Prawo Przyciągania

Tu dzielimy się swoimi doświadczeniami z Prawem Przyciągania, Huną, metodą Silvy itp.

Jeśli masz problemy z kreacją (blokady, zwątpienie itp.) zajrzyj na stronę o duchowym uzdrawianiu „Bożym Prądem”.

Jesteśmy bogami.

Już słyszę, jak pobożni chrześcijanie oburzają się bardzo słysząc taką herezję i krzyczą, że to new age. A to… Biblia (zwróć uwagę, że Biblia potwierdza wielobóstwo: „Bóg powstaje w zgromadzeniu bogów, pośrodku bogów sąd odbywa” i mówi o tym również w Księdze Genesis)!

Ja rzekłem: Jesteście bogami
i wszyscy – synami Najwyższego.

Tworzymy swoją własną rzeczywistość, wszystko, co nas spotyka i co posiadamy.

Wszystko co istnieje zostało przez kogoś wykreowane. Każdy z nas, świadomie lub nie, nieustająco kreuje swoją własną rzeczywistość. Wszyscy jesteśmy bogami-stwórcami i sami wykreowaliśmy to, co nas otacza. Różnica między nami polega jedynie na tym, że jedni wykreowali sobie raj na ziemi, a inni piekło.

Obecna sytuacja w świecie jest kreacją całej ludzkości, umiejętnie napędzaną przez religie, media, edukację i kulturę masową. Media przedstawiają fikcyjną rzeczywistość. Nie dość, że wszystkie wiadomości są zakłamane albo wręcz zupełnie wyssane z palca, to jeszcze są to wyłącznie złe wiadomości, zupełnie jakby nigdzie na świecie nie zdarzyło się nic dobrego. Media informują jedynie o kłótniach polityków, wojnach, zamachach, kryzysie ekonomicznym, wypadkach, niekompetencji władz, patologicznych rodzinach, zabójstwach i katastrofach spowodowanych przez żywioły. Religie uczą nas, że w życiu przelejemy więcej łez niż jest wody w oceanie. Chrześcijanie wierzą, że otrzymają zbawienie wyłącznie poprzez krzyż i cierpienie i żyją w lęku przed okrutnym, karzącym Jahwe. Niektórzy „ezoterycy” (jak z koziej d… trąbka) jak Łazariew straszą, że jeśli nie będziesz kochać „boga” bardziej niż żony, męża czy dziecka to mściwy „bóg” ci to odbierze. Liczni i ochoczo nagradzani pisarze w dramatycznych słowach przelewają na papier opisy swojej klinicznej depresji, która została spowodowana wielkimi dramatami, które ich wcześniej spotkały i sączą przekonanie, że życie jest jedną, wielką tragedią. Niemal cała (owszem, są wyjątki) literatura, film i pop-kultura przesiąknięte są cierpieniem, konfliktami, opisami wojen, duchowym mrokiem lub lansują wszelkie możliwe zboczenia. Nasiąkamy tym, więc nic dziwnego, że sobie to w życiu kreujemy, jako coś zupełnie oczywistego.

W ten sposób „ciemne siły” tworzą wir negatywnych wibracji, które mają nas wciągnąć, a ich nakarmić.

Na szczęście mamy wolną wolę, więc na przekór całemu światu możemy kreować własne szczęście.

Siłą stwórczą są nasze myśli, wyobraźnia i emocje. Emocje są najważniejsze, bo to one dostarczają paliwa do kreacji. Nie osiągniesz niczego dobrego, jeśli nie nauczysz się wyzwalać w sobie entuzjazmu, radości, miłości i pozytywnych wibracji. A jeśli wytwarzasz wibracje lęku, pesymizmu i złego nastawienia strzeż się – te emocje są paliwem kreującym biedę, samotność i ciężkie choroby, z rakiem na czele.

Nawet jeśli wykreowałeś sobie kupę nieszczęść nie martw się. Dokonałeś tego jedynie swoimi myślami i emocjami, a myśli i emocje można zmienić i zastąpić je innymi, pozytywnymi. Nie przejmuj się, jeśli zła kreacja wprost cię przygniata i wydaje ci się, że nie dasz rady. Pamiętaj – ty sam to stworzyłeś! To twoje dzieło! Popatrz, jaki jesteś skuteczny! Skoro tak skutecznie i z wielkim talentem potrafiłeś wykreować problemy, to równie skutecznie potrafisz wykreować dobro: szczęście, miłość, bogactwo i doskonałe zdrowie. Podejmij decyzję, że od dziś widzisz tylko jasną stronę rzeczywistości i czujesz radość z tego powodu. Jeśli jesteś chory nie skupiaj się na walce z chorobą. Ludzkość stale z czymś walczy: z chorobami, biedą, wyzyskiem, głodem, a nawet z wojnami i co tworzą? Jeszcze więcej chorób, biedy, wojen i wszelkiego zła. Im bardziej chcesz walczyć tym więcej walki przyciągniesz, a w każdej walce trup ścieli się gęsto. Dlatego zamiast walczyć potraktuj swoją chorobę jako swojego przyjaciela: ona ci pokazuje, co robisz źle, co sobie sam wykreowałeś i że możesz sam wykreować coś wręcz przeciwnego. Zamiast skupiać się na chorobie skup się na zdrowiu i kieruj do chorego narządu kojące myśli miłości i pokoju. Im więcej wykreujesz myśli o zdrowiu i radości tym więcej ich przyciągniesz do swojego życia. Wiem, na początku to będzie bardzo trudne, bo wytworzyłeś potężny wir negatywnej energii i negatywnych zdarzeń, więc będziesz musiał najpierw go zatrzymać, a potem nadać mu odwrotny spin. Nie przejmuj się, uda ci się. To ty i tylko ty decydujesz o tym, w którą stronę kręci się wir, który tworzysz.

Abraham udziela dobrej rady: niweluj opór i wprowadzaj ulgę i ukojenie do swojego doświadczenia. Wytworzyłeś opór przed zmianami. Dlatego Przyzwalaj Na Dobro. Powtarzaj stale „przyzwalam na dobro, przyzwalam na zdrowie, przyzwalam na dobrobyt…” Stań się koicielem, który koi niepokój i lęk. Odkryj myśli, które niosą ci ulgę i przywołuj je tak często, jak to możliwe.

Koniecznie obejrzyjcie ten cudowny, kojący filmik!!!

A co z tym niedobrym światem, który robi wszystko, żeby zepsuć ci humor?

Co możesz poradzić na złośliwych ludzi, politykę, wojny, głód i skażenie?

To bardzo proste: WYRZUĆ RADIO I TELEWIZOR, NIE KUPUJ GAZET, NIE CZYTAJ ZŁYCH STRON W INTERNECIE.

Jeśli jest coś, na co nie masz żadnego wpływu, po prostu przestań o tym myśleć. Myśl jest energią. Pamiętaj, że to na czym skupiasz uwagę i co ładujesz energią swoich emocji rośnie w siłę i staje się kreacją twojej rzeczywistości. Skupianie się na walce przyciąga jeszcze więcej walki. Skupianie się na pokoju przyciąga jeszcze więcej pokoju, więc zdecyduj, co chcesz przyciągnąć do swojego życia i skupiaj się tylko na tym.

