Czas odzyskać nasze niebo! Światowy Marsz przeciwko Chemtrails i Geoinżynierii

Kiedy zaczynałam pisać o zjawisku chemtrails większość ludzi patrzyła na mnie jak na paranoiczkę. Ludzie pukali się w czoło i pytali, co widzę dziwnego w zwyczajnych smugach kondensacyjnych, pozostawianych na niebie przez samoloty. Tłumaczyli mi, że ruch lotniczy jest coraz większy, więc nic dziwnego, że i spalin na niebie jest coraz więcej. Gromadziłam na blogu Chemtrails nad Polską dowody, odsyłałam do źródeł z informacjami o geoinżynierii, podawałam linki do stron pozwalających śledzić „legalny” ruch lotniczy, ale na ogół bez sukcesu. Nikt mi nie wierzył. W końcu zaczęłam tracić nadzieję, że ludzie kiedykolwiek przejrzą na oczy i dostrzegą tę potworną zbrodnię, popełnianą nie tylko na naszym gatunku, ale na całym życiu biologicznym naszej planety. Kiedy niemal straciłam nadzieję, że ludzie się przebudzą i zrezygnowana przestałam pisać o tym zjawisku, w końcu (lepiej późno niż wcale) zaczęło do ludzi docierać, że jednak dzieje się coś niepokojącego.

Ilość słonecznych dni drastycznie spadła, co dostrzegają wszyscy, którzy mają więcej niż 30 lat. Potwierdzają to nawet meteorolodzy. Panele fotowoltaiczne, nawet w słonecznej Kalifornii, radykalnie straciły wydajność z powodu dziwnego i długotrwałego zachmurzenia. W Polsce niemal bez przerwy, również latem, niebo zasnute jest gęstymi, brudnymi chmurami.

Najbardziej zdumiewające jest to, że gdy prognoza pogody zapowiada cudowne, słoneczne niebo, a plugin pogodowy Windows pokazuje promienne słońce z opisem „bezchmurnie”, niebo jest całkowicie zachmurzone, do tego stopnia, że do ziemi nie przebija się ani jeden promyk słońca.

Władze nie przyznają się do rozpylania czegokolwiek, ale coraz częściej i śmielej napomykają o konieczności ochrony planety przed globalnym ociepleniem i zapowiadają, że w przyszłości może się okazać konieczne rozpylanie toksycznych aerozoli celem wytworzenia w atmosferze odblaskowej warstwy, odbijającej promienie słoneczne z powrotem w kosmos. Oczywiście ludzi nikt nie pyta o zgodę, co jest co najmniej dziwne, jeżeli prawdą jest, że żyjemy w demokracji.

Czas wyrazić nasz zdecydowany protest!

25 sierpnia odbędzie się

Światowy Marsz przeciwko Chemtrails i Geoinżynierii.

Czas odzyskać nasze niebo!

Stop geoinżynierii!

Stop chemtrails!

stop-geoengineering

Link do wydarzenia światowego

Link do wydarzenia w Niemczech

31 myśli nt. „Czas odzyskać nasze niebo! Światowy Marsz przeciwko Chemtrails i Geoinżynierii

  1. noooooo, suuuper, tylko k..wa, dlaczego 24 wiemy o czyms, co sie ma dziac DZIEŃ PÓŹNIEJ!
    szkoda, bo poszedlbym, TEMAT JEST B. WAŻNY, ale teraz nie wiem co zrobic!

  2. Sama dowiedziałam się tak późno. Powinni ustanowić jakiś konkretny dzień dniem chemtrails i co roku protestować, wtedy byłoby prościej.

  3. tego lata jest zdecydowanie mniej smug niż w poprzednich. Przynajmniej dotyczy to południowej wielkopolski. O ile dobrze pamiętam wczesną wiosną były bardzo widoczne. Teraz ich nie widzę.

  4. Niebo jest rzeczywiście *nieco* mniej zapaćkane, a co więcej, prawie nie widać tych latających jak szalone i dymiących na potęgę samolocików. Nie widać, ale to nie znaczy, że ich nie ma. Psychopaci zrobili się cwani i teraz dymią w nocy. Samolotów nie ma, ale smugi są. Albo nadciągają znad Warszawy, gdzie być może można pylić do woli, bo tam mieszkają wykształciuchy, które nie patrzą w niebo (wolą patrzeć na wystawy sklepów). Oni nawet nie wiedzą, czy jest nów czy pełnia, ani jak poznać, czy księżyca przybywa czy ubywa. Wiem, bo rozmawiam z nimi czasem i ręce mi opadają.

