Zamieszanie wokół istnienia wirusa odry – weryfikujemy fakty, badamy kto trolluje

Jerzy Zięba, zwany przez przeciwników Naczelnym Znachorem RP (co oczywiście nie jest żadnym powodem do wstydu, jako że zna-chor to ktoś, kto zna-chor-oby / zna się na chorobach) podał sensacyjną wiadomość, że wirus odry nie istnieje

Dzisiaj, na podstawie analizy badań naukowych opublikowano wyrok Najwyższego Sądu Niemieckiego: Wirus odry NIE ISTNIEJE!!!

A co z innymi wirusami?

Krótko mówiąc : naukowcy po prostu pomylili element komórki z wirusem.

Poza tym, wykonane badania, które wskazywały na istnienie wirusa były błędne i źle przeprowadzone.

Wiadomość taką podały angielskojęzyczne strony:

German Supreme Court Rules Measles Does Not Exist

http://anonhq.com/anti-vaxxer-biologist-stefan-lanka-bets-100k-measles-isnt-virus-wins-german-federal-supreme-court/

Był tam również link do wiadomości w języku niemieckim, ale… mało kto zna ten język, a translatory z niemieckiego tłumaczą tak, że nic nie można zrozumieć. Dlatego nie sprawdziłam.

No i zaczęła się awantura. Część ludzi nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że wirusy nie istnieją, ponieważ od przedszkola po grób wbija się nam do głów, że choroby są powodowane przez bakterie i wirusy, co rzekomo udowodnił Ludwik Pasteur, a inna część (wakcynolodzy) wpadła w panikę, że nie tylko utraci źródło znakomitych zarobków, ale, co gorsze, może trafić za kraty. Problem w tym, że po pierwsze, „odkrycia” Pasteura wcale nie zostały przyjęte przez współczesnych mu uczonych z entuzjazmem, a po drugie Pasteur nie był ani lekarzem, ani nawet biologiem. Co jeszcze gorsze, obecnie ujawniane są metody jego „badań”, które są po prostu straszne, oszukańcze i nie do przyjęcia, bo jak inaczej można nazwać wstrzykiwanie wprost do mózgu psa z cuchnącego, pełnego bakterii „bulionu”? To wszystko, co dzięki powszechnemu dostępowi do internetu wychodzi na jaw to nie są żadne teorie, lecz najprawdziwsze i przerażające spiski, wszechobecne w każdej dziedzinie życia, w tym również w nauce, czczonej przez niektórych jak nieskalana, święta religia. Nie będę tu pisać o makabrycznych „badaniach” Pasteura, bo można je znaleźć bez większych trudności w sieci. Wspomnę tylko, że jest wiele różnych teorii na temat przyczyn chorób i roli bakterii, a to, że nie zostały one uznane przez oficjalną naukę nie świadczy bynajmniej o tym, że są one mylne. Co najwyżej może to świadczyć o zmowie, bo jeśli nie wiadomo o co chodzi, to oczywiście wiadomo, że chodzi o pieniądze. Kto za bardzo ufa władzy (politycznej, naukowej, ekonomicznej i każdej innej) może się bardzo rozczarować, kiedy się okaże, jak ogromna jest skala korupcji w każdej dziedzinie życia.

Wracając do tekstu Jerzego Zięby…

Otrzymałam z Wolnych Mediów taką oto wiadomość:

Witaj!

Otrzymałem taką wiadomość od czytelnika mojego portalu znającego język niemiecki, który twierdzi, że zweryfikował informację o tym, że nie ma wirusa odry. Możliwe, że autor informacji popełnił błąd nadinterpretacyjny i źle odczytał wyrok sądu. Oto wiadomość od mojego czytelnika:

„W internecie jest oryginalny wyrok. Nie ma w nim zdania, że wirus odry nie istnieje. Tutaj jest wyrok i cała historia Lanki:

http://lrbw.juris.de/cgi-bin/laender_rechtsprechung/document.py?Gericht=bw&GerichtAuswahl=Oberlandesgerichte&Art=en&sid=46bf3db2df690aba6e4874acafaf45b6&nr=20705&pos=0&anz=1

