, o które prosili rodzice.

Zabranie dziecka do domu zostało przez lekarzy i media nazwane uprowadzeniem lub wręcz porwaniem, a wezwany pilnie sędzia ograniczył rodzicom zaocznie (bez ich przesłuchania i procesu) prawo do decydowania o stanie zdrowia ich pociechy. Wyznaczono kuratora, osobę niemającą pojęcia o historii chorób występujących w rodzinie ani o stanie zdrowia dziecka, co więcej, zupełnie nieznającą się na medycynie i nadano jej nieograniczone uprawnienia do decydowania o dalszym leczeniu zdrowego (!) noworodka.

Dziecko i jego dzielni rodzice z Białogardu  są już bezpieczni i nie muszą się obawiać napaści facetów w czarnych kominiarkach, ale dla mnie ta sprawa jest tak bulwersująca, że nie mogę przejść nad tym, co się wydarzyło do porządku.

Jak to jest w ogóle możliwe, żeby niemal wszystkie media jazgotały, że rodzice porwali swoje własne dziecko, a część narodu uważała, że rodzice dopuścili się przestępstwa narażając dziecko na niebezpieczeństwo?

Na usta ciśnie się kilka pytań:

  1. Czy można porwać swoje własne dziecko? Jeśli można wydać nakaz policyjnego ścigania rodziców za to, że wrócili z własnym dzieckiem do domu, to dlaczego nie można wydać nakazu ścigania dowolnej osoby pod zarzutem zaboru swojego własnego pojazdu lub włamania do swojego własnego domu?
  2. Do kogo należy dziecko? Skoro rodzice je porwali, to komu – państwu, lekarzom czy korporacyjnym dilerom prochów (BigPharma)?
  3. Czy lekarz jest konsultantem od spraw zdrowia, zatrudnionym i opłacanym przez pacjenta (SŁUŻBA zdrowia), czy weterynarzem-psychopatą, arbitralnie decydującym o sprawach życia i śmierci dwunożnego bydła?
  4. Czy klient ma obowiązek, pod groźbą uwięzienia, skorzystać z oferty handlowej placówki świadczącej dowolne usługi, w tym przypadku medyczne? Czy innym firmom (podmiotom gospodarczym) również przysługuje prawo karania klientów, którzy odmówili przyjęcia ich oferty? Przecież odmawiając narażają firmę na brak zarobku, a więc na straty!

W korporatokracji absurd goni absurd, psute jest prawo i dobre obyczaje, a celowo skłócane, ogłupiane i zdezorientowane społeczeństwo coraz częściej ma przekonanie, że nie posiada żadnych praw. Ludzie zostali ogłupieni do tego stopnia, że gotowi są podporządkowywać się nawet najbardziej absurdalnym rozporządzeniom prywatnych korporacji. Próba upominania się o najbardziej podstawowe prawa traktowana jest jako karygodny występek przeciwko porządkowi publicznemu i brutalnie represjonowana. W powszechnym mniemaniu władza (nie państwowa, bo tej już nie ma, lecz korporacyjna) ma prawo zrobić z obywatelem co tylko zechce, a ten, niczym chłop pańszczyźniany, może jej jedynie czapkować do samej ziemi.

Tego, czego jesteśmy ostatnio świadkami nie wymyśliłby sam George Orwell! Rzeczywistość przerosła już dawno wizję świata z powieści „rok 1984”. Rządy państw i demokracja to jedynie bardzo dziurawy listek figowy zakrywający totalitarną władzę sprawowaną nad całym światem przez banki i wielkie korporacje, głównie chemiczno-farmaceutyczne. Te same kartele chemiczne (IGFarben), które wywołały I i II wojnę światową obecnie prowadzą ukrytą wojnę hybrydową z całą ludzkością. Wojnę, w której nie ma bomb, lecz trup ściele się gęściej, niż w czasie ostrych bombardowań, z czego ofiary nie zdają sobie w ogóle sprawy! Ludzie są truci od chwili narodzin podawanymi im bez żadnego uzasadnienia szczepionkami, skażonym powietrzem, wodą z chlorem i fluorem, żywnością faszerowaną chemikaliami na każdym etapie produkcji, od pola rolnika zaczynając, a na przetwórstwie kończąc, a kiedy od tego zaczynają chorować trucie zaczyna się na jeszcze większą skalę, pod postacią toksycznych leków i naświetlań, które niczego nie leczą, a jedynie wywołują kolejne, wymagające dalszego leczenia choroby.