Dręczą cię złe wspomnienia, jakiś straszny koszmar z dzieciństwa, więc stale rozpamiętujesz, jaka okropna, krzycząca niesprawiedliwość cię spotkała, jak ci to zniszczyło życie i na zawsze podcięło ci skrzydła? Zastanów się co SOBIE robisz! Ta osoba, która cię skrzywdziła już dawno tego nie robi, zrobiła to kiedyś, dawno temu, i pewnie nawet o tym nie pamięta, a może nawet już nie żyje. Ona już cię nie krzywdzi! Teraz to ty krzywdzisz siebie. Krzywdzisz siebie każdego dnia, zadając sobie wciąż od nowa ból i cierpienie. Jątrzysz rany, które powinny już dawno się zagoić. Zlituj się nad sobą i nie rób tego więcej! Zastąp udrękę ulgą i ukojeniem. Przyzwól na pozytywne zmiany. Znajdź myśli, które cię ukoją.

Złośliwi ludzie? Walcząc z nimi przyciągniesz ich jeszcze więcej i będziesz mieć jeszcze więcej walki ze złośliwymi ludźmi. Olej ich. Naucz się ich ignorować. Całą swoją uwagę i dobre emocje skieruj na przyjaciół. Kochaj ich, spędzaj z nimi więcej czasu, wysyłaj im dobre wibracje, a złośliwcy pójdą gdzie indziej. Ja tak „zwalczyłam” trolli. Nie reagowałam na zaczepki, nie odpowiadałam na kuriozalne zarzuty, bez odpowiedzi wyrzucałam ich złośliwe komentarze do spamu. Zniechęcili się bardzo szybko i zajęli się czym / kim innym.

Chemtrail na niebie? Przyznaję: patrząc na niego o poranku możesz poczuć złą emocję i może ci to popsuć cały dzień. Co zyskasz? Tylko tyle, że przyciągniesz ich jeszcze więcej. Potem pomyślisz, że one powodują choroby i przyciągniesz chorobę. Pomyślisz, że twój ogródek od tego usycha i faktycznie, wszystkie rośliny ci zmarnieją. Tak właśnie robiłam, ale zauważyłam, że coś bardzo złego dzieje się z moją prawą nogą. Jeszcze trochę i zafundowałabym sobie raka kości. Teraz mam na to inny sposób: dziękuję Bogu, że nie muszę się przejmować tym, co do mnie nie należy i nad czym nie mam żadnej władzy i powierzam każdego zauważonego chemtraila Bogu. Wiem, że Bóg nie po to stworzył świat i ludzi, żeby jakaś banda psychopatów zniszczyła Jego dzieło. Bóg zajmie się nimi w odpowiednim momencie i zrobi z nimi porządek. Ludzkość przetrwała wiele śmiertelnych zagrożeń (DDT, polichlorowane bifenyle, skażenie radioaktywne itp.) i jakoś trwa dalej. Jak przyjdzie pora to Siła Wyższa zajmie się również chemtraisami. Jeśli chcesz chronić swój ogródek zbuduj chembustera albo nawet kilka i porozstawiaj orgonity, a będziesz mieć czyste niebo nad głową.

Zatrute żarcie w hipermarkecie? Owszem, ale przecież nie musisz go kupować. Produkuj własne lub kupuj ekologiczne. Popatrz, co ludzie ładują do swoich koszyków: amerykańskie „napoje”, składające się z samego cukru, jadowicie kolorowych barwników, kwasu fosforowego, sztucznych aromatów, konserwantów i innej chemii nieorganicznej, ciasta, które leżą na półkach rok i dłużej i wciąż są świeże, chipsy, chrupki z kukurydzy GMO, gotowe jedzenie napakowane lecytyną z soi GMO, które potem odgrzewają w rakotwórczej mikrofalówce… Czy ty musisz robić to samo? Wywal mikrofalę i zamiast tego kup sobie wypiekacz do chleba. Dzięki temu rano będzie cię budził cudowny zapach świeżego pieczywa, upieczonego z naturalnej mąki (nie kupuj gotowych mieszanek, bo często są napakowane „polepszaczami”, czyli toksyczną chemią). Zamiast Coli i innych chemicznych „napojów” pij kombuchę, jest lepsza w smaku i ma zbawienny wpływ na zdrowie, a roboty przy niej nie ma prawie wcale (nastawiasz potrzebną ci ilość raz na 7-14 dni). Bez twojego udziału nikt cię nie otruje żadnym czarcim żarciem, bo tylko ty decydujesz o tym, co kupujesz i co wkładasz do ust. Kupuj ekologiczne i wspieraj uczciwych rolników (akcja „Bezpośrednio od rolnika”).

A może dręczysz się, że zły Hitler wysłał 6 milionów żydów do gazu? Są ludzie, którzy rozpamiętując to potrafią zatruć swoje myśli… Po pierwsze: skąd wiesz, że tak było naprawdę? Bo żydzi tak mówią? Hehehe, wyluzuj, żydzi ze wszystkiego kręcą wielką kasę, popatrz, jakie kosmiczne zyski finansowe i polityczne czerpią z tej bajki o holokauście. Prawdopodobnie ktoś cię źle poinformował o tych 6 milionach, więc albo poszukaj obiektywnej prawdy na ten temat albo przestań rozmyślać o tym, co cię w ogóle nie dotyczy, co było dawno i czego już nie ma. Skup się na swoim szczęściu tu i teraz. Pomyśl o żydach w inny sposób: skoro kreujemy swoją osobistą rzeczywistość swoimi myślami, to co kreują żydzi, którzy przez cały czas żyją w stanie histerycznych emocji związanych z holokaustem, pamięcią o ich pomordowanych przodkach, o pogromach (za niewinność oczywiście) i wypędzeniach (również za niewinność), jakich doświadczyli i z pełną lęku wiarą w to, że cały świat nieustająco kombinuje, jak doprowadzić do ich zagłady? Kreują kolejne pogromy, wypędzenia i holokaust, o co znowu będą oskarżali cały świat, ale nie siebie. Odpuść ten temat, bo to nie twoje zmartwienie.

Imigranci? Nawet nie myśl o tym, żeby z nimi walczyć. Psychopatom o to właśnie chodzi, żebyśmy z nimi walczyli. Po to ich tu wysyłają. Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta i o to właśnie chodzi Sorosowi. My będziemy się z nimi bić, a ten trzeci w tym czasie zabierze nasz kraj. Zamiast rozmyślać i walczyć z tym, czego się boisz i czego nie chcesz skup się na tym, czego chcesz. Buduj pokój, szczęście, radość i dostatek we własnym życiu. Wyprowadź się z miasta, bo miasto będzie pułapką. Kup kawał ziemi z dostępem do wody, zbuduj dom z gliny, okrągły lub inne, naturalne i bezpieczne siedlisko i kreuj pokój. Gwarantuję ci, że imigranci ominą twój azyl szerokim łukiem i pójdą nękać tych, którzy się ich boją i przeciw nim się zbroją. [Imigranci są skutkiem złej polityki, a polityka jest skutkiem złych wyborów ciemnego elektoratu. Zamiast walczyć ze skutkami przyjrzyj się przyczynie – to rząd ich tu wpuścił. Wniosek jest prosty: trzeba odwołać rząd i wybrać nowy. Ale stałe wybieranie między PO i PiSem – jak widać – nigdy niczego nie zmieniło i nie zmieni. Trzeba tym partiom podziękować na zawsze].

