Jaki może być ukryty cel „naukowego” krakania o końcu świata w 2012 roku?

Z powodu głębokiej i nieprzepartej awersji do polityki i polityków od dawna nie oglądam wiadomości, ale zaglądam na kanały popularno-naukowe i dokumentalne, takie jak Discovery, National Geographic, History itp. Od jakiegoś czasu z narastającym zdumieniem obserwuję na tych kanałach eskalację histerii wokół „Końca świata 2012”, „Apokalipsy”, „Ostatecznej zagłady”, „Świata bez ludzi”, „Klimatycznego armagedonu” i ………… (wpiszcie tu sobie sami, co jeszcze przyjdzie wam do głowy).

Odkąd to Discovery i spóła zajmują się propagowaniem nienaukowych proroctw jakichś przedwiecznych kultur? Odkąd wróżby, przepowiednie i wizje „proroków” stały się niemal głównym obiektem zainteresowania tych niegdyś popularno-naukowych kanałów? Doszło do tego, że nie zdziwiłabym się ani trochę, gdyby zaprosili tam astrologa, żeby obwieścił ostateczny kres obrotów sfer niebieskich!

Przyzwyczajono mnie, że to kanały należące do twardogłowych „racjonalistów”, którzy nie tylko nie wierzą we wróżby i przepowiednie i na wszystko żądają niezbitych, naukowych dowodów, ale wręcz zwalczają wszelkie wróżby jako zabobony i miejskie legendy. Programy o Majach, jeśli pojawiały się na tych kanałach, traktowały ten wymarły lud jedynie jako przedmiot badań naukowych i nikomu nie wpadłoby do głowy, żeby propagować ich proroctwa o rzekomym końcu świata.

Skąd ta nagła zmiana? Co włączę telewizor w oczy pchają mi się czterej jeźdźcy Apokalipsy, kamienny kalendarz aztecki lub data 21 grudnia 2012 r., a nawet jakiś stuknięty prorok zagłady, który na kanale History wykrzykuje z obłędem w oczach, że Majowie przewidzieli 5 światów, teraz kończy się piąty świat, a o szóstym nigdzie nie ma żadnej wzmianki, więc z całą pewnością zbliża się KONIEC.

Co na to panowie Dawkins i Randi?

Wróżby i astrologia na Discovery?

Jakby tego wszystkiego było mało objawiła się japońska księżna, która nie zważając na powagę i godność swojego książęcego majestatu bredzi o kosmitach i nikt jej nie przywołuje do porządku. Czyż to nie zdumiewające? 20 lat temu byłoby to absolutnie nie do pomyślenia i panią księżnę usunięto by z widoku publicznego, oddając prosto w troskliwe ramiona doktorów od głowy.

Katastroficzne szaleństwo ogarnęło nie tylko poważną telewizję, ale i Hollywood. Tam też niemal taśmowo kręcone są filmy o kataklizmach i zagładzie.

Czyżby to były przygotowania do użycia BlueBeam? Czy powinniśmy się spodziewać, że zjawią się tu jacyś kosmiczni „zbawcy”, żeby zrobić porządek na planecie, skoro my sami tego zrobić nie umiemy?

A może to próba wykończenia ludzkości poprzez zamienienie jej w generator wibracji lęku i autodestrukcji?

Może byłby to nawet dobry pomysł, gdyby straszący nie przeholowali. Zbyt często powtarzany bodziec przestaje działać. Jeśli wpadniesz do domu krzycząc „pali się” domownicy wpadną w panikę. Ale jeśli zrobisz to 100 razy pod rząd jedyną reakcją będzie wzruszenie ramion.

46 myśli nt. „Jaki może być ukryty cel „naukowego” krakania o końcu świata w 2012 roku?

  1. Też się coraz częściej nad tym zastanawiam… Co się dzieje, że świat twardoglowych sceptyków nauki, nagle rozprawia o faktycznej możliwości zmaterializowania się wróżb legend i przepowiedni ? Czyżby kosmici chcieli jawnie wylezc z ukrycia 😉

  2. Bo właściciele „popularno-naukowych” Discovery, National Geographic, History itp, nie pozwalają naukowcom by byli, tacy naukowi jak dawniej. Lepiej sprzedaje się strach.
    Znalazłam to na stronie newworldorder.com (wpisał to sam admin na forum)

    Będziemy używać naszej wiedzy naukowo-technologicznej w subtelny sposób, tak że nigdy nie połapią się, co się dzieje.
    Będziemy używać metali lekkich, przyspieszaczy starzenia się oraz środków odurzających w pokarmie, wodzie oraz w powietrzu.
    Będą pod parasolem trucizn, w którąkolwiek stronę się skierują.
    Lekkie metale będą powodować utratę zmysłów. Będziemy obiecywać lekarstwa na wielu frontach, jednakże będziemy im dodawać jeszcze więcej trucizn.
    Trucizny będą absorbowane poprzez skórę i usta, będą one niszczyć ich umysły oraz narządy rozrodcze. W wyniku tego będą się rodzić martwe niemowlęta a my będziemy ukrywać te informacje przed nimi.
    Trucizny będą ukryte we wszystkim, co ich otacza, co piją, jedzą, wdychają i noszą.
    Sekretne Przymierze

  3. Zawsze można powiedzieć, że te tematy się będą „sprzedawać” w roku apokalipsy, więc ktoś stara się również zarobić na nich od cholery. A ja pamiętam, kiedy na Discovery leciały programy na temat UFO, czupakabrów i innych tego typu historii, traktowanych nawet poważnie. Może to nawet nie spisek, tylko po prostu próba cynicznego napędzenia koniunktury?

    Bo jak na spisek, czy próbę wywoąłnia strachu, to dość komiczne, biorąc zresztą pod uwagę fakt, że niemal nikt się dziś już „końca świata” nie boi. Może zasłona dymna?

  4. „A może to próba wykończenia ludzkości poprzez zamienienie jej w generator wibracji lęku i autodestrukcji?”

    To przede wszystkim, ci co się boją nie podniosą głów. Dociskanie pasa, brak alternatywy, i strach przed tym co dalej…a karawana jedzie dalej.
    Trzeba wielkiego ducha by się temu nie poddawać.

    A z innej beczki. Czytałam wczoraj o jądrze ziemi, które może być georeaktorem jądrowym, a to by znaczyło, że magnetyczne bieguny mogą ulec przesunięciu bardzo gwałtownie. I co wtedy? łatwo sobie wyobrazić konsekwencje dla takiej stechnologizowanej cywilizacji jak nasza.

    Nie możemy się uwolnić od rzeczywistości, ale mamy wpływ na to co sami robimy.

  5. Tak, ciekawe że również przemysł muzyczny obfituje w UFO i zagładę. ‚Born This Way’ Lady Gagi, najlepiej sprzedający się kawałek wszechczasów opowiada o końcu ludzkości i narodziny nowej ery zrodzonej ze zła i destrukcji. Teledysk jest obleśny a tekst niesmaczny. Potem „till the world ends” Britney Spears. Teledysk zaczyna się od daty 21.12.2012 i opowiada o zniszczeniu i przetrwaniu nielicznych w podziemiach. „ET” Kate Perry to z kolei teledysk przedstawiający zniszczenie Ziemi i zejście kosmitów. Ten kawałek zna kazdy z was o trudno było na niego nie wpaść, w każdym radiu, sklepie, pbie, centrum handlowy jest grany po kilkanaście razy dziennie od roku… Najnowszych produkcji muzycznych już nie oglądam bo nie chce mi się wiecznie skupiać na negatywach.

    Ciekawi mnie też nachalne promowanie Judasza w ostatnich czasach. Po ‚hicie’ Judas Lady Gai, Rihanna wydała utwór You Da One.

    Największe gwiazdy w każdym kawałku nawiązują do kataklizmu, promuje się taniec zombie, czaszki i kości. Również w modzie bluzy z tzw „wystającymi żebrami”. Warto Astromario prześledzić największe hity i ich teledyski. tam kryją się plany Illuminatów, które chcą zrealizowac. Ludzue bowiem naokrągło spiewaja i słuchaja tych piosenek. W miejscach publicznych, sklepach, w radiu, w domu, w klubach, na imprezach. Wideoklipy są w restauracjach szybkiej obsługi, na największych kanałach muzycznyh na całym świecie, jesteśmy tym bombardowani wszędzie nie bez przyczyny. teledyski nigdy nie były tak okropne, tak wulgarne, tak przesiąknięte zgnilizną, zniszczeniem, piekłem. W teledyskach pojawiają się nawet napisy typu: Princess of Illuminati. jeszcze 5 lat temu nie ujawniali się tak bezpośrednio i tak bezczelnie w teledyskach, ograniczano się jedynie do symboli które czasem gdzieś wrzucono. Teraz każdy ułamek sekundy klipu ma olbrzymie znaczenie.

