Mój list do prezydenta

Szanowny Panie Prezydencie,

piszę, żeby wyrazić swoje przerażenie ustawą „szczepionkową”, którą przyjął sejm i senat.

Mój list nie jest gotowcem, odpisanym od żadnej organizacji. Piszę we własnym imieniu i bardzo proszę się zastanowić nad pewnymi kwestiami.

Gdyby szczepienia były skuteczne i bezpieczne, to ludzie sami pędziliby do punktów szczepień, bo kto nie chciałby być zdrowy – chyba tylko wariat!

Czy sądzi Pan, że naród zwariował i wszystkich ogarnęła mania samobójcza? Wolne żarty, wbrew temu, co o narodzie mówi min. Piecha POLACY NIE SĄ IDIOTAMI!

Skoro ludzie nie chcą się szczepić, to znaczy, że szczepienia nie działają. Skoro tak wielkie masy tak gwałtownie się buntują, to znaczy, że już się zorientowały, że to wszystko nie jest robione dla ich dobra. Ludzie wiedzą, bo doświadczyli tego na własnej skórze i na skórze swoich dzieci, że szczepienia bardzo szkodzą.

W takim razie dlaczego szczepienia są narzucane siłą?

Odpowiedź jest oczywista: dla pieniędzy!

Jeżeli udałoby się zmusić wszystkich ludzi świata do zaszczepienia, to znaczy, że kartele farmaceutyczne sprzedałyby 7 miliardów ampułek szczepionek. Proszę sobie policzyć, jaki to daje zysk.

Czy wobec perspektywy zgarnięcia takiej góry szmalu ktokolwiek może zachować zdrowy rozsądek?

Firmy farmaceutyczne to najbogatsze korporacje na świecie i wiedzą, że kto smaruje, ten jedzie. Posmarowali więc komu trzeba i stał się cud: wszyscy prawodawcy stali się jednomyślni!

Proszę też wziąć pod uwagę fakt, że Sanepidy handlują szczepionkami, więc zachodzi tu konflikt interesów, bo instytucja odpowiedzialna za zdrowie narodu nie może zarabiać sprzedając leki i szczepionki. Dlatego apeluję o przyjrzenie się układom korupcyjnym w tej całej sprawie.

Jest oczywiste, że takie ustawy są zatwierdzane pod hasłem „dla waszego dobra”. W rzeczywistości chodzi wyłącznie o dobro tych, którzy na tym zarabiają.

I na zakończenie: ta ustawa jest niezgodna z Konstytucją, która wyraźnie stanowi, że nie wolno nikogo zmuszać do poddawania się zabiegom. Tak więc obowiązek szczepień stanowi naruszenie mojej nietykalności cielesnej i mojego prawa do samostanowienia.  Pacjent musi wyrazić świadomą i dobrowolną zgodę na każdy zabieg medyczny, ale ta ustawa znosi to prawo, zastępując je przymusem, i to nawet nie sądowym, lecz wydanym przez lekarza, felczera lub pielęgniarkę.

Nie godzę się, aby mnie traktowano jak barana lub inne zwierzę hodowlane.

Jestem osobą odpowiedzialną i świadomą i to do mnie należy podejmowanie decyzji, czy chcę, czy nie chcę się szczepić. Ta ustawa mnie ubezwłasnowolnia i przeciw temu ostro i zdecydowanie protestuję.

Pozdrawiam
Maria Sobolewska

123 myśli nt. „Mój list do prezydenta

  1. @ Dorota i i inni: nie ma przypadków, film nie chciał wejść, bo to wszystko jest nie na temat, proszę to przenieść do Hyde Parku, a stąd to skasuję.

