Poganka o sodzie

Nie ma się czego obawiać, że się coś zrobi z tym nie tak.

Piję dużo kawy i do każdego kubka wsypuję szczyptę albo do herbaty albo do soku.

Soda przyspiesza gotowanie roślin strączkowych, które są lepiej przyswajalne i nie powodują wzdęć oraz skraca się wyraźnie czas gotowania.

Przy zgadze albo zaburzeniach trawienia i wzdęciach wystarczy płaska łyżeczka na szklankę wody i trochę soku z cytryny albo żeby wyszła z tego oranżada można dodać trochę cukru i soku z owoców.

Jeśli ktoś robi jeszcze przetwory z owoców, to dodatek sody powoduje obniżenie kwasowości i tym samym zmniejszenie zużycia cukru oraz zapobiega powstawaniu pleśni. Teraz do ostatniego chleba pieczonego na drożdżach w automacie tez dodałam ćwierć łyżeczki sody, żeby nie spleśniał.

Do mizerii z ogórków też można trochę wsypać, żeby nie było wzdęć.

Do gotowania kapusty kiszonej i słodkiej oraz kalafiora też można trochę wsypać i oprócz lepszej przyswajalności nie wydziela się ostry zapach tych warzyw.

W utrzymaniu czystości też natron (soda) może się dobrze przysłużyć i zaoszczędzić dużo kasy albo i nawet alergii. Wsypuje trochę na szczoteczkę do zębów na pastę bez fluoru. Posiadacze trzecich zębów też mogą stosować natron na noc.

Pod prysznicem biorę trochę sody na dłoń z odrobiną wody i nacieram całe ciało i później spłukuję. Czuje się po takim prysznicu, jak nowo narodzona.

Zamiast dezodorantu też biorę natron na małą gąbeczkę i się pudruję. Można nim posypać stopy i wsypać trochę do zamkniętych butów, żeby pozbyć się zapachu. Można zrobić kąpiel stóp, jeśli są bardzo zmęczone i nawet jak nie są zmęczone. Jak widać tych pożytecznych dla zdrowia i codziennej higieny zastosowań jest mnóstwo.

Kupiłam już sodę do prania w większej ilości i jak tylko wypróbuję, to napiszę o tym raport i o innych możliwościach sody tez.

Aha! Moim kiciusiom też podlewam jedzonko rozpuszczoną sodą (łyżeczka na szklankę, ale oczywiście nie wylewam całej szklanki tylko skrapiam) i wcale nie zauważyły różnicy, tylko wsuwają wszystko ze smakiem.

Z sodą to chyba jest tak jak z solą i trzeba ją stosować z wyczuciem i jak soli się nie stosuje kilogramami tak samo sodą w rozsądnych ilościach nie można sobie zaszkodzić, a wiele pomoc .Szczególnie teraz jak prawie wszyscy jesteśmy „skwaszeni” i zakwaszeni, ze „zwarzonymi” humorami.

243 myśli nt. „Poganka o sodzie

  1. @Astromaria

    Wiedziałem, że o tym wspomnisz… Zdaję sobie sprawę, że w obecnych, poj*****ch czasach, ciężko się nie zatruć, ale tak się ciągle zastanawiam…, bo jeśli Światło rozproszy każdy mrok, a nasze, wewnętrzne moce potrafią zdziałać „cuda”, to czy możliwe jest, abyśmy pomimo dużych dawek trucizn uzdrawiali się „sami”? Dałem cudzysłów, ponieważ z pomocą boską… P.S. Nie wiedziałem, że „Nieuleczalni” lecą nadal na Zone Reality. Muszę sprawdzić kiedy jest emisja. Ten program rzeczywiście zwala z nóg.