Wkurza cię polityka? Odpuść! Do zamachu stanu lub krwawej rewolucji dochodzi bardzo rzadko. Nie potrzeba robić zamachu stanu, bo mamy demokrację. Tych katastrofalnie złych polityków ludzie wybrali sami, na swoją własną zgubę. Wybrała ich większość obywateli, a ty nie jesteś w stanie przeciwstawić się woli większości. Oni wspierają i kreują taką politykę jakiej sobie życzą. Jeśli chcą, żeby rządzili nimi psychopaci i tyrani, którzy nałożą na nich drakońskie podatki, wyślą ich na wojnę i pozbawią ich elementarnych praw, nawet takich jak prawo do dachu nad głową, do czystej wody i do zdrowego jedzenia, to mają do tego prawo. Niech sobie kreują piekło na ziemi. Skoro to lubią to będą to mieli. Ty nie musisz. Nikt ci nie każe łazić na wybory i oddawać głosu na reprezentanta wrogiej mniejszości narodowej, złodzieja, psychopatę, sprzedawczyka, agenta wrogiego mocarstwa ……. wpisz tu sobie czego jeszcze sobie nie życzysz (pamiętaj, że oddając głos na kogokolwiek nie masz wyboru, bo zawsze wybierasz zło). Zajmij się własną działką i buduj na niej własne szczęście. Zajmuj się tylko i wyłącznie kreowaniem tego, czego sobie życzysz i nawet nie myśl o tym, czego nie chcesz i czego się boisz. Jeśli Bóg będzie po twojej stronie żaden polityk nie zrobi ci krzywdy, bo tak naprawdę on nie ma żadnej władzy. Bogaci podatków nie płacą, a ich dzieci nie walczą na wojnach. Ale jeśli wolisz być solidarny z uciśnionymi i cierpieć biedę wraz z nimi to oczywiście masz do tego prawo. Pomyśl tylko najpierw, czy jeśli zdecydujesz się na życie w biedzie inni biedni odniosą z tego jakąś korzyść i czy świat stanie się od tego lepszy czy gorszy?

Świat jest taki jaki jest, bo jest zbiorową kreacją całej ludzkości. Nie możesz zmienić świata, ale możesz zmienić siebie i swój własny los. Możesz żyć w raju, nawet jeśli cały świat jest w kiepskim stanie. To nie egoizm! Każdy może wykreować swój własny raj, musi tylko chcieć i wiedzieć jak. Kiedy ty wytworzysz swój osobisty raj inni też będą chcieli żyć tak jak ty. A wtedy opowiesz im, jak to zrobić. Im więcej ludzi nauczy się tworzyć osobisty raj, tym szybciej świat zmieni się na lepsze.

Nie musisz walczyć z patologią, z politykami, z żydami, syjonistami, z Watykanem i KRK ani z iluminatami i ich pomysłami na NWO. Pamiętaj: KONCENTRUJĄC SIĘ NA WALCE PRZYCIĄGASZ JESZCZE WIĘCEJ WALKI! Kiedy wszyscy ludzie posiądą wiedzę, jak zamieniać piekło w raj wszelkie zło świata nie będzie miało nic do roboty i samo zniknie.

Abraham-Hicks naucza, że zostaliśmy stworzeni do radości, że celem życia jest radość.

Ból jest potrzebny tylko po to, żeby nam uświadomić, jak bardzo w życiu pobłądziliśmy! Emocje są dla nas drogowskazem. Ból cię informuje, że musisz natychmiast zmienić swoje myślenie i zawrócić ze ścieżki prowadzącej do negatywnej kreacji!!! Twórz dobre emocje, odkręć emocjami spin z negatywnego na pozytywny. Posłuchaj, co Jerry mówi o bólu i korygowaniu zdarzeń przy pomocy myśli:

Zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe?

Sprawdź to. Zrób eksperyment. Przez 30 dni myśl intensywnie tylko o tym, co chcesz przyciągnąć (pamiętaj o pozytywnych emocjach!) i zasypiaj wyobrażając sobie tak plastycznie, jak tylko potrafisz, że ten twój cel, który jest dla ciebie najważniejszy, został już osiągnięty. Rano po obudzeniu dziękuj Bogu, że dał ci to, czego pragniesz, czuj radość i wdzięczność za zrealizowanie tego marzenia, a w dzień działaj w kierunku realizacji tego planu i sprawdź co się zdarzy.

Obejrzyj film „Sekret” i wszystkie filmiki Abraham-Hicks.

Książki Esther i Jerry’ego Hicks to lektura obowiązkowa!!!

Poniżej możesz pobrać afirmacje Abrahama spisane przeze mnie z filmików na YT. Wybacz, że są spisane w żeńskiej formie – przygotowywałam je dla siebie, ale przecież możesz to łatwo zmienić.

Uwaga! To nie są afirmacje, które ma zrealizować twoja podświadomość! To są afirmacje uspokajające świadomy umysł. Twój świadomy umysł jest stale wzburzony, zaniepokojony, wątpiący, sceptyczny, racjonalizujący, pełen lęku i tym sposobem ci bardzo przeszkadza. Te afirmacje mają cię zrelaksować, uspokoić, ukoić twoje skołatane nerwy i wyciszyć gonitwę myśli. Usiądź spokojnie, zrelaksuj się, zamknij oczy i posłuchaj. Jeśli znasz angielski słuchaj ich w oryginale. Jeśli nie, nagraj je na dyktafon.

Znajdź jakikolwiek sposób, aby czuć się dobrze – teraz

Znajdź ukojenie

Kojące afirmacje

Afirmacja łatwości i płynności w życiu

A oto przykład z drugiej strony, czyli to, czego nigdy nie wolno robić!

To, o czym intensywnie myślisz, na czym skupiasz swoją uwagę, co karmisz swoimi emocjami, rośnie i realizuje się w twojej rzeczywistości. Jeśli czytasz filozofów, a niemal wszyscy oni (jak i cała pop-kultura) zafiksowani są na mrocznej stronie kondycji ludzkości, jeśli wchodzisz wibracyjnie (emocjonalnie) w ich wizję świata, nie pomagasz w ten sposób ani ludzkości ani tym bardziej sobie. Jeśli godzinami rozmyślasz o cierpieniu żydów duszących się przez 20 minut w komorze gazowej (pomijając fakt, że jest to totalną bzdurą z historycznego i czysto biologicznego punktu widzenia) kreujesz jedynie ciemną przyszłość dla żydów, a może nawet dla całej ludzkości. To nie przynosi żadnego pożytku ani światu ani tobie. Jeśli masz dar jasnowidzenia musisz zrozumieć, że twoimi klientami raczej nie będą ludzie szczęśliwi i spełnieni, lecz cierpiący i chorzy nieszczęśnicy, rozpaczliwie szukający pomocy. Wchodząc w ich świat pełen bólu i nie dystansując się emocjonalnie od ich spraw i ograniczając się jedynie do postawienia diagnozy bez próby wytłumaczenia im, że sami kreują własne nieszczęście, tworzysz negatywne wibracje i kreujesz własną rzeczywistość z pozycji niedostatku i cierpienia.

Nie jesteś tu po to, żeby prowadzić heroiczną walkę z siłami ciemności i zbawiać ludzkość. Wielu tego próbowało i wszyscy (z największą ikoną pop-kultury, którą ukrzyżowano) źle skończyli, a ludzkość dalej jest pogrążona w mroku i cierpieniu. To nie jest właściwa ścieżka.

