I znowu wojna o aborcję!

Od tego tematu, regularnie wyciąganego niczym królik z kapelusza cyrkowego magika, robi mi się niedobrze. A z powodu głupoty narodu, który bezmyślnie daje się wciągać w te wojenki włosy stają mi na głowie z przerażenia.

Ile jeszcze razy ludzie dadzą się na to nabrać?

Ustawa z całą pewnością NIE ZOSTANIE ZMIENIONA ani o 1 literkę. Nigdy do tego nie doszło i nie dojdzie tym razem. Bo w tej odrażającej awanturze nie chodzi i nigdy nie chodziło ani o dobro płodów ani o dobro kobiet (władza i jedno i drugie ma w duuuuużym poważaniu), a tylko i wyłącznie o skłócanie narodu i odwracanie jego uwagi od czegoś znacznie ważniejszego i pewnie bardzo groźnego.

Co knuje władza? Nie wiem. Może znowu podatek katastralny, którego od co najmniej 20 lat nie udało się wprowadzić? Może chazarskie plemię wystąpiło z kolejnymi żądaniami niczym nieuzasadnionych odszkodowań za nie nasze zbrodnie, które zostały spłacone wielokrotnie, wraz z odsetkami ale mimo to wciąż są (i na zawsze pozostaną) niespłacone?

Nie interesuję się polityką, więc nie wiem o co chodzi. Wiem tylko jedno: knują coś bardzo wrednego i nie chcą, żeby naród to odkrył i zaprotestował.

Nie dajmy się w ciągać w to bagno, nie przerzucajmy się argumentami za i przeciw, bo one nikogo nie obchodzą i nikt ich nie uwzględni w żadnej ustawie. Jedynym skutkiem tej awantury będzie niezgoda, a nawet nienawiść między Polakami. Ludzie, czy wy nigdy nie zmądrzejecie???

79 myśli nt. „I znowu wojna o aborcję!

  1. Może żaden człowiek nie żyje 3000 lat, ale plany i spiski mogą żyć nawet dłużej. Istoty władające tą planetą mogą żyć setki lat w jednym ciele, a ich ponure rządy mogą trwać przez wiele tysiącleci. Wiele wieków przed starożytnymi żydami i potworem Jahwe, o których opowiada ST, na całej planecie istniały cywilizacje poddane równie straszliwym rządom innych kosmicznych wampirów, którzy kazali sobie składać ofiary z żywych ludzi i zwierząt.

    Nie wiem, kto dał ludziom Apokalipsę, ale mnie się ta księga wcale nie podoba. Nie wiem, jakie „dobro” ma według niej zwyciężyć i jakoś nie mam zaufania do tej wersji historii. Wszystko to jest widziane z biblijnego punktu widzenia, a Biblia (ST) to księga z piekła rodem.

    Ja patrzę na historię świata z o wiele szerszej perspektywy. Niby dlaczego mam sobie zakładać klapki na oczy i widzieć tylko wersję biblijną? A co działo się w Ameryce Południowej w czasach starożytnych Azteków i Majów? Co działo się w Starożytnym Rzymie, na stadionach? Jakie tam było bestialstwo? Kto to robił i dlaczego?

    Moim zdaniem krwawi „bogowie” mieli (mają?) władzę nad całą planetą, a nie tylko nad naszą jej częścią.

