Przymusowe szczepienia i przymusowe badania – dla czyjego tak naprawdę dobra?

Zastanów się z ręką na sercu…

…czy jesteś obdarzoną iskrą boskości, godnością, inteligencją i wolną wolą istotą ludzką, zdolną do samodzielnie przemyślanego i odpowiedzialnego decydowania o sobie i losach swoich dzieci…

…czy przeciwnie…

…pozbawionym rozumu, a więc i prawa do decydowania o czymkolwiek baranem, „hodowanym” przez jakieś tajemnicze i samozwańcze „elity” , które mogą arbitralnie („dla Twojego dobra”) podejmować nieodwołalne i pozbawiające Cię prawa do samostanowienia decyzje?

Czy wiesz, w jaki sposób władza manipuluje Tobą, skłaniając Cię do podejmowania pozornie „demokratycznych” i „suwerennych” decyzji, które w rzeczywistości są wygodne lub opłacalne wyłącznie dla władzy, a dla Ciebie mogą być wręcz szkodliwe?

Władza manipuluje Tobą używając narzędzia LĘKU i obiecując Ci „BEZPIECZEŃSTWO”.

Władza oferuje Ci to „bezpieczeństwo” w ilościach hurtowych.

Przyjrzyj się uważnie reklamom banków, ubezpieczeń, leków, a zwłaszcza szczepień. Te ostatnie są szczególnie perfidne. „Obejmij mnie szczepieniem”… obejmij, prawda, jak czujesz się bezpiecznie gdy ktoś Cię obejmuje?

Reklama pokazuje sielski pokoik dziecka z drewnianym łóżeczkiem i misia… ale cóż to? Sceneria nagle się zmienia! Drewniane łóżeczko znika, a zamiast niego pojawia się metalowe, stojące w białej sali, z kroplówką obok. Pomyśl, jakie to potworne! Jeśli nie zaszczepisz swojego dziecka przeciwko pneumokokom spowodujesz, że zachoruje, będzie cierpieć, a można nawet umrze! I kto będzie temu winien? Wyrodna, lekkomyślna i nieodpowiedzialna macocha!

Dałaś się przestraszyć?

Jeśli tak, to wiedz, że cynicznie zagrano na Twoich uczuciach i wykorzystano Twój lęk.

Prawda wygląda zupełnie inaczej – to właśnie szczepienia są najczęstszą przyczyną chorób i śmierci małych dzieci. Pisząca te słowa również mało nie straciła syna, który w wieku 3 miesięcy po potrójnej szczepionce zachorował na zapalenie opon mózgowych i groźną infekcję jelit i w stanie bardzo ciężkim znalazł się na OIOM-ie. O nieustającym i niezrozumiałym krzyku przez całe niemowlęctwo i tzw. zwiększonym napięciu mięśniowym wszystkich trzech moich synów nawet nie wspomnę, bo to wydaje się drobiazgiem w porównaniu ze wspomnianym zapaleniem opon mózgowych.

Wiedz, że prawda o szczepionkach jest zupełnie inna, niż ta, którą Ci przedstawiają.

Nie jest również prawdą, że istnieje obowiązek poddawania dzieci szczepieniom! W tym przypadku zastosowanie ma tzw. „obowiązek obywatelski”, a nie prawny. Obowiązek obywatelski wynika wyłącznie z poczucia odpowiedzialności za resztę społeczeństwa i chodzi w nim o nieinfekowanie innych chorobami zakaźnymi (co jest rzecz jasna bardzo bałamutnym mąceniem w głowie, bo jeśli szczepienia rzeczywiście chronią przed zachowaniem, to zaszczepieni nie mają żadnego powodu, żeby obawiać się zainfekowania przez niezaszczepionych).

Skoro więc ryzykują tylko niezaszczepieni, a zaszczepieni nie mają się czego obawiać, jaki może być powód terroryzowania igłami całego społeczeństwa?

A teraz oddaję głos fachowcowi, prof. Dorocie Marii Majewskiej, która od lat prowadzi rzetelne badania naukowe nad skutecznością i skutkami ubocznymi szczepień:

Do przemyślenia, zwłaszcza w kontekście histerii dotyczącej zachorowań na odrę z rzekomego powodu braku szczepień.

W Polsce dzieje się coś bardzo złego: prawdopodobnie na naszych dzieciach są testowane nowe szczepionki!

Witam Państwa,

Dostaję od polskich rodziców coraz więcej informacji o coraz częstszych, ciężkich, tragicznych w skutkach powikłaniach poszczepiennych u niemowląt. Podejrzewam, że w Polsce nielegalnie i bez zgody rodziców na wielką skalę testuje się na niemowlętach nowe szczepionki z bardzo toksycznymi adiuwantami. Pisałam o nich wcześniej, że powodują masywną burzę cytokin prozapalnych w organizmie, prowadząc m.in. do ostrego zapalenia mózgu ze wszystkimi tego tragicznymi konsekwencjami: autyzmem, padaczką, upośledzeniem umysłowym, udarami i obrzękami mózgu, niedotlenieniem, zgonami. Adiuwanty te mogą znajdować się w każdej szczepionce.

Poniżej dowody (szukaj na stopcodex.pl), że w Polsce testuje się nowe szczepionki dla koncernów farmaceutycznych. Pytanie, czy wszyscy rodzice dzieci, które brały udział w tych testach, wiedzieli o tym i zdawali sobie sprawę z możliwości tragicznych powikłań szczepień? Podejrzewam, że nie. Prawdopodobne, że wyniki tych tajnych testów wcale nie są publikowane. Sytuacja może przypominać zabicie parę lat temu testowymi szczepionkami kilkunastu bezdomnych Polaków w Grudziądzu. Powinien tym się zająć jakiś reporter śledczy.

Zagrożenia ze strony nowych adiuwantów szczepionek (28.04.2011)

Z danych zebranych w amerykańskiej bazie powikłań poszczepiennych, VAERS, wynika, że wszystkie szczepionki mogą powodować poważne NOPy i zgony. Poszczepienne choroby neurologiczne zazwyczaj zaczynają się od fazy ostrego zapalenia mózgu (encephalitis), które może kończyć się zgonem (u niemowlęcia śmiercią łóżeczkową, SIDS), może przechodzić w fazę przewlekłą i kończyć się trwałym upośledzeniem oraz chorobami m.in. takimi jak autyzm, padaczka, ADHD, upośledzeniem umysłowym i innymi zaburzeniami. Rząd USA wypłacił już miliardy $ odszkodowań tysiącom dzieci, które rozwinęły poszczepienne encefalopatie, więc de facto przyznał, że nierzadko zdarzają się one po szczepieniach.