  5. Też mam wrażenie że mniej pylą. Widocznie nasze pisanie ma na to wpływ! OBY! 😉

  6. Nad nami są różne maszynki do manipulacji pogodą i do manipulacji naszymi umysłami,a wysoka technologia w gestii wojska jest oczywiscie tajna. Nasze samodzielne wnioskowanie jest dla władzy bardzo niewygodne , ponieważ ta władza jest przeciwko NAM , czynią z nas niewolników !

  7. Witam!
    Podobno – powtarzam słowo – podobno,tanie linie lotnicze latają na paliwie z domieszkami,które wywołują zjawisko chemitrails.Paliwo jest dotowane,co powoduje że bilety tych przewożników są w niskich cenach.
    Pozdrawiam

  8. Roznica „dzisiaj” do „wczoraj”, co do smug chemicznych jest taka, ze wczoraj robili to bez zaslonki, a dzisiaj z zaslonka. Naprodukowac obloczkow przy uzyciu HAARP, to dla nich zaden problem. Rozpylaja tyle samo co kiedys, tyle ze zmienili taktyke.

  9. Bez zaslonki bylo dla nich lepiej, bo chemiczne czasteczki nie sklejaly sie tak szybko jak w wilgotnym powietrzu i dluzej pozostawaly w gorze, przez co rownomierniej mogly sie rozprzestrzenic. Po posklejaniu, sa dla nas mniej niebezpieczne; Mniejsze ich ilosci trafiaja do krwiobiegu i moga byc latwiej wydalone z drog oddechowych i usuniete z pow. skory.

  10. @ rok2: bardzo możliwe, że tak jest. Nie tylko tanie linie mają dziwne paliwo, bo zauważyłam, że Chińczycy też czasem podejrzanie kopcą, ale to oczywiście nie znaczy, że jest to jedyne źródło chemii na niebie. To jest co najwyżej dodatkowe źródło.

  11. Coś mało ich tam było :(. Jeśli w przyszłym roku będzie podobna akcja jadę do Berlina!!! Namówię też rodzinkę, żeby się wybrali. No, chyba że uda się zorganizować jakąś akcję w Warszawie lub gdziekolwiek w Polsce, to wtedy przyłączę się do niej.

  12. Może by zorganizować coś takiego w Polsce?

    A właściwie to jak się Pani zaczęła interesować chemtrailsami? Skąd dotarły do Pani pierwsze informacje?

  13. Warto byłoby faktycznie zorganizować jakąś demonstrację, popytam tu i tam, może będą chętni, ale pewnie trzeba będzie zdobyć pozwolenie od miasta, bo inaczej nas przegonią.

    O chemtrails czytałam artykuł w Nexusie, ale dla mnie była to wtedy opowieść o żelaznym wilku. U nas nikt niczego takiego nie widział, a Ameryka była daleko, więc przeczytałam i zapomniałam. Pierwsze chemtrails zauważyłam ok. 2005-6 roku. Kompletnie nie miałam pojęcia, co to jest. Był listopad, zapadał zmierzch, a na niebie pojawiło się przedziwne zjawisko: bardzo gruba szkocka krata, jakby tkanina, z różnokolorowych chmur, zabarwionych promieniami zachodzącego słońca. Nigdy czegoś takiego nie widziałam, więc stanęłam jak wryta i patrzyłam w niebo usiłując zrozumieć, co w ogóle widzę. Nikogo wokół mnie nie było, bo mieszkam w lesie i właśnie szłam odludną drogą do sklepu. Kiedy wracałam było już ciemno, więc nie mogłam nikomu tego pokazać (nie miałam ze sobą aparatu, a telefon miałam starego typu, bez kamerki). Po powrocie do domu pytałam wszystkich domowników, czy to widzieli, ale nikt nie widział, bo byli w Warszawie. I znowu o tym na jakiś czas zapomniałam.

    Parę lat później zobaczyłam prawdziwy nalot dywanowy na moją okolicę. To było w maju (opis jest gdzieś w blogu, ale teraz nie pamiętam gdzie). Po niebie sunęły małe, szybkie samolociki, rzędami, i pozostawiały długie, białe smugi. Było ich mnóstwo! Kiedy wyszłam z lasu zobaczyłam, że nad torami kolejowymi utworzyła się z tych smug idealna kratka. I wtedy mnie olśniło – to musiało być zjawisko, o którym czytałam w Nexusie. Złapałam telefon i zaczęłam robić zdjęcia. Mówiłam o tym domownikom, ale mnie wyśmiewali. Szlag mnie trafiał z powodu ich ignorancji. Więc z tej złości założyłam blog o chemtrails http://zatruteniebo.wordpress.com/

