Brazylijski Żyd broni Polaków przed oszczerczą kampanią nienawiści

Źródło

Wywiad przeprowadzony przez Juliusza Osuchowskiego z Josephem Nichthauserem

(Część pierwsza)

Juliusz Osuchowski: Skąd, proszę Pana bierze się opinia, że Polacy są antysemitami? Kto te opinie rozgłasza? Czy inaczej propaguje ją na cały świat?

Joseph Nitchthauser: Proszę Pana! Polski antysemityzm to jest straszne głupstwo. Ja tu walczę z moimi żydami o to. Ja tu byłem przez osiem lat prezydentem Federacji Żydowskiej i zawsze z nimi walczyłem. Pokolenie które się tutaj urodziło, zostało nauczone przez swoich rodziców, którzy urodzili się w Polsce, że Polak to antysemita.

Ja przeżyłem Oświęcim i inne obozy koncentracyjne, tylko dlatego, że nauczyłem się spawać. Nauczyłem się od razu jak tylko mnie wzięli do obozu. Był to mały obóz na Górnym Śląsku niedaleko Katowic jakieś 50 kilometrów od nich i tam ja się nauczyłem spawać i acetylenem i elektrodami elektrycznymi. Ja lubiłem spawać, byłem dzieckiem, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że pracuję dla nazistów i to mnie chyba uratowało. Pracowałem do końca jako spawacz.

W Oświęcimiu było to komando 21, nazywało się „kraftwerke”, byli w nim tylko spawacze. Jakieś 300 ludzi, sami spawacze. Tego komanda nikt nie ruszał. Nigdy mnie nie bili, gdyby nie amerykańska bomba, którą Amerykanie potraktowali fabrykę w której pracowało 98% więźniów, a podmuch wybuchu wyrzucił mnie na zewnątrz budynku i rozwalił mi uszy to i z wojny wyszedłem cało.

Chodzi o to, że myśmy im (nazistom) pomagali. Ja to powiedziałem dla telewizji brazylijskiej. Ja się nie boję nikogo. Szczególnie nie boję się żydów. Jestem żydem, umrę żydem, mój ojciec był żydem; religii nie praktykuję żadnej, ale też nie jestem ateistą. Na drzwiach mam symbol żydowski, który mają na drzwiach wszyscy praktykujący żydzi, to na pamiątkę mojego ojca i matki, oni byli religijnymi, praktykującymi żydami.

Polska była jedynym z siędemnastu krajów, które naziści zajęli, republik, monarchii, który nie dostarczył ani jednego esesmana, ani dobrowolnie, choćby jednego żołnierza do Wehrmachtu.

Wszystkie inne kraje dostarczyły.

Ukraińcy – byli gorsi, jak esesmani niemieccy.
SS holenderskie – było jeszcze gorsze.
Dania – ten piękny kraj, który uratował prawie wszystkich swoich żydów, dostarczał kontyngenty SS.

Francja – była jedynym krajem z krajów okupowanych, w którym żydów francuskich, a było ich 400.000, nie wyaresztowali Niemcy. Zrobiła to policja francuska bez żadnego ponaglania i rozkazu niemieckiego. Znała ona wszystkie adresy i sami ich wyaresztowali. W Paryżu najpierw trzymano ich na welodromie De Wer skąd przewozili ich do Dani a stamtąd, francuskie pociągi z francuską obsadą zawoziły ich od Oświęcimia.

To, o czym się nie mówi, chyba jest ważniejsze, niż to, o czym się mówi. A nie mówi się o tym jak myśmy, żydzi pomogli nazistom nas zniszczyć.

Jakieś dwa tygodnie temu zostałem zaproszony przez telewizję, aby właśnie mówić o tym. Zawiadomiłem kilka osób aby oglądali tę moją pogadankę. W zasadzie bez żadnego specjalnego przygotowania opowiedziałem Brazylijczykom jak to było, co się naprawdę działo i co się stało. W Oświęcimiu nie było dość Niemców aby nas pilnować. Prawie wszyscy znajdujący się tam esesmani byli ranni i przysyłani z różnych frontów.

Aby zagazować, a potem spalić, czasem 10 tysięcy, czasem 20 tysięcy ludzi dziennie, potrzeba było paręset osób aby przy tym strasznym procederze pracowali. SS-mani prawie co dwa tygodnie wybierali spośród więźniów żydowskich mocnych, zdrowych mężczyzn, grupę trzystu do pięciuset ludzi, którzy byli przydzielani do pracy w krematoriach i komorach gazowych. Po trzech tygodniach taka grupa szła do komory gazowej, a esesmani wybierali nową.

Nigdy według mojej wiedzy i badań, a ja do dnia dzisiejszego jeszcze badam problem Holokaustu, nie znalazłem żadnego przypadku, aby ktokolwiek, chociaż jeden żyd powiedział – nie – ja nie będę pracował przy tym! Co ryzykował? Tylko tyle, że by go od razu zastrzelili. Umrzeć by musiał, albo zastrzelony, albo zagazowany, bo Niemcy oszczędzali kule.

Gdyby tak się stało, Niemcy nie mogliby tego zrobić, co zrobili. Po prostu nie mieli dosyć ludzi, by ta machina funkcjonowała, gdyby nie komanda żydowskie, które zaprzęgnięto do machiny śmierci.

Ci wszyscy, co pracowali w tych komandach, wiedzieli, że umrą, że nie będą do końca wojny pracować w krematorium, ładować trupy do pieców, czy wyrywać złote zęby z zagazowanych ludzkich zwłok i ładować je na wózki, aby dowieźć do krematorium.

Niemcy nie mieli ludzi, nie mieli mężczyzn. Na polach pracowali Polacy, w fabrykach więcej pracowało Ukraińców, bo Polacy nie chcieli pracować solidnie i Niemcy nigdy nie wiedzieli, co oni wymyślą i zrobią im na złość.

Jeńcy – ci wszyscy: Amerykanie, Anglicy, Nowozelandczycy, Australijczycy – pracowali przy torach kolejowych, i tak dalej. Niemców do pracy nie było, a do pilnowania też mało. Żydów zmuszono oczywiście, aby pracowali w krematoriach i komorach gazowych! Ale można było nie chcieć! Chciało się uratować życie, tylko na jakieś dwa tygodnie?

Tak samo w gettach! Przecież gettami administrowali żydzi. Byli tam: żydowskie władze, żydowska policja wykonująca polecenia niemieckie. To nie Polacy pomagali Niemcom wyznaczać żydów do transportów – to robili żydzi. To nie Polacy pilnowali niemieckiego porządku w gettach, ale żydzi.

Nie znam przypadku, aby żydzi administrujący gettem, odmówili wykonania niemieckiego polecenia. Przecież za to groziło tylko zabicie i to tylko jednej osoby, a nie całej rodziny, jak groziło to Polakom za pomoc żydowi, a Polacy to robili.

Żydzi amerykańscy wiedzieli doskonale, co się dzieje z żydami europejskimi, zarówno przed 1939 rokiem jak i w czasie wojny. Ja jak coś robię, to robię aż do końca i nic nie mówię, na co nie mam 100% dowodów. Ja mam tutaj dokument, który został opublikowany w prasie żydowskiej, tutaj, w Brazylii.

W „Redzenia Judaika” – to czasopismo jest drukowane w Sao Paulo – w tym to właśnie piśmie został dość dyskretnie zresztą opublikowany artykuł głównego jej redaktora, w którym napisał on, że żydzi amerykańscy nie zrobili prawie nic, aby ratować żydów europejskich przed zagładą. Powód? Obawiali się konkurencji przy pracy. Ten, co to napisał, to nie był idiota – to był żyd, który doskonale wiedział co i dlaczego pisze. Nazywał się Oskar Minc. On jeszcze żyje, jest na emeryturze.

A co zrobiły inne rządy jeszcze przed 1939 rokiem?

Anglicy zamknęli bramy.

Delegacji żydowskiej, która udała się do Australii z prośbą o wpuszczenie tam żydów europejskich, powiedziano, że nie mają tam żadnych problemów rasowych i nie chcą ich też importować z Europy. Zamknęli drzwi dla żydów.

A wie pan, który kraj otworzył swoje granice wtedy dla żydów? Nie wie pan? POLSKA, proszę pana.