Odszkodowania te wypłaca rząd z pieniędzy podatników, natomiast firmy farmaceutyczne kupiły sobie immunitet i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za produkcję toksycznych szczepionek. W Polsce nikt nie ponosi odpowiedzialności za poszczepienne okaleczenia lub zgony dzieci. Z tymi problemami zmagają się sami rodzice.

Wiele składników szczepionek może powodować jatrogenne zapalenie mózgu. Mogą je wywoływać przedostające się do mózgu toksyczne dodatki do szczepionek, takie jak thimerosal (rtęć), aluminium i inne; albo zawarte w szczepionkach toksyny (szczególnie toksyna krztuśca obecna w szczepionce DTP); albo zawarte w szczepionkach uaktywnione i mutujące wirusy (np. w MMR); albo inne składniki szczepionek (obce wirusy, białka, adiuwanty, zanieczyszczenia), które silnie pobudzają produkcję cytokin zapalnych w mózgu i całym organizmie. Może to mieć tragiczne konsekwencje w postaci chorób degeneracyjnych, autoimmunologicznych, obrzęków mózgu, niedotlenienia i nieodwracalnego uszkodzenia mózgu. Jakby zbyt mało było okaleczeń spowodowanych przez dotychczasowe szczepionki, szczepionkowcy niedawno ogłosili z fanfarami na Światowym Kongresie Szczepień (04.2011), że opracowali nowe wspaniałe adiuwanty do szczepionek dla noworodków i starszych niemowląt, które wywołają super silny huragan cytokin zapalnych w ich organizmach. Dzięki temu można będzie podawać noworodkom po kilka lub kilkanaście szczepionek na raz (normalnie ich organizmy są zbyt oporne i nie produkują dostatecznej ilości przeciwciał i cytokin). Najbardziej obiecujące adjuwaty to takie, które najsilniej aktywują tzw. receptory TLR (zwłaszcza TLR8), co skutkuje pobudzeniem produkcji cytokin prozapalnych. Wygodnie dla siebie (bądź z ignorancji) szczepionkowcy nie wspominają, że pobudzenie tych receptorów w mózgu hamuje rozwój neuronów i wręcz je zabija. Razem z rtęcią i aluminium, te nowe adjuwanty stworzą więc mieszankę piorunującą prawdopodobnie dla większości zaszczepionych nią dzieci. Cudem będzie, jeśli jakieś niemowlę zachowa zdrowie (lub ujdzie z życiem) po takich szczepieniach. Szczepionki z tymi adiuwantami mają być kierowane głównie do krajów rozwijających się, więc należy oczekiwać, że pojawią się także w Polsce. Nie można wykluczyć, że już są testowane gdzieś w naszej części Europy.

http://www.terrapinn.com/conference/world-vaccine-congress-washington/conference-congress-day-one-monday-11th-april-2011.stm

http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0018185

Zapraszam do podpisywania listu protestacyjnego dotyczącego poszanowania wolności i praw rodziców rezygnujących ze szczepienia swoich dzieci:

KLIKNIJ TU, ŻEBY PODPISAĆ

Więcej informacji na temat szczepień i przepisów prawnych TUTAJ

—————————————————-

Ujawniamy kłamstwa i przekręty Unii Europejskiej i rządu anty-polskiego o GMO, gazie łupkowym i szczepieniach – koniecznie przeczytaj!

—————————————————-

Protest przeciwko przymusowym badaniom kobiet

Droga kobieto! Jako istotę pozbawioną rozumu, wolnej woli i godności ludzkiej, niezdolną do podejmowania odpowiedzialnych decyzji w kwestii własnego zdrowia, Ministerstwo Zdrowia dokonuje niniejszym Twojego urzędowego ubezwłasnowolnienia. Od tej chwili będziesz się stawiać obowiązkowo co dwa lata przed komisją, która każe ci ściągnąć majtki i stanik i dać się obmacać w zbożnym celu. Jeśli się nie zgodzisz wylecisz z roboty na zbitą twarz i nie dostaniesz żadnej innej.

Wszystko to dla twojego dobra, żeby Big Pharma mogła zarobić na Tobie jak najwięcej. Znany mi jest przynajmniej jeden przypadek, kiedy zupełnie zdrowej kobiecie lekarz przepisał po tym badaniu lek – na wszelki wypadek, z zaleceniem stosowania przez PÓŁ ROKU. Rozumiecie teraz drogie panie, na czym polega to WASZE DOBRO?

Fragment listu:

List otwarty

Pragnę wyrazić ogromny niepokój w związku z pojawiającymi się w ostatnim czasie doniesieniami o zamiarach Ministra Zdrowia wprowadzania dodatkowego objęcia kobiet pracujących przymusowym badaniem cytologicznym i mammograficznym. Obowiązek ten ma być wpisany do rozporządzenia określającego wykaz obowiązkowych i okresowych badań pracowniczych. Zgodnie z zapowiedziami Minister Zdrowia – Ewy Kopacz, kobiety zatrudniające się w nowym miejscu pracy lub już pracujące będą miały obowiązek wykonywania co dwa lata badań cytologicznych i mammograficznych. Bez ich wykonania lekarz nie wyda zaświadczenia dopuszczającego do pracy na określonym stanowisku.

Wprowadzenie przymusowych badań naruszających sferę intymną dla ogromnej części populacji pod groźbą utraty pracy, a więc i środków do życia, oznaczałoby naruszenie podstawowych zasad demokratycznego państwa prawnego, złamanie przepisów konstytucyjnych oraz podstawowych praw człowieka.

Najpoważniejszym argumentem jest fakt, iż nałożenie na kobiety pracujące obowiązku poddawania się przymusowym badaniom cytologicznym i mammograficznym stanowiłoby naruszenie obowiązującego porządku prawnego.

KLIKNIJ TU, ŻEBY PRZECZYTAĆ CAŁOŚĆ I PODPISAĆ

37 myśli nt. „Przymusowe szczepienia i przymusowe badania – dla czyjego tak naprawdę dobra?

