GMO – Posłowie do Prokuratury – Anna Szmelcer

Nareszcie!!!

Wszystkie fundacje stworzone dla obrony narodu przed bezprawiem posłów i rządu pozorują jedynie działania. Pisanie petycji, organizowanie marszów protestacyjnych, niekończące się debaty w TV itp. są działaniami może widowiskowymi, ale zupełnie nieskutecznymi. Petycje, nawet podpisane przez miliony osób, kończą w koszu na śmieci, marsze i debaty przyciągają, ale i rozpraszają uwagę społeczeństwa, a w tym czasie korporacje spokojnie korumpują posłów i rząd i coraz skuteczniej przejmują władzę nad krajem i narodem.

Pani Anna Szmelcer wydaje się być jedyną osobą w Polsce, która wie, co należy zrobić w tej sytuacji.

Przypomnę po raz n-ty, że władza nie jest władzą, lecz naszą służbą i że posłowie nie są od tego, żeby pasożytować na narodzie, lecz od tego, żeby mu pokornie służyć. Kto bierze w łapę ten musi się liczyć z karą. Jeśli cały sejm jest skorumpowany musi być odwołany w całości. I to należało zrobić już dawno…

Ta sprawa pokaże, jak dalece skorumpowany jest wymiar sprawiedliwości. Jeżeli sprawa zostanie umorzona będzie to znak, że korporacje kontrolują już wszystkie dziedziny życia i że staliśmy się niewolnikami.

DNA żywności modyfikowanej (GMO) przenika w całości do ludzkich organizmów

Źródło

DNAWłaśnie upadła teoria podtrzymywana we wspólnych oświadczeniach przemysłu, że łańcuchy DNA organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO) są rozkładane w przewodzie pokarmowym i tym samym nieszkodliwe dla ludzi. Ostatnie badania opublikowane w czasopiśmie naukowym Plos Onewykazały, że duże fragmenty modyfikowanego DNA przyswajane z jedzeniem są w pełni zdolne do przekazywania swoich genów bezpośrednio do krwioobiegu burząc mit, że transgeniczne pokarmy działają na organizm w taki sam sposób jak naturalne, niemodyfikowane produkty spożywcze.

Połączona analiza czterech innych niezależnych badań z udziałem ponad 1000 ludzkich próbek przeprowadzona przez zespół naukowców z uniwersytetów na Węgrzech, w Danii i USA przyjrzała się procesowi asymilacji GMO – taka żywność jest obecnie spożywana na całym świecie. Obejmuje to produkty pochodzące z upraw modyfikowanych, takich jak fruktozowy syrop kukurydziany (HFC) naturalnie z kukurydzy modyfikowanej, białko sojowe z soi modyfikowanej, a także mięso pochodzące od zwierząt karmionych dietą opartą na GMO. Po zapoznaniu się z danymi w jaki sposób organizm ludzki przetwarza te i inne formy GMO, zespół badawczy odkrył, że DNA z GMO nie jest całkowicie rozkładane przez organizm w procesie trawienia. W przeciwieństwie do mniejszych składników, takich jak aminokwasy i kwasy nukleinowe, stwierdzono, że fragmenty DNA z GMO pozostają nieprzetrawione w całości i nie rozłożone. Co gorsza takie fragmenty przedostają się bezpośrednio do krwioobiegu.

Bazując na analizie ponad 1000 ludzkich próbek z czterech niezależnych badań jesteśmy w stanie dostarczyć dowodów, że zmodyfikowane fragmenty DNA, są na tyle duże, aby przenieść kompletne geny i unikają degradacji. Następnie poprzez niezbadany jak dotąd mechanizm penetrują ludzki układ krążenia

– wyjaśniają autorzy badań.

W jednej z próbek krwi względne stężenie DNA rośliny było większe niż ludzkiego DNA.

Geny z GMO przenikają do jelita cienkiego i zmieniają skład pożytecznych bakterii

To zdumiewające odkrycie podważa dotychczasowe fałszywe oświadczenia koncernów i organizacji lobbujących za GMO o braku różnicy dla organizmu, bez względu na to jaką żywność się spożywa. Firma Monsanto twierdzi nawet na swojej stronie zatytułowanej „Bezpieczeństwo żywności”, że DNA z GMO jest trawione i obecnie brak jest jakichkolwiek zagrożeń.

