Szczepienie dzieci nie jest obowiązkowe! Jest wyrok sądu.

W Polsce nie ma obowiązku prawnego ani tym bardziej PRZYMUSU szczepienia dzieci!

Przymus szczepień może być wprowadzony jedynie w przypadku ogłoszenia przez WHO epidemii lub pandemii!

I stąd właśnie wzięły się dwie, na szczęście nieudane, próby ogłoszenia fałszywej pandemii, najpierw ptasiej, a potem świńskiej grypy. Kombinowano też z SARS i ebolą i również nic z tego nie wyszło. Chciałoby się powiedzieć „A jednak Bóg istnieje”.

Obowiązek obywatelski to nie to samo, co obowiązek prawny lub przymus.

Dla zdecydowanej większości ludzi różnice te są niezrozumiałe i na tej  niewiedzy żeruje sanepid, który, zamiast tropić brudasów i trucicieli, do czego został powołany, handluje szczepionkami, a każdego, kto nie życzy sobie skorzystać z jego oferty biznesowej karze wysokimi grzywnami. To jest krzyczący konflikt interesów, który zasługuje na surową karę.

Nie masz obowiązku kupować tych toksyn i wstrzykiwać ich swoim dzieciom!

GIS: Obowiązek szczepień nie jest równoznaczny z przymusem

obowiązek szczepień nie oznacza przymusowego ich wykonywania

(…)

Zaznaczył, że ustawowy obowiązek szczepień nie jest równoznaczny z przymusem. Rocznie ok. 3 tys. osób nie decyduje się na szczepienie, a czyn ten NIE PODLEGA PENALIZACJI. (…)

Przymusowe szczepienie jest możliwe tylko wtedy, gdy na terenie województwa lub całego kraju zostanie ogłoszony stan epidemii. Zgodnie z uchwaloną przez Sejm ustawą przymus bezpośredni będą mogły stosować tylko osoby wykonujące zawody medyczne – np. pielęgniarze i pielęgniarki – zawsze pod nadzorem lekarza.

Czyn ten nie podlega penalizacji! Grzywna to też penalizacja, więc jej nakładanie jest niezgodne z prawem!

Doktor Paweł Grzesiowski:

To jest szczepienie obowiązkowe, przy czym pamiętajmy, że w obecnym stanie prawnym obowiązkowość oznacza BEZPŁATNOŚĆ, a NIE PRZYMUS.

Więc jeżeli ktoś (…) chce odstąpić od (…) szczepienia, to (…) takie PRAWO MA. Natomiast szczepienie ma charakter obowiązkowy w tym sensie, że jest przez ustawę przewidziane, jest refundowane i wszystkie dzieci w Polsce POWINNY być szczepione – dr Paweł Grzesiowski w wywiadzie dla radia TOK FM

Szczepienia są OBOWIĄZKOWE, ALE NIE PRZYMUSOWE. Poza sytuacjami zagrożenia epidemiologicznego NIKT FIZYCZNIE NIKOGO NIE MOŻE ZMUSIĆ DO SZCZEPIENIA – dr Paweł Grzesiowski dla Medycyny Praktycznej (Link)

Obowiązek obywatelski to np.obowiązek doniesienia o przestępstwie. Ale za niestosowanie się do tego obowiązku nie grożą żadne kary. Obowiązek obywatelski wynika z poczucia obywatelskiej solidarności: szczepimy się wszyscy, ponieważ OSZUKANO NAS, że tym sposobem chronimy tych, którzy zaszczepić się nie mogą (poszczepienna „odporność stada” jest oszustwem, bo nie dotyczy odporności poszczepiennej, lecz uzyskanej po masowych zachorowaniach), ale odmowa szczepienia nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji prawnych. Jeśli sanepid lub wojewoda nakładają grzywnę, to jest to łamanie prawa i należy to zgłosić na policję, a jeszcze lepiej do prokuratury! Nic nam nie grozi za uchylanie się od tych obowiązków, chyba, że sami zrobimy sobie krzywdę poddając się terrorowi i nielegalnym naciskom sanepidu lub wojewody, płacąc grzywnę lub zgłaszając się z dziećmi na szczepienia.

WADLIWE UZASADNIENIE WYROKU

Sędziowie – nawet w WSA, gdzie zwykle orzeka 3 sędziów – nie są nieomylni (nie chcę ich podejrzewać o niedouczenie, a tym bardziej o korupcję), więc niekiedy (na szczęście bardzo rzadko) podają niezgodne z obowiązującym prawem uzasadnienia wyroku. Tu mamy kuriozalny przykład:

… obowiązujące przepisy nie przewidują sytuacji, że rodzic może sam decydować, czy poddać dziecko szczepieniu, czy też odmówić jego zaszczepienia. Niezasadne są również zarzuty skarżącej odwołujące się do określonych przepisów Konstytucji oraz Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r.

Rodzice nie zostali ubezwłasnowolnieni ani pozbawieni prawa do decydowania o poddaniu lub odmowie poddania dziecka zabiegom medycznym, a takim zabiegiem, obarczonym znacznym ryzykiem, jest przecież szczepienie! Bez pisemnej zgody rodziców szczepienie jest przestępstwem i podlega karze!

Art. 192 K.K.:

§ 1. Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem zgodę na wykonanie zabiegu wyraża rodzic i tylko rodzic i jest to decyzja ostateczna. Jeśli rodzic odmówi kończy to wszelką dyskusję.