  1. Szkodliwe są właśnie te dodatki, które są albo utrwalaczami albo nośnikami dla właściwej szczepionki. Co do szczepień, to zasadniczo można by podnieść wiek obowiązkowych szczepień. Na przykład świnka. Jako choroba wieku dziecięcego zwykle jest niegroźna. Groźna staje się w okresie dojrzewania i potem, szczególnie u chłopców – może wtedy prowadzić do niepłodności. Przechorowanie raz świnki daje odporność, rzecz jasna. Dosyć podobnie z różyczką – gorączka, wysypka i katar to nic strasznego. Groźne jest zachorowanie na różyczkę podczas ciąży – grozi wadami płodu. I już w tych dwóch przypadkach można by przesunąć wiek szczepienia. Pomysł, aby rodzice decydowali, czy chcą szczepić czy nie też brzmi nieźle. Choć i tu można rzecz jasna debatować, co będzie lepsze…

  2. @ trueneutral: właściwie to te dwie wymienione przez ciebie choroby są jedynymi, na które jest sens się szczepić, jeśli oczywiście nie przeszło się ich w dzieciństwie. Bo sama choroba, przebyta we „właściwym” wieku jest całkiem niegroźna, więc zupełnie, ale to zupełnie nie ma sensu szczepić na to dzieciaków. Co jest groźne? Groźna może być odra, ale nie musi. Kiedyś wszyscy chorowali na odrę, ale powikłania zdarzały się naprawdę bardzo, bardzo rzadko. Dzisiejsza medycyna z tymi powikłaniami powinna sobie radzić bez problemu, bo najczęściej jest to zapalenie płuc. Groźna jest gruźlica, ale szczepionka prawdopodobnie jest jeszcze groźniejsza (w każdym razie nie chroni przed zachorowaniem). Jeszcze polio. Ale co stanowi większe zagrożenie: choroba, czy szczepionka? Sprawa jest dyskusyjna. Nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Szczepienie na ospę wietrzną (podobno ma być) wzbudza tylko mój śmiech. Ale może znajdą się tacy głupi, którzy dadzą się nabrać.

    Moim zdaniem sens ma wzmacnianie systemu odpornościowego. A to najlepiej zrobi lekarz homeopata.

  3. Gruźlica – szczepionka nie zapobiega zachorowaniu, łagodzi tylko ewentualny przebieg choroby, masz rację.

    Co do szczepień, to warto też pomyśleć o błonicy, płonicy i krztuścu. Są to typowo dziecięce choroby (choć i dorosły może zachorować) . Problem z nimi polega na stosunkowo często obserwowanym ciężkim przebiegu. Po przechorowaniu płonicy w około 30% występują powikłania narządowe – ze strony serca, nerek lub stawów.

    Jeśli chodzi o tężec, to narażenie na laseczki tężca jest duże, bo w zasadzie wszędzie się „walają” . A lecenie tężca jest długie – kilka tygodni pod respiratorem. Śmiertelność duża. Dlatego chyba też warto się zaszczepić. poza tym przy narażeniu na te bakterie lekarze zwykle podają anatoksynę/antytoksynę (są wytyczne) .

    Szczepi się też dzieci narażone na Haemophilus influenzae (np. z domów dziecka) .

    Mamy też szczepienie przeciw HBV – wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Chyba też warto, bo łatwo załapać chorobę. Większość przypadków zachorowań (bez szczepień) co prawda samoistnie ulega wyleczeniu (często człowiek nawet nie wie, że choruje) ale ma to pewne implikacje. Po pierwsze nosiciel może nieświadomie zarażać. Po drugie, powikłania HBV są rzadkie, ale za to ciężkie. Jak wspominałem – łatwo się zarazić, a u ok. 0,1% dochodzi do tz. piorunującego zapalenia wątroby, które jest wysoce śmiertelne. (a zważając na to, że około 5 część populacji Polski przechodziła, wiedząc lub nie, zakażenie HBV, to daje nam ogólną dużą liczbę osób z tym powikłaniem) . Żeby nie wspominać o przewlekłej formie zapalenia wątroby.

    Ale to tylko tak informacyjnie, pewnie i tak znacie te dane.

  4. Choroby wieku dziecięcego nie są groźne. Natura zadecydowała w ciągu tysiącleci, że każde dziecko musi przechorować ten zestaw. Dzięki temu kształtuje się układ immunologiczny. Jeśli nie będzie ćwiczył na tych chorobach, to po prostu nie nauczy się robić tego, do czego został powołany i jeśli w późniejszym wieku taki człowiek złapie jakąś francę, to sobie z nią nie poradzi i polegnie. Na cmentarzu.

    Krztusiec to jest koklusz. To jest niegroźna choroba i nie ma powodu katować się szczepieniem (chyba że ktoś nie chorował w dzieciństwie). Płonicę, zwaną w tamtych czasach szkarlatyną, przeszłyśmy z siostrą i żyjemy, komplikacje nie wystąpiły, więc nie ma paniki. Jeśli wystąpią stosuje się antybiotyk. Każdy musi sam rozważyć, co woli, szczepienie i NOP czy ewentualne leczenie antybiotykiem. Tężec to jest jakaś bajka o żelaznym wilku, ponieważ ryzyko zachorowania jest minimalne. Zapalenie wątroby podobnie.

    Każdy kto chce odpowiedzialnie (nie)szczepić powinien znaleźć lekarza, najlepiej starej daty i konsultować z nim ryzyko każdej decyzji. Lekarz powinien przedstawić opcje, co grozi w jednym, a co w drugim przypadku i co jest groźniejsze.

    Najważniejszą rzeczą jest pozbyć się lęku przed nieszczepieniem. Osoba, która się boi nie podejmie świadomej decyzji. Dlatego pomoc mądrego lekarza jest bardzo wskazana. Poza tym zalecam samodzielne zdobywanie wiedzy. Im więcej wiemy, tym trudniej zrobić nas w konia lub zastraszyć.

  5. Zgadza się, zdroworozsądkowe podejście jest wskazane. Idea szczepienia zdaje się korzystna, niestety obecnie stało się to biznesem. Biznesem dla firm. Szefowie korporacji mają kasę na forsowanie obowiązkowych szczepień, bo na tym zarabiają. A zwykli zjadacze chleba, w tym i większość lekarzy, za bardzo nic z tym zrobić nie może, bo trzeba spełniać wymysły „ustawowe” . W takiej formie, a tym bardziej jako króliki doświadczalne, jest to tylko nabijaniem czyjejś prywatnej kasy.

  6. Wygląda na to, że to nie tylko biznes. Milionerzy tacy jak Bill Gates czy Ted Turner inwestują w szczepienia wielkie pieniądze. Gatesowie założyli nawet fundację. Z ich wypowiedzi wynika, że szczepienia mają doprowadzić do redukcji ilości ludzi na ziemi. Panom miliarderom zrobiło się za ciasno i postanowili zabawić się w bogów. Szczepienia mają powodować śmierć, upośledzenia umysłowe i bezpłodność. A w konsekwencji wymieranie gatunku.

