Lekarstwo na raka jest znane, lecz nie jest dostępne, ponieważ nie może być opatentowane

Tytuł tej notki jest skróconym cytatem z wykładu pt. „Nauka i polityka raka”. Całość brzmi tak:

Lekarstwo kontrolujące raka jest znane i pochodzi z natury, lecz nie jest szeroko dostępne dla społeczeństwa, ponieważ nie może być opatentowane, z czego wynika, że nie jest komercyjnie atrakcyjne dla przemysłu farmaceutycznego.

Jak zwykle podaję link do części I, resztę proszę znaleźć na YouTube. Jeśli filmy znikną, co na YT zdarza się bardzo często, wpisz tytuł do wyszukiwarki na YT i znajdź je sam/a.

Nauka i polityka raka:

Tak, kochani. Nie wierzcie „racjonalistom”, gdy na swych „antybzdurowych” blogach piszą, że medycyna naturalna jest szkodliwym zabobonem i że zabija.

Medycyna naturalna rzeczywiście jest szkodliwa, ale wyłącznie dla koncernów farmaceutycznych i rzeczywiście zabija, ale nie pacjentów, lecz dochody, jakie te koncerny uzyskują z owych rzekomych chorób i ich równie rzekomego leczenia.

Na tym blogu pisałam nie raz, że to, co medycyna nazywa „chorobą” lub „rakiem” jest w rzeczywistości symptomem, a to, co nazywa „leczeniem” jest wyłącznie likwidowaniem symptomów. Choroba nie zostaje wyleczona, usuwa się tylko jej objawy. Nic więc dziwnego, że wkrótce lekarze stwierdzają „przerzuty”. I zabawa z truciem raka wraz z pacjentem zaczyna się od nowa, co kosztuje nas wszystkich niewyobrażalne wprost pieniądze (płacimy za to wszyscy, nawet ci, którzy przez całe życie, od urodzenia do śmierci pozostają w 100% zdrowi, z naszych coraz wyższych podatków) i co gorsze najczęściej kończy się to śmiercią raka wraz z jego żywicielem, czyli pacjentem.

Z powodu pazerności koncernów farmaceutycznych stopniowo delegalizuje się witaminy i suplementy jako szkodliwe toksyny, wprowadza się pod groźbą więzienia zakaz informowania o witaminach i medycynie naturalnej, a studentów medycyny nie uczy się niczego o dietetyce ani o znaczeniu witamin i mikroelementów w zapobieganiu chorobom. Robi się to wszystko, ponieważ ani witamin, ani ziół opatentować nie wolno, a to oznacza, że nie da się na nich zarobić tyle, co na chemicznych lekach. A leki, nie dość, że wszystkie bez wyjątku mają skutki uboczne, nierzadko śmiertelne, to jeszcze celowo są nieskuteczne, co zmusza pacjentów do nieprzerwanego zażywania ich aż do śmierci.

Kto nie wierzy, niech obejrzy film i posłucha załączonej audycji, a może zrozumie, że można w ogóle nie chorować i nigdy nie odwiedzać lekarza. Zdrowie jest bajecznie tanie, w przeciwieństwie do choroby, która ludzi rujnuje pod każdym względem: zdrowotnym i finansowym.

Świat bez raka:

Jak się nie leczyć i nie chorować:

Pisałam o tym również tutaj:

Brak świadomości zabija

Jeszcze o przyczynach raka

Każda wiara wymaga świętych męczenników

Cukier krzepi? Słodziki lepiej! A Codex Alimentarius najlepiej.

Ian Crane o Codex Alimentarius

ZANIM NAPISZESZ KOMENTARZ PRZECZYTAJ DYSKUSJĘ POD NOTKĄ, BO BYĆ MOŻE ZNAJDZIESZ TAM WYJAŚNIENIE TWOICH WĄTPLIWOŚCI.

240 myśli nt. „Lekarstwo na raka jest znane, lecz nie jest dostępne, ponieważ nie może być opatentowane

  1. rak pojawił się w chwili, gdy ludziom odebrano WITAMINY! gdy żywność stała się przetwarzana do tego stopnia, iż niczego odżywczego w sobie nie zawiera.

    Można więc nie chorować na raka, zgadza się i prawda jest również to, że raka można zupełnie zlikwidować ;)

    spójrzcie proszę na to! polecam wszystkim – chorym i zdrowym. I pamiętajcie – wróćcie do pierwotnego sposobu odżywiania i życia – czyli WIĘCEJ NATURY, mniej sztuczności, a wszystko wróci do normy. Polecam zasiewać nawet w donicach w domu różne zioła i warzywa – to gwarancja, że nie będą przesycone chemią.

    A oto lekarstwo na raka

  2. a to ja wiem, że znikają, a nie masz zamienników na vimeo? albo przerzucać na vimeo z jewtuba

  3. Nie wiem, co się tam na vimeo porobiło, ale ostatnio nie udało mi się zaaploadować żadnego filmu. Muszę podumać nad tą zagadką.

  4. …nie moge ,-chwilowo, mam nadzieje, – obejrzec filmow, ale zgadzam sie ztym co piszesz – choroba zwana rakiem i wiele innych chorob to BIZNES FARMACEUTYCZNY– Czy myslicie, ze istnieje jeszcze szansa powrotu do Natury? Ona jeszcze sie nam opiera…ale czy dlugo…?…

  5. Ja myślę, że Natura jest silniejsza i nie da się zniszczyć. Prędzej ludzkość sama się zniszczy. Jeśli ludzie się nie przebudzą i nie powiedzą dość, zostanie sama Natura, bez ludzi. Ale wierzę, że jednak do tego nie dojdzie. Już teraz widać masowy powrót do Natury, a to dopiero początek tej fali.

  6. NAJWIĘKSZYM RAKIEM DLA SPOŁECZEŃSTWA SĄ KONCERNY FARMAKOLOGICZNE!!!

  7. zgadzam sie z kazdym slowem
    moze przywolam tu nieadekwatny przyklad w porownaniu z rakiem ale od wielu lat leczlam u lekarzy dermatowlogow i ginekologow tradzik
    odkad zmienilam diete i rzucilam leki moja cera wyglada idealnie
    przestalam wierzyc w lekarzy ( nie mowie o wszystkich ) ale wiekszosc nigdy nie wspomni o diecie ktora jest przeciez tak oczywista!
    jestesmy tak zmanipulowani przez farmaceutow ze to sie w glowie nei miesci..

