Kilka ważnych wiadomości od profesor Marii Majewskiej z VAERS

Podważone zaufanie do medycyny

Po tym, jak naukowiec z CDC – dr Thomas Thomson – ujawnił publicznie, że CDC celowo fałszowała i ukrywała wyniki własnych badań wskazujące na to iż szczepienie MMR wielokrotnie zwiększa zachorowalność na autyzm, w niektórych krajach lekarze zaczęli kwestionować bezpieczeństwo, skuteczność i celowość masowych szczepień. Wielkie uznanie należy się lekarzom francuskim, którzy solidaryzują się z pacjentami (a nie kartelami farmacji) i rzadko rekomendują dziś szczepienia swym pacjentom. Podobnie postępują lekarze w Niemczech, Holandii i innych krajach Europy zachodniej, gdzie coraz mniej rodziców szczepi swe dzieci. http://www.vaccines.news/2016-01-13-french-medical-experts-question-vaccine-safety-after-cdc-whistleblower-william-thompson-confesses-to-mmr-vaccine-research-fraud.html

Wielka szkoda, ze w Polsce takie hipokratesowskie postawy lekarzy są nadal rzadkie, a prawie wszędzie w mediach dominuje zakłamana propaganda proszczepienna w wykonaniu lobbystów karteli farmacji. Uczciwi lekarze muszą zdawać sobie sprawę, że w naszych czasach badania kliniczne są nagminnie fałszowane i naginane dla potrzeb i korzyści karteli farmacji. Dr Marcia Angell, wieloletnia redaktorka naczelna New England Journal of Medicine (najbardziej prestiżowego czasopisma medycznego świata) napisała: „Nie można dłużej wierzyć większości publikowanych badań klinicznych, ani polegać na opiniach zaufanych lekarzy czy zaleceniach autorytetów medycznych. Nie mam żadnej satysfakcji z tej konkluzji, którą osiągnęłam wolno i niechętnie w ciągu 20 lat jako edytor New England Journal of Medicine.”

Lekarze, którzy zatracili zdolność słuchania pacjentów, uczenia się od nich, i zdobywania informacji medycznych niezależnych od reklam czy propagandy nie mogą liczyć na ich zaufanie. Pacjenci powinni uciekać od takich lekarzy jak najdalej. Już Hipokrates, żyjący w V-IV w. p.n.e. wiedział, że brak lekarza jest bezpieczniejszy dla pacjenta niż zły lekarz. Dlatego nauczał lekarzy: primum non nocere.

Masowe szczepienia są dziś kwestą polityczną, bo stanowią źródło ogromnych zysków dla korporacji farmaceutycznych, ich lobbystów, przekupionych polityków, urzędników i establiszmentu medycznego. W sondażu przeprowadzonym wśród członków amerykańskiego Kongresu tylko 28% odpowiedziało, że szczepiło swe dzieci (http://vaxtruth.org/2015/02/nbc-congress-poll/). Podobnie prezydenci USA zwykle odmawiali informacji, czy szczepili swoje dzieci (co raczej znaczy, że nie szczepili), a G.W. Bush wprost przyznał „in our family we don’t do vaccines” (w naszej rodzinie my się nie szczepimy). Ci sami politycy agresywnie wprowadzają terror szczepienny w USA, zmuszając rodziców do szczepienia swych dzieci i przyznali kartelom farmacji pełen immunitet sądowy oraz zwolnienie od wszelkiej odpowiedzialności karnej za zabicie lub okaleczenie szczepionkami tysięcy czy milionów osób.

To nam uświadamia wielkie zakłamanie polityków i hipokryzję programu masowych szczepień. Politycy dobrze wiedzą, że szczepienia są bardzo szkodliwe, więc swych rodzin nie szczepią, lecz skorumpowani przez kartele farmacji z premedytacją skazują cudze dzieci na poszczepienną śmierć lub kalectwo, a własny kraj na samozagładę, bo kraj bez zdrowych, normalnych młodych pokoleń nie ma przyszłości. Wg. oficjalnych rządowych danych, w USA ponad 60% dzieci cierpi dziś na jakieś choroby chroniczne, a ponad 20% – na choroby neurologiczne, stale spada także IQ amerykańskich dzieci. Bez wątpienia są to głównie tragiczne skutki powszechnych powikłań poszczepiennych.

————

Szczepionki najczęściej wywołujące padaczki i drgawki

Dane z amerykańskiej rządowej bazy VAERS. Zgłaszanych jest tylko od 1-5% wszystkich przypadków, wiec te liczby trzeba pomnożyć przez co najmniej 20 lub przez 100. Jak widać, wszystkie szczepionki podawane niemowlętom i małym dzieciom mogą powodować zaburzenia padaczkowe, a kombinowane zawierające wiele składowych są najgroźniejsze.

  Przypadki %
HAEMOPHILUS B CONJUGATE VACCINE (HIBV) 3,955 25.79%
MEASLES, MUMPS AND RUBELLA VIRUS VACCINE, LIVE (MMR) 3,335 21.74%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE (DTAP) 2,562 16.70%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND PERTUSSIS VACCINE (DTP) 2,356 15.36%
POLIOVIRUS VACCINE TRIVALENT, LIVE, ORAL (OPV) 2,351 15.33%
HEPATITIS B VACCINE (HEP) 1,981 12.92%
PNEUMOCOCCAL, 7-VALENT VACCINE (PREVNAR) (PNC) 1,825 11.90%
HUMAN PAPILLOMAVIRUS (TYPES 6, 11, 16, 18) RECOMBINANT VACCINE (HPV4) 1,757 11.46%
POLIOVIRUS VACCINE INACTIVATED (IPV) 1,727 11.26%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, TRIVALENT (INJECTED) (FLU3(SEASONAL)) 1,443 9.41%
VARIVAX-VARICELLA VIRUS LIVE (VARCEL) 1,231 8.03%
HEPATITIS A (HEPA) 909 5.93%
PNEUMOCOCCAL, 13-VALENT VACCINE (PREVNAR) (PNC13) 666 4.34%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS PERTUSSIS AND HAEMOPHILUS INFLUENZA B VACCINE (HEXAVAX) (DTPHIB) 640 4.17%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + HEPATITIS B + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE (DTAPHEPBIP) 528 3.44%
TETANUS AND DIPHTHERIA TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE (BOOSTRIX/ADACEL) (TDAP) 484 3.16%
MENINGOCOCCAL VACCINE (MENACTRA) (MNQ) 451 2.94%
ROTAVIRUS VACCINE, LIVE, ORAL, PENTAVALENT (RV5) 442 2.88%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE + HAEMOPHILUS B CONJUGATE VACCINE (DTAPIPVHIB) 420 2.74%
COMVAX (HBHEPB) 409 2.67%
TETANUS AND DIPHTHERIA TOXOIDS, ADULT (TD) 311 2.03%
PNEUMOCOCCAL VACCINE, POLYVALENT (PPV) 294 1.92%
HUMAN PAPILLOVAVIRUS BIVALENT (HPV2) 226 1.47%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS ACELLULAR PERTUSSIS POLIOVIRUS INACTIVATED HAEMOPHILUS INFLUENZA B AND HEPATITIS B VACCINE (HEXAVAX) (6VAX-F) 197 1.28%
INFLUENZA (H1N1) MONOVALENT (INJECTED) (FLU(H1N1)) 175 1.14%
ROTAVIRUS VACCINE, LIVE, ORAL (RV1) 169 1.10%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS, PEDIATRIC (DT) 139 0.91%
MENINGOCOCCAL POLYSACCHARIDE VACCINE (MEN) 137 0.89%
TYPHOID VACCINE (TYP) 134 0.87%
MEASLES, MUMPS, RUBELLA, AND VARICELLA VACCINE (PROQUAD) (MMRV) 133 0.87%
HEPATITIS A AND HEPATITIS B VACCINE (HEPAB) 105 0.68%
UNKNOWN VACCINES (UNK) 95 0.62%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, TRIVALENT (INTRANASAL SPRAY) (FLUN3(SEASONAL)) 84 0.55%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE (DTAPIPV) 83 0.54%
RABIES VIRUS VACCINE (RAB) 75 0.49%
ANTHRAX VACCINE (ANTH) 56 0.37%
ROTAVIRUS (NO BRAND NAME) (RVX) 51 0.33%
HUMAN PAPILLOMAVIRUS VACCINE (HPVX) 50 0.33%
TETRAMUNE (DTAPH) 49 0.32%
YELLOW FEVER VACCINE (YF) 43 0.28%
INFLUENZA(H1N1) MONOVALENT, UNKNOWN MANUFACTURER (FLUX(H1N1)) 38 0.25%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, QUADRIVALENT (INJECTED) (FLU4(SEASONAL)) 37 0.24%
TETANUS TOXOID (TTOX) 37 0.24%
INFLUENZA (H1N1) MONOVALENT, (INTRANASAL SPRAY) (FLUN(H1N1)) 35 0.23%
MEASLES VACCINE (MEA) 35 0.23%
ZOSTER VACCINE LIVE (VARZOS) 30 0.20%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, QUADRIVALENT (INTRANASAL SPRAY) (FLUN4(SEASONAL)) 29 0.19%
DTP-IPV COMBINED DTP AND IPV VACCINE (DTPIPV) 27 0.18%
ROTAVIRUS VACCINE (ROTASHIELD) (RV) 23 0.15%
PERTUSSIS, ADSORBED VACCINE (PER) 21 0.14%
SMALLPOX VACCINE (SMALL) 21 0.14%
HAEMOPHILUS B POLYSACCHARIDE VACCINE (HBPV) 17 0.11%
MEASLES AND MUMPS VIRUS VACCINE, LIVE (MM) 17 0.11%
RUBELLA VACCINE (RUB) 15 0.10%
HUMAN PAPILLOMAVIRUS (TYPES 6, 11,16, 18, 31, 33, 45, 52, 58) RECOMBINANT VACCINE (HPV9) 14 0.09%
DT-IPV COMBINED DT AND IPV VACCINE (DTIPV) 13 0.08%
BACILLUS CALMETTE-GUERIN VACCINE (BCG) 12 0.08%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND PERTUSSIS VACCINE + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE + HAEMOPHILUS B CONJUGATE VACCINE (TETANUS TOXOID CONJUGATE) (DTPPHIB) 11 0.07%
DIPHTHERIA/TETANUS/PERTUSSIS/HEPATITIS B (DTPHEP) 11 0.07%
MEASLES AND RUBELLA VACCINE (MER) 10 0.07%
MUMPS VIRUS VACCINE, LIVE (MU) 10 0.07%
JAPANESE ENCEPHALITIS VIRUS VACCINE (JEV) 8 0.05%
LYME VACCINE (LYMERIX) (LYME) 8 0.05%
CHOLERA VACCINE (CHOL) 7 0.05%
DIPHTHERIA/TETANUS/WHOLE PERTUSSIS-INACTIVATED POLIO VIRUS-HAEMOPHILUS INFLUENZA B (PENTACOQR) (DTPIHI) 7 0.05%
JAPANESE ENCEPHALITIS VIRUS VACCINE, INACTIVATED, ADSORBED (JEV1) 7 0.05%
MENINGOCOCCAL CONJUGATE VACCINE (MNC) 7 0.05%
TICK-BORNE ENCEPHALITIS VACCINE (TBE) (TBE) 7 0.05%
DIPHTHERIA/PERTUSSIS/POLIO (ORAL [LIVE] OR INACTIVATED NOT NOTED) (DPP) 6 0.04%
MENINGOCOCCAL B VACCINE (MENB) 6 0.04%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, TRIVALENT, CELL-CULTURE-DERIVED (INJECTED) (FLUC3(SEASONAL))

————

Zika szaleje w mediach

Kolejna wirusowa histeria opanowała korporacyjne media. Tym razem dotyczy wirusa zika. Zapewne wszyscy już słyszeli o nowej epidemii zarażeń tym wirusem, który ma wkrótce zaatakować cały świat i wywołać masowe małogłowie (mikrocefalia) u niemowląt. Media straszą wirusem roznoszonym przez komary i epatują obrazami małogłowych dzieci, równocześnie ukrywając istotne informacje.

Jakie są dowody, że mikrocefalia jest skutkiem zarażenia ziką? Jak dotąd, praktycznie żadne. Wirus ten występuje w wielu regionach świata i skutki zarażenia się nim dotąd były łagodne, przypominające krótkotrwałe przeziębienie. Spośród 4180 podejrzanych przypadków mikrocefalii, Brazylijskie Ministerstwo Zdrowia dokładnie zbadało 732 przypadków i potwierdziło małogłowie tylko u 270 niemowląt; w tej grupie zikę znaleziono zaledwie u 6 niemowląt. Nie może więc być tu mowy o żadnej korelacji małogłowia z zarażeniem ziką.

Z drugiej strony, mikrocefalia oraz inne zaburzenia rozwoju mózgu korelują czasowo z wprowadzeniem w Brazylii w 2014 r. masowych szczepień ciężarnych kobiet szczepionką Tdap (tężec, dyfteryt, krztusiec), która nigdy nie była testowana pod względem bezpieczeństwa na tej populacji. Mamy tu więc do czynienia z mengelowskim eksperymentem medycznym na skalę całego narodu. Szczepionki te zawierają duże dawki silnie toksycznej rtęci (tiomersalu), znanej z powodowania zaburzeń rozwoju mózgu. Bardzo prawdopodobne, że małogłowie jest tragicznym skutkiem tych toksycznych szczepień, na co wskazuje brazylijskie badanie. (http://quiteriachagas.com/2016/01/28/causa-da-microcefalia-em-pernambuco-nao-e-zika-virus-foram-as-vacinas-em-gestantes-diz-estudo/).

Zika oskarżana jest również o wywoływanie zespołu Guillaina-Barrégo, choroby będącej typowym powikłaniem wielu szczepień, w której układ immunologiczny atakuje nerwy. To wszystko sugeruje, że możemy tu mieć do czynienia z maskowaniem tragicznych powikłań poszczepiennych, będących przyczynami zarówno małogłowia jak i zespołu Guillaina-Barrégo.

Inną możliwą przyczyną mikrocefalii może być zatrucie kobiet i ich płodów pestycydami oraz herbicydami. Brazylia jest znana z tego, że stosuje bardziej toksyczne środki ochrony roślin i w znacznie większych ilościach niż inne kraje. Niewykluczone, że oba czynniki – szczepienia ciężarnych i pestycydy – synergicznie zatruwają płody brazylijskich kobiet.

Znamienne jest to, że przy braku dowodów na związek ziki z małogłowiem, firmy farmaceutyczne wraz z WHO już zapowiadają szczepienia przeciw temu wirusowi (będące rzekomo w przygotowaniu). Zapewne wkrótce w niektórych krajach wszystkie kobiety ciężarne będą zmuszane do ich przyjmowania i wtedy prawie wszystkie dzieci mogą rodzić się patologiczne, jeśli wcześniej nie ulegną poronieniom.

Innym niewyjaśnionym aspektem „zikowej epidemii” jest jej czasowy związek z masowym wypuszczeniem w Brazylii przez firmę biotechnologiczną Oxitec genetycznie zmodyfikowanych komarów. Intrygujące jest, że wirus zika został opatentowany, jest magazynowany i sprzedawany przez Fundację Rockefellera, która od lat zajmuje się tworzeniem produktów służących depopulacji.  Nic więc dziwnego, że wiele osób podejrzewa, iż genetycznie zmodyfikowane komary zarażone ziką zostały wypuszczone jako broń biologiczna. Nikt nie wie, jak one zmienią ekologię i epidemiologię wielu wirusowych chorób na świecie. Fakt, że rząd Brazylii zatrudnił setki tysięcy żołnierzy do zwalczania tych komarów wskazuje na prawdopodobną klęskę ekologiczną. Docierające do nas informacje są niestety często ze sobą sprzeczne lub niewiarygodne, więc trudno mieć jasny obraz tego zagrożenia. W tej sytuacji, nie poddając się medialnej propagandzie, warto zachować zdrowy rozsądek i na wszelki wypadek unikać wszelkich ukąszeń komarów.

