Sharon Osbourne zdecydowała się na amputację piersi, ponieważ jest nosicielką „wadliwego” genu. A co zrobi, jeśli okaże się nosicielką „genu raka mózgu”?

O człowiecze, człowiecze, do czego nie dałoby się ciebie przekonać? [Adam Weishaupt, założyciel zakonu Iluminatów]

W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?! [Friedrich Nietzsche]

Zanim doszło do tego wiekopomnego wydarzenia plotkarska prasa pasjonowała się piersiami Sharon: a to sobie powiększyła, ale żałowała:

Pomponik 10 marca 2010:

Uzależniona od operacji plastycznych żona Ozzy’ego Osbourna, Sharon, nie jest zachwycona swoimi nowymi silikonowymi piersiami, więc postanowiła sprzedać je na E-Bayu.

„Żałuję, że poddałam się ostatniej operacji” – twierdzi 57-letnia Sharon. „Nie mogę patrzeć na moje piersi. Niech ktoś uwolni mnie od tych sztucznych worków, żebym mogła sprzedać je na E-Bayu”.

A to je zmniejszyła:

Kozaczek 20 kwie 2010:

Sharon Osbourne planuje operację zmniejszenia biustu!

Gwiazda, która nosi obecnie rozmiar DD, podda się zabiegowi tego lata w lipcu. Chce nosić „zgrabne” C.

Co ciekawe, silikonowe implanty postanowiła zatrzymać. Sprezentuje je mężowi Ozzyemu, który ma zamiar używać ich jako przycisków do papieru.

Aż w końcu całkiem odcięła:

Żona legendarnego rockmana Ozzy’ ego Osbourne’ a – Sharon Osbourne poddała się operacji amputacji piersi. Jurorka „Mam talent” zdecydowała się na tak drastyczny krok, po tym jak dowiedziała się, że ma genetyczną mutację, która znacznie zwiększa szanse na zachorowanie na raka piersi.

I czym teraz starsza pani będzie ekscytować czytelników tabloidów? A co zrobi, jeśli okaże się, że jest nosicielką genu zwiększającego ryzyko zachorowania na raka mózgu? Czy amputuje sobie mózg, aby uniknąć prawdopodobnej (ale wcale nie na 100% pewnej) choroby?

Każdy pomysł zostanie zaakceptowany przez społeczeństwo o ile lekarze go poprą – Edward Bernays

Jak słusznie napisała w komentarzach Niereligijna „Sharon na pewno nie ma szansy mieć raka mózgu, bo rak nie atakuje czegoś co nie istnieje”. Niby prawda, ale specom od pseudonaukowej medycyny wcale to nie przeszkadza, bo nic nie robi im tak dobrego PR jak wmówienie jakiejś gwiazdce AIDS lub raka i przekonanie jej do „leczenia”. Celebryci i bohaterowie popularnych seriali niezwykle chętnie i często są wykorzystywani przez „cywilizację śmierci” jako jej PR-owcy. I co najbardziej zdumiewające, a dla mnie wręcz niepojęte, śmierć tak „leczonego” celebryty nie tylko nie odstrasza publiczności od korzystania z usług medycyny, ale wręcz przeciwnie, napędza wielkie tłumy strwożonych owieczek, błagających ją o „ratunek”. Nie odstrasza ich nawet to, że co jakiś czas wybucha wielki skandal, bo jakiejś gwieździe wycięto coś zupełnie niepotrzebnie, np. zdrową pierś lub tarczycę.

A oto polskie seriale przekonujące publiczność, że trzeba się leczyć, nawet jeśli może się to skończyć śmiercią:

Nowotwór w „Na Wspólnej”

Boże! Rak mózgu w „Klanie”

Ma być również w „M jak miłość” (linku nie znalazłam).