Faszyzm medyczno-farmaceutyczny działa już zupełnie jawnie, a my wszyscy zostaliśmy zdegradowani do roli żywego inwentarza, który ma być dojony, strzyżony i odzierany ze skóry aż do dnia, kiedy otrzyma przywilej „godnej śmierci” na życzenie swojego hodowcy.

Jednak to nie korporacje są winne, że świat stał się miejscem nienadającym się do życia. Winę za to ponosi cała ludzkość, która się na to biernie godzi. Czas wreszcie podnieść głowy i uświadomić sobie, że ta planeta należy do nas i że to my tu rządzimy.

Zacznijmy od obalenia reżimu medyczno-farmaceutycznego.

Szanowny rodzicu i pacjencie! Zrozum, że lekarz nie jest twoim panem i władcą! Żaden tzw. „autorytet” nie ma nad tobą jakiejkolwiek realnej władzy, chyba, że sam/a na to pozwolisz!

Lekarz to twój pokorny sługa, bo jest pracownikiem SŁUŻBY zdrowia. To ty zatrudniasz lekarza i ty go opłacasz swoimi podatkami za to, żeby dbał o twoje najważniejsze skarby, jakimi są twoje zdrowie i twoje dzieci. Lekarz jest jedynie konsultantem. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy lekarz właściwie wywiązuje się z pracy, za którą mu płacisz możesz skorzystać z opinii kogo innego, i to nawet niejednego, lecz wielu innych konsultantów. Bez względu na to, co ci oni wszyscy doradzą ostateczna decyzja zawsze należy tylko i wyłącznie do ciebie. Bez twojej, wyrażonej na piśmie, zgody lekarz nie ma prawa ani ciebie, ani twoich dzieci nawet dotknąć.

Lekarz jest twoim sługą, a ty jesteś jego szefem, bo kto płaci ten wymaga!

Ty płacisz, więc lekarz ma obowiązek płaszczyć się przed tobą niczym najpokorniejszy sługa. Skoro twój podwładny w pracy nie ma prawa wydrzeć na ciebie mordy i musi wykonywać twoje polecenia, to dlaczego dla lekarza, którego zatrudniasz, robisz wyjątek i traktujesz go jakby był twoim przełożonym? Czy zastanowiłeś się nad tym choć przez chwilę?

Co robisz, jeśli twój lekarz wydziera się niczym przekupa za straganem, usiłując cię zastraszyć sądami i grzywnami i tym sposobem zmusić do zaszczepienia dziecka? Trzęsiesz portkami ze strachu i robisz co ci każe, bo perspektywa kary przeraża cię bardziej, niż perspektywa utraty zdrowia przez twoje dziecko? Jeśli ulegasz presji wiedz, że szkodzisz nie tylko swojemu własnemu dziecku, ale całemu społeczeństwu. Bo lekarz rozzuchwala się jeszcze bardziej i terroryzuje każdego, kto wpadnie w jego łapy.

Co więc masz zrobić w takiej sytuacji?

Po pierwsze – nagrywaj każdą wizytę w gabinecie, żeby mieć niezbity dowód przeciwko terroryście w białym kitlu.

Po drugie uświadom lekarzowi, że to ty jesteś jego szefem, a nie on twoim.

Po trzecie wezwij dyrektora placówki medycznej i złóż skargę. A jeśli to okaże się niemożliwe z powodu odmowy jej przyjęcia dzwoń na policję. Nic się nie bój, bo policja to też twoja SŁUŻBA i ma robić to, czego sobie życzysz. Policjant jest na służbie, ty mu płacisz, więc ty tu rządzisz, bo jesteś szefem.

Czas przestać się bać i zacząć żyć z godnością. Ta planeta i ten kraj należą do ciebie! Ty tu rządzisz!