Nie ma słowa o tym, że wirus nie istnieje. Jest za to historia pełna zwrotów akcji i to że Sąd przyznał tylko i wyłącznie, że osoba chcąca otrzymać te 100 tysięcy euro miała dostarczyć dowodu w postaci jednej pracy, a zgłaszający dostarczył…. sześć. W związku z tym zdaniem Lanki nie spełnił wymogów. I sąd się zajmował tylko tym! Sąd co do zasady nie rozpatruje takich spraw jak ustalanie czy jakiś wirus istnieje czy nie. Tutaj chodziło tylko i wyłącznie o sprawy proceduralne i prawnicze półsłówka. I sąd przyznał tylko i wyłącznie, że Lanka wypłacić nie musi bo zgłaszający nie spełnił wymogów. Dość absurdalne, ale jednak nie spełnił.”

Domyślam się z tego, tak na mój chłopski rozum, że jakiś pozywający sądził się z pozwanym o to czy istnieje wirus odry, pozwany miał dostarczyć jedną pracę dowodzącą że istnieje, ale dostarczył sześć (czyli o pięć za dużo) i sąd uznał, że nie spełnił wymogu formalnego, który postawił, i pozwany sprawę przegrał. Pan Zięba zinterpetował wyrok w taki sposób, że pomyślał iż pozywający wygrał sprawę bo pozwany nie udowodnił w sądzie nieistnienia wirusa odry. Tymczasem sąd nic takiego nie orzekł – jedynie zasądził wyrok na korzyść pozywajacego, bo pozwany nie spełnił wymagań sądu i dał sądowi zbyt wiele prac, zamiast jednej. Idiotyczne.

Pozdrawiam

WolneMedia.net

Pomyślałam, że może popełniłam błąd publikując tę wiadomość, ale zaraz potem otrzymałam kolejnego maila, tej oto treści:

W międzyczasie inny czytelnik przysłał mi taką wiadomość. I teraz zaczynam głupieć – ktoś albo coś źle przetłumaczył, albo jakieś farmaceutyczne trolle mącą lub dezinformują (albo jedno i drugie). Tak czy siak, trzeba przetłumaczyć wyrok by wykryć kto mówi prawdę a kto mąci. Poniżej 2 wiadomości od czytelnika, który uważa że ten pierwszy czytelnik się myli (poprosiłem go by przetłumaczył ten anglojęzyczny tekst, jak to zrobi wrzucę na portal):

Wiadomość 1:

Postanowiłem jednak minimalnie zbadać sprawę i z tego doniesienia wynika coś zupełnie innego – fałszywa jest informacja „czytelnika”, oczywiście o ile jest to czytelnik, a nie jakiś korporacyjny odpad.
https://nworeport.me/2017/01/23/german-supreme-court-rules-measles-does-nt-exist/

Sugerowałbym na przyszłość większą ostrożność w usuwaniu artykułów, ponieważ na razie wygląda na to, że admin WM padł ofiarą, co najmniej, trolla.

Wiadomość 2:

Okazuje się, ze kluczowe w wydaniu wyroku były zeznania pracowników Instytutu Kocha i to jest właściwe gwóźdź programu:

Zeznania profesor Annete Mankertz, przewodniczącej Wydziału Krajowego Instytutu Odry przy Instytucie Roberta Kocha (RKI): „wirus odry” zawiera typowe, własne części komórki (rybosomy, komórkowe fabryki białka). Ponieważ szczepionka odry zawiera „całe wirusy odry”, to szczepionka zawiera struktury komórkowe. To wyjaśnia, dlaczego szczepionka odry wywołuje częstsze i mocniejsze alergie i reakcje autoimmunologiczne, niż inne szczepionki. A znowu rzeczoznawca sądowy profesor Podbielski potwierdził wielokrotnie, że zeznanie Instytutu Roberta Kocha w sprawie rybosomów w wirusie odry zaprzecza twierdzeniu o istnieniu wirusa odry.”

To omawialiśmy w komentarzach. Tak więc, bez względu na to, czego w istocie dotyczył wyrok niemieckiego sądu wątpliwości co do istnienia wirusa odry są jak najbardziej uzasadnione.

Napisałam do kolegi z Niemiec z prośbą, żeby przeczytał ten wyrok i zreferował w kilku słowach o co tam dokładnie chodziło.