Zwyrodnienie korporacyjnej medycyny i służących jej mediów jest dziś tak dalece posunięte, że coraz powszechniej dzieci upośledzone, chronicznie chore, kalekie, autystyczne uznaje się za normę. Natomiast zdrowe, prawidłowo rozwinięte dzieci (zwykle nieszczepione) wkrótce będą uważane za nienormalne, będą prześladowane i pewnie zamykane w psychuszkach. Korporacyjna medycyna zdiagnozuje je, jako osobniki z syndromem deficytu szczepień, na co skuteczną kuracją będzie ładunek toksycznych szczepionek.

http://www.dailymail.co.uk/news/article-3419738/Brazil-270-4-120-suspected-microcephaly-cases-confirmed.html#ixzz3zGljHqJv

http://www.naturalnews.com/052863_Zika_virus_Tdap_vaccine_GMO_mosquitoes.html

http://www.4thmedia.org/2016/02/who-owns-the-zika-virus-the-rockefeller-foundation/

http://www.globalresearch.ca/who-owns-the-zika-virus/5505323

————

Poniżej  fragment artykułu japońskiego autora, który wyjaśnia możliwe przyczyny epidemii małogłowia w Brazylii.
Yoichi Shimatsu
„Gen śmierci” należący do CDC-Oxfordu jest kluczem do tajemnicy małogłowia brazylijskich niemowląt

http://www.rense.com/general96/cdc_oxford.html#sthash.n5ygO1oi.jWJABryG.dpuf

„Mobilizacja 500.000 żołnierzy i pracowników ochrony zdrowia publicznego do rozpylania pestycydów w całej Brazylii, skutecznie kończy kontrowersyjny projekt biotechnologii brytyjsko-amerykańskiej, która wypuściła miliony zmodyfikowanych genetycznie komarów w ramach eksperymentu niewypału, którego celem rzekomo miało być zwalczanie wirusa dengi.

Metoda genetycznej manipulacji firmy Oxitec zwana RIDL (uwalnianie owadów przenoszących dominujący gen śmierci) (http://bioscience.oxfordjournals.org/content/61/8/586.full) jest powszechnie podejrzewana o rozprzestrzenienie się nowego zjadliwego szczepu wirusa Zíka, obwinianego o wywoływanie małogłowia u ludzkich płodów w Brazylii. (Oxitec jest korporacyjnym odgałęzieniem Uniwersytetu Oksfordzkiego, choć większość jego badaczy pochodzi z mniej prestiżowych brytyjskich szkół lub ze Stanów Zjednoczonych).

Po pierwsze, ten esej wyjaśnia jak niedawne przypadki brazylijskiego małogłowia nie zostały spowodowane przez wirus Zíka, lecz są „efektem ubocznym” transferu genu śmierci z RIDL. Tzw. „blokada” wywołana przez gen śmierci, która wykorzystuje białko – czynnik transkrypcyjny – GATA, może mieć wpływ na ten sam gen w ludzkich zarodkach, który jest atakowany w larwach komarów.

W programie OX513-A (firmy Oxitec), uwalniane są samce komarów GMO, które przenoszą nośnikowe białko śmierci na samice dzikich lokalnych komarów. Białko to zakłóca wzrost embrionalny, powodując, że potomstwo tych komarów ulega autodestrukcji przed osiągnięciem dorosłości. Jednak zapłodnione samice tych skażonych komarów mogą kolejno przenieść to groźne białko do organizmów kobiet, tym samym poważnie uszkadzając rozwój mózgu, nerwów, serca, jajników i jąder u ludzkich zarodków. Uszkodzenie białka GATA-1 u ludzkich embrionów i płodów jest związane z zespołem Downa – patologii mózgu podobnej do brazylijskiego małogłowia. (Choć istnieje wiele innych przyczyn małogłowia, nowy typ brazylijski jest niezwykle ciężki.)

Po drugie, jak sugeruje wielu krytyków programu Oxitec, zainfekowana białkiem śmierci populacja komarów nie ulega pełnej zagładzie, gdyż jej przeżywalność wynosi od 0,5 do 5 procent. Teoretycznie, wirus dengi (podobnie jaki wirus ziki) nie powinien być zdolny do replikacji w ślinie dzikich samic komarów skażonych białkiem śmierci z RIDL. Jednakże ludzie żyjący w terenie eksperymentu OX513-A nadal są zarażani wirusem zika przenoszonym przez komary. To pokazuje, że metoda Oxitec jest obarczona poważnymi wadami.

Te niepokojące fakty wskazują na możliwość istnienia ukrytej agendy w programie Oxitec, której celem jest szerzenie genu śmierci embrionów u brazylijskich kobiet dla celów tajnego programu depopulacji.”… (dalszy ciąg w pełnym artykule).

Author: Yoichi Shimatsu is a science writer based in Hong Kong, who produces low-cost organic citronella oil for effective deterrence of mosquitoes and other blood-feeding insects, including biotechnology investors. – See more at: http://www.rense.com/general96/cdc_oxford.html#sthash.n5ygO1oi.dpuf

————

Szczepienia HPV powodują bezpłodność

Amerykańskie Stowarzyszenie Pediatrów wreszcie ogłosiło, że szczepionki HPV, agresywnie promowane przez kartele farmacji, skorumpowanych urzędników medycznych, lobbystów i wielu lekarzy, prawdopodobnie powodują niewydolność i obumieranie jajników. To znaczy, że większość zaszczepionych nimi dziewcząt i kobiet może stać się bezpłodna. Do tego należy dodać tysiące przypadków zgonów poszczepiennych i miliony przypadków ciężkich, trwałych okaleczeń kobiet w skali świata. Dla zwiększenia zysków, producenci tych szczepionek zaczęli usilnie promować ich podawanie także chłopcom, co u nich także zapewne skończy się bezpłodnością. A więc nie bez kozery powinno się te szczepionki nazwać narzędziami medycznego ludobójstwa.

http://truthkings.com/2016/01/28/pediatricians-association-formally-admits-hpv-vaccine-causes-ovarian-cancer/#

http://sanevax.org/

————

Choroby zakaźne u szczepionych

W pewnym przedszkolu na Florydzie wybuchło ognisko krztuśca: od września 2013 do stycznia 2014 r. zachorowało na tę chorobę 26 przedszkolaków, 11 członków rodzin tych dzieci i 2 osoby z personelu. Choroba pojawiła się w grupie dzieci intensywnie wyszczepionych: tylko 5 ze 117 dzieci w tym przedszkolu (4%) nie było w pełni wyszczepionych.

Jest to jeden z lepiej udokumentowanych i opisanych przykładów braku skuteczności szczepień w ochronie przed chorobami zakaźnymi. Zwykle takie przypadki są ukrywane. Groźnym zjawiskiem jest to, że lekarze w wypranymi mózgami często nie diagnozowali i nie leczyli prawidłowo krztuśca, choć skutecznie leczy się go w ciągu kilku dni odpowiednimi antybiotykami. W Polsce dzieje się podobnie. Tysiące szczepionych dzieci chorują rocznie na krztusiec, lecz lekarze często nie potrafią lub nie chcą prawidłowo go diagnozować i eufemicznie nazywają krztusiec przewlekłym kaszlem o nieznanej etiologii. Nierzadko choroba pojawia się krótce po szczepieniu. Praktyki fałszowania statystyk chorób zakaźnych są powszechne, żeby utrzymać mit skuteczności szczepień. http://vactruth.com/2012/04/25/change-names-of-diseases/

Rodzice muszą mieć świadomość, że szczepienia, choć same w sobie bardzo groźne (mogące zabić dziecko lub zamienić je w kalekę), nie chronią skutecznie przed chorobami zakaźnymi. Jeśli zaszczepione dziecko rozwinie objawy przypominające chorobę, na która było szczepione, trzeba uporczywie domagać się od się lekarza właściwej diagnozy, testów i leczenia, sugerując mu prawdopodobną chorobę.

W krajach rozwiniętych choroby zakaźne, przeciw którym się szczepi, są dziś zazwyczaj łagodne, łatwo uleczalne i niezwykle rzadko śmiertelne, natomiast szczepienia zabijają rocznie tysiące zdrowych dzieci i są odpowiedzialne za większość przypadków śmierci łóżeczkowej. Mamy wiele dowodów, że w naszych czasach masowe szczepienia czynią więcej szkód niż pożytku i służą głownie gigantycznym zyskom karteli farmaceutycznych. Ich największym biznesem jest zamienianie szczepieniami milionów zdrowych dzieci i dorosłych w osoby chronicznie chore, wymagające farmakologicznego leczenia przez całe życie. http://www.livescience.com/53359-whooping-cough-outbreak-raises-questions-vaccine-effectiveness.html

————

Błogosławieństwo odry i świnki

Przechorowanie w dzieciństwie odry lub świnki chroni przez całe życie przed chorobami sercowo-naczyniowymi – wykazało wielkie badanie japońskie przeprowadzone na ponad 100 000 ludzi (abstrakt poniżej). Osoby, które przeszły te choroby zakaźne, miały w późniejszym wieku znacznie mniej zawałów serca, udarów i wylewów niż te, które nigdy nie chorowały na odrę lub świnkę. Wcześniejsze badania wykazały, że przebycie tych chorób zakaźnych chroni też przed chorobami nowotworowymi. Szczepienia nie dają tej ochrony, natomiast powodują masowe okaleczenia, choroby chroniczne i nowotworowe, oraz są główną przyczyną zgonów niemowląt, które urodziły się zdrowe, w krajach rozwiniętych.

Coraz więcej mamy więc dowodów, że przebycie w dzieciństwie kilku chorób zakaźnych jest korzystne, gdyż nie tylko daje trwałą odporność przeciw tym chorobom, ale i zabezpiecza przed chorobami degeneracyjnymi oraz nowotworowymi.

Atherosclerosis. 2015 Aug;241(2):682-6. doi: 10.1016/j.atherosclerosis.2015.06.026. Epub 2015 Jun 18.

Association of measles and mumps with cardiovascular disease: The Japan Collaborative Cohort (JACC) study.

Kubota Y1, Iso H2, Tamakoshi A3; JACC Study Group.

Author information

1Public Health, Department of Social Medicine, Osaka University Graduate School of Medicine, Osaka, Japan.

2Public Health, Department of Social Medicine, Osaka University Graduate School of Medicine, Osaka, Japan. Electronic address: iso@pbhel.med.osaka-u.ac.jp.

3Department of Public Health, Hokkaido University Graduate School of Medicine, Hokkaido, Japan.

Abstract

OBJECTIVE:

Although it has been suggested that exposure to infections during childhood could decrease risk of atherosclerotic cardiovascular disease (CVD), the evidence is scarce. We investigated the association of measles and mumps with CVD.

METHODS:

43,689 men and 60,147 women aged 40-79 years at baseline (1988-1990) completed a lifestyle questionnaire, including their history of measles and mumps, and were followed until 2009. Histories of infections were categorized as having no infection (reference), measles only, mumps only, or both infections. Hazard ratios (HR) for mortality from CVD across histories of infections were calculated.

RESULTS:

Men with measles only had multivariable HR (95% confidence interval) of 0.92 (0.85-0.99) for total CVD, those with mumps only had 0.52 (0.28-0.94) for total stroke and 0.21 (0.05-0.86) for hemorrhagic stroke, and those with both infections had 0.80 (0.71-0.90) for total CVD, 0.71 (0.53-0.93) for myocardial infarction, and 0.83 (0.69-0.98) for total stroke. Women with both infections had 0.83 (0.74-0.92) for total CVD and 0.84 (0.71-0.99) for total stroke. We also compared subjects with measles only or mumps only (reference) and those with both infections. Men with both infections had 0.88 (0.78-0.99) for total CVD. Women with both infections had 0.85 (0.76-0.94) for total CVD, 0.79 (0.67-0.93) for total stroke, 0.78 (0.62-0.98) for ischemic stroke and 0.78 (0.62-0.98) for hemorrhagic stroke.

CONCLUSIONS:

Measles and mumps, especially in case of both infections, were associated with lower risks of mortality from atherosclerotic CVD.

————

Świńska grypa znów w Europie

Szereg doniesień z mediów zagranicznych informuje o epidemii świńskiej grypy (H1N1), która wybuchła niedawno na Ukrainie, w Gruzji, Armenii, Rosji, i innych krajach postradzieckich. Śmiertelność tej choroby jest duża. Pojawiły się też spekulacje, że wirus tej grypy mógł być wyprodukowany jako broń biologiczna w amerykańskich tajnych laboratoriach na Ukrainie i w Gruzji.

Nie wiadomo na pewno, jakie są pierwotne źródła tej choroby, ale ważne, że się przed nią chronić. Jak pamiętamy z lat 2009/2010, zachodnie korporacyjne szczepionki na tę grypę były silnie toksyczne i powodowały wiele tragicznych powikłań (narkolepsja, zgony), a kanadyjskie badanie wykazało, że one raczej zwiększały ryzyko zachorowania na grypę.

Wg „Sputnika”, rosyjska państwowa firma „Micro Gen” posiada skuteczną szczepionkę przeciw grypie H1N1 (Grippol) i żadna z zaszczepionych nią osób nie zachorowała. Rosjanie tradycyjnie mieli dobre i skuteczne szczepionki. Myślę, że bardziej można ufać produktom medycznym wyprodukowanym dla potrzeb społeczeństwa przez państwową firmę, niż przez globalne korporacje, które produkują je wyłącznie dla zysków.

W sytuacji tego zagrożenia Polska powinna szybko zakupić w Rosji licencję na tę szczepionkę i zacząć ją produkować w krajowej wytwórni szczepionek (np. Biomed); oczywiście pod warunkiem, że Rosja zechce nam ją sprzedać. Bezsensowne antagonizowanie Rosji przez polskich polityków może nasz naród wiele kosztować, a nieustające antyrządowe demonstracje uliczne głównie starszych ludzi mogą stać się ogniskami tej grypy w Polsce.

http://sputniknews.com/russia/20160122/1033527252/swine-flu-russia.html

http://www.infowars.com/why-does-pentagon-need-laboratories-in-ukraine/

http://www.euronews.com/2016/01/21/eighteen-people-die-in-armenia-three-in-georgia-from-h1n1-swine-flu/

————

Robert Kennedy walczy z CDC

Warto posłuchać emocjonalnego przemówienia Roberta F. Kennedy’ego Jr na wiecu przeciw korupcji w CDC w Atlancie. CDC to odpowiednik polskiego Sanepidu. Kennedy oskarża kierownictwo działu szczepień CDC o zbrodnie przeciw ludzkości i świadome/celowe okaleczenie lub zabicie milionów amerykańskich dzieci toksycznymi szczepieniami dla wielomiliardowych zysków karteli farmacji. W 1986 r. kartele te napisały i kupiły sobie ustawę (przekupiwszy amerykański Kongres), która daje im pełen immunitet prawny wobec oskarżeń o zabicie i okaleczenie toksycznymi szczepieniami niezliczonej liczby ludzi. Ta ustawa zapoczątkowała ogromne epidemie okaleczeń, chorób i zgonów poszczepiennych dzieci w USA, skutkiem których USA mają dziś najbardziej zdegenerowane biologicznie i neurologicznie młode pokolenia na świecie.

Dlatego w USA z roku na rok spada IQ dzieci, większość uczniów jest niezdolna do uczenia się, młodzi ludzie nie są w stanie wyuczyć się nawet prostych zawodów, i mniej niż 10% młodych jest dostatecznie normalnych, żeby nadawać się do wojska. Ludobójcza polityka i program szczepień narzucone społeczeństwu przez CDC i sankcjonowane przez Kongres i rząd, są bezpośrednio odpowiedzialne za spektakularny upadek USA jako siły ekonomicznej, politycznej, moralnej i militarnej. Kraj bez zdrowych młodych pokoleń jest bez przyszłości.

Polska idzie tym samym samobójczym torem co USA, zamiast śladem mądrzejszych (w tym zakresie) krajów Europy zachodniej, gdzie stosuje się mniej szczepień i są one dobrowolne.  Można mieć nadzieję, że rząd PiS oraz nowy Sejm będą mniej skorumpowane niż rządy PO i ocalą polskie dzieci przed szczepiennym kalectwem, a Polskę przed samozniszczeniem. Nie można jednak polegać tylko na dobrej woli, wiedzy i uczciwości polityków. Zjednoczeni rodzice muszą walczyć o zdrowie swych dzieci oraz o przestrzeganie przez urzędy konstytucyjnego prawa każdego obywatela do wolności od przymusowych medycznych zabiegów i okaleczeń.

http://www.ageofautism.com/2015/10/rfk-destefano-cdc.html

————

Masowe zbrodnie szczepienne na współczesnych dzieciach
Badanie opublikowane przez brytyjskich naukowców w b.r. wykazało, że osoby, które mają zwiększone biologiczne predyspozycje do zachorowania na autyzm posiadają konstelacją genetyczną, która u zdrowych osób wiąże się z wyższą i wybitną inteligencją.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=Clarke%2C+ASD%2C+cognitive

Ponieważ udowodniono pond wszelką wątpliwość, że toksyczne szczepienia są główną przyczyną autyzmu (co potwierdziły badania rządu USA przed ich zafałszowaniem), to znaczy, że osobniki potencjalnie najbardziej inteligentne są szczególnie narażone na działanie szczepiennych toksyn. Czyli toksyczne szczepienia eliminują najcenniejsze jednostki w ludzkiej populacji. Efekty tego są już widoczne w całych społeczeństwach. W krajach, które mają bardzo rygorystyczny lub przymusowy program szczepień (np. USA, UK, Polska) od lat obserwuje się znaczny spadek inteligencji dzieci i młodzieży. Szczególnie szybko ubywa osób o wyższej i wybitnej inteligencji (powyżej 120). Ten spadek IQ i utrata talentów wróży klęskę współczesnym i przyszłym społeczeństwom. Już dziś brakuje dostatecznie inteligentnych, kreatywnych ludzi, by robić wynalazki, sprawie rozwijać kraj i nim kierować, a nawet, żeby bez pomyłek wykonywać prace wymagające średniej inteligencji. Nietrudno sobie wyobrazić skutki pracy ociężałego umysłowo elektryka, hydraulika, pilota, lekarza, nauczyciela etc., a takich osób szybko przybywa.

