Dr Theresa Deisher – DNA abortowanych płodów, retrowirusy i super adiuwanty

Niesamowicie ważna rozmowa na pokładzie autobusu „Vaxxed” z dr Theresą Deisher, biotechnologiem, która prowadziła badania dla kilku najważniejszych firm biotechnologicznych w USA. Szczepiła swoje dzieci zgodnie z zaleceniami, ale kiedy u jej syna zdiagnozowano chłoniaka Burkitta zdała sobie sprawę, że nowotwory, które do niedawna w ogóle nie występowały u dzieci dziś stały się prawdziwą epidemią. Również w jej najbliższym środowisku wiele dzieci zachorowało, nie tylko na raka, ale i na wiele innych, wcześniej nieznanych chorób. To skierowało jej uwagę na szczepionki, ich skład i metody produkcji.

Tą rozmowę powinni zobaczyć nie tylko przeciwnicy aborcji, ale również ateiści-racjonaliści i inni bezkrytyczni czciciele bałwana nauki i postępu, bo tu nie chodzi tylko o spór światopoglądowy, czy aborcja jest czy nie jest morderstwem. DNA płodów, na których hoduje się wirusy, wbudowuje się w DNA dzieci, które otrzymały szczepionkę, co może prowadzić do poważnych i nawet dziedzicznych mutacji genetycznych oraz poważnych chorób autoimmunologicznych.

To już jest prawdziwa zabawa w doktora Frankensteina. Nikt nie wie, jakie będą tego skutki w najbliższej i w dalszej przyszłości.

I bardzo ważna uwaga dotycząca „leczenia” raka – jeśli twoje dziecko zachoruje, wiedz, że zła decyzja dotycząca kuracji to dosłownie sprawa życia lub śmierci. Dr Deisher ufnie zdała się na lekarzy, co zakończyło się śmiercią jej syna w ciągu roku. Zanim oddasz pacjenta w ręce lekarzy odrób starannie i pracowicie swoje zadanie domowe, którym jest zdobywanie rzetelnej wiedzy, bo od tego zależy życie chorego! Zdrowie jest zbyt cenne, żeby bezmyślnie i nieodpowiedzialnie powierzać je komukolwiek, a zwłaszcza onkologom, których skuteczność nie przekracza 2-3%. 2% przeżywalności oznacza 98% śmiertelności, co gorsze, w męczarniach. Rezygnując z takiego „leczenia” nie ryzykujesz dosłownie niczym, bo nawet zupełnie bez leczenia przeżywalność chorych na raka jest wyższa (średnio 14 lat) niż na onkologii. Nie wierz mi na słowo! Przyłóż się pilnie do zdobywania wiedzy, poczuj się człowiekiem odpowiedzialnym i dorosłym i podejmij własną decyzję na podstawie rzetelnej wiedzy, niezależnej od lekarzy, którzy zarabiają pieniądze nie na zdrowiu lecz na chorobach i ich leczeniu. Użyj wyszukiwarki i poznaj prawdziwe historie ludzi, którzy sami wyleczyli się z raka metodą dr Maxa Gersona, metodą dr George Askara, dietą makrobiotyczną, dietą „Alleluja”, wlewami z witaminy C itp. Pomogą ci w tym notki z tagiem „Nieuleczalni” na moim blogu.

Opis filmu z kanału magda25g:

