Od 28 stycznia będą w sprzedaży nasiona GMO!

Uchwalona niedawno ustawa o nasiennictwie i rozporządzenia, które wejdą w życie 28 stycznia 2013, zakazują wprawdzie uprawiania GMO, ale BRAK jest ZAKAZU SPRZEDAŻY genetycznie zmodyfikowanego materiału siewnego (chodzi o kukurydzę MON 810 i ziemniaki Amflora GM).

Tutaj: www.gmo.icppc.pl są do ściągnięcia plakaty i ulotki.

UWAGA! Te same materiały wydrukowane można też dostać u nas.

Prosimy o PILNĄ pomoc w rozpowszechnieniu tych materiałów poprzez internet oraz poprzez rozwieszanie we wsiach.

Od naszej aktywności zależy czy na wiosnę pojawią się uprawy GMO.

Prosimy też o dalszą promocję filmu:

WSPIERAJ DZIAŁANIA NA RZECZ POLSKI WOLNEJ OD GMO

Serdecznie pozdrawiamy,

Jadwiga Łopata i Julian Rose

==========================
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114  biuro@icppc.pl
www.icppc.pl   www.gmo.icppc.pl   www.eko-cel.pl

14 myśli nt. „Od 28 stycznia będą w sprzedaży nasiona GMO!

  1. z nw. strony
    http://www.naturalnegeny.pl/aktualnosci/ujawnione-po-raz-pierwszy-gmo-depesze-dyplomacji-amerykanskiej-z-warszawy/

    “…Portal WIKILEAKS publikuje porażające materiały o promowaniu GMO przez dyplomację amerykańską w Polsce i Bułgarii. Widzimy tu dziesiątki nieoficjalnych spotkań nie tylko z biotechnologami, którzy mają grać rolę “niezależnych” ekspertów, ale także z politykami i dziennikarzem Gazety Wyborczej znanym z wytrwałego promowania biotechnologii w Polsce. Materiały te stawiają pod znakiem zapytania suwerenność Polski w podejmowaniu decyzji na temat dopuszczenia GMO w naszym kraju…”

    ze strony:
    http://hannafona.salon24.pl/338293,wikileaks-o-pawlaku-dlaczego-media-milcza-gmo-a-psl

    ” ..WIKILEAKS o Pawlaku. Dlaczego media milczą? GMO a PSL.
    Departament USA odnotowuje, że Pawlak mocno działa i jego polityka “cichego wprowadzenia GMO” może otworzyć nie tylko Warszawę (Polskę) na GMO, ale i więcej krajów. Na czym zarobi krocie USA.
    Jednak najbardziej USA cieszy się ze zwycięstwa Pawlaka w sprawie pasz. Chodzi o to, że dzięki działaniom PSL udało się opóżnić całkowity zakaz GMO w paszach z 2008 roku do 2012. Czyli są skutecznym sprzymierzeńcem!….”

    oraz 49 podstron o GMO:

    http://www.prisonplanet.pl/?sid=&q=gmo&=

    w tym
    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/toksyny_z_zywnosci_gm,p512074498

    “….Nowe badanie przeprowadzone przez niezależnych lekarzy w Klinice Położnictwa i Ginekologii, na Uniwersytecie w Sherbrooke w Quebeku, Kanada.
    Lekarze zebrali próbki krwi od 30 kobiet w ciąży i 39 innych kobiet, które nie były w ciąży. Szukali pozostałości pestycydów związanych z uprawami żywności GM. Są to tak zwane toksyny Bt, które są zaszczepiane przy użyciu technik GM do niektórych odmian kukurydzy i innych roślin.