Wykreuj osobiste szczęście i dobrobyt. Kiedy to zrobisz zdumieni ludzie spytają cię: „Jak ty to zrobiłeś? Co ty wiesz, czego my nie wiemy?” A wtedy opowiesz im o tym, jak stosować Prawo Przyciągania. Jeśli i oni wykreują swoje szczęście ich bliscy i przyjaciele zadadzą im te same pytania, a oni powiedzą im co zrobili. Tym sposobem powstanie coraz więcej szczęścia i osiągniemy „zbawienie” (tu, na ziemi) bez walki i ofiar.

183 myśli nt. „Prawo Przyciągania

  1. Witam, wszystkich. Jestem tutaj nowy. Super blog i dobry materiały aby nie zwariować w tym naszym świecie. Napisze kiedyś tez moje turbulencje i moja postawę i skąd to sie wzięło i jak do tego doszedłem ja. Długa historia ale czuje że dzieląc sie zwami. Pomoże mi jeszcze bardziej być „wolnym” i przekazywać to dalej….! Dzisiaj chciałem poruszyć temat, o którym jest głośno Bioinfbank oraz CannabisHause i ich cele oraz zamiary oraz znalazłem przypadkiem artykuł w którym jest napisane po co to zamieszanie …..

    Widzicie to tak jak ja 🙂 pozdrawiam i trzymajmy sie!

  2. @ Tom: nie obraź się, ale te źródła nie są OK.

    Nie wiem, w co grają w tym cannabishouse, ale to, co robią jest głupie i nikomu nic dobrego nie przyniesie. Na moją intuicję to jest sterowana opozycja. Jest w Polsce ktoś, kto walczy o konopie skutecznie i leczy ludzi stosując sposoby, o których pisze Piotras. Ten człowiek nigdy nie dał się aresztować ani spacyfikować, a media nigdy, przenigdy o nim nawet nie wspominają, bo gdyby to zrobiły byłaby to reklama jego działalności i problem dla rządzących. Jeśli ktoś robi raban i mówią o nim TVN24 to trzeba to omijać szerokim łukiem.

    Kabała to system żydowski, uwierz mi, że wiem co mówię, bo skończyłam szkołę astrologiczną, a jedną z wykładowczyń była żydówka kabalistka, niezły wampir energetyczny. Unikaj wszystkiego co wymyślili żydzi, bo to nie jest system dla gojów, lecz przeciwko nim. Jeśli dziecko jest niespokojne to zmień mu dietę. Wywal wszystko, co zawiera choćby śladowe ilości cukru, bo cukier to neurotoksyna i powoduje niepokój, a nawet ADHD. Wywal też białą mąkę i wszystko, co ją zawiera (a najlepiej wszystko co zawiera gluten). Nigdy nie szczep dziecka!!! Oczyść jego organizm sokami owocowo-warzywnymi i podawaj mu jak najwięcej warzyw i niesłodkich owoców. Do picia woda alkaliczna z jonizatora i napary na tej wodzie. A jeśli niepokój jest duży radziłabym masaże stóp (refleksoterapia) i moczenie ich w wodzie z chlorkiem magnezu.

  3. Mario. Dziękuje Ci bardzo za poświęcony czas, oraz rady.
    Pozdrawiam.

  4. Tom: nie ma się o co obrażać. Jakiś czas temu byłam na stronie B’nai B’rith i były tam tak przepiękne słowa, że aż się wzruszyłam. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że ktoś mnie tu robi w wariata.

    Nie wiem, co knują ci kabaliści (w wolnej chwili poczytam tę stronę), ale nie radzę im ufać. Być może mają rację z tym, że zakaz został wprowadzony po to, żeby ludzie tym bardziej pożądali tego ziela, i oczywiście, większość ludzi pragnie tylko się upalić oraz z tym, że już niedługo będzie wprowadzony jednolity zasiłek dla wszystkich (w pewnym sensie już tak jest, np. w UK, gdzie większość angolów jest na zasiłku, a robotę odwalają niewolnicy z Europy Środkowo-Wschodniej), ale przecież nie chodzi o to, żeby zalegalizować konopie z powodu jarania dla wszystkich. Chodzi tylko o to, że to jest cudowny lek na wszystko, ale jest nielegalny i ludzie zdychają zamiast wyzdrowieć.

  5. U mnie z kreowaniem jest tak, że prawie zawsze marzenie spełnia się wtedy, gdy się kompletnie tego nie spodziewam. I prędzej spełni się jak czasem myślę, że to byłoby miłe, niż kiedy ciągle o tym mówię i myślę. Kiedyś przesadziłem z pozytywnym myśleniem – uważam teraz, że czasem to warto wziąć kartkę i napisać te negatywne myśli. Jak tak zrobiłem to poczułem się lepiej niż jak cały czas mówiłem, że jest super. Ale ogólnie, dzięki metodzie Bruno Groeninga to już się trochę nauczyłem równowagi, żeby umieć tak „mądrze” myśleć 🙂 Pozdrawiam 🙂

  6. Jeśli o tym mówisz, to się nie spełni. Jeśli myślisz, a raczej jeśli widzisz to w wyobraźni, to tak, spełni się. Nigdy nie należy mówić ludziom co się zamierza, bo albo cię zdołują mówiąc, że to jest nierealne albo cała twoja energia kreacji uleci w słowach i straci moc.

  7. Witam.
    Kilkukrotnie przeczytałem o problemach z jelitami. Osobiście polecam „terapię” cykorią, w ciągu pół roku wyleczyłem się z tych bólów, prawdopodobnie tworzących się przez stare programy. To tak jak zakodowane są nasze komórki, w tym momencie resetujemy pewne z dawna stworzone automatyczne odpowiedzi, na dane kwestie. To że np: nasi rodzice, autorytety, wokół mówiły i głosem tworzyły pewne schematy w naszym organizmie, w formie komórkowej, a my teraz w pewnym przełomie musimy się z tym czymś zmierzyć. Tworzy się transformacja, zmiana, a więc ból. Także, cykoria zdaje się być ziołem, czy też warzywem resetującym pewne zakodowane nam inforfmacje

  8. Cykorią? A jak? Po prostu trzeba się nią obżerać? Lubię to warzywko i ostatnio sporo go jem. Bez niczego, tak sobie chrupię.

    Jeśli chodzi o jelita to sprawa jest złożona. Na pewno są to problemy psychologiczne (ostatnio nieco się zestresowałam sytuacją w świecie), ale też żywieniowe. Żarcie jest nafaszerowane konserwantami i antybiotykami, każdy (no, może nie każdy, ale większość) z nas zażywał antybiotyki, a nasza flora jelitowa tego bardzo nie lubi i od tego ginie. Program naprawy jelit musi uwzględniać odbudowę tej flory. No i oczywiście, bez naprawienia psychiki, nie da się nic zrobić. U mnie na szczęście psychika już się wzmocniła, więc i ból znikł. Jeśli czasem się pojawi, to bardzo słaby i szybko mija. Psychika jest jednak najważniejsza.

  9. W 2010 wyjechałem do pracy do Holandii,oświeciło mnie możliwe, że jest nie lub tak po informacyjnym „oświeceniu” z 2009 miałem duże problemy z jedzeniem czegokolwiek ciężkiego (chipsy, sztuczna żywnośc etc) i picu (alkohol , coca cola etc.). W sumie już to tak dawno że nie pamiętam jak bardzo to przechodziłem. Ale było to coś na zasadzie choroby, bóle jelitowe, żołądkowe i przy drogach moczowych. Spytałem się koleżanki-wróźbitki, w wielu kwestiach pomocnej – karty anielskie, tarota, masaże itd. odpowiedziała jedz cykorię i tak robiłem , gdzie akurat pracując w Holandii miałem dostęp do niej wszędzie 🙂 Zjadłem kilkanaście kg w ciągu pół roku. Zresetowałem się. I to już nie po raz pierwszy. Przepraszam i dziękuję Astromario że mogę pewne rzeczy u Ciebie opublikować.

