Przekręt wszechczasów część XX

Trivium, czyli co zniknęło z nauczania, i już pewnie nie wróci.

Chyba do wczesnych lat 30 tych, nauka logicznego myślenia, czyli tzw. trivium i quadrivium była częścią nauczania w szkole. System zbierania informacji z otoczenia, filtrowania bzdur, formowania opinii i komunikowania tejże opinii ze światem zewnętrznym zniknął jak kamfora. Dziś w szkołach mamy trening papug. Kto dostaje najlepsze oceny, pnie się na drabinie czerwonych pasków i innych wynalazków? Ci którzy kują na beton, wylewają co im powiedziano na kartkę, czasem liżą tyłek nauczycielom, ucząc się przy tym jak zostać przyszłym politykiem.

Nie jestem jeszcze tak stary, żeby nie pamiętać szkolnych czasów. Nieliczne dzieciaki, które wtedy były uznawane za problemowe, dzisiaj mają swój sposób na życie. Mam znajomych, którzy w szkole nie byli lubiani przez nauczycieli, bo płynęli pod prąd, zadawali niewygodne pytania, dociekali, mieli otwarte umysły, których nie dało się zabić staniem w kącie, piętnowaniem i wyśmiewaniem.

Dzisiaj oni zmieniają świat, tylko jest ich za mało, cześć wpadła w pułapkę luksusu i cały swój młodociany geniusz, który dzisiaj otrzymałby plakietkę ADHD, poświecili na gonitwę za sianem i świecidełkami.

Ale co to jest TRIVIUM i po co w ogóle o tym mówić? Nie będę pisał dogłębnie na ten temat, każdy może znaleźć w necie, chcę tylko rzucić trochę światła jak ta starożytna metoda nauczania myślenia może nam dzisiaj pomóc zrozumieć ten dziwny świat.

Trivium składa się z 3 etapów:

  1. Grammar – czyli zbieranie informacji z otaczającego nas świata, za pomocą naszych zmysłów
  2. Logic – czyli najzwyczajniej przemyślenia, rozkmina, czy to co widzimy, słyszymy, czytamy ma dla nas sens
  3. Rhetoric – czyli komunikacja naszych wniosków z otoczeniem

Innymi słowy wejście, proces, wyjście.

Wydaje się naprawdę proste, jestem pewien, że są ludzie, którzy dzisiaj, czytając to powiedzą – nic nowego, ja tak żyję od lat, a potem zapisują się do woja, bo Bush powiedział coś bardzo ciekawego – JESTESCIE Z NAMI, ALBO PRZECIW NAM i proces myślenia logicznego wyleciał przez okno, czas w kamasze.

Dziś na antenie nadaje jakiś doktor nauk medycznych i mówi jasno, że mimo, że szczepienia nie chronią przed chorobami, musimy się szczepić, a nieszczepione dzieci mogą zarażać szczepione, mimo że nieszczepione nie mają czym zarazić tych zaszczepionych, które nie są odporne, mimo że były zaszczepione.

Debilizm wtórny jaki dzisiaj nas otacza na co dzień, jest tak ogromny, że już nawet go nie zauważamy, dzisiaj można masom śmiać się w twarz, pieprzyc głodne kawałki i otrzymywać aplauz!

Jak nauczyć się myśleć? To nie jest aż takie trudne, wymaga jednak systematyczności, odprogramowania zatłoczonej bani i uporu. Potem już, wskakuje to na własny tor i zaczyna się mordęga, nie zabawa. Mordęga dlatego, że niemal z dnia na dzień zaczynamy dostrzegać kretynizm, głupotę, fałsz i manipulacje i zaczyna się robić niedobrze od tego. Na pewnym etapie odkwaszania umysłu zaczynamy czuć się samotni, bo rzeczy które nas dotąd bawiły – jak oglądanie durnych programów, nagle stają się wręcz bolesne.

Jak trivium naprawdę użyć do postrzegania świata? Mamy swoje zmysły, i mamy swoje doświadczenia, jeżeli nauczymy się z nich korzystać we właściwy sposób, będziemy po pierwszym etapie – zdobywania informacji.

Dzisiaj potrafimy nawigować po Internecie, multum info bombarduje nas z każdej strony, jednak wychodzi taki Obierak Banana, i pieprzy takie bzdety, gdzie Logical Fallacies wyskakują co kilka sekund i nikt nawet tego nie zauważa?

Przykład?

