Film o witaminach

Andrew Saul mówi, że specjalistą numer jeden w medycynie ortomolekularnej jest Abram Hoffer, specjalistą numer dwa Robert F. Cathcart, specjalistą numer trzy jest Frederick Robert Klenner i później dr Wilfrid i Evan Shute. Mamy tu tych wszystkich lekarzy, którzy spędzili całe dekady swojego życia na leczeniu ludzi dużymi dawkami witamin. Wszyscy oni zgłaszali to samo, mówili, że witaminy są lepsze od medykamentów, są bezpieczniejsze, prawie w ogóle nie mają efektów ubocznych, nikt nie umiera od witamin, są tanie, skuteczne i leczenie dzięki nim trwa krócej.

A tych, którzy to krytykują, chciałbym zapytać: która cześć z tego ci przeszkadza? Co jest takiego nie w porządku z faktem, że dzięki wysokim dawkom witamin ludzie zdrowieją?

To, co próbuję zrozumieć, to dlaczego, przyjmując, że wszystko to jest prawdą, świat medyczny nie leczy ludzi witaminami, pomimo tylu sukcesów i medycznej dokumentacji?

Dlaczego nie jest to powszechną praktyką?

Cóż, Andrew mówi, że dzieje się tak dlatego, że odżywianie nigdy nie było częścią szkolenia medycznego i nawet dziś – nadal nie jest. To z kolei pasuje firmom farmaceutycznym i wszystko jest w porządku. Lekarze to ludzie o dobrych intencjach,
którzy wiele się nauczyli i są wiecznie zajęci i mają system przekonań. Ich system przekonań jest taki, że jeśli czegoś nie wiedzą, nie jest to warte ich wiedzy. Reszta z nas ma równie problematyczny system przekonań, gdyż my wierzymy, że jeśli lekarz czegoś nie wie, nie warto tego wiedzieć.

To jest obronna, wręcz zabunkrowana mentalność, że musimy korzystać z medycyny konwencjonalnej. A jeśli konwencjonalna medycyna nie działa, nic więcej już nie można zrobić. Jeśli ograniczysz opiekę medyczną do systemu jednopartyjnego napędzanego przez przemysł farmaceutyczny, a setki tysięcy czy milion ludzi nadal umiera rocznie – coś jest nie tak.

 

Film z YT został usunięty, ale jest tutaj: http://www.cda.pl/video/6649526f

Podpisz i przekaż dalej: Projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników

Szanowni Państwo,

Projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników przywraca tradycyjną rolę rolnika jako wytwórcy i przetwórcy, a jednocześnie otwiera nowy rynek naturalnej i zdrowej żywności dla konsumentów. Dopuszcza w ramach sprzedaży żywności przez rolników wyłącznie produkty przetworzone w sposób naturalny i tradycyjny, bez sztucznych i identycznych z naturalnymi dodatków, pochodzących z własnych upraw, chowu i hodowli oraz przetwarzane na terenie własnego gospodarstwa rolnego. NIESTETY, Biuro Analiz Sejmowych zgłosiło wątpliwości do tego projektu, co oznacza, że jeszcze długo będziemy marzyć o łatwym dostępie do dobrej jakości żywności prosto od rolnika. Rolnicy zaś nadal będą traktowani jako przestępcy sprzedając nielegalnie swoje smaczne i zdrowe produkty domowe.

POMÓŻ RZĄDOWI PiS PODJĄĆ SZYBKĄ DECYZJĘ WPROWADZENIA W ŻYCIE Projektu Ustawy o sprzedaży żywności przez rolników.

PODPISZ LIST W TEJ SPRAWIE: http://www.petycjeonline.com/alarm-bronmy-dobrej-zywnosci

Cała ustawa (projekt):http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-67-2016/$file/8-020-67-2016.pdf
Odpowiedzi z BAS
http://icppc.pl/pliki/2016/BAS_Marszałek.pdf
http://icppc.pl/pliki/2016/BAS_Opinia.pdf

W imieniu rolników, którzy są współautorami powyższej ustawy
Jadwiga Łopata, laureatka ekologicznego Nobla
Sir Julian Rose, prezes

Ważne dokumenty:

BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA

Zapraszamy na konferencję prasową, podczas której nastąpi uroczysta inauguracja krajowej akcji BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA.