  10. Witam serdecznie wszystkich, Mario ja z takim nietypowym pytaniem czy SMART odzywa się czasami, mam do niej kilka pytań. Czy jest możliwość jakiegoś kontaktu z nią?

  11. Nie odzywa się, ale jeśli podała prawdziwy adres przy rejestracji to może ci się uda do niej napisać. Podać ci na priv?

  12. Właśnie czytam książki Richarda Bandlera o NLP i zastanawiam się nad szybkością i skutecznością działania technik Wegener. Jeżeli dobrze wyszkolony i naprawdę fachowy nlper potrafi dokonać zmiany w kliencie w ciągu najdłużej godziny, to co powiedzieć o pani Wegener?

  13. Może się nie znam, ale dla mnie NLP to jest tresura, a raczej programowanie psów Pawłowa. Jeśli się mylę to mnie oświeć. Spotkałam w życiu kilkoro NLP-owców i przerazili mnie tym, że po prostu wykorzystywali ludzi manipulując nimi jak pionkami na szachownicy. A w necie widziałam urocze ogłoszenia: „kurs NLP, który sprawi, że na twój widok, nawet jeśli jesteś mały i brzydki, wszystkim dziewczynom będą spadały majteczki”.

  14. A co mam cię oświecać, jak najlepiej zrobisz wypożyczając książki Richarda Bandlera.
    Przeczytałaś? Gorąco polecam. Łopatologia, prostota i jasność.
    Natomiast jeżeli zapoznałaś się z NLP tylko poprzez skrzywionych nlpowców, to nic dziwnego, że nie podoba ci się narzędzie. A narzędzie jest świetne, należy oddzielić zachowania ludzi, którzy wykorzystują je w złych celach, od samego narzędzia. To tak jak by powiedzieć, że nóż służy do zabijania, bo tylko w takim kontekście się je widziało. Sam Bandler pisze, że nie przyjmuje na szkolenia pewnych klientów, bo wie, że jego narzędzia są skuteczne, a nie chce, żeby z kolei klienci tych sprzedawców, kupowali towar, który jest niewiele wart.
    Nie wiem co nazywasz tresurą, ja po przeczytaniu książek wyżej wymienionego autora, widzę techniki pracy z umysłem. Przecież pracując z technikami Wegener też się uczysz lub tresujesz.

  15. A co konkretnie czytasz i co praktycznie osiągnąłeś stosując tę technikę. Nie pytam ze złośliwości tylko z ciekawości.

  16. Dokładnie to samo robią nlpiarze. Uczą się posługiwać swoim umysłem. Trening umysłu. Swoją drogą ciekawe ile z tego wzięła Wegener? Mówiła kiedyś na wykładzie yt, że jak przychodzi do niej klient i mówi, że chce przestać jeść słodycze, wówczas Wegener w głowie klienta, łączy obraz słodyczy z czymś obrzydliwym. Badler twierdzi, że jest to bezsensu. Bo nałóg, jego energia nadal zostaje, a powinna przekierowana zostać na coś pożytecznego, np. chęć czytania książek. Był kiedyś przypadek hipnotyzera, który leczył alkoholików. Miał duża skuteczność, bo alkohol łączył z chyba tranem. Aż pewnego dnia przychodzi klient, hipnotyzer pyta jak się trzyma. Klient mówi, że dobrze nie wypił ani kropli, za to wyciągnął z kieszeni buteleczkę pełną tranu i pociągnął łyka. Teraz pił namiętnie, ale tran.

    W tej chwili czytam książki Richarda Bandlera i poznaję temat NLP bliżej, nie stosuję żadnych technik. Ale wiem skąd się biorą nieudane sesje nlp. Miałem kiedyś przyjemność uczestniczyć w takiej. Szkoda gadać. Książki Richarda Bandlera otwierają oczy na jedną kwestię. Każdy z nas jest indywidualnością. Nie można stosować u klienta metody powiększania obrazu jako wzmocnienia czegoś pozytywnego, skoro u niego powiększanie i rozjaśnianie działa przeciwnie. Tutaj pani, nauczyła się jakieś metody jak mantry, ale kompletnie nie zadała sobie trudu, żeby zapoznać się z systemem w jakim działa klient. To i efekt był marny.

    Nie możesz patrzeć na NLP przez pryzmat niedouczonych i nierzetelnych ludzi.
    To tak jakby rozmawiać o grabarzach a nie łopacie. Czy łopata jest winna ich głupotyi?

    Książki Richarda Bandlera
    Przejmij kontrolę nad swoim życiem
    Z żab w księżniczki, jak przeobrazić siebie za pomocą słowa
    Magia w działaniu: sesje NLP Richarda Bandlera
    Alchemia manipulacji
    Te czytam ale jest ich więcej. Mnie się książki podobają, bo pokazują, że znając triki jakie nasz umysł stosuje, można je łatwo opanować i w ciągu kilki minut rzucić palenie, albo przestać się bać.

    Acha niestety wszystko zależy od ludzi. Znalezienie dobrego kręgarza, trzeba mieć szczęście, takich jak Edward Szypunow jest niewielu, znalezienie dobrego dietetyka trzeba mieć szczęście. Chodzi o to, że komuś się chciało kiedyś czegoś dobrze nauczyć i miał dostęp do dobrej skutecznej metody.
    Gdybym miał się uczyć NLP, to u samego źródła, od najlepszych, bo tylko ci ludzie są wstanie przekazać te techniki tak, że samemu można osiągnąć sukces.

  17. @Bartekpawel: jaką pozycję Bandlera poleciłbyś? Patrzyłam na allegro i jest tego trochę. Po lekturze transerfingu szukam coś do czytania a ciągle boję się sięgnąć po Deir.

  18. To obrzydzanie nałogu jest totalnie bez sensu, też mnie to uderzyło w tym filmie na yt.

    @ Bartekpawel: czy ty przypadkiem nie jesteś teoretykiem? Wszystko czytasz, wszystko wiesz, ale niczego nie stosujesz w praktyce? Bez obrazy, bo ja tak właśnie mam 😦 czas wreszcie wziąć się za wykonywanie ćwiczeń, bo skończę pod mostem 😛

  19. @rosemount Ja bym wszystkie z ciekawości przeczytał. A tak mogę ci polecić te, z którymi się zapoznałem, tylko cztery.
    Przejmij kontrolę nad swoim życiem
    Z żab w księżniczki, jak przeobrazić siebie za pomocą słowa
    Magia w działaniu: sesje NLP Richarda Bandlera
    Alchemia manipulacji

    @astromaria a co niektórym z nas pozostało? Tylko lizanie cukierka przez papierek.
    Wiemy, że coś jest, ale tylko dla tych z dużymi pieniędzmi. Kursy są drogie. Za 60 lat, kiedy nikt z nas już nie będzie żyć, na tym blogu będzie napisane i udało się tylko Astromarii, praktykowała techniki Wegener, zamieszkała w domku hobbita, posadziła kwiatki i olała system. Tak będzie.

  20. Spoko, nie zostawię was samych, mój domek Hobbita będzie otwarty dla przyjaciół, a jak już przyjadą, to i jakieś sekrety im zdradzę.