Wszystkie zwierzęta, również te dwunożne, są wyłączną własnością korporacji

Wprawdzie wciąż (przynajmniej teoretycznie) obowiązuje Konstytucja, Kodeks Cywilny i Karta Praw Pacjenta, które mówią wyraźnie i niedwuznacznie, że za wychowanie i dbałość o stan zdrowia dziecka odpowiadają rodzice i że nie można nikogo poddać dowolnemu zabiegowi medycznemu bez jego wyraźnej, potwierdzonej na piśmie zgody, totalitarna praktyka medycznych faszystów w polskich szpitalach wydaje się temu przeczyć. Wszystko wskazuje na to, że dziecko stało się (kiedy i na podstawie jakich dekretów?) prywatną własnością prywatnych korporacji medyczno-farmaceutycznych, których zysk jest stawiany wyżej niż dobro, w tym prawo do samostanowienia, pacjentów i rodziców.

Człowiek, który nie ma prawa decydować o najbardziej istotnych z punktu widzenia zdrowia kwestiach został zdegradowany do rangi inwentarza żywego. Staliśmy się, szanowni państwo, mówiąc wprost – bydłem.

Krów, świń ani kurczaków nikt nie pyta, czy życzą sobie szczepień, zastrzyków i dezynfekcji. Nas również nie pytają…

Zbieramy pieniądze na adwokatów, bo trzeba pomóc tej wspaniałej, świadomej i asertywnej parze rodziców, którzy próbują zapobiec zniszczeniu naturalnego zdrowia ich dziecka – kliknij tutaj i wpłać, choćby tylko wdowi grosz. Czas położyć kres bezprawiu w polskiej służbie chorób i siedmiu boleści.

Posłuchajcie prawdziwej relacji ojca oszkalowanego przez (również korporacyjne) mendia głównego ścieku:

A tutaj co o sprawie piszą inni:

Megagranda i bezprawie w Białogardzie, czyli dlaczego Policja ściga rodziców?

Rodzice musieli porwać ze szpitala własne dziecko chroniąc je przed polskim państwem! Trwa policyjna obława na małżeństwo!

„SZCZEPIENIA XXI WIEKU”. Część 2, 3, 4, 5 – Jak walczyć ze szczepionkowym systemem państwowym.

Część 2 – Szczepić czy nie szczepić? Czy to nadal jest pytanie?

Część 3, 4, 5 – Jak walczyć ze szczepionkowym systemem państwowym?

Mała uwaga: to nie jest system państwowy. To jest system korporacyjny. Rządy i demokracja są jedynie listkiem figowym dla korporacji przemysłowo-militarnych, które przejęły już dawno władzę nad światem (99% majątku świata znajduje się w rękach 1% posiadaczy), a wolnych ludzi zamieniły w swoją prywatną własność. Traktują nas tak samo jak rolnik bydło. Rolnik nie pyta krowy, czy życzy sobie zostać zaszczepiona. My, jako własność korporacji, mamy tyle samo do gadania co bydło. Czas najwyższy zdać sobie z tego sprawę i odzyskać wolność.

Konferencja „SZCZEPIENIA XXI WIEKU”. Część 1 – Szczepienna bomba zegarowa.

Okręgowa Izba Lekarska zawiesiła dr Jerzemu Jaśkowskiemu prawo do wykonywania zawodu

Prywatna szajka kilku doktorków podniosła swoją brudną łapę na doktora Jerzego Jaśkowskiego, co się dla niej może bardzo źle skończyć. Tak się składa, że prawo jest po stronie dr Jaśkowskiego. Oni natomiast to prawo permanentnie łamią. Dopóki terroryzowali strachliwych i pozbawionych kręgosłupa byli górą. Ale kiedy porwali się na tak wybitną i odważną osobę zrobili sobie wielką krzywdę. Doktor Jaskowski z całą pewnością nie da się zapędzić w kozi róg i nie podniesie łapek do góry błagając o litość. Nie wątpię, że podejmie z nimi odważną walkę i że tę walkę wygra. Racja i prawo są po Jego stronie.

Kibicujmy doktorowi Jaśkowskiemu i trzymajmy za Niego kciuki, a jeśli będzie trzeba sypnijmy groszem na pokrycie kosztów sądowych.

Prawda zawsze zwycięża!

Radujmy się z tego samobójczego gola OIL, gdyż przybliżył on nas do kresu naszej walki o prawdziwą medycynę, taką, której celem jest leczenie chorych, a nie zarabianie miliardów na generowaniu i podtrzymywaniu chorób, do czego walnie przyczyniają się toksyczne szczepienia i leki, które nie leczą, lecz trują.