  6. Astromaria, scenariusz jest bardzo prosty. Najpierw zprzeczali istnieniu ufo, wysmiewali tych co wierzyli w to, a teraz sami o tym mowią. Wysocy dostojnicy z usa mówili o wojnie z kosmitami. Zapewniam że scenariusz jest już napisany „Dzień niepodległości” Barany których jest ponad 90 % populacji (audycja radiowa w latach bodajże 40-stych o lądowaniu marsjan w usa spowodowała panike ludności), więc barany uwierzą bo na dodatek zobacza, wyświetli im się na niebie hologramy(zaawansowana technika wojskowa, przynajmiej od 20 lat) statków, może nowych bogów, Jezusa, Maryję, Mahometa itp. Pokaże się baranom jak dzielnie walcza piloci usa z obcymi. Barany zostana wyzwolone i bedą czcić nowe władze swiatowe jako wyzwolicieli, do tego scsenariusza doda się wątki tragiczne, miłosne, heroiczne itd. Lemingi we wszystko uwierzą.
    Inny scenariusz jest zawarty w serialu The Visitors (Goście) leciał na TVN w ub. roku do wakacji raz w tygodniu we wtorek o 23:30, można ten film ściągnąć z internetu.
    Obydwa scenariusze prowadzą do jednego, do zniewolenia i depopulacji. Nawet miałem sen o ladujących kosmitach w 2000r. W tym śnie był taki wątek, ze widzialem mnóstwo statkow na niebie, po ulicach jeździło dużo żołnierzy w chełmach z napisem MP, Pokazywałem im te staki, a oni mowili do mnie zebym im nie zawracał głowy, na ulicach bylo dużo ludzi widzących te staki i nie mogacych w to uwierzyć.
    Jezeli oficjalnie mówią o ufo wielcy oficjele rzadowi, praktycznie na całym swiecie, jeżeli inni znaczni ludzie mówią o redukcji zaludnienia o 90% to niech się wam wszystkim zapala czerwone lampki DANGER !!!
    W filmie VISITORS jest jeden z odcinkow mówiący o czerwonym deszczu, ktory w/g kosmitów mial nas ludzi zmienić w jaszczury po pewnym czasie (spogladajcie w niebo i co zobaczycie ? chemtraile, dziwne że nikt nie chce się do nich przyznac, porozmawiajcie z ludzmi w anglii i usa jakie po tym swińsywie dotykaja ich choroby).
    Pozdrawiam Mahakala

  7. @ Logos: magnetyczne bieguny ziemi przesuwały się wielokrotnie i wszystko wskazuje na to, że mogą się zmienić lada moment. I co? I nico! Na jakiś czas po zmianie zanika pole magnetyczne ziemi, a potem powraca. To wszystko. Ci kretyni z Nautilusa bredzą o zmianie kierunku obrotu ziemi, ale zapomnieli wyjaśnić, co miałoby spowodować tę zmianę. Chyba tylko planeta X, bo na pewno nie zmiana magnetyzmu.

  8. To jest szalony, konwulsyjny taniec „złego”, przed jego własnym końcem. Zły próbuje nam zamącić nasz spokój, żebyśmy uwierzyli, że to jest Koniec. To jest Koniec, ale dla „złego”, a dla ludzi spokojnych i myślących to jest dopiero początek Nowego Świata. Każdy będzie miał to, w co wierzy. Każdy z nas już może zacząc sam tworzyć Swoją Własną Rzeczywistość.
    Co do BlueBeam, to w jest o tym napisane w NT:

    Mt 24:3 A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: „Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?”

    Na to Jezus im odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą.

    Wtedy jeśliby wam kto powiedział: „Oto tu jest Mesjasz” albo: „Tam”, nie wierzcie! Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. Oto wam przepowiedziałem. Jeśli więc wam powiedzą: „Oto jest na pustyni”, nie chodźcie tam!; „Oto wewnątrz domu”, nie wierzcie!

    Tych kosmitów „wyprodukowanych” przez Blue Beam trzeba się na pewno bać. Ale może być, że pojawią się dobrzy „kosmici”. Trzeba uważać i nauczyć się odróżniać jednych od drugich 🙂
    Jak już tu u Was wspominałam: Księga Urantii jest kopalnią wiedzy o energiach, które tworzą rzeczywistość, o Kosmitach też tam jest napisane.

  9. @AstroMario
    – tekst potrzebny ze wszech miar!
    Wprawdzie my na tym blogu powtarzamy od dawna, że wszechświat jest mentalny, ale widać trzeba o tym nonstop przypominać, a nawet krzyczeć, ufając w potęgę internetu.
    Każdy widzi, że przyspieszanie wydarzeń jest nachalne z rosnącą bezwzględnością, dla wykreowania celu unych.

    „Czyżby to były przygotowania do użycia
    BlueBeam? (…)
    A może to próba wykończenia ludzkości poprzez zamienienie jej w
    generator wibracji lęku i autodestrukcji?”

    – zamiarem unych są oba te cele, tym razem na jakąś globalną skalę, ten drugi jest wyraźnie priorytetem, na co wskazuje fakt intensywnej walki z kościołem (jakby już przestał być im użyteczny).
    Trzeba robić ile się da, żeby im pomieszać szyki.

  10. „Oni” chyba generują takie sny. Ja już dawno temu miałam sny o kosmitach w latających maszynach. Najpierw widziałam czerwone gwiazdy poruszające się po niebie, ale nikt nie chciał spojrzeć w niebo! Pokazywałam to ludziom, oni zerkali i szli dalej – zupełnie tak samo dziś ludzie reagują na chemtrails (wtedy chemii na niebie jeszcze nie było). Potem gwiazdy zamieniły się w potworne latające pojazdy z potwornymi „pilotami” wewnątrz i ludzie zaczęli padać od ich broni. A potem się obudziłam i nic więcej już mi nie pokazali. Niedawno znowu próbowali, ale też się obudziłam. Tym razem po niebie latał jakiś „mothman” i ludzie znowu nie chcieli patrzeć. Kto chce wiedzieć o mothmanach więcej niech zajrzy do wykładów Dariusza Kwietnia.

    A z innej beczki: wczoraj na TLC w serii o doktor G przypomnieli historię Franka Olsena, agenta CIA pracującego przy projekcie MKULTRA. Kto wierzy w dobre i uczciwe władze, w dobrze zorganizowane państwo prawa, w demokrację i nadzór nad patologiami lęgnącymi się w służbach specjalnych niech koniecznie pogoogluje i poczyta o tym przypadku. Sprawa zostałaby pogrzebana na wieki, gdyby nie pasja jego syna, Erica, który dopiero dziś uznał tę sprawę za zamkniętą. Poddał się, bo zrozumiał, że „morderstwo usankcjonowane przez pastwo nie jest zbrodnią, więc nie można dochodzić zadośćuczynienia na drodze sądowej”. Amen.

  11. Astromario, pewnie, że na poważnie. Nie jestem zbyt biegły w tych sprawach a tutaj dowiaduję się, że homeopatia jest powiązana wręcz z satanizmem , okultyzmem i takimi innymi gusłami bo potrząsać trochę trzeba menzurkami. Trochę mnie to zadziwiło..

  12. Tego się trzymajcie:

    „Ludzkość znajduje się w procesie budzenia Dusz i komórek. Kiedy poruszacie się w kierunku wzorców wibracyjnych wyższych poziomów czwartego i niższych piątego wymiaru, wasze komórki, ciało eteryczne i pole auryczne rozpoczynają przyspieszony proces oczyszczania. Ten proces stanowi „download” wielu postaci waszego Wyższego Ja i umożliwia stopniowe odzyskiwanie ciała świetlistego i ostatecznie osiągniecie taki skutek. W każdej chwili bądźcie uważni i świadomi, aby wasza koncentracja była klarowna i nakierowana na konkretny cel. Stopniowo będziecie rozwijać w sobie poczucie pewności siebie i bezpieczeństwa, wiedzę, że wszystko jest dobre i takie pozostanie.”

    To pochodzi z takiej strony: http://aamichal.blogspot.com/

    A tych „unych” trzeba wysłać tam, skąd przyszli, czyli do niebytu.