Poszczepienne okaleczenia dzieci to nie są problemy dotyczące wyłącznie jednostek oraz indywidulnych rodzin, te okaleczenia są dziś na tyle masowe, że dotykają już całego społeczeństwa i ich koszty społeczne liczone są w setkach miliardów dolarów rocznie (w samych tylko USA). Jeśli natychmiast nie zastopujemy bezmyślnego, ludobójczego programu masowego okaleczania dzieci toksycznymi szczepieniami, to musimy oczekiwać, że w ciągu 2 pokoleń prawdopodobnie cofniemy się do głębokiego średniowiecza albo nawet epoki kamiennej – oczywiście, jeśli ludzkość wcześniej nie ulegnie eksterminacji przez odmóżdżonych, poszczepiennych szaleńców u władzy.

————

Varia

Zanim się podejmie decyzje odnośnie szczepienia siebie oraz swych dzieci warto przeczytać choćby w tłumaczeniu poniższy tekst, który trafnie punktuje atmosferę cenzury, fałszerstw i maskowania dowodów poszczepiennych okaleczeń i zgonów przez establiszment medyczny i skorumpowane korporacyjne media. http://www.naturalnews.com/048467_vaccine_industry_intelligent_questions_scientific_principles.html

75% z ostatnio zaszczepionych dzieci w meksykańskim miasteczku (szczepionką przeciw gruźlicy, rotawirusom i żółtaczce B) zmarło lub zostało hospitalizowanych wskutek ciężkich powikłań poszczepiennych. http://www.naturalnews.com/049669_vaccine_injury_depopulation_agenda_deadly_side_effects.html#ixzz3fXpFuHqw

Niektóre media nareszcie zaczęły pisać o tym, że zaszczepione osoby przez wiele tygodni mogą być źródłami infekcji i epidemii chorób zakaźnych, więc powinny być izolowane. A tymczasem przekupieni legislatorzy Kalifornii wymuszają szczepienia na wszystkich dzieciach, co niewątpliwie zaowocuje wieloma nowymi epidemiami w tym stanie. Na pewno będą one maskowane i dane statystyczne chorób zakaźnych w Kalifornii będą fałszowane, co jest normą w biznesie szczepiennym. http://edgytruth.com/2015/03/04/cnbc-reports-vaccinated-people-spread-disease-how-st-judes-handles-this-for-its-kids-is-crazy-amazing/#

————

Tylko zwykła pazerność, czy kolejna próba stworzenia rządu światowego?

Mam wrażenie deja vu… Czy to już kiedyś było? Czy w 2009 roku CDC nie ogłaszała niemal końca ludzkości, jeśli nie przyjmiemy szczepionki na świńską grypę?

W roku 2009, mimo, że media jazgotały jak wściekłe, że nadchodzi pandemia grypy zabójczej bardziej niż czarna śmierć tylko niewielki procent ludzi dał się zastraszyć i zagonić do punktów szczepień, a stało się to dzięki austriackiej medycznej dziennikarce śledczej, Jane Burgermeister, która odkryła, że szczepionki były zaplanowane nie do chronienia nas przed zarazą, lecz wręcz przeciwnie, do jej rozpętania, ponieważ materiał do ich produkcji był skażony groźnymi wirusami. Nadgorliwy czeski laborant wstrzyknął zrobione z tego szczepionki fretkom, które wszystkie po tym padły, a wraz z ich śmiercią padł misterny plan wywołania ogólnoświatowej pandemii, która dałaby pretekst do wprowadzenia stanu wyjątkowego i powołania rządu światowego.

Nie udało się wnieść sprawy sądowej przeciwko mordercom spod znaku Big Pharma ani ich mocodawcom z WHO, ponieważ światem nie rządzą rządy, lecz pieniądze, a te największe znajdują się w prywatnych rękach. Dzięki wielkiej forsie można kupić wszystko, nawet rządy, o wymiarze sprawiedliwości nie wspominając.

Pierwsza próba stworzenia światowego chaosu i spowodowania upadku cywilizacji, co miało doprowadzić do przejęcia rządów przez grupę „silnej ręki”, a następnie stworzenia światowego imperium zakończyła się niepowodzeniem. Wygląda na to, że obecnie – zgodnie z przewidywaniami Jane Burgermeister – rozgrywa się druga odsłona starannie wyreżyserowanego dramatu: oto na scenie pojawiła się EBOLA!

Grypa – jeśli rzeczywiście uśmierca – robi to w sposób mało spektakularny: człowiek leży w izolatce i odchodzi w ciszy, bez kamer i dziennikarzy. Ebola to zupełnie co innego!!! W telewizji można pokazać człowieka od czubka głowy po stopy zalanego krwią, krwawiącego ze wszystkich otworów, nawet z oczu i uszu i uwijających się wokół „kosmitów” w szczelnych kombinezonach ochronnych – to jest sensacja! Cóż za efektowne widowisko! Zupełnie jak w horrorach z Hollywood, które tak kochamy!

W odróżnieniu od farsy zwanej „pandemią świńskiej grypy”, kiedy to akcję dezinformacji i straszenia wzięły na siebie jedynie media głównego nurtu (dez)informacji, obecnie do współpracy zaproszono również „niezależne” portale internetowe, „prywatne” blogi i oczywiście samą dr Rimę Laibow, która ogłosiła niedawno, że nie ma obrony przed tym morderczym, wyprodukowanym w laboratorium wirusem, bo przedostaje się on do organizmu nie tylko przez drogi oddechowe, ale również przez skórę, oczy i przede wszystkim ręce. „Alternatywne” i „niezależne” blogi zajęły się przepisywaniem hiobowych wieści o iście nadprzyrodzonych mocach rozprzestrzeniania się i zabijania eboli, która nie dość, że przechodzi z owocożernych nietoperzy na naczelne, to atakuje również antylopy, jeżozwierze, gryzonie, psy i świnie i może przenosić się pomiędzy świniami i małpami przetrzymywanymi w oddzielnych klatkach, które nie miały ze sobą bezpośredniego kontaktu. Jak widać ten wirus, nie dość, że jest jakimś absolutnym wybrykiem natury, to jeszcze ma moc nadprzyrodzoną! Słowem zarazić może cię wszystko, co się rusza, przedmioty martwe, a nawet obiekty, z którymi nigdy nie miałeś żadnego kontaktu!

Niektórzy autorzy najbardziej sensacyjnych artykułów jawnie przyznają się do swojej fascynacji książkowymi i hollywoodzkimi horrorami, które przecież nie mogą straszyć fikcją, która nie mogłaby się wydarzyć! Dodajmy do tego żonglerkę statystykami (jeśli w danym kraju zachorują dwie osoby, z czego jedna umrze, to mamy 50 procentową śmiertelność) oraz takie „dane naukowe”, jak informacja, że wirus wcześniej nie spowodował pandemii, bo zabijał szybciej, niż był w stanie zarażać. Zapewnienia, że CDC robi wszystko, żeby zapobiec panice nie tylko mnie nie przekonują, ale wręcz rozśmieszają – przecież jest rzeczą oczywistą, że o sensację i panikę tu właśnie chodzi!

A więc bój się lemingu, bój się bardzo!

A jak się należycie zestrachasz to pędź ile sił w nogach do najbliższego punktu szczepień, nie pozwól się wyprzedzić nikomu, bo jeśli nie dolecisz tam pierwszy szczepionki MOŻE ZABRAKNĄĆ!!!!

Nic tak dobrze nie sprzedaje towaru, jak LĘK PRZED ŚMIERCIĄ, a myśl, że tego ratującego życie panaceum MOŻE ZABRAKNĄĆ dodatkowo podnosi stawkę.

A teraz wypij powoli szklankę zimnej wody i odetchnij głęboko! To powinno sprawić, że zaczniesz myśleć!

Kim jest dr Rima Laibow? Jest lekarzem. I od dawna trąbi, że Codex Alimentarius to twój wróg. Wtóruje również Johnowi Rongen Virapenowi, który ostrzega przed lekami produkowanymi przez kartele farmaceutyczne. A więc, wydawałoby się, że ta pani działa po jasnej stronie mocy.

Nic bardziej mylnego. Wróble ćwierkają, że ta pani to sterowana i kontrolowana przez ciemną stronę mocy pseudo-opozycja. Jej mąż jest wojskowym specjalistą od kontroli umysłu i działa w tajemniczej firmie o nazwie PsychTech lub PsiTech. Ten film od razu zapala czerwoną lampkę w mózgu: kto ma interes w tym, żeby ludzi tak okropnie straszyć? Stara rzymska zasada mówi „cui bono?”, czyli „kto odniósł korzyść” (ze zbrodni lub siania dezinformacji)? Odpowiedź jest oczywista: ten, kto ma remedium na zagrożenie, w tym wypadku „pandemię”! I nawet nie pytajcie, czy to remedium jest rzeczywiście skuteczne! Ono ma być skuteczne tylko i wyłącznie jako reklama towaru, którym są szczepionki. Kupujcie, płaćcie, zdrowie traćcie, aby tylko był ruch w farmaceutycznym interesie.

Patent (na wirus ebola) US 20120251502 A1

Mamy epidemię, która rzekomo zupełnie wymknęła się spod kontroli, ale kwarantanny się nie ogłasza, granic się nie zamyka, lotów się nie odwołuje, a chorzy mogą swobodnie podróżować do USA i Europy. Czy to nie dziwne?

Absolutnie nie boję się zarażenia. Nawet gdyby do tego doszło (w co nie wierzę) znam sposoby, żeby się skutecznie wyleczyć. Jedyną rzeczą, jakiej się boję są bojówki uzbrojone w strzykawki ze szczepionkami i przymus poddania się szczepieniu.

Toksyczne szczepienia. Wywiad z doktorem Jerzym Jaśkowskim.

Bardzo ważny wywiad, każdy wierzący w zbawienność szczepień powinien obejrzeć go co najmniej 2 razy i dobrze zapamiętać wszystkie argumenty przeciw temu zbrodniczemu procederowi.

Z opisu filmu:

Niniejszy film jest wykładem dr n. med. Jerzego Jaśkowskiego dotyczącym szczepień.
W filmie poruszane są tematy toksyczności szczepień, składników dodatkowych w szczepionkach, epidemii, pandemii, świńskiej i ptasiej grypy, badań i statystyk dotyczących zachorowalności, skutków ubocznych szczepień, nowej ustawy dotyczącej szczepień, powiązaniach pomiędzy rządem a korporacjami i instytutami, korupcji urzędników i wiele innych…

Szczepienia a epidemie chorób mózgu u dzieci

Prof. n. med. dr hab. Maria Dorota Czajkowska-Majewska

Źródło

Plik PDF do ściągnięcia

Dramatyczny wzrost liczby uszkodzonych neurologicznie i immunologicznie dzieci w ostatnich dwóch dekadach jest najpoważniejszym problemem medycznym naszych czasów. W wielu krajach notuje się epidemie autyzmu oraz innych schorzeń psycho-neurologicznych, takich jak padaczka, ADHD, upośledzenie umysłowe, zaburzenia zdolności uczenia się i zachowań, jak również chorób autoimmunologicznych takich jak cukrzyca, zapalenie tarczycy, astma, alergie, choroba Kawasaki, choroby reumatyczne, i chorób nowotworowych. Te chroniczne, upośledzające, nierzadko zagrażające życiu choroby atakują dzieci już od najwcześniejszych lat życia i są ich oraz ich rodzin osobistą tragedią, bo odbierają ofiarom szanse na normalne, samodzielne życie. Dla społeczeństw są wielką stratą produktywnych, potencjalnie wybitnych jednostek i ogromnym obciążeniem, bowiem koszty leczenia i opieki przez całe życie tylko jednej chorej np. na autyzm osoby szacuje się na miliony $ lub €.

Rozmiary epidemii chorób mózgu wśród dzieci najlepiej ilustrują liczby. W latach 1970 w USA czy UK na autyzm cierpiało 1 dziecko na 2500-3000, a obecnie cierpi 1 na 60-80, 1 dziecko na 6 przejawia upośledzenie zdolności uczenia się, 1 na 10 cierpi na ADHD (Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi), i 1 na 5 wykazuje jakieś formy schorzeń psychoneurologicznych.

Zdesperowani rodzice, naukowcy i lekarze poszukują przyczyn tych epidemii i domagają się od rządów ich wyjaśnienia. Wśród kilku hipotez, które próbują je wyjaśniać, na czoło wysuwa się hipoteza łącząca je z czynnikami środowiska, a szczególnie z jatrogennym działaniem szczepionek, podawanych niemowlętom już od pierwszych godzin życia. Obecnie w Polsce do 2 r. życia dzieci otrzymują 26 obowiązkowych szczepień, niektóre otrzymują ich więcej. W USA w tym samym okresie dzieci dostają aż 36 szczepień i ich liczby stale rosną. Szczepionki są podawane niemowlętom w coraz większym zagęszczeniu i w kombinacjach łączących nierzadko antygeny 6-8 różnych mikrobów chorobotwórczych w jednym podaniu. Są to praktyki pozbawione medycznego uzasadnienia i tym bardziej niepokojące, że dotąd nie przeprowadzono wiarygodnych badań, wykazujących bezpieczeństwo i skuteczność takiego łączenia szczepionek. Ani nie wykazano bezpieczeństwa wstrzykiwania niemowlętom szczepionkowych konserwantów (np. związku rtęci – thimerosalu, czy formaldehydu), adiuwantów zwiększających immunogenność (np. związki aluminium czy skwalen), i szczepionkowych zanieczyszczeń (np. obce wirusy, grzyby, materiał genetyczny etc.).

Choć rodzice od lat domagają się dowodów bezpieczeństwa oraz niezbędności wszystkich stosowanych szczepionek, jak dotąd żadna agencja medyczna nie przeprowadziła badań na odpowiednio dużą skalę, które by ich dostarczyły. Dlatego na całym świecie rośnie ruch zdesperowanych rodziców, którzy nie znajdując pomocy i wiarygodnych wyjaśnień ze strony medycznego establiszmentu, decydują się nie szczepić swych dzieci, lub szczepią je wybiórczo. Jest on przejawem wzrostu świadomości medycznej wśród rodziców, jak i naturalnych instynktów, które mówią rodzicom – co za dużo to niezdrowo. Rodzice czują, że dzieci dostają dziś zbyt wiele szczepień, zbyt wcześnie, i widzą, że to nie wychodzi im na zdrowie.

Powikłania poszczepienne

Hipoteza łącząca szczepienia z epidemiami autyzmu oraz innych zaburzeń neurorozwojowych u dzieci opiera się na wielu obserwacjach i dowodach. Epidemia autyzmu pojawiła się W USA i na świecie w końcu lat 1980-ych i na początku lat 1990-ych, równocześnie z wprowadzeniem kilku nowych szczepień dla niemowląt. Rys 1 ilustruje dramatyczny wzrost przypadków autyzmu w USA w populacjach dzieci urodzonych po 1985 roku, korelujący z datami wprowadzania nowych szczepionek.

O związkach autyzmu oraz innych chorób neurologicznych ze szczepieniami informują przede wszystkim rodzice i lekarze, którzy zaobserwowali regres rozwojowy lub pojawienie się poważnych powikłań neurologicznych u dzieci wkrótce po szczepieniach. Ich doniesienia, najczęściej bagatelizowane, ignorowane lub wyśmiewane przez szczepionkowy establiszment, są potwierdzone przez raporty powikłań poszczepiennych, zebrane w bazie danych, VAERS, stworzonej przez amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) na polecenie Kongresu USA, w której rejestruje się zgłoszone przypadki niepożądanych powikłań i zgonów poszczepiennych od r. 1990. FDA (Amerykańska Agencja Kontroli Żywności i Leków) oraz CDC szacują, że do bazy VAERS zgłasza się tylko od 1 do 10% przypadków powikłań poszczepiennych, co znaczy, że aby otrzymać prawdopodobne liczby wszystkich, liczby przypadków zgłoszonych należy pomnożyć przez co najmniej 10.