Jeśli wierzysz w „wadliwe” geny, mogące powodować raka, to jesteś na znakomitym, czołowym miejscu listy transferowej na tamten świat. Zamiast bezkrytycznie WIERZYĆ w pseudonaukowe bzdury czym prędzej postaraj się o rzetelną, naukową WIEDZĘ na temat genów i raka. To nie geny decydują o tym, czy dostaniesz raka, lecz zupełnie inne czynniki. Najważniejszym z nich jest PSYCHIKA. Jeśli doznasz poważnego wstrząsu (szoku) psychicznego masz prawie 100% szans zachorować, ale umrzesz tylko wtedy, gdy zgodzisz się na leczenie onkologiczne (chemię i naświetlania). Jeśli wierzysz, że zachorujesz i umrzesz, bo masz złe geny lub że wszyscy w twojej rodzinie umierają na raka, to zachorujesz i umrzesz – bo duch góruje nad materią i od życia otrzymujesz to, w co wierzysz. Kolejnym czynnikiem jest odżywianie. Jeśli nie masz pojęcia o prawidłowym odżywianiu i dbasz jedynie o to, żeby zapchać swój żołądek, żeby nie czuć głodu, lub przeciwnie, jedząc dbasz tylko o zaspokajanie przyjemności zmysłowych, to również jesteś w niebezpieczeństwie. Podobnie groźna jest sytuacja, jeśli słuchasz „dobrych rad” i dajesz sobie wmówić, że masło trzeba zastąpić margaryną, cukier słodzikiem (aspartam, sukraloza itp.), tłuste wyroby mleczne produktami light i 0% tłuszczu i że nie wolno wychodzić na słońce bez parasolki i wysmarowania się kremami z filtrem i nałożenia na oczy najciemniejszych okularów z filtrami UV. Kolejny czynnik: szczepienia, czyli największa pomyłka medyczna XX wieku! Szczepionki zawierają małpie (i inne zwierzęce) wirusy i komórki rakowe.

Każdemu, kto wierzy w „wadliwe geny” gorąco polecam wykład Bruce Liptona, uczonego, który badał geny, żeby odkryć, w jaki sposób wpływają one na zdrowie. Odkrył, że… WCALE NIE WPŁYWAJĄ! Bo to psychika wpływa na geny!

23 myśli nt. „Sharon Osbourne zdecydowała się na amputację piersi, ponieważ jest nosicielką „wadliwego” genu. A co zrobi, jeśli okaże się nosicielką „genu raka mózgu”?

  1. Mózg powstaje z tej samej tkanki co skóra i nie da się tego geny wyeliminować i w związku z tym działania takie nie będą skuteczne. Wobec tego trzeb poszukiwać alternatywnych metod leczenia i profilaktyki.
    Ciekawe czy została o tym poinformowana przez lekarzy akademickich. Moim zdaniem ważne w profilaktyce jest aby zachować spokój, wyeliminować stresy i nie dopuścić do ich długotrwałego działania, bo rak występuje u osób zestresowanych długotrwale i żadne leczenie nie odniesie skutku jeżeli nie doprowadzimy sie do uspokojenia nerwów.

  2. Aha ! Nastepny przyklad „wiary” …slepej z odpowiednio wysoka „ofiara” z zycia z powodu genetycznie uszkodzonych w rzeczywistosci klonu pasozytow czlekoksztaltnych majacych zamiast serca portfel oplacajacy „nalukofcow” , utytlanych gojska krwia dochtorow i presstytutki z telawizja wlacznie.

    Oto co robi celowo generowany „strach o zycie” wpadajacy przez oczy i uszy, kiedy to tylko „glusi” i „slepi” na jakiekolwiek „dowody” pejsatej osmiornicy odcinaja od swiadomosci jej smiercionosne macki ratujac w ten sposob zdrowie, zycie wraz z zawartoscia portfela.
    Przeciez kazdy moze wylaczyc pudlo telawizyjne i zbojkotowac wszelkie pejsate badziewie majace za zadanie tylko jedno :holokaust gojow za ich wlasne pieniadze i bezprawnie sciagane podatki !!!