  13. @ pytek: jeśli szukasz prawdy nie szukaj jej ani w religii ani w racjonalizmie. Przeciwieństwa są tym samym. To dwie sekty, w których nie wolno myśleć, lecz trzeba słuchać autorytetów, które ogłaszają Prawdy Ostateczne.

    Homeopatia jest zakazana i tu i tu. Dlaczego? Bo prowadzi do wyzwolenia. Kiedy twój organizm zostanie doprowadzony do równowagi na poziomie energetycznym (a tak właśnie działają leki homeopatyczne) wtedy również twój umysł zaczyna funkcjonować prawidłowo. Dzięki temu wyzwalasz się z Matrixa. Stajesz się niepodatny na manipulację.

    Obie te sekty kontrolują swoich wyznawców lękiem. Religia straszy diabłami i demonami, a racjonalizm ośmieszeniem, kompromitacją i wykluczeniem z „dobrego towarzystwa”. To działa równie skutecznie jak klątwa i perspektywa wiecznego potępienia.

    Jeśli chcesz poznać naukową (a nie „demoniczną”) zasadę działania homeopatii obejrzyj sobie reportaż „Uwagi” TVN na ten temat. Na końcu II części pojawia się fizyk, który wyjaśnia, że woda posiada pamięć i że zostało to udowodnione naukowo. Wszyscy ci, którzy temu zaprzeczają to zabobonne, zakołtunione, analfabetyczne matoły żyjące na płaskiej ziemi.

  14. Nie do końca przemawiają do mnie argumenty, które stały się w internetach bardzo popularne, a które dotyczą rzekomego związku takiej Lady Gagi z Iluminatami, czy jak ich tam nazwać.Sam bowiem fakt używania przez taką a taką artystkę tego rodzaju symboliki (którą przecież my odczytujemy bezblędnie, a więc jest ona znana nie tylko Iluminatom), nie świadczy jeszcze dobitnie o jej prywatnych koszachtach z kimkolwiek. Rozbierając analitycznie te wszystkie dziwaczne teledyski, nasiąknięte symboliką, która w Stanach Zjednoczonych jest już od dawna bardzo popularna, nie można stwierdzić jednoznacznie intencji użycia symboli.

    Myślę, że na strachu, a więc na motywach apokaliptycznych, można sporo zarobić, można tez powiedzieć że show business dostosowuje się do coraz szerszej mody na „objawienia” Geryla i Sitchina, które sa dziś w USA znane nawet przez sprzątaczki. Skoro każdy „coś tam” słyszał, skoro każdy „coś tam” wie, to czemu nie wydoić z tego tyle, ile się da, przy okazji utrzymując wszystkich w stanie będącym mieszanką strachu i podniecenia?

    Powtarzam jeszcze raz, niewykluczone że potrzebna jest zaśłona dymna dla czegoś większego. Jako przygotowania do „projektu Blue Beam” tak krótka i nieefektywna operacja nie ma bowiem sensu. Gdyby ktoś chciał nas na coś takiego przygotowac, najpierw musiałby sprawić, żeby wszyscy jak jeden mąż wyzbyli się swoich przekonań (także religijnych) i uwierzyli w to, co pisze Geryl, by w efekcie w odpowiednim momencie „wybawić” nas. Jak znam mechanizmy społeczne i indywidualne ludzkości, to owszem, wększość słyszała, ale żeby od razu wierzyć…? Lepiej czekać w napięciu na to, co się stanie. Napięcie można, owszem, podgrzewać, ale krótkotrwale – bo ludzie szybko się znudza pieprzeniem o rzeczach, które nie mają wpływu na ich życie. Żeby ich zatrzymać przy temacie, trzeba by było pokazać im dobitnie palcem: o, leci Nibiru, albo: o, widzicie, ziemia się trzęsie, już się zaczyna. A i wtedy nie ma żadnej gwarancji na to, że się naprawde przestraszą.

    Lady Gaga jest dość plutoniczna (a z Plutonem, to wiadomo, zawsze jazda po bandzie) i jej twórczość też taka jest, poczynając od sugestywnych obrazów iluminackiej poramidy z okiem, a na obecnych odjzadach kończąc. I myślę sobie, starając się mimo wszystko nie mnożyć bytów nad potrzebę: czy obrazy, które ona nam przekazuje (bo jednak nie „cały rynek muzyczny”, ten jest dalej dość cukierkowy) nie są przypadkiem rodzajem podświadomego ostrzeżenia „z otchłani”? Czy nie jest to jakaś przestroga od samego Uniwersalnego Umysłu, a może teledyski Gagi zwyczajnie projektują nieświadomość zbiorową?

    „Zobaczcie, przyjrzyjcie się, tak może być, jeśli nic z tym nie zrobimy”.

    Inna sprawa, że co to za ostrzeżenie, które nadaje się post factum – jest w tym jednak pewna logika. W kasjopeańskim czannelingu jest krótki fragment, w którym „my z przyszłości” mówią o tym, że ludzkośćbyła w przeszłości wielokrotnie ostrzegana przez twórców kultury masowej, którzy mieli otrzymać bodziec na stworzenie swoich dzieł prosto od Źródła. Utrzymywano też, że jest tak nadal i że ilość tych „komunikatów” będzie coraz większa. Ostrzeżenie nie musi być proroctwem, ważne, by pokazywało pewne zagrożenia. To coś w rodzaju masońskiego uścisku dłoni, przekazu wyłącznie dla „kumatych”. 🙂 Bo sam fakt, że ludzie coś oglądają i nucą, nie wpływa na aż tak wiele. Ponucą, obejrzą, zapomną, a za dziesięć lat przyjdzie inna moda, jeszcze głupsza.

  15. @Astromaria, ad. 9

    Nie zapominaj, że pole elektromagnetyczne Ziemi chroni nas skutecznie przed zbyt dużą dawką promieniowania kosmicznego i wiatru słonecznego, które po zaniku pola, będą dla nas bardzo szkodliwe. Sądzę jednak, że owe przebiegunowania określonej planety (z innymi w Kosmosie jest pewnie tak samo), nie są niczym innym jak cyklicznymi zjawiskami, mającymi doprowadzić do kolejnych mutacji życia (czytaj: jego wzrostu/świadomości) na drodze ewolucji kosmicznej…

  16. @ Obywatel: chyba, że uwierzymy, że te symbole mają potężną moc i że sam fakt ich ujrzenia (o używaniu z premedytacją nie mówiąc) automatycznie oznacza opętanie. Na szczęście tak nie jest. Jak widać opętane są tylko jednostki tak nieliczne, że wzbudzają sensację samym swoim istnieniem, a tej muzy słuchają przecież tabuny ludzi młodych i starych. A więc aż tak łatwo demonom nie jest.

  17. Ja nie oglądam programów telewizyjnych, katastroficznych filmów (chociaż SF był moim ulubionym gatunkiem literackim), ani kontrowersyjnych teledysków. Ja tylko od wielu lat czytam w internecie wszystko, co znajdę na temat otaczającego nas świata w bardzo szerokim pojęciu. Ta wiedza jest tak sprzeczna ze sobą, że trudno ocenić, co jest bardziej prawdopodobne, a co mniej. Bo jak pogodzić ze sobą informacje pochodzące z różnych chanelingów, które są raczej pozytywne z informacjami na temat bazy Dulce i wielu innych tego typy baz, w których przebywają różne gatunki obcych, bardzo wrogo nastawionych do ludzi, a także z projektem Serpo (wysłanie dwunastu ludzi na statku obcych na ich planetę), żeby wymienić tylko niektóre. Dla mnie wszystko jest mniej, lub bardziej prawdopodobne, ale co jest prawdziwe? Wydaje mi się, że ta fala katastroficznych informacji w mediach jest podyktowana raczej chęcią zrobienia dobrego interesu na popularnych tematach. Przecież i bez jakichś wyszukanych metod Iluminati realizują swój scenariusz wprowadzenia NWO i idzie im to niestety całkiem nieźle. Ale co my możemy zrobić? Przede wszystkim musimy myśleć pozytywnie i nie bać się przyszłości. Myśl jest materialna, o czym będziemy intensywnie myśleć, to się wydarzy. Może mała dygresja na poparcie powyższego. Pewnego jesiennego niedzielnego poranka przed 20 laty zadzwonił do mnie kolega, z którym prowadziliśmy pewne przedsięwzięcie, że trzeba pojechać samochodem (a tyko ja go miałem) do odległej o ponad pięćset kilometrów Warszawy, żeby coś tam zawieźć. Nie miałem wyjścia i zgodziłem się, chociaż bardzo nie chciałem i myśl ta cały czas siedziała we mnie. W tym samym dniu kończyłem remont i przemeblowanie mieszkania i przekładałem kabel antenowy do telewizora do innego okna. Kabel się urwał, a ja wypadłem przez okno z wysokiego parteru i złamałem, na szczęście tylko nogę. Kosztowało mnie to 3 miesiące gipsu, ale do Warszawy nie pojechałem. Więc myślę, że jeżeli będziemy bardzo pragnąć lepszego świata to go dostaniemy, bo każdy dostanie to czego na prawdę pragnie.

