NOWA EKONOMIA W DZIAŁANIU – pierwsza konferencja o edukacji i walutach lokalnych

Kochani, koniec narzekania, koniec pisania o patologiach takich jak sztucznie wygenerowane kryzysy i długi nie do spłacenia. Czas na pozytywne działania. Niech sobie lemingi pędzą ku przepaści, ich wybór i ich prawo. Na szczęście my nie jesteśmy lemingami, więc nie damy się ogłupić przekonaniu, że skoro tak robią wszyscy, to znaczy, że tak jest dobrze.

Nie jest dobrze, ale może być, bo nasze szczęście i bezpieczeństwo zależy tylko od nas. Sami jesteśmy kowalami własnego losu, więc zamiast narzekać i tonąć wraz z resztą świata poszukajmy solidnej deski ratunku i na niej dopłyńmy do bezpiecznego i szczęśliwego lądu.

Oto zaproszenie na konferencję poświęconą nowej ekonomii i walucie lokalnej:

Zapraszamy Państwa serdecznie do udziału w wyjątkowej konferencji poświęconej tematyce ekonomicznej. Nie chodzi jednak o ekonomię, którą znamy z codziennego życia, szkoły, rozmów, książek czy telewizji. Chodzi o NOWĄ EKONOMIĘ.

NOWA EKONOMIA opiera się na NOWYM PARADYGMACIE. W ostatnich latach przebiły się do naszej zbiorowej świadomości różne NOWE NAUKI. Powstaje coraz więcej publikacji dotyczących nowej biologii, nowej fizyki, nowej chemii czy „nowej” historii lub archeologii, ale także nowej medycyny, nowych technologii i… nowej ekonomii. Od starej ekonomii różni się ona fundamentalnie podejściem do dwóch kwestii: po pierwsze, komu i czemu ekonomia MA SŁUŻYĆ, po drugie, jakie ma cechy i jaką funkcję pełni w niej PIENIĄDZ.

Twórcy nowej ekonomii wyraźnie akcentują jej społeczny wymiar. Nie pozostawiają też wątpliwości co do tego, że ma ona służyć dobru wszystkich obywateli RAZEM, a nie elit, korporacji czy jakichkolwiek grup interesów. To znaczy, że nie ma w niej miejsca na podporządkowanie wszystkiego kryterium finansowego zysku, gdyż podstawowym kapitałem w nowej ekonomii jest KAPITAŁ LUDZKI, a nie finansowy. To znaczy także, że w miejsce konkurencji pojawia się zupełnie inny sposób konstrukcji rynku i gospodarki – kooperacja, wzajemne wspieranie się i wspólny wzrost w harmonii ze środowiskiem społecznym i przyrodniczym.

Jeśli przyjrzymy się roli i cechom pieniądza w nowej ekonomii, będziemy musieli zakwestionować  podstawowe cechy, które określają pieniądz w dotychczasowej postaci. W nowej ekonomii nie ma miejsca na lichwę – czyli na to, by zarabiać pieniądze na pożyczaniu pieniędzy. W nowej ekonomii pieniądz jest bowiem narzędziem społecznym – ma być tak uwarunkowany, by realizował interesy społeczności lokalnej, której ma służyć.

W starej ekonomii zarządzanie pieniądzem odsetkowym jest w posiadaniu nielicznych prywatnych bankierów, co powoduje sukcesywne kumulowanie własności w rękach  1% ludzi i pozbawianie własności oraz ubóstwo i niewolnicze  uzależnienie 99%. W nowej ekonomii pieniądz bezodsetkowy jest własnością wspólnotową, co mocno ogranicza rozwarstwienia dochodowe i własnościowe, a preferuje własność wspólnotową: samorządów terytorialnych, samorządów spółdzielczych, akcjonariatu pracowniczego itp. zgodnie ze zmodyfikowaną myślą filozofa angielskiego Franciszka Bacona, że „Pieniądz i własność są jak nawóz, nie ma z nich pożytku, póki się ich nie rozrzuci”.

Konferencja „Nowa ekonomia w działaniu” obejmuje dwa podstawowe obszary, na których w obecnej chwili – w przekonaniu organizatorów – powinniśmy się skoncentrować: edukację i waluty lokalne. Wagi edukacji nie da  się przecenić. Bez inwestycji w kształcenie ludzi nie będziemy potrafili uczynić z nas PODMIOTU nowej gospodarki, ekonomii, społeczeństwa i państwa.
Waluty lokalne są zaś obecnie dostępnym – pomimo różnych ograniczeń – narzędziem konstrukcji lokalnego rynku. Pozwalają na odbudowę rynków lokalnych w oparciu o założenia nowej ekonomii. A powodzenie i dobrostan rynków lokalnych bynajmniej nie zależy – jak nam mówiono – od kondycji gospodarki globalnej. Jest zupełnie ODWROTNIE. Globalna kondycja naszej planety zależy od sukcesów i synergii naszych rynków lokalnych. W tym procesie kluczową rolę odgrywa dojrzała świadomość ich mieszkańców oraz przedstawicieli samorządów terytorialnych i spółdzielczych.