Diagram na Rys. 2 ilustruje liczby zarejestrowanych w VAERS zgonów poszczepiennych w poszczególnych latach w USA. Łącznie od r. 1990 do listopada 2010 zarejestrowano w tej bazie 4.483 zgony, co znaczy, że wszystkich zgonów poszczepiennych mogło być ponad 44.000. Jak widać na wykresie, liczby zgonów poszczepiennych rosną wraz z wprowadzaniem na rynek nowych szczepionek i ich kombinacji. Uważa się, że pierwszy szczyt zgonów, zanotowany we wczesnych latach 1990-ych, wynikał ze szczególnej toksyczności używanych wówczas szczepionek, które zawierały duże ilości rtęciowego konserwantu, thimerosalu. Po tym szczycie, liczba zgonów nieco spadła, ponieważ wielu przerażonych rodziców przestało szczepić dzieci. Drugi duży szczyt zgonów poszczepiennych wystąpił w latach 2007-2009 po wprowadzeniu szczepionki przeciw brodawczakowi (HPV), przeznaczonej dla dziewcząt i młodych kobiet, a w 2009 także szczepionki przeciw wirusowi ,,świńskiej grypy” (H1N1).

Rysunek 3 pokazuje liczby zgłoszonych zgonów poszczepiennych w różnych grupach wiekowych. Ok. 40% wszystkich przypadków zarejestrowano u niemowląt do 6 miesiąca życia, a 60% u dzieci do 2 roku życia.

Skokowy wzrost zgonów poszczepiennych zanotowano w populacji wiekowej 6 do 29 lat (głównie dotyczył on dziewcząt i młodych kobiet) po roku 2006, po wprowadzeniu szczepionki HPV. Do r. 2006 umieralność w tej grupie była niska, a w latach 2008-2010 wrosła czterokrotnie (rys. 4).

Dane na Rys. 5 pokazują, które szczepionki powodują najwięcej zgonów.

Na czoło wysuwają się szczepionki typu Hib (przeciw bakteriom Haemophilus influenzae) oraz przeciw pneumokokom.

Szczepionka przeciw wirusowi grypy H1N1 była stosowana tylko przez jeden sezon, więc jej „moc rażenia” w przeliczeniu na rok szczepienia, jest większa niż szczepionki Hib.

Analizy danych VAERS wykazały też silne płodobójcze działanie szczepionek H1N1 i HPV, które spowodowały wiele poronień i urodzin martwych dzieci (http://www.ageofautism.com/2011/01/abortion-stillbirth-events-from-gardasil-far-exceed-all-other-vaccines.html#more).

Stale rosną także liczby niepożądanych odczynów poszczepiennych, także ciężkich, zagrażających życiu – głównie neurologicznych, immunologicznych i ogólnoustrojowych. Zarejestrowano w VAERS kilkaset tysięcy powikłań poszczepiennych, w tym 47.186 przypadków ciężkich, co znaczy że wszystkich przypadków powikłań było miliony, a ciężkich ok. 500.000. Jak widać z wykresu (Rys. 6), skokowy wzrost ciężkich powikłań zanotowano w latach 2007-2009, głównie wśród dziewcząt i młodych kobiet, po wprowadzeniu szczepionki HPV oraz szczepionki przeciw wirusowi grypy H1N1 w 2009 r.

Lobbyści producentów szczepionek przekonują, że tragiczne ofiary szczepień są nieuniknioną ceną jaką rodzice muszą zapłacić za rzekome korzyści dla społeczeństwa w postaci zmniejszenia zachorowań na choroby zakaźne. Dla większości rodziców jest to argumentacja nie do przyjęcia.

Nikt nie powinien tracić swego zdrowego i bezcennego dziecka dla wyimaginowanego „dobra społecznego”.

O tym, ile warte są argumenty szczepionkowego lobby, najlepiej świadczą historyczne dane statystyczne. Pokazują one, że zapadalność i umieralność na choroby zakaźne (przeciw którym się szczepi) radykalnie zmniejszyły się na wiele dekad przed wprowadzeniem szczepionek. Np. kiedy w 1963 r. wprowadzono szczepionkę przeciw odrze, umieralność na tę chorobę w USA była już znikoma (Rys. 7). Podobnie, gdy wprowadzono szczepionkę DTP w r. 1948, umieralność z powodu krztuśca była już bardzo niska (Rys. 8); zmniejszyła się jeszcze bardziej po rozpowszechnieniu antybiotyków. Analogiczne dane dotyczą innych chorób zakaźnych. Pokazują one, że wbrew temu co się powszechnie głosi, szczepienia ochronne odegrały marginalną rolę w ograniczeniu umieralności z powodu większości chorób zakaźnych. Zadecydowały o tym głównie poprawa warunków życia, wyżywienia, higieny, kwarantanny, wprowadzenie antybiotyków oraz udoskonalenie wspomagających i zachowawczych metod leczenia.

Umieralność z powodu chorób zakaźnych w XXI wieku

Ciekawe wnioski nasuwają się z analizy współczesnych danych zachorowań i zgonów z powodu krztuśca. Rys. 9 ilustruje zapadalność na tę chorobę w różnych krajach UE, wyrażoną w przedziałach liczbowych na 100.000 mieszkańców (dane z bazy euvac.net). W r. 2009 w krajach UE (tych, które rejestrują przypadki) na krztusiec zachorowało 20.591 osób i zmarły z tego powodu 4 osoby (2 w Bułgarii i 2 w UK; współczynnik umieralności 1,9 na 10.000 zachorowań). Najwięcej przypadków zachorowań (>10 na 100.000 mieszkańców) zanotowano w Norwegii, Holandii, Słowenii i Estonii, lecz w tych krajach nikt nie umarł z powodu krztuśca. Interesująco wygląda też zestawienie tych zachorowań ze wskaźnikami umieralności niemowląt w poszczególnych krajach (zaznaczone są one liczbami na mapie krajów). Jak widać z tych danych, zachorowalność na krztusiec nie koreluje ze wskaźnikami umieralności niemowląt, bowiem Norwegia, Szwecja, czy Finlandia miały znaczną liczbę zachorowań na tę chorobę, ale niskie wskaźniki umieralności, natomiast Turcja, czy Rumunia, w których odnotowano bardzo mało przypadków krztuśca, mają wysokie wskaźniki umieralności niemowląt. W Polsce od lat zachorowalność na krztusiec utrzymuje się między 2000-3000 rocznie, lecz nikt nie umiera z tego powodu (w 2009 r. zachorowało 2.390 osób).

Ponadto fakt, że wśród osób, które zachorowały na krztusiec, tylko 17% było nieszczepionych, a ponad 80% było zaszczepionych dowodzi malej skuteczności stosowanych szczepionek DTP. Podobnie, podczas ostatniej epidemii krztuśca w USA w r. 2010, wśród paru tysięcy osób, które zachorowały, ok. 70% było w pełni zaszczepionych (http://www.watchdoginstitute.org/2010/12/13/whooping-cough-epidemic-california). Stosunkowo większa umieralność amerykańskich dzieci niż europejskich z powodu krztuśca (w USA zachorowało mniej osób, lecz zmarło 10) wynika z niedostępności opieki medycznej dla milionów Amerykanów.

Jeśli zestawimy 4 zgony w UE od krztuśca w 2009 r. z liczbami prawdopodobnych zgonów po szczepieniach DTP dzieci do 5 r. życia w tym roku, które mogły wynieść ok. 1000 (ekstrapolacja wyników VAERS na populację UE), wnioski są oczywiste. W krajach rozwiniętych znacznie więcej dzieci umiera dziś w wyniku powikłań po szczepieniach DTP, niż od krztuśca, mimo, że tysiące ludzi nadal chorują na tę chorobę.

Dowodzi to również, że stosowane szczepionki DTP są mało skuteczne, skoro 70-80% zachorowań zdarza się wśród osób zaszczepionych. Poddaje to w wątpliwość sens masowego szczepienia niemowląt szczepionką DTP, która daje wiele poważnych powikłań, kiedy istnieją skuteczne metody leczenia krztuśca.

Sytuacja w przypadku odry wydaje się nieco odmienna. W r. 2009 zarejestrowano w UE 7.175 zachorowań na tę chorobę i 10 zgonów; więc śmiertelność (13,9 na 10.000 zachorowań) z powodu odry jest ok. 7 razy większa niż w przypadku krztuśca (1,9 na 10.000 zachorowań). Wśród osób, które zachorowały na odrę, 77 % było niezaszczepionych, co sugeruje, że skuteczność szczepionki przeciw odrze jest większa niż szczepionki przeciw krztuścowi, choć nie jest doskonała. Niemniej, kiedy weźmiemy pod uwagę, że po najczęściej stosowanej szczepionce MMR (łączonej przeciw odrze, śwince i różyczce) mogło umrzeć w UE ok. 230 uprzednio zdrowych dzieci (ekstrapolacja danych z VAERS), to znów widzimy, że prawdopodobna liczba zgonów poszczepiennych znacznie przewyższa liczbę zgonów w wyniku zachorowań na odrę. Nie można też zapominać o ciężkich powikłaniach, które dość często zdarzają się po szczepieniach MMR (w USA – co najmniej 3000/rok, a w UE ok. 5000). Oczywiście nie wiemy, ile dzieci obecnie zachorowałoby i umarło w UE z powodu odry, gdyby wszystkie były nieszczepione, ale sądząc z danych na Rys. 7, nie powinno ich być wiele. Jest oczywiste, że w całościowym bilansie strat i korzyści ze szczepień MMR, nie można pomijać liczb zgonów i ciężkich powikłań po tej szczepionce.

Na świnkę w 2009 r. zachorowało w UE 20.048 osób (z czego w Polsce 2.954), lecz nie było zgonów z powodu tej choroby. 60% przypadków było wśród zaszczepionych, co dowodzi niskiej skuteczności ochronnej szczepionki MMR przeciw śwince. Wobec prawdopodobnych 230 zgonów w UE po szczepieniach MMR w tym roku, wydaje się, że bezpieczniej jest przechorować świnkę w okresie dziecięcym i nabyć w ten sposób odporność na cale życie, niż się szczepić, narażając się na powikłania, i mimo to nie mieć trwałej odporności. W 2009 r. zanotowano w UE 8.640 przypadków różyczki (z czego 7.586 – 88% – w Polsce), około połowy zachorowań było wśród zaszczepionych, co dowodzi również niskiej skuteczności szczepionki MMR przeciw różyczce. Nikt w UE nie umarł z powodu różyczki.

Zbiorczo powyższe dane wskazują, że ze względu na małą skuteczność ochronną szczepionki MMR przeciw dwóm chorobom (śwince i różyczce), łączone szczepienia nie mają sensu. Z trzech wirusowych składników tej szczepionki, tylko komponenta odry wydaje się względnie skuteczna. Wątpliwości pogłębia znaczna liczba zgonów po szczepieniach MMR (ok. 230/rok) oraz poważnych powikłań poszczepiennych (ok. 5000 /rok) (ekstrapolacja danych VAERS na populację UE), które nierzadko kończą się trwałym okaleczeniem neurologicznym, włączającym autyzm.

Dr Andrew Wakefield, pionier badań nad związkiem autyzmu ze szczepieniami, który odważył się opisać przypadki powikłań jelitowych połączonych z autyzmem po szczepieniach MMR u dzieci, został profesjonalnie zniszczony i zniesławiony przez szczepionkowy establiszment (http://www.ageofautism.com). Jednak ostatecznie, prawda o jego badaniach została ujawniona, wyniki jego odkryć zostały potwierdzone przez niezależnych amerykańskich badaczy (http://www.dailymail.co.uk/news/article-388051/Scientists-fear-MMR-link-autism.html) i został on zrehabilitowany, natomiast obnażone zostały antynaukowe i antyspołeczne manipulacje producentów szczepionek oraz ich lobbystów (http://www.naturalnews.com/031116_Dr_Andrew_Wakefield_British_Medical_Journal.html).

Tolerancja rodziców dla ,,prewencyjnej” śmierci lub okaleczeń ich dzieci jest bliska zeru. W kontekście danych o zgonach i ciężkich powikłaniach po szczepieniach MMR, stosowanie pojedynczej, bezpieczniejszej szczepionki przeciw odrze wydaje się znacznie lepszym rozwiązaniem od szczepień MMR. Wielu rodziców od lat domaga się takiej szczepionki, lecz z niewyjaśnionych powodów jest ona obecnie niedostępna w większości krajów, choć wcześniej była.

Od ponad 30 lat nie zarejestrowano w UE czy USA żadnego przypadku zachorowań na poliomyelitis (chorobę Heinego-Medina) (WHO), lecz w wyniku powikłań po szczepieniach IPV i OPV w jednym roku w USA mogło umrzeć ok. 800 dzieci, a UE ponad 1000 (VAERS). Te dane podważają sensowność dalszego stosowania tych szczepionek, zwłaszcza u niemowląt i małych dzieci.

Całkowita liczba zgonów poszczepiennych w UE w przeciągu ostatnich 20 lat mogła przekroczyć 70.000 (ekstrapolacja danych z USA w przeliczeniu na populację UE, przy założeniu podobnego stopnia wyszczepienia i jakości opieki medycznej). Nawet jeśli te liczby są mniejsze o połowę (bo stopień wyszczepienia w zachodnich krajach UE jest mniejszy niż w USA), to i tak są one ogromne, wielokrotnie przekraczające liczby zgonów z powodu chorób zakaźnych (przeciw którym się szczepi), a na które ludzie nadal chorują. Szczególnie niepokoi fakt, że wskutek powikłań poszczepiennych umierają uprzednio zdrowe dzieci, które być może nigdy nie zachorowałyby na choroby, od których miały je chronić

Sprowadzające zgon szczepionki

O zagrożeniach dla zdrowia i życia ze strony szczepionek informują firmowe ulotki. Niestety, rzadko są one udostępniane rodzicom i rzadko szczepiący lekarze dyskutują z nimi kwestie stosunku ryzyka do korzyści odnośnie różnych szczepień i ich kombinacji. W przypadku chorób, które od wielu dekad nie pojawiają się już w UE czy USA, albo mają łagodny przebieg i są dziś łatwo uleczalne, ryzyko szczepień zdecydowanie wielokrotnie przewyższa z nich korzyści.

Autyzm i szczepienia: nasze badania

Dziesiątki tysięcy zgonów poszczepiennych (w samych tylko USA, czy UE) stanowią milczące pokłosie masowych szczepień, lecz trwale okaleczone ofiary szczepień pozostają ich żywym świadectwem. Uszkodzonych przez szczepionki dzieci stale przybywa, można je dziś spotkać praktycznie w każdej rozszerzonej rodzinie. Wśród wielu postaci ciężkich powikłań poszczepiennych, najwięcej uwagi poświęca się upośledzeniom rozwojowym i neurologicznym, a szczególnie zaburzeniom ze spektrum autyzmu, bowiem liczby dzieci autystycznych od lat rosną lawinowo. W USA, jak i w wielu krajach europejskich brak państwowego systemu opieki nad tymi dziećmi, które szybko staną się dorosłymi. Społeczeństwo nie wie, co z nimi zrobić, jest zaskoczone tym, co się dzieje, podobnie jak zaskoczone tym są rodziny, które przez całe życie zmagają się z autyzmem dzieci.

Związek autyzmu ze szczepieniami jest dziś gorącym tematem dyskusji między rodzicami, a także w mediach, nauce, i wśród polityków, który podzielił społeczeństwo na dwa obozy. Po jednej stronie barykady mamy miliony na ogół bezbronnych rodziców, którzy byli świadkami ciężkich komplikacji poszczepiennych i regresów rozwojowych swych dzieci, oraz lekarzy, którzy je badali, rejestrowali ich okaleczenia i próbują je leczyć. Po drugiej stronie mamy ultrabogatych producentów szczepionek, lobbystów, oraz współpracujące z nimi agencje rządowe, nadzorujące szczepienia, które walczą z ofiarami szczepień o ochronę swych interesów. Skorumpowali oni naukę i wykorzystują napisane na własne zamówienie pseudonaukowe publikacje, które rzekomo dowodzą, iż nie ma związku między szczepieniami i autyzmem oraz innymi zaburzeniami neurologicznymi u dzieci. Publikacje te wykazują m.in., że wstrzykiwanie niemowlętom rtęciowego konserwantu, thimerosalu, w szczepionkach jest całkowicie bezpieczne, co urąga tysiącom niezależnych badań naukowych, które wykazały wielką toksyczność rtęci. Publikacje na zamówienie są pełne błędów metodologicznych i logicznych, lub wręcz fałszerstw, oraz są obarczone dyskwalifikującymi konfliktami interesów (przeciw niektórym autorom toczą się procesy o oszustwa). Szkoda byłoby tracić czas na ich wspominanie, gdyby nie fakt, że stanowią one główną broń szczepionkowego establiszmentu do walki z rodzicami okaleczonych przez szczepionki dzieci. W rękach tego establiszmentu nauka stała się narzędziem społecznej manipulacji i opresji, zwłaszcza bezbronnych dzieci i ich coraz bardziej agresywnie atakowanych rodziców (http://www.naturalnews.com/031116_Dr_Andrew_Wakefield_British_Medical_Journal.html).