Dr Theresa Deisher jest naukowcem z tytułem doktorskim, która poświęciła karierę na pracę w dziedzinie komercyjnej biotechnologii i odkryła kardiologiczne komórki macierzyste, co było ekstremalnie kontrowersyjne, gdyż „eksperci” naukowi, jak FDA, którzy twierdzą, że szczepionki są bezpieczne – ci „eksperci” twierdzili, że one nie istnieją! A po latach, inne instytucje akademickie powieliły to samo odkrycie. Syn dr Deisher był dzieckiem uszkodzonym przez szczepienia. Rozwinął się u niego chłoniak Burkitta, gdy miał 13 lat i po roku zmarł. Ku przestrodze: kiedy rząd mówi: „Nie ma żadnych tkanek z abortowanych płodów w szczepionkach, jesteście niedorzeczni!” – to oni OMIJAJĄ sprawę mówiąc prawdę. Nie ma tkanek, są POZOSTAŁOŚCI z linii komórkowej, czyli resztki błon komórkowych oraz FRAGMENTY DNA abortowanego płodu, czyli DNA tego dziecka. – DNA z abortowanych płodów w NATURALNYM stanie posiada tzw. DEKORACJE i nazywamy tę dziedzinę EPIGENOMIKĄ. Te fragmenty DNA niosą ze sobą bardzo niepokojące ryzyka dla dzieci, którym są one wstrzykiwane. Mogą wywoływać choroby autoimmunologiczne oraz wpasowywać się w genom dziecka i powodować MUTACJE. – 30%-40% dzieci z autyzmem ma przeciwciała przeciwko LUDZKIEMU DNA, a normalnie rozwijające się dzieci tego nie mają. – RETROWIRUSY skażają niektóre ze szczepionek. Transportują obce DNA do genomu, gdzie zostaje ono wprowadzone i może „uprowadzić” nasze geny, powodować mutacje, tzw. wprowadzaną MUTAGENEZĘ. „Eksperci” myśleli, że ryzyko wynosi 1 na trylion. Prawdziwym rezultatem było 4 na 9 chłopców, u których rozwinął się RAK. – MMR II jest zanieczyszczona fragmentami DNA płodów i retrowirusów na poziomie 100-krotnie przewyższającym limity zalecane przez WHO i FDA. – Szczepionka p. ospie wietrznej jest bardzo POWAŻNIE ZANIECZYSZCZONA: ilość fragmentów DNA płodu DWUKROTNIE (!) większa od ilości aktywnego składnika (DNA ospy wietrznej) Standardy wymagają, aby było mniej niż 10 nanogram tego genetycznego materiału na dawkę szczepionki. A w tej szczepionce jest 2.000ng (!) na dawkę, według pomiarów Mercka. Więc DRAMATYCZNIE więcej, a to zalecenie 10ng na dawkę już było wręcz dwukrotnie ZWIĘKSZANE. Zaczęło się od 100 pikograma na szczepionkę, ale musieli to zwiększyć, gdyż nie byli w stanie spełnić tego kryterium wielokrotnie. Także to nie było podniesione z naukowego powodu, tylko ci producenci nie mogli z tego się wywiązać. A nawet 100pg na fiolkę jest niebezpieczne. – Ryzyko dla dzieci polega na tym, że komórki macierzyste w naszych ciałach są tymi najbardziej wrażliwymi na przyjęcie zanieczyszczeń i rozwinięcie mutacji, a komórki macierzyste mogą spoczywać w uśpieniu w ciele dziecka przez dekady, aż do czasu, kiedy zostaną powołane do akcji. Więc możemy widzieć te przedziwne nowotwory u dużych grup dzieci w trakcie ich życia. – Istnieje pewna zależność (kompromis), pomiędzy czystością, a uzyskiem. Czyli nie mogą eliminować wszystkich zanieczyszczeń i uzyskać wystarczającą ilość wirusa, żeby mogli na tym zarobić. Więc pozostawiają tam te zanieczyszczenia z konieczności. – Przeprowadzono takie badanie o nazwie TeGenero Trial [TGN1412, PMC2964774]. Ich celem było leczenie raka. Myśleli, że mogą wzmocnić system odpornościowy pacjenta, aby zaatakował raka. Więc opracowali coś, co nazwijmy „super adiuwantem”. Czyli naprawdę silny adjuwant. I podali go normalnym zdrowym ochotnikom, bo myśleli, że będzie bezpieczny. To była katastrofa. U wszystkich tych młodych mężczyzn rozwinęła się niewydolność wielonarządowa. – Nigdy nie monitorowano burzy cytokin, która może być spowodowana adiuwantami i powoduje niewydolność wielonarządową. Może to jest tym, co powoduje SIDS. Ale oni wiedzą… Wiedzą, co zrobili.

