Kilka słów wyjaśnienia w kwestii wirusa odry

Wiele osób sądziło (zupełnie niesłusznie), że niemiecki sąd wydał wyrok stwierdzający, że wirus odry nie istnieje. Otóż nie.

Istnienie wirusa nie było przedmiotem rozprawy sądowej.

Przedmiotem rozprawy było ustalenie, czy wirusolodzy posiadają jakiekolwiek DOWODY na istnienie tego wirusa. I okazało się, że NIE POSIADAJĄ.

Dr Stefana Lanki nie było stać na wytoczenie wirusologom procesu sądowego, więc wpadł na genialny pomysł.

Dr Stefan Lanka w 2011 roku publicznie ogłosił zakład, że wypłaci 100 000 euro nagrody temu, kto przedstawi dowód naukowy na istnienie wirusa odry.

Ochoczo zgłosił się arogancki, ale niedouczony studencik (studenci już tak mają, że wierzą, że są mądrzejsi od doktorów) i rzucił mu 6 prac naukowych, które w jego mniemaniu taki dowód zawierają. I oczywiście zażądał kasy na stół. Dr Lanka odmówił, więc student pozwał go do sądu, czyli zrobił to, o co właśnie dr Lance chodziło – chciał wykazać przed sądem i uzyskać prawomocny wyrok sądowy potwierdzający, że te prace to śmieci.

Zadaniem sądu nie było więc ustalenie, czy ten wirus istnieje czy nie, lecz zbadanie, czy te prace rzeczywiście zawierają dowody na istnienie wirusa odry.

Gdyby zawierały, to dr Lanka musiałby oczywiście zapłacić. A gdyby nie zawierały, to dr Lanka płacić by nie musiał.

W sądzie pierwszej instancji dr Lanka przegrał, bo jak mawia prawnik Lavo „niezbadane są wyroki boskie i sądów rejonowych”. Dr Lanka odwołał się od tego wyroku i (cytuję):

16.02.2016 najwyższy sąd krajowy ze Stuttgartu zmienił błędny wyrok sądu pierwszej instancji i oddalił wniosek oskarżyciela. Sąd oparł się na decydującej opinii profesora Podbielskiego w sprawie przedstawionych sześciu publikacji naukowych. Oskarżyciel próbował w odwołaniu do najwyższego sądu federalnego zmienić wyrok najwyższego sądu krajowego. W uzasadnieniu powoływał się na, jego zdaniem, błędy w prowadzeniu procesu przez sąd w Stuttgarcie i twierdził, że fakty przez nas przedstawione, dotyczące wirusa odry, stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i zdrowia społeczeństwa. Te twierdzenia oskarżyciela zostały przez sąd najwyższy w jednoznacznych słowach oddalone. W ten sposób najwyższy sąd federalny potwierdził wyrok sądu krajowego ze Stuttgartu z 16.02.2016

Po powołaniu wirusologów na świadków i przesłuchaniu ich sąd orzekł, że te prace nie udowodniły istnienia wirusa! Dr Lanka tak pisze o tych pracach:

Te sześć publikacji, które zostały w trakcie procesu przedstawione, są najważniejszymi publikacjami w sprawie „wirusa odry”. Można udowodnić, że poza tymi sześcioma publikacjami nie ma żadnych innych publikacji, w których w naukowy sposób spróbowano by udowodnić istnienie wirusa odry, w ten sposób wyrok najwyższej instancji sądownej i wyniki badan genetycznych niosą za sobą konsekwencje.

Została zlikwidowana podstawa naukowa i tak samo została zlikwidowana podstawa prawna co do wszystkich krajowych i międzynarodowych twierdzeń związanych z wirusem odry, na temat jego zakażalności, na temat sensowności i bezpieczeństwa szczepionek odry.

Tak więc sąd nie poświadczył nieistnienia wirusa, a jedynie brak dowodu, że to coś, co wszyscy uważają za wirusa odry nim jest!

Czyli, że zaszczepiono miliony dzieci czymś (nie wiadomo czym), co wirusem odry nie jest!

Mam nadzieję, że teraz wreszcie wszystko jest jasne. Prościej tego wytłumaczyć się nie da!

Zmieniłam tytuł pliku o wirusie na właściwy i bardziej neutralny: List od dr Stefana Lanki na temat obalenia dowodów na istnienie wirusa odry

Zwolennicy przymusowych szczepień nie potrafią pogodzić się z tak hańbiącą przegraną, więc szaleją zarzucając Internet kłamstwami i oszczerstwami, twierdząc np. że dr Lanka wygrał tylko z powodu błędów proceduralnych, lub dlatego, że oponenci mieli dostarczyć tylko 1 dowód, a dostarczyli 6, albo że prof. Podbielski zeznawał przeciw dr Lance, podczas kiedy w rzeczywistości go poparł – po prostu wielka kupa bezsensownych bredni i popisy bezsilnej histerii. Ale to już wam w niczym nie pomoże. Mur szczepień (nie tylko na odrę) został naruszony tak mocno, że już niedługo runie z hukiem.

Kilka ważnych wiadomości od profesor Marii Majewskiej z VAERS

Podważone zaufanie do medycyny

Po tym, jak naukowiec z CDC – dr Thomas Thomson – ujawnił publicznie, że CDC celowo fałszowała i ukrywała wyniki własnych badań wskazujące na to iż szczepienie MMR wielokrotnie zwiększa zachorowalność na autyzm, w niektórych krajach lekarze zaczęli kwestionować bezpieczeństwo, skuteczność i celowość masowych szczepień. Wielkie uznanie należy się lekarzom francuskim, którzy solidaryzują się z pacjentami (a nie kartelami farmacji) i rzadko rekomendują dziś szczepienia swym pacjentom. Podobnie postępują lekarze w Niemczech, Holandii i innych krajach Europy zachodniej, gdzie coraz mniej rodziców szczepi swe dzieci. http://www.vaccines.news/2016-01-13-french-medical-experts-question-vaccine-safety-after-cdc-whistleblower-william-thompson-confesses-to-mmr-vaccine-research-fraud.html

Wielka szkoda, ze w Polsce takie hipokratesowskie postawy lekarzy są nadal rzadkie, a prawie wszędzie w mediach dominuje zakłamana propaganda proszczepienna w wykonaniu lobbystów karteli farmacji. Uczciwi lekarze muszą zdawać sobie sprawę, że w naszych czasach badania kliniczne są nagminnie fałszowane i naginane dla potrzeb i korzyści karteli farmacji. Dr Marcia Angell, wieloletnia redaktorka naczelna New England Journal of Medicine (najbardziej prestiżowego czasopisma medycznego świata) napisała: „Nie można dłużej wierzyć większości publikowanych badań klinicznych, ani polegać na opiniach zaufanych lekarzy czy zaleceniach autorytetów medycznych. Nie mam żadnej satysfakcji z tej konkluzji, którą osiągnęłam wolno i niechętnie w ciągu 20 lat jako edytor New England Journal of Medicine.”

Lekarze, którzy zatracili zdolność słuchania pacjentów, uczenia się od nich, i zdobywania informacji medycznych niezależnych od reklam czy propagandy nie mogą liczyć na ich zaufanie. Pacjenci powinni uciekać od takich lekarzy jak najdalej. Już Hipokrates, żyjący w V-IV w. p.n.e. wiedział, że brak lekarza jest bezpieczniejszy dla pacjenta niż zły lekarz. Dlatego nauczał lekarzy: primum non nocere.

Masowe szczepienia są dziś kwestą polityczną, bo stanowią źródło ogromnych zysków dla korporacji farmaceutycznych, ich lobbystów, przekupionych polityków, urzędników i establiszmentu medycznego. W sondażu przeprowadzonym wśród członków amerykańskiego Kongresu tylko 28% odpowiedziało, że szczepiło swe dzieci (http://vaxtruth.org/2015/02/nbc-congress-poll/). Podobnie prezydenci USA zwykle odmawiali informacji, czy szczepili swoje dzieci (co raczej znaczy, że nie szczepili), a G.W. Bush wprost przyznał „in our family we don’t do vaccines” (w naszej rodzinie my się nie szczepimy). Ci sami politycy agresywnie wprowadzają terror szczepienny w USA, zmuszając rodziców do szczepienia swych dzieci i przyznali kartelom farmacji pełen immunitet sądowy oraz zwolnienie od wszelkiej odpowiedzialności karnej za zabicie lub okaleczenie szczepionkami tysięcy czy milionów osób.

To nam uświadamia wielkie zakłamanie polityków i hipokryzję programu masowych szczepień. Politycy dobrze wiedzą, że szczepienia są bardzo szkodliwe, więc swych rodzin nie szczepią, lecz skorumpowani przez kartele farmacji z premedytacją skazują cudze dzieci na poszczepienną śmierć lub kalectwo, a własny kraj na samozagładę, bo kraj bez zdrowych, normalnych młodych pokoleń nie ma przyszłości. Wg. oficjalnych rządowych danych, w USA ponad 60% dzieci cierpi dziś na jakieś choroby chroniczne, a ponad 20% – na choroby neurologiczne, stale spada także IQ amerykańskich dzieci. Bez wątpienia są to głównie tragiczne skutki powszechnych powikłań poszczepiennych.

