Bardzo prosty, tani i smaczny sposób, żeby pozbyć się śmiertelnych chorób

Dieta ma nieco biblijną nazwę „Alleluja”, a to dlatego, że opracował ją i propaguje pastor, którego matka, pod czułą opieką onkologów, zmarła w męczarniach na raka jelita grubego. On sam, wkrótce po 40-ce usłyszał taką samą diagnozę, więc wiedział, że „naukowe” leczenie może go zaprowadzić jedynie na cmentarz.

Zapewniam jednak wszystkich ateistów, agnostyków i innowierców, że mimo swojej nazwy ta dieta pomoże również im, ponieważ polega ona na radykalnym oczyszczeniu i utrzymywaniu w czystości swojego organizmu oraz na dostarczaniu mu żywych enzymów, witamin i soli mineralnych.

Chorujemy od nadmiaru chemii w środowisku (skażona, chlorowana i fluoryzowana woda, toksyczne kosmetyki i środki higieny osobistej, zanieczyszczone powietrze, pozostające w roślinach nawozy sztuczne i środki ochrony roślin, barwniki, konserwanty, dodatki smakowe i zapachowe dodawane  do żywności, przeróżne polepszacze dodawane do chleba, wyrobów mleczarskich i wszelkiej gotowej żywności itp.), więc jeśli jesteś prawdziwym racjonalistą i posiadasz zdolność logicznego myślenia powinieneś sam rozumieć, że dodawanie organizmowi jeszcze więcej chemii nieorganicznej z leków nie może leczyć, lecz musi zabijać. Takiej ilości obcej chemii nie wytrzyma ani wątroba ani nerki. Każdy mechanik samochodowy wie, co się dzieje, gdy zapcha się filtr paliwa – samochód wtedy nie pojedzie. Nasz organizm również „nie pojedzie”, gdy z powodu zapchania jego filtrów skażeniu ulegnie krew. Skażona krew zatruwa całe ciało, a co najgorsze również mózg. Skażony mózg nie może logicznie myśleć i z tego powodu rosną w siłę tabuny pseudo-racjonalistów,  wygadujących głupoty, które nazywają nauką.

Nie będę streszczać tego wykładu, koniecznie zobaczcie to sami. Ja powiem tylko, że ta dieta została opracowana i praktycznie sprawdzona w Kalifornii, gdzie przez cały rok panuje ciepły klimat. W naszym klimacie musimy pamiętać o konieczności rozgrzewania organizmu w zimnej porze roku. Autorka wykładu powiedziała w wywiadzie, że mimo jadania w zimie gotowanych i gorących potraw zachowała pełne zdrowie. Stało się tak dlatego, że przez cały czas piła duże ilości świeżych, wytłaczanych na zimno soków, napoju z zielonego jęczmienia i jadała surówki ze świeżych warzyw.

Najlepiej jest jadać owoce i warzywa pochodzące z upraw ekologicznych, ale jeśli kogoś na to nie stać nie powinien się załamywać. Nawet te uprawiane na nawozach sztucznych są mniej skażone, niż… ekologiczne mięso. Okazało się, że mięso zawiera 800% więcej toksyn (wprost nie do wiary, ale tak jest!), niż jakiekolwiek warzywa czy owoce. Oszczędni powinni się dowiedzieć, które owoce i warzywa kumulują najwięcej toksyn i przynajmniej te kupować w sklepach eko.

138 myśli nt. „Bardzo prosty, tani i smaczny sposób, żeby pozbyć się śmiertelnych chorób

  1. LogoPedant ! Robale czy inne stworzenia nie takie glupie, zeby pozerac zatruta materie.

    Moj kocurek Cesar zarloczek z natury po obwachaniu jakiejs taniochy z przeceny kupowanej przez familie odchodzil od takiego „pozywienia” , ktore trzeba raczej przechrzcic na „umartwienie”, bo po takim zapychaniu zatrutym gownem ukladu pokarmowego trzeba oczekiwac „martwicy” , a nie ” od- zywienia”.

