Dr Andrew Wakefield ma rację – autyzm!!! #3

Źródło: PrisonPlanet

Dr Jerzy Jaśkowski

Strach jest najbardziej efektywną formą kontroli umysłu

O co tak naprawdę chodzi?
Jak wiadomo wirusowe choroby zakaźne znane są od dawna. Gwałtowne zainteresowanie nimi zaczęło się od ok. 1936 roku, kiedy to w Instytucie Rockefellera „odkryto” rzekomego wirusa słynnej epidemii z 1918/20 roku. Nie miało znaczenia, że odkrycia dokonano prawie 20 lat po wygaśnięciu choroby, że przebieg jej był zupełnie inny aniżeli tzw. zakażeń grypowych. Naukowcy z Instytutu Rockefellera przygotowywali właśnie szczepionkę przeciwko grypie i musieli mieć w zanadrzu STRACH. Gdyby nie strach przecież nikt by nie kupił szczepionki. Szczególnie, że aż do roku 1990 grypy na ogól „przechodziło” się spokojnie, kilkudniowym pobytem w domu. Pomimo więc powszechnie znanego faktu o wirusowych chorobach zakaźnych, masowa propaganda zaczęła straszyć wirusami. Było to o tyle wygodne, że wirus jest to cząstka RNA lub DNA i jest niewidoczna pod zwykłym mikroskopem optycznym. Tak więc o ile bakterie mógł każdy dysponujący mikroskopem zobaczyć, o tyle wirus był niewidoczny, a to zawsze potęguje grozę. Dlatego też, już pod koniec XIX wieku odkrywca wirusów dr R.Koch ustalił, że wirusami można nazwać tylko takie wtręty, które po wyizolowaniu z komórki i przeniesieniu do innej komórki np, jajka, zaczynają się rozmnażać. A po znacznym zwiększeniu swojej liczebności i przeniesieniu do innego zwierzęcia wywołują taką samą chorobę jaka była u pierwszego osobnika. Trzeba podkreślić, że obecne straszaki wirusologów najczęściej nie spełniają tego postulatu Kocha np HIV. Inaczej, wirusolodzy pokazują coś w mikroskopie elektronowym, a potem tłumaczą to masom, że to właśnie ten zjadliwy wirus. Ale to tak na marginesie.

W omawianym przypadku walka toczy się przecież o rynek zbytu, a nie potwierdzenie lub nie istnienia wirusa. Każdy pretekst oskubania frajerów jest dobry mówiono na Kiercelaku [bazar w Starej Warszawie]. Całość sprawy dotyczy szczepionki na trzy choroby: odrę, różyczkę i świnkę, Zgrupowano je w jednym miejscu ponieważ wirusy powodujące te choroby należą do grupy paramyksowirusów. Co na temat tych chorób znajdujemy w podręcznikach medycznych.

Odra.

Przyczyną jest zarażenie kwasem rybonukleinowym- RNA – wirusa. Zakażenie odbywa się drogą kropelkową, czyli poprzez ślinę z człowieka na człowieka. Nosicielstwo jest nieznane. Objawy są typowe dla chorób wirusowych: łzawienie, katar zaczerwienienie oczu, temperatura. Charakterystyczne dla odry są tzw plamki Fiłatowa- Koplika. Widoczne są one na ścianach policzków na wysokości zębów trzonowych i wyglądają jak grudki soli. W żadnej innej chorobie nie występują. Jest to więc ważna cecha różnicująca. Wysypka o charakterze plamistym pojawia się 3-5 dnia zaczynając od skóry za uszami i rozprzestrzeniając się w dół ciała. Plamki zlewają się.

Leczenia choroba nie wymaga. Wystarczają ewentualnie leki przeciwzapalne, przeciwgorączkowe. Najważniejsze jest zapewnienie spokoju świeżego powietrza. W naszych polskich warunkach choroba kończy się całkowitym wyzdrowieniem. Bardzo rzadko dochodzi do powikłań.

Przedstawiony poniżej wykres wyraźnie pokazuje, że spadek zachorowań na odrę nastąpił na ponad 20 lat przed wprowadzeniem przymusu szczepień. Dlaczego o tym się nie uczy na uczelniach zwanych medycznymi? Musisz sobie Szanowny Czytelniku sam odpowiedzieć na to pytanie. Kładzie to pod wielkim znakiem zapytania w ogóle zasady edukacji przyszłych lekarzy.

Jest zupełnie niezrozumiałe przytaczanie w obecnych podręcznikach chorób zakaźnych danych z Afryki czy krajów azjatyckich, gdzie higiena i warunki bytowania są diametralnie różne. Innym sposobem straszenia jest podawanie zamiast danych liczbowych tzw. szacunków. Przykładowo; szacuje się, że średnia pensja w Polsce to 3700 zł., a ja mam większość pacjentów zarabiających poniżej 2000 złotych. Jest to nie tylko wprowadzanie zamętu, ale wręcz celowe straszenie czytelników takich tekstów medycznych. Najczęstszą porą roku zachorowań na choroby wirusowe w tym odrę są miesiące zimowe, kiedy spada w sposób naturalny nasłonecznienie kraju, a wiec i obniża się istotnie zawartość witaminy D  nie tylko u dzieci. Przypominam, że od 1970 roku w Polsce nie podaje się tranu dzieciom, po wpadce polegającej na przekazywaniu otrzymywanych darów z UNRY [a więc i tranu] zamiast dzieciom w Polsce dzieciom w Korei Północnej, co wykryto. Przechorowanie, w odróżnieniu od szczepienia daje odporność na całe życie. Jak Szanowny Czytelniku możesz sam sprawdzić, żaden urzędnik NFZ czy Ministerstwa Zdrowia nie jest zainteresowany wprowadzeniem ponownym tranu do szkół. Co rozwiązało by niejeden problem zdrowotny i znacznie obniżyło koszty leczenia chorób. Zamiast tego wolą się oni zajmować handlem szczepionkami.

