STOP PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ – PISZCIE DO PREZYDENTA!!!

Ustawa została przegłosowana przez Sejm i Senat. Piszmy do Prezydenta i wysyłajmy pocztówki tradycyjną pocztą żeby nie dopuścić do wejścia w życie prawa, które jest sprzeczne z podstawowymi prawami człowieka i pacjenta!!!

 Zgadzasz się na to?

Porównanie zapisów projektu ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej z projektem aktu wykonawczego. Druki nr sejmowe 293, 416. http://faktyoszczepieniach.files.wordpress.com/2012/07/tak-dla-szczepien-nie-dla-obowiazku-i-przymusu-szczepien-uwagi-do-ustawy.pdf

Co możesz zrobić???

PODPISZ 3 PETYCJE

http://www.petycjeonline.pl/petycja/stop-przymusowi-szczepien/912

https://secure.avaaz.org/en/petition/Stop_oligatory_vaccination_the_new_law_in_Poland_and_elswhere/

http://petycje.pl/7000

PISZ DO PREZYDENTA

listy@prezydent.pl

http://www.prezydent.pl/kontakt/

https://www.facebook.com/prezydentpl

I/LUB WYŚLIJ POCZTÓWKĘ NA ADRES

Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Wiejska 10

00-902 Warszawa

(możesz napisać po prostu: Proszę o zawetowanie ustawy o chorobach zakaźnych lub skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego)

PRZYKŁADOWA TREŚĆ LISTU DO PREZYDENTA:

Szanowny Panie Prezydencie, 

Sejm i Senat przyjęły ustawę o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (druk senacki nr 141, druki sejmowe nr 293 i 416). Projekt ten godzi w prawa człowieka i pacjenta znacznie poszerzając uprawnienia inspekcji sanitarnej, mimo zapowiedzi medialnych nie znosi przymusu szczepienia dzieci, ponieważ nadal w wielu miastach są nakładane grzywny przymuszające do szczepienia,a poprzez znaczne rozszerzenie uprawnień daje inspekcji sanitarnej możliwość nałożenia go również na osoby dorosłe.

Ponadto zwracam uwagę na inne istotne i kontrowersyjne zmiany proponowane w projekcie:

  1. Zmiana definicji choroby zakaźnej, co budzi obawy rozszerzenia przymusu szczepień o kolejne szczepionki i daje możliwość ogłoszenia epidemii z błahych powodów, a co z tym się wiąże nałożenie przymusu szczepień na wszystkich obywateli (art.2 ust 2).
  2. Określenie obowiązku szczepień ochronnych w art.5 w sposób ogólny, przenosząc go na wszystkich obywateli, a nie tylko dzieci. Intencją tej zmiany jest połączenie przepisów dotyczących stanu epidemii z przepisami ogólnym (art.5 ust.1)
  3. Rezygnacja z refundacji kosztów zgłoszenia niepożądanych odczynów poszczepiennych przez lekarzy (uchylenie art. 21 ust. 9)
  4. Próba zmonopolizowania i ograniczenia dostępu do informacji o zakażeniach, chorobach zakaźnych i niepożądanych odczynach poszczepiennych przez ograniczenie ich rejestracji wyłącznie do systemu sentinel oraz projektowany płatny dostęp do tego systemu, wyłącznie dla niektórych instytucji i po wcześniejszym podpisaniu umowy. Jednak nawet płatny dostęp może być ograniczony gdyż GIS przewiduje rozpatrzenie podania z możliwością odmowy, której przyczyny nie są w projekcie ustawy w żaden sposób określone (art.29a)
  5. Kontrowersyjny temat przymusu bezpośredniego wykonywanego przez pracowników medycznych pod nadzorem lekarza (art.36 ust.2).5. Zniesienie uprawnień Ministerstwa Zdrowia do wydawania rozporządzeń dotyczących procedur działania inspekcji sanitarnej.
  6. Rozszerzenie uprawnień Inspekcji Sanitarnej o nadzór nad realizacją obowiązków przez obywateli. Nadzór ten ma dotyczyć obowiązków zawartych w art. 5 i obejmować również obowiązkowe poddawanie się szczepieniom (bez okreslenia jakim) oraz obowiązkowe profilaktyczne przyjmowanie leków (bez określenia o jakie leki chodzi). Obowiązki te mają dotyczyć wszystkich osób przebywających na terytorium RP, również osób zdrowych, nie wymagających pomocy lekarskiej.
  7. Brak regulacji odnośnie odszkodowań za powikłania poszczepienne. 9. Znaczne poszerzenie uprawnień inspekcji sanitarnej do zbierania danych osobowych obywateli (art. 36 ust. 2).