  2. No właśnie… skąd się wzięła Apokalipsa? Kto przekazał / pokazał to wszystko św. Janowi i w jakim celu?

  3. I tak pięknie przeszliśmy od kosmicznych Plejadan to ziemskiego chrześcijaństwa i Pisma Świętego. Jak to jednak pogodzić z Torą, Koranem i innymi świętymi pismami? Każda wersja jest w sumie inna, to która jest prawdziwa? Bo wszystkie prawdziwe być nie mogą. Poza tym, jak już dojdzie do oficjalnego ujawnienia kosmitów, to co z tymi wszystkimi mesjaszami, prorokami – czy byli też na innych planetach? Wydaje mi się, że nie i tu mamy problem. Ziemia jest odizolowana, po to aby nie było przepływu wiedzy na tej planecie, bo jak wiedza zacznie płynąć, to kontrolerzy padną w jedną chwilę – stąd ta planeta jest tak odizolowana. Dobrzy kosmici nigdy by nie zasłaniali się tym, że ktoś jest na niższym poziomie, niż taki kosmita – i niby dlatego ten „niższy” nie zasługuje jeszcze na jakąkolwiek technologię czy wiedzę. Można robić to inaczej, nie trzeba od razu dawać całej wiedzy – można ją stopniować, nauczać o niej, dawać jakieś podstawy – wszystko po to, aby się rozwijać. To jest tak jak z niektórymi „ponoć dobrymi” kosmitami, którzy mówią, że nie dadzą nam wolnej energii, bo wtedy upadłby przemysł party na ropie i gazie, i miliony straciłyby pracę i byłaby bieda. Wg tych oświeconych kosmitów, lepiej jest żeby była harówa na Ziemi i zanieczyszczenie środowiska, choroby ludzi itd. (no ale przecież miliony będą miały tę swoją niewolniczą pracę). I tak jest z tymi Plejadanami, mają rozwiązanie, mają technologię i nie chcą pomóc, tylko mamią ludzi nadzieją, że ot kiedyś będzie lepiej. A kiedy? No wtedy, gdy już się bardziej we wszystkim uświadomimy – a jak widać z otoczenia, zamiast rozwoju mamy degenerację, bo ludzie wolą tylko jeść, spać, iść do roboty na 8h za marną kasę, leżeć przed tv lub uprawiać sex. W takim systemie, ludzie zamiast się uczyć i rozwijać, więdną jak kwiaty bez deszczu i odpowiedniej pielęgnacji. Można nauczyć i największego prymitywa na Ziemi nawet szlachetnych uczuć, ale trzeba mu w tym pomóc, a nie czekać aż sam sobie dojrzeje do tego. Zastanawia mnie też, czemu owi Plejadanie nie kontaktują się z istotami naprawdę światłymi, które przybyły na tę planetę, czemu za ich pośrednictwem nie chcą pomóc Ziemi? Ci, którzy tu przybyli odwalają więcej roboty, niż cudowni Plejadanie, którzy bawią się na swoich kosmicznych statkach i łaskawie pozwalają nam słuchać o cudownościach w kosmosie. Zrozumiałbym jeszcze to, że nie chcą nam udostępnić swojej technologii, ale że nie chcą pomóc środowisku i całej planecie, albo cierpieniom chorych i biednych? Tak wysoko rozwinięte istoty nie postępują, tak postępują istoty bezduszne i udające, że chcą pomóc.

  4. @ tm: to ja już nic nie rozumiem. Zacytuję jeszcze raz Plejadan:

    3. Religie
    Wielbienie bogów, ludzi, obiektów, rzeczy, sanktuariów, itd., w pokorny i bardzo często bojaźliwy i fanatyczny sposób, w połączeniu z obrzędami, wielbieniem i wyrzeczeniami.

    To gdzie my w końcu jesteśmy? W strefie wolnej od religii, czy wręcz przeciwnie, w Biblii, czyli w religii?

    Jeśli wchodzimy na grunt religii to ja się wypisuję, bo ja nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie. To nie moja bajka i nie zamierzam w to wchodzić.

    Skąd się wzięła Apokalipsa?

    To jest napisane na samym początku tej księgi, w pierwszym jej rozdziale.

    „Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg

    Kurczę blade, to Jezus też channelingował?

    A tak na serio: to znowu są rzeczy nieweryfikowalne. Ja mogę w to tylko uwierzyć, ale mnie wiara nie interesuje.

    Prawa duchowe są weryfikowalne. Na przykład ja zostałam uzdrowiona i uwolniona od klątwy. Ale nie dzięki wierze w Jezusa, ponieważ takowej nie posiadam, lecz dzięki naukom Bruno Groeninga.

    A może Apokalipsę Janowi pokazali kosmici? Może to był 3-wymiarowy i stereofoniczny film holograficzny, który tak przeraził biednego starożytnego Żyda z pustyni, że wprost nie wiedział co widzi? Czyli może to jest jakiś kosmiczny, przedwieczny spisek sprzed 3000 lat lub starszy?