Zapraszamy więc do wzięcia udziału w pierwszej z cyklu konferencji pod hasłem NOWA EKONOMIA W DZIAŁANIU. Jej program będzie następujący:

Konferencja  NOWA  EKONOMIA W DZIAŁANIU – EDUKACJA I WALUTY  LOKALNE

Warszawa, 12 października 2013 Gmach Biblioteki Narodowej, al. Niepodległości 213

PATRONAT HONOROWY nad konferencją objęli:

 Prezes Krajowej Rady Spółdzielczej naczelnego organu samorządu spółdzielczego Pan Alfred Domagalski

PROGRAM

CZĘŚĆ PIERWSZA – EDUKACJA
10.00  Otwarcie Konferencji – Andrzej Bazgier
10.15  Globalizacja – świat na rozdrożu – dr. Krzysztof Lachowski
11.10 Zrozumieć ekonomię i potrzebę edukacji ekonomicznej – Stanisław Adamczyk, Izabela Litwin – Projekt Nawigatorzy Jutra
12.00 Prezentacje wybranych projektów edukacji ekonomicznej i rozwiązań samorządowych przyjaznych nowej ekonomii
Janusz Zagórski – projekt Sobótka i rola Nowej Ekonomii w jego konstrukcji
Andrzej Bazgier/Dariusz Brzozowiec – gra planszowa Kryzys jako narzędzie edukacji przez zabawę
Alina Nowaczyk – edukacja ekonomiczna w szkołach podstawowych
Adam Kotucha – Demokracja Bezpośrednia i jej samorządowy wymiar
13.00 PRZERWA OBIADOWA

CZĘŚĆ DRUGA – WALUTY LOKALNE
14.00 Wprowadzenie do drugiej części Konferencji
14.15 Historia walut lokalnych – Jacek Rossakiewicz
14.45 Prezentacja projektów waluty lokalnej działających na świecie
VIDEOKONFERENCJE – połączenia z prelegentami via Skype
Bristol Pound – waluta lokalna w Bristol w Wlk. Brytanii
Res – waluta lokalna w Belgii
Sardex – waluta lokalna na Sardynii
15.45 POLSKA WALUTA LOKALNA – prezentacja projektu – Dariusz Brzozowiec
16.30 PANEL DYSKUSYJNY
17.45 Zamknięcie Konferencji

Organizatorzy konferencji: Dariusz Brzozowiec (Polska Waluta Lokalna), Andrzej Bazgier (Fundacja Freedom)

Patronat medialny NIEZALEŻNA TELEWIZJA NTV

Niezależna Telewizja NTV

Wspierają nas: Fundacja  Jesteśmy Zmianą, Głos Ulicy, Fundacja Freedom, Parolia, Polska Waluta Lokalna, Projekt Nawigatorzy Jutra, David Icke.pl, Czas Przebudzenia, Zielona Inicjatywa Gospodarcza

Strona wydarzenia: KONFERENCJA NOWA EKONOMIA na facebook  (kliknij)

TERMIN: 12 października 2013 (sobota), od godziny 10 do 18. Zapraszamy od 9.15
MIEJSCE: Gmach Główny Biblioteki Narodowej w Warszawie, al. Niepodległości 213 (Pola Mokotowskie)
KOSZT: 60 zł
ZAPISY:

Warunkiem uczestnictwa jest:

1. Wpłata 60 zł na konto współorganizatora konferencji:
„Parolia”
nr konta 45 1140 2004 0000 3302 7400 8595
(w tytule wpłaty proszę wpisać słowo KONFERENCJA oraz swoje IMIĘ I NAZWISKO).

2. Przysłanie nam maila na adres konferencja@grawkryzys.pl z informacją o wpłacie oraz Państwa imieniem i nazwiskiem; potwierdzimy mailem jej otrzymanie i prześlemy szczegóły organizacyjne.

Prosimy także o przysłanie nam mailem danych do faktury tak, byśmy mogli ją przygotować do odbioru w dniu konferencji.

KONTAKT DO ORGANIZATORÓW:
konferencja@grawkryzys.pl, tel. 501 752 644

Wielu z nas ma za sobą doświadczenie lat dyskusji na temat tego, dlaczego jest coraz gorzej i jak sobie z tym radzić. Mamy też w sobie frustrację i głód konstruktywnego działania. Pomyśl proszę o tej konferencji właśnie jako o zaproszeniu do działania. Przyjmujesz je?

Źródło

78 myśli nt. „NOWA EKONOMIA W DZIAŁANIU – pierwsza konferencja o edukacji i walutach lokalnych

  1. No i właśnie chodzi o tę świadomość zbiorową, czyli raczej ocean nieświadomości zbiorowej. Pozbyłam się złudzeń, że mogę zmienić świat. Z oceanem nie mam szans. Nawet gdybym przez całe swoje życie wlewała do niego kubły słodkiej wody, to ocean nie przestanie być słony.

  2. @Kontra Systemowi: w tym passusie o zmianie przekonań, nie chodziło mi o to, że „ego się dzięki temu temperuje”, tylko że po prostu zmieniają się poglądy – bo człowiek myśli coraz więcej, uczy się coraz więcej i łeb mu się otwiera.

    Czemu jedyny szłuszny kierunek zmiany to zmiana kolektywna? Dlaczego koniecznie trzeba oddziaływać na (nie)świadomość zbiorową? Czemu nie powinno się odcinać od świata i medytować w samotności? Jeśli komuś ułatwia to ogarnięcie istoty wszechrzeczy, to powinien to robić. Jeśli nawet grupa jednostek oderwie się od matrixa i zacznie egzystować, wzrastając duchowo, to śmiem twierdzić że nie każda z nich osiągnie jakikolwiek stopień zrozumienia, . Osiąga się go bowiem pojedynczo, za pośrednictwem doświadczeń tak bardzo indywidualnych i introspektywnych, że aż nieprzekładalnych na pojęcia, którymi myślą inni. Takie jest życie w materii, w ciele – z niej wynika postawa antropocentryczna, która każe nam myśleć o sobie przede wszystkim w kategoriach „ja”. „Ja”, czyli „ego” właśnie („ego” w łacinie nie oznacza od razu „egoizmu” jako postawy, to neutralne pojęcie, oznaczające istotę ludzką). To złudne myśleć, że z góry wiadomo co jest na końcu naszej drogi. Skąd wiesz, że dażymy do „wzniesienia się ponad umysł”, albo ponad dualności? Doświadczyłaś tego wzniesienia się, że znasz dobrze jego naturę? Skąd wiesz, że ono jest w ogóle możliwe? Skąd ta twoja pewność, że zmiany świadomości muszą mieć koniecznie tylko taki wymiar, o którym mówisz? Że świadomość musi wzrastać kolektywnie? Skąd wiesz, jaką NAPRAWDĘ naturę mają wyższe poziomy świadomości? Przekazy na ten temat są sprzeczne i zwykle przefiltrowane przez indywidualne przekonania ludzi. Wydaje mi się, że myślisz nie tyle idealistycznie, co życzeniowo – czepiasz się kurczowo idei którą TY uważasz za słuszną i chciałabyś za wszelką cenę wprowadzić ją w życie „dla dobra ogółu” (myslisz przy tym deterministycznie że jakiś tam „proces” jest nieunikniony). Piszesz coś takiego:

    Jak sobie pomysle mianowicie, ze musze na te planete znowu zajrzec to jakos mi nieciekawie w dolku bo bede musiala zaczac w miejscu, w ktorym przerwalam (…).