  21. Wiem, że Astromaria gościa nie znosi, ale tak dobrego materiału o równowadze energetycznej trudno znaleźć na polskich stronach. Chodzi o to, że wszystko co robimy, musi być na wysokim poziomie energetycznym, żeby się udało. Ludzi powinni zdawać sobie sprawę, że jeżeli są słabi energetycznie, to inni mogą ich zmieść pod dywan. .

  22. Nie to, że nie trawię. Nie podoba mi się, że pluje na innych. Mi też wielu wlazło na odciski, ale nie widzę powodu, żeby ich publicznie obrzucać błotem.

  23. Agnieszka Szulim Woźniak Starak. Co ta kobieta ma w horoskopie, że jej się tak powodzi.
    15.04.1978 Warszawa, nie ma godziny, ale na podstawie samych planet bez domów, co można wywynioskować?

  24. A w czym jej się tak powodzi? Nie mam programu astro na tym kompie, a starego nie chce mi się włączać 😦

  25. W czym jej się tak powodzi? Dla mnie to jest podobny fenomen do Wróżbity Macieja. Facet niewiele umie, a zrobił karierę i jest popularny. Ona też niewiele umie, za czasów kiedy nie była jeszcze żoną milionera, łatwo wychodziła z różnych zawodowych dołków, ciągle ktoś ją uważał za atrakcyjną i proponował angaż. A przecież jest wiele atrakcyjniejszych i znacznie lepszych prezenterek. Właśnie, pani znana tylko z telewizji śniadaniowych, ścianek, programu plotkarskiego, którego nie potrafiła rozkręcić, bo żeby coś samemu prowadzić trzeba już coś umieć, wiedzieć. I ma zawsze pieniądze.
    W skrócie, trochę atrakcyjna, kobieta jakich wiele, ale ma szczęście do pracy, a teraz jeszcze się okazało, że i do pieniędzy, bo wyszła za mąż za milionera.
    Ci wszyscy przeciętni, niewiele umiejący ludzie, muszą mieć coś w horoskopach, że większość ludzi odbiera ich jak brylanty, które przyciągają fortunę.

  26. Zachęcam cię jednak do ruszenia w kierunku tego starego komputera z programem.
    W NLP mówi się, że jeżeli ktoś coś umie zrobić, coś mu się udaje, to znaczy, ze istnieje wzór, który można skopiować i zastosować u siebie.
    Ta kobieta musi czymś z wewnątrz na zewnątrz emitować, że nie natyra się (chyba), jakiśc to dziwne, że taka przeciętna osoba zrobiła na razie karierę w mediach. Przecież na pierwszych zajęciach z dziennikarstwa mówi się studentom, że 98% z nich nie zrobi oszałamiającej ani kariery, ani nie zdobędzie popularności. A tu ktoś mierny robi karierę i jeszcze uważają ja za inteligentną i błyskotliwą.

  27. Prawdopodobnie to po prostu właściwy sposób myślenia. Jeśli jest głęboko przekonana, że jest najlepsza i że wszystko jej się należy to zrobi karierę i osiągnie wszystko, co zechce. Gwiazdy nami nie rządzą! One tylko pokazują wrodzone „potencjały”, a w tranzytach okresy prosperity i zastoju.

  28. Ktoś podrzucił mi link do strony Esther i Jerry’ego Hicksów http://abraham-hicks.pl/, ale w pierwszej chwili wzięłam to za kolejny channeling, zerknęłam jednym okiem i poszłam dalej. Parę dni temu odkryłam w statystykach bloga, że ktoś wszedł do mnie z forum Prawa Przyciągania. Z ciekawości zajrzałam i przeczytałam kilka bardzo inspirujących opowieści z życia o tym, jak ludzie odmienili swoje ponure życie na pasmo szczęścia stosując proste metody Abrahama.

    Abraham mówi, że kreujemy nieustająco, przez całe swoje życie, zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy. Wszystko co jest wokół nas to nasza własna kreacja! Zwykle kreujemy pecha albo nudę, bo wierzymy, że to nam pisane. Każdy z nas stworzył sobie swoją własną rzeczywistość, w którą niezłomnie wierzy i którą postrzega jako jedyną rzeczywistość jaka istnieje. Jedni mają rzeczywistość milionerów, inni złodziei i wyzyskiwaczy, inni ledwie wiążą koniec z końcem, bo wierzą, że taki ich los. Czyli we wszystkim manifestuje się nie co innego, jak tylko i jedynie nasza wiara.

    Dziewczyna w forum opisała, że była przez lata z facetem, który ją poniżał i bił, a ona kochała go jak głupia i wierzyła, że się zmieni. Jednak w końcu koleś przesadził i to otworzyło jej oczy, że czas coś zmienić, więc wyprowadziła się z własnego mieszkania i zostawiła go samego. Początkowo nie miała pojęcia co zrobić, ale jakoś wpadła na Abrahama i zaczęła stosować najprostszą możliwą metodę wyobrażania sobie doskonałego partnera i męża. Chodziła z tym wyobrażonym facetem do sklepu i do pracy i gadała z nim. W ciągu mniej niż 1 roku jakiś koleś zapytał ją na ulicy o godzinę…. tak po prostu. Podszedł i zapytał, która jest godzina. No po prostu nie do wiary! Poszli na kawę i dziś są małżeństwem z kilkuletnim stażem i dzieckiem. Nie ma bicia, awantur, jest raj na ziemi. Inni opowiadali jak zdobyli pracę życia, tylko ją sobie wyobrażając. Siedzieli w złej pracy, ale wyobrażali sobie, że siedzą w idealnej. I taką znajdowali.

    Inna dziewczyna urodziła się z wiedzą jak kreować, chociaż jej rodzina była ateistyczna. Robiła to od urodzenia, spontanicznie, rozmawiała z Bogiem, opowiadała mu o swoich osiągnięciach i prosiła o kolejne. Niezłomnie wierzyła, że Bóg ją prowadzi tam, gdzie jest dla niej najlepiej, pytała go o radę i czekała na dobry obrót spraw. I zawsze wszystko jej się udawało. Skończyła studia, potem kursy masażu i pomaga ludziom. Jeszcze w szkole przyciągnęła idealnego chłopaka, który jest jej mężem i oboje żyją jak w raju. Ma kolejne plany i wie, że je zrealizuje.

    Według Abrahama klucz tkwi w emocjach. Samo wyobrażanie sobie nie pomoże za bardzo, do tego trzeba włączyć emocje. Naładować te marzenia radością i wdzięcznością za to, że właśnie się realizują. Abraham mówi, że trzeba się zawsze czuć najlepiej, jak to tylko możliwe. Emocje są drogowskazem. Jeśli czujesz się dobrze, to znaczy, że idziesz do celu i go osiągniesz. Jeśli czujesz się źle, to jesteś na ścieżce „pod prąd” i właśnie zabijasz swoje cele. Realizuje się to, w co mocniej wierzysz i co mocniej czujesz. Jeśli mocniej wierzysz, że dostaniesz, to dostaniesz, ale jeśli mocniej nie wierzysz to nie dostaniesz. On nazywa to wirem. Wir musi się kręcić i być pozytywny. Coś jakby wahadła Zelanda, ale nie do końca. Trzeba kontrolować kierunek wiru, żeby zawsze pracował dla nas, a nie przeciw.

    Na YT jest mnóstwo filmików na których Esther Hicks channelinguje Abrahama. Nauki są bardzo proste i dają bardzo pozytywnego kopa. Właśnie ściągnęłam sobie tę playlistę (książki już nigdzie nie ma)

    i zamówiłam 2 książki.