Ja jestem świadkiem, jak było w tym maleńkim miasteczku Andrychowie. Wie pan gdzie jest Andrychów?

Juliusz Osuchowski: Naturalnie, że wiem.

Joseph Nitchthauser: Tak? Dzisiaj jest to duże miasto. Przed wojną było to małe miasteczko 5.000 mieszkańców. Tam proszę pana nic nie było. Była tylko taka fabryczka Bracia Czeczowiczka. Andrychów wówczas był niedaleko granicy. Pewnego dnia zobaczyliśmy, jakieś trzy, cztery miesiące przed wybuchem wojny, furmanki, które jechały na Wadowice. Niektóre zatrzymały się w Andrychowie. Byli to żydzi niemieccy, którym jeszcze Hitler zezwolił opuścić teren niemiecki i udać się, gdzie tylko chcą. Wtedy Francja wpuściła nieliczna grupę uchodźców. Polska otworzyła zupełnie granice. Ja nie wiem, dlaczego dyplomacja Polska o tym zupełnie nie mówi. Jak nie wiedzą – to mogą mnie zawołać jako świadka. Ja z tymi żydami niemieckimi rozmawiałem. Ja już wtedy mówiłem całkiem nieźle po niemiecku.

Mój ojciec urodził się w Niemczech pod Gliwicami i w domu z dziećmi mówił po polsku i po niemiecku, tak jak prawie wszędzie na Śląsku. Ludzie miedzy sobą mówili trochę po polsku, trochę po niemiecku.

Juliusz Osuchowski: Parę lat temu w Waszyngtonie zostało otwarte muzeum Holokaustu żydów w czasie drugiej wojny światowej w Europie. Jeden z moich znajomych nazwał je Muzeum Wstydu żydów amerykańskich.

Joseph Nitchthauser: Święte słowa, proszę Pana. To jest naprawdę muzeum wielkiego wstydu żydów z USA. Ludzie, którzy nic nie zrobili, aby pomoc innym ludziom, zwłaszcza, gdy trzeba było ratować życie ludzkie, najchętniej obwiniają innych o grzech zaniechania. Tak, innych! Bardzo łatwo jest pokazać na innych i ich obwinić, nie mówiąc nic o sobie, lub o swej rodzinie. Dziś w USA żydzi chcą zapomnieć, chce się wybielić środowisko tamtejszych żydów od grzechu zaniechania w stosunku do ich braci w ogarniętej straszną wojną Europie. Bardzo jest wygodna pozycja do obrony podnoszenie krzyku o antysemityzm.

Był Pan może w Izraelu?

Juliusz Osuchowski: Nie

Joseph Nitchthuser: A to szkoda. W Jerozolimie jest słynne muzeum zwane Jad Waszem. Obok tego muzeum jest taka aleja gdzie są drzewa. Na każdym drzewie jest tabliczka. Na tabliczkach są nazwiska rodzin i ludzi nie-żydów, którzy w czasie okupacji uratowali życie żydom. I wie Pan co? Tam są prawie tylko polskie nazwiska! Tam stoją te tabliczki. Do dzisiejszego dnia nikt ich nie wyciągnął. A żydów w Polsce było dużo, w niektórych miasteczkach było ich prawie 90%, a w całym kraju w gruncie rzeczy to wynosiło w stosunku do całej ludności jakieś 15%.

Jak sobie można wyobrazić Francję, która ma jakieś 60 milionów ludzi. Dzisiaj żydów we Francji jest niewielu, a jak wielki jest tam antysemityzm obecnie. Wystarczy tylko mały ogień z zapałki, aby wybuchła rasistowska awantura. A co by było jakby tam teraz było 15% żydów, tak jak w Polsce przed wojną? To znaczy ile? 9 milionów żydów we Francji.

Nikt ze środowiska żydów w USA słowem nie wspomina o tym, że Polska była jedynym krajem na świecie, gdzie żyd mieszkający, urodzony w niej, nie był zmuszany do mówienia po polsku. Nie było nawet takiego prawa, które zobowiązywałoby żyda do znania oficjalnego języka, jakim był język polski.

Wiec gdzie ten antysemityzm polski? Proszę pomyśleć o wolnej republikańskiej Francji, w której około 15% ludzi nie mówiło by po francusku. Czy w kolebce wolności, USA, gdzie 15% obywateli nie mówiło by po angielsku, czy o Brazylii. Ludzie mówią, ale nie wiedzą o czym mówią, nie rozumieją słowa antysemityzm, swoje słabości przypisują innym: to nie my, to oni.

(Część druga)

W Brazylii jest dyskryminacja w stosunku do czarnych, bo widzi się ich inną skórę. Nie wolno tu jednak nikomu powiedzieć np. „ty jesteś żydem parszywym”. Jest prawo, ja książkę z nim mam tutaj na biurku, kto je łamie idzie od razu do więzienia – mówi Joseph Nitchthauser w obszernym wywiadzie udzielonym panu Juliuszowi Osuchowskiemu. – Nie ma w takim wypadku „habeas corpus”, czyli wypuszczenia za kaucją. Ryzykuje się od dwóch do pięciu lat więzienia, ale w wielu wypadkach to tylko teoria.

Naturalnie prawnie dyskryminacja i rasizm jest tu zabroniony, ale faktycznie on jest, na szczęście, nie wszędzie. Dyskryminacja w stosunku do żydów jest słaba, bo oni tu już nie są handlarzami. Jednak są przypadki nietolerancji w stosunku do żydów.

A dlaczego o to pytałem w telewizji? Ja się zapytałem w telewizji, kim jest Dawid Wilbernstein, który jest mężem córki naszego prezydenta F. H. Cardozo. Czy byle jaki żyd w Polsce nazywał się Dawid Wilbernstein? Ten zięć naszego prezydenta ma ładną gębę, wygląda jak aktor filmowy, jemu nikt nie odważy się powiedzieć, że jest żydem.

Ja rzadko mówię po polsku, bo obecnie tu w Belo Horizonte jest bardzo mało Polaków. Mowie tak jak mowie do dzisiejszego dnia, to miedzy innymi dlatego, że przez długi czas tłumaczyłem dla wojska. Jak Ojciec Święty Jan Paweł II objął pontyfikat w Watykanie, to wtedy II sekcja wojska, ta anty-szpiegowska zaczęła mu posyłać wiadomości o sytuacji kościoła w Brazylii. Ale Ojciec Święty nie odpowiadał. Pewnego dnia zwrócili się do mnie.

Ja publikowałem tutaj w gazecie, że dostałem błogosławieństwo od Ojca Świętego. To jest inna historia, bo moja siostra nieboszczka była jego koleżanką. Tylko ja się urodziłem w Bielsku, a cała moja rodzina jest z Wadowic. Moja siostra, która zmarła cztery lata temu, była koleżanką Ojca Świętego. Ona urodzona była w 1920 roku w grudniu, a Ojciec Święty w 1920 roku w maju. A w Wadowicach wtedy była tylko jedna szkoła podstawowa, więc oni chodzili do niej razem do jednej klasy. Pewnego dnia ja napisałem do Ojca Świętego, bo siostra nie chciała, wstydziła się. Napisałem, że moja siostra Fela była koleżanką Waszej Świątobliwości. W miesiąc potem otrzymałem odpowiedź. W jakiej postaci? Fotografii w kolorach, mam ją tam na ścianie, nad biurkiem, w pokoju gdzie daję lekcje. Jest to podobizna Ojca Świętego, a z tyłu własną ręką napisane błogosławieństwo – „Niech was Bóg Wszechmogący błogosławi w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen” – Jan Paweł II.

Ja mam przyjaciela do dnia dzisiejszego tu w naszej gazecie, patrz – powiedziałem – dostałem błogosławieństwo od Ojca Świętego. No to ja to opublikuję. No i opublikował. Wojsko to przeczytało. Pewnego dnia dostałem zaproszenie, żeby do nich przyjść do czwartego pułku piechoty. Tam poprosili mnie o tłumaczenie jednej stronicy. Oni dali takie krótkie wiadomości o kościele w całej Brazylii. To było dla mnie zupełnie łatwe. Przetłumaczyłem, a oni posłali. Otrzymali odpowiedź po raz pierwszy, ale po polsku, podpisaną przez księdza Dziwisza. Czy go Pan zna?