  2. Hovara ! Fajnie, ze sobie doczytalas o roznorodnosci schorzen wywolywanych przez te „leki”. Az dziw bierze, ze mafia trucicielska tak szczegolowo o tym pisze, a robia to tylko z jednego powodu, zeby w razie wpadki zwalic wine na konowala podpisujacego „recepte”.
    Slowo recipe oznacza wez… i aptekarz bral te czy inne skladniki robiac samemu rozne mikstury w aptece. Teraz dostaje dzialke za sprzedaz zabojczych trucizn i sam czesto nie wie , co sprzedaje na recepte podpisana wlasnorecznie przez konowala.
    Hovara! Jesli masz zdrowe nerwy i odwiedzisz znowu tego konowala, co ci to swinstwo zapisal, to mu powiedz, ze zle sie czujesz po tym i masz bole miesniowe i ze zaskarzysz go o zaniechanie obowiazku informacji o tym gownie oraz o odszkodowanie za uszkodzenie zdrowia.
    Ten cholerny sortis byl agresywnie wciskany konowalom do zapisywania, bo jest tez drogi oraz zapewnia przy ciaglym przepisywaniu staly dochod bandytom.
    Przypuszczam, ze ze starego gowna robia nowe zmieniajac tylko nazwe i podnosza cene, bo „nowoczesnosc” i „badania” kosztuja, a dla „zdrowia” nie powinno sie oszczedzac.

  3. Nieuleczalni są codziennie o 15, lecą po 2 odcinki.

    Co do zachorowania na raka: jedni chorują, inni nie, nawet w tej samej rodzinie. Ludzie o wysokim poziomie świadomości nie chorują, bo rak jest po to, żeby wstrząsnąć śpiochem i go obudzić. Niestety, jak widać wszędzie wokół niektórych nic nie obudzi, więc śpiąc snem kamiennym zasypiają snem wiecznym – to znaczy do następnego wcielenia. Jak powiedział DeMello – rodzą się śpiący, żyją we śnie i we śnie umierają.

  4. Te straszne rzeczy na ulotce służą do tego, żeby pacjent nie mógł zaskarżyć ani lekarza, ani farmaceuty. Przecież było wyraźnie napisane, czym ryzykuje. Skoro to połknął, to wyłącznie na własną odpowiedzialność i z pełną świadomością zagrożenia dla zdrowia i życia.

    Dziewczyny, jeśli macie jakieś ulotki z leków z takimi tekstami, to koniecznie mi tu wrzućcie!!! Stworzymy tu kategorię „Skutki uboczne leków”. Niech sobie ludziska poczytają, jaka jest naga prawda na temat leków alopatycznych.

  5. Wracam do mojego ulubionego tematu o sodzie, bo znalazlam wspaniala strone na ten temat edukujacych w prosty sposob tych „slabych” w chemii oraz nadajaca sie na szybkie PODAJ DALEJ szczegolnie mlodziezy majacej do dyspozycji pejsbuki ,itp.

    Pozbycie sie toksycznej chemii z domu i z kuchni toz to chemiczna „rewolucja”, powrot do tak niezbednej dla zdrowia rownowagi kwasowo – zasadowej i obciecie dochodow trucicielskiej mafii ropy naftowej .

    Nafciarze, jak nie „posmaruja” to dalej nie pojada straszeniem „zarazami” w mendiach i w telawizji.

    http://www.era-zdrowia.pl/naturalne-kosmetyki-i-srodki-czystosci/naturalne-srodki-czystosci/dom-bez-chemii-soda-oczyszczona.html

  6. ”Od jakiegoś czasu krąży informacja o syropie klonowym gotowanym z sodą. Dr Simoncini w niedawnym wywiadzie z George Noory powiedział, że terapia syrop klonowy / soda jest oszustwem rozpoczętym w USA i nie działa na candidę. Gotowanie tych składników daje inną substancję i soda nie odnosi skutków w leczeniu candidy. ”(….)

    – wszędzie gotowanie w rondlu albo patelni !! zgroza.!!!!.

    Simoncini mówi tak :
    ”Rozpuścić 1 łyżeczkę miodu i 1 łyżeczkę sody w filiżance ciepłej wody. Pić 2 razy dziennie co najmniej przez 10 dni, lub zależnie od tolerancji organizmu. Krew i limfa muszą zmienić się na lekko alkaliczne przez taki okres, żeby zniszczyć grzyb candida. Kiedy to się stanie, cysta / guz znika.

    W przypadku poważnego problemu nowotworowego, stosować miksturę łyżeczki miodu z łyżeczką sody tak często każdego dnia, żeby organizm mógł zabić ogromną kolonię candidy. nie ma żadnych skutków ubocznych oprócz biegunki. W tym przypadku zmniejszyć częstość stosowania mikstury miód / soda.”