Oczywiście, masz prawo powołać się nie tylko na Konstytucję ale i na Powszechną Deklarację w sprawie Bioetyki i Praw Człowieka UNESCO

Jeżeli sąd wydał wyrok niezgodny z obowiązującym prawem musicie odwołać się do sądu wyższej instancji i/lub złożyć skargę na sędziego bezpośrednio do prezesa danego sądu.

Porada dla bojących się otwartej wojny z rzekomą władzą (a tak naprawdę naszą pokorną i uniżoną służbą): jeżeli przychodnia doniesie na was do sanepidu i otrzymacie wezwanie do zapłacenia grzywny, a nie chcecie wojny możecie zastosować metodę biernego oporu. Nie płaćcie, niczego się nie bójcie, lecz piszcie odwołania, aż do skutku, czyli do ukończenia przez dziecko 19 roku życia. Wzory pism, a nawet darmową poradę prawnika otrzymacie tutaj: Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”

NAKŁADANIE GRZYWIEN ZA NIESZCZEPIENIE JEST NIEZGODNE Z PRAWEM!!!

Ustawodawca nie określił terminu wykonania szczepienia.
Urzędnik nie ma prawa decydować o terminie poddania zdrowej osoby jakiemukolwiek zabiegowi medycznemu.

Nie masz obowiązku szczepić dziecka zgodnie z urzędniczym kalendarzem. Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi i Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 sierpnia 2011 r. w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych nie nakładają obowiązku szczepienia zdrowego dziecka w określonym terminie, więc masz czas od pierwszej doby do 19 roku życia dziecka.

Urzędnik nie ma prawa nakazać zdrowej osobie poddania się zabiegowi, a wojewoda nie ma prawa wystawić wniosku o ukaranie grzywną przed upłynięciem terminu wykonania obowiązku.

Szczegóły w wykładzie Przemysława Cuske (Stop NOP)

Co wolno lekarzowi

Nie-panie-doktorze

Lekarz jest jedynie konsultantem od spraw zdrowia, a nie właścicielem bezwolnego stada baranów, które może okładać kijem, szczepić i leczyć pod przymusem, a wy nie jesteście baranami, które nie mają prawa decydować o sobie. Przychodnia jest podmiotem gospodarczym, więc lekarz przedstawia ci swoją ofertę handlową, którą możesz przyjąć lub odrzucić, dokładnie tak samo jak przyjmujesz ofertę hydraulika czy innego majstra. Jest oczywiste, że jeśli odrzucisz ofertę hydraulika nie ma on prawa wydrzeć na ciebie mordy ani powiadomić prokuratury, że nie chcesz skorzystać z jego usług. Dlaczego w przypadku lekarza miałoby być inaczej? Lekarz jest twoim pracownikiem najemnym, zatrudniasz go, żeby dbał o zdrowie twojej rodziny i płacisz mu za to składkami z ubezpieczenia. Jeśli nie jesteś zadowolony z usługi, a zwłaszcza jeśli lekarz szkodzi zdrowiu zamiast pomagać zwalniasz partacza i piszesz na niego skargę do przychodni.

Ty jesteś szefem lekarza, bo ty mu płacisz za jego pracę, więc to ty możesz rozkazywać lekarzowi, a nie on tobie.

Proste i oczywiste, więc dlaczego trzęsiesz portkami, kiedy lekarz cię terroryzuje i zastrasza?

A teraz pomyśl chwilę…

Przychodnia chce zarobić, bo służba zdrowia została sprywatyzowana i musi przynosić jak największe zyski. Niby oczywiste, ale musisz sobie uświadomić pewną niezwykle ważną kwestię: medycyna to biznes z chorób! Na zdrowych lekarze nie zarabiają ani grosza! Im więcej i poważniej chorują pacjenci, tym więcej zarabiają lekarze! Gdyby wszyscy byli zdrowi lekarze musieliby się zająć czym innym, a nie po to studiowali przez długie lata medycynę, żeby teraz kopać rowy. Dlatego nie licz na to, że lekarz jest zainteresowany tym, żeby wszyscy w twojej rodzinie byli zdrowi. Wręcz przeciwnie, najbardziej mu się opłaci spowodować jak najwięcej szkód zdrowotnych (chorób przewlekłych) u twoich dzieci, żeby potem je długo, nieskutecznie i drogo leczyć. I do tego właśnie służą szczepienia. Kartele farmaceutyczne najpierw zarabiają na przymusowej sprzedaży szczepionek, a potem na sprzedaży leków i zabiegów z powodu chorób spowodowanych przez szczepionki. Rak, cukrzyca, choroby układu nerwowego, alergie… to po prostu żyła złota dla tego biznesu. Nie daj się oszukać, bo nie ma niczego cenniejszego niż zdrowie.

Wspomniałam już wcześniej o nielegalnej i wręcz przestępczej działalności sanepidu: może nie wiesz, ale sanepid nie kontroluje już stanu higienicznego sklepów ani restauracji, czyli ma w d… czy się tam zatrujesz, a nawet otrujesz. Sanepid utrzymuje się z handlu szczepionkami! Instytucja, która bierze pieniądze z państwowej kasy za dbanie o stan higieny kraju nie wywiązuje się z tego obowiązku, bo czerpie wielkie zyski z handlu szczepionkami, a każdego, kto nie chce nabyć tego zabójczego g…… karze grzywną i straszy sądem. Gdzie się podziała praworządność i zwyczajne poczucie przyzwoitości? Gdzie są instytucje stojące na straży prawa? Gdzie prokuratura i wścibscy dziennikarze tropiący wielkie afery? Co się stało z tym światem, że wszystko stoi dosłownie na głowie, ale my tego nie widzimy, a nawet uważamy to za normalne?