A tutaj są 2 filmy o wspomnianych w rozmowie retrowirusach:

21 komentarzy do “Dr Theresa Deisher – DNA abortowanych płodów, retrowirusy i super adiuwanty

  1. przepraszam, ale to chyba jest rozwadnianie tematu. „przeszczepy organów są KONIECZNE”. serio?! Ci biorcy żyją ponad stan, wyzyskują innych (może nawet nie bezpośrednio), robią na tym kasę a potem, gdy zaczynają chorować — przez swoje egoistyczne myślenie — znowu wyciągają łapę do innych, tym razem nie po ich czas tylko po ich flaki ich życie. Mam wrażenie, że gdyby syn tej pani nie umarł, to dalej rozwijałaby swoją działalność.

    podsyłam coś ciekawego o szczepionkach. Nano-chipy. Na tej samej stornie można znaleźć informację o składnikach nano w samych szczepionkach, poza rfid: http://preventdisease.com/news/09/111509_RFID_chip_documents_plans_for_US_exposed.shtml.
    Ładne zakończenie art.:

    In Europe, a project called ‚Biopass’, aims to provide chips, operating systems and software that conform to European national identity document standards.

    Pozdrawiam.

  2. Ta pani pracowała dla najbardziej zbrodniczych firm biotechnologicznych, ale przejrzała na oczy, odeszła i teraz psuje im krew. Szczepiła (ja też), bo nie miała pojęcia, że morduje własne dzieci. Ona nie wspiera transplantacji. Nazywa to „bezczelną dziedziną”. Ona chce znaleźć metody alternatywne dla transplantacji (komórki macierzyste), żeby zmniejszyć „zapotrzebowanie” na narządy i wyzysk ludzi, którzy handlują swoimi narządami z biedy. Jestem przeciwna transplantacji, bo uważam, że każdy narząd da się wyleczyć i usprawnić, więc nie potrzeba niczego przeszczepiać, ale gdyby udało się wytworzyć w laboratorium klon własnego narządu do przeszczepu, to jestem za, bo uważam, że to byłoby dobre dla tych, którzy nie rozumieją zasad zdrowia i jeszcze lepsze dla „dawców”. Lepiej sobie przeszczepić własny sklonowany narząd niż biegać za młodymi i zdrowymi ludźmi, żeby ich wypatroszyć niczym Kuba Rozpruwacz. I pomyśl, jakim by to było świetnym rozwiązaniem dla ludzi, którzy stracili kończyny, np. w wypadku czy dla poparzonych.

    Ja już oduczyłam się potępiać ludzi, którzy czegoś nie rozumieją. Gdybym ja dziś była młoda to kto wie, czy nie poszłabym na biotechnologię. Bo mnie fascynowały takie rzeczy, a przy tym była głupia i naiwna. Pewnie zmądrzałabym dopiero po studiach i miałabym kłopot, co dalej ze sobą zrobić, skoro skończyłam studia, po których nie mogę pracować w zawodzie z przyczyn moralnych. Ja zdecydowanie za późno zmądrzałam. Nie wiem, czy wszyscy tak mają (widzę, że jednak nie) czy tylko ja 😦

  3. Szczepiła (ja też), bo nie miała pojęcia, że morduje własne dzieci”

    Wielu jest takich, sam taki byłem.
    Dopłacałem do chyba 5 w 1 !!
    po MMR był zjazd z utratą przytomności..
    Mało brakowało.

    Zajarzyłem wtedy i jestem tu gdzie jestem.

  4. Ja zdecydowanie za późno zmądrzałam. Nie wiem, czy wszyscy tak mają (widzę, że jednak nie) czy tylko ja ”

    Każdy ma swój czas, późno zaskoczyłem..

  5. Za moich czasów były (na szczęście dla mnie) tylko 3w1 (Di-Per-Te), ale i to mało nie skończyło się śmiercią mojego dziecka.

