Skandal w podkomisji sejmowej w sprawie GMO!!!

Dobra zmiana zamieniła się w złą zmianę, co, prawdę mówiąc, było łatwe do przewidzenia. Po raz kolejny mamy dowód na to, że demokracja jest fikcją i że światem rządzi „ukryty lobbing”, czyli zwyczajna korupcja.

Najwyższa pora wywieźć sejm na taczkach.

Nie widzę sensu, żeby dalej grać na nieuczciwych zasadach. Ten system nie da się zreformować. Jest rzeczą oczywistą, że korporacje kupiły posłów w sejmie, co oznacza, że cały naród został sprzedany jak stado owiec.

A naród śpi. Obudzi się kiedy będzie za późno.

NATO – prowokator nieustającej wojny. Polska pod okupacją obcych wojsk

NATO

Źródło: alexjones.pl

Polska – kraj, który w przeszłości przez tyle lat znajdował się pod obcą okupacją, po raz kolejny przeżywa upokorzenie związane z naruszeniem jej suwerennego terytorium przez obce wojska. Tym razem jednak, obca armia nadchodzi pod flagą NATO, a celem jest zbudowanie antyrosyjskiej „sceny wojennej”– przyczółka logistycznego będącego częścią przygotowań do możliwej trzeciej wojny światowej.

Nic więc dziwnego, że jestem bardzo zaniepokojony tymi manewrami. Jako obywatel brytyjski pracujący w Polsce od czternastu lat, nie mogę pozbyć się poczucia głębokiej niesprawiedliwości, jaka dotyka obecnie Polaków. Większość ludzi nie zdaje sobie zupełnie sprawy z tego, że naród polski prowadzony jest drogą, która może doprowadzić do ustanowienia bardzo niebezpiecznego precedensu – stałej obecności na polskich ziemiach obcej armii pod wodzą Stanów Zjednoczonych.

Być może najbardziej niepokojącym aspektem tej sytuacji jest to, że polski rząd, przyjmuje tą „okupację” z otwartymi ramionami, ponieważ wydaje się być obsesyjnie przekonany o tym, że Rosja może planować najazd na Polskę. Nie ma na to jednak żadnych, uzasadnionych dowodów, a to sprawia, że zgoda na taką „okupację” nabiera charakteru przestępstwa.

Poziom propagandy odnośnie NATO, jaką aktualnie uprawia rząd RP, nie ma sobie równych we współczesnej historii. Przypomina techniki stosowane przez komunistów przed 1989 rokiem, ale jest dużo bardziej skuteczna. Analogia ta stała się jeszcze bardziej widoczna po tym, jak obecny rząd (PiS) przejął stuprocentową kontrolę nad mediami, by móc jeszcze bardziej umacniać swoją pozycję.

Wszystko byłoby w porządku, gdyby postawa rządu opierała się na wiedzy, mądrości i pozytywnym przywództwie. Ale dokładnie takich właśnie atrybutów brakuje.

Zamiast nich jest niechlubna kapitulacja wobec szerzenia przesłania opartego na strachu. Strachu, który od dwóch czy nawet trzech dekad wykorzystuje się w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych. „Strach przed terroryzmem” został rozdmuchany do takich rozmiarów, że stał się alibi dla inwazji na Afganistan, Irak, Libię, a pośrednio również Syrię i w konsekwencji do mordowania milionów ludzi.

Przypomnijmy więc sobie, jak naprawdę przedstawia się ta historia, abyśmy mogli przeciwdziałać temu strasznemu oszustwu i niebezpiecznej indoktrynacji polskich obywateli.

NATO, Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego, oficjalnie określana jest jako „sojusz państw z Ameryki Północnej i Europy oddanych wypełnianiu celów Paktu Północnoatlantyckiego z 1949 roku.” To jednak jest tylko przykrywką. W rzeczywistości NATO realizuje tzw. „Nowy Porządek Świata” (ang. New World Order), propagowany przez Georga Busha, Dicka Cheneya, Henry’ego Kissingera i innych członków starego amerykańskiego, neokonserwatywnego klubu imperialistycznego. Klubu, który mocno wspiera również Wielka Brytania ze swoim Towarzystwem Królewskim (Royal Society), które od dawna planuje kontynuację hegemonistycznych ambicji związanych z budowaniem Imperium Brytyjskiego.

Tak przedstawia się tło określanego eufemistycznie „szczególnego związku” (ang. special relationship) pomiędzy Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi. Polityka ta jest realizowana przez prezydenta Baracka Obamę po dziś dzień.

Inne kraje europejskie wchodzące w skład NATO zostały niedawno ostrzeżone, że „Rosja stanowi największe zagrożenia dla pokoju na świecie.” Jak zwykle, „strach” został wykorzystany jako karta przetargowa do przyciągania nowych członków.

Niewielu jest takich, którzy kwestionują logikę lub mądrość takiej postawy. Większość wydaje się wesoło odgrywać swoją rolę w odgrzewaniu „zimnej wojny”, odmrożonej i zamrożonej, potem znów odmrażanej i zamrażanej na nowo na żądanie działań propagandowych kolejnych rządów Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii w ciągu ostatniego półwiecza.

