Rodzice mieli prawo odmówić szczepienia dziecka w pierwszej dobie po narodzinach – uznał Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ

Źródło: Nasz Dziennik

Szpital nie miał racji

Rodzice mieli prawo odmówić szczepienia dziecka w pierwszej dobie po narodzinach – uznał Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ i przypomniał rozporządzenie ministra zdrowia, że szczepionka może być podana do 19. roku życia.

Sprawa, która toczyła się przed warszawskim sądem, dotyczyła odmowy zaszczepienia dziecka w pierwszej dobie jego życia.

– Wyrok nas cieszy. To, co przeszliśmy przez te trzy miesiące, to był koszmar. Żyliśmy cały czas w obawie, że odbiorą nam naszą córeczkę – mówią rodzice.

Małżeństwo Beatę i Artura B. podał do sądu Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. Prof. Orłowskiego w Warszawie, wnioskując o ograniczenie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Rodzice nie wyrazili zgody na podanie dziecku szczepionki w pierwszej dobie po porodzie. W tym czasie szpital chciał podać szczepionkę przeciwko gruźlicy i pierwszą dawkę szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Zdaniem personelu, decyzja rodziców naraziła dobro dziecka.

– Nie chcieliśmy szczepić naszej córeczki w pierwszej dobie, nie mając wiedzy o stanie jej zdrowia. Nasze dziecko urodziło się jako wcześniak, w czasie porodu podano mi antybiotyk i sterydy, a to dodatkowo osłabia organizm takiego maluszka. A nikt z personelu szpitala nie poinformował mnie o stanie zdrowia naszej córeczki – dlatego powiedziałam, że rezygnuję ze szczepienia w pierwszej dobie życia dziecka, deklarując, że zrobię to później, gdy dziecko zostanie zbadane przez specjalistów – relacjonuje pani Beata. – Obawiałam się reakcji poszczepiennych. Poza tym sam producent szczepionki informuje w ulotce, że osłabiona odporność dziecka jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do szczepienia. A przecież takich badań w ogóle w szpitalu się nie przeprowadza – mówi kobieta.

Żądanie niezgodne z prawem

Szpital w sporządzonym do sądu wniosku utrzymywał, że pacjentka była wielokrotnie informowana na temat szczepionek.

– Podano mi do podpisania dokument potwierdzający, że odmawiam szczepienia dziecka i że udzielono mi wszelkich informacji związanych ze szczepieniami. To nie była prawda. Napisałam więc oświadczenie, że dziecko zaszczepię, ale po wyjściu ze szpitala. Zadałam też pisemnie szczegółowe pytania dotyczące obowiązkowych szczepionek. Wtedy poinformowano mnie, że jest ich dużo, są szczegółowe, więc będę musiała na nie zaczekać. I że dopóki nie dostanę odpowiedzi na te pytania, nie mogę opuścić placówki. Co było – jak potwierdził w rozmowie ze mną rzecznik praw pacjenta – niezgodne z prawem. Do dziś zresztą tych odpowiedzi nie mam – podkreśla nasza rozmówczyni.

– Nie jesteśmy definitywnymi przeciwnikami szczepień. Obawialiśmy się jedynie, jak zareaguje na nie nasza córeczka! Przecież można było tę sprawę załatwić inaczej, łagodniej, nie kierując od razu wniosku do sądu. Osobiście odbieramy to jako policzek, jako pokazanie nie tylko nam, ale też innym pacjentom, że nie mają prawa głosu – mówi wzburzona pani Beata.


Wywiad Stowarzyszenia STOP NOP z matką noworodka:

– Jak to się zaczęło? Kiedy i w jakim szpitalu urodziło się dziecko? Jak lekarz zareagował na Waszą decyzję dotyczącą szczepień?
– Dziecko urodziłam 16.06.2017 w 34 tygodniu ciąży w szpitalu im Orłowskiego przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie. Po porodzie nie wyraziłam zgody na szczepienie dziecka. Tego samego dnia dano mi do podpisania oświadczenie zawierające sformułowania, że nie wyrażam zgody na wykonanie obowiązkowego szczepienia oraz, że zostały mi przekazane wszelkie informacje na temat tych szczepień. Odmówiłam podpisania tego dokumentu. Byłoby to poświadczenie nieprawdy, bo wbrew jego treści nie otrzymałam żadnych informacji. Poza tym zaznaczyłam, że chcę zaszczepić po wyjściu ze szpitala. Lekarz, który ze mną rozmawiał oświadczył, że nawet jeśli my rodzice, nie podpiszemy oświadczenia, to wypełnią i podpiszą je w naszym imieniu pracownicy szpitala i wyślą do Sanepidu. Obawiając się tego, naniosłam poprawki na ww dokument i taki oddałam. Poprosiłam jednocześnie o potwierdzenie odbioru mojego oświadczenia. Lekarz mnie zbył. Prosiłam kilkakrotnie, nie otrzymałam potwierdzenia.
 – To łamanie prawa do świadomej zgody na wykonanie zabiegu medycznego u dziecka… Jak dalej rozwijała się sprawa?
– Następnie przyszła do mnie pani ordynator oddziału neonatologii (nie zważając, że akurat karmię piersią) deklarując, że odpowie na moje pytania dotyczące szczepień. Powiedziałam, że liczba moich pytań i wątpliwości na temat szczepień są zbyt duża, aby wyjaśnić je w czasie krótkiej rozmowy i że wolę je złożyć na piśmie. Opracowanie pytań zajęło nam kilka dni. Pani ordynator stwierdziła, że szpital postara się odpowiedzieć na wszystkie moje pytania, ale do tego czasu muszę pozostać z dzieckiem na oddziale (nawet jeśli trwałoby to wiele dni lub tygodni), bo szpital nie może wypuścić do domu pacjenta, który nie otrzymał informacji nt. zabiegu.
– Czy rozważaliście wypisanie się na żądanie? 
– W razie wypisu na żądanie z dzieckiem z żółtaczką (dziecko miało jeszcze podwyższoną bilirubinę) zagroziła, że zgłosi nas do sądu rodzinnego. Ta rozmowa miała miejsce na sali, na której leżałam z innymi pacjentkami – pani ordynator publicznie omawiała moją sprawę, podnosząc na mnie głos – była wtedy mocno zirytowana. Zadzwoniłam do Rzecznika Praw Pacjenta, który potwierdził, że nie ma żadnej podstawy prawnej do przetrzymywania mnie w szpitalu w oczekiwaniu na udzielenie informacji. Przeczekałam aż dziecko będzie zupełnie zdrowe i sami nas wypiszą.
 – I w efekcie szpital powiadomił sąd…
Wniosek do sądu rodzinnego odbieram jako zemstę lub złośliwość za to, że wielokrotnie w czasie pobytu w szpitalu kwestionowałam poczynania ordynator i personelu w stosunku do mnie jako niezgodne z prawem. Zapewne zdenerwowała ich też długa lista pytań oraz konieczność odpowiedzi na nie. Zabawne było to, że w dniu mojego wypisu ordynator przyszła do mnie z szerokim i (pozornie) serdecznym uśmiechem powiedziała, że po konsultacji z działem prawnym dowiedziała się, że rzeczywiście nie może wstrzymywać naszego wypisu. Zapewniła te, że szpital nie wysyła oświadczeń o nieszczepieniu do Sanepidu. Stwierdzenia sprzeczne z tym co słyszałam przez cały pobyt w szpitalu. Niestety nie miała odwagi podpisać się pod wnioskiem do sądu. Podpisał się pod nim dyrektor szpitala – ale być może taka jest procedura.
 – Jakie przesłanki kierowały szpitalem kierującym wniosek do sądu? Jakie zarzuty do pracy medyków macie Wy jako rodzice nowo narodzonego dziecka? 
Zarzut sformułowany we wniosku do sądu jest dla mnie absurdalny, bo nie wiem na jakiej podstawie szpital podejrzewa, że nigdy nie zaszczepimy dziecka oraz że zagrażamy jego zdrowiu i życiu.
Natomiast my możemy wskazać wiele naruszeń procedur medycznych po stronie szpitala:
– Przed porodem w szpitalu otrzymałam antybiotyk, tym samym otrzymało go moje dziecko. Producent szczepionki BCG jako przeciwwskazanie do szczepienia podaje niedobory odporności (a to spodziewane następstwo antybiotykoterapii).
– Brak badania kwalifikacyjnego do szczepienia, tym samym brak zaświadczenia o przeprowadzeniu takiego badania – do czego zobowiązuje lekarza ustawa.
– Wymuszenie podpisania oświadczenia o odmowie szczepienia, które nie ma umocowania w żadnej podstawie prawnej.
– Nie udzielenie informacji na temat zabiegu medycznego (szczepienie), co jest konieczne do udzielenia przez pacjenta świadomej zgody na zabieg.
– Zastraszanie i groźby wobec mnie ze strony pani ordynator, nawet w obecności innych pacjentów.

