Bydło i motłoch – a gdzie Polacy? List RDI do Władysława Bartoszewskiego

Źródło: Reduta Dobrego Imienia

Dzisiejsza wypowiedź Pana Ministra Władysława Bartoszewskiego, oczywiście jeśli jest wiernie przytaczana przez portale internetowe, sytuuje się jako kontynuacja poprzednich obraźliwych wypowiedzi Pana Ministra na temat dużej części polskiego społeczeństwa i – o czym Pan Minister powinien pamiętać – podatników, którzy go utrzymują, ponieważ pełni funkcję Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zajmując się stosunkami polsko-niemieckimi i polsko-izraelskimi.

Obraźliwe sformułowania względem obywateli wypowiadane przez członka rządu są po prostu niesłychane i w cywilizowanym świecie skończyłyby się natychmiastową dymisją – o ile w ogóle by się wydarzyły, ponieważ jednak w demokracjach politycy starają się w taki sposób nie zachowywać.

A więc dla Pana Ministra część współobywateli to „bydło” (jak powiedział Pan kiedyś o wyborcach PiS) i „motłoch” – jak powiedział Pan dziś w wywiadzie dla Gazety Wyborczej o ludziach buczących i gwiżdżących na jego  i premiera Tuska widok na cmentarzu powązkowskim podczas uroczystości pierwszosierpniowych.

Jeśli nazywa Pan tak współobywateli, to znaczy, że Pan Minister w ogóle nie rozumie na czym polega relacja obywatele-władza – a to jest diagnoza łagodniejsza. Jeśli obywatele gwiżdżą na widok polityka to powinno jednak dać mu powód do autorefleksji nad swoją postawą, dlaczego wzbudza aż takie emocje. Diagnoza ostrzejsza sprowadza się do tego, że w swojej starości Pan Minister uległ, częstemu  niestety u ludzi w jego wieku, wrażeniu, że jego własne przekonania o rzeczywistości są tą rzeczywistością, co w języku biblijnym nazywa się pychą i jest jednym z grzechów głównych. A Pan Minister będąc katolikiem wie przecież, że pycha jest korzeniem wszelkiego zła. W związku z tym Pan Minister powinien sobie zadać pytanie o porządek aksjologiczny w jakim sytuują się jego wypowiedzi na temat współobywateli – to znaczy, czy Pan Minister stoi po stronie dobra, czy wręcz przeciwnie? I oczywiście takie pytanie zadać sobie może tylko ktoś, kto stoi na gruncie prawdy.

Niestety świat jest tak urządzony, że dawne zasługi w żaden sposób nie unieważniają późniejszych uczynków – w tym skandalicznych opinii wygłaszanych o obywatelach przez członka rządu. A jak sam Pan Minister mówił „warto być przyzwoitym”, wobec czego spodziewać się należy, że Pan Minister przeprosi obrażonych współobywateli. Jako Sekretarz Stanu w Rządzie RP jest Pan zobowiązany do zachowań „przyzwoitych”, a czy takim jest nazywanie współobywateli „motłochem”?

Zresztą jeśli spoglądać na bieżącą aktywność Pana Ministra w Rządzie RP to jako Reduta Dobrego Imienia/Polska Liga Przeciw Zniesławieniom chcielibyśmy się dowiedzieć o efektach Pańskiej działalności, a mianowicie:

  1. Jakie działania Pan podjął w kwestii oszczerczego filmu „Unsere Mutter, unsere Vater”, w celu uniemożliwiania rozpowszechniania niemieckich kłamstw na temat Armii Krajowej, której przecież był Pan członkiem?
  2. Czy miała miejsce chociaż jedna Pańska interwencja w kwestii używania przez niemieckie i izraelskie media oszczerczego określenia „polskie obozy koncentracyjne” lub „polskie obozy śmierci”? Zabranie przez Pana głosu, jako byłego więźnia Auschwitz,  miałoby wielkie znaczenie, tym bardziej, że jest Pan członkiem Rządu RP. Niestety woli Pan wypowiadać się obraźliwie o współobywatelach.
  3. Jakie są efekty Pańskich działań w sprawie sytuacji mniejszości polskiej w Republice Federalnej Niemiec? Sytuacja prawna Niemców w Polsce i Polaków w Niemczech jest nieekwiwalentna, na niekorzyść Polaków, a konfiskata mienia Związku Polaków w Niemczech dokonana przez rząd Hitlera dalej obowiązuje. Czy zrobił coś Pan w sprawie spowodowania równoprawności sytuacji Polaków w Niemczech?