————

Szczepionki najczęściej wywołujące padaczki i drgawki

Dane z amerykańskiej rządowej bazy VAERS. Zgłaszanych jest tylko od 1-5% wszystkich przypadków, wiec te liczby trzeba pomnożyć przez co najmniej 20 lub przez 100. Jak widać, wszystkie szczepionki podawane niemowlętom i małym dzieciom mogą powodować zaburzenia padaczkowe, a kombinowane zawierające wiele składowych są najgroźniejsze.

  Przypadki %
HAEMOPHILUS B CONJUGATE VACCINE (HIBV) 3,955 25.79%
MEASLES, MUMPS AND RUBELLA VIRUS VACCINE, LIVE (MMR) 3,335 21.74%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE (DTAP) 2,562 16.70%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND PERTUSSIS VACCINE (DTP) 2,356 15.36%
POLIOVIRUS VACCINE TRIVALENT, LIVE, ORAL (OPV) 2,351 15.33%
HEPATITIS B VACCINE (HEP) 1,981 12.92%
PNEUMOCOCCAL, 7-VALENT VACCINE (PREVNAR) (PNC) 1,825 11.90%
HUMAN PAPILLOMAVIRUS (TYPES 6, 11, 16, 18) RECOMBINANT VACCINE (HPV4) 1,757 11.46%
POLIOVIRUS VACCINE INACTIVATED (IPV) 1,727 11.26%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, TRIVALENT (INJECTED) (FLU3(SEASONAL)) 1,443 9.41%
VARIVAX-VARICELLA VIRUS LIVE (VARCEL) 1,231 8.03%
HEPATITIS A (HEPA) 909 5.93%
PNEUMOCOCCAL, 13-VALENT VACCINE (PREVNAR) (PNC13) 666 4.34%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS PERTUSSIS AND HAEMOPHILUS INFLUENZA B VACCINE (HEXAVAX) (DTPHIB) 640 4.17%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + HEPATITIS B + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE (DTAPHEPBIP) 528 3.44%
TETANUS AND DIPHTHERIA TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE (BOOSTRIX/ADACEL) (TDAP) 484 3.16%
MENINGOCOCCAL VACCINE (MENACTRA) (MNQ) 451 2.94%
ROTAVIRUS VACCINE, LIVE, ORAL, PENTAVALENT (RV5) 442 2.88%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE + HAEMOPHILUS B CONJUGATE VACCINE (DTAPIPVHIB) 420 2.74%
COMVAX (HBHEPB) 409 2.67%
TETANUS AND DIPHTHERIA TOXOIDS, ADULT (TD) 311 2.03%
PNEUMOCOCCAL VACCINE, POLYVALENT (PPV) 294 1.92%
HUMAN PAPILLOVAVIRUS BIVALENT (HPV2) 226 1.47%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS ACELLULAR PERTUSSIS POLIOVIRUS INACTIVATED HAEMOPHILUS INFLUENZA B AND HEPATITIS B VACCINE (HEXAVAX) (6VAX-F) 197 1.28%
INFLUENZA (H1N1) MONOVALENT (INJECTED) (FLU(H1N1)) 175 1.14%
ROTAVIRUS VACCINE, LIVE, ORAL (RV1) 169 1.10%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS, PEDIATRIC (DT) 139 0.91%
MENINGOCOCCAL POLYSACCHARIDE VACCINE (MEN) 137 0.89%
TYPHOID VACCINE (TYP) 134 0.87%
MEASLES, MUMPS, RUBELLA, AND VARICELLA VACCINE (PROQUAD) (MMRV) 133 0.87%
HEPATITIS A AND HEPATITIS B VACCINE (HEPAB) 105 0.68%
UNKNOWN VACCINES (UNK) 95 0.62%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, TRIVALENT (INTRANASAL SPRAY) (FLUN3(SEASONAL)) 84 0.55%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE (DTAPIPV) 83 0.54%
RABIES VIRUS VACCINE (RAB) 75 0.49%
ANTHRAX VACCINE (ANTH) 56 0.37%
ROTAVIRUS (NO BRAND NAME) (RVX) 51 0.33%
HUMAN PAPILLOMAVIRUS VACCINE (HPVX) 50 0.33%
TETRAMUNE (DTAPH) 49 0.32%
YELLOW FEVER VACCINE (YF) 43 0.28%
INFLUENZA(H1N1) MONOVALENT, UNKNOWN MANUFACTURER (FLUX(H1N1)) 38 0.25%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, QUADRIVALENT (INJECTED) (FLU4(SEASONAL)) 37 0.24%
TETANUS TOXOID (TTOX) 37 0.24%
INFLUENZA (H1N1) MONOVALENT, (INTRANASAL SPRAY) (FLUN(H1N1)) 35 0.23%
MEASLES VACCINE (MEA) 35 0.23%
ZOSTER VACCINE LIVE (VARZOS) 30 0.20%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, QUADRIVALENT (INTRANASAL SPRAY) (FLUN4(SEASONAL)) 29 0.19%
DTP-IPV COMBINED DTP AND IPV VACCINE (DTPIPV) 27 0.18%
ROTAVIRUS VACCINE (ROTASHIELD) (RV) 23 0.15%
PERTUSSIS, ADSORBED VACCINE (PER) 21 0.14%
SMALLPOX VACCINE (SMALL) 21 0.14%
HAEMOPHILUS B POLYSACCHARIDE VACCINE (HBPV) 17 0.11%
MEASLES AND MUMPS VIRUS VACCINE, LIVE (MM) 17 0.11%
RUBELLA VACCINE (RUB) 15 0.10%
HUMAN PAPILLOMAVIRUS (TYPES 6, 11,16, 18, 31, 33, 45, 52, 58) RECOMBINANT VACCINE (HPV9) 14 0.09%
DT-IPV COMBINED DT AND IPV VACCINE (DTIPV) 13 0.08%
BACILLUS CALMETTE-GUERIN VACCINE (BCG) 12 0.08%
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND PERTUSSIS VACCINE + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE + HAEMOPHILUS B CONJUGATE VACCINE (TETANUS TOXOID CONJUGATE) (DTPPHIB) 11 0.07%
DIPHTHERIA/TETANUS/PERTUSSIS/HEPATITIS B (DTPHEP) 11 0.07%
MEASLES AND RUBELLA VACCINE (MER) 10 0.07%
MUMPS VIRUS VACCINE, LIVE (MU) 10 0.07%
JAPANESE ENCEPHALITIS VIRUS VACCINE (JEV) 8 0.05%
LYME VACCINE (LYMERIX) (LYME) 8 0.05%
CHOLERA VACCINE (CHOL) 7 0.05%
DIPHTHERIA/TETANUS/WHOLE PERTUSSIS-INACTIVATED POLIO VIRUS-HAEMOPHILUS INFLUENZA B (PENTACOQR) (DTPIHI) 7 0.05%
JAPANESE ENCEPHALITIS VIRUS VACCINE, INACTIVATED, ADSORBED (JEV1) 7 0.05%
MENINGOCOCCAL CONJUGATE VACCINE (MNC) 7 0.05%
TICK-BORNE ENCEPHALITIS VACCINE (TBE) (TBE) 7 0.05%
DIPHTHERIA/PERTUSSIS/POLIO (ORAL [LIVE] OR INACTIVATED NOT NOTED) (DPP) 6 0.04%
MENINGOCOCCAL B VACCINE (MENB) 6 0.04%
INFLUENZA VIRUS VACCINE, TRIVALENT, CELL-CULTURE-DERIVED (INJECTED) (FLUC3(SEASONAL))

————

Zika szaleje w mediach

Kolejna wirusowa histeria opanowała korporacyjne media. Tym razem dotyczy wirusa zika. Zapewne wszyscy już słyszeli o nowej epidemii zarażeń tym wirusem, który ma wkrótce zaatakować cały świat i wywołać masowe małogłowie (mikrocefalia) u niemowląt. Media straszą wirusem roznoszonym przez komary i epatują obrazami małogłowych dzieci, równocześnie ukrywając istotne informacje.

Jakie są dowody, że mikrocefalia jest skutkiem zarażenia ziką? Jak dotąd, praktycznie żadne. Wirus ten występuje w wielu regionach świata i skutki zarażenia się nim dotąd były łagodne, przypominające krótkotrwałe przeziębienie. Spośród 4180 podejrzanych przypadków mikrocefalii, Brazylijskie Ministerstwo Zdrowia dokładnie zbadało 732 przypadków i potwierdziło małogłowie tylko u 270 niemowląt; w tej grupie zikę znaleziono zaledwie u 6 niemowląt. Nie może więc być tu mowy o żadnej korelacji małogłowia z zarażeniem ziką.