  18. @ Obywatelu

    Polecam zapoznanie się z teoriami fizyki kwantowej oraz podprogowym wpływaniu na ludzi. Wtedy zrozumiesz, że teledyski wywierają olbrzymi wpływ na ludzi. Podobnie zresztą z symbolami. Śmieszy mnie często pojawiająca się w siecie interpretacjia, że Iluminaci używają symboli bo się z nami bawią albo lubią robić zagadki. To ma głębsze znaczenie. Podobnie teksty piosenek, które wielokrotnie wzywają nazwy demonów.
    Owszem artyści nas ostrzegają. Nie zaprzeczam. Ale ci najbardziej promowani, ci w których największy biznes pompuje kasę to chyba muszą robić co im się każe. Zwłaszcza, ze to rynek muzyczny należący do wąskiej grupy ludzi narzuca artystom co mają śpiewać i jak ma wyglądać ich klip, sami artyści niewiele mają do powiedzenia. A jeśli protestują kończą jak Jackson albo Amy Winehouse

  19. Nie zapomnijmy też, że ci na górze wiedzą że myślami kształtujemy rzeczywistość. Skupeinie się na katastroficznym filmie to minimum 3 godziny myśelnia o katastrofach. To jest zasiewanie ziaren, które trwa już od jakiegoś czasu, teraz w muzyce i filmach są zwyczajnie zasiewane ziarna coraz straszniejszych i ohydniejszych scenariuszy. Tu nie chodzi o interes. Skoro chcą nowego świata, opartego na innych zasadach to kasa nie gra tu żądnej roli. Interesy chcą robić nieświadomi bogacze. Wtajemniczeni mają większe cele, a to właśnie ci wtajeniczeni rządzą hollywood.

  20. @Obywatel

    Symbolika jest używana bo jak część specyficznego rytuału. I tu nie chodzi o to, że coś się może wydawać nam nielogiczne albo bez sensu. To jest „ich” system wierzeń i nasza logika nie ma tu nic do rzeczy. Tak samo jak dla mnie nielogiczne czy bezsensowne są wierzenia np: katolików ale dla nich ma to jak najbardziej sens. Podobnie z „religią Illuminatów”.

    „Nie do końca przemawiają do mnie argumenty, które stały się w internetach bardzo popularne, a które dotyczą rzekomego związku takiej Lady Gagi z Iluminatami, czy jak ich tam nazwać.Sam bowiem fakt używania przez taką a taką artystkę tego rodzaju symboliki (którą przecież my odczytujemy bezblędnie, a więc jest ona znana nie tylko Iluminatom), nie świadczy jeszcze dobitnie o jej prywatnych koszachtach z kimkolwiek”.

    No tak pewnie robi to tak dla jaj i zabawy. Tylko dlaczego to wszystko jest tak precyzyjne podane w jej teledyskach? Wystarczy otworzyć oczy !!!
    http://www.projektasymetria.blogspot.com/p/symbolika-nwo.html

    „Rozbierając analitycznie te wszystkie dziwaczne teledyski, nasiąknięte symboliką, która w Stanach Zjednoczonych jest już od dawna bardzo popularna, nie można stwierdzić jednoznacznie intencji użycia symboli”

    Nie do końca. Symbolika illuminacka w teledyskach wcale nie jest powszechna i bardzo popularna. Występuje tylko u kilku artystów. Zdecydowana większość teledysków jej nie posiada. Najbardziej popularna artystka pop tego roku – Adele nie ma nic wspólnego z symbolami.

    Nie wydaje mi się aby te symbole miały znacznie podprogowe. To raczej:

    (…) „Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy. Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. Nasza symbolika jest widoczna na znakach firmowych i emblematach, za pośrednictwem artykułów prasowych i telewizji mówimy ludziom, że dążymy do stworzenia państwa nadzorującego, oni się nie sprzeciwiają.”
    Fragment wywiadu z członkiem ukrytej władzy który pochodzi z książki Jana von Helsinga „Ręce precz od tej książki”

    czyli komunikat (poprzez symbole) – „puszczanie oka” do owczarni która i tak w większośći tego nie widzi. I całą zabawa dla nich właśnie na tym polega.

  21. Symbolika jest używana jako część specyficznego rytuału.

    Sorki ale pisze w środku angielskiej nocy. Poprawka do poprzedniego komentarza który właśnie wylądował w moderacji.

  22. Herr – polecam też zapoznanie się z badaniami, które pokazują, że z tym podprogowym przekazem to wcale nie jest tak pięknie i łtawo, jakbyśmy chcieli. Są ogólnie dwie teorie dotyczące wpływu mediów na człowieka – i obie są nieprawdziwe.

    Pierwsza: człowiek jest niewolnikiem mediów, a te mają potwornie szeroki zakres oddziaływania, mogą kształtować postawy, wybory, decyzje, zupełnie tak, jak tego chcą. Nie muszą uwzględniać gustów, ani kultur odbiorców, bo są po prostu „złotymi strzałami” w samo serce widza i manipulują nim jak chcą. Exemplum takiej sytuacji: bobardowanie informacjami w stylu „roku 1984” i negacja tego, co powiedziało się wczoraj, by stworzyć wzorzec bezradności wobec mediów.

    Druga: człowiek posiada barierę tzw. zdrowego rozsądku, a więc wszystkie treści do niego dochodzące filtruje najpierw przez tę barierę, co czyni go niemal zupełnie odpornym na wpływ. W myśl tego wszystkiego reklama, czy inne narzędzie wpływu dociera do nas tyko o tyle, o ile akurat jest zbieżne z naszą własną wolą, inaczej ignorujemy komunikat, jako obcy. Exemplum: reklamy „freudowskie”, odwołujące się do podświadomości, które w ogóle nie podniosły sprzedaży towarów, a wręcz jąo bniżyły.

    Prawda leży mniej więcej po środku, może z lekkim przechyłem do teorii pierwszej – ale obie z nich osobno da się podważyć. Psychologia społeczna przeprowadziła akurat setki badań z dziedziny tzw. teorii manipulacji, wycinek z tego możesz znaleźć choćby i w popularnej książce Aaronsona i Pratkanisa. Fizyką kwantową to my tu może wszyscy tak nie szermujmy, bo kto z całą odpowiedzialnością może powiedzieć, że ją rozumie, skoro nawet takie tęgie głowy jak Jadczyk uważają, że rozumieją ją tylko trochę? To dobry motyw wycierania sobie gęby przed „racjonalistami”, ale na nich nie działa, bo oni raczej domyślają się, że mało kto z nas zna podstawy mechaniki kwantowej i raczej trudno byłoby nam się wytłumaczyć przed kimś, kto naprawdę ją studiował. Ja przyznaję, że „coś w tym jest”, ale nie wiem dokładnie co, bom na to za głupi.

    Wracając więc do symboli – te żyją dość własnym, osobnym życiem już od dawna, od kiedy kultura masowa maksymalnie je spauperyzowała. Właściwie to dzięki mediom oderwały się one od swoich kontekstów i teraz używać ich może każdy głupek, nieświadom tego, co one kiedyś znaczyły. Według rozmaitych badań, są raczej małe szanse na wpływ na ludzi za pomocą symboli, nawet podprogowy. Wielokrotnie powtarzano eksperymenty z tego typu przekazem na różnych grupach i okazywało się, że o wiele taniej i efektywniej byłoby po prostu umieścić w filmie product placement, niż wstawiać do niego podprog. To po prostu kiepsko działa.

    Bo żeby skutecznie manipulować, trzeba tak naprawdę dawać ludziom to, czego chcą, albo to, czego mogą chcieć. Mózg ignoruje wszystkie treści, które są zbyt obce, które nie mają oparcia w indywidualnych systemach wartości. To tymi systemami trzeba potrząsać, to do nich trzeba dostosowywać propagandę i narzędzia wpływu. To je trzeba kształtować i „reformować”. Inaczej – wciskaj sobie ludziom co tylko chcesz, oleją to. Musisz odwołać się do treści już istniejących, bo nikt nie lubi treści nowych, no i przy okazji wzmocnić to oddziaływaniem na emocje.