Dziękujemy za rozmowę.

Protest pod sądem w obronie rodziny: zdjęcia i video

Relacja video spod sądu cz. 1

Relacja video spod sądu cz. 2

Transmisja na FB. cz I 

Transmisja na FB cz. II

Transmisja na FB cz. III

Transmisja na FB cz. IV

Na stronie Stop NOP znajdziecie zdjęcia z protestu pod sądem, zapraszam do obejrzenia.


Mój komentarz w tej sprawie – Maria Sobolewska (astromaria):

Szpitale są podmiotami gospodarczymi świadczącymi usługi i muszą być rentowne. Nierentowne szpitale są zamykane, a lekarze zwalniani. Takie są prawa rynku obowiązujące wszystkich, którzy na nim działają. Czy urynkowienie służby zdrowia jest moralnie dopuszczalne to temat na osobną dyskusję, powiem tylko tyle, że zdrowi ludzie nie potrzebują ani lekarzy ani szpitali, a to oznacza, że lekarze nic na nich nie zarobią, a szpitale zbankrutują. Żeby zarabiać lekarze potrzebują chorych. Jak najwięcej chorych, bo im ich więcej tym lepiej biznes się kręci i obficiej sypie się kasa. Żeby się biznes kręcił zdrowych ludzi trzeba przerabiać na chorych, po czym ich długo i nieskutecznie leczyć, ale nigdy nie wyleczyć, bo pacjent wyleczony to klient stracony. Resztę przemyślcie sobie sami.

Za dalszą część komentarza nich posłuży cytat z mojej strony o szczepieniach:

Rodzicu, dlaczego boisz się lekarza pediatry?

Dlaczego pozwalasz się zastraszać i terroryzować pracownikowi najemnemu, którego zatrudniasz i który jest twoim podwładnym?

Lekarz jest jedynie konsultantem i doradcą, czyli jest pracownikiem zatrudnionym i opłacanym przez rodzica, a więc jest jego PODWŁADNYM. Lekarz przedstawia rodzicowi swoją ofertę biznesową, w tym przypadku sprzedaży i wykonania szczepień, którą rodzic może zaakceptować lub odrzucić. Osoba oferująca dowolną usługę nie posiada żadnej władzy nad nabywcą usługi! Oferentowi nie przysługuje prawo do zmuszania nabywcy do jej przyjęcia ani tym bardziej do szantażowania go i terroryzowania w przypadku odmowy. Straszenie jakimś Bardzo Groźnym Urzędem (sanepidem), grzywnami, policją, sądem i pozbawieniem praw rodzicielskich w przypadku odrzucenia oferty biznesowej jest poważnym przestępstwem i dlatego, jeśli coś takiego ci się zdarzy, to ty (a nie lekarz) powinieneś wezwać policję do gabinetu i złożyć doniesienie do prokuratury.

Czy prywatne firmy, których jedynym celem jest wypracowywanie wielkich zysków mają prawo zmuszać terrorem konsumentów do nabywania ich wyrobów, np. samochodów? Jeśli każą ci zapłacić grzywnę za nieszczepienie to jest to takie samo bezprawie, jakby kazali ci zapłacić grzywnę za niekupienie lodówki. Nieposiadanie lodówki też można uznać za potencjalne zagrożenie dla zdrowia publicznego – jeśli zjesz nieświeże to dostaniesz biegunki, zwanej dziś naukowo „zakażeniem przez rotawirusy” lub „salmonellozą” i możesz zarazić tym innych. Dlatego ktoś może chcieć zmusić cię do kupienia lodówki, odkurzacza, Domestosu lub czegokolwiek co pomoże zachować higienę i żądać grzywien za niestosowanie się do tego nakazu.