Z drugiej strony, mikrocefalia oraz inne zaburzenia rozwoju mózgu korelują czasowo z wprowadzeniem w Brazylii w 2014 r. masowych szczepień ciężarnych kobiet szczepionką Tdap (tężec, dyfteryt, krztusiec), która nigdy nie była testowana pod względem bezpieczeństwa na tej populacji. Mamy tu więc do czynienia z mengelowskim eksperymentem medycznym na skalę całego narodu. Szczepionki te zawierają duże dawki silnie toksycznej rtęci (tiomersalu), znanej z powodowania zaburzeń rozwoju mózgu. Bardzo prawdopodobne, że małogłowie jest tragicznym skutkiem tych toksycznych szczepień, na co wskazuje brazylijskie badanie. (http://quiteriachagas.com/2016/01/28/causa-da-microcefalia-em-pernambuco-nao-e-zika-virus-foram-as-vacinas-em-gestantes-diz-estudo/).

Zika oskarżana jest również o wywoływanie zespołu Guillaina-Barrégo, choroby będącej typowym powikłaniem wielu szczepień, w której układ immunologiczny atakuje nerwy. To wszystko sugeruje, że możemy tu mieć do czynienia z maskowaniem tragicznych powikłań poszczepiennych, będących przyczynami zarówno małogłowia jak i zespołu Guillaina-Barrégo.

Inną możliwą przyczyną mikrocefalii może być zatrucie kobiet i ich płodów pestycydami oraz herbicydami. Brazylia jest znana z tego, że stosuje bardziej toksyczne środki ochrony roślin i w znacznie większych ilościach niż inne kraje. Niewykluczone, że oba czynniki – szczepienia ciężarnych i pestycydy – synergicznie zatruwają płody brazylijskich kobiet.

Znamienne jest to, że przy braku dowodów na związek ziki z małogłowiem, firmy farmaceutyczne wraz z WHO już zapowiadają szczepienia przeciw temu wirusowi (będące rzekomo w przygotowaniu). Zapewne wkrótce w niektórych krajach wszystkie kobiety ciężarne będą zmuszane do ich przyjmowania i wtedy prawie wszystkie dzieci mogą rodzić się patologiczne, jeśli wcześniej nie ulegną poronieniom.

Innym niewyjaśnionym aspektem „zikowej epidemii” jest jej czasowy związek z masowym wypuszczeniem w Brazylii przez firmę biotechnologiczną Oxitec genetycznie zmodyfikowanych komarów. Intrygujące jest, że wirus zika został opatentowany, jest magazynowany i sprzedawany przez Fundację Rockefellera, która od lat zajmuje się tworzeniem produktów służących depopulacji.  Nic więc dziwnego, że wiele osób podejrzewa, iż genetycznie zmodyfikowane komary zarażone ziką zostały wypuszczone jako broń biologiczna. Nikt nie wie, jak one zmienią ekologię i epidemiologię wielu wirusowych chorób na świecie. Fakt, że rząd Brazylii zatrudnił setki tysięcy żołnierzy do zwalczania tych komarów wskazuje na prawdopodobną klęskę ekologiczną. Docierające do nas informacje są niestety często ze sobą sprzeczne lub niewiarygodne, więc trudno mieć jasny obraz tego zagrożenia. W tej sytuacji, nie poddając się medialnej propagandzie, warto zachować zdrowy rozsądek i na wszelki wypadek unikać wszelkich ukąszeń komarów.

Zwyrodnienie korporacyjnej medycyny i służących jej mediów jest dziś tak dalece posunięte, że coraz powszechniej dzieci upośledzone, chronicznie chore, kalekie, autystyczne uznaje się za normę. Natomiast zdrowe, prawidłowo rozwinięte dzieci (zwykle nieszczepione) wkrótce będą uważane za nienormalne, będą prześladowane i pewnie zamykane w psychuszkach. Korporacyjna medycyna zdiagnozuje je, jako osobniki z syndromem deficytu szczepień, na co skuteczną kuracją będzie ładunek toksycznych szczepionek.

http://www.dailymail.co.uk/news/article-3419738/Brazil-270-4-120-suspected-microcephaly-cases-confirmed.html#ixzz3zGljHqJv

http://www.naturalnews.com/052863_Zika_virus_Tdap_vaccine_GMO_mosquitoes.html

http://www.4thmedia.org/2016/02/who-owns-the-zika-virus-the-rockefeller-foundation/

http://www.globalresearch.ca/who-owns-the-zika-virus/5505323

————

Poniżej  fragment artykułu japońskiego autora, który wyjaśnia możliwe przyczyny epidemii małogłowia w Brazylii.
Yoichi Shimatsu
„Gen śmierci” należący do CDC-Oxfordu jest kluczem do tajemnicy małogłowia brazylijskich niemowląt

http://www.rense.com/general96/cdc_oxford.html#sthash.n5ygO1oi.jWJABryG.dpuf

„Mobilizacja 500.000 żołnierzy i pracowników ochrony zdrowia publicznego do rozpylania pestycydów w całej Brazylii, skutecznie kończy kontrowersyjny projekt biotechnologii brytyjsko-amerykańskiej, która wypuściła miliony zmodyfikowanych genetycznie komarów w ramach eksperymentu niewypału, którego celem rzekomo miało być zwalczanie wirusa dengi.

Metoda genetycznej manipulacji firmy Oxitec zwana RIDL (uwalnianie owadów przenoszących dominujący gen śmierci) (http://bioscience.oxfordjournals.org/content/61/8/586.full) jest powszechnie podejrzewana o rozprzestrzenienie się nowego zjadliwego szczepu wirusa Zíka, obwinianego o wywoływanie małogłowia u ludzkich płodów w Brazylii. (Oxitec jest korporacyjnym odgałęzieniem Uniwersytetu Oksfordzkiego, choć większość jego badaczy pochodzi z mniej prestiżowych brytyjskich szkół lub ze Stanów Zjednoczonych).

Po pierwsze, ten esej wyjaśnia jak niedawne przypadki brazylijskiego małogłowia nie zostały spowodowane przez wirus Zíka, lecz są „efektem ubocznym” transferu genu śmierci z RIDL. Tzw. „blokada” wywołana przez gen śmierci, która wykorzystuje białko – czynnik transkrypcyjny – GATA, może mieć wpływ na ten sam gen w ludzkich zarodkach, który jest atakowany w larwach komarów.

W programie OX513-A (firmy Oxitec), uwalniane są samce komarów GMO, które przenoszą nośnikowe białko śmierci na samice dzikich lokalnych komarów. Białko to zakłóca wzrost embrionalny, powodując, że potomstwo tych komarów ulega autodestrukcji przed osiągnięciem dorosłości. Jednak zapłodnione samice tych skażonych komarów mogą kolejno przenieść to groźne białko do organizmów kobiet, tym samym poważnie uszkadzając rozwój mózgu, nerwów, serca, jajników i jąder u ludzkich zarodków. Uszkodzenie białka GATA-1 u ludzkich embrionów i płodów jest związane z zespołem Downa – patologii mózgu podobnej do brazylijskiego małogłowia. (Choć istnieje wiele innych przyczyn małogłowia, nowy typ brazylijski jest niezwykle ciężki.)

Po drugie, jak sugeruje wielu krytyków programu Oxitec, zainfekowana białkiem śmierci populacja komarów nie ulega pełnej zagładzie, gdyż jej przeżywalność wynosi od 0,5 do 5 procent. Teoretycznie, wirus dengi (podobnie jaki wirus ziki) nie powinien być zdolny do replikacji w ślinie dzikich samic komarów skażonych białkiem śmierci z RIDL. Jednakże ludzie żyjący w terenie eksperymentu OX513-A nadal są zarażani wirusem zika przenoszonym przez komary. To pokazuje, że metoda Oxitec jest obarczona poważnymi wadami.

Te niepokojące fakty wskazują na możliwość istnienia ukrytej agendy w programie Oxitec, której celem jest szerzenie genu śmierci embrionów u brazylijskich kobiet dla celów tajnego programu depopulacji.”… (dalszy ciąg w pełnym artykule).

