A na drzewach, tak jak liście, będą wisieć… wakcynolodzy

Przemysł farmaceutyczny to szajka najgorszych kryminalistów i ludobójców, jakich kiedykolwiek nosiła ziemia. BigPharma jest sprawcą obu wojen światowych i śmierci milionów, jeśli nie miliardów durnych połykaczy pigułek i amatorów usług Kuby Rozpruwacza, który obecnie ukrywa się pod maską chirurga i transplantologa. O ile połykacze pigułek sami są sobie winni, bo nikt nie przykładał im lufy pistoletu do skroni, żeby połknęli cokolwiek (mało tego, dobrowolnie płacą za to lwią część swoich ciężko zarobionych pieniędzy i emerytur, popierając BigPharma czynem i umierając przed terminem), o tyle dzieci bronić się nie mogą. Dzieci są niewiniątkami składanymi na ołtarzu chemiczno-farmaceutycznych satanistów. Dzieci nie mogą decydować o sobie, mogą jedynie rozpaczliwie krzyczeć, ale nikt na to nie zwraca uwagi, bo przekabacone przez racjonalistyczną sektę matki przestały wierzyć swojemu instynktowi, zdając się na tzw. „rozum” (takiego rozumu wstydziłaby się nawet małpa). Decyzję za nie podejmują rodzice, którzy są równie głupi jak owi połykacze pigułek, bo żaden z nich nigdy nie zadał sobie nawet najmniejszego trudu, żeby sprawdzić, dlaczego nieliczni (ale na szczęście coraz liczniejsi) mądrzy i odpowiedzialni rodzice nie chcą szczepić swoich dzieci i rozpaczliwie bronią się przed przemocą państwa, ukrywającego zbrodnie pod oszukańczym hasłem „dobrodziejstwa, które nie dość, że ratuje życie to jeszcze jest za darmo”. Każdy choć trochę myślący osobnik powinien sprawdzić, choćby tylko z pustej ciekawości, dlaczego są ludzie, którzy nie chcą dobra za darmo? Makaron za darmo każdy by wziął! A szczepionek nie chcą i nie odstraszają ich nawet drakońskie grzywny! Czy to nie jest godne zbadania?

Żeby w dobie Internetu, kiedy bez wychodzenia z domu mamy dostęp do każdego rodzaju wiedzy, nie poszukać rzetelnych informacji o tym, co się wstrzykuje dzieciom – to dla mnie jest całkowicie niepojęte! Może władza, zamiast zabierać ludziom dzieci z powodu biedy powinna zacząć je zabierać z powodu niechęci do zdobywania wiedzy

VAXXED – Pełny wywiad ABC World News z producentem filmu, Delem Bigtree (26.03.2016)

To jest nagranie wywiadu przeprowadzonego przez ABC World News z Delem Bigtree dwie godziny przed tym, jak Tribeca Film Festival ogłosiło, że „Vaxxed: Od zatuszowania do katastrofy” nie zostanie pokazany podczas festiwalu. ABC World News pokazało jedynie 5 sekund z tego 11-minutowego wywiadu.

A ja wypisałam najbardziej smakowite wyrywki z wywiadu:

Gdy spotkałem Wakefielda odkryłem, że on współpracował z Brianem Hookerem, rozmawiali przez telefon z informatorem z CDC, który mówił, że CDC POPEŁNIŁO OSZUSTWO w badaniu nad MMR i że rzeczywiście istniał związek między autyzmem i szczepionką. Spojrzałem na dane, które ten informator z CDC dostarczył Andy’emu i Brianowi. To jest najbardziej przekonujący dowód oszustwa, jaki kiedykolwiek w życiu widziałem.
(…)
Dlatego musiałem sprawdzić Andrew Wakefielda zanim zbliżyłem się do tej historii i zrobiłem swoje dochodzenie. Zgłębiłem temat oszustwa, jakie jest przypisywane karierze Andy Wakefielda i to by wypełniło całą książkę albo kolejny cały film, gdybym miał wyjaśnić każdy detal, który odkryłem. Więc powiem tylko tyle: świat stracił jeden z najwybitniejszych umysłów naukowych naszych czasów kiedy odebrano nam Andy Wakefielda.
(…)
Gdy się spojrzy na to, co mówi informator CDC William Thompson to zdaje się sprawę z tego, że te badania, którym zaufaliśmy nie są poprawnie przeprowadzone. Odbywa się oszustwo!
(…)
Kiedyś było tak, że jak coś takiego się zdarzyło to wszyscy w mediach rzucali się na to. Jeśli informator, czołowy naukowiec CDC ujawnia, że popełnili przestępstwo, to bym oczekiwał, że każda agencja informacyjna na świecie wkroczy do akcji i zbada tę sprawę! Jestem zdumiony, że ten film jest jedyny, który się temu przygląda. Chcę prawdy!
(…)
Ten film jest po prostu prawdą, w takiej postaci, w jakiej ją znaleźliśmy. I jeśli ta prawda jest przerażająca, to nie wiem, co mogę o tym powiedzieć. To nie jest film sensacyjny (…) to jest film oparty na faktach!
(…)

Wszyscy myśleliśmy, że związek między szczepionkami i autyzmem został obalony. Sam tak myślałem, i wszyscy, z którymi pracowałem tak myśleli. Aż do czasu, gdy zostały ujawnione nowe informacje. (…) I teraz mówi się nam, że to było oszustwo.

