Ebola – kupione kłamstwa w mediach, aktorzy ze slumsów „umierają” dla swojej publiczności!

Komentarz do filmu z kanału Atena7777-Szczepienia:

Czy przypominacie sobie jakim strachem karmiły media ludzi na całym świecie, pokazując im chorych i nawet umierających na Ebolę? Kto by nie współczuł takim ludziom, prawda? A co by było gdyby ten sam przerażony telewidz, który nakręcił się strachem przed groźną chorobą, dowiedział się, że to tylko aktorzy ze slumsów, amatorzy, mieli swój debiut w telewizji i dostali kasę za te swoje jęczenia i turlania się po ziemi?

Tak właśnie powstają WIELKIE EPIDEMIE!!! Media stają się wtedy areną cyrkową, gdzie odbywa się WIELKIE ŚWIATOWE PRZEDSTAWIENIE przyciągające przed ekrany rzesze wystraszonych ludzi. A w dalszej kolejności zbawienną rolę odegrają koncerny farmaceutyczne, które przyjdą z pomocą i zbawią świat czyli uratują swoimi szczepionkami ludzkość od zagłady!

Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Życzę wszystkim, żeby nadchodzący, 2016 rok, był rokiem pokoju, harmonii, osobistej wolności, dobrobytu i (oczywiście) upadku NWO!

Wszystkiego najlepszego!

Komunikat w sprawie Hyde Parku

Bardzo wszystkich przepraszam, ale to nie moja wina, że w Hyde Parku wyświetlają się komentarze z maja i nie ma opcji, żeby pokazały się nowsze. Nie sprawdzałam, co jeszcze się chrzani, ale to i tak nie ma znaczenia, bo ja na to nie mam żadnego wpływu. Jak się domyślam admini WordPressa stają na głowie, żeby było lepiej, ale coś przedobrzyli i zrobiło się gorzej. Nie pierwszy to i zapewne nie ostatni raz. Potraktujcie to jako stan przejściowy.

Komunikat z ostatniej chwili: stary HP został zamknięty!

Ogłaszam otwarcie nowego Hyde Park 2!

Starego nie można już komentować, ale można czytać. Mam nadzieję, że komentarze w starym HP już niedługo będą się wyświetlać normalnie.

Po długich namysłach zmieniam szablon bloga

Nie przerażajcie się, jesteście na blogu Jestem za a nawet przeciw! Jedyne, co się zmienia to wygląd. Wahałam się między szablonem Able (który jest unowocześnioną wersją poprzedniego szablonu) a Sunspot.

Ten szablon jest nowocześniejszy i daje większe możliwości konfiguracyjne. Zamienię jeszcze miejscami panele boczne, więc przez jakiś czas będzie tu lekki bałagan, ale mam nadzieję, że się wam spodoba. Zrobię też porządek w stronach bloga, część wywalę, resztę przeredaguję.

Po namyśle wybieram jednak Sunspot, który jest dużo ładniejszy, chociaż nie bez wad.

NOWA EKONOMIA W DZIAŁANIU – pierwsza konferencja o edukacji i walutach lokalnych

Kochani, koniec narzekania, koniec pisania o patologiach takich jak sztucznie wygenerowane kryzysy i długi nie do spłacenia. Czas na pozytywne działania. Niech sobie lemingi pędzą ku przepaści, ich wybór i ich prawo. Na szczęście my nie jesteśmy lemingami, więc nie damy się ogłupić przekonaniu, że skoro tak robią wszyscy, to znaczy, że tak jest dobrze.

Nie jest dobrze, ale może być, bo nasze szczęście i bezpieczeństwo zależy tylko od nas. Sami jesteśmy kowalami własnego losu, więc zamiast narzekać i tonąć wraz z resztą świata poszukajmy solidnej deski ratunku i na niej dopłyńmy do bezpiecznego i szczęśliwego lądu.

Oto zaproszenie na konferencję poświęconą nowej ekonomii i walucie lokalnej:

Zapraszamy Państwa serdecznie do udziału w wyjątkowej konferencji poświęconej tematyce ekonomicznej. Nie chodzi jednak o ekonomię, którą znamy z codziennego życia, szkoły, rozmów, książek czy telewizji. Chodzi o NOWĄ EKONOMIĘ.

