Omówienie pracy Seraliniego

Źródło: ekologia.pl

Opracowała Katarzyna Lisowska, dr hab.
biolog molekularny, profesor w Centrum Onkologii w Gliwicach
członek Komisji ds. GMO przy Ministerstwie Środowiska

Motto: Jeżeli odrzucimy wyniki badań Seraliniego, będziemy musieli odrzucić także wszystkie wcześniejsze badania, na podstawie których wydano decyzje prawne o dopuszczeniu na rynek produktów GMO

Streszczenie pracy Seraliniego Long term toxicity of a Roundup herbicide and a Roundup-tolerant genetically modified maize1

W trwającym 2 lata doświadczeniu badano wpływ karmy zawierającej kukurydzę GMO2 na zdrowie szczurów. Stwierdzono, że śmiertelność samic karmionych GMO była 2 – 3 wyższa, niż samic karmionych tradycyjną karmą. Ponadto samice karmione GMO umierały wcześniej (w młodszym wieku) niż samice kontrolne. Podobne zjawisko obserwowano także w 3 grupach samców karmionych różnymi dawkami GMO.

  • Obserwowane skutki stosowania karmy GMO wykazywały zależność od płci i statusu hormonalnego zwierząt.
  • U samic karmionych GMO występowało więcej przypadków guzów w gruczołach mlecznych i guzy te rozwijały się wcześniej niż w grupie kontrolnej.
  • Drugim organem pod względem częstości obserwowanych patologii była przysadka mózgowa.
  • U szczurów karmionych GMO, a także u szczurów, na których testowano domieszkę herbicydu Roundup w wodzie pitnej3, występowały zaburzenia równowagi hormonalnej w zakresie hormonów płciowych.
  • U samców karmionych GMO przekrwienie wątroby i zmiany martwicze występowały 2,5 – 5,5 razy częściej niż u samców z grupy kontrolnej. Te patologie potwierdzono w badaniach z użyciem mikroskopu optycznego oraz w mikroskopii elektronowej.
  • Obserwowano także wyższy odsetek (1,3 – 2,3 razy więcej) przypadków ciężkiej nefropatii nerkowej.
  • U samców karmionych GMO występowało 4 razy więcej dużych guzów nowotworowych niż u samców kontrolnych, zmiany te pojawiały się też znacznie wcześniej (nawet do 600 dni wcześniej).
  • Wyniki analiz biochemicznych potwierdziły występowanie znacznego, chronicznego upośledzenia nerek u zwierząt obu płci, zarówno karmionych GMO jak i dodatkiem Roundupu (76% wszystkich odstępstw od normy dotyczyło parametrów pracy nerek).

Opisane schorzenia można interpretować jako efekt zaburzeń hormonalnych wywołanych przez Roundup, a także jako skutek aktywności transgenu i wywołanych przez niego zmian w metabolizmie genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy.

Stanowisko Redakcji Food and Chemical Toxicology4

Od chwili publikacji pracy Séraliniego redakcja i wydawca czasopisma Food and Chemical Toxicology otrzymali wiele sygnałów od członków społeczności naukowej.

W odpowiedzi na te komentarze redakcja i wydawca oświadczają, że artykuł Seraliniego przeszedł przez normalną, wyczerpującą procedurę recenzji naukowej. Artykuł został przyjęty do druku po przejściu przez obiektywny i anonimowy proces recenzji. Autorzy wnieśli do swojego manuskryptu serię poprawek zasugerowanych przez recenzentów i poprawiony tekst został zaakceptowany przez redakcję do druku w naszym czasopiśmie.

Redakcja zachęca krytyków do nadsyłania swoich opinii, które zostaną opublikowane razem z odpowiedzią prof. Seraliniego.
Czasopismo Food and Chemical Toxicology (tłum.: „Toksykologia Żywności i Środków Chemicznych”) publikuje badania w takiej dziedzinie, w której łatwo o kontrowersje i ostre opinie pojawiające się zarówno w świecie naukowym jak i poza nim. Zachowanie niezależności wydawniczej z jednej strony i gęstego sita recenzji – z drugiej strony, jest w tej sytuacji kluczowe dla naszego czasopisma.