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&uact=8&ved=0CCwQFjAC&url=http%3A%2F%2Fpiotrbein.wordpress.com%2F2012%2F02%2F13%2Fnowotwor-to-grzyb-uleczalny%2F&ei=KkTXU42tHqX_ygPO94KYBw&usg=AFQjCNF6VecamAGbRZRf1gES046qGPvt-g

  7. Jest rzeczą oczywistą, że gotowana soda to nie soda, bo rozkłada się ona już w 60 stopniach. To jest wiedza na poziomie szkoły podstawowej! Niestety, tę bzdurę widziałam w wielu miejscach i pewnie nie da się tej dezinformacji sprostować.

  8. zgoda !
    i tą BZDURĄ celowo lub w niewiedzy powielaną zamiast pomagać SZKODZI !!!!
    ale prof. Nieumywakin wręcz nakazuje picie sody w gorącej wodzie lub mleku ..
    czyli do 60 st. ??
    czy ktoś to sprawdzał – stosuję sodę i to jakby ważne 🙂
    pozdrawiam
    grzegorzadam

  9. z jednego z blogów:
    -”Masz rację , nalezy tylko pamiętać ze jeśli rozpuścisz go (wodorowęglan) w wodzie o temperaturze pow. 60st (zalecałbym zimną wodę z filtra osmotycznego – tak robię i zyję) to będzie to ostatnia twoja szklanka w zyciu bowiem jednokierunkowo rozpada się na NaOH (pH ok 14) .
    Równie niebezpieczne jest przechowywanie go w zasięgu słońca.
    Co do ilości to pół małej łyzeczki od herbaty (sody oczyszczonej Polskiej produkcji) na szklankę zimnej wody (zasadzicy nie znosi trzustka, a na przeszczep nie ma co liczyć 🙂 ). ”

    http://kopalniawiedzy.pl/tenis-uderzenia-serwis-forehand-parametry-dokladnosc-soda-oczyszczona-wodoroweglan-sodu-Chen-Kang-Chang,11708

  10. ale w pierwszym komencie TUTAJ ta BZDURA funkcjonuje i nikt jak widzę – chyba że się mylę – to chylę czoła – jej nie zdementował !!!

    cyt: ” Indygo pisze:
    05/09/2011 o 20:04
    (….)
    Aby przygotować to proste, niedrogie a zarazem silne remedium zmieszaj 5 części 100% syropu klonowego (najlepiej jakości B) z 1 częścią czystej sody oczyszczonej (bez dodatku aluminium). Przelej miksturę na patelnię i podgrzej na średnim płomieniu przez 5 minut. Mieszaj intensywnie. Mikstura powiększy objętość i zacznie się pienić. Przechowuj ja w chłodnym miejscu i pij 1 łyżeczkę dwa razy dziennie. W poważnych (…..)

  11. A to akurat jest jakaś ściema – ludzie dodają sodę do gotowania, smażenia i do pieczenia ciast i nie słyszałam, żeby ktoś od tego umarł. Co do ilości sody na szklankę wody – zdarzało mi się wypić 2 czubate łyżeczki na raz i nic mi się nie stało. Trzustka jest cała, jedyny efekt to dość ostre przeczyszczenie następnego dnia rano.

  12. Soda jest głównym składnikiem proszku do pieczenia. Prawdę mówiąc tylko głupcy kupują proszek do pieczenia, bo jest w nim może łyżeczka sody + kilka łyżek mąki, a zapłacić za to trzeba chyba ponad 2 zł. Można rzecz, że jest to złoty interes, zważywszy na cenę samej sody!

  13. to kto ma tu rację ? 🙂
    ja już się pogubiłem..
    Ale Redakcja chyba też 😉
    pan kierownik Simoncini ma rację czy p. prof. Nieumywakin ?

  14. Wierzę w to, co mówił Simoncini, bo poparł to dowodami – to do mnie przemawia. I fakt, że go aresztowali – z tego wynika, że musi być niebezpieczny dla mafii farmaceutycznej. A więc leczy skutecznie, pozbawiając onkologów zarobku. Jeśli chodzi o Nieumywakina, to znam tylko jego dzieło o wodzie utlenionej, a o sodzie nie. Powtórzę jeszcze raz: kilkakrotnie zjadłam dużą porcję sody na raz i nie umarłam. Podgrzewana soda też nie zabija. Jest dodawana do ciast, chleba i gotowania i nic złego się nie dzieje. Soda jest zupełnie bezpieczna, w każdej postaci, ale nie należy jej zjadać za dużo, bo powoduje rozwolnienie, nawet bardzo mocne.