Juliusz Osuchowski: Tak, wiem kto to jest, ale nie znam go osobiście.

Joseph Nitchthauser: A ja go znam osobiście. On mnie zaprowadził później, jak się ożeniłem, moja pierwsza żona zmarła, to się ożeniłem z Martą. I zrobiłem jej niespodziankę. Pojedziemy do Europy – powiedziałem – i zostaniemy przyjęci przez Ojca Świętego. Jest tu fotografia. Tak, widziałem ją. Była to dla nas tylko audiencja, ale tak się tam coś podziało. Ksiądz Dziwisz powiedział: no, dzisiaj jeszcze muszę przyjąć więcej ludzi, przyjdą jeszcze trzy parki i one będą razem z wami. I przyszli, ale Ojciec Święty mówił tylko ze mną. Po polsku! A później ksiądz Dziwisz nas odprowadził z biblioteki Ojca Świętego aż na sam dół. Tam pocałowałem go w rękę. Było bardzo ładnie.

Ostatnio publikowali tutaj dokument, że Watykan prosi o przebaczenie i tak dalej, że katolicyzm nie zrobił dosyć dla żydów. Ja uważam, że nawet nie potrzebowali iść tak daleko. Nikt nie mógł nic zrobić dla żydów. Nikt! To była ta tragedia. Nikt, ani Ojciec Święty, ani księża, ani nikt. Pomimo wszystko jednak robili. Ja nie rozumiem, dlaczego Watykan musiał prosić o przebaczenie? Przede wszystkim Papież Pius XII zrobił co mógł. Jeśli by zrobił więcej, to by posłano tam dwóch esesmanów i by go tam zastrzelili w Watykanie i nikt by nawet nie gwizdnął. Nikt by nic nie mógł zrobić.

Tu, w Belo Horizonte, jest jedna rodzina, zresztą bardzo starych ludzi, żydów niemieckich, którzy uciekli z Niemiec, przeszli do Włoch i w 1942 roku, w pełnej wojnie, otrzymali paszporty Watykanu i przyjechali do Brazylii. W pełnej wojnie, proszę Pana! Tutaj mieszkają, a w Sao Paulo jest wiele takich rodzin. Słyszał Pan na pewno o świętym Maksymilianie Kolbe? Ja zostałem przywieziony do Oświęcimia w cztery miesiące po jego śmierci. Jeszcze się dużo mówiło o nim. Ja już trzy razy byłem w telewizji i trzy razy opowiadałem o świętym Maksymilianie Kolbe. Zawsze byłem przejęty tym. Nie mogłem zrozumieć, jak można się poświecić tak dalece za drugiego człowieka, którego nawet nie znał. On tylko słyszał, że ten porucznik powiedział „o, moja żona, moje dzieci”, bo został wyznaczony żeby poszedł do tej celi głodowej. A ksiądz Kolbe wyszedł z szeregu, nie? I powiedział: „Ja chcę iść”. I poszedł.

Ja otrzymałem dokumenty – z Polski dokumenty, z Niepokalanowa – gdzie się przypuszcza, dlaczego on został zaaresztowany. Bo został zaaresztowany całkiem zwyczajnie przez gestapo. Przyjechali do klasztoru i zabrali go. Najpierw posłali go do Pawiaka w Warszawie, a potem do Oświęcimia. Więc między innymi przypuszcza się, że ofiarowali mu obywatelstwo niemieckie, przypuszczając że Kolbe jest pochodzenia niemieckiego. On nie przyjął. W swoich kazaniach on zawsze dawał do zrozumienia, bo był człowiekiem bardzo inteligentnym, że to nie jest w porządku, to co robią z Polakami, żydami i innymi narodami naziści. On dał osobiście rozkaz, polecenie – o czym dużo Polaków nie wie do dnia dzisiejszego, ja to mówię nie od siebie, ja mam dokumenty – aby otworzyć drzwi wszystkich klasztorów reguły franciszkańskiej, on był franciszkaninem, aby przyjąć Polaków i żydów, którzy zostali przez nazistów wyrzuceni z Pomorza. Jak on dal ten rozkaz, to w miesiąc potem przyjechało po niego auto i tak się skończyło.

No to jak można mówić, że nie pomagali? Nawet Francuzi, którzy sami wydali Niemcom wszystkich swoich żydów, pomagali. Nie na tyle co Polacy, ale pomagali. Dzisiejszy arcybiskup Paryża, od którego tutaj mam list, zaraz go pokażę, Jan Maria Lustiger urodzony jest we Francji, ale jego rodzice byli żydami z Bielska, z mojego miasteczka. Miasteczka, w którym ja się urodziłem. Oni pojechali do Francji już w 1925 roku. Dzisiejszy Kardynał Lustiger urodził się w 1926 roku i cala jego rodzina i on też byli normalnymi żydami. Nie wszyscy we Francji byli i są radzi z tej Papieskiej decyzji.

Po wkroczeniu Niemców do Francji, Francuzi złapali jego rodziców. Lustigera i jego starszego brata nie złapali, gdyż schowali się oni gdzieś w piwnicy. Obu tych chłopców – to były prawie że jeszcze dzieci – wzięli dobrzy ludzie do gór nad granicę ze Szwajcarią i tam uratowali się u górali francuskich. W międzyczasie Lustiger poprosił o chrzest. Przechrzcił się na katolicyzm, jego brat nie. Jak skończył 16 lat powiedział: „ja chcę być księdzem”. I dzisiaj jest kardynałem. Brat jego jest w Izraelu, mieszka w jednym kibucu. Nie wszyscy we Francji byli i są radzi z tej Papieskiej decyzji. Ale nie można było ratować. Za ratowanie żyda, za danie mu talerza zupy, na terenie tylko Polski, jeżeli Niemiec złapał, mógł zastrzelić, od razu na miejscu i żyda i Polaka jeżeli chciał. Oni mieli władzę nad śmiercią i nad życiem we wszystkich państwach, które oni zajęli. Oni byli wszechwładni. Tak, że nie było możliwości, trzeba było mieć bardzo dużo odwagi, żeby pomoc żydowi.

Polskę i Polaków zawsze bronie, bo tak mnie rodzice nauczyli. I tak jak analizowałem dzisiaj, a mam na karku już siedemdziesiąt lat. Nie zmieniłem opinii, bo wiem, że jest wielka niesprawiedliwością jeżeli mówi się tak źle o Polakach.

Juliusz Osuchowski: Kim byli Pana Rodzice?

Joseph Nitchthauser: Mój ojciec miał furmankę i sanie i dwa konie. Jeździł do Jaworzna do kopalni. Bral tam węgle zapakowane w worki, nie sprzedawał ich, tylko rozwoził. Nie tylko dla żydów, ale też dla Polaków. I z tego utrzymywał cala rodzinę – bardzo marnie.

Juliusz Osuchowski: Ten prosty człowiek, woźnica, Pana Ojciec, polski żyd nauczył Pana patriotyzmu polskiego?

Joseph Nitchthauser: Tak. Miał brodę, nie taką długą, ale taką jak ja. Ja mam brodę nie dlatego, że jestem żydem. Dwa lata temu pracowałem na rzecz jednego kandydata na burmistrza miasta w czasie wyborów. Wtedy wszyscy w naszym komitecie zapuścili brody, bo nasz kandydat nosił brodę. Mogę powiedzieć, że mój ojciec był dość pobożnym żydem. Chodził do bożnicy – w każdą sobotę rano. I brał mnie za rękę, brał mojego brata, było nas pięcioro, trzech synów i dwie córki, i prowadził do bożnicy. Ojciec nigdy nam nie mówił, że mamy źle mówić o Polsce. On nam zawsze mówił, że tu, w Polsce, jest nasze miejsce i my mamy szanować ten kraj.