  6. Dodałbym jeszcze ten wywiad. Według mnie w sposób przejrzysty i prosty każdemu przybliży i wyjaśni problem.

  7. @Mario,
    Ja też dość późno zajarzyłam, też szczepiłam. Ale moje dziecko od większości szczepień uratowało MOJE LENISTWO i od zawsze niechęć do łażenia po lekarzach.
    Akurat jak moja córka była mała i jeszcze obowiązywały ją szczepienia, powstało jakieś zamieszanie z kartami zdrowia dziecka. Wtedy akurat (po 1989 r.) zaczęto usuwać lekarzy i pielęgniarki ze szkół, a to właśnie w szkołach do tego czasu pielęgniarka pilnowała szczepień (i szczepiła bez pytania!) i przychodnie nie bardzo się tym interesowały, bo uznawały, że tę sprawę załatwia szkoła.
    Pamiętam, że wydano mi kartę szczepień córki w szkole i polecono mi zanieść ją do przychodni, a ja tego nie zrobiłam. Nie były wtedy aż tak pilnowane okresowe badania dzieci – skupiano się głównie na noworodkach i niemowlętach – więc nikt w przychodni nie upomniał się o kartę szczepień, bo ja na te „przeglądy” przestałam chodzić.
    Oczywiście miałam wyrzuty sumienia, że jestem wyrodną matką i nie szczepię, ale odwlekałam w nieskończoność wykonanie tego „obowiązku”. W międzyczasie zaczęłam czytać Nexusa (chyba nawet od pierwszego numeru), a tam były co jakiś czas były artykuły na temat związku autyzmu ze szczepieniami i w ogóle o szkodliwości szczepień. Więc moje wyrzuty sumienia bardzo słabły, aż w końcu zanikły 🙂
    No i oczywiście w latach 80. i 90. nie było aż tylu szczepień co teraz, ledwo kilka, może trochę ponad 10 w ciągu całych 18 lat życia dziecka. Myślę, że i szczepionki były też trochę inne.

    Przez moje lenistwo nie chodziłam też na własne „przeglądy”, tylko te, których wymagał nowy pracodawca, kiedy zmieniałam pracę. Pewnie, że też miałam wyrzuty sumienia i żyłam w ciągłym lęku, że jestem na coś chora, pewnie mam raka!, a nic o tym nie wiem 😉 Ale moje lenistwo i niechęć były jednak silniejsze, co pewnie uratowało mi zdrowie, a może nawet życie.

  8. Ad.masz racje to rozmywanie tematu….biorcy tak bardzo trzymaja sie zycia,ze sa zdolni do kazdej okropnosci,widzilam film z jakiegos panstwa arabskiego,nie ogladlam do konca nie moglam,mala dziewczynka moze 4 latka moze wiecej,byla prowadzona do sali diagnostycznej,biedna plakala ze nie chce isc gdzie jest jej mama….robili jej zdiecia rendenowskie nerek,to bylo jak w jakims bunksze!!!!
    Kobieta nie wiedziala co sie dzieje,nagle po smierci dziecka przejarzala na oczy!!!?
    Psuje im krew ale z jakich motywow!,jak by jej dziecko przezylo myslisz ze robila by to co robi!???
    Lekarze transplatologi to jest jedna wielka mafia,dlaczego nie mowia ze organy musza byc pobrane od osoby zywej!!!,bo o tym nie wolno mowic,ja wiem,ty wiesz,on wie,ona wie,…..ale dziwnym trafem osoby ktore sa biorcami nie wiedza????

  9. Za mówienie, że organy pobierane są od żywego dawcy prof. Talar stracił prawo wykonywania zawodu. Szkoda, że nie próbował walczyć z systemem, może po prostu nie zna prawa i wierzy, że system zawsze ma rację. Z tego powodu wielu ludzi wącha kwiatki od spodu, a mogliby cieszyć się życiem (o ile jeszcze cieszenie się życiem w dzisiejszych czasach jest możliwe). Właśnie wysłuchałam relacji Polki mieszkającej w Niemczech. Ministerstwo przysłało do ośrodka dla „uchodźców” pismo, że mają się opiekować dziećmi do lat 41. A rodowici Niemcy mają harować do 72 lat. Tego też nie wolno negować.

  10. Oto wlasnie chodzi,zeby tubylcy walczyli o swoje prawa!bo uchodzca je ma!!!!
    Ja mysle ze my tubylcy sie zbuntujemy,wystarczy na 3 miesiace,nie ma bata nie pracowac!!!
    Moze uchodzcy zarobia na swoje utrzymanie?
    Jak sie skonczy kasa to co zrobi rzad?przestanie krasc i pujdzie do pracy zeby utrzymac darmozjadow!!!