(…)
Mamy tutaj najważniejszą agencję zdrowia na świecie, która powinna stać na straży zdrowia dzieci, a oni wyrzucają dane i zmieniają cyfry w badaniach, aby wyglądało na to, że szczepienia są bezpieczne.
(…)

Oni (CDC) zrobili swoje badania i odkryli dokładnie to samo co Andrew Wakefield. Ale kiedy to zobaczyli postanowili to ukryć i zatuszować.

(…)
Najbardziej przykrą sprawą jest to, że pewna ilość lekarzy, z którymi rozmawiałem powiedziała:

Del, wiem, że szczepionki powodują autyzm, ale nie powiem tego przed kamerą, ponieważ przemysł farmaceutyczny zniszczy mi karierę dokładnie tak samo, jak to zrobili z Andrew Wakefieldem.

I tak wygląda nasza sytuacja: jesteśmy zastraszeni przez przemysł, który tak napradę nie dba o zdrowie naszych dzieci, tak, jak powinien.
(…)

Ale żeby główne serwisy informacyjne mówiły ludziom, żeby nie oglądali tego filmu? To co będzie następne? Gazety zaczną mówić, żebyśmy poszli palić książki?

(…)
To nie jest film antyszczepionkowy. To jest film o oszustwie popieranym przez CDC, Centrum Kontroli Chorób, najważniejszy na świecie organ badający zdrowie.
(…)
Ludzie muszą obejrzeć tę historię, żeby poznać prawdę o szczepieniach.

Jak to jest możliwe, że media nie rzucają się na taki wielki skandal? To bardzo proste: korporacje wykupiły wszystkie media, dzięki czemu kontrolują całą informację. Jest oczywiste, że nie przepuszczą niczego, co mogłoby zaszkodzić ich interesom. Dziennikarze albo są przekupieni, albo zastraszeni, albo jedno i drugie. Są też dziennikarze z totalnie wypranymi mózgami, którzy zadają takie pytania jak dziennikarka przeprowadzająca wywiad: ją przeraża nie to, że z pełnym przyzwoleniem CDC dzieci są okaleczane, lecz to, że film jest przerażający i może wystraszyć rodziców! I pyta, czy o to właśnie chodziło autorom.

Podobnie wykupione/ przekupione są uczelnie wraz z profesorami i takie instytucje jak CDC czy WHO (oraz wszystkie inne). Kartele chemiczno-farmaceutyczne są bogatsze niż banki i mają takie ilości pieniędzy, że mogą kupić zarówno demokratów, jak i republikanów oraz cały parlament. A jeśli ktoś się przekupić nie da i będzie się upierał przy prawdzie seryjny samobójca strzeli mu kilka razy w plecy, od jego samochodu odpadną wszystkie koła, od samolotu odpadną skrzydła lub ktoś poczęstuje go pyszną kawką i ciasteczkami z polonem.

Facebook: Nie dla szczepień (grupa zamknięta i zabezpieczona przed trollami)

Globalny opór przeciw zbrodniom przymusowych szczepień

Prof. Maria Majewska

Osoby, które doświadczyły poszczepiennych okaleczeń, lub których dzieci (czy inni członkowie rodzin)  zostały  uszkodzone  przez szczepienia,  proszone są o umieszczanie tych informacji w Internecie  (youtube,  strony internetowe, blogi, etc).

Trzeba z nimi docierać do szerokich mas i budzić świadomość społeczną dotyczącą powikłań i zgonów poszczepiennych.

Tylko solidarnym oporem oraz wiedzą pokonamy medyczny totalitaryzm narzucany całej ludzkości przez kartele farmacji,  skorumpowanych urzędników medycznych i  polityków.  W Kalifornii  lokalna legislatura  i gubernator uchwalili ustawę o przymusie szczepień, wbrew zdecydowanie wyrażonej woli społeczeństwa .  Przymus przyjęcia kilkudziesięciu toksycznych szczepień będzie dotyczył  dzieci w szkołach i przedszkolach, a także nauczycieli,  służby medycznej  i praktycznie wszystkich osób pracujących.  Naturalnie ludzie nie mają zamiaru poddawać się temu medyczno-biurokratycznemu terrorowi i już masowo wycofują dzieci ze szkół publicznych zakładając kooperatywy edukacyjne.  Wszystko wskazuje, że od tego może się zacząć w USA antyszczepienna rewolucja, które może się rozlać kolejno na inne kraje.

http://vaccineliberationarmy.com/2015/07/06/alex-jones-world-wide-push-to-mandate-vaccines/

Ważny film o masowych okaleczeniach dzieci przez toksyczne szczepienia:

Wywiad dr Mercoli z dr Wakefieldem na temat jego badań nad MMR

 

Film „Bought” czyli „Kupieni” z polskimi napisami

Film demaskujący korupcję, pseudonaukowe kłamstwa, zamykanie ust uczciwym lekarzom i, w końcu, zbrodnie ludobójstwa, popełniane w imię medycyny alopatycznej, wywodzącej się w prostej linii z obozu pracy i zagłady Auschwitz. Medycyna alopatyczna to jedno, wielkie oszustwo. Alopatyczne pseudo-leczenie polega jedynie na usuwaniu symptomów (czyli OBJAWÓW) choroby z całkowitym ignorowaniem jej przyczyn. Celem alopatycznego pseudo-leczenia nie jest doprowadzanie pacjentów do pełni zdrowia, lecz cyniczne zarabianie na chorobach i celowym powodowaniu skutków ubocznych leków. Nie zabija się kury znoszącej złote jaja. Przemysł farmaceutyczny przynosi miliardowe zyski, gdyby więc wszyscy ludzie byli zdrowi ten wspaniały biznes musiałby zakończyć swoją działalność.

