Astromaria jest niepokonana :)

Mój blog zawsze stał wysoko w rankingu blogów na WordPress – praktycznie nigdy nie wypadałam z pierwszej piętnastki, a moją „zaczarowaną” pozycją była 13. I nagle, z dnia na dzień – wypadłam z rankingu całkowicie!

Powiecie, że to proste – straciłam popularność.

A ja powiem: dostałam bana!

Nie pierwszego i nie ostatniego w moim wyboistym życiu…

Sprawdziłam słupki popularności mojego bloga w skali roku i stwierdzam, że mają się one dobrze. Mogę nawet powiedzieć, że jestem jak ten chłop, który śpi, a jemu rośnie. Nawet w okresach, kiedy nie pisałam nic, bo mi się nie chciało, statystyki pikowały w górę. Powiem szczerze, że było to dla mnie zdumiewające. Spodziewałam się spadku popularności, a ona rosła.

Ja oczywiście wiem, że WordPress to taka cudowna platforma blogowa, gdzie panuje prawo, przejrzystość i uczciwość iście kryształowa, więc każdy, kto ośmieli się rzucić jakieś podejrzenie na adminów musi się liczyć z tym, że zostanie okrzyknięty paranoikiem i twórcą teorii spiskowych. Każdy, a ja szczególnie – czyż nie zajmuję się zmyślaniem takich nieistniejących zjawisk jak chemtrails, rząd światowy i kosmici?

Jest wiele blogów, które piszą o spiskach dużo i szczegółowo, nawet sypiąc nazwiskami ludzi z najwyższych, światowych elit, ale nikt im życia nie utrudnia ani nie wywala z rankingu. Mnie prawdę mówiąc spiski specjalnie nie podniecają i nie obchodzi mnie, kto jest kim ani jaką rolę odgrywa w światowych elitach. Wiem o tych sprawach, ale mam do nich filozoficzne, a raczej ezoteryczne podejście. Uważam, że jeśli coś jest, to ma być i że jest w jakimś wyższym celu, który ja mogę tylko zaakceptować (co nie oznacza mojej aprobaty dla tego stanu rzeczy). Walka z tym nie ma sensu, bo z góry skazana jest na niepowodzenie, choćby dlatego, że to, z czym walczysz rośnie w siłę – ale o tym w następnej notce (zauważcie, że ja nigdy z nikim / niczym NIE WALCZĘ ani z nikim się NIE KŁÓCĘ – ja tylko i wyłącznie dostarczam informacji i wiedzy).

Tak więc to nie moje pisanie o spiskach jest przyczyną mojego popadnięcia w niełaskę.

Nie mówcie mi też, że nikt nigdy nie skarżył się z powodu sabotażu na WP. Owszem, byli tacy, którzy się skarżyli i niejeden tekst na niejednym blogu został napisany na ten temat.

Cóż więc się za tym kryje?

Wiem, że mój blog czytywany jest przez Bardzo Ważne Osoby z GazWyb i portalu Racjonalista. Wiem, że bardzo nie lubi mnie pewien ślusarz, wkręcający śruby i pręty w kości pacjentów. Ale najbardziej nie lubią mnie ci, którzy krzewią „rozum” i naukowe „oświecenie”.

Jestem chyba jedyną osobą w Polsce, na której cześć został stworzony blog, którego jedynym celem było ośmieszanie tego, co piszę (blog umarł śmiercią naturalną z powodu totalnego olania ciepłym moczem przez tę, której był dedykowany – zajrzałam tam raz, kiedy odnotowałam w statystykach pierwsze wejście stamtąd do mnie i więcej nie zaszczyciłam tego projektu swoją uwagą).

Jestem autorką najczęściej wyszydzaną przez „racjonalistów” w całym Internecie. Wiem też, że mój blog został oznakowany jako sekta w dodatku WOT. A na wykopie mam takiego bana, że każdy mój tekst jest tam zakopywany w ciągu 2 minut.

Czy ktoś, kto jest nieszkodliwym świrem, paranoikiem tropiącym urojone spiski zasługuje na aż tak wielką uwagę i tak żarliwą nienawiść Największych Polskich Racjonalistów i Intelektualistów?

