Kolejna ofiara naukowej medycyny, oby w następnym życiu Bóg obdarzył ją rozumem

Odeszła Magda Prokopowicz, szefowa fundacji Rak&Roll Wygraj Życie

W wieku 36 lat zmarła Joanna Sałyga (Chustka) związana z Fundacją Rak’n’roll Wygraj Życie.

To miejsce jest przeznaczone dla kolejnych pań, które „wygrały życie” (na tamtym świecie) z Fundacją Rak&Roll:

……………………………………………………………………

Pozostałym dobrze radzę: zacznijcie myśleć samodzielnie, zanim i wy WYGRACIE ŻYCIE jak te panie!

Rak&Roll…

„Wygraj Życie”???!!!

Jaki psychopata (prawdziwa HIENA CMENTARNA) wpadł na pomysł, żeby śmierć nazywać życiem i zachęcać kobiety do umierania z głupim rechotem i „łbem do słońca”, jak to zrobiły te dwie idolki popkultury? Po co tworzyć Super HoSpa, gdzie chorzy będą umierać w miłej atmosferze, zamiast w naturalny sposób uratować chorym życie i pełne zdrowie?
Skoro zabójcza pseudo-medycyna nie ma do zaoferowania nic poza „godną śmiercią” w „przyjaznym” hospicjum-Spa, to może trzeba radykalnie zawrócić z tej drogi śmierci w stronę życia i pełni naturalnego zdrowia?

Tego nie da się nazwać inaczej, niż CYWILIZACJĄ ŚMIERCI!

To jest nawet coś znacznie gorszego: to SZATAŃSKI KULT ŚMIERCI!

A najbardziej przerażające jest to, że kobiety same (w pogardliwy i agresywny sposób) odrzucają każdą naturalną metodę przywracania zdrowia i uratowania swojego życia, z zawziętością brnąć w system, który szczyci się tym, że wszystkie choroby uznaje za nieuleczalne i wygłasza godne czarnego maga wyroki śmierci: „typ nowotworu na który pani cierpi daje nie więcej niż 5% szansy na wyleczenie”, „zostało pani nie więcej niż x tygodni życia”…

Oto cytat z bloga „Chustki”, który mnie wprost powalił:

top 15 gupich metod leczenia raka

TOP 15 leczenia o północy na rozstajach dróg weźmisz kurę czarnę ® + bonus

1. jedz migdały aż puścisz pawia, bo amigdalina uzdrawia (wit. B17)
2. wierzyli pewni oni, że wyleczy ich soczek Noni
3. prosto od znachora – Vilcacora
4. pij jadelit z „chińskiego smoka®”, a dostaniesz trzeciego oka (zioła tian xian)
5. kapsaicyna z ostrych papryczek – zjedz 50kg, a rozpuścisz nocniczek
6. pij mocz, perhydrol, naftę i zgniłe warzywa, a będziesz wiecznie młoda i żywa
7. dieta dr Budwig/terapia Gersona jedzeniem cudów dokona
8. terapia Ashkara – jak nazwa wskazuje: cieciorkę wbij w pachwinę, lepiej się poczujesz
9. pradawna teoria jest taka: srebro dobre jest na raka; a teraz nowe: musi być koloidowe
10. poudawaj świnię, a rak ci minie (preparaty Tołpy)
11. „pamięć wody” – żarty z przyrody
12. połknij papierek lakmusowy, a będziesz jak nowy! – terapia dr Leonarda Coldwella (rak jako zaburzenie pH organizmu)
13. z modlitwą to jest sprawa taka, że działa (ale nie na raka)
14. metoda BSM – pouciskaj głowę, a wzmocnisz zdrowie
15. bioenergoterapia – wyleczy nas pan Józek, gdy pomaca guzek

Chustka odrzuciła te „gupie” metody i… wygrała śmierć. Nikt, nawet heros z komiksu, nie jest w stanie wyjść żywy po 15 sesjach chemioterapii i z choroby popromiennej po równie długiej długiej serii naświetlań.

TO NIE JEST LECZENIE!

TO JEST ZABIJANIE Z ZIMNĄ KRWIĄ!!!