Tagen.tv zbiera pieniądze na proces w obronie dr Jaśkowskiego:

Prezes Okręgowej Izby Lekarskiej zawiesił prawo wykonywania zawodu lekarza dr Jaśkowskiemu . Na szczęście Jaśkowski jest na emeryturze i nie musi uprawiać zawodu ale pracował za DARMO w stowarzyszeniu które pomaga osobom chorym NIEODPŁATNIE. Zbieramy na proces sądowy przeciwko Izbie Lekarskiej.

http://tagen.tv/dotacje/TAGEN/ – WSZYSTKIM WPŁACAJĄCYM DZIĘKUJEMY, TO NAPRAWDĘ POMAGA.

A oto film, który spowodował tę wielką irytację mafii lekarsko-farmaceutyczno-szczepionkarskiej

DEKLARACJA WARSZAWSKA – „Karta wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”

Zapraszam do podpisywania DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – „Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”

UZASADNIENIE
W obliczu niekorzystnie zmieniającej się sytuacji odnośnie szczepień w naszym kraju konieczne jest zajęcie stanowiska, które wyrazi wolę świadomych Polek i Polaków.

Zorganizowanie Konferencji „Szczepienia XXI wieku” z udziałem najbardziej znaczących ludzi w Polsce, którzy zajmują się tym tematem, tj. m. in. profesor Doroty Majewskiej, Justyny Sochy, dr Jerzego Jaśkowskiego, Jerzego Zięby, to pierwszy krok. Drugi zaś to utworzenie i obwieszczenie „DEKLARACJI WARSZAWSKIEJ – Karty wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych” (pod linkiem: http://fundacja-qlt.pl/)

Zapalnikiem dla tej decyzji była informacja w mediach, że jest pomysł, by odbierać rodzicom dzieci za brak szczepienia… W ten sposób przekroczono moją granicę, swoistą czerwoną linię w ograniczaniu wolności nas – wolnych ludzi, Polek i Polaków.

Są grupy, które uzurpują sobie prawo do podejmowania ryzykownych decyzji w imieniu obywateli świata; którym się wydaje, że mają legitymację dosłownie do wszystkiego, choćby najbardziej absurdalnych posunięć. Najwyższa pora, by powiedzieć temu wyraźne, głośne NIE i wyrazić swój sprzeciw przeciwko osaczającym praktykom, odbieraniu prawa naturalnego rodzicom do decydowania o swoich dzieciach.

Dodatkowo od lat nauka niezależna krzyczy, jak bardzo toksyczne są dzisiejsze szczepionki. Substancje dodawane do szczepień dla niemowląt i małych dzieci są śmiertelnie niebezpieczne i stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia. Trudno pojąć, jakim prawem kierują się dziś ci, którzy narzucają rodzicom przymus podawania dzieciom tych toksycznych kompilacji.

Lena Huppert Fundacja QLT

Fundacja QLT – otaczamy kultem prawdziwą jakość – QLT!

TWÓJ PODPIS JEST NAPRAWDĘ WAŻNY! ZRÓB TO TERAZ!

DEKLARACJA WARSZAWSKA – „Karta wolności wyboru w przyjmowaniu tzw. szczepień ochronnych”

Kolejny wpis z cyklu „Nie wyleczysz żadnej choroby jeśli nie znajdziesz jej przyczyny”

Wiele razy tu pisałam, że medycyna dzielnie walczy z symptomami, a nie przyczynami chorób i w ten sposób kręci wielką kasę, której napływ nigdy się nie kończy. Przypomina to dzielne wycieranie coraz bardziej wsiąkliwymi szmatami wody, która wylewa się z wanny z powodu zniszczonej uszczelki w kranie. Każdy myślący człowiek wie, że należy usunąć przyczynę, czyli wymienić uszczelkę. Jeśli jednak ktoś bardzo dobrze zarabia na szmatach i żyje z wycierania wody, to mu się wymiana uszczelki nie opłaca.

Ten problem dotyczy nie tylko medycyny. To jest wielki problem całej ludzkości. Zarządzający stadami ludzkich niewolników spece od manipulacji umiejętnie wynajdują problemy i udają, że z nimi walczą, dzięki czemu żyją w dostatku i cieszą się szacunkiem.