Przecież głupich świrów lekceważy się jak brzęczącego komara, a nie pisze się gorące polemiki ze wszystkim, co napiszą.

Zapytacie: za co spotkały mnie te szykany?

Trochę za propagowanie astrologii i demaskowanie ignorancji tych, którzy ją wyśmiewają.

Za to, że ośmielam się pisać o mafii medycznej i przedstawiać niezbite, empiryczne dowody na skuteczność homeopatii i medycyny naturalnej oraz za demaskowanie alopatycznego trucicielstwa i onkologicznego holokaustu.

Ale chyba najbardziej za to, co napisałam o guru ateistów „racjonalistów” Richardzie Dawkinsie i Jamesie Randim.

Swoją działalnością psuję „racjonalistom” misję ogłupiania narodu.

Kiedy piszą o tym katolicy, „racjonaliści” śpią spokojnie. Ktoś, kto występuje z pozycji wiary jest niegroźny. Głupich „moherów” „racjonaliści” nie traktują poważnie, bo przez lata zdołali ich ośmieszyć i osłabić ich wiarygodność.

Ale Astromaria to co innego.

Sam Bart wyraził dla mnie uznanie, nazywając mnie prawdziwą racjonalistką, która ponadto potrafi prawidłowo składać zdania w języku polskim.

Moja działalność jest naprawdę groźna, bo uczy ludzi samodzielnego myślenia i wyzwala ich z iluzji dualizmu, wyrywając ich zarówno z sideł religii, jak i rzekomego „racjonalizmu”. Ludzie świadomi przestają być owcami potrzebującymi pasterza. Dla pasterza nie ma gorszego odkrycia niż to, że owieczki stały się istotami wolnymi i rozumnymi i że pokazują mu Kozakiewicza gest.

Na zakończenie: mam dla Was panowie i panie złą wiadomość.

Moja pozycja w rankingu blogów nie dawała mi żadnej korzyści, poza miłym łechtaniem mojej próżności. Odnotowywałam stamtąd 1, może 2 wejścia na tydzień, a bywało, że żadnego. Co więcej, takie wejścia są bezwartościowe, bo przypadkowy odwiedzający rzadko staje się stałym czytelnikiem. Moja popularność bazuje na czymś zupełnie innym. Na pierwszej pozycji w moich statystykach zawsze są wyszukiwarki. Na drugiej zaprzyjaźnione bogi i strony, takie jak Globalna Świadomość, NewWorldOrder czy Wolne Media. Na trzeciej – poczta. Tak kochani, nie macie żadnego wpływu na to, że ludzie przekazują sobie moje teksty pocztą (również pantoflową). Potem: Facebook i fora dyskusyjne. Tak więc wykopanie mnie z rankingu w żaden sposób nie zaszkodzi mojej popularności, tak jak nie zaszkodziło mi zablokowanie mnie w WOT czy na Wykopie. Z WOT korzystają chyba tylko rodzice przedszkolaków, ale ta grupa społeczna mnie nie interesuje.

Na Astromarię nie ma mocnych, bo Astromaria ma swoją misję, w którą gorąco wierzy. Jeśli w coś naprawdę szczerze wierzysz i robisz to z prawdziwą pasją, musisz odnieść sukces. Takie są prawa duchowe.

70 myśli nt. „Astromaria jest niepokonana :)

  1. Ja nigdy na rankingi nie wchodzę. Ci, którzy prowadzą w jakichkolwiek rangingach, statystykach (nie mówię tylko o blogach ale o wszystkim innym) są celowo wystawiani na piedestał by propagować odpowiednio reżim. Czy to w muzyce największa dziwka i satanistka czasów Lady Gaga i Rihanna, czy to produkcje filmowe przesycone zbrodnią… Nie ma co płakać. Ludzie tu wchodzący na pewno mają w dupier rankingi 🙂
    Blog jest świetny, to jest moja ulubiona strona. Artykuły i komentarze to kopalnia wiedzy i informacji. Cieszę się, ze tu trafiłem. Po weekendzie bez komputera strasznie się stęskniłem za blogiem 🙂 🙂 Wykonałaś wielką robotę i nikt nas z powrotem nie jest w stanie wrzucić do racjonalistyczne bądź katolickiej klatki. Za późno. Weszliśmy na wyższy poziom, z którego spaść się chyba nie da. Wykonujesz świetną robotę i to wyrzucenie z rankingu pewnie Ci tylko da kopa do jeszcze szerszych działań. Brawo! 🙂 🙂 🙂

