STANOWISKO Koalicji POLSKA WOLNA OD GMO w sprawie projektu Ustawy o nasiennictwie

Szanowni Państwo,

prosimy o zapoznanie się z poniższym stanowiskiem i NAGŁOŚNIENIE GO.

Z poważaniem
w imieniu Koalicji „Polska Wolna od GMO”
dr Roman Śniady
Anna Szmelcer

W związku z przedłożeniem przez Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o nasiennictwie, Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO oświadcza, że inicjatywa ta sprowadza się jedynie do przywrócenia stanu prawnego istniejącego przed zawetowaną przez Prezydenta w 2011 roku próbą rządowej nowelizacji tej ustawy polegającej m.in. na usunięciu zapisów o zakazie obrotu i wpisywania do rejestru odmian roślin GMO. Ustawa w wersji przedłożonej przez Prezydenta RP przywraca przepisy o zakazie wpisu do rejestru i wprowadzania do obrotu nasion odmian roślin GMO na terytorium RP, jednak brak niezbędnych zmian definicji obrotu umożliwia omijanie tego zakazu i sprowadzanie nasion roślin GMO na tzw. własny użytek przez plantatorów transgenicznej kukurydzy MON810 powiązanych z koncernami biotechnologicznymi. W tej sytuacji prezydencki projekt, jest obciążony istotną wadą, która wbrew intencji Autora uniemożliwi egzekwowanie zakazu upraw roślin GMO na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej…

Społeczeństwo polskie jest systematycznie dezinformowane przez naukowców obciążonych istotnym konfliktem interesu, a powiązanych z obcymi koncernami biotechnologicznymi, którzy opierając swoje tezy o rzekomym bezpieczeństwie roślin GMO na paranaukowym stwierdzeniu, że przecież nic się jeszcze nie stało usiłują ex cathedra autoryzować stosowanie roślin GMO w polskim rolnictwie…

Z uwagi na specyfikę polskiego systemu ochrony zasobów rolnych uregulowanie zakazów upraw roślin GMO na poziomie ustawy o nasiennictwie wydaje się być niezbędne…

Dlatego Koalicja POLSKA WOLNA OD GMO apeluje do Pana Prezydenta o uzupełnienie tekstu proponowanej ustawy o przepisy zakazujące sprowadzania nasion roślin GMO na tzw. własny użytek …

Wpada też wspomnieć, że obecny projekt prezydencki powstał bez żadnych konsultacji ze środowiskami przeciwników GMO. Dodatkowo pragniemy podkreślić, że niepokoją nas utrzymane w obecnym projekcie zapisy dotyczące ograniczenia dostępu do nasion regionalnych i tak np. dla rzepaku limit ten wynosi 0,3%… oraz rezygnacja z opinii Komisji do spraw rejestracji odmian na rzecz jednoosobowej decyzji Dyrektora Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych. Utrzymanie puli genowej (resztek) polskich odmian roślin uprawnych i zabezpieczenie dostępu do rodzinnego materiału siewnego leży bowiem w strategicznym interesie narodowym, ze względu na konieczność zapewnienia suwerenności żywieniowej Polski.

Cały dokument: http://icppc.pl/sciagnij/2012/list_do_prezydenta.pdf

Kontakt: dr Roman Śniady, tel.: 604276751, e-mail: roman.sniady@up.wroc.pl

Anna Szmelcer, tel.: 607295055, e-mail: annaszmelcer@gazeta.pl

Fundcja ICPPC biuro@icppc.pl

______________________________________________

Info mailing list

Info@icppc.freshsite.pl

http://icppc.freshsite.pl/mailman/listinfo/info_icppc.freshsite.pl

20 myśli nt. „STANOWISKO Koalicji POLSKA WOLNA OD GMO w sprawie projektu Ustawy o nasiennictwie

  1. Przecież GMO już u nas jest. Tyle że przemycane przez unych po kryjomu.

  2. @ poganin: „uny” chcą, żebyśmy tak myśleli. Bo jak uwierzymy w to, że GMO już u nas jest, to uwierzymy również w to, że nic nie możemy zrobić (bo się nie da), tylko opuścić ręce i żreć to gówno bez szemrania. Na szczęście to nie jest prawdą. Owszem, zdarzało się skażenie upraw np. rzepaku, ale wciąż jeszcze możemy się przed tym obronić, zwłaszcza jeśli cała Europa będzie solidarna. Prof. Lisowska apeluje, żebyśmy nie ulegali takiemu katastroficznemu myśleniu!

