ZIEMIA POLSKICH ROLNIKÓW KRADZIONA POD UPRAWY GMO! cz. II

Szanowni Państwo, zapraszamy do obejrzenia i nagłaśniania poniższych filmów:

1. „Zachodnie korporacje kradną ziemię polskich rolników na uprawy GMO”

2. „ZIEMIA POLSKICH ROLNIKÓW KRADZIONA POD UPRAWY GMO!”

oraz nagłośnienia poniższej informacji.

Rząd RP w tajemnicy popiera międzynarodowe korporacje w ich zakusach na zawłaszczenie polskiej ziemi, z myślą o wielkoobszarowej produkcji GMO. Doprowadzi to do szybkiego zanieczyszczenia wszystkich upraw przez GMO!” – mówi Sir Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC.

Chcemy wytwarzać dobrej jakości żywność bez GMO. Pomóżcie nam w odbudowie współpracy MIASTO-WIEŚ. Rolnicy i mieszkańcy miast są od siebie zależni. Powiedzmy korporacjom, które chcą przejąć kontrolę nad produkcją żywności: STOP!” – mówi Edyta Jaroszewska-Nowak rolniczka z zachodniopomorskiego i namawia do zakupów bezpośrednich w gospodarstwie.

Od grudnia trwają protesty zachodniopomorskich rolników. Popierają ich rolnicy z innych regionów Polski, organizując wspierające pikiety. Rolnicy domagają się zakazu sprzedaży ziemi obcym podmiotom, ustawowego zakazu upraw GMO oraz umożliwienia sprzedaży produktów wytworzonych w gospodarstwie. Nie ma porozumienia, są tylko ustalenia w sprawie obrotu ziemią. Protestujący rolnicy domagają się realizacji WSZYSTKICH postulatów!

Uchwalona niedawno ustawa o nasiennictwie i rozporządzenia, które wejdą w życie 28 stycznia 2013, zakazują wprawdzie uprawiania GMO, ale BRAK jest ZAKAZU SPRZEDAŻY genetycznie zmodyfikowanego materiału siewnego (chodzi o kukurydzę Mon 810 i ziemniaki Amfora GM).

Rząd okłamał opinie publiczną, która otrzymała przekaz, że zakazuje się GMO.

Tymczasem badania profesora Seraliniego (z Francji) nad szkodliwością kukurydzy GMO, opublikowane w zeszłym roku, zostały potwierdzone! Dwuletnie obserwacje wykazały, że zarówno pasza z kukurydzą GM jak i dodatek Roundupu powodowały zaburzenia hormonalne, uszkodzenia wątroby i nerek, zwiększoną zachorowalność na nowotwory oraz większą śmiertelność zwierząt.

Według Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej: „700 tys. polskich gospodarstw rolnych jest na skraju bankructwa

A 16 proc. polskich gospodarstw, które podobno skorzystały na wejściu do Unii Europejskiej, jest poważnie zadłużonych.

„To wynik polityki, której celem jest zniszczenie małych i średnich rodzinnych gospodarstw w Polsce. To polityka prowadzona przez Komisję Europejską, wielkie korporacje i przez rząd RP, który współdziała z wielkimi korporacjami w ich próbach przejęcia całkowitej kontroli nad łańcuchem żywieniowym.” – komentuje Sir Julian Rose

Kto kontroluje żywność ten kontroluje wszystko! Już obecnie ponad 70% nasion na świecie jest własnością kilku korporacji.

80% dotacji trafia do 20% właścicieli dużej ilości ziemi i wielkich przetwórni w tym jest wiele ponadnarodowych korporacji! Równocześnie doprowadzono do ruiny i zamknięcia tysiące małych przetwórni w całej Polsce. Polscy, dobrzy rolnicy pozostali bez możliwości sprzedaży swoich produktów. Dotacje w żaden sposób nie wyrównują galopujących podwyżek.” – dodaje Jadwiga Łopata, laureatka Nagrody Goldmana (ekologiczny Nobel)

22 myśli nt. „ZIEMIA POLSKICH ROLNIKÓW KRADZIONA POD UPRAWY GMO! cz. II

  1. No i to są konkretne problemy którym ludzie muszą sprostać. A nie zawracane głowy w niektórych alternatywnych blogach, wirtrualnymi transformacjami (bo w rzeczywistości nikt nic takiego nie widział), gęstościami i czanelingami oraz innymi duperelami typu serce = intuicja, z czego gówno wynika. A za to toruję drogę do ustanowienia światowej ślepej wiary New Age w oparciu o jakiś czaneling od św. Ufonauty. A kto nie posłucha tej będzie mieszkał w kontenerach.