    Ale powiedz to komukolwiek. Odpowie ci, że to paranoiczne teorie spiskowe. Dlatego ci kolesie mogą mówić o swoich planach zupełnie jawnie. Media tego nie puszczą w eter, a internecie nikt nie będzie grzebał, bo przecież „w internetsach” to tylko same bezwartościowe pierdoły. Mnóstwo strasznych rzeczy robione jest jawnie, bo oni wiedzą, że są bezkarni. Od gadania paru badaczy spisków nikomu włos z głowy nie spadnie, a że jest ich za mało, żeby zapoczątkować zmianę, wszystko jest po staremu. Można najechać suwerenny kraj i bez wiedzy oraz zgody jego władz zastrzelić jakiegoś faceta na oczach jego żon i nieletnich dzieci, wrzucić do morza i ogłosić, że został zabity terrorysta wszechczasów. Powiedzą to w TV i stanie się to prawdą dla większości tumanów. A świadomym marginesem można się nie przejmować. Tak samo ze szczepieniami. Kilka osób się kapnie, a reszta i tak się zaszczepi, nawet jeśli nie będzie to przymusowe.

  7. Zbyt wiele rzeczy, które wydają się normalne, zwyczajne, naturalne nawet, wcale takimi nie są. Szczepionki, pewne metody leczenia, pewne badania.

    Bo czym jest norma w praktykach medycznych?

    Etc.

    Cytat w temacie:

    Rządomyślność

    Rządomyślność (urządzanie) jest pojęciem użytym po raz pierwszy przez francuskiego filozofa Michela Foucaulta. Zostało ono rozwinięte przez autorów takich jak Peter Miller, Nikolas Rose i Mitchell Dean z perspektywy anglo-neofoucaultowskiej w naukach społecznych. Rządomyślność może być rozumiana jako:

    sposób w jaki rządy usiłują wytwarzać obywateli, którzy w najlepszy możliwy sposób realizują ich politykę
    zorganizowane praktyki (mentalne, racjonalne i techniczne) za pomocą których zarządza się podmiotami

    Rządomyślność może być także rozumiana jako:

    „racjonalność rządowa”
    „oś przewodnia jego [Foucaulta] historycznej analizy obejmującej okres od starożytnej Grecji (sic) po współczesny neoliberalizm”
    „Techniki i strategie poprzez które społeczeństwo daje sobą kierować”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85domy%C5%9Blno%C5%9B%C4%87

  8. PS.
    Normalnie leki-środki, to w domyśle, takie których skuteczność jest dowiedziona wszelkimi badaniami. Jednak z realną skutecznością jest już inaczej, co wie każdy, kto stosował popularne leki/poddawał się szczepieniom przeciw grypie.

  9. @Trueneutral
    – ależ zaszczepiaj się na wszystko, co tylko zdołasz wymyślić! Wolna wola. Jednak takie przekonywania na tym blogu brzmią baaardzo dwuznacznie. Wciskasz je nie tylko w dzisiejszym komentarzu.
    Czyżbyśmy mieli oto ukrytego emisariusza (kreta?) Big Pharmy?…

    Procederem szczepionkowym zajmuje się od wielu lat dr Jerzy Jaśkowski, polski lekarz.
    Zainteresowanych tematem celowości szczepień – bądź brakiem tejże, faktycznym, odsyłam do publikacji dra Jaśkowskiego. WARTO je znać i przypominać – są świetnym antidotum na ignorancję, a zatroskanym ułatwiają dokonanie świadomego wyboru.

  10. Wszystkim, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości, polecam czytać, czytać i wyciągać własne wnioski. Teraz jak ktoś chce to znajdzie potrzebne informacje. Pasteur przed śmiercią powiedział „bakteria jest niczym, gleba jest wszystkim”.
    Zastanowić się trzeba skąd tyle chorób autoimmunologicznych, nowotworów u dzieci i ludzi młodych…czyżby to był postęp w medycynie, a jeżeli tak to, w jakim kierunku?
    Co do badań zawsze mnie zadziwia ta przeogromna troska o nasze zdrowie na etapie badań,bo jak to wygląda później, jak już tego raka wykryją to można sobie poogladć w telewizji
    dramatyczne apele o leki, badania itp.

  11. Trueneutral. A dlaczego ja mam szczepić dzieci przeciw WZW? Tak się tylko pytam? I to od razu po urodzeniu. Może sobie jasno powiemy gdzie jest źródło zakażenia? W szpialach! Dla mnie to skandal. Może nie wiesz, ale według mnie jesli ludzkość prztrwała tak długi okres to właśnie po odchorowaniu tych chorób wieku dziecięcego. Szczepienie na choroby wieku dziecięcego to dla mnie ludobójstwo. Poszukaj sobie wyniki badań z Korei podane przez prof. Majewską. Wynika z nich, że w Korei około 20% populacji jest „uszkodzona” neurologicznie. Czy Ty rozumiesz wagę tej informacji?
    Groźne choroby nie wyeliminowano szczepieniami ale polepszeniem warunków sanitarnych. Rozumiesz to? Jest dla mnie absurdem, ze w aptece nie kupisz termometru z rtęcią ale do szczepionek się ją dodaje. Czy to nie jest idiotyzm? Na koniec mogę Ci tylko napisać, że mam „uszkodzone” dziecko. Po DTP i Polio. Od 2007 roku coś z synem jest nie tak. Więc jak czytam takie komentarze jak Twój to płakać mi się chce. Moje dzieci nie będą już na nic szczepione. Aha. A mój ojciec był chory na gruźlicę. Obecnie dobija do 70-tki i jest zdrowy jak rydz. Wiesz czym go wyleczyli? Dobrym żarciem. Jaki stąd wniosek? Dobrze odżywiony organizm sam sobie poradzi. Owszem w obecnej dobie wysoce przetworzonej zywności, żarcia margaryny i picia mleka UHT, do tego te „plastikowe” sery i chemiczne wędliny i mieso…to może być problem. Jeśli jednak ma się swiadomość tego, że organizm ludzki jest doskonale przystosowany do życia w warunkach ziemskich i że nalezy tylko o niego dbać (zaopatrywać się w jak najwyższej jakości żywność u rolników)..to szczepionki są dla oszołomów. A poza tym odsyłam do Bruce Liptona, innych badań chowanych pod dywan, bo są niewygodne dla doktryny medycznej!