NOWA EKONOMIA opiera się na NOWYM PARADYGMACIE. W ostatnich latach przebiły się do naszej zbiorowej świadomości różne NOWE NAUKI. Powstaje coraz więcej publikacji dotyczących nowej biologii, nowej fizyki, nowej chemii czy „nowej” historii lub archeologii, ale także nowej medycyny, nowych technologii i… nowej ekonomii. Od starej ekonomii różni się ona fundamentalnie podejściem do dwóch kwestii: po pierwsze, komu i czemu ekonomia MA SŁUŻYĆ, po drugie, jakie ma cechy i jaką funkcję pełni w niej PIENIĄDZ.

Twórcy nowej ekonomii wyraźnie akcentują jej społeczny wymiar. Nie pozostawiają też wątpliwości co do tego, że ma ona służyć dobru wszystkich obywateli RAZEM, a nie elit, korporacji czy jakichkolwiek grup interesów. To znaczy, że nie ma w niej miejsca na podporządkowanie wszystkiego kryterium finansowego zysku, gdyż podstawowym kapitałem w nowej ekonomii jest KAPITAŁ LUDZKI, a nie finansowy. To znaczy także, że w miejsce konkurencji pojawia się zupełnie inny sposób konstrukcji rynku i gospodarki – kooperacja, wzajemne wspieranie się i wspólny wzrost w harmonii ze środowiskiem społecznym i przyrodniczym.

Jeśli przyjrzymy się roli i cechom pieniądza w nowej ekonomii, będziemy musieli zakwestionować  podstawowe cechy, które określają pieniądz w dotychczasowej postaci. W nowej ekonomii nie ma miejsca na lichwę – czyli na to, by zarabiać pieniądze na pożyczaniu pieniędzy. W nowej ekonomii pieniądz jest bowiem narzędziem społecznym – ma być tak uwarunkowany, by realizował interesy społeczności lokalnej, której ma służyć.

W starej ekonomii zarządzanie pieniądzem odsetkowym jest w posiadaniu nielicznych prywatnych bankierów, co powoduje sukcesywne kumulowanie własności w rękach  1% ludzi i pozbawianie własności oraz ubóstwo i niewolnicze  uzależnienie 99%. W nowej ekonomii pieniądz bezodsetkowy jest własnością wspólnotową, co mocno ogranicza rozwarstwienia dochodowe i własnościowe, a preferuje własność wspólnotową: samorządów terytorialnych, samorządów spółdzielczych, akcjonariatu pracowniczego itp. zgodnie ze zmodyfikowaną myślą filozofa angielskiego Franciszka Bacona, że „Pieniądz i własność są jak nawóz, nie ma z nich pożytku, póki się ich nie rozrzuci”.

Konferencja „Nowa ekonomia w działaniu” obejmuje dwa podstawowe obszary, na których w obecnej chwili – w przekonaniu organizatorów – powinniśmy się skoncentrować: edukację i waluty lokalne. Wagi edukacji nie da  się przecenić. Bez inwestycji w kształcenie ludzi nie będziemy potrafili uczynić z nas PODMIOTU nowej gospodarki, ekonomii, społeczeństwa i państwa.
Waluty lokalne są zaś obecnie dostępnym – pomimo różnych ograniczeń – narzędziem konstrukcji lokalnego rynku. Pozwalają na odbudowę rynków lokalnych w oparciu o założenia nowej ekonomii. A powodzenie i dobrostan rynków lokalnych bynajmniej nie zależy – jak nam mówiono – od kondycji gospodarki globalnej. Jest zupełnie ODWROTNIE. Globalna kondycja naszej planety zależy od sukcesów i synergii naszych rynków lokalnych. W tym procesie kluczową rolę odgrywa dojrzała świadomość ich mieszkańców oraz przedstawicieli samorządów terytorialnych i spółdzielczych.