Wczoraj zobaczyłam wielki miejski autobus, który posłużył jako tablica reklamowa dla hipokrytów próbujących stworzyć pozory działań dobroczynnych. Na tyle autobusu widniało to oto zdjęcie opatrzone działającym na emocje (czyli wyłączającym rozum) sloganem.

Czyli…

Napisz DONOS na sąsiada…

A czy pisałeś donosy na dziadka, kiedy jeszcze był młodym lub w średnim wieku ojcem?

Czy zareagowałeś, kiedy dziadek, jako młody chłop na schwał, tłukł swoje dzieci, kiedy na nie wrzeszczał i poniżał je wyzwiskami? Czy sprawdziłeś, czy dziadek nie wykorzystywał seksualnie swoich dzieci i dzieci sąsiadów?

Nie?

Ale teraz napiszesz donos na jego dorosłe dzieci, że źle traktują ojca?

W ten sposób dzieci zostaną podwójnie skrzywdzone: raz tym, że nikt nie reagował, kiedy ojciec robił im krzywdę i drugi raz, że zostały potępione, i być może surowo ukarane przez prawników związanych z tą akcją za to, że są niedobre dla starego ojca.

Nikt nie pyta o przyczynę. Bo po co? Łatwiej jest napuścić jednych na drugich, wzbudzić wzajemną nienawiść i urządzić efektowne polowanie na czarownice.

Czy dzieci mogą źle traktować ojca, który je szczerze kochał i był dla nich dobry?

Śmiem twierdzić, że to bardzo mało prawdopodobne.

Wszystko to kojarzy mi się z podobnymi akcjami urządzanymi przez pewną wyzyskującą gojów mniejszość narodową, która urządza efektowne lamenty na forum międzynarodowym oskarżając wszystkie narody o pogromy i wypędzenia bez powodu. Wypędzenia za czynione wszystkim dobro i okazywaną im miłość? Gdzie tu logika?

Zamiast wspierać prawnie i moralnie psychopatycznego, starego ojca i oskarżać jego ofiary, należałoby poddać psychoterapii całą rodzinę. Ojca należy rozliczyć z jego czynów, ale przede wszystkim trzeba udzielić pomocy psychologicznej jego dzieciom, żeby nie powielały patologicznego wzorca rodzinnego i nie krzywdziły swoich dzieci tak, jak same były krzywdzone przez swojego ojca.

Ale to byłoby zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe, bo przecież rządzącym światem nie chodzi o to, żeby z pożytkiem dla ludzkości rozwiązywać problemy, lecz o to, żeby tworzyć piekło na ziemi i zarabiać na tym duże pieniądze.

I proszę mi tu nie pisać, że przekonam się jak to jest kiedy sama stanę się stara. Jestem stara i mam odwagę napisać to, co napisałam.

Skandal

Poruszam ten temat z prawdziwym wstrętem. Szczerze nienawidzę takich tematów i zawsze omijam je szerokim łukiem. Moja matka mówiła: „nigdy nie bierz udziału we wzajemnym obrzucaniu się gównami, bo bez względu na to, czy wygrasz czy przegrasz zostaniesz umazana”. Miałam zamiar zignorować to wydarzenie, ale zdecydowałam się jednak napisać co myślę, z uwagi na to, że zalegający afekt mógłby zaszkodzić mojemu zdrowiu.

Nie oglądam programu „Skandaliści”, ponieważ jest to ohydne, obrażające ludzką godność widowisko dla socjopatów i osobników psychicznie zwichrowanych. Nigdy nie udało mi się obejrzeć żadnego odcinka, ponieważ już po 5 minutach czułam, że zwymiotuję. Prymitywizm i prostactwo prowadzącej program „dziennikarki” (która nota bene nie ma kwalifikacji do wykonywania tego zawodu, bo jak sama powiedziała w wywiadzie, jest polonistką) są wprost niewyobrażalne! Nie do wiary ile jadu, nieuzasadnionej niczym agresji i jakiejś patologicznej potrzeby poniżenia rozmówcy jest w tej pożałowania godnej kobiecie! To prymitywna prostaczka, gruboskórny nosorożec, intelektualne zero i moralne dno. Dziennikarstwo jakie uprawia wywodzi się w prostej linii z rynsztoka i jest współczesnym odpowiednikiem walk gladiatorów, tyle tylko, że gladiatorzy przelewali krew, a dziennikarze pokroju pani Gozdyry nurzają swoich gości w mentalnych ekskrementach.