  3. @ Astromario: to nie katastroficzne myślenie, a stwierdzenie faktu. Protesty polegające na podpisywaniu petycji dadzą co najwyżej to, że GMO wprowadzone będzie masowo „tylnymi drzwiami”. Widzisz, ja sam podpisywałem setki petycji, protestów, apeli – z zerowym skutkiem. W sprawie GMO były iuż protestacyjne petycje na skalę europejską wysyłane do Brukseli. I co to dało? Nic. Sprawa wciąż jest przez agenturę banksterów wałkowana od nowa. Tamci nie przejmują się żadnymi petycjami, choćby zebranych zostało miliony podpisów.

    Podpisywanie petycji ma jeszcze dwa niepokojące mnie aspekty.
    Otóż bandyci, dokąd widzą że my protestujemy TYLKO podpisując petycje, dalej spokojnie robią swoje. A petycje lądują w koszach.
    Dodatkowo – wielu ludzi myśli tak – podpisałem petycje – SWOJE ZROBIŁEM. I dalej nie podejmują żadnych kroków, aby wymusić na politycznych marionetkach banksterów podjęcie jakichkolwiek kroków w sprawach poruszanych w petycjach.
    Ja niczego nie podpowiadam, nie sugeruję, nie nawołuję do przepędzenia tych bandytów siłą, do podpalania sejmów, belwederów i ministerstw. Stwierdzam tylko, że same petycje niczego nie zmienią, a uwidaczniają naszą bezsilność.
    Jedynym wyjściem byłoby podpisać petycje, a następnie np. strajkiem generalnym, okupacjami placów publicznych i masowymi demonstracjami wymusić na bandytach zrealizowanie żądań zawartych w petycji. Gdy to zostanie zrealizowane – robimy następną petycję – w ten sam sposób – żądania – a nastąpnie WYMUSZENIE ich realizacji.
    A tak, jak do teraz – petycja, petycja, apel, odezwa, znów petycja – jakie to przynosi wyniki – sama widzisz.
    Sprawdź sobie u Ciebie – ile petycji czy apeli w sprawie GMO zamieszczałaś w ostatnim roku. Bo ja parę pamiętam.
    I co? i nic…

  4. @ Poganin: co to dało? Że nie ma GMO w Europie, a reszta świata próbuje się tego pozbyć wszelkimi możliwymi sposobami (trochę jakby za późno). W UE udało się przepchnąć kukurydzę i rzepak i wmuszono nam gotową paszę z komponentami GMO importowaną z USA i na tym się skończyło. Wałkować sobie mogą, ale nic nie wywałkują, bo opór w całym świecie rośnie. Farmerzy w USA masowo plajtują, bo konsumenci nie chcą i nie kupują tego modyfikowanego gówna, więc ich rządy tego nie kupują i nikt w świecie już nie daje się nabierać na iluzoryczne „korzyści” z „nowoczesności”. Nawet głodujące kraje trzeciego świata nie wierzą w dobrodziejstwa tego „wynalazku”.

    Trochę więcej optymizmu proszę, bo brak wiary jest równie zabójczy jak GMO. Bez wiary nie zwyciężymy.

    Podobnie z Internetem – już by go nie było, gdybyśmy nie protestowali. To nie pierwszy zamach na nasze prawo do korzystania z tego wynalazku, walka toczy się od lat, ale jak na razie wciąż mogę czytać twój blog.

  5. @ Astromaria:

    W Europie tylko OFICJALNIE nie ma GMO. Nieoficjalnie jest nadal i to dużo. Do ziarna siewnego i do pasz dodawane jest ono nadal i to w dużych ilościach. Dlaczego w kilku karajach na Zachodzie zabroniono na etykietkach umieszczania napisów: „wolne od GMO”?
    W Niemczech np. „zabroniono” kukurydzy, a zezwolono na „eksperymentalne”poletko ziemniaków GMO. Ale pyłki z kukurydzy GMO już się rozeszły i skaziły inne rzekomo wolne od GMO plantacje. Potentatem GMO jest obecnie Ameryka Południowa, gdzie w wielu krajach są megaplantacje GMO uprawioane na wykupionej ziemi przez podstawionych przez banksterów „plantatorów”. A potem, przez „pośredników” to gówno trafia na nasze stoły. Nie zapominajmy też, że oni majstrują nad doprowadzeniem do masowego głodu. Stąd te anomalia i katastrofy klimatyczne. A wtedy ludzie będą żarli z głodu wszystko, nie patrząc czy to GMO, czy nie.

