Jestem za, a nawet przeciw

Nie katoliczka, nie ateistka. NIE piszę o tym, w co wierzę, lecz o tym, co WIEM, bo osobiście to zweryfikowałam.

  • Adolf Hitler: “Ein Volk, ein Reich, ein Fuhrer”

    Dedykuję wszystkim, którzy przekonują, że potrzebujemy rządu światowego (do kontaktów z... kosmitami).
  • Bruno Gröning:

    Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka klik
  • Tao:

    Uczeni nie są mądrzy, mądrzy nie są uczeni.
  • Heraklit z Efezu

    Nie wystarczy dużo wiedzieć, ażeby być mądrym.
  • Marshall McLuhan, medialny ‘guru’:

    Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie trzymane są w sekrecie dzięki niedowierzaniu opinii publicznej
  • dr Sidney MacDonald Baker:

    Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą.

  • Michael Ellner:

    Tylko na nas spójrzcie. Wszystko jest na wspak, wszystko jest do góry nogami: lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość.
  • Demokracja?

    Demokracja to dwa wilki i owca głosujące nad tym, co zjedzą na obiad [Benjamin Franklin]

    Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, gdyż są to rządy hien nad osłami. [Arystoteles]

    Świat jest rządzony przez całkiem inne osoby, niż się to wydaje i tylko ci, którzy potrafią zajrzeć za kulisy wiedzą kto to jest. [Benjamin Disraeli]

    Ci którzy decydują nie są wybierani, a ci, których się wybiera nie mają nic do decydowania [Horst Seehofer, przewodniczący CSU i premier Bawarii]

    Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane za ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. [Menachem Begin, premier Izraela, laureat Pokojowej Nagrody Nobla]

    Wierzę w to, że instytucje bankowe stwarzają większe zagrożenie dla naszej wolności niż armie. Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. Władza nad emisją powinna być zabrana bankom i przywrócona ludziom, do których ona prawowicie należy. [Thomas Jefferson]

    Pozwólcie mi emitować i kontrolować pieniądze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy jego prawa [Mayer Amschel Rothschild]

    Lichwa, gdy raz dostanie się do władzy, zrujnuje i doprowadzi do upadku każdy naród. Nie warto mówić o suwerenności Parlamentu i demokracji dopóki rząd nie odzyska władzy emisji pieniądza i kredytu, i dopóki nie uzna się, że jest to jego podstawowa i nienaruszalna powinność. [William Lyon Mackenzie King, premier Kanady]

    W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii - nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego - jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo - wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami. [John Swinton, były szef Personalny New York Times, ok. 1880 r.]

    Jesteśmy wdzięczni wydawcom “Washington Post”, “New York Times”, “Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy… [David Rockefeller]

    Jesteśmy na krawędzi globalnej transformacji. Wszystko, czego teraz potrzebujemy to odpowiednio wielki kryzys, a wtedy narody zaakceptują Nowy Porządek Świata. [David Rockefeller]

    Rząd Światowy powstanie bez względu na to, czy nam się to podoba czy nie. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, czy Rząd Światowy stworzony zostanie na drodze przemocy czy powszechnego przyzwolenia. [James Paul Warburg]

    Idealną sytuacją dla każdego człowieka jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników. [James Buchanan, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii]

    Nad społeczeństwem dominować będzie elita… która dla osiągnięcia swoich politycznych celów nie będzie wzbraniać się przed stosowaniem najnowocześniejszych technik kształtowania publicznych zachowań i utrzymywania społeczeństwa pod ścisłą kontrolą i inwigilacją [Zbigniew Brzeziński w książce "Between Two Ages" 19970 r.]

  • Robert Anton Wilson:

    (...) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

    Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]
    ------
    ...obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

    Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

    Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. ["Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]
    ------
    Wszyscy jesteśmy gigantami, wychowanymi przez pigmejów, którzy nauczyli się chodzić na mentalnych czworakach. ["Powstający Prometeusz"]

  • Wywiad z Iluminatem:

    To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata ? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne ? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy. [Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki"]
  • Wikipedia:

    Eugenika – pojęcie (...), które dotyczyło selektywnego rozmnażania zwierząt (w tym ludzi).
  • Bill Hicks

    Czy ktoś z was pracuje w reklamie lub marketingu? Niech się zabije!
    http://youtu.be/BugXa3Cbc3A

  • Pastor Martin Niemöller:

    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było [Tekst napisany w obozie koncentracyjnym Dachau]
  • Fred Hoyle:

    Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony 747, gotowy do lotu?

    Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego niewidomi, obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.

    Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.

  • Astromaria:

    Od czasu, kiedy cyrkowy magik, James Randi zaczął arbitralnie decydować o tym, który uczony ma prawo publikować swoje prace w prasie naukowej, a ateista Richard Dawkins głosić kazania w kościołach, gdzie obwieszcza całemu światu, że Bóg nie istnieje, świat zupełnie stanął na głowie.
  • Salvador Dali:

    Jedyna różnica miedzy mną a wariatem jest taka, że ja wariatem nie jestem
  • Tomasz Lis:

    Kto ma mikrofon, ten ma władzę (podobno to tylko żart) ;-)
  • Kasjopeanie:

    Wiara, że jedno źródło zawiera całą wiedzę, jest sprzeczna z rzeczywistością. Jeśli zakładało się, że zjedzenie owocu z drzewa wiedzy dostarczy całej wiedzy, wtedy jest się zwiedzionym, ponieważ żadne konkretne źródło nie może dostarczyć całej wiedzy. Jeśli więc ktoś uwierzy w taki podstęp, sam złapie się w pułapkę w obrębie danych parametrów. I na wieczność rasa ludzka będzie zatruta przez podobny problem, który objawia się na kilka sposobów: zawsze szuka się prawdy na jednej drodze czy tez poprzez religię, zamiast szukać jej na miriadach różnych dróg; także wiara w proste odpowiedzi na bardzo skomplikowane kwestie i pytania.
  • Richard Dawkins został kreacjonastą?

    ...cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.
    Zobacz to na własne oczy!
    --------------
    Im bardziej nieprawdopodobne statystycznie zdarzenie, tym mniej wiarygodne jest, że zaistniało przypadkiem. Oczywistą alternatywą dla zachodzących zmian jest Inteligentny Projektant. [w pracy "The Necessity of Darwinism", New Scientist,
    15 Kwiecień 1982, str. 130].

  • Niccolo Machiavelli

    Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji.
  • “Prof” Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów:

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna… śmierć, jak śmierć… A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym [w „Kropka nad i”, TVN 24 09.02.2011]
  • Albert Einstein:

    Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie.
  • C. S. Lewis:

    Nie masz duszy. Jesteś duszą. Masz ciało.
  • Bill Cosby:

    Nie wiem, co jest kluczem do sukcesu, ale kluczem do klęski jest chcieć zadowolić wszystkich.
  • Spisek, nie teoria

    We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformował, że Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.tłumaczącej] odkrył, że bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimerą, która zawiera materiał genetyczny z różnych bakterii E. coli. Zawiera ona także sekwencje DNA bakterii dżumy, co czyni ją szczególnie chorobotwórczą.
    Spiegel OnLine

  • Życie przerosło kabaret

    W elektrowni jądrowej energię pochodzącą z rozpadu silnie radioaktywnego materiału używa się do ZAGOTOWANIA WODY.
  • Mefisto („Faust” J. W. von Goethe):

    Jestem tej siły cząstką drobną, / co zawsze złego chce / i zawsze sprawia dobro

  • Gautama Budda:

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego co przynosi powodzenie wam i innym. (Kalama Sutra)
  • John Lennon:

    Naszym społeczeństwem kierują chorzy umysłowo ludzie dla chorych celów. Myślę, że rządzą nami obłąkańcy dla obłąkanych celów i myślę, że za powiedzenie tego mogą mnie zamknąć w szpitalu dla wariatów. Na tym właśnie polega obłęd tego wszystkiego.
  • Osho (Rajneesh):

    Dobrze jest mieć ego, ponieważ inaczej nie będziesz miał w życiu kręgosłupa. Każdy cię zmiażdży. Jeśli nie będziesz miał w życiu ego, pozostaniesz nieistnieniem, będziesz wykorzystywany, gnębiony, torturowany. Każdy człowiek, każdy Adolf Hitler stanie się twoim pasterzem, a ty będziesz owcą.
  • “Szczepienia są chemiczną lobotomią” – Bertrand Russel

    Bestie końca czasów Plik pdf
    Bestie końca czasów Scribd
    Szczepionki które uczynią Cię posłusznym
    ----------------------
    „Dzisiejszy świat zamieszkuje 6,8 miliarda ludzi i zmierza do wartości 9 miliardów. Jeśli obecnie wykonamy dobrze zadanie jeżeli chodzi o szczepionki, służbę zdrowia, rozrodcze usługi zdrowotne, wówczas możemy obniżyć tę wartość o być może 10 lub 15 procent”. [Bill Gates na zamkniętej konferencji TED 2010 w Long Beach w Kalifornii].
    ----------------------
    O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci. (...) koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. ]
    Gdyby stosować zasady farmakopei, to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. [dr Jerzy Jaśkowski]
    ----------------------
    Raport CDC stwierdza, iż wśród kobiet w ciąży zaszczepionych na świńską grypę odnotowano siedem razy więcej poronień. Kobiety zaszczepione na grypę sezonową chorowały trzy razy częściej na tę grypę, zaś szczepione na A/H1N1 chorowały na świńską grypę dziesięć razy częściej.

  • William S. Borroughs:

    Paranoja to znajomość wszystkich faktów.
  • George. H. W. Bush:

    W tych kłopotliwych czasach naszym piątym celem jest Nowy Porządek Świata, który może zapoczątkować nową erę
  • Joseph Stiglitz:

    Ekonomika każdego państwa jest analizowana oddzielnie, po czym Bank wręcza każdemu ministrowi ten sam czteroetapowy program.

    Pierwszy etap to prywatyzacja, którą bardziej dokładnie należałoby raczej nazywać etapem „przekupstwa”. Zamiast korzystnie sprzedawać państwowe przedsiębiorstwa przywódcy danego narodu beztrosko wyprzedają, stosując się do żądań Banku Światowego, swoje przedsiębiorstwa dostarczające wodę i elektryczność. Gdybyście tylko mogli zobaczyć, jak szeroko otwierają się im oczy na widok dziesięcioprocentowej prowizji wpłacanej na ich konta w bankach szwajcarskich w zamian za spuszczenie o kilka miliardów z ceny sprzedaży państwowych dóbr.

    Rząd Stanów Zjednoczonych wiedział o tym, przynajmniej w przypadku największego „przekupstwa” wszechczasów, rosyjskiej wyprzedaży w roku 1995. „Ministerstwo Skarbu USA uważało, że jest to wspaniale zorganizowane, jako że chcieliśmy, aby Jelcyn został powtórnie wybrany na prezydenta. Mało nas obchodziło, że to skorumpowane wybory. Chcieliśmy, aby pieniądze trafiły do Jelcyna” poprzez wspieranie jego kampanii.
    -----------
    Stiglitz nie jest terrorystą spod znaku teorii spiskowych. Człowiek ten tkwił wewnątrz tej gry, był członkiem gabinetu Billa Clintona w charakterze przewodniczącego zespołu jego doradców ekonomicznych.

  • Anton Pawłowicz Czechow:

    Przyjacielu, tylko przeciętni, tuzinkowi ludzie są zdrowi i normalni (...). Powtarzam więc, jeżeli chcesz być zdrowy i normalny - wracaj do stada.
  • Lew Tołstoj:

    Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce
  • Ali Ibn Abi Talib:

    Bóg cię po to obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku
  • Victor Lebow:

    Nasza niezwykle produktywna gospodarka potrzebuje konsumpcjonizmu jako stylu życia, musimy zamienić kupowanie i korzystanie z towarów w rytuał, dzięki któremu uzyskujemy duchowy spokój w konsumpcji. Potrzebujemy konsumpcji, spalania, zamiany na nowe i wyrzucania w coraz większym tempie.
  • Henry Kissinger:

    Żołnierze są głupimi, tępymi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej
  • Ryszard Legutko:

    Po prawdzie, ciężar dowodu stawia ateistów w dwuznacznej sytuacji. Muszą oni udowadniać, że czegoś czy kogoś nie ma. Jeśli jednak czegoś lub kogoś nie ma, to po co to wykazywać? Wystarczy wszak ów brak ignorować. Wyznawcy ateizmu postępują odwrotnie, wkładając całe serce, cały umysł i całą duszę w dzieło podważania istnienia nie istniejącego. Wspomniany Flew poświęcił Bogu kilka książek i zajmował się nie istniejącym bytem przez ponad sześćdziesiąt lat swojego życia. U niektórych ateistów Bóg staje się wręcz obsesją. Wydają przeciwko niemu książki i czasopisma. W przestrzeni społecznej głoszą uparcie słowo nie-Boże, zaś w rozmowach towarzyskich wracają do niego, niezależnie od podniesionego tematu czy panującej atmosfery. Ktokolwiek szukałby świadectwa stałej obecności idei Boga w ludzkim umyśle, powinien zacząć od wojujących ateistów. [Z artykułu “Ateiści Pana Boga” Wprost 2005]
  • AIDS

    "Dlaczego Magic Johnson nie ma AIDS?" Takie pytanie zadał Maciej Trojanowski w listopadzie 2000 roku doktorowi Jamesowi DeMeo. Odpowiedź brzmiała: "Bo przestał się leczyć".
  • dr Will Keepin, fizyk:

    Jeżeli udamy się na dworzec możemy zauważyć, że ruch pociągów jest ściśle skorelowany z ruchem wskazówek zegara. Naiwne naukowe podejście kazałoby nam zadać pytanie: które z tych zjawisk jest przyczyną, a które skutkiem? Czy pociągi wywołują ruch wskazówek, czy też wskazówki wywołują ruch pociągów? Skoro korelacja jest dobrze widoczna musi też istnieć związek przyczynowo-skutkowy. Tymczasem go nie ma. Jest natomiast niewidoczna gołym okiem zasada organizacyjna, która odpowiada za występowanie tej korelacji.

    Z taką samą sytuacją mamy do czynienia w przypadku astrologii.

  • Alfred Korzybski:

    Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia.
  • prof. Maria Dorota Majewska:

    Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie
  • Thorwald Dethlefsen:

    Światło istnieje, ciemność zaś – nie.

    Dlatego często wzmiankowana walka między siłami światła a siłami ciemności nie jest żadną prawdziwą walką, bo jej wynik jest znany od zawsze.

    Ciemność nic światłu uczynić nie może.

    Światło natomiast niezwłocznie przetwarza ciemność w jasność – i dlatego ciemność musi światła unikać, jeśli nie chce zdemaskowania swego nieistnienia.

    To prawo daje się prześledzić także w naszym fizycznym świecie – jak na górze, tak na dole. Załóżmy, że mamy pomieszczenie wypełnione światłem i że poza tym pomieszczeniem panuje ciemność. Możemy spokojnie otwierać drzwi i okna i wpuszczać ciemność do środka – nie zaciemni ono pomieszczenia; to światło rozjaśni ciemność.

    Odwróćmy ten przykład: mamy ciemne pomieszczenie, otoczone od zewnątrz światłem. I znów otwieramy drzwi i okna. Tym razem znów światło przemieni ciemność i wypełni pomieszczenie jasnością. [Poprzez chorobę do samopoznania]

  • Zygmunt Bauman:

    [Z.B.]: Każdy może nas okłamywać praktycznie bezkarnie. Kiedyś wiadomo było, że politycy kłamią, więc ludzie szukali prawdy u rozmaitych ekspertów, autorytetów, intelektualistów, mędrców. Dziś eksperci, intelektualiści i mędrcy coraz częściej kłamią równie bezkarnie i lekko jak kiedyś politycy. Więc kiedy słyszymy, że według ostatnich badań jakiś enzym, który jest w jakiejś jadalnej substancji, wydłuża lub skraca życie, to ludzie roztropni od razu pytają: „A kto finansował badania?”. Coraz bardziej powszechna staje się opinia, że jak badania zamówi korporacja producentów tytoniu, to okaże się, że papierosy są zdrowe. Pewnie nie ma już tezy tak absurdalnej, żeby się jej nie dało podeprzeć wynikami badań naukowych przeprowadzonych w uznanych ośrodkach.

    [J.Ż.]: Ale można ją za pomocą innych badań obalić.

    [Z.B.]: Właśnie! Równie łatwo można obalić lub uzasadnić najsłuszniejszą i najgłupszą tezę! I co nam z tego przychodzi?

    Wiek kłamstwa

  • Siddhartha Gautama:

    Dla mędrca nie ma rzeczy niewłaściwych
    Dhammapada (czyta Ksawery Jasieński)

  • Ted Turner:

    Jest nas zbyt wielu. Stąd bierze się globalne ocieplenie. Zbyt wielu ludzi zużywa atmosferę
  • Al Gore „Ziemia na szali”:

    ... w niektórych rejonach Polski regularnie sprowadza się dzieci pod ziemię do głębokich kopalń, żeby je chronić od różnych gazów i zanieczyszczeń powietrza. Można sobie wyobrazić, jak nauczyciele ostrożnie wychylają się z tych kopalń i sprawdzają, czy można już bezpiecznie wyjść na powierzchnię.
  • prof. Julian Aleksandrowicz:

    Głównym przejawem niepowodzenia współczesnej medycyny jest to, że nie umie ona przeciwdziałać rozpowszechnianiu się chorób cywilizacyjnych. Możliwe, że wybuduje się kiedyś w Polsce kilkadziesiąt centrów onkologicznych, wiele nowych szpitali psychiatrycznych, ośrodków kardiologicznych, trudno jednak będzie uznać to za sukces medycyny.
    ------
    Katedra jest czymś więcej niż tylko sumą kamieni, ona nadaje im piękno i sens. Podobnie człowiek jest czymś więcej niż tylko sumą organów.

  • Daniel Cohn-Bendit (eurodeputowany):

    Od dawna miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym (państwowym) przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad dwa lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję [Autobiografia z książki "Wielki bazar"] czytaj więcej
  • Przysłowie chińskie:

    Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany
  • Credo Mutwa:

    Przestańcie nazywać konspirację teoriami. Teorie nie zabijają ludzi... teorie nie mordują niewinnych dzieci... Teorie są tylko ideami unoszącymi się w powietrzu. Konspiracja jest realna, jest tu, i zabija!
  • Wolter:

    Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów
  • Niebezpieczne GMO

    Bardzo się staramy, aby każdy zrozumiał, że skażenie genetyczne to coś zupełnie innego niż skażenia chemiczne, które przez własną głupotę rozpowszechniamy przez ostatnie 50 lat. Rzecz w tym, że chemikalia nie potrafią same się rozmnażać. Nawet największe skażenie chemiczne z czasem maleje, podczas gdy w technologii genetycznych modyfikacji jest dokładnie na odwrót. DNA może się w zasadzie rozmnażać samodzielnie, a więc możliwe jest, że początkowo niewielkie skażenie rozrośnie się z czasem do olbrzymich rozmiarów. [Terje Traavik (naukowiec norweski]
    -----------
    Pomimo upływu jednej trzeciej wieku i ponad 350 mld dolarów zainwestowanych w to cacko huragan pozostaje bardziej przewidywalny, a pożar bardziej możliwy do opanowania niż rośliny genetycznie modyfikowane [prof. Ignacio Chapella z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley]

  • Francis Collins:

    Jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest pogląd, według którego nauka i religia muszą toczyć wojnę.
    -----
    Gdy dokonujesz przełomu, jest to moment naukowego radosnego podniecenia, ponieważ uczestniczyłeś w tych poszukiwaniach i wydaje się, że znalazłeś to. Jest to jednak także moment, w którym przynajmniej czuję bliskość Stwórcy w sensie spostrzeżenia czegoś, czego wcześniej nie widział żaden człowiek, ale o czym wiedział Bóg.
    ------
    Kiedy masz pierwszy raz przed sobą instrukcję składającą się z 3,1 miliarda liter, która zawiera wszystkie rodzaje informacji i wszystkie rodzaje tajemnic dotyczących rodzaju ludzkiego, nie możesz tego oglądać strona po stronie, nie czując strachu. Nie mogę pomóc, ale mogę patrzeć na te strony i mieć niejasne poczucie, że daje mi to pogląd na umysł Boga.
    ------
    Widzę bożą rękę w pracy poprzez mechanizm ewolucji. Jeżeli Bóg wybrał stworzenie ludzi na swój obraz i zdecydował, że mechanizm rozwoju będzie najlepszą drogą, by tego celu dokonać, mamy powiedzieć, że to nie jest sposób.