    ” In der Ruhe liegt die Kraft ” – W SPOKOJU LEZY SILA , bo szczegolnie w tym przelomowych czasach nie wolno DAC SIE zwariowac przez bande morderczych psychopatow !!!

  3. Bo każdy żyje na poziomie swojej świadomości.
    Czegoż wymagać od owej pani?…
    Żałosne jest, że gawiedź tym się emocjonuje i pozwala narzucać wszelkiej maści manipulatorom, zakres newsów, zainteresowań i styl bycia z poziomu Sharon i jej podobnych.

    Z kolei żyjemy w takich czasach, że szanse na przeżycie mają najbardziej świadomi.
    Ziemska szkoła życia to nie przelewki!

  4. Taaa, ziemska szkoła to istna rzeźnia. Mordercza gra tylko dla zuchwałych. Dobrze, że ten „koniec świata” nie zaskoczył mnie w młodości, bo kto wie, jakby to się skończyło.

  5. Wiara w geny jest czymś strasznie silnym (prawie jak fanatyzm religijny). To się wbiło ludziom do głowy tak mocno, że nawet najbardziej racjonalnymi argumentami nie da się tego podważyć.

    Miałam taką sytuację z koleżanką po 30-tce, starszą o rok, skarżyła mi się, że ma problem, bo siwieje i wiadomo jest jej z tym ciężko, bo siada poczucie własnej atrakcyjności i w ogóle problem z farbowaniem (wiadomo farby są kancerogenne), no i mi mówi: „To geny, moja matka też wcześnie siwiała”. Na to ja jej mówię, że właśnie siedzi przed tobą osoba, która przeczy zasadzie działania genów bądź wskazuje na to, ze geny działają co najmniej wybiórczo, bo moja matka również bardzo wcześnie osiwiała (po 30-tce była szpakowata, a po 40-tce już całkiem siwa), a ja nie mam ani jednego siwego włosa oraz nie „odziedziczyłam” równiez po niej żylaków, z którymi miała wiele problemów, a od najwcześniejszego dzieciństwa słyszałam pełne troskliwości, ale jakże głupie hasła dorosłych pochylających się nade mną: „Biedne dziecko, będziesz miała żylaki jak twoja matka”. Zawsze mnie to strasznie wkurzało i mówiłam sobie, ze nie będę miała żadnych żylaków, no i nie mam. Ale tej koleżanki nie udało mi się przekonać i też się specjalnie nie starałam, wysłałam jej film Liptona, nie wiem czy obejrzała (bo jest dość długi).
    Jak ktoś sobie wbije do głowy, że geny determinują jego zdrowie to nie ma na niego siły.

  6. Warto przytoczyć tu jeszcze jeden cytat:
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?! – Nietzsche

    @Stawol
    „Mózg powstaje z tej samej tkanki co skóra i nie da się tego geny wyeliminować i w związku z tym działania takie nie będą skuteczne…”
    Skąd ta informacja? Mózg jest zbudowany z 3 różnych typów tkanek powstających w czasie rozwoju zarodkowego – http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=59&Itemid=56

  7. Nie Ma Wirusow ! Nietsche to tez moj duchowy „przywodzca” i jaka to frajda czytac ” Tako rzecze Zarathustra” w oryginale. Wspanialy jest tez Lichtenberg ze swoimi aforyzmami i cos w stylu Stanislawa Leca z Jego „Nieuczesanymi myslami „…
    Otwarlam na chybil trafil Lichtenberga ( Gora swiatla) i juz tlumacze jedno z jego aforyzmow :

    „Nasz swiat bedzie jeszcze tak subtelny, ze bedzie wydawac sie smiesznoscia wiara w jednego Boga ,tak jak obecnie w straszace duchy”.