Niestety obawiamy się, że odpowiedzią na te pytania będą tylko i wyłącznie ogólniki, o „cudzie, jakim są polsko niemieckie stosunki”, jak raczył się Pan wyrazić w wywiadzie dla Deutsche Welle w kontekście oszczerczego filmu ZDF. Co więcej, zdajemy sobie sprawę, że możemy spotkać się z kolejnym epitetem. W związku z czym uznajemy, że brak odpowiedzi na powyższe pytania oraz kolejne epitety z Pana strony będzie przyznaniem, że stanowisko Pana Ministra w rządzie Donalda Tuska jest po prostu synekurą, mającą na celu zapewnić Panu dobre samopoczucie i przywileje władzy oraz bezkarność obrażania obywateli, którym jako Minister powinien Pan służyć.

Z należnym dla wieku szacunkiem

Maciej Świrski

Założyciel i Dyrektor Wykonawczy

Reduta Dobrego Imienia/Polish League Against Defamation

e: maciej.swirski@reduta-dobrego-imienia.pl

m: +48 502 733 189

Zapraszam na stronę www Reduty Dobrego Imienia . Można tam przystąpić do Reduty oraz podpisać list protestacyjny do Ruprechta Polenza, szefa Rady niemieckiej telewizji ZDF.

14 myśli nt. „Bydło i motłoch – a gdzie Polacy? List RDI do Władysława Bartoszewskiego

  1. Skomentuję to tak: to nie naród musi się dostosowywać do oczekiwań polityków, lecz wręcz przeciwnie, to politycy mają pokornie służyć narodowi. Jeśli tego nie rozumieją, to czas na zmiany. A jeśli naród również tego nie rozumie, to będzie miał na co zasłużył: syjonistyczną dyktaturę, w której będzie musiał lizać zadki Jaśnie Pani Władzi, o, przepraszam, władzy.

  2. Ma rację, część społeczeństwa to bydło i motłoch czego dają dowody systematycznie np. na Powązkach co roku w dniu 1 sierpnia. I żadne karkołomne i wyglądajace na poprawne wywody o tym, że politycy mają służyć narodowi bo taki a nie inny jest, nie zmienią tej prawdy. Powód takiego bicia na alarm z powodu wypowiedzi ministra jest jeden: powiedział to Bartoszewski który nie jest dla krytykujących poprawną opcją. Ale na temat skandalicznych zachowań na Powązkach motłochu wielbiącego między innymi Macierewicza to już cisza. Wybiórcza wrazliwość. Szkoda dyskutować nad oczywistymi prawdami. Chyba, że te uprzedzenia do Bartoszewskiego to za to, że był w Żegocie. To by wyjaśniało wszystko, grzech śmiertelny! Miłego wieczoru życzę i nie tak nieobiektywnych poglądów.

  3. @ Piotr Aquarius: jak widzę zawsze musisz mieć zdanie opozycyjne, to już weszło ci w nawyk. Z twojej wypowiedzi najbardziej rozczuliło mnie to zdanie: „Chyba, że te uprzedzenia do Bartoszewskiego to za to, że był w Żegocie”. Nie skomentuję tego, bo ten blog czytają inteligentne osoby, które myślą samodzielnie.

  4. A tak czytaja ten i inne portale ludzie,ktorzy znaja jezyk polski ale nie zawsze ze zrozumieniem,bo byc POLAKIEM a obywatelem Polski to wielka roznica !
    Dziadek Bartoszeski rozne przechodzil koleje swego losu i zawsze byl sprytny.
    TACY LUDZIE JAK ON ZYJA DLUGO ale czy sa szczesliwi ?!
    Jedno co jest oburzajace dla mlodszych pokolen to to,ze tacy nie powinni pchac sie do wszelkiej wladzy czy na folwarki dla „motlochu”.

    WLADEK I INNI
    WIECZNE ODPOCZYWANIE RACZ WAM DAC PANIE !

    A wy gwizdzacy za pieniadze czy z glupoty uszanujcie cmentarze i na nich cisze,cmentarze was tez czekaja.