Author: Yoichi Shimatsu is a science writer based in Hong Kong, who produces low-cost organic citronella oil for effective deterrence of mosquitoes and other blood-feeding insects, including biotechnology investors. – See more at: http://www.rense.com/general96/cdc_oxford.html#sthash.n5ygO1oi.dpuf

————

Szczepienia HPV powodują bezpłodność

Amerykańskie Stowarzyszenie Pediatrów wreszcie ogłosiło, że szczepionki HPV, agresywnie promowane przez kartele farmacji, skorumpowanych urzędników medycznych, lobbystów i wielu lekarzy, prawdopodobnie powodują niewydolność i obumieranie jajników. To znaczy, że większość zaszczepionych nimi dziewcząt i kobiet może stać się bezpłodna. Do tego należy dodać tysiące przypadków zgonów poszczepiennych i miliony przypadków ciężkich, trwałych okaleczeń kobiet w skali świata. Dla zwiększenia zysków, producenci tych szczepionek zaczęli usilnie promować ich podawanie także chłopcom, co u nich także zapewne skończy się bezpłodnością. A więc nie bez kozery powinno się te szczepionki nazwać narzędziami medycznego ludobójstwa.

http://truthkings.com/2016/01/28/pediatricians-association-formally-admits-hpv-vaccine-causes-ovarian-cancer/#

http://sanevax.org/

————

Choroby zakaźne u szczepionych

W pewnym przedszkolu na Florydzie wybuchło ognisko krztuśca: od września 2013 do stycznia 2014 r. zachorowało na tę chorobę 26 przedszkolaków, 11 członków rodzin tych dzieci i 2 osoby z personelu. Choroba pojawiła się w grupie dzieci intensywnie wyszczepionych: tylko 5 ze 117 dzieci w tym przedszkolu (4%) nie było w pełni wyszczepionych.

Jest to jeden z lepiej udokumentowanych i opisanych przykładów braku skuteczności szczepień w ochronie przed chorobami zakaźnymi. Zwykle takie przypadki są ukrywane. Groźnym zjawiskiem jest to, że lekarze w wypranymi mózgami często nie diagnozowali i nie leczyli prawidłowo krztuśca, choć skutecznie leczy się go w ciągu kilku dni odpowiednimi antybiotykami. W Polsce dzieje się podobnie. Tysiące szczepionych dzieci chorują rocznie na krztusiec, lecz lekarze często nie potrafią lub nie chcą prawidłowo go diagnozować i eufemicznie nazywają krztusiec przewlekłym kaszlem o nieznanej etiologii. Nierzadko choroba pojawia się krótce po szczepieniu. Praktyki fałszowania statystyk chorób zakaźnych są powszechne, żeby utrzymać mit skuteczności szczepień. http://vactruth.com/2012/04/25/change-names-of-diseases/

Rodzice muszą mieć świadomość, że szczepienia, choć same w sobie bardzo groźne (mogące zabić dziecko lub zamienić je w kalekę), nie chronią skutecznie przed chorobami zakaźnymi. Jeśli zaszczepione dziecko rozwinie objawy przypominające chorobę, na która było szczepione, trzeba uporczywie domagać się od się lekarza właściwej diagnozy, testów i leczenia, sugerując mu prawdopodobną chorobę.

W krajach rozwiniętych choroby zakaźne, przeciw którym się szczepi, są dziś zazwyczaj łagodne, łatwo uleczalne i niezwykle rzadko śmiertelne, natomiast szczepienia zabijają rocznie tysiące zdrowych dzieci i są odpowiedzialne za większość przypadków śmierci łóżeczkowej. Mamy wiele dowodów, że w naszych czasach masowe szczepienia czynią więcej szkód niż pożytku i służą głownie gigantycznym zyskom karteli farmaceutycznych. Ich największym biznesem jest zamienianie szczepieniami milionów zdrowych dzieci i dorosłych w osoby chronicznie chore, wymagające farmakologicznego leczenia przez całe życie. http://www.livescience.com/53359-whooping-cough-outbreak-raises-questions-vaccine-effectiveness.html

————

Błogosławieństwo odry i świnki

Przechorowanie w dzieciństwie odry lub świnki chroni przez całe życie przed chorobami sercowo-naczyniowymi – wykazało wielkie badanie japońskie przeprowadzone na ponad 100 000 ludzi (abstrakt poniżej). Osoby, które przeszły te choroby zakaźne, miały w późniejszym wieku znacznie mniej zawałów serca, udarów i wylewów niż te, które nigdy nie chorowały na odrę lub świnkę. Wcześniejsze badania wykazały, że przebycie tych chorób zakaźnych chroni też przed chorobami nowotworowymi. Szczepienia nie dają tej ochrony, natomiast powodują masowe okaleczenia, choroby chroniczne i nowotworowe, oraz są główną przyczyną zgonów niemowląt, które urodziły się zdrowe, w krajach rozwiniętych.

Coraz więcej mamy więc dowodów, że przebycie w dzieciństwie kilku chorób zakaźnych jest korzystne, gdyż nie tylko daje trwałą odporność przeciw tym chorobom, ale i zabezpiecza przed chorobami degeneracyjnymi oraz nowotworowymi.

Atherosclerosis. 2015 Aug;241(2):682-6. doi: 10.1016/j.atherosclerosis.2015.06.026. Epub 2015 Jun 18.

Association of measles and mumps with cardiovascular disease: The Japan Collaborative Cohort (JACC) study.

Kubota Y1, Iso H2, Tamakoshi A3; JACC Study Group.

Author information

1Public Health, Department of Social Medicine, Osaka University Graduate School of Medicine, Osaka, Japan.

2Public Health, Department of Social Medicine, Osaka University Graduate School of Medicine, Osaka, Japan. Electronic address: iso@pbhel.med.osaka-u.ac.jp.

3Department of Public Health, Hokkaido University Graduate School of Medicine, Hokkaido, Japan.

Abstract

OBJECTIVE:

Although it has been suggested that exposure to infections during childhood could decrease risk of atherosclerotic cardiovascular disease (CVD), the evidence is scarce. We investigated the association of measles and mumps with CVD.

METHODS:

43,689 men and 60,147 women aged 40-79 years at baseline (1988-1990) completed a lifestyle questionnaire, including their history of measles and mumps, and were followed until 2009. Histories of infections were categorized as having no infection (reference), measles only, mumps only, or both infections. Hazard ratios (HR) for mortality from CVD across histories of infections were calculated.

RESULTS:

Men with measles only had multivariable HR (95% confidence interval) of 0.92 (0.85-0.99) for total CVD, those with mumps only had 0.52 (0.28-0.94) for total stroke and 0.21 (0.05-0.86) for hemorrhagic stroke, and those with both infections had 0.80 (0.71-0.90) for total CVD, 0.71 (0.53-0.93) for myocardial infarction, and 0.83 (0.69-0.98) for total stroke. Women with both infections had 0.83 (0.74-0.92) for total CVD and 0.84 (0.71-0.99) for total stroke. We also compared subjects with measles only or mumps only (reference) and those with both infections. Men with both infections had 0.88 (0.78-0.99) for total CVD. Women with both infections had 0.85 (0.76-0.94) for total CVD, 0.79 (0.67-0.93) for total stroke, 0.78 (0.62-0.98) for ischemic stroke and 0.78 (0.62-0.98) for hemorrhagic stroke.

CONCLUSIONS:

Measles and mumps, especially in case of both infections, were associated with lower risks of mortality from atherosclerotic CVD.

————

Świńska grypa znów w Europie

Szereg doniesień z mediów zagranicznych informuje o epidemii świńskiej grypy (H1N1), która wybuchła niedawno na Ukrainie, w Gruzji, Armenii, Rosji, i innych krajach postradzieckich. Śmiertelność tej choroby jest duża. Pojawiły się też spekulacje, że wirus tej grypy mógł być wyprodukowany jako broń biologiczna w amerykańskich tajnych laboratoriach na Ukrainie i w Gruzji.

Nie wiadomo na pewno, jakie są pierwotne źródła tej choroby, ale ważne, że się przed nią chronić. Jak pamiętamy z lat 2009/2010, zachodnie korporacyjne szczepionki na tę grypę były silnie toksyczne i powodowały wiele tragicznych powikłań (narkolepsja, zgony), a kanadyjskie badanie wykazało, że one raczej zwiększały ryzyko zachorowania na grypę.

Wg „Sputnika”, rosyjska państwowa firma „Micro Gen” posiada skuteczną szczepionkę przeciw grypie H1N1 (Grippol) i żadna z zaszczepionych nią osób nie zachorowała. Rosjanie tradycyjnie mieli dobre i skuteczne szczepionki. Myślę, że bardziej można ufać produktom medycznym wyprodukowanym dla potrzeb społeczeństwa przez państwową firmę, niż przez globalne korporacje, które produkują je wyłącznie dla zysków.