    (Collins szefował The Human Genome Project i był ateistą przez 27 lat. "Znalazłem Boga'' - mówi na "Paranormalium" człowiek, który rozbił ludzki genom).

  • David Coleman:

    Celem astrologii nie jest przewidywanie przyszłości, a celem magii nie jest nabycie mocy; OBIE te dziedziny zajmują się przekształcaniem naszych gęstszych jakości w ich najczystszą bądź najbardziej uszlachetnioną kwintesencję
  • J. P. Uspienski “Fragmenty nieznanego nauczania”:

    Tylko ktoś świadom trudności przebudzenia zdolny jest pojąć, że wymaga ono długiej i mozolnej pracy [G. Gurdżijew]
    ------------
    Można powiedzieć, że dla człowieka subiektywnego zło wcale nie istnieje, że istnieją dla niego różne koncepcje dobra. Nikt nigdy nie robi niczego dobrowolnie w interesie zła, w imię zła. Każdy działa w interesie dobra, tak jak je rozumie. Ale każdy rozumie je w inny sposób. W konsekwencji ludzie topią, mordują i zabijają się nawzajem w interesie dobra. Powód jest znów ten sam: ludzka niewiedza i głęboki sen, w którym żyją ludzie.

    Jest to tak oczywiste, że nawet dziwne wydaje się, że ludzie nigdy przedtem o tym nie myśleli. Jednakże pozostaje faktem, że oni tego nie pojmują i że każdy uważa “swoje dobro” za jedyne, a całą resztę za zło. Nadzieja na to, że ludzie kiedykolwiek to zrozumieją i rozwiną ogólną i jednorodną ideę dobra, jest naiwna i płonna.

  • Plutarch:

    Łatwiej jest zbudować miasto w powietrzu niż założyć państwo bez religii
  • Frank Zappa:

    Moja najlepsza rada dla każdego, kto chce wychować szczęśliwe i zdrowe na umyśle dziecko: trzymajcie je jak najdalej od kościoła... Jeśli tylko zbliżycie się z dzieckiem do jakiegoś kościoła, wpadniecie w tarapaty.
    -----
    [...] budować całą tę desperacką socjologię na pomyśle, że istnieje Facet w Chmurach, który ma Wielką Księgę, który wie, czy jesteście źli czy dobrzy, i którego to obchodzi – budować to wszystko na tym – ludzie, to przecież myślenie godne szympansa!
    -----
    Istota chrześcijaństwa jest wypowiedziana w historii kuszenia Adama w Raju. Owoc zakazany był na drzewie WIEDZY. Podtekst tego jest taki, że powodem wszelkiego naszego cierpienia jest to, że chcieliśmy DOWIEDZIEĆ SIĘ, co tak naprawdę się dzieje. Moglibyśmy wciąż żyć w Raju, gdybyśmy tylko trzymali nasze pier*** gęby zamknięte na kłódkę i NIE ZADAWALI ŻADNYCH PYTAŃ.
    -----
    Zastanówcie się przez chwilę nad regułami chrześcijaństwa: co to było, co zjadł Adam, a czego nie powinien był zjeść? To nie było zwykłe jabłko – to był OWOC Z DRZEWA WIADOMOŚCI DOBREGO I ZŁEGO.
    Podtekst? "Jak będziesz chciał być za mądry, to ci tak wpier****, że się nie pozbierasz" – mówi Pan. Bóg jest najmądrzejszy i nie życzy sobie żadnej konkurencji.
    Czyż nie jest to wobec tego religia w najwyższym stopniu antyintelektualistyczna?
    -----
    Jeśli o mnie chodzi, to każdy, kto odczuwa potrzebę przynależenia do jakiejś religii, ma do tego prawo. Popieram to. Jednak byłbym wdzięczny, gdyby ludzie ci okazali więcej szacunku tym, którzy nie podzielają ich poglądów, religijnego entuzjazmu i wiary w nekroegzystencję.
    -----
    Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.
    -----
    Jeśli posłuchaliście matki, ojca, księdza, faceta z telewizji czy jakichkolwiek innych ludzi, którzy mówili wam, jak postępować i przez to pędzicie teraz nudny, marny żywot, to w pełni na to zasługujecie.
    -----
    Polityka jest jedną z gałęzi przemysłu rozrywkowego.
  • Thomas Paine:

    Gdy czytamy o obscenicznych historiach, niecnych uczynkach, okrutnych i poprzedzonych torturami egzekucjach, nieustannej chęci zemsty, którą wypełniona jest ponad połowa Biblii, dochodzimy do wniosku, że należałoby ją raczej nazwać słowem demona niż słowem bożym. Służyła [...] ona korupcji i brutalizacji rodzaju ludzkiego.
    -----
    Z wszystkich systemów religijnych, jakie kiedykolwiek wynaleziono, nie ma drugiego bardziej obraźliwego dla stwórcy, bardziej destruktywnego dla człowieka, bardziej odrażającego dla intelektu i bardziej sprzecznego ze swoją własną logiką niż ten, nazywany chrześcijaństwem
    ["The Age of Reason"]
  • Fryderyk Nietzsche:

    Gdyby Bóg, który zstąpił na ziemię, zamiast kary, winę wziął na siebie - to byłoby dopiero rzeczą boską!
    ------
    Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje.
    ------
    Nikt nie może swobodnie postanowić, że zostanie chrześcijaninem: nie można się 'nawrócić' na chrześcijaństwo – trzeba być na to dostatecznie chorym.
    ------
    Osoba wierząca nie jest w ogóle zdolna do tego, aby mieć sumienie w kwestii "prawdy" i "nieprawdy". Prawość w tym punkcie niechybnie doprowadziłaby do zakwestionowania tego, w co wierzy.
    ------
    Żadna inna książka [Biblia] nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła.
    ------
    Chrześcijaństwo, jak dotychczas, było największym nieszczęściem ludzkości.
    ------
    Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu
  • Kurt Vonnegut:

    Od co najmniej czterech pokoleń moja rodzina z dumą dystansuje się od oficjalnych religii... Mówcie co chcecie o cudownej słodyczy ślepej wiary. Moim zdaniem, zdolność do takiej wiary jest czymś przerażającym.
  • Sat-Okh:

    Ludzie wiodący żywot w brudnych osadach lub fortach, zepsuci łatwością zabierania nam ziemi, na pewno nie rozumieli nas i naszych zwyczajów. Ich religia mówiła, że kto nie wierzy w Boga, ten jest dzieckiem złego ducha i trzeba go zniszczyć. Nigdy nie mogłem zrozumieć białych, bo przecież wszystko, co Wielki Stwórca zbudował, jest jego domem oraz jego świątynią. Biali natomiast budują świątynię i tam umieszczają swego Boga, modlą się w niej, poza świątynią zaś czynią źle, kradną, zabijają, a Bóg im to przebacza (...). - "Serce Chippewaya"
    (Sat-Okh to polski Indianin)
  • Arthur Schopenhauer:

    Zdrowy rozsądek może zastąpić prawie każdy stopień wykształcenia, ale żadne wykształcenie nie zastąpi zdrowego rozsądku.
    -----
    Przeznaczenie rozdaje karty, a my tylko gramy.
    -----
    Religię możemy przyrównać do przewodnika, który prowadzi ślepego - chodzi bowiem tylko o to, aby ślepy doszedł do celu, a nie o to, aby wszystko widział.
    -----
    Łatwiej jest coś obalić niż udowodnić, wywrócić niż postawić.
    -----
    Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość.
    -----
    Zaiste, chciałoby się powiedzieć, że ludzie są diabłami na ziemi, a zwierzęta dręczonymi przez nich duszami.
    -----
    Nie miłosierdzie, lecz sprawiedliwość jesteśmy winni zwierzętom.
    -----
    Gdyby wychowanie i pouczanie dawało owoce, to jakże mógłby wychowanek Seneki wyrosnąć na Nerona?
  • Phillip Zimbardo:

    W całej ludzkiej historii więcej przestępstw popełniono z powodu posłuszeństwa, niż nieposłuszeństwa obywatelskiego. Tak więc to nie sprzeciw, nie bunty i nie dewianci są zagrożeniem dla społeczeństwa. Prawdziwym zagrożeniem dla wszystkich społeczeństw są ludzie bezmyślnie i ślepo posłuszni jakimkolwiek władzom.
    ------
    Tłumienie rebelii i wszelkich innych poglądów jest oznaką tyranii. Chodzi o to, żeby nie dopuścić opozycji, żadnych alternatywnych poglądów do iluzji, którą stworzono. Zazwyczaj do iluzji, że dadzą ludziom bezpieczeństwo, lepsze życie, choć tak naprawdę zabierają ludziom wolność i swobody.
  • Stanley Milgram:

    Społeczeństwo zawodzi zupełnie, kiedy trzeba stworzyć wewnętrzne hamulce dla działań, które wywodzą swój początek od autorytetu
    -----
    Siła autorytetu nie pochodzi od jego właściwości charakteru lecz od jego domniemanej pozycji w strukturach społecznych
  • Mark Twain:

    Ludzie w ogóle nie myślą. Oni tylko myślą, że myślą.
  • Johann Wolfgang von Goethe:

    Wiara jest miłością niewidzialnego, ufnością w niemożliwe, nieprawdopodobne
  • Dale Carnegie:

    Jezus powiedział, że królestwo niebieskie jest w tobie. Ale dokładnie tam leży też królestwo piekielne
  • Leszek Weres:

    Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
  • Dżalaluddin Rumi:

    Miłujący Boga nie mają religii, tylko samego Boga
    -----
    Jeśli nie widziałeś diabła, spójrz na własne „ja”
  • Paramahansa Yogananda:

    Dziecko rodzi się w tym dniu i o tej godzinie, kiedy płynące ze sklepienia niebieskiego promienie są w matematycznej harmonii z jego indywidualną karmą. Jego horoskop jest obrazem jego niezmiennej przeszłości, ukazującym obecne wyzwania i prawdopodobne przyszłe efekty.

    Ziarno przeszłej karmy nie może wykiełkować, jeśli upiecze się ono w boskim ogniu mądrości...

    Im bardziej dogłębna jest samorealizacja człowieka, tym bardziej wpływa on na cały wszechświat za pomocą subtelnych wibracji duchowych i tym mniej jest on dotknięty przez zjawiskowy przepływ zdarzeń (karmę).

  • Mistrz Szeng-Jen – “Bęben Dharmy”:

    Niewielu ludzi wie, że śni. Nawet jeśli wiedzą, rzadko kiedy chcą się obudzić. Ktoś, kto nie widzi swej własnej natury, uważa, że jest jak najbardziej rozbudzony, że życie jest rzeczywiste i że nie cierpi. Gdy rozpoznaje iluzoryczną naturę jaźni, zdaje sobie sprawę, że śnił tylko bardzo długi sen i że w gruncie rzeczy sen ten naznaczony jest cierpieniem. Stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie jednak sprawę, iż do rozpoznania nietrwałej i iluzorycznej natury codziennego życia potrzebna jest poważna codzienna praktyka. Nie wystarczy tylko posłuchać moich słów, przeczytać książkę lub dojść do intelektualnego zrozumienia tej prawdy. O buddyjskiej praktyce słyszało wielu, ale niewielu chce się jej naprawdę poświęcić. Jeszcze trudniej spotkać kogoś, kto praktykuje, budzi się ze snu i zamiast zapaść weń z powrotem, w końcu urzeczywistnia swą własną naturę. (...)
    Nawet jeśli rozumiemy, iż nasze życie jest pozbawione substancji, nierzeczywiste i podobne do sennego marzenia, nadal ponosimy odpowiedzialność za ten sen, bez względu na to, czy doświadczany jest na jawie, czy nie.
  • Stefan Kisielewski:

    Głupiec jest kontent z siebie; gdyby przestał być kontent, przestałby być głupcem.

    Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby

O mnie

Zgodnie z tytułem bloga JESTEM ZA, A NAWET PRZECIW, co oznacza, że nie odrzucam z powodu zaślepienia światopoglądowego (prawicowego, lewicowego, kapitalistycznego, socjalistycznego, religijnego, ateistycznego, racjonalistycznego… itd.) niczego, co zasługuje na uwagę i zbadanie.

  • Nie jestem ani katoliczką, ani ateistką (nie utożsamiam Boga z Kościołem i nie uważam Jahwe za Boga).

  • Nie należę i nigdy w życiu nie należałam do żadnych Kościołów, sekt, ugrupowań religijnych, stowarzyszeń jawnych ani tajnych itp.

  • Nie posiadam żadnych poglądów ani sympatii politycznych, nie popieram i nigdy nie popierałam żadnej partii politycznej i na żadną partię nie głosuję (nie biorę udziału w ustawionych wyborach, czyli w farsie, zwanej „demokracją”).

  • Fakt, że wierzę, iż pod Smoleńskiem doszło do zamachu nie czyni ze mnie automatycznie elektoratu PiS-u. W tym zamachu nie zginął żaden z „moich” polityków, a tym bardziej „mój” prezydent (prezydent, który podpisał Traktat Lizboński, łamiąc zapisy Konstytucji i zrzekając się suwerenności Polski nie może być moim prezydentem).

  • Nie mam i nigdy nie miałam nic wspólnego z Projektem Cheops, sektą Himavanti i z sektą Orion 2012, a Patrick’a Geryla uważam za oszusta i naciągacza.

  • Nie wierzę i nigdy nie wierzyłam w koniec świata 12 grudnia 2012 roku. Jeśli chcesz się dowiedzieć, co pisałam o roku 2012 możesz łatwo sprawdzić wpisując do blogowej wyszukiwarki np. hasło „Orion 2012”.

——————————————————————————–

(…) Za czkawkę po średniowiecznym katolicyzmie należy uznać fakt, że większość nawet dobrze wykształconych osób sądzi, iż każdy musi w coś wierzyć i jeśli nie jest się teistą, trzeba być dogmatycznym ateistą, a jeśli nie ceni się kapitalizmu, trzeba gorliwie wierzyć w socjalizm itd. itp. Jednym słowem istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo.

Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji, ponieważ kiedy zaczyna się wierzyć w jakąś doktrynę, przestaje się myśleć na temat tego, czego ta doktryna dotyczy, przez co zawęża się obszar myślenia. Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia. [Robert Anton Wilson Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów]

…obok przemyślanych i inteligentnych listów zdarzało mi się otrzymywać zapalczywe, choć niezbyt mądre listy od dwóch grup dogmatyków – fundamentalistycznych chrześcijan i fundamentalistycznych materialistów.

Fundamentalistyczni chrześcijanie wmawiali mi, że jestem sługą Szatana i powinienem jak najszybciej poddać się egzorcyzmom. Natomiast fundamentalistyczni materialiści informowali mnie, że jestem kłamcą, szarlatanem, oszustem i skandalistą. Mimo tych drobnych różnic listy te były do siebie zdumiewająco podobne. Obie grupy cechowała niepohamowana zaciekłość oraz całkowity brak poczucia humoru, życzliwości i dobrych obyczajów.

Te dwie straszne sekty jedynie pomogły mi utwierdzić się w agnostycyzmie, dostarczając dalszych dowodów na rzecz mojej tezy, że kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna. [Robert Anton Wilson "Kosmiczny spust czyli tajemnica Iluminatów"]

Przekonanie, że świat składa się z nie dających się pogodzić ze sobą przeciwieństw jest iluzją.

Czy dzień jest przeciwieństwem nocy? Czy opowiedział(a)byś się kategorycznie po stronie dnia i przeciwko nocy? Nie ma dnia bez nocy i nocy bez dnia, oba te pozorne przeciwieństwa są w rzeczywistości dwiema stronami tej samej całości i nie ma między nimi ostrej granicy. To samo można powiedzieć o dobru i złu: nie ma dobra bez zła, a co więcej – wcale nie jest oczywiste, co jest dobre, a co złe. Nadmiar dobra zamienia się w zło i odwrotnie.

Wbrew powszechnemu przekonaniu religia i ateizm nie są swoimi przeciwieństwami, bo oba te światopoglądy opierają się na WIERZE. Nie ma dowodu naukowego ani na istnienie, ani na nieistnienie Boga. Tak więc ateiści też są wierzącymi, co więcej – głęboko wierzącymi… tyle tylko, że w nieistnienie Boga. I są w tej wierze prawdziwie żarliwi, dogmatyczni, wręcz fanatyczni.

Nie jestem katoliczką (ani dowolnego rodzaju chrześcijanką) i nie wyznaję żadnej innej religii, ale bynajmniej nie oznacza to automatycznie, że jestem ateistką

Biblię uważam za bardzo interesujący zbiór mitów i legend, które należy znać i badać naukowo, ale nie za „świętą” księgę.

Nie wierzę w osobowego i męskiego starotestamentowego boga Jahwe, lecz w niewyobrażalną z ludzkiego punktu widzenia i bezosobową Boską Moc Stwórczą / Kosmiczną Inteligencję.

Od kłamstw wciskanych ludzkości przez ateizm trzymam się równie daleko, jak od głupot głoszonych przez kościół i religie. Materialistyczny ateizm jest taką samą duchową pułapką jak religia, co wyjaśniam między innymi tutaj.

OSOBIŚCIE SPRAWDZAM I WERYFIKUJĘ WSZYSTKO, O CZYM PISZĘ I NICZEGO NIE PRZYJMUJĘ NA WIARĘ! Ale nie oznacza to bynajmniej, że popadam w przeciwną skrajność i zamykam się na przyjęcie do wiadomości różnych hipotez i rzeczy niewyjaśnionych.

Każdy, kto uważa, że dla dowolnie pojmowanego dobra ogólnego należy ludzi zmusić do przyjęcia jednego, w jego mniemaniu słusznego światopoglądu (religijnego, racjonalistycznego itp.) zdradza zapędy totalitarne, a więc jest psychopatą i powinien być izolowany od społeczeństwa.

Wszystkie funkcjonujące na Ziemi systemy wierzeń i wszelkie ideologie (religia, komunizm, racjonalizm, ateizm, darwinizm) są z założenia systemami totalitarnymi, których zadaniem jest duchowe i intelektualne zniewolenie ludzkości oraz pozbawienie jej świadomości własnego potencjału.

——————–

Na początek, tytułem wstępu, informacja dla reprezentantów głównych nurtów światopoglądowych występujących w naszym kraju (inteligentnym ludziom nie muszę tłumaczyć, że dwa pierwsze punkty ociekają sarkazmem):

1. Dla „racjonalistów” (cudzysłów użyty celowo): wierzę w metafizyczne, homeopatyczne, szarlatańskie, astrologiczne i duchowe „zabobony”, całkowicie odrzucam ateizm i medycynę alopatyczną, co więcej, racjonalistów i osoby zorientowane materialistycznie uważam za groźnych psychopatów i wrogów ludzkości. Do ładowania telefonu komórkowego używam absolutu, telewizor uruchamiam rzucając zaklęcie, a do podróżowania służy mi teleportacja. Nie ma nadziei, żebyśmy się dogadali, bo ty pochodzisz od małpy, ja natomiast mam przodków, z których jestem dumna. Nie należę do waszej sekty, więc nie macie nade mną żadnej władzy.

2. Dla pobożnych chrześcijan: mandala horoskopu astrologicznego wprawia mnie w trans, demony podpowiadają mi co mam mówić, dzięki magii lewituję zamiast siedzieć na krześle i nie zasnę, dopóki nie przejdę przez ogień. Nocami latam na miotle, urządzam sabaty z heavy metalem, zjadam niemowlęta, składam ofiary z czarnych kotów, a na deser piję krew. Zdecydowanie odrzucam twoją religię i twojego boga i nie zamierzam podporządkowywać się nauczaniu Kościoła. Nauczanie Kościoła obowiązuje wyłącznie tych, którzy należą do tej demonicznej, pedofilskiej i splamionej krwią sekty, pozostali ludzie są wolni i mają prawo żyć według własnych standardów. Dla ciebie kochanie jestem straconą i upadłą grzesznicą, więc radzę ci – lepiej tu nawet nie zaglądaj, bo skazisz się grzechem śmiertelnym.

