Nie płać Wikipedii nawet złamanego grosza!!!

Dziś na Wikipedii zobaczyłam olbrzymi, zawalający pół ekranu baner, niegrzecznie ŻĄDAJĄCY wpłaty pieniędzy – dawaj kasę, już, natychmiast, bo nam się spieszy (zanim się rozmyślisz)!

Niech się syjonistyczne lewactwo pocałuje tam, gdzie słońce nie dochodzi. To są milionerzy! To oni powinni wam płacić za wchodzenie na ich lewacką, kłamliwą, piorącą mózgi stronę, bo oni są bogaczami, a wy biedakami.

Wikipedia jest tak samo biedna i żebracza jak KRK i Watykan.
A do tego to nie jest źródło informacji, lecz komercyjne narzędzie korporacyjnej i syjonistycznej indoktrynacji.

Nie dajcie się nabrać pejsatym, że są biedni i potrzebują wsparcia. Oni są nienasyceni i nigdy nie mają dość, nawet jeśli śpią na złotych łożach i siadają na złotych sedesach.

Wikipedia nie utrzymuje się z datków.

Wikipedia utrzymuje się z artykułów opłacanych przez wielkie korporacje i wpływowych polityków. Jeśli szukasz w Wikipedii prawdy zachowujesz się jak pijak, który szuka zgubionego w ciemnym zaułku pieniążka pod latarnią, bo pod nią jest widno.

Przeczytaj:

Ciemna strona Wikipedii

Wikipedia niemile widzi fakty, które zagrażają interesom wartej miliony dolarów branży farmaceutycznej

Jeszcze nieprzekonany?

No to (koniecznie) obejrzyj to:

Ma być jeszcze jedna, trzecia część tego cyklu, ale dotąd nie została opublikowana. Chciałam zaczekać z tym artykułem do momentu jej umieszczenia na YT, ale wobec zaistniałych faktów nie czekam. Kiedy film się ukaże dodam go tutaj 🙂

„Treść tego hasła może nie być zgodna z zasadami neutralnego punktu widzenia”

Przeniesione ze starego bloga (2007-10-16 22:59:01)

… „neutralnego” czyli czyjego?

NASZEGO, rzecz jasna, bo to nasza naszość, a co więcej to MY mamy władzę i tej władzy nikomu nie oddamy!

Wikipedia miała być „wolną” encyklopedią. Wolną, czyli redagowaną przez samych jej użytkowników. Powstała po to, żeby pokazać inne punkty widzenia, niż tylko i wyłącznie „jedyniesłuszne”.

Ja oczywiście rozumiem, że są granice wolności i że nie wszystkie treści mogą być rozpowszechniane. Rozumiem, jeśli ogranicza się wolność propagowania takich idei, jak faszyzm, rasizm i inne ideologie nienawiści, wyzysku czy przemocy. Ale ograniczanie wolności intelektualno-duchowej to już naprawdę przesada. To wręcz pachnie stosami i świętą inkwizycją, która jak widać kusi i kokietuje również „racjonalistów”.

Nie raz wściekałam się w swoich notkach, że Wikipedia jest kontrolowana przez silne i fundamentalistyczne lobby katolickie z jednej strony i równie betoniarsko-naukowe z drugiej. I z tego powodu żadna prawdziwie wolna myśl tam się nie przeciśnie.

Wspominałam już o ciężkich i bezowocnych zmaganiach grupy astrologów, próbujących wymusić umieszczenie w tej skarbnicy wiedzy wszelakiej prawidłowej definicji astrologii. Za każdym razem jednak definicja stworzona zawodowców była usuwana z serwera i zastępowana inną, poprawną z punktu widzenia ortodoksyjnej nauki i ortodoksyjnego Kościoła. W tej sytuacji konieczne okazało się stworzenie niezależnej Astrowikipedii.

Obecne wikipedyczne hasło wyjaśnia:

Astrologia (z gr. αστρολογία = άστρον + λόγος, dosłownie „nauka o gwiazdach”), pseudonaukowy system wierzeń opierający się na założeniu, że istnieje bezpośrednia korelacja między zjawiskami na niebie a losem poszczególnych ludzi i wydarzeniami na Ziemi.

Jeśli określenie „pseudonaukowy system wierzeń” jest zgodny z zasadą neutralnego punktu widzenia i bezstronnego pisania, to ja chyba jestem perską księżniczką…

Wcześniejsze hasło było sformułowane jeszcze bardziej pejoratywnie i traktowało astrologię jako pseudonaukę, „wróżbiarstwo”, wiarę we wpływ gwiazd na los ludzi oraz przejaw zabobonu. Obecna definicja, poza tym, że piętnuje astrologię etykietką „pseudonaukowości”, jest znacznie bardziej poprawna. Ale jak długo się to utrzyma? Jak znam realia sytuacja w każdej chwili może ulec zmianie, ponieważ definicje w Wiki zmieniają się szybciej niż pory roku.

A to kolejny kwiatek, który wywołał u mnie konwulsje ze śmiechu. Tekst dotyczący czakr został opatrzony etykietką z napisem:

Treść tego hasła może nie być zgodna z zasadami neutralnego punktu widzenia

i dalej link prowadzi do strony, na której dokładnie opisano, co oznacza „neutralne pisanie”.

Mimo, że artykuł jest naszpikowany takimi zastrzeżeniami, jak: „według wierzeń niektórych religii oraz ezoteryków …”, „może według owych wierzeń prowadzić do …”, „istnienie czakr i kanałów energetycznych nie zostało potwierdzone naukowo” … wywołał on wrzenie gniewu u strażników obu wspomnianych fundamentalizmów, które najwyraźniej poczuły się zagrożone w swojej misji głoszenia jedynej prawdziwej prawdy jaka istnieje.

Szkoda, że zupełnie jednoznaczne, jawnie obraźliwe i łamiące zasady „bezstronnego pisania” oraz „neutralnego punktu widzenia” określenie „pseudonauka” nikogo nigdy tam nie oburza, a nawet jest chyba jednym z najczęściej używanych. Oczywiście – wyłącznie w stosunku do wszystkiego, co nie reprezentuje naszej naszości. Katolickie dogmaty o niepokalanym poczęciu i inne podobne mądrości w żadnym razie nie są pseudonauką, to widocznie czysty racjonalizm, który zasługuje na to, żeby w Wikipedii gościć i mieć się dobrze!

Zaprawdę, nadmiar wolności prowadzi prosto do chaosu, a nic tak nie przeraża zamordystów, faszystów i inkwizytorów naukowo-religijnych jak jego wizja. Bo jakże może istnieć świat, którego nie byliby w stanie kontrolować, trzymać za twarz i w nim rządzić według zasad naszej naszości, która jest nasza?!

Na szczęście chaosu i entropii nie zdoła powstrzymać żadna siła…

Na pohybel wszelkim totalitaryzmom, fundamentalizmom, patokracjom i psychopatom!

Nie ma Bogini poza Boginią, która jest Waszą Boginią.

Niech bogini chaosu zwycięży boga, który zakazuje mieć bogów innych przed sobą i niech postawi mu swą stopę na karku.

Heil Eris!