Dwa ważne artykuły na temat GMO

Czarny scenariusz GMO nadciąga

Kto raz wda się w układy z koncernami GMO, dla tego nie ma już odwrotu! – przestrzegali amerykańscy farmerzy na sejmowej konferencji ws. zagrożeń, jakie niesie GMO.

Potwierdził się najczarniejszy scenariusz z możliwych w zakresie skutków wprowadzenia upraw GMO w UE.

Konferencja w Sejmie na temat zagrożeń związanych z dopuszczeniem w Unii Europejskiej upraw GMO potwierdziła najstraszniejsze przypuszczenia na konferencji, która odbyła się dnia 22 października 2012 w Sejmie RP z udziałem przedstawicieli Stanów Zjednoczonych Ameryki. Potwierdził się najczarniejszy scenariusz z możliwych w zakresie skutków wprowadzenia upraw GMO w UE.

Na zlecenie Greenpeace dr Charles Benbrook – uznany ekonomista rolnictwa i pracownik Washington State University – przeprowadził symulację dotyczącą wprowadzenia na obszarze UE upraw GMO. Badania zostały wykonane na podstawie danych amerykańskich, a ich wyniki mówią same za siebie: – wzrost względnych kosztów nasion w stosunku do dochodów brutto z ha z 4-8% do 22,5% po wprowadzeniu upraw GMO – wzrost zużycia wysoce toksycznego herbicydu (roundup/glifosat) od 400% do 800% do roku 2025, tj. W ciągu 13 lat- całkowite uzależnienie rolnictwa od zewnętrznych korporacji – utrata suwerenności żywieniowej – brak rodzimych nasion na rynku – zagrożenie dla ekosystemu i zdrowia. Amerykańscy farmerzy zdali gorzką relację, jak w podstępny sposób zostali wmanewrowani przez koncerny w uprawy GMO i wypowiedzieli ostrzeżenie: kto raz wda się w układy z koncernami GMO, dla tego nie ma już odwrotu! Zdecydowanie nalegali, by poważnie się zastanowić, zanim podejmie się takie ryzyko i tak karkołomną decyzję.

Uwaga: decydenci unijni noszą się z zamiarem dopuszczenia kolejnych 26 genetycznie zmodyfikowanych roślin na terenie unii europejskiej już na początku 2013 roku!!!

Lena Huppert
prezes Fundacji Wspierania Rozwoju Kultury I Społeczeństwa Obywatelskiego QLT, koordynator koalicji Polska Wolna od GMO

Źródło: stefczyk.info

Bubula: Celem jest uzależnienie miliardów ludzi od GMO

Rzeczywiście to ogromny biznes, co więcej, biznes, który uzależnia całe kraje. Bo te rośliny genetycznie modyfikowane są opatentowane – mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info Barbara Bubula, posłanka PiS po konferencji pt. „Nowe wyniki badań naukowych w zakresie GMO i ich szkodliwości”.
Stefczyk.info: Na czym polega to nasze odwrócenie od Europy w kwestii GMO? Przecież wiele krajów wprowadza zakaz, albo go podtrzymuje, a polski rząd w zaparte idzie w kierunku produkcji żywności modyfikowanej?

Barbara Bubula: Dokładnie z taką sytuacją mamy do czynienia od samego początku rządów Platformy Obywatelskiej. W deklaracjach, w oświadczeniach jest mowa o tym, że są przeciw GMO, natomiast w przypadku ustaw, konkretnych decyzji legislacyjnych jest dokładnie odwrotnie. Wydaje mi się, że różnica między Polską, a innymi krajami polega przede wszystkim na tym, że temat GMO w innych krajach jest tematem wiodącym, jednym z głównych punktów zainteresowań mediów głównego nurtu. Natomiast w Polsce o szkodliwości GMO mówi się tylko w mediach, które są niezależne, w Radiu Maryja, w Naszym Dzienniku, czy też w portalu wPolityce.pl. W dużych mediach tej debaty nie ma, nie ma w związku z tym społecznego nacisku. W Niemczech, czy w Austrii ludzie bardzo dobrze wiedzą, jaki stosunek do GMO ma polityk, na którego zamierzają oddać swój głos w wyborach. W Polsce tak nie jest.