Lewacki pseudo-racjonalizm (czyli masońska organizacja ludobójców spod znaku eugeniki, eutanazji, aborcji i depopulacji globu) jest najniebezpieczniejszą, najbardziej piorącą mózgi i ZAGRAŻAJĄCĄ ISTNIENIU LUDZKOŚCI SEKTĄ, jaka kiedykolwiek istniała na tej ziemi!

Te panie pokazały, jak z radością i „łbem do słońca” umierać, a ty pokaż, jak żyć i cieszyć się odzyskaną pełnią naturalnego zdrowia!

One złożyły swoje życie na ołtarzu ślepej wiary w „medycynę opartą na nauce”, pozwalając się zabić pseudo-lekami wyprodukowanymi na bazie ropy naftowej, chorobą popromienną i krojeniem skalpelami, a ty naprawdę wybierz życie! Nie daj się zabić, pokaż rakowi (a przede wszystkim onkologom) figę i żyj z radością w sercu!

Świat Natury to jedna wielka, obficie zaopatrzona apteka, pełna pachnących, kolorowych i przepysznych warzyw, owoców i ziół! Lecz się tęczowo, radując się ich cudownym smakiem i zapachem! Niech twoje pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem, zgodnie z zaleceniem ojca medycyny, Hipokratesa.

Nie potrzebujesz nieorganicznych, pozbawionych życia trucizn, jakimi w rzeczywistości są pseudo-leki alopatyczne i onkologiczne! Potrzebujesz radykalnego ODTRUCIA organizmu z toksyn i dostarczenia mu ŻYWYCH witamin, enzymów oraz minerałów. Tak dokarmiony i dożywiony organizm sam poradzi sobie z każdą chorobą: rakiem, cukrzycą, SM, gruźlicą, osteoporozą, boreliozą, ……………………… (wpisz tu sobie cokolwiek cię trapi).

farmacy

Wiedz, że główną przyczyną chorób i śmierci są ponure, negatywne myśli i lęki oraz złe odżywianie, i odwrotnie, najlepszym uzdrowicielem jest naturalna (ORGANICZNA) żywność i pozytywnie nastawiony umysł, więc uzdrawiaj się duchowo, bo to jedyny sposób, żeby Twój umysł pracował na rzecz Twojego zdrowia i dobrego życia!

Uzdrawianie za darmo, z każdej choroby

Po co masz umierać w młodym wieku jak te panie, pozostawiając na świecie sieroty i męża, który za kilka lat ożeni się z inną? Kto będzie wtedy kochał Twoje dzieci równie gorąco jak ty? Czy mądrze jest oddawać je w ręce macochy?!

Wybierz naturalne, autentyczne życie, a nie śmierć, którą oferuje ci medycyna alopatyczna i fundacja Rak&Roll!

Rak nie jest chorobą! Rak jest jedynie symptomem. Jest skutkiem zanieczyszczenia organizmu toksynami chemicznymi i psychicznymi. Trzeba mieć od wielu lat bardzo chory cały organizm, żeby w końcu pojawił się rak! Guz nie jest zagrożeniem. Tworząc guz organizm próbuje zneutralizować toksyny, otorbić je, po to, żeby nie krążyły we krwi i nie zatruwały narządów. Zamiast wycinać i wypalać guza wystarczy po prostu oczyścić krew, a więc cały organizm z zanieczyszczeń, a guz sam zniknie.

Wyśmiane przez Chustkę metody leczenia mogłyby uratować jej życie – ale zamiast nich wybrała śmierć z rąk onkologów. Gdyby otworzyła zabetonowany przez medialne pranie mózgu umysł i przynajmniej spróbowała metod alternatywnych, przekonałaby się empirycznie, że to działa!

Podam tu tylko niektóre tropy, a reszty poszukajcie sobie sami, bo nic tak nie kształci jak osobiste dociekania. Jak mawia Wanda Wegener: „jeśli z danej choroby wyzdrowiał tylko jeden człowiek na świecie, to znaczy, że ta choroba jest uleczalna!” Z raka wyzdrowiały miliony! Ale nie dzięki onkologii!