    Jeśli chodzi o alkalizację: piję wyłącznie wodę alkaliczną 11,4 pH i żyję. Nie boję się alkalizacji. To jest zdrowe.

  15. zgoda 🙂
    ale myślałem że ktoś kokretnie wie o co chodzi z tą zmianą właściwości po zagotowaniu sody z klonem :}
    skoro Simoncini twierdzi że to wrzuta trolli bigfarmy !
    tylko tyle i AŻ tyle 🙂
    w ”międzyczasie” ustaliłem że ten niebezpieczny ROZPAD do NaOH dokonuje się przy temperaturze 270 st, C !!
    ja taką ”smiertelną” dawkę zażylem w ciągu 5 dni 10 razy 🙂
    i żyje razem z trzustką 🙂
    czyli trolliny BF są wszędzie – straszyć – mataczyć !
    I chlorek Mg bardzo mi służy, i wit C – i kasza gryczana ( 60% krzemu !!! ) – zaraz będzie rok jak omijam apteki !
    pozdrawiam
    grzegorzadam 🙂

  16. a! i codziennie świeżo mielony len ( ale od rolnika wysokooleisty – sklepowe to przeważnie GMO syf !! – tak 90%) – tak 5 łych stołowych w kwąsnym jakimś mleku z miodem – taka uproszczona Dr Budwig..
    oleje w ciemnych butlach to też ściema – ekstrakcja HEKSANEM !!
    A HELENKI i MARIANNY na forach przekomarzają się o smaku orzeszka i rybki 🙂
    sam zmielę to wiem co jem !
    i cyjanki zamiast mnie zabić wyregulowały kłopoty jelitowe..
    Żaden biały kitel – chodak o tym nie powie –
    często dlatego że o tym zwyczajnie nie wie !!!

  17. Hehe, ten cyjanek w siemieniu już tu wyśmiewaliśmy. Gdyby to była prawda, to byłabym już trupem. Tak samo z pestkami moreli, śmiertelna trucizna, ale jakimś cudem ludzie zdrowieją z raka. Straszą nas, żebyśmy tylko nie jedli tego, co nas uzdrowi.

    Jeśli chodzi o siemię, to jest jednak pewne ostrzeżenie: zawiera coś podobnego do estrogenu, hormonu żeńskiego, więc trzeba uważać. U kobiet może powodować krwawienia poza cyklem – to nie teoria, sprawdziłam na sobie. A faceci, wiadomo, od żeńskich hormonów powinni się trzymać jak najdalej!

  18. siemię estrogenowe (???)
    czytałem że ma pozytywny wpływ na prostatę wlaśnie…
    dzięki – musze to ”zbadać”..
    może zmniejszyć spożycie – bo zrezygnować nie nie 🙂
    pozdrawiam

  19. Soda rozkłada się w temp 292 stopnie – wynika to z karty charakterystyki .
    należy tę ewidentnie nieprawdziwą informację sprostować !

    pozdrawiam

  20. tzn. nieprawdziwą o rozkładaniu w 60 st. Celsjusza !

    faktycznie rozpada się dopiero po przekroczeniu temperatury 292 stopnie ! 🙂

  21. ależ skąd !
    każda substancja ma kartę charakterystyki :
    najczęściej w pdf-ach – wygooglać trzeba po prostu.
    dotyczy wszystkich praktycznie substancji chemicznych.

    o sodzie dr Iwan mówi w wielu pogadankach – nawet niekiedy ciekawiej jak w tym filmiku 🙂

    pozdrawiam

  22. Tak czy siak prof.Nieumywakin tlumaczy czesciowe rozpadanie sie sody w procesach chemicznych i w temperaturach stosowanych na co dzien, bo juz przy pieczeniu ciast, gotowaniu, kapieli czy praniu, gdzie nikt normalny nie uzywa przeciez tygla metalurgicznego z piekielnymi temperaturami prowadzacymi do calkowitego unicestwienia substancji.