    A oto przekaz Abrahama dla każdego, kto zjawia się na tej planecie:

    Być może czujesz, że łatwiej byłoby ci usłyszeć te słowa w pierwszym dniu twojego doświadczenia życia na planecie Ziemia. Gdybyśmy rozmawiali z tobą w pierwszym dniu twojego doświadczenia fizycznego życia, skierowalibyśmy do ciebie następujące słowa:

    Witaj, Maleństwo, na planecie Ziemia… Nie istnieje nic, czym nie możesz być, czego nie możesz osiągnąć, bądź czego nie możesz posiąść. Jesteś wspaniałym Twórcą, a znalazłeś się tutaj za sprawą swojego potężnego i celowego pragnienia zaistnienia na tej planecie. Aby dotrzeć tutaj, posłużyłeś się cudowną nauką o celowym tworzeniu, a ponieważ posiadasz umiejętność jej stosowania, twoja misja się powiodła.

    Podążaj naprzód, myśląc o tym, czego pragniesz, przyciągając doświadczenia życiowe, które pomogą ci zdecydować, czego pragniesz, a kiedy już to postanowisz, myśl tylko o swoich pragnieniach.

    Przez większość czasu zbierać będziesz dane; dane mające pomóc ci zdecydować, czego naprawdę pragniesz… Twoim prawdziwym zadaniem będzie postanowienie, czego pragniesz, i skupienie się na tym, gdyż skupianie myśli na przedmiocie twoich pragnień spowoduje przyciągnięcie ich do twojego życia. Na tym polega proces tworzenia: myśl tylko o tym, czego pragniesz, a myśli twoje niech będą tak intensywne i przejrzyste, że twoja Wewnętrzna Istota wzbudzi właściwe im emocje… A kiedy kierować będziesz myśli na przedmiot swoich pragnień, odczuwając przy tym pozytywne emocje, staniesz się magnesem o potężnej sile przyciągania. Tak wygląda proces, dzięki któremu przyciągniesz do swojego życia wszystko, co zechcesz.

    Wiele twoich myśli nie będzie się odznaczało dużą siłą przyciągania, w każdym razie nie na początku, chyba że skupiać się będziesz na nich wystarczająco długo, tak aby powstało ich więcej. Gdyż im więcej ich wytworzysz, tym większej mocy one nabiorą, a im liczniejsze i silniejsze będą, tym więcej pozytywnych emocji odczujesz ze strony swojej Wewnętrznej Istoty.

    Kiedy kreować będziesz myśli wzbudzające emocje, uzyskasz dostęp do mocy Wszechświata.

    Podążaj naprzód, powiedzielibyśmy ci w tym pierwszym dniu twojego życia, pamiętając, że twoim zadaniem jest zdecydowanie, czego pragniesz, i skupienie się na przedmiocie swoich pragnień.

    Abraham

  29. Ach, i jeszcze jedno, bardzo, bardzo ważne: uważaj, czym wypełniasz swoją uwagę. Jeśli myślisz o tym, co chcesz zwalczać (polityka, iluminaci itp.) to właśnie to wzmacniasz i przyciągasz. Abraham mówi, że gdyby ludzie koncentrowali całą swoją uwagę wyłącznie na tym, czego (dobrego) pragną i nie zwracali najmniejszej uwagi na ciemną stronę mocy to pozbawiliby ją całej mocy i sama by zdechła. Przykład: masz stary samochód i marzysz o nowym. Możesz go zdobyć, ale jeśli będziesz stale pokazywał sobie, jakim rzęchem i złomem jest twój stary samochód, jak bardzo jest zły i jak go nie lubisz to oczywiście umocnisz stan istniejący, czyli fakt, że jeździsz (i będziesz jeździć) złomem. Jadąc tym złomem czuj się jakbyś jechał Cadillac’iem.

    Zamiast walczyć z banksterami kreuj swój dobrobyt i poczucie bezpieczeństwa, a wtedy cię nie okradną. Banksterzy ciągną haracze tylko z biednych. Bogaci nie płacą podatków! Gdyby wszyscy stali się bogaci nikt nikomu niczego by nie zazdrościł ani nikogo nie okradał.

  30. Od dawna, z odległości i po cichu obserwuje i czytam. Bardzo dziękuje!!! Wspaniała strona, ludzie, energia.
    Czasy takie że łapy lecą z bezsilności 😜 ale czytając Wasze wpisy – uśmiecham się i ładuje baterie.

    Szczególne podziękowania dla SMART która umieściła bardzo cenne dla mnie komentarze. Kobieto, nie wiem kim jesteś i gdzie jesteś, ale rok temu Twoja „jedna cegła zmieniła strukturę całej mojej budowli” Proces trwa, są upadki, stany zawieszenia, ale to już droga tylko w jedna stronę ☺️ Dzięki i odezwij się czasem, bo niesamowicie inspirujesz!

    Mario, wspaniała strona!

    Pozdrawiam

  31. Dzięki! SMART zawitała tu na chwilkę, po czym znikła w niebycie. Szkoda, bo wiele osób o nią pyta. Pewnie pławi się w szczęściu i nie ma czasu na sprawy przyziemne.

    Jeszcze słówko od Abrahama na temat miłości. Jeśli czekasz na kogoś, kto cię pokocha, to tracisz czas. Może ktoś cię pokocha, ale co się stanie, jeśli się odkocha? Twój świat runie? Jeśli nie kochasz siebie samej / samego, to tak właśnie się stanie. Źródło kocha cię zawsze i bezwarunkowo, taką / takim jakim jesteś. Jeśli pokochasz siebie, wtedy cały świat będzie cię kochał.

    Kto nam robi krzywdę? Sami ją sobie robimy. Na dziewczynę z tej sesji szczęście spadło tak szybko i w takiej ilości, że aż się przeraziła. Nie była na to gotowa. I sama podstawiła sobie nogę.

  32. Hicsowie mają ciekawy pogląd na samobójców. Uważają, że każda, bez wyjątku śmierć jest samobójcza. Nie ma znaczenia czy ktoś się świadomie dźgnie, czy też odejdzie z tego świata bo się potknął, czy wyniku wysłużenia się jakiegoś organu. Wszyscy, w takich wypadkach świadomie lub nie podejmują decyzję o zejściu z tego świata. Nie każdy tak uważa. W tym temacie panuje niestety dezinforamcja.
    W NLP mówi się to samo o pozytywnym nastawieniu. Jeżeli nie podłączysz się pod pozytywne emocje, nie poczujesz tego, to wyobrażanie sobie i afirmowanie niewiele da.

  33. Nie tylko Hicksowie tak uważają. Nie ma niespodziewanych i niezasłużonych śmierci. Nie wierzę, że nagle może umrzeć osoba, która jest szczęśliwa i pełna harmonii. Ale wierzę, że śmierć może zaskoczyć kogoś, kto żyje w iluzji szczęścia. Wszyscy wokół mogą być pewni, że ta osoba jest bardzo zadowolona ze swojego życia, a ona może mieć jakąś małą zadrę w duszy i to wystarczy żeby ją zdmuchnęło. Trzeba naprawdę bardzo uważać na swoje emocje, nie zakłamywać siebie samego, bo taka beztroska może się skończyć zgonem.