    Narzad powonienia u ludzi zatracil niestety funkcje ostrzegawcza przez konsumpcja trucizn, ktore zreszta w wielu wypadkach sa bezzapachowe.

    Ciagnie sie tez ludzi doslownie za nos przez produkcje roznych sztucznych aromatow i dodajac je do roznych produktow, zeby zachecac do kupowania tych trujacych bubli.

    Niestety nie wszystko zloto co sie swieci i nawet cos szczegolnie mile „uperfumowane” przykrywa wewnetrzna trucizne.

    Wiele tez tabletek czy roznych pigulek zawiera kolorowa, pachnaca i slodka otoczke, zeby zmylic narzady smaku i powonienia.

    Kiedys w dziecinstwie niechcacy przegryzlam taka pigule z antybiotykiem i po jej „posmakowaniu” zaczelam dlugo pluc i wymiotowac, bo to jest zdrowy odruch organizmu na pozbycie sie niebezpiecznych trucizn.

    Niemieckie przyslowie mowi, ze jak czegos bauer nie zna, to nie bedzie tego jadl, a tu przeciez caly diabelski marketing oraz producenci farb, lakierow i pachnidel pracuja nad tym, zeby zmylic czy stlumic naturalne funkcje ochronne naszych zmyslow przed truciznami.

    Glutaminian sodu poraza nawet kubki smakowe na jezyku i powoduje zmiany odczuwania smakow lacznie z uzaleznieniem.

    Teraz polecam „goracy kubek” dla wampirow produkujacych i zarabiajacyh na tych roznych swinstwach, otoz do szklanki z goraca woda powinni wlozyc zuzyta podpaske higieniczna…i wypijac, bo przeciez krwi gojow i zwierzat ciagle maja za malo.

  2. @Logo
    Kurcze a moja znajoma w tamtym roku miała problem ze zbytem ziemniaka. Cena była przystepna. Ale ziemniaki ma super bo od niej kupiłam kilka worków. Teraz jeszcze mam z kopczyka na polu zeszłoroczne. Troche wyrosniete ale pyszne, zółciutkie i sypkie. Moze by zacząć wysyłać internetem ziemniaki na jesień.

  3. @Hovara

    Ja bym chętnie kupił więcej, ale nie mam jak przechowywać. Szkoda… Mam w okolicy dobre ziemniaki (uprawa lokalna), ale chcę się wybrać na przejażdżkę, żeby odwiedzić rolnika i zajrzeć mu na pole. 😉 Oczywiście jak pozwoli. Mam nadzieję, że jego ziemniaki nie staną się bardzo popularne, bo wtedy będzie chciał zwiększyć uprawę, a masówka to wiadomo… W ogóle przestawiłbym się chętnie na zamawianie warzyw EKO z dostawą do domu, ale na obecną chwilę mnie nie stać…

  4. CUKRZYCA TYPU 2. MOŻNA JĄ POKONAĆ !! ♥♥♥♥♥

    PRZY CUKRZYCY WAŻNYM JEST, ABY DOSTOSOWAĆ ODŻYWIANIE DO TABEL Z TZW. NISKIMI WĘGLOWODANAMI:
    Są to węglowodany, które po spożyciu podnoszą poziom cukru we krwi maksymalnie do 26% wzrostu, czyli nie nadwyrężają trzustki. Jemy niskotłuszczowo, 0% negatywnych TOKSYN, energetyczne węglowodany wyłącznie NIE przekraczające po spożyciu DOZWOLONEJ granicy; czyli 26% wzrostu. Pokarmy o właściwym doborze białek, oraz co niezmiernie istotne, nie zawierające toksyn spowalniających i zatruwających nasze organizmy.