  2. @Poganka ad 39 @Obywatel ad 46
    Również nie raduje mnie ten film, zrobiony przez Goebbelsa.
    Pokazywał głodnych ludzi zamkniętych w gettcie, których na potrzeby filmu golono, strzyżono i wystawiano jako statystów (patrz przyjęcie na filmie). Ten film doskonale pokazuje jak działają kryminalne media! Naziści to nazisci i nic tego nie zmieni.
    Ten film jest „ponadczasowy” ale tylko dlatego, że w dzisiejszych kryminalnych „żywcem zdjętych z goebbelsowskich” mediach jest ciągle to samo – kłamstwo i propaganda!
    Mamy ludzi – albo dobrych albo złych nie popadajmy w skrajności i nie zachwycajmy się tym filmem.
    Mam w sobie piastowską krew, wiem kim byli moi pradziadowie a nawet dalej. Też nie jestem agentem. Nigdy nie zrehabilituję nazistów, tak jak teraz nie popieram szatanistów, koniec, kropka.

  3. @ Herr: faktycznie, to dało mi bardzo, ale to bardzo do myślenia. Do tej pory pisałam sobie co mi w duszy gra i nie sądziłam, że może to kogoś bulwersować na tyle, żeby mnie cenzurować. Teraz widzę, że czytają mnie jeszcze Ważniejsze Osoby niż sądziłam.

  4. @Marcus
    Mój ojciec też uwierzył oficjalnej propagandzie. Ciągle powtarza, że w necie nie ma nic dobrego, i że mam sprany mózg internetem. A to właśnie za pośrednictwem internetu czytam takie ciekawe witryny jak ta, i co najważniejsze, mogę się wypowiedzieć. Poznałem, i dalej poznaję przez internet ludzi z którymi spotykam się w 4 oczy. Mocą internetu jest zasada „grosz do grosza, a będzie kokosza”, każdy może się dołożyć do jakiejś inicjatywy, zamiast siedzieć biernie jak przed telewizornią.

  5. Zwyciężymy i będziemy wolni! Już widzę światełko w tunelu. A stanie się to dzięki Internetowi! Tak, właśnie dzięki temu medium, które wciąż pozostaje poza kontrolą psychopatycznych elit. Kiedyś byliśmy skazani jedynie na wiadomości w mediach, a one są w całości pod kontrolą wiadomych sił. Ludzie byli wtedy ciemni jak tabaka w rogu, bo można było ukryć prawdę po prostu nie podając jej do wiadomości publicznej. Można też było rzucić na kogoś niesprawiedliwe oskarżenia, a nawet nakręcić „reportaż” o kimś lub o czymś, całkowicie oszukańczy. Jak pokazali coś w TV, to dla ludu była to sama prawda. A dziś ukrywana prawda od razu leci w świat. Poza tym podpisywanie petycji i organizowanie akcji pisania protestów mailowych nigdy nie było tak łatwe – nie trzeba wychodzić z domu, żeby zebrać tysiące, a nawet miliony podpisów.

  6. Nie przejmuj się tylko pisz 🙂
    Jest takie porzekadło „Nie masz proroka w swym własnym kraju” – bo go nie rozumieją – ci co mądrości tego proroka nie ogarniają chyba jeszcze nie dojrzali, nie dojrzeli ?
    Drugie: „psy szczekają, karawana idzie dalej”. Choćbyś psa kijem obił nie zmądrzeje od tego…

    Zatem idź uparcie do przodu i rób swoje 🙂

    Odnośnie plansz straszącym wirusem: sprawdź dokładnie wszystko co masz, żaden „antywir” nie jest w 100% szczelny, przeskanuj innym anty-wirem. Sprawdzaj co masz na serwerze, być może jakiś haker podesłał Ci jakąś „mendę”. i stąd takie komunikaty.