Odpowiedź Seraliniego. Answers to critics: Why there is a long term toxicity due to NK603 Roundup-tolerant genetically modified maize and to a Roundup herbicide5

Nasze ostatnie badania nad toksycznością długotrwałego stosowania kukurydzy NK603 i Roundupu wywoałały liczne pozytywne i negatywne komentarze. Dzięki takiej debacie nauka posuwa się do przodu. Oto nasza odpowiedź na krytyczne uwagi. Nasza praca to pierwsze tak szczegółowe badanie długoterminowych skutków diety GMO. Dla kukurydzy NK603 wykonano dotąd tylko badania 90-ciodniowe. Jest to również pierwsze długoterminowe badanie reakcji organizmu ssaków na mocno rozcieńczoną domieszkę herbicydu Roundup. W naszych badaniach użyliśmy herbicydu, a nie tylko jego substancji czynnej (glifosat). Roundup jest najlepiej sprzedającym się herbicydem na świecie, dlatego obecna debata toczy się na skrzyżowaniu nauki i biznesu. To wyjaśnia, dlaczego większość krytycznych uwag pod naszym adresem pochodzi od naukowców zajmujących się ochroną roślin, autorów patentów na GMO i firmy Monsanto, właściciela kukurydzy NK603 i herbicydu Roundup.

Musimy się jednak skupić na nauce. Nasz eksperyment miał na celu badanie naukowe, a nie zmiany w przepisach dotyczących zasad dopuszczenia badanych produktów do obrotu. Nasze badania powinny zostać powtórzone przez innych, co pozwoli ocenić, jaki jest rzeczywisty wpływ tych produktów na zdrowie. Nasz eksperyment miał pewne ograniczenia, jak każdy inny eksperyment. Poniżej szczegółowo omawiamy sporne kwestie.