3. Wersja dla normalnych na umyśle: Przyszłam na świat w rodzinie od pokoleń ateistycznej i racjonalistycznej. Tak, jak dom katolicki religijnie pierze mózgi swoim dzieciom, tak dom ateistyczny dokonuje podobnego prania mózgu, tyle tylko, że w duchu materialistycznym. Każde dziecko zostaje ukształtowane na wzór i podobieństwo swoich rodziców. A może inaczej – każde dziecko rodzi się w takiej rodzinie, która jest dla niego odpowiednia z karmicznego punktu widzenia. Czy pozostanie wierne wzorcom z dzieciństwa zależy tylko i wyłącznie od niego. Żaden stopień lęku wszczepionego w procesie wychowania nie jest w stanie powstrzymać człowieka od poszukiwania prawdy na własną rękę, jeśli osiągnął on stan gotowości, żeby podążać własną drogą ku wolności.

Mimo, że (jak każdy człowiek) urodziłam się z kosmiczną świadomością w procesie wychowania wszczepiono mi racjonalistyczno-materialistyczną mentalność, która sprawiała, że czułam się jakbym ciągnęła za sobą ciężką kulę u nogi. Prawie całe życie zajęło mi przepracowanie tych blokad, które puściły dopiero wtedy, kiedy nauczyłam się metody duchowego uzdrawiania.

Znam katolików, którzy odrzucili wiarę swojego dzieciństwa, a ja jestem przykładem osoby, która odrzuciła racjonalizm i ateizm. Nie znaczy to jednak, że nawróciłam się na jakąkolwiek religię. Nie, nic z tego. Poszłam krok do przodu, a raczej o stopień wyżej.

Każda doktryna i każda filozofia ma swoje przeciwieństwo. Przeciwieństwa leżą na tej samej osi. Mówiąc inaczej – mają ten sam kierunek, ale przeciwny zwrot. Przechodząc od jednej skrajności do drugiej (np. od katolicyzmu do ateizmu lub odwrotnie) nie czyni się żadnego postępu. Pozostaje się wciąż na tym samym poziomie, miotając się między jedną, a drugą skrajnością. Sztuka polega na tym, żeby wyjść poza tę zaklętą linię, leżącą na płaszczyźnie. Chodzenie po jednej osi jest może właściwe w świecie płaszczaków, żyjących w dwuwymiarowej rzeczywistości, ale nie przystoi ludziom, których rzeczywistość jest trójwymiarowa. Jeśli ktoś chce się rozwijać musi podążać po spirali, kierując się ku górze.

Jako astrolog wyjaśnię to na przykładzie opozycji między znakami zodiaku.

Opozycje nie są przeciwieństwami, lecz uzupełniającymi się połówkami.

Obecnie żyjemy w Erze Ryb. Ryby rządzą mistycyzmem i religijnością. Po opozycji mamy znak Panny, która jest analityczna, logiczna i racjonalna. Każda osoba posiadająca planety w tych znakach powinna zgrabnie łączyć duchowość z racjonalizmem. I to się nawet niektórym ludziom udaje. Problem w tym, że podobny efekt trudno jest uzyskać w skali planetarnej. Dlatego na początku tej Ery rządziła irracjonalna religia, a pod jej koniec objawiła się nauka. Obie te osie, zamiast współpracować ze sobą toczą nieustanne wojny, nie zauważając, że i jedna i druga jest jednakowo ortodoksyjna, niereformowalna i fanatyczna. Religia wydaje tytuły doktorskie i profesorskie w dziedzinie zupełnej fikcji i fantastyki nie-naukowej (zgłębiając prawdy objawione w bajkach o niepokalanym poczęciu i Jezusie oraz o Bogu w trójcy jedynym, czego w żaden sposób nie da się potwierdzić naukowo), a nauka zachowuje się jak religia,uzurpując sobie prawo do określania, co jest racjonalistycznym dogmatem i do ścigania heretyków (astrologów, homeopatów, radiestetów itp.), nie uznających tych prawd objawionych. Uczony zachowuje się jak kapłan. Obaj uważają, że posiedli jedyną właściwą wiedzę o tym, jak funkcjonuje świat i obaj uważają za swój obowiązek objaśniać ją maluczkim, którzy powinni przyjmować te nauki na klęczkach (i rzecz jasna pod groźbą prześladowań nie wątpić w ich słuszność).

Nie jestem płaszczakiem, więc szybko się zorientowałam, że mam więcej opcji do wyboru niż tylko dwa przeciwieństwa, między którymi miota się większość uśpionych i nieświadomych ludzi. Dlatego odrzuciłam zarówno ateizm, jak i religię. Uważam się za osobę bezwyznaniową lub „własnowierczynię”, ponieważ sama buduję swój system przekonań.

Nie wierzę w Boga osobowego ani w ogóle w żadnego innego „boga”, który przypominałby boga dowolnej religii. Wierzę natomiast w Inteligencję, która legła u podstaw stworzenia świata. Ponieważ NIKT nie zna odpowiedzi na pytanie, jak doszło do powstania Wszechświata (jasne, wiem, stworzył go Bóg, powiedz tylko, skąd się sam ten Bóg wziął; czyżby stworzył Go jakiś nad-bóg?) nie zawracam sobie głowy próbami odpowiedzenia na te pytania. Świat JEST i to jest jedyny w miarę pewny fakt. Pewny oczywiście tylko o tyle, o ile wierzymy w realność świata i nie zakładamy, że wszystko to tylko sen.

Wszechświat jest bardzo skomplikowany. Nawet kompletny głupek widzi, że rządzą nim inteligentne i nieprzypadkowe prawa. Każdy (poza „racjonalistami”, którzy są najinteligentniejsi na całym świecie) wie, nie da się stworzyć niczego (cepa, stołu, maszyny parowej, komputera czy kosmicznej rakiety), bez stworzenia przedtem projektu tego czegoś. Żeby jakiekolwiek urządzenie mogło prawidłowo działać, potrzebny jest inteligentny projekt. No cóż, racjonaliści uważają inaczej i wierzą w „przypadek”… Ciekawa jestem, czy tworząc np. odkurzacz wrzucają do beczki garść atomów i potrząsają nimi tak długo, aż w końcu wyleci urządzenie, które chcieli uzyskać.

A więc, skoro świat istnieje i skoro trzyma się kupy, to znaczy: skoro planety i elektrony krążą po swoich orbitach, dopóki słoń płodzi / rodzi słonia, a nie hipopotama czy mrówkę, dopóki z żołędzia wyrasta dąb, a nie sosna, uznaję, że tym światem rządzą nieprzypadkowe, a nawet wręcz inteligentne prawa. Tak więc ateistyczno-racjonalistyczną bajkę o „przypadkowym” powstaniu Wszechświata (człowieka, czy choćby któregokolwiek z narządów jego ciała) możemy uznać za obaloną i zwyczajnie nieracjonalną – mówiąc wprost: idiotyczną. Przy okazji odrzucam również „przypadek” jako „naukowe” wyjaśnienie czegokolwiek. Oko, mózg czy nawet zwykła bakteria z całą pewnością nie mogły powstać „przez przypadek”, choćby dlatego, że powstawania czegokolwiek przez przypadek nie obserwujemy w życiu codziennym.

Tak więc wygląda na to, że Wszechświat musiał powstać w rezultacie nie tylko inteligentnego planu, ale że musiały stać za tym jeszcze bardziej zagadkowe siły. O ile każdy inżynier może zaprojektować, a nawet wykonać przykładowy odkurzacz, o tyle nikt ze znanych mi ludzi nie jest w stanie tchnąć życia w materię. Powiem więcej – nikt nie jest w stanie owej materii stworzyć. Z niczego, dodajmy dla pełnej jasności.

Z tego właśnie powodu nie jestem ateistką.

Ale od ateizmu odeszłam z jeszcze jednego powodu – sprawili to sami ateiści. Kiedy podłączyłam się na stałe do internetu wydawało mi się, że (choćby z racji wychowania) do ateistów jest mi zdecydowanie bliżej, niż do katolików. Niestety, bardzo się kontaktami z tymi ludźmi rozczarowałam. Nie byli to światli i otwarci ludzie, jak moi rodzice. Zobaczyłam ludzi wprost przerażająco prymitywnych duchowo, agresywnych, nietolerancyjnych, fanatycznych i pełnych nienawiści do wszystkiego, co zaprzecza światopoglądowi materialistycznemu. Ci ludzie twierdzili, że przekonują ich tylko dowody, ale kiedy przedstawia im się dowody zaprzeczające ich twierdzeniom wpadają we wściekłość i wszystkie negują.

Również w religii nie znajduję niczego, co byłoby mi bliskie. Szczególnie wiara w osobowego boga wydaje mi się śmieszna, a nawet wręcz idiotyczna. A przede wszystkim prymitywna. W takiego boga może wierzyć tylko kompletny dzikus lub naiwne dziecko.

Podobnie głupi jest dla mnie pomysł, że Bóg może być karzący, kochający, osądzający, dobry, zły, bla bla bla…

Jak więc widzę rzeczywistość?

Dla mnie jest ona wirtualna.

Gdzieś tam jest jakiś Umysł, który napisał mądry i samouczący się Program Komputerowy, a może raczej Grę. Ten Program został „zapuszczony” i żyje własnym życiem. Ktoś wredny i złośliwy wpuścił do niego wirusy, ktoś inny, próbując naprawić sytuację napuścił na nie program antywirusowy, jeszcze ktoś inny dopisał nową, bardziej skomplikowaną wersję Gry lub ją upgrade’ował. I tak sobie to wszystko działa. Główny Programista nie wtrąca się za bardzo w to, co się dzieje, lecz obserwuje. Na początku ustalił prawa i one stale obowiązują. Kto gra uczciwie i z dużą wprawą ten kończy Grę jako zwycięzca. Kto nie rozumie zasad lub oszukuje, ten wraca do punktu wyjścia i będzie grał tak długo, aż wreszcie tę sztukę opanuje i osiągnie w tym mistrzostwo. Gra ma wiele poziomów i stopni trudności, więc kończąc jeden etap przechodzimy na następny. I tak dalej, być może bez końca. Ale jeśli komuś się znudzi lub jeśli przejrzy sprytny plan, może w każdym momencie opuścić grę na własne żądanie.

Kim jest Programista?

Nie mam pojęcia. Po prostu brak mi perspektywy, żeby móc wiedzieć cokolwiek na Jego temat.

W tej Grze nic nie jest odgórnie ustalone i nikt nie gra napisanej przez nikogo roli.

Dlatego – cokolwiek zrobisz ze swoim życiem, to będziesz to właśnie miał. Sam piszesz scenariusz. Dlatego możesz być kim zechcesz i żyć jak zechcesz. I dlatego nie masz prawa zwalać odpowiedzialności za własny los na kogokolwiek. A więc rusz zadek i zrób w tym porządek, dokładnie taki, o jakim marzysz.

Przeczytaj też:

Pornografia, alkohol, narkotyki, okultyzm, ateizm, teoria Darwina i inne diabelskie bzdury

We wszystkim bez wyjątku potrzebny jest umiar

O blogu

Uwaga!

Komentarze nawracające mnie na  chrześcijaństwo, kreacjonizm, ateizm, darwinizm itp. będą kasowane!

Zapalczywych wyznawców darwinizmu informuję, że Wasz ukochany darwinizm poległ na polu chwały i nic go już nie wskrzesi. Richard Dawkins, zwany rottweilerem darwinizmu również stracił swoją wiarę i uznał teorię inteligentnego projektu. I co wy teraz zrobicie?

To, że nie jestem wyznawczynią teorii ewolucji nie czyni ze mnie automatycznie wyznawczyni kreacjonizmu!

Zaślepionym darwinizmem polecam blog Stwarzanie a mit ewolucji którego autor w inteligentny sposób rozprawia się z bzdurami, głoszonymi przez ewolucjonistów. Miłej i wnikliwej lektury!!! Kto nie zna angielskiego może przeczytać po polsku: dlaczego Darwinowskie drzewo życia zostało ścięte i poszło na podpałkę. DEFINITYWNIE!

—————————————————————————————-

W związku z oszczerstwami rozpowszechnianymi w Internecie na mój temat przez sektę Himawanti i jej guru Mohana czuję się zmuszona do wygłoszenia poniższego oświadczenia:

Nie mam nic wspólnego i nigdy w życiu nie należałam do żadnej z wymienionych sekt: New Age, „Orion 2012”, „Projekt Cheops”, Himavanti, Racjonaliści ani żadnej innej piorącej mózgi swoich wyznawców grupy.

Nie głoszę i NIGDY nie głosiłam nadejścia końca świata, wręcz przeciwnie, w takie bzdety nie wierzę, o czym pisałam wielokrotnie i od dawna.

Wbrew temu, co oszczerczo wypisuje o mnie kryminalna sekta Himavanti rewelacje Patrica Gerylla na temat „końca świata” („Orion 2012”) ZAWSZE uważałam za brednie i nigdy ich nie rozpowszechniałam.

Projekt Cheops… skwituję krótko: ŚMIECH NA SALI. Jestem zbyt inteligentna, żeby dać się nabrać na takie piramidalne brednie. Gdybym nie przeczytała na blogu Mohana, że mam coś wspólnego z tą sektą nawet nie wiedziałabym o jej istnieniu.

Więcej o oszczerczej działalności sekty Himavanti możecie przeczytać tutaj:
Groźna sekta Himavanti wciąż działa i atakuje
Capnęli Mohana
Wojna umysłów? Wojna o dusze?
Jak to się robi w Bractwie Zakonnym Himawanti?

—————————————————————————————-

Nigdy nie uczestniczyłam w żadnych szkołach tarota ani kursach tzw. „rozwoju duchowego” prowadzonych przez Jana Witolda Suligę. Ten pan nigdy w życiu nie widział mnie na oczy i nawet nie wie, jak wyglądam. Nigdy z nim nie korespondowałam ani nie rozmawiałam przez telefon.

—————————————————————————————-

Jeśli chcesz wyrobić sobie własne zdanie o tym, kim naprawdę jestem i jakie mam poglądy, zamiast opierać się na pomówieniach i oszczerstwach po prostu poczytaj, co piszę na tym blogu i na swojej stronie.

Odpowiedzi: 197 to “O mnie”

  1. Obywatel powiedział/a

    Niby nie, ale siła przyzwyczajeń… ;p

    Najbardziej niekompatybilny ze mną jest OpenOffice. Niby wszystko tak samo, “ale…”. I w tym “ale…”, jak się potem okazuje, tkwi mnóstwo szczegółów, które irytują przy pracy z tekstem. Może to kwestia przestawienia się, a może nie.

    Bezsprzeczna zaleta każdego linuxa to bezproblemowa obsługa plików mp4 jako video, bez żadnych kodeków i wymysłów tchnicznych (na Win XP trzeba się czasem nakombinować).

  2. astromaria powiedział/a

    Oj tak, OpenOffice doprowadził mnie do prawdziwej histerii. Nie dałam rady się do niego przyzwyczaić.

  3. astromaria powiedział/a

    @ przedmonitorem:

    Co oznacza, że jest Pani Wolną Duszą? Znałem kiedyś jedną Wolną Duszę i nazywała się Bożena Figarska, czy Pani też zmierza w podobnym kierunku? (…) Barbara Figarska pisała podobnie do Pani, napisała też książkę – Żyj z Pasją – niestety już nie żyje, popełniła samobójstwo poprzez powieszenie, a ze sznurka sam Syn własnymi rękami zdjął tę Wolną Duszę.

    Nie uwierzycie pewnie, ale pan przedmonitorem został właśnie nauczycielem pozytywnego myślenia i lansuje “Sekret”!!! Chyba stał się uczniem i następcą Figarskiej?

  4. TheEndi powiedział/a

    Ten pan, który jest przed monitorem, to narcyz jakiś:

    “O MNIE
    Jestem milionerem, szczęśliwym Ojcem, zakochanym i kochanym mężczyzną, któremu Bóg dał Królową Inków czyli Moją Jedyną we Wszechświecie, oraz Genialnym Blogerem. Jestem też Buddą, Chrystusem, Aniołem. Wiem, gdzie można sprzedać duszę, a U mnie możesz swoją duszę odkupić i będziesz mógł żyć Fizycznie Nieskończenie, Wiecznie, czyli Fizyczna Nieśmiertelność dostępna w tutaj w Internecie.

    kup teraz

    cena 7 600 euro / rok. Pozdrawiamy. Elohim.”

    ŁAŁ! Jednak bądźmy cichutko, to bo sekret… ;)

  5. astromaria powiedział/a

    Najpierw był satanistą, potem katolikiem, a teraz milionerem. A i Elohimem chyba też? Niedługo zabraknie ról i co wtedy?

  6. pan minister powiedział/a

    maria na prezydenta!

  7. astromaria powiedział/a

    A pan minister na premiera!

  8. Zyzio powiedział/a

    Poszukiwaczy prawdy zapraszam na pierwszy w Polsce kanał IRC (czat) dla osób chcących działać w ruchu anty NWO – Wystarczy wpisać w google “STOP NWO CZAT” – znajdziesz na pewno xD

  9. poszukiwacz powjedział / a powiedział/a

    Witam Mario piszesz powyzej że jesteś przebudzona ze uzdrawiasz duchowo.Jak można uzdrawiać duchowo w nic niewierzac albo wierzac trochę.Bruno Groning wierzył w Boga kochał fałne i flore a one odwzajemniały tym samym. Zwiary i miłości czerpał moc, dlatego uzdrawiał tyciące a zczego Ty Mario czerpiesz moc i na jakim poziomie świadomości jesteś, jaka jest Twoja wykłdnia słowa przebudzony.

  10. PL powiedział/a

    Szanowna Pani Astromario, z całym szacunkiem: nikt nie jest zadowolony ze swego majątku, ale każdy ze swojego rozumu.

    I stąd przeświadczenie, iż moj własny rozum wystarczy tam, gdzie połamali sobie zęby najwięksi mędrcy i uczeni. Że nie trzeba mi żadnych autorytetów, bo jakbym chciał, to bym sam teorię względności wymyślił.

    Intelektualnie niezależni mogą być tylko geniusze.
    Albo idioci.

  11. astromaria powiedział/a

    Między geniuszem a idiotą jest cały ocean możliwości. Ten blog nazywa się “Jestem za, a nawet przeciw”, ponieważ próbuję przekonać czytelnika, że żadna skrajność nie jest dobra. Nie namawiam nikogo do odrzucenia całej nauki ani całej religii. Ja tylko proponuję, żeby nikogo bałwochwalczo nie czcić, nie stawiać na piedestałach, a zwłaszcza nie traktować jakby był nieomylny. Można mądrych i dobrych ludzi podziwiać, nawet szczerze i gorąco, ale zawsze trzeba pamiętać, że są oni tylko ludźmi. I dlatego teoria względności kiedyś może się okazać pomyłką XX wieku. A autorytety mogą się okazać groźne. Całkowity brak autorytetów też może być groźny. Ale “autorytet” to bardzo autorytarne słowo, które ma jakieś takie totalitarne konotacje. Pokazały to czasy II wojny światowej, gdy w procesie Norymberskim oprawcy tłumaczyli się tym, że wódz był dla nich najwyższym autorytetem, więc robili bez szemrania wszystko, co im kazał.

  12. astromaria powiedział/a

    @ poszukiwacz powjedział / a: Nie wiem, ja to się stało, że przegapiłam twój komentarz. Właściwie to on się nadaje wyłącznie do skasowania, ponieważ łamie zasady ustanowione na tym blogu. Napisałam wyraźnie, że komentarze zawierające kłamstwa i oszczerstwa lądują w koszu.

    W którym miejscu wyczytałeś, że zajmuję się uzdrawianiem? Jeśli masz mi coś do zarzucenia, to bądź łaskaw zacytować dosłownie moją wypowiedź, a ie zmyślać co co ślina przyniesie na język.

    NIE UZDRAWIAM I NIGDY W ŻYCIU NIE UZDRAWIAŁAM, NIE ZAMIERZAM RÓWNIEŻ ROBIĆ TEGO W PRZYSZŁOŚCI.