  8. Dokładnie! Lekarze nie znają przyczyny żadnej choroby i otwarcie o tym piszą i mówią. Nie potrafią też niczego wyleczyć i też o tym mówią. Nie obiecują wyleczenia, lecz jedynie złagodzenie objawów i w tym przynajmniej są uczciwi. Gdyby jednak naprawdę chcieli być uczciwi, to powiedzieliby, że oni wprawdzie nic nie umieją, ale za to ci, których nazywają pogardliwie szarlatanami są naprawdę skuteczni, więc niech pacjenci idą do nich po pomoc.

  9. Zdiagnozowano u mnie raka. Po szoku wpadłam w system leczenia. Odrzuciłam „ofertę” amputacji i wybrałam chemioterapię. W jjej trakcie wiele z mężem czytaliśmy i otwieraliśmy oczy na to, co to jest rak i czym jest jego leczenie. Odrzuciłam konwencjonalne leczenie i wiecie co? Jestem zdrowa. Robię badania i słyszę, że jestem zdrowa. A kiedy mówię, że nie chcę żadnej hormonoterapii ani radioterapii ani amputacji to mam wrażenie, że jakby mogli to by mnie zamknęli.
    A to, że lekarze nie wiedzą, co ty jest rak i że boją się go bardziej niż sam pacjent, to fakt. Taki mają młyn w głowach zrobiony im przez system i koncerny
    A na koniec jeszcze krótka historia niemalże z ostatniej chwili: skoczyło mi ciśnienie, zawroty głowy więc do szpitala. Tam, jak się dowiedzieli, że mam przeszłość onkologiczną to zaczęli szukać przerzutów w głowie. Mówię więc grzecznie, że to tylko ciśnienie i żeby mi dali po prostu coś na jego zbicie. Nie. Tomograf, bo to będą przerzuty! Gdy wyszło na moje to usłyszałam, że jestem złośliwa! Ot, co!

  10. No, jesteś, bo nie dasz lekarzom i farmaceutom zarobić! A tak serio, to świetna historia. Jeśli możesz, to opisz dokładnie, jak zachorowałaś i jak się wyleczyłaś, a raczej pozbyłaś tego czegoś, co lekarze nazywają rakiem. Widzę, że masz blog, ale pusty, może tam powinnaś opisać tę historię, a ja dodam to u siebie, żeby więcej osób przeczytało. Co do ciśnienia: ja też miałam z tym duże problemy, bo czasem skakało mi tak, że czułam się jak ryba głębinowa wyciągnięta na powierzchnię i bałam się, że eksploduję, ale już od ponad 10 lat nie mam. Wyleczyłam się z tego metodą opisaną tutaj

  11. gszasia ! Jak to milo wreszcie czytac, ze to „pacjenci” sa „zlosliwi” i tak sobie po prostu zdrowieja , bo zmadrzeli, a jak to tak dalej masowo pojdzie, to ten rzeczywisty i najgorszy „rak” swiata pojdzie z torbami , a nastepcy mengele i pigularze pod sady !

  12. „Rak swiata” wpada w panike, bo w telawizji slychac, jak to szczegolnie o „raka” „martwia” sie sponsorzy tych programow „poswiecanych” zdrowiu .

    Wczoraj siedzac w poblizu telawizji nadawali w tym temacie non – stop , a jakie metody „przedstawiali” , niczym w normalnym teatrze.

    Przekonujaco grali swoje role „biedni” i „chorzy” pacjenci, ktorzy w balwochwalczym tonie wypowiadali sie , jak im ta „medycyna” pomaga i „przedluza” zycie.

    Eh, dawno sie tak zlosliwie nie usmialam, w duchu zyczac tym „aktorom” i „mecenasom” to, co tak chetnie „sprzedaja” swoim „wiernym” sluchaczom i widzom.

    Nie zapominaja przy tym, zeby „zachecac” strachem do ubezpieczania sie z podpisywaniem polis „zdrowotnych”, no bo przeciez licho („rak”) nie spi i kto wie czy nastepny „glupi” tego nie kupi i da sie „zdiagnozowac” profilaktycznie oraz „wyleczyc” na wieki, wiekow.

    Oplacany tez przez bigfarme brukowiec „Bild” w zeszlym tygodniu tez zachwalal „zwyciestwo” nad „rakiem” i wydrukowal cale strony z mordami „profesorow” oraz adresami ich „klinik” , oczywiscie „prywatnych”.

    Kupilam ten „egzemplarz” – jako material dowodowy w zbrodni „medycznego” ludobojstwa!!!

  13. propaganda jest nie tylko w TV. Miałam dzisiaj okazję obejrzeć sobie opakowanie po mega niezdrowym zestawie z kanapką i zabawką dla dzieci z wiadomego miejsca. Opakowanie ładne, estetyczne, miłe dla oka. Na nim obrazek wesołej rodziny, dziecko za rączkę z rodzicami i tekst ” Dzieci idą ze swoimi rodzicami na badania do ambulansu” – ironia jak z najlepszego kabaretu. Dla mnie ostrzeżenie – zjesz= chorujesz, dla innych ? nie mam pojęcia i nie chcę wiedzieć.

  14. Aneta ! Przypomnialo mi sie stare przyslowie : ” Z ladnej miski sie nie najesz ” i tu znowu moj uklon w strone madrosci przodkow.

    Niestety farbiarze od I.G. Farben (Bayer) postawili na optyke, na oko , na myslenie obrazkowe i malujac caly swiat swoimi toksycznymi farbami na pierwszym miejscu zaczeli „malowanie” od kuchni i na stole.

    Co „zmalowali” , no to widac i to dzieki slepocie gojow kupujacych przyslowiowego kota w worku. Widza ci oni piekne obrazki i slinka im zaczyna cieknac tak, jak u psow Pawlowa reagujacych na dzwonek .

    Psy otrzymywaly psie zarcie, a ludzie otrzymuja czarcie i tu widac roznice na korzysc wynikajaca z madrosci zwierzat, do ktorych to zadne obrazki czy pisma nie przemawiaja !

    Wszelkie szminki i smarowidla produkowane przez farbiarzy w celu upiekszania zwlaszcza plci pieknej sluza tez do zmylenia „przeciwnika” , do zamaskowania i stwarzania teoretycznego „obrazu” pieknosci ciala z calkowitym wyrugowaniem zalet ducha.

    Dlaczego to kobiety maluja sie i sa takie „modne” ? Ano dlatego, ze meskie oko jest bardziej rozwiniete niz jego mozg, he, he !

    Niech pozniej tez nie narzekaja , ze w kuchni jest zimna plyta i otwarte okno, bo widzialy galy, co braly.