    Czy to znaczy, że chcesz na siłę zmienić tę planetę tylko po to, żeby było ci przyjemniej na nią „zaglądać”? 🙂 Jeśli tak, to byłaby to cokolwiek egoistyczna motywacja, w której dobro wspólne jest traktowane instrumentalnie. Znasz powiedzenie o piekle i dobrych chęciach? Jesteś tak pewna słuszności tego, co wypisują i mówią rozmaici ludzie? Przecież oni są tak samo ułomni jak my i tak samo jak my, mogą co najwyżej udawać, że dobrze znają naturę „wyższych poziomów świadomości”. Prawdziwy poszukiwacz prawdy nie będzie mówił, że zna uniwersalne recepty dobre dla każdego i ścieżkę, którą „każdy powinien podążać”. Będzie po prostu podążał ścieżką, która JEMU SAMEMU wydaje się słuszna i realizował to, co może zweryfikować swoim osobistym doświadczeniem. Będzie próbował ZROZUMIEĆ, a zrozumienie nie może być procesem kolektywnym, jeśli żyjemy przede wszystkim jako jednostki i rozumiemy jako jednostki. Doświadczenia nie da się zapośredniczyć i przełożyć na cudzy język. Tam, gdzie rozumiemy coś najgłębiej, rozumiemy introspektywnie. Tam, gdzie doświadczamy najgłębiej, doświadczamy osobiście. Próby przekazania tej wiedzy innym mają charakter czysto akademicki, nie mogą przyczynić się do rozwoju duchowego całych społeczeństw, dopóki każda jednostka z osobna nie przejdzie przez swój własny proces rozumienia. Dlaczego sądzić, że to, co okazało się dobre i słuszne dla na przykład Siddarthy, okaże się dobre i słuszne dla mnie? Arkadiusz Jadczyk próbuje zgłębić naturę rzeczywistości za pomocą fizyki i matematyki. Jeżeli dojdzie do wniosków innych niż Siddartha i inaczej zdefiniuje swój cel, to czy będzie to oznaczać, iż Siddartha się mylił?

    Trzeba zrozumieć, że ten paradygmat „post-new age’owy” (zakładający, że celem naszego istnienia jest wyzbycie się jednostkowej świadomości, stopienie się w Jedni, pozbycie się ego, stworzenie szczęśliwej wspólnoty ludzkiej i wspólne wznoszenie się ponad wymiary czy gęstości) jest tylko jednym z możliwych sposobów widzenia świata, a nie pewnikiem absolutnym. Pewników mamy niewiele: wiemy, że posiadamy istotę duchową, że reinkarnujemy, że poza materią istnieją inne formy istnienia. Ale nie mamy pewności co do tego, czemu to wszystko służy. I czy czemuś służy.

  3. Obywatel, nawet to, ze posiadamy istote duchowa i ze sie reinkarnujemy tez trudno nazwac pewnikiem bo ani ty ani ja nie doswiadczylismy tego na poziomie swiadomym. To sa takie same nauki jak te, ktore u mnie podwazasz. Ty rozumiesz to inaczej a ja inaczej a pewnosci nie masz ani ty ani ja bo zeby miec pewnosc to trzeba tego doswiadczyc na sobie w sposob swiadomy. Rozum jest za cienki i nie zastapi doswiadczenia. Sa jednak zyjace w dzisiejszych czasach osoby, ktore wzniosly sie ponad przecietny poziom, do ktorych nota bene pana Jadczyka nie zaliczam. Jedno co moge powiedziec: wiem, ze nic nie wiem. Pisze tak, jak ja zrozumialam. Smiem przypuszczac, ze nasza planeta nie jest przez Absolut skazana na wieczne wojny i klotnie i ze sa one wynikiem naszych wlasnych dzialan, przekonan i mysli. A ze uwazam, ze swiadomosc zbiorowa jak najbardziej skutkuje, mozna zaobserwowac golym okiem. Hitler nie wywolalby wojny, gdyby nie mial poparcia wlasnie w swiadomosci zbiorowej. Podobnie moze zaistniec pokoj na Ziemi. Sa tacy, ktorzy wybieraja asramy czy jakies odludzia a sa tez tacy, ktorzy usiluja dotrzec do masy ludzkiej. Jak myslisz, kto predzej na te mase ludzka wplynie? Astro mogla swoje wiadomosci zachowac dla siebie i podzielic sie nimi tylko w swoich wlasnych kregach. Po cholere zadaje sobie trud prowadzenia blogu (i nie ona jedna)? Po kiego grzyba ktos organizuje Nowa Ekonomie? Po co wychylaja sie lekarze i inni przestrzegajac przed szczepieniami, GMO itp. kiedy moga te informacje dla siebie zatrzymac i samemu z nich korzystac dla wlasnej samoobrony zamiast narazac swoje kariery zawodowe? Podobnie wychodza do ludzi osoby, ktore wzniosly swoja swiadomosc duchowa ponad przecietnosc. Gdyby ta swiadomosc nie miala sie rozwijac, to po co twoim zdaniem mamy sie reinkarnowac (jesli zakladamy, ze to pewnik)? A moze racje maja katolicy, ktorych za grzechy juz na zas wybawic mial Jezus wiec szykuja sie do nieba w dupie majac swoja swiadomosc i jej podwyzszanie? Nie jest to przez przypadek samoobrona ego, ktore bedzie musialo spuscic nieco z tonu jesli swiadomosc delikwenta zacznie sie podwyzszac? Zaczna sie niewygodne wyrzuty sumienia z powodu zrobienia komus krzywdy a wczesniej takich wyrzutow sumienia nie bylo. Wiec cos uleglo zmianie. Tylko co? Nie swiadomosc wlasnie? Wyzszej swiadomosci nie potrzeba nakazow i zakazow ujetych w paragrafy, bo sama juz wie, co jest ok. a co nie. Wyrzuty sumienia same daja znac o tym. Oczywiscie mozna je odpedzic i znalezc tysiace powodow, ktore maja tlumaczyc takie postepowanie, ale ucisk w dolku i tak zostaje. A te uciski w dolku stale ignorowane koncza sie czesto jakims niedomaganiem organizmu. Bo nie czarujmy sie, ze choroby nie maja z tym nic wspolnego. Mozemy zwalac na wirusy, bakterie i cala game innych powodow, ale ten powod zawsze znajdziemy w sobie – nie na zewnatrz. Choruja nasze ciala, choruje swiat i dobrze jest pomyslec o antidotum na to wszystko. Ja mysle, ze to antidotum zostalo juz w nas zakodowane ale uparlismy sie z niego nie korzystac albo jeszcze gorzej, nie chciec nic o nim wiedziec.
    Proponuje na tym zakonczyc nasza dyskusje o ego i swiadomosci, bo sie mijamy i nie wiedzie do niczego.
    Odpowiem jeszcze na zadane pytanie, owszem, nie chce mi sie wracac na planete, gdzie wszyscy wobec siebie sa jak psy gryzace sie o kosc. Zle sie w czyms takim czuje. Problem jest jeszcze taki, ze nawet jak jeden z kosci zrezygnuje, to inni i tak sie beda gryzc. Ja jestem za tym, zeby koscia sie podzielic. Niewielu jednak podziela takie zdanie. Wiec jak z ta Nowa Ekonomia?