    Cos mi te „karty charakterystyki” smierdza na odleglosc siarka, a po dokladnym przyjrzeniu sie diabelkom w szczegole widze, ze i tym razem intuicja mnie nie zawiodla, bo truciciele najlepiej przeciez znaja wszelkie wlasciwosci swoich toksycznych „produktow”, no i zarazem tych najbardziej „niebezpiecznych”, na ktore nie moga stworzyc patentow czy tez oficjalnie zabronic, a co szczytowo „niebezpieczne” jest dla geszeftow bigfarmy i zatrzymania depopulacji „lekami”, „szczepionkami” i czarcim zarciem, itd.. Pozostaje wiec tej morderczej bandzie kontrolerow obZYDzanie starych i sprawdzonych od tysiecy lat substancji czy metod leczniczych oraz zastraszanie zza biurek gulagu unii jewropejskiej z jej nieodzowna dwunastogwiazdkowa flaga widoczna rowniez i na ponizszym „ukazie” :

    http://www.poch.com.pl/1/karty-charakterystyk,0,0

    No coz, kto „glupi”, to i tez to „kupi” i poleci w przepasc za pomoca „oficjalnej” antymedycyny.

  23. Nie jestem chemikiem, a szkoły kończyłam dawno temu, ale pamiętam, że soda rozpada się w temp. powyżej 60 stopni, co każdy może sprawdzić gotując ją w garnku z wodą. Właśnie przed chwilą zakończyłam czyszczenie pralki sodą w tej właśnie temperaturze. Soda się spieniła jak mydło, tak samo jak się pieni w cieście, dzięki czemu to ciasto rośnie. Wikipedia jest bardzo powściągliwa w serwowaniu wiadomości o sodzie, dlatego nie wiem, co dzieje się z sodą w temp. 292 stopni, ale przypuszczam, że się topi.

  24. karty charakterystyki to rzecz oficjalnie dostępna !
    I to jest wielki plus – jest w nich mnóstwo informacji np. o rozpuszczalności – co bardzo wazne do suplementacji np.!
    kto tu chce cos obrzydzić ?
    ja pijam codziennie sodę z gorącą woda jak zaleca prof. Ivan – i zamieściłem wpis zeby uniknąć nieporozumień co do wydumanego ”rozpadu” wodorowęglanu sodu przy 60st. C. – bo to bzdura na resorach !
    dlatego śmialo mozna uzywać jej np. do kulinarnej obrobki powyżej 200 st. co de facto zgodne jest z kartą charakterystyki ..
    Soda oczyszczona z siarka nie ma nic wspólnego – zapewniam 🙂
    wg mnie jest genialnym tanim niezastapionym LEKIEM i ma do tego jakies 1001 pozytywnych zastosowań + alkalizuje organizm do walki z wszelkimi choróbskami z nowotworami na czele..

    Mówimy o tym samym @nieustraszona ?

  25. soda zmieszana z sokiem z cytryny syczy np. – powstaje cytrynian sodu, który jeszcze skuteczniej wydłuża alkalizację ..! czyli na ”+” 🙂
    Na wieści z wikipedii patrzymy z nalezytym przymrużeniem oka oczywiście.. 🙂
    ja sodę zalewam wodą krótko po zagotowaniu..
    podgrzanie substancji z reguły powoduje jej większa ”aktywność”..

  26. Nie na wszystkie wieści z Wikipedii patrzymy z należytym przymrużeniem oka. Nie ma żadnego powodu, dla którego Wikipedia miałaby podawać nieprawdziwe informacje na temat sody. Wikipedia pisze bajki o różnych rzeczach, ale nie o chemii.

  27. o innych tak a chemii akurat nie ?
    nie widzisz kolizji ?
    60 st. a 292 st. ??
    karty charakterystyk sa profesjonalnymi danymi o substancjach chemicznych 🙂
    – wikipedia niech sobie pisze co chce ..nie ma tu nic do rzeczy ..

  28. No przecież podałam link do karty charakterystyk, prawda? Tam stoi jak byk, że 300 stopni to temperatura topnienia sody, a nie rozkładu. Ta karta jest równie nieprecyzyjna jak Wikipedia, np. nie ma tam temperatury rozkładu. Encyklopedia PWN podaje jeszcze mniej informacji http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/sodu-wodoroweglan;3977244.html

    Nie widzę kolizji w tym, że jedne dane są w Wiki rzetelne, a inne sfałszowane. Nie generalizujmy. To, że jabłka jednej odmiany są zielone nie znaczy, że wszystkie jabłka są zielone.

