Astrologia uniwersytecka

Uniwersyteckie biadania naukawe nad znakami zodiaku

(Ten tekst został opublikowany na nieistniejącym już blogu 2007-07-23 13:26:36)

Wiadomość wielkiej wagi z naukawej strony kopalnia wiedzy:

Dr David Voas z Uniwersytetu w Manchesterze przeprowadził zakrojone na szeroką skalę badania przyciągania między znakami zodiaku. Wziął pod uwagę datę urodzenia 20 mln żon i mężów (!!!) z Walii oraz Anglii i odkrył, że nie wpływa ona na szanse na zamążpójście/ożenek oraz trwałość związku. Dlatego też korzystanie z pomocy horoskopów przy poszukiwaniu idealnego partnera to, niestety, strata czasu.

I kto za to wszystko zapłacił?! Pewnie Unia Europejska… Stać ją na to, w końcu rozdaje nie swoje, lecz nasze pieniądze.

Sądzi się powszechnie, że ludzie z wyższym wykształceniem, a zwłaszcza z literkami „dr” przed nazwiskiem to osoby mądre i światłe. Kiedyś też w to wierzyłam, ale wielokrotnie się rozczarowałam. No bo jak można szanować „dra”, nawet z renomowanego uniwersytetu, skoro on sam siebie nie szanuje i wystawia na pośmiewisko?

Na Uniwersytecie w Manchesterze zatrudniają chyba zbyt liczną kadrę naukową, która najwyraźniej nie ma zupełnie nic do roboty.

Zamiast się dokształcać i podnosić swój poziom intelektualny na jeszcze (?!) wyższy poziom panowie doktorzy czytują pisma dla blondynek oraz innych bezmózgowców i przeprowadzają szeroko zakrojone biadania naukawe nad głęboką wiedzą, którą te tabloidy z takim poświęceniem i zaangażowaniem szerzą w społeczeństwie.

Nie raz wyśmiewałam tych czcigodnych „uczonych” na swojej stronie, umieszczając na samym jej początku takie oto stwierdzenie:

„HOROSKOPY DLA KAŻDEGO ZNAKU ZODIAKU ZNANE Z KOLOROWYCH CZASOPISM TO NIE ASTROLOGIA!!!

Ta głupawa zabawa dla przysłowiowych blondynek nie ma zupełnie nic wspólnego z astrologią!

Jeśli jesteś przekonany, że jesteś racjonalistą i człowiekiem rozumu, a jednocześnie z całą naukową powagą polemizujesz z tymi głupstwami wierząc, że zwalczasz swoim światłym pisaniem astrologiczny przesąd, dajesz tym samym dowód na to, że o astrologii nie masz zielonego pojęcia. Krytykujesz zajadle coś, czego w ogóle nie znasz. Jeśli nie wiesz na czym polega Twój błąd, to zapraszam Cię do lektury mojej strony, gdzie wszystko jest dokładnie wyjaśnione”.

Skoro uniwersytety (czyli w rzeczywistości rządy) wyrzucają pieniądze w błoto na zupełnie nieprzemyślane i nieprawidłowo zaplanowane badania nad czymś, co w najlepszym razie jest fikcją literacką (a raczej wyssaną z palca bzdurą), to nic dziwnego, że nie ma kto zająć się dramatycznymi problemami nękającymi naszą planetę. W ten sposób nigdy nie uporamy się z głodem, chorobami i wojnami.

Nie znającym astrologii ani poglądów, które wyłuszczam na swojej stronie wyjaśniam, że wróżenie z owych „znaków zodiaku” jest totalną bzdurą, wymyśloną w celach czysto komercyjnych przez wydawców gazetek dla inteligentnych inaczej. Nie ma to nic wspólnego z profesjonalną astrologią i zwykle nie robią tego astrolodzy, lecz dziennikarze, u których można zamówić dowolny tekst, na dowolny temat, byle tylko za niego zapłacili. To, że jesteś „Baranem” oznacza, że w tym znaku przebywało Słońce w dniu twoich narodzin. A gdzie cała reszta? Gdzie ocena żywiołów, hemisfer i kwadrantów? Gdzie ascendent, MC, Księżyc i pozostałe planety, jakie aspekty je łączą, jakie są dominanty i co z tego wynika?

Tego dowiesz się od profesjonalisty. W kolorowej prasie o tym nie mają pojęcia. Jak widać doktory też nie mają.

Horoskop

Czy pan doktor umie zinterpretować horoskop? Z całą pewnością tego nie potrafi! Udowodnił, że nie tylko nigdy w życiu nie widział na oczy mandali horoskopu, ale że w ogóle nie ma najmniejszego nawet pojęcia o tym, czym naprawdę jest astrologia, horoskop i sztuka jego interpretacji.

Ktoś, kto gazetki dla najmniej rozgarniętych i najsłabiej wykształconych kobiet świata bierze za rzetelne źródło informacji o tak starej, zasłużonej i wymagającej długich studiów dziedzinie wiedzy jest po prostu niepoważny.

Z powodu swojej nierzetelności naukowej, publikując te „rewelacje” skutecznie się ośmieszył. Ale jego koledzy tego nie zauważyli, bo są tak samo świadomi prawdy jak on.

Dalej doktorek ubolewa:

Nie mam złudzeń, że moje analizy coś zmienią — mówi. Popularność astrologii utrzymuje się pomimo setek badań podważających jej metody i stwierdzenia — dodał Voas.