  4. Aha, przypomniało mi się: żeby mówić o koegzystencji konkurencji i współpracy nie trzeba ezoteryki. W zachodnich krajach istnieją gdzieniegdzie tak zwane klastery ekonomiczne, oparte o ideę, która nazywa się z angielska „co-opetition” (skrót łączący cooperation i competition). Na malym obszarze mieszczą się przedsiębiorstwa z pokrewnych branż, które jednocześnie konkurują ze sobą i współpracują. W dużej skali funkcjonuje tak np. Dolina Krzemowa w USA, ale większość takich klasterów jest mniejsza.

  5. W Polsce powstają jak grzyby po deszczu kooperatywy spożywcze, gdzie mieszczuchy mogą kupować świeżą żywność wprost od rolnika, a nawet mogą sobie zamówić, co rolnik ma dla nich wysiać.

    Nie chcę być nudna, ale powtórzę jeszcze raz: moim zdaniem ludzkość jest ogniwem pośrednim między małpą a człowiekiem. Są jednostki, które zbliżają się do człowieczeństwa, ale są to tylko jednostki.

  6. Dlaczego ssą lekarze, którzy mówią prawdę o szczepieniach? Bo oni stali się ludźmi, więc sumienie i prawda są dla nich ważniejsze niż kariera i pieniądze. A dlaczego ja piszę blog? Bo pomyślałam sobie, że na tym świecie musi być więcej ludzi o podobnym światopoglądzie do mojego, ale czują się oni wyobcowani, bo nie spotykają w realu nikogo podobnego do siebie. Chciałam im pokazać, że nie są sami na tym świecie. Nigdy nie wierzyłam, że przebudzę ludzkość. No, może na samym początku miałam takie pomysły… ale szybko mi przeszło.

  7. @ Obywatel: zastanawiała się dlaczego wciąż wpadasz do moderacji i przyszło mi do głowy, że to z powodu tego brzydkiego wyrazu w adresie mailowym 😛

  8. Kiedy bylem zalogowany na WP było tak samo – to chyba przez długość wiadomości. Ale zmieniłem adres, zobaczymy jak teraz będzie. ;p

    Jasne że to dobrze, że są tacy, którym chce się coś robić dla innych, ich wysiłki są godne docenienia, bo oni chcą uczynić tę naszą egzystencję znośniejszą. I chętnie popieram takie działania, które promują coś słusznego. Ale nie roszczę sobie jakichś nadziei na to, że zbawi to ludzkość, a już zwłaszcza w sensie duchowym. Te działania służą głównie temu, żeby nasze materialne życie nie było tak ciężkie i nieznośne. A rozwój duchowy podąża tak czy owak indywidualnymi ścieżkami i poszukują go głównie ci, którzy chcą go poszukiwać. Jeśli ktoś nie chce, to nigdy nie trafi na takiego bloga, itp. itd. Widzisz jak zachowują się ci, którzy tu trafiają z przypadku, nie? Najczęściej targa nimi obsesja, żeby zanegować wszystko, o czym tu piszemy.

    A co do reinkarnacji – o przepraszam, na to akurat jest dość dowodów i to wystarczająco mocnych, nawet nie wymagających tak głębokiego ugruntowania w naszym własnym doświadczeniu (bo cudze historie znajdują potwierdzenie jak najbardziej materialne). Jeśli na coś są dowody empiryczne, to można to – z pewną dozą ostrożności – przyjąć.

  9. A jednak sie kreci….! na pohybel bestii, bo kazde ziarnko piasku PRAWDY rzucane w jej mordercze tryby powoduje ich powolne zgrzytanie „zebow” i ich wyskakiwanie z obiegu.