W zasadzie nie ma wielkiej różnicy pomiędzy polityką zagraniczną USA a polityką NATO. Nie oznacza to, że nie ma tarć pomiędzy europejskimi przywódcami militarnymi w NATO a przywódcami militarnymi Stanów Zjednoczonych. Tarcia są, ale element europejski zostaje przywołany do porządku przez „wielkich władców” z USA, a pozory jedności podtrzymywane są przez media publiczne kontrolowane przez rządy i korporacje zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Europie.

Opinia publiczna, osaczona przez prowadzoną rozmyślnie psychologię strachu, przytakuje i powtarza zgodnie: „Stany Zjednoczone zapewnią nam ochronę. Putin jest zły. Niech żyje NATO.”

NATO jest obecnie głównym instrumentem służącym do narzucania polityki chroniącej interesy małej elitarnej grupy, składającej się w głównej mierze z anglosaskich przemysłowców, bankierów i strategów wojennych. Wspiera status quo sprowadzający się do dominacji korporacji oraz przywilejów osobistych i odzwierciedla odwieczne dążenia rodzin, które od stuleci przodują w agresywnym polowaniu na bogactwa. Rodzin, takich jak Rockefellerowie czy Rothschildowie.

Przyjrzyjmy się więc temu, co leży u podstaw zapewnień NATO i USA, że Rosja stanowi największe zagrożenie dla pokoju na świecie.

Federacja Rosyjska pod rządami prezydenta Putina wcale nie słynie z interwencji zagranicznych na terytoriach znajdujących się poza strefą własnych wpływów. Dwie interwencje, które są często przywoływane przez krytyków, to interwencja w Gruzji w 2008 roku oraz niedawne działania wojenne na Krymie. Obie były odpowiedzią na powstania, które zostały sprowokowane przez Zachód oraz „kolorowe” rewolucje wspierane przez hegemoniczne interesy polityczne sponsorowane przez Zachód w nadziei na zdobycie geopolitycznego i militarnego punktu zaczepienia na terytoriach, które historycznie znajdują się w strefie wpływów Rosji.

Te bezprawne działania, wspierane przez CIA (Centralna Agencja Wywiadowcza) , w oparciu o sfabrykowane dowody na „niebezpieczne, strategiczne posunięcia Rosji,” są w rzeczywistości częścią długoletniego planu stworzonego przez Komisję Trójstronną, Projekt dla Nowego Amerykańskiego Wieku, Instytut Spraw Zagranicznych, Chatham House (Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych z siedzibą w Londynie) i inne podobne wpływowe organizacje powiązane z NATO/USA.

Plan ten nie jest zwykłą strategią polityczną mającą na celu chronienie interesów neoliberalnego kapitalizmu wobec komunistycznego przeciwnika, ale zmierza do zdobycia niepodważalnej i dominującej władzy nad całą planetą – pozycji władców Nowego Porządku Świata. Jest to coś, co stratedzy amerykańscy określają jako „pełne spektrum dominacji.” Nie tylko nad naszą planetą, ale przestrzenią kosmiczną, co w efekcie umożliwi również kolonizację międzyplanetarną.

Teraz być może wiemy trochę więcej o tym kimś lub czymś, co Polska zaprasza na swojego protektora przeciwko „uosobieniu samego zła”, jakim rzekomo jest Władimir Putin.

NATO jest zaawansowanym narzędziem do nowej kolonizacji kraju, który był kiedyś największą i najbardziej rozwiniętą potęgą w Europie. Kraju, który ma znaczące zasoby cennych minerałów w wielu regionach. Miedź, srebro, platyna, węgiel i uran – to tylko przykłady. Nie mówiąc o milionach hektarów bardzo żyznej gleby. Nie ma wątpliwości, że zachodni sąsiedzi Polski mają dużo większy apetyt na te bogactwa niż sąsiedzi ze Wschodu, którzy mają znacznie bogatsze zasoby tych samych dóbr u siebie.

Być może prawdziwy powód nakręcania opartej na strachu histerii w związku z Rosją jest zupełnie inny. Fakt, że w ciągu ostatnich pięciu lat Putin zainicjował krajowy zakaz GMO i wdrożył politykę powrotu swojego kraju do samowystarczalności, czyniąc bezpieczeństwo żywieniowe kraju sprawą priorytetową.

To jeszcze nie koniec. W odpowiedzi na sankcje nałożone na Rosję przez Zachód po zdarzeniach na Krymie, Putin przeznaczył znaczne tereny we wschodniej Rosji pod uprawy dla tych, którzy chcieliby zająć się prowadzeniem małych gospodarstw ekologicznych. Ludzie, których normalnie nie byłoby stać na zakup ziemi, mają szansę ją uprawiać, a Rosja może się przez to zbliżyć do samowystarczalności opartej o uprawy ekologiczne, do której dąży.