Straszenie narodu wielkimi epidemiami to jedynie slogan reklamowy sanepidu i lekarzy, a nie naukowa prawda. Sprawdź w rocznikach statystycznych, ile jest prawdy w opowieściach handlarzy szczepionkami o owych mitycznych epidemiach i powodowanym przez nie rzekomym żniwie śmierci. A może wybierz się na cmentarz i znajdź masowe groby ofiar ospy wietrznej, świnki, odry czy różyczki? Spytaj też babci i dziadka, czy ktoś z ich rówieśników umarł na te rzekomo straszliwe choroby. Gdyby było to prawdą to wymierałyby całe klasy i wszyscy by o tym wiedzieli.

Kilka słów wyjaśnienia w kwestii doręczania wezwań na szczepienie.

Przychodnia, nie mogąc poradzić sobie z uchylającymi się od szczepień rodzicami zostawia wezwania na szczepienie u sąsiadów, dozorcy, w szkole lub przedszkolu, nierzadko w niezaklejonej kopercie. Czasem wysyła do domu straż miejską lub policję, co jest wyjątkowo rażącym złamaniem prawa!!! To są działania nielegalne! Oto rozmowa na ten temat z blogowym prawnikiem Lavo:

Lavo: Odnośnie doręczania jakichkolwiek pism administracyjnych (a więc także i wezwań z sanepidu czy przychodni), to nie wolno tego robić przez nauczycieli, jakieś pielęgniarki itd. (a sam wiem, że zdarzają się w praktyce takie przypadki). Istnieje co prawda możliwość tzw. zastępczego doręczenia, ale tylko zgodnie z obowiązującymi przepisami. W tej kwestii mamy art. 43 Kodeksu postępowania administracyjnego (bo ten kodeks stosujemy do wszelkich spraw administracyjnych) – W przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, w drzwiach mieszkania.

Widzicie więc, że sąsiadka, która nie zgadza się na doręczenie pism (najlepiej uprzedzić swoich sąsiadów, że nie życzycie sobie, aby odbierali za Was jakiekolwiek pisma – jak nie posłuchają to puścić im burę), ani też nauczycielka, pielęgniarka czy ktokolwiek inny, kto nie jest wskazany w powyższym przepisie, nie ma prawa doręczać nam jakiegokolwiek pisma. Jak to zrobi, to takie doręczenie nie jest prawnie wiążące (mamy wadę w doręczeniu i całym postępowaniu). Innymi słowy, jak coś to mamy już podstawę do skarżenia całej decyzji – że została nam wadliwie doręczona (jak chcą się tak bawić, to będziemy bawili się ich sposobem). Ponadto, zawyżanie opłat za podesłanie decyzji w tak drastyczny sposób (w komentarzach w blogu była mowa o żądaniu wysokiej opłaty za doręczenie), moim zdaniem jest także podstawą do tego, aby odmawiać ich uiszczania. Zresztą nie tylko to decyduje o tym, że jest to opłata, której płacić nie powinniśmy. Nigdzie nie jest napisane, że za jakikolwiek nakaz administracyjny ws. szczepień mamy płacić jakiekolwiek pieniądze – to ewidentne naciąganie na kasę. Jak są tacy mądrzy, to niech wskażą podstawę prawną, z której domagają się jakiejkolwiek zapłaty. Nie wskażą, bo takiej zwyczajnie nie ma. Poza tym, tak jak tutaj piszemy, nie ma czegoś takiego jak zmuszanie do szczepień, więc o jakim nakazie szczepień tu mowa? Taki przykład z życia mi przyszedł do głowy – mamy sobie świadków jehowy, oni ponoć nie zgadzają się na transfuzję krwi ze względu na wiarę. Kiedyś była taka sprawa w Polsce, że był jakiś ranny w wypadku, był świadkiem jehowym i pilnie potrzebował krwi, bo by umarł. Rodzina się nie zgodziła, lekarz zrobił jednak transfuzję i pacjent przeżył. Lekarza jednak ciągali po sądach i chyba nawet wygrali, bo rodzinka stwierdziła, że lekarz naruszył wiarę tych ludzi i to jest podstawa do odszkodowania. Zatem uważam, że i w przypadku szczepień ta zasada ma zastosowanie – ze względu na wiarę, czy wewnętrzne zasady moralne również mamy prawo odmówić szczepienia dziecka, a jak nas zmuszają (zwłaszcza karami pieniężnymi), to powinniśmy ubiegać się o odszkodowanie nawet za zwykłe nękanie. No bo skoro przy takiej transfuzji krwi można dostać odszkodowanie, to czemu nie za zmuszanie do szczepień.