    Internet jest im potrzebny. Raz – to mega-biznes. Dwa- to potrafi być wspaniały odmóżdżacz. Sama wiesz, ile śmieci jest w necie. Ponadto w internetowej dżungli portali rzeczywiście informacyjnych, wolnych od dezinformacji, znajdziesz ledwo garstkę. Cała reszta – miliony stron to nachalna dezinformacja lub idiotyzmy użytecznych idiotów. I tych jest najwięcej.
    W ten sposób udaje się im jeszcze bardziej męcić w łepetynkach zagubionych ludzi. Wiele portali wyglądających na poważne, demaskujące matrix, prowadzone jest przez uną agenturę.

    U mnie nie brakuje optymizmu – wiem, że ten burdel kiedyś padnie pod własną chciwością i nienawiścią. Jedynie zaglądam za „kulisy” i widzę, jak nas oszukują. M.in i z GMO, którym jesteśmy futrowani nawet o tym nie wiedząc.

  6. Synek był w Kerfurze (u nas takiego nie ma w okolicy, ale był u dziewczyny na Bemowie). I wrócił zdumiony: na każdym opakowaniu paszy napisane jest „Wolne od GMO”. Dlaczego taki napis? A bo przed świętami młode mamuśki zorganizowały w Internecie akcję pisania świątecznych kartek do szefostwa tego giganta z prośbą o takie oznaczenia. Bo skoro we Francji można, to dlaczego w Polsce nie? Pomogło dużo szybciej, niż mogłabym marzyć w najśmielszych snach. Sądziłam, że zacznie się od niejasnych obietnic, że może, że kiedyś, ale nie wiadomo kiedy, bo trzeba wydrukować nowe opakowania, bo to, bo tamto, bo sramto, a w ogóle to pocałujcie się w dupę. A tu proszę: mamy styczeń i oznakowania są. Bez ceregieli i zabawy w kotka i myszkę.

    Szklanka może być w połowie pusta lub do połowy pełna. Jeśli uwierzymy, że psychopaci rządzą, to sami im tę władzę oddamy.

    Doktor Burzyński wywalił wielką dziurę w budowli alopatyczno-onkologicznego spisku wymordowania ludzkości za jej własną kasę, owieczki uciekają z punktów szczepień i organizują ruch oporu, pacjenci występują z roszczeniami o odszkodowania za trucie i okaleczanie i tylko patrzeć, jak cała ta piramida „medycznych” kłamstw zwali się z hukiem.

    Ludzkość zostanie zniewolona tylko wtedy, kiedy się sama da zniewolić. Nie ma takiej możliwości, żeby kilka psychopatycznych rodów, choćby nawet po zęby uzbrojonych w najnowocześniejsze urządzenia do zabijania i kontrolowania było w stanie zniewolić 7 miliardów ludzi bez ich pełnej zgody. Ale jeśli ludzie uwierzą, że nie mają wyjścia, to sami się oddadzą w niewolę.

    Walczymy. I zwycięstwo będzie nasze. Na zakończenie zrobimy drugą Norymbergę, ale tym razem skuteczną.

  7. Hehehe, to że na etykietce pisze „wolne od GMO” nic nie oznacza. Etykietki są cierpliwe.
    Doktor Burzyński może i zrobił dziurę. Ale kliniki onkologiczne wciąż są oblegane przez zaczadzonych, do których nic nie dociera.
    Widziałaś, jak wykupowano „leki” w aptekach w związu z tzw. reformą NFZ? Wiesz, ile big pharma na tym zarobiła?
    Jak na razie protesty i ruch oporu są rozbite, rozproszone, a my co trochę lecimy na inną barykadę. Często dajemy się na nie wciągać, a une po cichu knują z innej strony.