W sytuacji tego zagrożenia Polska powinna szybko zakupić w Rosji licencję na tę szczepionkę i zacząć ją produkować w krajowej wytwórni szczepionek (np. Biomed); oczywiście pod warunkiem, że Rosja zechce nam ją sprzedać. Bezsensowne antagonizowanie Rosji przez polskich polityków może nasz naród wiele kosztować, a nieustające antyrządowe demonstracje uliczne głównie starszych ludzi mogą stać się ogniskami tej grypy w Polsce.

http://sputniknews.com/russia/20160122/1033527252/swine-flu-russia.html

http://www.infowars.com/why-does-pentagon-need-laboratories-in-ukraine/

http://www.euronews.com/2016/01/21/eighteen-people-die-in-armenia-three-in-georgia-from-h1n1-swine-flu/

————

Robert Kennedy walczy z CDC

Warto posłuchać emocjonalnego przemówienia Roberta F. Kennedy’ego Jr na wiecu przeciw korupcji w CDC w Atlancie. CDC to odpowiednik polskiego Sanepidu. Kennedy oskarża kierownictwo działu szczepień CDC o zbrodnie przeciw ludzkości i świadome/celowe okaleczenie lub zabicie milionów amerykańskich dzieci toksycznymi szczepieniami dla wielomiliardowych zysków karteli farmacji. W 1986 r. kartele te napisały i kupiły sobie ustawę (przekupiwszy amerykański Kongres), która daje im pełen immunitet prawny wobec oskarżeń o zabicie i okaleczenie toksycznymi szczepieniami niezliczonej liczby ludzi. Ta ustawa zapoczątkowała ogromne epidemie okaleczeń, chorób i zgonów poszczepiennych dzieci w USA, skutkiem których USA mają dziś najbardziej zdegenerowane biologicznie i neurologicznie młode pokolenia na świecie.

Dlatego w USA z roku na rok spada IQ dzieci, większość uczniów jest niezdolna do uczenia się, młodzi ludzie nie są w stanie wyuczyć się nawet prostych zawodów, i mniej niż 10% młodych jest dostatecznie normalnych, żeby nadawać się do wojska. Ludobójcza polityka i program szczepień narzucone społeczeństwu przez CDC i sankcjonowane przez Kongres i rząd, są bezpośrednio odpowiedzialne za spektakularny upadek USA jako siły ekonomicznej, politycznej, moralnej i militarnej. Kraj bez zdrowych młodych pokoleń jest bez przyszłości.

Polska idzie tym samym samobójczym torem co USA, zamiast śladem mądrzejszych (w tym zakresie) krajów Europy zachodniej, gdzie stosuje się mniej szczepień i są one dobrowolne.  Można mieć nadzieję, że rząd PiS oraz nowy Sejm będą mniej skorumpowane niż rządy PO i ocalą polskie dzieci przed szczepiennym kalectwem, a Polskę przed samozniszczeniem. Nie można jednak polegać tylko na dobrej woli, wiedzy i uczciwości polityków. Zjednoczeni rodzice muszą walczyć o zdrowie swych dzieci oraz o przestrzeganie przez urzędy konstytucyjnego prawa każdego obywatela do wolności od przymusowych medycznych zabiegów i okaleczeń.

http://www.ageofautism.com/2015/10/rfk-destefano-cdc.html

————

Masowe zbrodnie szczepienne na współczesnych dzieciach
Badanie opublikowane przez brytyjskich naukowców w b.r. wykazało, że osoby, które mają zwiększone biologiczne predyspozycje do zachorowania na autyzm posiadają konstelacją genetyczną, która u zdrowych osób wiąże się z wyższą i wybitną inteligencją.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=Clarke%2C+ASD%2C+cognitive

Ponieważ udowodniono pond wszelką wątpliwość, że toksyczne szczepienia są główną przyczyną autyzmu (co potwierdziły badania rządu USA przed ich zafałszowaniem), to znaczy, że osobniki potencjalnie najbardziej inteligentne są szczególnie narażone na działanie szczepiennych toksyn. Czyli toksyczne szczepienia eliminują najcenniejsze jednostki w ludzkiej populacji. Efekty tego są już widoczne w całych społeczeństwach. W krajach, które mają bardzo rygorystyczny lub przymusowy program szczepień (np. USA, UK, Polska) od lat obserwuje się znaczny spadek inteligencji dzieci i młodzieży. Szczególnie szybko ubywa osób o wyższej i wybitnej inteligencji (powyżej 120). Ten spadek IQ i utrata talentów wróży klęskę współczesnym i przyszłym społeczeństwom. Już dziś brakuje dostatecznie inteligentnych, kreatywnych ludzi, by robić wynalazki, sprawie rozwijać kraj i nim kierować, a nawet, żeby bez pomyłek wykonywać prace wymagające średniej inteligencji. Nietrudno sobie wyobrazić skutki pracy ociężałego umysłowo elektryka, hydraulika, pilota, lekarza, nauczyciela etc., a takich osób szybko przybywa.

Poszczepienne okaleczenia dzieci to nie są problemy dotyczące wyłącznie jednostek oraz indywidulnych rodzin, te okaleczenia są dziś na tyle masowe, że dotykają już całego społeczeństwa i ich koszty społeczne liczone są w setkach miliardów dolarów rocznie (w samych tylko USA). Jeśli natychmiast nie zastopujemy bezmyślnego, ludobójczego programu masowego okaleczania dzieci toksycznymi szczepieniami, to musimy oczekiwać, że w ciągu 2 pokoleń prawdopodobnie cofniemy się do głębokiego średniowiecza albo nawet epoki kamiennej – oczywiście, jeśli ludzkość wcześniej nie ulegnie eksterminacji przez odmóżdżonych, poszczepiennych szaleńców u władzy.

————

Varia

Zanim się podejmie decyzje odnośnie szczepienia siebie oraz swych dzieci warto przeczytać choćby w tłumaczeniu poniższy tekst, który trafnie punktuje atmosferę cenzury, fałszerstw i maskowania dowodów poszczepiennych okaleczeń i zgonów przez establiszment medyczny i skorumpowane korporacyjne media. http://www.naturalnews.com/048467_vaccine_industry_intelligent_questions_scientific_principles.html

75% z ostatnio zaszczepionych dzieci w meksykańskim miasteczku (szczepionką przeciw gruźlicy, rotawirusom i żółtaczce B) zmarło lub zostało hospitalizowanych wskutek ciężkich powikłań poszczepiennych. http://www.naturalnews.com/049669_vaccine_injury_depopulation_agenda_deadly_side_effects.html#ixzz3fXpFuHqw

Niektóre media nareszcie zaczęły pisać o tym, że zaszczepione osoby przez wiele tygodni mogą być źródłami infekcji i epidemii chorób zakaźnych, więc powinny być izolowane. A tymczasem przekupieni legislatorzy Kalifornii wymuszają szczepienia na wszystkich dzieciach, co niewątpliwie zaowocuje wieloma nowymi epidemiami w tym stanie. Na pewno będą one maskowane i dane statystyczne chorób zakaźnych w Kalifornii będą fałszowane, co jest normą w biznesie szczepiennym. http://edgytruth.com/2015/03/04/cnbc-reports-vaccinated-people-spread-disease-how-st-judes-handles-this-for-its-kids-is-crazy-amazing/#

————

Korporacja śmierci Monsanto naciska na naukowców!

monsantoAutor: Maciej Ka

W 2009 roku głośno było o badaniach prowadzonych na zlecenie rządu Austrii nad wpływem karmy GMO na zdrowie zwierząt, które wykazały, że GMO powoduje zmniejszenie płodności myszy doświadczalnych.

Dziś Prof. Alberta Velimirov, która brała udział w tych badaniach pisze, że są na nią wywierane naciski, aby zmanipulowała wyniki doświadczeń przed ich publikacją. Poproszono ją, aby wyeliminowała z dalszych analiz i obliczeń te wszystkie myszy, które nie dały potomstwa albo, których potomstwo padło. Ponieważ pani Profesor nie chce się zgodzić na taką manipulację, nie ma zgody, aby opublikowała wyniki swoich badań.

A badania nieopublikowane w naukowym czasopiśmie – nie istnieją dla społeczności naukowej. W ten sposób zwolennicy GMO mogą powtarzać swoją mantrę „nie ma żadnych badań, które wskazywałyby na szkodliwość tej żywności”.

Prof. Velimirov napisała do polskich współpracowników: „Możecie o tym mówić całemu światu. Przecież to nie tajemnica, że Monsanto robi co może, aby zatrzymać publikację wyników, które mogą źle świadczyć o ich produktach. Część naukowców poddaje się, bo boją się trudności w uzyskaniu grantów na swoje dalsze badania. Ja się jeszcze nie poddałam” Oto list od dr Alberty Velimirov, który dowodzi manipulacji danymi naukowymi wskutek nacisków naukowców, będących najprawdopodobniej pod wpływem Monsanto. Dr Velimirov pozwoliła upublicznić ten problem – przedtem nie chciała o tym mówić, gdyż spotkała ją krzywda – zakazano jej dalszych badań i wysłano na emeryturę. Była to silna trauma, ale teraz Alberta postanowiła ujawnić te fakty.