    Toksyny Bt stwierdzono we krwi 93% ciężarnych matek – 28 z 30. Stwierdzono również istnienie toksyn w 80% pępowin – 24 z 30. W grupie nieciężarnych, ślady stwierdzono we krwi 69% – 27 spośród 39.
    Uważa się, że toksyny te dostają się do organizmu ludzkiego w wyniku spożywania mięsa, mleka i jaj od zwierząt karmionych kukurydzą GM…”

    z nw. strony:
    http://maciejka.nowyekran.pl/post/83790,powazne-decyzje-rzadu

    “…To jest odpowiedzialność za całe społeczeństwo! Jeśli w 2011 roku 66 % obywateli nie miało pojęcia, że GMO w ogóle istnieje.. to fakt obecnego podawania nam informacji, że istnieje w przemyśle 30 lat a jemy go 15 lat w Polsce oznacza: że przeprowadzono eksperyment na szeroką skalę bez spełnienia jakichkolwiek warunków, potrzebnych do wykonania eksperymentu naukowego zgodnie z prawem. Zatem z przyzwoleniem polityków eksperyment ten zabrnął za daleko i został zrealizowany całkowicie z pominięciem polskiego prawa. Doprowadzenie do stanu, kiedy nie można wyselekcjonować grup kontrolnych jest stanem krytycznym i ciężką zbrodnią przeciwko ludzkości. Genetyczne modyfikacje są eksperymentem naukowym!!! …”

  2. Wiecie co? Ja caly czas nie jestem w stanie zrozumiec polskiego spoleczenstwa, ktorego wiekszosci jest wszystko jedno czym sie odzywia. Czy wszyscy zdazyli juz zapomniec, ze Polska z dziada-pradziada byla krajem roliniczym i n i g d y nie cierpiala glodu? Nawet w warunkach roznych zawirowan historycznych, nasza polska ziemia zawsze byla nam sprzyjajaca i rodzaca zdrowe plony i zbiory wszystkiego co nam do zycia potrzebne. Mielismy czyste powietrze i wode, zdrowa urodzajna ziemie. Dajemy sobie wmawiac, ze potrzebne naszym rolnikom jest „ulepszanie” gatunkow i ograniczanie odmian tworzac monokulturowe uprawy, z opryskiwaniem chemia i stosowaniem GMO dla „lepszych zbiorow”, z jednoczesnym proklamowaniem spozywania miesa (m.in. jako wskaznika zamoznosci spoleczenstwa) i produktow mlecznych co sie tez wiaze z tym, ze pasze dla ciagle wzrastajacego „zapotrzebowania” zabieraja miejsce na wysiew tradycyjnych polskich zboz, przy czym wzrost odchodow produkowanych przez zwierzeta rzezne tez glebe i wode zatruwa. Nasza tradycyjna polska kuchnia to byla roznorodnosc kasz i warzyw na stolach, polskie jablka nie mialy sobie rownych w calej Europie, ziemniaki sprowadzone do Polski przez krolowa Bone tez mialy sie u nas dobrze i obfitowaly w roznorodnosc odmian. Gdzie to wszystko sie podzialo??? Do tego wszystkiego lataja nam nad glowami samoloty rozpylajace aluminium, bor i stront. Zamiast lepiej mamy coraz gorzej. Ja nie rozumiem, dlaczego cale spoleczenstwo daje sie tak oglupiac? Co to jest te pare tysiecy swiadomych sytuacji wobec pozostalych 30 milionow, ktorym to wokol dupy lata, wsrod ktorych sa tez ci „postepowi” i politycznie poprawni, ktorzy popieraja ten proceder. Polacy bardzo sa zainteresowani paktami militarnymi, ktore w razie czego maja nam sluzyc wsparciem przeciwko agresorom a nie widza, jak agresorzy dawno w Polsce sie juz zadomowili i od wewnatrz niszcza nasz kraj i mieszkancow tego kraju. O Ty biedny, glupi i slepy narodzie, ktory laczy sie dopiero wtedy jak juz jest za pozno! Zerknijcie do naszej historii i zacznijcie wyciagac z niej wnioski. Zadne pakty militarne nie byly dla nas skuteczne i nie beda! Spojny, zdrowy narod jest jego sila! Przezylismy rozbiory Polski i uczestniczymy w trakcie nastepnego. Nasi wielcy krolowie przewracaja sie w grobach bo nie o taka Polske walczyli! Nasz piekny, zyzny, mlekiem i miodem plynacy kraj zamieniamy w kloake, na ktorej niedlugo nic nie bedzie roslo a w kosciolach wyspiewujemy „Boze cos Polske”! Paranoja!