Stanowczo protestuję przeciwko wprowadzaniu projektu nowelizacji ustawy, które łamie podstawowe prawa człowieka i pacjenta szczególnie w państwie gdzie nikt nie ponosi odpowiedzialności za powikłania, które wystąpiły po przymusowych szczepieniach. Zwracam Pana uwagę na dwie petycje dotyczące ww.tematów 1. http://www.petycjeonline.pl/petycja/stop-przymusowi-szczepien/912 2. http://petycje.pl/7000

Proszę o zawetowanie ww. nowelizacji ustawy lub skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. 

Podpis

*******************

Załącznik: porównanie nowelizowanych zapisów ustawy z ich dotychczasowym brzmieniem: http://faktyoszczepieniach.files.wordpress.com/2012/07/tak-dla-szczepien-nie-dla-obowiazku-i-przymusu-szczepien-uwagi-do-ustawy.pdf

Wydarzenie na Facebooku: https://www.facebook.com/notes/justyna-socha/stop-przymusowi-szczepie%C5%84-piszcie-do-prezydenta/4313952727343

35 myśli nt. „STOP PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ – PISZCIE DO PREZYDENTA!!!

  1. Moim zdaniem nie wystarczy wysłać maila, bo maili nie widać. Można je więc skasować i uznać, że nic sie nie stało. Ja stawiam raczej na pisanie kartek pocztowych. Na kartce należy napisać dużymi wołami, że żądamy odrzucenia ustawy i skierowania jej do Trybunału Konstytucyjnego, bo jest niezgodna z Konstytucją i łamie prawa pacjenta. Wory kartek pocztowych powinny zasypać kancelarię, a wtedy prezydent poczuje siłę oporu i oburzenia społecznego.

    Ja napiszę maila i kartkę i tak samo zrobi cała moja rodzinka.

    Pisanie kartek pocztowych spowodowało, że ustawa o GMO została zawetowana. Ale teraz jest afera z paszami GMO i znowu będziemy pisali (notka za chwilę). Protest za protestem, demonstracja za demonstracją, aż sił brakuje, ale jeśli odpuścimy, to nas otrują i wezmą pod but.

    Jeśli nie obalimy tego rządu i nie stworzymy własnego, to czarno widzę naszą przyszłość.

  2. Jak to przeczytałam, czyli, że i sejm i senat przegłosował tę ustawę, to mam wrażenie, że ja po prostu śnię jakiś sen wariata. Wydaje się to tak nieprawdopodobne!!!!
    Jak ten cały rząd musi być przekupiony, bo innej możliwości tu nie widzę.Co za łajdactwo!

  3. wygląda to na międzynarodową akcję – bo przytoczony art dotyczy USA jednak przedkładanie prawodawstwa ONZ ponad prawo danego kraju ( w naszym przypadku kalka bedzie wyglądac – ONZ do UE do PL ( więc jakby „dostosowywanie do Unii” a nie do dyktatu ONZ – taka ściema) wygląda na zatwierdzanie ONZ jako rządu ( agendy) światowego upoważnionego do narzucania prawa poszczegolnym krajom ( wyglada to na atak szczególnie na USA -implementacja prawa niemal wprost podobnie jak zwierzchnictwa ONZ nad amerykańską armią) amy chyba będziemy poletkiem doświadczalnym czy społeczeństwo trzeba bedzie zniewalać czy wystarczy zastraszyć

  4. Jeśli rację ma Asta, to skuteczniejsze będą – niestety – 3 rozwiązania:

    1. Przeprowadzka w Bieszczady.

    2. Konspira i znalezienie znajomych lekarzy, którzy ewentualnie podpiszą lewe zaświadczenia o szczepieniach.

    3. militaria.pl

    (to ostatnie, to bynajmniej nie reklama…)

  5. Lub model kanadyjski: wystąpić z obywatelską inicjatywą ustawodawczą, żeby najpierw szczepieniom poddali się lekarze i pielęgniarki (przymusowo!), bo przecież są najbardziej narażeni na kontakt z „biologicznym czynnikiem chorobotwórczym”, a potem reszta narodu i to sprawiło, że ustawa została pogrzebana.

  6. Astromaria ! Do kompletu dolozyc trzeba wszystkich poslow , politykierow , ministrow z teczkami i bez oraz wszystkie presstytutki mendialne lacznie z ich skrybami.

    Jak Kuba Bogu, tak Bog kubie ! Jesli juz bedzie tak daleko, to przyjade osobiscie te mendy zaszczepic, bo to sa najbardziej wsciekle i niebezpieczne zarazy dla zdrowia duchowego i fizycznego calych narodow !!!