Przenikanie modyfikowanych genów do krwioobiegu niesie za sobą konkretne zagrożenia. Ich obecność jest związana m.in. z poważnymi stanami zapalnymi, takimi jak zapalenie jelita grubego, gruczolaki jelita grubego, a nawet choroby nowotworowe.

Obecność genów w transgenicznych w jelicie cienkim niekorzystnie wpływa na skład bakterii, które są odpowiedzialne za ochronę przed wszelkimi złymi składnikami pożywienia , a jednocześnie pomagają w przyswajaniu składników odżywczych – stanowią swoistą barierę ochronną, którą możemy stracić.

Problem leży także w tym, że jak do tej pory nie przeprowadzono gruntownych i rzetelnych badań dotyczących wpływu GMO na organizm, a tymczasem taką żywność dopuszczono do obrotu oraz aktywnie się ją promuje. Firmy biotechnologiczne zawsze jedynie stwierdzały, że żywność z GMO jest taka sama jak naturalne jedzenie, bez żadnych dowodów potwierdzających ten fakt, a to wystarczyło dla rządów i instytucji rządowych, aby wprowadzić je i utrzymać je na rynku od już prawie 20 lat.

davidsuzukiDavid Suzuki, współzałożyciel Fundacji Davida Suzuki stwierdził, że:

Nie jest dziś możliwe, aby przewidzieć, jak dalekie konsekwencje może przynieść przenikanie obcych genów do ludzkiego organizmu i jaki to da w konsekwencji wynik.

Trudno się spodziewać, by wynik ten mógł być pozytywny. Dlatego jeśli tylko macie taką możliwość wystrzegajcie się jedzenia modyfikowanego genetycznie, a w szczególności nie podawajcie go dzieciom.

Dwa ważne artykuły na temat GMO

Czarny scenariusz GMO nadciąga

Kto raz wda się w układy z koncernami GMO, dla tego nie ma już odwrotu! – przestrzegali amerykańscy farmerzy na sejmowej konferencji ws. zagrożeń, jakie niesie GMO.

Potwierdził się najczarniejszy scenariusz z możliwych w zakresie skutków wprowadzenia upraw GMO w UE.

Konferencja w Sejmie na temat zagrożeń związanych z dopuszczeniem w Unii Europejskiej upraw GMO potwierdziła najstraszniejsze przypuszczenia na konferencji, która odbyła się dnia 22 października 2012 w Sejmie RP z udziałem przedstawicieli Stanów Zjednoczonych Ameryki. Potwierdził się najczarniejszy scenariusz z możliwych w zakresie skutków wprowadzenia upraw GMO w UE.

Na zlecenie Greenpeace dr Charles Benbrook – uznany ekonomista rolnictwa i pracownik Washington State University – przeprowadził symulację dotyczącą wprowadzenia na obszarze UE upraw GMO. Badania zostały wykonane na podstawie danych amerykańskich, a ich wyniki mówią same za siebie: – wzrost względnych kosztów nasion w stosunku do dochodów brutto z ha z 4-8% do 22,5% po wprowadzeniu upraw GMO – wzrost zużycia wysoce toksycznego herbicydu (roundup/glifosat) od 400% do 800% do roku 2025, tj. W ciągu 13 lat- całkowite uzależnienie rolnictwa od zewnętrznych korporacji – utrata suwerenności żywieniowej – brak rodzimych nasion na rynku – zagrożenie dla ekosystemu i zdrowia. Amerykańscy farmerzy zdali gorzką relację, jak w podstępny sposób zostali wmanewrowani przez koncerny w uprawy GMO i wypowiedzieli ostrzeżenie: kto raz wda się w układy z koncernami GMO, dla tego nie ma już odwrotu! Zdecydowanie nalegali, by poważnie się zastanowić, zanim podejmie się takie ryzyko i tak karkołomną decyzję.

Uwaga: decydenci unijni noszą się z zamiarem dopuszczenia kolejnych 26 genetycznie zmodyfikowanych roślin na terenie unii europejskiej już na początku 2013 roku!!!