Odpowiemy też na pytania:

  • Komu zależy aby najlepszej jakości żywność była nielegalna?
  • Dla kogo i dlaczego logo BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA?
  • Jak sprzedają swoją żywność rolnicy w innych krajach UE?

Ponadto rolnicy przedstawią swoje uwagi i propozycje do nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz innych ustaw (dotyczy sprzedaży bezpośredniej).

KIEDY?: 18 sierpnia w godz. 14:00 15:30

GDZIE?: Warszawa, Centrum Prasowe Foksal, Dom Dziennikarza, ul. Foksal 3/5, sala B

ORGANIZATOR: Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi ICPPC

INFORMACJE DODATKOWE:

Sprzeciwiając się aktualnie obowiązującemu prawu (oraz prawu, które ma obowiązywać od 1 stycznia 2016), które czyni najlepszą polską żywność pochodzącą z gospodarstw nielegalną, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi ICPPC wspólnie z rolnikami rozpoczyna krajową kampanię pt. BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA. W okresie od 18 sierpnia do października w różnych części Polski rolnicy będą podejmować przedstawicieli opinii publicznej, ważne osobistości oraz media. Będą oni świadkami sprzedaży bezpośredniej w praktyce! ICPPC będzie promować logo BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA, które pomoże konsumentom zidentyfikować żywność pochodzącą z lokalnych gospodarstw.

ZOBACZ: bezposrednioodrolnika.pl/

Ilekroć zobaczysz znak BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA, będziesz mieć pewność, że zapłata za zakupioną przez Ciebie żywność trafi bezpośrednio do rolnika i pomoże zagwarantować przyszłość dla świeżej, dobrej jakości żywności oraz dla tych, którzy ją produkują. – mówi Jadwiga Łopata, laureatka Nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel), która prowadzi małe gospodarstwo edukacyjne pod Krakowem.

Kupowanie bezpośrednio od lokalnych rolników, z pominięciem pośredników, oznacza dobrą cenę, wysoką jakość produktów oraz wiedzę, skąd pochodzi nasza żywność. To bardzo ważne oznacza, że społeczność, w której żyjemy, tworzy na nowo bezpośrednią więź ze źródłem żywności. Nazywa się to bezpieczeństwem żywnościowym i oznacza, że konsumenci i producenci zaangażowani są w obustronnie korzystny handel lokalny.

Sir Julian Rose, angielski rolnik, prezes ICPPC powiedział: Symbol BEZPOŚREDNIO OD POLSKIEGO ROLNIKA jest wezwaniem do obrony polskich rolników i wspaniałej żywności, jaką wytwarzają w swoich gospodarstwach. Nie mogę uwierzyć, że Polska tak przytłacza swoich najlepszych, tradycyjnych rolników, narzucając im przestarzałe, drakońskie przepisy dotyczące wytwarzania żywności. W Polsce jest obecnie najbardziej represyjne prawo żywnościowe ze wszystkich krajów Unii Europejskiej.

W kwietniu 2015 r Sejm i Senat przeforsowały a w maju Prezydent podpisał projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym. Hucznie ogłoszono, że te nowe przepisy umożliwią rolnikom sprzedaż bezpośrednią produktów żywnościowych wytworzonych z własnych surowców bez konieczności rejestracji działalności gospodarczej. TYMCZASEM zgodnie z nowymi przepisami, które to mają wejść w życie 1 stycznia 2016 roku(!) ROLNIK BĘDZIE MÓGŁ SPRZEDAWAĆ SWOJE PRODUKTY TYLKO WE WŁASNYM GOSPODARSTWIE LUB NA TARGOWISKACH (UWAGA! Nie zadaszonych!). Nie ma też kwoty wolnej od podatku, jak obiecywano. A rolnik realizujący sprzedaż bezpośrednią zobowiązany będzie do prowadzenia księgi wykazującej przychody. Od tych przychodów będzie obowiązywał podatek ryczałtowy w wysokości 2 proc. do kwoty UWAGA! 150 tys. euro, czyli 600 tys. zł rocznie(!)… komu ma służyć tak wysoka kwota?… bo małym rolnikom nie.

Ponadto dalej BRAK jest odrębnych przepisów sanitarno-higienicznych uzależnionych od skali produkcji (jak ma to miejsce w innych krajach UE), na które czekają rolnicy, aby za sprzedaż swoich produktów – np. serów, soków, powideł – nie musieli płacić kar. – komentuje Jolanta Dal, rolniczka i radna z Podkarpacia.