  2. Marcus
    ———-
    Masz dużo racji, bo zajmowanie sie podstawowymi problemami wyżywienia kazdxego człowieka i całej populacji jest podstawowym obowiązkiem każdego z osobna i wszystkich.
    To o czym piszesz wynika z przyzwolenia , oszukańczego przyzwolenia, tym korporacjom na taką działalność i zawłaszczanie wszystkiego po kolei w sferze nie tylko żywności, ale nawet oddychania czystym , nie skażonym ,powietrzem.

    To wszystko , jak te elity tłumaczą, jest dla naszego dobra i tak za każdym razem to wszystko co one robią, jest dla naszego dobra – każda wojna i mordowanie milionów ludzi jest dla naszego dobra, kontrola naszych umysłów , prowadzona od początku XX w. i finansowana przez rody królewskie i bankierów, jest dla naszego dobra, kazde ograniczenie naszych praw jest dla naszego dobra, pod byle pretekstem.

    To wszystko jest za naszym przyzwoleniem, bo gdyby go nie było, elity te nie odważyły by się na takie podstępne działania przeciwko społeczeństwom całego świata..
    Najprostszym sposobem aby to zatrzymać jest odmowa posłuszeństwa, a nie walki, bo oni maja siłę. Bez nas oni są niczym i o tym trzeba pamietać.

    Oni się najbardziej martwią, że dla nich w przyrodzie nie starczy środków utrzymania i żywności, dlatego lansuja eutanazję, wojny i wszelkie działania, na które sami przeciez nie idą , a tylko wysyłają nas abyśmy się zabijali w ich interesach..
    Co stoi na przeszkodzie aby zgromadzić własne własne nasiona, prowadzić własne gospodarki, bez ich chemii. Ziemia nas wyżywi, a Oni jest zajadają te swoje pieniądze , tworzone z powietrza, których nadmiar zgromadzili i szantażują cała populację.

    Odmawiajmy posłuszeństwa naszemu rządowi , który robi co chce i wcale nas nie słucha , ogranicza nam nasze prawa, robi z nas swoimi niewolnikami. Co stoi na przeszkodzie..
    Wiadomo,że wielu jest skorumpowanych przez rząd, ale to oni nas potrzebują, a nie my ich.
    To wszystko nie przeszkadza mówić o tym o czym piszesz, bo to jest podstawowa rzecz, bo gdyby taka nie była, to Oni już dawno wprowadziliby to co zamierzają, a co im się na pewno nie uda, bo się udać nie może , bo ich postrzeganie jest bardzo ograniczone do ich zbrodniczych celów,a te nie są tożsame z naszymi celami.
    A więc do dzieła panie Marcus, bo niczego pan nie proponuje.

  3. „….Jeśli nie chcemy mieć za chwilę elektrowni atomowej, GMO, koszernych ubojni, jeśli chcemy mieć czystą wodę, czystą żywność, czyste powietrze, być WOLNYMI LUDŹMI których nie śledzą kamery, którzy nie są inwigilowani we własnych domach, którym się przy pomocy “rządowych” hakerów nie włazi w komputery, którzy mówią bez cenzury to co myślą, to MUSICIE WYMIENIĆ TYCH LUDZI, którzy rządzą na całkiem Innych, na naprawdę myślących INACZEJ. Nie Kościół jest najważniejszy, nie krzyż na ścianie sejmu, nie moje i najmojsze i Naszość! Najważniejsze jest mieć uczciwych przedstawicieli, którzy z naszego mandatu zrobią to co nam przyrzekli. A zrobią to tylko ci ludzie, którzy całym swoim dotychczasowym życiem i postępowaniem poświadczyli, że to jest ich życiowy cel i życiowa droga.

