Kilka słów wyjaśnienia w kwestii wirusa odry

Wiele osób sądziło (zupełnie niesłusznie), że niemiecki sąd wydał wyrok stwierdzający, że wirus odry nie istnieje. Otóż nie.

Istnienie wirusa nie było przedmiotem rozprawy sądowej.

Przedmiotem rozprawy było ustalenie, czy wirusolodzy posiadają jakiekolwiek DOWODY na istnienie tego wirusa. I okazało się, że NIE POSIADAJĄ.

Dr Stefana Lanki nie było stać na wytoczenie wirusologom procesu sądowego, więc wpadł na genialny pomysł.

Dr Stefan Lanka w 2011 roku publicznie ogłosił zakład, że wypłaci 100 000 euro nagrody temu, kto przedstawi dowód naukowy na istnienie wirusa odry.

Ochoczo zgłosił się arogancki, ale niedouczony studencik (studenci już tak mają, że wierzą, że są mądrzejsi od doktorów) i rzucił mu 6 prac naukowych, które w jego mniemaniu taki dowód zawierają. I oczywiście zażądał kasy na stół. Dr Lanka odmówił, więc student pozwał go do sądu, czyli zrobił to, o co właśnie dr Lance chodziło – chciał wykazać przed sądem i uzyskać prawomocny wyrok sądowy potwierdzający, że te prace to śmieci.

Zadaniem sądu nie było więc ustalenie, czy ten wirus istnieje czy nie, lecz zbadanie, czy te prace rzeczywiście zawierają dowody na istnienie wirusa odry.

Gdyby zawierały, to dr Lanka musiałby oczywiście zapłacić. A gdyby nie zawierały, to dr Lanka płacić by nie musiał.

W sądzie pierwszej instancji dr Lanka przegrał, bo jak mawia prawnik Lavo „niezbadane są wyroki boskie i sądów rejonowych”. Dr Lanka odwołał się od tego wyroku i (cytuję):

16.02.2016 najwyższy sąd krajowy ze Stuttgartu zmienił błędny wyrok sądu pierwszej instancji i oddalił wniosek oskarżyciela. Sąd oparł się na decydującej opinii profesora Podbielskiego w sprawie przedstawionych sześciu publikacji naukowych. Oskarżyciel próbował w odwołaniu do najwyższego sądu federalnego zmienić wyrok najwyższego sądu krajowego. W uzasadnieniu powoływał się na, jego zdaniem, błędy w prowadzeniu procesu przez sąd w Stuttgarcie i twierdził, że fakty przez nas przedstawione, dotyczące wirusa odry, stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i zdrowia społeczeństwa. Te twierdzenia oskarżyciela zostały przez sąd najwyższy w jednoznacznych słowach oddalone. W ten sposób najwyższy sąd federalny potwierdził wyrok sądu krajowego ze Stuttgartu z 16.02.2016

Po powołaniu wirusologów na świadków i przesłuchaniu ich sąd orzekł, że te prace nie udowodniły istnienia wirusa! Dr Lanka tak pisze o tych pracach:

Te sześć publikacji, które zostały w trakcie procesu przedstawione, są najważniejszymi publikacjami w sprawie „wirusa odry”. Można udowodnić, że poza tymi sześcioma publikacjami nie ma żadnych innych publikacji, w których w naukowy sposób spróbowano by udowodnić istnienie wirusa odry, w ten sposób wyrok najwyższej instancji sądownej i wyniki badan genetycznych niosą za sobą konsekwencje.

Została zlikwidowana podstawa naukowa i tak samo została zlikwidowana podstawa prawna co do wszystkich krajowych i międzynarodowych twierdzeń związanych z wirusem odry, na temat jego zakażalności, na temat sensowności i bezpieczeństwa szczepionek odry.

Tak więc sąd nie poświadczył nieistnienia wirusa, a jedynie brak dowodu, że to coś, co wszyscy uważają za wirusa odry nim jest!

Czyli, że zaszczepiono miliony dzieci czymś (nie wiadomo czym), co wirusem odry nie jest!