    Pojecie „raka” wymyslij jakis francuski konowal, kiedy to obserwujac swoimi meskimi galami u pewnej pacjentki zapalenie piersi w postaci zgrubien i zaczerwienien , takich wypustek wychodzacych od zapalnej brodawki piersiowej skojarzyl to sobie z wygladem odnozy niewinnych rakow wodnych, ktore to byc moze sam wczesniej lowil i zjadal po ugotowaniu i ktore tak zabite przybieraly czerwony – rakowy kolor.

    Opisal te swoje „kuchenne” skojarzenie z obrazkowa „ambicja” i tak zwykle zapalenie tkankowe z jego typowa reakcja obronna naczyn krwionosno – limfatycznych i wezlow chlonnych przerobiono na bestialskiego „raka” , ktorego to rzeczywisty i najbardziej zlosliwy „rak” swiata – farbiarze z I.G.Farben „leczy” chemioterapia, lancetem i naswietlaniem .

    Oczywiscie wszelkie naturalne metody leczenia zapalen i ich przyczyn „rak swiata” „naukowo” „zamalowal” farbami drukarskimi oraz przekabacil je w zbiorowej swiadomosci na „zabobony” i „szarlatanerie” , ktora niegdys zajmowaly sie „zwykle” kobiety, takie proste „babki wiejskie” i to z moimi obiema Babciami wlacznie, ktore nie dosc, ze gotowaly zdrowo i po ludzku dla swoich rodzin , to jeszcze je leczyly wedlug „starych” ludowych tradycji i ktore to w koncu zaczynaja byc znowu mlode na wieki.

  15. Nie jest prawdą … „rak pojawił się w chwili, gdy ludziom odebrano WITAMINY! gdy żywność stała się przetwarzana do tego stopnia, iż niczego odżywczego w sobie nie zawiera…” . Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Są dowody archeologiczne o zachorowaniu na raka juz kilka tysięcy lat przed naszą erą. Natomiast faktem jest, że nie dostatecznej edukacji w zakresie poprawnego odżywiania, witamin itd.. Nie jest to zmowa koncernów farmaceutycznych, lecz brak zaangażowania ludzi w sprawę. Ponadto, przeciętny zjadacz chleba woli chemiczne tabletki bo kosztują grosze i sa refundowane, nie zastanawia sie przy tym czy są mu potrzebne czy sa dobre ( ?) itd. Gdyby refundacja objęła witaminy naturalne i natruralne suplementy nikt by nie kupił cud tabletek.

  16. Zatwierdzam ten komentarz, chociaż w moim mniemaniu świadczy on o nieznajomości tematu. Zastanów się najpierw nad oczywistym faktem: rak był dawniej wielką rzadkością, a dziś stał się prawdziwą plagą wyniszczającą ludzkość. Dlaczego? Im więcej „cywilizacji” tym więcej raka. Rak ma wiele przyczyn, nie tylko brak witamin. Może to być skażenie środowiska chemią i pierwiastkami promieniotwórczymi, złe odżywianie (zakwaszenie organizmu), zasiedlenie grzybami na skutek terapii antybiotykowej, zasiedlenie pasożytami i najważniejsze: szok psychiczny. Szok istniał zawsze, skażenie, przetworzona, bezwartościowa żywność i antybiotyki to nowe „wynalazki”.

    Jeśli uważasz, że zmowa firm farmaceutycznych to jakaś wyssana z palca teoria spiskowa, to lepiej nie zabieraj głosu w tym blogu, bo zostaniesz zakrzyczany. Niewiara w spisek (ten i inne) świadczy o totalnej nieznajomości FAKTÓW i zwyczajnej lemingozie. Z boku bloga (na samej górze, po prawej) masz łopatologiczny wykład historyczny doktora Matthiasa Ratha o ukrywanej prawdziwej historii chemii, medycyny, prawa patentowego i obu wojen światowych i link do jego książki o brukselskiej UE. Jeśli nie znasz wykładów dr Ratha i tej książki, to nie możesz uważać się za człowieka świadomego i znającego fakty. To, czego uczono nas wszystkich w szkole to prostacka ściema (SPISEK!!!) i tylko barany w to wierzą.

    Chemiczne tabletki nie kosztują „grosze”, lecz kupę forsy. Kartele farmaceutyczne zarabiają kilka tysięcy procent na swoich pigułach. Każdy, kto choruje i łyka alopatyczne leki popada w nędzę, bo nie stać go na nic więcej poza leczeniem. Tak, zgadzam się, że ludzie nie wykazują „zaangażowania”. Powiedziałabym nawet, że wykazują głęboką i przerażającą ignorancję w tym temacie, za co płacą ciężkimi stanami chorobowymi, spowodowanymi przez toksyczne leki, a nawet śmiercią, o czym regularnie donosi prasa, ale co nie wpływa na stan otrzeźwienia ludzi. Ludzie nie potrzebują leków w ogóle: wystarczy radykalna i trwała zmiana diety oraz sposobu życia (oczyszczenie organizmu z kwasów i toksyn), żeby choroby znikły. Ale łatwiej jest połknąć pigułkę niż wyrzec się mięsa 3 x dziennie, mleka, cukru i białych, chrupiących bułeczek.

    Zawsze powtarzam, że do tanga trzeba dwojga. Nikt nikomu pigułek siłą do gardła nie wciska. Gdyby ludzie ich nie kupowali, to farmacja poszłaby z torbami.

  17. Ponizszy blog spodobal mi sie od pierwszego „wejrzenia” , a szczegolnie postac tego nieznanego mi do tej pory „ojca” wspolczesnej medycyny propagujacej bojkot lekow ?

    Zaraz pobuszuje w necie i jak tylko cos konkretnego znajde o tym bliskim mojemu duchowi lekarzu , no to oczywiscie podrzuce to tu do wiadomosci i na pohybel temu morderczemu obledowi sprzedawanego przez I.G. – farbiarzy , spolki i ich propagandzistow !!!

    http://rebelianci.org/483542/Smutne

  18. @nn.zz czy możesz powiedzieć więcej jakimi sposobami zaleczyłaś trądzik, bo mam z nim nieustające problemy, a nie jestem już nawet studentem?

  19. medycyna naturalna jest najlepsza. dieta, ktora uzupełnia braki witaminowe spowodowane codzienna eksploatacja organizmu zdziala cuda. sam bylem chory na padaczke, lecz leki nic nie pomagaly wiec poczalem duzo czytac. duza zawartosc thc i potasu we krwii zdzialala cud i jestem zdrowy. lekarz prowadzacy bardzo sie zdenerwowal ze sam odstawiłem leki. ponad to od 12 lat nie mam problemów z zima gdyz czuje podczas niej tylko lekki katar. gdy mnie bola miesnie zwiekszam dawke magnezu w pozywieniu i z czasem przechodzi. lecz wystrzeglem sie kawy, ktora wyplukuje wit i jestem zdrów jak ryba, wniosek jest prosty, tv to propaganda systemu do ktorego naleza lekarze policja etc., wspolnie manipulujac mozgami cywili by robic na nas kase. pozdrawiam.