Nie ma chyba rzeczy, której korporacyjni i polityczni globaliści mogliby obawiać się bardziej niż utrzymanie, w jakimkolwiek kraju, niezależnego elementu z dostępem do ziemi, wody i paliwa. To daje przecież możliwość odrzucenia niewolnictwa pod panowaniem korporacyjnych dostawców; a jeśli odbywa się to na znaczną skalę, może strącić agentów kontroli z ich hegemonicznych tronów.

Sprowokowana przez Zachód Rosja rzuciła rękawicę tym, którzy nie są w stanie dostrzec, czym naprawdę są ataki sił imperialistycznych, które są tak gorliwie promowane i praktykowane przez USA, NATO i ich sojuszników. W efekcie Rosja wyciągnęła asa z rękawa w grze rozgrywanej w globalnym strategicznym kasynie współczesnej quasi-wojny – i wyłożyła kartę na stół.

Polska, kraj posiadający ponad milion małych i średnich gospodarstw rodzinnych, mogła uprzedzić to zaskakujące posunięcie Rosji, gdyby postawiła bezpieczeństwo żywieniowe i niezależność żywnościową na szczycie swojej listy priorytetów politycznych. Przykładowo PiS, w odpowiedzi na znaczące wsparcie polityczne, jakim partia cieszy się pośród sektora gospodarstw rodzinnych ze wschodniej Polski, mógł zdystansować się wobec zachodnich imperialistów globalnych i skierować naród na tą samą drogę, którą Putin prowadzi Federację bratnich Słowian.

Ale nie. Zaślepieni wizją otrzymania zaproszenia do stołu, przy którym zasiada największa globalna elita, Prezydent Duda i Jarosław Kaczyński pozwolili, by ambicja wzięła górę nad patriotycznym poczuciem tego, co polski naród mógłby osiągnąć, gdyby zjednoczył się wokół autentycznego celu, jakim jest pokój i dobrobyt.

W przeciwieństwie do bohaterskiej postawy ruchu oporu w Polsce wobec nazistów w czasie II wojny światowej, który podziwiał cały świat, PiS, „partia patriotyzmu,” uległa pokusie i dała się złapać w klasyczną pułapkę – zaprosiła na rodzime ziemie architektów Nowego Porządku Świata. Dołączyła przy tym swój głos do dobrze naoliwionej machiny propagandowej, która usilnie próbuje sprowokować Putina do jakiejś formy odwetu w obronie przed coraz bardziej drapieżnym NATO.

Takie działanie byłoby od razu wykorzystane, żeby obwinić Rosję za sprowokowanie trzeciej wojny światowej. To jest właśnie podtekst „gier wojennych,” które NATO prowokacyjnie rozgrywa na granicy oddzielającej oba kraje.

Obywatele Polski od dłuższego czasu byli stopniowo „przygotowywani” na ten nowy rozbiór kraju, który przecież tak niedawno odzyskał niepodległość. Już Platforma Obywatelska Donalda Tuska została wciągnięta do negocjacji odnośnie stacjonowania w Polsce rakiet Patriot na wypadek (jak to określił Ambasador USA) „ataku pocisków z Iranu.”

Amerykańskie rakiety w Polsce stały się rzeczywistością, a odkąd PiS powrócił do władzy w 2015 roku, dalsze ładunki zjeżdżają do kraju. A teraz zaproszono NATO do stworzenia swojej wschodnioeuropejskiej siedziby w Polsce. Blisko trzydzieści tysięcy żołnierzy ma być zaangażowanych w działania wojskowe tuż przy rosyjskiej granicy.

Proces „przygotowywania” obywateli polskich prowadzono przy użyciu różnych środków i musimy wiedzieć, że to są standardowe narzędzia naszych czasów opracowane przez architektów systemu kontroli przemysłu wojennego, którzy w ten sposób urzeczywistniają swoje plany na scenie światowej.

Po pierwsze, telewizja i media ogólne zostają objęte kontrolą – kontrolą korporacji lub rządu, ale zazwyczaj połączenia obu.

Następnie uruchomiona zostaje machina propagandowa, która działa dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Po dwóch lub trzech miesiącach większość ulega i zaczyna powtarzać przesłanie, nie podejrzewając nawet, że jest ono sfabrykowane po to, by zamydlić oczy ogromnej rzeszy ludzi.

W tym samym czasie na niebie rozpylane są chemikalia znane jako smugi chemiczne (ang. chemtrails), które powodują przytłumienie aktywności komórek mózgowych, aby obywatele stali się „pasywni” – właśnie w momencie, gdy powinni być aktywni i przeciwdziałać politycznemu/militarnemu atakowi, któremu są poddawani.

8 i 9 lipca 2016 roku nad większością nieba nad Polską mieliśmy ogromną ilość smug chemicznych rozpylonych przez samoloty. Dokładnie wtedy, gdy w Warszawie odbywał się szczyt NATO. Coraz więcej osób, które są jeszcze w stanie myśleć, dostrzega, że NATO przoduje w działaniach związanych z chemtrails od piętnastu lat lub nawet dłużej.