Moj brat służył w wojsku polskim w 1939 roku. Gdy wojna wybuchła, znalazł się na najpierwszej linii frontu, bo służył na samej granicy z Niemcami. Przeszedł z wojskiem całą kampanię wrześniową. On był dobrym polskim podoficerem. Zginał w getcie w Tarnowie wraz ze swą żoną. Do naszego domu przychodzili sąsiedzi i razem z ojcem pili. Oni, Polacy, więcej rozmawiali z nim po niemiecku niż po polsku. Rozmawiali o wszystkim. O tym, co się działo wokół nas i o sprawach ważnych. Ja ubóstwiałem przysłuchiwać się tym rozmowom. Zawsze wracam pamięcią do domu mojego ojca i zawsze chciałem to, co zostało z mojego dzieciństwa tam pokazać mojej córce.

Jak uskładałem trochę pieniędzy, a moja córka wtedy studiowała w Anglii, ona miała 18 lat. Pojechałem do Anglii, zabrałem ją i powiedziałem: „zobaczysz gdzie twoi dziadkowie mieszkali”. Ona miała tydzień wakacji na uniwersytecie w Cambridge. Zawiozłem ją wszędzie, gdzie ja spędziłem moje dzieciństwo i gdzie żyła cała moja rodzina. Żydowska rodzina, która bardzo kochała i szanowała Polskę i Polaków. To było bardzo wzruszające być tam, skąd wyszedłem i spotkać się po latach ze znajomymi, którzy jeszcze w tych miejscach się znaleźli. To było wielkie przeżycie, a oni wszyscy byli tacy serdeczni i tak bliscy, tak bardzo gościnni – prawdziwi starzy znajomi – Polacy.

przedruk ze strony: http://www.3w3.net/polska/Antypolonizm/pages/nichthauser.html (strona nie działa)

127 myśli nt. „Brazylijski Żyd broni Polaków przed oszczerczą kampanią nienawiści

  1. Mamy w historii wiele sytuacji, dokumentów, relacji czy świadectw spreparowanych i niekoniecznie o tym wiemy. A kwestia „dlaczego” pozostaje również w wielu przypadkach poza naszym zasięgiem. Powodów może być wiele… Ocieplenie wizerunku może być jednym z nich i choć to tylko jedna relacja, może wzbudzić wątpliwości, „zasiać ferment”, szczególnie w tych, którzy są chwiejni, nie znają prawdziwej historii lub się wahają, jaką przyjąć opcję w sprawach międzypolskożydowskich 🙂 Powodem mogą być sympatie polityczne, zlecenia, chęć „zasłużenia się” lub na coś, albo równie dobrze fantazja autora. Każdy powód jest równie dobry i równie niedobry. Skądinąd wiadomo, że porządni ludzie istnieją bez względu na kolor skóry, wyznanie, przynależność etniczną… tak samo jak istnieją obok nich szumowiny we wszystkich odcieniach. Dojście do prawdy w przypadku tej publikacji jest poważnie utrudnione ze względu choćby na brak źródła innego niż internet i tylko nieliczne strony, na których materiał był „przedrukowywany”, co do miarodajnego źródła nie prowadzi, a relacja sama w sobie nic odkrywczego – cokolwiek to znaczy – nie zawiera. Ot, pewien starszy człowiek, fikcyjny lub nie, opowiada że Polacy nie są antysemitami. Przedstawia tylko własną wersję. Gdyby spytać ich wszystkich, żyjących obecnie, pewnie jeszcze ktoś przychyliłby się w ocenie do przedmówcy.

  2. Iza40, ja uzylam slowa „prawdopodobnie” o Procesie Norymberskim. Wiem tylko tyle, ze niektorzy z majacych byc sadzonymi (albo nawet juz oskarzonymi) znalezli sie a to w Argentynie, a to w Brazyli badz USA. Nie bede sie z nikim tu spierac o „prawdy historyczne” bo mnie one ani grzeja ani ziebia. Jesli ktos zyczy sobie przezywac traume tego co i jak sie zdarzylo, w co chce wierzyc a w co nie, prosze bardzo, to nie moja sprawa. Ja tylko stwierdzam, ze to nikomu w niczym nie pomoze a juz z pewnoscia nie uratuje w ten sposob swiata i tych, ktorzy stracili zycie nie wskrzesi zeby od nich uslyszec prawde. Wspolczuje wszystkim, ktorzy rekami i nogami trzymaja sie Matrixa i jeszcze sie kloca kto ma racje a kto jej nie ma. Nie ma nic bardziej na reke dla szubrawcow rzadzacych Matrixem jak wlasnie takie zatrudnianie umyslu plebsu o czymkolwiek byle szumialo jak w ulu, niech sie szarpia miedzy soba czy byly komory gazowe czy ich nie bylo, czy rzeczywiscie wszystko ujawniono z Procesu Norymberskiego czy nie wszystko, na ile prawdziwe jest to a na ile klamliwe jest tamto i tak w kolko mozna. Swiadkowie tez sie znajda i na potwierdzenie tezy i na potwierdzenie antytezy. Zalezy kto w co wierzy i przy czym chce sie upierac bo twierdzi, ze zna prawde i bedzie gotowy isc za swoje przekonania nawet na barykady. I po co? Chyba po to zeby ten lusz strumieniem plynal. Iza40, nie wiem coz ja takiego napisalam, ze Ci na odcisk nadepnelo? Myslalam, ze akurat Ty cos wiecej powinnas z tego odczytac. Mi nie chodzi o historie i jej „prawdy” ale widze, ze Ty tez lubisz jednak Matix i „historyczne przelewanie z pustego w prozne” skoro tak na mnie wjechalas. Pytasz mnie, czy zbadalam dokumenty z Procesu Norymberskiego. Nie zbadalam. A Ty zbadalas? Mialas je w reku? Oryginaly? Skad wiadomo, ze zeznania sa prawdziwe nawet jesli sa spisane i podpisane? Nie Ty bylas wielbicielka K.Byron, ktora sporo napisala na temat tzw. „rzeczywistosci” (z czym ja sie akurat zgadzam)? A zreszta wszystko mi jedno, nie moja sprawa.

  3. Kocham tę taktykę, obalanie argumentów za pomocą linkowania do StSy. Czytałeś jakiś pamiętnik? Bach, linkiem cię załatwiam. Słyszaleś relację? Bach, linkiem cię załatwiam. to mnie przekonuje coraz bardziej do tego, że argumentów w rzeczywistości nikt chyba nie ma – i nikt nie czyta ani tych tekstów, ani niczego innego.

    Pamiętniki Hessa to nie zeznania. Cieszę się, że ktoś to zauważył. Poza tym, śmieszy mnie fakt, że zeznania wymuszone na torturach zawsze traktuje się jako nieprawdziwe, pomijając kontekst tego, czym było SS i jak byli „przygotowywani” członkowie tej organizacji np. do przesłuchań. Koniec końców Hess na procesie był wręcz dumny z siebie i z tego, co robił. Tę dumę też mu brytyjczycy siłą wpoili?

    Abstrahując od tego, że ktoś mógł podkolorować jego relacje (bo to oczywiste że był w tym interes), robienie z Hossa biednej ofiary jakoś średnio do mnie trafia. Wszystkie teksty ze StSy opierają się zresztą tylko na retoryce. Autorzy powołują się w większości na nikomu nieznane źródła i nie kwapią się z dawaniem do nich dostępu („mam supertajny dokument, pisał o nim jakiś profesor, o którym nigdy nie słyszeliście, bo ten profesor nie istnieje”). Śmieszy mnie, że dla uwiarygodnienia tworzy się nawet numery jakichś dokumentów, wyssane z palca (poznać to po tym, że numery są długie i wieloliterowe, podczas gdy dokumenty numeruje się dość prosto). Autorowi „ktoś coś przysłał” i my mamy mu wierzyć bezkrytycznie. Przypisy robi się tam tylko do rzeczy ogólnie znanych, zaś wszelkie rewolucyjne tezy nie są poparte odniesieniami. Dlatego już to olewam, naprawdę. Nawet nie chce mi się dochodzić tego, w ilu procentach StSy mają rację, a w ilu nie.