    Lady Gaga, w moim skromnym odczuciu, z trudem może posłużyć do jakiegokolwiek „:kształtowania świadomości”, podprogowego czy nadprogowego. W sumie efekt z tego żaden, może poza oswojeniem nas z „tajemną” symboliką, ale na dłuższa metę to nic nie da. Dlatego traktuję to raczej jako ostrzeżenia, albo jako cyniczną próbę wyciągnięcia kasy na strachu ludzi przed rozmaitymi zagładami. Przyszedł w końcu kryzys, dał amerykanom po dupsku, to teraz wypadałoby ten strach jakoś „ezoterycznie” podsycać. I nic więcej.

  23. ” Najniebezpieczniejsza dla mas , niszczycielska bronia masowego razenia sa masowe media, poniewaz niszcza one ducha, kreatywnosc i odwage ludzi zamieniajac to na strach, podejrzliwosc, poczucie winy oraz zwatpienie w siebie.” M.A. Verick

  24. @Obywatel

    Z całym szacunkiem dla Twoich poglądów i ogromnej wiedzy; to, co ilustruje poniższy film, to nie tylko moda:

  25. Markus ma, oczywiście, rację.
    Szkoda, że inni lekceważąco przedstawiają problem zakodowań w nieprzebudzonych głowach pod wpływem częstego działania negatywnymi bodźcami, wprowadzanymi przecież w konkretnym celu:

    (…) „Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy. Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. Nasza symbolika jest widoczna na znakach firmowych i emblematach, za pośrednictwem
    artykułów prasowych i telewizji mówimy ludziom, że dążymy do stworzenia państwa nadzorującego, oni się nie sprzeciwiają.”

  26. @ Obywatel

    Totalnie się nie zgadzam. Po pierwsze wpływ podprogowy wpływa na naszą wolę a nawe tna nasz organizm. Pokazały to kiedyś badania, które polegały na tym że w krótkich shotach na filmie były w rogu (gdzie nikt nie patrzy) wrzucone na ułamki sekund zdjęcia bądź filmiki przedstawiające kapiącą wodę, sok, płyny. Były na tyle krótko, że nikt nie był świadomy, że w filmiku w ogóle pojawiały się bez przerwy napoje, woda, pragnienie. Po wyjściu jednak z sali przerażająca większośc ludzi odczuwała pragnienie, nikt nie wymienił jednak z obrazków na filmie czegokolwiek związanego z piciem czy wodą. O tym badaniu uczono nas na studiach na public relations. To wpływ na nasze pragnienia.

    Założenie jest takie, że to co odbieramy nie musai trafiać do naszej świadomości. Ale do nadświadomości (rozumiejącej już symbole) i podświadomości, która wpływa na nasze działania, dążenia, decyzje i wole. Tym samym więc teledyski nas prgramują. Nie potrzeba naszej woli do tego. One nas oswajają z pewnymi rzeczami, przygotowują na pewne wydarzenia. To na czym się skupiamy i to co siedzi w naszej podświadomości ma olbvrzymi efekt na późniejsze zaprezentowanie się w świecie materialnym. To nie jest zbijanie kasy, proszę Cię.

    Obejrzyj teledyski Rihanny w której prasa ma zatkane usta, w notatniku pisze jedynie „Illuminati”. Wszyscy tańczą w tyrmie sado maso, gdzie RIhanna wszystkich ma związanmych i ciagnie jak psy na smyczy. W teledysku pojawia się kilkukrotnie napis: „PRincess of Illuminati” bardzo szybko tak, że tylko zatrzymując teledysk można to dojrzeć. Teledyski obecne zmieniają klatki w ułamki sekund byś nie dojrzał co tam jest. Nie chcą więc abyś świadomie je rozumiał i łączył ze swoją wolą. One mają działać na podświadomość. Wszystkie one pokazujądziałania Illuminati, tworzenie nowego rządu, posiadanie na własność prasy, zniszczenia świata. Zawierają też rytuały (odpowiedni taniec), w tym często seksualne.

    Barbara Marciniak w swojej książce pisze, że symbole często są portalami energetycznymi. UWalniają się przez nie odpowiednie energie, są jak bramy i dlatego bywają stosowane.

    Artyści z najwyższej półki mają świadomość. Bo po koncertach w wywiadach często pokazują ciekawe symbole albo rzucają dość interesującymi formułkami w różnych programach na żywo, często wrzucając hebrajskie wyrażenia pomiędzy zdaniami.

    To wszystk oto programowanie. Illuminati wiedzą, że to my kreujemy rzeczywistość. Po to jesteśm,y oswajani z taką a nie inną muzyką, takimi klipami. I nie gadaj mi tu Obywatelu na czym chce Gaga zarobić. Bo ona jest marionetką Illuminati. To ona jest do zarabiania. Ona nie musi się promować. Cokolwiek wyda będzie w ażdym radiu i każdej tv (bo największe stacje są opłacane za jej puszczanie) a pomniejsze chcą być konkurencją dla wielkich stacji więc kopiują tę samą muzykę.

    Jesli Gag powie „stop”: zwierzchnikom, i uzna, że sprzedają się ostatnio teledyski z delfinami tańczącymi na deszczu w lasach podzwrotnikowych i zacznie uslnie takie klipy produkować to zostanie jej zniszczony PR, straci współpracowników, zostanie oskarżona i szantażowana. Jeśli będzie o tym informować to ją zabiją. Wiele gwiazd muzyki mordowano bo chcieli się wyrwać ze szponów tej satanistycznej organziacji. Teledyski służą rytuałom, do których tańczymy i śpiewamy. A więc korzysta się z naszego umysłu pochłoniętego piosenką. Przeanlizuj teksty i teledyski:

    Born this way Gagi
    Tilll The World Ends B. Spears
    Bad Romance – Gagh
    ET – Kate Perry
    SM – Rihanna
    Umbrella – Rihanna
    Taken by a stranger – Lena Meyer
    Paparazzi (pokazujące morderstwo Michaela Jackosna przez Illuminati)
    kawałki Jacksona (gdy wykonywał polecenia i gdy się przeciwstawił – w obu przypadkach wykonywałserię rytuałów – raz pozytywnych raz nie).

    to nie jest po sprzedaż, nie bądź naiwny. Tu nie chodzi co się sprzedaje. Sprzedaje się wszystko co jest usilnie promowane w radiu i tv. A to co jest promowane niezależy od stacji radiowych czy gustu muzycznego ale od tego kto ile da pieniędzy by to puszczono!
    Gaga nie robi niczego pod sprzedaż. I tak to kupią bo jest w nią ładowana olbrzymia kasa.

  27. Wczesniej zaczeto stosowac podstawowe „medium” z czarnomagicznymi przekazami podprogowymi, ktore niby nie brane pod uwage i nawet nie zauwazone przez masy spelnialo swoje diaboliczne przeznaczenie i tym medium jest przeciez banknot jednodolarowy, ktorego dokladne opisy z wyjasnieniem symbolow kraza w necie w roznych jezykach.

    Z tego wniosek, ze masowe media nawet z podprogowymi przekazami tez spelniaja swoje zadanie czyli oglupienie, zastraszenie i manipulacje masowa !
    Czlowiek to takie bydle, ktore przyzwyczaic i uzaleznic mozna rowniez do „zlego” i w wypadku „mendiow” jest tez widoczne silne uzaleznienie od nich. Jedno „opium” dla mas czyli religie zastapiono albo nalozono dodatkowo gazetami,literatura i telewizornia.

    Wiekszosc ludzi odruchowo kupuje gazety, slucha radia i oglada telewizje ponoszac jeszcze koszty za utrzymanie tych zatruwajacych dusze narkotykow.

    Najgorsze trucizny wchodza najpierw przez uszy jak przez drzwi, przez oczy rowniez, jak przez okno !

    W kosciolach stosuje sie masowa hipnoze przez slowa w otoczeniu mrozacych krew zylach obrazow i „sztuki” koscielnej.

    Po udostepnieniu „ciemnym” masom mozliwosci czytania zezwolone sa teksty bedace pisane po „linii” tej czy innej oraz wprowadzono cenzury i kary na niepokornych piszacych prawde.

    Ustawiono to wszystko tak, ze mozna mowic i pisac o wszystkim tylko nie o prawdzie !

    Czlowiek znajacy chociaz czesciowo prawde nie da podejsc, zmanipulowc i zniszczyc. Widze po sobie, jak nawet kilka zdan uslyszanych w telawizji , w radio oraz „tytuly uderzeniowe” w zeitungach doprowadzaja mnie do szewskiej pasji i nie wspominam juz o „obrazkach”.

