Kolejny, wielki sukces medycyny alopatycznej

Mam w moim komputerze takie ustrojstwo, które nazywa się „Paseczek”. Jest to taki sprytny programik, który w postaci przesuwających się tytułów pokazuje mi najważniejsze wiadomości z kraju i ze świata. To tak na wszelki wypadek, żebym się nie dowiedziała ostatnia, że właśnie zaczęła się III wojna światowa, albo najazd zielonych ludków z kosmosu.

Od kilku dni paseczek natrętnie zapodawał mi liczne anonse, że:

Pani prezydent Argentyny,  Cristina Fernandez de Kirchner, w środę ma się poddać operacji usunięcia nowotworu tarczycy.

Świat zamarł w oczekiwaniu…

Nie to, żebym miała gryźć pazury z napięcia, jako że za politykami nie przepadam, a pani Cristiny Fernandez de Kirchner nie znam wcale (nie znam nawet polskich polityków, a co dopiero argentyńskich), ale tytuł wiadomości zauważyłam. I tyle.

Pewnie bym przeoczyła ten Wielki Dzień, gdyby Paseczek nie poraził moich oczu kolejnym tytułem:

„Kirchner nie była chora na raka”!

Oooo…. to mnie zaciekawiło.

Nie była chora na raka, OK, ale kiedy to stwierdzono – przed, w czasie, czy po operacji?

Argentyna nie jest może najbogatszym krajem świata, ale przecież prezydent z całą pewnością nie korzysta z usług przychodni w slumsach, a to oznacza, że ma dostęp do najnowocześniejszej aparatury medycznej i diagnostycznej. Czy to oznacza, że te wszystkie kosmiczne wynalazki zawiodły na całej linii wykazując raka, którego nie było? Ale nawet jeśli tak by się stało, to czy zwykłej biopsji tam nie znają?

Zaintrygowana kliknęłam w tytuł, żeby przeczytać całą wiadomość. Oto ona (cytuję tylko fragment, żeby nie narazić się na oskarżenia o kradzież praw autorskich):

Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner, która w środę przeszła operację tarczycy, nigdy nie była chora na raka – podał jej rzecznik Alfredo Scoccimarro. Rząd informował wcześniej, że wybrana niedawno na drugą kadencję Kirchner miała raka tarczycy.

Operacja pani prezydent poszła bardzo dobrze, a kiedy wyciętą tarczycę poddano analizie, okazało się, że nigdy nie rozwinęły się tam komórki rakowe – powiedział Scoccimarro. „Wcześniejsza diagnoza została zmodyfikowana” – dodał rzecznik na konferencji prasowej.

Źródło

Cóż za radość, nieprawdaż?

„Wcześniejsza diagnoza została zmodyfikowana”

Po prostu cudownie, więc czego ja się czepiam?

… kiedy wyciętą tarczycę poddano analizie, okazało się, że nigdy nie rozwinęły się tam komórki rakowe

Najpierw wycięto, a potem zbadano??? Czy nie powinno być dokładnie odwrotnie???

Wycięto DEFINITYWNIE I NIEODWRACALNIE zdrowy i niezbędny do życia narząd, nie sprawdziwszy uprzednio, czy są jakiekolwiek podstawy do przeprowadzenia okaleczającego zabiegu! Oto wielki postęp w medycynie! Na pewno ktoś dostanie za to wysoką premię.

Czy ktoś się tym oburzył?

Być może sama pani prezydent, ale nie wiadomo tego, przynajmniej na razie, bowiem zamiast niej głos zabrał jej rzecznik. Być może panią prezydent bardziej uraduje informacja, że raka nie było, niż stwierdzenie przerażającego faktu, że usunięcie tarczycy oznacza przyjmowanie toksycznych i powodujących bardzo nieprzyjemne skutki uboczne leków do końca życia (teraz już wiecie, za co należy się wysoka premia – Big Pharma znowu zarobiła trochę kasy, a i reklama jaka).

Różne są gusta. Mnie by się to na pewno bardzo nie podobało, ale na szczęście to nie mój problem, bo ja się z lekarzami nie zadaję.

A co powiedziała na to owczarnia pańska?