Mam nadzieję, że teraz wreszcie wszystko jest jasne. Prościej tego wytłumaczyć się nie da!

Zmieniłam tytuł pliku o wirusie na właściwy i bardziej neutralny: List od dr Stefana Lanki na temat obalenia dowodów na istnienie wirusa odry

Zwolennicy przymusowych szczepień nie potrafią pogodzić się z tak hańbiącą przegraną, więc szaleją zarzucając Internet kłamstwami i oszczerstwami, twierdząc np. że dr Lanka wygrał tylko z powodu błędów proceduralnych, lub dlatego, że oponenci mieli dostarczyć tylko 1 dowód, a dostarczyli 6, albo że prof. Podbielski zeznawał przeciw dr Lance, podczas kiedy w rzeczywistości go poparł – po prostu wielka kupa bezsensownych bredni i popisy bezsilnej histerii. Ale to już wam w niczym nie pomoże. Mur szczepień (nie tylko na odrę) został naruszony tak mocno, że już niedługo runie z hukiem.

15 myśli nt. „Kilka słów wyjaśnienia w kwestii wirusa odry

  1. To ich zaklamane ego boi sie tej burzy. Ludzie! im szybciej przyznacie sie przed samym soba ze jestescie robieni w bambuko tym lepiej dla was. Przeciez nikt wam nie kaze od razu zabierac zdania, lecz dzielcie sie watpliwosciami i wnioskami, poszukujcie odpowiedzi,, a nie czekacie na kontre autorytecikow z BigFarma.
    A co jezeli nie bedzie kontry??? No co wtedy?
    Z drugiej strony nie ma sie co dziwic. Przeciez w Polsce jest 95. procentowa wyszczepialnosc. Wiec nikt sobie w brode nie bedzie plul.
    Niech zyje sila dogmatu!
    Trzeba zachecic zaszczepionych do dyskusji, inaczej ten horror nigdy sie nie skonczy.

  2. Dogmat to potęga!!! Właśnie miałam z nim spotkanie na FB. Wyrżnęłam łbem w ścianę, której się zupełnie nie spodziewałam. Trzeba zjeść z drugim człowiekiem beczkę soli, żeby go jako tako poznać.

  3. Droga Mario, być może większość osób nie olała tematu, lecz przyjęła domyślną postawę, która wyrażała aprobatę. Przynajmniej taką postawę ja przyjmuję. Jestem przeciwnikiem „poklepywania po plecach”. Napisz proszę co miałbym napisać skoro temat mnie przerasta? Jestem informatykiem, nie biologiem.

  4. W poprzednim wpisie nie zaznaczyłem, że moja odpowiedź odnosi się nie do treści strony czy komentarz innych użytkowników, a do treści wiadomości e-mail, gdzie jest przycisk „odpowiedz”

  5. Trump jest dla mnie zagadką. Z jednej strony jest popierany przez takie postacie jak Steve Pieczenik, który przyczynił się do jego wygranej (to on i jego ludzie stali za „przeciekami” kompromitującymi Clinton i jej szajkę) i który twierdzi, że Trump jest nadzieją na uratowanie Ameryki, a z drugiej otoczony jest zewsząd przez żydów. Niektórzy podają dowody na to, że sam jest żydem i że jego córka Ivanka wcale nie musiała się konwertować na judaizm, bo w nim się urodziła. Trump obiecuje żydom złote góry, a jednocześnie bije w ich interesy takie jak szczepionki i umowa TTIP, którą zerwał. Nie wiem co się tam dzieje. Dowiemy się tego dopiero kiedy zacznie rządzić. Trump nie odprawił swojej osobistej ochrony, co wywołało zamieszanie w Białym Domu, który zapewnia własną ochronę prezydentowi. Widocznie nie ma zaufania do tych ludzi i boi się, że go wystawią na odstrzał tak, jak prezydenta Kennedy’ego. Powinien jeszcze mieć osobistego kucharza, żeby go nie otruli 🙂