    CHORUJĄC NA CUKRZYCĘ POWINNIŚMY ZATEM, REALIZOWAĆ DIETĘ:
    Wg tzw. NISKICH węglowodanów, tj. do 26% wzrostu, i nie chodzi bynajmniej o ilość czy o to, że są cukry proste lub złożone. Chodzi o to, aby klasyfikować węglowodany wg wzrostu poziomu cukru jaki POWODUJĄ we krwi po spożyciu. Nie uwzględniają tego wymienniki WW węglowodanowe, które pokazują wyłącznie ilości węglowodanów jako ilości, a nie uwzględniają JAKOŚCI !!

    TABELE; DOZWOLONE ORAZ ZAKAZANE DOPEŁNIAJĄ WŁAŚCIWEJ IDENTYFIKACJI PRAWD PRZYRODNICZYCH:
    Dostosowanie się do tabel zalecane i dozwolone pozwala w 2-3 DNI ustabilizować poziom cukru we krwi i NIE jest to TRUDNE.

    PAMIĘTAJMY, ŻE POZIOM CUKRU WE KRWI NIE PODNOSI ANI POWIETRZE, ANI WODA MINERALNA, LECZ ZJADANE WĘGLOWODANY:
    Taki sposób odżywiania jest skuteczny i warto go zastosować OD ZARAZ !! Ostatnie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego.

    WAŻNE.
    GLUKOZA NATURALNA; TO RYŻ, WSZYSTKIE KASZE, OWOCE, WARZYWA:
    Logika myślenia, postęp i spokój. Także wypowiadanie słów, które mają merytoryczną wartość. Wskazane są produkty zalecane i dozwolone wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO, tj. IŻ produktu. *****

    GLUKOZA NIENATURALNA; TO MĄKA I CUKIER:
    Irracjonalne zachowania, częsta zmiana nastroju, nerwowość. Również wypowiadanie słów, które nic nie znaczą.

  5. Logo, rozumiem, że jesteś z Poznania, a skoro tak, to Ci zazdroszczę, bo tam, na Zeylanda jest sklep eko, gdzie maja eko warzywa i owoce. Raz lub dwa razy w tygodniu jest dostawa z gospodarstwa pod Poznaniem,ale zapomniałam, skąd dokładnie. Poza tym, jesli masz działalnośc sam lub jakiegoś znajomego, co ma działalność, to można sobie wyrobić kartę do Selgrosa, Tam maja eko towary w dobrych cenach. Widziałam tez co nie co w Almie w Browarze.

  6. @Kalandrafel

    Wielkie dzięki. Kupuję czasem w tym sklepie sól, siemię i takie tam, ale nie wiedziałem, że handlują warzywami i owocami. Super! 🙂

  7. Lepiej, żeby hodowali mięso w laboratorium, niż zatruwali środowisko hodowlą świń i mordowali biedne zwierzęta. Jeśli ktoś uważa, że musi jeść mięso, to niech je takie, przynajmniej uzyska je bez dręczenia zwierząt.

  8. Wybaczcie słownictwo, ale niech Ci wszyscy psychopaci spierdalają z tej planety… Telewizja śniadaniowa, psia mać…

  9. Będę wdzięczna za kontakt z uprawą warzyw ekologicznych z okolic Krakowa lub Górnego Śląska (.. tak tak.. chodzi mi o niepryskane..) na prov: kagrami@poczta.fm Dziękuję!

  10. @KasiaM

    W jakim języku można porozumiewać się z uprawami? Zdradzisz nam tę tajemnicę? 😉

  11. @Duke Nukem, Kolega Mój Szanowny, chyba nie zrozumiał dowcipu z całym szacunkiem do Jego Szanowności? 😉

  12. Logo, ależ zrozumiałem ale już nie było czasu i siły aby kontynuować ten temat.
    Ale skoro nalegasz…
    Można się porozumieć z uprawą ekologiczną poprzez talerz. To jest ta docelowa postać porozumienia. 😉