  11. Płody w szczepionkach to zbyt mało. Przecież Pepsi dostało zgodę na stosowanie komórek z płodów jako wzmacniaczy smaku w swoim światowej sławy napoju. To tak w ramach przestrogi jak ktoś bierze do ust ten smakołyk.

  12. Ja tego smakołyku używam jedynie do odrdzewiania wyjątkowo opornych śrub. Ale cola być może jest do tego lepsza.

  13. Dr Deisher wspomina też o komórkach rakowych. Komórki rakowe są nieśmiertelne, więc nie trzeba stale tworzyć nowych kolonii. Jeśli chcecie się naprawdę mocno przestraszyć to wpiszcie do Google „linia HeLa” i „Henrietta Lacks”. Redakcja nieukowa Gazety Żydorczej jak zwykle sika po nogach z zachwytu opisując tę historię, bo oni kochają wszystko, co makabryczne i zabójcze na gojów. A ja, czytając tę historię z okazji wydania książki o Henrietcie czułam, jak mi włosy stają na głowie z przerażenia. Te przerażające, jedyne tak straszne na całym świecie komórki, są używane do produkcji szczepionek, leków i różnistych medykamentów. Henrietta w grobie się przewraca, a niemal wszyscy ludzie na świecie mają w sobie jakiś fragment DNA jej nowotworu. Być może stąd właśnie bierze się ta straszna epidemia raka na świecie! A najdziwniejsze, że nikt o tym nie mówi, nawet dr Czerniak.

  14. Ja już nie wiem co mam o tym sądzić, bo każdy poświęca pół życia na odkrycie przyczyn raka czy zawałów i każdy udowadnia co innego! W sumie dla mnie to wszystko jedno, bo mnie najbardziej interesuje praktyka, czyli to, jak nie zachorować w ogóle, a dopiero potem, jak się pozbyć choroby, jeśli ta się rozwinie.

    Wielu specjalistów twierdzi, że przyczyną nie są bakterie ani pasożyty, lecz niewydolny system immunologiczny, bo zdrowego nic nie ruszy. Jeśli gdzieś mnożą się bakterie i robale, to znaczy, że ten organizm jest tak słaby, że Natura uważa go za martwy i przeznaczony do utylizacji. On już ulega rozkładowi, jak w ziemi, chociaż człowiek jeszcze chodzi. Dobrze działający system immunologiczny trzyma wszystkich tych „lokatorów” pod kontrolą i nie pozwala im rozrabiać. Bechamp to mądrze tłumaczył i jego teoria podoba mi się najbardziej. W każdym z nas siedzą te wszystkie „paskudy”, bo one spełniają tam swoją rolę. Ich zadaniem jest oczyszczanie organizmu z różnych odpadów. Jeśli w organizmie coś obumrze to musi być szybko uprzątnięte i tę robotę wykonują bakterie, a nawet robaki, które się zaczynają mnożyć. Potem to wszystko jest sprzątane przez bakteriofagi i wydalane przez nerki i wątrobę i jedziemy dalej. Problem pojawia się wtedy, kiedy organizm się rozregulował i nie jest w stanie nad tymi procesami zapanować. Wtedy bakterie mnożą się za bardzo, a produkty ich przemiany materii zaczynają zatruwać krew i mogą spowodować śmierć. To dlatego antybiotyki pomagają, bo hamują rozwój bakterii i organizm może odzyskać siły i równowagę.