Zrobię tłumaczenie do 2 minutowego spotu Greenpeace:

  1. APPEAL TO AUTHORITY – odwoływanie się do autorytetów – dziś wystarczy założyć biały fartuch albo drogi ganz żeby nagle mieć większą wiarygodność, mimo że pieprzy się głupoty.Appeal to authority, ten sposób prania bani jest dzisiaj wszechobecny. Spece od PR i podprogowych przekazów pracują super ciężko, żeby wytrenować stada – autorytet-nigdy-się-nie-myli. Bodajże w latach 60 tych były telewizyjne reklamy dentystów, w których doradzali palenie fajek jako sposób na próchnicę, dziś trzeba być nieco bardziej wyrafinowanym, jednak schemat działa identycznie.
  1. APPEAL TO CELEBRITY – odwoływanie się do popularnej / lubianej osoby: znany, hollywoodzki dzieciak wynajęty do spotu. Kto dziś reklamuje wszelakiej maści główna w tv? Celebryci, grając na nutce sympatii – podświadomie mamy więcej zaufania do znanych i lubianych ludzi. Jak Marek Kondrat z uśmiechem reklamuje bank, to nie może to być lipa 😉
  2. APPEAL TO FEAR – granie na strachu o przyszłość. Dzieciak wyraźnie mówi o tym , że jak nie posłuchamy, jego przyszłość będzie czarna, wielu ludzi ma swoje dzieci, podświadomie rejestruje przekaz, mimo, że globalne ocieplenie to kompletna bzdura.
  3. CONFUSING CAUSE AND EFFECT – brak związku pomiędzy przyczyną a skutkiem: jego wypowiedź o topniejących biegunach nie ma podstaw naukowych. Propagatorzy globalnego ocieplenia unikają wszelkich debat jak ognia, wiedzą, że to szwindel.
  4. APPEAL TO PITY – wzbudzanie poczucia winy, przekaz wyraźnie kładzie nacisk na to, żeby odbiorca poczuł się osobiście winny z powodu topniejących biegunów, i co tam sobie jeszcze Al Gore wymyślił. Bardzo popularny wybieg.
  5. FALSE DICHOTOMY – fałszywa dychotomia (dwudzielność, albo-albo) to jest dokładnie to, czego używał pan Bush mówiąc: „jesteście z nami, albo z terrorystami”, tego nie trzeba wyjaśniać nawet.
  6. APPEAL TO NOVELTY – czas na coś nowego, na postęp: „mieliście szansę naprawić ten bałagan, teraz my coś z tym zrobimy ” – ten szczyl nie ujawnia żadnych planów, jak ma zamiar pozbyć się problemu, niby ocieplenia, jego argument ma tylko za zadanie przekonać, że NOWE będzie lepsze. Mamy ten sam syf serwowany na co dzień przez polityków prawda? Pamiętacie MR CHANGE? YES WE CAN, CAN, CAN… śpiewały tłumy lemingów dla Obomby, ten nie ujawniając żadnych szczegółów cieszył japę, wiedząc, że to tylko teatr.

Piotras

c.d.n

16 myśli nt. „Przekręt wszechczasów część XX

  1. Nie sadzilem ze Piotras poruszy ten temat – ale fajnie!
    Popieram popieram i jeszcze raz popieram!
    Jestesmy programowani od urodzenia własciwie. Nie rób tego, siedź prosto, nie bij dziewczynek itd. Początkowo nazywa sie to wychowanie ale później przechodzi w edukacje i tam wtedy robi wode z mózgu.
    Wiele rzeczy jest potrzebnych – [jakoś trzeba komunikować sie z innymi i otoczeniem] wiele jednak jest takich ktore robia z nas niewolnikow! Tym trzeba sie przeciwstawiać!
    Kiedyś poznałem metode usuwania tych zlych programów. Podobno jest obecnie zakazana – a zwie sie [Trening EST].
    Wyrzucono ze mnie pewne uwarunkowanie z dzieciństwa. Siedziało gówno w głowie a właściwie tylko szkodziło. Zrobila to moja wielka przyjaciółka do której mam ogromne zaufanie i strasznie ja cenię [ktoś wyjatkowy]. Jednak w chwili gdy mój problem przyparła do muru – chciałem ją zabić w pełnej nienawiści. Uwarunkowanie łapało się wszystkich sposobów by sie uratowac i żyć we mnie dalej. Po przekroczeniu tej granicy nastapila ulga i ja chłop płakałem z ulgi i sam nie wiem czego. Choc ustapiło ale pamietam i jest mi to obojetne uczucie
    Dlaczego o tym napisałem?
    Ten artykuł Piotrasa mnie pobudził. Faktem jest że najprawdopodobniej trafiłem na wlaściwych nauczycieli którzy pokazali jak mysleć. Szczególnie wspominam nauczyciela Części Maszyn inż Dyczkowskiego [Dydola} Mówił wprost to czy to liczy sie tak i tak według tego wzoru, ale jego nie musicie pamiętac tylko w jakim poradniku znaleźć i jak liczyć. Gościu pewnie nie żyje, ale skoro wspominam to jednak żyje
    Pozdrowienia dla wszystkich i czekam na wiecej od Piotrasa
    To co robisz jest niesamowicie potrzebne – dziękuje

  2. I ogarniająca wszystko powszechna tandeta, która dzisiaj wpychana jest na siłę do naszego życia.
    Dziękuję Piotras.