Generalnie więc jest tak – jak żądają kasy, niech podadzą podstawę prawną (moim zdaniem nie znajdą takiej), doręczenie tylko do rąk własnych adresata lub zgodnie z zasadami wskazanymi w przepisie art. 43 KPA. Wzywanie do zapłaty jest nielegalne, bo przecież mamy prawo odwołać się od decyzji rzekomo nakazującej nam szczepienie dziecka – więc jak wygramy i nie musimy szczepić, to dlaczego mamy niby płacić.

astromaria: I jeszcze jedno: należy nauczyciela spytać, kto go upoważnił do wtrącania się w nie swoje sprawy oraz poinformować, że to nie jego broszka, kto, jak i czy w ogóle się leczy i szczepi ani to, jakie ma porachunki z przychodnią. To jest prywatna sprawa pacjenta i jego rodziny, a może nawet tajemnica lekarska, więc przyjmowanie jakichkolwiek informacji w tej sprawie jest nielegalne i niemoralne. Ludzie nie protestują, kiedy dzieją się takie rzeczy, bo im się wydaje, że wprawdzie to jest wielce wkurzające, ale dozwolone. Nie, to nie jest dozwolone i należy przywoływać do porządku każdego, kto robi rzeczy, do których nie został upoważniony.

Lavo: Jest tak jak piszesz Mario. Poza tym, to takie wezwania na szczepienia czasem nawet nie są zaklejane w koperty, tak że każdy je może przeczytać. To już jest z kolei naruszenie danych osobowych i tajemnicy lekarskiej, więc mamy podstawę do skarżenia przychodni czy tego kto nam wysłał takie cudo. Jak grzecznie nie da rady wytłumaczyć nauczycielom czy sąsiadom, żeby tego nie odbierali w naszym imieniu, to trzeba niestety posłużyć się ciężkimi argumentami – że jak odbiorą coś bez naszego pozwolenia, to zwyczajnie skierujemy sprawę do sądu o odszkodowanie wobec takiego uczynnego odbiorcy. Powinno raz a dobrze poskutkować.

Jeśli z wezwaniem na szczepienie odwiedzi was straż miejska lub policja powinniście złożyć doniesienie do prokuratury. Jednak prokuratura niechętnie zajmuje się sprawami wykroczeń innych służb, więc prawdopodobnie oddali pismo pod byle jakim pretekstem.

Skargę na straż miejską trzeba zgłosić do WOJEWODY (nigdzie indziej), bo to właśnie wojewoda sprawuje nadzór nad tymi służbami. Wręczanie wezwań na szczepienie nie należy do obowiązków straży miejskiej, stanowi wręcz naruszenie prawa i dlatego należy koniecznie się poskarżyć (bo to jest właściwie pojęta solidarność społeczna).

Skarga na policję, jeśli policjanci bawią się w bojówkarzy sanepidu. Policja nie jest powołana do tego, żeby bawić się w budzących przerażenie i terror listonoszy, którzy doręczają ulotki reklamowe przemysłu farmaceutycznego. Nikt nie ma obowiązku kupowania usług medycznych ani szczepionek pod karą grzywny lub pod groźbą pozbawienia praw rodzicielskich. Skarga na policjanta musi być rozpatrzona! Skargę składacie tutaj: http://www.policja.pl/pol/kontakt/skargi-i-wnioski

Zajrzyj również tutaj:

KOCHAJĄCY RODZIC NIE SZCZEPI SWOICH DZIECI!

Świadectwa rodziców, których dzieci doświadczyły problemów zdrowotnych po szczepieniach (uwaga, tylko dla ludzi o mocnych nerwach!)

W tych miejscach możecie otrzymać pomoc prawną, porady i wsparcie rodziców, którzy skutecznie wybronili się przed szczepiennym terrorem:

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”

Forum rodziców nieszczepiących i szczepiących wybiórczo

Dokumenty do pobrania w sprawie szczepień, a tu są informacje na temat aktualnej sytuacji prawnej

Repozytorium Pism i Argumentów – o szczepieniach i dla rodziców, czyli mnóstwo przydatnych informacji i linków

Grupy wsparcia dla nieszczepiących na Facebooku:

STOP NOP – powikłania poszczepienne i prawo (grupa zamknięta)

Grzywna za brak szczepień (grupa zamknięta)

NIE dla szczepień


A teraz już opowieść dzielnej mamy, która pokonała sanepid:

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wydał wyrok, w którym stwierdza brak podstaw prawnych do wydania decyzji o obowiązku poddawania dzieci szczepieniom.

Odważna, młoda mama z Poznania sprzeciwiła się terrorowi Sanepidu, który nękał ją pismami z groźbami nałożenia na nią grzywny, których wysokość i częstotliwość ustalał według własnego widzimisię.

Przegrana Sanepidu w sprawie szczepień

opublikowane przez: Dzieci są ważne, dnia: 15. 06. 2011

Relacja poznańskiej mamy, która wygrała proces w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym dotyczący egzekwowania szczepień i nałożenia grzywny za uchylanie się od szczepienia dzieci:

Historia mojego świadomego podejścia do spraw szczepień zaczęła się od kontaktu z pewną dzielną mamą, której synowie bliźniacy mają autyzm. Opowiadała mi o swoich codziennych zmaganiach i samotności. Zaczęłam dostrzegać całą prawdę, że szczepienia często dają odporność, ale dużym kosztem: zdrowia, czasem nawet  życia, codziennej walki o przywrócenie zdrowia dziecku i poczucia nie wynagrodzonej krzywdy… To nie jest decyzja, jaką za rodzica może podjąć państwo w osobie urzędnika nakładającego grzywnę.

Pierwsza córka była zaszczepiona tylko na BCG i WZWB  po porodzie w szpitalu. Mimo moich kilkukrotnych pytań, nikt nie potrafił mi udzielić odpowiedzi kiedy będą szczepić moje dziecko. Nie miałam odwagi zaprotestować…  na kolejne szczepienia do przychodni już z nią nie poszłam.