Supermarkety i spożywcze korporacje z wielkim sukcesem lobbują kolejne rządy RP. Zapewnia im to kontrolę nad rynkiem żywnościowym i tym samym Polska niebezpiecznie traci niezależność żywnościową. Rząd RP otwarcie wspiera międzynarodowe korporacje zamiast swoich własnych rolników i konsumentów. – uzupełnia  Lena Huppert, Koalicja Polska Wolna od GMO

UWAGA!

MOŻLIWOŚĆ ZROBIENIA ZDJĘĆ

BĘDZIE STÓŁ Z „NIELEGALNĄ” ŻYWNOŚCIĄ

KONTAKTY:

Jolanta Dal, rolniczka i radna (woj.podkarpackie), tel. 503 559 506

Lena Huppert, Koalicja Polska Wolna od GMOtel.: 502085840

Bogdan Chara, rolnik (woj. świętokrzyskie), tel. 603 560 975 lub 601 340 206

biuro ICPPC: Aleksandra Żuławińska, tel.: 33 8797114

==========================

Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC

34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl

http://www.icppc.pl http://www.gmo.icppc.pl http://www.eko-cel.pl

TTIP, nie, dziękuję, PODPISZ PETYCJĘ!

Wiadomość z Greenpeace. Tak, wiem co myślicie o Greenpeace, ale na szczęście, wbrew plotkom, nie popierają GMO. Taki mail dostałam:

Dzień dobry, Mario
Piszę do Ciebie w pilnej sprawie związanej z GMO – Komisja Europejska jest w trakcie negocjacji umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi (tzw. TTIP), która poruszać będzie między innymi kwestię żywności – standardów jej jakości i bezpieczeństwa. Niestety dla Europy oznaczać to będzie ich obniżenie, w tym możliwość wprowadzenia na nasze półki sklepowe nieoznakowanych produktów zawierających GMO. Nie możemy do tego dopuścić, dlatego potrzebujemy Twojej pomocy. Podpisz petycję na stronie „TTIP – nie, dziękuję!” i dołącz do Oddolnej Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej STOP TTIP, wzywającej do zerwania negocjacji. Wspólnie pokażemy unijnym decydentom, że nie zgadzamy się, by takie kwestie były regulowane umową handlową wbrew naszej woli.

PODPISZ PETYCJĘ!

TTIP, czyli Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji ma znieść obowiązujące bariery celne i regulacyjne w handlu pomiędzy Unią Europejską a USA. Niestety w rzeczywistości to dużo więcej niż zwykła umowa handlowa – między innymi dlatego, że swoim zasięgiem obejmie prawie wszystkie obszary naszego życia: to, co jemy, czym i jak się leczymy, jak chronimy nasze środowisko, czy jak dbamy o ochronę własności intelektualnej i danych osobowych. To, co w naszym prawodawstwie stworzono, by chronić prawa obywateli i środowiska, dla wielkiego biznesu stanowi barierę inwestycyjną. Dlatego przedstawiciele międzynarodowych korporacji lobbują za jak największym obniżeniem obowiązujących w Europie, w tym Polsce, standardów i norm. Co gorsza, cały proces negocjacji objęty jest klauzulą tajności, a wgląd do dokumentów i rozmów z decydentami mają tylko wybrani przedstawiciele biznesu, bez jakiegokolwiek nadzoru obywatelskiego.

W efekcie podpisania TTIP na nasze stoły mogą trafić niskiej jakości produkty nie tylko zawierające GMO, ale między innymi mięso zawierające zakazany w UE hormon wzrostu, raktopaminę, czy kurczaki odkażane po uboju chlorem. Kosztem obywateli zyskają na tym tylko amerykańscy producenci żywności.

Dotychczas pod Inicjatywą podpisało się już ponad 1,6 miliona osób. Dołącz do nich, bądźmy wspólnym głosem Europejczyków przeciwko umowie, która godzi w nasze prawa konsumenckie i stanowi jawne zaprzeczenie woli większości obywateli UE.

Dziękuję Ci serdecznie za zaangażowanie!

pozdrawiam,
Kasia Jagiełło
Koordynatorka kampanii „Rolnictwo ekologiczne”

 

WAŻNE: Mini Seminarium GMO online.