    Dziadek wam wszytkim radzi tak Polakom jak i tym co przybyli do Polski i uwazaja sie za Polakow . Chyba nie chca byc nam przeciwni i winni miec obowiazki polskie.
    MOTLOCHU I BYDLA W POLSCE MALO – WIEKSZOSC TO PORZADNI LUDZIE !

  5. Przy okazji pytanie do wszystkich :
    CZY TE GWIZDY I BUCZENIE TO NIE REZYSERIA PARTYJNA ?

    Mnie sie wydaje,ze to wszystko z tym zwiazanie w partiach politycznych ma zalazki.
    Moze by tak raz i wiecej porzadzic Polska bez udzialu partyjniakow a partie zgromadzic w „kolka rozancowe” i tam po pracy niech sie modla a nawet gwizdza.
    Co wy bezpartyjni na to,przeciez jest was WIEKSZOSC !?

  6. No właśnie, problem jest w partiach. Już od jakiegoś czasu dają się słyszeć głosy rozsądku, że partie należy zlikwidować. Powinniśmy głosować na konkretne osoby i je osobiście rozliczać z tego, czego dokonały, a resztę roboty w państwie powinni wykonywać bezpartyjni, za to profesjonalni urzędnicy. Wtedy nie byłoby żadnej dyscypliny partyjnej przy głosowaniu ani podległości urzędników wpływom politycznym. Ale to byłoby równoznaczne z utratą pełnej władzy i kontroli nad państwem przez tajemnicze postacie, pociągające sznurkami zza kulis. Dlatego te postacie zrobią wszystko, żeby nie stracić swojej władzy. Żeby wprowadzić takie zmiany owieczki musiałyby przejrzeć na oczy, ale na razie dość kiepsko im to idzie, więc pewnie nic się nie zmieni.

  7. Zmienic to sie zmieni,nic nie moze wiecznie trwac.Ci co od wiekow przerasbiaja ustroje najpierw je zachwalaja,potem udoskonalaja i z nich sie pasa a na koniec po pelnym wyzysku ida dalej , zmieniaja nazwiska przyjmujac tubylcze i tak im sie swiast toczy , durni i zdrajcy im sluza ,padaja na kolana i modla sie do nich na rozna modle.
    To wszytko mozna zmienic CZYSZCZAC NARODOWA KREW I CALY ORGANIZM NARODOWY !

  8. Rada dla BEZPARTYJNYCH :

    NIE GLOSUJ NA ZLOBY PARTYJNE BO TAM JADLO TYLKO DLA PARTYJNYCH.

    POLAKU I POLKO BEZPARTYJNI GLOSUJCIE NA RDZENNY BEZPARTYJNY NAROD POLSKI !!!

  9. A czy wiecie , że Pan Bartoszewski został zwolniony z Auschwitz ze względu na zły stan zdrowia?
    Wątpliwości wokół wojennej działalności Bartoszewskiego
    Aktualizacja: 2011-03-3 4:59 pm

    Gdy wybuchła wojna Władysław Bartoszewski miał 17 lat. 19 września 1940 został zatrzymany na Żoliborzu w masowej obławie zorganizowanej przez hitlerowców. Przypadkowo dostał się do Oświęcimia, był w tym samym transporcie co Witold Pilecki. Od 22 września 1940 został więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Auschwitz I, numer obozowy 4427).

    Zwolniony z Oświęcimia po kilku miesiącach – 8 kwietnia 1941, co było wydarzeniem niespotykanym. Według Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża, oficjalnym powodem był zły stan zdrowia. Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SS-mana. Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji Białego Domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in. szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK-owców. Ów świadek jest przekonany, że Bartoszewski był konfidentem. [link – YouTube]

    Nikogo nie zwalniano z Auschwitz, przynajmniej nie uczciwych ludzi, co innego kolaboranci… Tłumaczenie, że go zwolnili ze względów zdrowotnych wydaje się co najmniej podejrzane.
    Bartoszewski niemal natychmiastowo po wyjściu z Oświęcimia został wzięty do struktur konspiracyjnych. Jest to sytuacja nie do pomyślenia, taki człowiek był zbyt podejrzany, tacy ludzi mogli być pod obserwacja, dla konspiracji to zbyt duże ryzyko… Bartoszewski prawdopodobnie albo zataił ten niewygodny fakt, albo został wciągnięty do konspiracji z pomocą niemieckiej agentury.