Wezwanie z Sanepidu

Na początku otrzymałam z Sanepidu wezwanie do przedstawienia odroczenia szczepień przez lekarza, straszona grzywną za niestawienie się i rozpoczęciem postępowania administracyjnego, gdy nie zaszczepię dziecka. Gorączkowo zaczęłam szukać lekarza, który może mi pomóc, jednak gdy już znalazłam, lekarz wycofał się ze swojej obietnicy. W Sanepidzie powiedziałam, że wstrzymuję się od szczepień do 2 roku życia córki i przez rok nie byłam niepokojona. W przychodni lekarka poprosiła mnie o podpisanie oświadczenia, że poinformowała mnie o obowiązku szczepienia.

Decyzja administracyjna

W międzyczasie urodziłam drugą córeczkę. Tym razem przygotowałam wcześniej krótkie oświadczenie, że na razie rezygnuję ze szczepień. Dość szybko odezwał się Sanepid upominając się o szczepienia obu dziewczynek. Po moich wyjaśnieniach, że nadal nie będę ich szczepiła, wystawiono dwie decyzje administracyjne nakazujące zaszczepienie dzieci pod rygorem natychmiastowej wykonalności wszystkimi zaległymi szczepionkami w jednym terminie…

Odwołałam się od nich powołując się na ryzyko jakie ze sobą niosą i wnioskując o wykonanie badań, które pozwolą wykluczyć  ryzyko powikłań poszczepiennych. Wojewódzki inspektor sanitarny  zupełnie nie odniósł się do tego co napisałam, podtrzymując decyzję inspektora powiatowego. Od tego postanowienia już się nie odwołałam, trzy miesiące później otrzymałam upomnienie, a potem grzywnę w celu przymuszenia 2 x po 550 zł.

Grzywna

Przepisy  precyzują, że Sanepid może nakładać te grzywny jednorazowo do 10.000 zł, a łącznie do 50.000 zł. W praktyce rodzice dostają grzywny w wysokości od 200 do 600 zł, a w Kielcach nawet do 5000 zł. Są zajmowane konta bankowe lub grzywna jest ściągana z pensji.

Skarga do Sądu

Odwołałam się od tego postanowienia do II instancji, a po podtrzymaniu złożyłam skargę do sądu nie korzystając z pomocy prawnika. W czerwcu tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny powołując się na orzeczenie NSA orzekł, że brak podstaw prawnych do wydania decyzji o obowiązku poddania się szczepieniom i uchylił decyzje administracyjne i postanowienia o nałożeniu grzywny. Wygrałam, ale kosztowało mnie to cztery lata nerwów, czytania przepisów i pisania pism. Cieszę się jednak, że zmobilizowało mnie to do działania w obronie naturalnego zdrowia dzieci i wolności wyboru.
Mimo tych orzeczeń Sanepidy nie zaprzestały swoich praktyk, a rodzice poszkodowanych po podaniu szczepionki dzieci, nadal nie otrzymali odszkodowań, które pozwoliłyby im chociaż częściowo, dzięki kosztownemu leczeniu i rehabilitacji , wrócić do zdrowia. Rodzice nadal mają problemy z przyjęciem przez lekarzy zgłoszeń podejrzenia niepożądanych odczynów poszczepiennych, a często nawet nie są świadomi, że taki obowiązek ciąży na lekarzu.

Petycja

Wszystko to prowadzi do braku zaufania do całego systemu szczepień ochronnych i służby zdrowia w naszym kraju.

Dlatego nadal zbieramy podpisy pod petycją dotyczącą poszanowania wolności i praw rodziców rezygnujących ze szczepienia swoich dzieci oraz w sprawie skuteczniejszej ochrony szczepionych dzieci przed niepożądanymi odczynami poszczepiennymi. Proszę o podpisy: http://www.petycje.pl.

Do kwietnia tego roku decyzje administracyjne i grzywny były uchylane w sądach ze względu na błędy proceduralne. Dopiero w kwietniu 2011 r. pojawiło się decydujące orzeczenie Najwyższego Sądu Administracyjnego, które poruszyło istotę sprawy.

Pod tym adresem zgromadzone są linki do orzeczeń sądów w podobnych sprawach:

http://stopnop.pl/prawo/50-orzeczenia-sadow-administracyjnych

Wyroki WSA:

2011-05-12 IV SA/Po 999/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2011-05-12
2011-05-05 II SA/Bk 79/11 – Wyrok WSA w Białymstoku z 2011-05-05
2011-03-16 IV SA/Po 1009/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2011-03-16
2011-02-04 II SA/Po 803/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2011-02-04
2011-02-01 II SA/Bk 723/10 – Wyrok WSA w Białymstoku z 2011-02-01
2010-09-22 II SA/Bd 373/10 – Wyrok WSA w Bydgoszczy z 2010-09-22
2010-09-01 IV SA/Po 232/10 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2010-09-01
2010-06-24 II SA/Go 355/10 – Wyrok WSA w Gorzowie Wlkp. z 2010-06-24
2008-04-24 IV SA/Po 425/07 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2008-04-24
2007-12-12 IV SA/Po 588/07 – Wyrok WSA w Poznaniu z 2007-12-12
2007-06-28 III SA/Lu 76/07 – Wyrok WSA w Lublinie z 2007-06-28

————————————–

MEDYCZNYCH FASZYSTÓW SPOD ZNAKU DOKTORA MENGELE Z AUSCHWITZ CZYLI ZWOLENNIKÓW TOTALITARNEGO PRZYMUSU SZCZEPIEŃ Z POGWAŁCENIEM PRAW OBYWATELSKICH PROSZĘ O NIEKOMENTOWANIE MOJEGO BLOGA.