Pamiętaj jednak, że żaden sposób, który wyleczył kogoś innego, choćby nawet milion ludzi, nie musi być skuteczny dla ciebie, ponieważ podstawą zdrowia fizycznego jest ZDROWA PSYCHIKA. Jeśli masz głowę pełną negatywnych myśli i lęków, to nic ci nie pomoże, musisz więc zacząć od gruntownego posprzątania w swojej głowie.

jedz migdały aż puścisz pawia, bo amigdalina uzdrawia (wit. B17)

amigdalina (wit. B17)

Naukowcy odkrywają witaminę B17 (Laetrile)

prosto od znachora Vilcacora

Vilcacora – wyniki badań naukowych przedstawia prof. Iwona Wawer

kapsaicyna z ostrych papryczek zjedz 50kg, a rozpuścisz nocniczek

kapsaicyna

pij mocz, perhydrol, naftę i zgniłe warzywa, a będziesz wiecznie młoda i żywa

pij mocz,

perhydrol,

naftę

o zgniłych warzywach nie znalazłam żadnej informacji

dieta dr Budwig/terapia Gersona jedzeniem cudów dokona

dieta dr Budwig

terapia Gersona 1

terapia Gersona 2

Pacjentów, którzy przeżyli mimo skazujących wyroków śmierci są tysiące. Terapia Gersona jest terapią, która oddziałuje pozytywnie na cały organizm, a nie tylko jego część lecząc pojedyncze schorzenie. Można z powodzeniem leczyć nią osteoporozę, a nawet uzależnienia. Według badań narkomani uzależnieni od heroiny czy kokainy przestają odczuwać narkotyczny głód już 72 godziny po rozpoczęciu terapii. Tak niesamowicie silny wpływ na nasz organizm ma dogłębne oczyszczenie go ze szkodliwych substancji i jego intensywna regeneracja. Nawet pewne zaburzenia mózgu mogą zostać wyleczone, jeśli ciało zostanie odtrute i odpowiednio odżywione. Nie ma wątpliwości, że terapia Gersona jest jedną z najskuteczniejszych, a przy tym najbezpieczniejszych i nieszkodliwych dla organizmu naturalnych terapii antynowotworowych.

Dr Max Gerson został otruty przez zawistnych onkologów, ponieważ odbierał im chorych, których w swoim gabinecie przerabiał na zdrowych, przez co tamci tracili pieniądze. Na szczęście pałeczkę po ojcu przejęła jego córka, Charlotte Gerson, więc pacjenci wciąż zdrowieją. Ty też możesz wyzdrowieć!

terapia Ashkara jak nazwa wskazuje: cieciorkę wbij w pachwinę, lepiej się poczujesz

terapia Ashkara

Dr George Ashkar opracował cudowną metodę oczyszczania limfy, działającą podobnie do chińskiej metody przypalania moksą, ale niebolesną i nieinwazyjną. Wymiana limfy na nową czyni cuda i ludzie zdrowieją – bez chemii, skalpela i naświetlań! Cieciorki oczywiście nie wciska się w pachwinę, co za pomysł? Jeśli chcesz wiedzieć gdzie, to się sam/a dowiedz, bo przy okazji dowiesz się jak się skutecznie wyleczyć!

Kiedyś przy wejściu do jednego z amerykańskich szpitali dr George Ashkar zauważył wychodzącą zapłakaną kobietę.

– Co się pani stało? – zapytał ostrożnie.

– Mój 11-letni synek ma raka. Leczyli go w tym szpitalu, ale bezskutecznie. Przed chwilą powiedzieli mi, że choroba jest już tak zaawansowana, że syn wkrótce umrze. Zasugerowali, że bardziej humanitarnie i lepiej dla niego będzie jak to się stanie w domu, a nie w szpitalu*).