    To wszystko wskazuje że nie jest obojętne i mało ważne, że to robisz.
    Zakłamanym prawda w oczy kole, ale jeżeli nawet kilka procent z nich wreszcie przejrzy na oczy – będą uratowani – dla tych kilku procent warto pisać ! A ludzi myślących utwierdzisz w przekonaniu, że idą dobrym kursem.

    Czytam Twojego bloga i pogratulować tylko trzeźwości i rozsądnego podejścia – czytam to wszystko z prawdziwą przyjemnością !

    Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam !

  7. Astromaria ! Widze tez to swiatlo w tunelu, z ktorego wyjezdzamy coraz szybciej ! W Naszej Klasie ” Podkowka na Szczescie” podala taki oto link : http://www.mangostan.pl/zakazane.html

    Zawsze uwielbialam „zakazane” i podam zaraz ten link rowniez w Naszej Klasie moim kolezankom i kolegom ze szkolek !

  8. @ Taurus: dzięki, właśnie wpadłam na pomysł napisania tekstu specjalnie dla młodych racjonalistów. Chyba wiem, jak do nich trafić, bo przecież sama byłam kiedyś racjonalistką. Być może uda mi się wyrwać kilku ze szponów sekty.

  9. @ Poganka: ja już widzę to światełko w tunelu i ono jest coraz jaśniejsze. Obejrzyj rozmowę z dr Burzyńskim, a zrozumiesz, co mam na myśli. On wywalił wielką dziurę w murze spisku BigPharma i ta dziura spowoduje, że mur runie. A nie jest jednym. Właśnie zaczęłam zbierać materiały na temat tego, jak ciężko idzie Iluminatom ta robota i jak ich plany się walą raz za razem. Dowodów jest naprawdę dużo.

    Podobało mi się, jak Burzyński odpowiedział na pytanie tego gostka, który spytał, czy nie myślał o tym, żeby z powodu szykan wynieść się ze Stanów np. do Europy, a Burzyński na to: A dlaczego ja miałbym się wynosić, niech oni się wynoszą. Już kilku się wyniosło i potracili ciepłe posadki.

    Tak to się robi i niech inni biorą przykład.

  10. Jedna z najlepszych stron w internecie,nic,ani nikt tego nie może „zbanować”.
    Wielki szacunek za wykonywaną tu pracę na rzecz przebudzenia.Gratuluję!

  11. A mi, chociaż o niczym ważnym nie piszę, adres bloga na tydzień z hakiem przekierowali na strony z wirusami i agresywnymi reklamami… Jako, że mi się pisać nie chciało, z kilka tygodni, to nawet nie zaglądałam do kokpitu. Ależ byłam zdziwiona kiedy któregoś dnia kliknęłam w swój adres. Weszłam na reklamy, komputer oszalał wirusami. Po zalogowaniu stwierdziłam że nie mam bloga. Po jakimś czasie blog powrócił ( alchemia-logos.com) ale nie mam już do niego dojścia i biega tak w sieci – na dziko – zatrzymał się na święcie Samhain 😉
    Na szczęście jakoś mi się udało bloga odtworzyć z archiwum i zrobiłam drugiego o podobnej nazwie i domenie. Póki co, dobrze jest stronę zarchiwizować, nawet jak się pisze od tak, bez mocno przyświecającej idei.
    Pozdrawiam
    ps. ciekawe czy też dostał bana ? Tylko z jakiego powodu, by mógł dostać ;)?

  12. No i OK – Piesy szczekają karawana jedzie dalej, ewentualnie :)))) – „alleluja i do przodu” jak mawia Ojciec Dyrektor 🙂

  13. Co do samego „wyrzucenia z rankingu”, słyszałam tu kiedyś o podobnych przypadkach i wtedy pomagał kontakt z Support. Po przedstawieniu sprawy blog wracał.