Zapraszamy więc do wzięcia udziału w pierwszej z cyklu konferencji pod hasłem NOWA EKONOMIA W DZIAŁANIU. Jej program będzie następujący:

Konferencja  NOWA  EKONOMIA W DZIAŁANIU – EDUKACJA I WALUTY  LOKALNE

Warszawa, 12 października 2013 Gmach Biblioteki Narodowej, al. Niepodległości 213

PATRONAT HONOROWY nad konferencją objęli:

 Prezes Krajowej Rady Spółdzielczej naczelnego organu samorządu spółdzielczego Pan Alfred Domagalski

PROGRAM

CZĘŚĆ PIERWSZA – EDUKACJA
10.00  Otwarcie Konferencji – Andrzej Bazgier
10.15  Globalizacja – świat na rozdrożu – dr. Krzysztof Lachowski
11.10 Zrozumieć ekonomię i potrzebę edukacji ekonomicznej – Stanisław Adamczyk, Izabela Litwin – Projekt Nawigatorzy Jutra
12.00 Prezentacje wybranych projektów edukacji ekonomicznej i rozwiązań samorządowych przyjaznych nowej ekonomii
Janusz Zagórski – projekt Sobótka i rola Nowej Ekonomii w jego konstrukcji
Andrzej Bazgier/Dariusz Brzozowiec – gra planszowa Kryzys jako narzędzie edukacji przez zabawę
Alina Nowaczyk – edukacja ekonomiczna w szkołach podstawowych
Adam Kotucha – Demokracja Bezpośrednia i jej samorządowy wymiar
13.00 PRZERWA OBIADOWA

CZĘŚĆ DRUGA – WALUTY LOKALNE
14.00 Wprowadzenie do drugiej części Konferencji
14.15 Historia walut lokalnych – Jacek Rossakiewicz
14.45 Prezentacja projektów waluty lokalnej działających na świecie
VIDEOKONFERENCJE – połączenia z prelegentami via Skype
Bristol Pound – waluta lokalna w Bristol w Wlk. Brytanii
Res – waluta lokalna w Belgii
Sardex – waluta lokalna na Sardynii
15.45 POLSKA WALUTA LOKALNA – prezentacja projektu – Dariusz Brzozowiec
16.30 PANEL DYSKUSYJNY
17.45 Zamknięcie Konferencji

Organizatorzy konferencji: Dariusz Brzozowiec (Polska Waluta Lokalna), Andrzej Bazgier (Fundacja Freedom)

Patronat medialny NIEZALEŻNA TELEWIZJA NTV

Niezależna Telewizja NTV

Wspierają nas: Fundacja  Jesteśmy Zmianą, Głos Ulicy, Fundacja Freedom, Parolia, Polska Waluta Lokalna, Projekt Nawigatorzy Jutra, David Icke.pl, Czas Przebudzenia, Zielona Inicjatywa Gospodarcza

Strona wydarzenia: KONFERENCJA NOWA EKONOMIA na facebook  (kliknij)

TERMIN: 12 października 2013 (sobota), od godziny 10 do 18. Zapraszamy od 9.15
MIEJSCE: Gmach Główny Biblioteki Narodowej w Warszawie, al. Niepodległości 213 (Pola Mokotowskie)
KOSZT: 60 zł
ZAPISY:

Warunkiem uczestnictwa jest:

1. Wpłata 60 zł na konto współorganizatora konferencji:
„Parolia”
nr konta 45 1140 2004 0000 3302 7400 8595
(w tytule wpłaty proszę wpisać słowo KONFERENCJA oraz swoje IMIĘ I NAZWISKO).

2. Przysłanie nam maila na adres konferencja@grawkryzys.pl z informacją o wpłacie oraz Państwa imieniem i nazwiskiem; potwierdzimy mailem jej otrzymanie i prześlemy szczegóły organizacyjne.

Prosimy także o przysłanie nam mailem danych do faktury tak, byśmy mogli ją przygotować do odbioru w dniu konferencji.

KONTAKT DO ORGANIZATORÓW:
konferencja@grawkryzys.pl, tel. 501 752 644

Wielu z nas ma za sobą doświadczenie lat dyskusji na temat tego, dlaczego jest coraz gorzej i jak sobie z tym radzić. Mamy też w sobie frustrację i głód konstruktywnego działania. Pomyśl proszę o tej konferencji właśnie jako o zaproszeniu do działania. Przyjmujesz je?