    Organizujcie się, twórzcie środowiska. Środowiska Lokalne i wokół Spraw Konkretnych (jak drzewa, jak ACTA, jak szczepionki, jak GMO, jak zdrowa żywność, jak produkcja ekologiczna, jak ruch antyatomowy. Jest naprawdę wiele środowisk, które już istnieją i przecież mają liderów, których powinniście poprzeć, wręcz “kazać” im kandydować…..” – białczyński.

    i tak powstał:

    http://obywateledecyduja.pl/start/#

    „O projekcie

    Projekt „Obywatele decydują” oficjalnie ruszył w styczniu tego roku. Przez najbliższe półtora roku będziemy intensywnie pracować nad tym, by usprawnić jedno z najważniejszych narzędzi demokracji bezpośredniej, jakim jest Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza.

    OBYWATELSKA INICJATYWA USTAWODAWCZA W TEORII

    Demokracja bezpośrednia (partycypacyjna) opiera się na założeniu, że obywatele powinni mieć zagwarantowaną możliwość osobistego udziału w procesach sprawowania władzy. W ustroju polskim odnaleźć można dwa jej elementy:
    ■referendum,
    ■obywatelską inicjatywę ustawodawczą (OIU)

    Niewielu obywateli wie jednak o tym, co to jest inicjatywa ustawodawcza i na jakich zasadach można z niej korzystać.

    Tymczasem OIU pozwala Polakom na wniesienie własnych projektów ustaw, dotyczących ważkich dla nich problemów. Obecnie, aby tego dokonać należy założyć Komitet Inicjatywy Ustawodawczej złożony z 15 obywateli mających czynne prawo wyborcze, a także zebrać 1000 podpisów by móc go zarejestrować. Kolejnym krokiem jest zebranie wymaganych 100 000 podpisów popierających projekt danej ustawy obywatelskiej. Po spełnieniu wszystkich formalnych wymogów projekt kierowany jest przez Marszałka Sejmu do pierwszego czytania, a przedstawiciel Komitetu ma prawo brać udział w pracach Sejmu i Senatu nad projektem „swojej” ustawy.

    OBYWATELSKA INICJATYWA USTAWODAWCZA W PRAKTYCE

    Niestety dotychczasowy sposób funkcjonowania mechanizmu OIU okazuje się być nieprzyjazny obywatelom. Dla przeciętnego Polaka skorzystanie z możliwości wniesienia Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej oznacza długą i wyczerpującą walkę. Dodatkowo walka ta rzadko zwieńczona jest sukcesem…….”

    http://bialczynski.wordpress.com/2013/01/21/pojednanie-polska-rosja-150-rocznica-powstania-styczniowego-1863-roku/

    z ww. strony:
    „……..Administracja (Urzędastwo Państwowe – nowa klasa oligarchiczno-dziedziczna), która wcale nie ma mandatu społecznego i umocowania, lecz jest uzurpacją zbudowaną na Kłamstwie?

    Zadaniem tej Administracji było przez 23 lata stworzyć Polakom w Polsce warunki do życia, dać im wszystkim pracę, skierować Polskę na drogę rozwoju i dobrobytu! Czyż nie taki był cel Rewolucji Sierpniowej 1980?
    Obowiązkiem tej Administracji było stworzyć kolejnemu pokoleniu warunki do założenia rodziny i do lepszego życia , godniejszego niż było życie ich rodziców i dziadków.

    I gdzież jest spełnienie tej prostej, banalnej , podstawowej misji Państwa wobec Obywateli?!…….

    Dzisiaj w XXI wieku tzw “Państwo Polskie”, rządzone przez Panów (rzekomo wybranych przez Naród, co nie jest prawdą oczywiście) obłożyło Społeczeństwo (obywateli tego państwa) nową pańszczyzną, haraczem na rzecz dobrze utuczonych (Y)elit, które dzielą między siebie i swoich znajomków, bądź pociotków tzw BUDŻET. Pracą niewolniczą, która ma trwać przez 40 lat życia (składkowych obowiązkowo na ZUS), czyli od zdobycia wykształcenia, bez żadnej przerwy, do 65 roku życia i to obowiązkowo (niewolnictwo!) dla każdego obywatela tego kraju. Każdego, ale oczywiście z wyjątkiem tych 25-30% młodzieży polskiej, która pracy nigdy w życiu legalnej nie dostanie, którą wyrzuca się zagranicę na zmywaki, albo do nielegalnej Czarnej Strefy (czarnej bo ona nie jest żadna szara tylko Czarna, murzyńska, niewolnicza!)….
    Istnieje bowiem zasada, której na razie tutaj nie zdradzimy, ale która powoduje, że to najeźdźca jest największą ofiarą własnego najazdu. Istnieje też zasada, wypływająca z tej poprzedniej, co do Ofiary Krwi, a zwłaszcza dobrowolnej ofiary krwi, czyli na przykład krwi powstańczej, jest to ofiara nie do wymazania z Pamięci Pokoleń. To podwalina, korzeń narodowości. Nie zapominajmy, że Postanie Styczniowe 1863 roku było i jest taką podwaliną narodowościową dla narodów Litwy, Łotwy, Estonii, Prus (Królewca dzisiaj ziemi post-sowieckiej), Białorusi, Ukrainy, a nawet samej Rosji. I oczywiście Polski, odrodzonej w Powstaniu Listopadowym 1918 roku.