Źródło: StopCodex

Dla tych, którzy znają język angielski polecamy seminaria ws GMO prowadzone przez czołowych znawców tematu z USA i innych krajów.

GMOSummitHeaderFinal13Przerażające prawda o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (GMO ) jest celowo trzymana z dala od Ciebie …

Fakt:Twoja żywność była nienaturalnie zmodyfikowana. Zmiany te mają bardzo poważne konsekwencje…

Zdrowie Twojej rodziny jest zagrożone. Zasługujesz na prawdę …

Mamy zamiar podzielić się z wami prawdziwymi skutkami genetycznie modyfikowanej żywności na zdrowie ludzi i na środowisko. Jesteś zaproszony do naszego panelu ekspertów , naukowców i działaczy na inspirujące i bezpłatne, 3 -dniowe GMO seminarium 25-27 października.

Z tego wirtualnego wydarzenia można korzystać za darmo i komfortowo będąc we własnym domu.

Jeśli chcesz poznać prawdę o GMO , o ryzyku ze strony Monsanto, o rządzie, o ich płatnych doradcach i mediach, które celowo ukrywają przed Tobą informacje – weź udział w tym wyjątkowym seminarium za darmo .

GMO Mini Summit jest dla Ciebie, jeśli :

  • Nie masz pewności , co do żywności modyfikowanej genetycznie i jesteś zaniepokojony, że może już na Ciebie wpływać.
  • Jesteś przerażony w związku z GMO i co do przyszłości naszej żywności .
  • Podczas kiedy Twoim priorytetem jest zdrowie i jesteś sumienny w odżywaniu się mądrze, nadal masz alergie , wrażliwość na żywność , jelitowe problemy i zastanawiasz się, czy może nie winić za to żywność GMO
  • Czytałeś artykuły , a może nawet widziałeś filmy dokumentalne o GMO, ale czujesz się jeszcze bardziej zdezorientowany podstawie sprzecznych dowodów
  • Jesz najlepszą nieprzetworzoną, żywność ekologiczną , ale nie jesteś pewien, czy nadal mimowolnie nie spożywasz GMO .
  • Chcesz poszerzyć wiedzę, aby wyjaśnić problem GMO rodzinie i przyjaciołom , w szybki sposób tak, ze każdy może zrozumieć.
  • Jesteście oburzeni nieodpowiedzialnym zachowaniem korporacji Monsanto i chcecie wiedzieć, jak działać w sposób, który wywoła największy wpływ na tą firmę.
  • Jesteś na ograniczonym budżecie lub mieszkasz, gdzie żywność ekologiczna nie jest dostępna, a chcielibyście wiedzieć, jak unikać GMO bez konieczności zakupu ekologicznej żywności
  • Chcesz wiedzieć, jak unikać żywności GMO w sklepach spożywczych i restauracjach
  • Chcesz wspierać inicjatywy na rzecz klarownego etykietowania lub chcesz zostać lepiej poinformowanym , dzięki czemu można być skutecznym rzecznikiem i obrońcą .
  • Dbasz o zdrową żywność i dobro naszej planety.

Jeżeli chcesz, aby cześć tych materiałów (te, które są darmowe) z seminarium była przetłumaczona na język polski i dostępną za darmo w internecie – wesprzyj datkami finansowanie tłumaczenia.

Jeżeli masz zamiar coś zrobić dla siebie, dla rodaków i ich zdrowia– masz okazję. Podejmij decyzję. Wesprzyj nasze działania. http://www.stopcodex.pl/przekaz-darowizne/

Na seminarium (j.angielski) możesz zapisać się za darmo TUTAJ: http://gmosummit.org/

Poleca Zespół StopCodex http://www.stopcodex.pl/

SAMODZIELNIE PRZEPROWADŹ REFORMĘ OCHRONY ZDROWIA!

Przestań liczyć na Sejm, ministrów i NFZ! SAMODZIELNIE PRZEPROWADŹ REFORMĘ OCHRONY ZDROWIA!

Niech ochrona twojego zdrowia zaczyna się w twojej kuchni i twoim ogródku. Kupuj ekologiczną i lokalną żywność. Uprawiaj własne warzywa i zioła. Korzystaj z tradycyjnej mądrości dawnych pokoleń. Weź odpowiedzialność za zachowanie swojego zdrowia!