GMO to olbrzymi biznes. Na tyle olbrzymi, że ma nawet siłę wpływania na politykę polskiego rządu…
To zostało już nawet udowodnione przy okazji dyskusji o paszach. Wyszło na jaw, jak ogromny jest nacisk firm, które produkują te pasze modyfikowane na to, aby w Polsce ich produkty były wciąż obecne. Bo gdyby rozwinął się w Polsce przemysł paszowy oparty o czyste produkty to wówczas nie płacilibyśmy ogromnego haraczu, 4,5 miliarda złotych za sprowadzanie tych pasz ze Stanów Zjednoczonych i innych krajów, gdzie dopuszczona jest produkcja pasz modyfikowanych.

Rzeczywiście to ogromny biznes, co więcej, biznes, który uzależnia całe kraje. Bo te rośliny genetycznie modyfikowane są opatentowane. W związku z czym, jeśli w danym kraju rozpoczyna się uprawę takich roślin to wolno zasiewać tylko ziarna zakupione u takiego producenta. Nie wolno już samemu wyprodukować ziarna. A przy okazji ostatnich badań wyszło na jaw, że jeden z tych koncernów zakazał używania ich ziarna do badań. To kolejne symptomy wielkiej siły tych koncernów, których celem jest uzależnienie od żywności modyfikowanej miliardów ludzi na świecie, w tym także w Polsce.

No tak, i Polska idzie w to bezkrytycznie. Ustawa o dopuszczeniu produkcji GMO jest i została już podpisana przez prezydenta. Co teraz legislacyjnie można z tym zrobić?
Pójdziemy tutaj za propozycją, która została zgłoszona przez przedstawiciela Koalicji Polska wolna od GMO. Złożymy w sejmie projekt nowelizacji tej nieszczęsnej ustawy o paszach, zaproponujemy drugą debatę na ten temat. Na pewno będziemy chcieli skrócenia tego czteroletniego okresu, kiedy można tę modyfikowaną paszę do Polski sprowadzać. Chcemy też monitorować cały proces zamiany pasz modyfikowanych na pasze zdrowe.

rozmawiał Marcin Wikło

Źródło: stefczyk.info

20 myśli nt. „Dwa ważne artykuły na temat GMO

  1. Może jakiś pozew zbiorowy w stosunku do tych gówniarzy?!
    Iść według planu. Oni też mają takowy to i my również…
    Coś konkretnego. Tylu nas jest na tym blogu… Zamiast mendzić coś tam trzy po trzy – NAPRAWDĘ – MOŻNA coś zrobić!
    Tylko nie mówcie mi o „pieniądzach” i „sile”…bo mi ręce opadną i nie tylko…
    Proszę bez „bajek dla ubogich”.
    Więc jak – pomożecie…?! 🙂

  2. @Raf
    Kogo pozwać?
    Jedynie bojkot – wszystkich słodyczy z soja, kukurydza, wyrobów mięsnych i samego mięsa.
    Z tego co wiem, to większośc rolników karmi swoje zwierzęta tym swinstwem sojowym lub kukurydzianym bo taniej, oni tez chca zyć. Nie ździwiłabym się gdyby soja była w żółtym serze.
    Nie ma czekoladki bez soi, już to niżej pisałam. Prawie wszystkie produkty zawieraja tą truciznę.
    Jak uswiadam, ze to rakotwórcze – to słyszę taki odzew „na coś trzeba w końcu umrzeć” A dziecko? Dlaczego ma umierać z powodu raka?
    Wszechswiata nie starczy, by zapełnić go ludzą głupotą.

    Dopóki jest na to popyt to niestety nic się nie poradzi. Gdyby to truło od razu a nie po latach to pewnie juz by tego w Polsce nie było. Niestety jest to cichy długoletni zabójca. Za 10 lat bedzie nas o połowę mniej. Ojej, zapomniałabym przeciez jest nas za duzo!

    Na poczatek proponuję, by każdy zrobił sobie plakietkę i nosił ja na klacie „bojkotuję GMO”
    Zobaczymy ile nas jest 🙂
    Ps. Ja dzisiaj idę do agencji reklamowej i zrobię pięć plakietek na zapas.