Lena Huppert
prezes Fundacji Wspierania Rozwoju Kultury I Społeczeństwa Obywatelskiego QLT, koordynator koalicji Polska Wolna od GMO

Źródło: stefczyk.info

Bubula: Celem jest uzależnienie miliardów ludzi od GMO

Rzeczywiście to ogromny biznes, co więcej, biznes, który uzależnia całe kraje. Bo te rośliny genetycznie modyfikowane są opatentowane – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info Barbara Bubula, posłanka PiS po konferencji pt. „Nowe wyniki badań naukowych w zakresie GMO i ich szkodliwości”.
Stefczyk.info: Na czym polega to nasze odwrócenie od Europy w kwestii GMO? Przecież wiele krajów wprowadza zakaz, albo go podtrzymuje, a polski rząd w zaparte idzie w kierunku produkcji żywności modyfikowanej?

Barbara Bubula: Dokładnie z taką sytuacją mamy do czynienia od samego początku rządów Platformy Obywatelskiej. W deklaracjach, w oświadczeniach jest mowa o tym, że są przeciw GMO, natomiast w przypadku ustaw, konkretnych decyzji legislacyjnych jest dokładnie odwrotnie. Wydaje mi się, że różnica między Polską, a innymi krajami polega przede wszystkim na tym, że temat GMO w innych krajach jest tematem wiodącym, jednym z głównych punktów zainteresowań mediów głównego nurtu. Natomiast w Polsce o szkodliwości GMO mówi się tylko w mediach, które są niezależne, w Radiu Maryja, w Naszym Dzienniku, czy też w portalu wPolityce.pl. W dużych mediach tej debaty nie ma, nie ma w związku z tym społecznego nacisku. W Niemczech, czy w Austrii ludzie bardzo dobrze wiedzą, jaki stosunek do GMO ma polityk, na którego zamierzają oddać swój głos w wyborach. W Polsce tak nie jest.

GMO to olbrzymi biznes. Na tyle olbrzymi, że ma nawet siłę wpływania na politykę polskiego rządu…
To zostało już nawet udowodnione przy okazji dyskusji o paszach. Wyszło na jaw, jak ogromny jest nacisk firm, które produkują te pasze modyfikowane na to, aby w Polsce ich produkty były wciąż obecne. Bo gdyby rozwinął się w Polsce przemysł paszowy oparty o czyste produkty to wówczas nie płacilibyśmy ogromnego haraczu, 4,5 miliarda złotych za sprowadzanie tych pasz ze Stanów Zjednoczonych i innych krajów, gdzie dopuszczona jest produkcja pasz modyfikowanych.

Rzeczywiście to ogromny biznes, co więcej, biznes, który uzależnia całe kraje. Bo te rośliny genetycznie modyfikowane są opatentowane. W związku z czym, jeśli w danym kraju rozpoczyna się uprawę takich roślin to wolno zasiewać tylko ziarna zakupione u takiego producenta. Nie wolno już samemu wyprodukować ziarna. A przy okazji ostatnich badań wyszło na jaw, że jeden z tych koncernów zakazał używania ich ziarna do badań. To kolejne symptomy wielkiej siły tych koncernów, których celem jest uzależnienie od żywności modyfikowanej miliardów ludzi na świecie, w tym także w Polsce.

No tak, i Polska idzie w to bezkrytycznie. Ustawa o dopuszczeniu produkcji GMO jest i została już podpisana przez prezydenta. Co teraz legislacyjnie można z tym zrobić?
Pójdziemy tutaj za propozycją, która została zgłoszona przez przedstawiciela Koalicji Polska wolna od GMO. Złożymy w sejmie projekt nowelizacji tej nieszczęsnej ustawy o paszach, zaproponujemy drugą debatę na ten temat. Na pewno będziemy chcieli skrócenia tego czteroletniego okresu, kiedy można tę modyfikowaną paszę do Polski sprowadzać. Chcemy też monitorować cały proces zamiany pasz modyfikowanych na pasze zdrowe.

rozmawiał Marcin Wikło

Źródło: stefczyk.info