    Szkoda tej energii uwagi na klamliwe slowa, ktore pozniej staja sie „cialem” niezbednym do egzystencji roznych wampirow.

    „Bo slowem mozna zabic, jak nozem ” spiewal niepokorny Czeslaw Niemen .

  28. Rynek muzyczny nie ma nic wspólnego z modą.
    To modę się narzuca nam, kreuje specjalnie. Dopiero pomniejsze gwiazdki chcą kopiować te na samym szczycie, robiąc to jednak nieudolnie bo same nie wiedzą na czym ten świat polga i o co naprawdę chodzi takiej Gadze czy Rihannie.

    Próbują się skurwić bo myślą, że tak trzeba by się sprzedac ale nie trafiaja do radia, nie zaprszane sa na wielkie koncerty ani do tv, próbują, robią kontrowersyjne rzeczy i nic. Bo tu nie o to chodzi. Takich Gag może być kilka milionów. Bo tu nie o jakoś utworu chodzi, nie o wygląd ani nie o modę…

    Ponadto B. Marciniak pisała, że dźwięk wpływa na kreację naszego DNA, które ulega zmianie zawsze w erze przejściowej (czyli teraz miedzy Rybą a Wodnikiem). Dlatego kosmiczna energia próbuje nas nastroić na Wodnika (zmienić nasze DNA w pozytywnym kierunku) a rządzący na Ziemi próbują za pomocą sprzętów elektronicznyc czy choćby muzyki wpłynać na negatywną mutację naszego DNA… To ciekawe co pisała ona już w latach 90-tych zwłaszcza w kontekście tego jaka muzyka była nam narzucana potem, w kolejnych latach.

  29. Powiem wam, że jeśli chodzi o „badania naukowe” to już w ogóle nie można wierzyć w to, co ogłaszają. Czytałam, że udowodniono naukowo, że przekazy podprogowe działają i że udowodniono naukowo, że przekazy podprogowe nie działają. Nauka jest obecnie na usługach tych, którzy ogłupiają ludzi, więc ludzie nie powinni wiedzieć, czy coś na nich działa czy nie. To jest wiedza dla wtajemniczonych.

    Ale jeśli ktoś jest ciekawy, jaka jest prawda, to zachęcam do oglądania wyczynów panów Derrena Browna i Keith’a Barry (wszystko do obejrzenia na YT). Tam jest pokazane co działa i jak. Przykład: Keith Barry zaczepia faceta na ulicy i miga mu przed oczami zafoliowaną kartką, na której coś jest wydrukowane. Pyta go, czy widział co jest na tej kartce. Facet mówi, że nie, bo nie zdążył się przyjrzeć. Na co Keith prosi go, żeby podał pierwszy wyraz, jaki przyjdzie mu do głowy. Facet mówi „Apple” czyli jabłko. Wtedy Keith pokazuje mu kartkę, a tam są wydrukowane słowa, jedno pod drugim, których pierwsze litery to A P P L E. Facet ma oczy jak spodki. Ja również.

  30. Obejrzalam na „ipla” przekazy podprogowe u „Kiepskich”, gdzie w odcinku 281 Sezon 7 pokazuja funkcjonowanie „Pulapki na myszy” ! Hi ! Hi!

    Skad one maja takiego pomysla i nie tylko tego ?

  31. A tak na marginesie… Czy zauważyliscie jak podniósł się poziom kometarzy na Onecie… Tam niemal pod każdym artykułem dominują ciągle komentarze o NWO, Illuminatach, syjonistach, coraz więcej wzmianek o UFO. I te komentarze są lubiane i popularne. Masa ludzi na nie oddaje głos poozytywny, nikt nie ufa mediom… Naprawdę oszałamiające. Pod artykułem nt. Iranu i protestu Wikipedii tylko takie komnetarze były na 1 stronie! Czyżbyśmy się budzili. Ciekawe kiedy Onet zabroni komentowania

  32. @ Herr: nie tylko na onecie, tak się dzieje wszędzie, ludzie się budzą!!! Na Twoja Pogoda próbowali ściemniać na temat smug kondensacyjnych, ale ludzie w komentarzach dali odpór oszukaństwu. Podobno na Gazecie cenzurują komentarze, ale nie sprawdzałam, bo nie czytuję.

  33. Totalnie się nie zgadzam. Po pierwsze wpływ podprogowy wpływa na naszą wolę a nawe tna nasz organizm. Pokazały to kiedyś badania, które polegały na tym że w krótkich shotach na filmie były w rogu (gdzie nikt nie patrzy) wrzucone na ułamki sekund zdjęcia bądź filmiki przedstawiające kapiącą wodę, sok, płyny. Były na tyle krótko, że nikt nie był świadomy, że w filmiku w ogóle pojawiały się bez przerwy napoje, woda, pragnienie. Po wyjściu jednak z sali przerażająca większośc ludzi odczuwała pragnienie, nikt nie wymienił jednak z obrazków na filmie czegokolwiek związanego z piciem czy wodą. O tym badaniu uczono nas na studiach na public relations. To wpływ na nasze pragnienia.

    Modna teoria, ale widać że nie zapoznałeś się z badaniami, o których pisałem. 🙂 Ci, którzy je robili, wiedzieli dobrze o tym, o czym piszesz. I nie mieszali nadświadomości z podświadomością. 🙂

    Modna teoria i tyle… wiemy że można „jakoś” oddziaływać na podświadomość, ale „JAK?” pozostaje zagadką. Człowiek zobaczy słowo „Apple” migające mu przed oczami, pomyśli o tym słowie, ale, jak wynikało z tamtych badań, wcale nie rzuci się na jabłka, jeśli ich nie lubi. Można wpłynąć na czyjeś biologiczne potrzeby nawet bez przekazu podprogowego i nie jest on potrzebny. Ale żeby zasiać w umysłach zupełnie obcą im ideę, trzeba by się neilicho napracować. Ja rozumiem, że wykładowcy od public relations nie zagłębiali się w psychologię, pozostając w kręgu popularnych i słabo udokumentowanych teorii wpływu na podświadomość, ale to nie znaczy, że trzeba im bezkrytycznie wierzyć. 🙂

    W pewnym momencie modne stalo się ostrzeganie przed ukrytymi przekazami w kulturze masowej, to zaczęło się już w latach ’50. Od Presleya. Wykonawcy rockowi mieli nagrywać piosenki od tyłu, nawoływać do rozwiązlości i tak dalej. A po co mieli to robić w taki sposób, skoro samym swoim stylem życia prezentowali to, co podobało się ludziom od wieków?

    O wiele łatwiej jest wpływać na ludzi za pomocą świadomej perswazji – kłamiąc, zatajając fakty, kreując „społeczną historię wyobraźni”. Łatwiej przekupywać prasę, niszczyć małych wydawców, zatrudniać think tanki, kształtujące „opinię publiczną”, bo tacy ludzie naprawdę wierzą w to, co robią. O wiele łatwiej robić to, niż wkładać do programów i teledysków podprogowy przekaz, wiedząc, że może w ogóle nie zadziałać. Podświadomość to niestety nie czysta kartka – trzeba o wiele dalej idących kroków, żeby przekonać świadomość do tego, co tkwi w treściach podświadomych.

    Manipulacja jest dosyć prosta, jeśli wie się, jak to robić. Elementy teorii wpływu (ethos, logos, pathos) sformułował już Arystoteles i one nadal nie tracą na znaczeniu w komunkacji masowej. Do tego odwołuje się R. Cialdini w swoim słynnym „Wywieraniu wpływu na ludzi”. Musiałeś to przerabiać na public relations i wiesz, jakie to skuteczne. Manipulowany przede wszystkim musi uwierzyć w to, że nikt nim nie manipuluje, wręcz przeciwnie – działa dla jego dobra. Wtedy wszystko idzie jak z płatka.

    Już bardziej wierzę w to, że ta gówniana muzyka zmieni nasze DNA, niż świadomość. Ale proste – wyłącz radio i TV. Ja włączam tylko czasem Program Drugi Polskiego Radia i niewiele poza tym mnie obchodzi.

  34. Dyskusja nie polega na rozwiązaniu problemu. Wiem, że mogę wyłączyć radio. Ale dziękuję za radę.
    Dyskusja była wywołana czymś innym. Ja i wielu innych z n as zdało sobie trud by zamiast popularnych tez naukowych zgłębić teledyski samemu i dokonać analizy. To, że łatwiej manipulować ludźmi za pomocą nauki nic nie znaczy. Może i łatwiej ale nie znaczy, że nie próbują metod trudniejszych. Wiadomo, że 3 minutowy teledysk nie wpłynie tak samo jak 3 minutowa gadka profesora chwalącego dla przykładu GMO. Nie musisz mi o tym mówić. Ale co innego 5 lat studiowania z muzyką, obcowania z nią w klubach, na każdej imprezie etc.