    Art z Nexusa jest tutaj: http://www.kontestator.eu/artykuly_z_nexusa/nexus_021_chemiczne_smugi_czyzby_kontrola_klimatu.php

  14. W ponizszym filmie jest rowniez wzmianka na temat jakis wlokien, ktore tez mialam „okazje” widziec i z korych tez pare wiazek zapakowalam do torebki foliowej :

  15. Dziś nad Warszawą istne samolotowe szaleństwo! Jak na złość zapomniałam telefonu, więc nie uwieczniłam tych fantastycznych linii, zygzaków, gwiazdek i innych „dekoracji”, pięknie pokolorowanych przez zachodzące słońce. Dawno nie było tak zmasowanego nalotu dywanowego i tak fantazyjnych wzorków na niebie. A ludzie oczywiście zajęci swoimi sprawami, nikt nic nie widzi.

  16. Trzeba narozpylać przed jutrzejszym wylęgnięciem owiec na cmentarze ;] Przed 11 listopada będzie pewnie podobnie.

  17. U mnie jest taka sama sytuacja, Rasti ma pewnie rację. Ja w ogóle mam wrażenie, że takie rozpylanie w zwiększonej ilości odbywa się ściśle z jakimś rozkładem – może np. wtedy jak Słońce się uaktywnia, nie wiem.

  18. Pylą przed długimi weekendami, zwłaszcza majowym – to jest reguła. Przed świętami, które naród spędza na łonie natury takoż, a więc w Zaduszki. Potwornie dymili ostatniego dnia sierpnia, widocznie tak witali początek roku szkolnego. Pewnie jest więcej takich okazji, ale akurat teraz nie pamiętam.

  19. Całe niebo w smugach! Ale miło mi było, że kilka zupełnie nieznajomych mi osób zwróciło na to uwagę!

  20. Rozpylają zgodnie z rozkładem… lotów linii lotniczych. Smugi dziś były od horyzontu do horyzontu.

  21. @ rachmat:

    GOLONO, STRZYŻONO

    U nas, kto jest niby chory,
    Zwołuje zaraz doktory;
    Lecz czując się bardzo słaby
    Prosi chłopa albo baby.
    Ci ze swego aptekarstwa
    Potrafią i podagrze,
    I chiragrze, i głuchotom,
    I suchotom, i głupotom
    Radzić. A i u nich wszakże
    Nie masz na upór lekarstwa.

    Mieszkał Mazur blisko Zgierza,
    Któremu zginęła suka,
    Straż domostwa i spichlerza.
    Gdy jej z żalem i kłopotem
    W okolicy całej szuka,
    Wróciła się tydzień potem.
    Ledwie poznał, że to ona;
    Bo była wpół ogolona.

    „O zbóje! żeby ją skryli,
    Używają takich figli,
    Że biedaczkę wygolili!”
    „Powiedz raczej, że ostrzygli
    – Robi mu uwagę żona –
    Bo psów nie golą, lecz strzygą”.
    „A no patrzajcies no mi go, –
    – Odpowie Mazur z przekąsem –
    Jakaś ty mi dyć uczona!
    Mając gołe jak pięść lice,
    Chcesz nauczać nas pod wąsem,
    Co jest brzytwa, co nożyce?
    Przecież dobrze, suko miła,
    Żeś tu jest, choć ogolona”.
    „I jam rada, ze wróciła, –
    – Odpowiada na to żona –
    Choć wróciła ostrzyżona”.
    „A nasz pan, co mu łysina
    Przyświeca się jak ta psina,
    Myślisz, ze jest postrzyżona?…”
    „A wąsiki ekonoma, –
    – Odpowiada zaraz żona –
    Co mu wiszą jak u soma,
    A błyscą jak namascone,
    Sąć golone czy strzyżone?”
    „Bież-ci licho tego soma
    I pana, i ekonoma, –
    – Dobroduszny Mazur rzecze –
    Dobrze, ze suka jest doma,
    Choć tak szpetnie ogolona”.
    „Prawdę mówisz, mój człowiecze,
    Toć i jam się ucieszyła
    – Odpowiada zaraz żona –
    Ze się suka powróciła,
    Choć tak szpetnie ostrzyżona”.
    „Głupiaś z twymi nożycami!”
    „I ty z twoimi brzytwami!…”
    „Ze golona, przypatrzże się!”
    „Że strzyżona, pokaże się!
    A dyć-ze to nierówne cięcie,
    Co jak kosa trawę siecze”.
    „A dyć to w skórę zarznięcie,
    Jak jak doktor… aż krew ciecze”.

