OCALIĆ POLSKIE NASIONA – APEL DO POLAKÓW

Ogólnopolska akcja

Szanowni Państwo,

jak wiecie, Sejm i Senat przegłosowały ustawę o nasiennictwie, która otwiera Polskę na uprawy GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy) oraz spowoduje poważne ograniczenia dostępu do tradycyjnych/regionalnych nasion. Ustawa jest teraz u Prezydenta RP, który ma 21 dni na podjęcie decyzji.

Stworzyliśmy wspólnie piękne logo oraz znak w postaci plakatu, baneru, pocztówki, naklejki z hasłem „OCALIĆ POLSKIE NASIONA”.

To jest DZIEJOWE ZADANIE DLA WSZYSTKICH POLAKÓW:

Prosimy o poparcie dla tej akcji i przyłączenie się poprzez podjęcie prostych, ale konkretnych działań:

  1. Wydrukowanie plakatu, baneru, naklejki i rozwieszenie ich bądź naklejenie na domach, samochodach, w sklepach, zakładach pracy i innych publicznych, dozwolonych miejscach. Można też umieścić je na polach, które są przy drogach, lub wrzucić do skrzynek pocztowych. Chodzi o to, aby wiadomość o konieczności ocalenia polskich nasion była wszędzie widoczna. Aby każdy się zatrzymał i zastanowił, na jakim zakręcie dziejowym jesteśmy.
  2. Wydrukowanie pocztówki i dopisanie kilku zdań od siebie, swoich danych osobowych, i wysłanie ich do Prezydenta.
  3. Nagłaśnianie powyższej akcji wśród znajomych, nieznajomych i mediów.

PO OSIĄGNIĘCIU MASY KRYTYCZNEJ ZWYCIĘŻYMY! Tak było np. we Francji, Niemczech i innych krajach (już 9 w Unii Europejskiej) w których wprowadzono zakazy upraw GMO.

Pamiętajmy – nasiona są początkiem wszystkiego, bez nich nie będzie żywności, nie będzie życia.

GMO i przejęte przez korporacje nasiona są i będą jeszcze bardziej w przyszłości narzędziem zniewolenia człowieka i narodów. Na całym świecie już 67% wszystkich nasion jest w rękach tylko 10 korporacji. Nasiona GMO są narzędziem kontroli całego łańcucha żywnościowego przez korporacje i powiązanych z nimi polityków. ODBIERZMY i OCALMY POLSKIE NASIONA dla nas i przyszłych pokoleń.

Ktoś napisał: ‚…Ludzie są jak mrówki…niech każdy zrobi jeden gest, jedną rzecz, niech spełni jedną myśl…bez agresji, bez nienawiści, bez zabijania… Suma wszystkich czynów pozwoli odnieść nam zwycięstwo…’ A WIĘC DZIAŁAJMY TERAZ!

LINK do logo i znaku w postaci plakatu, baneru, pocztówki, naklejki z hasłem „OCALIĆ POLSKIE NASIONA” tutaj: http://www.icppc.pl/antygmo/2011/08/plakaty/

WSPIERAJ DZIAŁANIA NA RZECZ POLSKI WOLNEJ OD GMO http://www.icppc.pl/antygmo/pomoz-kampani/

Z poważaniem,

Jadwiga Łopata i Julian Rose

16 myśli nt. „OCALIĆ POLSKIE NASIONA – APEL DO POLAKÓW

  1. Popieram te akcję, bo jest bardzo potrzebna i zrobiona byłaby na wzór Norwegii i Danii.

  2. przepraszam z góry za offtop…

    ale proszę obejrzeć (niestety brak napisów PL, ale chodzi o to, że Brzeźiński mówi, że ta „pobudka” jest niebezpieczna dla tego systemu który teraz jest i trzeba wprowadzić NWO)

  3. Przeciwników żywności i zasiewów genetycznie modyfikowanych w Polsce jest wielu. Nawet rząd mówi o 60%. Pokażmy się!
    W sobotę, 13.07 o 11.00 spotykamy się pod Pałacem Prezydenckim. Zrobimy niekonwencjonalny protest-happening pod Pałacem, pod hasłem „Brak konsultacji = olewanie demokracji”.
    Uważamy, że tak ważna sprawa, jak otwarcie Polski wobec upraw GM MUSI zostać skonsultowana ze społeczeństwem.
    W sytuacji, gdy ustawa regulująca kwestię GMO leży odłogiem w Sejmie, próba otwarcia Polski na zasiewy GM przez wprowadzenie ich tylną furtką w ustawie o nasiennictwie jest niedopuszczalna. Media milczą, ustawodawcy mają nas w nosie, tak nie może być!