  13. greg639 powiedział/a

    Nie ma dowodu naukowego ani na istnienie, ani na nieistnienie Boga.

    takie twierdzenie nazywane jest agnostycyzmem, a osoby podpisujące się pod tym tekstem agnostykami,

    jednak to twierdzenie mimo wszystko zasługuje na delikatną dyskusję

  14. astromaria powiedział/a

    W takim razie zapraszam do dyskusji.

  15. greg639 powiedział/a

    rozumiem, że “starych drzew sie nie przesadza” i nie mam takiego zamiaru, ale chciałbym znać Pani zdanie odnośnie mojej wypowiedzi, którą wysłałem na email, ale czyżby brak odpowiedzi = ignorancja?

  16. astromaria powiedział/a

    Spokojnie, nie siedzę cały dzień przy kompie, czasem muszę wyjść albo zająć się innymi obowiązkami. Na pytanie odpowiem spokojnie, kiedy będę miała trochę czasu na przemyślenie. Zresztą to jest temat, który warto poruszyć w blogu na głównej stronie i być może napiszę coś o tym.

  17. greg639 powiedział/a

    Dlatego – cokolwiek zrobisz ze swoim życiem, to będziesz to właśnie miał. Sam piszesz scenariusz. Dlatego możesz być kim zechcesz i żyć jak zechcesz. I dlatego nie masz prawa zwalać odpowiedzialności za własny los na kogokolwiek. A więc rusz zadek i zrób w tym porządek, dokładnie taki, o jakim marzysz.

    Pani słowa – ale doskonale nadają sie na dokończenie mojego emaila :)

  18. greg639 powiedział/a

    zapraszam do ciekawej lektury http://blog.prawdziwysekret.pl/

  19. grazja powiedział/a

    Hi, sklaniam moja glowe przed Pania !!!, to co czytam….jakbym moje mysli czytala !! idealnie to samo, jestem za polska 30 lat, jestem w hiszpani, znalazlam ta strone przez “przypadek “?-nie- nieraz czytam na takiej stronie “Vismaya Maitreya” Ksiege Gosci, totalnie psychopaci religijni !, mieszalam tam do krwi az mi dostep zamkneli do moich komentarzy, jednak ktos madry pod jakim innym pretekstem wpisal pani strone, skorzystalam (zeby ta fanatyczka Wieslawa-tak siebie nazywa-zeby zanim wpuscila ten wpis na KG-wpierw obejrzala pani strone, napewno by skasowala) no coz….dzieki za ta strone i bardzo dobrze i wyjasniajace “Zjawiska” !!!-jestem w pelni z pania i podaje wszystkim jakich znam dalej- Cudowna strona, Cudowna Osoba prowadzaca ta strone-Takich Osob wlasnie potrzebuje ten Swiat !!-niebylo by wojen/glodu/morderstw/pedofili/praczy mozgow/nienawistnych/przeklinajacych/zachlannych/uciskajacych/naciagaczy -i wogule fanatyzmu religijengo/kataniarzy i,i,i,i,i….-Klaniam sie

  20. astromaria powiedział/a

    Grazja: dzięki, mam nadzieje, że nie przewróci mi się w głowie. Strona Vismaya Maitreia jest bardzo dziwna. Kiedy weszłam tam pierwszy raz zwiałam stamtąd aż się zakurzyło, ale potem okazało się, że pisują tam inne osoby, nie tylko Wiesława. Dzięki temu można tam znaleźć mnóstwo wartościowych filmów i tekstów, zupełnie nie mających nic wspólnego z tą religijną sektą. Ale pierwsze wrażenie (strona główna) jest rzeczywiście odstraszające – szkoda, bo wiele osób może się zniechęcić i zrezygnować z szukania tam czegokolwiek.

  21. Sdd powiedział/a

    Na Pani bloga trafiłem przez przypadek i po zapoznaniu się z częścią wpisów, głównie na temat teorii spiskowych mogę powiedzieć, tylko tak dalej. Widać w tych wpisach zdrowy dystans do otaczającego świata. Będę zaglądał częściej :-)

  22. astromaria powiedział/a

    Zapraszam wszystkich, którzy mają otwarte umysły i nie boją się myślenia. Wspólnymi siłami odkryjemy co się na tym świecie dzieje. Teorie spiskowe są ośmieszane, żeby trzymać ludzi z daleka od tych tematów. Kiedy przyjrzeć im się bliżej, okazuje się, że to nie są wcale bzdury ani teorie, lecz że coś faktycznie kryje się w mroku. Od dzieciństwa tak mam, że nie znoszę tajemnic, więc muszę każdą rozszyfrować. Dzięki temu życie staje się ciekawsze.

  23. MeliPeli powiedział/a

    Jeśli nie ewolucja i nie kreacjonizm, to co? Nie bardzo rozumiem.

  24. Duke Nukem powiedział/a

    W pewnym sensie zaprogramowana ewolucja. Ale to moje zdanie. Pracuj nad swoim ;)

  25. astromaria powiedział/a

    Poczytaj co pisałam o Dawkinsie, on już stracił wiarę w ewolucję, ale nie może się do tego przyznać. Jest tam gdzieś fragment filmu, w którym czyni szokujące wyznanie.

  26. baria powiedział/a

    Widziałam kilka dni temu Dawkinsa w EuroNewsach, na ulicach Londynu dalej prowadzi krucjatę przeciwko chrześcijaństwu. W Anglii przybywa zwolenników prawa szariatu, bez wiedzy Brytyjczyków w sieciach gastronomicznych serwuje się potrawy z mięsa “halal” (zwierząt zabijanych rytualnie, czyli przez poderżnięcie gardła) a Dawkins jakoś się nie zająknie na temat islamu. Na temat uboju halal też trafiłam parę dni temu, podobno mają pojawić sie informacje, że takie mięso jest w gastronomii i w sklepach, żeby człowiek wiedział co kupuje, ale wyszło to po całej aferze.

  27. astromaria powiedział/a

    Ciekawe, nie? Jakoś nie krzyczy przeciwko Allahowi, a wyłącznie przeciwko Jahwe. Poszedłby do muzułmańskiej dzielnicy i pokrzyczał – zaraz by go nauczyli szacunku dla religii.

    O tym mięsie halal pisali też u nas w prasie. Brytyjczycy nie mają pojęcia, że prawie całe mięso, jakie serwują im w sklepach i restauracjach pochodzi z rytualnego, islamskiego uboju. Brytyjczycy nawet się nie spostrzegą, kiedy staną się (nieświadomie) muzułmanami. Będą musieli się pozbyć psów, bo ich islamscy goście uważają je za zwierzęta nieczyste. Z handlu zniknie wieprzowina, bo też nieczysta. Pozbyli się Biblii, ale nie przewidzieli, że zastąpi ją Koran.

    Parę dni temu odwiedziłam blog jakiejś nawiedzonej czcicielki Dawkinsa. Ludzie żyją we śnie, to prawdziwi lunatycy, baba była jak w amoku i patrzyła na swojego idola jak mohery na Rydzyka. Ale ona oczywiście jest “racjonalistką” pełną gębą i wierzy, że jest posiadaczką rozumu. Może i ma ten rozum, ale jak na razie jest on uśpiony i działa na ćwierć gwizdka.

  28. antykk powiedział/a

    Często tu zaglądam-jesli można polecam Wszystkim! http://naturalhealthconsult.wordpress.com/

  29. SCEPTYK powiedział/a

    Dawkins stał się deistą??? Czy sam Dawkins już o tym wie? :)

  30. astromaria powiedział/a

    @ SCEPTYK: a ty nie wiesz? Ciekawe dlaczego? Może nie jesteś wystarczająco dobrze poinformowany i powinieneś trochę przeczesać sieć w poszukiwaniu wiedzy? A tak poza tym, to sceptycy mają w tym blogu przerąbane, ponieważ nie mają tu w zasadzie wstępu żadne stadne stworzenia z kolczykami na uchu: mohery, sceptycy, ateiści, newageowcy, sekciarze ani inni wyznawcy tego-i-owego. Tu jest azyl dla niezrzeszonych i wolnych duchowo.

  31. Greg powiedział/a

    Muszę przyznać,że jestem w lekkim szoku,gdyż Twój opis świata jako Wirtualnej Gry jest dokładnie tym,do czego doszedłem ostatnio po latach rozmyślań :-)
    Mam przeczucie,że zbliżam się do tej prawdy od dawna,być może nawet bronię się przed nią z obawy, że za tą granicą to już być może tylko psychiatra… ;-)
    Niestety,obawiam się,że chyba nauka potwierdza tę wizję uniwersum jako Gry.
    Mam na myśli np. zasadę nieoznaczoności Heisenberga, która mówi, że nie można równocześnie podać położenia oraz pędu cząstki.Albo “łapiemy” miejsce elektronu,ale równocześnie nie możemy nic powiedzieć o jego prędkości-albo jesteśmy w stanie zmierzyć jego pęd, ale nie możemy podać dokładnego miejsca.
    Według mnie,jest to dowód na to, że niejako “dobiliśmy już do ściany” badając naszą wirtualną rzeczywistość.Programista stworzył najwidoczniej świat używając programu, w którym takie dokładne definicje elektronu nie były konieczne.Najwyraźniej w tym programie elektron (który nauka uważa nadal za kulkę, o której wnętrzu nic nie wiemy)jest już niepodzielny i może jest po prostu “jedynką” w świecie, tak jak my korzystamy z systemu 0-1 podczas pracy naszych komputerów?
    Mamy teraz coraz więcej takich “dziwnych zjawisk”: wirtualne cząstki, czyli pojawiające się w próżni i znikające w niej; cząstki splątane,w których przypadku pomiar cech jednej z nich wpłynie NATYCHMIAST,niezależnie od odległości na cechę drugiej cząstki (z prędkością większą od światła!)itd. itp.
    Wydaje się – moim zdaniem – że to wszytko są dowody na to,że już prawie “łapiemy Pana Boga” za nogi,czyli dochodzimy do sytuacji,gdy badając Kosmos, prawie już “skrobiemy po łączach,drutach i płycie głównej” Naszego Wirtualnego Świata.Dziwne to wszystko, nie sądzisz?
    Pozdro-Greg

  32. astromaria powiedział/a

    Wygląda na to, że całkiem liczna grupa graczy doszła do etapu, w którym odkryła istnienie Programu, a więc i samego Programisty. To może znaczyć, że dochodzimy do końca tego poziomu gry i jak dobrze się spiszemy przejdziemy na następny. Nie wiem, czy ta gra kiedyś się kończy… ale możliwe, że jeśli nam się znudzi możemy z niej wyjść. To dopiero będzie ciekawe…

    Psychiatrów lepiej unikaj, jeszcze ci coś wmówią i uwierzysz, że masz problem. W rzeczywistości to się nazywa “dezintegracja pozytywna” i znaczy, że przebudziłeś się z iluzji, w której pogrążona jest reszta ludzkości i zacząłeś widzieć to, czego inni nie widzą. Dla nich oczywiście każdy przebudzony jest wariatem.

  33. konrad78921 powiedział/a

    Witam, na ten blog trafiam od czasu do czasu gdy tylko mam za dużo czasu :) Jestem tu już któryś raz z rzędu i przyznaje, że dopiero dzisiaj zmusiłem się do przeczytania więcej niż kilku zdań po których normalnie zmieniałem strony z myślą „kolejna nawiedzona”. Okazuje się jednak że myliłem się i to bardzo. Dawno nie uśmiałem się tak przy opisie chrześcijaństwa i racjonalizmu. Świetny blog będę wpadał częściej i na pewno bardziej przyłożę się do lektury:)

  34. astromaria powiedział/a

    Faktycznie, mam ten problem, że na pierwszy (i powierzchowny) rzut oka mogę się wydawać nawiedzona – no bo czy astrolog może nie być stuknięty? Ale nie powinno się oceniać książki po okładce. Witam i zapraszam.

  35. Tris2911 powiedział/a

    Witam panią bardzo serdecznie. Cieszę się, że mogę czytać odważne teksty, które odzwierciedlają mój sposób myślenia od wielu lat. Potwierdziła pani moje własne przekonania o religii, praniu mózgu, tzw. autorytetach i innych domorosłych “mędrcach – przewodnikach” pseudospecjalistach z wielu dziedzin i dowartościowała mnie jako człowieka myślącego, a przez 20 lat użerałam się na tej “planecie małp” z istotami rodzaju ludzkiego, bowiem uznawano mnie za “wariatkę”, heretyczkę, “nawiedzoną”, ale nie poddałam się i obecnie jestem bardziej odważna w swoje teorie. Pozdrawiam panią gorąco.

  36. astromaria powiedział/a

    Tak trzymać! Celem naszego rozwoju jest dojście do prawdy o sobie i świecie. Zwłaszcza to pierwsze jest ważne: pozbycie się instynktu stadnego i konformizmu jest trudne i bolesne, ale w końcu każdy musi to zrobić, żeby stać się człowiekiem, a nie owcą.

  37. greg powiedział/a

    Hej, nie mogę znaleźć żadnego kontaktu typu mail, więc piszę tutaj, w końcu czytasz każdy komentarz przed publikacją (a ten do publikacji raczej się nie nadaje). W dziale “Homeopatia” rzuciła mi się w oczy jedna rzecz, która jest już nieaktualna. Otóż piszesz, że lekarz homeopata “posiada II stopień specjalizacji”, kiedy w Polsce obowiązuje jednostopniowy system. To jedna sprawa, a druga to pytanie, które mam nadzieję, że nie przyjmiesz za obraźliwe (wiem jak bardzo jesteś wrażliwa na tym punkcie, ale ja nie chce Cię drażnić ani obrażać, bo nie miałbym w tym żadnego celu). Moja najlepsza przyjaciółka jest gorącą zwolenniczką homeopatii, a jakieś pół roku temu miałem drobne przeziębienie, kaszel, podrażnione gardło, nic poważnego, ale było to na tyle uciążliwe, że postanowiłem coś z tym zrobić. Wcześniej byłem bardzo sceptycznie nastawiony do homeopatii, ale moja przyjaciółka namówiła mnie na wypróbowanie tabletek, które zawsze brała w trakcie przeziębienia. Ponieważ możliwość przetestowania leku na samym sobie wydała mi się najlepszym testem, zgodziłem się. Po 2 tygodniach ból gardła nie ustąpił, kaszel z suchego stał się mokry, a do tego doszła gorączka, katar, czyli typowa grypa. Dopiero przyjęcie konwencjonalnych leków (które również biorę w ostateczności, strasznie niszczą odporność) postawiło mnie na nogi. Tak więc jeśli z własnych doświadczeń jestem w stanie stwierdzić, że przynajmniej na mnie homeopatia nie zadziałała, to dlaczego wg. Ciebie jestem “psychopatycznym kłamcą”? Nikt mnie nie kupił, myślałem własną głową, nawet zaufałem, że to może zadziałać (w końcu poleciła mi to najlepsza przyjaciółka). Rzadko choruję, ale przy najbliższej okazji mam zamiar dać homeopatii jeszcze jedną szansę. Chodzi mi tylko o Twój kompletny brak szacunku do osób, które nie wierzą w działanie homeopatii nie przez wypranie mózgów przez media, ale na podstawie własnego doświadczenia. A własne zdanie, na podstawie własnych doświadczeń chyba cenisz najbardziej?

  38. astromaria powiedział/a

    Nie kasuję wszystkich komentarzy wyrażających wątpliwości wobec homeopatii, lecz komentarze kłamliwe, fanatyczne, generalizujące i pisane przez furiatów z pianą na gębach. Komentarze rzeczowe zatwierdzam. Nie wiem jak teraz kształcą lekarzy (jak widać poziom wciąż się obniża), ale do niedawna było tak właśnie, jak napisałam.

    A teraz odpowiem na twoje pytanie: Istnieją takie pojęcia, jak placebo i nocebo. To pierwsze to wiara w lek, która czyni cuda. Pacjent łyka cukierka i zdrowieje z raka. Nocebo to coś wręcz przeciwnego: jeśli pacjent jest nastawiony do kuracji negatywnie (i chodzi tu o nastawienie podświadome, a nie świadome – zajrzyj do ostatnich komentarzy, bo o tym mówiliśmy), to lek mu nie pomoże, nawet jeśli jest prawidłowo dobrany. Szczególnie dotyczy to homeopatii, ponieważ bazuje ona na pamięci wody, a tę bardzo łatwo zmienić. Obejrzyj film “Wieści z wody”, jest w notce o modlitwach za wodę w Fukushimie. Inna sprawa, że wśród lekarzy dowolnej specjalności, w tym homeopatii, istnieją mistrzowie i partacze. Jeden dobierze lek prawidłowo, a drugi nie. Homeopatia jest bardzo zaawansowaną dziedziną medycyny, dlatego trzeba się na niej naprawdę dobrze znać.

    Mój kompletny brak szacunku dotyczy wyłącznie patologicznie agresywnych psychopatów, którzy rzucili się na mnie z nienawiścią w sercu i żądzą mordu w oczach i którzy z furią krytykują bez osobistego zbadania wszystko, czego nie potwierdza materialistyczna nauka. Tych drani do mojego bloga nie wpuszczę i nie będę się z nimi użerać.

    Na zakończenie: następny komentarz na temat homeopatii wpisz po którymś z tekstów na temat homeopatii, bo komentarze powinny dotyczyć tematu notki. Polecam ten: http://astromaria.wordpress.com/homeopatia/ lub któryś z tych, do których podałam tam linki. W notce “Medycyna z planety małp” opisuję kurację alopatyczną mojego syna, który prawie został otruty przez “genialnych” doktorów. Na szczęście w końcu udało mi się go przekonać do wizyty u homeopaty. Alopaci truli go przez pół roku, a stan jego zdrowia cały czas się pogarszał. Lek homeopatyczny pomógł mu natychmiast! Syn powrócił do idealnego zdrowia po miesiącu kuracji.

  39. astromaria powiedział/a

    @ mocniejszy: z reguły takich “mądrych” komentarzy nie zatwierdzam, ponieważ dyskutowanie na takim poziomie pojmowania świata (a raczej niezrozumienia tematu) mnie nie interesuje.

    „Można wręcz powiedzieć, że osoba, która niczego nie kwestionuje jest z klinicznego punktu widzenia martwa, ponieważ według obecnych standardów medycznych brak aktywności mózgowej oznacza koniec życia”
    - nie prawda. Rośliny nie myślą, a żyją. Ponadto kwestionowanie nie jest jedynym rodzajem myślenia.

    Mocny, już widzę, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, a poza tym widzę również, że patrzysz przez filtry swojej religii, a w tym blogu jest napisane (w zasadach komentowania, na górze), że dwie skrajności: katolicy i ateistyczni racjonaliści nie mają wstępu do tego bloga. Tu jest napisane: “osoba, która niczego nie kwestionuje”, a nie roślina lub zwierzę.

    „kiedy dogmat zakrada się do umysłu, ustaje wszelka aktywność intelektualna” – nie wszelka. Przyjęcie dogmatu może stać się początkiem burzliwej aktywności myślowej, na przykład polegającej na sprawdzaniu zgodności wypowiedzi innych z tymże dogmatem.

    Błąd. Dogmatów się nie kwestionuje. Dogmat to dogmat, należy w niego uwierzyć bez zastrzeżeń. A jeśli się je kwestionuje, to znaczy, że stwierdzenie “dogmat zakrada się do umysłu” w przypadku danej osoby nie jest prawdziwe. Dokładniej: autor miał na myśli osobę, która wierzy w dogmaty.

    „można powiedzieć o dobru i złu: nie ma dobra bez zła, a co więcej – wcale nie jest oczywiste, co jest dobre, a co złe. Nadmiar dobra zamienia się w zło i odwrotnie” – dobro i zło nie są jak materia i antymateria w pewnej hipotezie fizycznej. Dobro i zło odnoszą się do zachowań ludzi. Dobro nie wymaga zła. Można czynić tylko dobrze. Rozróżnienie dobra i zła jest bardzo proste i nie wymaga żadnych szkoleń religijnych ani wtajemniczeń. Dobro i zło zapisane jest w samej naturze istnienia. Istnienie jest dobrem podstawowym, bez którego nie ma dostępu do innych dóbr. Wszystko co pomaga w istnieniu, co je ubogaca, wzmacnia, namnaża – jest dobrem. Zachowania przeciw istnieniu, zubażające je, osłabiające, przeciwne jego namnażaniu – są złem. Dobro nie potrzbuje zła. Im więcej dobrych zachowań, tym mniej złych i na odwrót.