Takie „badania” nic nie zmienią, bo nie są to żadne badania, lecz  wyłącznie produkowanie pseudonaukowych śmieci.

Astrolodzy nie biorą pieniędzy z państwowej kasy za fikcyjne biadania naukawe i nie oszukują swoich klientów. Gdyby to robili, to dawno by ich stracili. Prawa rynku są bezwzględne!

Tu jest bardzo interesująca dyskusja o astrologii i etyce astrologa. Polecam tym, którzy chcą się dowiedzieć, o co w tej astrologii tak naprawdę chodzi (ja występuję tam jako queenmaya).

Przeczytaj również te teksty:
Młoty na astrologię (szybki przewodnik, specjalnie dla „racjonalistów”)
Doktor fizyki Will Keepin o astrologii
Nobliści o astrologii
Richard Dawkins i James Randi o astrologii
Hy Ruchlis, guru racjonalistów o astrologii
Badania statystyczne w astrologii
Dowody naukowe potwierdzające założenia astrologii
C. G. Jung (1875 -1961) o astrologii i nie tylko
Horoskop dla twojego znaku

6 myśli nt. „Astrologia uniwersytecka

  1. W materiale filmowym jest wzmianka o astrologi. Co ciekawe astrologia jest dosyc powszechnie wykorzystywana w Tybecie nie tylko w medycynie naturalnej ale takze w poszukiwaniu inkarnowanych lamow.

  2. Ponieważ interesuję się bardzo astrologią chciałbym zadać Ci jedno pytanie. Skąd astrolodzy wiedzą które ciała niebieskie mają brać pod uwagę w swojej pracy? Niektórzy używają planety klasyczne, które były znane w czasach antycznych, niektórzy używają później odkryte planety jak Pluton, neptun i Uran. Które ciała niebieskie są ważne i dlaczego?

  3. Wszystkie są ważne. Dlaczego? Dlatego, że od czasów starożytnych świadomość i wiedza ludzkości stale ewoluowała i wznosiła się na coraz wyższy poziom. Odkrywanie planet transsaturnicznych było symbolem przemian zachodzących w tej świadomości i w strukturze społecznej. Przykład: odkrycie Urana zbiegło się w czasie z przemianami, które zburzyły całą tradycyjną strukturę społeczną. Dawniej społeczeństwo miało dość sztywną strukturę „kastową”, w której każdy miał wyznaczone w swoje miejsce. Arystokracja i plebs nie mieszały się ze sobą. Jeśli ktoś urodził się w rodzinie profesorskiej, to zwykle robił karierę profesorską, a syn dozorcy zostawał dozorcą. Mężczyźni mieli swoje miejsce, a kobiety swoje. I nagle nastąpiła prawdziwa rewolucja społeczna: synowie dozorców mogli iść na studia, zezwolono na to również kobietom, uważanym do tej pory za bezmózgie inkubatory biologiczne i wszystko to, co kiedyś było nie do pomyślenia nagle stało się powszechne i normalne. Każda z odkrywanych sukcesywnie planet wpasowywała się w określone przemiany, zachodzące w świecie. Więcej piszę o tym na moim blogu astrologicznym http://astrofaq.blogspot.com/

  4. Wykład księdza o okultyzmie i nauce. Jeśli sądzicie, że w tonie potępienia dla tego „satanizmu”, to jesteście w błędzie.

    Kiedyś nauka i tzw. „okultyzm” były jednym. Astrologia i astronomia były tym samym i każdy sławny astronom był też astrologiem. Nie można było leczyć ludzi bez znajomości zasad astrologii. „Okultyzmem” zajmowali się święci Kościoła Katolickiego, a Hermes Trismegistos, twórca filozofii hermetycznej, był jednym z nich!

    Kiedyś to była nauka i była wykładana w uczelniach. Była też akceptowana przez Kościół. Potem nagle to się zmieniło i dziś palą za to na stosie (szyderstwa).

    Co jest prawdą a co nieprawdą? Co jest nauką a co pseudonauką?

    Jest to rzecz wyłącznie umowna. Dziś jest tak, jutro będzie inaczej. Dziś wierzymy w obecnie MODNE i przyjęte jako słuszne teorie, ale jutro zostaną one obalone i wyśmiane. Nasze prawnuki będą się śmiać z naszej dzisiejszej nauki tak samo, jak my śmiejemy się z tamtej.

    Dlatego wszystkim obserwującym mnie pseudo-racjonalistom, czyli wiernym WYZNAWCOM dzisiejszych bzdurnych teorii zwanych nauką oraz fanatycznym fundamentalistom chrześcijańskim wierzącym, że okultyzm = satanizm radzę nabrać dużo dystansu do swoich WIERZEŃ. Jutro będą one nieaktualne. Ale być może wrócimy do tamtych, dawnych teorii, ponieważ okaże się, że wcale nie były głupie. Saturn naprawdę „powoduje zimno”. Fakty nie pasują do teorii, więc nauka wyrzuca do śmieci fakty, zamiast zmienić teorię, co byłoby znacznie mądrzejsze.

    Okultyzm a nauka przed Oświeceniem, Zbigniew Liana (ksiądz), wykład w Copernicus Center

  5. A czy możecie polecić jakieś skuteczne techniki pracy z podświadomością?
    Bruno Groning jest dla mnie nieefektywny.
    Astromaria skorzystałaś już z usługi Wandy Wegener? Jesteś zadowolona?

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s