    OBOWIĄZEK KONSULTACJI SPOŁECZNYCH PRZY PODEJMOWANIU DECYZJI DOTYCZĄCYCH GMO NAKŁADAJĄ NA POLSKĘ PROTOKÓŁ KARTAGEŃSKI RATYFIKOWANY W 1995 ROKU I KONWENCJA Z ARRHUS RATYFIKOWANA 30.10.2001 R.

    Brak społecznych konsultacji = olewanie demokracji!!!

    Proszę, nie piszcie, że to długi weekend. Wiemy. Prezydent też wie, a do 21 sierpnia musi zdecydować, czy prześle ustawę o nasiennictwie do Trybunału Konstytucyjnego. Może to zrobić w każdej chwili.
    Nie ma czasu do stracenia!
    Nie chcesz zasiewów GM w Polsce? Nie chcesz żywności GM? Przełóż wyjazd o kilka godzin, i dołącz do nas!!!

  4. Janusz Korwin-Mikke – Ozjasz Goldberg to tak przy okazji, zeby bylo wiadomo jakie jest prawdziwe nazwisko tego pana.

    I to chyba wyjasnia dlaczego optuje za GMO.

    Janusz Korwin Mikke: Jestem za GMO!

  5. Obywatel,
    w ustynych motywach veta, ówże Komorro nie odniósł się do zasad i istoty GMO, tylko sprytnie użył wytrycha prawnego, że ustawa w zakresie „społecznego sprzeciwu” jest niezgodna z prawem unijnym. Obszedł, tym samym istotę problemu, odwołał się do – bliżej nie sprecyzowanych – kryteriów stanowienia prawa, które póki co, w Polsce nie obowiązują, pozostawił kwestię celu i potencjalnych skutków wprowadzenia GMO, bez komentarza i oceny.
    Tym niemniej wyświadczył przedwyborczą przysługę swoim mocodawcom, kojarzonym z PO, w środowiskach, które sprzeciwiają się GMO a i pośrednio NWO, a w których to środowiskach, przynajmniej część, stanowi mainstreamowy elektorat.
    I wśród tych ludzi, których wcale jest niemało, zakrzewił sympatię dla około – „po” – wców.
    Poza tym ugrał też i swoje, jako prezydent nieatrapa.
    Ot co.
    Pozdrawiam,

  6. Tak, trochę oddechu mamy, ale już dzisiaj w tefałen 24 oglądałam dwóch pacanów, którzy gardłowali za GMO. Jeden to pan profesorek, a drugi doktorek. O ile doktorek był dość wyważony w swoich wypowiedziach, to profesorek zachowywał się jakby się tego GMO naćpał i mu zaszkodziło. A to zapewne początek wlewania ludziom głupoty do głowy. Niestety.

  7. Trochę się przez chwilę gestem Komorro „zachwyciłem”. I właśnie o to chyba im chodzi. Tak na zimno to przecież to ustawka wewnątrzpartyjna. Tak koalicja z przewagą przegłosowała a tu nagle „Stefan” nagle sam przeciw wszystkim . Taaa… jasne ;).
    Przecież opozycja zjadłby ich w kampanii wyborczej za to (w końcu znają prawdziwe sondaże) a tu przysłowiowy Zong. A po wyborach wrócą do tematu ;). W końcu jeszcze senat może uchylić veto prezydenta odpowiednią ilości głosów. Wiec patrzmy co dalej i utrzymujmy czujność.

  8. Senat musiałby uwalić zdecydowaną większością, to się w tym kraju nigdy nie udawało. A zwolennicy GMO nie stanowią u nas jeszcze aż tak silnego lobby, żeby skutecznie wpłynąć na rządzących. W ogóle lobbing się w tym kraju średnio udaje, co pokazują afery Rywina czy hazardowa (jakby ktoś ostro lobbował z dużą kasą o GMO, to mielibyśmy pewnia aferę „genetyczną”). Jakiś opór materii, może dlatego że u nas wszyscy żrą się ze wszystkimi o doraźne interesy i dzięki temu zawsze znajduje się ktoś, kto zablokue jakąś decyzję – nie w imię idei, tylko w imię kłótni.