Ci cyniczni kryminaliści są całkowicie bezkarni, ponieważ stać ich na to, żeby kupić rządy i wymiar sprawiedliwości. Opłacają również pseudo-uczonych, którzy występują później w również wykupionych mediach, gdzie pełnią rolę autorytetów i ekspertów od zdrowia i szczepień.

Wiara w takich ekspertów prowadzi prosto do chorób, kalectwa i śmierci w męczarniach.

Dr Andrew Wakefield ma rację – autyzm!!! #5

Źródło: PrisonPlanet

Dr Jerzy Jaśkowski

Niestety nie dysponujemy takimi wspaniałymi statystykami dotyczącymi chorób zakaźnych w Polsce,  jakie posiadają kraje takie jak Anglia, Australia czy USA. Ale od 1950 roku już posiadamy dane statystyczne.

Wyraźnie widać, że spadek zachorowań wystąpił, tak jak w innych krajach, znacznie wcześniej aniżeli bankierzy – tzn, chciałem napisać szczepionkowcy wpadli na pomysł szczepień dzieci przeciwko odrze. Dlaczego dzieci. Ponieważ u dzieci trudniej udowodnić powikłania. Jak dorosły osobnik np. skończył studia, był oficerem, a po szczepieniu nagle wystąpiłoby zapalenie mózgu, nawet takie jak w autyzmie, to wszyscy by wiedzieli: był zdrowy, a nie jest i trzeba mu rentę płacić. A u dziecka zawsze matce można wmówić, że to od urodzenia takie było i to jej wina; bo geny, bo żywienie, bo papierosy, bo powietrze morowe itd, itd. ale płacić nie musimy.

Najciekawsze, że te bzdury kobietom wmawiają inne kobiety tym razem z dyplomami lekarzy. Widać wyraźnie, że wiedza jednak powinna być podawana ze zrozumieniem, a nie uczeniem się na pamięć jak to obecnie jest praktykowane. Można także wnioskować, że kawałek papieru jakim jest dyplom, zamazuje w kobietach uczucia macierzyństwa. Ostatnio byłem świadkiem odmowy znieczulenia przed operacją pani „dochtor” z powodu braku szczepień przeciwko WZW typu B [pierwsza dawka była]. To nic, że dziecko miało ciężką wadę serca i oczekiwanie na szczepienie naraża dziecko na pogorszenie stanu zdrowia. To nic, że na całym świecie WZW B jest uznawane za chorobę weneryczną i trudno spodziewać się, że dziecko 5 miesięczne zachoruje. To nic, że Minister Zdrowia w Monitorze Polskim zastrzegł, że cyt: „Niedopuszczalne jest odmawianie zabiegu pacjentowi w przypadku rezygnacji ze szczepienia”. Jednolity tekst Dz.U.nr 94 poz.600. To nic, że nie zanotowano ani jednego przypadku zamknięcia szpitala z powodu wyhodowania wirusa WZW B po sterylizacji w autoklawie. Pani „dochtor” naczytała się prospektów reklamowych i swoje wie lub ma. A zdrowie dziecka? a kogo to obchodzi!

Innym dowodem  potwierdzającym powyższe rozumowanie jest epidemia polio w woj. poznańskim w latach 70-tych po szczepieniu. Nikt odszkodowania nie otrzymał, nikt nie został ukarany za dopuszczenie do obrotu szczepionki, która spowodowała trwałe kalectwo u wielu dzieci.

Kolejny wykres pokazuje, że wprowadzenie przymusowych szczepień spowodowało wzrost zachorowań o ponad 100% z 200 przypadków na 100 000 do ponad 400/100 000. Ale generalnie szczepionkowcy uznali to za sukces. Jeszcze jedna smutna refleksja. Starzy lekarze, ci „przedwojenni” umieli myśleć samodzielnie. Potwierdzają to wyniki badań z lat  60 – tych ubiegłego wieku. Ich stosunek do szczepień był bardzo krytyczny.

„Część dzieci szczepionych ma duże reakcje poszczepienne, najczęściej w postaci wzrostu ciepłoty i krótkotrwałej wysypki, imitującej lekki przebieg odry. Dlatego poglądy na celowość powszechnego stosowania szczepień przeciwodrowych są rozbieżne. Większość pediatrów jest zdania, że szczepić wszystkie dzieci należy w tych krajach, w których przebieg odry jest ciężki. Dość rozpowszechniony jest również pogląd, że szczepienie jest wskazane w skupiskach dziecięcych jak żłobki, przedszkola oraz u dzieci z chorobami przewlekłymi, u których odra grozi gwałtownym pogorszeniem stanu dziecka, np. wady serca, przewlekłe choroby płuc, mukowisicydoza.” Źródło: “Odra. Chore dziecko wymaga opieki i uwagi” dr med. Irena Sztachelska, Pieleg Polozna 1969.

