Wezwania na badania mammograficzne są niezamawianymi ofertami handlowymi czyli spamem

Wiele kobiet doświadcza nękania przez pewną prowadzącą dochodowe medyczne biznesy firmę, przysyłającą im coroczne „zaproszenia” na badania mammograficzne i sporadycznie na różne inne. Biznesowy charakter tych wezwań maskowany jest fałszywą troską o zdrowie społeczeństwa. W piśmie powołują się na ustawę o ochronie danych osobowych, co jest zupełnie nielogiczne, skoro ją łamią wysyłając ofertę bez zapytania o zgodę na jej otrzymywanie. Dalej jest informacja, że czynią to w zbożnym celu „realizacji zadań związanych z Populacyjnym Programem Wczesnego Wykrywania Raka Piersi, Ust. z 1 lipca 2005 r. o ustanowieniu programu wieloletniego „Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych” Dz. U……” bla bla bla.

Jak mawia dr Jerzy Jaśkowski „publiczne to są domy, a zdrowie jest sprawą prywatną”. Hipokrates z kolei rzekł: „Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby”. Zacytuję również doktora Leonarda Coldwella: „Wczesne wykrywanie oznacza wczesne zabijanie”.

Wiara w bezinteresowność i szczerość państwowej służby zdrowia niejednego boleśnie wpędziła do grobu. Nie jest to żadna służba zdrowia, lecz biznes z chorób. Intensywne badania nad „lekiem na raka” trwają od kilkudziesięciu lat, pochłaniają corocznie miliardy dolarów z państwowych dotacji i jeszcze więcej z prywatnych składek, a leku jak nie było, tak do dziś nie ma. I nie będzie, bo przemysł farmaceutyczny, onkolodzy, farmaceuci i producenci super-nowoczesnego sprzętu medycznego nie podetną gałęzi, na której wygodnie i luksusowo siedzą, ani nie zarżną kury, która znosi złote jaja – to chyba jest logiczne i nie wymaga szczegółowego rozwinięcia?

Wracając do „zaproszeń” na badania: nie są to żadne zaproszenia, lecz ordynarna OFERTA HANDLOWA, czyli SPAM.

Tak, drogie panie! To jest biznes. Nie dajcie się nabrać na słodkopierdzące hasełka troski o wasze cenne zdrowie i fałszywe deklaracje pragnienia uratowania waszego życia. Ktoś chce na was zarobić i to bardzo, bardzo duże pieniądze. Nie będę teraz rozwijać tematu szkodliwości tych badań, ich bezwartościowości diagnostycznej ani nieskuteczności zarówno „wczesnego wykrywania” jak i „wczesnego leczenia” (i leczenia w ogóle). O tym możecie sobie poczytać w necie, bo napisano na ten temat naprawdę bardzo, bardzo dużo.

O szkodliwości badań mammograficznych możecie przeczytać np. tutaj, tutaj i tutaj

Chcę was tylko przekonać, że macie do czynienia ze spamem i że powinnyście się przed tym bronić.

Można napisać pismo w podobnym stylu i wysłać je zwykłym listem na adres, z którego wysyłany jest spam (adres podany jest tak maleńką czcionką, że go wcześniej nie zauważyłam i dlatego wysyłam dopiero teraz):

Żądanie natychmiastowego usunięcia moich danych z waszej bazy 

W odpowiedzi na uporczywe nękanie mnie niezamawianymi przeze mnie, namolnymi ofertami handlowymi, zwanymi „badaniem mammograficznym”, na podstawie Ustawy o ochronie danych osobowych

  • 32, ust. 1, pkt. 6 – żądam stałego wstrzymania przetwarzania oraz usunięcia moich danych;
  • 32, ust. 1, pkt. 8 – sprzeciwiam się przetwarzaniu danych w celach marketingowych, zwanych oszukańczo „badaniami profilaktycznymi”.

Nie podawałam państwu mojego adresu ani nie zgłaszałam chęci otrzymywania ofert handlowych z waszej firmy, więc weszliście w posiadanie mojego adresu nielegalnie, za co grożą kary, nie tylko pieniężne.