    Komorro zawetował, choć ideowo nie widzi wielkiego problemu w GMO – dlaczego więc to zrobił? Proste: gra na wizerunek udzielnego władcy, który nie tylko ma w nosie swoją dawną partię, ale także dba o „narud”. Chce zwiększyć swoją popularność, od początku kadencji otoczył się ludźmi dawnej UD i z otoczenia Wałęsy, którzy nasrali mu do głowy historyjek w stylu: „prezydent musi być silny i uparty jak Lechu”. Komorro to człowiek o ograniczonym intelekcie, ale jedno potrafił zrozumieć – że jako żyrandol wiele nie zdziała, zaś jako uparty i nieprzewidywalny buc, może zyskać niezły wizerunek.Że podejmując samodzielne działania uwalnia się od smyczy Tuska i jednocześnie zyskuje większą władzę.

    Póki nam po drodze z jego decyzjami, oddychamy z ulgą. Pytanie brzmi jednak – co po wyborach? Do kwestii GMO Platfoma na pewno będzie chciała wrócić. Jedyną partią w Polsce, która opowiada się przeciw GMO, jest PiS. Ale PiS krzyczało kiedyś, że jest przeciwko wielu rzeczom – przeciw Traktatowi Lizbońskiemu na przykład, albo przeciw systemowi głosowania w Unii. A kiedy przyszło co do czego, to albo Traktat podpisywano, albo zgadzano się na najgorszy system („kompromis z Joaniny”, no jacieszpierdolesz). Mówiono też, że walczy się z Układem, a zatrudniano w resortach ludzi tajnych służb. Czy można w takim razie uwierzyć, że Kaczor okaże się tak odważnym i niepokornym, żeby w pewnym momencie oprzeć się wszystkim grupomi interesu związanym z lobbowaniem GMO? Prawnikom, esbekom i lekarzom jakos rady nie dał.

  9. Afery łapówkarskie (zwane „lobbingiem”) nie wypływają od razu, lecz po jakimś czasie. Ktoś z rządu ewidentnie wziął w łapę, ale na razie nie wiadomo kto. Jak zawieje wietrzyk zmiany politycznej sprawa może wypłynąć, ale na razie rząd forsuje to, za co mu zapłacono. Komor zapalił Bogu świeczkę i diabłu ogarek, bo wyraźnie powiedział, że on nie jest przeciwko GMO i nie podziela niepokoju tych, którzy boją się GMO. Decyzję podjął wyłącznie dlatego, że ustawa jest sprzeczna z prawem unijnym i nie przeszła konsultacji społecznych.

    Co do PiS: obawiam się, że jest przeciwko GMO wyłącznie dlatego, że tego oczekuje się od opozycji – żeby być przeciwko temu, co robi partia rządząca. Gdyby PO była przeciw GMO PiS byłby za.

  10. Teraz dobrze by było stworzyć jakiś dobrze zorganizowany front społeczny, który będzie się tych konsultacji domagał – jakąś grupę, pewnie coś wymysli ICPPC i inni, a ja jestem za tym, żeby to jeszcze skonsolidować i się np. do nich przyłączyć. A to dlatego, że obecna władza uwielbia sama sobie wyznaczać grupy do konsultacji i dyskutować tylko z tymi, z którymi ma ochotę (vide: cenzura internetu). Istnienie poteznego frontu anty-GMO zmusiłoby ją jednak do konsultacji właśnie z nim.

    Myślę nawet, że dobrze byłoby podnieść kwestię właśnie w trakcie kampanii wyborczej, kiedy to usłużne Tuskowi media zwijają się jak w ukropie, co by „załatać dziury” w pijarze i nie dopuszczać trudnych tematów na czas trwania kampanii .Kiedy PO stara się zjednywać sobie nowych wyborców i tuszować afery. Bo po pierwsze, kampania mogłaby pomóc spopularyzować ruch anty-GMO (choćby i dlatego, że niektóre media pociągnęłyby temat), a po drugie (i to konsekwencja). możnaby narobić smrodu „władzy”, która „nie chce kłopotów” i idzie po zwycięstwo wyborcze szturmem. Teoretycznie jest mi obojętne, kto wygra nowe wybory, ale nie wiem czy będe mógł żyć ze świadomością, że wygrało je znów PO.

    Społeczeństwo w kraju jest w większości negatywnie nastawione do GMO (często z pobudek irracjonalnych, bo nic o nim nie wie, ale jednak), tyle że nie ma ono swojej reprezentacji w postaci wiekszego ruchu. Może coś takiego trafiłoby teraz w swój czas? Kampanię wszyscy starają się zepchnąć na tory gospodarki i kryzysu, czyli kwestii na których większość się nie zna, a tu można by przywalić czymś takim…?

    Jakby co, to tylko głosno myślę, nie traktować tego zbyt poważnie.

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s