Nie jest to zresztą odosobniony przypadek takiego nieetycznego wykorzystywania nauki.

W sukurs ofiarom szczepień coraz liczniej przychodzą niezależni naukowcy z różnych części globu, którzy podejmują badania nad bezpieczeństwem szczepionek. Ich wyniki i wnioski są diametralnie różne od wniosków badaczy sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne i rządowe agencje medyczne. Praktycznie wszystkie niezależne badania wykazały, że szczepionki zawierające rtęciowy konserwant, thimerosal, mogą wywoływać u dzieci poważne zaburzenia neurologiczne, w tym autyzm, oraz uszkodzenia mózgu u zwierząt doświadczalnych1,2,3,4,5.

My również, w ramach grantu sponsorowanego przez UE, podjęliśmy badania w Instytucie Psychiatrii i Neurologii nad potencjalnym związkiem autyzmu ze stosowaniem szczepionek z thimerosalem. Nasze badania składały się z dwóch części: klinicznej i przedklinicznej (na zwierzętach doświadczalnych). W części klinicznej porównaliśmy zawartość rtęci we włosach oraz występowanie powikłań poszczepiennych u dzieci autystycznych i zdrowych. Badanie wykazało, że dzieci autystyczne i zdrowe otrzymały podobne ilości i rodzaje szczepionek, lecz autystyczne miały statystycznie więcej powikłań poszczepiennych (20,4%), niż dzieci zdrowe (6,5%), przy czym powikłania u dzieci autystycznych były znacznie cięższe, najczęściej typu neurologicznego. Małe (3-4 letnie) dzieci autystyczne miały też zaburzone procesy wydalania rtęci (wyrażone przez niższe jej stężenia we włosach, niż u dzieci zdrowych), co wskazuje, że zatrzymywały większe ilości rtęci w organizmie, przez co były bardziej narażone na jej toksyczne działanie. Dzieci autystyczne miały też poważnie zaburzony metabolizm hormonów sterydowych, głównie androgenów, co mogło w znacznej części wynikać z ich zatrucia rtęcią.

Ogólnie, nasze badanie kliniczne pośrednio wykazało, że dzieci autystyczne mogą mieć biologiczne predyspozycje, które sprawiają, że ich organizmy wolniej się oczyszczają z rtęci i są przez to bardziej narażone na neurotoksyczne działanie szczepionkowego thimerosalu, co może być przyczyną ich choroby. Nie znaczy to bynajmniej, że thimerosal nie szkodzi również dzieciom, uważanym za „zdrowe”, które nie cierpią na autyzm. Może on upośledzać ich inteligencję, zdolności uczenia się, i wywoływać rozmaite zaburzenia psychiczne, których nie analizowaliśmy.

Nasze badania na zwierzętach pokazały, że thimerosal, podany oseskom szczurów doświadczalnych w sposób i w dawkach podobnych do podawanych niemowlętom w szczepieniach, akumuluje się w mózgu i działa neurotoksycznie. Powoduje m.in. upośledzenie odczuwania bólu, związane z zaburzeniami systemu endogennych opioidów, upośledzenia ruchowe, stany lękowe, i zaburza interakcje społeczne między zwierzętami 7,8. Badania neuropatologiczne ujawniły, że thimerosal, podany oseskom w dawce analogicznej do stosowanej w szczepieniach niemowląt, uszkadza neurony i komórki glejowe w wielu strukturach mózgu. Zaobserwowaliśmy też różnice we wrażliwości szczurów z różnych szczepów na toksyczne działanie thimerosalu, co wskazuje na jej uwarunkowania genetyczne. Ponadto, samice okazały się mniej podatne na neurotoksyczne działanie tego związku rtęci niż samce.

Fotografie 1-4 ilustrują neuropatologiczne zmiany w korze przedczołowej i w móżdżku szczurów, które w 2 tygodniu życia otrzymały 4 iniekcje thimerosalu w dawkach podobnych do stosowanych w szczepieniach (12 mikrogramów Hg/kg wagi ciala).

Zbiorczo, przeprowadzone przez nas badania wykazały neurotoksyczne działanie szczepionkowych dawek thimerosalu u rozwijających się ssaków. Obserwowane zaburzenia behawioralne oraz zmiany neuropatologiczne u zwierząt mają wiele odniesień do patologii charakterystycznych dla zaburzeń ze spektrum autyzmu, co pozwala wnioskować, że thimerosal może być czynnikiem patogennym w autyzmie.

Nasze badania oraz płynące z nich wnioski potwierdzają wyniki badań przeprowadzonych na innych ssakach (myszach, chomikach i małpach) przez innych niezależnych badaczy, lecz pozostają w sprzeczności z wynikami badań sponsorowanych (bezpośrednio lub pośrednio) przez producentów szczepionek, które przekonują o bezpieczeństwie szczepionek z rtęcią dla niemowląt.

Nasze badania dotyczyły tylko jednego z toksycznych składników szczepionek – thimerosalu – który nadal jest obecny w kilku szczepionkach dla niemowląt stosowanych w Polsce, choć już dawno został wycofany z pediatrycznych szczepionek stosowanych na Zachodzie. Trudno wytłumaczyć (i usprawiedliwić), dlaczego w Polsce w dalszym ciągu okalecza się dzieci szczepionkami z rtęcią.

Np. szczepionka Euvax (przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B; Wzw B), była kilka razy wycofywana z użycia przez WHO i przez nasze MZ po tym, kiedy uśmierciła co najmniej kilkoro dzieci, ale nadal jest ona podawana polskim noworodkom. Szczepionka ta jest używana głównie w krajach III świata i nie jest dopuszczona do obrotu w krajach rozwiniętych, gdzie zresztą (poza USA), podawanie szczepionki Wzw B noworodkom matek nie zarażonych wirusem żółtaczki B, uważane jest za zbędne i nie jest stosowane.

Thimerosal nie jest jedynym toksycznym składnikiem szczepionek. Neurotoksyczne są też dodawane jako adjuwanty związki aluminium, które synergicznie potęgują trujące działanie rtęci. Również inne składniki szczepionek oraz ich kombinacje mogą wywoływać u dzieci poważne reakcje zapalne i autoimmunologiczne, które mogą zagrażać ich życiu. Zagrożenie ze strony szczepień jest największe dla noworodków i najmłodszych niemowląt, ponieważ nie mają one dobrze wykształconej bariery krew-mózg, więc szczepionkowe toksyny, obce białka oraz materiał genetyczny przedostają się u nich wprost do ich mózgu, czyniąc potencjalnie duże spustoszenia. Starsze niemowlęta są nieco bardziej chronione, dlatego w zachodnich krajach EU, podobnie jak w Czechach, na ogół zaczyna się szczepić dzieci dopiero w 3 miesiącu życia lub później.

Należy dodać, że w większości krajów zachodnich UE, szczepienia niemowląt nie są obowiązkowe, więc wskaźniki wyszczepienia są w nich znacznie niższe niż w Polsce.

Brak dowodów bezpieczeństwa szczepionek

Rosnące liczby zgonów i okaleczających powikłań poszczepiennych u dzieci są alarmem, który wskazuje na neurologiczne uszkodzenie całej generacji. Potwierdza to obserwowane w wielu krajach znaczne obniżenie inteligencji oraz zdolności uczenia się u dzieci. Tego alarmu nie da się dłużej zagłuszać. On wymaga natychmiastowych reakcji i działań zaradczych. Wymaga pilnego przeprowadzenia szeroko zakrojonych wiarygodnych badań, porównujących zdrowie dzieci szczepionych i nieszczepionych (których z woli rodziców stale przybywa), rzetelnego zbadania bezpieczeństwa i skuteczności różnych szczepionek oraz ich kombinacji, wprowadzenia wiarygodnego rejestru powikłań poszczepiennych i ich długoterminowych konsekwencji, oraz ustalenia, które ze szczepionek są w naszych regionach i czasach naprawdę potrzebne. Rodzice, światli lekarze i niezależni naukowcy od lat domagają się takich badań, lecz szczepionkowy establiszment torpeduje wszelkie próby ich przeprowadzenia, co sugeruje, że obawia się prawdy o szczepieniach.

W tej sytuacji rodzice biorą sprawy zdrowia dzieci we własne ręce. Coraz liczniejsi, zwłaszcza ci wysoko wykształceni, decydują się nie szczepić swych dzieci, albo szczepią je wybranymi szczepionkami z opóźnieniem.

Ruch szczepionkowej wolności rozwinął się na Zachodzie kilkanaście lat temu, dziś dotarł do wielu innych krajów globu.

Dzięki internetowi rodzice porozumiewają się i uczą się od siebie wzajemnie. Doświadczenia z krajów zachodnich, jak i statystyki demograficzne, pokazują, że dzieci nieszczepione, lub szczepione selektywnie z opóźnieniem, wcale nie umierają częściej od szczepionych – czym straszą lobbyści firm farmaceutycznych. Wprost przeciwnie, są one na ogół zdrowsze i znacznie rzadziej cierpią na chroniczne choroby oraz zaburzenia neurorozwojowe, niż dzieci silne wyszczepione. Gdyby było inaczej, na pewno rodzice nie rezygnowaliby ze szczepień. Tak więc rodzice na własnych dzieciach prowadzą eksperyment, którego przeprowadzenia odmawia szczepionkowy establiszment. Z całą pewnością, jego wyniki będą bardziej wiarygodne i znaczące, niż zmanipulowane wyniki badań, zamówionych przez producentów szczepionek, i będą mieć dalekosiężne efekty zdrowotne dla przyszłych pokoleń.

Można oczekiwać, że erozja zaufania do masowych szczepień będzie się pogłębiać, póki nie zostanie udowodnione ponad wszelką wątpliwość, że w rozwiniętych krajach w naszych czasach, masowe szczepienia niemowląt i małych dzieci przynoszą im więcej korzyści niż szkód. Na razie, istniejące dowody wskazują, że w wielu przypadkach może być odwrotnie.

Wyrazy uznania: Składam serdeczne podziękowania moim współpracownikom z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, którzy uczestniczyli w opisanych tu badaniach: prof. Irenie Namysłowskiej, doc. Pawłowi Mierzejewskiemu, doc. Teresie Wierzbie-Bobrowicz, dr Ewie Urbanowicz, dr Paulinie Rok-Bujko, lek. Mieszkowi Olczakowi i mgr Michalinie Duszczyk, a także prof. Helenie Góreckej z Politechniki Wrocławskiej. Opinie wyrażone w tej publikacji są wyłącznie opiniami autorki.

Autorka w latach 2006-2009 była Kierownikiem Katedry Marii Curie, UE, w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, gdzie prowadziła opisane tu badania, sponsorowane przez Komisję Europejską. Przedtem przez ponad 20 lat pracowała w kilku instytucjach naukowych w USA, obecnie jest profesorem na Wydziale Biologii i Nauk o Środowisku na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

=================================

1 Geier D, Geier MR. Neurodevelopmental disorders following thimerosal-containing childhood immunizations: a follow-up analysis. Int J Toxicol. 2004, 23:369-76.

2 Gallagher CM, Goodman MS. Hepatitis B vaccination of male neonates and autism diagnosis, NHIS 1997-2002. J Toxicol Environ Health A. 2010, 73:1665-77.

3 Hornig M, Chian D, Lipkin WI. Neurotoxic effects of postnatal thimerosal are mouse strain dependent. Mol Psychiatry. 2004, 9:833-45.

4 Hewitson L, Houser LA, Stott C, Sackett G, Tomko JL, Atwood D, Blue L, White ER. Delayed acquisition of neonatal reflexes in newborn primates receiving athimerosal-containing hepatitis B vaccine: influence of gestational age and birth weight. J Toxicol Environ Health A. 2010, 73:1298-313.

5 Hewitson L, Lopresti BJ, Stott C, Mason NS,Tomko J. Influence of pediatric vaccines on amygdala growth and opioid ligand binding in rhesus macaque infants: A pilot study. Acta Neurobiol Exp. 2010,70:147-64.

6 Majewska MD, Urbanowicz E, Rok-Bujko P, Namyslowska I, Mierzejewski P. Age-dependent lower or higher levels of hair mercury in autistic children than in healthy controls. Acta Neurobiol Exp . 2010, 70:196-208.

7 Olczak M, Duszczyk M, Mierzejewski P, Majewska MD. Neonatal administration of a vaccine preservative, thimerosal, produces lasting impairment of nociception and apparent activation of opioid system in rats. Brain Res. 2009 , 1301:143-51 .

8 Olczak M, Duszczyk M, Mierzejewski P, Bobrowicz T, Majewska MD. Neonatal administration of thimerosal causes persistent changes in mu opioid receptors in the rat brain. Neurochem Res. 2010, 35:1840-7.

9 Olczak M, Duszczyk M, Mierzejewski P, Wierzba-Bobrowicz T, Majewska MD. Lasting neuropathological changes in rat brain after intermittent neonatal administration of thimerosal. Folia Neuropathol. 2010, 48:258-69.

———————-

Zapraszam na blog w całości poświęcony zagrożeniom ze strony szczepionek Szczepionkowe ludobójstwo

Kto chowa głowę w piasek, ten wypina dupę i może dostać kopa

Nikogo na nic nie nawracam, bo nie jestem misjonarką. Z nikim o nic kłócić się nie zamierzam, bo to nie moja sprawa, w co kto wierzy i jak żyje. Ale wolno mi się dziwić i zastanawiać, dlaczego ludzie są tak głupi, że aż mogą doprowadzić do śmierci własnej lub swojej rodziny.

Na wstępie przypomnę wam, drodzy racjonaliści (którzy tak namiętnie czytujecie mojego bloga) 10 przykazań liberalizmu waszego idola, jednego z projektantów NWO i inżynierów depopulacji, Bertranda Russela. Trzeba przyznać, że ten drań był wyjątkowo inteligentny, więc tym bardziej szkoda, że działał po ciemnej stronie mocy.

  1. Nie czuj się całkowicie pewny czegokolwiek.
  2. Nie sądź, że warto iść do przodu ukrywając dowody, bo dowody z pewnością zostaną ujawnione.
  3. Nigdy nikogo nie zniechęcaj do myślenia, nawet jeśli jesteś pewien, że ci się to uda.
  4. Kiedy spotykasz się ze sprzeciwem, nawet ze strony żony/męża lub dzieci, staraj się pokonać go argumentacją, a nie autorytetem, ponieważ zwycięstwo oparte na autorytecie nie ma wartości i jest iluzoryczne.
  5. Nie miej szacunku dla autorytetu innych, bo zawsze można znaleźć autorytety przeciwne.
  6. Nie używaj siły do likwidowania poglądów, które uważasz za szkodliwe, bo jeśli tak zrobisz, to te poglądy zlikwidują ciebie.
  7. Nie bój się mieć ekscentrycznych przekonań, bo każda opinia teraz akceptowana kiedyś była ekscentryczna.
  8. Znajduj więcej przyjemności w inteligentnej różnicy zdań niż w pasywnej zgodzie, bo jeśli cenisz inteligencję tak jak powinieneś, to to pierwsze oznacza większą zgodę niż to drugie.
  9. Bądź bezwzględnie prawdomówny, nawet gdy prawda jest niewygodna, ponieważ bardziej niewygodne są próby jej ukrycia.
  10. Nie zazdrość szczęścia tym, którzy żyją w raju głupców, bo tylko głupiec sądzi, że jest to szczęście.

————————

Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia. [Alfred Korzybski]

Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie [prof. Maria Dorota Majewska]

Nie jestem teoretykiem konspiracji, jestem realistą konspiracji. Ona tam jest. [Ted Gunderson (agent FBI)]

Zastanawiałam się, dlaczego niektórzy ludzie nie przyjmują do wiadomości oczywistych faktów i absolutnie niezbitych dowodów, dlaczego trwają w zakłamanym światopoglądzie mimo oczywistych dowodów i dlaczego wierzą tylko w to, co mówią media i autorytety? Co ich blokuje i czyni ślepymi na wszelką prawdę?