Dlatego też usłużni eksperci [to był okres otwarcia genseka  Edwarda Gierka na zachód, a więc okres wyjazdów „swoich” ekspertów i pożyczek] dlatego już w 1975 roku przeforsowano przymus szczepień; Dz. Ustaw PRL Nr 1 z dnia 15 stycznia 1976 „ obowiązkowi szczepień podlegają dzieci od pierwszego roku życia do ukończenia 4 roku życia.

To dobyło się w ramach pożyczek genseka E.Gierka. Niestety dla „władzy” szczepienia napotykały na zdrowy opór społeczeństwa. Żali się na to jeden z decydentów: „szczepienia napotkały na brak zrozumienia lekarzy i niechęć rodziców. Dopiero w 1978 r. zaszczepiono zgodnie z kalendarzem 50% podlegających szczepieniu dzieci. Z biegiem lat odsetek dzieci szczepionych w 2. roku życia uległ zwiększeniu: W 1980 wyniósł 76%, w 1981 77,8%.” „Choroby zakaźne” J.Kostrzewski.

Tak więc jak widzisz Szanowny Czytelniku choroby wirusowe nie stanowiły większego problemy dla lekarzy. Problem zaczął się od bankierów kiedy to doszli do wniosku, że na tych chorobach będzie można dobrze i w łatwy sposób zarabiać. Dlatego między innymi zamiast leków wprowadzono szczepionki. Dlatego chorobami wirusowymi „zajął się” wpływowy Instytut Rockefellera.

Czym się różni lek od szczepionki? Lek podaje się choremu człowiekowi i musi mu pomóc czyli zmniejszyć objawy choroby, poprawić samopoczucie doprowadzając do zdrowienia. Co jest łatwe do obserwacji.

A szczepionka jest podawana zdrowemu człowiekowi, o którym zupełnie nic nie wiemy. A przede wszystkim nie wiemy jaka jest jego odporność i czy on naprawdę zachoruje. Ewentualne skutki, zarówno pozytywne jak i negatywne uwidaczniają się po latach.

Jak można sprawdzić przez ostatnie 100 lat straszenia chorobami wirusowymi sekta wakcynologów nie opracowała żadnej metody badania czy przykładowy „Kowalski” zachoruje na odrę czy też nie zachoruje. Widać wyraźnie, że w tej sytuacji wcale nie chodzi o zabezpieczenie zdrowia kogoś tam, ale o opodatkowanie jak największej grupy ludzi. Opodatkowanie polega na przymusowym kupowaniu szczepionek.

Proszę zauważyć, że wg wiernych idei szczepień, jak się ktoś zaszczepi to nie zachoruje na daną chorobę. Dlaczego więc wszyscy muszą się szczepić? Przecież jak ktoś nie przestrzega dozwolonej prędkości i ginie to nikt inny nie jest za to karany. A tutaj karani są rodzice jeżeli nie poddadzą się presji szczepionkarzy. Po to ustanawia się ustawy o przymusie szczepień, jednocześnie w tych samych ustawach zwalnia się instytucje państwowe od prowadzenia statystyk chorób i powikłań poszczepiennych, a nawet utajnia dane pod pretekstem ustawy. Proszę spojrzeć na strony tak zwanego Narodowego Instytutu Zdrowia [jakiego narodu?- Polska była zawsze wielonarodowa]  brak tam podstawowych danych statystycznych o zachorowaniach, szczepieniach. A te dane możemy znaleźć np. na witrynach zagranicznych. Jak więc widać tubylcy, mniej wartościowy ludek nie musi nic wiedzieć.

Dr Jerzy Jaśkowski SFMRM    Kontakt do autora: jjaskow@wp.pl

Dr Andrew Wakefield ma rację – autyzm!!! #4

Źródło: PrisonPlanet

Dr Jerzy Jaśkowski

Kontynuując problem 3 wirusowych chorób, odry, różyczki, świnki, tak nagle rozdmuchanych w mas mediach głównego nurtu, przytoczę opisy tych chorób na podstawie jeszcze jednego starego podręcznika. To znaczy z okresu kiedy one były groźne.

Są to uwagi z innego ulubionego mojego podręcznika dr. Józefa Wartaka- Receptariusz- wydany przez jak najbardziej fachowe wydawnictwo Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich w 1962 roku, a więc na długo przed wprowadzeniem na rynek polski handlu zdrowiem [PZWL był naprawdę wartościowym wydawnictwem, obecnie brak takowego]. Zdaję sobie doskonale sprawę, że dzisiejsi lekarze nie mają podstaw do pisania złożonych recept, a farmaceuci zmienili się w sprzedawców gotowych produktów. I osiągnęliśmy taki postęp tylko i wyłącznie dzięki przyłączeniu się do Unii Europejskiej i tzw. globalizacji czyli urawniłowce, wymuszanej między innymi poprzez zmiany programów studiów medycznych. Takie zmiany są wprowadzane dzięki rozwojowi biurokracji unijnej np. pod postacią Narodowych Funduszy Zdrowia. OBECNIE TO WŁAŚNIE NFZ  leczy ludzi, a nie lekarze, ponieważ to ta instytucja ustala tzw. wytyczne inaczej zwane procedurami.