    Mówi się, że nadszedł czas Władzy Kobiet – tak. Nadszedł czas władania Pierwiastka Żeńskiego, czas Amazonek, wojowniczek nieobliczalnych, Czas Kobiet, które na co dzień wiedzą co znaczy ryzyko życia, co znaczy życie, które się daje, co znaczy ofiara krwi, co znaczy poświecenie życia dla innego życia, co znaczy wyzbycie się Siebie dla Dobra Innych, dla dobra dziecka, dla kolejnych pokoleń. To one, Kobiety, najlepiej rozumieją i czują potrzebę, ba KONIECZNOŚĆ, DOMOWYCH PORZĄDKÓW i konieczność zbudowania Gniazda takiego by było Gniazdem dla Wszystkich Nowonarodzonych, i tych których owiż wydadzą na świat, jako kolejne pokolenia. Prawdziwym motorem rewolucji i powstań są kobiety i wymagania jakie one stawiają swoim partnerom. To one mają obowiązek zbudować gniazdo solidne i trwałe, nie na TU i TERAZ tylko na pokolenia. I one się z tego obowiązku zawsze doskonale wywiązywały i wywiązują nadal. To nie jest żadna wolna wola. To “fizyczny” przymus.

    My tutaj nie potrząsamy szabelką, jak to czynią Narodowcy w stylu XIX wieku, którzy wciąż zdają się nie rozumieć, że definicja Narodu także podlega ewolucji i ta z XIX wieku jest nieadekwatna do czasu oraz potrzeb.

    Samorganizujemy się i zmieniamy Rzeczywistość, uświadamiamy i zmieniamy Rzeczywistość. Jak napisałem kiedyś w tonie ostrzeżenia: “Niech nikt kto woli pozostać tym kim był nie czyta dalej tego artykułu. Bo Zmiana Świadomości jest nieodwracalna, nabytej wiedzy z Drzewa Wiadomości nie da się zwrócić, “wyrzygać”, i żyć dalej jak przedtem….”

    http://pppolsku.blogspot.de/

  4. Mamy tez rodzime GMO

    Ulepszone nasiona jęczmienia wkrótce w stacjach hodowli roślin
    Nasiona jęczmienia, które będą dawać wyższe plony oraz będą lepiej przystosowane do niekorzystnych warunków środowiska, opracowane przez naukowców z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, w tym roku trafią do stacji hodowli roślin w Polsce – informuje PAP.

    Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2011 r. jęczmień to czwarte wśród najczęściej uprawianych w Polsce zbóż, areał jego uprawy wynosi ok. 1 mln hektarów. Przewiduje się, że jego znaczenie będzie rosło.

    Pionierski projekt naukowców z Katedry Genetyki Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego, prowadzony w celu zwiększenia plonów, a zarazem zmniejszenia strat w uprawach, wykorzystuje badania nad strigolaktonami – roślinnymi regulatorami wzrostu i rozwoju, zaliczanymi do grupy hormonów.

    Calosc tu:
    http://www.portalspozywczy.pl/zboza-oleiste/wiadomosci/ulepszone-nasiona-jeczmienia-wkrotce-w-stacjach-hodowli-roslin,81291.html

  5. Ale prawdą jest, że mamy polskie GMO. Jest to len, który pseudouczone doktory Frankensteiny koniecznie chcą uwolnić do środowiska, a biotechnolodzy trąbią radośnie, że będzie on hitem polskiego eksportu. Prawda jest taka, że będzie to śmierć polskiego lnu, który ma właściwości lecznicze. Kilka lat temu Kanadyjczycy ponieśli miliardowe straty uwalniając do środowiska len GMO. Od tej pory nikt od nich lnu nie kupuje. Ale Polak nie uczy się na błędach innych, sam musi wyważyć otwarte drzwi http://polska-wolna-od-gmo.org/stop-dla-gmolnu-w-polsce-20132017/polski-len-zagroony