    Psy szczekaja , a karawana jedzie dalej i to coraz szybciej. Ludziska jednak sie budza i tak jak po rauszu alkoholowym sa mocno skacowani czyli zakwaszeni i zli sami na siebie, ze dawali sie tak dlugo nabierac na kuglarskie sztuczki i klamliwe maski zadnych olbrzymich fortun, wladzy i podziwu tych szalenczo zbrodniczych aktorow z mafii ponadnarodowego cyrku.

    Aktorzy teatrow greckich odgrywajacy swoje role w maskach po kazdym zakonczeniu wystepow wlasnorecznie je sciagali , zeby ukazac publicznosci swoje prawdziwe oblicze. To demaskowanie nosi nazwe tez z greckiego – apokalipsa czyli odkrywanie .

    Wspolczesni „aktorzy” scen polityczno – religijno – nieukowych bronia sie jednak mackami i kopytami przed sciaganiem masek ze swoich obzydliwych cyferblatow wrzeszczac przy tym, ze to wszystko prawda , co odstawiaja na swoich maskaradowych przedstawieniach i ze to wszystko jest przeciez dla „dobra” widzow przygladajacych i przysluchujacych sie ich roznym „sztukom”.z zadymianiem sceny wlacznie.

    Kiedys zdziwilam sie mocno po informacji o tym, ze Reagan zanim zostal prezydentem byl wpierw aktorem .
    Aktorem z wyksztalceniem teatralnym byl tez Wojtyla – Katz, a tak ogolnie to prawie wszyscy goje wskutek ogladania hollywodzkich bzdetow chcieli w swojej pierwszej mlodosci zostac bohaterskimi aktorami , modelkami czy innymi „kowbojami” z checia wstapienia do galerii „gwiazd”, chociaz juz dawno uznano zawod plaskich komediantow za nieprzyzwoity, bo robiacych rozne chaly pod publiczke bez poczucia smaku i glebszych refleksji.

    Wlazlo to to robactwo w swoje „role” udajac rozne autorytety i robiac za wyrocznie czy tez za „panow” zycia i smierci gojow.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/srodowisko-pasozytnicze-2013-08

    Typy spod ciemnej gwiazdy dawidowej wspolpracowaly i wspolpracuja nadal z przemyslem smierci w zbrojeniach, handlu narkotykami i ludzmi wraz ze wszystkimi naturalnymi zasobami ziemskimi… i ciagle im za malo.

    Jako, ze chytry trzy razy wiecej traci , to wypasiona na krwi ludzi i zwierzat bestia musi pasc po odcieciu jej „zrodelek” wraz z uniezaleznieniem sie od niej w dostawach energii, jej zatrutej i martwej „zywnosci”, „lekow” antymedycyny, paragrafow antyprawa i calej reszty pochodzacej z diabelskiego kotla I.G.Farben .

    Mury diabelskiego teatrzyku juz pekaja i im szybciej runa grzebiac pod soba tych sprzedajnych „komediantow”, to tym lepiej dla zastraszonej i tak wykrwawionej przez nich „publicznosci” i calego swiata :

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wieceji-wiecej-coraz-wiecej-oznak-2013-09

  10. O JEJ ! – „wyjscie,spam” ,czy aby to „ostrzenie” i to od kogo ?
    Jaka to moda w dzisiejszym swiecie zapanowala, na ochrone i doradcow „zawsze i wszedzie” ,takze na tym portalu ?

    W kraju gdzie mieszkam od 1989 roku pierwsze co sie nauczylem w jego jezyku to „enter i exit”.
    Potem staralem sie poznac i dowiedziec kto tym molochem o roznej ludnosci pochodzacej z emigracji – KTO W NIM RZADZI .
    Poznie staralem sie jak inni w nim urzadzic,poznac zachwalana demokracje i EKONOMIE oraz JEJ EKONOMISTOW,POSLOW ,SENATOROW I PARTIE.
    dalej:
    nabyc dom i go urzadzic , uzyskac obywatelstwo tego kraju.
    Wszystko to zrealizowalem,az tu nagle ktos po polsku,na polskim prtalu mowi mi o „wyjsciu i spamie” i to KTO !?

    PANI MARIO,PANI TEZ MA OCHRONE I SWIATLYCH (jak czytam) „ochraniarzy” ?

    Oczywiscie to pytanie „polzartem”,wiedzac juz po WIELU TWYCH WYZNANIACH NA FORACH,ze nalezysz do NIESTRACHLIWYCH KOBIET !

    Aby znowu nie byc posadzonych o „polski spam”,jeszcze tylko zapytam i to szczrze:
    Nie dokucza Ci SAMOTNOSC ?

    SZUKAM SZCZERYCH ,UCZCIWYCH SPRAWIEDLIWYCH LUDZI,KTORZY ZYCIE OPARLI NA PRAWDZIE (obojetnie jakiej narodowosci).

    Jak sadze po wypowiedziach,chyba do nich sie zaliczasz – czy tak ?

  11. @Polak: ja „spam” okreslam jako „mówienie nie na temat”, choć faktycznie, to nie ja pilnuję tutaj porządku dyskusji. Nie dramatyzuj więc z tymi „ochroniarzami”. A zresztą, i tak będziesz sobie myślał co chcesz. Po co ja to piszę.

  12. No właśnie, od pilnowania porządku w tym blogu jestem ja, więc proszę mnie nie wyręczać, sama sobie poradzę. Trochę się przeziębiłam, więc wczoraj byłam w kiepskiej formie i dlatego nie dość stanowczo pilnowałam porządku, ale już mi jest lepiej.