Źródło

2012 in review

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2013!

The WordPress.com stats helper monkeys prepared a 2012 annual report for this blog.

Podsumowanie roku mojego blogowania na WordPress. Serdeczne podziękowania dla aktywnych komentatorów!

About 55,000 tourists visit Liechtenstein every year. This blog was viewed about 720 000 times in 2012. If it were Liechtenstein, it would take about 13 years for that many people to see it. Your blog had more visits than a small country in Europe!

Click here to see the complete report.

Mój straszliwy antysemityzm

Jestem płomiennie znienawidzona przez ateistów i pseudoracjonalistów, ponieważ perfidnie (i chyba skutecznie) psuję ich sekciarską (lub jak kto woli „misjonarską”) robotę. Jak już pisałam, jestem córką ateisty-racjonalisty, więc znam te głupoty aż za dobrze. Pisałam też, że wiara i niewiara to w gruncie rzeczy to samo. Jedni w coś wierzą, a inni nie wierzą, ale choćby nie wiadomo jak bardzo bili się w ateistyczne piersi w dalszym ciągu tematem sporu pozostaje wiara. Nie można naukowo udowodnić nieistnienia czegokolwiek, w tym Boga, więc ateiści w dalszym ciągu pozostają wierzącymi – bo wierzą… w nieistnienie. Utrata wiary zdarza się więc nie tylko katolikom, ale i ateistom. Tracący wiarę katolik staje się ateistą, a tracący wiarę ateista katolikiem lub wyznawcą innej religii i tak sobie przez kolejne wcielenia przechodzą od jednej skrajności w drugą, aż w końcu ich oświeci i stają się agnostykami. Dopiero wtedy mają odwagę powiedzieć „wiem, że nic nie wiem”. Może jest tak, a może inaczej, może jedna strona ma rację, a może żadna i to jest piękne, bo nie trzeba się już z nikim o nic kłócić ani nie trzeba być posłusznym żadnym guru. Można się odłączyć od Matrixa i przestać być niewolnikiem Systemu.

Przebudzenie jest wyzwoleniem dla jednostki i zagrożeniem dla Systemu. Bo System istnieje tylko tak długo, jak długo nieświadome masy są rozbite na frakcje, skłócone i dzięki temu podatne na metody inżynierii społecznej.

Wrogiem systemu jest każdy, kto ludzi budzi i wyrywa ich z iluzji.

Takiego drania trzeba uciszyć wszelkimi możliwymi sposobami. Na przykład robiąc z niego paranoika tropiącego te głupie teorie spiskowe, widzącego wszędzie Jaszczury lub – och nie!!! – antysemitę.

Możesz być rasistą, możesz płomiennie nienawidzić Arabów i wszystko to będzie ci darowane. Walcząc z chustami i burkami i tropiąc (urojonych) arabskich zamachowców z 11 września możesz nawet wkupić się w łaski samych szefów portalu racjonalista!

Ale spróbuj tylko nie lubić żydów! O, to na pewno nie będzie tolerowane! Będą cię pokazywali palcami, będą głośno szydzili za twoimi plecami i nikt już ci ręki nie poda. Będziesz zadżumiony.

Pseudo-racjonaliści użyli wobec mnie wszystkich sposobów ośmieszania i nic. Dalej tu jestem i piszę do was te słowa.

Stali goście mojego bloga wiedzą, że nigdy nie pisałam ani o Jaszczurach (no, chyba że tutaj) ani o żydach. Ale kiedy tylko natknę się np. na Facebooku na jakiegoś pseudoracjonalistycznego półgłówka, od razu wita mnie wrzaskiem „Jaszczury idą”! Jest to kolejny dowód na to, że pseudoracjonaliści nie wyrabiają sobie opinii na podstawie własnych dociekań (w tym przypadku lektury mojego bloga), lecz bezrefleksyjnie przyswajają sobie opinie uznawanych przez nich autorytetów, takich jak Bart.

Podobnie jest z antysemityzmem.

Nawet do głowy by mi nie przyszło, że jakikolwiek naród, w całości, jest zły lub dobry.