Na wiadomość o zakończeniu operacji i dobrej kondycji pacjentki biwakujący przed szpitalem ludzie wiwatowali

Ja chyba śnię… Zamiast rzucać kamieniami w oprawców ludzie wiwatują…

31 myśli nt. „Kolejny, wielki sukces medycyny alopatycznej

  1. Myślę, że refleksja do niej przyjdzie później. Póki co cieszy się pewnie, że nie ma raka. Dobra metoda psychopatów medycznych – najpierw skutecznie wystraszyć, zrobić co trzeba i zgarnąć kasę za zabieg, a potem pocieszyć niczym najlepsza niańka. Bomba, jak dla mnie 😦

  2. Mam problem,na szyi mam brodawkę od urodzenia,nie wiem czy dlatego ,ze często chodziłam w golfach i nosze bez przerwy szaliki ,i zauważyłam,że brodawka jest jakby wieksza,i zaczęłam ja obserwować,nie podoba mi sie ..jakby mi przeszkadzała,…Nie wiem co robić ..Jestem cała roztrzęsiona ,mam prosbe może ktos miał podobną sytuację.?Bedę wdzieczna za porady..

  3. @ Tekla, tylko się nie trzęś, bo zły stan psychiczny wpędzi cię w chorobę. Możesz zbadać tę brodawkę, byle nie inwazyjną metodą, np. światłem UV (niestety, w gabinecie). Znam przypadek, kiedy pewna pani pozbyła się brodawki regularnie wizualizując, że się zmniejsza i w końcu odpada. I tak się faktycznie stało, a więc do roboty, pracuj nad tym co najmniej 2 razy dziennie, w stanie relaksu.

  4. Astromaria@dziękuję!!!!!!!!!!Twoje słowa to balsam na móją chorą głowę..

  5. Ja też mam 2 „podejrzane” brodawki, jedną na szyi, a drugą na uchu (wygląda jak kolczyk), ale spoko, medytuję, więc są pod kontrolą. Ale nawet jeśli by się wyrwały spod kontroli, to też nie jest powód do paniki. W „Nieuleczalnych” pokazali kilka osób, u których takie brodawki zamieniły się w czerniaka złośliwego. Oczywiście, dzięki leczeniu onkologicznemu pacjenci znaleźli się w hospicjum, ale nigdy nie jest za późno, żeby zmądrzeć. Można zmądrzeć nawet na łożu śmierci. I te osoby, dla których nowoczesna, naukowa medycyna miała jedynie w ofercie „zmniejszenie cierpienia” przed śmiercią zaczęły szukać ratunku w medycynie naturalnej. I całkowicie wyzdrowiały!

  6. @Tekla

    Jak będziesz obserwować brodawkę czy rośnie, to zapewniam Cię, że na pewno potwierdzisz własne obserwacje… 😉 Musisz zatem obserwować jak się zmniejsza, choć najlepiej i tak to zignorować, uznając, że brodawka przestała istnieć…

  7. @Astromaria
    @LogoPedant

    Dzięki ,macie racje najwazniejszy spokój,,ale jakoś nie potrafie opanować swoich nerwów,..wszystko widze na czarno…
    Właśnie czytam książkę Ziołolecznictwo ,poradnik dla lekarzy autor A.Ożarowski.,no i oczywiscie jest watek o chorobach skóry..ciekawe czy 1/1000 lekarzy czytał to?
    Czytam to i smutno mi ,ze A.Ozarowski człowiek o tak ogromnej wiedzy wierzył w lekarzy i chemioterpię..brrrrrrr..
    Muszę,sie wziąść za siebie,do tej pory dość niechlujnie zyłam..czas na zmiany,mam ochote zacząć od Breussa ,mam nadwagę,chciałbym zrzucic pare kilo..
    oj,naprawde jestescie kochani..

  8. Nawiazujac do tytulu i tekstu, to widac jak szumowiny na gorze tez sa robieni w balona przez przez mafie medyczna i widac, ze sa „wierzacy” w te „lecznicze” zabiegi.
    Mafia oklamuje nawet swoich „wiernych” pomocnikow i dobrze im tak.

    Niedawno uslyszalam od mojego pieknego , ze jakis tam adwokat jego znajomego poddaje sie chemoterapii tylko za marne 300 tys. eurosow. Sprobuje dokladniej wybadac sprawe i przekazac mozliwosci alternatywne, bo taki „obudzony” adwokat moze przejsc po takiej terapii np.: kapsaicyna na strone PRAWDY i pomoc innym.