  7. Jeżeli już szczepić obowiązkowo to proponowany model kanadyjski z obywatelską inicjatywą ustawodawcza wydaje mi się najbardziej rozsądny z medycznego punktu widzenia.

  8. Chciałbym dodać jeszcze to: jeżeli szczepić, to z uwzględnieniem aktualnej sytuacji epidemiologicznej terenu, na którym ma się przeprowadzać szczepienia, tzn szczepić w przypadku pojawienia się przypadków zachorowań na danym terenie, a nie „z marszu” jak leci szczepiąc „z buta” na wszystko „jak leci”, na wszelki wypadek.
    Dodatkowo, wyizolowany patogen z przypadków chorobowych powinien być poddawany testom różnicującym pozwalającym sprawdzić, czy dany izolat jest szczepem dzikim czy szczepionkowym, albo hybrydą obu (w toku zakażeń wirusowych może dochodzić do rekombinacji) i do tych danych inspektor sanitarny i zainteresowani lekarze powininni mieć dostęp.
    Tak ustawione szczepienie zmuszałoby inspektorów sanitarnych do monitorowania sytuacji epidemiologicznej i stosownie do niej wdrażać decyzję o szczepieniu, które by było podjęte ze wskazań lekarskich a nie w wyniku decyzji administracyjnej, bez potrzeby monitorowania sytuacji epidemiologicznej.

    Kolejną ważną kwestią powinien być wybór odpowiedniej, dokładnie przetestowanej szczepionki, najbardziej immunogennej i przy tym niosącej jak najmniejsze ryzyko powikłań (szczepionki inaktywowane, nie zawierające związków rtęci, glinu czy toksycznych adjuwantów).

  9. A ja powtórzę po raz kolejny: jeśli jest prawdą, że szczepienia są skuteczne, czyli dają gwarancję ochrony przed zachorowaniem, a przynajmniej przed śmiercią, to niech się szczepią ci, którzy tego chcą. Pozostałym należy dać prawo do nieszczepienia, bo to ich prywatna sprawa, czy chcą żyć czy umrzeć.

  10. @Astromaria, właśnie o to chodzi! Jeśli się boisz to się zaszczep, bo według oficjalnych informacji będziesz chroniony. Do śmietnika można wtedy wyrzucić bzdury o rzekomym żerowaniu przeciwników szczepień, na tych którzy się zaszczepili. Tylko debile używają takiego rozumowania…

  11. W sprawie gwarancji o których piszesz Astromario – ja się zaszczepiłem dobrowolnie przeciw wściekliźnie z racji wykonywanego zawodu i niejednemu pokąsanemu szczepienie to uratowało życie. Nikt do tego mnie nie zmuszał, nawet w pracy. I tu macie rację – szczepienie powinno być dobrowolne.
    Obecnie nie szczepię się, ale badam poziom przeciwciał – minęło około 10 lat od ostatniego szczepienia, a nadal mam przeciwciała, a według ulotki producenta albo należy brać dawkę przypominającą co 3 lata, albo badać poziom przeciwciał i szczepienie wykonać gdy poziom spadnie poniżej 0,5 IU – ja wybrałem tę drugą opcję, a argumentu dostarczyło mi szczepienie p/odkleszczowemu zapaleniu mózgu (szczepionka wyprodukowana przez niesławną firmę Baxter). Nie wiem czemu po jakimś czasie od zaszczepienia się czułem się źle (przewlekłe osłabienie i zmęczenie). Dopiero gdy dowiedziałem się o dochodzeniu do sprawiedliwości, zainicjowanym przez panią Jane Buergermeister, gdzie jednym z winowajców była owa firma, to powiązałem te dwa fakty i od tego momentu unikam wszelkich szczepień na ile to jest konieczne i możliwe.

    @LogoPedant: w przypadku choroby zakaźnej naturalne przechorowanie skutkuje nabyciem odporności (nastąpiła po przebyciu zakażenia; można by rzec:po naturalnym „zaszczepieniu się”) i szczepienie jest próbą naśladowania tego naturalnego procesu.

    Myślę że w tej naszej dyskusji o szczepieniu (tak lub nie) nie powinniśmy wyrzucać dziecka z kąpielą – jeżeli już, to szczepić zgodnie ze sztuką lekarską najlepiej pojętą..
    Tym samym nożem można zabić, ale tym samym nożem można kogoś nakarmić, sporządzając z jego pomocą smaczny posiłek.