  12. @Astromaria:”Ale powiedz to komukolwiek. Odpowie ci, że to paranoiczne teorie spiskowe”
    Nie możemy oceniać „ich” zbyt surowo. Swoje lata mam, od dzieciństwa jetem z tych „dziwnych”, interesuję się, czytam, poszukuję i wydaje mi się, że wiem, ale czasem staję w zadziwieniu i szczeka i ręce mi opadają. To co „une” wymyślają jest dla mnie tak absurdalne, że wydaje mi się, ze żyję w jakimś równoległym świecie i tamten świat widzę, ale nie mam żadnych sensownych przesłanek w celu zrozumienia, albo, że mówią w niezrozumiałym dla mnie języku, albo licho wie co jeszcze.
    I pewnie tak jest. Mierzę ich swoją miarą a oni mają inny wymiar – nie mówię, że właściwy czy nie – po prostu inny.
    Mam podobne do Marii doświadczenia, bo jesteśmy podobne rocznikowo 🙂
    Też miałam koleżanki – jedna o kulach, druga na wózku – po fali sczepień na polio tuż przed moim rocznikiem.
    Szkarlatyna przechorowana, inne choroby wieku dziecięcego też i więcej spustoszenia w moim organizmie poczyniły niewłaściwa dieta i niewłaściwe myślenie niż wszystkie infekcje razem wzięte…

    @Nordzom: ” Jednak takie przekonywania na tym blogu brzmią baaardzo dwuznacznie. Wciskasz je nie tylko w dzisiejszym komentarzu.”
    Myślałam, że tylko ja mam takie niesympatyczne, dwuznaczne odczucia…

  13. @ Nordzom, Iza40, Pola

    Mylicie zachęcanie do szczepień, które mi rzekomo wmawiacie, z informacją. Ja się zgadzam z tym, co napisaliście o szczepieniach, bo mają one często niekorzystny wpływ. Ja przedstawiłem drugą stronę, tak bardzo tutaj pogardzaną. Nikogo nie namawiam, bo mam to gdzieś, czy się ktoś zaszczepi, czy nie. Mnie to żadnej różnicy nie robi.

    A swoją drogą byłem szczepiony na wszystkie wymienione. Nie wiem czy wtedy nie było problemu ze szczepieniami, czy może był, ale go wyciszali. Nie wiem, nie odpowiem. Ja tam na nic nie zachorowałem, żadnego NOP-ego nie miałem. Co nie znaczy, że ktoś inny ma się szczepić. Tak czy inaczej nie preferuję propagandy i czerpię informację zewsząd, by mieć możliwie najszerszy ogląd. Nie mam zamiaru bezmyślnie klepać czyjegokolwiek poglądu, niezależnie od tego jak bardzo dana osoba jest mądra, profesorska, naukowa, rozumna, przebudzona, oświecona. Nie dziele ludzi na „zwolenników teorii spiskowych” czy „zwolenników nauki” . Owce wszędzie beczą tak samo.

  14. @ Moon: ludzi się programowo ogłupia szczepieniami i lekami oraz poprzez „racjonalistyczną” edukację, która nakłada klapki na umysły i oducza, wręcz zakazuje zadawania pytań i myślenia. Człowiek, który nie jest w stanie myśleć nie podejmie żadnej samodzielnej decyzji, bo po prostu nic nie wie i nie rozumie. Wtedy zjawia się dobry rząd i obywatela wyręcza, zarządzając „programy rządowe”, takie jak przymusowe szczepienia i badania profilaktyczne, a nawet leczenie. Już dziś praktycznie wszyscy obywatele są skłonni zgodzić się, że rząd powinien ludzi zmuszać do profilaktyki i badań i że nawet ma prawo zastosować środki przymusu. Ludzie są przekonani, że rządy robią to „dla dobra” obywateli. Każdy kto myśli inaczej jest uznawany za wichrzyciela. A nawet wariata. Dlatego obawiam się, że ludzie nie zaczną myśleć wcześniej, niż dopiero wtedy, kiedy dojdzie do wielkich dramatów. W końcu stanie się dla nich jasne, że ktoś uszkadza te dzieciaki, oby tylko nie było za późno na działania.

    Ja nie mogę nikogo potępiać, bo sama byłam tępa i latałam z dzieciakami na wszystkie szczepienia. Dopiero niedawno zrozumiałam, co narobiłam.

  15. @ trueneutral: tę „naukową” wiedzę każdy z nas może bez najmniejszego trudu znaleźć w głównych w mediach. Nie musisz przekazywać u mnie tego, co każdy praworządny obywatel ma do wierzenia podane w szkole, przychodni, gazetach, radiu i TV. Mój blog jest miejscem, gdzie można poznać alternatywną prawdę, tę, której Gazeta nie ujawnia.

    Ja otrzymałam mniej szczepionek niż ty, bo jestem starsza, a wiadomo, że każde kolejne pokolenie dostaje ich więcej. Mimo to miałam objawy uszkodzenia systemu nerwowego. Miałam problemy z nauczeniem się czytania i pisania i z koncentracją uwagi. Opanowanie podstawowych umiejętności zajęło i dużo więcej czasu, niż powinno. Masz szczęście, że tobie nic się nie stało. Prof Majewska wyjaśniła, dlaczego tak się dzieje: organizmy niektórych dzieci pozbywają się rtęci łatwo, a inne mają z tym problemy. Wiele wskazuje na to, że moja rodzina ma tendencję do akumulowania toksyn i nie potrafimy się ich pozbywać. To wyjaśnia, dlaczego ta sama szczepionka jednego zabije, innego uszkodzi, a jeszcze innemu nie zaszkodzi.

    Muszę cię znowu przywołać do porządku. Zawsze byłeś trudnym dyskutantem. Pamiętam cię z bloga zenforest, gdzie panowała „demokracja”, więc każdy mógł pisać, co chciał. Unikałam komentowania w tym blogu, właśnie ze względu na kilka osób, z którymi nie miałam ochoty się użerać. Ty byłeś jedną z nich. U mnie demokracji nie ma, dlatego postaraj się zastosować do panujących tu reguł.

    W moim blogu nie życzę sobie widzieć informacji z mainstreamu. Te informacje każdy może bez trudu znaleźć wiadomo gdzie. To jest blog alternatywny i opozycyjny w stosunku do głównego nurtu i proszę się tego trzymać.

  16. Przymusowe badania – całkiem nieźle. Zawsze się zastanawiałem jak daleko to wszystko pójdzie. Ciekawe co będzie następne: obowiązek mycia zębów czy obowiązek gimnastyki?

    „jeśli szczepienia rzeczywiście chronią przed zachowaniem, to zaszczepieni nie mają żadnego powodu, żeby obawiać się zainfekowania przez niezaszczepionych” – to jak najbardziej prawda, mimo to część ludzi nie może zostać zaszczepiona z przyczyn zdrowotnych (chociaż nie wiem jaki to odsetek) i to właśnie dla ich ochrony wprowadza się przymusowe szczepienia. A poza tym z tego co wiem nie każda szczepionka daje 100% skuteczności, i wtedy jeśli nasz sąsiad jest także zaszczepiony to mamy mniejsze szanse zapaść na daną chorobę.
    Co do przymusowych szczepień to mają one sens tylko jeśli choroba jest zaraźliwa (jak można przymusowo szczepić na tężca? W jaki sposób to wytłumaczyć troską o ochronę populacji?), ma wysoką śmiertelność (mam na myśli to, że umierają na nią tylko osoby osłabione w wyniku komplikacji. Takie osoby mogą zaszczepić się we własnym zakresie) oraz szczepionka jest mniej szkodliwa od choroby (co w przypadku nieprzebadanej szczepionki na świńską grypę nie było takie pewne;)). Moim zdaniem tylko jeśli te trzy warunki zostaną spełnione jest sens organizować przymusowe szczepienia.