  20. @ emeryt: świetna historia, chętnie opisałabym ją na blogu, jeśli się zgodzisz, tylko napisz coś więcej o tym wyleczeniu. Jakie metody stosowałeś i jak przebiegał proces zdrowienia?

  21. Masz jakiegoś fanpage’a na fb? Twoje artykuły są bardzo ciekawe i warto żeby trafiły do większej liczby odbiorców. Przebijmy się przez medialną nagonkę, która mówi, że leki są cudowne!

  22. Kapsaicyna jest bardzo dobra, ale ja radziłabym zastosować też inne sposoby. Im więcej metod, tym efekt lepszy. Zajrzyj do kategorii i tagów w blogu, tam jest więcej tekstów o naturalnym i skutecznym pozbywaniu się raka.

  23. Wpierw trochę statystyk (wikipedia, oraz GUS)

    w 2012 roku, w Polsce zanotowano 384 800 zgonów (wiki)
    Według danych GUS’s prawie 25% zgonów nastąpiło w skutek chorób nowotworowych…
    Uprośćmy – 25 % – co daje ~ 90 000 spowodowanych nowotworami w samym tylko 2012.

    Parę kroków wstecz :
    Rok 1990 – liczba zgonów spowodowanych przez nowotwory złośliwe – 19%
    Rok 2000 – 23 %
    Rok 2012 – jak wyżej – 25 %

    Obserwujemy nasilenie zapadalności na choroby nowotworowe, można powiedzieć, że jesteśmy u progu epidemii.

    Liczby nie kłamią, niestety… Będą tylko rosły.

    Temat nowotworów jest tematem ciężkim, i niestety wielu ludzi, oraz lekarzy (co gorsza), nie ma bladego pojęcia o co w nim chodzi.

    Medycyna klasyczna skupia się na raku, (narośli, guzie, nacieku), jako na odrębnej jednostce chorobowej – coś wyrosło, zmutowało, walczymy… Naświetlamy, podajemy chemię, wycinamy…

    Jak się uda usunąć guza, narośl itd, i nigdzie nie „wyjdzie” coś nowego, otrąbia sie remisję, zwycięstwo, hurra pacjent wyleczony.
    No niestety tak nie jest.

    Medycyna klasyczna nie widzi jednej ważnej, kluczowej rzeczy.
    Patrząc na nowotwór (nowotwory) jako oddzielną jednostkę chorobową, pomija przyczynę takiego stanu rzeczy. A sam rak, jest OBJAWEM pewnego stanu organizmu.

    O co chodzi.

    Nasz organizm jest złożony z żywej materii, organicznej. W końcu się rodzimy a nie jesteśmy produkowani (choć to pewnie kwestia czasu).
    Nacodzień produkujemy miliony komórek, usuwamy stare, produkujemy enzymy, płyny ustrojowe itd itd.

    W zasadzie wszyscy choć trochę znamy elementarną biologię.

    Medycyna tradycyjna oraz olbrzymia część społeczeństwa (zastraszonego, nieinformowanego o alternatywach) nie patrzy na nowotwory, jako na OBJAW pewnego stanu w organizmie. Podchodzi, co najmniej błędnie – do tematu, bagatelizując cały ogrom czynników, które doprowadzają do powstania nowotworów – i co ważne, których eliminacja może poprawić znacząco stan chorego.

    Ale czym tak naprawdę jest nowotwór ? Nowotwór, jak sama nazwa wskazuje jest NOWYM TWOREM.

    A skąd się wziął – ano stąd, że nasz organizm go sam wyprodukował.

    A dlaczego go sam wyprodukował, przecież nie powinien ?

    No właśnie! I tu jest sedno problemu – dlaczego?

    Aby nasz organizm produkował odpowiednie komórki, z których powstają tkanki, a z nich całe narządy – potrzebujemy regularnie dostarczać konkretnych substancji (białek, węglowodanów jako energii, tłuszczy, witamin czyli regulatorów procesów życiowych, enzymów, mikroelementów, pierwiastków śladowych etc)

    Jeśli nie dostarczamy codziennie odpowiedniej dawki witamin, pierwiastków, innych mikroelementów – nasz organizm nie ma z czego „budować” się sam – regenerować tkanek. Ponadto, jeśli braki są duże, chroniczne – jak w przypadku nieodpowiedniej diety, organizm buduje wadliwe komórki. Oczywiście, nasz organizm daje sygnały, że coś jest nie tak – w postaci chorób, natomiast te są „leczone” farmaceutykami – czyli tak naprawdę przykrywany jest objaw, zaleczony, natomiast przyczyna takiego stanu rzeczy – w tym wypadku nieodpowiednia dieta, nie jest w ogóle dotknięta i zmieniona.

    Aby nasz organizm funkcjonował prawidłowo, musi być zachowana równowaga kwasowo zasadowa, czyli obojętne pH (minimum) lub też zasadowe. Kwaśne pH jest prekursorem chorób, a im kwaśniejsze pH tym bardziej wadliwe komórki a przez to narządy produkujemy sami. Po prostu musi zostać zachowane odpowiednie środowisko, w którym są przeprowadzane wszystkie reakcje w organizmie.
    Dla przykładu, jeśli chcemy zapalić zapałkę musi to być w odpowiednim środowisku, jeśli nie ma odpowiedniego stężenia tlenu, oraz jest duże zawilgocenie powietrza, nie zapalimy zapałki – jest to nieodpowiednie środowisko.

    Nasz organizm (poza żołądkiem, gdzie mamy środowisko kwaśne, oraz skórą, która ma również odczyn delikatnie kwaśny – bariera przed patogenami) ma mieć niezakwaszone środowisko minimum obojętne, a najlepiej zasadowe, ale też nie przechodźmy ze skrajności w skrajność.

    Niestety fakty są takie :
    – cukier
    – alkohol
    – kawa
    – papierosy
    – stres
    – słodycze
    – żywność przetworzona (czyli wszystko to co nie jest warzywem, owoce – nie pochodzi z natury, choć, i tu są pewne odstępstwa, ale znikome)
    – napoje, gazowane, słodzone
    – mięso i jego przetwory
    – nabiał i jego przetwory
    – pieczywo
    – leki
    – aktywność fizyczna (też zakwasza poprzez produkcję CO2)

    Czyli wszystko to, co przeciętny Polak spożywa codziennie, POWODUJE ZAKWASZENIE.