Szczepienia są chemiczną lobotomią [Bertrand Russel]

Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].

Wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej. [Raport CDC]

Ich racjonalistyczny portal zamieścił niezbity dowód na to, że elity tego świata planują redukcję mieszkańców globu do pół miliarda sztuk ludzkiego bydła, a ich guru z całego serca popiera te plany, ale tzw. „racjonaliści” i tak nie wierzą w depopulację  podobnie jak w szkodliwość GMO (które jest jednym z koronnych dzieł firmy Monsanto, największego, kryminalnego i absolutnie bezkarnego truciciela wszechczasów), w chemtrails ani w szkodliwość medycyny alopatycznej.

Wierzą za to w antyrozumowe bzdury, takie jak „atak terrorystyczny” na WTC, tylko dlatego, że przeczytali to w poczytnej (tzw. „opiniotwórczej”) gazecie lub usłyszeli w głównym wydaniu dziennika.

Dyskutowanie z takimi ludźmi nie ma najmniejszego sensu. Ich nie interesuje prawda. Ich interesuje wyłącznie posiadanie racji. Kto ma rację, ten ma władzę.

Doprowadzić do zamknięcia bloga, który się nie podoba, zakazać skutecznej i bezpiecznej, ale „nieracjonalnej” metody leczenia, zmusić do szczepień – jak się ma „rację”, to każdego można pokonać. Wiara przenosi góry. Ten, kto bardziej wierzy w swoją rację zawsze zamknie usta temu, kto wierzy mniej, bo ma choć cień wątpliwości. I nie liczą się dowody. Liczy się siła i satysfakcja postawienia na swoim. Za wszelką cenę! Choćby po trupach.

Tych bezmyślnych i okrutnych ludzi napędza lęk

Nie ma innego wytłumaczenia dla takiej zatwardziałości umysłu poza lękiem. Taki osobnik trzyma się jak pijany płotu utartych schematów i prostych (co gorsze, nierzadko zupełnie idiotycznych) wyjaśnień, bo gdyby tę sztachetę puścił, musiałby stanąć na własnych nogach. Musiałby się skonfrontować z niekoniecznie przyjemną rzeczywistością i zachować odpowiedzialnie. Ale to wymaga odwagi. Odpowiedzialność jest ostatnią rzeczą, którą byłby gotów wziąć na swoje barki. O wiele lepiej, bezpieczniej i wygodniej jest liczyć na opiekuńcze państwo.

Państwo ma dla nich niezliczone i obowiązkowe ubezpieczenia, służbę zdrowia, armię i rząd, więc się o nich „troszczy”. Gdyby człowiek musiał się troszczyć o siebie sam, musiałby dorosnąć. Musiałby wyjść NA WOLNOŚĆ z ograniczającej, ale gwarantującej bezpieczeństwo KLATKI, do której ręka tajemniczego hodowcy zawsze wkłada świeżą paszę i wodę… Niestety, współczesny człowiek jest niedojrzały, infantylny i niezdolny do odpowiedzialności. Zamiast tego woli schować głowę w piasek i mieć złudzenie pełnego bezpieczeństwa.

Pewien pan wyjaśnia, dlaczego od czasu, kiedy został ojcem przestał interesować się rzeczami mogącymi budzić jego lęk:

Rozumiałem, że reklamy kłamią i jak kłamią. Dokładnie wiedziałem, jak świat próbuje mnie zrobić w chuja. Kiedy jednak zostałem ojcem, okazało się, że świat ma kolejnych sto sposobów na zrobienie mnie w balona. To był pierwszy taki moment, kiedy naprawdę potrzebowałem informacji z sieci, a okazało się, że mogę tam przede wszystkim znaleźć bzdury i przeczące sobie rady. To było przerażające.

Kto chowa głowę w piasek, ten wypina inną część ciała…

Ochrona jego psychiki przed lękiem i „paranoją” jest ważniejsza, niż bezpieczeństwo i zdrowie dziecka. Zamiast chronić własne dziecko przed realnymi zagrożeniami i szukać wiedzy, jak nie dać się zrobić w chuja nieuczciwym producentom żywności i leków oraz kłamiącym zawodowo politykom on woli chronić siebie. Przed lękiem i paranoją.

Nie będzie chronił dzieciaka przed skażoną chemią żywnością, zdegenerowanym (i degenerującym) GMO, aspartamem w napojach, słodyczach i lekach, poszczepiennym NOP-em, skażeniem radioaktywnym ani niczym, bo świat jest OK. Nie będzie walczył o lepszą przyszłość dla swojego dziecka i wnuków, bo mógłby się zestresować. Magiczne myślenie zabezpieczy go przed wszystkim. Uwierz, że jest bezpiecznie, a wszystkie zagrożenia znikną. Zamknij oczy, a świat przestanie istnieć. Nie przyjmuj do wiadomości istnienia zła, a go nie będzie.

Tę samą logikę odkrył mój kot. Kiedy włazi na stół, żeby ukraść coś z mojego talerza staje się „niewidzialny”, żebym go nie zauważyła. Niewidzialność osiąga zamykając oczy i skradając się małymi kroczkami. Genialne zwierzątko. Ma rozum zupełnie jak prawdziwy racjonalista.

Po co myśleć, po co szukać prawdy?

Skoro wszędzie czają się kłamstwa, to skąd człowiek może wiedzieć, co jest prawdą? Jak odróżnić prawdę od kłamstwa? Samodzielne dociekania wymagają odpowiedzialności, trzeba wziąć na siebie konsekwencje własnych, być może niekoniecznie właściwych decyzji i trud unikania zagrożeń. Tu nikt cię za rękę nie poprowadzi, musisz radzić sobie sam! To jest przerażające! Zamiast narażać się na stres i możliwość popełnienia błędu najłatwiej pójść po linii najmniejszego oporu i żyć „normalnie”, czyli jak wszyscy.

Brak zaufania do własnego rozumu i intuicji jest zatrważający!

Stłucz pan termometr, a nie będziesz pan miał gorączki

Nie ma groźniejszego wroga, niż twój własny lęk. Pod wpływem paniki ludzie popełniają największe, wręcz śmiertelne głupstwa. Lęk jest najprzykszejszą emocją. Jesteśmy gotowi zrobić naprawdę wiele, a może nawet wszystko, żeby tylko uśmierzyć lęk i ból duszy, który on powoduje.

Żeby zagłuszyć choć na chwilę lęk ludzie palą, piją, narkotyzują się, robią szalone zakupy, zatracają się w seksie lub dowolnym innym nałogu i doprowadzają swoje życie do stanu kompletnej destrukcji. Inni rzucają lękowi wyzwanie i wstępują do armii lub uprawiają sporty ekstremalne. Jeszcze inni wstępują w szeregi jakiegoś rodzaju „świętej inkwizycji” (niekoniecznie religijnej, równie dobrze może ona być ateistyczna lub „racjonalistyczna”) i zwalczają „herezję”, czyli poglądy, których się boją. Jest jeszcze typ czwarty: osobnik, żyjący w raju głupców.

Nie zazdrość szczęścia tym, którzy żyją w raju głupców, bo tylko głupiec sądzi, że jest to szczęście

Pierwszy typ, za sprawą nałogów, niszczy siebie, drugi uśmierca na wojnie innych, ale i sam może zginąć, trzeci jest najbardziej niebezpieczny i okrutny, ponieważ w niszczeniu innych najczęściej nie zna umiaru, natomiast typ czwarty to wesołek i prześmiewca, nie chcące nic wiedzieć ani widzieć pijane dziecko we mgle, okresowo (pod wpływem ataku silniejszego lęku) przeistaczające się w pijaną małpę z brzytwą.

Trzema pierwszymi typami nie będę się zajmować, ponieważ psychologia nie pozostawiła na nich suchej nitki. Zajmę się typem czwartym, bo to ciekawy przypadek.

Jest cudownie, ach, jak przyjemnie!

Jego wesołość i beztroska mogą sprawiać wrażenie, że jest to luzak i swój chłop. Często żartuje, bywa sarkastyczny, możesz nawet uznać, że jest inteligentniejszy niż inni. Ale kiedy z nim pogadasz okazuje się, że to zakuty łeb, po koniuszki włosów wypełniony idiotycznymi stereotypami.

Nasz wesoły prześmiewca bezkrytycznie wierzy we władzę, w praworządność, demokrację i naukę. Wierzy w to, bo gdyby zwątpił świat stałby się straszny. Ze wszystkich sił oszukuje się, że przecież władza została wybrana w demokratycznych wyborach, więc ze strachu, że jej ponownie nie wybierzemy musi nam się wkręcać bez wazeliny. To takie proste i logiczne, prawda? Zupełnie jakbym słyszała mojego teścia, który był sztywny, jakby kij połknął, zawsze ubrany w czarny garnitur, zawsze w ciemnych okularach i stale powtarzał: „Władza ludowa nie zrobi obywatelowi krzywdy”. Nie dał się przekonać, że jego oszczędności w kanapie szlag trafi. No bo przecież władza ludowa jest ludowa, to znaczy dla dobra obywatela. Unijna oczywiście tym bardziej jest ludowa i dla obywatela.

Zastrachany „racjonalista” racjonalizuje wszystko, co złe i przerażające, byle tylko nie dopuścić lęku do swojego umysłu: to oczywiste, że ograniczanie naszej wolności osobistej i totalitarne prawa to nie żaden faszyzm, lecz rozwiązania podjęte dla naszego dobra. Bo co by to było, gdyby każdy robił co mu się podoba, zapanowałaby jakaś anarchia. Gdyby nie ostre przepisy terroryści mogliby nas pozabijać, bo przecież widziała paniusia, ten Big Bladen zwalił symbol Ameryki, jest się czego bać!!! Władza (ta demokratycznie wybrana) wiesza kamery na każdej latarni, buduje obozy koncentracyjne z komorami gazowymi, zbroi się po zęby, otrzymuje coraz szersze uprawnienia do obmacywania, prześwietlania, rozbierania, pałowania, taserowania i aresztowania, ale nie mamy się czego obawiać, przecież jest demokracja do cholery! Jeśli władza nas zawiedzie, wyślemy ją do wszystkich diabłów i wybierzemy sobie nową. Jest OK, jest super, popatrz jak ładnie świeci słoneczko… uups, ruch lotniczy nam się trochę zwiększył, więc na niebie wiszą smugi kondensacyjne, ale spoko, zaraz znikną.

No, przecież mówię, że jest cudownie! Żyjemy w raju! Na tym świecie nigdy nie zdarzyło się nic niepokojącego. Nie było żadnych spisków, nie zabito Cezara, nie było prowokacji gliwickiej ani podpalenia Reichstagu, Hitler został demokratycznie wybrany i przyczynił się do szczęścia i pomyślności ludzkości, nie było I ani II wojny światowej, nie było Pearl Harbor, IG Farben (Bayer, BASF) z główną siedzibą w Auschwitz do dziś troszczy się o nasze zdrowie produkując leki i szczepionki, John Fitzgerald Kennedy zmarł spokojnie w Domu Złotej Jesieni na Florydzie, Monsanto odkryło i wprowadziło na rynek wiele ratujących życie i zdrowie produktów, a nauka i media zawsze dostarczają nam prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. Dlatego każdy, kto podejrzewa demokratycznie wybraną władzę, medycynę lub naukę o niecne zamiary cierpi niewątpliwie na schizofrenię bezobjawową i powinien być leczony. W psychuszce.

Wiara w konsensus, czyli jedzcie gówna, miliony much nie mogą się mylić.

Katolicy wierzą kapłanom (ale ostatnio jakby mniej), a racjonaliści autorytetom naukowym (wciąż bezkrytycznie). Jedni i drudzy wierzą w konsensus. Wiele razy napalony katolik wykrzykiwał mi, że katolicyzm jest najliczniej wyznawaną religią, a więc stanowi to dowód na to, że ta jest religia prawdziwa. Racjonaliści jeszcze nie są najliczniejszą sektą świata, ale za to mają konsensus w sprawie globalnego ocieplenia: ponad 2000 najwybitniejszych uczonych poparło tę ideę (za rok lub dwa poprą ideę zlodowacenia).

Chrześcijanie dla zademonstrowania swojej wiary niosą swój krzyż i stygmaty, fakirzy leżą na deskach z gwoździami, a racjonaliści ogłaszają dumnie na blipie i Facebooku, że jako racjonaliści, w imię Prawdy, Nauki i Rozumu szczepią swoje dzieci na świaniaka, katar, sraczkę i pryszcz na nosie. I żałują, że od tego dzieci nie mają widocznych stygmatów na ciele, bo gdyby miały, to wszyscy mogliby je widzieć i poczuć solidarność z mądrymi rodzicami (proponuję wprowadzić modę na kolczyk w nosie, niech wszyscy wiedzą, że oto stoi przed nimi bezmyślne ludzkie bydło).

Wiara w demokrację, praworządność i doskonałą organizację naszego świata, a zwłaszcza ślepe posłuszeństwo wobec władzy daje im złudzenie bezpieczeństwa. Władza każe myć ręce, więc myją, każe robić badanie prostaty, więc robią, każe się zaszczepić, więc się szczepią, każe się ubezpieczyć …… i tak dalej… Byle tylko nie myśleć i uciszyć lęk przed odpowiedzialnością za siebie i swoją rodzinę.

Poznać głupiego po śmiechu jego

Jest taki typ, który wszystko i wszystkich razi śmiechem. A raczej chichotem. Takim bardzo, ale to bardzo nieprzyjemnym. To, czego nie rozumie, to czego się boi, tego, kto myśli inaczej. Z pewnego mojego krewnego, bardzo pobożnego katolika, kiedy tylko ktoś palnął coś, co mogłoby osłabić jego wiarę od razu wydobywał się ten sarkastyczny, bardzo nieprzyjemny chichot, który sprawiał, że poczęstowany nim człowiek czuł się nędzną mendą i ostatnim śmieciem.

Racjonalizm?

Nie ma prawa nazywać siebie racjonalistą osobnik, który wierzy w bajkę, że budynek WTC mógł się zawalić jak stos naleśników od paliwa z baków jednego samolotu pasażerskiego, choćby nawet największego. Podobnie idiotą (i to kompletnym) musi być cymbał, który jednocześnie wierzy w to, że USA mają najlepszy wywiad na świecie i w to, że ten wywiad przepuścił groźnych terrorystów, planujących zamach na WTC (czyżby o nich nie wiedział?), a co więcej, nawet palcem nie kiwnął, żeby choćby utrudnić im tę robotę. Równie idiotyczna jest wiara w to, że Bin Laden (wciąż żywy czy od 10 lat martwy) bezkarnie i do tego skutecznie podkłada właśnie 10 bomb atomowych na terenie USA, o czym amerykański wywiad doskonale wie (bo wypuszcza takie kontrolowane „przecieki”, jakiś użyteczny idiota je „odkrywa” i pisze o tym książkę), ale mimo pomocy autora książki jednak nie wie, skoro nic nie robi (bo widocznie jest taki do dupy, że do niczego się nie nadaje i powinien popełnić seppuku). Jedna wielka komedia pomyłek. Prawdę mówiąc, zamach na WTC był totalną, wręcz kryminalną kompromitacją władz USA, i to bez względu na to, czy zrobił to Bin Laden, czy George W. Bush we własnej osobie. Ale „racjonaliści” mają rozum jak mój kot, więc to rozumowanie przerasta ich możliwości.

Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.

Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.

Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.

Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.

Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było. [Martin Niemöller]

Jeśli nie robisz nic, żeby zmienić ten świat na lepszy jesteś współwinny śmierci ludzi, którzy giną na bezsensownych wojnach o pokój i demokrację i w „humanitarnych bombardowaniach” z rozkazu ONZ, a w przyszłości będziesz współwinny, gdy te bomby atomowe w końcu wybuchną, a obozy FEMA zaczną przyjmować pierwszych „wczasowiczów”!

Z ostatniej chwili (sobota, 14.05., 22:45) jeśli to nie przebudzi lunatyków, to nic ich nie przebudzi:

—————————————————————————–

NIGDY NIE KOMENTUJĘ BLOGÓW TZW. „RACJONALISTÓW”!

JEŚLI NA KTÓRYMŚ Z NICH WIDZISZ KOMENTARZ NAPISANY PRZEZ RZEKOMĄ ASTROMARIĘ WIEDZ, ŻE NIE JA GO NAPISAŁAM.