Badania laboratoryjne wody i gleby przeprowadzane po takich działaniach pokazują, że smugi chemiczne składają się z wysoce toksycznych substancji, z których najczęściej wymienia się aluminium, stront i bar. Wszystkie one na różne sposoby blokują normalne funkcjonowanie mózgu oraz upośledzają naturalne funkcjonowanie układu nerwowego, serca i płuc. Miliony źle się czują lub zaczynają chorować, nie zdając sobie zupełnie sprawy, że przyczyną są potajemne działania o charakterze kryminalnym.

Łącząc intensywną indoktrynację prowadzoną w mediach z chemikaliami rozpylanymi w i tak już zanieczyszczonym powietrzu, można stworzyć silne opioidy przeciwko jakimkolwiek formom oporu lub buntu. Buntu, który powinien był zmusić rząd RP do odcięcia się od nikczemnych ambicji systemu odgórnej kontroli Iluminatów.

Jako dopełnienie sieci metod podstępnego trucia niewinnych obywateli przez NATO, z powrotem na listę programów powraca GMO, które przecież rzekomo jest całkowicie zakazane.

Strefy wolne od GMO w Polsce, o które długo walczyliśmy, są teraz poważnie zagrożone przez nowe przepisy wprowadzane przez rząd PiS, które mają zezwolić na tworzenie specjalnych stref, w których dozwolone mają być uprawy GMO. Ta zaskakująca zmiana stanowiska jest proponowana przez PiS – partię, która kiedyś mocno zaoponowała przeciwko importowi i uprawie roślin i nasion GMO. W 2006 roku w odpowiedzi na liczne dowody na zanieczyszczenie środowiska naturalnego oraz ryzyko zdrowotne w związku z uprawami GMO, PiS wprowadził całkowity zakaz GMO.

W końcu, „ofertę” NATO wspiera także Kościół. Watykan od wielu dekad nie kryje się ze swoim pro-Zachodnim stanowiskiem i wsparciem dla interwencji wojskowych tam, gdzie zagrożone są jego interesy.

Dodatkowo, oprócz tych działań o charakterze kryminalnym i szczerze mówiąc również ludobójczym, mamy jeszcze narzucanie obywatelom mechanizmów kontroli nadzoru elektronicznego, które służą monitorowaniu działań zawodowych oraz społecznych całego narodu. Jest to przejaw jawnego pozbawiania obywateli podstawowych praw i wolności, jakie przynależą im w krajach, których systemy polityczne określane są mianem demokratycznych.

Coraz częściej osoby przejawiające naturalne zdolności obserwacji, świadomości i twórczej krytyki notowane są jako „potencjalne zagrożenie dla kraju”. Przy dzisiejszych możliwościach przechowywania ogromnej ilości danych w komputerach, dziesiątki tysięcy nazwisk wpisywane są w bazy policyjne i krajowe, a następnie sprawdzane pod kątem podejrzanych działań, które mogą obciążać takie osoby i klasyfikować jako „zagrożenie terrorystyczne”.

Podsumowując – polscy przywódcy polityczni pokładają zaufanie w rękach NATO i obietnicy interwencji na wypadek całkowicie bezpodstawnej chimery, jaką stanowi możliwość inwazji rosyjskiej na terytorium Polski. A naród, jako całość, traci w ten sposób możliwość kontrolowania swojego losu i kreowania drogi niezależności, która leży we spólnym interesie obywateli.

Narzucona zostaje strategia bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i wypiera suwerenność narodu polskiego, w dodatku na żądanie przywódców kraju. Strategia bezpieczeństwa narodowego USA od wielu dekad działa według nakazów otwartej, antagonistycznej retoryki wojennej, którą pozwolę sobie zacytować: „Będziemy bronić naszych interesów z pozycji siły i będziemy prowadzić operacje bojowe w każdym miejscu na świecie. Będziemy, jeśli zaistnieje taka konieczność, działać poza prawem międzynarodowym w obronie naszych wartości.” A wiemy już, jakie są te wartości.

Polacy, ale tak naprawdę wszyscy wolni, myślący ludzie na świecie, powinni kwestionować postawę wspierającą niewybaczalny etos chciwości i wojny, mając w pamięci poświęcenie bohaterów, którzy oddali swoje życie, żebyśmy mogli żyć w wolności.

Julian Rose

————

Julian Rose jest wczesnym pionierem rolnictwa ekologicznego w Wielkiej Brytanii, pisarzem i międzynarodowym aktywistą. Jest autorem dwóch książek, które cieszą się uznaniem wielu czytelników: Zmieniając kurs na życieoraz W obronie życia. Książki te można kupić poprzez stronę http://www.renesans21.pl oraz w niezależnych księgarniach stacjonarnych i internetowych.

Angielski rolnik ostrzega polskich rolników co im grozi, jeśli nie przepędzą won wielkich korporacji

PROSZĘ O SZEROKIE NAGŁOŚNIENIE

Byliśmy na angielskiej wsi. Odwiedził nas dalszy sąsiad Juliana – rolnik, który ma około 400 ha i od kilku lat uprawia tylko zboża. Poul, tak ma na imię ten rolnik, przyszedł nam powiedzieć, że sprzedaje gospodarstwo z całym obejściem, ponieważ nie widzi już żadnej możliwości przetrwania na rynku. Gospodarstwo odziedziczył po rodzicach – było w jego rodzinie ponad 50 lat, ale przeszło ogromną transformację. Transformację napędzaną przez korporacje, politykę UE i banki. Kiedyś to było piękne gospodarstwo o różnorodnej produkcji; teraz jest monokultura, wszystko bazuje na chemii i kontraktowanych usługach. Jak powiedział Poul: „Nie mogę patrzeć na tę martwą ziemię polewaną co roku ogromną ilością agrochemii.”