    Ludzkość już dała się zniewolić. Zwłaszcza bandyckim systemem bankowym i fasadową demokracją. Une kontrolują finanse, gospodarkę, marionetki polityczne, media, wojsko, policję, służby.
    Oni nawet protestów ulicznych się nie za bardzo boją, a jak trzeba – sami wyciągają tłumy na ulice – jak to było w kilku sterowanych rewolucjach arabskich. Manipulacja tłumami to ich specjalność. Nie raz une pchali ludzi do rewolucji, powstań i buntów.

    Astromario – ja nie straszę, ja po prostu analizuję sytuację. Chcąc ich pokonać należy znać stan faktyczny.
    Sama wiara w to, że zwyciężymy, to jeszcze za mało. Powstańcy idący do walki zazwyczaj też wierzyli że zwyciężą. I szli na rzeź.

  8. @ Poganin: ja wiem jaki jest stan faktyczny i jakimi metodami działają „uny”, wiem, że rewolucje są sterowane, a ci na barykadach to nic więcej, niż mięso armatnie. Wiem też, że łykaczy prochów nie oświecisz. Ja się nimi nie przejmuję, bo oni sami skazali się na śmierć w męczarniach, a co więcej, zabiją każdego, kto spróbuje ich ratować.

    Ja tu piszę dla tych, którzy zaczęli podejrzewać, że coś tu jest nie teges, a nie dla tych, którzy są zadowoleni, bo śpią i nie chcą się przebudzić. Nasze blogi (twój zwłaszcza) przekazują wiedzę, do której nie każdy może dotrzeć, bo mu się być może nie chce siedzieć godzinami i szukać tego, co władza stara się ukryć. Poszukiwania wymagają czasu i wysiłku, więc mało kto chce się tak męczyć. Każdy sam musi zadecydować, czy mu ta wiedza jest do czegoś potrzebna, a jeśli jest, to co z nią zrobi. Bez informacji nie ma wolności. To o dostęp do informacji toczy się ta bitwa. Tu chodzi o monopol informacyjny. „Uny” już go prawie mieli, bo kontrolują wszystkie gazety papierowe, radio i TV, więc Internet to ich największy wróg.

    Co do reszty: ja wierzę, że światem rządzą prawa duchowe. One mówią, że zło to ciemność, a dobro to światło. Ciemnota to brak wiedzy, a oświecenie to wiedza. Zapal świeczkę w ciemnym pokoju, a ciemność pryśnie. Ciemność z zewnątrz nie wejdzie do środka, raczej odwrotnie, to światło wylewa się na zewnątrz. Dlatego wiedza jest tak ważna. Im więcej ludzi posiądzie wiedzę, tym mniejsze szanse dla ściemniaczy.

    To nie jest wojna na miecze ani karabiny, to jest wojna informacyjna. Jeśli damy sobie zabrać dostęp do informacji polegniemy. „Uny” chcą zdmuchnąć świeczkę oświecenia, a musimy ją chronić za wszelką cenę.

  9. @ Astromaria, widzisz to jest to, o czym dyskutowaliśmy przy innej okazji 🙂
    Wszystko jest ze sobą połączone. 🙂
    Ty jesteś połączona z kukurydzą GMO, którą nieświadomie zjesz, a ta kukurydza jest połaczona z rolnikiem, a ten rolnik z dostawcą, a ten dostawca z producentem, a ten producent z „unym”.

    Pozdrowienia specjalne dla ciebie ode mnie 🙂

  10. @ Dorota: kompletnie nie rozumiem, co chciałaś przez to powiedzieć, ale że wszystko jest połączone, to wiadomo nie od dziś. Nie wiem, czy KU to „odkryła”, ale domyślam się, że pewnie tak i że o to ci chodzi. Ale nawet jeśli KU przekazuje 99% samej świętej prawdy, to jeszcze nie znaczy, że wszystko co tam zapisano to sama święta prawda, jedyna, jaka się kiedykolwiek pojawiła na Ziemi. Same święte prawdy znane są od zawsze, więc nihil novi sub sole. Ja czytałam więcej książek niż jedną. Niestety, ludzie tak już mają, że po przeczytaniu jednej książki wierzą, że już wiedzą wszystko. Tak mają czytelnicy Biblii, Koranu, Księgi Urantii, Kasjopeańskiego Eksperymentu itp.