Próby straszenia mnie rakiem w celu wymuszenia na mnie stawiennictwa (i wyłudzenia tym sposobem pieniędzy z NFZ za badania) uważam za działania kryminalne i ostrzegam, że powiadomię prokuraturę jeśli to się jeszcze kiedykolwiek powtórzy.

Jako osoba świadoma wiem, że nie istnieją żadne DARMOWE ani opłacane z pieniędzy Ministerstwa Zdrowia badania. Wszystko to jest opłacane przez nas, obywateli, bezczelnie okradanych z ciężko zarobionych pieniędzy przymusowo ściąganymi podatkami i składkami na ZUS i że tu wcale nie chodzi o nasze zdrowie, lecz o zyski mafii medyczno-farmaceutycznej.

Oto koronny dowód, że prowadzicie działalność biznesową: http://www.nazwa-firmy/dla-pacjentow/kontakt/departament-sprzedazy—dzialwspolpracy-biznesowej.html

Informuję ponadto, że adres, na który przesyłana jest państwa oferta handlowa od 2 lat jest nieaktualny, więc wezwania odbierają obcy ludzie, a to nie ich sprawa.

Dane (już nieaktualne) do usunięcia z bazy:

Imię, nazwisko

adres zamieszkania

Proszę nie szukać mojego aktualnego adresu celem wysyłania do mnie czegokolwiek w przyszłości.

W przypadku trwającego wiele lat uporczywego nękania wezwaniami, które straszą śmiercią w razie niepoddawania się regularnym badaniom można się nawet powołać na art. 190a Kodeksu Karnego: „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat” (podesłał mgrabas). Jak wyjaśnia prawnik Lavo:

Trzeba przy tym sprawdzić, czy nie podaliśmy wcześniej takiemu „nękającemu” zgody na przetwarzanie danych osobowych (co w dzisiejszych czasach jest nagminne). Jeśli podaliśmy, to wystarczy listem albo mailem napisać na adres nadawcy, że nie wyrażamy zgody na dalsze przetwarzanie naszych danych i nie życzymy sobie dalszego informowania nas o czymkolwiek. Jeśli takiej zgody od nas nigdy nie było, to spokojnie można się posłużyć przepisem wskazanym przez @mgrabasa

Pamiętajcie tylko, że aby skorzystać z tego przepisu, wezwania na badania muszą być uporczywe, tj. nie liczy się jednorazowa akcja informacyjna, tylko to, że stale Wam coś przysyłają i męczą.

Zainteresowanych tematem jak uniknąć raka zapraszam na kanał Leny Huppert („Konferencja świat bez raka”). A ja przygotowuję stronę z materiałami o tym, jak uniknąć raka i jak się go skutecznie i bezpiecznie pozbyć, jeśli już się pojawił.

Dużo cennych materiałów o raku znajdziecie na kanale Wyspa444 i BladyMamut

22 myśli nt. „Wezwania na badania mammograficzne są niezamawianymi ofertami handlowymi czyli spamem

  1. Wezwania do badań mammograficznych realnie przyczyniają się do śmierci !
    Osobiście spotkałam się z przypadkiem, kiedy to jedna pani w firmie w której pracuję dostała takie wezwanie i wybrała się na to badanie, a żeby mieć towarzystwo wzięła ze sobą koleżankę! Nie wiem chyba gdzieś kiedyś pisałam o tym w komentarzu, ale powtórzę!!! Obie poszły na to niby super badanie i obie dostały werdykt, że żadnych zmian nie ma. Narzekały jak to „badanie” było bolesne, ale tu cytat „dobrze przynajmniej nie muszą się bać bo wszystko ok”
    Po niespełna roku wypełniałam takie zaświadczenie dla tej towarzyszki wezwanej pani takie do świadczenia rehabilitacyjnego i spotkałam ją w Dziale Kadr – po chemioterapii jak się okazało przy „cudownym badaniu mammograficznym” w piersi podczas „cudownego zgniatania” zrobił się stan zapalny i później nowotwór…Zmarła niedługo później – Straszne!
    Trzeba wszystkie kobiety ostrzegać, aby nie dały się psychozie raka i w żadnym wypadku nie chodzić profilaktycznie na mammografię.
    Co światłe niech piszą skargi, ale proste kobieciny pod strachem idą na rzeź, bo naganiacze namawiają i to bezprawnie.