GARDZĘ NĘDZNYMI KREATURAMI, KTÓRE PODSZYWAJĄ SIĘ POD INNYCH I KRADNĄ ICH NICKI, ŻEBY IM SZKODZIĆ.

Wiadomości z wariatkowa odcinek 13

Ten to ma szczęście!

Świat się wali, a raczej płonie… Egipski raj, w którego słońcu tak kochają smażyć swoje ciała nasze nowobogackie „elyty” nagle stał się dla turystów piekłem. Luksusowe hotele opustoszały, bo jakaś dzicz wyległa na ulice i rzuca koktajlami Mołotowa. A w naszych mendiach słychać utyskiwania, że nie można ponurkować sobie spokojnie w błękitnych wodach… TVN pędzi na miejsce zdarzeń pokazać, jak to nasi, w ostatniej sekundzie, uciekają z tego strasznego piekła. Dziwnie wyglądający w tej scenerii facet w teksańskim kapeluszu raduje się niepomiernie – ufff, cóż za ulga, jest samolot do Polski.

Dwa dni później tenże sam TVN jest już Libii. Libia płonie! Czy jest gdzieś kraj, w którym nie byłoby Polaków? W Libii też są! I też trzeba ich ratować. Znowu jesteśmy na lotnisku, gdzie grupka polskich obywateli czeka na samolot. I nagle… oczom własnym nie wierzę – ten sam facet, w tym samym teksańskim kapeluszu! Znowu go uratowali!

Z każdą taką wiadomością cena ropy rośnie!

Onet obśmiewa chemtrails i inne spiski

i liczy na to, że wystarczy zatrudnić speca od dezinformacji, żeby znikły. Może to nawet dobry pomysł, ale za dobrze wykonaną robotę trzeba też dobrze zapłacić. Skoro onetu na to nie stać (a raczej jest zbyt chytry), to może lepiej, żeby w ogóle nie ruszał tego tematu. Niestety, marny dziennikarzyna nie wykazał się inwencją. Sztuczki, które nam pokazał są do bólu ograne i nie nadają się nawet na portal Racjonalista.

Sposoby na wyszydzanie są tak intelektualnie wyrafinowane, jak konstrukcja cepa (a nawet prostsze, niż budowa działka orgonowego – patrz niżej). Na usta aż ciśnie się pytanie w wykształciuchowskiej nowomowie: do jakiego targetu „intelektualistów” jest to kierowane?

Kilka cytatów:

Nieudolna podróbka stylu channeligowo-spiskowego:

Na wzór kapitalistycznej piramidy wyzysku, żyjąc w trzeciej gęstości w czwartym wymiarze, Pietroń nakreślił holistyczną teorię spisku „obcych”, z człowiekiem w postaci „śniętej ryby” w roli głównej. Ludźmi, czyli „białymi” sterują „czarni”, czyli ONI, którzy stoją za zamachami na Kennedyego, WTC i za katastrofą smoleńską.

„Czarni” opanowali ziemię kilka tysięcy lat temu, a celem ostatecznym takiej taktyki jest uczynienie z ludzi „mięsa armatniego” do prowadzenia galaktycznej wojny.

„Czarni”, „biali” „śnięta ryba” – skąd on to do cholery wytrzasnął? Chyba pan pismak nie miał czasu (lub finansowej motywacji), żeby solidnie zagłębić się w tematykę, którą zlecono mu wyśmiać, bo chociaż mocno siedzę w tych tematach zupełnie nie kojarzę, do czego pije.

Spektrum podejrzanych zjawisk okazało się być imponujące: kontrolujące jednostkę mikroczipy, modyfikacja genetyczna ludzi, piramidalna struktura społeczna („na wzór produkcji ciast w cukierni, gdzie jest gotowy przepis”), produkcja telewizyjnego społeczeństwa, odcięcie ludzi od źródeł, wrogi kosmos i obce cywilizacje.

Hmmm… „Modyfikacje genetyczne ludzi”? Chyba pomyliło mu się z GMO? „Piramidalna struktura społeczna”? Czyżby pomylił to z okiem w piramidzie? A ten przepis w cukierni? Jeśli ktoś się orientuje o co biega, proszę mnie oświecić. A to jest najlepsze: „odcięcie ludzi od źródeł”! Boskie! Od jakich źródeł?

Strzelania panu Bogu w okno ciąg dalszy, coś tu jakby dzwoniło, ale to nie był kościół, lecz raczej chyba tramwaj:

Partyka dodał również, że geoinżynieria zmienia kod genetyczny planety, potem pojawia się korporacja rolna, produkująca genetycznie zmodyfikowane organizmy, które są odporne na aluminium.

O Jezusie!!! Wymiękam! „geoinżynieria zmienia kod genetyczny planety”, zasłabłam ze śmiechu, czy może mi ktoś podać szklankę wody?

O! Teraz będzie fajne… budujemy działko orgonowe z kubła, sklejki i przypadkowych śmieci (jakby co, to ja potrafię też wyśmiać budowę samolotu: bierzesz kawał blachy, śmigło, parę kółek i foteli…):

Pan Dariusz zbudował działko orgonowe, czyli urządzenie do rozpraszania chmur.

Do budowy działka potrzebne jest wiadro, miedziane rury, kryształy kwarcu, sklejka, części metalowe oraz żywica.

I na zakończenie: postraszymy paranoją („oblężona twierdza”), Rydzykiem, moherami i jasnogórskim ciemnogrodem (ostrzegam, że to działa tylko na ateistów, a ci w Polsce są mniejszością – wyjątkowo wrzaskliwą, ale jednak mniejszością), po czym, żeby ich ciemniaków ostatecznie dobić, wykażemy że są w opozycji do światłej nauki, która absolutnie nieomylną jest i zawsze do niej należy się zwracać po Prawdę Ostateczną i Świętą:

Zaskakuje delikatna koligacja między światem radykalnego katolicyzmu, a prelegentami konferencji. Aż się nie chce wierzyć, że oba środowiska, jakże odległe od siebie, łączy retoryka „oblężonej twierdzy”. Stąd być może obecność na wrocławskiej konferencji TV Trwam oraz broszury pochodzącej z biura prasowego Jasnej Góry. Jednak wypełniona niemal po brzegi sala wrocławskiego ”Firleja” potwierdza potrzebę mówienia o chemitrails, mimo że jego zwolennicy nie posiadają twardych dowodów naukowych potwierdzających takie przypuszczenia. Wydaje się również, że zabrakło ekspertów z innych dziedzin, chociażby lotników czy pracowników lotnisk, którzy by zabrali głos w tej sprawie.

Wakcynolodzy znowu załamują ręce nad głupotą Polaków

Polacy zużyli w tym sezonie 2 mln szczepionek przeciw grypie – podaje Zakład Badania Wirusów Grypy w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego. Rok temu było to 2,5 mln.

– To znaczący spadek, a przecież od lat Polacy należą do narodów, które najrzadziej sięgają po szczepionki przeciw grypie – mówi prof. Lidia Brydak, kierownik Zakładu. – Przy zestawieniu z zeszłoroczną histerią taka postawa jest zdumiewająca. Tegoroczna sezonowa szczepionka zawiera także wirus AH1N1v, czyli świńskiej grypy.

Jaka zeszłoroczna histeria wokół grypy??? Że niby kto robił tę histerię??? Kto histeryzował poza sprzedajnymi mendiami, które dostały „sponsoring” od Big Pharma i „ekspertami”, również przez tę mafię opłacanymi, którzy wieścili ostateczny koniec świata, jeśli się wszyscy natychmiast nie zaszczepimy? Kochana pani profesor, nasz mądry naród bardzo słusznie wypiął się na wszystkich uczonych wakcynologów, doradców „medycznych” i ekspertów od spraw „zdrowia”, dzięki czemu jako jedyny w świecie nie zafundował sobie narkolepsji i paru innych plag egipskich, które były w tej strzykawce. Wy w ogóle wstydu nie macie, jeśli po tym wielkim skandalu, ujawnionym przez Jane Burgermeister śmiecie nas oszukiwać w tak prostacki sposób, wciskając nam również w tym roku to trujące i nie dające się sprzedać gówno, które zalega magazyny.

Jeśli ktoś wątpi, że nasz naród jest mądry, niech czyta dalej:

W Polsce szczepi się 55 osób na każdy tysiąc mieszkańców. W USA: 470 na 1000.

– Wskaźniki są fatalne, ale czego można oczekiwać, skoro nawet pracownicy służby zdrowia, którzy zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia powinni się szczepić, robią to tylko sporadycznie – denerwuje się prof. Brydak.

Urzędnicy rozważali nawet, czy państwo nie powinno kupić szczepionek dla wszystkich pracowników służby zdrowia. Zrezygnowali, bo w ankietach Państwowej Inspekcji Sanitarnej tylko od 7 do 12 proc. pracowników deklarowało, że skorzystałoby ze szczepionki, gdyby była dostępna za darmo.

– Koszt utylizacji niezużytych szczepionek byłby tak wysoki, że przewyższałby korzyści z takiej akcji – twierdzi Jan Bondar, rzecznik głównego inspektora sanitarnego.

Koszt utylizacji niezużytych szczepionek byłby wyższy, niż koszt utraty zdrowia przez cały naród!!! Chcieli UTYLIZOWAĆ tę truciznę wstrzykując ją w nasze ciała!!! Wyszłoby im taniej niż spalić w piecu. Nie mieli litości nawet dla niemowląt, dzieci i kobiet w ciąży.

A szczepionki, nawet nie zakupione przez przychodnie, i tak trzeba będzie utylizować, bo przecież zostały przez Big Pharma wyprodukowane i gdzieś zalegają. Przecież mieli w planach zaszczepić całą ludzkość, choćby siłą i pod lufami, co się wydało, gdy z różnych urzędów wypłynęły tajne dokumenty!

Unia Polsko-Izraelska

Rzepa donosi, że mamy już prawie wspólny rząd z Izraelem:

W Jerozolimie rozpoczęły się wspólne obrady rządów Benjamina Netanjahu i Donalda Tuska

Aż 55 osób liczy oficjalna rządowa delegacja, na czele której Donald Tusk przybył do Izraela.

Cieszymy się wraz z Bartoszewskim:

– Polska to ewenement. Wszystkie liczące się siły polityczne w naszym kraju są życzliwe Izraelowi. Zarówno PO, jak i prawicowe PiS. Przecież świętej pamięci Lech Kaczyński był wielkim przyjacielem państwa żydowskiego – mówi Bartoszewski. – Proszę wskazać inny kraj w Europie, w którym w ostatnim 20-leciu trzech szefów dyplomacji, Meller, Rotfeld i Geremek, było żydowskiego pochodzenia, jeden ma honorowe obywatelstwo Izraela, a obecny ma żonę Żydówkę.

Nie wierzysz, że Polska i Izrael to jeden kraj? No to czytamy dalej:

Polska-Izrael. Wspólne posiedzenie rządów

Premier Donald Tusk oraz ministrowie: obrony, zdrowia, edukacji i spraw zagranicznych są w Izraelu. W Jerozolimie odbędzie się wspólne posiedzenie rządów.

Głównym tematem będą sprawy bezpieczeństwa oraz współpraca wojskowa. Ale będzie też mowa o współpracy gospodarczej, kulturalnej, edukacyjnej i zdrowotnej. (…)

Przed wylotem do Izraela minister Bogdan Klich mówił dziennikarzom, że regularnie spotyka się ze swoim odpowiednikiem Ehudem Barakiem.

Przypomnę więc jeszcze raz:

JA NA NICH NIE GŁOSOWAŁAM! TO NIE JEST MÓJ RZĄD, PREZYDENT ANI MOJA POLITYKA!

Jeśli masz jeszcze jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy Polska jest krajem suwerennym, to teraz już będziesz mieć pewność: za polską (o, przepraszam, KOSZERNĄ) żywność płacimy koszerny podatek 0,1% od ceny każdej sprzedanej sztuki. Nasi katoliccy rolnicy bardzo by się pewnie zdziwili, gdyby wiedzieli, że produkują koszerne jedzonko!

PODATEK KOSZERNY

Miłej lektury!

Dlaczego nie daję na wódkę i na Big Pharma

Mizia uraczył mnie kretyńskim (i wysoce szkodliwym) powiedzonkiem, że dla alkoholika wino jest chlebem. Odmówienie głodnemu chleba jest okrucieństwem, a nawet zabójstwem, więc nikt poza psychopatycznymi wyznawcami darwinizmu społecznego nie ośmieli się głośno powiedzieć, że nie da chleba głodnemu. Ale czy rzeczywiście alkohol może być chlebem dla pijaka? Z jego punktu widzenia – oczywiście. Uzależniony nie myśli logicznie, jego interesuje tylko jedno – nachlać się i paść bez czucia, choćby to miała być ostatnia chwila jego życia. Na tym właśnie polega uzależnienie.

Trzeźwi ludzie rozumują logicznie: dając pijakowi na wódę szkodzisz mu, a nawet przyczyniasz się do jego śmierci. Dla jego dobra nie powinieneś mu dawać na wódkę, lecz wysłać go na terapię, gdzie fachowcy udzielą mu właściwej pomocy. Zapewniam was, że niepijący alkoholicy to naprawdę fajni kolesie i że żal byłoby, gdyby nie było ich wśród nas, żywych.

Z pijakiem sprawa jest oczywista, przynajmniej dla ludzi uczciwie podchodzących do tematu.

Ale dlaczego nie daję na Big Pharma?

Przecież Big Pharma produkuje leki ratujące zdrowie i życie ludzkie! Jeśli więc zwraca się do mnie zrozpaczony rodzic, błagając o pomoc, bo „rak zagląda w oczy” jego maleńkiemu dziecku lub pilnie potrzebny jest lek pomocny w chorobie genetycznej, prowadzącej z czasem do degeneracji i śmierci, a ja odmawiam, to przecież jestem suką, faszystką i potworem najgorszym!

Wobec takiego szantażu moralnego zdecydowana większość, nawet niezależnie myślących ludzi kapituluje, bo nie chce narazić się na ciężkie oskarżenia i obsmarowanie najgorszymi nieczystościami w całym Internecie.

Kochani! Nie ze mną te numery!

Gdybym się bała oszczerców i psychopatów, już dawno zwinęłabym ten blog i zajęła się uprawą róż w ogródku, bo róże przynajmniej pięknie pachną, w przeciwieństwie do g..wien, którymi od niektórych agentów medycznej hasbary obrywam na co dzień.

Nie będę zasilać Big Pharma ani finansowo, ani moralnie.

O ile jałmużna na wódę zabiłaby tylko jednego pijaka, o tyle jałmużna dla Big Pharma zabija miliony i robi to skuteczniej niż Auschwitz. Bo Big Pharma ma swój plan pięcioletni osiągania zysków za wszelką cenę, nawet kosztem śmierci pacjentów i musi go wykonać bez sentymentów.

Dla nikogo, kto choć trochę interesuje się problemami zdrowia i rzekomej „służby” rzekomego „zdrowia” nie jest tajemnicą, że firmy farmaceutyczne są najczęściej pozywanymi do sądu firmami i muszą wypłacać najwyższe w skali świata odszkodowania za swoją morderczą działalność.

Szkoda, że nikt nie wyciąga z tego logicznych wniosków dla siebie!

Onkologia nie leczy! Onkologia zabija! To samo powiem o alopatii. Jeśli nie wierzycie, zapoznajcie się ze statystykami (pamiętajcie jednak, że istnieje coś takiego jak „kreatywna statystyka” – można jakiegoś przypadku śmierci nie zaliczyć do listy zmarłych na raka lub kogoś, kto wyzdrowiał z całkiem innego powodu zaliczyć do wyleczonych).

Jeśli chodzi o choroby genetyczne, to Big Pharmie nie opłaca się kiwnąć nawet palcem w bucie. Nie opłaca się, bo są to choroby tak rzadkie, że na daną chorobę choruje może kilkaset, a może tysiąc ludzi na całym świecie. Dla tej garstki nieszczęśników nie opłaca się uruchomić badań ani linii produkcyjnej.

Jak są olewani ciepłym moczem pacjenci cierpiący na choroby genetyczne opowiada film „Olej Lorenza”. Wielki Urzędnik Wielkiej Amerykańskiej Służby Zdrowia powiedział zrozpaczonym rodzicom, że więcej dzieci śmiertelnie dławi się frytką, niż choruje na tę chorobę, dlatego niech się pocałują tam, gdzie słońce nie dochodzi, bo oni, Wielcy i Ważni Urzędnicy i Uczeni Farmaceuci nawet nie będą z nimi rozmawiać.