    Święta Prawda jest wieczna i znali ją już starożytni Chińczycy (Słowianie również).

    Święta Prawda jest też nieśmiertelna, więc nie ma obawy, że jakieś „Uny” ją przykryją jarmułką. Owszem, mogą przykryć, ale tylko na chwilę. Zaraz potem Święta Prawda odrośnie jak trawa. Można zabić tego, kto ją głosi, ale nie można zabić jej samej. Co widać, słychać i czuć.

    Ja czerpię wiedzę ze starożytnych tradycji ezoterycznych, a nie z przekazów od kosmitów.

  11. @ Astromaria , spokojnie 🙂 Tym razem nic o KU nie będzie, ani nie było moim zamiarem się odwoływać do którejkolwiek księgi. Chodziło mi raczej o bardziej przyziemne połączenie.
    Połączeni są wszyscy mamoną. Już nie powiem, ze ty, ale ktoś inny idzie kupić produkt z kukurydzy GMO, bo jest tańszy niż inny ze zdrowej kukurydzy. Ktoś mu go sprzedaje w markecie, gdzie ileś tam ludzi jest zatrudninych i dostają parę groszy, żeby poszli kupić coś tam innego, może też z GMO. Dostawca razem z kierowcami i biurem logistycznym, rolnik z ludźmi, którzy u niego pracują, producent z całą armią pracowników itd. Pomyśl ile ludzi przy tym GMO robi? Wszyscy coś tam dostają na przeżycie i interes się kręci. Oni wszyscy chcą żyć. Prawda? To jest jedna strona medalu, a druga jest taka, że wszyscy ci ludzie wiedzą przy czym pracują, wiedzą, że produkują szajs, ale tłumaczą to tym, że muszą z czegoś żyć. A UN zaciera łapki i pakuje kasę na konto. Wszyscy, których wymieniłam pracują przy GMO bezpośrednio lub pośrednio, ale mówią, ze to nie oni. Tu jest pies pogrzebany!

  12. Jak powiedział Einstein: „dwie rzeczy są nieskończone, wszechświat i ludzka głupota, a co do tego pierwszego nie jestem pewien”. No niestety, pieniądz skurwi (prawie) każdego.

  13. @Poganin
    – dawno tu nie było takiego defetyzmu i upierdliwego narzekactwa spod „połowy szklanki pustej” (AstroMaria b.delikatnie to określiła)!
    Zamiast wywalania nam tu, i wzmacniania pretensjami, tego o czym wszyscy bywalcy bloga AstroMarii doskonale wiedzą, może łaskawie zaproponujesz jakieś konkrety? Bardzo by się przydały.
    Podpisywanie petycji w sprawie internetu już daje pewne rezultaty, za chwilę będzie 3 i pół miliona podpisów i ludzie całego świata dalej się mobilizują. To też jest pewna wartość. Nikt nas nie uczył życia w warunkach frontowych nonstop, tę wiedzę zdobywamy na bieżąco, a wielu dopiero nabywa doświadczenia w publicznym wyrażaniu swojej woli i sprzeciwu.
    Nie każdy nadaje się na rewolucjonistę, a i czasy jakby nie te… Potrzeba właściwych metod – i skutecznych!
    Jak wiemy potrzeba jest matką wynalazków, to ufam, że odpowiednie wynalazki się znajdą i będą zastosowane.
    Jedni przebrani podobno wynaleźli stuxnet, którym załatwili irańską atomistykę i krnąbrną Japonię (w Fukushimie), więc jeśli tak było naprawdę, to należy spodziewać się postępów w wynalazczości, nie tylko po jednej stronie.

  14. Nordzom, rozumiem że dla ciebie każda krytyka to narzekactwo (już to udowodniłeś wcześniej parokrotnie 🙂 ), ale uszanuj, że ktoś może tę sprawę widzieć inaczej. W taki czy inny sposób, Poganin ma rację, ale to nie znaczy, że nasze działania są bez sensu. Świadomości nigdy za wiele i nigdy za wiele trzeźwego myslenia.

  15. Slyszalam raz taki kawal o „zaleznosciach” w dzialce medycznej : ” Przychodzi pacjent do lekarza i lekarz wystawia mu recepte, bo musi z czegos zyc. Nastepnie idzie pacjent do apteki i aptekarz wydaje mu lek na recepte, bo on tez musi z czegos zyc.
    Przychodzi pacjent do domu i wyrzuca lek do smieci, bo on chce przezyc.” Ha! Ha!