    Dziś dowiedziałam się, że nie będzie więcej naszych ulubionych kiszonych ogórków z bazarku, bo syn „ogórkowego dziadka” zmarł nagle na atak serca. Prędzej spodziewałabym się, że dziadek umrze niż młody, bo taka kolej rzeczy wydaje się oczywista. Ale jak widać nie jest. Ciekawe, z jakiego powodu miał dość?

  34. Dlaczego, im bardziej starasz się przyciągnąć pieniądze, tym bardziej przyciągasz biedę, aż w końcu tracisz wiarę i motywację, stwierdzając, że lepiej pozostać tu, gdzie jesteś niż bawić się w mozolne przyciąganie braku pieniędzy. Bardzo ważne wyjaśnienia Abrahama – jeśli jesteś bliski załamania obejrzyj to koniecznie!

  35. Abraham podoba mi się coraz bardziej! Wreszcie rozumiem, jakie błędy popełniałam. A Esther ma taki cudowny głos, że można jej słuchać non stop. Sam ten głos ma moc uzdrawiania.

    Nikt nie może cię zdradzić, bo jesteś zawsze wierna/y sobie. Nikt nie może cię porzucić, bo zawsze trwasz przy sobie. Jeśli ktoś cię zdradza, to dlatego, że postawiłeś tę osobę wyżej niż siebie, kochasz ją bardziej niż siebie.

    Trzeba to stale rozważać w swojej duszy. To niesamowicie pokrzepiające. Dziś wkurzyłam się lekko na moje dzieci, ale natychmiast mi przeszło, kiedy uświadomiłam sobie, że one nie mogą mnie zlekceważyć, bo ja zawsze cenię siebie. I przeszło mi natychmiast, teraz śmieję się z siebie, że w ogóle mogłam się tak głupio poczuć.

    Jutro lub pojutrze dostanę książkę z medytacjami – wprost nie mogę się doczekać. Kocham Abrahama!

  36. Są jeszcze inne, ale na razie zdecydowałam się na te 2:
    Medytuj a będzie ci dane
    Myśl i chudnij. Odkrywcy prawa przyciągania w akcji – DVD

    Odkryłam też sporo kanałów na YT i stron osób praktykujących PP i widzę, że to działa. Grunt to wprawiać się każdego dnia w doskonały nastrój, mówiąc zaraz po obudzeniu, że postanawiam, że dziś będę miała cudowny dzień. „Jestem niezachwiana w swoim postanowieniu, że dopuszczam do siebie wyłącznie pozytywne myśli i tworzę dobry nastrój. Konsekwentnie zatrzymuję chwiejność i niepewność i zastępuję je wysoką wibracją”. Można też radośnie powitać słońce, które właśnie wstało i podziękować za to, że w lodówce jest pełno pysznego i zdrowego jedzenia. Dziękowanie i okazywanie wdzięczności to podstawa dla początkującego. Jeden koleś napisał, że miał ostatnią stówkę w portfelu i niezapłacone rachunki. Najpierw się zdenerwował, że musi postanowić, który rachunek opłaci tą ostatnią stówką, a potem pomyślał, że ma to gdzieś i zrobi sobie przyjemność. Poszedł do sklepu, kupił różne pyszności i urządził sobie ucztę, po której poczuł się lepiej. A potem się okazało, że ktoś (nie wie kto) wpłacił mu kasę na rachunek, na który dawno nie zaglądał.

    Wypisuję sobie to, co mówi Abraham i będę to sobie wbijać do głowy. Np. że Bóg robi za mnie całą najważniejszą robotę, dzięki czemu nie muszę się troszczyć o to, jak planety krążą po swoich orbitach, że słońce wstaje rano i zachodzi wieczorem bez mojego zaangażowania, że krew płynie w moich żyłach… ciekawe, że dokładnie takie same zdania powtarzałam sobie, kiedy rzucono na mnie klątwę śmierci. Byłam wtedy spanikowana i kiedy siadałam do pobierania prądu nie mogłam się uspokoić. I wtedy wpadłam na pomysł, żeby siebie uspokajać myślą, że Bóg stworzył ten świat doskonałym, że nad wszystkim czuwa, że skoro świat się nie zawalił, planety i elektrony nie pospadały ze swoich orbit, to znaczy, że Bóg panuje nad wszystkim i że ze mną też zrobi porządek, muszę mu tylko przestać przeszkadzać.

  37. Właśnie zastanawiam się skąd się biorą różnice zdań związanych ze sposobem odejścia z tego świata. Na przykład Theresa Caputo w swoich przekazach mówi, że ludzie po drugiej stronie czują się wyśmienicie. Coco Chanel też miała ciekawa przygodę za życia. Kiedyś na ulicy zaczepił ją hindus, który mówi, że ma dla niej wiadomość od osoby, która już nie żyje. Dla wiarygodności podał kilka faktów, o których wiedziała tylko Coco Chanel. Przekaz brzmiał, jej kochanek czuje się dobrze, jest w miejscy, w którym nic mu już nie grozi.
    A z drugiej strony mamy takie podejście. Na tamtym świecie nasze problemy się jeszcze bardziej potęgują. Nie wiem jednak co miało by to oznaczać.

    Jeżeli chodzi o Abrahamów, to rzeczywiście, jeżeli chcemy załatwić jakąś sprawę w urzędzie, lepiej wprawić się w dobry nastrój i tym zarażać ludzi. To dziwne ale zupełnie inaczej się wszystko wówczas układa. Tak jakby energia przechodziła z jednego naczynia w drugie.
    Zauważyłem też, że czas wakacji jest szczególny. Ta energia solarna zmienia jednak mocno zachowanie ludzi. Są znacznie bardziej otwarci.

  38. Wszystko zależy, gdzie trafisz po śmierci, a to zależy od wibracji i wieku twojej duszy. Są tam miejsca miłe, jak w filmie „Nasz dom”, jeszcze milsze (jak to, do którego trafiła matka bohatera filmu) i dużo mniej miłe, gdzie trafił ojciec bohatera filmu. Jeśli ktoś przeżył życie uczciwie, to nie może trafić do piekielnych kazamatów i odwrotnie, ktoś, kto był niedobry na pewno nie dostanie się do miłego miejsca. Dlatego relacje stamtąd są bardzo, ale to bardzo różne. I karma po powrocie też jest różna.

    Co do myśli – one są wibracjami. Jeśli wibrujesz radością, to inni, jak kamertony, dostrajają się do ciebie. Ten kto wibruje silniej narzuca ton. Słabi się dostosowują.

    Dlaczego w wakacje ludzie są bardziej otwarci? Bo słońce tak na nich wpływa. Ludzie na południu są weselsi i bardziej towarzyscy, a ludzie na północy są bardziej ponurzy i miewają wręcz tendencje samobójcze. Ja swoim klientom, którzy mają mało ognia w horoskopie doradzam zakup lampy imitującej słońce i siedzenie przy niej w każdej wolnej chwili. Albo mogą sobie sprawić kominek z prawdziwym ogniem i siedzieć patrząc w ogień. W astrologii bardzo ważne są dominujące żywioły. Ludzie, którzy nie mają ognia mogą mieć tendencję do depresji. A ci, którzy mają dużo ziemi zwykle mają też dużo kasy. Ja nie mam ziemi wcale 😦 i dlatego muszę się ratować kasetami Abrahama.

  39. A, jeszcze o sposobach odejścia – moim zdaniem człowiek odchodzi, kiedy ma już dość. Albo czuje się rozczarowany, albo porzucony albo po prostu znudzony monotonią albo uważa, że czas zmienić ubranie (ciało) na nowe.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s