A teraz kilka lekcji z nieuznawanej przez naukę wirusologii. Warto znać nie tylko to, co nam wbijają do głów, ale i to, co chcą przed nami ukryć. Zanim wyrobisz sobie ostateczne zdanie na jakikolwiek temat zadaj sobie pytanie: „cui bono?”, czyli kto ma korzyść z tego, żeby lansować jedną teorię, a ukrywać (wyszydzać) inną? Czy bardziej wiarygodny jest ten, kto zarabia kolosalne, wprost niewyobrażalne pieniądze na szczepieniach, lekach, zabiegach chirurgicznych i przeszczepach organów, czy ten, kto z dobroci serca podaje ci niemal darmowe, skuteczne i pozbawione skutków ubocznych, naturalne sposoby ratowania zdrowia?

http://szczepienia.wybudzeni.com/

Choroby wieku dziecięcego

Teoria infekcji i Pasteur

Znaczenie mikrobów

Bez paniki – prawda o ptasiej grypie, H5N1, szczepieniach i AIDS

„Wirus mania” – Prawda o chorobach infekcyjnych wg GNM

Informacja z ostatniej chwili – dostałam wiadomość z Niemiec takiej oto treści:

Przejrzałem ten protokół z sądu – straszny gniot w języku urzędowym. Nawet zwykli Niemcy nazywają go Beamten-Duetsch  (beamter – urzędnik) i 99% Niemców nie rozumie 99% tego urzędniczego języka. Ale o to właśnie urzędnikom chodzi, hihihi – aby byli obywatelom potrzebni do wyjaśniania ich języka.

W procesie wcale nie szło o istnienie wirusa odry. Na pierwszej stronie pisze o co był proces: „wegen Auslobung”.

Tu masz po polsku, co to jest ten „auslobung”:https://pl.wikipedia.org/wiki/Przyrzeczenie_publicznehttps://de.wikipedia.org/wiki/Auslobung

Zrozumiesz z tego tyle co ja, czyli nic – bo to jest taki polski „beamten-deutsch”, hehe.

W procesie mówiono rzeczywiście o wirusach odry, czy istnieją, czy są chorobotówrcze, czy genetyka ma z tym coś wspólnego. Oceniano jakieś opracowania wirologiczne z przeszłości i współczesne. Niemniej dintojra nie wydała absolutnie żadnego wyroku o tym czy wirusy są czy ich nie ma. Nakazała jedynie oskarżonemu zapłacić wnoszącemu oskarżenie podane na stronie 12 sumy. I to już jest cały wyrok. Ani słowa o wirusach! Za to 100 000 oskarżycielowi na konto z powodu przyrzeczenia publicznego (auslobungu)

I to już wszystko.

15 myśli nt. „Zamieszanie wokół istnienia wirusa odry – weryfikujemy fakty, badamy kto trolluje

  1. Dopisałam tu na końcu uaktualnienie: wyrok sądu faktycznie nie rozstrzygnął, czy wirus odry istnieje czy nie, aczkolwiek temat ten był w sądzie omawiany. Jednak nie to było tematem rozprawy.

  2. Też dostałem to info na swoim z newsletterem Jerzego Zięby, dopisałem kilka zdań od siebie i opublikowałem na swojej stronie jako artykuł. Od razu zaczęło się natarcie, m.in. jakaś wariatka? zażądała usunięcia materiału, a jak to nie poskutkowało straszyła policją, po czym z ogromną satysfakcją poinformowała mnie że zgłosiła sprawę na policję. Zweryfikowałem tą informację jeszcze raz i okazało się że nie miała racji, a informacja jest jak najbardziej zgodna z prawdą.

  3. A gdzie to napisałeś? Chętnie przeczytam. Mnie ta wariatka też groziła policją, ale równie dobrze może mi grozić gniewem bożym, hehehe. Zajrzę jeszcze na FB do Jerzego Zięby i zobaczę, co się tam dzieje.

  4. Na alexjones.pl
    http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/item/106824-wirus-odry-nie-istnieje-a-inne-wirusy
    Pousuwała te swoje wpisy, a wklejała po kilka razy to samo zanim jeszcze zdążyłem je zatwierdzić. Zostały tylko wpisy w mailach. Trochę się przejąłem na początku i zacząłem jeszcze raz sprawdzać oryginalny niemiecki wyrok, a ponieważ niemiecki znam bardzo słabo to z tym prawniczym żargonem naprawdę mi kiepsko szło 🙂 Na szczęście czytelnicy stanęli na wysokości zadania.