  3. Dokładnie, będzie po staremu. Euforia, jaką wywołał Obama jest najlepszym przykładem. Obama miał być nowym Mesjaszem, miał zbawić świat, Amerykanie wpadli w istny amok i czekali na cud, a dostali jeszcze więcej wojen, jeszcze więcej kryzysu i jeszcze mniej wolności. Ludzie po każdym odchodzącym prezydencie mówią „ktokolwiek byle nie …. (tu wpisać nazwisko odchodzącego prezydenta)” i wybierają tego „ktokolwiek”, a po jego kadencji mówią to samo, „ktokolwiek byle nie on” i tak w nieskończoność. Elektorat nigdy niczego się nie uczy i właśnie dlatego demokracja jest ukochanym systemem tyranii. W Polsce mieliśmy to samo: „ktokolwiek byle nie PO”, a w następnej kadencji będzie „ktokolwiek byle nie PiS”.

  4. Sądownictwo w Polsce, posługując się terminologią rolnicza, nie wymaga plewienia, tylko zaorania i obsiania na nowo .
    Ilu takich Biedrzyńskich jest w Polsce, panie Ministrze Ziobro?
    „Łatwiej w Polsce liczyć na sumienie przestępcy niż na sumienie wymiaru sprawiedliwości”.
    http://tagen.tv/vod/2016/08/latwiej-w-polsce-liczyc-na-sumienie-przestepcy-niz-na-sumienie-wymiaru-sprawiedliwosci/?c=4554
    Poszkodowani przez wymiar niesprawiedliwości.
    https://www.facebook.com/Poszkodowani-przez-wymiar-niesprawiedliwości-624680607593846/?pnref=story

  5. Jak 10 lat temu zdawałam maturę z polskiego bolało mnie to, że wypracowanie oceniane jest na punkty i suchą wiedze a nie za kreatywność i własne myślenie. Co do szczepionki. Widziałam na własne oczy jak dziecko szczepione przeciw ospie po pół roku od szczepienia zachorowało. Ale mimo, że zachorowało przechodził bardzo łagodnie..

  6. Pingback: Przekręt wszechczasów część XX | W y s z p e r a n e

  7. Trivium (łac. punkt): gramatyka, logika, retoryka. Jestem bardzo wdzięczna mojej Babci, która tłukła mi do głowy powyższe.
    Babcia uczyła się m.in. w przedwojennym gimnazjum w Grodnie; była polonistką, pedagogiem i filozofem.

  8. O :), cześć Aldona, wielkie brawa dla babci!!! I dla przedwojennej edukacji. Może uda mi się przekonać syna i synową, żeby zdecydowali się na edukację domową. Mamy jeszcze parę latek do namysłu. Tak sobie pomyślałam, że zamiast posyłać dziecko do szkoły, a potem na korepetycje z tego, czego szkoła nie uczy lepiej nie tracić czasu i uczyć dzieciaka wszystkiego w domu.

  9. Co do uczenia ogolnych zasad, to dziecko winno być uczone przede wszystkim w domu od najmłodszych lat, a w szkole szczegółów.
    Popieram zdanie Autora, jednak język przekazu, a szczególnie epitety zawierają symptomy hejterstwa – niepotrzebne to.
    Pozdrawiam.

  10. @ Krzysiek: jak nie widziałeś hejterstwa to włącz telewizor albo przeczytaj jakąkolwiek gazetę. Tam hejt leci całą dobę, ale to jakoś nikomu nie przeszkadza. Teksty Piotrasa są świetne i w bardzo dowcipny sposób pokazują draństwo i bezczelność psychopatów, którzy przejęli władzę nad światem. W tym blogu nie zakłamujemy rzeczywistości, lecz nazywany rzeczy po imieniu. Równie dobrze mógłbyś nazwać hejterem sędziego skazującego złodzieja lub mordercę, bo przecież nie okazali chrześcijańskiej / njuejdżowej miłości. Jeśli jesteś skażony dowolną religią miłości to za naszą zachodnią granicą możesz się w jednej z nich skąpać po uszy.

  11. Koniecznie!!! Szkola to wciskanie w ramki, a edukacja (w odpowiednim tego slowa znaczeniu) rozwija swiatopoglady i uczy myslenia. Ja ze szkoly niewiele wynioslam, babci tez zawdzieczam ze umialam czytac juz w wieku 4 lat, i zanim poszlam do szkoly zdazylam przeczytac mase ksiazek.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s