    Nie chce mi się już o tym gadać, bo tak jak Maya, wolę przyjąć pogląd agnostyczny. Jedno jest prawdą: nie istnieje żaden dokument poświadczający wydanie rozkazu rozpoczęcia planu „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Ale sam fakt, że nie istnieje żaden dokument, nie znaczy jeszcze, że coś nie miało miejsca. Inaczej trzeba by uznać, że w czasach wczesnopiastowskich Polska nie istniała przez cztery lata (dziura w kronice Galla Anonima). Na tym wolę poprzestać. Po prostu na wszelki wypadek wolałem wspomnieć o samym istnieniu pamiętników Hessa, bo widzę, że niektórzy tutaj przystępując do dyskusji na tak ważki temat nie zapoznali się nawet z Pileckim.

  4. Matrix, Matrix!!! Niech żyje Matrix!!! Co my wiemy kochani? GÓWNO! Wiemy to, co nam do wierzenia przedstawią ludzie, którzy tworzą matrixową rzeczywistość. A na StSy sami sobie zaprzeczają. Jeśli chodzi o Norymbergę, to osądzono tam i skazano na marne kilka latek odsiadki, a czasem nawet na śmierć przez powieszenie marne, niewiele znaczące płotki, jakichś ludzi z drugiego, a nawet 10 garnituru zbrodniarzy III Rzeszy. Hitler, Mengele i paru innych groźnych szubrawców nie tyle zwiało, co zostali z honorami przewiezieni kanałami watykańskimi i dyplomatycznymi do Ameryki Południowej, a reszta (takie szychy jak prawnik Hallstein) dostali ciepłe posadki polityczne i sklecili Unię Europejską. Inni zostali porwani do USA i ZSRR do ośrodków „naukowych”, żeby pracować owocnie nad obecnym planem zniewolenia ludzkości. Nikt z ważnych szych nie został ukarany i nie ukręcono łba ideologii, więc teraz mamy to, co mamy.

    Mamy teraz taką sytuację, jakby w naszym domu 2 razy wybuchł groźny pożar, oba razy ochotnicza straż posikała na prawo i lewo wodą i odjechała, każąc wytrzeć wodę i odmalować ściany. Problem w tym, że gaszenie było byle jakie i zostawiono gdzieś żarzące się rupiecie. I te rupiecie sobie dymiły, ale nikt tego nie chciał widzieć ani czuć, aż w końcu ogień wybuchł ponownie. Jeśli teraz (po raz 3.) nie ugasimy tego szybko i skutecznie i nie pociągniemy do odpowiedzialności winnych, to się nam chałupa całkiem spali i zawali.

    Jedyne pewne dokumenty z Norymbergi to te, które ujawnił dr Rath. Z niemiecką dokładnością spisano tam kto, co i w jakim celu robił dla IG Farben, dzięki czemu dowiedzieliśmy się w końcu o co chodziło w I wojnie światowej (jak pisałam wcześniej, ni za cholerę nie wiedziałam, z jakiego powodu Europa spłynęła krwią w 1914 roku) i kto pociągał za sznurki marionetki zwanej Adolfem Hitlerem. To jest wiedza, której jak widzę nikt właściwie nie docenia.

    Świat tańczy chocholi taniec. Nigdy dotąd ludzie nie mieli tak łatwego dostępu do wiedzy, jak dziś. Niestety, szukanie wiedzy to nie jest zajęcie przynoszące dochód. Prestiżu też nie przynosi, bo jedyne, co można zyskać to etykietka wariata. Więc świat ma to gdzieś. I dostanie trzecią nauczkę, tym razem naprawdę bolesną.

    Dlatego my musimy porządnie pomyśleć, jak się zabezpieczyć, kiedy ludzkość będzie zmierzać do bram rzeźni. Musimy zrobić coś, żeby lemingi nas za sobą nie pociągnęły.

  5. Nie ma nic bardziej na reke dla szubrawcow rzadzacych Matrixem

    I tu jest podstawowy błąd. Nie nosiłaś butów tych „szubrawców” i to jest tylko Twoja etykietka. Nawet chrześcijanie wiedzą, że można potępić czyjeś zachownie, jako niegodne, ale nie osobę. Można taką osobę nawet izolować ale nie potępiać. I nie wyzywać. Sama nie wiesz, Kontra, czy jakbyś nosiła buty tych szubrawców jaka byś była. A może byłaś takim „szubrawcem” w innym wcieleniu? Przecież nadal tu jesteś, a my tu nie jesteśmy za niewinność :-).
    Ja nie grzebię się w stosach trupów (niech umarli grzebią umarłych), nie licytuję czy zamordowano 1,5 czy 6 mln żydów. Jestem pełna współćzucia i ubolewania dla nas wszystkich i cały czas proszę Centralę o to, by nas (ludzkość) uzdrowił. Wiem, że „zbawienie” jest indywidualne, ale nie będę z obojętnością patrzeć, jak się obsmarowuje Bogu Ducha winnych ludzi, tylko dlatego, ze urodzili się w rodzinie w której jest religia judaistyczna. Bo widzę, do czego to prowadzi.
    Nie widzę tu cytatu, kiedyś Maria z boku miała czyjąś wypowiedź, ze ktoś nie protestował jak przychodzili po kolejne ofiary a jak przyszli po niego, nie było już komu protestować.

  6. ze wzg na to ze jestem na twojej ekskluzywnej liscie komentatorow bloga teraz moge pisac wzasadzie tylko do ciebie

    w ad# 100 wreszcie napisalas:
    „astromaria powiedział/a
    04/06/2013 @ 18:18

    No to niech mi teraz ktoś wytłumaczy, jeśli potrafi, po co robione są takie “wywiady”? Dla ocieplenia wizerunku żydów? Obawiam się, że jeden porządny żyd nie da rady zmienić ogólnej opinii o tej nacji.”

    duzo czasu potrzeba bys przyznala,ze to tylko „wywiad”.
    nie musisz tego upubliczniac co teraz napisze, ale masz bledna definicje slowa zyd
    ta jest prawidlowa:
    ZYD JEST WTEDY ZYD GDY ZYJE JAK ZYD

    wiec zwrot – „porzadny zyd” – ma tyle samo sensu co „czarna smuga swiatla”

    rewizjonisci dostaja minimum trzy lata, a ta zydowka dostala tylko 21 miesiecy paki – zapewne sedzia w tej sprawie tez byl „porzadny zyd”.

    http://www.nypost.com/p/news/local/manhattan/holocaust_scammer_nailed_gets_nearly_6Fygmm83u39y8jehrHQRCL

  7. @ niereligijna: przemyśl sobie, skąd się w tobie biorą te emocje w związku z żydami. Pisałam wiele razy, że nienawiść mniej szkodzi nienawidzonemu niż nienawidzącemu. I że skoro coś na tym świecie jest, to znaczy, że ma być. Widocznie żydzi są do czegoś potrzebni i widocznie mają dać wpierdol takim „niewinnym” jak my tu, w tym blogu. Nie jesteś w raju, jesteś na ziemi. Jesteś na planecie więziennej, jesteś w wielkim, planetarnym Auschwitz – i jesteś tu za coś, nie za niewinność. Jeśli Najwyższy uzna, że jest ci pisane wylecieć stąd przez komin krematorium, to wylecisz. Twoja nienawiść do żydów może ci tylko w tym wylatywaniu przeszkodzić, utrudniając proces przechodzenia przez komin do nieba.

    A co do mojej zdolności „przyznawania”, to wyrobiłabyś sobie o niej prawidłowe zdanie, gdybyś spokojnie i obiektywnie czytała to, co piszę.

    Twoje komentarze nie będą przeznaczone jedynie do mojej ekskluzywnej wiadomości, będą wszystkie upublicznione, żeby każdy mógł przeczytać co piszesz i samodzielnie to ocenić.