  2. @ Raf > 11/08/2012 @ 09:28
    Nie mówię o teoriach. Szczepiony na grypę – odchorowałem grypę.
    Bliscy znajomi – szczepieni na żółtaczkę – odchorowali żółtaczkę (mówię o zespole objawów).
    Zetknąłem się w swoim bliskim otoczeniu z objawami zgodnymi z podaną szczepionką.
    Zatem jakaś zgodność musi występować – bo to obserwacje – a nie teoria.
    Natomiast jeśli chodzi o naukę, metodologię badań, hipotezy, teorie, publikacje itp
    to w pełni się z Toba zgadzam.
    Kończę czytać książkę(polecam Tobie) Zbigniewa Dylewskiego p.t. „Ucieknij z więzienia”, która traktuje m.in.
    o tym jak wygląda „nauka” w dzisiejszych czasach > toż to czysta religia 😉
    Polecam też stronę: http://dylewski.com.pl/ > która odkłamuje wiele współczesnych obszarów związanych z badaniami i tzw. – nauką 🙂
    Natomiast jak najbardziej istnieją obserwacje ciągu powiązanych ze sobą (w różny sposób) zdarzeń.
    I … ponawiam pytanie ?
    Jeśli ustawę przyklepie senat – jak się chronić przed szczepieniami ? Uciekac do lasu ???
    Bo co może w sposób zgodny z prawem (przeciw ustawie) uczynić zwykły obywatel, którego przeważnie nie stać ani czasowo ani finansowo
    na prawne batalie z tzw. państwem (reprezentowanym np. przez sanepid) ???

  3. Do Therran

    rzeczywiście zgodność objawów występuje to jest Fakt.
    Ale dlaczego dane objawy występują to już.. jest inna para kaloszy możemy podejrzewać.
    Czy podążasz(cie) za mną?!
    Tu mamy inne naukowo filozoficzne pytanie, czy jak byś wiedział na co jesteś szczepiony – otoczenie wiedziało..lub coś tam jeszcze (jakiś inny nieznany składnik)- czy również wystąpią te same objawy?
    Z całym szacunkiem dla Wszystkich..- ja tylko zadaję pytania.. .-)

    A co możesz zrobić, chroniąc się przed szczepieniami…?!
    Znowu po raz chyba 3 na tym blogu odpowiem: DUŻO.
    znowu zacytuję tu mojego kolegę, najprostsze rozwiązania są najlepsze. Przez to chyba nikt tego nie dostrzega, że nam nic nie zabrano żadnych praw! CIĄGLE SĄ i trzeba z nich korzystać:

    Trochę mgliście, w paru fragmentach. Ale sens uchwycony przepięknie…:-)
    (nic nie zmieniałem)

    W prawie czlowiek i osoba nie jest ta sama rzecza, przed sadem nie Jestes osobą ale posiadasz osobe. aby rozroznic pomiedzy osoba w jezyku ludzkim i j. prawniczym nalezy rozroznic dwa rodzaje osob: osoba fizyczna i osoba prawna. Gdzie osoba prawna to korporacja, fikcja ktora potrzebuje osoby fizycznej (zywego czlowieka z krwii i kosci), ktora bedzie dzialac w jej imieniu aby mogla ona funkcjonowac. Osoba prawna z kolei to np. dowod osobisty badz akt urodzenia gdzie widnieje imie ABDULLAH

    ABDAHAZBERDAZI (duzymi literami). Wiekszosc ludzi mysli ze jest to ich imie kiedy tak naprawde tak nie jest. Wazne jest uswiadomienie sobie ze nikt nie moze Cie zmusic do uzywania twojej osoby prawnej (np. dowodu osobistego) chodz rzad bardzo intensywnie pracowal i pracuje nad tym bysmy mysleli ze tak trzeba. Czy ktos moze cie zmusic do identyfikowania sie identyfikatorem z innym IMIENIEM ? Odpowiedz brzmi nie. Nie dlatego ze to nie Twoje imie widnieje na identyfikatorze ale dlatego ze nikt