  6. To ja w takim razie nie wiem co znaczy „ulepszanie nasion” i jaka naturalna technologia jest do tego potrzebna zeby cos, co jest naturalne ulepszyc. W tym przypadku (6) chodzi o hormony. Do tego pracuje nad tym Katedra Genetyki Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska, zas genetyka biologiczna nie polega na odkrywaniu genow „zlych” i zastepowania ich tymi „lepszymi”? Oni nie badaja wzajemnych wplywow w srodowisku po to, zeby je wykorzystac do upraw naturalnych i w ten sposob poprawiac plony, jak np. w bliskim sasiedztwie jakiegos gatunku uprawianego posadzi sie gatunek chroniacy go przed szkodnikami (bo bedzie te szkodniki zwabial), nie – oni badaja geny zeby nimi manipulowac. Cos pochrzanilam w moim rozumowaniu?

  7. Są różne metody „molestowania” nasion, niektóre bardzo chamskie i brutalne, jak te, którym poddano nasiona pszenicy, żeby wytwarzały więcej trującego i uczulającego glutenu, ale to jeszcze nie jest GMO. Najczęściej cytowana definicja: „Organizm genetycznie zmodyfikowany (GMO) to organizm inny niż organizm człowieka, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób niezachodzący w warunkach naturalnych wskutek krzyżowania lub naturalnej rekombinacji. (…) Żywy zmodyfikowany organizm (LMO) oznacza każdy żywy organizm, który ma nową kombinację materiału genetycznego, otrzymaną dzięki wykorzystaniu nowoczesnej biotechnologii”. W rzeczywistości to organizm, w który wszczepiono materiał genetyczny obcego gatunku. Kukurydza z genem bakterii, pomidor z genem meduzy, koza z genami pająka. Takie rzeczy przenigdy nie zachodzą w naturze, ponieważ natura zastosowała bardzo sprytne bariery dla krzyżówek międzygatunkowych. Człowiek nie może się w naturze skrzyżować z krową czy świnią, ale w laboratorium może, dzięki czemu już niedługo będziemy mogli pobierać serca i inne części zamienne ze świń i będzie to wielka radość nieukowców Frankensteinów. Na razie mamy tylko krowy dające (rzekomo) ludzkie mleko, a tak naprawdę to pseudonaukowy bullshit, bo w tym mleku nie ma tylko jakiegoś rzekomo szkodliwego składnika, chyba kazeiny, ale nie ważne czego, bo to i tak nie czyni tego mleka jadalnym dla niemowląt.

  8. PS. Katedra Genetyki istnieje od dawna, a GMO od niedawna. Do tej pory te katedry zajmowały się otrzymywaniem krzyżówek w ramach tego samego gatunku, celem ulepszenia potomstwa. To dlatego krowy naszego dzieciństwa miały małe wymiona, a dziś mają tak olbrzymie, że niemal nie mogą chodzić. Te krowy to zwykłe krowy, a nie GMO.