  3. To w takim razie w jaki sposób możemy temu zaradzić, jak osoba mieszkająca z dala od stolicy ma pomóc w debatach, bojkotach? W jaki sposób na własnym podwórku można działać, bo u mnie ani widu ani słuchu odnośnie protestów. Jedynie co mogę zrobić i zrobiłam to podpisanie petycji, ale jak widać niewiele to dało…

  4. Może powinniśmy się przyłączyć (formalnie) do którejś z grup / fundacji, np. do Polski wolnej od GMO i zasilać je swoją kasą, żeby mieli środki na działalność uświadamiającą i sądy? Skoro media milczą sami musimy zadbać o rozpowszechnianie informacji. Należąc do fundacji dostalibyśmy materiały do rozprowadzania w swojej okolicy. Szczególnie jest to ważne daleko od miast, tam, gdzie są wsie pozbawione dostępu do Internetu. Ludzie po prostu nie mają pojęcia o niczym, więc trzeba ich uświadamiać. Może dałoby się zorganizować jakieś spotkanie z działaczami anty-GMO w remizie albo w kościele? Może trzeba namówić księdza, żeby powiedział parę słów po mszy?

    Ja mam nadzieję, że ten nie-rząd niedługo upadnie. Jeśli do władzy dojdzie PiS to przynajmniej jedno może się zmienić na lepsze – wprowadzą zakaz GMO, żeby się przypodobać elektoratowi.

  5. W przyszłym roku mogę zaprosić na swoją wioskę jakichś uświadamiających działaczy z prelekcją. I załatwić paru słuchaczy-rolników. Tak trzeba robić, z miasta na wieś z oświatą, jako po wojnie bywało. Włączyć akcję agitacji. Pozdrawiam, Ewa S.

  6. Może powinniśmy się przyłączyć (formalnie) do którejś z grup / fundacji, np. do Polski wolnej od GMO i zasilać je swoją kasą, żeby mieli środki na działalność uświadamiającą i sądy?

    Ja tak robię. Samospalenia przed sejmem nie będe robiła, strzelać też nie będę do nikogo, więc podpisuję petycje i wysyłam kasę tym co wiedzą i chcą zrobić coś dobrego.

  7. @ Ewa S.: brawo, możesz też wspomnieć słówko o gazie łupkowym, na wypadek, gdyby i u was zaczęli szukać.

  8. Na początek zacznijmy od siebie i od swoich rodzin, później znajomi i tak powoli może się to ruszy. Jeśli nikt tego nie będzie kupował to nikomu nie będzie się opłacało tego produkować, mi jest łatwiej bo pietruszkę i inne cenne warzywa sam hoduje lub wiem od kogo kupić, wy też możecie no nie chce mi się wierzyć Astromario że nie sprzedają u was na targowiskach rolnicy. Astromario ta wspaniała partia o której wspominasz nie rządzi dlatego jest przeciwko GMO inaczej by było gdyby rządzili. Żadna partia nam nie pomoże jeśli my sami sobie nie pomożemy, w nas jest siła, posłuchajcie na przykład Bradena on ma racje. Ja już za dużo nie uświadamiam owiec bo patrzą na mnie jak na głupca (chyba wiecie coś o tym, chyba że piszecie tu tylko komentarze), uświadamiam tych co coś z mojego gadania rozumieją, już nie uszczęśliwiam nikogo na siłę. Pozdrawiam.

  9. @ misiu: ta partia dlatego jest przeciw GMO, że jej elektorat jest przeciw GMO, więc na tym haśle może wejść do sejmu.

  10. to taki mały test był………….
    \
    powiem wam szczerze chujnia z nami jest ……!!

    napisałem coś i zero odzewu. Nawet sam o wpisie zapomniałem…
    My takie pokraczne gadadła jesteśmy….
    Coś popierdolić, coś pokrzyczeć, zaproooootestttoooowaćććć, ale żeby coś zrobić to nic……

    Zajmę się własnym podwórkiem. A wszystkim powodzenia życzę…!
    Noo i …ręce mi opadły…. chłopaki i dziewczęta….

    Pozdrowienia dla P.Marii 🙂

  11. mylę się…………..?!!

    chyba trafiłem w sedno.:-)

    Jakaś cisza nastąpiła………….

  12. @ Raf: pozew zbiorowy – owszem, ale to wymaga po pierwsze stworzenia jakiejś organizacji, a po drugie… KASY. I to pewnie bardzo dużej kasy. Jeśli zorganizujesz grupę, to pewnie sporo osób wpłaci, ale wątpię, żeby wystarczyło na prawników. Dlatego może lepiej zgłosić się do jakiejś już istniejącej organizacji i zaproponować im ten pomysł? No i jeszcze trzeba wiedzieć, kogo się pozywa i pod jakim zarzutem. Bez dobrego prawnika nie da rady.