  2. Już od dawna jest wiadome i nawet główne media o tym piszą, że te badania są zupełnie niemiarodajne. Że dają wyniki zarówno fałszywie dodatnie jak i fałszywie ujemne, co mówiąc po naszemu oznacza, że wykrywają raka, którego nie ma i nie wykrywają raka, który jest. Co więcej kobieca pierś jest szczególnie wrażliwa na promieniowanie X, czyli może ono spowodować raka. Zgniatanie piersi tym imadłem powoduje różne komplikacje zdrowotne, czyli może wywołać raka, którego tam nie było i może rozsiać raka, który tam był, ale utajniony, po całym organizmie. Niestety, z powodów dla mnie niepojętych, kobiety nie czytają takich artykułów. Wygląda to tak, jakby trafiały do nich wyłącznie reklamówki. Albo może czytają, ale nie wierzą w to, co czytają? Co gorsze, w Polsce pracują mammografy, które zostały zezłomowane w Niemczech. Pewnie stąd te błędne wyniki, bo niby czego można oczekiwać od złomu?

  3. No wiem ludzie mają zryte głowy, ja mam kryzys ostatnio bo wiem że świata zbawić się nie da ! Przeraża mnie że nawet najbliższych z otoczenia nie da się uchronić bo mają papkę medialną w głowie ! Wiem wiem po przeczytaniu wielu komentarzy na Twoim blogu @ Asteomariowidzę że nie ja jedna mam taki kryzys i przesilenie wiosenne się też kłania ! Jednak mam wrażenie,że przebudzenie przysparza wiele dylematów!

  4. Na wsi kobiety są chyba mądrzejsze. Tu gdzie mieszkam ruchomy punkt rozdawania raka piersi świecił pustkami🙂

  5. Bo na wsi robota w polu a nie jakieś głupoty w głowie hehe
    Ja wprawdzie w mieście mieszkam, ale marzy mi się wieś i własne domek z ogródkiem…w ramach wprawy uskuteczniam balkonową uprawę kapsaicyny czyli chili wszelkiej maści co by nie zwariować do reszty !!!

  6. Dziękuję ! Osobiście znam osobę, która zrobiła sobie nieprzyjemne badanie mammografem i … nic nie wykryto. Po jakimś czasie skorzystała z badania usg i stwierdzono nowotwór. Niestety były już przerzuty do płuc. Postanowiłam nigdy nie poddać się takiemu badaniu. Niestety od paru lat byłam nękana „zaproszeniami” ( wygląda na to, że to ta sama firma, o której piszesz ). Treść pisemek poważnie zaniepokoiła mojego męża i zaczął mnie usilnie namawiać na badanie. Nie dałam się, wytłumaczyłam dlaczego nie chcę i … dał mi spokój. „Zaproszenia” wyrzucałam. Ale dziś dostałam kolejne i wkurzyłam się. Postanowiłam kategorycznie zaprotestować przeciw takiej bezczelności. Przez lupę przeczytałam to, co napisali małym drukiem i jutro wyślę cwaniakom protest. Od tej pory tak będę traktować każdy spam, pseudo medyczny w szczególności.Dzięki za podp. przepisów, które to regulują, skorzystam ze ściągawki :)Od kilku lat mieszkam na wsi i te badania odbywać się będą w autobusie, pewnie na jakimś sprzęcie z demobilu. I w ciągu jednego dnia planują „wymacać” kilkaset kobiet ! Co za bezczelność. Hurtowe macanko za państwową kasę płynącą do kieszeni cwaniaczków. Przepraszam, naprawdę się wkurzyłam. Pozdrawiam wszystkie rozsądne babeczki🙂