– Niech pani przestanie płakać! Ja wiem jak pokonać raka. Pomogłem już wielu ludziom mającym podobny problem. Proszę wziąć moją wizytówkę i potem zadzwonić do mnie to wszystko dokładnie pani wyjaśnię. Po pewnym czasie kobieta zadzwoniła. Dr Ashkar pojechał do niej i zaprezentował swoją metodę. Choć pomysł Ashkara wydawał się trochę dziwny, to jednak kobieta intuicyjnie czuła, że był nadzieją. Zresztą nie miała innej. Przecież była w najlepszym amerykańskim szpitalu „Memorial Hospital”. Zastosowała tę metodę. W rezultacie syn całkowicie wyzdrowiał. Gdy u chłopca nie było śladu raka, zawiozła go do tego samego szpitala, z którego ją odesłano do domu. Spotkała się z lekarzem i powiedziała:

– Niech pan spojrzy na mojego syna. Według pana powinien już nie żyć, a on jest całkowicie zdrowy.

– Rzeczywiście, jak to się stało?

– Poznałam cudownego człowieka, który pokazał mi, jak mogę go wyleczyć.

– A co to za człowiek?

– Proszę, tu jest jego wizytówka. Niech pan się z nim skontaktuje i nauczy od niego, jak można wyleczyć raka.

Lekarz grzecznie podziękował i wziął wizytówkę. Kobieta dopiero potem zrozumiała, że to był jej błąd. Wkrótce w domu Georga Ashkara zamiast lekarza pojawili się agenci FBI. Aresztowali go pod zarzutem leczenia bez uprawnień. Wytoczono mu proces. Na świadków wezwano innych uleczonych.

– Był pan chory na raka? – zapytał świadka sędzia.

– Tak wysoki sądzie.

– Czy teraz jest pan zdrowy?

– Tak wysoki sądzie.

– Czy stosował pan metodę obecnego tu Georga Ashkara?

– Tak wysoki sądzie.

Drugi świadek udzielił dokładnie takich samych odpowiedzi. W rezultacie ława przysięgłych uznała, że Georg Ashkar ich wyleczył. Nie pomogły tłumaczenia, że z medycznego punktu widzenia chłopiec miał umrzeć, a żyje, że dr Ashkar nie diagnozował, nie dotykał pacjenta, ani że ziarno ciecierzycy, które zalecał nie jest lekarstwem.

Sąd niczym bezduszny robot potraktował dr. Ashkara paragrafami – leczył bez uprawnień. George Ashkar jest doktorem fizyki, nie medycyny, więc skazano go na 5 lat więzienia w zawieszeniu i dodatkowo na 5 tysięcy dolarów grzywny.

Oto mamy sytuację, gdzie ktoś twierdzi, że znalazł oczekiwane przez ludzkość skuteczne w 100 proc. lekarstwo na raka, ma świadków i dowody w postaci mnóstwa listów dziękczynnych. Próbuje, nie oczekując żadnego wynagrodzenia, zainteresować świat medyczny swoim odkryciem. Dobija się do wielu instytutów i lekarzy niby walczących z rakiem. I co? System się wścieka, bo zagrożone jest jego status quo. Przecież w razie rozwiązania problemu raka gigantyczne pieniądze na badania nagle się skończą. Zamiast nagrody więc jest proces, który skazuje Ashkara niczym przestępcę. W tym czasie w samym tylko USA umiera z powodu raka aż 1500 osób dziennie.

——

W samej Kalifornii George Ashkar uratował 400 ludzi. Dr Ashkar przyznaje, że 8 z tych czterystu zmarło, ale były to wyłącznie osoby bardzo zamożne, które stać było na najdroższe amerykańskie szpitale i tam kontynuowały leczenie. Wszyscy biedniejsi, których nie było stać na nowoczesną terapię, przeżyli.

pradawna teoria jest taka: srebro dobre jest na raka; a teraz nowe: musi być koloidowe

srebro i złoto koloidalne

pamięć wody” żarty z przyrody

pamięć wody

Cóż, zaczyna się grząski grunt. Pierwszy wniosek i chyba najważniejszy brzmi szokująco dla niektórych i triumfalnie dla innych: człowiek może swoją świadomością wpływać na formę materii. I tutaj kłania się cały wstęp do fizyki kwantowej

Dalsze wnioski są szalenie praktyczne i dotyczące nas wszystkich. Popatrz na taki słoik zgniłego ryżu, który przez miesiąc słyszał „ty głupku” i wyobraź sobie, jak takie oddziaływanie wpływa na dzieci, które słyszą czasami przez całe lata dokładnie to samo! Straszne? No właśnie…

A teraz pomyśl, co się dzieje z Twoim ciałem i duszą, jeżeli w wyniku niskiego poczucia wartości własnej powtarzasz sobie w duszy przez lata, że jesteś głupkiem… Popatrz na słoik z ryżem i … wyciągnij z tego wnioski.