  8. @Iza40, nie rozumiem o czym piszesz a dokladnie, na ile to co napisalas ma cos wspolnego z tym co napisalam ja? Nie da sie ukryc, ze „nie nosze butow tych szubrawcow”. Byc moze nawet, ze w jakims innym wcieleniu sama bylam szubrawcem (przy czym nie zgadzam sie z filozofia, ze jestesmy tu za jakas kare), ale jesli nawet to co? Poza tym ja tu nikogo nie potepiam, stwierdzam tylko istnienie psycholi na tym swiecie i nazwalam ich „szubrawcami” z powodu efektow ich dzialan, ktore sa katastrofalne dla tej ziemi i wszystkiego co na niej egzystuje lacznie z ludzmi (moze Ty masz odmienne zdanie?). Nie wiem tez, gdzie ja „obsmarowuje Bogu Ducha winnych ludzi, tylko dlatego, ze urodzili sie w rodzinie w ktorej jest religia judaistyczna” albo gdzie inni na tym blogu to robia (to ostatnie to dzialka Astromarii wiec nie wchodze w parade). Akurat ja zaliczam sie do osob wrazliwych na cierpienia innych (w tym zydow) ale tez nie zamierzam za wszystkich odwalac ich wlasnej roboty, tzn. wyzwolic ich od ich cierpienia, ktorego sami sobie sa winni (jak kazdy, ktory cierpi). Mam tez prawo powiedziec w roznych sytuacjach „nie” i z tego prawa korzystam mowiac (czy piszac), ze nie zgadzam sie z szubrawcza polityka zawladniecia wszystkiego dla siebie i mordowaniem calej planety (w tym milionow ludzi) a to jest polityka narzucona swiatu przez syjonistow, natomiast obrazki z praktycznego stosowania tejze polityki na biezaco mozna ogladac w Palestynie (Palestyne polecam dla tych, ktorzy stosowania tej samej polityki ale w bialych rekawiczkach nie chca zobaczyc pod wlasnym nosem).
    Nie jestem zwolenniczka rozdzielania wlosa na czworo i dopatrywania sie przez lupe wszystkich szczegolow, bo nie widze w tym sensu, natomiast nie bede nosila klapek na oczach, ktorych szczesliwie sie pozbylam i nie bede mowila na gowno papu.
    Poprzednio napisalas, ze Polacy cierpia traume, a z drugiej strony nie podoba Ci sie krytyka tych, ktorzy do tej traumy sie przyczynili, ktorzy w Polsce rozplenili sie jak robactwo i jak tak dalej pojdzie to Polacy beda sie prosic o pozwolenie mieszkania na wlasnym terenie. I tu nic nie da „izolowanie” (wedlug Twojej recepty na wniesienie poprawy). To, co Ty w swojej wypowiedzi sugerujesz bardziej mi kojarzy sie z polityczna poprawnoscia i nic z duchowoscia.
    Ten cytat, o ktorym wspominasz znam bardzo dobrze, mial te slowa powiedziec ksiadz w obozie koncentracyjnym, ale jaki to ma zwiazek ze mna to nie moge odkryc.

  9. Też mam skazę na parchatych!
    Dużo żródeł prześledziłam i w/g mnie Niereligijna ma rację w osądzaniu i zwalczaniu tej zarazy.

  10. „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”. Możesz informować, podając wiedzę, żeby ludzie mieli świadomość co się dzieje, ale nie możesz zwalczać. To znaczy możesz, wszystko możesz, ale to się może obrócić przeciwko tobie.

  11. Przypomnę wam jeszcze raz, że jesteśmy na tej planecie, bo jesteśmy „spowinowaceni” z tym, co się tu dzieje. Chyba znacie prawo karmy? Nic nie dzieje się przez przypadek, wszystko, co nas spotyka jest spowodowane naszą karmą. Jeśli ktoś nas okrada, na nas pasożytuje itp. to widocznie albo sami kiedyś byliśmy pasożytami albo jesteśmy gamoniami, że się na to godzimy. Moja rodzina się nie zadłuża, nie żyjemy na kredyt, jeśli nie ma kasy, to nie jemy (głodówka jest bardzo zdrowa), dzięki czemu pejsaci bankierzy nie mają nad nami władzy. A jeśli mają władzę nad innymi, to czy to jest moja / wasza sprawa?

    Polska jest sprzedana. I czyja to wina? Żydów?

    Nie! To nie jest wina żydów! To jest wina głupich Polaków, bo przez pół wieku głosowali na żydów, oddając im władzę w parlamencie i rządzie. W nadchodzących wyborach też wybiorą żydów, a ci rozgrabią resztki majątku, zamieniając naród w nagie bydło robocze. Spytam jeszcze raz: czyja to wina? Gdyby naród miał choć szczyptę świadomości, nie dałby się tak zrobić w chuja. Ale nie ma, więc zaśpiewa sobie „miałeś chamie złoty róg”. Obawiam się, że nawet sznura nie będą mieli, bo oddadzą żydom (jako odsetki).

    Jeśli Polska ma być uratowana, to będzie, a jeśli nie to co? Wy raczej pomyślcie, jak wy sami możecie poradzić sobie w czasach kryzysu. Chyba nie zamierzacie iść na śmierć w starciu nagich frajerów z bandą uzbrojonych po zęby w najbardziej wyrafinowane rodzaje broni psychopatów?

  12. Astromaria@

    Czekam na podpisy trzech ,,najwiekszych ”historyków..1..Komorowski
    2.Tusk .3.Schetyna

  13. Roszczenia zydowskie splacone juz dawno.
    O wypłatę odszkodowań obywatelom amerykańskim rząd PRL zadbał w 1960 roku. Układ między rządem PRL a rządem Stanów Zjednoczonych w sprawie zaspokojenia roszczeń został zawarty 16 lipca, a 29 listopada podpisano dodatkowy protokół. Na mocy tych umów Polska wypłaciła rządowi Stanów Zjednoczonych sumę 40 mln USD „na całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich roszczeń obywateli Stanów Zjednoczonych, zarówno osób fizycznych, jak i prawnych, do Rządu Polskiego z tytułu nacjonalizacji i innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia oraz praw i interesów związanych lub odnoszących się do mienia…”. Układ obejmował wszelkie roszczenia powstałe do dnia jego wejścia w życie (co nastąpiło z dniem podpisania).

    Spłata owych 40 mln USD nastąpiła w ratach w ciągu 1961 roku. Nadzór nad wykonaniem umowy sprawował pełnomocnik ustanowiony w ambasadzie amerykańskiej w Warszawie. Polskie Ministerstwo Finansów oprócz przekazania rządowi amerykańskiemu kwoty odszkodowań dostarczało również wszelkich informacji na temat przejętego mienia, pomocnych przy rozdziale odszkodowań pomiędzy poszkodowanych (np. danych o przedwojennych cenach gruntów rolnych i leśnych, placów miejskich, budynków mieszkalnych, przedsiębiorstw i zakładów rzemieślniczych). Strona amerykańska miała obowiązek przed wypłatą odszkodowań ustalić tytuły prawne oraz wartość roszczenia. Ministerstwo Finansów dostarczało przy tym informacji, w jakim stanie znajdowała się dana nieruchomość po zakończeniu działań wojennych. Chodziło o to, aby Polska nie odpowiadała materialnie za zniszczenia wojenne. Przy ustalaniu wysokości odszkodowań uwzględniano zadłużenie przedsiębiorstw i innych nieruchomości. Strona amerykańska zobowiązała się – w przypadku uznania danego roszczenia za wiarygodne – dostarczyć stronie polskiej oryginalne dokumenty, z których ono wynika, oraz oświadczenie podpisane przez uprawnionego o uzyskaniu zaspokojenia.
    http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=39&t=8370

  14. Nie koniecznie w temacie, ale pod kątem łgarstwa świadomego czy nie świadomego warto przypomnieć audycje radiową z 1938 pod tytułem „Wojna światów” H.G. Wellsa i jakie były reakcje słuchaczy na fikcyjną relacje ataku Marsjan.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_%C5%9Bwiat%C3%B3w_(s%C5%82uchowisko)
    http://radtrap.wordpress.com/2012/05/23/propaganda-ufo-wojna-swiatow-wellesa/
    http://www.obliczakultury.pl/publicystyka/felietony-i-eseje/1282-wojna-swiatow-najlepsze-sluchowisko-w-historii-radia