    Zresztą w kwestii szczepić lub nie, ja tez podzielam Waszą nieufność, zważywszy na to co się w owej materii dzieje – szczepienia zamiast chronić zdrowie stały się biznesem, w którym, zdrowie zeszło na drugi plan.
    Petycję tą – i poprzednie (do senatorów) – podpisałem i wysłałem.

  12. Tymi debilami są osoby na świeczniku w służbie zdrowia. Ponieważ działam w ruchu na rzecz wolności szczepionkowego wyboru, więc co jakiś czas oglądam na YT filmy przegrane z TVP (normalnie TVP nie oglądam). I tam zawsze występuje jakaś bardzo Wielka Pani Doktor Pediatra (ciekawe, że z reguły są to kobiety) lub inna Ważna Osoba z Sanepidu, która wygłasza tę kretyńską mantrę: „niezaszczepieni pasożytują na zaszczepionych”. W zdaniu tym mamy 0 logiki, ale kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą, a nawet Świętą Prawdą. To potwierdza moje przekonanie, że ludzie znakomicie wykształceni, to ludzie, których oduczono logicznego myślenia na rzecz tępego wkuwania dogmatów. Medycyna, a zwłaszcza onkologia i wakcynologia, bazuje wyłącznie na dogmatach. Brak dowodów na prawdziwość założeń tych dyscyplin, ale każdego, kto się sprzeciwia pali się na stosie szyderstwa i pozbawienia prawa do wykonywania zawodu. To gwarantuje pełną zgodność poglądów.

  13. @ Taurus: przespałeś medialną wrzawę, jaka wybuchła kilka lat temu wokół tej szczepionki na odkleszczowe zapalenie mózgu. Najpierw mendia jazgotały jak opętane, że każde wejście do lasu musi się skończyć śmiercią lub kalectwem z powodu czyhających tam kleszczy, no, chyba że się zaszczepisz, a potem jazgotały (ale znacznie ciszej), że więcej ludzi umarło od tej szczepionki, niż od kleszczy (bo prawdę mówiąc od kleszczy to chyba nikt nie umarł). Mieszkam w lesie, w czasie wakacji zawsze wyjeżdżałam do lasu i jak żyję żadnego kleszcza nie widziałam. Moje dzieci od urodzenia bawiły się w lesie, jeździły po nim rowerami, biegały tam z psami i nigdy nikt nie robił z tego problemu. Aż do roku, kiedy to jakaś firma farmaceutyczna (Baxter!!!) wpadła na pomysł, żeby wyprodukować szczepionkę. W celach marketingowych trzeba więc było ludzi zastraszyć, bo inaczej nie kupiliby tego g…. To samo było z lisami szczającymi na jagody. Nagle, któregoś pięknego roku zaczęły to robić. I chyba znów przestały (albo ja nie wiem, bo nie oglądam mendiów). W blogu McKormicka było to fajnie wyjaśnione: w lesie żyją przerażające wilkołaki i wampiry, bo las wraz ze zwierzyną i runem leśnym należy do jaśnie pana, więc hołota nie powinna tam łazić i niczego zbierać.

  14. Dzięki że piszesz o tym Astromario.
    Może nie przespałem, ale raczej przeszło obok, bo TV nie oglądam, wtedy też. A decyzję o szczepieniu podjąłem dlatego, że wykonuję sekcje lisów, a na wiosnę często są opadnięte przez kleszcze, a p zakończonej sekcji można czasem było zauważyć jak łaziły po fartuchu sekcyjnym. Kolega który kroił takiego „zakleszczonego” lisa, zaraz po powrocie do domu znalazł na sobie 4 pasożyty, już przyczepione. No i zaszczepiliśmy się – dla kolegi skończyło się bólami wątroby – w badaniu USG stwierdzono liczne guzki, co skutkowało dwutygodniowym pobytem w szpitalu. Całe szczęście że wykluczono nowotwór. W badaniu poziomu przeciwciał p/wsciekliźnie u niego stwierdzono również bardzo wysoki poziom (o ile pamiętam około 70 IU, i dla wykluczenia błędu powtórzono badanie. Co ciekawe, kolega sekcje wykonywał rzadko i w okresie mniej więcej roku wstecz nie sekcjonował lisa chorego na wściekliznę! Pierwotnie nie skojarzyliśmy tego ze szczepieniem o którym dyskutujemy. Całe szczęście że byłem wtedy bardzo świeżo po lekturze filmu „Zeitgeist”, zaraz po tym filmiki na „Tubce”, w tym ten z Jane Buergermeister i chryją z Baxterem w roli głównej. No i „żarówa” – przecież obaj zaszczepiliśmy się tą szczepionką te właśnie firmy ! Skoro takie przewałki ta firma zrobiła ze szczepionką p/grypie, to całkiem możliwe, że i ta była do d… i stąd nasze kłopoty ze zdrowiem. Być może winien temu był adjuwant zawarty w szczepionce albo nie wiadomo co jeszcze. No i kolejna decyzja: nie szczepimy się. A wcześniej tez myślałem o szczepionce p/boreliozie.