    Kogos jednak w tym „kawale” wyrolowano na kasie i na czasie, bo ” pracownik jest wart swojego zarobku.”.

    Jesli ciezko zapracowane pieniadze „znikaja” przez wyludzenie na kasy chorych ( czyli zludzenie zdrowia) albo dostaje sie za nie trucizne oznacza to zniewolenie i zabojstwo czyli ciezkie przestepstwa przeciwko zdrowiu i zyciu ludzkosci .

    Lekarz jest przewidziany do leczenia, a nie do nabijania kabzy mafii farmaceutycznej, aptekarz z kolei powinien sprzedawac prawdziwe leki o sprawdzonym dzialaniu i pochodzeniu , bo w obecnej roli jest sprowadzony do dealera zabojczych trucizn.

    Rolnik ma prawo siac to , co do tej pory sial i znal i wszystkie ustawy zmuszajace go do dzialania wbrew naturze, to sa „przepisy” mafijne zorganizowanej bandy przebierancow i potomkow handlarzy starymi lumpami, ktorzy wszelkimi mozliwymi srodkami probowali zatuszowac swoje prawdziwe wnetrze nigdy sytego krwi ludzkiej najwiekszego parazyta ludzkoksztaltnego !

    Mimikra czyli znane w przyrodzie dopasowanie sie wygladem i zachowaniem do srodowiska umozliwiajace przezycie czy zdobycie pokarmu. Zielona zabka jest zielona, zeby jej szybko nie dostrzegl bocian. Plowy lew ma barwy pustyni, zeby nie rzucac sie w oczy stadom zwierzat roslinozernych. W calej przyrodzie funkcjonuje jednak rownowaga, bo nie wszystkie zabki sa dostrzezone przez bociany, a lew nie pozera wszystkich roslinozernych.

    Parazyt czlekoksztaltny wlozyl swoje macki pod roznymi postaciami i przebraniami wszedzie.

    W kosciolach mowi o milosci Boga i blizniego straszac i dzielac ludzi oraz wyludza jeszcze pieniadze za te „uslugi”.

    Drukowane jego lapkami gazetki podjudzaja i namawiaja do prowadzenia wojen.

    Nalkowo „udowodnil” istnienie niewidocznych stworzen i obwinia je glownie za rozne „zarazy” propagujac na sile drogie i mordercze szczepienia i leki.
    Z prawa uczynil bezprawie i kpine ze zdrowego ludzkiego rozsadku. Ze sztuki i architektury zrobil obrzydliwa karykature estetyki i poczucia harmonii.
    Naprodukowal roznego gowna i odpadow toksycznych dla srodowiska. Zablokowal wiedze o wolnej energii, zeby niszczyc srodowisko i toczyc wojny o rope naftowa.
    Rozbil atom , zeby uderzyc w serce Ziemi i naruszyl rownowage energetyczna rownoczesnie paralizujac „niepokornych”.
    Zapaskudzil niebo trujacymi chmurami i zatrul ziemie.

    Przekabacil historie i programy szkolne tylko do wlasnego uzytku utajniajac i cenzurujac niewygodne dla niego fakty.
    Gdziekolwiek wlezie to wszystko potrafi splugawic, spaskudzic, zelzyc, zhanbic, upodlic, zbeszczescic i wynaturzyc.

    Teraz chce „patentami” zmusic Nature do swoich oblakanych celow!

    Wszystko co ludzkie jest mu obce. Potrafi za to wymyslac nieskonczone histeryczne bzdury i przeinaczac fakty powtarzajac bezczelnie w kolko same klamstwa !

    To nie sa „starsi” bracia w wierze, to sa najgorsi wrogowie ludzkosci i calej Ziemi.

    Albo my, albo oni – trzeciego wyjscia nie ma !