  15. Ludzie,Polacy ja naprawde wam,niektorym szczerze wspolczuje.Pisze np Iza40 taki tekst ktory stanowi wyraz jej cynizmu polaczonego z relatywizmem i ona jest z tego zadowolona.Tymczasem to czy Polska jest szkalowana czy tez nie-jest bardzo wazna kwestia.Nie dlatego ze ktos sie czuje gorzej czy lepiej chociaz to ma tez wielkie znaczenie.Najwazniejsze jest jednak to iz takie szkalowania polski wplywa w sposob zasadniczy na stosunek wielu Polakow do polski.Niestety tak jest.Wielu Polakow ma dzis problem z identyfikacja samych siebie ze swoja Ojczyzna.Jak myslicie-cynicy-dlaczego tak jest?Ja wam odpowiem:przez cala komune rzesze komunistow w tym zydow w znakomitej wiekszosci pracowalo nad tym wlasnie problemem.Pozniej po przepoczwarzeniu sie prl w prl-bis paleczke przejeli inni.Wiekszosc z nich to te same srodowiska zydowskie skupione w takich faszystowskich osrokkach propagandy antypolskiej jak np.zydowska gazeta dla Polakow czy tvn albo polsat.Konia z rzedem temu kto mi pokarze choc jeden artykul o pozytywnym wydzwieku dla polski w tych osrodkach masowej indoktrynacji.Tak jest od lat i to przynosi okreslone efekty.Polacy sa tak oglupiani od lat.Pozwolilismy zeby Zydzi nami rzadzili i to jest nasza tragedia.W obecnej sytuacji jestesmy tak otumanieni,oszukani i tak podzieleni jak jeszcze nie bylismy dotad nigdy mimo ze Polska miala od czasow sredniowiecza zawsze wielu lemingow,glupcow,zdrajcow nie rozumiejacych czym jest wlasna Ojczyzna,gotowych kupczyc nia dla partykularnych korzysci lub po prostu dla pieniedzy.Ci glupcy nie dopuscili do zjednoczenia Polski w wieku XIV i juz to mialo wielki wplyw na cala nasza pozniejsza historie.Tamci glupcy woleli wspolpracowac z obcymi z naszymi wrogami w zamian za swoje wlasne prywatne korzysci niz dzialac dla dobra calej Ojczyzny.Tak tez jest i do dzis.Mniejsi lub wieksi glupcy i zdrajcy sa wciaz wsrod nas.Taki Sztolcman chcial sprzedac ruskim nasz caly system paliwowy i az skora cierpnie na grzbiecie gdy czlowiek sobie uswiadomi co by to znaczylo dla nas wszystkich.Temu czlowiekowi to mimo wszystko nie przeszkadza w tym zeby nadal pokazywac swoja zapijaczona gebe w roznych telewizjach,ba-uczestniczyc nadal w polityce juz nie mowiac o jego odpowiedzialnosci karnej za te dzialania ktorych …po prostu nie bylo !!!Tak sie to wszystko kreci.Obecnie uratowac nas -Polske moze tylko cud z Nieba.Jest wsrod nas za duzo lemingow-glupcow ktorzy zrobia wszystko zeby do wladzy nie dostali sie Polacy czyli ludzie wierzacy.Swoja droga juz niejaki Szechter przed przepoczwarzeniem polski mowil „robmy wszystko zeby do wladzy w polsce nie dostal sie tlum spod Jasnej Gory”.PZPR-owcy zas mowili o tych samych ludziach”narodowi katolicy”-a o kogo chodzilo?Chodzilo o nas-zwyklych Polakow.Chodzilo o to zebysmy my-Polacy nie doszli do wladzy we wlasnym kraju-Polsce.Lemingi im pomagaja wlasnie w tym celu-jak widac wciaz skutecznie.Do tanca im przygrywaja tacy Iza40 i im podobni ktorzy uwazaja ze to „nie wazne”i ze to”matriks”.

  16. @ murdock: piszesz rzeczy oczywiste (wszyscy w tym blogu wiemy, kto rządzi Polską i dlaczego). Poza tym nie używaj słowa MY („MY na to pozwoliliśmy”). MY nie pozwoliliśmy, MY wiemy o co chodzi i nie oddajemy władzy w obce ręce. Robią to lemingi. Szechter jednakowo ogłupia wszystkich, ale nie wszyscy dają się ogłupić. MY się nie dajemy, bo MY nie kupujemy gazety i nie oglądamy propagandy w TV. MY wiemy, że to są antypolskie media. Ligę Polskich Rodzin i Samoobronę wypędził z polskiego sejmu Icek-jak-mu-tam, czyli Mazowiecki. Zasługi tego „męża stanu” są wiekopomne – niestety, nie dla Polski i Polaków.

    A teraz powiedz mi, czyja to wina (jeśli w ogóle można mówić o winie)? Szechtera, czy Polaków? Przecież Szechter nikogo nie nie zmusza do kupowania swojej gazety siłą ani pod groźbą użycia pistoletu! Ludzie sami kupują tę godzinówkę i płacą za nią całkiem konkretne pieniądze! Dalej twierdzisz, że Szechter i żydzi są winni? A Sztolcman? On też nie dokonał zamachu stanu, ludzie poszli na wybory i oddali na niego swoje glosy. Mamy demokrację, rządzi prymitywny, zidiociały motłoch. To Polacy sami oddali Polskę w obce ręce. Do kogo więc mogą mieć pretensje?

  17. Czy naprawdę wiesz Mario o co tu chodzi? Czy naprawdę wiesz kim są Żydzi i Izraelici ? Czy wiesz jaką rolę w praniu mózgów Polaków odgrywają Żydowsko-Chrześcijańskie kościoły w Polsce i na całym świecie?

    Promowanie przez kościoły fałszywej idei uznawania Izraelitów / Żydów jako narodu wybranego jest przyczyną upadku naszej cywilizacji.

    Jedynie poznanie prawdy że Izraelici / Żydzi to potomkowie i wybrańcy Szatana, może uwolnić nas spod ich wpływów.

    Przy okazji przesyłam solenizantce Serdeczne Życzenia z okazji imienin.

  18. Dziękuję, imieniny Marii wypadają co kilka tygodni, więc trudno zgadnąć, które są te właściwe. Moje wypadają w maju, bo mojej mamie podobał się ten miesiąc.

  19. Jak pisałam w innym wątku: właśnie się przeprowadziłam do nowego mieszkania i wciąż siedzę na walizkach i pudłach, więc większość czasu spędzam rozpakowując swój dobytek. Dlatego nie odpowiadam regularnie na komentarze. Na szczęście właśnie udało mi się wygrzebać spod stosu gratów biurko, blat do niego, monitor, klawiaturę i inne elementy i nareszcie mogę pisać w miarę normalnie.

    @ George: tak, wyobraź sobie, że wiem o co tu chodzi! Wiem kim są żydzi / Izraelici. Wiem jaką rolę w praniu mózgów Polaków odgrywają żydowsko-chrześcijańskie kościoły. Wiem, że żydzi są potomkami Szatana. JA WIEM. I co z tego, że JA wiem? Ja nie jestem narodem polskim, tylko sobą. To, że JA nie kupuję gazety Szechtera i że JA nie poddaję się praniu mózgu w kościele niewiele znaczy wobec faktu, że Polacy tę gazetę kupują za grubą kasę i że w każdą niedzielę siedzą w kościele. Mnie tego nie tłumacz. Tłumacz to lemingom, jeśli masz jakiś pomysł, jak do nich dotrzeć. Ja takiego pomysłu nie mam. Ten blog nie jest dla lemingów. Prawdopodobnie żaden go nie czyta, a jeśli to robi to nie po to, żeby dać się przekonać do idei w nim głoszonych, lecz żeby się zgorszyć, zbulwersować i polecieć na skargę do księdza lub do Barta.

    Nie oglądam telewizji, ale dotarły do mnie plotki, że mój blog jest pokazywany w telewizorni jako jeden z głoszących niebezpieczne idee, które należy omijać szerokim łukiem.

    Powtórzę jeszcze raz: to Polacy wybrali w demokratycznych wyborach tych wszystkich syjonistów i to Polacy oddali im władzę nad naszym krajem. Ja tego nie zrobiłam. Ja na wybory nie chodzę. Wrzuciłam świstek do urny może ze 3 razy w życiu, z czego tylko 2 razy był to głos ważny. Przyznaję się bez bicia, że dałam się nabrać na Solidarność i pierwsze rzekomo wolne wybory. Myślałam, że wreszcie będą nami rządzić Polacy i że wreszcie będzie normalnie. A wyszło jak zwykle, o czym przekonałam się bardzo szybko, kiedy włączyłam radio i usłyszałam, co się w tym sejmie dzieje. Takiego cyrku nie było nawet za komuny! A kiedy zobaczyłam te wszystkie żydowskie gęby, do reszty zwątpiłam w mądrość narodu.