    Brzmiało to mniej więcej tak:
    Prawda jest taka, że Lanka, który wygrał opisaną sprawę, zrobił zakład, że zapłaci każdemu 100 tys. euro, kto przedstawi mu JEDNĄ publikację, która potwierdza istnienie wirusa odry. Lanka wiedział, że na potwierdzenie potrzeba więcej niż jednej publikacji, więc gdy zostało mu przedstawionych 6, powiedział, że nie wypłaci nagrody. Właśnie o to toczyła się sprawa w sądzie – o nagrodę, a nie o potwierdzenie, że wirusa nie ma.
    Lanka przegrał 2 sprawy, ale udało mu się wygrać w kolejnej instancji, gdzie sąd uznał, że Lanka miał rację i nagroda należała się tylko temu, kto przedstawi mu tę jedyną publikację. Sąd wyraźnie podkreślił, że sprawa nie dotyczy istnienia wirusa! Nie zostały również stwierdzone jakiekolwiek błędy w publikacjach, ani badaniach nad wirusem.
    Jeśli chodzi o ostatnie zdanie „Oczywiście, zawarte w tych szczepionkach toksyny jak najbardziej istnieją.” to może ktoś wystawi nagrodę za CHOCIAŻ jedną publikację, która potwierdzi wreszcie istnienie tych toksyn w szczepionkach, skoro to takie oczywiste.
    ——
    Niestety, w związku z nieprawdziwymi informacjami zawartymi w treści artykułu, jestem zmuszona zgłosić incydent na policję w celu usunięcia informacji.
    Pozdrawiam,
    Karolina
    ———
    Zgłoszenie przestępstwa wraz z prośbą o skasowanie wpisu wysłana na policję.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Karolina
    ———–
    Tą pierwszą część wkleiła chyba kilkanaście razy w różnych wersjach w przeciągu kilku godzin i nadal się nie zorientowała, że takich spamerów od razu system komentarzy którego używamy wrzuca na listę do moderowania. Chyba policja jej wytłumaczyła, że powinna się douczyć niemieckiego zanim takie głupoty zrobi następnym razem, więc pousuwała wszystko.
    Trochę dziwi aż taki poziom czystej bezinteresownej wredoty, ale chyba właśnie tak jest w tym przypadku, trochę też śmierdzi opłacanym trolem, chociaż trola ja wyczuwam na kilometr a tutaj zalatuje mi raczej zabetonowanym umysłem i niekompetencją.

  5. Z tego co ja zrozumialrm to Stefan Lanka wyznaczyl nagrode za naukowe udowodnienie istnienia wirusow w wysokosci 100 tys euro. Po tym jak Dr. David Bardens przedlozyl mu dowody w formie 6 publikacji ( skupiajaca sie na wirusie odry). Stefan nie chcial mu zaplacic podwazajac proces przeprowadzania badan naukowych w tych publikacjach. Wiec David podal go do sadu gdzie wygral udowadniajac ze wirus istnieje. Sprawa jednak wylodowala w sadzie wyzszej instancji. Wedlug Stefana zadna z tych publikacji nie spelniala wymogow badania naukowego.
    W kolejnym procesie sad w jakims sensie uznal opinie experta Andreasa Podbielski ktory podwazyl sposob przeprowadzania badan naukowych. W rezultacie Stefan nie musi wyplacac 100 tys euro

  6. Cieszę się, że dzięki @ariosto konsternacja z kryzysem na odrze i tu została wyjaśniona 🙂

    David Barden w międzyczasie ukończył studia i rozpoczął w Szwecji pracę jako lekarz, więc nie musi teraz w Niemczech świecić oczami. Ale ponieważ wyrok jest podobno ostateczny, będzie musiał pokryć koszty procesu w kwocie ok. €3.500.

    http://www.aerztezeitung.de/praxis_wirtschaft/recht/article/928221/masernwette-impfgegner-behaelt-gericht-letzte-wort.html
    http://www.wissenschafftplus.de/uploads/article/Wissenschafftplus_2015_Berufungsschrift.pdf
    http://www.schwaebische.de/region_artikel,-Impfgegner-muss-100000-Euro-nicht-zahlen-_arid,10604661_toid,316.html

    Na miejscu dr Stefana Lanki, po wypiciu beczki szampana z przyjaciółmi 🙂 – ogłosiłbym formalne wycofanie zakładu. Bo nie śpi ani licho, ani trybunały, ani … virusy !