Niszczenie zdrowia naszych dzieci wszczepianiem bakterii, wirusów i toksyn takich jak rtęć, aluminium formaldehyd itp. to złoty interes dla „rynku zdrowia”. Zamieniając zdrowe dzieci na przewlekle chore tworzy się potężny rynek usług medycznych, leków, zabiegów, sprzętu rehabilitacyjnego itp. Szczepienia to kura znosząca złote jaja dla wszystkich związanych z farmacją i usługami medycznymi!

Przerażające wieści o Polsce w światowych mediach

Profesor Maria Dorota Majewska

Warto przeczytać, co się za granicą pisze o totalitarnym programie szczepień w Polsce.

Polska jest głównym poligonem doświadczalnym  dla karteli farmaceutycznych i polskie dzieci  od urodzenia są traktowane jak króliki doświadczalne.  Polska jako jedyna w Europie nie ratyfikowała   Europejskiej Konwencji  Bioetycznej, która głosi, że życie i zdrowie każdego człowieka  są wartościami nadrzędnymi w stosunku do iluzorycznego  „dobra ogólnego”. To jest podstawą obowiązkowych szczepień w Polsce, których nie ma prawie nigdzie w Europie.   Brak ratyfikacji tej konwencji to wielka hańba dla polskiego rządu.  Stosowana w Polsce polityka szczepień stanowi ogromne egzystencjalne zagrożenie dla naszego narodu, z premedytacją przeznaczonego  przez polityków i kartele farmaceutyczno-medyczne  do depopulacji.

Wiadomości z netu (jeśli nie znasz angielskiego użyj translatora):

“Hello Everybody
I’ve found the following article somewhere on the internet about 2 weeks ago, but it is not there any more. The webpage must have been removed for obvious reasons, which you’re going to find out when you read the article. I managed to copy the text and paste it in Word as I was looking for some information about immunisation.
Here it is:

POLAND – THE TOTALITARIAN POLICY OF VACCINATIONS
PLEASE, READ THIS INFORMATION AND PASS IT ON TO AS MANY PEOPLE AS YOU CAN. TOGETHER, WE ARE MORE LIKELY TO INFLUENCE THE HORRIFYING POLICY OF IMMUNISATIONS IN POLAND.

Poland is a country situated in Central Europe. Yet, beyond a shadow of a doubt, Poland considerably differs from the vast majority of the other European countries and Russia in such an important and basic aspect of life as human rights. These human rights concern immunisations.
Let us have a look at the vaccination policy IN POLAND. Every specified item below will purposefully contain the repeated words: IN POLAND or POLAND in capital letters so that the reader can remember exactly where the inhumane practices take place.

IN POLAND, vaccines are given to newborn babies within the first 24 hours after their birth! These vaccines are against TABERCULOSIS and HEPATITIS B.
IN POLAND, swabs from the ear, nose or throat are hardly ever taken during an infection of a disease, so the doctor does not know exactly what kind of disease it is – viral, bacterial, parasitic or allergic.
POLAND is the only country in Europe which has never ratified the European Bioethics Convention. What does it mean? There is an extremely important resolution in the European Bioethics Convention which says that human life and health are the superior values and under no cirumstances can they be subjected to the general well-being. It is IN POLAND that any new medicines and vaccines can be freely tested on people. Well, it can be said that POLAND is the experimental polygon of any pharmaceutical companies.

In 16 European countries there is no compulsion of vaccinations. In 13 European countries and Russia as well there are compensations for the victims of unwanted vaccine side effects, whereas IN POLAND not only vaccines are compulsory, but also there are no compensations at all for the victims of unwanted vaccine side effects.
IN POLAND, an institution called the Sanitary and Epidemiological Inspectorate (Pl. Sanepid) is the distributor of vaccines and their supervisor. IN POLAND, trainings for doctors and nurses are run by people cooperating with pharmaceutical companies.
IN POLAND, a Mamber of Parliament Lidia Gądek who belongs to the Civic Platform Party (Pl. PO – Platforma Obywatelska), introduced a plan made by the mentioned party of including four additional vaccines in the compulsory immunisation calendar. These vaccines are against pneumococcus, meningococcus, chicken pox and the very controversial vaccine against HPV called Gardasil (IN POLAND also named Silgard being the anagram of the word Gardasil). The vaccine is said to be against cervical cancer, but it is becoming known more and more widely that the HPV vaccine is causing fatal side effects. IN POLAND, the Gardasil is to be for free. However, there is a reason for fear because, unfortunately, IN POLAND, when it comes to medical practices,”for free” means ”compulsory”. It is terrifying that POLAND as the first and only country in the world is introducing the controversial HPV vaccine as compulsory. The HPV vaccine has been strongly criticised and protested against in other coutries. In France, many doctors filed a written petition against using the Gardasil vaccine (http://sanevax.org/french-petition-hpv-vaccines/), and in Japan the Department for Health withdrew their approval for the HPV vaccine (http://www.medscape.com/viewarticle/806645). It is appaling that the number of the HPV vaccine is still growing. (https://www.youtube.com/watch?v=0gCVCP8BFrU
Read more: http://womenagainststirrups.proboards.com/thread/410/vaccine-totalitarianism-poland#ixzz4RArGOP7g