    Naprawdę, nie mam czasu tłumaczyć takich podstawowych i oczywistych rzeczy – a to jest proste jak konstrukcja cepa! Gdyby nie było ciemności, nie byłoby też światłości, bo człowiek, który nigdy nie widział ciemności nie wiedziałby nawet o tym, że przebywa w światłości. Żyłby w nieustającej światłości nie mając pojęcia, co to jest ciemność. Gdyby było samo dobro, nie byłoby wolnej woli, bo nie byłoby wyboru. Bez zła nie ma dobra. Człowiek musi stale wybierać między dobrem i złem i na tym polega cała zabawa. Gdyby istniało samo dobro nie byłoby żadnego wyboru, a człowiek nie wiedziałby nawet, co to zło – proste! Reszta wywodu jest nie na temat, więc nie będę się ustosunkowywać.

    „Nie wierzę w osobowego i męskiego starotestamentowego boga Jahwe, lecz w niewyobrażalną z ludzkiego punktu widzenia i bezosobową Boską Moc Stwórczą / Kosmiczną Inteligencję” – czy się mylę, że wyznajesz panteizm? Osobiście postrzegam panteizm jako światopogląd najbardziej zagrażający godności i wolności osób. Moja ocena dotyczy zwłaszcza panteizmu twierdzącego, że celem osób jest zlanie się w boską jedność – czyli utrata indywidualnego istnienia. To jest jeszcze gorsze od celu istnienia podawanego monoteistom, a polegającego na tym, by po śmierci nieustannie wpatrywać się w Boga i go do w nieskończoność adorować (jakoś tam). Tu przynajmniej jest możliwość, że mogą być jakieś przerwy od tej adoracji, żeby od czasu do czasu pogawędzić sobie z kimś mniej doskonałym od Boga, w panteizmie po zlaniu się z innymi osobami, nie ma już z kim rozmawiać… Wizja panteistyczna jest gorsza od monoteistycznych wizji piekła, w piekle jest jakaś nadzieja na boskie miłosierdzie i czyściec, w panteizmie nawet gdyby ta mega-boska-osoba (Absolut) postanowiła znów podzielić się na miliardy osób, może to być nowy podział i nowe osoby…

    Mylisz się CAŁKOWICIE, ale nie będę wyjaśniać dlaczego, za dużo musiałabym pisać. Nie wyznaję żadnego gotowego światopoglądu ani filozofii i nie należę do żadnej grupy badaczy czegokolwiek – mam własny rozum i sama odkrywam prawdę. Mogę się mylić, ale przynajmniej wiem, że to mój błąd, a nie narzucony przez grupę czy guru. Dzięki temu łatwo mogę się z niego wycofać, jeśli odkryję, że się mylę.

    Wiesz, krytykujesz teistów (zwłaszcza monoteistów) i ateistów – z nie krytym poczuciem wyższości – ale czynisz to z punktu innej wiary – panteizmu. Panteizm nie jest agnostycyzmem ani brakiem wiary. Masz to samo, co monoteiści i ateiści – poczucie wyższości i dotarcia do rzekomej wiedzy. Wierzysz w coś, a przedstawiasz to jako wiedzę.

    Nic nie wiem o panteizmie. Patrz wyżej.

    „Każda doktryna i każda filozofia ma swoje przeciwieństwo” – już zapomniałaś, że Robert Anton Wilson w podanym przez Ciebie cytacie rozprawił się z dualizmem: „istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie, że jeśli nie wierzy się w coś, trzeba wierzyć w tego przeciwieństwo. Moim skromnym zdaniem wiara to śmierć inteligencji”?

    Coż za niekonsekwencja?

    W jego rozumowaniu nie ma niekonsekwencji. Natomiast w twoim znowu wylazł brak zrozumienia. To jest proste. Przeczytajto kilka razy, a może zrozumiesz.

    Powiem szczerze, że nie jestem zainteresowana dalszą dyskusją na tym poziomie głębokiego NIE-zrozumienia. Gadamy jak gęś z prosięciem, więc szkoda czasu.

  40. astromaria powiedział/a

    @ mocniejszy: astrologia to mój zawód. Astrologia to nie religia, więc nikt nikogo na nią nie nawraca. Nic ci do moich poglądów i do moich wierzeń, to w ogóle nie twoja sprawa, nie masz prawa ich oceniać ani ich korygować. Jestem dorosła i robię co uważam. Wracaj na swój blog, a mój blog zostaw w spokoju, bo to nie twoje terytorium. Nie przewiduję dalszych dyskusji z tobą, bo widzę, że jesteś inwazyjnym krzyżowcem, który wszystko wie najlepiej i nie spocznie dopóki nie nawróci innych na swoją bajkę. Żegnam, więcej tu nie napiszesz. Nie będę się również tłumaczyć z insynuacji, których istnym gradem mnie zasypujesz – w tym stylu nie dyskutuję! Nie będę przedstawiać dowodów, że nie jestem wielbłądem, więc daruj sobie.

  41. astromaria powiedział/a

    Nie zamierzam dyskutować z ignorantami o astrologii, chyba że najpierw skończą profesjonalny kurs przynajmniej w zakresie wiedzy podstawowej. Na początek zalecam zapoznanie się z moim blogiem http://astrofaq.blogspot.com/ i koniecznie proszę przeczytać to: http://astromaria.wordpress.com/komentowanie-bloga/

  42. niereligijna powiedział/a

    Mocniejszy…

    - nie prawda. Rośliny nie myślą, a żyją. Ponadto kwestionowanie nie jest jedynym rodzajem myślenia.
    czy jest jakis dowod na to ze rosliny nie mysla? z moich obsewacji zachowanie niektorych roslin skazanych na zaglade wskazuje na to ze one “mysla” rozsadniej i strategiczniej niz ludzie.

    “czy się mylę, że wyznajesz panteizm?”….w tym zdaniu pytasz Astromarie

    a tu nie czekajac nna jej odpowiedz wystawiasz opinie…

    “Wiesz, krytykujesz teistów (zwłaszcza monoteistów) i ateistów – z nie krytym poczuciem wyższości – ale czynisz to z punktu innej wiary – panteizmu. Panteizm nie jest agnostycyzmem ani brakiem wiary. Masz to samo, co monoteiści i ateiści – poczucie wyższości i dotarcia do rzekomej wiedzy.”
    Mocniejszy czytajac ciebie mam wrazenie ze powinienes miec skromniutki nick…Nadzwyczajnie MadrOtki

    “Wierzysz w coś, a przedstawiasz to jako wiedzę.”

    Szybko diagnozujesz i klasyfikujesz…ale czy trafnie???

    dla mnie slowa to kolorowe kody, w tym co pisze Astromaria o czym kolwiek, sa prawdziwe emocje, cieplo, zimno, swiatlo, ciemnosc,
    w tym co ty piszesz jest betonowy chlod i willgoc, samotnosc i pustka.

  43. Ziemianin powiedział/a

    Witaj Mario…

    Podoba mi się Twój buntowniczy tok myślenia. :-) Też jestem ziemskim buntownikiem i co bym nie przeczytał to muszę przeanalizować, za i przeciw. Nikogo nie chcę oświecać swoimi doznaniami, bo one mogą służyć tylko mnie samemu. Dla mnie najlepszym weryfikatorem różnych idei jest moje odczucie do danego tematu, albo koresponduje z moim wewnętrznym odczuciem, albo nie. Na tej podstawie coś przyjmuję, lub nie.Też jestem bezwyznaniowcem, aczkolwiek urodziłem się w rodzinie katolickiej, która później przeszła na inne wyznanie i to być może skłoniło mnie do przemyśleń nad sensem przynależności do jakiejkolwiek religii.Będąc jeszcze dzieckiem wiele rzeczy wydawało mi się absurdalnych i sprzecznych samych w sobie w tych instytucjach wyznaniowych. Obecnie nikt by mnie już nie namówił do żadnej ideologii.Mam do wszystkiego dystans i wybieram to co sensowne dla mnie.Nie mam natury niewolnika i potrzeby czczenia jakiegokolwiek bóstwa. Nie twierdzę że posiadłem wszystkie mądrości, bo wciąż jestem wędrowcem poszukującym sensu istnienia, ale zniewolić się już nie dam żadnej “jedynie słusznej prawdzie”. Będę tu zaglądał bo w wielu przypadkach myślę podobnie.
    Niedawno odkryłem Twoją stronkę… :-)

    Serdecznie Cię pozdrawiam.
    Ziemianin.

  44. astromaria powiedział/a

    Witam Ziemianinie i zachęcam do komentowania. Dzięki dyskusjom z mądrymi ludźmi bardzo wiele się nauczyłam, za co wychwalam Internet pod niebiosa. Gdyby nie ten wynalazek nie miałabym kontaktu z tyloma inspirującymi ludźmi i nie dowiedziałabym się tylu ciekawych rzeczy.

  45. Ziemianin powiedział/a

    To jeszcze raz ja Mario …

    Masz rację,internet to super sprawa, ale nie o tym chciałem mówić. Rozczytałem się w Twym blogu, bo jest co czytać, aczkolwiek tematyka dla mnie nie nowa, bo jestem w tym już ze trzy dekady, kiedy internetu jeszcze nie było, ale literatura była choć dość skąpa i przyznaję że Twój blog jest SUPER, przynajmniej dla mnie.Do drugiego wpisu skłonił mnie prozaiczny motyw, ale który mnie bardzo rozbawił. Proszę Mario nie gniewaj się, że postanowiłem się tym z Tobą podzielić. Dotyczy nazwy Twojego blogu; „Jestem za, a nawet przeciw”. Rozumiem co przez tą frazę chciałaś wyrazić (przeczytałem wyjaśnienie), ale uśmiałem się prawie do łez, bo to ciągle powtarzany cytat największego chyba snoba jakiego w życiu widziałem, byłego prezydenta RP, “nie chcem, ale muszem, hehe, itp.itp. Wiesz już o kogo chodzi…:-) Wybacz, ale zawsze jak to słyszę to mi się śmiać chce. Możesz to skasować, bo to tylko taka moja refleksja nie na temat treści w blogu i może pozostać między nami, ale w żadnym wypadku nie zamierzałem Cię urazić, więc proszę odnieść się do tego z humorem. :-)

    Miłego wieczoru.
    Ziemianin.

  46. astromaria powiedział/a

    Ależ nasz prezydent miał absolutnie genialne powiedzonka! Zastanawiałam się, jak nazwać ten blog i ten tytuł wydał mi się genialny. Inne jego świetne powiedzonko to “stłucz pan termometr, a nie będziesz pan miał gorączki”, palce lizać. Blog jest niby o sprawach ważnych i poważnych, ale też z lekkim przymrużeniem oka, bo na to, o czym piszę nie ma NAUKOWYCH dowodów. To taki żart, bo piszą do mnie śmiertelnie poważne osoby: katolicy (rzadziej) i ateiści (bardzo, bardzo często). Oni wiedzą absolutnie wszystko i mówią to ze śmiertelną powagą. A ja się z nich śmieję, bo jestem za, a nawet przeciw. Jedni mają trochę racji i drudzy też, ale obie sekty błądzą.

    Dzięki za życzenia, ale wieczór u nas jest bardzo paskudny, właśnie zaczął padać deszcz ze śniegiem, a śniegu jest coraz więcej. I zimno jest niesamowicie.

  47. Ziemianin powiedział/a

    Wybrałaś odpowiedni cytat, hehe… :-)

    On rozładowuje właśnie tą sztywność i “powagę”, wprowadza luz do dyskusji i to jest fajne, masz wyczucie… :-) Ten gość to rzeczywiście miał bombowe teksty, ten z termometrem też niezły…

    PS.
    U nas w Krakowie śniegu nie było, ale padał deszcz i teraz za oknem jest +3 St C. Mam nadzieję że to nie potrwa długo, bo uwielbiam ten miesiąc maj i szkoda by było jakby tak zleciał.
    Zatem do poduchy życzę Ci miłych snów.

  48. Ziemianin powiedział/a

    Jeszcze nie śpię, więc Cię o coś zapytam, odpowiedź nie musi być natychmiastowa. :-)

    Otóż chciałem Cię zapytać czy zetknęłaś się z książką – MICHELA DESMARQUETA “MISJA” ?
    Dla mnie jest ona na tyle ciekawa, że ją sobie ściągnąłem z neta na kompa. Chciałbym poznać Twoje zdanie na temat jej treści, jeśli ją znasz, a jeśli nie to podam Ci adres linka, gdzie można ją ściągnąć. Jeśli nie czytałaś, to myślę że Cię zainteresuje. Podaję też krótką recenzję; —

    http://hicolor.pl/ukryta/forum/viewtopic.php?t=46&sid=2599a0bfbd70d8b68856f80bc09f5932

    “MISJA” : książka stulecia

    Po co żyjemy? Dlaczego jesteśmy Świadomi?
    Jaki jest Cel istnienia Wszechświata i nasza w nim rola?
    Dlaczego nie wystarczy wierzyć?
    Co się stało z rozwiniętymi cywilizacjami i kontynentami (Mu, Atlantyda…)?
    Czy nas również czeka katastrofa? KIEDY? Jaka? Dlaczego?
    Dlaczego NIKT NIE PAMIĘTA do czego służyła Piramida i jak ją zbudowano?
    Co się dzieje po śmierci i przed poczęciem? PO CO?
    Kto powiedział że istnieje konflikt między Stworzeniem i Ewolucją?
    Dlaczego wynalazek koła stał się wielkim krokiem wstecz dla ludzkości?
    Jakie są największe zagrożenia dla Człowieka i społeczeństwa na Ziemi?
    Marzyć czy działać? Jak zmienić SYSTEM nikogo nie raniąc?
    Ile prawdy jest w Biblii? Jakie są lekcje z historii?
    Skąd się wziął Człowiek na Ziemi?

    i co z tego ???

    Każdy, kogo naprawdę interesuje odpowiedź choćby na jedno z powyższych pytań, będzie tą książką oczarowany. Kluczowej informacji i szczegółów w niej zawartych nie daje się znaleźć w żadnej innej książce na Ziemi. Spójność i precyzja informacji zaskakuje uczonych na wszystkich kontynentach.
    Rozwiewa ona praktycznie wszystkie mity, doktryny i zagadki na Ziemi ujawniając niezaprzeczalną logikę, piękno i majestat Wszechświata, w którym KAŻDY Z NAS ma ważną role do spełnienia.
    Książka ta nie zawiera żadnych teorii. Nie są to marzenia czy tez produkt wyobraźni autora. Jest ona dokładną relacją Rzeczywistości Wszechświata.
    Będą ludzie, którzy tej książki nie zrozumieją, mimo że napisana jest przez prostego człowieka, prostym językiem, z przykładami jak dla przedszkolaków. Będą też tacy, którzy nie zechcą jej nawet DOTKNĄĆ. Zostawcie ich w spokoju. Być może jeszcze do niej nie dojrzeli, być może jeszcze nie chcą się dowiedzieć czego nie wiedzą. Nie należy zachęcać dziecka w przedszkolu aby studiowało psychologię czy fizykę – po prostu nie jest gotowe.
    Niezależnie jak wytrwale będziemy się upierać przy wierzeniach, doktrynach i tradycjach, nic nie jest w stanie zmienić Prawdy i Porządku ustanowionego we Wszechświecie – Uniwersalnego Prawa Wszechświata.
    Rzeki ZAWSZE będą płynęły ze swoich źródeł do oceanu, nawet jeśli religia, sekta czy miliardy ludzi zechcą WIERZYĆ, że jest odwrotnie. :-)

  49. astromaria powiedział/a

    Czytałam tę książkę parę lat temu, więc nie wszystko pamiętam, ale podobała mi się. To, że mi się podobała nie znaczy, że uwierzyłam we wszystko co autor pisze. Mam taką zasadę, że czytam dużo różnych rzeczy, ale nie wierzę w nic, jeśli tego osobiście nie zweryfikuję. Są rzeczy, które przyjmuję jako miłe czytanki, są rzeczy, które są dla mnie jakby olśnieniem i są rzeczy, które uważam za szkodliwe kłamstwa, ubrane w ładne szatki. Ta książka należy do pierwszej kategorii. Miło się ją czytało, ale mnie nie olśniła niczym odkrywczym, a opowieści o przeszłości naszej cywilizacji wydają mi się wątpliwe. Nie znalazłam w niej niebezpiecznych kłamstw, chociaż rozdział o Jezusie zupełnie do mnie nie przemówił.

  50. Ziemianin powiedział/a

    No tak, ale chciało by się żyć na takiej planecie, co?… :-) Poza tym wolałbym być hermafrodytą niż męczyć się w tym dualiźmie gdzie wszelkie związki damsko – męskie wypadają kretyńsko(poza małymi wyjątkami), wszystko inne zresztą też. Ta technika transportu ludzi i towarów fascynująca, ekologiczna i jakże sprawna. To nie to co te nasze prymitywne samoloty, czy auta… Podobno na Ziemi dawnego kontynentu MU też była taka technika, tzw. platformy antygrawitacyjne, jako powszechny środek komunikacyjny dla wszystkich obywateli no i oczywiście wszelkie inne pojazdy do różnego przeznaczenia. To jest to o czym marzę, poza oczywiście powszechnym pokojem i wzajemnym szacunkiem względem wszystkich ludzi.

    Na NAUTILUSIE pokazał się taki tekst; Czy ‘Obcy’ są wierzący? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nie… oni twierdzą, że są ‘wiedzący’!!!
    http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2350

    To też się zgadza, w tej książce też to zagadnienie poruszone i na pewno lepiej WIEDZIEĆ, niż wierzyć w jakieś brednie, więc warto być dociekliwym.

    Na wielu forach które sypią różnymi przekazami z duchowych niby sfer, pieją z radości że żyjemy w cudownych i błogosławionych czasach, hehe… Ja tego nie czuję. Ta szarzyzna i ten prymityw jest raczej przytłaczający.
    Jeśli w 2012 r. będzie rzeczywiście ten przeskok na różne linie czasowe wedle wyboru każdego to by było fajnie, bo tu nie ma uroku prawdziwego życia, dlatego lubię wybiegać w przyszłość i z przyjemnością czytam takie książki, ponieważ TU i TERAZ jest nie ciekawe. Ci tzw.ETERYCZNI DUCHOWI NAUCZYCIELE,z tych przekazów podkreślają ważność chwili TU i TERAZ, ale ja mam inne odczucia i te ich przekazy czasem czytam ale z dystansem. Bazuję na swoim ROZUMIE i SWOICH ODCZUCIACH podobnie jak TY. Niektórzy sugerują odrzucenie UMYSŁU i bazowaniu na SERCU, ale moim zdaniem jedno bez drugiego nie może się obejść. UMYSŁ analizuje, a SERCE czuje. To i to jest potrzebne. To tyle moich wywodów Kochana na tę chwilę.

    Pozdrawiam.
    Mieczysław

  51. astromaria powiedział/a

    Chciałoby się. W miłości, harmonii i wykonując pracę, która jest przyjemnością i jest pożyteczna. I to latanie na tych powietrznych “hulajnogach” – bardzo mi się to podobało. Co do płci – wiele starożytnych legend mówi (Platon), że człowiek na początku był całością. To samo twierdzi szaman Zulusów Credo Mutwa. Podobno “rozrąbali nas” na 2 osobne płci jacyś źli “bogowie” i od tego zrobiło się zamieszanie, bo nie możemy znaleźć swojej drugiej połowy.

    Życie na ziemi jest szare i nudne, ale jeśli (gdybyśmy) się jako ludzkość w końcu przebudzili mogłoby się to zmienić. Teraz ważą się nasze losy.

    Dano nam w darze i umysł i serce, wiec trzeba korzystać z obu. Większość ludzi ma z tym problem: katolicy krzyczą na mnie, że liczy się wyłącznie serce i wiara, a ateiści przeciwnie, próbują mnie zmusić do przyjmowania wszystkiego wyłącznie na rozum. A ja robię po swojemu, czyli stoję w środku.