Wasze faszystowskie wrzaski wywalam do spamu BEZ CZYTANIA.

197 komentarzy do “Szczepienie dzieci nie jest obowiązkowe! Jest wyrok sądu.

  1. Pani Agnieszko, udzieliłam pani błędnej porady. Te 11,60 trzeba im zapłacić, bo będą się czepiać. I tylko to, nic więcej. Resztę porad znajdzie pani pod podanymi linkami, powodzenia!

  2. Jestem w podobnie sytuacji jak osoby powyżej, czyli dostaję pisma z Sanepidu, od Wojewody, nakładają nam grzywny. Oczywiście korzystam ze wsparcia organizacji STOP NOP, oni pomagają, doradzają jak pisać pisma do urzędów. Na razie się odwołałam, złożyłam zażalenie zgodnie z wytycznymi na stronie: http://www.pisma.szczepienia.org.pl/ Zobaczymy, co będzie dalej. Na pewno się nie poddam, będę walczyć do końca. Jestem pewna, że wygramy, bo nie mają prawa nakładać grzywien, choćby z tego powodu, że obowiązek szczepień jest generalnie od urodzenia bądź któregoś tam roku życia, do 19 roku życia. Moje dziecko ma 2,5 więc o czym tu mowa?

  3. Napisałam, co trzeba zrobić. Jeśli sąd niższej instancji wyda wyrok niezgodny z prawem i każe zaszczepić, to trzeba pisać do prokuratury. Koniec, kropka.

  4. Czy na śląsku w ostatnim czasie ktoś otrzymał jakieś kary czy upomnienia? nie zaczepiłam 2,5 letniego syna niczym.drugiego syna 8 miesięcznego również.przez ten czas nie otrzymałam żadnego pisma, upomnienia, nic! Pielęgniarka szczepionkowa próbowała, jedynie ,pod groźbą nie wydania wyników badań laboratoryjnych,wymusić na mnie podpisanie donosu na samą siebie,że odmówiłam szczepienia,ale nigdy nic nie podpisałam.nie ukrywam się 😉
    Mogę spać spokojnie czy to tylko ciszą przed burzą? dodam,że moje dzieci nie chorują, poza sporadycznymi katarami raz na sezon i raczej nie mam powodów odwiedzać poradni.

  5. Spać spokojnie może każdy nieszczepiący rodzic. W Polsce nie ma przymusu szczepień! W razie otrzymania pisma z sanepidu lub od wojewody udajemy się do sądu z pozwem przeciwko tym łamiącym prawo urzędnikom. Zapraszam na stronę Kochający rodzic nie szczepi swoich dzieci, tam jest wszystko wyjaśnione.

    Moja wnuczka też jest nieszczepiona oprócz szczepienia zaraz po urodzeniu. Na razie nikt nie terroryzuje synowej, a ona unika przychodni jak zarazy i po prostu tam nie chodzi. W zeszłym roku wnuczka złapała rota i znalazła się w szpitalu. Lekarze oczywiście pytali o kartę szczepień i wydało się, że jej nie ma. Synowa się wystraszyła, że szpital napisze donos do sanepidu, ale nic takiego nie nastąpiło. Moda na zastraszanie rodziców powoli się kończy. Gdyby dostała pismo od razu poszlibyśmy z tym do sądu.

    Mam wrażenie, że przychodnie zaczynają się liczyć z możliwością przegranej i widząc nieustępliwość rodziców nie naciskają tak bardzo jak dawniej. Świadomość rodziców co do szkodliwości i braku potrzeby szczepień lawinowo rośnie, rośnie też świadomość praw i tego, że taki proces łatwo wygrać, więc powoli sanepidom przestaje się opłacać przegrywanie.

    A propos rotawirusa – wnuczka była wcześniakiem, a załapała tego wirusa w szpitalu, na okulistyce, przy okazji badania wzroku, obowiązkowego dla wszystkich wcześniaków. Ten demonizowany wirus okazał się zupełnie niegroźny. 3 dni w szpitalu pod kroplówką z płynem (nie lekami!), bo się odwodniła i powrót do domu w idealnym zdrowiu. Z synową było gorzej, bo zaraziła się od dziecka. Ją dosłownie powaliło.

    Dzieci są bardzo silne, mają znakomicie działający system odpornościowy, dzięki czemu wszystkie choroby przechodzą bezproblemowo. Nie wolno tylko zbijać gorączki, nawet jeśli jest powyżej 38,8, bo ona ma działanie lecznicze. Gorączka nikogo nie zabiła, to mit i zabobon, że może być niebezpieczna. Zabija natomiast paracetamol. To bardzo niebezpieczna trucizna, której nie wolno dawać dzieciom ani dorosłym!

  6. Bo sanepid nie zajmuje się ratowaniem ludzi, lecz ich zabijaniem. Bill Gates, wielki filantrop, opłaca firmy farmaceutyczne, żeby opracowały jeszcze bardziej zabójcze szczepionki, a jak się to uda to zaraz je wcisną polskim dzieciom (jak tę na HPV). Gdyby sanepidowi ktoś zadał pytanie o chemtrails wszyscy wpadliby w panikę albo udawali, że nie wiedzą o co chodzi.