  13. Waluty lokalne, czy pieniądz społeczny

    Przypomnijmy zręcznie przeprowadzoną przez „międzynarodową wspólnotę finasową” operację, którą media systemu ochoczo nazwały kryzysem finansowym. Operacja jak wiemy była konieczna, aby ściągnąć ze społeczeństw należną lichwę dla najbogatszych. Operacja ta i sposoby jej regulacji uświadomiły nam, że co prawda pieniądz (dolar) może być emitowany do woli przez bank prywatny jak FED, ale jeśli chodzi o regulację, to niesposób tego dokonać bez udziału społeczeństwa, pieniądz nie jest w stanie egzystować bez społeczeństwa, krótko mało jaka rzecz jest w takim stopniu społeczna jak pieniądz. Istnienie pieniądza prywatnego, dolara, i to w roli pieniądza światowego jest objawem krańcowego zwyrodnienia systemu.

    Powrót do średniowiecza.

    Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, że nawoływanie o waluty lokalne jest powrotem do średniowiecza i negacją przy tym tych wszystkich „osiągnięć” jakie rozpoczęło odrodzenie (renesans). Średniowiecze cechowała bowiem różnorodność walut lokalnych, niewyobrażalna dla nas, przy czym ówcześni ludzie nie mieli do dyspozycji żadnych komputerów czy maszynek liczących a pomimo tego gospodarka i kultura średniowieczna dokonała ogromnego skoku. Powstały przy tym tak potężne organizacje handlowe jak Hanza.

    Tajemnicą sukcesu średniowiecza były system pieniądza tzw. brakteaty, który znalazł metodę przeciwdziałania lichwie/procentowi. Jak dalece skuteczny był ten system świadczy fakt, że wspaniały kościół mieszczan n.p. we Freiburgu był finansowany przez obywateli miasta, gdzieś ok. 2000 mieszczan przez 200 lat bez kredytu i t.p. sztuczek lichwiarskich. Zastanówmy się, czy dziś znaleźlibyśmy miasteczko o 2000 mieszkańców nawet najbogatsze, które zdobyło by się na taką inwestycję i w dodatku byłoby w stanie ją realizować konsekwentnie w przeciągu 200 lat ?

    Zasadę brakteatów odkrył na nowo w XX w Silvio Gesell (tzw. wolny pieniądz), w swej analizie problemów systemu lichwiarskiego odkrył, że pieniądz należy uwolnić o lichwy, aby mógł swobodnie obiegać w realnej gospodarce. Ten pieniądz Gesella jest brany na wzór dla waluty lokalnej.

    Już określenie gospodarka realna wskazuje, że gospodarka inna od realnej, jak choćby handlowanie papierami, akcjami, derywatami, wetowanie na zmianę kursu w końcu, które do realnej gospodarki nie należą, stanowią

    „gospodarkę” nierealną

    i uderzmy się w piersi, ta nierealna zdominowała gospodarkę realną, trudno o większy absurd !

  14. ad.59) „(bo cudze historie znajdują potwierdzenie jak najbardziej materialne)” – Tak, tylko niektore z nich trafiaja do twojego przekonania a niektore nie, tak jak np. te traktujace o milosci bezwarunkowej do ciebie nie trafiaja i odrzucasz ten wlasnie dowod (empiryczny) na jej istnienie. Wczesniej o ile mnie pamiec nie myli tego typu teksty okreslales wrecz jako „slodko-pierdzace”. A jednak sa ludzie, ktorzy ten stan osiagneli a najczesciej doznali go przy okazji smierci klinicznej i po powrocie wsrod zywych juz w tym stanie pozostaja bo nie potrafia juz inaczej. Porozumiewanie sie z kims na nizszym poziomie z poziomu, w ktorym nagle sami sie znalezli jest utrudnione bo wlasnie sa postrzegani jako slodko-pierdzacy a wrecz nienormalni (pewnie, ze nienormalni, bo normalny to przeciez ten, ktory musi zyc w stresie i milosc bezwarunkowa odrzuca jako cos co by mu przeszkadzalo w zyciu) i niektorzy z nich sa opuszczeni przez znajomych a nawet rodzine. Mialam moznosc rozmawiania z kims, kto cos takiego przezyl i jak wielu innych jemu podobnych twierdzil, ze nie znajduje slow na okreslenie tego stanu swiadomosci w jakim ocknal sie na lozku szpitalnym. To tak jakby probowac gluchemu opisac muzyke a niewidomemu obraz, wiec wielu z nich decyduje sie o tym nie rozmawiac trafiajac przedtem na mur niezrozumienia tych, z ktorymi chcieliby sie tym podzielic. Ow czlowiek zyl jeszcze lat kilka ale juz nie zyje, jednak powiedzial, ze to jest smieszne jak ludzie boja sie smierci a jeszcze smieszniej jak ludzie boja sie milosci. Wczesniej tez sie bal ale po powrocie wsrod zywych tylko sie z tego smial i ze smiechem na ustach zabral sie z tej planety.
    I oczywiscie, ze rozwoj kazdego jest indywidualny ale od razu najezanie sie na czyjs punkt widzenia inny niz wlasny a jeszcze do tego ten czyjs punkt widzenia – jak w moim przypadku – nikomu nic zlego nie robi ani nie nawoluje do zbrodni, czy innych niskich uczynkow, wiec skad to poczucie dyskomfortu na to co ja pisze?

  15. @Plausi, dokladnie o to chodzi. Sam pieniadz jest tylko symbolem, bo tego potrzebujemy zeby zastapic czyms wymienianie sie towarem. Byl on pozyteczny, bo trudno sobie dzisiaj wyobrazic, ze kupujac mebel musielibysmy targac na plecach dziesiatki kilogramow np. kartofli albo otrzymywac kartofle jako zaplate za prace w firmie komputerowej. Dlatego tez pieniadz spelnia swoja role jak sie nim obraca a nie jak sie go gromadzi. Gromadzenie pieniedzy wstrzymuje rozwoj a jego wirtualne mnozenie z powietrza (jak to ma miejsce przy lichwie) zwyczajnie kladzie gospodarke na lopatki. Wiedzac o tym, np. Wissensmanufaktur z jej Planem B (o ktorym juz cos pisalam) przewiduje, opodatkowanie gromadzonych pieniedzy na kontach od pewnego poziomu zgromadzonej wartosci. O Silvio Gesellu tez juz wspominalam ale jakos nie wzbudzilam tym sympatii.
    Nauczono nas bac sie, wprowadzajac w nas pojecie „niepewnosci jutra” co oczywiscie sprawdza sie przy dzialaniu lichwy. Natomiast zniesienie lichwy i obrot pieniadza znosi rowniez pojecie „niepewnosci jutra” co wiaze sie ze znacznym zmiejszeniem poziomu stresu w spoleczenstwie, ale nie tylko bo zanika tez np. przestepczosc, ktora idzie w parze z lichwa a za to wzrasta zaufanie do siebie nawzajem i chec wzajemnej wspolpracy z powodu braku poczucia, ze sie jest wykorzystywanym.