Jak wyraźnie wskazuje przedstawiony powyżej wykres zachorowań na odrę w Kanadzie, szczepienia wprowadzono po istotnym spadku zachorowań. Widoczne jest także gwałtowne zahamowanie spadku po wprowadzeniu przymusu szczepień. Innymi słowy poprzez szczepienia zarazek nadal znajduje się w obiegu. Jak zaznaczono nosicielstwo bowiem jest nieznane, i nikt nie wie co się dzieje z wirusem pomiędzy zachorowaniami.

Różyczka
Też jest chorobą zakaźną polegająca na wniknięciu RNA wirusa do organizmu. Na ogół przebieg jest łagodny z plamistą wysypką i powiększeniem węzłów chłonnych na karku. Powiększenie węzłów chłonnych może się długo utrzymywać. Podobnie, leczenie nie jest potrzebne. Chyba, że łagodne środki uspokajające dla młodych matek, obawiających się o zdrowie dziecka.

Świnka
Przyczyną jest także zakażenie RNA paramyksowirusa. Podobnie zakażenie rozprzestrzenia się drogą kropelkową czyli poprzez ślinę. Objawy to wzrost temperatury ciała, obrzęk ślinianek początkowo jednostronny w ok. 70% przypadków może być dwustronny.

Przedstawiony powyżej diagram wskazuje, że wyszczepialność jest na bardzo wysokim poziomie, a mimo to co rusz wybuchają wśród szczepionych epidemie. Przeczy to w sposób oczywisty pojęciu odporności stada. Pojęcie to, powtarzane jak mantrę przez ludzi z pogranicza medycyny, zakłada, że jeżeli ponad 95% społeczeństwa zostanie zaszczepionych to wirus samoistnie zginie.

Leczenia specjalnego świnki nie ma. Można podawać środki przeciwzapalne, w rodzaju ibubrofenu. Anglosasi podają rutynowo paracetamol, moim zdaniem zupełnie bez sensu. Samo obniżenie temperatury jest utrudnianiem walki organizmu z wirusem. Tak więc przestraszona matka podająca leki obniżające temperaturę działa na szkodę dziecka i utrudnia wyzdrowienie. Jeżeli w jakimkolwiek przypadku temperatura zbliża się do 40 stopni wystarczają zimne okłady na pachwiny. Należy pamiętać, że przeciwciała, jako wynik walki organizmu z wirusem powstają dopiero po 10 -15 dniach. Nie można tego procesu przyspieszyć. Więc nie należy się niecierpliwić. Tatusiowi aby nie przeszkadzał można podać piwo.

I najważniejsze, dziecku nie tylko można ale powinno się podać, zabranianą normalnie, gumę do żucia, lub inne twarde ciasteczka, ulubione cukierki. Żucie zwiększa wydzielanie śliny, a tym samym wpływa na wydalanie wirusa.

To w skrócie byłoby tyle na temat tych chorób z mojego ulubionego Oksfordzkiego Podręcznika Medycyny Klinicznej z 1992 roku. Świadczy ta obszerność publikacji o istotności tych chorób w upośledzeniu stanu zdrowia społeczeństwa. Na 801 stron podręcznika, te trzy choroby zajmują 2 strony- jedną kartkę. Wydawnictwa Naukowe PAN/ 1993 wydanie ang,3. A wiec jeszcze przed wejściem na nasz rynek wydawnictw „sponsorowanych” przez przemysł farmaceutyczny.

measles

Rycina pokazuje, że szczepienia podano po wielu latach od spadku zachorowań.

Pomimo wielkiej nagonki na dr Wakefielda, nie miał on „żadnego znaczenia” w spadku wykonywanych szczepień. Wyraźnie widoczny jest spadek  umieralności na odrę  na długo zanim dr Wakefield rozpoczął  swoje prace oraz zanim wprowadzono szczepienia w Anglii i Walii. I zdziwienie budzi, że o tym lekarze nie wiedza.

measles

Rycina przedstawia spadek zachorowań na świnkę w republice Dominikany. Podobnie jak w innych krajach wprowadzenie szczepień nastąpiło długo po spadku zachorowań. Tak więc obserwowany spadek zachorowań na te choroby wirusowe jest powszechny w pierwszej połowie XX wieku .

Tak więc w normalnych europejskich warunkach problem tych 3 chorób nie istnieje. Oczywiście, wymagana jest w trakcie choroby dokładna kontrola stanu dziecka i normalna opieka matki. Konieczność pojenia dziecka, pilnowania temperatury zwracanie uwagi na ogólny stan dziecka. Czy leży i równo oddycha, czy też grymasi, i okresowo chce się bawić. Jeżeli chce się bawić i grymasi to wszystko normalnie przebiega i należy zachować spokój.

Jedna myśl nt. „Dr Andrew Wakefield ma rację – autyzm!!! #3

  1. Pingback: Świadomość: Wolni Ludzie przeciw światowym koncernom farmaceutycznym. | białczyński

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s