To wszystko może na pierwszy rzut oka wydawać się trudne. Ale tak nie jest. Wystarczy zdobyć potrzebną wiedzę i wprowadzić ją w życie.

W lutym w EKOCENTRUM ICPPC startuje cykl szkoleń, na których możesz zdobyć wiele informacji na temat zdrowego żywienia, zdrowego gotowania i uprawy własnych warzyw.

Już 17 lutego 2013 (w niedzielę) odbędą się warsztaty ,,Ugotuj z nami ZDROWY OBIAD. Jakie rolnictwo, taka żywność na naszych stołach”, na których oprócz przygotowania obiadu porozmawiamy o zbliżeniu miasta i wsi oraz o lokalnych produktach żywnościowych.

Tydzień później (24 lutego 2013, niedziela) zapraszamy na szkolenie ,,Jemy sezonowo i zdrowo”, na którym zwrócimy uwagę na przyrządzanie posiłków zgodnie z porami roku, które pozwala na zachowanie zdrowia i harmonii, ograniczenie szkodliwych substancji w naszej diecie i zmniejszenie kosztów zdrowego jedzenia.

Natomiast w sobotę 02 marca 2013 na szkoleniu ,,Jak i dlaczego uprawiać swoje warzywa?” odkryjemy sekrety uprawy ekologicznego ogródka warzywnego.

Zachęcamy do odwiedzenia EKOCENTRUM ICPPC, udziału w szkoleniach i wzięcia odpowiedzialności za własne zdrowie.

Zespół EKOCENTRUM ICPPC

_______________________________________________

Ekocentrum mailing list

Ekocentrum@eko-cel.pl

http://eko-cel.pl/mailman/listinfo/ekocentrum_eko-cel.pl

Cud terapii Gersona

Autor: Katarzyna Lewkowicz-Siejka

Źródło: Znaki Czasu (ZC 9/2012)

Lekarstwo na raka wynaleziono w 1928 roku. Lekarstwo dosłownie na wszystkie chroniczne schorzenia zostało odkryte nawet wcześniej, przez czysty przypadek. Przez jednego człowieka — doktora Maxa Gersona.

Takimi słowami zaczyna się film dokumentalny pt. Cud terapii Gersona, poświęcony niezawodnej naturalnej metodzie walki z rakiem, nawet bardzo zaawansowanym, opracowanej przez niemieckiego lekarza Maxa Gersona. Film ważny, podobnie jak książka napisana przez jego córkę Charlotte Gerson i byłą pacjentkę Kliniki Gersona Beatę Bishop pt. Terapia doktora Gersona. Leczenie raka i innych chorób przewlekłych.

Bezprecedensowy talent Gersona do leczenia beznadziejnych przypadków został doceniony przez noblistę dr. Alberta Schweitzera, który nazwał go jednym z najwybitniejszych geniuszy w historii medycyny. Zresztą Gerson wyleczył jego żonę z gruźlicy płuc, a sam Schweitzer pokonał dzięki tej terapii cukrzycę. „Był on nie tylko lekarzem, ale prawdziwym uzdrowicielem. Głęboko rozumiał podstawowe zasady nieprawdopodobnie złożonego i wspaniałego mechanizmu, jakim jest ludzkie ciało. (…) Na bazie jego olbrzymiej wiedzy i doświadczenia byliśmy bardzo często w stanie uleczyć, przywrócić życie i zdrowie tym, którzy już usłyszeli słowa wyroku: nieuleczalne” — pisze w swej książce Charlotte Gerson, która od kilkudziesięciu lat kieruje Instytutem Gersona w San Diego. Wyjaśnia, że przez ostatnie 50 lat środowisko, dieta, a co za tym idzie stan naszych organizmów tak bardzo się pogorszyły, że terapię trzeba było wzbogacić i przystosować do obecnych warunków. Ponadto z tego powodu, że pacjenci są dziś bardziej wyniszczeni niż osoby, z którymi miał do czynienia dr Gerson, powrót do całkowitego zdrowia zajmuje obecnie dwa lata, a nie jak za czasów jej ojca półtora roku. Tyle bowiem potrzebuje wątroba — kluczowy organ w uzdrawianiu ciała — na odbudowę swych funkcji. Na podstawie długoletnich doświadczeń z pacjentami i zgromadzonej w klinice dokumentacji Charlotte twierdzi, że wskaźnik sukcesów terapii Gersona w leczeniu śmiertelnych chorób znacznie przewyższa wyniki osiągane za pomocą konwencjonalnych metod leczenia. Należy jednak pamiętać, że terapia ta może się nie powieść z wielu powodów, np. sposobu wcześniejszego leczenia, gdy pacjent nie przestrzega wszystkich zasad terapii, gdy ma usunięty ważny organ.