  17. oFFtop:

    Na naszym forum pusto i cicho…ja nawet nie wiem jak sie zalogować…

    Więc dam tutaj jeszcze linka do cennych rad, jak budować alternatywną spoleczność: http://dobraidea.pl/2011/04/jak-zbudowac-spolecznosc-alternatywna/#comment-97

    @niereligijna
    W Fukishimie reakcja łańcuchowa zaczęła się już w 2 tyg. po tsunami. jedyny sposób by się chronić…to się nie bać i pracować nad stanem swojego umysłu, on naprawdę jest potężny!

    Wg. Hopi i Bom w wyniku naszej ignorancji i porzucenia duchowych wartości zbliżamy się do oczyszczenia…to nigdy nie jest przyjemny proces.Chyba już czas…

  18. @ Beatus: w czym problem? Nie umiesz się zarejestrować? To proste jak konstrukcja cepa, klikasz link „Rejestracja” wpisujesz login, hasło i inne dane i gotowe. Jakby co pisz na priv. Na forum ruch, więc rejestruj się szybko, bo potem nie dasz rady przeczytać wszystkiego, bo będzie tego za dużo.

  19. @ DR. SZCZEPIONKA:

    część ludzi nie może zostać zaszczepiona z przyczyn zdrowotnych (chociaż nie wiem jaki to odsetek) i to właśnie dla ich ochrony wprowadza się przymusowe szczepienia

    Że co proszę? Dla jednej osoby z jakimś defektem zmusza się całą populację do złożenia się w ofierze? Bez przesadyzmu bardzo proszę. Ja rozumiem, że jesteśmy humanitarni i wszyscy za jednego, ale zważywszy, że szczepionki są bardzo, ale to bardzo szkodliwe, to chyba rachunek strat jest miażdżący. To nawet gorzej niż kolektywizm i komunizm. Niektórzy mają po prostu pecha, że dostają gorsze karty w rozdaniu, ale muszą sobie radzić z tym, co dostali, a nie dobijać resztę społeczeństwa roszczeniami, że skoro ja mam źle, to innym też trzeba zrobić krzywdę.

    z tego co wiem nie każda szczepionka daje 100% skuteczności

    Czytałam właśnie, że pewien lekarz odnotował, że na 32 osoby z grypą, które przyjął 30 było zaszczepionych. Zachorowali wszyscy szczepieni i tylko jednostki nieszczepione. Jeśli inne szczepionki odnotowują taką samą skuteczność to spoko, możemy bez obaw z nich zrezygnować.

    szczepionka jest mniej szkodliwa od choroby (co w przypadku nieprzebadanej szczepionki na świńską grypę nie było takie pewne

    Jest mnóstwo danych na temat skutków szczepienia na świniaka. Jedną z najwyraźniej widocznych są liczne poronienia u szczepionych kobiet. I zapewne o to właśnie chodziło, taki cel postawiła sobie fundacja Gatesów: zmniejszenie populacji o 15% dzięki szczepieniom.

  20. Jak Bill Gates realizuje swój plan depopulacji.

    Bill Gates wspiera programy szczepień
    * PAP/Rynek Zdrowia
    * 17-05-2011 20:31
    Założyciel koncernu Microsoft i znany filantrop Bill Gates wezwał we wtorek (17 maja) do nasilenia programów szczepień przeciwko chorobom zakaźnym, a firmy farmaceutyczne do opracowania niedrogich szczepionek, by uratować 4 mln ludzi do 2015 i 10 mln do 2020 roku.

    Bill Gates, który stoi na czele Fundacji Billa i Melindy Gates, powiedział, że pięć lub sześć nowych szczepionek będzie dostępnych do końca tej dekady. Zaapelował do producentów farmaceutyków, by szczepionki te były dostępne cenowo w biednych krajach.

    Przemawiając na dorocznym zgromadzeniu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Genewie, na którą przybyli ministrowie zdrowia ze 193 państw członkowskich, Gates wyraził nadzieję, że jeśli donatorzy okażą się szczodrzy, będzie można uratować od śmierci na choroby zakaźne 10 mln ludzi do 2020 roku.

    Bill Gates wspiera akcję szczepień finanansowo. Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, w styczniu, amerykański miliarder i brytyjski premier David Cameron zapowiedzieli, że wyasygnują dodatkowo odpowiednio 100 mln i 30 mln dolarów na walkę z chorobą Heinego-Medina (polio).

  21. Opublikowane na Wydawnictwo BIOSŁONE (http://www.bioslone.pl)

    Sens szczepień
    Po wykorzystaniu danego zarazka, czyli prawidłowym przebiegu choroby infekcyjnej [1], organizm uznaje, że ten gatunek sprzątaczy zrobił swoje, więc jest już niepotrzebny. Mamy tutaj do czynienia z nabyciem naturalnej odporności na dany patogen, którego ponowne wykorzystanie nie miałoby sensu, a – jak wiadomo – natura nie robi niczego, co byłoby pozbawione sensu. Organizm po prostu uznaje, że ten rewir oczyszczania jest już załatwiony, i basta! Ci konkretni spece od remontu nie mają już tu nic do roboty – zrobili swoje, więc po co ich wpuszczać ponownie? Tego porządku w organizmie strzegą specjalne immunoglobuliny [2] – przeciwciała krążące w płynach ustrojowych i niszczące niepożądane już zarazki u zarania zakażenia, a więc zanim zdążą się rozmnożyć i wywołać objawy samooczyszczania organizmu, zwane choroba infekcyjną.

    Nie znaczy to bynajmniej, że zarazki jako sprzątacze nie będą nam potrzebne w ogóle, gdyż jeśli znajdują się w naszym ciele zdefektowane komórki, to organizm i tak będzie potrzebował do ich usunięcia wirusów, a jeśli w tkankach naszego ciała będą zalegały toksyczne złogi, to do ich usunięcia organizm będzie potrzebował bakterii, a w ostateczności posłuży się pasożytami. Toteż podatność na infekcje zależy bezpośrednio od ogólnej kondycji organizmu. I tutaj mamy trzy warianty:

    1. Organizm „łapie” wszystkie zarazki, z którymi się spotyka, gdyż czuje się na siłach, by po okresie inkubacji [3], rozmnożeniu się i dopuszczeniu do przesilenia choroby, zwanego kryzysem [4]– opanować sytuację i wyeliminować zarazki w odpowiednim momencie, tj. wtedy, gdy dalsza eskalacja remontu groziłaby nadmiernym oczyszczeniem, a więc zanikiem jakiejś tkanki, co jest równoznaczne z uszkodzeniem organu.
    2. System odpornościowy nie czuje się na siłach, by dopuścić do gwałtownego procesu oczyszczania przy użyciu szybko rozmnażających się bakterii czy szybko namnażających się wirusów, gdyż uniemożliwia mu to ogólna kondycja organizmu, albo brak zapasów tkankowych witamin i minerałów niezbędnych do wyprodukowania nowych, w pełni wykształconych komórek, którymi można by zastąpić komórki niepełnosprawne, zniszczone procesem chorobowym. W tej sytuacji wymiana wadliwych komórek na takie same czyli wadliwe komórki nie ma oczywiście sensu, więc organizm jest zmuszony do działań zachowawczych z użyciem zarazków o mniejszej zjadliwości, zwanych pasożytami.
    3. Jak wiadomo, wśród krążących w organizmie toksyn znajdują się także tzw. neurotoksyny [5], czyli toksyny mające powinowactwo do receptorów nerwowych uczestniczących w skomplikowanym układzie sprzężenia zwrotnego neuro-endokrynnego, będącego bazą danych dla podjęcia decyzji o momencie i rodzaju odpowiedzi odpornościowej humoralnej [6]. Neurotoksyny krążące we krwi mogą zafałszować informacje o faktycznym stanie organizmu, w wyniku czego system odpornościowy dopuszcza do nadmiernej eskalacji zarazków, ale reaguje zbyt późno. Taką sytuację nazywamy sepsą [7], która nie jest chorobą jako taką, lecz objawem dezinformacji systemu odpornościowego, i przebiega w dwóch charakterystycznych etapach:

    Etap pierwszy sepsy charakteryzuje się masywnym występowaniem we krwi zarazków, których nic nie atakuje, więc nie ma żadnych objawów chorobowych: gorączki, dreszczy, osłabienia, potów, braku apetytu, bólu – nic.

    Etap drugi sepsy, zwany wstrząsem septycznym [8], wygląda jakby system odpornościowy nagle się ocknął z letargu i przystąpił do chaotycznego niszczenia zarazków, ale bez jakiejkolwiek strategii. Charakterystyczna dla tego etapu sepsy jest gwałtowna fagocytoza, a więc spalanie zarazków, w wyniku czego podnosi się znacznie temperatura ciała, zaś do krwi trafiają fragmenty ciał zabitych zarazków w ilości znacznie przekraczającej możliwości wydalnicze organizmu, a to z kolei prowadzi do zablokowania naczynek włoskowatych [9], czyli utraty ich drożności. Wówczas organizm stara się usunąć krew zastałą w naczynkach włoskowatych drogą awaryjną – przez skórę. Jednoczesne występowanie gorączki oraz wybroczyn skórnych krwi dobrze oddaje dawna nazwa tego rodzaju sepsy – gorączka krwotoczna, która dotyka z reguły osoby relatywnie zdrowe, głównie dorastającą młodzież.

    Inny rodzaj sepsy, zwany posocznicą, dotyka osoby chore, u których system odpornościowy nie jest w stanie kontrolować zakażenia nawet wówczas, gdy ogólna kondycja organizmu nie uzasadnia rozwoju jakiejkolwiek infekcji. Posocznica najczęściej dotyka ludzi starszych, schorowanych, a także innych po intensywnej terapii antybiotykami oraz innymi lekami, zwłaszcza immunosupresyjnymi [10], oraz osoby po operacjach i przeszczepach organów.

    Ergo: organizm oczyszczony z toksyn, w którym sprawnie działają układy wydalnicze i samonaprawcze, nie potrzebuje zarazków do niczego, a więc nie choruje. Ale jest także drugi wariant – nie choruje także organizm zbyt słaby na chorowanie. Dlatego – w miarę wzrostu kondycji organizmu – pojawiają się choroby infekcyjne. Pacjenci, czyli nabywcy leków i usług medycznych, w tej sytuacji wpadają w trwogę: pędzą do lekarza, który za pomocą leków… podnosi im odporność.

    W rzeczywistości leki to toksyny mające działanie immunosupresyjne, czyli osłabiające kondycję organizmu, by (na jakiś czas) nie podejmował próby samooczyszczenia się i w rezultacie ustąpiły objawy chorobowe, co nieuświadomieni pacjenci utożsamiają z wyzdrowieniem. To właśnie dzięki pacjentom – nabywcom leków i usług medycznych – kartel farmaceutyczno-medyczny rozwija się tak prężnie, i to zarówno w kierunku medycyny konwencjonalnej, jak i tej tak zwanej medycyny alternatywnej (nie wiadomo do czego) czy też medycyny „naturalnej” (jakże często bardziej naturalnej od samej natury, co samo w sobie jest niedorzecznością, której chyba tylko idiota potrafi nie zauważyć). Dzięki haraczowi płaconemu przez pacjentów kartele owe mają potężne środki pozwalające przeprowadzić kampanię propagandową w intratnej branży produkcji szczepionek, w której zysk kilkaset razy przewyższa koszty produkcji.

    Idea szczepień

    Idea sztucznego nabywania odporności jest szczytna i kusząca, ale jej realizacja ma więcej wad niż ewentualnych korzyści. Podstawową wadą szczepionek [11]jest to, że nie można ich logicznie dopasować do któregoś z trzech opisanych wyżej wariantów ogólnej kondycji organizmu, ponieważ:

    1. Jeśli ogólna kondycja organizmu pozwala mu na swobodne nabywanie naturalnej odporności poprzez odchorowanie mających prozdrowotnych charakter chorób infekcyjnych, to jaki sens ma zastosowanie sztucznego uodpornienia?
    2. Jeśli ogólna kondycja organizmu nie pozwala mu na swobodne nabywanie naturalnej odporności poprzez odchorowanie mających charakter prozdrowotny chorób infekcyjnych, to brutalne wprowadzenie zarazków jest zwyczajnym gwałtem zadanym naturze.
    3. Jeśli ogólna kondycja organizmu usposabia go do wczesnych stanów septycznych, to brutalne wprowadzenie doń zarazków może skończyć się tylko w jeden sposób – wstrząsem septycznym.

    Tak oto dochodzimy do konkluzji, że szczepienia mają sens wyłącznie w przypadku osób zdrowych, szczepienie których nie ma sensu.