    @ Astro, z poprzednim moim wpisem bylam w moderacji a teraz w ogole gdzies przepadl. Czy to chochlik WordPressa?
    Przepraszam, ze pytam o cos, co moze dla innych jest oczywiste ale znow spotkalam sie z tym po raz pierwszy.

  16. Przepraszam, ten wpis, ktory mi gdzies zaginal, znow sie wlasnie przed chwila objawil z zaznaczeniem, ze do moderacji. Jakies czary-mary.

  17. Boszzz, ludzie, dajcie już spokój ze znikającymi komentarzami. Nic w przyrodzie nie ginie, co najwyżej wpada nie tam gdzie należy. Prędzej czy później wykopię wasze złote myśli i wstawię gdzie trzeba. A jeśli kogoś to bardzo wkurza, to piszcie do adminów WordPressa, a nie do mnie, bo to nie moja wina.

  18. Nie chcę robić za podżegacza do kolejnej polemiki na przewałkowany tysiąc razy temat religijno-patriotyczny,tym bardziej,że to nie na temat.
    Ale jak to Maria przepuści,to mam pytanie do @ Polaka.

    Jakimże cudem myślisz,o czymś takim jak -księża Polacy ?
    Cóż to za schizofreniczny wymysł ?
    Księża byli ,są i będą watykańskimi urzędnikami,czy tak trudno zrozumieć ten prosty fakt ?
    Czego oczekujesz od watykańskich urzędników?
    Oni są od wykonywania poleceń z centrali,a centrala jest w Rzymie.
    Jakimże sposobem oni mają nam,Polakom,Słowianom w czymkolwiek pomagać,skoro jest to wbrew ich interesowi ?
    Katolicka schizofrenia jest zabójcza…czcić żydowskich proroków,wierzyć w żydowską mitologię,a jednocześnie walczyć z obcymi…wiadomo z jakimi obcymi…
    Najpierw ich czcicie i się do nich modlicie,za chwilę oskarżacie o całe zło…
    Wróćcie do korzeni,ogarnijcie się,uwolnijcie z tego obcego wdruku ,a na pewno nam wszystkim się poprawi.
    Pozdrawiam Polaka i zwracam uwagę,aby zajrzał do swoich,naszych korzeni…zniszczonych przez ,jak słusznie zauważa -obcych.
    Polaku z resztą Twoich opinii prawie się zgadzam.
    @
    Mario,jeśli uważasz,że niepotrzebnie wkładam kij w…to skasuj posta.
    Uwielbiam niezmiennie sposób w jaki piszesz…AstroMario :-*

  19. Ja tu nie cenzuruję wypowiedzi. Owszem, jest pewna kontrola, ale dotyczy tylko kultury wypowiedzi. Jeśli ktoś chce innym narzucić jedynie-słuszny punkt widzenia i obraża inaczej myślących albo jeśli odzywa się do mnie po chamsku to wylatuje. A poza tym wszystko jest dozwolone.

  20. “Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić” – cytat z książki dla harcerzy „Czuj duch” ksiądza Kazimierza Lutosławskiego napisanej krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

  21. z sieci:
    Wycieczka zwiedza i podziwia Watykan:-Patrz, a tak skromnie zaczynali od stajenki.

    Jezus zasuwa z buta po falach – jeden z uczniów, ufny w siłę wiary w Mistrza, postanawia też spróbować…; wychodzi z łódki, no i zaczyna tonąć: Jezu ratuuuj! a Jezus do niego – Po palach, idioto, po palach! 🙂

    więcej filmów- http://www.youtube.com/user/podziemnaTV?feature=watch

  22. Krotko z wyjasnieniem pewnych „internetowych problemow” :

    Ja juz (pelny dziadek lat 71 (ukonczonych) kocham PRAWDE I SPRAWIEDLIWOSC i staram sie ich przestrzegac przez cale swe zycie , to minione (47 w Polsce i 24 w USA) oraz bede to czynil w tym,ktore jeszcze dane mi bedzie przez BOGA I LUDZI.

    Nie znosze KLAMSTW I KLAMCOW oraz wszelkiego FARYZEJSTA ,tak prostackich LUDZIKOW, jak i tych ludzi, co to zostali wyuczeni KLAMAC (ZAWODOWO,PARTYJNIE,URZEDNICZO I „BLOGIERSKO”).
    Takich dzisiaj pelno wszedzie i starzy ludzie z doswiadczeniem zyciowym szybko ich rozpoznaja – KTO JEST KTO.

    Mnie zniszczono pare komputerow domowych,obecnie korzystam juz tylko z internetu w telefonie komorkowym ,gdzie tez mi wylanczaja lacznosc gdy „staje sie „niebezpieczny” ale nadal SZUKAM PRAWDY I ZA PRAWDA I LUDZMI PRAWDY IDE (do ostka mozliwosci i sil) !

    Doswiadczeni internauci chyba wiedza,ze cala dobe INTERNET JEST POD KONTROLA (!!!) , JEST SLEDZONY WE WSZYSTKICH JEZYKACH SWIATA PRZEZ ZYWE OSOBY,OPERATOROW NA SLUZBIE,DO TEGO PRZEZ ODPOWIEDNIE USPRZETOWIENIE I CENTRALNY KOMPUTER „OKO TEGO SWIATA”.