    nie ma prawa wymuszac na Tobie kontraktu, nikt nie ma prawa zmuszac Ciebie do pelnienia jakiejkolwiek funkcji. Kiedy policjant przychodzi do Ciebie i mowi Ci ze nie mozesz jechac 80 km/h tylko musisz jechac 70km/h dzieje sie tak poniewaz sluga publiczny przyjmuje ze Ty (osoba fizyczna/czlowiek) dzialasz w imieniu swojej korporacj,i swojej osoby prawnej i z tego powodu jestes zoobowiazany przestrzegac kazdego przepisu chodzby byl on sprzeczny z twoja ludzka natura. Wszelkie przepisy, akty,

    ustawy itd maja moc tylko i wylacznie nad Twoja osoba prawna, Twoja korporacja I TYLKO JEZELI za JEJ pomoca wejdziesz w kontrakt ze strona, ktora te zasady okreslila. Jest to okreslone przez tzw. PRAWO MORSKIE (z ang. Admiralty Law) ktore stosuje sie w stosunku do osoby prawnej, nie osoby fizycznej. Osoba fizyczna podlega prawu realnemu, ktorego jak do tej pory nie potrafie jednoznacznie zdefiniowac jesli chodzi o kraj np Polske, ale mozna to samemu bardzo latwo zrobic poprzez skladanie

    oswiadczenia zlozonego pod przysiega, gdzie czlowiek sam moze okreslic prawa jakimi sie kieruje i dopoki sad nie potrafi wykazac ze sa one sprzeczne z obowiazujacymi w spoleczenstwie zasadami, staje sie ono prawem wg ktorego ten czlowiek jest sadzony chyba ze sprawa wymaga inaczej. Aby wam to przyblizyc moge posluzyc sie nastepujacym przykladem: Czy uwazacie ze wasze prawa czlowiecze istnieja ze wzgledu na ich obecnosc w Konstytucji czy pomimo jej ? Otoz odpowiedz brzmi, wasze prawa i

    obowiazki sa wasza wlasnoscia, z ktora sie rodzicie, jest to cos dane od momentu narodzin przez sile, o ktorej definicje mozemy sie tylko spierac. Tak wiec Twoje prawa sa niezbywalne, brzmi znajomo?. Jedynym sposobem aby Rzad uzyskal nad Toba kontrole i mial autorytet aby Tobie rozkazywac, jest wkroczenie w jego jurysdykcje. I tutaj wlasnie robi sie nas w KONIA 😀 A dzieje sie to zwykle za pomoca prostej manipulacji slownej gdzie bierze sie slowo i zmienia sie jedynie jego znaczenie w slowniku

    a nastepnie uzywa sie go aby obciazyc czlowieka odpowiedzialnoscia. Slowo brzmi i wyglada tak samo jednak wg danego slownika jego znaczenie zmienia sie a ci ktorzy tego jezyka uzywaja (policja, sedziowie, bankierzy itd, itp, swiat biznesu) zakladaja ze Ty wiesz co te slowa znaczy i ze wogole wiesz ze taki jezyk istnieje. j. prawniczy, j. prawny, terminologia bankowa, terminologia medyczna terminologia taka, terminologia taka. Slowem: legalne oszustwo. Nastepna wazna rzecza ktora trzeba

    wiedziec jest to ze w prawie obowiazuje zasada ze kazde Twoje prawo nie istnieje dopoki nie wniesiesz go do sprawy, nie bedziesz sie go domagac. Jest przyjete ze to prawo istnieje ale jesli go nie uzyjesz to nie bedzie ono obowiazywalo, chyba ze ktos inny wniesie je do sprawy. Ponadto milczenie badz inakcja jest przyjeta jak go zgoda na przesdstawiony argument. Tak wiec, jezeli ja mowie Tobie ze musisz przychodzic do mnie dwa razy dziennie i masowac mi plecy a ty nic na to nie odpowiesz, wtedy

    przyjmuje sie ze akceptujesz zaproszenie. Jezeli Rzad mowi ci ze obowiazuje ACTA i zawlecze Cie przed sad mowiac ze zlamales prawo a ty zaczniesz dyskutowac nad trescia calej sprawy ktora zostanie ci przedstawiona nawet argumentujac ze masz takie a takie prawa zamiast jako pierwsza rzecz zaadresowac kwestie JURYSDYKCJI, oznacza to ze zgadzasz sie byc sadzony wg ich prawa poniewaz przemilczales te kwestie. Przedewszystkim nalezy przestac sie bac 🙂 i nie bac sie pyskowac, trzeba tylko wiedziec

    kiedy i jak 🙂

    Pozdrawiam M.