Poul, który kiedyś był w Polsce, dalej mówił:

Oni (korporacje, UE, banki) was też tak zniszczą, jak zniszczyli angielskich rolników, jeśli nie wyrzucicie ich ze swojego kraju! To dramat dla rolnika patrzeć jak ziemia umiera, a on uzależniony od banków nic nie może zrobić tylko dalej ją polewać tą chemią, aby zebrać jakieś plony. Nasze gospodarstwo przynosiło najlepsze dochody w czasach, gdy miało różnorodny profil produkcji i proporcjonalnie do obszaru niską liczbę krów. Kiedyś 40 krów to było dużo, później 100, teraz nawet przy 500 krowach trudno zarobić na życie. W naszej okolicy przetrwało tylko jedno gospodarstwo mleczne, które ma 700 krów. Moje dzieci nie są zainteresowane przejęciem gospodarstwa, bo to oznacza dla nich tylko dużo pracy i stresu, i nie widać żadnych lepszych perspektyw.

Żegnając się, Poul powiedział:

Jeśli nie chcecie stracić swoich gospodarstw, tak jak ja i wielu moich kolegów, to nie słuchacie doradców. Zostańcie przy różnorodnej produkcji i szanujcie ziemię.
TYLKO GOSPODARSTWA O RÓŻNORODNEJ PRODUKCJI PRZETRWAJĄ.

Kochani rolnicy zapamiętajcie sobie to, co powiedział angielski rolnik. Pamiętajcie o tym, że on miał pełne (!) dotacje UE i dużo (!) doświadczenia na międzynarodowych rynkach

Pozdrawiam Was serdecznie,
Jadwiga Łopata
==========================
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114  biuro@icppc.pl
www.icppc.pl   www.gmo.icppc.pl   www.eko-cel.pl

Przeczytaj również: List Amerykanów do Europejczyków (w sprawie GMO) + petycja do podpisania i obejrzyj świetny film Marie Monique Robin Plony przyszłości

Projekt o sprzedaży dobrej jakości żywności przez rolników leży w „sejmowej zamrażalce”. POMÓŻ Rządowi RP podjąć szybką i dobrą decyzję w tej sprawie!

Jakość żywności decyduje o stanie naszego zdrowia. Tymczasem projekt o sprzedaży dobrej jakości żywności przez rolników leży w „sejmowej zamrażalce”. POMÓŻ Rządowi RP podjąć szybką i dobrą decyzję w tej sprawie.

PODPISZ PETYCJĘ „Alarm – brońmy dobrej żywności”

http://www.petycjeonline.com/alarm-bronmy-dobrej-zywnosci

UWAGA! Prosimy  o rozpowszechnianie informacji o tej petycji wśród swoich znajomych i w mediach społecznościowych.

REPORTAŻ  Z  BARDZO  WAŻNEGO  WYDARZENIA Forum „Polska wieś, problemy i propozycje rozwiązań”

DODATKOWE INFORMACJE:

Projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników przywraca tradycyjną rolę rolnika jako wytwórcy i przetwórcy, a jednocześnie otwiera nowy rynek naturalnej i zdrowej żywności dla konsumentów. Dopuszcza w ramach sprzedaży żywności przez rolników wyłącznie produkty przetworzone w sposób naturalny i tradycyjny, bez sztucznych i identycznych z naturalnymi dodatków, pochodzące z własnych upraw, chowu i hodowli oraz przetwarzane na terenie własnego gospodarstwa rolnego.

NIESTETY, Biuro Analiz Sejmowych zgłosiło wątpliwości do tego projektu, co oznacza, że jeszcze długo będziemy marzyć o łatwym dostępie do dobrej jakości żywności prosto od rolnika. Rolnicy zaś nadal będą traktowani jako przestępcy sprzedając nielegalnie swoje smaczne i zdrowe produkty domowe.

Cała ustawa (projekt): http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-67-2016/$file/8-020-67-2016.pdf
Odpowiedzi z BAS http://icppc.pl/pliki/2016/BAS_Marszałek.pdf
http://icppc.pl/pliki/2016/BAS_Opinia.pdf

W imieniu rolników, którzy są współautorami powyższej ustawy
Jadwiga Łopata, laureatka ekologicznego Nobla
Sir Julian Rose, prezes
==========================
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114  biuro@icppc.pl
www.icppc.pl   www.gmo.icppc.pl   www.eko-cel.pl

Podpisz i przekaż dalej: Projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników

Szanowni Państwo,

Projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników przywraca tradycyjną rolę rolnika jako wytwórcy i przetwórcy, a jednocześnie otwiera nowy rynek naturalnej i zdrowej żywności dla konsumentów. Dopuszcza w ramach sprzedaży żywności przez rolników wyłącznie produkty przetworzone w sposób naturalny i tradycyjny, bez sztucznych i identycznych z naturalnymi dodatków, pochodzących z własnych upraw, chowu i hodowli oraz przetwarzane na terenie własnego gospodarstwa rolnego. NIESTETY, Biuro Analiz Sejmowych zgłosiło wątpliwości do tego projektu, co oznacza, że jeszcze długo będziemy marzyć o łatwym dostępie do dobrej jakości żywności prosto od rolnika. Rolnicy zaś nadal będą traktowani jako przestępcy sprzedając nielegalnie swoje smaczne i zdrowe produkty domowe.