  3. Polski chłop nigdy nie cierpiał glodu? Kupa prawda. Może to nie był głód na miare tego ukraińskiego z czasów przedwojennych, ale oczywiście że to sie zdarzało. Jak świat światem, czy to przed uwłaszczeniem czy po nim, rolnik rzadko byl w stanie utrzymać się całkowicie z tego, co wytworzył. Dlatego tez wśród polskich chłopów jeszcze w XIX wieku rozwinęły się silnie tradycje emigracyjne (kto zarobil na zachodzie jako robotnik, mógl zainwestować troche pieniędzy w gospodarstwo, ale później i tak musiał wyjechać znów). Dopóki Podhale nie zostało „odkryte” przez etnografów, artystów i turystów, był to jeden z najbiedniejszych regionów, w którym ludzie ani z hodowli, ani z uprawy utrzymać się nie mogli. „Chłopska niedola” – ten frazeologizm nie wziął się znikąd. Ja rozumiem o co Tobie chodzi, ale nie idealizujmy historii.

    Po 1945 r. nastapiło „wylesianie” ogromnych połaci terenów i adaptacji puszcz pod rolnictwo. Skutki były łatwe do przewidzenia – kiepskie gleby, przeważnie IV, V i VI klasy, nie są w stanie dać tak obfitych zbiorów. Wielu ma gospodarstwa na takich właśnie, silnie zakwaszonych ziemiach (używanie pestycydów też nic nie daje, bo przy takim zakwaszeniu robi się wielką szkodę środowisku) i dlatego ich zbiory są marne i były marne w czasach PRL również, tylko wtedy winą obarczano głupich „obszarników” co to nie chcą się skolektywizować. W mojej wsi większość rolników sprzedała swoje działki miastowym pod budowę domów. A ci, z którymi się rozmawia teraz, mówią to samo co rolniczy przed stu laty: „ciężko jest, cięzko, panie, dopłaty nic nie dają, nie ma jak rodziny utrzymać”. Nic się nie zmienia.

    Może dobrze było kiedyś tam, za Jagiełły, ale co do tego pewności nie mamy.

  4. Tak czy inaczej GMO to nasiona kłamstwa i na pewno GMO nas nie uratuje. Wręcz przeciwnie, pogrąży. Ziemię dałoby się poprawić, ale na to trzeba po pierwsze wiedzy, a po drugie kasy i po trzecie chęci. A z tym niestety słabo. Biodynamika to jakieś czary mary, więc ani Kościół ani ateiści się na to nie zgodzą. Skutek jest taki, że zabudujemy całą ziemię, a potem będziemy jedli kamienie. Mądry Polak po szkodzie.

  5. „Tak czy inaczej GMO nas nie uratuje” – jasne, bo pogrąży nas ostatecznie. Wiadomo że do oprysków stosuje się wtedy o wiele więcej chemii a skutek dla środowiska jest tragiczny, zwłaszcza przy tym zakwaszeniu gleb o którym wspomniałem (substancje z pestycydów łatwo przenikają do wód gruntowych). Ale „naukowcy” JUŻ PĘDZĄ Z POMOCĄ, JUŻ MAJĄ RATUNEK.

    Obczajcie ten tekst: http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,129976,13293219,Pozegnajcie_sie_z_poranna_kawa.html?fb_action_ids=496655017044190&fb_action_types=og.likes&fb_ref=su&fb_source=other_multiline&action_object_map={%22496655017044190%22%3A133373300161878}&action_type_map={%22496655017044190%22%3A%22og.likes%22}&action_ref_map={%22496655017044190%22%3A%22su%22}

    Kłamstwa, pierdoły i ignorancja w jednym. Idzie globalne ocieplenie (pierdoły), a więc to przez nie mamy zmiany w ekosystemie na niekorzyść (ignorancja), więc musimy zaufać naukowcom, którzy znajdą sposób na stworzenie idealnej kawy (kłamstwo). A co wykombinują naukowcy? Pewnie kawę GMO, odporną na wysokie temperatury. 🙂