  9. @ Tekla: spróbuj makrobiotyki, naprawdę. We Wrocławiu jest ośrodek, znajdziesz go w necie bez problemu, napisz tam i spytaj, czy mają konsultanta w twojej okolicy. To tania dieta i prosta do nauczenia. Ponieważ nie jesteś śmiertelnie chora, nie będziesz musiała stosować jej restrykcyjnej wersji, a to znaczy, że będziesz mogła jeść smacznie i z fantazją, a przy tym zdrowo i leczniczo.

  10. LogoPedant alez mnie rozbawiles swoim pelnym naturalnej fantazji optymizmem.

    /o o\
    . .
    {———-}

  11. @ Tekla: jeszcze a propos prof. Ożarowskiego. Koledzy „lekarze” nazywali go chwastologiem i próbowali zniszczyć jego karierę, ale on na szczęście się tym nie przejmował i robił swoje.

  12. @ Tekla
    jeżeli ta brodawka jest tam od urodzenia to bym się nieprzejmowała, a niech sobie jest. Oczywiście smarowanko zielskiem nie zaszkodzi a pomóc może.
    Mnie zrobił się guz ok. 10-12 lat temu, sobie jest i tak sobie żyjemy razem. Teraz zaczełam wizualizować, ciekawe będzie jak zniknie, toż to byłby cud.

  13. hej, informuję niniejszym, że cały czas ‚was czytam’, tylko jakoś nic od siebie nie mam do dodania 🙂

  14. hej Eliszko 🙂 dobrze, że jeszcze jesteś

    KingOvNot@2 – a jednak zabawne 🙂

  15. Eliszka ! Fajnie, ze czytasz i ladujesz „akumulatory” po roznych ciezkich przeprawach zyciowych.

    Na brodawki polecam jaskolcze ziele. Trzeba smarowac tym zoltym sokiem bezposredno po przelamaniu lodyzki i tylko brodawke dziekujac Naturze za to wspaniale ziolko, ktore jest tez pomocne w leczeniu chorob oczu.

    Nazwa wziela sie stad, ze jaskolki swoim mlodym tym ziolem lecza tez ich oczka !

    Do oczu bierze sie tez gruba lodyzke i lekko naciskajac kciukiem oraz palcem wskazujacym rotuje sie sok wydzielany z otoczki lodyzki oraz natychmiast jeszcze wilgotnymi palcami przeciera sie powieki.

    Jestem osobiscie zbyt malo konsekwentna w regularnym stosowaniu, ale zaraz podniose leniwe „cztery” litery i zerwe to ziolko rosnace przy domu oraz „potraktuje” nim powieki..
    Ciagle musze szukac okularow, a stosowanie regularnie jaskolczego ziela uwolni mnie od tego balastu.

    Ziele to rosnie nawet teraz i warto sie z nim zapoznac, bo w internecie sa zdjecia i opisy.

  16. Pamiętam, że jako dzieci stosowaliśmy jaskółcze ziele na brodawki, ale takie typu „wiatrówkowego”, zwane raczej kurzajkami.
    Pomagało 🙂

  17. też stosowałem jaskółcze ziele na kurzajki. Pomagało niesamowicie szybko! po 3-4 dniach wielkie kurzaje znikały. Natomiast inne sposoby leczenia nie dawały żadnych rezultatów: czy to kilku misięczne smarowanie jakimiś preparatami, czy to zamrażanie, czy też wypalanie kurzajki.

  18. Astromaria! Raz wspomnialas cos o mozliwosci przyznanania Nobla za zdrowotne i nawadniajace wlasciwosci wody, ale takiej „nagrody” niestety nie bedzie.

    Otoz palanty z uny „udowodnili” drogimi badaniami nalkowcow, ze woda jest niezdrowa i nie wyrownuje odwodnienia skutkiem czego zakazano sprzedawcom wody reklamowania jej zdrowotnych wlasciwosci.

    Nasuwa sie nastepujace spostrzezenie, czy te stwory zajmujace sie ta tematyka posiadaja w swoich organizmach wode, bo moze ich funkcje zyciowe przebiegaja na spirytusie albo na ropie naftowej.