    Przeczytaj też co napisał Lavo. Jego komentarz wpadł do moderacji, gdzie sobie posiedział kilka godzin.

  5. Mały wykład z historii, której nie uczą w szkołach, a tym bardziej na lekcjach religii.

    Chrześcijaństwo… czy ty w ogóle wiesz, skąd się wzięło?

    Był sobie taki jeden, Jezus mu było na imię, narodził się w stajence, bla bla bla… bajeczka dla małych dzieci 😛

    Czy wiesz, że prosty lud czcił Juliusza Cezara jako Zbawiciela? Cesarza Rzymu!!! Czcił go jako istotę boską!!! Tylko dlatego, że Julek został zasztyletowany i stał się… męczennikiem! Czy wiesz, że jego życie opisywano tak samo, jak życie Jezusa w Ewangeliach?

    Czy wiesz, że w starożytnym Egipcie czczono syna faraona jako boskie dziecię? I nawet była Ewangelia toczka w toczkę taka sama jak ta o Jezusku? Że odmawiano tam modlitwę mniej więcej identyczną jak Modlitwa Pańska? Była to bodajże modlitwa ślepca – nie pamiętam dokładnie, ale da się to wszystko znaleźć i sprawdzić.

    O świętej Bogini-Matce z boskim dziecięciem na kolanach, występującej we wszystkich starożytnych religiach pisać nie będę, bo jak się domyślam, odrzucasz kult Matki Boskiej.

    Czy wiesz o tym, że kiedy Konstantyn Wielki postanowił zrobić porządek w kwestiach religijnych i wprowadzić w swoim imperium religię monoteistyczną w miejsce niezliczonych sekt i kultów, które tam się panoszyły, zebrał kapłanów z całego ówczesnego świata i zrobili najzwyczajniejsze demokratyczne głosowanie na nowego „syna bożego”, którego ma czcić prosty lud? Było baaaardzo wielu kandydatów, m.in. Juliusz, Kriszna i Jezus (Hesus), a obrady trwały dłuuuuugie miesiące. Po długich kłótniach zostało ich 10, ale kapłani i tak nie byli w stanie dojść do porozumienia i wskazać tego jednego. W końcu Konstantyn się wkurzył i jako władca wybrał sam: padło na Jezusa. Potem poprosił swojego skrybę (nie pomnę jak mu było na imię) i kazał mu przeczytać wszystkie „święte księgi” tamtego czasu, wybrać z nich to, co mądre, wyrzucić to, co głupie i skompilować z tego bajkę o nowym „Synu Bożym”, którego ma czcić lud. Tak właśnie powstały podwaliny pod Ewangelie. Nie pisali ich wcale apostołowie, lecz ów skryba i jego współpracownicy. Tych Ewangelii było multum, więc po raz kolejny trzeba było zebrać kapłanów i skrybów, żeby zrobili z tym porządek. Wybrano 4 Ewangelie, które zostały uznane za słuszne i zbawienne, ale żadna z nich nie dotrwała w oryginale do naszych czasów. Stale je zmieniano, coś nich wyrzucano, coś dokładano, i trwało to przez wieki. Najstarsze zachowane Ewangelie tak bardzo różnią się od dzisiejszych, że jest to zupełnie inna bajka! Im starsza, tym bardziej niepodobna do obecnych.

    Po wiekach to zgromadzenie kapłanów nazwano „Soborem Nicejskim” (Wikipedia i inne encyklopedie wypisują na ten temat wręcz kosmiczne brednie). To oczywiście nie był żaden sobór i nie miał on nic wspólnego z Kościołem, czy nawet chrześcijaństwem. Był to zwyczajny spęd kapłanów niezliczonych religii, zupełnie POGAŃSKICH, i stworzenie z niczego nowej religii, która potem zawojowała (krwawo) cały świat.