Zarzut

Odpowiedź autorów

Doświadczenie niezgodne z wytycznymi OECD 1) Nie ma wytycznych dla badań wpływu GMO na zwierzęta
2) Nasze doświadczenie wykonaliśmy w oparciu o protokoły OECD nr 408 i 452
Protokół doświadczalny nieodpowiedni do badania powstawania nowotworów Nasz eksperyment miał charakter długoterminowego badania toksykologicznego a nie dotyczył mechanizmów powstawania nowotworów
Autorzy nie są toksykologami
Wcześniejsze prace tej grupy badawczej zostały “odrzucone”
Autorzy z grupy prof. Seraliniego mają na swoim koncie 26 artykułów naukowych opublikowanych w recenzowanych czasopismach w ciągu ostatnich 5 lat. 11 artykułów opublikowano w czasopismach z zakresu toksykologii, dostępnych w bazie danych PubMed. Także M. Malatesta opublikowała liczne prace dotyczące wpływu GMO na zdrowie. Wszystkie prace otrzymały pozytywne recenzje naukowe, żadna nie została odrzucona przez redakcje czasopism naukowych. Agencje kontrolne ani firma Monsanto (które „odrzucają” wyniki naszych badań) to nie są redakcje naukowe.
We wcześniejszych testach (90-cio dniowych) nie wykazano symptomów szkodliwości kukurydzy NK603 Wręcz przeciwnie – statystycznie znamienne różnice w biochemicznych parametrach pracy wątroby i nerek zauważyli zarówno przedstawiciele przemysłu biotechnologicznego (wykonujący badania bezpieczeństwa GMO) jak i agencje kontrolne (EFSA)
To wcale nie jest jedyne/pierwsze długoterminowe badanie wpływu GMO na zdrowie Nasze badanie jest pierwszym badaniem skutków chronicznej ekspozycji (2 lata to całe życie szczurów) na ten rodzaj kukurydzy GMO. Inne badania dotyczyły zwierząt gospodarskich, dla których 2 lata, to nie jest całe życie. Ponadto, nie były tak szczegółowe jak nasze badanie.
10 szczurów w grupie doświadczalnej to za mało Wytyczne OECD, protokół 408 (90-dniowe testy toksyczności) – zalecają 10 zwierząt na grupę Protokół 452 OECD (testy toksyczności chronicznej) – zalecają 20 lub co najmniej 10 zwierząt w grupie
Zbyt mała moc statystyczna testów, nie pokazano krzywych przeżycia Kaplana- Meiera Statystyka nie odkrywa prawdy, a jedynie pomaga zrozumieć badane zjawiska. Kluczem do zrozumienia problemu jest biologiczna interpretacja wyników i zastosowanie różnorodnych metod obliczeniowych.
Nasze doświadczenia miały dostateczną moc statystyczną dla zastosowanej analizy metodą OPLS-DA., ale nie dla testu Kaplana-Meiera, dlatego pokazaliśmy tylko surowe dane doświadczalne dotyczące śmiertelności zwierząt.
W publikacji brakuje danych (analizy zachowania zwierząt, badań oftalmologicznych, mikrobiologicznych kału, itp.) Nie da się pokazać wszystkich danych w jednym artykule. Będą one przedmiotem osobnych publikacji. Dane, których brak podnoszą krytycy, nie mają związku z konkluzjami tej konkretnej pracy.
Roundup nie wpływa na funkcje hormonów płciowych Tak mówią obowiązujące dziś przepisy prawne, ale co innego mówią najnowsze eksperymenty naukowe. Wpływ Roundupu na zaburzenie wydzielania i sygnalizacji hormonów płciowych wykazano zarówno w doświadczeniach na zwierzętach jak i in vitro. Przepisy prawa (dotyczące klasyfikacji herbicydu) powinny zostać zmienione w zgodzie z aktualną wiedzą naukową.
Glifosat nie wykazywał toksyczności we wcześniejszych dwuletnich testach Glifosat (substancja czynna herbicydu Roundup) nigdy nie jest stosowany samodzielnie, a tylko w mieszaninach z innymi substancjami. Mieszaniny te są znacznie bardziej toksyczne niż sam glifosat, W naszych doświadczeniach używaliśmy Roundupu (glifosat w mieszaninie innych związków, tzw. substancji pomocniczych). Dlatego wcześniejsze wyniki badań nad samym glifosatem nie mają odniesienia do naszych doświadczeń.
W badaniach na zwierzętach hodowlanych nie wykazano szkodliwości GMO. Tak samo nie widać jej na populacji ludzkiej w USA Nie ma żadnych badań epidemiologicznych ani długookresowych na zwierzętach gospodarskich. Generalnie, zwierzęta te  zabija się zbyt wcześnie, aby zaobserwować pojawianie się u nich chorób o długim okresie rozwoju. W USA nie ma też obowiązku znakowania żywności GMO, nie da się więc wykonać badań epidemiologicznych na ludziach, nie ma dotąd takich badań.
Autorzy nie udostępnili szczegółowych danych eksperymentalnych Szczegółowe dane eksperymentalne nie są także dostępne w odniesieniu do tych badań, na podstawie których dopuszczono na rynki kukurydzę NK603 i Roundup. Autorzy oczekują, że te dane też zostaną udostępnione i poddane pod naukową dyskusję.
Wynik badań ujawniono dziennikarzom przed publikacją Publikacja w czasopiśmie Food and Chemical Toxicology ukazała się w tym samym momencie, kiedy ujawniono wyniki badań dziennikarzom (19. września 2012)

W obecnej chwili debata nad toksycznością kukurydzy NK603 i Roundupu jest utrudniona, ponieważ firma Monsnato utajniła i nie ujawnia wyników swoich testów toksykologicznych. Dlatego apelujemy do EFSA (European Food Safety Agency) aby ujawnić dane doświadczalne, na podstawie których dopuszczono te produkty do obrotu.