Telewizja jest dla widza! Dziennikarz pełni w niej rolę służebną! Dziennikarz nie jest powołany do tego, żeby krzykiem, tupaniem i chamskim zachowaniem narzucać wszystkim swój osobisty punkt widzenia. To widz, sam, na podstawie uzyskanych informacji, musi wyrobić sobie swoje własne zdanie. Narzucanie mu od pierwszej chwili programu sposobu, w jaki musi postrzegać gościa jest manifestowaniem braku elementarnego szacunku dla jego inteligencji.

Rzetelny dziennikarz zawsze dąży do ustalenia obiektywnej prawdy, również wtedy, kiedy jest do gościa osobiście uprzedzony. Prowadzący program ma obowiązek pozwolić widzom spokojnie wysłuchać co gość mówi o sobie i o swojej książce: dlaczego ją napisał, dla kogo, po co, czy i na jakich pracach naukowych się opierał.

Tymczasem „dziennikarstwo”, jakie zaprezentowała pani Gozdyra polegało na tym, że zaraz po włączeniu kamer poczęstowała gościa oszczerstwami i toksycznymi kłamstwami, a potem po chamsku przekrzykiwała go za każdym razem, kiedy tylko próbował otworzyć usta. Jej desperackie i niekończące się powtarzanie mantry „jest pan inżynierem mechanikiem, więc nie ma pan wiedzy medycznej” zdenerwowało widzów, którzy wyrazili krzykami swoją wielką dezaprobatę.

A teraz kilka słów do pana Jerzego Zięby.

Człek człekowi nie dorówna, nie polezie orzeł w gówna

Po co pan tam w ogóle poszedł? Przecież prawda broni się sama. Nie potrzeba jej obnosić po jarmarkach i odpustach.

Wszyscy wiemy, że media utrzymują się z reklam, a największymi reklamodawcami są firmy farmaceutyczne. Pana książki mają ogromny potencjał zniszczenia całego tego przemysłu chorób i śmierci, więc nie potrzeba tebańskiej wyroczni, żeby przepowiedzieć, że czekają tam na pana bezwzględni (chociaż na szczęście tępi jak małpoludy) mordercy z nabitymi pistoletami. Pani Gozdyra otrzymała z góry polecenie, żeby dokonać na panu krwawego i przykładnego linczu!!! Oczekiwano, że zostanie pan tak ośmieszony, że już nigdy więcej żaden śmiałek nie poważy się podnieść ręki przeciwko przemysłowi farmaceutycznemu. Nie udało się, i chwała Bogu! Ale szalę zwycięstwa przechylili na właściwą stronę widzowie, a nie pan. Bo na szczęście ludzkość budzi się niezwykle szybko i telewizyjne pranie mózgu już przestaje działać.

Prymitywów, intelektualnych tępaków i ludzi pozbawionych sumienia należy całkowicie ignorować. Ci ludzie nie zasługują na zaszczyt obdarzania ich choćby cieniem swojej uwagi, a wdawanie się z nimi w „polemikę” jest degradowaniem siebie samego do ich amoralnego poziomu.

I jeszcze słówko do studentów medycyny… Do zawodu lekarza lgną dwa, przeciwstawne typy osobowości. Pierwszym są ludzie z natury dobrzy i wrażliwi, których jedynym celem jest pomaganie bliźnim. Drugim są bezwzględni psychopaci i karierowicze żądni perwersyjnego poczucia pełnej władzy nad życiem i śmiercią pacjentów, i oczywiście pieniędzy oraz zaszczytów. Tych pierwszych jest bardzo łatwo zniszczyć. Oni są tak dobrzy i tak naiwni, że nie potrafią się bronić. Nie rozumieją, że ktoś może być zły i że może przeciwko nim posłużyć się kłamstwem. Dlatego to ci drudzy przejmują władzę w systemie i z całą bezwzględnością niszczą tych pierwszych. A gdzieś pośrodku plasują się ludzie bezideowi, którzy zawsze robią to, co im każą przełożeni. Kiedy w świecie wieją pozytywne wiatry, ci ludzie pracują jak należy. A kiedy nastają czasy mroczne i władzę przejmują psychopaci zamieniają się oni w bezmyślne narzędzie terroru i bez mrugnięcia okiem dokonują eksterminacji „bezwartościowego życia”. Pamiętamy rolę lekarzy w III Rzeszy? Nie? To może czas się dokształcić, bo wydaje mi się, że studenci medycyny, tak aktywnie biorący udział w linczu na panu Jerzym idealnie nadają się na kadry dla następcy Hitlera.