Geniusz ujawniony

„Wielkie umysły zawsze narażają się na gwałtowne ataki miernoty” — powiedział Albert Einstein. Nikt tak jak Gerson nie doświadczył tej prawdy na sobie. Był niezwykłym intuicjonistą. Miał dar stawiania właściwych pytań we właściwym czasie i poszukiwania odpowiedzi z naukową precyzją. Ale jego sukcesy w leczeniu przypadków uznanych przez medycynę za beznadziejne nie spodobały się lekarskiemu establishmentowi. Pacjenci się do niego garnęli, a świat medyczny stosował ostracyzm. Krytykowano go już wcześniej, gdy na początku lat 20. Max Gerson przestrzegał przed skutkami palenia tytoniu — w tym czasie jego koledzy po fachu brali udział w kampaniach reklamowych koncernów tytoniowych, przekonując, że palenie jest nieszkodliwe, a wręcz służy zdrowiu.

Do genialnych odkryć doprowadziły Gersona męczące go migreny. Odwiedził gabinety wielu profesorów, ale nie uzyskał żadnej pomocy. Młodemu lekarzowi nie umieli też pomóc jego akademiccy nauczyciele. Sam przeczytał wszystko na ten temat, ale nie znalazł rozwiązania. Do czasu gdy w jego ręce wpadł artykuł o kobiecie wyleczonej z migren dzięki zmianie diety. Choć na studiach nigdy nie słyszał, że przewlekłe choroby mogą być związane z dietą, Gerson poszedł tym tropem, eksperymentując na sobie samym. Po kilku niepowodzeniach odkrył, że pozbawiona soli wegetariańska dieta pomaga w pokonaniu bólów i nudności. Włączył więc leczenie dietą do swej praktyki lekarskiej. Z powodzeniem — wszyscy tak leczeni pacjenci po 3-4 tygodniach zgłaszali ustąpienie migren. Jak długo trzymali się diety, tak długo byli wolni od uciążliwego bólu.

Kolejny przełom nastąpił, gdy jeden z pacjentów wrócił po miesiącu i oprócz zwalczenia migreny pochwalił się wyleczeniem gruźlicy skóry. Nawet sam Gerson nie chciał w to uwierzyć. „Przecież to choroba nieuleczalna!” — skomentował. Do tej pory medycyna akademicka stosowała jedną terapię dla jednej dolegliwości. Gerson nie mógł znaleźć powiązania między migreną a gruźlicą. A że wieści szybko się rozchodzą, swoich pacjentów przysłał do niego sceptyczny dr Ferdynand Sauerbruch, specjalista w dziedzinie gruźlicy z monachijskiej kliniki. Oznajmił, że jeśli terapia Gersona wstrzyma postępy uznanej za nieuleczalną choroby choćby u jednego jego pacjenta, uwierzy w jego metodę. Tymczasem terapia nie tylko wstrzymała proces chorobowy, ale z 450 pacjentów szpitala uniwersyteckiego w Monachium 446 zostało przez Gersona zupełnie wyleczonych! Sauerbruch dotrzymał słowa i opublikował wyniki w licznych pismach naukowych.

Zwalczenie gruźlicy skóry dało Gersonowi do myślenia. A co ze śmiercionośną gruźlicą płuc? Z chorobami nerek, kości, mózgu…? Gerson podjął wyzwanie i wszyscy jego pacjenci cierpiący na te choroby — w tym żona dr. Schweitzera — zostali wyleczeni. Okazało się też, że po zastosowaniu „diety migrenowej” zniknęły inne dolegliwości, w tym problemy z ciśnieniem, alergie, astma. Gerson zrozumiał, że poprzez zmianę diety nie leczył pojedynczej choroby; na terapię reagował układ metaboliczny i odpornościowy. A to znaczyło, że leczone było całe ciało. I że drzwi do leczenia „nieuleczalnych” chorób zostały otwarte.