    Można też zorganizować referendum. W tym celu trzeba zebrać określoną ilość podpisów, ale to muszą być podpisy imienne, czyli: imię, nazwisko, adres zamieszkania, numer dowodu itp. Właściwie to nawet dziwne, że nikt nie wpadł na taki pomysł. Może podrzuć pomysł ICPPC? Ja popieram ten pomysł i myślę, że zebralibyśmy tutaj całkiem sporo podpisów.

  13. Raf, ale my nie żyjemy w Juesej. Kogo mamy pozwać? Mamy z motyką na słońce się udać. Przed 1-szym listopada przypadkowo wpadłam do Biedronki po „papier do twarzy” i sól i jak zobaczyłam te tłumy z wypełnionymi koszykami gównem to się normalnie załamałam. Ja w ogóle w pierwszej chwili to myślałam, ze ludzie robią te zakupy przed tym armagedonem 21.12, lub przed innym 24-26.12 takie tłumy były. I co ja jedna w tej Biedronce w miarę świadoma na tylu ludzi? Wiesz co ja słyszę od znajomych, kiedy próbuję ich uświadamiać? To ze mam etykietkę swira co to zaopatruje się (czyli przepłaca) na wsi to wiem. Teraz mam wrzeszczeć na całą Polskę? To wiesz, ja robię co mogę, ale znam polski wymar sprawiedliwości i sprawiedliwości to tam raczej nie uświadczysz.Tak jestem swir co to wypisał dzieci ze szczepień, fluoryzacji, kupuje żywność na wsi, sam hoduje co może.. ale sorry biła się z egregorem nie będę. Nie czuję powołania. Jesli znajdzie sie taki chętny, wesprę duchowo i finansowo.

  14. U nas nie ma kogo pozwać. Chyba, że chłopa, uprawiającego GMO na swoim polu, bo to jest nielegalne. Problem w tym, że najpierw trzeba temu chłopu udowodnić, że to jest GMO, a to oznacza, że trzeba zebrać próbki roślin i oddać do laboratorium. Próbowano coś takiego robić, ale zawsze się okazywało, że przybyła na miejsce zdarzenia policja ma to w dupie i ekolodzy zostawali z problemem dosłownie w polu. Nie ma dowodów na to, że Monsanto coś uprawia nielegalnie, bo się Monsanto nie przyzna. Ale jeśli masz pasję do działania, to zwróć się do ICPPC lub do Naturalnych Genów i powiedz, jakie masz pomysły. Moim zdaniem najlepszy jest pomysł z referendum. Jeśli zbierzemy wymaganą ilość podpisów, to władza musi (ale jak wiadomo władza nic nie musi) to referendum zorganizować. Pytanie tylko, czy naród ma dość oleju w głowie, żeby wiedzieć o co w ogóle chodzi?

  15. @Raf

    „(..) powiem wam szczerze chujnia z nami jest ……!!”

    No, tak nie do końca kolego. Samo aktywne prowadzenie bloga (jak ktoś go ma) zajmuję kupę czasu. Astromaria coś na ten temat na pewno wie. Zawsze jest to lepsze niż nie robienie niczego.

    Jeżeli masz jakieś pomysły to konkretnie, co , jak, gdzie, kiedy?
    Kogo chcesz pozwać?
    Ogólne hasła pt. „zorganizujmy się” już tutaj bywały.

    Sprawa jest prosta. Jak ludzie nie będą kupować tego gówna to nikt nie będzie tego produkował.

    Jak masz jakiś pomysł jak masowo uświadamiać ludzi to podaj go tutaj. Jak ich zachęcić do nie kupowania GMO?

    Bo ja np. w moim środowisku mam straszny problem. Kupuję żywność z organicznej farmy która średnio jest jakieś 20 – 30% droższa od supermarketowej sieczki.

    Moi znajomi powiedzieli, że nie będą kupować na organicznej farmie bo to jest dla nich za drogo. I twierdzą, że nie potrzebnie przepłacam za żarcie. Tylko,ze ja nie kupuję słodyczy, batoników, czipsów i innego gówna do podjadania między posiłkami. Trudno im wytłumaczyć, że jakby zrezygnowali z słodkich czy słonych przekąsek to mogliby te zaoszczedzone pieniądze wydać na organic.