    Taka jest prawda o Synu Bożym…

    Jezus był (podobno) postacią historyczną. Ale nie miał on zupełnie nic wspólnego z tym, co potem zrobiono z jego osobą i legendą. Jezus religii to czysty egregor, czyli sztuczny twór. Ciekawą hipotezę przedstawia Piotr Listkiewicz, twierdząc, że prawdziwy Jezus miał misję zgromadzenia wokół siebie wszystkich ludzi, którzy w jego czasach osiągnęli wysoki poziom duchowy i mogli już wyzwolić się z kręgu wcieleń (reinkarnacji). To miało być owo „zbawienie”, czyli wyzwolenie od konieczności wracania na tę planetę. Wykonał swoje zadanie, „zbawił” swoich uczniów i odszedł. Każda epoka ma swojego „zbawiciela”, który ma takie właśnie zadanie. Ale żaden z tych „zbawicieli” nie robi wokół siebie zamieszania, bo rozwój duchowy odbywa się w ciszy, w odosobnieniu, a nie wśród rozwrzeszczanych tłumów i wielbicieli, a uczeń musi się mocno wysilić, żeby znaleźć swojego mistrza. Dlatego ci wszyscy słynni guru to oszuści, ale to oczywiście tylko taka uwaga na marginesie tych rozważań.

  6. @tm
    no dobrze, ale mam takie pytanie – kiedy mamy spodziewać się efektów/ działań ze strony owych Plejadan? Bo skoro 4 lata temu już się tyle zdarzyło, to powinno być z roku na rok lepiej, prawda? No i kolejne pytanie – skąd wiesz, że skończył się pewien etap właśnie w 2011 r.?

    Piszesz o doświadczeniach wojennych – mógłbyś rozwinąć tę myśl? Czy nie chodzi przypadkiem o walkę na poziomie duchowym/ astralnym – jak zwał, tak zwał? Bo czuję, że nie chodzi tu o walkę w typowo ziemskim rozumieniu, gdzie jeden łupie drugiego np. podczas wojny.

    W sumie to ciekawa ta nasza cała dyskusja. Mario nie wiedzieć czemu, wydaje mi się, że @tm ma w sobie jakąś wiedzę, która byłaby dla nas użyteczna. Kłopot tylko w tym ogólnikowym pisaniu, no i w tych wątkach oddawania się całkowicie pod opiekę Plejadan czy Biblii. Tu mi coś zgrzyta. A jak Ty czujesz?

  7. Ja czuję się zdezorientowana, bo tm ciągle zmienia poglądy. Raz Plejadanie są wyrocznią od wszystkiego, zaraz potem Biblia. Ale nie tak po prostu Biblia, tylko czytana z kluczem. Czyli to, co ja tam wyczytam to pewnie jest nie to, co tam jest naprawdę, ale dla wtajemniczonych. Zwykle wyznawcy Biblii odnoszą się zdecydowanie wrogo do „kosmitów” i uważają ich za diabły lub raczej demony. Pierwszy raz spotykam się z tym, że można łączyć te dwie bajki.

    Chętnie poznałabym osobiste odkrycia, przemyślenia, a nawet objawienia, jakie miał tm, ale do tej pory ich nie poznałam. Poznałam jedynie naiwną wiarę w oba te źródła… czego? Informacji? Bajek do wierzenia?

    Powtórzę jeszcze raz: ja też kiedyś fascynowałam się takimi tematami, czytałam to z wypiekami na twarzy i wierzyłam, że nasi starsi bracia są tutaj, obserwują z uwagą nasze postępy na drodze rozwoju i ze jak już zupełnie niedługo zmądrzejemy wyciągną do nas pomocną dłoń, zdemaskują psychopatów, dadzą nam nowoczesne technologie, a kto wie, może niektórych zabiorą na swoją idealną planetę.

    Kiedyś wyzwiska „kosmitów” pod naszym adresem mnie nie bulwersowały, bo wierzyłam, że to my, ludzkość, jesteśmy winni temu, że jest tu wyzysk, skrajna nędza obok niewyobrażalnego bogactwa, wojny, rzezie i całe zło.

    Potem jednak zanurkowałam do netu i odkryłam tam materiały, które nigdy nie wpadłyby w moje ręce gdyby nie ten cudowny wynalazek!!! Dzięki tej wiedzy zrozumiałam, że jesteśmy tu hodowani jak pieczarki w ciemnej piwnicy!Wyszłam na słońce i zobaczyłam niebo! Zrozumiałam, że Plejadanie przemawiają do nas językiem tajnych służb, eugeników, ludobójców i nazistów! To nie jest dobre, co nam mówią. Podobnie niedobrą księgą jest Biblia, a zwłaszcza ST. Ale i NT jest demoniczny! Jezus namawia wiernych do jedzenia ludzi i picia krwi – to jest SATANIZM!