    A licho czai się w kuszących substancjach :
    https://www.monitor-polski.pl/harald-kautz-vella-aresztowany-weze-tummo-i-kundalini-kreuja-matrix/comment-page-2/#comment-270408

    w niełatwych szkopułach :
    https://www.monitor-polski.pl/harald-kautz-vella-aresztowany-weze-tummo-i-kundalini-kreuja-matrix/comment-page-2/#comment-270539

    oraz w psychopatii i ignorancji :
    https://www.monitor-polski.pl/harald-kautz-vella-aresztowany-weze-tummo-i-kundalini-kreuja-matrix/comment-page-2/#comment-270581

    a ostatnio także w Gojówce :
    https://marucha.wordpress.com/2017/01/28/czy-nie-za-duzo-poufalosci/#comment-649043

    Natomiast nasza droga Astromaria powinna się jeszcze mocniej postarać o otwarcie się na GNM – póki czas – choćby dlatego, że zwycięzca zakładu dr biologii Stefan Lanka, jest nie tylko krytykiem szczepionkowego świra, ale również aktywnym promotorem idei GNM dr Ryke Hamera !

    Z pozdrowieniami 🙂

  7. Cześć Mario, krótko parę faktów, których się doczytałam, dotyczących procesu w sprawie wirusa odry (Masern-Virus-Process):
    W 2011 biolog Dr. Stefan Lanka, który jako naukowiec zajmował się intensywnie tematem wirusów,ogłosił publicznie, że wypłaci 100000 euro osobie, która przedstawi dowód na istnienie wirusa odry. Dr. Lanka zdefiniował dokładnie kryteria naukowe, które ten dowód musiał spełnić. Między innymi, miała to być publikacja stosunkowo nowa, miała być też określona pomiarowo wielkość tego wirusa. Było jeszcze parę innych wymagan. Dlaczego doktor Lanka to zrobił? Ponieważ jako specjalista wiedział, że takiego dowodu nie ma.
    W 2013 został pozwany do sądu o wypłacenie tej kwoty przez wtedy jeszcze studenta, w międzyczasie lekarza medycyny Dr. Bardensa. Pierwsza rozprawa odbyła się w 2015 roku (protokół http://wissenschafftplus.de/uploads/article/Protokoll_13_4_20150001.pdf ) i wtedy już ekspert prof. Andreas Podbielski powiedział jasno, że dowodu nie ma, są jedynie „fakty wskazujące na …” (Belege). Istnienie wirusa odry „udowodniono” w latach 50-tych na zasadzie układanki pewnych obserwacji w jakąś całość (6 publikacji będących czymś w rodzaju biblii tego wirusa, których do dziś nie wolno kwestionować). Oczywiście sąd rejonowy skazał doktora Lankę na wypłacenie tej kwoty.
    Dr. Lanka odwołał się pisząc 78 stron uzasadnienia i w lutym 2016 odbyła się rozprawa w sądzie wyższej instancji. Tutaj sąd już wykonał swoją pracę i jasno stwierdził, że doktor Bardens nie dostarczył dowodu według kryteriów (naukowych) wymaganych przez doktora Lankę. http://lrbw.juris.de/cgi-bin/laender_rechtsprechung/document.py?Gericht=bw&GerichtAuswahl=Oberlandesgerichte&Art=en&sid=46bf3db2df690aba6e4874acafaf45b6&nr=20705&pos=0&anz=1
    A teraz dr. Lanka pisze na swojej stronie, że wyrok ten został podtrzymany przez Sąd Najwyższy (Bundesgerichtshof). http://wissenschafftplus.de/cms/de/newsletter-archiv
    Oczywiście znaczenie tych rozpraw dotyczy przede wszystkim tego, że można tu prześledzić odpowiedzi ekspertów na najwyższych szczeblach kariery naukowej na konkretne pytania dotyczące wirusa odry i możliwość obserwacji jak oni się przy tym wiją i kręcą – bo prawdziwych dowodów nie ma. W sumie przesłuchano sześciu topowych naukowców, oprócz tego przedstawione były rezultaty badan dwóch laboratoriów światowej klasy. Między innymi kierowniczka instytutu odry w Instytucie Roberta Kocha (najwyższa instytucja naukowa w Niemczech zajmująca się badaniem i prewencją chorób) przyznała np, że „wirus odry” zawiera np. rybosomy będące typowym składnikiem komórkowym. Podsumowując – dowodu naukowego na istnienie wirusa odry nie dostarczono i Dr. Lanka nie wypłaci nikomu 100000 euro.