  52. Ziemianin powiedział/a

    Tak, też czytałem o tych legendach, może i tak faktycznie jest. Ja sobie przypominam trochę inną wersję, że nie tyle źli bogowie, ale normalni Stwórcy (dobrzy bogowie) to uczynili ale nie ze złości do swego dzieła bo było piękne i doskonałe, ale ze względu na potrzebę która wynikła. Otóż ten piękny i doskonały boski twór (dzieło – człowiek – istota) jakby to nie nazwać, zaczął sięgać za wysoko i zapragnął zdobyć władzę nad swymi Stwórcami. Wtedy to zebrała się rada tychże Stwórców żeby się zastanowić co z tym fantem zrobić. Postanowili człowieka rozdzielić, a wiedzę jaką posiadał ukryć w nim samym (w tych obydwu połówkach – stąd to odwieczne szukanie swojego “fragmentu”, bo człowiek czuje się niekompletny), bo doszli do wniosku że wszędzie będą szukać i w końcu znajdą, ale w sobie nie będą szukać. No i tak jest do dzisiaj, ludzie szukają na zewnątrz, a nie w sobie. Niektórzy dopiero się budzą i uświadamiają sobie ten fakt. Sprytne, co ?…

    Z moich obserwacji i wielu innych ludzi wynika że wszyscy się nie przebudzą, bo nie chcą, taki jest ich wybór. Jest cała masa światów równoległych i każdy musi tylko wybrać który mu pasuje, a nie walczyć z “ciemnymi” ponieważ im taki świat pasuje i będą w nim tkwić dotąd dopóty nie zapragną czegoś innego. Właśnie rok 2012 jest tym przewidywanym progiem przeskoku na inne linie czasowe wedle wyboru każdego. Wtedy każdy znajdzie się w świecie wśród podobnych sobie (podobne zainteresowania, normy etyczne, itp.itp.). Nie będzie już takiej skrajnej mieszanki potencjałów które ze sobą nie są kompatybilne. Na tej Ziemi zostaną te najcięższe energie i będą dalej robić to co lubią, czyli walczyć. Wszyscy inni opuszczą tą Planetę, ale stanie się to w mgnieniu oka, że wielu nawet tego od razu nie zauważy, dopiero potem zaczną się zastanawiać że czegoś tu nie ma, że nie ma tego wszystkiego co powodowało w nich dyskomfort, że otoczenie jest takie o jakim marzyli. Ten właśnie moment będzie cudowny, to rozpoznanie że jesteśmy w Nowym Świecie… Więc rychło wszystkiego się dowiemy, skoro wszystkie znaki na Ziemi i Niebie wskazują iż kończy (domyka się) się ten cykl rozwojowy i nastąpią zmiany. Dla jednych będzie to świetlane życie, a dla drugich trwanie w zamieszaniu do chwili aż sami zechcą to zmienić. Tyle że to znowu potrwa WIEKI… :-/ …no ale skoro chcą, niech tak więc będzie.
    Wiesz co Mario, miło się z tobą gaworzy, mam takie wrażenie jakbyśmy znali się od dawna. Wynika to zapewne ze zbliżonych poglądów na życie w ogóle.

    Pozdrawiam.
    Mieczysław

  53. astromaria powiedział/a

    Opis znikających masowo ludzi jest w książce Marciniak. Nie wyjaśniła tego do końca, ale wygląda na to, że ma to związek z przejściem do innej gęstości. Jedni “się załapią”, a inni nie. To mi całkiem pasuje…

  54. Ziemianin powiedział/a

    Znam treści książek Marciniak. W latach 90-tych kupowałem wszystko co wpadło mi w ręce o tej tematyce. Internetu ani kompa nie miałem jeszcze. Syn mnie w to wciągną, bo jest specjalistą od elektroniki, miał wszystko pierwszy, ja wolałem książki i komp nie bardzo mnie wciągał więc specjalnego zapału nie wykazywałem, ale zdołał mnie przekonać (zmontował mi nawet kompa z zakupionych segmentów na dość wysokim poziomie, internet mamy najszybszy z dostępnych) i teraz dziękuję mu za to, bo dobrze mi służy. :-) Wracając do meritum , wszystkie te książki wyrzuciłem, bo mi zalegały na regałach (treści pozostały w głowie), a podarować komu nie było, bo otoczenie jakieś nie “uduchowione” wyścig szczurów bardziej im odpowiadał, więc taka tematyka budziła u nich uśmiech politowania, co oczywiście “olewałem” bo to tylko znajomi, nie przyjaciele. Myślę, że do końca 2012 roku będzie bardzo ciekawie, trzeba patrzeć, słuchać i obserwować. W tamtych latach w/w było też w TV na kanale Discovery, bardzo dużo filmów, seriali w tym temacie, wszystko nagrywałem na taśmy, bo obecnego sprzętu jeszcze nie było, teraz gdzieś to w szafie leży. Był tam jeden szczególny filmik z wywiadem wysokiego urzędnika USA, że tak powiem z najwyższej półki pochodzenia Izraelskiego (nazwiska nie pamiętam), specjalistę i badacza dziejów starożytnych i współczesnych, który przedstawił wizję Armagedonu połączoną z wydarzeniami na bliskim wschodzie. Mówił o wybudowaniu przez Żydów starożytnej świątyni, która w przeszłości runęła chyba ze dwa razy zburzona przez najeźdźców. Ma powstać na ruinach starej, plany są gotowe, ale jest spór z Palestyńczykami, bo mają tam meczet. I właśnie on też mówił o znikaniu ludzi. Mówił że będzie to wyglądać tak; ,, w domu będzie przykładowo 5 osób, w pewnym momencie część z nich po prostu nagle zniknie. Ktoś będzie rozmawiał przez telefon i nagle telefon upadnie a osoba zniknie. ,, Niezłe by to było, hehe … Już widzę wytrzeszczone gały nieświadomych, co się dzieje … Wiesz,… przez ostatnie 20 lat tyle informacji było i jest dostępnych że praktycznie nie powinno być ludzi nieświadomych, ale tak nie jest, owieczki są leniwe i głupie. Idą na rzeź ze swymi pasterzami. Przypomniała mi się przypowieść Jezusa; ,,gdy ślepy ślepego prowadzi, to obydwaj w dół w padną,, …
    Będzie ciekawie. Kto świadomy wydarzeń, nie będzie się lękał, ale uczestniczył w tym spektaklu.

    Do następnego “usłyszenia” :-)

  55. Wojciech powiedział/a

    Jeśli mogę – w sprawie kreacjonizmu :)

    Doskonale pisze na ten temat Perry Marschall na stronie http://www.cosmicfingerprints.com – Perry jest specem od teorii informacji i dzięki temu w doskonały sposób potrafi wyjaśnić mechanizm funkcjonowania DNA, udowadniając tym samym, że ewolucja została zaprojektowana. Nie istnieje coś takiego, jak ewolucja w wyniku losowych zmian w genach. DNA jest wspaniałym mechanizmem przetwarzania danych, a losowe zmiany w każdego rodzaju transmisji danych prowadzą do jej degeneracji, a nie do ulepszenia. To tak, jakbyś chciał napisać sensowny artykuł za pomocą losowania kostek scrabble. Albo gdybyś chciał wprowadzając losowe zmiany do kodu systemu operacyjnego Twojego komputera ulepszyć go. Twój system operacyjny zawiesi się i przestanie działać bardzo szybko.

    Polecam http://www.cosmicfingerprints.com.

    Ściskam!
    Wojciech :)

  56. astromaria powiedział/a

    @ Wojciech: a co ty taki nieśmiały jesteś? Pewnie, że można. [Jest parę rzeczy, których w tym blogu nie można, np. nie można wyzywać gospodyni, ale inspirujące informacje są tu bardzo cenione].

  57. LogoPedant powiedział/a

    @Astromaria…,

    …ale dla równowagi powinnaś czasem puścić jakiś komentarz racjonalisty, że jesteś Babą Jagą… :mrgreen:

  58. sakayayallah powiedział/a

    Witaj; Prowadzę bloga na wordpressie od niedawna, wdrażam się w system, ale mam pomysł; na razie to obrazek, który umieściłam na swoim blogu – zrobiłam go usuwając ze słowa blogosfera „l” = bogosfera; to w pewnym sensie żart, ale… jeśli w niego ktokolwiek kliknie, odsyłacz przekieruje go z mojego bloga na kefir2010: jeśli umieścisz ‘bogosferę’ u siebie z linkiem do dowolnego bloga, można by takie przekierowania upowszechnić… z tamtego z kolei na inny o treściach podobnych itakdalej… warto? gdybyś się zdecydowała, podaję link do obrazka (200×49 pikseli) http://img4.imageshack.us/img4/850/bogosfera1.jpg
    idea bogosfery pojawiła się w tym poście http://sahara08.blogspot.com/2011/06/jack-sparrow-i-przyszosc-swiata.html – to mój drugi blog, stąd jest przekierowanie do twojego bloga; idea bogosfery w obronie tego, czego bronić trzeba; pozdrawiam serdecznie – sakayayallah/ulasahara

  59. astromaria powiedział/a

    Fajny pomysł, ale powiem jak Scarlet O’HAra: pomyślę o tym jutro. Dziś pokonał mnie front atmosferyczny. Czuję ucisk w czaszce i padam na twarz.

  60. astromaria powiedział/a

    @ LogoPedant: a wiesz, że u mnie “racjonaliści” nie komentują? Próbowali na mnie krzyczeć i mnie zatupać (pamiętasz awantury o kwasek cytrynowy), ale się nie dałam. Ci najbardziej agresywni dostali bana i okazało się, że zapadła cisza – wygląda na to, że “racjonaliści” to wąskie grono opłaconych agentów. Jest ich tylko kilku, ale rejwach robią taki, jakby były ich całe stada.

  61. Indygo powiedział/a

    Dokładnie tak jest Astromario, nie wiem, kto wcześniej siał zamęt, ale jedno jest pewne – nikt normalny bezinteresownie nie zakłada bloga poświęconego w całości ośmieszaniu innego bloga. Oznacza to, że Twój blog został dostrzeżony przez wielkiego brata i podjęto takie środki, jakie były możliwe, bo wiesz, że z wp raczej wedle czyjegoś widzimisię blogów nie usuwają (wyjątkiem mogą być blogi krytykujące naród wybrany ;)

    Tak to wszystko widzę.

  62. astromaria powiedział/a

    Czuję się szczerze zaszczycona! O ile wiem, to jestem jedyną osobą w Polsce, która ma swój “blog ośmieszający”.

    Nie chcę wyjść na osobę zarozumiałą, ale chyba muszę być bardzo ważna, skoro komuś chce się czytać wszystko co napiszę nie tylko na blogu, ale nawet w komentarzach. Przykro mi bardzo, że nie odwdzięczam się tym samym.

    Tamta strona musi mnie bardzo cenić, a ja z przykrością przyznaję, że zupełnie bez wzajemności. Teksty na wiadomym blogu są miałkie, bez pazura i polotu, takie nudne wydziwianie nad tym, co ktoś z “opozycji” napisał. Jak baba z magla, którą ło Jezusicku bulwersuje wszystko, co inne niż w jej środowisku, a najbardziej to, że ktoś może myśleć inaczej niż ona (jeśli baba z magla w ogóle myśli).

    Tak było w salonie pani Dulskiej, a teraz przeniosło się na salony “racjonalistyczne”. Różnica polega jedynie na tym, że Dulska była pobożną katoliczką, a “racjonaliści” są ateistami. Mentalność jest ta sama. [Chciałoby się znowu napisać wiadomo co o przeciwieństwach]…

  63. czlowiek powiedział/a

    Dosc ciekawie w tym “domu” i przy drzwiach napisane co w nim wolno a co nie i to mi sie podoba u gospodarza/gospy ,choc w Polsce juz dawno przyjeto: “Gosc w dom ,Bog w dom”.

    Wyglada mi na to,ze to miedzynarodowy dom ,choc samotnoscia w nim wieje,przy calkowitym jego ozloceniu z zewnatrz,wnetrze (mam nadzieje) poznam.

    Z tym “za i przeciw” to do konca nie zrozumialem, choc dluga droge zyciowa “wedrowca” mam za soba i wydaje mi sie, ze zarowno nie wypada “klaskac w kosciele ,jak i modlic sie na spotkaniu partyjnym”,tym bardziej,ze “gwiazdy” sla nam nowe wierzenia/religie.

    Co to porobilo sie na tym swiecie,ze ludzie stali sie nieufni majac zastrzezenia ?

    Mam nadzieje,ze w dalszym czytaniu tego bloga cos zrozumie, co przewiduja nam “gwiazdy” i astrologia oraz ludzie ,wszystko co za mna juz doswiadczylem teraz poszukuje i oczekuje “novum”.

    Wchodze tu jako zwykly czlowiek (nie baran czy owca lub entuzjasta partyjny) i mam nadzieje,ze troche tu pogoszcze tym bardziej, ze mowienie/pisanie o Bogu juz mnie nudzi ,zas ateistow uwazam za ludzi bardzo zmeczonych i dziwnych.

    Duzo tego blogowiska w sieci net,moze dlatego czlowiek poszukujacy ,bywa,ze bladzi ale podroze ksztalca.

    Niech bedzie pochwalony madry czlowiek i SILA,ktora go stworzyla !

    KIedys w Polsce starym przyjetym zwyczajem przy wejsciu chwalono Boga,pozniej mowiono juz (chocby na filmach) “niech bedzie pochwalony” (nie dodajac kto ?),a dzisiaj niech bedzie to co zakrzyknalem wyzej ,dodajac

    BADZ ZDROWA PANI MARIO-ASTRO !

    Mam cicha nadzieje,ze to wlasnie kobiety uratuja ten swiat ziemski,ktory balansuje na swej osi i ma sie (podobno) przebiegunowac.

    Pozyjemy zobaczymy,co da nam kosmos.

    WITAM WSZYSTKICH !

  64. astromaria powiedział/a

    Witam w blogu i zapraszam.

    Dosc ciekawie w tym „domu” i przy drzwiach napisane co w nim wolno a co nie i to mi sie podoba u gospodarza/gospy ,choc w Polsce juz dawno przyjeto: „Gosc w dom ,Bog w dom”.

    Kiedyś ludzie nie zamykali domów, również na noc (pamiętam jeszcze te czasy), a dziś każdy się rygluje, wstawia blokady przeciwwyważeniowe i jeszcze instaluje alarmy wszędzie wokół. Z jednej strony faktem jest, że przestępczość rośnie, ale z drugiej rośnie też paranoja, bo na ludzkim strachu można najwięcej zarobić.

    Ten blog zamknął swoje podwoje dla agresorów religijnych i ateistycznych, którzy wpadali tu tylko po to, żeby narozrabiać i obrażać mnie i moich gości. Teraz jest tu spokój i nikt nie musi się obawiać, że go zaatakują, zwyzywają i obrażą.

    Wyglada mi na to,ze to miedzynarodowy dom ,choc samotnoscia w nim wieje,przy calkowitym jego ozloceniu z zewnatrz,wnetrze (mam nadzieje) poznam.

    Dom jest polski. Piszemy po polsku, chociaż niektórzy mieszkają za oceanem. Złota nigdzie tu nie ma.

    Z tym „za i przeciw” to do konca nie zrozumialem, choc dluga droge zyciowa „wedrowca” mam za soba i wydaje mi sie, ze zarowno nie wypada „klaskac w kosciele ,jak i modlic sie na spotkaniu partyjnym”,tym bardziej,ze „gwiazdy” sla nam nowe wierzenia/religie.

    Świat nie jest czarno-biały, a dobro i zło bywają względne. Zło sprzedaje się nam w opakowaniu dobra, a dobro nazywa się złem. Dlatego nie generalizujemy i uważnie przyglądamy się temu, co się dzieje. Postęp wcale nie musi być dobry ,a tradycja zła i odwrotnie. Blogi “tradycyjne” twierdzą, że tradycja jest samym dobrem, a “postępowe” widzą samo dobro w postępie, podczas kiedy prawda zwykle leży gdzieś pośrodku.

    Mam nadzieje,ze w dalszym czytaniu tego bloga cos zrozumie, co przewiduja nam „gwiazdy” i astrologia oraz ludzie ,wszystko co za mna juz doswiadczylem teraz poszukuje i oczekuje „novum”.

    Gwiazdy tylko pokazują tendencje, a człowiek ma wolną wolę. Jak to mówią “gwiazdy rządzą głupcami”, a mądrzy rządzą się rozumem.

    Wchodze tu jako zwykly czlowiek (nie baran czy owca lub entuzjasta partyjny) i mam nadzieje,ze troche tu pogoszcze tym bardziej, ze mowienie/pisanie o Bogu juz mnie nudzi ,zas ateistow uwazam za ludzi bardzo zmeczonych i dziwnych.

    Słowem
    Bóg” każdy wyciera sobie gębę, więc to słowo się mocno zdewaluowało i dlatego staram się go nie używać. A o ateistach sporo tu pisałam, za co bardzo mnie oni nie lubią.

  65. czlowiek powiedział/a

    O tak ,ateisci ostatnio zachowuja sie jak faszysci ,nawet chcieli siusiac na babunie ,ktore stanely w obronie pstawionego im krzyza przez harcerzy i odpowiednio “podgrzano” obie strony barykady w Polsce .

    Niestety ,nie udalo sie zrobic nowoczesnej rewolucji w Polsce mimo rozbicia “tutka” a w niej calej swity,ktora przejrzala na oczy i mogla byc niebezpieczana dla …… , no wlasnie dla kogo,jezeli od dawna sa rzady “samych swoich pawlakow i karguli” porozrzucanych po partiach politycznych ?

    Czyby gwiazda Lecha (tego co zginal,bo ten co zyje na rozruszniku jest co raz “reperowany” ) sie wypalila ,gdyz pioro w jego rece nad cyrografem odmowilo posluszenstwa ???
    Kto mi to wyjasni ,mnie i innemu prostaczkowi ,ktory watpi tak w partie polityczne jak i w religie dominujace .
    Jak dlugo ten patefon bedzie nakrecany i stare plyty beda grac ?

    Niczym uzyskam na to pytanie odpowiedz i kiedy to poruszylem “wojne z krzyzami ” w Polsce,niektore madre (?) glowy nazwali/ly wojna “polsko-polska”,to podziele sie po wstepnej lekturze tej cennej strony internetowej (jestem tu nowy) taka ma refleksja .
    Podnioslo mnie na duchu (na ciele bez zmian) to,ze zyja na swiecie ludzie ,ktorzy mowiac moim niewyuczonym jezykiem prostackim, NIE DAJA SIE moznym tego swiata !
    Mam jedno (jak narazie) “ale” – dlaczego przy istnieniu wlasnie MADRYCH POLAKOW ( w innych krajach rowniez podobnbie jest z narodem rdzennym),
    NIE MA JEDNOSCI w MYSLENIU a tym bardziej w DZIALANIU ???

    Moze by na jakims forum (niestrachliwym) zalozyc POLSKA INTERNETOWA KOALICJE ?
    Takiej jeszcze nigdzie nie dostrzeglem choc na roznych stronach i forach internetowych bywam.
    Wszedzie “rozbicie dzielnicowe i szlachciurskie knowania” !!!

    Ostatnio sklania sie do jednoczenia mlodych (jak chociazby w USA) na miejskim starym moscie (Brooklyn) czy pod wylegarnia oszustow na znanym street-cie i robi sie to tak jak nauke statystow przy kreceniu filmow przez nieudolnego rezysera i scenarzyste wiadomego pochodzenia – jaka nicia jest to szyte (te jednsoci i rewolucje) madry czlowiek widzi i slyszy,bo wszystkim tel-awizja pokazuje.

    Czy te najwyzsze sily mysla,ze juz na swiecie “obrobka” skonczona i juz tylko w nim sami glupcy zyja nazywani gojami ?

    Niech mi ktos wyjasni,ktora to ze stron barykady jest naprawde GLUPIA ?!

  66. Renia_111 powiedział/a

    Księga Ezechiela demaskuje odstępcze chrześcijaństwo. Czy nasz odwagę zamieścić mój komentarz ?