  14. Czyli: kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada. Mówiąc inaczej, każdy kij ma dwa końce. Jednym można uderzać obywatela, ale obywatel może też uderzyć drugim końcem władzę. Władza filmuje nas, a my władzę, po czym wrzucamy to na YouTube.

    Dzięki Internetowi mamy nieograniczony dostęp do zakazanej wiedzy, szkoda, że nie wszyscy chcą z tego korzystać.

  15. Wlasnie, bo trzeba sie uczyc nawet od diabla i znajac jego rozne sztuczki skutecznie je neutralizowac z korzyscia dla siebie i innych.
    Trzeba czytac miedzy wierszami, a nachalnie narzucane „prawdy” interpretowac odwrotnie, szczegolnie jak podkreslaja, ze robia cokolwiek dla naszego „dobra” i potrzebujemy „kontroli”.

    Trzymano nas dlugo w sieci i byli miedzy soba „solidarni” i dobrze zorganizowani wymieniajac wiadomosci o nas i teraz widac,ze robimy to samo , a co najwazniejsze z potezna przewaga mocy w swietle milosci i prawdy, gdzie juz ciemne moce przegraly, tak jak noc musi ustapic przed wschodzacym sloncem.

  16. Przypomniało mi się, że jest jeszcze jedno miejsce, gdzie mam dożywotniego bana i zakaz wstępu – to eioba, portal założony i prowadzony przez sektę Himavanti. Jej guru jest moim osobistym nieprzyjacielem, a skoro guru mnie nie nie kocha, to obowiązek wylewania na mnie nienawiści mają też jego owieczki.

    To zdumiewające, że tylu wartościowych autorów tam publikuje i nie zorientowali się, że siedzą w szambie. A widać to choćby po tym, jak zachowują się liderzy i jakie piszą komentarze. Mają oczy, a nie widzą…

  17. Zgadzam sie, „Prawdziwa racjonalistka.” Olac fanatykow skoro i tak nie mysla.
    Ogolem dosc dziwny zbieg okolicznosci, ze „odkrylem” ta strone wlasnie w czasie gdy spadla jej popularnosc..No i mysle ze zostane tym „stalym czytelnikiem”
    Pozdrawiam:)

  18. Ja miałem „zaszczyt” przeczytać ten blog ośmieszający panią Astromarię. Ostatnio też słyszałem w radiu jak prowadząca audycję stawiała porzucanie bezbronnych noworodków na równi z ich nie szczepieniem. I tak jak Pani pisze – to mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że coś jest na rzeczy. Bo skoro wiedzący o spiskach to ciemnota i wariaci to dlaczego ich działalność nie jest ignorowana tylko tak zażarcie tępiona? Pozdrawiam, trzymam za Panią kciuki i życzę powodzenia w działaniach. Sam także będę np. podpisywać petycje w słusznych sprawach. Coś czuję, że to już bardzo niedługo potrwa i już niebawem cała ludzkość się przebudzi i ten cały zły system upadnie. 🙂

  19. Blog ośmieszający ośmiesza siebie sam! Jak można wyśmiewać fakty? Przeczytałam tam kiedyś artykuł wyśmiewający stosowanie pijawek, co jest wprost niepojęte, skoro pijawki stosowane są we wszystkich nowoczesnych szpitalach na całym świecie! To mi wystarczyło, żeby wyrobić sobie zdanie na temat (nie)wiedzy i złej woli autora.

    Ostatnio zaobserwowałam, że przeciwnicy niezależnego myślenia nie ograniczają się do wyśmiewania. Teraz przerzucili się na cyniczne kłamstwa! Zaczyna się robić naprawdę groźnie, ale na szczęście ludzie się budzą. Najskuteczniej ludzi budzą szczepienia uszkadzające dzieci. Teraz już każdy ma w rodzinie lub wśród bliskich przyjaciół dziecko z autyzmem lub innymi poważnymi problemami, więc to już nie jest kwestia opowieści dziwnej treści zza siedmiu rzek o gór, to już jest samo życie. Prorokuję rychły koniec szczepień. A potem całej farmacji!

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s