Aby wyjaśnić biologiczne skutki zmian biochemicznych, jakie obserwowano w 90-cio dniowych testach postanowiliśmy wydłużyć czas doświadczenia. Wybraliśmy kukurydzę NK603 odporną na Roundup, ponieważ około 80% upraw GMO na świecie to są właśnie rośliny odporne na Roundup (James, 2011) oraz dlatego, że już wcześniej obserwowano statystycznie znamienne różnice u zwierząt karmionych tą kukurydzą, i to w krótkotrwałych (90-cio dniowych) testach (EFSA, 2009).

Najczęstszy zarzut pod adresem naszej pracy dotyczył zgodności protokołu eksperymentalnego z wytycznymi OECD (Organization for Economic Co-operation and Development). W rzeczywistości, nie ma zatwierdzonych wytycznych dla badań bezpieczeństwa GMO, a co więcej, badania te wciąż nie są obowiązkowe. Nasz eksperyment był wykonany podobnie jak praca Hammond et al. (2004), w oparciu o wytyczne OECD (protokół 408 dotyczący testowania substancji chemicznych). Ulepszyliśmy dodatkowo nasz eksperyment, wydłużając czas trwania ośmiokrotnie; wykonaliśmy 11 analiz krwi i moczu, dla około 50 analizowanych parametrów, badaliśmy histologicznie 34, a nie 17 organów wewnętrznych. Badania Monsanto też były wykonane na grupach po 10 szczurów.

Ciekawe, że nikt nie podnosił niedostatków metodycznych badań Monsanto, na podstawie których agencje kontrolne, zatwierdziły bezpieczeństwo zdrowotne różnych GMO. Artykuł przeglądowy (Snell et al., 2012) jest często przytaczany jako dowód na bezpieczeństwo długoterminowego spożywania GMO. Jednakże spośród 24 doświadczeń, które analizowano w tej pracy, tylko 2 (dwuletnie badania na gryzoniach) są badaniami długoterminowymi; dwuletnie badania na świniach czy krowach nie są badaniami dotyczącymi wpływu GMO na całe życie, bo te zwierzęta żyją dłużej. Japońskie badanie na gryzoniach Sakamoto et al. (2008) nie analizowało stanu zdrowia wszystkich szczurów karmionych soją GMO, z kolei w pracy Malatesta et al. (2008a) u myszy karmionych tą samą soją obserwowano zmiany w wątrobie. Co więcej, w 16 z 24 omawianych badań autorzy nie piszą, że stosują jako kontrolną najbliżej spokrewnioną roślinę nie-transgeniczną, w wielu przypadkach metody są niewyczerpująco opisane, itp. (Snell et al., 2012). Mimo to, wszystkie te badania zostały zaakceptowane jako dowód bezpieczeństwa, niezależnie od swoich wad. Jak widać, mniejsze wymagania stawiane są badaniom, które stwierdzają bezpieczeństwo GMO niż badaniom wykazującym jego toksyczności. Mimo, że z naukowego punktu widzenia jest akurat odwrotnie: łatwiej jest wykazać toksyczność niż brak zagrożeń.

W kwestii doboru rasy szczurów doświadczalnych Sprague Dawley: normy OECD (408, 452 i 453) nie wskazują zaleceń, jakie rasy zwierząt stosować. Szczury Sprague Dawley (SD) z wiekiem chorują na nowotwory. Dlatego tych szczurów używa się preferencyjnie przez takie agencje jak National Toxicology Program (King-Herbert et al., 2010), żeby zbadać czy dana substancja powoduje powstawanie nowotworów. Wytyczne OECD (norma 452 dla badań długoterminowych) nawet stwierdza, że powinno się stosować modele gryzoni, ze względu na ich podatność na nowotwory. To samo dotyczy podatności na nefropatię, która cechuje szczury Spraque Dawley. Genetyczna podatność na określone choroby nie podważa zalet tego modelu doświadczalnego, szczególnie wobec faktu, że badaliśmy różnice w chronologii, wieku, liczbie i nasileniu zmian pojawiających się w grupie kontrolnej i grupach eksperymentalnych (karmionych GMO i Roundupem).