Nie myślę tak o wszystkich Niemcach, chociaż to oni (a nie jacyś „naziści”) rozpętali II wojnę światową i wykazali się niewyobrażalnym barbarzyństwem. Nie myślę tak o wszystkich Ukraińcach, chociaż mój dziadek, kiedy tylko usłyszał o bandach UPA zaczynał się trząść jak liść osiki. Nie myślę tak również o wszystkich żydach, chociaż wiem o Ozjaszu i Stefanie Szechterach, o Salomonie Morelu, Helenie Wolińskiej, o Ławrientiju Berii i innych psychopatach, mordujących polskich AK-owców. Ale znam też (i szczerze podziwiam) takich szlachetnych i odważnych żydów, jak Norman Finkelstein i Daniel Barenboim.

Nigdy nie zajmowałam się tematyką żydowską, ale moi wrogowie i tak przypięli mi łatkę ANTYSEMITKI i obszczekali mnie wszędzie, gdzie się tylko dało.

Ponieważ stało się tak, jak się stało oświadczam, że od dziś zrywam z polityczną poprawnością i pozbywam się lęku przed poruszaniem tego tematu. Skoro zupełnie bez powodu zrobiliście ze mnie antysemitkę, to wypijecie piwo, którego nawarzyliście. Pamiętajcie, to wasza zasługa!

Aż trudno uwierzyć, jak bezgraniczna jest ludzka głupota.

Niech za przykład posłuży moje starcie z pewnym popularnym na Facebooku obrońcą wolności obywatelskich. Wydawał mi się uosobieniem rozsądku, ale któregoś dnia napisałam, że moim zdaniem celem podsycania antysemickich nastrojów jest doprowadzenie do antyżydowskich rozruchów, po to, żeby móc potem oskarżyć Polaków o zoologiczny antysemityzm i móc ich spacyfikować. Facet napadł na mnie w dziki sposób, że w tym momencie obraziłam miliony szczerych, dobrych, szlachetnych i nikomu nie życzących niczego złego żydów i nawyzywał mi od antysemitów! Gdzie i czym obraziłam miliony żydów? Potem jeszcze napisał, że to, co się wyprawia w sieci z powodu moich blogów to jakiś straszliwy smród i oskarżył mnie o to, że to moja wina. Zamiast przeczytać u mnie to, co ja naprawdę piszę i na tej podstawie mnie ocenić naczytał się jakichś plugawych oszczerstw i obrzucił mnie kamieniami.

Z idiotami nie rozmawiam, bo jak mawiała moja siostra, lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć, więc jedyne, co mogłam zrobić, to dać mu bana. Tragiczne jednak jest to, że świat składa się w miażdżącej przewadze z takich właśnie idiotów, co widać, słychać i czuć i czego skutki wszyscy odczuwamy. To ci ludzie głosują w wyborach, dając władzę złodziejom, malwersantom i wojennym podżegaczom, skutkiem czego ludzie rozsądni i sprawiedliwi muszą cierpieć żyjąc w piekle.

Oto kolejny „antysemicki” incydent, w który zostałam zamieszana i bez żadnego powodu obrzucona zgniłymi jajami.

W dyskusji na temat GMO (chociaż raczej trudno to nazwać dyskusją, jako że z dowolnego sortu wierzącymi – w tym przypadku w rzekomą „naukę” – raczej trudno dyskutować) użyłam określenia „Gazeta Szechtera” i za tę „zbrodnię” zostałam wyrzucona z listy obserwowanych na Twitterze!

Wimmer

Nigdzie nie napisałam, że nazwisko Szechter kogokolwiek „dyskwalifikuje” ani nie sugerowałam zupełnie niczego, np. żydowskiego pochodzenia redaktora naczelnego. Użyłam tylko i wyłącznie słów „GAZETA SZECHTERA” – skąd więc ta histeryczna reakcja? Dlaczego to mnie *zdyskwalifikowało* do tego stopnia, że pan Wimmer nie może mnie już obserwować? Przecież Wikipedia pisze wyraźnie:

Wywodzi się z rodziny przedwojennych działaczy komunistycznych żydowskiego pochodzenia. Jest synem Ozjasza Szechtera i Heleny Michnik.