  29. A propos czyszczenia i prania bez chemii: kupiłam kule piorące. Były tanie, więc uznałam, że nic (poza wodą) nie stracę, jeśli okażą się kiepskie. Najpierw wyczyściłam nimi pralkę, czyli nastawiłam ją bez wsadu. Potem nastawiłam bawełnę, w tym bardzo poplamiony i wytłuszczony obrus i czekałam z niepokojem, co się okaże, kiedy to wszystko wyjmę. I szok: pranie było idealnie uprane!!! Wszystkie plamy znikły bez śladu! Jedyny mankament jest taki, że jest to raczej hałaśliwe pranie, bo kule obijają się o bęben, wiec można prać tylko w dzień. Używam 2 kul, bo mam ekstremalnie twardą wodę, ale przy mniejszym wsadzie wzięłam 1 i też wyszło dobrze. Te kule nie zawierają żadnej chemii, to działa tak, że one zmiękczają i jonizują wodę.

  30. ”Rozkład wodorowęglan sodu rozpoczyna się w temperaturze poniżej temperatury topienia. Po podgrzaniu powyżej 50oC zaczyna uwalniać się CO2 aż do całkowitego rozkładu w temperaturze 270oC. W związku z tym temperatura topnienia nie może być oznaczona”

    czyli karty charakterystyk są merytorycznie najlepsze do określenia właściwości substancji – a bzdurki z wiki nasyconej manipulantami bfarmy zostawiamy innym nieoświeconym..:)
    i to jest info na korzyść sody jadnakowoż 🙂

  31. Jako, ze zachowanie rownowagi obowiazuje rowniez przemiany chemiczne, to podaje reakcje przemiany rozpuszczonego wodoroweglanu sodu w podwyzszonej temperaturze i ktory przechodzi w silniejszy zasadowo weglan sodu, dwutlenek wegla i wode :

    NaHCO3 + NaHCO3 = Na2CO3 + CO2 + H2O

    W Przyrodzie nic nie ginie, a w tym rownaniu widac, ze wodoroweglan sodu wcale nie znika w postaci CO 2 wydalanego z niego samego w tej reakcji wraz z czasteczka H2O , tylko powstaje z niego nadal chemicznie czynny weglan sodu – Na2CO3 !

    Wszelkie wiec charakterystyki na „sucho” wcale nie oddaja wszystkich rzeczywistych wlasciwosci przemian substancji, zaleznych od ich stanu skupienia z koleracja z innymi substancjami w stanie plynnym, gazowym i stalym oraz temperatury.

    Nadrzedna regula w chemii brzmi : Substancja nie rozpuszczona nie dziala !

    Inna regula czyli okreslanie temperatury topnienia nie moze sie sprawdzac do substancji, ktore z zasady reaguja juz po nieznacznym podniesieniu temperatury, w bezposrednim kontakcie z wilgotnosca w powietrzu, rozpuszczeniu ich czy tez z ich kombinacja .

  32. Temperatura topnienia jest tylko informacja prostująca jakoby ten proces (anihilacji sody) zachodził juz przy 60 st. C – bo tak z wiki można błednie wnioskować ..a ma to na celu straszenie chyba – bo innego powodu nie widzę..
    a to nieprawda – co razem udowodniliśmy 🙂

    Trzeba dodać, że pozytywne działanie sody (z reakcją chemiczną – jak napisałaś !)
    może być odczuwalne pozytywnie przez organizm spożyte – tylko na pusty żolądek !..
    – żeby wchłonęła się w jelitach (!), w rozcieńczeniu w płynie nie jest traktowana intensywnie kwasem solnym jak posiłki i szybko przejdzie do jelit..to jest bardzo ważne – zoladek jest miejscem przejściowym.. przy zapełnionym zoladku zrobi więcej ”zamętu” niż korzyści – choć beknięcie jest odczuwalne 🙂
    Bardzo ważna jest tez zawartość kwasu solnego (żołądkowego)..
    Warto w ciągu dnia – szczególnie po białkowych ”ciężkich” posiłkach ”posilać” się kryształkami dobrej soli np. himalajskiej 🙂
    Polecam – tak robię zgodnie z zaleceniami prof. Nieumywakina i prof. B. Bołotowa.
    Soda + dobra sól – to świetny tandem.
    sól himalayan jest oprócz tego b.dobrym ”suplementem” Jodu (+80 innych pierwiastków)
    – w jednym gramie w zależności od miejsca wydobycia może być nawet 500 mcg Jodu !