    Jakbyś gdzieś miała linka do tej awantury o której piszesz to rzuć, pokażę koledze.

    A odnośnie kleszczy – są; wczoraj wybrałem się na spacer w łąki już o zmierzchu, poczułem że coś po mnie łazi, w domu – też – sprawdziłem i zdjąłem z siebie 2 nimfy.
    Masz rację: bać się wypadów do lasu nie trzeba, a po powrocie należy zwracać uwagę, czy po nas coś nie łazi (dokładne oględziny) i zwracać uwagę, czy gdzieś nie pojawia się wkrótce świąd jak po ukłuciu komara – często są to świeżo przyczepione kleszcze, które trzeba od razu usunąć (nie smarować czymś tłustym !!!) – wiem to z własnego doświadczenia.

    W kwestii lisów sikających na jagody: zarazić się można raczej nie bąblowcem, ale prędzej leptospirami – krętkami, które pasożytują w nerkach i wydalają się z moczem (Leptospira canicola). Jaja tasiemca bąblowca wydalane są z kałem. Oba te pasożyty na naszym terenie występują .
    Zresztą podczas zbierania jagód widać, czy krzaczki i owoce są zabrudzone, czy nie, a jak ktoś chce być bardziej spokojny, niech owoce po powrocie z wyprawy po prostu umyje.

    W kwestii tego co napisałaś:” las wraz ze zwierzyną i runem leśnym należy do jaśnie pana, więc hołota nie powinna tam łazić i niczego zbierać.” – rozbawiło mnie to : nie darmo nasze kochane lasy noszą tabliczkę „lasy państwowe” – no tak, „jaśnie państwo” przecie…

  15. @ Taurus: w lasach „państwowych” poluje pan prezydent. A jakbyś ty wziął flintę i ustrzelił zwierza, to zaraz by cię zamknęli. Taka to państwowość i demokracja.

    Co do kleszczy: one są i pewnie zawsze były, tylko że kiedyś jakoś nie słyszało się, żeby ktoś złapał od nich boreliozę. A więc… albo 1. one nie są groźne, albo 2. zakażone są nieliczne, albo 3. ktoś zrzucił z samolotu 😉 niczym Amerykanie stonkę kleszcze zarażone tym syfem. Brzmi nieco paranoicznie, ale kto ich tam wie? Może to Baxter?

    Co do tej wrzawy ze śmiertelnymi szczepionkami, to pamiętam, że trąbili o tym w naszych ukochanych i jakże niezawodnych Fucktach TVN i było coś o tym również w TOK.FM, a więc poleciało w eter i przepadło, ale być może da się coś wygooglać. Ale czytałam też artykuł o przymusowych szczepieniach leśników i innych pracowników leśnych. Autor wyliczył, że seria szczepień dla 1 osoby kosztowała coś ok. 100 zł, a tych ludzi była niezła armia no i wyszła z tego piękna sumka dla Baxtera.

  16. Ja kleszcze łapię co roku i się tym nie przejmuję. Oglądam się jednak zawsze po przyjściu z lasu, żeby krętek nie wlazł, gdzie wleźć chce. 😉 Uważam, że nasz organizm sam usuwa wszystkich, nieproszonych gości z wewnątrz ciała, pod warunkiem, że jest zdrowy. Tak zostaliśmy stworzeni.

  17. @Astromaria: dlatego też napisałem „jaśnie państwo”. Oczywiście można polować legalnie, trzeba się zapisać do PZŁ (ze składek dokarmia się zwierzynę itd), kupić broń (koszt paru tysięcy złotych), a przy pomocy kuszy czy łuku, „bez huku” w Polsce polować nie wolno, nawet członkom PZŁ. Ale sęk chyba jest gdzie indziej. Forumowicze piszą, że chcieliby żyć poza systemem np w Bieszczadach, postawić sobie chatkę własnymi rękoma. No to proszę: ścinamy parę drzew, przygotowujemy teren pod budowę i chałupa z bali stoi. I za chwile mamy straż leśną na karku: nielegalna ścinka drzewa, nielegalne zajęcie terenu, samowola budowlana i nieopłacony podatek od tego i tamtego, a za zjedzoną nielegalnie zwierzynę tez jakiś paragraf…A przecie majątek państwowy podobno jest majątkiem obywateli, a więc majątkiem wspólnym, więc wziąłem ze swojego, przecie nie ukradłem……A gdyby chcieć to wszystko „legalnie”, to na taki luksus stać pewnie tych co polują „po pańsku”…