Jeśli jest synem Ozjasza Szechtera, to jest oczywiste, że jego prawdziwym nazwiskiem jest / powinno być Szechter. Nie snułam żadnych domysłów ani insynuacji, dlaczego Adam Michnik nie używa prawdziwego nazwiska ani się nim nie chwali, lecz chowa się za nazwiskiem panieńskim matki. Ale rozumiem, że to bardzo drażliwy temat. W domu wisielca nie mówi się o sznurze. W domu Michnika nie mówi się o Szechterach – Ozjaszu i Stefanie. Wszyscy znamy też powiedzonko NA ZŁODZIEJU CZAPKA GORE.

Skoro już jesteśmy przy żydowskich i muzułmańskich klimatach powrócę do tematu uboju rytualnego.

Znalazłam taki oto cytat:

Natomiast dlaczego zwierzę nie może być ogłuszone? Zwierzę, aby było koszerne, nie może być ranne, ani chore. Ogłuszone – jest ranne. Nie można także powiedzieć o ogłuszonym zwierzęciu, że jest zdrowe. Dlatego nie może być uznane za koszerne nawet, gdyby zostało zabite według zasad szechity. Jedna z tych zasad została już przecież złamana.

Ogłuszone jest ranne i chore. Ale z podciętym gardłem jest całe i zdrowe. I niewątpliwie jest bezgranicznie szczęśliwe. Kocham taką hipokryzję.

Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki
I warzą głowy dzieci: zadziwionych cieląt,
Wypruwają wnętrzności krzycząc „flaczki, flaczki”
I jedzą je w niedzielę, z rodziną się dzieląc.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Ciepło rodzinne, świąteczny nastrój, miłość, szczęście, pachną ciasta, a w garnku pływa szczęśliwa, rytualnie uśmiercona krowa z rytualnie uśmierconą kurą. Amen!

Jesteś tym, co jesz. Jeśli jesz bestialstwo, stajesz się bestią.

Wiem, wiem, nie musicie mi mówić, że każdy ubój jest czymś strasznym. Mówcie to do mięsożerców, ja już dawno nie korzystam z usług rzeźników, bo od 30 lat nie jem mięsa – z przyczyn humanitarno-duchowych (a nie dlatego, że NWO rzekomo postuluje przymusowy wegetarianizm). Gdyby jednak ktoś krzyczał, że skoro jestem za zakazaniem uboju rytualnego, to powinnam być bezkompromisowa i zakazać również każdego innego, odpowiem, że należy być realistą. Nie ma takiej możliwości, żeby zmusić całą ludzkość do przejścia na wegetarianizm. A skoro tego nie da się zrobić, to należy przynajmniej zadbać o to, żeby zwierzęta jak najmniej cierpiały i nie przeżywały stresu.

————————

PS. Po prawej stronie mojego bloga widnieje ten oto obrazek i jest tam napisane (na czerwono!!!), co następuje:

zionismNa wyssane z brudnego, pseudo-racjonalistycznego palca oszczerstwa, że jestem antysemitką odpowiadam: Po pierwsze: w tym blogu NIE PORUSZAM ŻADNYCH KWESTII ZWIĄZANYCH Z SEMITAMI ANI Z ŻYDAMI (ten temat mnie w ogóle nie interesuje i nie znam się na tym, ale niedługo zrobię wyjątek i coś na ten temat napiszę), po drugie: Semitami są głównie ludy Zachodniej Azji i Arabowie. Nie mam nic do tych nacji, bo ci ludzie nic złego mi nie zrobili i po trzecie: nie istnieje coś takiego, jak „naród żydowski”. Żydzi to ludzie studiujący Torę, a nie Semici. Jestem natomiast ANTY-SYJONISTKĄ.

To SYJONIZM JEST RASIZMEM! Ale to nie Żydzi są syjonistami, lecz ludzie różnych ras i narodów studiujący Talmud (nie Torę!).

Informuję, że NIE TOLERUJĘ ANTYPOLONIZMU. To jest rasizm i jeśli kogoś na tym przyłapię złożę donos gdzie należy.