Well, it looks like Polish girls are next in turn. IN POLAND, there exists the so called STOP NOP FOUNDATION (Pl. NOP – Niepożądane Odczyny Poszczepienne – Unwanted Side Effects of Vaccines). Every week, the organisation receives a great number of reports from parents / carers of babies and teenagers as well as adults about serious side effects of vaccines (miscellaneous ones). The STOP NOP work very hard helping the harmed victims and their families with legal aspects concerning the procedures of side effects of vaccines. Nevertheless, the STOP NOP are not either respected or taken seriously at all by the Polish Government. In July 2015, when the STOP NOP representatives participated in the meeting of the National Health Committee of Health regarding the new vaccine regulations, they were not allowed to speak, though they had pass permits as the meeting participants! One of the MPs even questioned their presence in the meeting asking what they were doing there. It implies that the reports of as many as 17.000 parents who informed the STOP NOP about serious side effects of vaccines were totally ignored, just thrown away.
One of the main associated members of the employers’ union IN POLAND is INFARMA. Infarma consists of 29 pharmaceutical companies. In such circumstances, lobbying and pressure for the new vaccine law to be passed are unavoidable. Furthermore, the INFARMA wants to secretly push through a law which will allow to introduce vaccines against influenza in regulations of workplaces IN POLAND. This law is going to be compulsory as well. IN POLAND, there are plans to vaccinate newborn babies against influenza. The issue of vaccinating pregnant women against influenza is being also considered, which is more and more often mentioned in advertisements and medical recommendations. However, there is no information in the influenza vaccine leaflets about any clinical research on the prenatal development. Nobody has done it so far and it looks like pregnant women are supposed to be medical guinea pigs. Unfortunately, this vaccine may cause a permanent damage of the foetus. It seems vital to mention, however, that 95% OF MEDICAL STAFF IN POLAND DO NOT GET VACCINATED! Well, if the 95% were immunised, the vaccination plan would be carried out, wouldn’t it?
Let’s come back to the topic of the introduction of the HPV vaccine – Gardasil (also known as Silgard in Poland). When 11 and 12-year-old girls were vaccinated with Gardasil IN POLAND, a great number of their parents were not informed at all about the side effects of the vaccine! Even though parents have reported the side effects, often serious ones, they have been simply ignored by the medical staff. They simply hear from doctors that what has happened to their daughters has nothing in common with the vaccine!
In Denmark, a great number of girls have been permanently harmed by the HPV vaccine.
(https://www.youtube.com/watch?v=GO2i-r39hok)
Similarly, 300 girls in Columbia experienced serious side effects of the same vaccine, where it caused paralysis and consciousness loss.
(https://www.youtube.com/watch?v=MvAOoDtbdVI)
IN POLAND, the same incidents take place, but THEY ARE NOT SPOKEN ABOUT! Once, a teacher from one of smaller junior high schools IN POLAND was horribly shocked to see that SEVERAL DOZENS of girls vaccinated against HPV fainted, lost consciousness and got seizures after returning to school. Before that, they had been fetched to a medical centre and given the HPV Gardasil vaccine. When the teacher wanted to call for an ambulance, the school headteacher infromed her that if she did this, she would be dismissed from work immediately! The whole incident was barefacedly camouflaged! Nobody got to know about this! There are lots of incidents IN POLAND in which GIRLS, WITHOUT THEIR PARENTS’ KNOWLEDGE, ARE TAKEN TO MEDICAL CENTRES AND VACCINATED WITH GARDASIL (THE HPV VACCINE)! To make matters worse, IN POLAND only 1% of doctors report side effects of any vaccines that children’s parents inform them about! Well, how come that IN POLAND, merely 1% of doctors act in accordance with the rules of the medical ethic? Polish girls are aimed to be medical guinea pigs on whom HPV Gardasil is being tested. Large numbers of girls all over the world who have been vaccinated with Gardasil, have been experiencing dramatic side effects, which mostly are:
-headaches
-imbalance
-fainting
-exhaustion
-memory and concentration disorders
-sleeping problems
-changes in the sleep rhythm
A great number of girls experience:
-hypersensitivity to bright light and have blurred vision
-dysponea during physical activity. The dysponea is combined with heart palpitation.
-muscular fatigue which impedes walking
The mascular fatigue experienced by the HPV vaccine victims is felt as if numbness of arms and legs, or as paralysed arms and shoulders as well as legs which makes it really impossible to walk.
The next side effects of the Gardasil vaccine are:
-nausea and stomachache
-lots of girls suddenly experience a wide range of food allergy, which makes them change their diet.
-large numbers of girls suffer from unintentional movements, muscle cramps especially in their hands and legs. Plenty of the girls report their muscles are weakened and many of them move on wheelchairs.
(http://nyhederne.tv2.dk/2015-08-31-hpv-saadan-er-symptomerne)