    @LogoPedant: Oczywiście silny i odporny organizm daje radę, ale nie ze wszystkimi. Pasożyty umieją się sprytnie maskować i bronić, oszukując system immunologiczny gospodarza, a drobnoustroje wewnątrzkomórkowe, np chlamydie albo brucelle jak już wejdą, to człowieka „odjadaja” pomału przez całe życie – uszkadzają stawy, narządy miąższowe, serce, a na koniec mózg; antybiotykami tego nie „wybijesz”. Człowiek wprawdzie żyje ale zdrowie ma zniszczone – infekcje te można zaleczyć, ale nie wyleczyć w sensie całkowitej eliminacji patogenu z organizmu.

    W sprawie powikłań poszczepiennych przy szczepieniu p/odkleszczowemu zapaleniu mózgu to znalazłem coś tutaj: raporty osób opisujących powikłania poszczepienne: na plan pierwszy wysuwają się powikłania o charakterze neurologicznym; link:
    http://www.vaccineinjury.info/vaccine-damage-reports-2010.html?impfung=TBE&age=All&geschlecht=All&land=All&ausgang=All&einweisung=All&vollsuche=
    Chyba miałem fuksa, bo aż takich sensacji nie miałem, odczuwałem przewlekłe zmęczenie i osłabienie (a może i również z prozaicznego powodu: lubię posiedzieć do późna w nocy, a potem rano wstawanie „na budzik”, ale to zupełnie osobna historia). .

  18. Łapię kleszcze co roku i to po kilkanaście.
    W zeszłym roku kupiłam opaskę p/kleszczową z jakimiś olejkami dla mojej suni ale to na nic się zdało bo i ona i ja łapałysmy kleszcze.(jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, ze mogę ciężko zachorować od kleszcza)

    Pamiętam z 25lat temu jak po przejażdzce rowerowej w Kabackim lesie miałam ich chyba z 50! rozebrałam się w łazience i krzyczałam jak oszalała-mąż miał zajęcie na dobrą godzinę.(robiłam siku za krzakiem więc miałam je w bardzo nieodpowiednich miejscach!) 🙂

  19. Taurus ! Obserwujac od lat rozne sciemy szczepionkowe „przerobilam” rowniez ta z kleszczami . Siano tu taka panike, ze nawet dzieci i mlodziez szkolna manipulowana byla w szkolach do tego, zeby sie szczepic przed wycieczka do …lasu.

    Oczywiscie zalecano to niebezpieczne szczepienie na pierwszym miejscu dla ludzi zwiazanych z gospodarka lesna.

    Wydrukowano rozne mapki ze strefami „zagrozen” i zastanawialam sie juz wtedy, jacy to musza byc „geniusze”, co to laza po lasach i sprawdzaja, ktory kleszcz jest zakazony, a ktory nie i w dodatku wiedza, gdzie one siedza !

    Mozliwa jest tylko do zalapania i to bardzo rzadko boreliosa , a na to zdaje mi sie jeszcze „szczepionki” nie wymyslono albo zostalam w tym temacie do tylu wychodzac z systemu.

    Jesli cos takiego sie przytrafi, to i tak nie mozna temu zapobiec , ale mozna zaradzic.

    Po ugryzieniu takim kleszczem z boreliosa dopiero po pewnym czasie ukazuje sie okragly rumien wokol miejsca uklucia , a na pozbycie sie tego zakazenia jest dobra amoxicillina w duzych dawkach przez dziesiec dni.

    Alternatywnie polecilam bym krople MMS, bo zalatwiaja one skutecznie wszelkie nieporzadane mikroby.

    Niektorym znerwicowanym pacjentom nie chcacych odczekac reakcji zapisywalam jednorazowa dawke doxycycliny, zeby napewno nic sie nie „wyklulo”.

    Po tej nagonce na szczepienia przeciw kleszczowemu zapaleniu mozgu wydano jednak komunikat odwolujacy je z uzycia w Niemczech, bo widocznie musialy wystapic ostre odczyny poszczepienne.

    Mafia szczepionkowa polazla jednak i z ta trucizna dalej w Polske… !!!

    Taurus ! Piszesz tez o zmeczeniu letnim. Ja tez to od lat odczuwalam i zrobilam juz dawno takie odkrycie, ze zwiazane jest to z przesunieciem czasu na LETNI, a co jest oczywista SZYKANA dla biologicznego rytmu dnia i nocy , kiedy to codziennie jest ukradziona godzina ze snu i ktorej codziennie brakuje ludziom wstajacym o tej samej porze.