    Nie rozumiem ludzi, którzy mając nieograniczony dostęp do wiedzy nie korzystają z tego. Ale takich ludzi jest wielu. Głównie są to właśnie chrześcijanie, którzy mają wbite do głowy, że Biblia jest księgą świętą, napisaną przez samego Boga, że jest w niej wyłącznie prawda, a wszystkie inne źródła pochodzą od demonów i ten, kto będzie je studiował pójdzie do piekła. To właśnie widzę na stronach chrześcijan i to mnie przeraża.

    Biblia, święta księga?

    ST podaje instrukcje, jak składać w ofierze nie tylko zwierzęta, ale i ludzi i mówi o jedzeniu dzieci.

    Księga Kapłańska: „Żaden człowiek, który jest poświęcony dla Pana jako „cherem”, nie może być wykupiony. Musi on być zabity”. (zwierzę może być wykupione).

    Księga Barucha: „Nigdzie pod niebem nie było ono tak spełnione, jak je spełnił w Jeruzalem według tego, co było napisane w Prawie Mojżeszowym, 3 że ktoś z nas będzie jadł ciało swojego syna i córki”.

    @ tm: czy możesz mi wytłumaczyć o czym jest tu mowa?

    Jana 6

    48 Jam jest chleb życia. 49 Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. 50 To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. 51 Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. 52 Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia?”
    53 Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. 54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. 55 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. 56 Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. 57 Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. 58 To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. 59 To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.

    O zbrodniach „Pana” nie chce mi się pisać, bo już to maglowałam w sporach z innymi miłośnikami tej czarnej księgi. Te dyskusje zawsze są takie same: ja tam sobie coś piszę i oni też piszą, tylko że ja o niebie, a oni o chlebie. Prawdziwa zabawa w głuchy telefon.

  8. Dawno nie zaglądałem i widzę że trafiłem fajny moment
    Mario – dlaczego w te bzdury wierzysz?
    Gdyby miał choć trochę do powiedzenia nie pisałby takich głupot
    Plejadanie Szatan Apokalipsa Piekło OOB – czy nie czujesz pod spodem kogoś nawiedzonego lub chorego?Biblia itp, a dlaczego nie teksty gnostyków – dlaczego nie Hermetycy lub Kabała?
    Otrzeźwiej Mario! Doświadczenia wojenne – szał – Mozna umrzeć ze śmiechu
    Pozdrawiam Ciebie Mario i Lavo

  9. @tm
    a czy np. o mnie też coś wiesz/ możesz powiedzieć? Pytanie jest postawione całkiem serio, nie jakieś żarty czy sarkazm albo złośliwość. Chodzi mi o to, że jak ktoś ma takie właściwości jak Ty (w co generalnie jestem w stanie uwierzyć), to w sumie powinien umieć wyczuć otoczenie, z którym się komunikuje. W sumie to Twoja odpowiedź byłaby nawet na rękę, bo miałem sesję z Magiczną Kuleczką (kiedyś tam o nich wspominałem) i przekonałbym się czy Twoje zdanie pokrywałoby się z tym, co ja sam doświadczyłem. Wiele mogłoby to wyjaśnić i poukładać w tej całej naszej dyskusji.

  10. Przeczytałam „Credo” i „Streszczenie” cz. 1-3. Czasem coś tam ze mną zawibrowało (np. pomysł – bynajmniej nie nowy – że „bogiem” tego świata jest Szatan i że reinkarnacja z wymazaniem pamięci to zbrodnia przeciw ludzkości), ale poza tym raczej puste tony. To jest filozofia. Problem w tym, że oparta na żydowskiej księdze, a ja żydami i ich księgami po prosu rzygam. Ta religia została nam narzucona przemocą, w obronie naszych świętych gajów i tradycji przelaliśmy morze krwi, więc z szacunku dla moich pra-przodków i ich ofiary nie przyjmę tej obcej i demonicznej tradycji jako własnej. Skoro zgasły stosy stańmy się znowu „niewinną rasą”, jak pisał o nas Marcus Eli Ravage.