    Jurysdykcja (z łac. iurisdictio „sądzenie”)

    – prawo sądzenia, posiadane przez dany podmiot (organ) uprawnienie (kompetencja) do rozpoznawania i rozstrzygania danych spraw. Mianem jurysdykcji określa się także zasięg terytorialny, rzeczowy lub osobowy danych uprawnień.

    W prawie pojęcie jurysdykcja wyznacza zakres spraw podlegających rozpoznawaniu pod względem ich cech przedmiotowych i podmiotowych.

    Na początek Twoje oświadczenie woli. Wzór:

    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=3033&Itemid=53

    jeśli to nie wystarczy są różne „tricki” – czytaj PRAWO, którego można użyć.
    Trzeba tylko przestudiować parę stron po angielsku, prosiłem kiedyś o przetłumaczenie, ale bez odzewu…..niestety.
    Tak na początek, aby dać pojęcie o wyobrażeniu – ten film:

    http://video.google.com/videoplay?docid=6729904244308031068

    po różnych zaitgaistach, 11. 09, ufo … itd.

    to jest równie ożywcze a może bardziej i ciarki przechodzą, bo jet to k….wa na wyciągnięcie ręki. Jest dla nas i o nas. I już to mamy.
    Nasze PRAWA NATURALNE.

  4. Na początek oczywiście, zanim podejdzie się do powyższego trzeba zdać sobie sprawę z SIEBIE…
    Kim jestem dla siebie i świata, jak siebie traktuję i jak traktuję innych..
    SZACUNEK DLA SIEBIE I INNYCH to jest trudne dla wielu.

    Bez tego nie ma znajomości PRAW i ich poczucia.

    To musi być jak odruch bezwarunkowy……………………………..!

  5. @ Therran
    Tzw. objawy grypowe, nie muszą świadczyć wyłącznie o grypie, równie dobrze mogą świadczyć o wielu innych chorobach, m.in. o zatruciu. Żółtaczka również może być objawem zatrucia, które uszkodziło wątrobę. Najczęściej skutkiem zatruć są problemy żołądkowo-jelitowe, z wątrobą i nerkami, ponieważ te narządy biorą udział w detoksykacji organizmu. To przez te narządy muszą przejść wszelkie trucizny, a przy okazji spowodować ich uszkodzenie. Wszelkim zatruciom zawsze towarzyszy osłabienie, złe samopoczucie, ból głowy, czasami podwyższona temperatura, a więc coś w rodzaju objawów grypowych.

  6. http://www.answers.com/topic/virus – jeśli wirusy nie istnieją to czego zdjęcia są tu zamieszczone? możecie mi pomoc bo mam ważenie że coś tu nie halo – jeśli macie ację to tam muszą kłamać a jeśli kłąmią to co to za zdjęcia?

  7. @Inka
    Na zdjęciach można też oglądać czarownice i wróżki, ale czy to jest dowód, że one na pewno istnieją?

  8. @ Raf > 13/08/2012 @ 06:55
    Tia … to jest piękne, co przytaczasz – tyle, że … nie działa > bez całej góry szmalu i armii prawników 😦
    Czytałem o prawach naturalnych już jakiś czas temu. I podążyłem tropem – jak to działa w praktyce – a raczej jak działało …
    W państwach common law (prawo precedensowe) powoływanie się na prawa naturalne działało jeszcze jakiś czas temu – teraz już nie – niestety.