Nie wierzę, że istnieje jakikolwiek lek na jakąkolwiek chorobę genetyczną. Nie opłacałoby się go wynaleźć. Nie opłacałoby się go wyprodukować. Rodzicom rzuca się niczym ochłap psu jakiś ersatz na otarcie łez, nie dość, że nieskuteczny, to jeszcze niewyobrażalnie drogi (35,5 tysiąca zł za fiolkę wystarczającą na 21 dni – skandal). Ja do tego ręki nie przyłożę. Jeśli rodzice chcą leku, to niech go sami wynajdą, tak, jak zrobili to rodzice Lorenza, Michaela i Augusto Odone, bo ci, do których obowiązków to należy na pewno tego nie zrobią.

Produkcja tzw. „leków”, „szczepionek” i innego oszukaństwa, które nie leczy, lecz szkodzi to najbardziej dochodowy na tej Ziemi biznes. To kura znosząca złote jaja. Przynosi zyski większe, niż narkotyki, prostytucja i alkohol. Każdy, kto próbuje tej kurze uciąć łeb jest traktowany jak przestępca i wróg publiczny numer 1. Lub jako niebezpieczny wariat, co zdarzyło się Josephowi Mosche, obecnie leczonemu z szaleństwa sprzeciwiania się firmie Baxter, produkującej szczepionki na świńską grypę.

Medyczna hasbara też daje okazję zarobić parę groszy, praktycznie za nic, dlatego w sieci jest takie mnóstwo trolli, udających na forach dyskusyjnych i w komentarzach blogów zwykłych, bezinteresownych internautów, szczerze „zatroskanych” o stan Twojego zdrowia i zachęcających Cię do badań, szczepień i „leczenia”, które „uratuje ci życie” oraz zwalczających wszystkich, którzy na własnej skórze przekonali się, jak groźna może być nieświadomość dotycząca szczepień i skutków ubocznych leków.

Kilka dowodów?

Proszę bardzo.

Pogooglajcie sobie sami, a ja opiszę jedną z „największych gwiazd” wszechczasów w rankingu leków-zabójców, czyli Thalidomid (Chemie Grünenthal, RFN). Na rynku europejskim pojawił się w 1957 roku, był dostępny w co najmniej 46 krajach, wzbudzał powszechny zachwyt i był reklamowany jako „cudowny lek” zapewniający „bezpieczny, głęboki sen” oraz wspaniały lek łagodzący poranne nudności na początku ciąży. Był rzekomo tak bezpieczny, że wydawano go bez recepty. Zanim został wycofany z obrotu w grudniu 1961 r. (a według innych źródeł w 1962 r.) spowodował poważne wady wrodzone u ponad 10 tys. noworodków w Niemczech, Wlk. Brytanii i Holandii. Około 40% dzieci ze spowodowanymi przez niego wadami zmarło przed ukończeniem pierwszego roku życia. Ci, którzy przeżyli, musieli żyć bez rąk, nóg i niekiedy również bez oczu.

Najciekawsze jest to zdanie, które znalazłam w Gazecie: „Na początku próbowano go przepisywać na padaczkę i alergię, ale okazał się nieskuteczny. Miał jednak wyraźne działanie uspokajające – to była wspaniała wiadomość dla producentów”.

Czy ja dobrze rozumiem? Wyprodukowano jakiś związek chemiczny, który trzeba było rzucić na rynek, żeby zarobić kupę kasy (wyrobić plan pięcioletni?) – więc nie ważne na co to działa, więc próbowano go zapisywać na cokolwiek. Nie przeszedł jako lek na padaczkę i alergię, bo po prostu nie działał, więc pogłówkowano i eureka! Wymyślono działanie uspokajające. A że badania na szczurach wykazały, że powoduje wady wrodzone płodów? A co to kogo obchodzi! Wystarczyło ten fakt zataić. Wszak kasa jest zawsze ważniejsza, niż nędzne zdrowie i życie gojowskich szczurów.

I jeszcze jedna, bardzo pouczająca historia: AVASTIN!

Avastin pojawił się na rynku, okrzyknięty „nową nadzieją” dla chorych na raka. Na forum dla pacjentów sielskie obrazki: czterolistna koniczynka, na winietce modlitwa JPII i hasło „z nadzieją na lepsze jutro”, „dyskutantki” (hasbary?) z avatarami, na których są piękne kwiatki i motylki, tworzą atmosferę bezpieczeństwa i harmonii i radośnie świergolą, że oto cena leku spadła do „zaledwie” 1,5 tysiąca złotych.

Strona poświęcona lekowi tak oto (wciąż! mimo wycofania leku!)  zachęca do jego nabywania:

Avastin, przełomowa terapia przeciwnowotworowa, jest dostępna w Europie dla pacjentów z zaawansowanym rakiem jelita grubego. Ta wyjątkowa terapia przeciwnowotworowa polega na odcięciu dopływu krwi do guza. W Europie chorzy z zaawansowanym rakiem jelita grubego mogą już korzystać z nowego i unikalnego, przedłużającego życie leku Avastin (bewacizumab, rhuMAb-VEGF). Avastin, zarejestrowany ostatnio przez Komisję Europejską, jest dostępny w niektórych krajach członkowskich Unii Europejskiej a w pozostałych zostanie wprowadzony w nadchodzących miesiącach. Avastin podawany razem z chemioterapią ma udowodnione właściwości przedłużania spodziewanej długości życia pacjentów o średnio 30%, w porównaniu z samą chemioterapią.

I dalej w tym tonie + peany na cześć firm farmaceutycznych, liderów na rynku leków onkologicznych, będących jedynym i prawdziwym zbawieniem dla chorych…

JA CHYBA ŚNIĘ!!!…

Ale cóż to… chyba coś się zmieniło?

Bewacyzumab (Avastin), lek na raka piersi, sprzyja niewydolności serca, powoduje też nadciśnienie tętnicze i zakrzepy krwi;

Lek na raka, stosowany w leczeniu chorób oczu, powodujący choroby oczu: Avastin stosowany, niezgodnie z zatwierdzonymi wskazaniami, w leczeniu wysiękowej postaci zwyrodnienia plamki żółtej, może powodować ciężkie zapalenia gałki ocznej.

Ale to jeszcze nic, bo jego „prawidłowe” stosowanie jest równie „bezpieczne”:

FDA usunęła Avastin z arsenału leków stosowanych w leczeniu raka piersi z przerzutami. Decyzja ta nie obejmuje jeszcze pacjentów z rakiem mózgu, nerek, jelita i płuc. Uzasadnienie: bezpieczeństwo stosowania (czyli stopień ryzyka oraz ilość powikłań) nie jest warte kosztów stosowania tego leku. Miesięczne koszty stosowania preparatu Avastin to 8000$ na miesiąc.

Avastin nie spowalnia wzrostu guza, natomiast uszkadza pacjentów doprowadzając do poważnych powikłań.

AVASTIN przynosi więcej szkody niż pożytku – powszechne powikłania to wysokie ciśnienie tętnicze, uszkodzenie mięśnia serca (czyli kardiomiopatia), zawały serca, perforacje organów wewnętrznych, krwotoki wewnętrzne, a nawet obrzęk mózgu;

Producent Paclitaxel – Bristol Myers Squibb w samym 2000 r b.m.s. zarobił na tym leku 1.592 biliona $ (!!!!!!!!!!) licząc sobie za 1 miligram leku 6,09 $, podczas gdy lek generyczny kosztował 0,07 $ za 1 mg !!!

Podobnie wygląda sprawa z „lekiem” Tamoxifen, który zwiększa ryzyko rozwoju wtórnego nowotworu u kobiet przyjmujących go z powodu raka piersi!

Długoterminowe stosowanie popularnego leku tamoxifen w leczeniu raka piersi może zwiększyć ryzyko rozwoju drugiego śmiertelnego nowotworu.

A teraz propozycje do listy przebojów najbardziej szkodliwych leków (???) ostatnich lat i najbardziej przestępczych firm farmaceutycznych:

  • Mediator, wyjątkowo niebezpieczny lek na cukrzycę, był sprzedawany we Francji od 1976 do 2009 roku mimo alarmów lekarzy, że jest groźny dla zdrowia. Dziś wiadomo, że przyczynił się do śmierci około 2 tys. osób;
  • Vioxx (Merck Sharp & Dohme) stosowany w leczeniu bólu w przebiegu chorób reumatycznych. Stosowanie Vioxxu dłużej niż 18 miesięcy zwiększa ryzyko chorób sercowych, zawału i udaru mózgu. „Doszliśmy do wniosku, że dobrowolne wycofanie preparatu jest najbardziej odpowiedzialnym sposobem postępowania”. Widocznie wycofanie wygeneruje mniejsze straty, niż ewentualne procesy sądowe. Ale procesy i tak są, również w Polsce, a stawki odszkodowań są rekordowe.
  • Seroquel (AstraZeneca) lek na schizofrenię, który zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy i innych chorób. Przeciwko producentowi skierowano 26,1 tys. pozwów sądowych. Średnia wysokość pojedynczego odszkodowania wypłaconego przez koncern sięgnęła 11,3 tys. dol.
  • Baycol (Bayer AG) wycofał ze sprzedaży lek antycholesterolowy. Akcje niemieckiego potentata farmaceutycznego straciły z tego powodu aż 17,2 proc. swej wartości; Amerykański prawnik Kenneth Moll powiedział analitykom HSBC, że spodziewa się 7,5-15 tys. spraw sądowych w USA przeciwko Bayerowi, związanych z wycofaniem przez niego w kwietniu ubiegłego roku leku antycholesterolowego Baycol. Jego stosowanie mogło według prasy doprowadzić do zgonów ok. 100 osób. Bayer informował w styczniu o zawarciu porozumień dotyczących 400 spraw. Według analityków HSBC, całkowity koszt wynikający z konieczności wypłaty odszkodowań, sięgnie 1,6 mld USD. Inna ciekawostka związana z tą firmą: „Niemiecki koncern farmaceutyczny Bayer zapłaci 257,2 mln dol. odszkodowania władzom stanu Massachusetts za zawyżanie cen swoich leków dostępnych w ramach programu pomocy zdrowotnej najuboższym Medicaid”;
  • Meridiagroźny (!!!) lek wycofany z aptek: Apteki wycofują się ze sprzedaży meridii, leku na odchudzanie, który może być niebezpieczny dla zdrowia i życia. Resort zdrowia i producent leku zdecydowali o tym dopiero po interwencji „Super Expressu”. Niestety, wciąż reklamuje się i sprzedaje zamienniki meridii, równie niebezpieczne jak ona!
  • Super popularna do niedawna Pyralgina, obecna w każdej niemal apteczce może niszczyć szpik kostny. Pozbawia organizm białych krwinek, odpowiedzialnych za odporność. Poza tym powoduje bardzo groźne ataki alergii (nawet śmiertelne!) W większości krajów świata wycofana lub sprzedawana na receptę, u nas w sprzedaży odręcznej. Dlaczego? Ponieważ jej producent jest przyjacielem Leszka Millera.
  • „Lek” na schizofrenię powodujący urojenia – cytat z forum: „Biore od 3 tygodni świństwo o nazwie serdolect. Do tej pory brałem sulpiryd i fluanxol. Nie było dobrze ale też nie było aż tak źle jak teraz. Mam na serdolecu bardzo silne urojenia (przedtem ich nie było), utraty świadomości i nie mam w ogóle na tym leku libido”.
  • W kwietniu 2010 r. firma Johnson & Johnson – jeden z największych na świecie koncernów z branży farmaceutycznej i kosmetycznej – wypuściła na rynek 135 mln sztuk szkodliwych leków i farmaceutyków dla dzieci. Wkrótce potem okazało się, że lekarstwa zanieczyszczone są bakteriami, a w opakowaniach znajdują się metalowe części. (…)Problemy z przestrzeganiem prawa firma Johnson & Johnson miała już w 2002 r. Wówczas Amerykańska Federalna Komisja Leków i Żywności (FDA) badała, czy Johnson & Johnson nie fałszowała danych na temat jednego ze swoich najlepiej sprzedających się leków. Chodziło o lek na anemię Eprex, którego roczna sprzedaż sięgała 1,3 mld dol. i stanowiła aż 4 proc. obrotów firmy. W 2004 r. koncern farmaceutyczny musiał natomiast zapłacić ok. 4 mln zł kary – urząd antymonopolowy zarzucił mu nielegalną zmowę rynkową dotyczącą drogiego leku zawierającego erytropoetynę.
  • Vigantol – witaminka dla niemowląt skażona i wycofana z rynku;
  • Jacutin (Jakutin) neurotoksyczny pestycyd na świerzb i wszawicę

Garść informacji ze strony doktora Hałata:

Te specyfiki mogą szkodzić:

Pyrahexal, przeciwbólowy, przeciwgorączkowy, zawiera metamizol, może uszkadzać szpik kostny, wątrobę, nerki, powodować wstrząs
Gardan P , przeciwbólowy, jw.
Metindol, przeciwgorączkowy, przeciwbólowy, przeciw obrzękom, może wywoływać zaburzenia psychiczne – lęk, bezsenność, krwawienia z nosa i pochwy, zaburzenia rytmu serca, krwawienia z błony śluzowej jelit, żółtaczkę, zaburzenia w funkcji nerek
Voltaren, leczenie bólu i opuchnięć w chorobach reumatycznych, może powodować zaburzenia wzroku, krwawienia z dróg trawiennych, zaburzenia w czynnościach wątroby, żółtaczkę, zapalenie i martwicę nerek
Majamil, jw.
Diclofenac, jw.
Viagra, przeciw impotencji, może wywoływać zawały serca, zaburzenia widzenia
Butapirazol, przeciwzapalny, przeciwbólowy może powodować krwawienia z błony śluzowej żołądka, anemię aplastyczną (niedobór wszelkich ciałek krwi), zapalenie nerek, trzustki, zaburzenia w czynności tarczycy
Pyramidon, przeciwbólowy, przeciwskurczowy, przeciwgorączkowy może uszkadzać szpik kostny, powodować martwicę brodawek nerkowych

Te zostały wycofane:

Tabletki z krzyżykiem, przeciwbólowe, zawierały fenacetynę, powodowały zatrucia, niewydolność nerek, uszkodzenia szpiku
Vioxx, przeciwbólowy, przeciwzapalny wywoływał zawały serca
Lipobay, przeciwcholesterolowy, degenerował mięśnie, zmarło ok. 100 pacjentów
Manoplax, przeciw zawałom serca, powodował zgony
Clioquino, przeciw padaczce, wzmagał napady padaczkowe u pacjentów cierpiących na tę chorobę.
Thalidomid, środek uspokajający, przepisywany kobietom w ciąży, spowodował, że ponad 10 tysięcy noworodków urodziło się bez rąk lub nóg
Roxiam, leczenie schizofrenii, wywoływał ciężką chorobę krwi – anemię aplastyczną

———————–

O, ja pierniczę, dziękuję za takie leczenie!!! Niech się tym „leczą” bezmózgie barany, ja idę do homeopaty.

I na zakończenie: przyznaję bez bicia, że mam więcej szczęścia niż rozumu. Jako młoda panna i mężatka, z racjonalistycznie do czysta wypranym mózgiem, bezkrytycznie wierzyłam w służbę zdrowia, w leki i szczepienia. Zaszczepiłam swoje dzieci bez szemrania na wszystko, na co kazali. Wierzyłam, że jeśli dzieciak wyje całymi dniami i nocami, nie dając spać nie tylko nam, ale sąsiadom na całej ulicy, to widocznie dlatego, że ma kolkę (leki nie pomagały ani trochę!) lub że wyrzynają mu się ząbki. Do pustego łba mi nie wpadło, że medycyna niszczy zdrowie moich dzieci! Gdyby zachorowały na raka, jak ostatnia idiotka poddałabym je zalecanemu leczeniu, bo przecież ja się na tym nie znam, to lekarze są powołani do tego, żeby leczyć. Na szczęście nic takiego się nie stało.

Na swoje usprawiedliwienie powiem tylko tyle, że „za moich czasów” nie było tego tak zwanego przez psychopatycznych „racjonalistów” „bezwartościowego śmietnika” jakim jest Internet, więc nie miałam tak łatwego dostępu do informacji, jaki mam (i każdy może mieć!) dziś.

Kochana/y, jeśli dziś, mając przez nikogo nie limitowaną możliwość korzystania z wiedzy zawartej w Internecie nie robisz tego, wierząc, że „w internetsach to jest samo gówno”, to jesteś skończonym, kompletnym idiotą i nie zasługujesz na nic innego, jak „leczenie” przez „służbę” „zdrowia” – na śmierć. Panie, świeć nad twoją duszą! Widocznie Darwin miał rację, że głupcy skazani są na wyginięcie. I dlatego pośmiertnie przyznam ci Nagrodę Darwina.