  8. @ Anna: no i wreszcie wiemy o co chodzi, wielkie dzięki 🙂 . Czy mogę to opublikować w nowej notce, podając twój nick albo co tam zechcesz?

  9. @ Peryskop: ja jestem cwańsza niż ładniejsza 🙂 więc żadnych raków się nie boję. Prawdopodobnie jednego już miałam, ale go pogoniłam metodami naturalnymi, głównie siłą ducha. Ja miewam okresy gorszego samopoczucia psychicznego, co jest spowodowane odkryciem kosmicznego oszustwa, w jakim żyjemy. Kiedy moje myśli są minorowe moje zdrowie bywa gorsze. Jestem w pełni świadoma, że jest to spowodowane tylko i wyłącznie myślami. A skoro tak, to wystarczy zmienić myślenie i wszystko wraca do normy.

    Dzięki za wyjaśnienia, teraz już wiem o co chodzi.

  10. @ wookie: przepraszam, wpadłeś do spamu, a ja zajrzałam tam dopiero przed chwilą. Pewnie automat wysłał ten komentarz ze względu na treść wiadomości od trollicy. Ja też byłam pełna podziwu dla jej zajadłości. Moim zdaniem to jest ciężki przypadek betonu umysłowego i fanatyzmu światopoglądowego tak zajadłego, że gotowa jest palić heretyków na stosie.

  11. I własnie według artykulow w jezyku niemieckim jest dokładnie tak jak to @Anna opisala.
    Jest tez duzo dezinformacji i osmieszania Dr Stefana Lanka wiec przetlumaczenie tylko przez osoby niezainteresowane tematem moglo prowadzic do narzucenia im a nastepnie innym manipulacyjnej interpretacji tej sprawy.
    Ja pogadalem tez troche z niemcami o tym i dosyc szybko caloksztalt sprawy do mnie przemowil
    Troche mnie zaskoczylo jednak to zamieszanie. A ze niedziela zazwyczaj jest u mnie dniem bez wirtualnej rzeczywistosci to niestety przegapilem cala zabawe 😉

    W kometarzu juz nieistniejacego postu pisalem ze moga zwalic wszystko na doktorkow albo na mikroskopy. A tu okazuje sie, ze probuja najpierw zbagatelizowac i zachachmecic wnioski dezinformacja i osmieszyc Stefana za postawienie nielogicznych wymagan. Sprytne ale niewystarczające.
    Na ten proces bedzie sie jeszcze wielu powolywac.

  12. No więc wszystko już jest jasne: faktycznie nie ma żadnych dowodów na istnienie tego wirusa. Lanka wygrał, ale został obrzucony gównami zarówno z lewa, jak i z prawa. Teraz będą o nim pisali jak o Wakefieldzie, że oszust. Psychopaci pseudoracjonaliści nawrzucali mi tony agresywnych i zastraszających kłamstw do komentarzy. Szczytem wszystkiego jest to zdanie: „Sąd nie orzekł, że wirus odry nie istnieje (uznał stanowisko powołanego eksperta Andreasa Podbielskiego ŻE ISTNIEJE)”. Podbielski powiedział coś wręcz przeciwnego, panie psychopato. Ujawnię twój numer IP, ale to pewnie nic nie da.

    https://www.dropbox.com/s/38ta65krgb0bki5/Wirus%20odry%20nie%20istnieje.pdf?dl=0

    https://szczepienia.wybudzeni.com/2016/12/09/wywiad-z-dr-stefanem-lanka/

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s