—— Wiadomość oryginalna —— Temat: Re:
Data: Wed, 17 Aug 2011 00:43:33 -0700 (PDT)
Nadawca: Alberta Velimirov <avelimirov@yahoo.com>

Dear xxxxx, glad to hear from you and I know how difficult this GMO bussiness is!!! I went through quite something at the time and it is still not finished, since the Ministry here does not want me to publish the paper on the feeding trials without including my cooperators, which is impossible – we don’t see eye to eye. It has been proposed to eliminate all females without litters or litters that have died during lactation and only calculate average litter size of the surviving litters. But this does not make sense since the number of pups born in a group is an important parameter for productivity of course! Therefore I don’t agree to this manipulation of data and a concerted publication is not possible. I have still written the publication and it is available on Organic Eprints as final report. This is not ideal but at least it is available for the public.

(http://orgprints.org/19253/). Na dzień dzisiejszy wyświetla się komunikat (item removed)

I also attach it so you don’t have to look for it. You can talk about it as much as you like, it is no secret that Monsanto hinder all publications which might implicate their products and some scientists give in, since they worry about funding future projects.

Therefore it is also impossible to discuss scientific findings in an objective way, it alway gets personal and harms the image of science a lot. I still am not over it as you notice, it makes me so angry!!! Tell me how you got along, please!!
All the best,
Albi
Dr. Alberta Velimirov

Pani Ewa Rembiałkowska (kierownik Zakładu Żywności Ekologicznej, Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW) w rozmowie z Agatą Grabau rónież porusza kwestię P. Velimirov.

Fragment:

…Więcej wykazały doświadczenia prowadzone przez Instytut Badań nad Żywnością w Wiedniu. U myszy karmionych kukurydzą modyfikowaną występowały w drugim pokoleniu wyraźne zmiany funkcjonowania narządów wewnętrznych, zwłaszcza nerek i wątroby, a także zaburzenia płodności. Badania te przez kilka miesięcy znajdowały się na stronie internetowej instytutu, miały dobre opinie. Potem nagle zostały zdjęte ze strony, a od naukowców zażądano ponownego przeprowadzenia wyliczeń. Badania skrytykowano, wręcz ośmieszono – a po nitce do kłębka można było dojść, że za dyskredytacją wyników i wywieraniem nacisku stały osoby związane z Monsanto. Moja koleżanka, dr Alberta Velimirov, która brała udział w badaniach i nie poddała się naciskom, została zmuszona do odejścia na emeryturę, zabroniono jej dalszej pracy. Wszyscy pozostali potulnie zgodzili się przyznać, że popełnili błąd. Ona była w wieku emerytalnym i miała mniej do stracenia, więc walczyła do końca. Znam jej badania, jest bardzo dobrym, precyzyjnym naukowcem. Wyniki jej badań wskazywały, że płodność myszy spadła. Tymczasem przy obliczaniu średniej liczby młodych na samicę kazano jej wycofać z obliczeń te, które nie miały potomstwa, były bezpłodne. Średnia jest wtedy oczywiście wyższa, ale całkowicie niezgodna ze stanem faktycznym…

Całość: Co stracimy na GMO – rozmowa z prof. Ewą Rembiałkowską

Źródło zdjęcia: stopsyjonizmowi.wordpress.com

Wszystkie moje publikacje na temat GMO znajdziesz na: http://nonx.pl

Naukowiec z Big Pharma przyznaje się do sfałszowania prac badawczych dla Pfizer’a i Mercka

To jest artykuł z 2010 roku, ale nie wątpię, że ta wiadomość ujawnia tylko wierzchołek góry lodowej podobnych afer. Jeden „naukowiec” się przyznał, a ilu wciąż milczy? Może inni (z całą pewnością nieliczni) zostaną z czasem zdemaskowani, a może nigdy nie poznamy ich nazwisk ani dorobku „naukowego” fabrykowanego za bardzo dobre pieniądze na zamówienie Big Pharma.

To wprost niepojęte, że po ujawnieniu takich faktów i po spowodowaniu przez producentów zabójczych, chemicznych paseudo-leków niezliczonych wypadków śmierci i kalectwa ludzie wciąż obdarzają lekarzy i przepisywane im chemiczne trucizny zaufaniem. To wygląda na zanik instynktu samozachowawczego, a nawet rozumu.

To samo dotyczy „naukowo opracowanych” szczepionek. To taka sama, skorumpowana pseudonauka, jak cała Wielka Farma, ale jej zbrodnie są jeszcze straszniejsze, bo trwale okaleczają i zabijają dzieci. O ile chory, dorosły człowiek ma prawo wyboru i może się leczyć lub nie, o tyle szczepienia mają być dzieciom aplikowane przymusowo, pod karą grzywny, a nawet więzienia. O tym, jaka jest koszmarna prawda na temat „nauki” wakcynologicznej można przeczytać tutaj: Szczepionki z dzikimi wirusami małp, HIV, białaczki i raka – czego firma Merck była doskonale świadoma

—————————————————

February 18, 2010
by Mike Adams, the Health Ranger
Editor of NaturalNews.com
Learn more: http://www.naturalnews.com/028194_Scott_Reuben_research_fraud.html#ixzz1xI8FLt3g
tłumaczenie Maciej Pokora
Źródło: Strona Mirosława Dakowskiego

To jest chyba największe oszustwo naukowe w historii medycyny. Doktor Scott Reuben, były członek biura rzecznika prasowego firmy Pfizer, zgodził się przyznać się do winy sfałszowania [swych] kilkudziesięciu prac badawczych, które zostały opublikowane w czasopismach medycznych.

Główne media podają fakt, że doktor Reuben przyjął od Pfizera 75.000 dolarów dotacji na badania leku Celebrex w 2005 roku. Jego badania, które zostały opublikowane w czasopiśmie medycznym, były od tamtego czasu cytowane przez setki innych lekarzy i naukowców jako „dowód„, że Celebrex pomógł zmniejszyć ból podczas terapii po operacjach chirurgicznych. Jest tylko jeden problem z tym wszystkim: żaden z pacjentów nie był nigdy objęty tymi badaniami!

Okazuje się, że doktor Scott Reuben sfałszował całe badania i pomimo to opublikował je.

To nie pierwsze badania sfałszowane przez doktora Reubena: jak podaje Wall Street Journal on także sfałszował dane z badań leków Bextra i Vioxx.

W wyniku sfałszowanych przez doktora Reubena badań recenzowane czasopismo medyczne „Anesthesia & Analgesia” musiało wycofać 10 „naukowych” artykułów autorstwa Reubena. Londyński The Day podaje, że 21 artykułów napisanych przez doktora Reubena, które pojawiły się w czasopismach medycznych najwyraźniej zostały również sfabrykowane i muszą być wycofane.

Po przyłapaniu na fabrykowaniu badań dla Big Pharmy doktor Reuben – jak podano – podpisał zobowiązanie, które będzie wymagać od niego zwrotu 420.000 dolarów otrzymanych od firm farmaceutycznych. Grozi mu również kara do 10 lat więzienia oraz grzywna 250.000 dolarów.

Został także zwolniony z pracy w Baystate Medical Center w Springfield w stanie Massachusetts, po wewnętrznym audycie, który wykazał, że doktor Reuben fałszował dane z badań przez 13 lat. http://www.theday.com/article/20100115/NWS01/100119833

Biznesowy standard Big Pharma

Co zasługuje na uwagę w tej historii, to nie fakt, że lekarz sfałszował badania kliniczne dla przemysłu farmaceutycznego. To również nie fakt, że tak zwane „naukowe” czasopisma medyczne opublikowały jego sfabrykowane badania. To nawet nie fakt, że firmy farmaceutyczne wypłaciły temu szarlatanowi blisko pół miliona dolarów, podczas gdy on pompował kolejne sfabrykowane badania.

Sedno sprawy polega bowiem na tym, że jest to biznesowy standard w przemyśle farmaceutycznym.

Tak naprawdę działania doktora Reubena nie są aż tak niezwykłe. Firmy farmaceutyczne rutynowo płacą łapówki naukowcom oraz lekarzom. Czasopisma medyczne regularnie publikują fałszywe, oszukańcze badania. Członkowie paneli certyfikujących FDA (Food and Drug Administration – federalna agencja dopuszczania żywności i lekarstw w USA) regularnie powołują się na sfałszowane badania w procesie podejmowania decyzji. Media w relacjach z badań naukowych też regularnie cytują sfałszowane wyniki.

Innymi słowy – sfałszowane wyniki są szeroko rozpowszechnione we współczesnej medycynie. Właściwie przemysł farmaceutyczny nie może bez tego funkcjonować. To właśnie sfałszowane badania dają mu najskuteczniejsze efekty rynkowe oraz najsilniejsze aprobaty FDA. Tacy szarlatani, jak doktor Scott Reuben, są ważną częścią farmaceutycznego mechanizmu do robienia zysków, ponieważ bez sfałszowanych badań, przekupstwa i korupcji ten sektor przemysłu miałby bardzo niewiele badań.