    To, czy pokazanie napisu Apple wpłynie czy nie zależy od wielu czynników. Sam napis pokazany przez ułamek sekundy może na apetyt nie wpłynie. Co innego gdy zacznie się notorycznie powtarzać. To jak na nas muzyka i teledyski wpływają widać chociażby na parkiecie, gdzie ludzie tańczą powtarzając symbole z teledysków nie majac pojęcia często w których takie się pojawiły. Zaczynają tańczyć tak jak ich zakodowano by tańczyli (nie mówią o wszystkich ale tych wyjątkowo się wczuwających).

    O tym, że przekaz podprgowy nie działa prawodpodobnie mówią po to byśmy się nie dowiedzieli o naszym programowaniu. Z jakiegoś powodu tysiącami symboli jesteśmy spamowani, często w krtókich ujęciach (niczym jak w hipnozie) tak byśmy się nie połapali że się tam znajdują. Dla Ciebie to sprzedaż. Momna tym tokiem myslenai isc dalej: cale NWO i teorie Illuminatow sa pod sprzedac. Oni chca na tym zarobic i nawet przekupili Busha by wstapil do 322 ktore jest tylko po to by wzbudzac jeszcze wieksza ciekawosc i zeby bylo o czym pisac i na czym zarabiac. A wszystko inne to bzdutry bo ja czytalem naukowe opracowania ze nie ma UFO, i ze nie ma Illuminatow a mysl nie ksztaltuje rzeczywistosci. Tak sie mowi tylko po to bysmy kupowali ksiazki promujace te teorie. One sa tylko po to by ktos na nich zarabial bo taka moda.

  35. Trafilam na nadzwyczajne strony w tematach chemtrails i szczepionek wlacznie.
    Sa bardzo doklane z konkretnymi danymi .

    Juz jedna strona opublikowana jest jako duchowy przekaz Jezusa Chrystusa przez Jakoba Lorber z dnia 09.07.1841 !!!, gdzie jest dokladny opis historii powstania szczepionki na ospe oraz dalszych „wynalazkow medycznych” i ich celow.

    Strony te sa „dziwnym” trafem polaczone rowniez z bardzo szczegolowymi opisami i materialami dotyczacymi chemtrails.

    Polecam po wlaczeniu tlumaczenia szczegolnie tym, co maja jeszcze watpliwosci w tych tematach.

    www:chemtrails-info.de/index.htm/impfaberglauben/jl-pockenimpfung.htm

    ” Impfaberglauben” oznacza zabobon szczepionkowy.

    Podano na tych stronach rozne sposoby leczenia oraz ostrzezenia przed roznymi manipulacjami majacych na celu wpuszczanie ludzi w „buraki”.
    Ot ! Niemiecka dokladnosc w pozytywnym celu ochrony i obrony przed wrogiem wszystkiego , co zyjace na Ziemi i przeciwko jej calej !

  36. Herr, nie przesadzaj i nie „idź dalej”, wkładając mi w usta czegoś, czego nie powiedziałem („naukowe opracowania że ufo nie ma”…). Bardzo cię proszę, inaczej w ogóle nie będę Ci odpowiadał i uznam za buca.

    Jestem bardzo dobrze obeznany ze wszystkimi analizami, które wszyscy amatorzy bloggingu „samodzielnie” wykonali (jakimś cudem wszyscy powtarzają po sobie te same wnioski, zupełnie jakby nie istniał subiektywny odbiór treści) i przeczytałem masę źródeł, zarówno naukowych, jak i paranaukowych, albo może wręcz, jak chcą „racjonaliści” – pseudonaukowych. I na skrzyżowaniu tego wyrabiam sobie jakieś poglądy. Trzymam się przy tym zdrowego rozsądku tak długo, jak się da, nie zapominając o tym, gdzie żyję i jakie są tak zwane „realia” – społeczne, ekonomiczne, czy życiowe.

    Jestem zdania, że prawdę o spiskach trzeba tropić, ale warto czasem zatrzymać się i roztrząsnąć zagadnienie, co do którego wszyscy się milcząco zgadzają. Ja wiem, że „wszyscy wiedzą”, że Lady Gada to współpracownik iluminatów, więc poddaję do dyskusji tezę – a co, jeśli to wygląda inaczej? To proste ćwiczenie dla umysłu, które warto robić po to, żebyśmy nie zastali się w naszych diagnozach, albo żebyśmy umieli je weryfikować w jakikolwiek sposób. Nikogo do niczego nie zmuszam, po prostu nigdy nie miałem natury potakiwacza, a staż komentatora na blogu mam tak długi, że nie chce mi się pisać byle czego. Uważam, że dla dobra nas samych powinniśmy nad opisywanymi na blogu tematami dyskutować i dochodzić wspólnie do konsensusów – przecież w końcu nasze myślenie nie jest aż tak różne od siebie, żebyśmy nie mogli się porozumieć.

    Robiąc ze mnie jakiegoś „racjonalistę” daleko nie zajedziesz. Nie przedstawiasz argumentów, więc skończymy i nie żryjmy się już.

  37. @ Obywatel: Lady (Z)Gaga jest brzydka, nie ma głosu i nie ma osobowości. Ciałko też ma mdłe i anemiczne, więc za symbol seksu to ona raczej robić nie jest w stanie. Ale jest największą gwiazdą na tym łez padole. Jak dla mnie jest to dowód, że sprzedała du(p)szę diabłu. Wiadomo, kto jest pośrednikiem między śmiertelnikami a diabłem…

    Są tysiące pięknych dziewczyn z pięknymi głosami i ciałami, ale widocznie coś je blokuje – czyżby resztki przyzwoitości?

  38. Diabły to już inna historia, ale wtedy wchodzimy w metaforykę ezoteryczną. Zgodnie z nią Gaga odpowiada niektórym cechom Lucyfera i Arymana.

  39. A symbolem seksu, jak się okazuje, dla rozmaitych „młodych wykształconych” Zgaga jest. Takie opinie słyszałem nawet od znajomych. Że och i ach, jakie ciało i jako głos. Zresztą, gdyby to prawdziwe umiejętności decydowały o tym, kto się odnajdzie w wielkim szołbiznesie, to chyba musiałby on upaść. Ludzie, którzy naprawdę coś potrafią i mają do tego poczucie własnej wartości, nie dają sobą manipulować przeróżnym macherom od „przemysłu muzycznego”, są więc mało ulegli i mało efektywni w posłusznym wypełnianiu wizji jednego czy drugiego idioty, który całymtym światem trzęsie. Lepiej lansować biernych,miernych, ale wiernych, bo kasa z nich lepsza i przy okazji zawsze można ludzkość trochę poogłupiać.

  40. Astromario, nie to, żebym była fanką lady zgagi (far from it ; ), ale ani głosu ani talentu odmówić jej nie można, tym bardziej szkoda, że zrobiła z sobą (bądź dała zrobić) to, co obecnie widzimy, niestety odnoszę wrażenie, że w dzisiejszych czasach trudno jest inaczej zrobić ‚karierę’.