POMÓŻ RZĄDOWI PiS PODJĄĆ SZYBKĄ DECYZJĘ WPROWADZENIA W ŻYCIE Projektu Ustawy o sprzedaży żywności przez rolników.

PODPISZ LIST W TEJ SPRAWIE: http://www.petycjeonline.com/alarm-bronmy-dobrej-zywnosci

Cała ustawa (projekt):http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-67-2016/$file/8-020-67-2016.pdf
Odpowiedzi z BAS
http://icppc.pl/pliki/2016/BAS_Marszałek.pdf
http://icppc.pl/pliki/2016/BAS_Opinia.pdf

W imieniu rolników, którzy są współautorami powyższej ustawy
Jadwiga Łopata, laureatka ekologicznego Nobla
Sir Julian Rose, prezes

Ważne dokumenty:

BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA

Przełom w Zielonym Miasteczku

W imieniu całego zespołu Kampanii NIE RZUCIM ZIEMI dziękuję za walkę polskich rolników w Zielonym Miasteczku przed Radą Ministrów.

Dziękujemy za propozycję dołączenia do Państwa protestu. W załączniku przesyłam oświadczenie, w którym włączamy się w protest Zielonego Miasteczka.

– napisał Wojciech Jachymiak – reżyser, założyciel Uniwersytetu Człowieka „Ognik” i organizator kampanii „Nie rzucim ziemi”.

ZAPRASZAMY na oficjalne wprowadzenie do obiegu LOGO „BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA”.

CO?: Oficjalne wprowadzone do obiegu LOGO dla produktów sprzedawanych bezpośrednio od rolników.

icppc_dobrazywnosc_v2-01-logoGDZIE?: Zielone Miasteczko Rolników przed URM, Al. Ujazdowskie (na wysokości bramy głównej do Łazienek Królewskich)

KIEDY?: 8 maja 2015, piątek, o godz. 13.30

Logo BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA, które jest inicjatywą Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC oraz Komitetu Protestacyjnego Rolników z Zielonego Miasteczka, wykorzystane zostanie do tego, by wspierać gospodarstwa rodzinne, które głęboko odczuwają skutki wyjątkowo restrykcyjnej i niesprawiedliwej dla rolników polityki rządu.

Logo ma umożliwić identyfikację dobrej jakości żywności pochodzącej z gospodarstw rodzinnych w czasach, gdy dochody rolników pozostają pod dużym znakiem zapytania, a sprzedaż żywności jest coraz bardziej zmonopolizowana przez duże sieci supermarketów, które faworyzuje rząd.

Rząd RP otwarcie wspiera międzynarodowe korporacje zamiast swoich własnych rolników(*).

Dzięki sprzedaży bezpośredniej, rolnicy będą mieć gwarancję, że otrzymają sprawiedliwą zapłatę za wysokiej jakości żywność, jaką wytwarzają w swoich gospodarstwach, ponieważ wyeliminuje to pośredników. Z kolei konsumenci, mając świadomość, skąd pochodzi żywność, którą kupują, będą mogli podejmować świadome decyzje odnośnie zakupu.

Wprowadzone do obiegu logo BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA jest kolejną inicjatywą mającą zwrócić uwagę na jawną niesprawiedliwość obecnych przepisów odnośnie „nielegalnej żywności” – przepisów, które Sejm i Senat ostatnio zmienił, ALE NA GORSZE (**)- mówi Jadwiga Łopata, rolniczka, aktywistka, laureatka ekologicznego Nobla.

Sir Julian Rose, Prezes ICPPC powiedział:

Symbol BEZPOŚREDNIO OD POLSKICH ROLNIKÓW jest wezwaniem do obrony polskich rolników i wspaniałej żywności, jaką wytwarzają w swoich gospodarstwach. Nie mogę uwierzyć, że Polska tak przytłacza swoich najlepszych, tradycyjnych rolników, narzucając im tak przestarzałe, drakońskie przepisy dotyczące wytwarzania żywności. Istnieją poważne podstawy do tego, by zaskarżyć polski rząd do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i uzyskać zadośćuczynienie za tą jawną niesprawiedliwość.