    Obojetnie czyj i jaki jest serwer oraz przez kogo oplacany i obslugiwany MA KONTROLE „UN-YCH” I ZADNA DLA NICH NIEBEZPIECZNA TRESC SIE NIE PRZESLIZNIE !
    Doswiadczylem tego osobiscie, ponoszac koszty nie tylko materialne.
    Tlumaczenie „wpadaniem do spamu” darujcie sobie i miedzy bajki wlozcie, rowniez na „wordpress-ie” .

    MIEJCIE SWIADOMOSC RODACY POLACY,ZE NASI WROGOWIE NIE SPIA I CZUWAJA NA OKRAGLO WYSLUGUJAC SIE ZDRAJCAMI POLSKO-JEZYCZNYMI,roznie oplacanymi,swietnie sie podszywajacymi i maskujacymi z podsuwanymi prawdami i prowokacja,pracujacymi w zaciszu swgo domu/mieszkanka,bywa,ze i pod autentycznym nazwiskiem i imieniem !

    PRZYGLADNIJCIE SIE TEZ SWEMU NAJBLIZSZEMU OTOCZENIU „PRZYJACIOLOM I PRZYJACIOLKOM”.

    Wiecej doswiadczen przekaze i na pytanie odpowiem kazdemu w miare mozliwosci.
    Teraz czekam na ukazanie sie tego postu.

  23. Odpowiedz na „ksieza Polacy” :

    SA JESZCZE TACY I WCALE NIE SA „URZEDNIKAMI WATYKANU”,
    choc faktycznie posrednio podlegaja centralnemu rzadzeniu z panstewka o nazwie Watykan.

    MALO JUZ KSIEZY Z BOZEGO POWOLANIA – BARDZO MALO !
    Ksiadz z polskim nazwiskiem to wcale nie oznacza,ze to Polak,podobnie w innych zawodach i funkcjach.

    Dawno juz powiedziano „BYC POLAKIEM I MIEC OBOWIAZKI POLSKIE,jest nadal aktualne i adekwatne do czynow.
    ZYJA JESZCZE KSIEZA POLACY NIESTRACHLIWI , ktorzy maja BOGA W SERCU i nie pedza za bozkiem mamonem,mialem ksiezy w rodzinie i to najblizszej ,takze pewne doswiadvzenia i rozne odczucia.

    KSIADZ TO TEZ CZLOWIEK !

    Prosze pamietac,ze ludzie nie zawsze sa „zwierzetami pociagowymi”,sa rozumni bardziej niz instyktowni.
    Wiem,ze czlowiek to „brzmi dumnie”,napewno zawsze gdy podszykowany w trumnie,bo za zycia roznie wyglada i czyni,nwet perfumy od Armaniego (cedrowe) nie pomoga ale wsparcie partyjne i globalistyczne tak.

    PROSZE WSZYSTICH – NIE CZYNCIE PROWOKACJI (na portalach tez,nie wmawiajacforumowiczom chorob).

    BADZMY WSZYSCY LUDZMI !

  24. Księża są zbędni. Bóg nie potrzebuje niczyjej pomocy, żeby objawić swoją moc. Na tym kończę dyskusję o kościele i religii w tym wątku. Jeśli ktoś chce podyskutować o księżach i Kościele zapraszam do Hyde Parku. Każdy kolejny komentarz o księżach skasuję, więc proszę się nie oburzać, że utajniona agentka Mossadu Maria Sobolewska, występująca pod własnym nazwiskiem cenzuruje wypowiedzi. Zasady w blogu są jasno określone, a za ich nieprzestrzeganie przewidziane są jasno określone sankcje.

  25. Pingback: Wyroki za nieprzepraszanie za Jedwabne … | forumemjot

  26. Zbrodni w Jedwabnem dokonał niejaki Hermann Schaper, ale dla żydów ta prawda jest niewygodna (raczej – nieopłacalna). Ponieważ Niemcy odmówili dalszego wypłacania kasiory za holokaust trzeba było znaleźć nową dojną krowę. Padło na Polskę, co widać, słychać i czuć. Hermann Schaper działał w tym czasie w tym miejscu i dokonywał toczka w toczkę identycznych zbrodni, czyli zamykał żydów w stodołach i podpalał ich. Można to przeczytać nawet w Wikipedii, ale oczywiście Wikipedyści nie wyciągają z tego logicznych wniosków. A to podobno są racjonaliści!

  27. Do rymu sprzedanie stoczni wyglada tak:

    Zbrodnia to nieslychana,
    Stocznia Zydom sprzedana.
    Jak ty to robisz gudlaju,
    Ze w Polsce ci lepiej niz w raju?

    Gudlaj Polaka olewa
    I do siebie tak spiewa:

    Ja do byznesu mam oko,
    Siedzta Polaki spoko,
    Siedzta Polaki spoko,
    Bo ja do byznesu mam oko.

    Polak cicho umyka
    Gdzie stary rosnie buk
    Do willi ojca Rydzyka
    Stuk stuk, stuk stuk, stuk stuk,

    “Kto tam?” – spadla zapora,
    Wychodzi Rydzyk, swieci;
    Polak na ksztalt upiora
    Z krzykiem do srodka leci.

    “Stocznie sprzedano, Zydzi kupili”,
    Oczy przewraca w slup,
    Drzacy, pobladly, cichutku kwili;
    “Oj! stocznie, stocznie, trup!”

    “Biedni stoczniowcy” – Rydzyk powiada
    “Zydzi to narod przeklety
    z Polaka oni zrobic chca dziada
    My chcemy polskie okrety!

    Wiec modlmy sie za stoczniowcow dusze
    I Bogu niech bedzie chwala
    Szkoda ze nasze stoczniowe fundusze
    Dziura w ziemi zabrala.

    Zalek Bloom (u Maruchy)

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s