    Każdy, kto uważa się za chrześcijanina powinien przeczytać uważnie i ze zrozumieniem co napisał Ravage!!! Cała prawda na temat chrześcijaństwa w jednym zwięzłym tekście: Chrześcijaństwo widziane oczami biografa Rothschildów

    Niech tam sobie Baranki i Demony urywają głowy w jakiejś świętej wojnie, to nie moja bajka. Mnie to w ogóle nie interesuje. Ja ten „armagedon” mam nadzieję przeżyć jak najdalej od niego, pod opieką prawdziwego Boga, a nie tego ziemskiego namiestnika i jego sług z piekła rodem.

    Teraz widzę, że muszę KONIECZNIE stworzyć stronę dla nawiedzających mnie chrześcijan, bo tłumaczenie każdemu z osobna wciąż tego samego staje się dla mnie zbyt wyczerpujące.

  11. Wczoraj przez całe popołudnie byłam tak śpiąca, że nie mogłam pozbierać myśli, dlatego nie napisałam tego co naprawdę myślę o tej całej farsie.

    Farsą jest wiara w Plejadan i w brednie brodatego agenta NWO z lasu. To są takie brednie, że żeby w to uwierzyć trzeba nie mieć w ogóle rozumu ani zdolności krytycznego myślenia. Jak widzę moje wysiłki zmierzające do zdemaskowania tej bujdy były warte tyle, co rzucanie grochem o ścianę.

    Pomysł, że podmienili Jezusa sprawił, że mało nie pękłam ze śmiechu. Czegóż nie wymyślą wierzący w dowolnego rodzaju bzdury, żeby tylko nie stracić swojej wiary!? W tym harmagedonowym blogu jest więcej takich szalonych tez. Czytając to miałam momentami wrażenie, że autor (delikatnie mówiąc) odlatuje. Nie będę z tym polemizować, bo jak widzę tylko tracę czas.

    Dla mnie ta dyskusja jest zakończona. Powtórzę jeszcze raz: chrześcijaństwo i wariacje wokół niego mnie nie interesują. Uważam (i przedstawiłam tu dowody), że ta religia jest oszustwem. Żaden Jezus (przynajmniej taki, o jakim mówią Ewangelie) nie istniał. Wszystko to zmyślił Konstantyn, jego „sobór nicejski”, a raczej rada pogańskich kapłanów i w końcu prawdziwi autorzy całkowicie fałszywych „ewangelii”, które na zlecenie Konstantyna, na podstawie istniejących wcześniej mitów i religijnych podań pogańskich napisali jego skrybowie. Marcus Eli Ravage wręcz wyśmiewa się wyznawców tej religii i jasno mówi, że została ona narzucona Słowianom przemocą przez żydów, po to, żeby zniszczyć ich kulturę i duchową potęgę. Byliśmy wspaniałą cywilizacją i rasą, a chrześcijaństwo nas zupełnie zniszczyło, zamieniając nas w niewolników i degeneratów duchowo-umysłowych.

  12. tm pisze:
    Przykładowo, w czasie wojny dostałem sen od Pierwszego Źródła, z informacją o tym, jak wygląda szatan. ==

    Na jakiej wojnie byłeś?

  13. Szkoda mi czasu i energii na wojnę z szatanem i takimi objawieniami.
    Walcz dalej.

    ==Pochodzę z zupełnie innej planety. ==

    Masz paszport tylko polski czy polsko-izraelski?

  14. No proszę, objawił się nam Wybraniec o mocy większej niż sam Jezus! Jezusa zamordowali, nie dał rady szatanowi, ale Wybraniec jest lepszy, pyk i szatana nie ma! Kościół się wali, a nowa religia wyniesie na ołtarze nowego Wybrańca, klękajcie narody!

    Bełkot plejadański, bełkot biblijny – w moim blogu nie ma miejsca na takie bzdety. Idź nawracać innych, bo ja się nie nadaję.

  15. No i proszę, jak bardzo daleko odeszliśmy od aborcji… której też nie mam ochoty maglować, bo każdy ma swoje przekonania i przy nich pozostanie.

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s