    Najprościej rzecz ujmując nie obchodzę świąt Bożego Narodzenia ponieważ święto to stanowi samowolną formę oddawania czci Bogu która nie opiera się na prawdzie zawartej w Słowie Bożym i jako forma wielbienia Boga nie cieszy się Jego uznaniem.

    O pogańskim rodowodzie tego święta nie będę przekonywać ,bo co roku o tym bębnią mas media.
    Natomiast skupię się na 8 rozdziale Księgi Ezechiela :
    (Ks. Ezechiela 8:1-18, Biblia Tysiąclecia)
    (1) Kiedy roku szóstego, piątego dnia szóstego miesiąca siedziałem w moim domu, a starsi Judy siedzieli przede mną, spoczęła tam na mnie ręka Pana Boga.
    (2) Patrzyłem, a oto była tam istota podobna do postaci człowieka; w dół od tego, co wyglądało na jego biodra, był ogień. i w górę od tego, co wyglądało na biodra, było coś, co przypominało połysk stopu złota ze srebrem.
    (3) Wyciągnął coś w rodzaju ręki i uchwycił mnie za włosy na głowie, a duch podniósł mnie w górę między ziemię a niebo i w boskich widzeniach zaprowadził do Jerozolimy, do przedsionka bramy wewnętrznej, położonej po stronie północnej, tam gdzie znajdował się bożek zazdrości, .
    (4) Oto tam była chwała Boga izraelskiego, taka sama, jaką widziałem na równinie.
    (5) I rzekł do mnie: Synu człowieczy, podnieś teraz oczy ku północy! I podniosłem oczy w kierunku północnym, a oto na północ od bramy ołtarza znajdował się u wejścia ów bożek zazdrości.
    (6) I rzekł do mnie: Synu człowieczy, czy widzisz, co oni czynią? – Okropne obrzydliwości, którym się tu oddają pokolenia izraelskie, aby Mnie zmusić do oddalenia się z mojej świątyni. Ale gdy się lepiej przypatrzysz, zobaczysz jeszcze większe obrzydliwości.
    (7) Zaprowadził mnie potem ku wejściu do dziedzińca, i popatrzyłem, a oto był tam otwór w murze.
    (8) On rzekł do mnie: Synu człowieczy, przebij ten mur! I przebiłem mur, a oto było tam przejście.
    (9) A On rzekł do mnie: Wejdź, a przyjrzyj się tym ohydnym czynom, którym się oni tu oddają.
    (10) Wszedłem i patrzyłem, a oto były tam wszelkiego rodzaju postacie tego, co pełza po ziemi, i bydląt, ohydnych istot, i wszystkie bożki domu Izraela, wyrysowane wszędzie na ścianie dokoła.
    (11) Siedemdziesięciu mężów spośród starszyzny izraelskiej stało przed nimi – a wśród nich stał Jaazaniasz, syn Szafana – w ręku każdego była kadzielnica, a woń unosiła się z obłoków kadzidła.
    (12) I rzekł do mnie: Czy widzisz, synu człowieczy, czemu się oddaje w ukryciu każdy ze starszyzny domu Izraela w tajemnej komnacie? Mówią oni bowiem: Pan nas nie widzi. Pan opuścił ten kraj.
    (13) I rzekł do mnie: Zobaczysz jeszcze gorsze obrzydliwości popełniane przez nich.
    (14) Następnie zaprowadził mnie do przedsionka bramy świątyni Pańskiej, mieszczącej się po stronie północnej, a oto siedziały tam kobiety i opłakiwały Tammuza.
    (15) I rzekł do mnie: Czy widzisz, synu człowieczy? Zobaczysz jeszcze większe obrzydliwości od tych.
    (16) Zaprowadził mnie także do wewnętrznego dziedzińca świątyni Pańskiej i oto u wejścia do świątyni Pańskiej, pomiędzy przedsionkiem a ołtarzem, znajdowało się około dwudziestu pięciu mężów, obróconych tyłem do świątyni Pańskiej, z twarzami skierowanymi ku wschodowi: zwróceni na wschód oddawali pokłon słońcu.
    (17) I rzekł do mnie: Czy widzisz, to synu człowieczy? Czyż nie dosyć domowi Judy dokonywać tych obrzydliwości, które tu popełniają? Napełniają kraj ten przemocą i stale Mnie obrażają. I oto wciąż podnoszą gałązkę do nosa.
    (18) Również i Ja będę postępował z nimi z zapalczywością; oko moje nie okaże litości i nie będę oszczędzał. A będą wołać do moich uszu donośnym głosem, lecz Ja ich nie wysłucham.

    Data napisania Księgi Ezechiela przypada na II-gą połowę VI w p.n.e. a więc prawie 900lat po tym jak ogłoszony został przez Konstantyna Wielkiego Edykt Mediolański :” Ze zbawiennych więc i słusznych powodów postanowiliśmy powziąć uchwałę, że nikomu nie można zabronić swobody decyzji, czy myśl swą skłoni do wyznania chrześcijańskiego, czy do innej religii, którą sam za najodpowiedniejszą dla siebie uzna, a to dlatego, by najwyższe bóstwo, któremu cześć według swobodnego przekonania oddajemy, mogło nam we wszystkich okolicznościach okazać zwykłą swą względność i przychylność.”

    Od tej pory chrześcijanie bez przeszkód mogli wyznawać swoją religię która już wtedy dalece odbiegała od wzorców podanych w Biblii .

    Ale powrócę do analizy 8 rozdziału Księgi Ezechiela .Proszę zwrócić uwagę na werset 3:
    3) Wyciągnął coś w rodzaju ręki i uchwycił mnie za włosy na głowie, a duch podniósł mnie w górę między ziemię a niebo i w boskich widzeniach zaprowadził do Jerozolimy, do przedsionka bramy wewnętrznej, położonej po stronie północnej, tam gdzie znajdował się bożek zazdrości, .
    Jak wiadomo Jerozolima utrzymywała status miasta teokratycznego aż do 70 n.e .W czasach Ezechiela w świątyni znajdował się bożek zazdrości Czym był ów” bożek zazdrości’? Był to ohydny religijny symbol baalizmu któremu Izraelici oddawali cześć zamiast prawdziwemu Bogu. Prawdopodobnie chodziło o stelę . Jeżeli posłużymy się analogią to Jeruzalem obrazowo przedstawia odstępcze chrześcijaństwo . Stella znajdująca się na placu św.Piotra wymownie nawiązuje kultu fallusa co w rażący sposób uwidoczniło się w skandalicznym postępowaniu duchowieństwa uwikłanego w liczne skandale na tle seksualnym .

    Zwróćmy uwagę na werset 6:
    (6) I rzekł do mnie: Synu człowieczy, czy widzisz, co oni czynią? – Okropne obrzydliwości, którym się tu oddają pokolenia izraelskie, aby Mnie zmusić do oddalenia się z mojej świątyni. Ale gdy się lepiej przypatrzysz, zobaczysz jeszcze większe obrzydliwości.
    Czym są „okropne obrzydliwości”? Rozwinięcie znajduje się w kolejnych wersetach…
    Jahwe za pośrednictwem Ezechiela ponad wszelką wątpliwość wykazał jak zabójcze pod względem duchowym jest odstępstwo Izraela który był proroczym pierwowzorem odstępczego chrześcijaństwa w którym to widoczne są odniesienia do starożytnych religii Summeru ,Babiloni i Egiptu .Jakże odrażający dla Ezechiela był widok 25 Izraelitów kłaniających się słońcu które uosabiał babiloński bożek Tamuz. Czyż odstępcze chrześcijaństwo nie czyni podobnie jak owa grupa 25 mężczyzn z 8 rozdziału księgi Ezechiela?
    W pewnej książce „Two Babylons” podano: imię Tammuz wywodzi się ze słów tam (udoskonalać) i muz (ogień) co by znaczyło „Udoskonalający Ogień” albo „Ogień-Udoskonaliciel”.Inna podobna temu pochodna wyrazu nadaje mu znaczenie „ukryty”lub „ciemny”,co zgadza się z faktem przedstawionym przez Ezechiela,że kult Tammuza uprawiano w ukrytym miejscu.Znakiem rozpoznawczym Tammuza była jego pierwsza litera tou która miała kształt krzyża. Czyż symbolem odstępczego chrześcijaństwa nie jest krzyż? Ale też tammuz czyli innymi słowy ‘ukryty” lub „Udoskonalający Ogień” albo „Ogień-Udoskonaliciel”
    nie nawiązuje do okultyzmu (łac. occulo — ukrywać, trzymać w tajemnicy; occultus — schowany, ukryty, tajemny) jako drogi prowadzącej do duchowego oświecenia?

    Czy rzeczywiście odstępcze chrześcijaństwo opiera się okultyźmie wywodzącym się z mitologii sumeryjskiej,babilońskiej i starożytnych egipcjan? Bezsprzecznie na nich się opiera . Bez cienia wątpliwości 8 rozdział księgi Ezechiela pozwala szczerym poszukiwaczom prawdy rozpoznać znaki szczególne religii fałszywej a więc :
    okultyzm (w tym ewolucjonizm jako fałszywa teoria o pochodzeniu człowieka z niższych zwierzęcych form )
    błędne poglądy na temat Jezusa np.: Tammuz jako archetyp Jezusa Chrystusa
    kult solarny -25 grudzień Boże Narodzenie
    kult krzyża czyli zmodernizowany baalizm w wydaniu chrześcijańskim
    (latorośl – hebr. nécer . Jezusa nazwano Nazarejczykiem nawiązując do „miasta-latorośli” Nazaretu miasta w którym się wychował. W czasach Ezechiela Izraelici pławili się w plugawym kulcie Baala a gałązka czyli latorośl przedstawiała prawdopodobnie męski narząd rozrodczy. Świętom tym towarzyszyła rozpusta nie tylko pod względem duchowym ale też pod względem cielesnym. Czyż w chrześcijaństwie podobny upadek ma miejsce? Ależ ma.

    Właśnie z tych powodów które zostały utrwalone w 8 rozdziale księgi Ezechiela nie obchodzę świąt Bożego Narodzenia bo jak sam określił Jahwe są one obrzydliwością czymś plugawym i wstrętnym w Jego oczach.

  67. astromaria powiedział/a

    @ Renia_111: mam odwagę zamieścić twój komentarz, ponieważ nie boję się twojego kosmicznego najeźdźcy, który latał na metalicznej rakiecie i straszył niegramotnych pasterzy kóz, udając Boga. Księga Ezechiela to świetna księga ufologiczna, a na podstawie tego opisu inżynier Blumrich z NASA skonstruował koło do rakiet kosmicznych. I to tyle w kwestii “świętości” tego, co cytujesz.

    A teraz zostawiam cię na pożarcie czytelnikom mojego bloga, a zwłaszcza Marcusowi, który zna się świetnie na ufologii biblijnej.

    Teraz ja zadam ci to samo pytanie: czy będziesz miała odwagę przeczytać to, co ludzie ci odpowiedzą?

  68. niereligijna powiedział/a

    Renia_111

    “Właśnie z tych powodów które zostały utrwalone w 8 rozdziale księgi Ezechiela nie obchodzę świąt Bożego Narodzenia bo jak sam określił Jahwe są one obrzydliwością czymś plugawym i wstrętnym w Jego oczach.”

    przepraszam, ze pytam, ale skad wiesz co sam Jahwe okreslil…
    -powiedzial Ci to w rozmowie, czy przeczytalas w ksiazce co ktos napisal?

  69. baria powiedział/a

    @Renia_111 skąd wiesz, że to “samowolna forma oddawania czci Bogu” i że nie opiera się na prawdzie i nie cieszy się uznaniem Boga ? Masz bezpośrednią linię telefoniczną do nieba ?
    Już bywały tu dyskusje na temat źródeł chrześcijaństwa i tego, co przejęło z wcześniejszych, czy równolegle istniejących religii. Podobnie z reszta było z innymi religiami, czerpały z wcześniejszych. Dla osób interesujących się historią starożytną, religiami to żadna nowość.
    Trafiłam kiedyś na ciekawą stronę http://bialczynski.wordpress.com/ można poczytać o starożytnych Słowianach, jak dawne obiekty kultu stały się chrześcijańskimi i sporo innych ciekawych tematów.

  70. astromaria powiedział/a

    @ Renia_111: Jeszcze słówko w kwestii “odwagi” w publikowaniu niechcianych komentarzy: tuż obok strony “O mnie” w której piszesz jest strona jasno określająca zasady komentowania bloga: http://astromaria.wordpress.com/komentowanie-bloga/ i tam jak wół jest napisane, czego nie życzę sobie widzieć w komentarzach i dlaczego. Każdy, kto ma ochotę udzielić mi swojego pouczenia powinien najpierw zapoznać się z zasadami tu panującymi. To po pierwsze.

    A po drugie nigdzie nie piszę, że jestem katoliczką, że obchodzę święta w katolicki sposób lub że Biblia jest dla mnie wyrocznią w sprawach duchowych, jeśli więc pouczasz mnie w kwestiach religijnych, to znaczy, że w ogóle nie wiesz, kim jestem i nawet nie raczyłaś przeczytać komentowanego tekstu.

  71. astromaria powiedział/a

    PS. co do cytatu przytoczonego przez Niereligijną: „Właśnie z tych powodów które zostały utrwalone w 8 rozdziale księgi Ezechiela nie obchodzę świąt Bożego Narodzenia bo jak sam określił Jahwe są one obrzydliwością czymś plugawym i wstrętnym w Jego oczach.” A w którym miejscu w Biblii Jahwe mówi cokolwiek na temat świąt Bożego Narodzenia? Jahwe to Stary Testament, a Boże Narodzenie to Nowy Testament. Jahwe, mimo że był rzekomo Bogiem i był rzekomo wszechwiedzący nic o tych świętach nie wiedział, bo widocznie nie był jasnowidzący i nie umiał przewidzieć przyszłości.

  72. LogoPedant powiedział/a

    Renia_111 to pewnie zbłąkany i zagubiony renifer Świętego Mikołaja, który wpadł przez przypadek na blog, no i przy okazji wlepił nam taki cudaczny prezent. Ja się tylko zapytam, co dzieje się z podarunkiem, kiedy obdarowany go nie przyjmie? Ano zostaje u darczyńcy… ;-)

  73. Poganka powiedział/a

    Astromaria ! Byl kiedys wradiu taki program satyryczny na temat wyzszosci swiat bozego narodzenia nad swietami wielkanocnymi albo odwrotnie. Milo bylo posluchac .
    Mnie zawsze te rozne “swieta” zwisaly i tylko sie cieszylam z powodu odrobiny wolnego czasu i spokoju od codziennego kolowrotka.
    Te rozne sciemy religijne okazuja sie jednak niebezpieczna manipulacja od niezliczonych pokolen i jednak to okultystyczne sprzysiezenie zrobilo sie dla nas wszystkich niebezpieczne i wszedzie widoczne.

    Jednak te wszystkie potworne praktyki na ” oltarzu balwanow Zydow” pod plaszczykiem “oltarza balwana prawa rzymskiego” odbywaja sie do dzisiaj i sa podobne do starych opisow .

    Wczoraj natrafilam na materialy potwierdzajace ciaglosc tych procederow, ktore pozwolilo gadom na opanowanie ludzkosci i ziemi oraz dodatkowo potwierdza glowny wspoludzial firmy I.G Farben czyli Bayer lacznie z banksterami w rozpetywaniu wojen oraz trucia ludzkosci w ostatnich stu latach.

    Jestem oferma komputerowa i podaje nazwe strony na YT: Hitlers pädophile Inzest-Familie

    Niestety jest to wersja po niemiecku , ale warto zobaczyc, bo jest duzo zdjec i wiele “miedzynarodowych” pojec i symboli.

    Zaczyna sie “niewinnie” , bo telewizyjnie i pozniej dochodza inne szokujace materialy. Ten z wasikiem pan H. zostal tez splodzony w czasie orgii rytualnej przez niejakiego pana Abrahama X .

    W 14.30 min. pokazuje sie plansza wlasnie z I.G. Farben i “satelitami”.

    Tym odkryciem potwierdzilam sobie znalezienie “kropki nad i ” w sprawie powstania i jedynego celu mafii farmaceutycznej czyli bezwglednego wykonczenia gojow i zniszczenia natury.

    Niektorzy tu czytajacy i majacy jeszcze ufnosc do wspolczesnej medycyny zachodniej oraz chcacy sie przed nia ratowac powinni to zobaczyc na wlasne oczy.

    Powinni to tez zobaczyc rozne trolle, nalkowcy , racjonalisci oraz inni we wszystko “wierzacy” i po ostrym szoku potrzebnym do wybudzenia ze spiaczki dolaczyc do ” przebudzatorow “.

    Tylko prawda moze nas uratowac !

  74. Nordzom powiedział/a

    hue hue hue … dawno nie było tutaj pouczaczy religijnych i tym podobnych misjonarzy, przyklejonych do “prawdy” biblijnej!

    Renia_111
    - czy Ty wchodzisz na cudze blogi tylko po to, by wywalać kilometrowe bełkoty z cytatami biblijnymi, jakby kogoś to miało zainteresować ??!
    Szkoda, że nie zechciało ci się sprawdzić jakie sprawy /tematy poruszane są na blogu AstroMarii – zyskałabyś sporo mądrości, a nam oszczędziła żenady! – bo to jedyne określenie, jakim można skwitować twój wpis (nr 66). Ta sążnista wypowiedź jest tutaj nieporozumieniem – AstroMaria i my od dawna wiemy, co myśleć o religiach odbiblijnych i o krwawym, mściwym demonie Jahwe, wielokrotnie dyskutowaliśmy o tym w wielu miejscach tego bloga.

    Jest przykre widzieć tak biblijnie oczadziały mózg, chyba, że jesteś trollem, który wcisnął ten wpis dla uciechy, to pogratulować jajcarskiego pomysłu.

  75. astromaria powiedział/a

    Podejrzewam, że Renia lata w przedświątecznym amoku po wszystkich blogach jak leci, i wkleja tam ten swój “oświecający” tekst, no bo przecież w Polsce WSZYSCY są katolikami, nawet Astromaria, ateiści, buddyści i hinduiści.

    Ja święta obchodzę, w tym sensie, że spotykamy się z rodziną i jemy tradycyjne, staropolskie potrawy. To jest obyczaj czysto polski, nieznany na zachodzie Europy, więc traktuję to jako akt patriotyzmu, bo nie wyżyłam się wystarczająco 11 listopada. Znaczy-się jestem faszystką, bo wolę być Polką, niż Europejką Kołchozową z ZSRE (Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, jakby ktoś nie wiedział). Do kościoła nie idę, chyba żeby zobaczyć żłóbek, co z kolei traktuję jak folklor, ale u nas nie ma nic ciekawego, a do stolicy nie chce mi się jechać, bo zimno i daleko.

  76. Duke Nukem powiedział/a

    Logo.
    Z tą niedawną przynależnością Reni do stadka Świętego Mikołaja możesz mieć naprawdę rację. ;)

    Renia_111 pisze:

    Bez cienia wątpliwości 8 rozdział księgi Ezechiela pozwala szczerym poszukiwaczom prawdy rozpoznać znaki szczególne religii fałszywej a więc…

    …bo jak sam określił Jahwe są one obrzydliwością czymś plugawym i wstrętnym w Jego oczach.