  13. Koment w moderacji. Norma.

    Hovara, okolice Wielunia odwiedziłem jakoś 30 lat temu i sobie bardzo wspomnienia stamtąd chwalę. Wręcz tęsknię do kartofli, mleka, masła i chleba smakującego prawie jak ciasto. I tęsknię do traktora na którym było mi dane co nieco pomagać w polu. I do gwiazd w głuchej ciszy i totalnej ciemności wiochy. Ech. 🙂

  14. Wszyscy (7 postów) wpadliście do moderacji, wprost nie mogłam uwierzyć!!! Nie było mnie tutaj, bo wybrałam się na mój ulubiony bazarek. Pusto tam dziś było, głównie stali sprzedawcy truskawek, bo jest sezon, a truskawki nie mogą czekać. Ale było też kilka innych straganów. Na zaprzyjaźnionym kupiłam (hehe) morele po 5,50. Spytałam sprzedawczynię, czy wie, że pestki zapobiegają rakowi. Wykrzyknęła „A jasne, wszystkie pestki trzeba jeść, nawet z winogron!” i dalej się rozgadała o zdrowiu i o… „teoriach spiskowych”, których ona doświadcza w autopsji. Powiedziała, że to dziadostwo z Ameryki lezie tutaj i zalewa nasz spokojny i porządny kraj i że oddaliśmy niepodległość bez jednego wystrzału. I że jak tak dalej pójdzie, to korporacje przejmą wszystko, a my staniemy się niewolnikami najeźdźców i będziemy żarli gówno.

    W sklepie zoologicznym też sobie ucięłam pogawędkę, ale musiałam oświecić panią od zwierzątek, która (chociaż dobrze zorientowana w spiskach) uwierzyła w to, co pokazali w BBC: że lodowce topnieją na potęgę – no przecież widziała to na własne oczy! Z że jednak nie całkiem na WŁASNE, bo w TV? No ale przecież widziała. Więc jej powiedziałam, że na półkuli północnej lodowiec się topi, a na południowej rośnie jak szalony. O, zdziwiła się, bo nie wiedziała. A niby skąd mogła wiedzieć, skoro w TV pokazują tylko to, co im wygodne. Poprosiłam, żeby poszukała hasła „Klub rzymski” i na tym się rozstałyśmy (u nas znowu zimno i mokro, więc musiałam włożyć skarpety)

  15. Witam,
    jestem w trakcie wielkich zmian i porządków w swoim życiu.
    Co prawda od 13 lat nie jem mięsa, natomiast czuję, że jestem bardzo zatruta cukrem (jestem bardzo uzależniona od słodyczy).
    Bardzo chciałabym zacząć dietę makrobiotyczną czy też dietę alleluja, obejrzałam film o diecie alleluja, i chciałam zacząć ją od razu, jednak zgłębiając temat doszłam do kupna wyciskarki.
    I tu zaczynają się poważne koszta.
    Mam więc prośbę o porady jaką wyciskarkę wybrać spośród jednoślimakowych, jaką książkę kupić, która w sposób jasny i klarowny będzie opisywać dietę i zalecenia.

    Ponadto chciałabym się dowiedzieć na jakiej diecie jest Astromaria? 🙂
    pozdrawiam serdecznie

  16. @ mag: dieta makrobiotyczna jest tańsza i, moim zdaniem, zdrowsza, bo na Alleluja na zimie nie wytrzymasz. To dieta opracowana w klimacie subtropikalnym, a więc dla ludzi naszej strefy klimatycznej nieodpowiednia. Ale bardzo dobra latem, jeśli musisz oczyścić organizm. Jeśli jadasz dużo cukru, to na pewno masz organizm skażony przez grzyb candida. Jeśli się go nie pozbędziesz, stale będzie się domagał cukru, czym utrudni ci przejście na dowolną dietę. Candidę „zabijesz” wodą utlenioną lub Zapperem – poszukaj informacji na ten temat w sieci.