    Czytalam juz dawno doniesienia o tym, ze na wiosne po przestawieniu czasu jest wiecej wypadkow drogowych spowodowanych zmeczeniem z niedospania i w ogole odczuwalam to na wlasnej skorze, jako ciagle zmeczenie przez caly dzien i bedac wtedy w ciagle niewytlumaczalnym pospiechu.

    Najzdrowszy sen jest przed polnoca i idealem jest chodzenie spac najpozniej o godzinie 22 .

    Piszac ten tekst spogladam na przestawiony czas z godzina 11.18 , a wlasciwie jest dopiero 10. 18 , bo slonca na niebosklonie nie mozna przestawic !
    Astromaria! Wybacz mi ta wstawke o czasie , ale ten temat moge jeszcze rozwinac .

    Wracajac do szczepien, to jednak jak juz obiecalam bede musiala przyjechac do Polski i zaszczepic te gady glosujace za przymusem szczepien lacznie z „prezydentem” czyli platnego agenta ludobojstwa „zdrowotnego” :

    http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=6924&Itemid=56

  20. @Taurus, na determinację czegokolwiek masz mój mocny sprzeciw, bo Wszechświat nie jest zdeterminowany! Powtórzę zatem: ZDROWY organizm poradzi sobie z KAŻDĄ przeszkodą, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Ludzie „cudownie” leczą się energią ze śmiertelnych chorób i wstają, że tak to ujmę z klęczek grobowych, a Ty mi tu pasożytach, he, he…

  21. @AQQ, też darzyło mi się grzebać w kroku, żeby wyciągnąć nieproszonych gości z przyrodzenia. 😉 Co ciekawe, większość kleszczy raczej spada, a te, które ja wtedy złapałem, musiały wskoczyć z ziemi lub rośliny do nogawek moich krótkich spodenek. Na marginesie: kleszcz to wyjątkowo „cierpliwe” stworzenie, które potrafi czekać na jedzonko nawet 20(!), a i czasem więcej lat, po czym spaść na nasze ciało, dajmy na to z drzewa. 😉

  22. No tak, prawię o pasożytach, bo się nimi zajmuję zawodowo. A w kwestii determinacji – te są zdeterminowane i to bardzo, by dopaść żywiciela. W świecie ludzkim jest podobnie – pasożytów i wampirów energetycznych rozmaitej maści nie brakuje…
    Odnośnie Twojej tezy odnośnie eliminacji patogenu przy pełnym zdrowiu – jest w tym racja – bo w stadzie, w którym osobniki kontaktują się, dana choroba zakaźna nie dotyka wszystkich osobników, ale tych najsłabszych.
    Odnośnie tego co pisałem powyżej o zakażeniach chlamydiami lub brucellą – jest to stan przewlekły, w którym dochodzi do względnej równowagi między żywicielem a drobnoustrojem – jakoś organizm sobie radzi, skoro żyje i te mikroby jakoś go nie powaliły. A skoro organizm potrafi tę równowagę utrzymać, to jakąś odporność jednak wykazuje, sęk w tym by te mechanizmy obronne pobudzić, a wtedy powinno stać się jak piszesz.

    Zresztą rozejrzyj się: ilu ludzi spośród mijanych przez Ciebie na ulicy jest tak na prawdę zdrowych ? Jedzenie pełne konserwantów, skażone środowisko, permanentny stres, wstawanie na budzik (sen jako naturalny proces regeneracji organizmu zostaje wtedy brutalnie przerywany !), ciągły pośpiech i pogoń by starczyło do pierwszego – nie każdego stać (w sensie ma czas, odwagę i siły) by poddać się medytacji o której piszesz i po prostu zadbać o siebie.- to nie wygląda dobrze.

  23. Nie mylcie determinacji z determinizmem!!!! Pasożyty są zdeterminowane, ale to nie oznacza determinizmu dla żywiciela.

  24. @Taurus, ja tylko chciałem podkreślić, że wszystko jest możliwe, lecz zależy to od postrzegania. Nasze myśli kreują rzeczywistość i nie jest to frazes. 😉

    @Astromaria, przecież nie mylę.