    Chroniczne zakwaszenie zawsze prowadzi do CHORÓB.

    Chroniczne zakwaszenie prowadzi do wyczerpania rezerw tlenowych organizmu. To z kolei prowadzi do akumulacji toksyn, a to jest za to przyczyną powstawania chorób.
    Nasz organizm, posiada możliwości walki z zakwaszeniem m.in. przy pomocy właśnie tlenu. Niestety, tu jest jeden problem, zmniejszy się ilość tlenu potrzebnego do prawidłowego przebiegu przemiany materii.
    Badania pokazują, że zakwaszony organizm zużywa raptem 80 % tlenu, natomiast pozostałe 20 % zamienia się w wolne rodniki ! (Przy niezakwaszonym organizmie jest to ok 2%).
    Metabolizm jest gorszy, wolniejszy jak również pozbywanie się toksyn i produktów przemiany materii – a to powinno być bezproblemowe w niezakwaszonym organizmie. Dochodzi do błędnego koła, ponieważ organizm próbuje spalić toksyny (oksydacja) – ale do tego potrzebuje kolosalnych ilości tlenu, więc znów mniej idzie na przemianę materii – znów spada metabolizm.
    Efekt – zmęczenie, chroniczna „niedyspozycja” oraz choroby.

    Bardzo często widzę ogłoszenia w stylu „odkwaś organizm raz w roku” itp, nieraz słyszę od znajomych, że właśnie byli na odkwaszaniu.

    Proszę Państwa – my zakwaszamy się CODZIENNIE. Takie odkwaszanie raz w roku, to malowanie trawy na zielono, i udawanie, że robimy dobrze i fajnie. To jest błędne myślenie, ponieważ codziennie nasz organizm produkuje komórki, codziennie zachodzą tysiące reakcji, codziennie dochodzi do negatywnych skutków nieodpowiedniej diety, oraz stylu życia poprzez m.in. zakwaszenie.
    Odkwaszajmy się codziennie, poprzez odpowiednią dietę oraz styl życia, wtedy nasz organizm będzie funkcjonował długo i sprawnie.

    Toksyny, trucizny

    Ilość trucizn i toksyn w naszych czasach, w naszym dniu powszednim jest tak duża, że nieraz jest to ciężko objąć.

    Trucizny w pożywieniu:
    Cukier – pożywka dla raka, zakwasza organizm
    Zboża zawierające gluten, modyfikowane genetycznie.
    Dlaczego gluten – gluten uszkadza nasze jelita. Jelita są bardzo ważnym narządem, to właśnie dzięki nim następuje wchłanianie do krwiobiegu substancji odżywczych, które przeszły proces trawienia. Powiedzenie „Śmierć zaczyna się w jelitach” jest niestety bardzo trafne. Długotrwałe problemy z jelitami, będą powodowały coraz większe problemy w całym organizmie.
    Wszelkie środki ochrony roślin stosowane w rolnictwie
    Wszelkiego rodzaju antybiotyki, hormony, leki podawane zwierzętom, które potem są zabijane i trafiają na nasze stoły.
    Wszelkiego rodzaju chemia, w produktach „żywnościowych” – przy czym produkty takie nie mają kompletnie z odżywianiem nic wspólnego.
    Trujące słodziki typu Aspartam – jet ścisły związek udowodniony pomiędzy spożywaniem aspartamu a nowotworami mózgu

    Trucizny dookoła nas :
    – szeroko pojęte zatrucie środowiska
    – chlorowana woda
    – fluorowana woda
    – PLASTIKI – butelki PET, zabawki dla dzieci, wszystko co plastikowe zawiera Bisphenol A – w USA zostało to udowodnione
    – kosmetyki – wszystkie – przecież to jest koktajl chemiczny ! Dezodoranty, pasty do zębów.
    – chemia użytkowa w domu – tak ona jest toksyczna dla nas, ale tego się nie widzi jako problemu,

    Wiele, wiele innych.

    Jesteśmy bardziej narażeni na działanie toksyn w domu, niż poza nim!

    Palenie papierosów – paląc papierosa z dymem dostarczamy kilkaset, jak nie więcej, szkodliwych substancji.
    Nasz organizm potrzebuje abyśmy oddychali jak najczystszym powietrzem – potrzebuje tlenu!, a nie dymu papierosowego.
    Nie bez powodu, na paczkach są ostrzeżenia.

    Jest mnóstwo rzeczy, które wpływają bardzo negatywnie na nasz organizm :
    – promieniowanie z urządzeń które używamy na codzień – wzbudza a naszych ciałach wolne rodniki (kwestia częstszych występowań nowotworów mózgu jest silnie skorelowana z użyciem telefonów komórkowych)
    – szczepienia, wiele szczepionek jest konserwowanych środkiem o nazwie Thimerosol (zawiera w sobie bardzo dużo rtęci, a rtęć jest silnie rakotwórcza), do tego wzmacniacze działania, tzw. adjuwanty, – toksyczne aluminium – jak to ma nie wpływać negatywnie na dziecko ? Jak może nie być prekursorem do powstania np. białaczki ? O autyzmie nawet nie wspomnę, już zostało to udowodnione.
    – Jama ustna … w Polsce nie mówi się to tym głośno. Nie spotkałem się na żadnym forum z tego typu informacjami.
    Plomby amalgamatowe – przecież one są po części zrobione z rtęci. Rtęć jest wysoko toksyczna, więc jeśli mamy wypełnienie amalgamatowe, przez lata, które dostarcza codziennie, w każdej sekundzie życia do organizmu toksyczne i rakotwórcze cząsteczki, to czy to nie jest powód do obaw ?
    Leczenie kanałowe – po pierwsze – sam metal, z którego wykonano szpilkę, po drugie, w tym miejscu robi się siedlisko bakterii beztlenowych, które puszczają w nasz organizm toksyny (są na ten temat badania)
    – chroniczny stres – obniża zdolność naszego układu odpornościowego do walki, do obrony nas samych. Kiedy jesteśmy w stresie nasze ciało produkuje kortyzol – hormon, który jest odpowiedzialny za radzenie sobie ze stresem. Problem tkwi w tym, że ten hormon, ma właściwości zakwaszające, osłabia nasz układ odpornościowy. Ponadto stres wzbudza wolne rodniki.

    Jeśli weźmiemy pod uwagę powyższe, to dojdziemy do wniosku, że w takich warunkach, nasze ciało nie jest w stanie wyprodukować właściwych komórek/tkanek/narządów.
    To co powstanie, nazwiemy komórkami zrakowaciałymi.