  7. Rozumiem cię, ja też się wkurzyłam, ale od czasu, kiedy im wysłałam protest już mnie nie nękają. Oni ciągle coś wymyślają, żeby napędzać sobie pacjentów. W pocztowym spamie wciąż widzę reklamę jakiegoś „cudu”, który wykrywa najmniejsze komórki rakowe w piersiach. Oczywiście, każda kobieta musi to mieć i lecieć do lekarza, jak tylko coś znajdzie. W rzeczywistości każdy organizm stale produkuje komórki nowotworowe, ale od tego przecież mamy system immunologiczny, żeby sobie z tym radził. I zwykle radzi sobie świetnie, chyba, że coś sami nagrzeszymy i coś zepsujemy. „Leczenie” nowotworu składającego się z kilku komórek nie tylko jest zbędne, ale bardzo niebezpieczne. Lepiej, żeby organizm sam robił, co do niego należy. Ale nawet gdyby organizm sobie nie poradził i coś by w nim narosło, raka można się pozbyć łatwo zwyczajnym oczyszczaniem organizmu. Psychika również wymaga oczyszczania🙂 Dobrze jest też czasem wytruć sobie robale🙂 Odrobaczamy nasze psy i koty, ale siebie nie. Z robalami też silny organizm radzi sobie sam, ale czasem może się osłabić i sobie nie poradzić. Taki nieproszony gość może nieźle narozrabiać, więc dobrze jest czasem wygonić to całe towarzystwo.

  8. Pingback: Wezwania na badania mammograficzne są niezamawianymi ofertami handlowymi czyli spamem | 7777777blog

  9. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat.” /art. 190a Kodeksu Karnego/

  10. Trzeba przy tym sprawdzić, czy nie podaliśmy wcześniej takiemu „nękającemu” zgody na przetwarzanie danych osobowych (co w dzisiejszych czasach jest nagminne). Jeśli podaliśmy, to wystarczy listem albo mailem napisać na adres nadawcy, że nie wyrażamy zgody na dalsze przetwarzanie naszych danych i nie życzymy sobie dalszego informowania nas o czymkolwiek. Jeśli takiej zgody od nas nigdy nie było, to spokojnie można się posłużyć przepisem wskazanym przez @mgrabasa

    Pamiętajcie tylko, że aby skorzystać z tego przepisu, wezwania na badania muszą być uporczywe, tj. nie liczy się jednorazowa akcja informacyjna, tylko to, że stale Wam coś przysyłają i męczą.

  11. @ Lavo: faktycznie, czasem jesteśmy zmuszeni udzielić zgody na przetwarzanie danych, np. w necie, bo jeśli nie zaklikniemy tego okienka ze zgodą to nie przejdziemy procesu rejestracji. Co w takim przypadku? Zapewne można to odwołać, ale trzeba wiedzieć gdzie i jak. Jeśli chodzi o sprawy medyczne to mam pewność, że takiej zgody nie udzielałam, bo nie wypełniam żadnych takich formularzy. Mnie nękali uporczywie, więc żałuję, że nie użyłam tego straszaka. Miałabym większą satysfakcję wysyłając im takie pismo😛

  12. Jeśli zaklikamy coś co wiąże się z naszymi danymi, to zwyczajnie napiszmy pismo (może być też zwykły mail), że odwołujemy zgodę na przetwarzanie naszych danych osobowych. Niczego tu nie trzeba uzasadniać i tyle – pismo lub mail wysyłamy tam, gdzie taką zgodę puściliśmy. Plus oczywiście, gdyby się nie odczepili, to piszemy o tym przepisie z Kodeksu karnego. I tyle, nic więcej nie robimy. Powoływanie się na przepisy karne w naszym kraju jest bardzo skuteczne – przynajmniej tak wynika z mojej praktyki🙂