Te wymyślone przez urzędników PROCEDURY są opłacane, czyli jeżeli lekarz chce zastosować inną metodę leczenia aniżeli podał ją urzędnik, to musi płacić z własnej kieszeni. Dla świętego więc spokoju wszyscy wolą przestrzegać PROCEDUR. I w ten prosty sposób już we wrześniu każdego roku, przyjęcia do lekarzy są wstrzymywane i przekładane na rok następny. I co najciekawsze nikogo to nie dziwi i nikt się nie buntuje. A przecież kodeks karny mówi wyraźnie „kto świadomie naraża zdrowie lub życie ludzkie podlega karze..”.  A art. 304 kpk mówi, że urzędnik państwowy w chwili kiedy dowie się o czynie zabronionym musi wszcząć postępowanie. A tutaj prasa, telewizja trąbi o wstrzymywaniu przyjęć, a prokuratorzy i sądy czyli urzędnicy państwowi, chowają głowy w piasek. A może to już nie są urzędnicy opłacani z podatków społeczeństwa?

Przypominam, że jeszcze w niesławnym stanie wojennym było u nas tylko ok. 48 000 urzędników, a obecnie musimy utrzymywać ponad 970 000 darmozjadów, plus 168 000 urzędników opieki społecznej, szkolonych między innymi w odbieraniu dzieci rodzicom, oraz 135 000 tzw. ochroniarzy czyli młodych nierobów. W Polsce PKB wytwarza na ok. 18 milionów pracujących tylko ok. 6 milionów. No ale to już inny temat chociaż ściśle powiązany.

Może nawet bardziej istotnym problemem jest całkowite odejście od filozofii medycyny obowiązującej od kilku tysięcy lat w cywilizacji najpierw greckiej, potem rzymskiej i na końcu łacińskiej. Otóż w tych cywilizacjach obowiązywała zasada indywidualności. Człowiek był zawsze tym jedynym wybranym. Obecnie „uczeni” w piśmie, nie wspominają nawet, że podboje genialnego Aleksandra skończyły się, w momencie kiedy zerwał z tą zasada. Aleksander za namową swoich doradców azjatyckich, chcąc nagrodzić  starą gwardię, ustawił ich w szereg a w drugim szeregu młode dziewczyny. Gwardziści obrażeni na takie  bezmyślne ich traktowanie następnej nocy zdezerterowali. I geniusz skończył się.

Doprowadzenie do urawniłowki w medycynie, czyli traktowania wszystkich pacjentów jednakowo musi się zemścić. Oczywiście niedouczonemu urzędnikowi łatwiej liczyć głowy niż myśleć jak wyleczyć chorego. Jak wiadomo taką bezmyślność urzędniczą to już przeżywaliśmy w Polsce po 1945 roku m.in „bitwa o handel”, i tzw. „MORDACH KATYŃSKICH” kiedy to wymordowano 75% polskich profesorów, 56% polskich lekarzy, 28% polskich inżynierów i 27% polskich nauczycieli. Takie są skutki braku inteligencji w Kraju nad Wisłą. Nowa kadra ze wschodu z nowomową nadal się dokształca. „Zbrodnia na Morzu Białym 1940”

Wg podręcznika dr Wartaka najważniejsze w odrze jest: położenie dziecka w dobrze wietrzonym zaciemnionym pokoju. W związku ze stanem zapalnym oczu dobrze jest przemywać powieki 2% kwasem bornym lub innym środkiem antyseptycznym.

Warto pamiętać o podawaniu tranu z zastrzeżeniem wielokrotnie powtarzanym przeze mnie: sprzedawane obecnie w Polsce trany są preparatami trudnymi do oceny. Nie należy kupować żadnych tranów smakowych, zapachowych, białych etc. Tran to jest tłuszcz, powinien więc być oleisty i w ciemnej butelce. Ale oczywiście wg mojej wiedzy większość tych preparatów sprzedawanych w Polsce jest otrzymywana z hodowli dorsza karmionego genetycznie modyfikowaną żywnością, a więc tak naprawdę nie wiadomo co to jest. Szczególnie, że w Polsce brak palcówek zajmujących się testowaniem takich preparatów. San- epidy jak wiadomo zajmują się sprzedażą szczepionek i nie mają czasu na badania i analizy.

Pan dr Wartak proponuje podawanie w przypadku podwyższonej temperatury leków obniżających ją, oraz w przypadku kaszlu podawanie kodeiny. Różyczka i świnka nie wymagają specjalnego postępowania medycznego.

Co się wg wakcynologów tak zmieniło w tych łagodnych chorobach, że nawołują do przymusu szczepień?  Tylko dobry Pan Bóg raczy wiedzieć! A Ty Szanowny Czytelniku możesz się tylko domyślać.