    Dieta jest ważna, aby była zdrowa, aby nasze ciało miało z czego budować właściwie, zdrowa dieta też będzie działać zasadotwórczo, czyli będziemy budować we właściwym środowisku.
    Rak powstaje podczas REGENERACJI czyli wymiany komórek. Stare się zużyły, budujemy nowe. Jeśli jesteśmy ludźmi nieświadomymi, i żyjemy bo żyjemy – i powyższe co napisałem kompletnie nas nie interesuje to schodzimy z tego świata szybciej i mniej przyjemnie.
    Oczywiście jest jeszcze cała masa chorób cywilizacyjnych, które po drodze zaliczymy, będą to niejako ostrzeżenia.

    A co ma amigdalina do tego ?
    Amigdalina Proszę Państwa jest substancją, której przypisuje się umiejętności zwalczania komórek nowotworowych.
    Faktem jest, że środowisko medyczne i farma nie zrobi poważnych badań na ten temat, ponieważ badania takie już były – w ubiegłym stuleciu w Mayo Clinic w Nowym Jorku (Pod okiem Rokefellera) i udowodniono w nich, że faktycznie to działa.
    Ale, że pochodzi to z natury to nie da się na tym zarobić. Bo jak opatentować substancję zawartą w :

    – pestkach moreli – trzeba wpierw rozłupać skorupę – największa zawartość wagowa – ok 4-5 %
    – pestkach jabłka – jedzcie jabłka z pestkami
    – pestkach śliwki – trzeba wpierw rozłupać skorupę
    – w prosie
    – gorzkich migdałach
    i w ok 1400 pozostałych roślinach jadalnych.

    Im bardziej gorzkie – tym więcej amigdaliny.
    Odnośnie samego działania amigdaliny odsyłam do YT – World without cancer.
    Kiedy mój Tata był chory na raka, (niestety dowiedzieliśmy się za późno) rozpoczęliśmy podawanie amigdaliny.
    Jednym ze skutków „ubocznych” działania amigdaliny – po zniszczeniu komórek nowotworowych, jest powstanie substancji przeciwbólowej na poziomie komórkowym. I od momentu kiedy rozpoczęliśmy podawanie amigdaliny, ból, który towarzyszył mojemu Ojcu w każdej sekundzie, dosłownie zniknął. Więc wnioski proszę wyciągać samemu.

    Postępowanie przy raku :
    wyeliminować źródła toksyn, trucizn, niewłaściwe pokarmy itd,
    odtruć – i robić to stale podczas całej terapii,
    oczyścić – j/w
    zadbać o podniesienie odporności
    wyeliminować stres
    ODŻYWIĆ.

    Aby organizm sam mógł zrobić to co umie najlepiej – wyleczyć się.
    Terapia Dr Gersona jest do tego bardzo dobra, do tego wiele wiele innych metod m.in. Bircher Bennera

    Po prostu trzeba świadomie podchodzić do tego co jemy, co używamy itd. Świadome odżywianie to PODSTAWA.
    Nasze zdrowie albo jego brak leży na talerzu.

    Tak naprawdę, w tym poście sygnalizuję problem. W temacie raka jest jeszcze o wiele więcej do powiedzenia.

  24. Już od dawna myślę o tym, żeby na górze bloga stworzyć stronę o raku, bo wiadomości na ten temat są porozsiewane w całym blogu i trudno je znaleźć (są dostępne w kategoriach i tagach). Było tu sporo tekstów na ten temat i szkoda, żeby przepadły w archiwum, gdzie nie każdy potrafi je znaleźć.

    Jeśli chodzi o „leczenie” tzw. „raka” przez medycynę oficjalną, to jest to jedna wielka komedia pomyłek, a raczej jeden wielki spisek i ludobójstwo. Ale nie tylko lekarze są winni. Moim zdaniem największą winę ponoszą sami pacjenci, bo nie myślą i nie szukają ratunku. To jest jakaś zgraja zombie, bez rozumu, woli i instynktu samozachowawczego. Gdyby mnie groziła śmierć, a lekarz poinformowałby mnie, że zostało mi 6 tygodni życia, to na pewno nie poddałabym się jak owca zalecanym zabiegom, lecz zaczęła mocno kombinować, jak się nie dać. Dziś, w dobie internetu, mamy dostęp do wszelkiej wiedzy, którą możemy posiąść bez wychodzenia z domu. Kiedyś, żeby się czegokolwiek dowiedzieć, trzeba było ganiać po czytelniach, co wymagało czasu, pieniędzy i wielkiego samozaparcia. A dziś wszystko jest za darmo – dlaczego więc większość ludzi nie robi z tego użytku, lecz biernie poddaje się wyrokom autorytetów? Dlaczego ludzie nie uciekają, jeżeli „wyleczalność” nowotworów wynosi „aż” 2%? Myślę, że wśród zupełnie nieleczonych ten procent jest imponująco większy! Powiem więcej: im wyższa śmiertelność z powodu raka (a tak naprawdę z powodu pseudo-leczenia), tym więcej ludzi pcha się w szpony mafii medycznej! To jest paradoks, którego nigdy nie zrozumiem!

  25. Dziś zrobiłam bardzo odkwaszającą szarlotkę bez glutenu, z mąki ryżowej i jaglanej i z jabłkami z pestkami, posłodzoną ksylitolem. Wszystko popiję zjonizowaną wodą alkaliczną albo świeżo wyciśniętym sokiem z wyciskarki ślimakowej. A na razie popijam błonnik (łupiny babki jajowatej z wodą), łykam spirulinę i suplementy i idę spać.

  26. Astromaria ! Tez mnie ponosi, jak w dobie internetu ludziska zastrachane „rakiem” sa „trafiani” i „zatapiani” wskutek kryminalnie zorganizowanej ponadnarodowej mafii stosujacej od wiekow talmudyczna „medycyne”.

    Te tortury wspolczesnej inkwizycycji „medycznej” przeprowadzane sa jednak przez znieczulonych „naukowo” tepych i obojetnych na cierpienia ludzi szabas-gojow w kitlach wspolczesnych medykow, ciagle trzesacych sie o swoja dupe, o utrate oplat za skazywanie gojow na smiercionosne procedury pod wplywem narzuconych im przymusowych ilosci „trafien” na „raka” jak w rosyjskiej ruletce wraz z iloscia niezbednych w stawianiu „diagnozy raka” „zakontraktowanych kolonoskopii” !!!