Wadą wielu badań toksykologicznych jest pomijanie zaburzeń hormonalnych. Głównym dogmatem w badaniach toksykologicznych jest liniowa zależność efektu od dawki. Tak jest w przypadku trucizn, jednak odpowiedź układu hormonalnego często wykazuje inną dynamikę (tzw. krzywe u-kształtne lub j-kształtne). W oparciu o starą pracę przeglądową Williams et al. (2000), nasi krytycy twierdzą, że nie ma dowodów na to, że Roundup wpływa na hormony płciowe. Praca ta opiera się w większości na badaniach nad samym glifosatem a nie mieszaniną, jaką jest Roundup. Tymczasem glifosat nigdy nie jest stosowany samodzielnie. Dlatego badania wykazujące nieszkodliwość glifosatu nie są dowodem na bezpieczeństwo Roundupu.

Wśród krytycznych komentarzy pojawiły się i takie, że substancje pomocnicze obecne w Roundupie są bezpieczne, gdyż ich działanie jest podobne do działania mydła. Takie podejście jest całkowicie nienaukowe – nie można teoretycznie dowodzić bezpieczeństwa substancji na podstawie spekulacji, a nie badań doświadczalnych.

Niektórzy krytycy dowodzą, że nie obserwowano negatywnych efektów u zwierząt gospodarskich karmionych GMO ani u ludzi w USA. Po pierwsze, należy pamiętać, że objawy chorób chronicznych nie zdążą się ujawnić u zwierząt hodowlanych, które z natury rzeczy żyją zbyt krótko. Jedynym wyjątkiem mogą być krowy mleczne, jednak nie są one nigdy badane tak szczegółowo jak zwierzęta doświadczalne w testach na bezpieczeństwo GMO. Ponadto, że w USA nie ma systemu znakowania produktów GMO, a wiec zawartość GMO w paszach dla zwierząt i w żywności jest nieznana. Dlatego nie ma tam “grup kontrolnych” (osób, które nie jedzą GMO, czy zwierząt karmionych paszą konwencjonalną). Dlatego nie da się przeprowadzić badań naukowych o charakterze epidemiologicznym. Nie ma więc populacyjnych badań, które dowodziłoby bezpieczeństwa GMO.

List otwarty francuskich naukowców w obronie Seraliniego

W odpowiedzi na krytykę pod adresem prof. Seraliniego, 140 francuskich naukowców (w tym wielu specjalistów z zakresu rolnictwa) podpisało się pod listem otwartym, który został opublikowany w Le Monde6.

Oto jego fragmenty: Protokół badawczy zastosowany przez grupę Seraliniego ma pewne wady (za małe grupy zwierząt doświadczalnych). Jednakże, jeżeli odrzucimy wyniki badań Seraliniego, będziemy musieli odrzucić także wszystkie wcześniejsze badania, na podstawie których wydano decyzje prawne o dopuszczeniu na rynek produktów GMO. To niezwykłe, kiedy widzimy tych samych ekspertów, którzy zaakceptowali identyczny protokół doświadczalny wtedy, kiedy dostarczał on dowodów na brak szkodliwości GMO i był podstawą legalizacji tych produktów, a odrzucają ten sam protokół, kiedy dostarcza on niepomyślnych wyników! W naszej opinii jest to absolutnie niezgodne z etyką naukową.

Skoro wyniki Seraliniego są kwestionowane, to taki sam sceptycyzm należy się odnieść do wszystkich wcześniejszych testów jakie wykonano i na podstawie których dopuszczono transgeniczne rośliny na światowe rynki.