    A u nas ?
    We wcześniejszych komentarzach pokazywany był film o posłance, która zachwycała się m.in. przymusem leczenia szpitalnego oraz szczepień (tragedia).
    Wyobraź sobie, że ogłoszono pandemię lub chocby zwykłą epidemię. Ludzie muszą się zgłaszać do lokalnych ośrodków zdrowia.
    Nie zgłosiłeś się.
    Przyjeżdża pan doktor i dwóch krzepkich sanitariuszy. Puk-puk, przyszlismy Pana zaszczepić.
    Ale ja nie chcę … jestem zdrowy … a szczepionki są szkodliwe … moje prawa naturalne …
    Józek, Franek – przytrzymajcie pana. Zrobimy najpierw zastrzyk na uspokojenie a potem ładnie zaszczepimy 🙂
    Nooo … już 🙂 I po co było się tak denerwować ??? 🙂

    Raf – mówisz słusznie i w znakomitej większości się z Tobą zgadzam.
    Lecz – kto ma władzę (siłowe środki przymusu) – ten ma rację.
    Wspomniałem już, że Stop NOP pomagało prawnie rodzicom dzieci,
    którzy nie chcieli ich szczepić, uniknąć skutków administracyjnych ew, wygrać w sądzie.
    Lecz to było przed zmianą ustawy.
    Teraz – póki co – cała nadzieja w tym, że ta ustawa (jak wiele innych) pozostanie na papierze (miało być hoho – a wyszło jak wyszło)
    Chyba, że powstanie szeroki front obywatelskiego nieposłuszeństwa (na co na razie są mizerne szanse).
    I dlatego sądzę, że moje pytanie – pozostaje nadal otwarte …

    Życzę Tobie i nam wszystkim duuuuużo zdrowia – się przyda 😉

    P.S.
    I … lekki offtop (mam nadzieje, że Astromaria przymknie nieco oko 😉 )
    Jeśli jeszcze nie znacie – polecam Jiaogulan (Gynostemma Pentaphyllum) pięciolistny żeńszeń – ziele nieśmiertelności.
    Ma niesamowite spektrum działania prozdrowotnego i można sobie go zahodować w domku 🙂
    http://jiaogulan.blog.pl/
    http://www.jiaogulan.pl/

  9. O zdjęciach wirusów dr Stefan Lanka mówi w tym filmie od godz. 2:31

  10. @ Therran: jest jeszcze Trybunał Konstytucyjny. Ustawa trafi tam na pewno i wtedy się okaże, czy w Polsce Konstytucja znaczy cokolwiek. Ja mam nadzieję, że jednak coś znaczy i że ten bubel prawny zostanie odrzucony, podobnie jak ustawa o ogródkach działkowych. Nie gorączkujmy się niepotrzebnie, bo jeszcze nie wszystkie opcje wypróbowaliśmy. Sądząc po komentarzach pod tekstami w różnych portalach oceniam, że świadomość narodu wzrosła na tyle, że nie da się on potraktować jak bydło i że władza naprawdę będzie miała ciężki orzech do zgryzienia, jeśli zechce w nas wstrzyknąć cokolwiek. Front obywatelskiego nieposłuszeństwa też już się formuje, bo liczba pokrzywdzonych przekroczyła już punkt krytyczny, dzięki czemu zaczęli się oni organizować i tworzą stowarzyszenia. Powtarzam po raz kolejny, że nie potrzeba przebudzenia całego narodu, wystarczy tylko pewien procent ludzi na tyle wkurzonych i zdeterminowanych, że będą w stanie podąć zdecydowaną walkę z tym chorym systemem. I oczywiście nie na ulicach, gdzie grozi zastrzelenie lub areszt, lecz w sądach, dopóki jeszcze nie zmienili prawa, skreślając wszystkie nasze obywatelskie przywileje.