I na zakończenie zadam pytanie: co tak naprawdę jest skandalem?

Śmiem twierdzić, że jest nim (i to bardzo wielkim) obecna sytuacja w służbie zdrowia. Jeśli umiera 98% pacjentów pseudo-leczących się na onkologii to jest to nawet więcej niż skandal i to właśnie tych potwornych skandalistów powinna zaatakować i rozjechać na wizji pani Gozdyra. Czy to nie zdumiewające, że zamiast ich zdemaskować wkręcała im się bez wazeliny?

Świat stanął na głowie – służba drze mordę na swojego pana!

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej mówi jasno i wyraźnie:

Rozdział I
RZECZPOSPOLITA
(…)
Art. 4.

  1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
  2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio

Jednak te zapisy są martwe! W sposób będący zaprzeczeniem zasad demokracji władzę w naszym kraju sprawują posłowie, urzędnicy, a nawet lekarze najniższego szczebla, którzy bezczelnie terroryzują suwerena, zapominając o tym, że to on jest ich panem i jedyną, prawowitą władzą w tym kraju!

Władza o strukturze piramidalnej została wymyślona jedynie po to, żeby było wiadomo, kogo skorumpować lub zastraszyć jeśli się opiera.

System, w którym prawa ustanawia garstka (p)osłów, których dodatkowo niewoli dyscyplina partyjna, jest idealny dla wielkich korporacji i obcej agentury. W obecnym układzie, żeby kupić dowolną ustawę oraz każde prawo wystarczy dać w łapę zaledwie kilku osobom. Równie łatwo jest się pozbyć opornych – jeśli poseł nie da się ani kupić ani zastraszyć składa mu wizytę seryjny samobójca lub jego samochód z niepojętych przyczyn, na prostej drodze, wpada na barierki powodując śmierć kierowcy.

Skorumpowani posłowie traktują nasz kraj jak swój prywatny folwark, a suwerena i prawowitego właściciela tych ziem zamieniają w zgraję upodlonych niewolników. Dla nich liczy się jedynie to, ile mogą zyskać dzięki łapówkom od korporacji. To właśnie dlatego, mimo zdecydowanego oporu narodu, w Polsce obowiązuje niedemokratyczny przymus szczepień i importu GMO.

Co się z nami wszystkimi stało, że sytuację, w której przełożony boi się swojego poddanego i zachowuje się jak jego sługa uznaliśmy za normę? Ludzie! Czas się obudzić, bo jeszcze trochę, a będzie za późno.

Jerzy Zięba, w swoim genialnym, krótkim i treściwym wystąpieniu uświadamia (p)osłom, że to my jesteśmy ich pracodawcami, bo to my im płacimy, a oni, jako nasza służba, mają obowiązek pokornie robić to, czego my żądamy.

Jak widać na poniższym filmie niektórzy (p)osłowie są przekonani, że to oni są władzą. Część z nich miała czelność wykrzykiwać wrogie słowa pod adresem Jerzego Zięby i domagać się odebrania mu głosu.

Kilka słów do psychopatycznych trolli, zwolenników szczepień i klakierów złej nauki

Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem psychicznych degeneratów, którzy agresywnie bronią fałszerstw naukowych, takich jak „wirus odry” i zaciekle tępią prawdę, nazywając ją fałszem albo „nieprawdziwymi wiadomościami”.

Nie rozumiem zatwardziałości serca, która stoi po stronie morderców niewinnych dzieci, zabijanych i okaleczanych szczepionkami i pseudo-lekami. Jakim trzeba być psychopatą z ciężko zwichrowaną psychiką, żeby bronić morderców i poniewierać broniących swoich dzieci rodziców oraz uczciwych lekarzy i naukowców? Co wydarzyło się w życiu tych trolli, że służą czystemu złu i nienawidzą dobra? Jakie straszliwe, traumatyczne doświadczenie z dzieciństwa sprawiło, że wasza psychika została zwichrowana do tego stopnia, że niszczycie wszystko, co prawdziwe i dobre?