  33. ”Inna regula czyli okreslanie temperatury topnienia nie moze sie sprawdzac do substancji, ktore z zasady reaguja juz po nieznacznym podniesieniu temperatury, w bezposrednim kontakcie z wilgotnosca w powietrzu, rozpuszczeniu ich czy tez z ich kombinacja .”

    oczywiscie ! 🙂
    dr Ivan zaleca wręcz picie sody z goraca wodą lub mlekiem – czyli temp. wyższą niż omawianych 60 st. C..
    Poczatek ”rozpadu” sody jest poczatkiem korzysci dla organizmu, choć picie sody z letnia woda zakwaszona sokiem z cytryny – wydłuża znacznie stopień procesu alkalizacji.
    Soda pita na ”gorąco” pozbywamy się z traktu złogów, kamieni i innych niespodzianek.
    2 rózne pozytywne oddziaływania 🙂

    pozdrawiam

  34. Po tych roznych „oficjalnych” czyli inkwizycyjnych mataczeniach nieukowych dotyczacych tez sody i zatajaniu jej rzeczywistych wlasciwosci z wielka przyjemnoscia zaznajamiam sie z dokonaniami pewnej doskonalej w swoim fachu czarodziejki, ba z jej nieodlacznym czarnym kotem , w jej Chatce Czarow, a to oznacza, ze nienawistni inkwizytorzy jak zwykle poniesli kleske ze swoimi glupawymi ukazami, prikazami i bohomazami nijak majacymi sie do wiecznych regul Przyrody i panujacej w niej poteznie wielkiej i cudownej biochemii roslin i mineralow :

    http://www.herbiness.com/chatka-czarow/

  35. ”Po tych roznych „oficjalnych” czyli inkwizycyjnych mataczeniach nieukowych dotyczacych tez sody i zatajaniu jej rzeczywistych wlasciwosci ..(..)
    jakbys mogła nie dla mnie wytłumaczyć źródłosłow swoich ”opinii ” byłoby super !
    moglabyś swoje ”niemataczenia” ujawnić ?\
    czekam

  36. Ciekawa pozycja w temacie:

    ==Soda – lecznicze właściwości.
    Sircus Mark
    Ta książka dotyczy najtańszego, najbezpieczniejszego i prawdopodobnie najskuteczniejszego leku na świecie. Zmieni ona Twój sposób myślenia o sodzie i podejście do medycyny. Dzięki setkom możliwych jej zastosowań Twoje życie stanie się łatwiejsze. Możesz ją znać też pod nazwami wodorowęglan sodu, soda oczyszczona, soda do pieczenia czy bikarbonat. Jest dziś lekarstwem o światowej renomie, stosowanym codziennie na szpitalnych oddziałach ratunkowych.
    Autor, lekarz, opisuje lecznicze działanie tego środka, które do tej pory owiane było tajemnicą. Teraz nadszedł czas na zmianę! Soda jest środkiem, który reguluje podstawowe mechanizmy fizjologiczne naszego organizmu. Rozszerza naczynia krwionośne, zwiększa płynność i przepływ krwi. Działa przeciwzapalnie, pomaga w oczyszczaniu ciała i neutralizacji toksycznych substancji. Odkwasza organizm co ma ogromne znaczenie w odzyskaniu równowagi pH. Hamuje rozwój nowotworów tworząc alkaliczne środowisko, w którym przechodzą one w stan uśpienia, a przy pH powyżej 8 są eliminowane z organizmu. Pełni również funkcję silnego środka przeciwgrzybicznego oraz blokuje rozwój bakterii i wirusów. Jej skuteczność potwierdzono również w leczeniu łuszczycy, astmy i nadciśnienia.
    Wodorowęglan sodu jest substancją bezpieczną, ponieważ ciało nie tylko go potrzebuje, ale też wytwarza w żołądku, trzustce i nerkach. Może być aplikowany doustnie, przez skórę, dożylnie, w lewatywach, inhalacjach i kąpielach.
    Uniwersalny środek na wiele dolegliwości, który zawsze masz pod ręką.==

    Też dobre, prof. Ogułow:

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s