    Jednak typowa dla czerwonej „komuny” z pentagramem „gospodarka planowa” w „medycynie” trwa i to w czasach „pokojowych” trup sciele sie gesto po tych wielu metodach takiego „leczenia”, zeby szybko i w jak najwiekszych cierpieniach odejsc z tego koszmaru na „madejowych lozach” szpitali i klinik – wspolczesnych miejscach kazni i ludobojstwa narodow „zakontraktowanych” administracja zydowskiego okupanta rabujacego rownoczesnie wszelki dobytek gojow.

    „Dlaczego nie mogę dać wszystkim? Bo muszę mieć trafienia! Trafienia to jest określenie ministra na pacjenta z chorobą nowotworową. Wydam 30 książeczek Pacjent przejdzie diagnostykę i teraz oceni moją pracę urzędnik. Jeżeli będę miała 0-1 trafienia to zostanę skierowana na karne szkolenie, a za wykonaną pracę mi nie zapłacą. Czyli jeśli badając w kierunku choroby nowotworowej 30 pacjentów nie znajdę u nikogo rozwiniętego raka, to będę ukarana szkoleniem i finansowo. Teraz badam nawet stu ludzi, żeby wykryć u jednego raka. Moja sytuacja się poprawi jeżeli będę miała 2 trafienia dostanę wtedy 20 złotych i nie będę karana upokarzającym szkoleniem. Ta kwota rośnie i przy stosunku jedno trafienie na pięć sięga ponad 100 złotych. Cały czas cytuję umowę! Staniemy więc z pacjentem po przeciwległej stronie – on będzie się cieszył, że nie ma raka, ja będę miała poważny problem. Będę więc unikała zielonych książeczek jak ognia, albo wydam je wszystkim.

    Jeżeli nie wydam to minister wygrał, bo lekarze są źli i nie chcą pracować, jak wydam to nie wytrzymam finansowo (bo za tą diagnostykę zapłacę z puli POZ) i dołożę do pracy kolejne wypisywanie książeczek, sprawozdań. Wydłuży się więc kolejka pacjentów u mnie. Wąskie gardło w postaci zbyt małej ilości zakontraktowanych kolonoskopii pozostaje.

    Tyle, ze teraz za to odpowiadam ja, nie minister.”

    Calosc z tego „Pamietnika mlodej lekarki” na :

    https://miziaforum.wordpress.com/2015/01/05/2014-25-lat-wolnosci-kim-dzis-jestes-przecietny-polaku-2/

    A „przecietny” Polak wraz z przecietnym Niemcem cieszy sie jak glupi, przy powstawaniu nowych miejsc kazni dla niego i za jego wlasne pieniadze !!!

    Ciekawe, co na to wszystko powiedzial by niejaki „swiety Jan z Dukli” gdyby zyl i widzial, co zrobiono z jego tytulem „swietosci” ?

    http://cozl.eu/index.php/aktualnoci-mainmenu-2/496-podpisanie-i-wmurowanie-aktu-erekcyjnego-pod-rozbudow-i-modernizacj-centrum-onkologii-ziemi-lubelskiej-im-w-jana-z-dukli

  27. Czytałam o tym na stronie dla lekarzy. Czyżbym nie dała tu linku? Ech, ta skleroza! Czytając to czułam gęsią skórkę z przerażenia: lekarz musi diagnozować raka, żeby przeżyć!!! W praktyce (co oczywiste dla każdego myślącego człowieka!) oznacza to, że co któryś pacjent będzie musiał wyjść z diagnozą „rak”, bez względu na to, czy go ma czy nie! Jest to niezwykle wyrafinowana forma ludobójstwa – w życiu by mi do głowy nie przyszło, że medycyna upadnie tak nisko i że lekarze dadzą się zaprząc do maszynki do mordowania – jak widać nikt nie protestuje! Pieniądze nie śmierdzą, ale żeby aż tak się skurwić?

    Każdy kto ma trochę oleju w głowie musi przestrzec swoich bliskich, że wizyta u lekarza może się skończyć wysyłką na onkologię, skąd – po solidnej porcji tortur – wychodzi się nogami do przodu!

  28. Do tego wszystkiego „biedni” i przepracowani biurwokratycznie lekarze strajkuja z powodu kasy, a oficjalnie „zakontraktowani” na smierc pacjenci zapominaja na smierc o tych ludziach, ktorzy im rzeczywiscie pomagaja i moga nadal pomoc, bo te debile nie mysla, bo mysla, ze ich to nie dotyczy nawet wtedy, kiedy sa juz sami uzdrowieni przez rzeczywistych uzdrowicieli, ktorzy duzo czasu i energii poswiecaja do wyciagania ich z macek ludobojczej mafii.

    Odkrylam dopiero wczoraj tego wspanialego i odwaznego czlowieka, ktoremu powinela sie noga tylko dlatego, ze przez niego wczesniej wyleczeni pacjenci szybko o swoim „wybawicielu” z lapsk parchatej mafii zapomnieli, no i jak z takimi niewdziecznymi sklerotykami mozna zmienic cokolwiek na lepsze ?

  29. O Piotrowiczu kiedyś dużo pisali w Nieznanym Świecie. Od początku miał prze…ne, bo mafia medyczna nie wybacza nikomu, kto odbiera jej chleb. Mafia mafią (takie są jej wilcze prawa), ale tępota chorych jest porażająca. Ja już się tym przestałam przejmować, bo dla mnie jest oczywiste, że człowiek choruje nie dlatego, że jakaś franca spadła na niego z nieba przez przypadek, ale dlatego, że sobie na tę chorobę sam zasłużył i zapracował. A co więcej trwa w zatwardziałości i nie chce nic zmienić, bo to wymaga odpowiedzialności i świadomej pracy. Łatwiej jest się ograniczyć do łykania pigułek i nawet perspektywa zejścia z tego świata nie jest w stanie zmienić tej mentalności zombie.

  30. Mafia wprowadza kolejne inkwizycyjne ustawy nie stanowiace wykladni prawa, a ludziska na zasadzie „cichego przyzwolenia” otwieraja sobie furtke do stosowania do tej pory zasady „prawa rzymskiego”, ze „CHCACEMU NIE DZIEJE SIE KRZYWDA” !!!

    https://dobreczary.wordpress.com/2013/06/12/zakaz-ziololecznictwa-na-terenie-unii-europejskiej-juz-od-tego-weekendu/

    To tez kiedy tepe i egoistyczne barany , a szczegolnie te juz ostrzezone same ida pod noz czy lykaja trutki na szczury, to wcale nie mam zamiaru za takimi debilami plakac.