    To nagranie sprzed kilku lat, na które trafiłam przypadkiem i powiem szczerze, zrobiło na mnie duże wrażenie (jej własne kompozycje zresztą):

    Vintage Lady Gaga Live at NYU – Captivated & Electric Kiss
    http://www.youtube.com/watch?v=NM51qOpwcIM

    Btw. Jeśli w tym, co jest pokazane na tym filmie:
    http://www.youtube.com/watch?v=D_5_Js2WihA

    jest choć odrobina prawdy, to wyjaśnia to, dlaczego używane są wszędzie symbole iluminackie. Programują nas na dobrych niewolników najwyraźniej ; )

  41. Interesujące jak skacze się tu po tematach w komentarzach. Zaczęło się od programów „armageddonowych” na Discovery a skończyło na analizie dzisiejszej muzyki 😀
    Ja pozwolę sobie powiedzieć jakie jest moje zdanie na temat podstawowy, jako ze oglądam Discovery i inne pokrewne kanały bardzo dużo. Nie zauważyłam do tej pory by były jakoś szczególnie nastawione na określony cel. Pokazują to na co jest akurat zapotrzebowanie, w święta np. pokazywali bez przerwy programy o biblijne choć nie religijne. Teraz mamy rok 2012 i „koniec świata” więc oczywiste ze ten temat będą wałkować bo wszystkich to interesuje, a czy jest to dla ludzi dobra rozrywka czy też chowają się pod łóżko po każdym seansie to już inna sprawa. Zgadzam się że ogólnie panuje teraz moda na kosmitów, końce świata i inne takie sprawy i dlatego moim zdaniem kanały naukowe decydują się pokazywać te kiedyś kontrowersyjne tematy. Podoba mi się że we wszystkich audycjach które oglądałam pokazano obie strony zainteresowane, to znaczy zapalonych wierzących jak i zapalonych niewiernych- czyt. zwolennicy UFO vs skostniali sceptycy. Ciekawie się ich słucha bo wszyscy podają przekonywujące argumenty za swoją wersją rzeczywistości. Osobiście wybierając co dopuszczam do głosu kieruję się intuicją i tym co mi „pasuje” podświadomie, dlatego niczego nie odrzucam ani też nie biorę za pewnik. Czy ktoś tym steruje dla złych lub dobrych celów? Nie wiem, nie byłam w niczyjej głowie żeby sprawdzić. Może tak a może nie. Tak naprawdę nie podniecam się tym nadmiernie i nie myślę więcej niż potrzeba, po prostu PAMIĘTAM i staram się żyć w zgodzie z naturą i sobą, jak najlepiej potrafię w tym trudnym świecie. Czy chcą ludzi na coś przygotować? Możliwe, lub też ludzie dojrzeli do wersji wszechświata gdzie ludzkość nie jest jedyną istotą myślącą. Jak dla mnie kosmici mogli by się zjawić już jutro. Źli czy dobrzy nie ma znaczenia, w pierwszym wypadku ludzkość by się słusznie przestraszyła w drugim niesłusznie ale skutek był by ten sam. Jedni by znaleźli dla siebie nowych „bogów” inni „właścicieli” w końcu obie grupy bez nadzoru i tak nie mogły żyć. Co nieliczni widzieli by w nich normalne istoty mniej lub bardziej zaawansowane ewolucyjnie czy technicznie. Gdyby przybysze okazali się źli i otwarcie to okazali tym lepiej dla nas. Łatwiej walczyć z wrogiem, którego się zna i widzi. Zniewolenie? Bycie przedmiotem? Czyjąś własnością? Czy już teraz tego nie ma? Mamy XXI wiek a na świecie dalej są ludzie którzy należą do kogoś jak przedmioty i tak samo są traktowani, ba nawet w europie się takie przypadki zdarzały. Różnica w technice? Oczywiście. Ludzkość nie ma szans na tym polu, szczególnie jeśli nauka była by od lat nadzorowana i siedziała w powijakach żeby „owieczki nagle nie zastrzeliły pasterza” Tak czy owak technologia była by ludzką słabą stroną, nieważne kiedy kosmici by się pojawili. Dobre by było to że szok mógł by spowodować przebudzenie dużych mas ludności. Nic nie działa bardziej stymulująco jak świat walący się na głowę, znam to z własnego doświadczenia. Nie liczyło by się już że ten to żyd czy niemiec czy rusek, że ten jest z Afryki a tamten z Europy albo Australii. Byśmy byli tylko my i oni. Ludzie i kosmici. Najeźdźcy i istoty walczące o swoją wolność i prawo do życia. Czy byśmy zginęli marnie i przeszli do historii? Możliwe, ale zginęli byśmy wolni walcząc o najwspanialszą wartość na świecie. I być może to jest właśnie powód dla którego źli kosmici się nie ukazują. Co jak co, ale łączenie się w obliczu wspólnego wroga wychodzi ludziom bardzo dobrze, a bycie właścicielem planety pełnej trupów chyba ich nie interesuje zanadto.
    Co do „końców świata” i ogólnego przebudzenia to nie wiem czy bez ingerencji siły z zewnątrz (nieważne czy kosmitów, sił przyrody czy innej siły) będziemy w stanie się wyrwać z okowów naszych własnych przyzwyczajeń, wygodnictwa i nadętego ego nim zrujnujemy nasz świat do stanu nieodwracalnego. Oczywiście natura przeżyje jak zawsze ale to już nie będzie ziemia jaką znamy i nie wiadomo czy my nadal będziemy tu żyć. Może będę w mniejszości tu obecnych z takim światopoglądem ale uważam że sami jesteśmy dość sprytni i zadufani w sobie żeby się zniewolić, zniszczyć ten świat i być swoim własnym największym wrogiem. Nie neguję oczywiście istnienia kosmitów, to akurat jest coś co moja intuicja bardzo potwierdza, ale mogą oni nas tylko kusić(wolna wola) i robią to znakomicie, w końcu nadęte ludzkie ego+chore ambicje+wielka kasa=NWO Oczywiście jeśli ktoś nie wie że ma wolną wolę i może protestować to można mu narzucać co się tylko podoba, bo przecież nie powie STOP ja tak się nie bawię. Co Ufoki zrobią po wprowadzeniu państwa globalnego tylko oni wiedzą. Ale coś mi mówi że wielcy przywódcy NWO „obudzę się z ręką w nocniku”. Koniec świata moim zdaniem by się przydał… nie totalna zagłada ale coś co zniszczy aktualną cywilizację bez unicestwiania wiedzy. Tak wiem co piszę i jak to brzmi, ale popatrzcie co się dzieje na świecie. Żyjemy w cywilizacji która żyje z wyzysku, niszczy wszystko co cenne i na dodatek zaczyna się słaniać na własnych posadach. Tutaj rządzi mamona i dla niej ludzie sprzedadzą wszystko, włącznie z sobą samym i własną wolnością. Poza nielicznymi wyjątkami wszyscy są osaczeni życiem codziennym i wiecznym zmartwieniem czy będzie co do garnka włożyć, nie ma czasu na doskonalenie się, przebudzanie czy jakkolwiek to nazwać. Pierwszą potrzebą zawsze są pieniądze. To dla nich się sprzedaje towary – włącznie z towarem ludzkim i dla nich nawet morduje. Wojny, rządy, kartele przestępcze hasają jak im się żywnie podoba bo mają mamonę, nawet nie swoja własną tylko uciułaną przez nic nieznaczących w ich oczach zwykłych zjadaczy chleba. A co taki zjadacz chleba zrobi gdy zauważy co się dzieje z jego ciężka pracą? Nic, bo co może? Nic. Państwo uznaje jego prawa tylko jeśli nie kłócą się z prawami kogoś „ważniejszego”. Ile było do tej pory przypadków gdy człowiek musi walczyć z własnym państwem o swoje dobre imię i swoje dobra? Z instytucją która powinna go strzec i mu radzić, a nie krzywdzić? Kiedyś dawno temu społeczeństwo przestało być wspólnotą równych sobie istot a stało się pasożytem. Taki stan rzeczy nie może trwać w nieskończoność. Nawet najwspanialszy pałac runie gdy jest postawiony na złych fundamentach. Kryzys pokazał jak łatwo zburzyć równowagę kapitalizmu. Ale świat zamiast myśleć o czymś nowym, innym ustroju skoro ten się nie sprawdza przestraszył się i próbuje go reanimować. Za głęboko widać tkwimy w tym bagnie. Systemy w których żyją dzisiejsi ludzie bez wyjątku są złe, wszędzie mamy arystokratów i chłopów, bogatych i biednych, wszędzie są „równi i równiejsi”, do czego doprowadzić potrafi ta filozofia wszyscy wiemy na podstawie komunizmu. Najwyższa pora się tego jarzma pozbyć, tylko jak to zrobić, oto jest pytanie. Wszyscy śpimy i nie prędko się przebudzimy do życia w zgodzie i harmonii. Słyszałam o pozytywnym myśleniu i o tym że jednostka może wszystko zmienić. Czy to prawda? Nie wiem ale nie wydaje mi się by statystyczna na wpół śpiąca dusza która nie wie lub nie jest w stanie uwierzyć w swoje moce była w stanie coś zdziałać, gdy negatywne energie są tak mocno zakorzenione w tym świecie. Może zmienić swoje życie by żyło się ciut lepiej, ale świat? Potrzeba by było co najmniej istoty pokroju Jezusa i innych nauczycieli duchowych, ale oni niestety nie przychodzą po to żeby pstryknąć palcem i zrobić raj na ziemi, tylko żeby poszturchać śpiącego żeby w końcu otworzył oczy. Ten kto przyjdzie robić nam raj z pewnością zażąda opłaty której nie będziemy mogli lub chcieli zapłacić.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s