    Astromaria jest bardzo niezdyscyplinowana, więc ma problem z dietami. Pewnie nie zdyscyplinuję się wcześniej, niż dorobię się kłopotów. Na razie nie jadam mięsa, ale nie jestem weganką (jem masło, sery, jajka i takie różne zakazane rzeczy). Jednak przymierzam się do diety makrobiotycznej, zanim będę musiała stosować ją w celach leczniczych.

    Co do wyciskarki, to poszukaj blogów wegan, oni te maszyny przetestowali i mogą ci udzielić praktycznych porad. Ja chyba wiem, jaka jest najlepsza, ale nie chcę robić kryptoreklamy.

  17. Bardzo dziękuję za odpowiedź Astromario.
    Ja również właśnie mam problem z dietami… kiedy już wydaje mi się, że pozbyłam się tej paskudnej chcicy cukrowej, ona uderza ze zdwojoną siłą i wtedy przez 2-3 dni jem jedynie słodkie rzeczy, od tortów po czekoladę… po takiej „kuracji” czuję się fatalnie 😦 (jak widać też nie jestem weganką… za bardzo lubię słodycze…)
    W każdym razie czytam właśnie o grzybie candida i na pewno zastosuję którąś z metod.
    Poza tym kiedyś przez 3 lata trułam się paląc papierosy, a od zawsze byłam ich przeciwniczką… na jakiejś imprezie coś mnie podkusiło i zapaliłam 1 w życiu papierosa (a miałam już grubo ponad 20 lat) i od razu się uzależniłam. Wielokrotnie próbowałam rzucić ten nałóg, ale zawsze – bezskutecznie. Pomogła mi dopiero metoda Allena Carra, która oprócz tego, że wyzwoliła mnie z nałogu, to jeszcze otworzyła oczy na otaczający mnie świat. Poza tym Carr napisał również książkę o odżywianiu, bardzo zbliżonym do diety makrobiotycznej, jednak niestety efekt nie był tak spektakularny jak w przypadku rzucania palenia. Aczkolwiek między innymi dzięki tamtej książce trafiłam na Pani bloga 🙂 Bardzo za niego dziękuję!
    pozdrawiam,
    mag

  18. Allen Carr – nie znałam, ale luknęłam i widzę, że ciekawe 🙂 Chyba podrzucę sąsiadowi, bo wciąż mnie zatruwa dymem.

  19. Astromario, surowa dieta jest z powodzeniem praktykowana przez ludzi mieszkających w klimacie charakteryzujacym się ostrą zima – CHicago, Minneapolis. Ponadto, surowa dieta to nie tylko owoce i warzywa, to także zbożą skiełkowane, orzechy…można z nich cuda robić. Osób wyleczonych dzięki niej z różnych chorób jest przynajmniej tyle samo co tych wyleczonych makrobiotyką (żeby nie było – nie neguję makrobiotyki). To cudowne,bo wówczas każdy moze znaleźc to, co jemu odpowiada najbardziej.
    http://www.rawmazing.com
    http://www.karynraw.com/Raw-Cafe/ – właścicielka od 40 lat prawie jest surowa veganką, nie zna chorób, ma 65 lat a wygląda…sami zobaczcie.

  20. Tego lata jadłam bardzo dużo surowego i co? Dostałam potwornych bólów brzucha, nie mogłam spać z powodu wzdęć i gazów i za przeproszeniem sr…. Czym prędzej przeszłam na gotowane i czuję się bosko. Brzuszek doszedł już do równowagi i wreszcie śpię w nocy. Ale nikogo do niczego nie przekonuję, bo każdy musi sam sprawdzić na sobie, co mu służy, a co nie.

  21. Każdy reaguje inaczej. Ja sześć lat stosowałam pięc przemian i co? Straciłam połowe włosów, miałam ciągłe wysypki i chodziłam wiecznie śpiąca.