    Tak się kłócą mąż i żona;
    Miasto Zgierz całe się zbiega,
    A krzyk wkoło się rozlega:
    „Ogolona!” „Ostrzyżona!”

    Idzie sąsiad: „Niechaj przyjdzie.
    Niech się wpatrzy i przekona”.
    Jedzie Żyd „Podjedź no, Żydzie.
    Czy golona, czy strzyżona?”
    Od Żyda aż do plebana,
    Od plebana aż do pana,
    Sprawa zapieczętowana:
    Co rzekł sąsiad, i Żyd potwierdził,
    Pleban przyznał, to pan stwierdził:
    Że wygrała męska strona,
    Że suka jest ogolona.

    Wracają do domu strony,
    Po drodze chłop pyta żony:
    Czy wyroku treść pamięta?
    Ona milczy jak zaklęta.
    U progu suka ich wita;
    „Pódź tu, moja ogolona!”
    – Woła mąż, na to kobieta:
    „Pódź tu, moja ostrzyżona!”

    Mazur wściekł się, już nie gada
    Ani żonie odpowiada,
    Tylko wziąwszy pod rękawki
    Wlecze ją wprost do sadzawki
    I topi jak kadź ogórków.
    Ona, nie nawykła nurków,
    Już się zachłysnęła nieraz;
    On, trzymając za ramiona,
    Gnębi krzycząc: „A no teraz;
    Czy golona, czy strzyżona?”
    Biedaczka, ze śmiercią w walce,
    Czując skonu paraliże,
    Wytknęła tylko dwa palce
    I za odpowiedź palcami,
    Jakby dwiema nożycami,
    Mężowi pod nosem strzyże.

    Na ten widok uciekł z wody.
    Ona poszła do gospody,
    On się puścił aż do Zgierza
    I tam przystał za żołnierza.

  22. Ostatni tydzień spędziliśmy na Majorce, dużo podróżowaliśmy po wyspie, dużo zobaczyliśmy. Aluminiowa mgła pokrywała niebo każdego dnia. Samoloty smugujące latały bez przerwy. Nie znam tego widoku z Irlandii, gdyż tu po nalocie srajlotów szybko tworzą się chmury i na pewno następnego dnia spada deszcz. Na Majorce tak nie było, po prostu dzień w dzień produkowano smugi, które tworzyły lekkie żebrowane chmurki i odlatywały. O tej porze roku większość hoteli i turystycznej gastronomii jest tam zamknięta. Jaki więc cel smugowania, oprócz niszczenia żyznej ziemi i powietrza? A tak przy okazji, Balearów nie polecam.

  23. Astromario, nie rozumiem o co Ci chodzi. Co ten wierszyk ma wspólnego z chemtrails?

  24. Oglądam różne filmy z różnych stron świata i szokuje mnie wygląd nieba. Wszędzie, a w USA najbardziej. Popatrzcie na ten występ Crissa Angela od 1:15, a raczej na niebo nad jego głową!

  25. A co do oprysków rolniczych – jeśli ktoś nie pamięta, to przypominam film, który tu był omawiany „Zanim przeklną nas dzieci”. Kto nie widział niech zobaczy, pozostałym przypominam jak to strasznie wygląda i jakie ma tragiczne skutki od 1:05:25

    Ludzie pryskają robale, a Góra pryska nas tak samo, jakbyśmy byli robalami.

  26. U mnie niebo nie wygląda wiele lepiej niż w Stanach. Opryskują ile wlezie i to prawie codziennie.

  27. Dzisiaj w gdańsku masakra – oprysk jeden za drugim.Zaczęli chyba trochę się obawiać bo na moje oko najwięcej opryskują nocą i zawsze na skraju chmur jeśli takie nadchodzą.
    W chemtrailasach jednak jest nadzieja(w przenośni oczywiście) że ludzie zaczną postrzegać planetę jako dom wszystkich ludzi i przestana się dzielić na rasy ,religie i inne temu podobne znane z historii.Zaczną może w końcu zauważać sąsiada-człowieka nawet jeśli mieszka daleko np.Eskimosa. Przecież on też oddycha tym samym spryskiwanym powietrzem.
    Dla mnie ten plan spryskiwania to jakiś kolejny tajemny,okultystyczny,zwyrodniały czas nastający na Ziemi sprowadzający zwykłych ludzi do poziomu bydła wytwarzającego dobrobyt dla niewielkiej garstki zwyrodnialców.Jak bydło zaczyna trochę myśleć to trzeba mu jakąś światową katastrofę zgotować aby mogli zaczynać od początku( I Wojna Światowa,II Wojna Światowa).

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s