  6. Myślę, że wątek Trumpa jest wart pociągnięcia, ale przenieśmy się z tym do Hyde Parku, żeby tu nie robić offtopów.

  7. Ojjjj, jak przyjemnie jest posłuchać wielbicieli szczepień, którzy z bólem d… muszą przyznać, że jednak sąd wydał prawomocny wyrok w sprawie wirusa odry, aj waj!!!! No i co w takim razie wywołuje odrę??? No co??? Pewnie trzeba czym prędzej znaleźć jakiś nowy wirus i wcisnąć go naiwnym. Może uda się zarobić trochę grosza zanim durnie się kapną, że znowu zaszczepiono ich gównem, a nie szczepionką chroniącą przed chorobami.

  8. Sad orzekł, że „nie ma naukowego dowodu na istnienie wirusa odry”. Przemysł farmaceutyczny i z nim połączone Media próbują stworzyć wrażenie, że wyrok mówi coś innego. Twierdzą, że sąd nie powiedział, że „wirus odry nie istnieje” co się też zgadza. Ale każdy normalnie myślący zrozumie, że brak dowodu znaczy, że wirus odry nie istnieje. Tym bardziej że chodzi tutaj nie o coś nowego tylko o twierdzenie medycyny szkolnej prezentowane od 100 lat gdzie pieniądze, możliwości techniczne i naukowe stały i stoją bez żadnych problemów do dyspozycji żeby dowód taki przeprowadzić.

    Dla zainteresowanych, którzy interesują się technikami izolacji wirusów, wstawiam

    Wywiad z dr Stefanem Lanka – wirus HIV nigdy nie został wyizolowany!
    Wywiad z dr Stefanem Lanka o błędach metodologicznych w izolowaniu wirusów.

    http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/12/09/wywiad-z-dr-stefanem-lanka/

  9. Mario niestety link do „List od dr Stefana Lanki na temat obalenia dowodów na istnienie wirusa odry” nie działa.

  10. Skoro niektórzy twierdzą, że wirus odry nie istnieje, to skąd się biorą zachorowania na tę chorobę we Włoszech w ostatnich miesiącach?

  11. Pytająca, ty to jesteś mądra inaczej. NIKT NIE TWIERDZI, że wirus odry nie istnieje. Naucz się czytać ze zrozumieniem. Ale spoko, wybaczam ci, że nie umiesz – widocznie dostałaś za dużo szczepionek z aluminium, rtęcią i wirusami rzekomej odry. To szkodzi na głowę.

  12. Nie pojmuję, jaką trzeba być kretynką, żeby napisać to, co pytająca. Przecież w tym tekście wielkimi jak woły literami jest napisane: „Zadaniem sądu nie było więc ustalenie, czy ten wirus istnieje czy nie, lecz zbadanie, czy te prace rzeczywiście zawierają dowody na istnienie wirusa odry”. Otóż – NIE ZAWIERAŁY!!! I o to w tym wszystkim chodziło! Szczepiono dzieciaki „na odrę” szczepionką, która nie zawierała wirusa odry, lecz jakiś fragment jakiegoś białka. Jeśli ludzie są tak tępi jak pytająca, to obawiam się, że przyszłość ludzkości jest poważnie zagrożona.

  13. @ Pytająca: Sąd Najwyższy Niemiec orzekł, po przesłuchaniu najwybitniejszych wirusologów, że nie istnieją żadne dowody na istnienie wirusa odry. Wyrok jest prawomocny, odwołania pseudo-uczonych nic nie pomogły. Zdania to ty własnego nie masz, bo i niby skąd, skoro nawet nie rozumiesz najprostszego tekstu. Nie masz dostępu do żadnych rzetelnych materiałów, ty tylko bezkrytycznie wierzysz w fałszywki, które podrzucają na swoich blogach psychopaci opłacani przez wakcynologów. Jesteś za głupia, żeby to samodzielnie zweryfikować, taka jest prawda. Po ostatnim komentarzu oczywiście wylądowałaś w spamie.

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s