  9. Ok. Moze nalukowo to jest roznica. Ja prywatnie pozwalam sobie podciagac te wszystkie nalukowe manipulacje z natura pod jedno wspolne haslo: wynaturzanie i szybsze lub powolniejsze zabijanie natury, do ktorej my sie tez zaliczamy (chyba jeszcze w wiekszosci). Moge mylic nazewnictwa, wiec jesli to istotne, to poprosze o korekte. Wydaje mi sie jednak, ze podzial tego samego w sumie problemu na roznego rodzaju nazewnictwo zwiazane np. z innego rodzaju technologia prowadzi do rozdrobnienia jednego na wiele i zamiast walczyc z jednym, walczy sie z jedna z opcji podczas gdy zadna z nich jest nie do przyjecia. Ja upatruje w tym zamierzone z gory dzialanie. Zamiast polaczyc nasze wysilki i walczyc o jedno wspolne dla wszystkich zdrowe warunki do zycia, tworza sie ugupowania majace jeden glowny swoj cel: a to szczepionki, a to GMO, a to prawo do prawa glosu, a to przeciw ubojowi rytualnemu, to znow przeciw radarom, itd., itp. Albo mowimy jednym glosem albo o zmianach bedziemy tylko marzyc. To jest moje prywatne zdanie, z ktorym nie wszyscy musza sie zgadzac.
    Jeden przyklad: „Natura bez granic” ostatnio skupia sie na GMO i w cien ida pestycydy – dlaczego? – bo bardziej aktualne a do tamtego juz sie przyzwyczailismy? Albo sie mowi o wszystkim co szkodzi zdrowiu i wbija sie to rolnikom do glow albo daje sie temu rolnikowi myslec, ok. GMO jest „be” ale te pestycydy to nie takie straszne. I cala zabawa ne polega tylko na tym, zeby cos nazwac „be” tylko jeszcze umiec zaproponowac inne rozwiazania i wprowadzac szkolenia na szeroka skale (dlatego nie moge odzalowac, ze nie ma po polsku filmu Marie Monique Robin wlasnie tego dotyczacego). W ten sposob nic nie osiagniemy, jesli nie mamy nic innego do zaoferowania a tylko krytykujemy.
    Widzialam kiedys jakis reportaz z demonstracji przeciw czemus (niewazne o co dokladnie tam chodzilo). Demonstacja byla bardzo liczna, a reporter zaczepial niektorych demonstantow i zadawal pytania, dlaczego ten ktos demonstruje. Odpowiedz: „bo mi sie to (konkretne cos) nie podoba”. Nastepnie reporter pytal te sama osobe, a co ona proponuje w zamian? Odpowiedz byla w kazdym przypadku podobna: „nie wiem”, „niech inni mysla”, „nie pana sprawa”…. A te wiele tysiecy demonstrujacych w Polsce przeciwko ACTA – ilu z nich tak naprawde wiedzialo o co w tym wszystkim chodzi? Przecietna wieku byla nie wiem czy 20 lat.

  10. A tak poza tym, nie dawajmy pseudoracjonalistom powodu do nabijania się z tego, co piszemy. Jeśli będziemy mylić różne techniki stosowane w rolnictwie z GMO będą mogli ogłosić, że jesteśmy niedouczeni, więc nie należy brać na poważnie niczego, co piszemy.

  11. Ameryka: kraj, w ktorym najnowoczesniejsza technologia produkcji zboz jest prioritetem majacym dawac wspaniale plony, ktory stosuje „poprawe pogody” przez chemtrails, cierpi na susze zakwalifikowana do kleski zywiolowej? No, no – i jeszcze rzeki wysychaja. Przeciez nalkowcy juz mieli zapanowac nad wszystkim. A moze to te technologie sa gowno warte i prowadza do odwrotnych od zamierzonych skutkow?
    Portal Spozywczy donosci:

    Amerykański sekretarz ds. rolnych Tom Vilsack zakwalifikował 14 stanów obejmujących amerykański pas upraw pszenicy jako obszar klęski żywiołowej, ze względu na przedłużającą się suszę. Tymczasem susza przekłada się już nie tylko na kondycję upraw, ale także na poziom wód w rzekach, utrudniając w znacznym sposób transport rzeczny – informuje FAMMU/FAPA.

    Wśród wymienionych stanów z obszaru klęski żywiołowej znajdują się cztery o kluczowym znaczeniu dla uprawy pszenicy, tj. Kansas, Kolorado, Oklahoma oraz Teksas. Rolnicy mogą ubiegać się o niskooprocentowane kredyty klęskowe.
    Według analityków, warunki dla uprawy pszenicy ozimej w grudniu ub.r. były najgorsze jak sięgać pamięcią. Eksperci są przekonani o rozległych stratach w przypadku co najmniej 25 proc. upraw.

    Na skutek suszy, nasilają się obawy o poziom wód w rzekach. Ocenia się, że skutkiem suszy spławianie towarów na głównych amerykańskich szlakach rzecznych może spaść o połowę.

    Stany Zjednoczony zaangażowały do pogłębiania rzek wojskowe oddziały specjalistyczne, które mają na bieżąco monitorować i informować federalnych i rządowych urzędników o stanie rzeki Missisipi, którą tylko w styczniu w normalnych latach transportowane jest średnio ok. 7,2 mln ton towarów o wartości 2,8 mld USD.

    Ponad 90 proc. amerykańskiej kukurydzy i soi transportowane jest do portów Zatoki Meksykańskiej z wykorzystaniem rzek.