    A co do rzęsistka, HPV i innej francy – zabrzmię jak moher z kruchty: więcej wstrzemięźliwości może tylko wyjść na zdrowie. Nie tylko ja tak mówię. to samo powiedzieli doktorzy Jaśkowski i Czerniak! Mędrcy Syjonu dobrze wiedzieli co robią, kiedy zaplanowali i przeprowadzili „rewolucję seksualną”. Najpierw wyśmiali tradycyjną moralność, potem „wyzwolili kobiety” i homoseksualistów i dziś mamy to, co mamy! Chodziło o to, żeby ludzi zabijały choroby przenoszone drogą płciową. AIDS jest tu koronnym przykładem, co pięknie udowodnił film „AIDS naukowe oszustwo”, gdzie zostało udowodnione, że AIDS to jedynie cały zestaw chorób przenoszonych drogą płciową i że to jest po prostu skutek posiadania setek, a może nawet tysięcy partnerów seksualnych rocznie. To jest inżynieria społeczna w praktyce, a ludzie są jak plastelina w rękach „mędrców”.

  15. ”Wielu specjalistów twierdzi, że przyczyną nie są bakterie ani pasożyty, lecz niewydolny system immunologiczny, bo zdrowego nic nie ruszy. Jeśli gdzieś mnożą się bakterie i robale, to znaczy, że ten organizm jest tak słaby, że Natura uważa go za martwy i przeznaczony do utylizacji. On już ulega rozkładowi, jak w ziemi, chociaż człowiek jeszcze chodzi.”

    A dlaczego niewydolny jest system immunologiczny?
    Właśnie przez wirusy i inne wredoty.
    Przy zakwaszonym odwodnionym organizmie następuje agregacja
    i mają warunki do rozwoju.
    Dlaczego ”nieuleczalne choroby” znikają po pozbyciu się nadmiaru intruzów
    i powrocie do zdrowego naturalnego pH z zasoloną limfą? 😉

  16. A co do rzęsistka, HPV i innej francy – zabrzmię jak moher z kruchty: więcej wstrzemięźliwości może tylko wyjść na zdrowie”

    Wystarczy jeden skok w bok, niepotrzebna do tego jakaś szczególna
    rozwiązłość 😉

    ”Problem pojawia się wtedy, kiedy organizm się rozregulował i nie jest w stanie nad tymi procesami zapanować.”

    Żeby się rozregulował, musi mieć ku temu odpowiednie warunki, sami je stwarzamy.

  17. Trochę nie na temat, ale aborcja to po prostu kolejny przemysł masowej śmierci. Oficjalna teoria głosi, że usuwa się tam płody do góra ok. trzeciego miesiąca życia, a w rzeczywistości abortowane są płody ( a właściwie to już chyba wykształcone biologicznie dzieci ) nawet kilkutygodniowe. Te większe, którym udaje się przeżyć swoją własną aborcję, są w tych klinikach mordowane:
    https://opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/mrodzina201503-klinika-ab.html

  18. Kiedyś nie mogłam zrozumieć, po co są „kliniki aborcyjne”. Kiedyś aborcję przeprowadzało się w szpitalu albo nawet w przychodni, a nie w specjalnej „klinice”. Teraz już wiem: to są wyspecjalizowane placówki, w których pozyskuje się płody do produkcji szczepionek! To jest jak z narządem do transplantacji, który musi być żywy. Płód też musi być żywy! I to jest po prostu jakiś horror!

  19. Tam robią chyba jacyś psychopaci. To już lepiej ulice zamiatać, jeszcze trochę i zamiatanie ulic będzie jednym z niewielu w miarę bezpiecznych zajęć.
    Na początku ktoś może oczywiście nie wiedzieć gdzie lezie, ale potem siłą rzeczy wie, co tam jest grane, a uciekają stamtąd tylko niektórzy. Są tacy, co zostają pomimo makabry, bo aborcja ok. 30 tygodniowego płodu, to jest tak naprawdę przedwczesny, sztucznie wywołany poród. Te dzieci z późnych aborcji są na tyle duże, że przeżywają, a dopiero przez personel tych klinik są skazywane na śmierć. Te dochtory i ich pomocnicy powinni za to beknąć – mordują noworodki na takim etapie ciąży, że one lada dzień same siłami natury zaczęłyby się rodzić. Więc jaki sens ma wykonywanie aborcji takich już praktycznie donoszonych ciąż?
    A za aborcją jak zwykle najgłośniej krzyczą ci, którzy nie mają bladego pojęcia, co w tych klinikach tak naprawdę się dzieje, tak jak kiedyś naiwna w tej materii Marleen Goldstein.

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.