  6. @Obywatel. Jesli w Polsce byl glod to z powodu UCISKU PANSZCZYZNIANEGO CHLOPA A NIE Z POWODU NIEPLODNEJ ZIEMI! A to sa dwie pary kaloszy!!! „Wylesiania polaci ziemi” to zgubna polityka gospodarcza nie majaca nic wspolego z faktem, ze Polska ma (jescze!) pierwszoklasowe gleby (coraz ich mniej) i jest w stanie wykarmic swoje spoleczenstwo i jeszcze pewnie kilka innych. Proponuje czytac z sensem a nie wybiorczo. To co ja napisalam (2) dotyczy naszej polskiej gleby, ktora jest sola w oku koncernow (witaj wolny rynku)! Ta ziemia jest naszym wspolnym dobrem, ktore pozwalamy niszczyc od dziesiecioleci. Poogladaj filmy, ktore ostatnio zalaczylam na Hyde Parku co stalo sie w innych regionach swiata, gdzie nie szanowalo sie wlasnej ziemi. Zrozumieli to np. Niemcy i stad ich demonstracje i wolanie o zdrowe, ekologiczne rolnictwo (podawala to Astromaria). Niemieccy rolnicy odchodza od chemii na swoich polach a nasz przecietny rolnik to leniuch, ktory tylko oglada sie na dotacje unijne, sadzi i sieje wszystko jedno co, byle zarobic i sie nie narobic. Popryskac Randapem i juz chwasty z glowy i trujace plony zapewnione. Za komuny rolnik nie mial nic do powiedzenia bo krolowaly pegieery ale dzisiaj ten rolnik ma wybor. A co wybiera? – ano gowno (ze uzyje takiego stwierdzenia).

  7. Niestety, nikt nie uczy się na cudzych błędach. Europa Zachodnia przerobiła wszystkie błędy, do których przekonał ją korporacyjny diabeł, a teraz powoli wraca do rozumu, czyli do rolnictwa ekologicznego. Francja też zaczęła się budzić, zwłaszcza od czasu afery z rolnikiem, który się zatruł piekielnymi chemikaliami Monsatana i wygrał w sądzie proces. Korporacje tracą wpływy na Zachodzie, więc dokonują ekspansji na Wschód, licząc na to, że tam jeszcze znajdą naiwnych, których da się oskubać. Ale i tam ludzie zaczynają mądrzeć i np. Rumuni już im wypowiadają swoje ziemie. Zostaliśmy tyko my i Rosjanie. Putin raczej ich nie wpuści, wiec lezą do nas. Oby polski rolnik nie dał się nabrać na szklane paciorki.

  8. Kontra systemowi, poczytaj sobie o głodzie i niedoli PO UWŁASZCZENIU. Tak, po uwłaszczeniu właśnie, kiedy to chłopi dostali wreszcie ziemię „na własność”. Ja akurat co nieco na ten temat wiem i znam historię, ale Tobie jak widać wystarczą stereotypy o tym jak to „zły pan chłopów batożył”. Gleby I i II klasy owszem, mamy, ale NIE WSZĘDZIE. I nie stanowią one nawet 50% naszych gleb użytkowych. Bardzo wielu rolników (na przykład w województwie łódzkim ale nie tylko) ma gleby IV, V i VI klasy. To ma związek z tym, że oddawano pod użytki rolne ziemię na której kiedyś rosły puszcze rozległe i bory.

    Masz hasła, na których się zafiksowałaś i wydaje Ci się, że ja poprzez prostowanie Twojej wypowiedzi, neguję ją. A ja nie neguję całości, tylko część. I nie tresuj mnie retoryką typu „pooglądaj sobie filmy”. Dyskutujemy rzeczowo albo wcale. Oczywiście że jestem za gospodarstwami ekologicznymi. I przeciw GMO. Ale Ty chwytasz tylko slogany i słowa-klucze.