UWAGA! Oświadczenie zespołu Kampanii NIE RZUCIM ZIEMI, w którym włączają się w protest Zielonego Miasteczka: http://icppc.pl/index.php/pl/aktualnosci/625-list-poparcia-od-organizatorow-kampanii-nie-rzucim-ziemi.html

KONTAKT:
Jadwiga Łopata i Julian Rose, tel.: 33 8797114
Bogdan Chara, rolnik, tel. 603 560 975 lub 601 340 206

WSPÓŁPRACA:
Zielone Miasteczko Rolników,
Komitet Protestacyjny Rolników Województwa Zachodniopomorskiego
Komitet Protestacyjny Solidarności RI
==========================
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl
www.icppc.pl www.gmo.icppc.pl www.eko-cel.pl
WEŹ UDZIAŁ W WARSZTATACH W EKOCENTRUM ICPPC www.eko-cel.pl
=========================

(*) …2014 roku wpływy z podatku rolnego w skali kraju, wyniosły ponad 1,6 mld zł, kilkakrotnie więcej niż wpływy z tytułu podatku dochodowego od wielkich sieci handlowych…
W tym samym czasie, kilka największych zagranicznych sieci handlowych, których łączne przychody w naszym kraju w 2011 r. wyniosły około 50 miliardów złotych (według niektórych szacunków obecnie sięgają już 80 mld zł) rocznie, płacą podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) tylko w wysokości kilkuset milionów rocznie…
(**) W kwietniu w i Senacie przegłosowano ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, która miała ułatwić rolnikom sprzedaż produktów przetworzonych w gospodarstwie. Tymczasem zgodnie z nowymi przepisami, które to mają wejść w życie 1 stycznia 2016 roku(!) ROLNIK BĘDZIE MÓGŁ SPRZEDAWAĆ SWOJE PRODUKTY TYLKO WE WŁASNYM GOSPODARSTWIE LUB NA TARGOWISKACH (UWAGA! nie zadaszonych!). Nie będzie mógł sprzedać swoich przetworzonych produktów do stołówek, restauracji, szkół, do lokalnego sklepiku, ani nawet na targowiskach usytuowanych w budynkach lub w ich częściach!

Nie ma też kwoty wolnej od podatku, jak obiecywano. A rolnik realizujący sprzedaż bezpośrednią zobowiązany będzie do prowadzenia księgi wykazującej przychody. Od tych przychodów będzie obowiązywał podatek ryczałtowy w wysokości 2 proc. do kwoty UWAGA! 150 tys. euro, czyli 600 tys. zł rocznie(!)… komu mają służyć tak wysoka kwota?… bo małym rolnikom nie. Ponadto dalej BRAK jest odrębnych przepisów sanitarno-higienicznych uzależnionych od skali produkcji (JAK MA TO MIEJSCE WE WSZYSTKICH INNYCH KRAJACH UNII), na które czekają rolnicy, aby za sprzedaż swoich produktów – np. serów, soków, powideł – nie byli ścigani przez sanepid i nie musieli płacić kar.

POSTULATY – Rolnicy domagają się:
1. Ustawy zapobiegającej wyprzedaży ziemi obcokrajowcom.
2. Umożliwienia rolnikom sprzedaży bezpośredniej produktów przetworzonych.
3. Ustawowego zakazu obrotu i upraw GMO.
4. Kompleksowej i długoletniej polityki rolnej oraz odzyskania kontroli nad przetwórstwem rolno-spożywczym i rynkiem wewnętrznym.
5. Zmiany regulacji ustawowych w obszarze szkód łowieckich w sposób zapewniający rolnikom rekompensatę poniesionych strat.
6. Powołania Komisji Dialogu Społecznego ds. rolnictwa (strona rządowa, rolnicy, przedsiębiorcy).
Komitet Protestacyjny Solidarności RI, Zielone Miasteczko Rolników

Polska – trampoliną dla amerykańskich i natowskich planów podboju?

JulianRoseDzisiejszego ranka w programie pierwszym polskiego radia, po raz kolejny można było usłyszeć typową dla obecnego czasu porcję rządowej propagandy; „Prezydent czy też Premier (to się zmienia) zapewniał Polaków, że są bezpieczni, a rząd robi wszystko co możliwe, aby zapewnić bezpieczeństwo krajowi w tych trudnych czasach”, lub coś w tym rodzaju.„Zapewnianie obywateli, że są bezpieczni” przetłumaczone na normalny język, oznacza wyprzedaż polskich interesów cudzoziemskim instytucjom, które mają ukryte interesy w rozlokowaniu się na polskiej ziemi albo przynajmniej zamiar zrobienia z niej bazy wypadowej dla eksploatacji innych terenów dawnego bloku wschodniego. Pretekstem dla panoszenia się w Polsce tych przedstawicieli obcych interesów jest rzekoma pomoc, jakiej mają udzielić w odpowiedzi na wezwania polskiego rządu. Chodzi ponoć o pomoc w odparciu wojskowej agresji Federacji Rosyjskiej lub popieranych przez Rosję terrorystów działających z terytorium Ukrainy. I ten tok narracji skutecznie działa na Polaków, którzy nie potrafią zapomnieć o dawnych okrucieństwach kojarzonych z tamtymi stronami.
Tak więc dzień w dzień powtarza się tę mantrę w radiu, w telewizji i we wszystkich mediach głównego nurtu, podczas gdy pan premier Tusk z uwagą śledzi rosnące słupki popularności swojej partii (PO) w sondażach opinii publicznej.