Jesteśmy głęboko zaszokowani wizerunkiem społeczności naukowej, jaki ujawnia się w świetle tej kontrowersji. Badanie ryzyka zdrowotnego i środowiskowego to trudne zadanie, które każe się zmierzyć z wieloma niewiadomymi. Wiele problemów zostało odkrytych przez pojedyncze jednostki i zostało później potwierdzone przez kolejne badania innych zespołów. Także w przypadku GMO i pestycydów, było by znacznie rozsądniej połączyć siły, ulepszyć protokoły badawcze i prowadzić badania, a nie kreować konflikt pomiędzy dwoma obozami podsycany podejrzliwością i ideologią. Społeczność naukowa powinna pamiętać o swoich wcześniejszych pomyłkach (np. azbest).

Pragniemy zapewnić społeczeństwo, że jest tez wielu naukowców, którzy są przekonani, że należy traktować poważnie ryzyko związane z postępem technologii. Mamy poczucie, że jeżeli naukowcy, z jednej strony i społeczne zastosowania odkryć naukowych, z drugiej strony zaczynają się wikłać w różne ideologie, wierzenia i/lub partykularne interesy, podejście naukowe musi pozostać tak niezależnym jak tylko możliwe, aby nauka mogła pełnić swoją właściwą rolę w społeczeństwie.

Opracowała Katarzyna Lisowska, dr hab.
biolog molekularny, profesor w Centrum Onkologii w Gliwicach
członek Komisji ds. GMO przy Ministerstwie Środowiska

1Séralini GE, Clair E, Mesnage R, Gress S, Defarge N, Malatesta M, Hennequin D,de Vendômois JS. Long term toxicity of a Roundup herbicide and a Roundup-tolerant genetically modified maize. Food Chem Toxicol. 2012 Nov; 50(11):4221-31.
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0278691512005637 Impact Factor czasopisma – 3, wydawca – Elsevier

2Kukurydza NK603, odporna na herbicyd Roundup. Szczury dostawały pełnowartościową, zbilansowaną paszę z dodatkiem 11%, 22% lub 33% kukurydzy.

3Testowano 3 stężenia Roundupu podawane szczurom w wodzie pitnej 1.1 × 10−8% Roundupu (inaczej: 0.1 ppb Roundupu, co odpowiada  50 ng/L substancji czynnej – glifosatu; są to stężenia występujące w wodzie kranowej w niektórych regionach świata), 0.09% Roundupu (co odpowiada stężeniu 400 mg/kg, tj. maksymalnemu stężeniu dopuszczalnemu dla niektórych pasz GMO, wg norm USA) i 0.5% Roundupu (2.25 g/L, co odpowiada połowie najniższego stężenia herbicydu Roundup stosowanego w pracach polowych).

4http://cdn.elsevier.com/promis_misc/food_and_chemical_toxicology_homepage_statement.pdf
5http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0278691512008149

6Science and conscience, Le Monde, 14.11.2012
http://www.lemonde.fr/idees/article/2012/11/14/science-et-conscience_1790174_3232.html

6 myśli nt. „Omówienie pracy Seraliniego

  1. Brr! Ciekawe , jak dlugo jeszcze ludziom bedzie kradziony czas , a niezliczonym zwierzetom zycie…, po to zeby udowodnic,ze slonce swieci.

    Przypomina to raczej slynne liczenie diablow na glowce od szpilki w czasach wczesniejszej inkwizycji albo rozstrzepianie wlosa na czworo…

    Inkwizytorzy dwoja sie i troja , zeby utwierdzac wspolczesna ” wiare” zwana „nauka” czyli fanatyzm oparty na falszywych z gory „teoriach” wytrzepanych z obrzezanych kutasow.nienawidzacych wszystkiego, co stworzyla Natura bez „teorii” , tajnych laboratoriow mordujacych bestialsko zwierzeta i mundrych glow po wyzszych studiach sciem wszelkiej masci i tresci, za to uhonorowanych „tytulami” dochtorsko-docentowo-profesorskimi !