Jedynym wartościowym podręcznikiem chorób zakaźnych i epidemiologii jest obecnie podręcznik prof. Zbigniewa Anusza. Jest to co prawda podręcznik przeznaczony dla szkół medycznych ale dałby Pan Bóg, aby lekarze, a szczególnie pediatrzy posiadali taką wiedzę. Jest to jedyny podręcznik przytaczający dane liczbowe dotyczące zachorowań, a nie dyrdymały w rodzaju zmniejszenia się zapadalność lub wzrostu, bez podania w jakim okresie i w stosunku do jakich wartości. Niestety większość obecnie wydawanych podręczników dla lekarzy czy studentów medycyny nie zasługuje na nazwę podręcznika, ponieważ brak w nich podstawowych danych liczbowych, albo jak są to z ostatnich 3-6 lat. Czyli czytelnik nie ma żadnych możliwości porównania czy wprowadzona metoda leczenia jest skuteczna czy też nie. Po prostu robi się z niego wiernego sekty. Musisz przyjąć to co napisali na wiarę ponieważ: ”my ciebie będziemy w razie czego egzaminowali i oceniali”.

I tak p. prof. Zb. Anusz podaje, że dzieci do 6 miesiąca mają przeciwciała od matki wiec raczej nie chorują.  Odrę charakteryzuje 2 letni rytm zachorowań, czyli co dwa lata mamy wzrost liczby chorych, a w następnym okresie spadek. Stąd tak ważne jest podawanie liczby chorych, a nie szacunków. Prof. Anusz podaje, że np. w 1984 roku zachorowały – 54403 osoby, a zmarło 16, a w następnym roku zachorowało już tylko 35680, a zmarło pięć na prawie 37 milionów ludzi. W kolejnym roku 1986 zachorowało tylko 6806 i zmarła jedna, a w 1987 zachorowało już tylko 1286 i nie zanotowano żadnego zgonu. Ten spadek w okresie 3 lat, z ponad 50 tysięcy do jednego tysiąca dokonał się bez żadnego wpływu medycyny!! Wymaga podkreślenia fakt, że 95% zachorowań dotyczy osób do 15 roku życia. I to pozostawiamy bez komentarza do wiadomości naszych szczepionkowców.

Szczepienia.
Pierwsze szczepionki w latach 1967-69 otrzymywaliśmy z bratniego kraju tj. z Moskiewskiego Instytutu Preparatów Wirusowych. Badania poszczepienne zaskoczyły jednak naukowców. Spora część dzieci była uodporniona na odrę mimo braku klinicznych objawów tej choroby w przeszłości. Szybko jednak zapomniano o tym odkryciu, które podważało cały sens szczepień. W 1975 roku wprowadzono przymus szczepień, a w 1991 roku, po rzekomej transformacji, wprowadzono dodatkowe szczepienie w 8-ym, a potem zmieniono na 7 roku życia. Oczywiście zmieniono także producenta szczepionek. Od 1994 roku była to szczepionka MMR- Trimovax zabroniona w wielu krajach na zachodzie od 1992 rok. No ale najwyraźniej to krajowym ekspertom nie przeszkadzało. Prawda, że ciekawe byłoby poznanie nazwisk tych osób?

A od 2004 prowadzi  się akcję szczepionkami firmy Merck. „Nasze”  Zdrowie Publiczne w postaci swoich reprezentantów takich jak Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego etc. wszelkie Towarzystwa Epidemiologów i WAKCYNOLOGÓW DOPIERO PO W 2005 ROKU WYCOFAŁY Z OBROTU SZCZEPIONKĘ MMR. czyli po 14 latach jak została zakazana np. w Wielkiej Brytanii. Ciekawe dlaczego po tak długim okresie zdecydowano się na wycofanie? Ciekawe jest również to, że żaden z wakcynolgów przez całe 14 lat nawet nie zająknął się o szkodliwości tej szczepionki. I dlaczego społeczeństwo opłaca koszty utrzymania takiego Narodowego Instytutu Zdrowia?

Tak więc moja teza, że te specjalizacje a więc ich przedstawiciele, są opóźnione naukowo o około 20 lat,  jest jak najbardziej udowodniona.

Jeszcze jedna sprawa wymaga ujawnienia. Okazało się, że szczepionki atenuowane stosowane w USA  powodowały zmianę reakcji immunologicznej podczas naturalnego zakażenia.

„Pomimo, że wspomniane preparaty indukowały wysoki poziom przeciwciał, zaniechano dalszych badań nad ich stosowaniem. Przyczyną nie był brak odpowiedzi immunologicznej lecz jej modyfikacja w następstwie której u osób szczepionych, po naturalnym zakażeniu wirulentnym szczepem wirusa, rozwijały się nietypowe zachorowania o bardzo ciężkim przebiegu i z komplikacjami ze strony układów oddechowego i nerwowego.”
Źródło: „Aspekty skuteczności szczepionek wirusowych stosowanych u ludzi”, Postępy Nauk Medycznych 3/2000, s. 15-22.

Poniższy wykres przedstawia zapadalność i zgony na odrę od 1912 ro 1974 roku.w okresie od 1986 roku.

Dane USA wyraźnie pokazują, że spadek zarówno zapadalności jak i umieralności wystąpił na długo przed wprowadzeniem szczepień.