Od migreny do raka

A mimo to Gerson uznał, że nie wie, jak leczyć raka. Tak odpowiedział pacjentce, która w 1928 roku wezwała go na wizytę domową. Kobieta przeszła operację z powodu raka przewodów żółciowych. Miała żółtaczkę i wysoką gorączkę. Znała sukcesy lekarza w leczeniu gruźlicy i błagała o pomoc. Gerson w końcu uległ. „Spróbowałem i około sześciu miesięcy później pacjentka była wyleczona! — napisał w swej książce pt. A Cancer Therapy: Results of Fifty Cases and the Cure of Advanced Cancer by Diet Therapy. — (…) Przysłała do mnie dwie kolejne osoby chore na raka z przerzutami w jamie brzusznej — również zostały wyleczone! Trzeci przypadek także został wyleczony! Spróbowaliśmy w trzech przypadkach i wszystkie trzy zakończyły się sukcesem!”.

Ale trudno mówić tu o paśmie sukcesów. Kolejne sześć przypadków w Wiedniu zakończyło się bowiem porażką. Gerson był zszokowany i zniechęcony. Ale próbował nadal. W Paryżu z siedmiu osób uratował trzy. Podczas wykładu wygłoszonego w 1956 roku w Escondido w Kalifornii wspominał przypadek Ormianki: „Musiałem działać wbrew całej rodzinie. W tej rodzinie było wielu lekarzy i miałem mnóstwo kłopotów. Tym niemniej w tym przypadku powiodło mi się. Miała ona odrastającego raka sutka. Za każdym razem rodzina narzekała, że pacjentka »tak bardzo podupadła«. Ważyła tylko 78 funtów [ok. 35 kg]. Została z niej skóra i kości i chcieli, bym podawał jej żółtka. Dałem jej trochę żółtka — rak odrósł. Potem nalegali, bym podawał jej mięso — surowe siekane mięso. Dałem jej i rak odrósł. Za trzecim razem chcieli, bym jej dawał trochę oleju. Dałem jej i rak odrósł po raz trzeci. Tym niemniej trzy razy byłem w stanie eliminować i leczyć tego raka. A wciąż nie miałem pojęcia, czym jest rak. Gdyby ktoś mnie zapytał o teorię, po prostu o to, co ja właściwie robię, musiałbym odpowiedzieć: doprawdy sam nie wiem”.

Już w Stanach Zjednoczonych, dokąd Gerson wyjechał z rodziną przed wybuchem drugiej wojny światowej, odkrył różnicę między chorującymi na choroby chroniczne a chorującymi na raka. Ci pierwsi mieli „zniszczoną, słabą wątrobę”, ci drudzy — „toksyczną wątrobę”. Gerson odkrył też, że chorzy na raka nie mogą całkowicie strawić pożywienia, przyswoić tłuszczów i olejów, a niestrawione resztki są przejmowane przez tkankę nowotworową i stają się jej pożywką. Po latach prób i błędów opracował doskonałą — zdaniem wielu — terapię, skuteczną nawet u śmiertelnie chorych pacjentów.

Gdy dr Gerson otworzył własną klinikę, trafiało do niego coraz więcej przypadków terminalnych. Z jednej strony inni pacjenci mogli obserwować, jak ratuje bardzo zaawansowane przypadki, z drugiej — jak wyznał w Escondido — „miałem nóż Amerykańskiego Towarzystwa Medycznego na gardle i na plecach. Miałem tylko terminalne przypadki. Gdybym ich nie uratował, moja klinika stałaby się umieralnią. Niektóre osoby były przynoszone na noszach. Nie mogły chodzić. Nie mogły już jeść. Było bardzo, bardzo trudno. Tak więc naprawdę musiałem opracować terapię, która pomagałaby w tych dalece zaawansowanych przypadkach”. Gerson pamiętał, że w gruźlicy i innych chorobach zwyrodnieniowych nie wolno leczyć objawów. Cały organizm musi być leczony. „Stopniowo doszedłem do wniosku, że najważniejszą częścią naszego organizmu jest przewód pokarmowy. Wszystko, co zjadamy, powinno być właściwie trawione; inne narządy przewodu pokarmowego powinny działać prawidłowo i pomagać w trawieniu do produktów końcowych, a jednocześnie usuwać wszystkie produkty odpadowe, wszystkie toksyny i trucizny, które muszą być usuwane, tak by nic nie gromadziło się w naszym ustroju. To właśnie — pomyślałem sobie — jest rzeczą najważniejszą w leczeniu gruźlicy. Tak samo musi być we wszystkich innych chorobach zwyrodnieniowych. I do dziś jestem przekonany, że rak nie wymaga »swoistego« leczenia. Rak jest chorobą zwyrodnieniową, a wszystkie choroby zwyrodnieniowe muszą być leczone tak, by najpierw odtruć cały organizm”.