    Pewien znajomy filozof, ktory podarowal mi ta wspanialy zbior aforyzmow Lichtenberga powiedzial mi przy tym , ze przy czytaniu jego mysli i spostrzezen zaczyna sie samemu podobnie obserwowac swiat i zapisywac w krotkich zdaniach… i teraz mnie wlasnie jednak filozoficznie napadlo :

    ” Nasz swiat bedzie jeszcze tak wspanialy, ze bedzie wydawac sie smieszna i niezrozumiala wiara w dogmaty i teorie naukowe tak, jak teraz wydaje sie ludziom, ze sa oswieceni, wolni i madrzy, bo potrafia czytac…”

    .

  8. Lekarze wierzą w determinizm genetyczny, a astrolodzy w gwiezdny. Jedno i drugie jest głupie. Owszem, geny i gwiazdy mogą coś tam „spowodować”, ale to wyjątek. Tak naprawdę to my sami jesteśmy panami swojego życia. Jak to mówią gwiazdy rządzą głupcami, a mędrcy rządzą gwiazdami. Tak samo ze zdrowiem, głupi wierzą, że nie mają na nic wpływu, więc oddają się w ręce lekarzy, a mądrzy wiedzą, że sami są odpowiedzialni za to, na co chorują i za to, żeby wyzdrowieć.

  9. Nie bardzo rozumiem tego pastwienia się nad biednymi genami. Przecież one rzeczywiście istnieją, mają wpływ na nas i mogą rzeczywiście być zdeformowane czy nosić informacje o obciążeniach. Oczywiście nie determinują one w 100% zaistnienia np. jakiejś choroby (w zależności od genu). Wystarczy jednak sprzyjająca okoliczność, aby to miało miejsce. A o tą sprzyjająca okoliczność naprawdę nie jest trudno: stresy i inne negatywne emocje, skażenie chemiczne środowiska (w tym jedzenia), leczenie chemiczne czy szczepienia. Okazji jest mnóstwo, więc prawdopodobieństwo wystąpienia choroby wzrasta do granic 100%.

    Polecam tu badania i informacje przekazywane od dr. Bogumiła Wojnowskiego, który bada m.in. choroby i obciążenia przekazywane z pokolenia na pokolenie lub nabywane przez niewłaściwy tryb życia (wspomniane wcześniej czynniki środowiskowe, szczepienia etc). Wszystko to bada metodą radioniczną za pomocą systemu Quantec (mechanika kwanowa, biopola i wiele więcej teorii składa się na ten system), a swoje spostrzeżenia i wnioski przekazuje w publikacjach (najczęściej Nieznany Świat), na seminariach ltp. Polecam zagłębienie się w temat, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Quantec to tak naprawdę przesyłanie informacji na odległość – czy to diagnostycznej, czy terapeutycznej.

  10. Kolejny przykład wiary w genetyczny determinizm. Udowodnić można wszystko, w co się wierzy, naukowo również. Naukowcy, tak samo jak wszyscy ludzie, wierzą w różne rzeczy i tak samo trzymają się dogmatów, takich jak teoria ewolucji, genetyczny determinizm itp. Jak pisałam – astrolodzy wierzą w determinizm gwiezdny i też potrafią „udowodnić”, że on działa. Kiedyś ludzie ślepo wierzyli kapłanom, dziś wierzą naukowcom. A skutki tego są opłakane. W co wierzysz, to masz. Jeśli wierzysz, że masz wadliwy gen, to zachorujesz lub obetniesz sobie piersi, jak Sharon. Jeśli wierzysz, że jakiś Saturn lub inny „złoczyńca” bruździ ci w horoskopie, to ci będzie bruździł.