    Kiedyś próbowałem Ci wytłumaczyć, czym jest wolny rynek kiedy jest naprawdę wolny, ale Ty nie przeczytałaś większości z moich postów i wklejałaś filmy, które gdy je uważniej obejrzeć, potwierdzają moją tezę. Korporacyjny system nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem, ponieważ na modelowym wolnym rynku takie giganty się zwyczajnie NIE RODZĄ. Żeby zrodzić tak chorą sytuację potrzebne są interwencje państwa (unii państw) i faworyzowanie konkretnych graczy rynkowych kosztem innych. Monopole tworzą się tylko tam, gdzie nie ma wolnego rynku i gdzie nie wszyscy są równi wobec prawa, stamtąd już krok do zamordyzmu korporacji.

    Ale nie będę sobie strzępił języka. Przecież Ty i tak wiesz lepiej, w końcu są filmy w internetach. Dlatego nie musisz wiedzieć nic o warunkach życia na polskiej wsi w XIX i w początkach XX wieku – w końcu gdyby porobiono o tym w internetach filmy, wiedziałabyś wszystko.

  9. Aha, i nigdy nie powiedziałem, że głód był przez niepłodność ziemi. Stwierdzam tylko fakt, że trudno wyżyć z ziemi, która źle rodzi. Dziś, w XXI wieku.

  10. Wolny rynek to konkurencja. Wolny rynek to niszczenie slabszego przez mocniejszego. Wolny rynek to sila przebicia, ktora jest pieniadz kreowany na kredytach. Wolny rynek to wykorzystywanie srodowiska po jego zniszczenie. Wolny rynek to wolna amerykanka – wszystkie chwyty dozwolone. Koncerny sie pchaja do Polski wlasnie dzieki naszej przynaleznosci do UE, gdzie wersalikami jest wolny rynek proklamowany i obowiazujacy we wszystkich krajach czlonkowskich. Przeciwienstwem wolnego rynku jest wspolpraca w regionach. Na tym bazuje m.in. Bartel-system ale to tylko wymiana uslug i handlu. Moze tez byc wspolpraca w produkcji czegokolwiek (tez na roli). W systemie wspolpracy o tym, czy producent utrzyma sie na rynku decyduje zadowolony klient, ktory placi pieniedzmi majacymi pokrycie w wartosci dostepnego towaru. Ktos kto produkuje buble sila rzeczy zakonczy swoja dzialalnosc bo nie bedzie mial odbiorcow ale to nie znaczy, ze ma teraz gryzc trawe. Przy systemie wspolpracy ma szanse na znalezienie zajecia w moze mu bardziej bliskiej serca dziedzinie.
    Natomiast wracajac do tematu rolnictwa – zgadza sie, ze trudno wyzyc z ziemi, ktora zle rodzi. A ja sie upieram przy tym, ze na terenie Polski jest to nasza wlasna zasluga – wszystko jedno czy przez wycinanie lasow, opryski czy pchajace sie do nas drzwiami i oknami GMO. I wcale nie musimy zamienic calego obszaru jaki zajmuje Polska pod rolnictwo. Wystarczy tej ziemi pod uprawy, ktora mamy – jednak pod warunkiem, ze przestaniemy ja niszczyc a zaczniemy o nia dbac i kochac, bo od niej nasza przyszlosc zalezy.
    A co do tresury, to ja wlasnie jej od dziecka nie podlegalam i nie podlegam ani tez wobec nikogo nie stosuje. I dlatego, ze na tresure jestem odporna, mam przeciwne zdanie wobec wolnego rynku, ktorego pulapek Ty (jeszcze) nie dostrzegasz.
    Czytalam wszystko, co Ty pisales i nie znalazlam tam ani jednego zdania, ktorego bym nie znala z innych zrodel a nazywam to „bajka o wolnym rynku”.

    „Przecież Ty i tak wiesz lepiej, w końcu są filmy w internetach. Dlatego nie musisz wiedzieć nic o warunkach życia na polskiej wsi w XIX i w początkach XX wieku – w końcu gdyby porobiono o tym w internetach filmy, wiedziałabyś wszystko.” I Ty to nazywasz „rzeczowa dyskusja”? Zabraklo Ci argumentow?Tego typu chamskie wypowiedzi zachowaj dla swojej rodziny, ktora moze to lubi. Ja sobie nie zycze.