  7. Mam 18-letnią córkę, która właśnie dostała wezwanie na ostatnie szczepienie przeciw błonicy i tężcowi. Nie chcę jej szczepić za dużo już wiem na temat. Jest świeżo po zakończeniu leczenia na boreliożę i wspieramy odporność jak możemy. Dodatkowy balast dla organizmu w postaci szczepionki nie jest mile widziany. Gdzieś przeczytałam ,że do 19 roku życia mogą się czepiać a potem już nie. Czy to prawda?

  8. Jeśli córka skończyła 18 lat to sama może powiedzieć w przychodni, że nie chce być szczepiona. Oczywiście przychodnia może próbować straszyć was grzywną, ale powinnyście powiedzieć, że znacie prawo i że jeśli wam przyślą pismo to pójdziecie z tym do sądu. To powinno wystarczyć.

    A co do boreliozy – polecam ziółko czystek, jest znakomite, właśnie je popijam i czuję, jak zdrowieję. W przypadku boreliozy powinno się je łączyć ze szczecią.

  9. Drodzy rodzice. Dzis jest termin pierwszego (poza tym wykonanym jeszcze w szpitalu) szczepienia mojej córeczki. Nie chcę jej szczepić, przynajmniej dopóki karmię ją piersią, i nie wszystkimi szczepionkami. Tym bardziej, ze córka miała niską masę urodzeniową. Ośrodek zdrowia chce, żebym podpisała oświadczenie z odmową szczepienia. Podpisywać ten papier? Obawiam się walki z sanepidem, ale nie dam córeczki zaszczepić, znam powikłania, z zawodu jestem ratownikiem medycznym, ale nie mam co szukać sprzymierzeńców wsród kolegów. Gdzie szukać pomocy w razie problemów? Pomóżcie, proszę…

  10. Bardzo proszę niczego nie podpisywać! Zapraszam na moją stronę o szczepieniach, tam są informacje jak się bronić. W Polsce nie ma przymusu szczepień! Obowiązek to nie to samo co przymus. Przymuszanie rodziców do czegokolwiek jest łamaniem prawa obowiązującego w Polsce. Co robić? To samo, co opisana w tej notce mama, czyli pozwać ich do sądu. Poza tym trzeba mieć grupę wsparcia w postaci innych, nieszczepiących rodziców, a tę można znaleźć w forum nie szczepimy i na Facebooku, najlepiej w grupie StopNOP. Ale na początek zapraszam na moją stronę: KOCHAJĄCY RODZIC NIE SZCZEPI SWOICH DZIECI.

    Kochana Heidi (wybacz, że piszę na ty, ale w moim blogu panują takie obyczaje), czy zechciałabyś przysłać mi na priv więcej informacji o tym, z jakimi problemami ze szczepionymi dziećmi stykasz się jako ratowniczka? Oczywiście nie ujawnię niczego, co mogłoby pomóc cię zidentyfikować, ale dla mnie byłyby to bezcenne informacje, które bardzo chętnie opublikuję w blogu, ku przestrodze dla rodziców, którzy mają wątpliwości czy szczepić. Przemyśl tę sprawę i daj mi znać, a ja podam ci mój adres mailowy.

  11. Dziękuję za wskazówki, na pewno poszukam tam wsparcia. Nie widzę problemu, żeby podzielić się swoimi spostrzeżeniami, choć pewnie nic nowego Ci nie napiszę. Masa rodziców nie zdaje albo nie chce sobie zdawać sprawy, że to co dzieje się z ich dziećmi, z ogromnym prawdopodobieństwem jest wynikiem szczepień. Wielu medyków ślepo i bez zastanowienia popiera ten proceder w imię „świętej matki medycyny”, jednak wiedza o organizmie człowieka, jego funkcjonowaniu i rozwoju jest zupełnym zaprzeczeniem głoszonych wszem i wobec „herezji” o potrzebie szczepienia. Cześć z nas ma świadomość jak w rzeczywistości skutkuje takie szczepienie, takimi szczepionkami, jednak każdy milczy w obawie utraty pracy…

  12. Ja wiem, jakie są komplikacje po szczepieniach, ale chodzi mi o to, żebyś to opisała z punktu widzenia ratowniczki. Wiem, że nie można niczego udowodnić, szczególnie na miejscu zdarzenia, ale każdy ratownik na pewno myśli różne rzeczy, chociaż nie mówi tego głośno. Domyślam się (czy słusznie?), że mówienie o tym jest zakazane i że można mieć z tego powodu problemy. Ale myśleć jeszcze wolno. Tego jeszcze nie zabronili. Więc można to opublikować anonimowo 🙂

  13. Byłam kilka dni temu na pewnym blogu. Matka nieszczepionego dziecka od progu trąbi, że nie szczepi, ale nie dlatego, że jest jakąś ciemniaczką i nawiedzoną wariatką, a wyłącznie dlatego, że dziecko ma niedojrzały układ nerwowy i dostało odroczenie. Ona oczywiście była oburzona, że lekarka postanowiła nie szczepić, ale cóż, uległa autorytetowi, chociaż niechętnie i bardzo nieufnie. Kilka dni później dziecko dostało drgawek z utratą przytomności, przyjechało pogotowie, lekarka spojrzała i spytała „to po MMR?” Kiedy dowiedziała się, że dziecko nie dostało MMR odetchnęła z ulgą i powiedziała „to dobrze, bo gdyby była szczepiona to by tego nie przeżyła”. W ten sposób lekarka w przychodni (ta nieszczepiąca) została zrehabilitowana w jej oczach! Ale oczywiście, jak tylko córka trochę się wzmocni, to dostanie swoje MMR.