    Jeżeli Monsanto będzie wrzucać masowo na rynki swoje żarcie bedzie ono znacznie tańsze nawet od tego obecnego supermarketowego gówna. Ludzie będą kupowac bo tanie. Jak wytłumaczyć im , że to nie żarcie tylko podróbka żarcia?
    Tu właśnie jest problem !!! Aby ludzie zrozumieli, że takie żarcie to nie jedzenie wartościowe ale podróbka jedzenia.

    Kiedy w Polsce wiele lat temu kupiłem konfitury albo ser w Biedronce (bo tanio) szybko przekonałem się, że w konfitury jakieś bardzo wodniste i zawierają dużo E. Ser z Biedronki smakował jak nie ser. itp, itd.

    Podobnie w UK gdzie mieszkam. Najtańsze żarcie jest w NETTO kiedyś kupiłem tam jogurt który smakował jak śmietana wymieszana z mąką ale kosztował o 50% mniej niż ten z TESCO !!! WOW !!! Dlatego „gównożerka” jest taka tania bo to nie był jogurt tylko wyrób jogurtopodobny !!!!

    Największy problem jest w tym, aby ludzi zrozumieli, że to nie żarcie z farmy organicznej jest drogie tylko w supermarketach zaniża się ceny bo tam mamy do czynienia z podróbką prawdziwego wartościowego żarcia. Afery typu – ile szynki jest w szynce?

    Jeżeli będą patrzeć tylko na ceny a nie na jakość to jak nam rzucą na rynek tanie GMO będziemy skończeni. I na nic będą nasze krzyki, bo oni i tak kupią to co najtańsze.

    Jedynie świadomi ludzie tego co jedzą mogą przeciwstawić się GMO.

    Z własnego doświadczenia wiem, że jedzenie organiczne wcale nie musi być tak drogie. Często jemy za dużo i byle jak. Trzeba świadomie planować i komponować posiłki.

  16. @Raf

    do poprzedniego wpsisu (aktualnie w moderacji)

    Mamy już ludzi i organizację które walczą z GMO. Aby były jeszcze śilniejsze trzeba je wspierać finansowo albo w wolontariacie. Ci ludzie już mają doświadczenie i pomoc ze strony prawników. Wiedzą już jak poruszac się w tych tematach. Trzeba ich wspierać ale i patrzeć im na ręce.

    Chyba, że chcesz zakłądać własną organizację. To podaj konkrety. Aczkolwiek myślę , że nie ma sensu mnożyć bytów lepiej wspierac te co są aby były silniejsze.

  17. Problem tego świata polega na tym (przepraszam, że przynudzam), że dominują tu nieoświecone istoty!!!! To ludzkość jest bogiem, który kreuje rzeczywistość. Jeśli ten „bóg” jest durniem, to i kreowana przez niego rzeczywistość jest do dupy. Jeśli ludzkość nie zrozumie, czym grozi żarcie GMO, taniego, supermarketowego, bezwartościowego i dodatkowo zatruwanego chemią żarcia i tego, że medycyna ze swoimi lekami to narzędzia ludobójstwa, to da się wymordować i przestanie istnieć. Proste jak drut. My możemy stanąć na uszach, możemy trąbić prawdę na każdym placu świata, możemy tworzyć lub finansować organizacje walczące z ludobójstwem, ale jeśli owce tego nie rozumieją, to same wlezą w łapska rzeźnika i kiedy będą szły na rzeź jeszcze pokażą nam Kozakiewicza gest. Bo przecież my jesteśmy świrami wierzącymi z teorie spiskowe, a oni są mądrzy i racjonalistyczni.

    A co my możemy? Możemy oświecać i wspierać finansowo tych, którzy wiedzą, co i jak należy robić. My nie musimy, a nawet nie powinniśmy odkrywać Ameryki, skoro ona już została odkryta. Po co mnożyć drobne i nie znające się na rzeczy organizacje czy podejmować nieprofesjonalne akcje, skoro można się przyłączyć do kogoś, kto już się nauczył jak działać? Każdy może na coś przeznaczyć swój 1% – czy przeznaczacie go na to, co popieracie? Większość tego nie robi, bo nie chce się ludziom myśleć co z tym zrobić. Moja rodzinka przeznaczy przyszłoroczny 1% na Lex Nostra, bo trzeba wspierać uczciwych prawników. Bez rozgromienia prawniczej i korporacyjnej mafii nic się nie uda, również walka z GMO.

  18. No i jak zwykle Bayer , no bo kto teraz moze mi zarzucic, ze sie uwzielam albo wierze w „spiski” !

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s