    Powikłania poszczepienne

    W składzie szczepionek rzuca się w oczy fakt, że nie zawierają one ani jednego składnika pożądanego z punktu widzenia organizmu, a jedynie zarazki albo ich fragmenty lub jady bakteryjne [12], nieco pożywki [13]stosowanej do hodowli zarazków i silne trucizny stosowane do zbicia zarazków oraz jako konserwanty pozwalające wydłużyć okres przydatności do użytku. Na przykład w skład szczepionki przeciw grypie wchodzą:

    Proteiny [14]jaja kurzego: zawierające ptasie substancje zarażające (wirusy).
    Żelatyna [15]: znana przyczyna reakcji alergicznych, jak też anafilaksji [16], skojarzonych z wrażliwością na jaja czy żelatynę.
    Polysorbate 80 [17] (monooleinian polioksyetylenosorbitolu): może powodować ciężkie reakcje alergiczne, włączając anafilaksję.
    Aldehyd mrówkowy [18] (Formaldehyd): znany karcynogen (substancja rakotwórcza).
    Triton X100 [19]: silny detergent [20].
    Sacharoza [21]: cukier buraczany.
    Żywica [22]: znana przyczyna reakcji alergicznych.
    Gentamycyna [23]: antybiotyk.
    Thimerosal [24]: rtęć wciąż jest używana w wielodawkowych fiolkach ze szczepionkami przeciw grypie (autyzm [25]– unikalny typ zatrucia rtęcią).

    Źródło: Prawda.xlx.pl [26]

    O „skuteczności” szczepionek przeciwko grypie można posłuchać tutaj: część I [27], część II [28] i część III [29]

    W kazdym razie brutalne wprowadzenia do organizmu koktajlu z tak toksycznych substancji może wywołać nie tylko typowe odczyny albo powikłania poszczepienne [30]. Rzecz w tym, że wszystkie substancje zawarte w szczepionkach są groźnymi toksynami, a więc organizm będzie starał się je wydalić. Głównym układem wydalniczym przejmującym na siebie rolę wydalenia aktywnych substancji toksycznych jest błona śluzowa jelit, przez którą owe groźne substancje są wydalane do światła przewodu pokarmowego. Jest to szczególnie groźne w przypadku noworodków, u których przewód pokarmowy nie jest jeszcze wykształcony, a więc jest podatny na powstanie nadżerek [31], które – jak wiemy – są praprzyczyną wszystkich chorób. Ponieważ podawanie szczepionek noworodkom jest obecnie nagminne, więc jedynym wyjaśnieniem tego zjawiska jest hodowla pacjentów [32] [32]– nieświadomych nabywców leków i usług medycznych, bowiem rozwój tego gatunku jest gwarantem rozwoju farmaceutyczno-medycznego kartelu.
    Autor: Józef Słonecki

  22. Bill Gates widzi wszędzie śmiertelne epidemie, których nie ma, a firma Monsanto śmiertelny głód, którego nie ma. I ci zbawcy „ratują” świat przed wyimaginowanymi katastrofami. Wystarczy powiedzieć w mediach, że grozi nam to czy tamto i pochwalić się posiadaniem recepty na nieszczęście, a świat temu radośnie przyklaśnie. Owieczki zaraz ustawią się w kolejce do szczepień i po nasiona Frankensteina. Bo jak w TV powiedzieli i w gazetach wydrukowali, to musi być prawda. Amen!

    Mówi się „mądry Polak po szkodzie”, ale to przysłowie dotyczy wszystkich narodów świata. Rolnicy obudzili się dopiero wtedy, kiedy GMO poczyniło poważne zniszczenia w ich uprawach, co porządnie walnęło ich po kieszeni, a większość doprowadziło do bankructwa. Ze szczepieniami jest podobnie – kto dał się nabrać i został poszkodowany ten zmądrzał. Szkoda, że ceną była utrata zdrowia i sprawności.

    Szczepionkowi „dobroczyńcy” kierują swoją „miłość” ku krajom trzeciego świata, bo są rasistami i bardzo się ucieszą, gdy murzyni i inni kolorowi znikną z tego świata.

  23. Na jednym z mainstream’owych portali pod news’em o śmierci dwóch dzieci poniżej piątego roku życia z powodu sepsy jakaś pani (chyba) napisała, że rodzice powinni dostawać peny, aby samemu mogli szczepić dzieci- HAHAHA, niektórzy są tak głupi, głupsi od gumowego buta, że aż warto poczytać co piszą, aby się pośmiać. Były także (co zdumiewa) komentarze, że dzieci nie wytrzymały toksyn podanych we wszystkich szczepionkach oraz, że to wina chemtrails.

  24. Wylaliśmy już morze słów na temat szkodliwości zbyt wczesnych szczepień i w ogóle szczepień. Tylko jak to się przekłada na naszą rzeczywistość. Polska jest wyjątkowo skorumpowanym krajem skoro pozwala prowadzić eksperymenty na najsłabszych, a do tego sprowadzają się sczepienia na wiele chorób u niemowląt. Natura nie zna próżni i w miejsce eliminowanych chorób wchodzą inne jeszcze trudniejsze do wyleczenia i w dużej mierze odpowiada za to nadmiar szczepień. Dlaczego za naszą zachodnią granicą na żółtaczkę szczepi się tylko maluchy z grup ryzyka np. gdy matka jest nosicielką, czy Niemcy mniej dbają o swoje młode pokolenie, z pewnością nie. Choroby wieku dziecięcego są potrzebne, żeby młody organizm wykształcił odporność. Moje dzieci przechorowały świnkę, różyczkę, wiatrówkę i szkarlatyn. Te choroby łatwo się leczy i dają trwała odporność, jakoś ludzkość nie wyginęła od tych chorób.
    Nie jestem wrogiem wszystkich szczepień, ale nie na błahe choroby. Jadąc w miejsce gdzie panuje cholera też się zaszczepiłam, ale szczepienie noworodków i polski kalendarz szczepień dziecięcych uważam za zbrodnie przeciwko następnym pokoleniom, koniec, kropka.

  25. @ DavidIckeFan: na forach szaleją płatne i „bezinteresowne” trolle, których zadaniem jest ośmieszanie ludzi niepokornych. To prawdopodobnie ich dziełem są te głupkowate komentarze (np. te o chemtrails).

  26. Pingback: 22.5.2011 « Grypa666's Blog

  27. Pingback: Informacje, newsy i komentarze – 23 maja 2011 « kefir2010

  28. Pingback: Nielegalne testy szczepionek w III RP. Polskie dzieci służą żydowskim korporacjom jako króliki doświadczalne – ludobójstwo narodu Polskiego trwa. Nielegalne testy, eksperymenty na ludziach. Marazm i bagno III RP « Kefir 2010: polityka,

  29. Pingback: Nielegalne testy szczepionek w III RP. Polskie dzieci służą korporacjom jako króliki doświadczalne – ludobójstwo narodu Polskiego trwa. Nielegalne testy, eksperymenty na ludziach. Marazm i bagno III RP « Portal Polityczny Jarka Kefira

  30. Pingback: Na polskich dzieciach testowane są eksperymentalne szczepionki « Portal Polityczny Jarka Kefira

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s