    Lekarze wmawiają ludziom bzdury, bo mają z tego zarobek. Wmawia się im, że są skazani na chorobę serca, na cukrzycę i inne choroby i nie wspomina się ani słowem o tym, że te choroby spowodowane są tylko i wyłącznie złym odżywianiem. Jeśli rodzina od pokoleń popełnia te same błędy, to uwidaczniają się one w końcu w genach. Ale zależność jest dokładnie odwrotna: to nie gany powodują chorobę serca, lecz złe odżywianie powoduje mutację genu. Kiedy to się wie, można proces odwrócić i dobrym odżywianiem naprawić gen. Ale to nie zostanie ujawnione, bo kartele farmaceutyczne i służba chorób straciliby kasę i rację bytu.

    Bruce Lipton badał to dokładnie i łopatologicznie wyjaśnia, dlaczego teoria genetyczna jest nieprawdą. Odsyłam do jego wykładu!!! Jest wprawdzie bardzo długi, ale warto poświęcić czas na jego obejrzenie i zrozumienie.

  11. Pod wykładem Liptona na YT jest bardzo ciekawa dyskusja z jakimś zatwardziałym „racjonalistą”, który wpadł we wściekłość na Liptona, że ośmiela się burzyć świat jego dogmatycznej wiary. Nie docierają do faceta żadne argumenty. Mimo, że Lipton się przedstawił jako lekarz i naukowiec z tytułem doktorskim, on stale pyta „a kim jest ten facet i jakie ma prawo się wypowiadać”. W końcu ludziom opadły ręce i dali mu same minusy, przez co jego komentarze się nie wyświetlają. Facet zachowuje się jak katolik wierzący w niepokalane poczęcie i nie dający sobie wytłumaczyć, że to ściema.

  12. ” Swoje zdrowie trzeba wziac w swoje rece, bo nikt tego za nas nie zrobi …” mowi dr.Niedzwiecki w akcji „Szczecin wolny od raka”, gdzie osobiscie marzy mi sie to z cala Polska i swiatem :

  13. Nowotworowy hazard artykuł z The Sunday Times – http://zdrowie.onet.pl/zycie-i-zdrowie/nowotworowy-hazard,1,5303067,artykul.html
    „Osoby chore na raka niebawem dowiedzą się z ulotki, że stosowane powszechnie leczenie może im zaszkodzić. Będą same musiały oszacować, czy ich nowotwór zagraża zdrowiu i życiu, czy też może samoczynnie ustąpi bądź nie będzie się rozwijać.

    Z niezależnego raportu z badań przesiewowych dotyczących raka piersi, opublikowanego przez dyrektora brytyjskiej Narodowej Służby Zdrowia (NHS) do spraw chorób nowotworowych, profesora sir Mike’a Richardsa, wynika, że ogólnopaństwowy program, mający na celu przebadanie wszystkich kobiet w wieku od 50 do 70 lat, wcale nie ma jedynie dobroczynnych skutków, jak nas dotychczas zapewniano. Na każdą kobietę, której udało się uratować życie dzięki wczesnej diagnozie, przypadają co najmniej trzy, które niepotrzebnie zostały poddane leczeniu. Ten system badań przesiewowych pozwala wykryć również nowotwory, które wcale nie muszą pociągać za sobą poważnych konsekwencji dla pacjentki: szacuje się, że co roku 4000 kobiet zostaje okaleczonych, napromieniowanych bądź jest starannie zatruwanych chemioterapią, mimo iż wcale nie wymagają leczenia…”

    A Onet i tak nie wierzy w ten raport i wie swoje:
    „To badanie ratuje życie – Rak piersi to najpowszechniejszy rodzaj nowotworu występujący u kobiet. Roczna zachorowalność w Polsce wynosi ponad 10 tys. Dlatego my, kobiety z onet.pl i nie tylko, wypowiadamy mu wojnę. Nasz oręż to regularne badania profilaktyczne. To nasza jedyna droga do zwycięstwa.”