  22. Astromario – podrzuć sąsiadowi, jestem przekonana, że jak przeczyta – inaczej spojrzy na nałóg a w efekcie rzuci palenie.
    Co do surowej diety – miałam wczoraj podobny problem z brzuchem (ból, wzdęcie…), jednak wydaje mi się, że to moja wina – zbyt łapczywie wchłonęłam 2 bardzo twarde jabłka…
    teraz trę owoce na tarce i póki co nic nie boli, bo szybkiego przeżuwania i pożerania chyba nigdy się nie oduczę.

  23. Jestes swietna 🙂 Uwielbiam cie czytac 🙂 LOL Szkoda, ze wczesniej nie bylam swiadoma tego jak wazne jest jedzenie, samouzdrawianie i pozytywne myslenie, tez zylam kiedys w tej calej chmurze Big farmy, chorob spadajacych z nieba na losowe osoby dopuki nie przekonalam sie na wlasnej skorze 🙂 Ale najgorsze jest to, ze opowiadasz ludziom swoja historie, aby nie popelniali twojego bledu, a oni mysla, ze to jakies spiski sa i nie dowierzaja. Ale musze Wam powiedziec jedno, dwa lata temu okazalo sie, ze mam silne uczulenie trzeciego stopnia, ogolnie chodzilam od lekarza do lekarza i nikt mi nie mogl pomoc, bylam na sterydach, a potem na silnych lekach antyhistaminowych, mowili, ze mam zmienic prace, bo sie wykoncze ( w pracy mialam kontakt z alergenem) po roku na tych lekach, gdzie wcale mnie nie wyleczyly, ani nie pomogly, moje zdrowie sie pogorszylo i inne organy zaczely sie sypac i to powaznie, znalezli jakies stany przednowotworowe i inne takie, kurcze przestraszylam sie, bo mialam wtedy tylko 26 lat. Gdzies wyczytalam, ze dieta weganska leczy z kazdej choroby pod warunkiem, ze jest to dieta roznorodna, no i sprobowalam, po trzech miesiacach alergia mi oslabla, jeszcze mi tam jakies bable wyskakiwaly, ale rzadziej. A teraz juz jestem 10 miesiecy na tej diecie, dodatkowo pije duzo sokow warzywno owocowych, jem pelne ziarna, straczki, duzo owocow, nie kupuje zadnych puszek, sloikow, kartonikow, wszystko przyzadzam sama w domu i normalnie sama sie wyleczylam :DD Nigdy w zyciu sie tak nie czulam jak teraz :)) Pelna energii, duzo pomyslow w glowie i same pozytywne, a kiedys to ciagle bylam przygnebiona. Sorry jesli pisze tego posta w nieodpowiednim miejscu, jak cos to to wywal gdzies, ale musialam to napisac, bo nikt inny mnie nie rozumie, mysla, ze oszalala, nagle weganka sie stala, pewnie chora psychicznie czy cos, ale naprawde strasznie sie ciesze, ze sama od siebie wzielam swoje zdrowie we wlasne rece. ale sie rozpisalam, dobra jak cos to to usun 🙂 Pozdrawiam Cie serdecznie

  24. @ Sadhbh: świetna historia! Chętnie ją opublikuję na blogu jako przykład uzdrowienia dietą, więc jeśli jesteś zainteresowana, to opisz dokładniej, jakie miałaś objawy, jak cię leczyli i jak wyzdrowiałaś.

  25. Hej Astromaria pewnie, ze chce sie podzielic swoja historia im wiecej ludzi zacznie wierzyc w sile medycyny naturalnej tym lepiej dla swiata 😀 Tylko daj mi pare dzionkow, zeby na spokojnie usiasc i wszystko dokladnie opisac i powiedz mam pisac tu w komentarzu czy na maila? 🙂

  26. Hej Astromaria, wyslalam Ci juz maila pare dni temu, czy moglabys potwierdzic, ze go dostalas, bo mam dziwne wrazenie, ze nie, lub moze wyslalam do innej Astromarii 😛

  27. @ Sadhbh: sorki, dostałam coś, ale nie wiem, czy to od ciebie. Odpiszę ci po niedzieli, bo mam zwariowany tydzień, a zwłaszcza weekend. Inna sprawa, że skrzynka mi się zamuliła różnymi głupotami tak okropnie, że muszę poświęcić sporo czasu, żeby ją oczyścić i znaleźć w niej to, czego szukam.