Nasze ciała składają się głównie z wody – wg ostatnich doniesień w zależności od wieku woda stanowi od 50% do 80 % „nas”. I pomyśl, jakie uczucia, wibracje i intencje w niej zapisujesz każdego dnia. W niej, czyli w sobie i w ludziach, z którymi się kontaktujesz. Jak kardynalną jakością staje się to, czy myślisz i działasz z intencją dobra, czy z intencją zdeprecjonowania. 24 godziny na dobę…

 z modlitwą to jest sprawa taka, że działa (ale nie na raka)

modlitwa – badania naukowe zlecane są najczęściej przez racjonalistów, więc raczej nie należy się spodziewać, żeby byli oni zainteresowani udowodnieniem skuteczności modlitwy. Wydaje mi się, że każdy uzyskuje taki wynik, jaki chce uzyskać, wiec w tym przypadku nauka jest zupełnie niemiarodajna. O skuteczności modlitwy znajdziecie kilka słów w tym wpisie.

W ramach psychoterapii obejrzyj cudowny serial „Cuda się zdarzają” a ten odcinek opowiada o tym, że dzięki sile modlitwy zmarły na stole operacyjnym pacjent odżył 1,5 godziny od zatrzymania akcji serca.

połknij papierek lakmusowy, a będziesz jak nowy! terapia dr Leonarda Coldwella (rak jako zaburzenie pH organizmu)

Doktor Leonard Coldwell jest gwiazdą pierwszej wielkości wśród osób leczących raka i wszystkie inne choroby. Ma 98% skuteczności, a onkologia tylko 2%. Nie jest w stanie pomóc jedynie tym pacjentom, którzy mają organizmy całkowicie wyniszczone onkologiczną chemioterapią i naświetlaniami. Tylko osoba z kompletnie zniszczonym chemioterapią mózgiem (w medycynie nazywa się to chemo-mózg) może twierdzić, że połknięcie papierka lakmusowego jest sposobem na zalkalizowanie krwi. Ludzie o nienaruszonych mózgach wiedzą, że papierek służy jedynie do pomiaru. Jeśli zalkalizujesz krew, czego „skutkiem ubocznym” będzie pozbycie się toksyn, twój organizm sam sobie poradzi, bo rak kocha środowisko kwaśne, a w zasadowym ginie. Dr Coldwell już jako 14-latek posiadł wiedzę, która pozwoliła mu wyleczyć matkę z marskości i raka wątroby!

bioenergoterapia – wyleczy nas pan Józek, gdy pomaca guzek

Bioenergoterapia – tu linku nie dodam, lecz napiszę od siebie, bo wypróbowałam tę metodę na sobie. Z całą pewnością bioenergoterapia nie może być jedyną metodą stosowaną w przypadku raka, ale pomocniczo, czemu nie? Moje zdanie (z autopsji) jest takie: jeśli chcesz napompować dziurawą dętkę musisz ją najpierw załatać, w przeciwnym wypadku powietrze i tak ucieknie. Bioenergoterapia nie będzie skuteczna, jeśli pacjent jest energetycznie „nieszczelny”, jak ta dziurawa dętka. Najpierw trzeba się wziąć w garść i zadbać o psychikę, ponieważ nie ma sensu dostarczać energii, która jest pożerana przez negatywne myśli. Poza tym po co płacić komuś za coś, co każdy może mieć za darmo i w dowolnych ilościach?