    Te 2 cytaty mocno wskazują na pewien nowożytny odział wojujących, samozwańczych chrześcijan, świadków wyjątkowo przerośniętego ego, którzy tak naprawdę nic nie widzieli poza tym co im na papierze napisze kierownicze ciało w brooklynie stojące do wszystkich otworem. ;)
    Historia wewnętrzna tego towarzystwa wzajemnej adoracji wskazuje że to machina do prania mózgów owieczek przyjmująca podwójne standardy postępowania w różnych krajach. Wiadomo też że wielokrotnie wieszczyła drugie przyjście na co owieczki wyprzedawały swoje majątki po czym… nic się nie działo. Historia i w tym przypadku potwierdza skrajną prawdę że… niczego nie uczy. Może dlatego że co roku rodzą się nowe, naiwne i ufne istnienia mające również potencjał tabunów owieczek. Więc stare praktyki wracają co kilkanaście lat do łask i wieszcze wstają i wieszczą… a nowe owieczki s..ją strachem po gaciach, sypią z sakiewek i oddają za pół darmo swoje majątki. Czyż nie warto walczyć o owczarnię? ;)
    Renia. Czy należysz do tego towarzystwa czy tez nie to moje szczere życzenia wszystkiego najlepszego i doświadczenia na sobie tego czego sobie oraz innym życzysz. Chyba że między jednym a drugim widzisz różnicę. Jeśli tak to możesz pewnego pięknego poranka mieć problem z samosądem ostatecznym na sobie. ;)
    A gdybyś jednak należała to polecam książkę „Kryzys Sumienia” Raymonda Franza byłego członka ciała kierowniczego. Ale takie rady to pewnie rzut grochem o ścianę bo starsi twego zbioru pewnie już dawno Cię uświadomili że Raymond Franz to oszust który nie należał do ck i że absolutnie jego książek nie należy czytać. I w tym wypadku życzenia nadal są aktualne.

  77. astromaria powiedział/a

    @ Duke Nukem: zaispirował mnie ten fragment twoje komentarza:

    A gdybyś jednak należała to polecam książkę „Kryzys Sumienia” Raymonda Franza byłego członka ciała kierowniczego. Ale takie rady to pewnie rzut grochem o ścianę bo starsi twego zbioru pewnie już dawno Cię uświadomili że Raymond Franz to oszust który nie należał do ck i że absolutnie jego książek nie należy czytać.

    To “prawo” działa nie tylko w przypadku ŚJ, ale również racjonalistów (ach, te przeciwieństwa!), zauważ, że co jakiś czas się zdarza, iż ktoś z liderów czcicieli białka w czaszce nagle traci wiarę w ich nauczanie i cudownie nawraca się na chrześcijaństwo lub New Age. I wszystkie, tak cenione książki oraz kazania wielkiego, racjonalistycznego guru idą na przemiał, a jego samego okrzykują tam wariatem lub oszustem, albo jednym i drugim razem. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że przeciwieństwa są tym samym. Wszystko to są sekty i są za jedne pieniądze.

  78. LogoPedant powiedział/a

    Nie sądzicie, że Renia_111 zeżarła już wystarczająco dużo naszej energii? ;-) Szkoda ją tak trwonić, skoro wiele wysiłku kosztuje nas jej pobór. Prosimy Bloginię Matkę, aby Filtr Światopoglądowy działał już bez wyjątków. ;-)

  79. astromaria powiedział/a

    Nudno było… ale Renia i tak tego nie czyta, bo wpadła tu tylko po to, żeby nabrudzić i od razu poszła gdzie indziej.

  80. Duke Nukem powiedział/a

    No mniej więcej o to mi chodziło.
    Zapodanie przeciwieństwa w pewnych przypadkach ma pewne “terapeutyczne” właściwości antidotum na fanatyzm. Ale tylko na początku podążania drogą krytycyzmu. Miałem na celu wykazanie że należy się kierować własnym doświadczeniem a nie cudzym, jakiekolwiek by ono nie było i jak często się ono zmieniało. Jak również to, że podobno tylko krowa ma ten komfort że nie zmienia poglądów. ;)
    Tymczasem poglądy łatwo nabyć od innych lecz niezmiernie trudno zrozumieć że są cudze i trudno się ich pozbyć gdy dopada nas tego świadomość. Ale krytycznym należy być zawsze.
    Więc uważam, że ufanie sobie nie jest takie złe.

    Do Reni. Dla przeciwieństwa interpretacja fragmentu biblii w innej niż nabożna pozycja klęczkowa ;) :

    Stali bywalcy domyślą się dlaczego ten fragment mnie tek rajcuje. ;)

  81. Duke Nukem powiedział/a

    Logosie… ;)
    Może jakiś rytualik białomagiczny? ;)
    My tu sobie jaja robimy a Renia liczy na nasze “nawrócenie”… ech… Kompletnie bez litości jesteśmy. Szkoda gadać. :)

  82. hovara powiedział/a

    No tak Renia się naprodukowała i taka wnikliwa interpretacja 80
    Ja Biliblię (Stary Testament) zaczęłam czytać jak miałam ok 30 lat , po przeczytaniu pierwszej części zrozumiałam, że opisuje życie dawnych ludów i ich zachowania. Opisany jest w niej ogrom przemocy i różnych ludzkich zboczeń, jako dojrzała wówczas kobieta byłam bardzo zniesmaczona tym co przeczytałam. W żadnej książce nie przeczyta się zbiorczo o tylu zbrodniach, dzieciobójstwie, łajdactwie, kazirodzctwie i sodomie. I to niby wszystko z woli bożej. brrr. Zawsze dziwi mnie fakt, dlaczego chrześcijanie uważają zarazem stary i nowy testament, dlaczego łączą je ze sobą.

  83. Zofia powiedział/a

    Gdyby Renia zyla w latach 50-60tych to musialaby chodzic od drzwi do drzwi albo od wioski do wioski i glosic ewangelie biblijna, by spelnic obowiazek narzucony jej przez organizacje, a tak sobie kliknie i juz ma obowiazek spelniony, ot co znaczy technologia…wszystkim nam ulatwia zycie….

  84. astromaria powiedział/a

    A to podobno też pochodzi z kręgów generała Pietrowa, uśmiałam się do łez i gorąco polecam :D

  85. Poganka powiedział/a

    Trzymajcie mnie… , bo pekam ze smiechu ! Rosyjski wojskowy czytajacy, co lepsze kawalki slynnego, starego “testamentu” !

    Slowo “testament” pochodzi od lacinskiego testis czyli jadra i normalnie po polsku “jaja”.

    Kiedys przegladnelam ten stary “testament” i wkurzyly mnie te cale litanie z wyliczaniem, kto kogo splodzil ! Cos tam pisali o roznych dewiacjach i przekretach przeciwko “niewiernym”, ale i tak nie pojmowalam, o co chodzi w mojej gojskiej naiwnosci.

    Raz spytalam sie ksiezula od religii, czemu nie przerabiamy starego testamentu, zeby lepiej zrozumiec nowy , odpowiedzial, ze “stary” jest nieaktualny !

    Nic dziwnego, skoro ten “testament” byl napisany przez stare zbuki z ponurymi mordami, jako instrukcja obslugi do wykanczania gojow przez genetycznych degeneratow.

    Przezywam teraz ogromny szok, ale z radosci, ze bracia Rosjanie tez robia sobie inteligentnie i na wesolo juz takie “jaja” ze “starego testamentu” czyli “dziedzictwa” obzydliwie bzydkich i niebezpiecznych dla nas wszystkich parchatych zbukow.

    Kiedys na praktyce w szpitalu gotowalam jajko w kuchni i w moment po zagotowaniu peklo ! Smrod sie rozszedl po calym oddziale i teraz tez sie rozchodza “smrody” po swiecie, bo stare zbuki musza pekac !

  86. Poganka powiedział/a

    Astromaria ! Kiedys rosyjski w szkolach, to byla przymusowa zmora, ale na nauke tego fajnego jezyka nie jest nigdy za pozno. W tej wesolej piosence spiewajaja w refrenie o nacietych, krotkich “chwastach” ! Ha, ha !

  87. astromaria powiedział/a

    @ Poganka: nie tylko smrody się rozchodzą, ale rośnie też opór. Prawo akcji i reakcji. I silniej napierasz na ścianę, tym silniej ściana napiera na ciebie. Dlatego te plany nie mogą wypalić. Ludzie zaczynają się organizować przeciwko tej mafii, ruch zaczął się na całym świecie. Garstka psychopatów nie utrzyma władzy, bo jeśli uzbroi policję i armię przeciwko narodom, to te policje i armie mogą użyć broni przeciwko nim samym.

  88. Dorota powiedział/a

    @ Poganka
    Może lepiej nie zajmujmy sie starym testamentem, a zabierzmy się za “Księgę Urantii”. Tak próbuję od pewnego czasu zwrócić na nią Waszą uwagę, ponieważ znajdują się tam opisy WSZYSTKIEGO, co nam jest potrzebne do zrozumienia kosmosu, naszej świadomości, naszego czasem zafajdanego losu i działania NAJWYŻSZEGO ( nie mylić z bogiem :) ). Naprawdę gorąco polecam. Miłej lektury :)

  89. piotrtarot powiedział/a

    Również uważam że w starym testamencie jest bardzo dużo zła. Opowiem wam trochę swoją historie z starym testamentem. Od gdzieś 8 roku życia chciałem być księdzem, chyba pop prostu od dziecka chciałem czegoś więcej niż świata materialnego, a kościół był jedyną mi znaną instytucją która zajmowała się duchowością a przynajmniej w tedy tak myślałem że się zajmuje duchowością(jak mocno byłem w błędzie). Dodam jeszcze że kościół był dla mnie świętością i cała jego nauka. No i póżniej jak byłem trochę starszy to zacząłem czytać Biblie oraz oglądać filmy które przestawiały historie z Biblii. I w tedy zaczeły mi się otwierać klapki które miałem na oczach.Zacząłem sobie zadawać pytania. Jak Bóg który jest miłością mógł mordować ludzi, w tym dzieci( plagi egipskie)???? Jak mógł kazać ojcu zabić swojego syna( nawet jeżeli to była tylko próba)??? Jak mógł skazać swojego syna na ukrzyżowanie??? To oczywiście tylko nie które pytania. Bo można mnożyć dziesiątki przykładów ile w Biblii a zwłaszcza w starym testamencie jest zła. A ja na każde te zło miałem pytanie dlaczego. Jak zaczęły mi się otwierać te klapki na oczach( miałem w tedy około 15 lat) zacząłem się bić myślami. z jednej strony intuicja mi podpowiadała że to jest nie prawda ale z drugiej strony uczono mnie że Biblia to święta księga której nie można podważać bo to grzech. No i wygrał mój wewnętrzny głos, i w końcu się przebudziłem a raczej otworzyły mi się oczy.

  90. Dorota powiedział/a

    W starym testamencie jest bardzo dużo zła i podstępnych działań wspieranych przez “pana”. Też miałam pytania na lekcjach religii, na które “uczeni w piśmie” nie potrafili odpowiedzieć.
    Na przykład: kto miałby zabić Kaina? Przecież na ziemi byli tylko Adam i Ewa….Albo: Skąd wzięła się kraina Nod?
    A tutaj takie coś:
    Księga Rodz.6.1 “A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. 2 Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały.” Kim byli owi “synowie boży”?
    Mówię Wam: w “Księdze Urantii” jest na wszystko sensowna odpowiedź.

  91. Poganka powiedział/a

    Dorota! Na “Ksiege Urantii ” trafilam przeszlo rok temu poprzez internet najpierw przy stronie Abundant Hope. Czytalam historie powstania tej ksiegi tez w internecie.Pozna jesienia zeszlego roku wybralam sie ze znajomymi na film o pewnym czlowieku leczacym “niekonwencjonalnie”.
    Film ten pokazano w ksiegarni z rozna “przewrotowa” literatura i wsrod innych ksiazek rzucila mi sie w oczy Ksiega Urantii, ktora od razu nabylam, a przyjaciel zaplacil. Sprzedawca zdziwil sie, ze ja kupilam bez dlugiego zastanawiania sie.

    Przeczytalam z niej juz wyrywkowo wiele rozdzialow i szczegolnie zachwyca mnie podanie o pierwszej parze ludzi czyli blizniat dwujajowych, z ktorych rozwinela sie ludzkosc.

    Czytam dalej ta ksiege od czasu do czasu, bo za jednym zamachem trudno ja przerobic, chociaz jest fascynujaco i logicznie napisana.

    Czytam tez z doskoku Matryce krystaliczna oraz Swietlana rodzine i ta ostatnia ksiazka czekala az jedenascie lat i widocznie tak ma byc, ze trzeba do pewnych ksiazek “dorosnac” czyli dostac w d… od zycia i obudzic sie.

    Poczatek jest napewno trudny, bo trzeba zrywac ze starymi przyzwyczajeniami myslowymi, ktore musialy byc brane wczesniej pod przymusem za pewnik. Dawno juz nie zgadzalam sie wewnetrznie z wieloma schematami, az potezny szok wystapil u mnie na dyzurze przy wystawianiu aktu zgonu dla kobiety “leczonej” chemoterapia.

    Jej zrozpaczony maz , ktory mi powiedzial, ze zaplacil jeszcze dodatkowo za inne “leki” dopelnil ten tragiczny obraz .

    Rozplakalam sie w taksowce przy kierowcy nie wstydzac sie lez i w duchu sobie pomyslalam, ze nie , ze to nie moze byc prawda z ta chemoterapia i ze znajde przyczyne powstania tych bestialskich morderstw .
    No i znalazlam poprzez ludzi, ktorzy tez zadawali sobie rozne pytania, bo nie zgadzali sie z podana na sile wersja przebiegu naszego zycia.

    Spostrzegam z radoscia, ze jest nas coraz wiecej , bo tylko przebudzeni i swiadomi ludzie zatrzymaja ta paranoje, w ktorej przyszlo zyc poprzednim pokoleniom i nam oraz stworza juz szczesliwa przyszlosc dla kolejnych pokolen dziedzicow Urantii.

  92. Dorota powiedział/a

    Poganka! Tak myślę, że już jesteśmy na finiszu naszej ewolucji i dlatego wszystko wygląda tak okropnie. Podobno najciemniej jest przed świtem. Według teorii długiej rachuby Majów skończyliśmy już nasz rozwój ewolucyjny i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to sobie uświadomić i nie wspierać tego najgroźniejszego raka: raka społecznego, w którym dla świętego spokoju i dla przetrwania zgadzamy się na stare schematy w medycynie, finansach, szkolnictwie itd. Według mojej ulubionej od niedawna Księgi Urantii żyjemy na peryferiach wszechświata, ale mamy ogromną szansę wyjść z tego bagna. Myślę, że masa krytyczna przebudzonych małp już jest wystarczająco duża, abyśmy otrzymali pomoc od naszych galaktycznych bardziej rozwiniętych braci, których nie potraktujemy jak bogów tylko zabierzemy się solidnie pod ich szefostwem do roboty. Nawet nasi astronomowie odkrywają jakieś nieznane im wcześniej cząstki, co może świadczyć o możliwych zmianach w naszych organizmach. Kto wie, czy nie skończą się już wreszcie nasze problemy z chorobami. Byłoby to całkiem niezłym wstępem do dalszej akcji :)

  93. Pola powiedział/a

    Doroto a.d. 92 – Oby bóg cię wysłuchał :) jak to się mówi
    Mam ukochana przyjaciółkę, Dorotę właśnie, i owa Dorota zawsze miała do wszelkich ćwiczeń “rozwojowych” stosunek w rodzaju, że ja to przerasta, ze ona rozumie, ale nie ma siły i że najlepsza byłaby instrukcja w rodzaju: “naciśnij duży, czerwony guzik”. I w ogóle marzyła, żeby pojawił się “ktoś” i wskazał drogę i nawet jakby powiedział: Idź na pustynie i pość 40 dni (poszczenia Dorota nie lubi :) ), to jeżeli miałaby zaufanie to by poszła.
    Postawa Doroty zawsze mnie bawiła. Ćwiczyłam z zapałem i radością co tylko mogłam na sobie wypraktykować….
    Ale teraz nadszedł ten moment w moim życiu, kiedy siadam i mówię; albo natychmiast ktoś ( w domyśle dobre bogi) coś z tym zrobi, albo wysiadam oraz pytam gdzie jest duży, czerwony guzik :)
    No zmęczona jestem! I mam dość czekania!!!!

  94. Dorota powiedział/a

    Pola, my jesteśmy tworami energetyczno-umysłowymi, które mają ewoluować i to ma sprawić, że ma nam być coraz lepiej. Na tej naszej Ziemi-Urantii mamy jednak ciągle przechlapane z powodu buntowniczego charakteru naszych dawnych władców świata lokalnego zwanego Satanią, z którymi najwidoczniej mamy coś wspólnego ( kto wie, czy nie przez poprzednie wcielenia ). W końcu różni „synowie boży” zapładniali te „córki ludzkie” .
    Też mam takie poczucie syzyfowej pracy, kiedy jak nie jedno się wali, to drugie, a trzecie czeka w kolejce. Jednak nie ma wyjścia…..Skoro istniejemy, to musimy starać się robić co w naszej mocy, żeby być w porządku, cokolwiek to znaczy :)
    Taki cytat znalazłam w KU:

    „5. PUNKT KULMINACYJNY ROZWOJU MATERIALNEGO

    Istoty śmiertelne, żyjące na dotkniętym grzechem, zdominowanym przez zło, samolubnym, odizolowanym świecie – takim jak Urantia – raczej nie mogą pojąć doskonałości materialnej, osiągnięć intelektualnych i rozwoju duchowego, jaki charakteryzuje zaawansowane epoki ewolucyjne na bezgrzesznej sferze.
    Zaawansowane stadia świata, ustanowionego w światłości i życiu, reprezentują punkt kulminacyjny ewolucyjnego rozwoju materialnego. Na tak ukształtowanych światach zanika próżniactwo i utarczki wcześniejszych, prymitywnych epok. Przestało istnieć ubóstwo i nierówność społeczna, znikła degeneracja a przewinienia zdarzają się rzadko. Choroby umysłowe praktycznie przestały istnieć a ociężałość umysłowa jest rzadkością.
    Status ekonomiczny, społeczny i administracyjny takich światów jest wysokiej i zaawansowanej klasy. Kwitnie nauka, sztuka i przemysł a społeczeństwo jest sprawnie funkcjonującym mechanizmem, o wysokich osiągnięciach materialnych, intelektualnych i kulturalnych. Wytwórczość została w znacznym stopniu ukierunkowana na zaspokajanie wyższych celów tak znakomitej cywilizacji. Życie ekonomiczne takiego świata stało się etyczne.
    Wojna stała się sprawą historii i nie ma już wojska ani policji. Rząd powoli zanika. Samokontrola prowadzi powoli do tego, że prawa regulujące ludzkie postępowanie stają się przestarzałe. W przejściowym stanie zaawansowanej cywilizacji, wielkość rządu państwowego i ilość ustawowych przepisów jest odwrotnie proporcjonalna do moralności i duchowości obywateli.
    Szkoły są bardzo zaawansowane i poświęcone kształceniu umysłu oraz rozwojowi duszy. Centra sztuki są wspaniałe a organizacje muzyczne znakomite. Świątynie – miejsca czczenia – wraz z towarzyszącymi im szkołami filozofii i religii empirycznej, są budowlami majestatycznymi i pięknymi. Amfiteatry na wolnym powietrzu, poświęcone zgromadzeniom religijnym, są również wysublimowane w swej artystycznej prostocie.
    Miejsca przeznaczone na gry konkurencyjne, humor oraz inne dziedziny osiągnięć osobistych i grupowych, są obszerne i wystarczające. Szczególną cechą działalności konkurencyjnej na takich światach, o wysokiej kulturze, są indywidualne i grupowe wysiłki, zmierzające do przodowania w naukach, filozofii i kosmologii. Kwitnie literatura i oratorstwo a język jest w takim stopniu udoskonalony, że obrazuje zarówno pojęcia jak i wyraża idee. Życie jest pokrzepiająco proste; człowiek ma wreszcie wysokie stadium rozwoju mechanicznego, skoordynowane z inspirującymi osiągnięciami intelektualnymi, a obie te dziedziny istnieją w cieniu znakomitych sukcesów duchowych. Pogoń za szczęściem jest doświadczaniem radości i zadowolenia.”

    No, tak tam jest napisane…. dawniej powiedzielibyśmy, że to jakaś utopia jest, ale teraz wygląda , że o to nam chodzi.

  95. sophe powiedział/a

    ja wierzę w siebie

  96. Maria powiedział/a

    Dobra strona, ciesze sie, ze ja znalazlam

  97. astromaria powiedział/a

    Witaj Mario, zapraszam do śmiałego komentowania!

UWAGA! Komentarze są moderowane. KOMENTARZE NIE NA TEMAT BĘDĘ KASOWAĆ! Do rozmów na dowolne tematy służą Hyde Parki (ogólny, zdrowotny i ekonomiczny - patrz strony na górze bloga). Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj: http://astromaria.wordpress.com/komentowanie-bloga/

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s