    Ciekawe tez, jak wygladal przebieg tych badan. Woda wodzie nierowna to fakt, ale zeby zaraz nie zapobiegala odwodnieniu ?
    Z biochemiczna ciekawoscia chetnie bym te materialy obejrzala.

    Cesarstwo rzymskie padlo tez ponoc dlatego, ze przywodcy spijali duzo wody na kaca z rur olowianych dokladajac sobie olowice do delirki alkoholowej i innych perwersji.

    Teraz mamy inne domieszki w kranowie , ale zeby sprzedawcy mineralnej tez cos mieli na sumieniu ?
    Moje przypuszczenia ida w kierunku spadku sprzedazy nawilzajacej kieszenie producentom Coca Coli oraz alkoholi i to obrzydzajac w debilny sposob wode.
    To „osiagniecie” unych przebilo sie na pierwsze miejsce, ale kto wie, bo byc moze „udowodnia”, ze Ziemia jest jednak plaska !

  19. @ Poganka: potwory siedzą i wymyślają, jakby nas ozdrowić, bo przecież natura jest zła i trzeba ją stale poprawiać. Szukałam w necie pasty bez fluoru i znalazła perłę: gabinet dentystyczny, w którym lekarze jojczą, że z przyczyn finansowych zaprzestano w Polsce fluoryzowania wody. Oczywiście to straszne, potworne, niewybaczalne, wiec rodzice dzieci KONIECZNIE muszą podawać im kropelki z fluorem.

  20. @AstroMario
    – dawaj adres tego gabinetu dentystycznego – zasługuje na max. nagłośnienie!!! Tzn. pacjenci zasługują na ostrzeżenie przed takimi imbecylami udyplomowanymi (zapewne).

  21. zdjecie zabkow po przedawkowaniu fluoru, w ameryce jest coraz wiecej ludzi doroslych i dzieciakow z takimi zabkami

  22. Wprowadzili „nowa” trucizne z grupy slodzikow czyli SUCRALOSE nalezaca do tej samej grupy co DDT i Lindan czyli chemii na insekty i pasozyty.

    Narazie odkrylam to swinstwo w gumie do zucia i przypuszczam, ze pojawia sie teraz zamiast aspartamu w innych „produktach” „dietetycznych” i ludzie maja po tym lepszy apetyt na jeszcze wiecej i dalej ….tyja oraz choruja.

    Chca wykonczyc tymi podstepnymi sposobami okolo 3 miliardy „pasozytow” czyli nas , ludzi kupujacych wlasnymi rekami te wszedzie obecne trucizny.

    Codex alimentarius oznacza po lacinie „ksiega zywieniowa” z wyszczegolnionymi „dodatkami” do zywnosci.

    Skads juz ta lacine znamy i „kodeksy prawne ” tez i dla potwierdzenia mozna kliknac na Vatikan + Mafia.

    Jest takie niemieckie przyslowie, ze bauer ( chlop) nie zje tego, czego nie zna. Grzybiarze tez stosuja ta regule ….

    Otepiali i oglupieni reklama ludzie kupuja dla siebie te trucizny nie czytajac skladu i nie zastanawiajac sie , co to dla nich oznacza i tak jak na ulotkach „lekow” ignoruja objawy uboczne, to jeszcze bardziej ignoruja „nowe” skladniki w „zywnosci”.

    Regula pan Fritza Haber znowu sie klania, bo mala ilosc trucizny podawana przez dluzszy czas zabija tak samo, jak duza ilosc tej samej trucizny podanej od razu.

  23. Nie widziałem jeszcze, ale umieszczam:

    Fluor, etc…
    Mógłby ktoś w sumie zrobić listę składników chemicznych, które wrzuca w siebie statystyczny Kowalski prze cały dzień. Może podrzućmy w komentarzach takie czynności, a Maria to podsumuje i zrobi z tego notkę? Wstajesz i idziesz umyć ręce (chemiczne mydło) i zęby (fluor), po czym smarujesz twarz, na przykład kremem Nivea, zawierającym aluminium i inne, chemiczne składniki. I kolejne czynności… Lista może być naprawdę długa i zatrważająca.

  24. Logo Pedant ! Juz wczesniej trafialam na ten filmik, ale jest tu zablokowany z powodu … muzyki ( przypuszczam, ze pogrzebowej).

    Szukajac go trafilam na nastepne czesci i na oto taka strone : http://www.medycynaludowa.com

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s