Czy wy w ogóle jesteście ludźmi?

Czym różnicie się od fanatyków religijnych, dla których objawienia ich religii są ostateczną i niepodważaną prawdą, w imię której trzeba torturować i zabijać z zimną krwią?

Jesteście dokładnie tacy sami, a waszym świętym bałwanem jest (pseudo)nauka!

Nie potraficie nawet dostrzec, jak bardzo zła i niebezpieczna bywa nauka.

Wiara jest przeciwieństwem rozumu. W rzeczywistości nie wiecie nic i dlatego wierzycie, że nauka jest doskonała i nieomylna.

Ślepo i bezmyślnie wierzycie w to, czego nauczono was w szkołach sponsorowanych przez korporacje kompleksu przemysłowo-militarnego. Oddajecie hołd bałwanom, o których nie wiecie zupełnie nic oprócz legendy, jaką sztucznie stworzono wokół nich i ich rzekomych osiągnięć. Komuś się po prostu opłacało, żeby postawić na ołtarzu nauki psychopatów i oszustów, takich jak Pasteur, bo dzięki wszczepianiu chorób chorują miliardy, więc interes się kręci, a kasa napełnia się brzęczącym złotem.

Tworzycie piekło na ziemi!

Na zakończenie kilka cytatów do samodzielnego przemyślenia:

Jeśli odpowiedzialność za czynniki ekonomiczne, które wywołały II wojnę światową – czyli kartel olejowy i narkotykowy – nie zostanie wywiedziona na światło dzienne, te same czynniki wywołają w przyszłych pokoleniach jeszcze więcej szkód niż naziści – Telford Taylor, amerykański oskarżyciel w Trybunale do Ścigania Zbrodni Wojennych w Norymberdze przeciwko IG Farben, w 1947 r.

Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce – Lew Tołstoj

Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość – Michael Ellner

Uczcie się od nauki, że nie wolno wierzyć ekspertom. Każde pokolenie, które odkrywa coś nowego, musi przekazać to następnym, ale musi to wykazać w postaci zrównoważonej mieszaniny poszanowania i jego braku. Tak, aby nasza rasa nie przekazywała młodym swoich błędów, lecz skumulowaną mądrość oraz tę mądrość, że może ona wcale nie być mądrością? – Richard Feynman w eseju „Czym jest nauka”

Dieta, zastrzyki i nakazy będą wytwarzać od bardzo wczesnego wieku rodzaj charakteru i osobistych przekonań, które władze uznają za pożądane, tak aby każda krytyka władzy była psychologicznie niemożliwa (…) Stopniowo poprzez selektywną hodowlę, genetyczne różnice pomiędzy rządzącymi a rządzonymi wzrosną tak, aż staną się niemal różnymi gatunkami. Bunt plebsu stanie się na tyle niemożliwy, na ile niemożliwe jest zorganizowane powstanie owiec przeciwko praktyce jedzenia baraniny – Bertrand Russell, Prawnuk Brytyjskiego Księcia Bedford Johna Russella, Wnuk Premiera Wielkiej Brytanii Lorda Russella, Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych (Chatham House), „Wpływ nauki na społeczeństwo”, 1953

Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent – Bill Gates, Wystąpienie na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii

Widzimy teraz, że istnieje rodzaj pomocy zagranicznej, realizującej się poprzez szczepienia i leczenie AIDS, które są niesamowicie efektywne. One wszystkie skupiają się na ratowaniu życia. I dobrą wiadomością jest to, że dokonując tych przełomów populacja w kraju spada – Bill Gates dla CNN

Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.

Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia – Alfred Korzybski

Ludzie mogą zostać dosłownie zatruci przez fałszywe idee i fałszywe nauczanie – Alfred Korzybski

Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu – Stanley Milgram

Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych – Stanley Milgram

Prawda jest prawdą, nawet jeśli wszyscy są przeciw niej, natomiast błąd pozostaje błędem, nawet jeśli wszyscy są za nim – William Penn