    Wielu moich znajomych z entuzjazmem opowiadało, że oddali głosy na żydów. Bo po pierwsze, to oni też są obywatelami naszego kraju, po drugie to są bardzo uczciwi ludzie i prawdziwi polscy patrioci, a po trzecie to antysemityzm jest obrzydliwy i oni nie będą mnie słuchać. Patrzyli na mnie jak na rasistkę i ksenofobkę. To ja się zawstydziłam, a oni byli z siebie niezwykle dumni. Powiedzieli mi, że to nie ma znaczenia, że ojciec i brat Michnika byli mordercami narodu polskiego. Jakie to ma znaczenie? On nie odpowiada ani za brata ani za ojca. On jest uczciwy i jest polskim patriotą, a Gazeta jest najlepsza. Profesjonalna, ciekawa i otwierająca horyzonty. Że ja też powinnam poszerzyć swoje horyzonty, bo widocznie mam za wąskie. Wszyscy ci „mądrzy” ludzie to oczywiście magistry, inżyniery i doktory. Dyskusja z nimi jest czystą stratą czasu. Oni wiedzą lepiej. A ja jestem ciemnogród.

  20. Ja też jestem ciemnogród :-). Doszłam jednak do wniosku, ze jako naród musimy przerobić „syndrom ofiary”. Mój przyjaciel mi ostatnio powiedział, ze chyba za długo koegzystujemy z żydami, bo oni mają syndrom ofiary. Ja mu na to odpowiedziałam, ale przynajmniej mają mit założycielski: naród wybrany a my co? psinco :-). Jak nas nie wyzywali od pogan, ciemnoty, to potem daliśmy sobie wmówić, że w ogóle jesteśmy do d..y, musimy wstąpic do Europy buahha, a gdzie my tyle czasu siedzimy? I w ogóle… Do cywilizacji mamy ze 100 lat a może dalej. No kurna lekko, jako swiadomość zbiorowa, nie mamy. Jeszcze te klęski powstańczo-wojenne i kanciasty stół A kurde o pańszczyźnie zapomniałam, a przecież w 98% nasze społeczeństwo składa się z potomków chłopów pańszczyźnianych. Masakra jakaś. I co się dziwicie, ze jest jak jest. I co, żeby nie być uznaną za cyniczną, mam na znak protestu oblać siebie benzyną i zapłonąć pod jakimś urzędem? A co, jak nie pokażą tego w TV ? Ofiara pójdzie na marne  a dzieci zostaną sierotami. A z żydowskim egregorem to ja walczyła nie będę. Kilku walczy/ło i psinco. Co bardziej stawiających się egregor kasuje, bo tak działa ten swiat. Szczególnie ta sfera, której zmysłami raczej się nie ogarnie. No ale ja oszołom jestem, i co ja tam w ogole wiem…

  21. Żydzi odrabiają swoją lekcję narodu wybranego bardzo dobrze. Michnik wykonał mistrzowską robotę. To właśnie on sprawił, że Polacy czują się najgłupszym i najpodlejszym narodem świata i sami o sobie tak mówią – z satysfakcją! Polacy wstydzą się, że są Polakami i są z tego dumni. Pamiętacie tego pijanego Brytyjczyka, który utopił się w rzeczce? Prasa automatycznie biła się w piersi, że to taki wstyd dla Polski. Jakbyśmy to my byli winni, że Brytyjczycy chleją i wpadają po pijanemu do wody. To jest robota Szechtera i jego przydupasów! Wtedy też była taka sytuacja, że ktoś mógłby oblać się benzyną i podpalić, na znak protestu, że Polska stała się miejscem zagłady Brytola.

    Ten naród jest głupi. Nie ma dla niego ratunku. Ja nie zamierzam narażać swojego życia za idiotów! Jeśli Polacy stracą swój kraj, ja palcem nie kiwnę, żeby go odzyskać.

    To, co się tu dzieje jest normalne dla tego świata. Nienormalni to jesteśmy my, bo nie pasujemy do małp w tym cyrku! Małpy nie będą się przystosowywać do nas, to raczej my musimy się przystosować do nich, bo inaczej zajmie się nami seryjny samobójca.

    Niech nikt nie liczy na to, że będę walczyć za Polskę i Polaków. Wynoszę się na wieś i postaram się stać się niewidoczna dla władz. Może przyłączą się do mnie inni przebudzeni. Moje wnuki nie będą szczepione i nie będą chodzić do żłobka / przedszkola / szkoły (nikt nie będzie mógł mnie szantażować, że pozarażają całą szkołę dżumą i tyfusem), a w domu nie będzie telewizora. To już jest postanowione. Nic więcej zrobić nie mogę.

    Odłączam się od systemu. Wprawdzie w Polsce jest to bardzo trudne (mafia jest tu silniejsza niż gdzie indziej), ale zrobię co się da, żeby się wypisać. Amerykanie mają o wiele łatwiej, tam można się wyzwolić, a tu nie (chyba).

    Rozmawiałam w niedzielę z siostrzeńcem, który jest świeżo upieczonym prawnikiem. Poinformował mnie, że prawo jako takie jest NIELEGALNE. Nikt nie ma prawa stanowić prawa. Ale światem rządzi mafia, a z mafią nie ma żartów i lepiej nie wchodzić z nią w jawny konflikt. On sam uważa siebie za antysystemowca, ale raczej nic nie robi, żeby osiągnąć formalną wolność. Obawiam się, że facet jest naiwny i patrzy na świat przez różowe okulary. Wydaje mu się, że to wszystko jest niegroźne, a nazywanie tego co się dzieje spiskami jest hahahahaha, wiarą w spiskową teorię dziejów. Zapomniał o Hitlerze i 60 milionach ofiar II wojny światowej, więc będę mu o tym drobnym szczególe przypominać.

    Rozwój duchowy skazuje człowieka na samotność. Jest się banitą nawet we własnym kraju. A co najważniejsze: człowiek z konieczności staje się egoistą. Bo prawda jest taka, że każdy może zadbać jedynie o własną d… i o niczyją więcej.

  22. „(1) A takie były, skierowane do mnie słowa: Wstań, synu człowieczy, bo chcę ci coś powiedzieć.
    (2) Gdy słuchałem tych słów, wszedł we mnie duch i postawił mnie na nogi. I wtedy posłyszałem Tego, który do mnie przemawiał. (3) On zaś tak mówił:

    Synu człowieczy! Posyłam cię do zbuntowanych synów izraelskich, do tych, którzy się przeciwko Mnie buntują. Oni sami oraz synowie ich ciągle odchodzili ode Mnie i tak jest aż do dnia dzisiejszego.

    (4) Są to ludzie o zuchwałych twarzach i zatwardziałych sercach. To właśnie do nich dziś posyłam ciebie. I powiesz im, że tak mówił Pan Bóg. (5) I czy cię będą wtedy słuchać, czy nawet nie – bo to naród bardzo oporny – będą musieli uznać, że oto pojawił się pośród nich prorok.

    (6) A ty, synu człowieczy, nie bój się ich i niech cię nie przerażają ich słowa! Nawet gdybyś widział wokół siebie same ciernie i gdybyś miał siadać na skorpionach, nie bój się tego, co ci będą mówić, nie lękaj się też wcale ich wzroku! Jest to naród bardzo oporny.

    (7) Masz im przekazywać moje słowa, czy będą cię słuchać, czy nie, ponieważ są narodem bardzo opornym. (8) A ty, synu człowieczy, posłuchaj, co ci powiem. Nie opieraj Mi się, tak jak ten lud tak bardzo oporny. Otwórz twoje usta i spożyj to, co ci podam.

    (9) I zobaczyłem, jak wyciąga do mnie rękę, w której trzyma zwój księgi. (10) A kiedy rozwinął przede mną zwój, zobaczyłem, że jest zapisany po obydwu stronach. Były tam spisane różne skargi, narzekania i biadania.

    (Ks. Ezechiela 2:1-10, Biblia Warszawsko-Praska)

    Internetowa Biblia 2000 v3.41 © 1994-2001

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s