  11. Do Therran

    pytanie:

    byłeś w sądach, składałeś papiery, broniłeś się, zeznawałeś, płaciłeś za sprawy?

    cytat: Tia … to jest piękne, co przytaczasz – tyle, że … nie działa > bez całej góry szmalu i armii prawników 😦

    to są frazesy, zasłyszane bzdury, na wielu filmach się powtarza i rozmowach.

    COŚ CO SIĘ MÓWI, ŻE SIĘ ZROBI, CZY ROBI -NIE JEST TYM SAMYM, ŻE SIĘ ZROBIŁO!!!!

    Tylko nie mów mi, że byłeś w sądach czy znasz kogoś kto był….nie o to chodzi.
    Chodzi o prywatne doświadczenie każdego. Dopiero wtedy mówimy o wiedzy.
    Paradoks polega na tym, że jak mniemam – każdego z osobna doświadczenie jest inne i nie będzie NIGDY doświadczeniem, drugiej osoby. To jest prawda.

    Po pierwsze trzeba zrobić, a potem pogadamy. Nie chodzi tylko o sądy, chodzi o każdą WAŻNĄ SPRAWĘ w życiu – wtedy masz MOTYWACJĘ, aby coś zrobić.

    Reszta to bajki………………………………………………………………..i brednie!

    Nie proszę, aby mi wierzyć. Sam sprawdź, jak to działa…:-)

    dlatego Budda, podobno powiedział:

    „nie wierzcie w coś tylko dlatego, że powiedziane zostało przez….

    itd”

  12. @ Raf > 14/08/2012 @ 06:37
    Dzięki za dyskusję, lecz im dalej, tym wiecej ogólników a mniej konkretów.
    W zasadzie to na mój post odpowiedziała Astromaria.

    @ Astromaria > 13/08/2012 @ 23:04
    Dzięki za odrobinę chłodnej wody na gorącą głowę.
    Jest jeszcze parę instancji i możliwośći.
    Staram się działać w swoim środowisku na rzecz wzrostu świadomości ludzi.
    Może akurat uda mi się obudzić setną małpę ? 😉

  13. Może przestańmy do diaska czekać na setną małpę, bo utwierdzamy tylko Wszechświat, że cały czas śpi. To jak z modlitwą; poczujmy, że coś się dzieje, a nie prośmy o to. Uznajmy, że setna małpa już się obudziła, tylko jeszcze musi wstać z łóżka, umyć się, ubrać, najeść i wejść na blog Astromarii. Odrobina cierpliwości… 😉

  14. AD i Raf – w artykule nie zaprzeczono istnienia wirusów a jedynie zaprzeczono ich chorobotwórczym własnościom – ( „wirus w morzu w aldze morskiej”) – a argument że zdjęcie czegoś nie oznacza że to coś istnieje jest sorry ale równie demagogiczny bo dla mnie np nie istnieje Japonia i Nowy Jork – bo znam je tylko ze zdjeć i filmów a ci co twierdza że tam byli moga przeciez kłąmac w niezrozumiałej dla mnie zmowie ( „wszyscy kłamią” ) – w ten sposób można zanegowac wszystko – ale przeciez nie o to chodzi w tej dyskusji ale o niemoralne uzywanie wiedzy i nauki przez tych którzy uważaja się za nadludzi czy to z racji dostepu do wiedzy, władzy czy tajemnic a innych uważają wręcz za bydło ( dotyczy to również prawodawców odmawiających ludziom zdrowego rozsądku i prawa do wyboru uszczęsliwiając na siłę ale to odrębny temat do dyskusji)

  15. Do Inka 22

    sorryyyy że po tylu dniach….

    chciałbym zobaczyć te wirusy w algach morskich…po mimo że mówi o nich dr Lanka…- jest wirusologiem, więc przypuszczam, że MUSI coś znalezc…
    ach te … status quo…! 🙂

    ja wiem jedno – już w podstawówce – w książce były tylko rysunki. Dlaczego…?

    ja tylko pytania zadaje……

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s