  13. Lavo Dlaczego powoływanie się na kodeks karny jest niezłym straszakiem?

  14. @bartekpawel
    powoływanie się na przepisy karne (szczególnie jeśli rzeczywiście mają one zastosowanie w danej sprawie) jest bardzo skuteczne, bo niestety ale większość społeczeństwa się boi i znajduje się w stanie lęku.Chodzi generalnie o to, że jak delikwentowi podasz na tacy konkretny przepis z konkretnej ustawy (najlepiej, żeby był to sam Kodeks karny), to wtedy ze strachu da Ci najzwyczajniej spokój albo zrobi to, co dobrowolnie zrobić nie chciał pomimo próśb (np. spłaci dług). Tak jak pisałem – w wielu sprawach nie pomaga zwykłe proszenie, czy nawet powoływanie się na przepisy cywilne (że np. czegoś nie wolno robić), dopiero jak przytoczymy odpowiednią regulację prawną ludzie się „budzą” i robią co do nich należy. Warto także poinformować, że w razie czego możemy oddać sprawę do sądu, co narazi delikwenta nie tylko na stratę czasu ale także i dodatkowe koszty sądowe. Z tego co zaobserwowałem, w 99% jest to skuteczne i adresat robi, co do niego należy. Oczywiście jest to sposób ostateczny, nie powinien on służyć zastraszaniu ludzi, w sytuacji gdy nic nam nie zrobili. Powoływanie się na przepisy karne powinno mieć miejsce tylko, gdy inaczej bronić się nie możemy.

    Chciałem jeszcze tylko zaznaczyć, że ten „straszak” działa, bo ludziska jak sami wiecie niezmiernie boją się wszelkiego rodzaju spraw karnych, prokuratury, policji itd. – co niewątpliwe jest efektem całego nieszczęsnego programowania (tv, internet, inne media). Oczywiście ten przysłowiowy 1% ludzi nie weźmie tego pod uwagę i będzie dalej robić co im się podoba. No ale w przypadku urzędników (którzy kompletnie nie myślą i w zdecydowanej większości są biorobotami), takie przypomnienie przepisów karnych jest bardzo dobre i co najważniejsze naprawdę skuteczne.

  15. Ten strach przed sądami i policją wykorzystują różni cwaniacy. Ludzie tak się boją, że jeśli wypiszesz im wyssane z palca paragrafy to też się wystraszą. Mnie próbowano tak straszyć grożąc mi konsekwencjami prawnymi za to, co napisałam na blogu. Były tam jakieś paragrafy i… oczywiście!!! bardzo wysokie roszczenia finansowe, że jeśli czegoś nie usunę, to będę bulić. Nie usunęłam, więc pogróżki były ponawiane, czasem z 10 razy. Nie odpowiadam na takie rzeczy. Gdybym zareagowała rozpętałoby się pewnie piekło, a ja bym się zdenerwowała. Wywalam to do spamu i oczywiście ciągu dalszego w postaci pozwu nigdy nie było. Czasem są tak niewiarygodne bzdury, że aż oczy przecieram ze zdumienia! Kiedyś jedna taka komentowała dość regularnie moje notki, ale miała bardzo wkurzającą tendencję do wymądrzania się, a nawet próbowała mnie skłonić, żebym poruszała tematy na jej żądanie. W końcu dałam jej bana. Po paru latach znów się tu pojawiła, a ja napisałam „o, Jola wróciła!” To był powód, żeby mi zawalić skrzynkę mailową żądaniami chyba 100 000 zł za naruszenie jej dóbr osobistych i ujawnienie danych osobowych. Wszystko było poparte jakimiś paragrafami i wypisami z kodeksów. Zwariowane siostrzyczki też groziły mi sądem za umieszczenie ich publicznego filmu w komentarzach. Swoje roszczenia umieściły wszędzie, u siebie, na Facebooku, na różnych blogach, chyba u Kefira i w końcu u Alexa. Każdy, kto prowadzi bloga musi mieć nerwy z żelaza i nie może dać się sprowokować.

    Co ciekawe – ludzie, którzy piszą potworne rzeczy o ojcu Kwaśniewskiego i o przekrętach Komorowskiego nigdy przez tych panów nie są niepokojeni, bo obaj panowie wiedzą, że jeśli pójdą do sądu to nie tylko przegrają, ale narobią sobie straszliwego smrodu, bo media narobią wrzasku i dowiedzą się o tym nawet lemingi, które na nich głosowały.