  11. stalam w kolejce do kasy w sklepie „WHOLE FOOD” i przed kasa byl stojak z kolorowymi magazynami, przewaznie magazyny o zdrowym gotowaniu i sposobach zycia, ale tylko na jednej okladce bylo haslo stop GMO, to byl magazyn z poradami dla wlascicieli psow.

  12. W UE NIE MA WOLNEGO RYNKU. BĘDĘ TO PISAĆ DUŻYMI LITERAMI. W UE DOMINUJE POLITYKA REGULACJI WSZYSTKIEGO I WSZYSTKICH. W UE JEST ZBRODNICZY SYSTEM PODATKOWY. W UE PAŃSTWO DECYDUJE O WARUNKACH GRY RYNKOWEJ.

    To właśnie sprawia, że więksi są uprzywilejowani kosztem mniejszych (bo więksi płacą mniej, państwa chcą ściągać do siebie korporacje i je uprzywilejowują). Konkurencja PRAWDZIWA polega na tym, że nikomu nie udaje sie zdominować rynku, bo pojawiają się setki i tysiące małych podmiotów gospodarczych i to rynek pod postacią ŚWIADOMYCH KONSUMENTÓW weryfikuje czy towar jest OK. Kiedy gra jest uczciwa, to wszyscy grają według tych samych reguł, kiedy gra jest nieuczciwa, mamy to, w czym zyjemy. System bankowy o którym mówisz tez nie działa zgodnie z zasadami wolnego rynku – jest uprzywilejowany w kreacji pieniądza, a tak być nie powinno. To, co mamy w UE to system MERKANTYLNO-MAFIJNO-KORPORACYJNY a nie wolny rynek. On tylko bazuje na ideach wolnorynkowych, ale manipuluje nimi dla swoich korzyści. Ty opisujesz ISTNIEJĄCĄ sytuację jako wolny rynek, a ja mówię Ci, że tak nie jest. Mówię o tym od dawna, ale Ty nie słuchasz. Bo po co? W ogóle nie słuchaj tego, co mówią inni, stań się drugą Nieustraszoną tego bloga.

    Gdybyś w ogóle NAPRAWDĘ przeczytała to, co ja piszę, nie wmawiałabyś mi tworzenia „bajki o wolnym rynku”, bo nie tworzę żadnej bajki. Neguję system, który jest teraz i postuluję o większą ilość wolnego rynku i świadomego konsumeryzmu, bo tylko tak można moim zdaniem załatwić korporacje.

    (wolna wymiana usług i handlu typu bartel-system to właśnie coś bardziej WOLNORYNKOWEGO niż stan obecny – ale ty zafiksowałaś się, żeby rozumieć wolny rynek tak, jak go rozumieją neo-liberałowie. na wolnym rynku mogą powstawać masowo spółdzielnie, kooperatywy – to wymiana, a nie pieniądz jest kluczem wolnego rynku)

    Właśnie tego w Twoich postach nie lubię – głupiej, nieuzasadnionej wyższości. Gadania o tym, ze widzisz rzeczy, których ja JESZCZE nie dostrzegam. Może zacznijmy sie licytować na to, kto ma ile lat, albo pójdźmy w podobnie merytoryczną stronę. Obruszasz się za mój przytyk o internetach? A ja bym się nie obruszył tylko zastanowił się nad źródłami, z których czerpię wiedzę. Popisalaś się np. niewiedzą na temat polskiej wsi, nie rozumiesz też na czym polega prawdziwy wolny rynek… ale to ja jestem chamem, najważniejsze. 🙂 Dyskusja z Tobą faktycznie przypomina jednak dyskusję z moją rodziną – nieważne co się powie w środku, i tak wszyscy ustosunkują się tylko do tego, co powiem pod koniec. 🙂

  13. @Obywatelu, odpowiedzialam na Hyde Parku bo tu jest temat GMO i rolnictwa.

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s