Zwróćmy szczególną uwagę na fakt, że w Anesthesia & Analgesia (usypianie i znieczulanie) chętnie publikowano sfałszowane badania doktora Reubena nawet pomimo tego, że to medyczne czasopismo twierdzi, iż jest „naukowym” medycznym wydawnictwem recenzowanym (peer review). Doprawdy to śmieszne, że naukowe medyczne czasopismo chętnie publikuje fałszywe badania z danymi, które po prostu wymyślił sobie autor badań. Być może te czasopisma medyczne powinny w uniwersyteckich bibliotekach zostać przeniesione z sekcji non-fiction i umieszczone w działach z literaturą science fiction.

Pamiętajmy też, że wszyscy orędownicy leków, szczepionek i mammografii z ignorancją twierdzą, że ich medycyna konwencjonalna jest oparta na „rzetelnej nauce.” To jest wszystko naukowe i godne zaufania – twierdzą – oskarżając medycynę alternatywną, że jest „umizgiwaniem się” i nienaukowym myśleniem życzeniowym. Powinni teraz spojrzeć w lustro i zdać sobie sprawę, że to ich własny system medycyny szarlatańskiej w dużej mierze jest oparty na fałszywych badaniach naukowych, przekupstwie i korupcji.

Właściwie trzeba się śmiać, gdy słyszymy jak promotorzy szczepionek i leków twierdzą, że ich medycyna jest „naukowa„, podczas kiedy medycyna naturalna jest „niesprawdzona„. Z pewnością to jest naukowe – prawie tak naukowe, jak fabuła w popularnym komiksie, albo tak wiarygodne, jak lekarska licencja sześciolatka, który właśnie wśród podarków pod choinkę otrzymał zestaw „Pobaw się w doktora„. Wielu badaczy-farmakologów miałoby lepsze kariery, gdyby zamiast prac naukowych pisali powieści fiction.

Wszystkim tym, którzy z ignorancją twierdzą, że nowoczesna nauka farmaceutyczna jest oparta na „dowodach naukowych”, trzeba tylko podać te trzy słowa: Doktor Scott Reuben.

Firmy farmaceutyczne wspierają fałszywe badania

Nie zapominajmy, że firmy farmaceutyczne otwarcie wspierały badania doktora Scotta Reubena. Bowiem one płaciły mu za to, ażeby kontynuował fabrykowanie badań.

Firmy farmaceutyczne uważają się za niewinne temu wszystkiemu, ale przecież za kulisami musiały wiedzieć co się faktycznie dzieje. Badania doktora Reubena były po prostu zbyt konsekwentnie korzystne dla interesów firmy farmaceutycznej, aby być naukowo uzasadnione. Jeżeli firma farmaceutyczna chciała „udowodnić”, że ich specyfik był dobry dla nowych zastosowań, wszystko co musieli zrobić, to poprosić doktora Reubena o przeprowadzenie badań, puszczając oko. ‑ Oto kolejne pięćdziesiąt tysięcy dolarów na badania, czy nasz lek jest dobry na ból po operacjach chirurgicznych (i znowu mrugnięcie).

I niebawem doktor Reuben magicznie zmaterializuje całkiem nowe badania, które właśnie „udowodnią” to, co dokładnie sponsorująca firma farmaceutyczna chciała udowodnić. Zwolennicy zachodniej medycyny twierdzą, że nie wierzą w magię, ale jeżeli chodzi o badania kliniczne, faktycznie to robią: wszystkie wyniki, które chcą zobaczyć, zaraz pojawiają się magicznie, gdy tylko odpowiedni naukowiec zostaje opłacony za zmaterializowanie wyników z cienkiego powietrza, i jak magik wymachując różdżką czarodziejską zaśpiewa „Abra kadabra … niech się staną DANE NAUKOWE!” Shazam! Dane z badań naukowych materializują się tak po prostu. To wszystko zostaje wpisane do artykułu „naukowego„, który również w magiczny sposób zostaje opublikowany w czasopismach medycznych, które nie zadają choćby jednego pytania, mogącego wykryć oszustwo naukowe. Sądzę, że poza wszystkim ci ludzie wierzą w magię, prawda? W przypadku gdy brakuje nauki, trochę „badawczej magii” wygodnie wypełnia lukę.

Cały ten system to jest kpina z prawdziwej nauki. Jest to system obsługiwany przez przestępców, którzy wytwarzają wszelkie „dowody naukowe” potrzebne, aby je opublikować w czasopismach medycznych i uzyskać dopuszczenie przez FDA dla leków, co do których są w pełni świadomi, że zabijają ludzi.

Czym jest „Medycyna oparta na dowodach”?

Fakt, że taki naukowiec, jak doktor Reuben może z powodzeniem wytwarzać fałszywe wyniki badań, potem je opublikować w recenzowanych czasopismach naukowych, i czynić tak bezkarnie przez 13 lat – rzuca teraz nowe światło na to, co się naprawdę kryje pod pojęciem „Medycyny opartej na dowodach”.

Przepis na medycynę opartą na dowodach jest dość prosty: Sfabrykuj dowód! I opublikuj w jakimkolwiek wiodącym czasopiśmie medycznym. Następnie możesz przywoływać sfabrykowany dowód jako „fakt!”.

Gdy promotorzy leków i szczepionek w swojej obronie uciekają się do „Medycyny opartej na dowodach”, należy pamiętać, iż spośród ich tzw. dowodów wiele zostało całkowicie sfabrykowanych. Kiedy twierdzą, że ich dział chemicznej i toksycznej medycyny opiera się na „prawdziwej nauce„, to naprawdę oznacza, że jest oparta na fałszywej nauce, którą oni wszyscy potajemnie zgodzili się nazywać „prawdziwą nauką„. Kiedy twierdzą, że „fakty naukowe” wspierają ich stanowisko, to tak naprawdę oznacza, że owe „fakty” zostały sfabrykowane przez naukowców-kryminalistów za łapówki płacone przez firmy farmaceutyczne.

Okazuje się, że „Medycyna oparta na dowodach” prawie już nie istnieje. A nawet jeśli, to skąd wiesz, które badania są rzetelne, a które sfabrykowano? Jeżeli renomowany, dobrze płatny naukowiec może sfałszowane artykuły publikować przez 13 lat w wiodących czasopismach naukowych – bez przyłapania przez recenzentów – to jaka jest wiarygodność całego recenzowanego procesu wydawniczego w nauce?

A to oznacza: „Medycyna naukowa” jest całkowitym oszustwem.

I to oszustwo nie ogranicza się jedynie do doktora Scotta Reubena. Pamiętajmy: on zaangażował się w rutynowe oszustwa badawcze przez 13 lat zanim go przyłapano. Jest prawdopodobnie tysiące innych naukowców zaangażowanych w podobne nadużycia badawcze w tej chwili, którzy nie zostali jeszcze złapani na gorącym uczynku. Ich fałszywe prace badawcze bez wątpienia zostały już opublikowane w „naukowych” czasopismach medycznych. Zostały zacytowane w prasie popularnej. Zostały powołane przez decydentów FDA dla podjęcia decyzji o dopuszczeniu leków jako „bezpiecznych i skutecznych” do powszechnego stosowania.

Czyli jednak pod tym wszystkim nie ma nic więcej, niż oszustwa i szarlataneria. Jasne, że mogą wystąpić jakieś rzetelne badania pomieszane z fałszywymi, ale jak możemy odróżnić jedne od drugich?

Jak mamy mieć zaufanie do tego systemu, który twierdzi, że posiada monopol na prawdę naukową, ale w rzeczywistości jest tylko przykrywką dla bezspornych oszustw naukowych?

Nie ustawaj w dobrej robocie, doktorze Reuben

Dziękuję ci, doktorze Reuben, za pokazanie nam prawdy o przemyśle farmaceutycznym, o szarlatanerii badawczej, o śmiesznych „naukowych” czasopismach, o przekupstwie oraz korupcji, które charakteryzują dzisiejszy przemysł farmaceutyczny. Zrobiłeś więcej, aby rzucić światło na prawdziwą naturę przemysłu farmaceutycznego, niż mogłoby kiedykolwiek dokonać tysiąc artykułów na stronie NaturalNews.com .

Wytrwaj w dobrej robocie. Jestem pewien, że po zapłaceniu grzywny i odsiedzeniu niewielkiego wyroku w więzieniu, na twoje usługi będzie wciąż duże zapotrzebowanie od wszystkich czołowych firm farmaceutycznych, które potrzebują jeszcze więcej „naukowych” badań do sfabrykowania i dostarczenia do czasopism medycznych.