More horrifying issue is that the HPV Gardasil vaccine is closely linked to premature menopause in girls and young women who experience lack of menstruation even as early as at the age of 16. Gardasil makes ovaries stop working. There is the evidence of the potential of the HPV vaccine to trigger a life-disabling autoimmune condition. How dreadful and distressing it must be for young women to face the fact that they will not be able to have children in the future. healthimpactnews.com/2013/studyhpv-vaccine-linked-to-premature-menopause-in-young-girls/
Not only does Gardasil bring about serious health deterioration, but it also causes infertility. Can it be concluded that the specific HPV vaccine WAS PURPOSEFULLY (not unintentionally!) PRODUCED TO DEPOPULATE NATIONS (especially Slavic)?
In spite of so many experienced, proven and testified dramatic side effects of the HPV vaccine (Gardasil) , THE POLISH GOVERNMENT VOTED FOR THE INTRODUCTION OF THE FATAL VACCINE. It seems important to mention that the vast majority of Members of Parliament IN POLAND voted for this controversial vaccine. Amongst 432 MPs, as many as 406 voted for the lethal HPV vaccine, 25 were against it, whereas only 1 MP abstained from the vote. To top it all, the Senate of the Republic of Poland voted for it as well! Finally, the new President of POLAND, Andrzej Duda signed the new law, according to which the HPV vaccine (Gardasil) IS TO BE COMPULSORY IN POLAND FROM THE BEGINNING OF 2017.
What can people IN POLAND who do not wish to immunise their children do now? It needs to be emphasised that they do not give their consent to vaccinating their children not because they simply do not wish to do so for some weird reasons. They do so for fear of very serious and often horrifying side effects that many children have been experiencing, or because their children have got side effects after being given previous vaccines. What can parents IN POLAND do when their daughters are fetched to medical centres, OFTEN SECRETLY, to be given an HPV jab? What can they expect in case they decline the vaccine? What will happen to them and their children if they decline the HPV Gardasil and other vaccines? They realise severe consequences of the TOTALITARIAN AND TOTALLY ROTTEN MEDICAL SYSTEM IN POLAND against which they have to fight. This is the ill system which charges them with huge amounts of money to pay for not having their child / children vaccinated.
The medical practices IN POLAND can be undoubtedly described as absolutely inhumane. The question is when Polish parents, who live IN POLAND will have the legal right to decide about their children’s health and well-being. How is it possible that IN POLAND people are forced to undergo a medical procedure without their giving prior informed consent to having such a procedure done?!
PLEASE, PASS THIS ARTICLE ON TO AS MANY PEOPLE AS YOU CAN. TOGETHER, WE ARE MORE LIKELY TO INFLUENCE THE TERRIFYING POLICY OF IMMUNISATIONS IN POLAND.
Despaired parents from POLAND.”

Read more: http://womenagainststirrups.proboards.com/thread/410/vaccine-totalitarianism-poland#ixzz4RArqQCe0

Tego filmu chyba nie ma z napisami. Jeśli to tutaj wrzucę