    Tak jak rozne klechy umacniaja „wiare” z ambon, tak nieukoffcy wciskaja ludziom kit jak malpom czy dzwonkami propagandy wywoluja produkcje sliny tak, jak u psow Pawlowa.

    „Czarcie zarcie” czyli GMO i inne gnioty sa wlasnie po to produkowane ,zeby stworzyc poczucie „sytosci” i zniwelowac uczucie strachu przed glodem w tym juz i tak „niewidzialnie” zaglodzonym i zatrutym spoleczenstwie grubasow z wczesniej wprowadzonymi „wynalazkami” i sprzedawanymi jako „zywnosc” i „napoje”.

    Polprawda to gowno prawda i szkoda czasu na gadanie tylko trzeba zaczac dzialanie z uswiadamianiem i spaleniem tego wszystkiego, co juz zdolalo wypelnznac z diabelskiego kociolka bayer. bo inaczej bedzie powtorka – kartkowka z Historii czyli wprowadzenie kartek zywnosciowych wraz z zabraniem gotowki czyli unieruchomieniem ludzi na miejscu , jak psa lancuchem do dalszych „eksperymentow” .

    Tak jak psy Pawlowa z rozcietymi zoladkami sluzyly do obserwacji na zywo, kiedy wydzielaja sie soki trawienne pod wplywem „dzwonka”, tak teraz beda wydzielane soki zoladkowe na strawienie czarciego zarcia wydzielanego na kartki i tak, jak nikt nie slyszal skowytu zadreczanych zwierzat na smierc , tak nikt sie nie zlituje nad „bezrobotnymi” w Polsce.

    Te bestialskie eksperymenty na zywych zwierzetach byly i sa motywowane „dobrem” czlowieka , a jak widac to nieukoffcy – frankensteiny eksperymentuja dalej na zwierzetach z GMO , zeby dokladnie wiedziec, co sie z tego „wykluje” w przyszlosci juz ze zwierzat w postaci gojow.

    W Niemczech okolo siedem milionow „nierobow” juz zaopatruje sie w sklepach tylko dla leniwych nierobow i sprzedajace okazyjnie przeterminowane czarcie zarcie , ktorego by nawet nie ruszyl pies.

    Kazdy zboj ma swoj stroj i co kraj , to obyczaj , bo dla frankofilow w Polsce pewna „francuska” firma sniadaniowa przygotowywuje „specialite de la maison en Pologne” czyli „chrupiace buleczki” obiecywane juz dawno przez pewnego „smakosza” po stlamszeniu Solidarnosci . Bon appetit !

    Zamiast wczesniejszych lancuchow od lyzek stosowanych w garkuchniach obecne lancuchy to terror biurwokratow jewropejskiego lagru pracy dajacych specjalne zezwolenia kartkowe na zakupy roznych „pysznosci” gorszych niz brukiew w obozie oswiecimskim.

  2. GMO ma spowodować wymieranie populacji , a te badania tylko potwierdzają do czego dążą elity z wieloma tzw. naukowcami , którzy wysługują się tym elitom . Myślę ,że przyroda poradzi sobie z takimi naukowcami i ich naukami, szkodzącymi drugiemu człowiekowi, a tych sponsorujących potraktuje tak jak na to zasługują., bo tak dłużej być nie może.

  3. Nieustraszona: tak z ciekawości, Ty w ogóle czytasz to, co Maya wrzuca, czy masz takie „ogólniki dobre na każdą okazję” i je wklejasz? Bo mam wrażenie, że już ten Twój komentarz widziałem. Wiesz, to jest mimo wszystko długa notka i ma jakiś temat, a Ty masz chyba jakiś automatyczny generator postów, bo rzadko się odwołujesz do szczegółów.

    (pozdrawia agentura NWO :))

  4. Dlatego właśnie usiłuję przekonać nieustraszoną, że powinna głosić swą prawdę z własnej ambony. Nie rozumiem, dlaczego nie chce – pewnie dlatego, że nie czyta tego, co piszę do niej w ramach odpowiedzi.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s