  16. Nawet i za pisanie takich rzeczy jak ujawnianie nielegalności wezwań na badania czy przymusu szczepień teoretycznie można by było postawić mi jakieś zarzuty. A jednak nikt nigdy tego nie zrobił! Czasem wywalam do spamu komentarz, w którym jakiś prowacek mi wmawia, że ponoszę wielką odpowiedzialność za potencjalne uśmiercanie setek, a może tysięcy dzieci, których rodzice przez mnie nie zaszczepią i one oczywiście umrą. Jakby każdy niezaszczepiony musiał nieodwołalnie umrzeć. Kiedyś próbowałam polemizować z takimi tezami, ale nauczyłam się, że to jest zwykle prowokacja, która jest pretekstem do ataku na blog dzikich hord prowacków.

  17. Nigdy o tym nie pisałaś, że ktoś ci groził. Właśnie czasem się zastanawiałem, jak to robisz, że nikt się ciebie nie czepia w ten sposób. Przy jakich tematach ktoś ci groził? Faktycznie nerwy trzeba mieć z żelaza i nie być głupim.

  18. Lavo a dla osoby początkującej, co byś polecił do poczytania jeżeli chodzi i prawo?
    Właściwie to przydałby się nam tutaj taki mini tutorial, jak się w tym wszystkim poruszać.
    Wiem, że strażacy mają układy z policją, dlatego ci pierwsi są wypuszczani z aresztu (za jakieś małe przewinienia, typu wypił za dużo i go na ulicy znaleźli) od razu, bez żadnych problemów.
    Znasz może pracę policji?

  19. @bartekpawel
    o jaki tutorial dokładnie by Ci chodziło?

    Trudno mi jest coś polecać w tematyce prawa, bo zwyczajnie takich normalnych (normalnych w naszym rozumieniu) książek nie ma, a przynajmniej ja na teki nie natrafiłem. Tu potrzebna jest wiedza i doświadczenie w prawie, a one są względem siebie bardzo przeciwstawne.

    Pracy policji niestety nie znam i w sumie dobrze, bo jestem od zawsze negatywnie nastawiony do wszystkich form władzy takich jak wojsko czy policja. Generalnie nie rozumiem, jak można wykonywać cudze polecenia tylko dlatego, że tak trzeba – i to bez żadnego zastanowienia. Jedynie co się dowiedziałem od kolegi to to, że do policji naprawdę przyjmują po wnikliwych testach (nie tylko fizycznych, ale przede wszystkim psychologicznych). Idealny kandydat na policjanta to taki, który ślepo słucha poleceń i ich nie kwestionuje (to ma być taki biorobot – narzędzie do wykonywania poleceń). Jeśli dana osoba nie ma w sobie takiego „potencjału”, jest od razu odrzucana, nawet jeśli fizycznie spełnia wymagania ponad normę. Dlatego nasza policja (śmiem twierdzić także, że i wojsko) jest jaka jest – w 90% mądrych i przebudzonych ludzi tam nie znajdziesz.

  20. Tutorial z wynikający z doświadczenia. Jakie triki stosujecie w pracy z klientem? Nie wiem o co pytać, bo nie siedzę w prawie. Trzeba jednak od czegoś zacząć, żeby dalej posypały się pytania i żeby było można dalej drążyć temat.
    Dzisiaj w gw, czytam o tym jak kobieta była przesłuchiwana przez komisje lekarską ZUS. Najpierw usadzili ją na samym końcu stołu daleko od nich, a potem z tej odległości musiał co chwilę im podawać dokumenty. Wiedzą jak zestresować petenta. Tam jeszcze była odpowiednio przeprowadzona rozmowa, żeby kompletnie wybić z równowagi człowieka.
    Więc jak klient powinien rozmawiać z prawnikiem? Jakie pułapki mogą na niego czekać?

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s