Na temat soczku Noni, ziół tian xian, preparatów Tołpy  i metody BSM się nie wypowiadam, bo nic mi nie wiadomo na ten temat. Może są skuteczne, a może nie, może znajdę czas na zapoznanie się z tematem, a może nie. Jeśli was to interesuje to poszukajcie sobie sami.

Z rakiem się nie walczy! Kiedy idziesz na wojnę, kiedy podejmujesz walkę, musisz się liczyć z tym, że trup będzie słał się gęsto po obu stronach. Może najpierw polegnie rak, ale potem to ty będziesz ofiarą, ponieważ chemioterapia i naświetlania są silnie rakotwórcze! Chemioterapia jest zabójcza dla całego życia, zabija wszystkie komórki bez wyjątku, zarówno rakowe jak i zdrowe (a szczególnie mózgowe)! Jeśli dasz sobie amputować pierś, to oczywiście wznowa nie pojawi się w piersi, bo jej nie ma. Dlatego rak zaatakuje wątrobę, nerki, kości, mózg lub cokolwiek innego albo wszystko razem.
Na zachętę zbiór autentycznych historii ludzi, którzy skutecznie i bezpiecznie, a co najważniejsze – raz na zawsze pozbyli się raka i innych, tzw. nieuleczalnych chorób bez pomocy medycyny alopatycznej:

Nieuleczalni – wstęp

Marlene Marcello McKenna i czerniak złośliwy z przerzutami

Rak płuc z przerzutami, czyli historia Janet Sommer

Profesor Oxfordu i terapia dr Gersona

Billy Best i chłoniak Hodgkina

Za młoda, by umierać

Pozytywne i wspierające życie tagi:

Makrobiotyka

Homeopatia

Rak

Mam wolną wolę, więc wybrałem życie” – książka „Głodny anioł” Stanisława Karolewskiego (nakład wyczerpany, ale jeśli wykażecie się sprytem zdołacie zdobyć swój egzemplarz, bo to lektura, którą bardzo gorąco polecam!)

Trzy lata temu dowiedziałem się, że mam raka. Przeszedłem pełne leczenie onkologiczne – dwie ciężkie operacje i trzy cykle chemioterapii. Bezskutecznie. Po roku zmagań z chorobą zerwałem wszelkie kontakty ze światem medycznym i rozpocząłem leczenie metodami alternatywnymi – głodem, dietą i siłą woli. W ciągu sześciu miesięcy sześciocentymetrowy guz zniknął bez śladu w sposób, którego medycyna nie potrafi wytłumaczyć.

Głodny anioł składa się z dwóch części. W pierwszej z nich przedstawiam swoją historię w formie literackiej opowieści o umieraniu, odradzaniu się i miłości trzymającej przy życiu. Druga część zawiera opis metod leczenia raka, które stosowałem. Omawiam każdy z dziewięciu sposobów, zarówno od strony naukowej jak i osobistych doświadczeń.

Ta książka to świadectwo, przynoszące nadzieję chorym i ich rodzinom, ale także praktyczny poradnik służący leczeniu i profilaktyce antynowotworowej. Dziś jest to problem, który dotyczy każdego.

Jak w 90 dni pokonałem raka

Walter Last – „Kulisy leczenia nowotworów przez oficjalną medycynę”

Zabijanie pacjentów w imię naukowej medycyny jest sztuką lekarską, a skuteczne przywracanie zdrowia metodami naturalnymi jest przestępstwem

Michael Collins i retinopatia cukrzycowa, z serii „Nieuleczalni”

Pogooglujcie sobie sami, a ja życzę Wam dobrej zabawy:

  • doktor Mathias Rath
  • doktor Max Gerson
  • doktor Tulio Simoncini
  • doktor Leonard Coldwell (ma 98% skuteczność w leczeniu raka)
  • metoda Simontonów
  • „Świat bez raka”
  • dieta makrobiotyczna
  • dieta surowa
  • dieta Alleluja
  • Witamina B17 (Laetrile)
  • Bruce Lipton

Bierne składanie na barki innych odpowiedzialności za własne zdrowie i życie rzadko dobrze się kończy. Człowiek, który nie dąży świadomie do odkrycia sekretów dobrego zdrowia, nie wykazuje zrozumienia dla konieczności zmiany trybu życia, który doprowadził do rozwinięcia się raka i nie próbuje odważnie zmierzyć się z własnymi demonami, sam skazuje się na zagładę, ponieważ rak to nie tylko choroba ciała, lecz przede wszystkim duszy. Bez odkrycia przyczyny choroby i bez gotowości podjęcia kontroli nad całym procesem przywracania sobie nieodpowiedzialnie utraconego zdrowia trudno liczyć na sukces. Geny nie mają z tym nic wspólnego, bo to nie geny rządzą procesem, lecz proces rządzi genami.