Gdyby jednak ci, którzy idą na lep tej propagandy, zastanowili się przez chwilę i postarali się o głębszy wgląd w sytuację, wtedy dostrzegliby, że Polska już od pewnego czasu jest przygotowywana do odgrywania roli eksponenta NATO i hegemonistycznych ambicji USA w Europie Wschodniej i poza nią.

Długofalowym celem USA, który realizowali między innymi George Bush, Henry Kissinger, Zbigniew Brzeziński, George Soros i David Rockefeller jest ustanowienie rządów globalistycznej elity, która rządziłaby światem za pomocą potężnego międzynarodowego systemu bankowego, wspieranego przez siły zbrojne. Chodzi o Nowy Porządek Światowy, tak jak jest to wypisane po łacinie na rewersie amerykańskiego dolara ; „Novus Ordo Seculorum”, a zostało udokumentowane w Projekcie na Nowy Amerykański Wiek około roku 1999, jak również w pracach Komisji Trójstronnej począwszy od roku 1973.

W sytuacji gdy media głównego nurtu na całym świecie są całkowicie w posiadaniu bankiersko-militarystycznej kliki, nikt kto śledzi newsy nie ma wglądu w rzeczywistość. To z czym ma do czynienia, to jedynie propaganda, której machina, zanim pozwoli na opublikowanie czegokolwiek co trafiłoby do publicznej wiadomości, pieczołowicie preparuje wszelkie treści, nie gorzej, niż działo się to w powieściach George’a Orwella,

Dlatego Polacy są prowadzeni po spreparowanych dla nich przez własny rząd fałszywych ścieżkach myślenia, przez rząd, który przestał rozumieć znaczenie słowa patriotyzm i nie ma jakiegokolwiek zrozumienia czy miłości do swoich własnych obywateli oraz ich historycznych zmagań o wolność. Rząd, który stał się zwyczajnym narzędziem Nowego Porządku Światowego.

Tymczasem Federacja Rosyjska ogłosiła 3 letni zakaz na import i uprawę nasion modyfikowanych genetycznie, obracając tym samym wniwecz ambitne plany Monsanto i Cargilla w tej dziedzinie. Tego samego Monsanto, które zadeklarowało niedawno swoje zamiary zbudowania ogromnej wytwórni nasion na Ukrainie, co pozwoliłoby temu koncernowi przejąć kontrolę nad jednym z najbardziej żyznych obszarów na kontynencie europejskim.

Drodzy Polacy – wystarczy trochę mądrości by zorientować się, że to nie Putin jest tym, który planuje podbój Waszego kraju, ale złudna femme fatale zwana amerykańskim marzeniem. Marzeniem, które nie ma w sobie nic romantycznego, o ile oczywiście nie tęsknicie do świata zdominowanego przez Monsanto, Mac Donalda, Cargilla, KFC i Coca Colę.

Jeżeli powinniście się obawiać nowego zaboru, to zagraża on Wam z Zachodu, a nie ze Wschodu. Zachodni zaborcy wiedzą, że w to nie wierzycie, bo znają Wasze obawy wobec Wschodu i to jest ich największy atut. Grać na zadawnionych lękach i w ten sposób otworzyć drzwi dla „ochrony” – to znany mechanizm stosowany przez mafię.

To właśnie dlatego, kontrolowane przez przekupiony rząd media głównego nurtu grają swoją codzienną melodię, obliczoną na rezonans zakorzeniony w podświadomości i kulturze. Przypominają więc dzień w dzień, że „Wasz rząd robi wszystko co możliwe, aby Was zabezpieczyć przed tymi niebezpiecznymi wydarzeniami.”

Dopóki ta stara śpiewka będzie znajdywać w Polsce posłuch i wywoływać zakorzeniony od czasów komunizmu lęk, dopóty amerykańsko-natowska klika będzie nad Wisłą odnosić sukcesy, a otumaniona przez architektów Nowego Porządku Świata Polska powita swoich uzbrojonych w rakiety zaborców jak bohaterów.

Wasz rząd przygotowuje Was dokładnie na taki scenariusz.

Obudźcie się Drodzy Polacy! Obudźcie się natychmiast!

Sir Julian Rose – polski patriota*.

*O autorze. Sir Julian Rose, angielski arystokrata, zaangażowany w walkę o zdrowe, naturalne uprawy rolnicze. W roku 2000 Julian został zaproszony do pracy jako wicedyrektor w Międzynarodowej Koalicji na rzecz Ochrony Polskiej Wsi i Krajobrazu, współprowadząc wraz z Jadwigą Łopatą, m.in. mającą liczne sukcesy kampanię „Polska wolna od GMO”. Prowadzi także głośną kampanię obrony tradycyjnych rolników, których uważa za autentycznych strażników bioróżnorodności na całym świecie.  Więcej nt Sir Juliana Rose: http://renesans21.pl/?page_id=12

Źródło: Monitor Polski