Dr Andrew Wakefield ma rację – autyzm!!! #3

Źródło: PrisonPlanet

Dr Jerzy Jaśkowski

Strach jest najbardziej efektywną formą kontroli umysłu

O co tak naprawdę chodzi?
Jak wiadomo wirusowe choroby zakaźne znane są od dawna. Gwałtowne zainteresowanie nimi zaczęło się od ok. 1936 roku, kiedy to w Instytucie Rockefellera „odkryto” rzekomego wirusa słynnej epidemii z 1918/20 roku. Nie miało znaczenia, że odkrycia dokonano prawie 20 lat po wygaśnięciu choroby, że przebieg jej był zupełnie inny aniżeli tzw. zakażeń grypowych. Naukowcy z Instytutu Rockefellera przygotowywali właśnie szczepionkę przeciwko grypie i musieli mieć w zanadrzu STRACH. Gdyby nie strach przecież nikt by nie kupił szczepionki. Szczególnie, że aż do roku 1990 grypy na ogól „przechodziło” się spokojnie, kilkudniowym pobytem w domu. Pomimo więc powszechnie znanego faktu o wirusowych chorobach zakaźnych, masowa propaganda zaczęła straszyć wirusami. Było to o tyle wygodne, że wirus jest to cząstka RNA lub DNA i jest niewidoczna pod zwykłym mikroskopem optycznym. Tak więc o ile bakterie mógł każdy dysponujący mikroskopem zobaczyć, o tyle wirus był niewidoczny, a to zawsze potęguje grozę. Dlatego też, już pod koniec XIX wieku odkrywca wirusów dr R.Koch ustalił, że wirusami można nazwać tylko takie wtręty, które po wyizolowaniu z komórki i przeniesieniu do innej komórki np, jajka, zaczynają się rozmnażać. A po znacznym zwiększeniu swojej liczebności i przeniesieniu do innego zwierzęcia wywołują taką samą chorobę jaka była u pierwszego osobnika. Trzeba podkreślić, że obecne straszaki wirusologów najczęściej nie spełniają tego postulatu Kocha np HIV. Inaczej, wirusolodzy pokazują coś w mikroskopie elektronowym, a potem tłumaczą to masom, że to właśnie ten zjadliwy wirus. Ale to tak na marginesie.

W omawianym przypadku walka toczy się przecież o rynek zbytu, a nie potwierdzenie lub nie istnienia wirusa. Każdy pretekst oskubania frajerów jest dobry mówiono na Kiercelaku [bazar w Starej Warszawie]. Całość sprawy dotyczy szczepionki na trzy choroby: odrę, różyczkę i świnkę, Zgrupowano je w jednym miejscu ponieważ wirusy powodujące te choroby należą do grupy paramyksowirusów. Co na temat tych chorób znajdujemy w podręcznikach medycznych.

Odra.

Przyczyną jest zarażenie kwasem rybonukleinowym- RNA – wirusa. Zakażenie odbywa się drogą kropelkową, czyli poprzez ślinę z człowieka na człowieka. Nosicielstwo jest nieznane. Objawy są typowe dla chorób wirusowych: łzawienie, katar zaczerwienienie oczu, temperatura. Charakterystyczne dla odry są tzw plamki Fiłatowa- Koplika. Widoczne są one na ścianach policzków na wysokości zębów trzonowych i wyglądają jak grudki soli. W żadnej innej chorobie nie występują. Jest to więc ważna cecha różnicująca. Wysypka o charakterze plamistym pojawia się 3-5 dnia zaczynając od skóry za uszami i rozprzestrzeniając się w dół ciała. Plamki zlewają się.

Leczenia choroba nie wymaga. Wystarczają ewentualnie leki przeciwzapalne, przeciwgorączkowe. Najważniejsze jest zapewnienie spokoju świeżego powietrza. W naszych polskich warunkach choroba kończy się całkowitym wyzdrowieniem. Bardzo rzadko dochodzi do powikłań.

Przedstawiony poniżej wykres wyraźnie pokazuje, że spadek zachorowań na odrę nastąpił na ponad 20 lat przed wprowadzeniem przymusu szczepień. Dlaczego o tym się nie uczy na uczelniach zwanych medycznymi? Musisz sobie Szanowny Czytelniku sam odpowiedzieć na to pytanie. Kładzie to pod wielkim znakiem zapytania w ogóle zasady edukacji przyszłych lekarzy.

Jest zupełnie niezrozumiałe przytaczanie w obecnych podręcznikach chorób zakaźnych danych z Afryki czy krajów azjatyckich, gdzie higiena i warunki bytowania są diametralnie różne. Innym sposobem straszenia jest podawanie zamiast danych liczbowych tzw. szacunków. Przykładowo; szacuje się, że średnia pensja w Polsce to 3700 zł., a ja mam większość pacjentów zarabiających poniżej 2000 złotych. Jest to nie tylko wprowadzanie zamętu, ale wręcz celowe straszenie czytelników takich tekstów medycznych. Najczęstszą porą roku zachorowań na choroby wirusowe w tym odrę są miesiące zimowe, kiedy spada w sposób naturalny nasłonecznienie kraju, a wiec i obniża się istotnie zawartość witaminy D  nie tylko u dzieci. Przypominam, że od 1970 roku w Polsce nie podaje się tranu dzieciom, po wpadce polegającej na przekazywaniu otrzymywanych darów z UNRY [a więc i tranu] zamiast dzieciom w Polsce dzieciom w Korei Północnej, co wykryto. Przechorowanie, w odróżnieniu od szczepienia daje odporność na całe życie. Jak Szanowny Czytelniku możesz sam sprawdzić, żaden urzędnik NFZ czy Ministerstwa Zdrowia nie jest zainteresowany wprowadzeniem ponownym tranu do szkół. Co rozwiązało by niejeden problem zdrowotny i znacznie obniżyło koszty leczenia chorób. Zamiast tego wolą się oni zajmować handlem szczepionkami.