Osoba, która zostaje skonfrontowana z potencjalnie śmiertelną chorobą nie może zachowywać się jak bezmyślna i bierna owca. Kto nie wierzy, niech sprawdzi statystyki skuteczności leczenia raka przez oficjalną medycynę, a potem niech się poważnie zastanowi, czy warto ryzykować oddając się w jej ręce.

Wystraszony człowiek traci zdolność racjonalnego myślenia, więc nie mogę mieć pretensji do pacjentów, że dają się mordować. Normalnie myślący ludzie kierują się niezmąconą wiarą w to, że służba zdrowia powołana jest do ratowania ich zdrowia i życia i w ogóle nie dopuszczają do siebie myśli, że istnieje ona głównie dla generowania zysków Big Pharma. Odkrycie tego spisku nie jest łatwe, a co więcej może się skończyć dość poważnym wstrząsem psychicznym.

Pacjent świadomy i odpowiedzialny to pacjent, który nie pozwoli się oszukać, wykorzystać, ani tym bardziej uśmiercić. Dlatego system medyczny dąży do tego, żeby utrzymywać ludzi w całkowitej nieświadomości faktu, że istnieje możliwość skorzystania z pomocy konkurencji, czyli znakomicie działającej i skutecznej medycyny naturalnej, a nawet że sami mogą zadbać o swoje zdrowie i wyleczyć się nawet z najbardziej „złośliwych” nowotworów. Ten fakt nie tylko jest ukrywany, ale co gorsze straszy się ludzi natychmiastową śmiercią, jeśli nie skorzystają z oferty naukowej medycyny.

Tak, tak, po tej drugiej stronie „barykady” też są LEKARZE, z dyplomami uznanych uczelni medycznych i z dużym dorobkiem naukowym. To nieprawda, że są to jacyś straszliwi „szarlatani żerujący na ludzkim nieszczęściu”. Powiem więcej – jest nawet odwrotnie, bo to oni leczą skutecznie i w pełni bezpiecznie, a ta druga strona, żerując na lęku, truje i morduje dla garści srebrników.

Jak napisałam nie mam pretensji do pacjentów, bo są oni nieświadomymi ofiarami, ale mam pretensję do osób, które w nieodpowiedzialny sposób, ze zwykłej ignorancji lub z powodu potrzeby gwiazdorstwa wprowadzają innych w błąd i odwodzą ich od wszelkich prób ratowania się metodami alternatywnymi.

Stałym czytelnikom tego bloga nie muszę wyjaśniać, że ów rzekomo tak intensywnie poszukiwany przez lekarzy, farmaceutów i naukowców LEK NA RAKA został wynaleziony dawno temu, a co więcej tych leków jest całe mnóstwo i wszystkie są w 100% naturalne. Problem w tym, że skoro są naturalne, to nie mogą być opatentowane (żadna firma farmaceutyczna nie może zdobyć wyłączności na te substancje), a to z kolei oznacza, że nie można na nich zarabiać tyle, ile zarabia się na produkcji onkologicznych (i wszystkich innych) „leków” syntetycznych.

107 myśli nt. „Kolejna ofiara naukowej medycyny, oby w następnym życiu Bóg obdarzył ją rozumem

  1. Nie jestem zwolenniczką chemioterapii, bo ona mnie zawsze przerażała. Ale te metody naturalne może i leczą, tyle, że nie wszystkie nowotwory. Wiem coś na ten temat.