Możesz być nieuczciwą, odrażającą istotą ludzką dla większości tego świata, ale jesteś ogromnym atutem dla przemysłu farmaceutycznego i oni ciebie potrzebują żebyś powrócił! Jest więcej badań, które muszą być sfabrykowane w niedalekiej przyszłości, jest więcej sfałszowanych artykułów, które muszą zostać opublikowane, i jest więcej jeszcze bardziej niebezpiecznych lekarstw, które muszą otrzymać zatwierdzenie przez FDA. Pospiesz się!

Bo jeżeli jest takie miejsce, gdzie skrajna nieuczciwość jest szczodrze nagradzana, to jest to w przemyśle farmaceutycznym, gdzie trucizny są dopuszczane jako leki, a fikcja jest publikowana jako prawda.

Źródła dla tego artykułu:

http://www.nbcconnecticut.com/news/local-beat/Fake-Study-Lands-Doctor-in-Hot-Water-81727667.html
http://blogs.wsj.com/health/2010/02/10/vioxx-lawsuits-whats-been-settled-whats-still-going/
http://www.medpagetoday.com/PublicHealthPolicy/Ethics/17985
http://www.theday.com/article/20100115/NWS01/100119833

USA: 300 tysięcy rolników przeciwko Monsanto

Źródło: autonom.pl

Około trzystu tysięcy rolników uważa, że ucierpiało z powodu działalności biotechnologicznego giganta, korporacji Monsanto, lidera genetycznie modyfikowanej żywności. Nad wątpliwymi metodami wdrażania do uprawy roślin modyfikowanych prze Monsanto debatują w Nowym Jorku sędziowie. Od ich decyzji zależy, czy korporacja zostanie postawiona przed sądem. Sędzia Naomi Buchwald z sądu południowego Nowego Jorku powiedziała, że decyzja o wszczęciu postępowania przeciwko mega korporacji zapadnie do 31 marca.

W zeszłym roku pozwy przeciwko korporacji złożyło 270 tysięcy rolników z 60 farm uprawiających rośliny naturalne. Pozwy dotyczyły skażenia ich upraw nasionami modyfikowanymi genetycznie. Rolnicy obawiają się, że nasiona modyfikowane mogą być przenoszone np. przez wiatr i infekować ich naturalne plantację. Lecz ich większym problemem może być to, że Monsanto może złożyć pozew przeciwko nim, za używanie bez pozwolenia ich opatentowanych nasion genetycznych, co zdarzało się już w USA doprowadzając do bankructwa rolników indywidualnych. Wysłannicy korporacji kontrolowali uprawy i a prawnicy składali pozwy przeciwko rolnikom na których polach wykryto rośliny modyfikowane, mimo iż w wielu przypadkach znalazły się tam one bez ich wiedzy i woli, np. w wyniku naturalnego pylenia. Bankrutujące farmy rodzinne były wykupowane przez Monsanto co zwiększało zyski firmy o setki milionów dolarów w przeciągu kilku lat, a dodatkowo zapewniało niemalże monopol żywieniowy.

W latach 1997-2000 w wyniku takich działań korporacja przejęła 144 farmy organiczne i skontrolowała około pięciuset za pomocą swoich agentów nazywanych przez rolników „policja nasienną”.

Rolnicy są zaniepokojeni działaniami Monsanto i twierdzą, że ekspansyjna polityka korporacji sprawi, że w biegiem czasu zdobędzie ona monopol na uprawy zbóż na świecie. Chcą oni walczyć o ochronę prawną przed wątpliwymi procesami wytaczanymi przez Monsanto do końca marca sędzia Buchwald ma zdecydować czy sprawa trafi na wokandę. W tej chwili wysłuchała ona argumentów prawników korporacji domagających się uchylenia pozwów wniesionych przez 83 spółdzielnie rolnicze zrzeszające 300 tysięcy rolników.

„Zastraszanie rodzin rolników przez Monsanto skończy się tutaj” – mówi prezes Handlowego Stowarzyszenia Plantatorów Nasion Organicznych Jim Gerritsen. „- Skażenie upraw organicznych przez Monsanto musi zostać powstrzymane. Amerykanie mają prawo do wyboru produktów na rynku, do decydowania czym będą żywić swoje rodziny. Podejmujemy tę akcję w ich imieniu, w imieniu ich prawa do wyboru” – dodał.

Michael Tylor, były prawnik amerykańskiego Departamentu Rolnictwa i lobbysta na rzecz Monsanto, został niedawno mianowany zastępcą sekretarz ds. żywności przy Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA). Od tego czasu Agencja zabroniła etykietowania modyfikowanych genetycznie produktów, odmawiając konsumentom prawa do wybory pomiędzy żywnością organiczną i tą pochodzącą z upraw Monsanto.

Dlaczego taka krytyka profesora Gillesa-Erica Seraliniego?

Prosimy wszystkich zainteresowanych problematyką GMO o opublikowanie poniższej informacji dopuszczejąc głos strony oskarżonej, której nikt nie zapytał wcześniej o zdanie.

———-

Pod koniec 2011 roku w jednym z wiodących polskich tygodników (Polityka) ukazał się artykuł krytykujący dorobek naukowy Gillesa-Erica Seraliniego, francuskiego profesora, który opublikował w ostatnich latach serię prac badawczych wskazujących na zagrożenia zdrowotne związane z żywnością GMO. Oto odpowiedź prof. Seraliniego przesłana w liście do polskich współpracowników.

„Dziękuję, że zawiadomiliście mnie o tym fakcie. Ci, którzy twierdzą, że moje odkrycia są nienaukowe zazwyczaj sami nie publikują w recenzowanych czasopismach naukowych, w przeciwieństwie do mojej grupy badawczej. Mój zespół publikuje bardzo wiele prac w międzynarodowych czasopismach naukowych, na temat skutków zdrowotnych ze strony uprawnych odmian GMO i pestycydów stosowanych w tych uprawach, dla zdrowia ludzi i innych ssaków. Przykładowo, wydawnictwo Springeropen, które wydaje ponad 50 recenzowanych tytułów naukowych wykazało w swoim rankingu, że najczęściej czytaną pozycją w 2011 roku był nasz artykuł: „Séralini G-E, Mesnage R, Clair E, Gress S, Spiroux de Vendômois J, Cellier D (2011) Genetically modified crops safety assessments: present limits and possible improvements (Metody oceny bezpieczeństwa GMO: aktualne ograniczenia i możliwe ulepszenia). Environmental Sciences Europe 23: 10.” Artykuł był czytany ponad 38 tysięcy razy i plasował się daleko przed drugim artykułem w rankingu (patrz http://www.springeropen.com/mostviewed)

Proszę przekażcie te informacje moim krytykom.”

Warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy tego typu atak na prof. Seraliniego. Poprzedni skończył się pozwem sądowym i wyrokiem skazującym. Prof. Seralini nie tylko publikuje prace naukowe krytyczne wobec GMO. Dzięki jego staraniom firma Monsanto została wyrokiem sądowym zmuszona do upublicznienia wyników badań nad niektórymi GMO, których wcześniej nie chciała ujawnić.

W odwecie, prof. Séralini i jego współpracownicy stali się obiektem skoordynowanej kampanii ataków i oszczerstw, w której brali udział przedstawiciele Monsanto, EFSA (European Food Safety Authority) i środowiska biotechnologów francuskich powiązanych z agrobiznesem. Prof. Seralini nie pozostał bierny, lecz skierował do sądu pozew przeciwko prof. Marcowi Fellous oraz pośrednio – przeciw AFBV (French Association of Plant Biotechnology), której Fellous jest prezesem. Sąd wykazał, że Fellous, który w swojej bezpardonowej krytyce badań Seraliniego przedstawiał się jako osoba neutralna , nie mająca w tym żadnego osobistego interesu, w rzeczywistości jest właścicielem licznych zyskownych patentów na GMO. Poprzez firmę z Izraela patenty te były korzystnie odsprzedawane wielkim korporacjom, takim jak np. Aventis. Sąd wykazał ponadto, że także inni członkowie AFBV, którzy zarzucali Seraliniemu brak naukowego obiektywizmu i uwikłanie w walkę ideologiczną , w rzeczywistości sami są dalecy od bezstronności – mają bowiem liczne powiązania i interesy z agrobiznesem. W świetle ujawnionych powiązań, to ich, a nie prof. Seraliniego – naukowa rzetelność stanęła pod poważnym znakiem zapytania.

Opracowała prof Katarzyna Lisowska

kopię listu prof Seraliniego udostępniła Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC

Katarzyna LISOWSKA – Centrum Badań Translacyjnych i Biologii Molekularnej Nowotworów (d. Zakład Biologii Nowotworów), Centrum Onkologii Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie, Oddział w Gliwicach

==============================

ICPPC – International Coalition to Protect the Polish Countryside,
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114  biuro@icppc.pl
www.icppc.pl   www.gmo.icppc.pl   www.eko-cel.pl
Przeczytaj – „Zmieniając kurs na życie. Lokalne rozwiązania globalnych
problemów”, autor: Julian Rose www.renesans21.pl