  12. O sytuacji polskiego rolnika

    Rozmowa w studio NTV z dwoma kobietami: Edytą Jaroszewską i Teresą Kowalczuk ze Stowarzyszenia EKOLAND, uczestniczkami protestów rolniczych.

    Na ogół otwieram oczy szeroko ze zdumienia lub jestem wkurzona poznając prawdę o rzeczywistości. Tym razem miałam łzy w oczach, kiedy dosłuchałam do końca 😦

  13. @15) Smutne to ale prawdziwe. Popierajmy rolnikow, protestujmy przeciwko ustawom godzacym w narod, mowmy o tym glosno!
    Ja widze, ze przyciskamy ten nie-rzad coraz bardziej do muru. Jesli zapowiedziane na poczatek marca demonstracje domagajace sie uwzgledniania naszych glosow dojda do skutku i wezmie w nich udzial tysiace Polakow, to mozemy cos uzyskac. Dlatego nie-rzad boi sie nas i dlatego chca wprowadzic obce sluzby zeby nas rozgonic.

  14. Jest takie polskie GMO z którym wszyscy się już zetknęli – pszenżyto. Pszenica i żyto mają różne liczby chromosomów i nie da się ich skrzyżować. Potraktowano więc pszenicę kolchicyną powodującą, że w pyłku pojawiły się podwójne zestawy jej własnych genów. Taki pyłek wykorzystano do krzyżówki z żytem. Otrzymana krzyżówka ma pośrednie właściwości, a więc dobrze rośnie na słabych glebach ale ma więcej skrobi. Jedzenia się z tego nie robi, ale od 40 lat bazują na tym pasze. Co więcej, jesteśmy pod tym względem ewenementem – produkuje się u nad 70% światowego pszenżyta. Inne kraje wolą kukurydzę.
    Ponieważ pszenżyto powstało w wyniku krzyżowania, a modyfikacje chemiczne nie wymagały przerabiania genów, nie zalicza się go do GMO choć raczej nie jest to naturalna roślina.

  15. PSZENŻYTO TO NIE JEST GMO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TAKIE GADANIE TO WRĘCZ PODRĘCZNIKOWY PRZYKŁAD DEZINFORMACJI!

    Jeśli z powodu potraktowania jakąś toksyczną chemią zboże stawałoby się od razu GMO, to zwykła, czysta pszenica też by nim była – bo dla zwiększenia zawartości glutenu znęcano się nad nią w taki brutalny sposób.

    Muł i legrys też nie są GMO.

    Dokształć się zanim napiszesz.

  16. „Tak więc Mason Janusz Korwin-Mikke (prawdziwe nazwisko Ozjasz Goldberg) wmawia wam, że GMO jest dobre i on sam nie widzi problemów ze zdrowiem po spożyciu tego sztucznego żarcia. Jest to celowa gadka żydomasona bo według Talmudu Gojów trzeba wiecznie kontrolować i truć aby zniewolić ich umysłowo. Tym któtkim filmem Pan Goldberg odsłonił swoją żydomasońską twarz. Wielu Polaków zdąrzyło się przekonać, że GMO to kolejny etap ludobójstwa Gojów a wykształcony Goldberg poleca wam tę trutkę.
    więcej o Goldbergu:
    http://frizona.pl/archive/index.php/t-1613.html

    Urywek z komentarza na blogu :

    http://p21.nowyekran.pl/post/90471,prawdziwe-nazwisko-jaruzelskiego

    Jak tu nie byc „antysemita” czyli rozpowszechniac NIE przeciwko bandytom – wybrancom czyli wysrancom z plemienia zmijowego poprzebieranych za „panow” – parchow niszczacych wszystko od wiekow co stworzyla Natura i kreatywnosc goja :

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2013/04/07/jestesmy-zniewazeni/#comments

  17. Za dr Lisowską:

    „Dlaczego nie jest prawdą, że rolnicy zawsze produkowali GMO? Jeśli mówimy o definicji GMO w rozumieniu ustawy [o nasiennictwie z 27 kwietnia 2006 – O.], to jest to organizm w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób nie zachodzący w warunkach naturalnych, przy zastosowaniu takich technik jak rekombinacja DNA, mikroiniekcja, maorkiniekcja i kapsułkowanie.”

  18. Gadanie o tym że pszenżyto to GMO to typowy korwinizmo-ziemkiewiczyzm, czyli „nie znam się ale sie wypowiem”.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s