  16. @ Nordzom :
    Zbyt dobrze znam historię Polski i historię powszechnę, a także realizowane od stuleci z żelazną konsekwencją plany ideologów NWO, aby pozwolić sobie na ich lekceważenie.
    Zbyt wiele milionów ludzi posłali oni już do piachu, abyśmy ich lekceważali pokrzykując sobie dla dodania otuchy, że ich ot tak, samą wiarą, pokonamy.
    Konkretów na walkę z nimi nie podam żadnych – bo ich nie mam. Znam takich, co chcą nas pchać na barykady, co proponują wojnę partyzancką. Taki jeden oszołom z Kanady zalecał tu i tam zbrojenie się w łuki i proce, aby toczyć wojnę partyzancką w miastach.
    Mnie wśród takich oszołomów nie spotkasz.
    Politycznie nie mamy zbyt wiele szans rozbić uny matrix. Jak pojawi się jakiś zagrażający ich interesom polityk, to go likwidują (Kennedy, Aldo Moro, Haider, Lepper).
    Medialnie banksterzy promują wyłącznie własnych agentów. A mediów nie przelicytujemy. Sami wpływowych masmediów nie założymy – bo nie dostaniemy licencji, bo nie mamy na to pieniędzy, bo, bo, bo… Rynek medialny to dla nich podstawa. Ta tzw. „czwarta władza” to w rzeczywistości pierwsza władza. Bo to une media kreują i obalają prezydentów i premierów.
    Militarnie tym bardziej nie mamy szans.
    Finansowo Rothschild czy Rockefeller ma więcej pieniędzy niż my wszyscy razem. Dlatego im służą media, marionetki polityczne, zbrodnicze NATO i cała reszta aparatu kontroli.

    Jest kilka rzeczy – które są naszą bronią: wiedza, edukacja, ale i obserwacja ruchów przeciwnika. W szachach wygrywa najczęściej ten, który nie tylko sam planuje własne kolejne ruchy, ale i lepiej przewiduje ruchy przeciwnika.

  17. @ Astromaria:

    Powiedziałaś:

    „więc Internet to ich największy wróg.”

    Internet to był ich pomysł, ich wynalazek i to oni dali go nam, Gojom.
    Pewnie, miało to pewne mankamenty, bo są tacy, co ich demaskują. Nie zapominajmy jednak, że każdy miecz ma dwa końce: oni dzięki internetowi byli w stanie namierzyć myślących! Takich jak Ty. I jak wybije godzina „zero” i oni ruszą do operacjo siłowej, to tacy jak my pójdziemy, jako potencjalne zagrożenie, pierwsi pod topór.

  18. Mam już swoje lata, moi rówieśnicy umierają z chorób, a niektórzy wierzą, że ze starości. Nikt mi nie obiecywał nieśmiertelności, zresztą życie to śmiertelna choroba, nikt z niego nie wyjdzie żywy. Nie mam zamiaru spędzać życia w smrodzie lęku, bo wyznaję zasadę, że lepiej umrzeć na stojąco, niż żyć na klęczkach. Walczę o lepsze życie dla moich dzieci i wnuków, ale skoro mam wpaść w ich łapy, to kupię sobie trutkę na szczury, hehe.

    Ja nie zeszłam na tę planetę po to, żeby opuścić ją przez komin krematorium, jestem starą i bardzo świadomą duszą. Ja tu zeszłam z konkretną misją, a nie z nieświadomej głupoty, na wczasy na błękitnej planecie. Dlatego spoko, gdyby ta zabawa miała się zakończyć klęską i zniewoleniem ludzkości, to z całą pewnością by mnie tu nie było. Ja nie gram w takie (za przeproszeniem) chujki. Stawię się osobiście na procesie syjonistycznych psychopatów i służących im „racjonalistów”, jako świadek oskarżenia i wyślę ich wszystkich prosto do piekła. Na taką piekielną planetę, jaką planowali tu urządzić. Ale tam to nie oni będą panami, oni będą niewolnikami. Nie za karę, lecz w konsekwencji własnych działań – kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Kto wymyślił prawo karmy, ten sam wpadnie w jego tryby.

    A ja wrócę do domu, gdzieś wśród gwiazd 🙂

  19. @Poganin
    – jednak umiesz mówić jak człowiek i rzeczowo, a tego bardzo potrzeba – dzięki.

    @AstroMario
    – zanim odfruniesz między gwiazdy to jeszcze masz tu spooro do roboty! I masz rację, że nie przybyliśmy na Ziemię – w tym zworniku dziejów – z powodu jakichś niespełnionych masochistycznych ciągot, ani na wczasy.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s