Jak wyraźnie wskazuje przedstawiony powyżej wykres zachorowań na odrę w Kanadzie, szczepienia wprowadzono po istotnym spadku zachorowań. Widoczne jest także gwałtowne zahamowanie spadku po wprowadzeniu przymusu szczepień. Innymi słowy poprzez szczepienia zarazek nadal znajduje się w obiegu. Jak zaznaczono nosicielstwo bowiem jest nieznane, i nikt nie wie co się dzieje z wirusem pomiędzy zachorowaniami.

Różyczka
Też jest chorobą zakaźną polegająca na wniknięciu RNA wirusa do organizmu. Na ogół przebieg jest łagodny z plamistą wysypką i powiększeniem węzłów chłonnych na karku. Powiększenie węzłów chłonnych może się długo utrzymywać. Podobnie, leczenie nie jest potrzebne. Chyba, że łagodne środki uspokajające dla młodych matek, obawiających się o zdrowie dziecka.

Świnka
Przyczyną jest także zakażenie RNA paramyksowirusa. Podobnie zakażenie rozprzestrzenia się drogą kropelkową czyli poprzez ślinę. Objawy to wzrost temperatury ciała, obrzęk ślinianek początkowo jednostronny w ok. 70% przypadków może być dwustronny.

Przedstawiony powyżej diagram wskazuje, że wyszczepialność jest na bardzo wysokim poziomie, a mimo to co rusz wybuchają wśród szczepionych epidemie. Przeczy to w sposób oczywisty pojęciu odporności stada. Pojęcie to, powtarzane jak mantrę przez ludzi z pogranicza medycyny, zakłada, że jeżeli ponad 95% społeczeństwa zostanie zaszczepionych to wirus samoistnie zginie.

Leczenia specjalnego świnki nie ma. Można podawać środki przeciwzapalne, w rodzaju ibubrofenu. Anglosasi podają rutynowo paracetamol, moim zdaniem zupełnie bez sensu. Samo obniżenie temperatury jest utrudnianiem walki organizmu z wirusem. Tak więc przestraszona matka podająca leki obniżające temperaturę działa na szkodę dziecka i utrudnia wyzdrowienie. Jeżeli w jakimkolwiek przypadku temperatura zbliża się do 40 stopni wystarczają zimne okłady na pachwiny. Należy pamiętać, że przeciwciała, jako wynik walki organizmu z wirusem powstają dopiero po 10 -15 dniach. Nie można tego procesu przyspieszyć. Więc nie należy się niecierpliwić. Tatusiowi aby nie przeszkadzał można podać piwo.

I najważniejsze, dziecku nie tylko można ale powinno się podać, zabranianą normalnie, gumę do żucia, lub inne twarde ciasteczka, ulubione cukierki. Żucie zwiększa wydzielanie śliny, a tym samym wpływa na wydalanie wirusa.

To w skrócie byłoby tyle na temat tych chorób z mojego ulubionego Oksfordzkiego Podręcznika Medycyny Klinicznej z 1992 roku. Świadczy ta obszerność publikacji o istotności tych chorób w upośledzeniu stanu zdrowia społeczeństwa. Na 801 stron podręcznika, te trzy choroby zajmują 2 strony- jedną kartkę. Wydawnictwa Naukowe PAN/ 1993 wydanie ang,3. A wiec jeszcze przed wejściem na nasz rynek wydawnictw „sponsorowanych” przez przemysł farmaceutyczny.

measles

Rycina pokazuje, że szczepienia podano po wielu latach od spadku zachorowań.

Pomimo wielkiej nagonki na dr Wakefielda, nie miał on „żadnego znaczenia” w spadku wykonywanych szczepień. Wyraźnie widoczny jest spadek  umieralności na odrę  na długo zanim dr Wakefield rozpoczął  swoje prace oraz zanim wprowadzono szczepienia w Anglii i Walii. I zdziwienie budzi, że o tym lekarze nie wiedza.

measles

Rycina przedstawia spadek zachorowań na świnkę w republice Dominikany. Podobnie jak w innych krajach wprowadzenie szczepień nastąpiło długo po spadku zachorowań. Tak więc obserwowany spadek zachorowań na te choroby wirusowe jest powszechny w pierwszej połowie XX wieku .

Tak więc w normalnych europejskich warunkach problem tych 3 chorób nie istnieje. Oczywiście, wymagana jest w trakcie choroby dokładna kontrola stanu dziecka i normalna opieka matki. Konieczność pojenia dziecka, pilnowania temperatury zwracanie uwagi na ogólny stan dziecka. Czy leży i równo oddycha, czy też grymasi, i okresowo chce się bawić. Jeżeli chce się bawić i grymasi to wszystko normalnie przebiega i należy zachować spokój.