  25. @Astromaria (26) A właśnie że oznacza 🙂

    Jak się dany pasożyt przyssie do swej ofiary to ta niestety choruje, chyba że żywiciel tez się zdeterminuje to pasożyt zachoruje i pójdzie precz… Jakby nie patrzeć związek przyczyna ->skutek jest.
    W poprzednim wpisie „zabawiłem” się słowem i dlatego tak to wyszło 🙂

  26. Jak się żywiciel zorientuje, to zażyje coś pasożytobójczego i będzie po pasożycie. Czekam z utęsknieniem na ten piękny dzień, kiedy ludzkość zorientuje się, że karmi pasożyta, bo wtedy będzie szansa, że odczuje potrzebę oczyszczenia. Ale tak czekam i czekam i nic, pasożyt rośnie w siłę, a ludzkość słabnie.

  27. @Astromaria
    Z tym pasożytem nie jest łatwa sprawa. Nie da się dokładnie określić kto jest pasożytem i zastosować na niego jakąś zasadzkę. Już prędzej można powiedzieć co jest tym pasożytem. A tym pasożytem są złe skłonności zwykłych owieczek. Jakby owieczki odróżniały dobre od złego, to by owieczki nie robiły innym owieczkom źle. Na przykład takie szczepionki, czy chemitrailsy produkują zwykłe owieczki za parę centów, żeby przeżyć. To nie jest ich chciwość, ale zwykła chęć przetrwania.
    Trzeba poszukać wśród tych, co nam taki kocioł zrobiły, że owieczka owieczce wilkiem jest. Ludziska na giełdzie grają, fundusze kupują i nie myślą, że jeden drugiego oszukuje. A ten prawdziwy pasożyt boczkiem kaskę podbiera i tym co zyskują i tym co tracą.
    Jak owieczka zacznie odróżniać wilka od drugiej owieczki, wtedy może się doczekamy osłabienia pasożyta.

  28. No tak, Astromario, to optymizmem nie nastraja. Ale w przyrodzie tak jest, że gdy pasożyt „przeholuje” to żywiciel ginie, a wraz z nim pasożyt, albo też jest druga opcja o której piszesz, bo przecie instynkt samozachowawczy u żywiciela jest jednym z najsilniejszych, więc to ssanie bez umiaru jest dla pasożyta taktyką samobójczą.
    A skoro ssie, to jedną z metod terapii jest podanie leków, które rozchodzą się po całym organizmie – pasożyt ssąc odżywcze soki zatruwa się i ginie.
    Z drugiej jednak strony widać że zdrowa świadomość społeczeństwa rośnie, ludzie dostrzegają co się dzieje (np w Niemczech ludzie masowo odmawiali szczepień przeciwko „świniakowi” i kupa tego paskudztwa wyprodukowana, a potem zakupiona za grube miliony euro musiała trafić do kubła, tyle tylko, że za to zapłacili podatnicy.) Determinacja ludzi będzie rosła – na razie nie widzą sposobu jak się pasożyta pozbyć, ale z czasem ten sposób się znajdzie, albo jak to w przyrodzie się dzieje, nastąpią takie mechanizmy regulacyjne, że ten system oparty na wyzysku będzie musiał się zmienić. Nie takie imperia upadały ! .

    Tak sobie pomyślałem: pasożytnictwo jest objawem słabości i skrajnego uzależnienia od żywiciela, wystarczy że pasożyt odpadnie to będzie musiał zginąć, bo o własnych siłach nie jest w stanie prawidłowo egzystować. Nie darmo głupszy szuka mądrzejszego, słabszy silniejszego, by żyć jego kosztem. Istota żyjąca wolno, niezależnie, i nie idąca zbyt głęboko w specjalizację (np zwierzęta wszystkożerne) sama zdobywająca środki do życia zawsze sobie da radę. Albo jest jeszcze trzecia opcja: symbioza, gdzie ożywcze soki idą w obie strony w ramach obopólnie korzystnej wymiany – i o tym jaśnie iluminowani państwo powinni pomyśleć, skoro mają tak potężną wiedzę.
    Nie darmo w Biblii napisano „Nie zawiążesz pyska wołu młócącemu”, albo też „dobry pasterz dba o swoje owce”.

  29. Dobrze prawicie panie Taurus. Jedyną bronią na tego pasożyta jest wiedza. Wzrost świadomości żywicieli daje nadzieję, że w końcu zrozumieją, że są wysysani i że trzeba wampira odessać. A co do imperium – upadek nic nie zmieni, bo wszystkie imperia były i są oparte na pasożytnictwie. Pasożytom zamarzył się powrót do czasów feudalnych, kiedy to chłopi i lud pracujący byli własnością jaśnie panów, więc można było nimi handlować jak bydłem. Żeby łatwiej było nimi rządzić trzymano ich w niepiśmiennej ciemnocie. My też mamy być ciemni, nad czym ciężko pracuje nasze ministerstwo anty-edukacji.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s