    W tym czasie niemiecka agentura była niezwykle rozwiniętą. Dzisiaj milczy się o tej niechlubnej przeszłości hasło Grupa 13 nikomu nic nie mówi podobnie jak ŻGW! dla której pracowały tysiące żydowskich agentów. Żagiew czyli Żydowska Gwardia Wolności działała nie tylko w getcie warszawskim, a w całej Warszawie. Służyła do infiltrowania żydowskich i polskich organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom. Niemcy wyposażali swoich żydowskich agentów także w broń! Agenci mieli za zadanie udawać, że szukają
    pomocy, a gdy znaleźli Polaków, którzy im ją zaoferowali, po prostu donosili na nich skazując ich i tym samym często ich rodziny na śmierć.

    ŻGW zajmowała się także szmalcownictwem tropiąc i wydając Niemcom Żydów ukrywających się w tzw. aryjskiej części Warszawy. Podobnych organizacji było wiele, w różnych miastach, jednak największe znaczenie miały Judenraty, bez nich holocaust nie udałby się, Judenraty wyjątkowo gorliwie pomagały Niemcom mordować własny naród.

    Internaut

    Pytania do Bartoszewskiego

    – Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna?

    – Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?

    – Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?

    – Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji?

    – Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie tylko “głupi ekstremista”?

    – Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo, obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów.

    – Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak Pan sam wielokrotnie przyznawał?

    – Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce – wywiadzie z Panem – cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: “Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku”. W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki?

    – Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak.

    – Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję?

    – Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów?

    – Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?

    – Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób – wbrew sprawdzonym naukowo statystykom – liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu?

    – Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest wielokrotnie większa?

    – Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich “polskich ciemniaków”, a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?

    – Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?

    – Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: “polskie obozy zagłady” i “polskie obozy koncentracyjne”? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).

    – Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy?

    – Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków?

    – Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie?

    – Dlaczego Pan – antykomunista – zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?

    – Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?

    – Dlaczego nie zdobył się Pan – “autorytet” w Niemczech i Izraelu – na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?

    – Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala?

    – Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu “dewianci” i “bydło”?

    – Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna – pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie – na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby “od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką”?

    – Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w polsko-żydowskim roczniku “Polin”? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy?

    – Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako “Editor” polakożerczej książki Samuela Willenberga “Surviving Treblinka”, w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki?

    – Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu “Tygodniku Powszechnym”), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich “Zeszytów Historycznych”?

    – Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem.
    Wolna Mowania

    Za: Wolna Mowania (03.03.2011) | Wszystkie pytania do Bartoszewskiego

  10. Wszelka chwała ruchom które oczyszczają serca i umysły z wszelkiego brudu nagromadzonego tam od lat.

    WYŁUDZENIA ODSZKODOWAŃ ŻYDOWSKICH

    „Żydzi chwalą się przed całym światem, że ścigają swoich katów. Podają przykłady, że nawet z Argentyny przywieźli Eichmanna, osądzili i wykonali wyrok. A przecież dobrze wiedzą, że ich rodacy Żydzi, byli również oprawcami i katami, że byli szpiegami w policji niemieckiej, że założyli organizację zbrojną „Żagiew” – w celu łapania Żydów i likwidowania tych, co chcą organizować opór, że setki tysięcy Żydów zlikwidowali sami Żydzi, że bogaci Żydzi nie udzielali pomocy biedocie żydowskiej. Przeciwnie. Popierali Holokaust i likwidację Żydów w wykonaniu Niemców.”
    http://www.infonurt3.com/index.php?option=com_content&view=article&id=67:istota-wyudzenia-odszkodowa-ydowskich&catid=43:obrona-skarbu-pastwa-polskiego&Itemid=79

    Sami Żydzi byli oprawcami, a także szpiegami w policji niemieckiej, założyli organizację “Żagiew” wyłapującą Żydów. Setki tysięcy Żydów zlikwidowali ich współbracia. Bogaci Żydzi popierali Holokaust i likwidację Żydów w wykonaniu Niemców.
    http://polonuska.wordpress.com/2012/07/26/zbrodnicza-organizacja-zydowska-zagiew/

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s