  14. Ludzie już tak mają wyprane mózgi, że nie uwierzą w żadne nowe badania ani zalecenia. Swoją drogą to dość śmieszne, żeby to kobiety, a nie lekarz, decydowały, co zrobić z wynikami badań. Tak czy inaczej powiedzą im wszystko, tylko nie prawdę – że rak ma swoje przyczyny i należy je poznać, żeby nie robić głupot pod wpływem niepokojącej diagnozy. Pamiętamy dobrze, co się działo, kiedy zabrakło leków onkologicznych – pacjentki wpadły w histerią i spamowały, że muszą te leki dostać. No i dostały, na własne życzenie. Tak właśnie będzie wyglądała „odpowiedzialność” pacjentek za zdrowie.

  15. Dlatego my, kobiety z onet.pl i nie tylko, wypowiadamy mu (rakowi piersi) wojnę.

    Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Na wojnie trup ściele się gęsto. Wojna z rakiem piersi kończy się śmiercią większości amazonek.

  16. Ja już nie mam cierpliwości do ludzkości obok mnie specjalnie częstochowskim zrymowałam. 😉
    Ewa ma 64lat i znalazła sobie następną chorobę nad-cisnienie 160/80 używać ma statyny do śmierci! (ma już cukrzyce ok 110)

    Mąż jej ma nad-cholesterol cos ok. 200j używa do śmierci statyny.

    Kuzynka ma rakowiaki poddaje się co miesiecznie jakimś zastrzykom od dobrotliwego konowała buraka Cwikły, który za darmo* na niej testuje” jakieś trutki na szczury, a ona jest wdzięczna, że żyje…

    Inne wycinają sobie macicę bez jajników lub piersi na życzenie jakiejś diagnozy obcego człowieka i wierzą mu w ciemno.

    Znajoma poddała się bronchoskopii bo jest wiecznie chora na zapalenie płuc i ma dziury w płucach.

    Nikola stale choruje po wycięciu 3-go migdała a mama o nią dba i szczepi na co tylko mafia każe.

    Pies sąsiadki ma zaćmę bo tak dr. stwierdził, inny pies musi dostać szczepionki na parwowirozę i inne wynalazki bo zdechnie, nie daję rady tego słuchać bez oburzenia i jestem postrzegana jak wiedzma, czarownica a na stos ze mną!

  17. @AQQ, ja wczoraj usłyszałem, że mamy za długie jelita do trawienia roślin, bo tak napisali w gazecie…

  18. Astromaria! Ten dom wariatow prowadza obrzezani wariaci sodomici nienawidzacy kobiecosci i stad ta ich „dbalosc” o piersi i narzady rodne kobiet .

    Zreszta do normalnych facetow tez sie przyczepili i stad tez epidemia „raka” prostaty oraz „przekwitanie” meskie.

    Zboki lacza sie ze soba i nawet maja knajpy do ktorych kobiety nie moga wchodzic chcac kupic papierosy czy alkohol.
    Tolerancja sodomitow , jako „normalnosci” doprowadza do powstawania nienormalnych „praw” i stad pochodzi tez „prawnie” ustalona procedura wykrywania roznych „rakow” narzadow rodnych u kobiet i u mezczyzn po to tylko, zeby zdepopulowac ludzkosc i zabic szybko starsze pokolenia mogace swoja wiedze przekazywac wnukom.

    Ciekawe, ze kazdy mlody mezczyzna powolany do sluzby wojskowej musi byc przepisowo zbadany na obecnosc jader , czyzby ci „felerni” nie nadawali sie juz z tego powodu do odbycia „sluzby” , a moze napewno jest to celowe wysylanie przedstawicieli i nosicieli genow bialej rasy na wyniszczenie puli genetycznej, ktorej wlasnie tak zazdrosci zdegenerowany genetycznie pasozyt czlekoksztaltny :

    http://www.aferyprawa.eu/Artykuly/BIOLOGICZNY-ZYD-czyli-pasozyt-ludzkosci-3560

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s