  28. Acha spoko, nie ma problemu, po prostu sie balam czy na dobry adres wyslalam, ale jak jest tam gdzies u Ciebie na mailu to jestem spokojniejsza,ze nie poszlo to do jakiejs obcej osoby hehehe. Nie musisz sie wcale spieszyc. 🙂

  29. Ja od dziecka bylam wiecznie na cos uczulona. Roznego rodzaju krosty wieksze i mniejsze (po zjedzeniu jajek czy pomidora) a jak to sie skonczylo to w wieku mlodzienczym dostalam katar sienny, mialam uczulenie na psy i koty (tudziez konie, z ktorymi nigdy nie mialam nic do czynienia), doszly do tego owoce pestkowe (wszystkie!), marchew, orzechy laskowe i juz nie pamietam co jeszcze. Bylam dodatkowo nieszczesliwa bo uwielbiam psy i koty. Kilka lat chodzilam zaslimaczona od marca do wrzesnia i juz mi sie zyc nie chcialo, kichalam jak wsciekla i wszyscy ode mnie uciekali.Po kilku latach tej mordegi zaczelam stosowac serie szczepien przeciw katarowi siennemu juz pod koniec stycznia i jako-tako dawalo sie wytrzymywac. Kichalam dalej ale nie tak wsciekle jak wczesniej ale i tak musialam brac jeszcze tabletki antyhistaminowe. Owocow dalej nie moglam jesc ani marchwi bo w gardle dostawalam wscieklego swiadu a raz nie moglam sie opanowac i zjadlam sobie piekna czeresnie, po ktorej nie moglam zlapac oddechu (zatkalo mnie na amen i wyszly mi oczy z orbit). Jednak jak przeszlam na wegetarianizm, to odrzucilam szczepienia (!) i z kichaniem bylo duuuzo lepiej ale owocow dalej jesc nie moglam (nawet jablek i gruszek). Jakies dwa lata temu stal sie cud: katar sienny minal jak reka odjal wiec odwazylam sie zjesc jablko – i tu nastepny cud, bo nic mi po nim nie bylo, odwazylam sie zjesc brzoskwinie i znowu nic … i tak krok za krokiem zaczelam jesc jak normalny czlowiek. Bylam wprawdzie na kuracji wg Dr. Dabrowskiej (tez soki i warzywa z mala iloscia wegowodanow) jednak wydaje mi sie, ze to nie jest mozliwe zeby 4 tygodnie takiej diety daly trwale rezultaty. W duzym podejrzeniu mam to, ze mi odpadla masa stresow kiedy bardziej zajelam sie swoim duchem. W momencie, kiedy intensywniej weszlam w temat ducha a przestalam interesowac sie cialem i latac po lekarzach (z powodu fibromyalgii i innych niedomagan), zaczelam inaczej oddychac i inaczej zyc. Tyle wiem, ze bez opieki medycznej jestem zdrowsza jak z nia.

  30. Kontra systemowi, niesamowite jest co mowisz, ja tez juz doszlam do wniosku, ze lepiej sie samemu leczyc, odkad odrzucilam cala ta chemie w produktach i kosmetykach, zauwazylam, ze moje cialo do mnie mowi LOL pomyslicie, ze jestem psychiczna, ale naprawde, zachowuje sie jak baba w ciazy, jak mnie brzuch rozboli to nagle mam ochote na ogorka, jak zjem tego ogorka, to mi przechodzi, zaczelam sluchac swojego ciala i dostosowywac sie do jego potrzeb i czuje sie o wiele lepiej. 🙂

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s