Odsunięty na margines

Wydawałoby się, że świat medyczny zareaguje entuzjastycznie na odkrycia i badania Maxa Gersona. Tak jak pacjenci — żywe świadectwa jego geniuszu. Tymczasem nabrano wody w usta. Choć Gerson napisał wiele artykułów i przesłał je do kilku pism medycznych, wszystkie zostały odrzucone pod różnymi pretekstami. Pacjentom pytającym o jego terapię w Stowarzyszeniu Lekarzy Amerykańskich nie udzielano wyjaśnień. Mimo że Gerson kilkakrotnie dostarczał dane uwierzytelniające wyniki swej terapii, a nawet prezentował pacjentów przed Radą Lekarzy Nowojorskiego Stowarzyszenia Lekarskiego, ta nie upubliczniła swoich wniosków, choć Max Gerson o to zabiegał. Młodzi lekarze, którzy zafascynowani osiągnięciami Gersona zgłaszali się do niego na staż, by nauczyć się zasad terapii, otrzymywali pogróżki o wykluczeniu ze stowarzyszeń lekarskich, co wiązało się z niemożnością prowadzenia własnej praktyki.

W latach 40. Stany Zjednoczone wydały wojnę chorobom nowotworowym. Dr Max Gerson również włączył się w ten nurt, zyskując poparcie kilku senatorów. W 1946 roku przedłożył komisji senackiej powołanej do walki z chorobą nowotworową materiał dowodowy potwierdzający skuteczność jego metody, zawierający treść przesłuchania pięciu świadków — osób z zaawansowanym stadium raka, odesłanych do domu przez bezradną służbę zdrowia i wyleczonych metodą Gersona. Niestety, z uwagi na silne lobby niechętne Gersonowi jego terapia nie znalazła się w gronie usankcjonowanych metod leczenia raka w USA. Jak pisze jego córka, materiały dowodowe dostarczone przez jej ojca Kongresowi zostały usunięte z oficjalnych dokumentów, wbrew wszystkim regułom zabraniającym takich praktyk.

Odcięty od możliwości publikacji swych prac w naukowych periodykach Gerson zebrał wszystkie materiały i napisał swoją ostatnią książkę — medyczny testament: A Cancer Therapy: Results of Fifty Cases (Leczenie raka. Wyniki 50 przypadków). Jej rękopis tuż przed ukończeniem został skradziony. Gerson przed śmiercią w 1959 roku mozolnie odtworzył całość, ale sam był w ciągu tej pracy dwukrotnie truty. Niestety, za drugim razem skutecznie.

Mimo przeciwności losu terapia przetrwała dzięki książce oraz grupie wolontariuszy, utworzonej początkowo przez kilkoro wyleczonych pacjentów. Nieco później Charlotte Gerson podejmuje dzieło swojego ojca i zakłada Instytut Gersona w San Diego, powstaje również Klinika Gersona w Meksyku. Dwa lata temu jej filię otworzono w Europie — na Węgrzech.

Smutne to, że wciąż świat medyczny nie bierze pod uwagę prostej, skutecznej i naturalnej terapii raka. Studenci medycyny nie są uczeni o kolosalnej roli diety, witamin, biopierwiastków i innych substancji roślinnych w procesach zdrowienia, bo świat akademicki kładzie nacisk na terapie farmakologiczne — nie tak skuteczne w chorobach przewlekłych i szkodliwe dla organizmu. Tak jak przed laty, tak i dziś lekarzom planującym szkolenie w meksykańskiej Klinice Gersona „odradza się” to, tłumacząc, że złamałoby to rozwój ich kariery lekarskiej, przyznaje Charlotte Gerson. To wyjaśnia jej zdaniem, dlaczego tak mało lekarzy jest przeszkolonych w zakresie terapii Gersona. Niektóre prawa krajowe, jak np. amerykańskie, zabraniają używania naturalnych terapii w leczeniu raka. Dlatego wiele klinik stosujących terapię naturalną musiało przenieść się poza granice USA.