    Jest cos w tej anegdocie o pewnym bardzo ambitnym „lekarzu” , ktory to przy sadzie najwyzszym dostaje od „boga” najwyzsza kare ! Zaskoczony lekarz pyta wiec tego „boga” dlaczego, skoro tak pilnie leczyl ludzi i pomagal im ! A na to „bog” – no wlasnie dlatego, bo ja zsylam na ludzi rozne nieszczescia i choroby po to, zeby w koncu sami sie zaczeli uczyc i rozwijac wewnetrznie, a ty mi psules cala moja robote !!!

  31. W teorii jest to bardzo przekonywujące,ale dlaczego praktyka jest bierna?Logika waszym twierdzeniom przeczy,jeżeli mam przekonanie w tym co piszę i przekazuje na wizji yt itp.to praktykuję i tym samym manifestuję,czyli swoją rację upubliczniam na cały świat. a tu zostaje bierność ,czyli przekonywująca bajka.
    W dzisiejszym współczesnym stechnicyzowanym świecie , każdy ma swój przekaz prawdy,a ta prawda przeczy zdrowemu rozsądkowi i logicznemu myśleniu.Jakiś tam Cejrowski też chce być mądry,ale w sumie jest to na logiczny sposób myślenia zwykły prostak i pajac.

  32. @ Harold Skalla jeśli czemuś brak logiki, to jedynie twoim wywodom.

    W teorii jest to bardzo przekonywujące,ale dlaczego praktyka jest bierna?

    A co ty uważasz za praktykę? To, że onkologiczna praktyka tego nie stosuje? To oczywiste, że onkologia tego nie stosuje, a nawet to zwalcza, bo ta prosta i tania metoda sprawia, że onkologia staje się całkowicie zbędna. Żaden lekarz, który studiował 6 lat, a potem jeszcze męczył się na stażu kolejne 6 lat i wziął na to wszystko wielki kredyt, który będzie spłacał co najmniej do 50-ki nie powie, że się pomylił i że zabija ludzi. A nawet, gdyby to odkrył i postanowił ludzi leczyć naprawdę, a nie na śmierć, to zostanie natychmiast zakrzyczany przez swoich kolegów, którzy nie po to marnowali czas na studiach, żeby zająć się kopaniem rowów z braku pacjentów onkologicznych. Nikt nie zarzyna kury znoszącej złote jaja! jak powiedział Nietzsche „Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu”. Onkologia to złoty biznes, z którego żyją całe hordy doktorków i jeszcze większe hordy farmaceutów w kartelach chemiczno-farmaceutycznych. Oni nie dadzą się odrąbać od tak obfitego koryta.

    Logika waszym twierdzeniom przeczy,jeżeli mam przekonanie w tym co piszę i przekazuje na wizji yt itp.to praktykuję i tym samym manifestuję,czyli swoją rację upubliczniam na cały świat. a tu zostaje bierność ,czyli przekonywująca bajka.

    No proszę pięknie: gdzie jest logika w tym zdaniu??? Mam rozumieć, że powinnam to praktykować? Czyli co właściwie mam robić? Pożerać na wizji na YT witaminę B17 i pokazywać, że rak mi od tego znika? A jeśli nie mam raka to co? Powinnam go sobie codziennie przeszczepiać od jakiegoś zdechlaka, żebym miała co pokazywać na tej wizji? Nie mam raka! A wiesz dlaczego? Bo wiem, skąd się rak bierze, a skoro to wiem, to wiem również, jak go unikać. Bo rak (ani żadna inna choroba) nie spada na niewinnego człowieka z nieba, niczym nagły deszcz lub gradobicie. Na raka trzeba sobie starannie zapracować, a ja tego nie robię, bo mi rak do niczego nie jest potrzebny.

    Czy wystąpienie w załączonym filmie G. Edwarda Griffina nie jest „manifestowaniem i upublicznianiem na cały świat” tej racji? A ścieżki dźwiękowej z filmu „Jak się nie leczyć i nie chorować” na pewno nawet nie raczyłeś wysłuchać! Gdybyś wysłuchał to nie pisałbyś tych głupot.

    W dzisiejszym współczesnym stechnicyzowanym świecie , każdy ma swój przekaz prawdy,a ta prawda przeczy zdrowemu rozsądkowi i logicznemu myśleniu.

    Logicznemu myśleniu to przeczy twój komentarz i cała praktyka onkologiczna, która wyprawia 98% pacjentów na tamten świat. W tym blogu jest kilka autentycznych opowieści ludzi, którzy mieli złośliwy nowotwór i doktory prawie wyprawiły ich na tamten świat, na szczęście ci ludzie mieli dość rozumu, żeby spróbować metod alternatywnych, takich jak dieta makrobiotyczna, terapia dr Gersona czy inne, opisane w tym blogu (kategorie i tagi do wglądu). Te osoby, chociaż lekarze dawali im tylko kilka tygodni życia, wyzdrowiały i mają się dobrze. Niektórzy mają strony internetowe, na których opisują swoją historię, inni napisali książki. Dzięki temu bardzo nieliczni, mądrzy ludzie mogą pójść w ich ślady i również wyzdrowieć. Napisałam „bardzo nieliczni, mądrzy ludzie”, ponieważ mądrych jest mniej niż śmietanki na mleku. Zdecydowaną większość stanowią głupcy i idioci, którzy tępo i bezmyślnie wierzą onkologom, że nie ma lekarstwa na raka i że tylko chemioterapia ich uratuje, i z tą wiarą idą wszyscy do piachu. A potem inni głupi ludzie piszą mi w tym blogu komentarze, że logika nie potwierdza skuteczności metod naturalnych. Bo to jest taka właśnie logika – leminga i owcy idącej na rzeź z przekonaniem, że rzeźnik ją kocha i troszczy się o jej dobro.

    Jakiś tam Cejrowski też chce być mądry,ale w sumie jest to na logiczny sposób myślenia zwykły prostak i pajac.

    A ładnie to tak obrażać ludzi i wyzywać im od prostaków i pajaców? Tylko prostak i pajac pisze o innych w taki sposób.

  33. Praktyka jest zawsze czynna czyli do praktycznego tu i teraz zastosowania !
    Jesli jakikolwiek osobnik pod wplywem propagandowego strachu przestaje praktycznie myslec, to kladzie sam glowe pod topor inkwizycji medycznej, tego rzeczywistego „raka” czyli nowotworu swiata !!!

Rozmowy na dowolne tematy prowadzimy tu: https://astromaria.wordpress.com/hyde-park/ i https://astromaria.wordpress.com/zdrowotny-hyde-park/ KOMENTARZE NIE NA TEMAT BĘDĘ KASOWAĆ! UWAGA!!! Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj https://astromaria.wordpress.com/komentowanie-bloga/

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s