  2. Sabrina, bo nie wystarczy zastosowac „jednej metody”, typu pestki moreli czy soda oczyszczona i będzie super. Organizm trzeba najpierw odtruć, potem go porządnie nawozić substancjami odżywczymi, wzmocnić układ odpornościowy. To trwa, ale organizm wtedy sam wywali to, co ma wywalic. Guz nowotworowy to nic innego, tylko inteligentny proces, odpowiedź organizmu na to, co z nim przez lata robimy. To śmietnik na toksyny, które organizm desperacko próbował wyrzucić poprzez wymioty, rozwolnienia, kaszel, wysypki, a ludzie z uporem maniaka tłumili to lekami, nowoczesną „bronią do walki z objawami chorób”. No i nie wystarczy zajmowac się tylko ciałem, w zdrowieniu przede wszystkim trzeba wyzbyć się lęku – to on zabija, na równi z chemioterapią. I kochac siebie, bardzo kochać i robić to wszystko, co opisałam z miłosci do siebei a nei z lęku o swoje zycie.

  3. „Można uleczyć każdą chorobę, ale nie każdego człowieka” – Bruno Groening. Rak to choroba duszy. Jeśli człowiek nie wybaczy i nie odzyska spokoju ducha, to nic mu nie pomoże, nawet zrównoważona dieta ani modlitwa. Dieta makrobiotyczna na ogół przywraca spokój wewnętrzny i równowagę duchową, ale są tacy, którym rak tak przeżarł DUSZĘ, że nie da się ich wyleczyć.

  4. Jako calkowicie „nawrocona” na Nature nawracam sie ciagle dalej i odkrylam neznana mi dokladniej kolendre majaca rowniez wlasciwosci przeciwgrzybicze.

    Wsypalam jej troche lacznie z majerankiem do zwyczajnej grochowki i zrobila sie z tego bajka zapachowo – smakowa.

    http://artkulinaria.pl/magia-gotowania/szczypta-smaku-i-aromatu/kolendra

    Zawsze uwielbialam gotowac , ale przy tym trzymalam sie zbyt mocno przepisow . Obecnie wzielo mnie na kreatywna fantazje kuchenna , bo jej magiczne efekty dzieki roznym ziolom przechodza wszelkie oczekiwania i jaka to frajda wiedziec, ze zaden „rak” nie ma przy wlasciwym odzywianiu zadnych szans w podstepnym zabijaniu zywego organizmu na raty.

    Teraz mi przyszlo takie skojarzenie, ze wlasnie ten czlekoksztaltny pejsaty rak Ludzkosci i calej Natury wie o tym od wiekow i dlatego wprowadzil inkwizycje do niszczenia magiczno – czarodziejskiego swiata ziol i innych roslin lacznie z uprawnymi.

    Diabel nie spi, ale goje sa tez czujne, bo zablokowali przykladowo juz diabelski ziemniak w Niemczech .

    Zreszta wiele zalezy teraz od oswieconych gojow ( czarownic i heretykow), ktorzy piszac niepodwazalna prawde o trikach inkwizytorow beda ostrzegac innych otumanionych tuba propagandowa , ktorzy juz beda sami wiedziec, jak smaczna jest magiczna terapia antyrakowa i tym bardziej omijac rozne toksyczne pulapki w sieci korporacyjnego pajaka.

  5. Dopóki będzie się używać terminu rak lub nowotwór (z całym pejoratywnym bagażem skojarzeń), dopóty podświadomość będzie go postrzegać, jako przydarzającą się chorobę z zewnątrz. Należałoby poszukać terminu bliższego znaczeniowo do faktycznego stanu, jakim jest ta „choroba”. Na przykład zdrowiak, a nie czerniak, czy glejak; zdrowotwór, a nie nowotwór, itd. Piszę całkiem poważnie, biorąc pod uwagę taką wiedzę, jak choćby GNM, bo rak to objaw zdrowienia, a nie chorowania przecież…

  6. Pingback: Ś.P. Magda Prokopowicz, szefowa Rak & Roll, śmiertelna ofiara kartelu farmaceutycznego | Portal Jarka Kefira - wiadomości, informacje, wydarzenia

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s