    Inna blogerka, prawniczka z wykształcenia, która właśnie urodziła dziecko, weszła na blog nieszczepiącej mamy i wpadła we wściekłość, że ludzie są tacy głupi. Walnęła u siebie potężny tekst o tym, że dla niej lekarz jest jedynym autorytetem w kwestii zdrowia. Jeśli nakazuje szczepić to ona będzie szczepić, a nie pytać durniów z internetu. Poszła do przychodni, wysłuchała, co mają do powiedzenia lekarze i kupiła szczepionkę 5w1, najdroższą i „najlepszą”. Nie miałam odwagi czytać, jak się skończyło podanie takiej szprycy noworodkowi…

    Głupota ludzka nie przestaje mnie szokować. Nie przejmowałabym się tym, gdyby chodziło o matkę, jest dorosła, może się szczepić czym chce, jak umrze to jej decyzja, sama chciała, więc ma. Ale dlaczego dzieci muszą cierpieć z powodu głupoty rodziców?

  14. Jeśli uzbroisz się w odrobinę cierpliwości mogę opisać kilka przypadków przy których byłam i które znam od innych. Moja córcia ma 2 miesiące i właściwie nie mam zbyt wiele pomocy, więc może to potrwać kilka, kilkanaście dni. Jeśli może to otworzyć oczy choćby kilku osobom, myślę, że warto. Chodzi o dobro niewinnych i bezbronnych istot. Przekaż mi swój mail lub odezwij się na podany w formularzu.

  15. Wielkie dzięki Heidi, takie opowieści prosto z życia powinny przemówić do wyobraźni rodziców bardziej niż teorie i dowody naukowe, bo jedni przedstawiają dowód na szkodliwość szczepień a inni na nieszkodliwość. Nie musisz się spieszyć. Napisz kiedy będziesz mogła, a ja zaraz przyślę ci mój adres.

  16. witam serdecznie,po przeczytaniu rożnych informacji o szczepionkach jestem przerażony tym co się dzieje,moja kobieta będzie rodzic w maju,pisze do was abyście mi podpowiedzieli,doradzili jakie szczepionki szczególnie unikać a jakie zaszczepić ewentualnie i czy zaraz po narodzinach dziecko mi zaszczepią? jak to jest bo nie jestem obeznany, aczkolwiek jestem bardzo przewrażliwiony na ten temat ponieważ mój brat ma syna 7 letniego i bratanek ma autyzm i nie chciał bym żeby moje dziecko tez miało taką chorobę czy też inną.

  17. Zapraszam na stronę KOCHAJĄCY RODZIC NIE SZCZEPI SWOICH DZIECI. Tam jest wszystko wyjaśnione ze szczegółami i są linki.

    Najbardziej niebezpieczne i pozbawione wszelkiego sensu są 2 szczepionki podawane dzieciom w pierwszej dobie życia. Świadomy rodzic musi się przed tym szczególnie mocno bronić, a nawet radziłabym nie spuszczać dziecka z oczu, bo lekarze wykorzystają nieuwagę i zaszczepią. Przy przyjęciu do szpitala należy napisać na karcie lub złożyć oświadczenie na piśmie, że nie wyrażacie zgody na szczepienia. Musicie to bardzo wyraźnie powiedzieć i powtarzać lekarzom, wszystkim, jacy będą przy porodzie. Najlepiej zagrozić pozwem sądowym za nie niezastosowanie się do waszego życzenia. Lekarze na ogół przyjmują to do wiadomości, ale różnie bywa. Kiedyś szantażowano rodzącą, że jeśli nie podpisze zgody to będzie rodzić pod płotem, bo lekarze jej nie przyjmą, ale to było niezgodne z prawem, więc ludzie wzywali policję do szpitala i w końcu lekarze uznali, że tak nie wolno.

    Zapraszam do grupy Stop NOP na Facebooku. Tam są rodzice, którzy właśnie przeszli przez porodówkę, więc opowiedzą ze szczegółami jak poszło i czy musieli walczyć z medycznym terrorem, czy tylko wystarczyło wyrazić wolę, która została uszanowana.

  18. PS. Ja bym dziecka nie zaszczepiła na nic. Moja wnuczka jest nieszczepiona, w tym miesiącu kończy 2 latka i jest zdrowa. Jako niemowlę (była wcześniakiem!) złapała rotawirusa i nic jej się nie stało. Owszem, odwodniła się, więc trafiła do szpitala, gdzie podano jej kroplówkę z płynami. To było całe leczenie! Szybko i bez jakichkolwiek komplikacji wyzdrowiała. Demonizowanie banalnych i niegroźnych chorób i zastraszanie rodziców wizją kalectwa i śmierci z powodu chorób wieku dziecięcego jest na rękę firmom farmaceutycznym, bo zarabiają miliardy na szczepionkach.

  19. witam, w komentarzach przeczytałam o paracetamolu . Dlaczego jest zły na zbijanie gorączki? U mnie przychodnia wie ze narazie jestem za granicą… i nie wiem co robic, czy czekac na kolejny ruch z ich strony? czy samemu coś działać zeby się to nie rozwineło ( nie siedze za granica)

  20. Przede wszystkim gorączki nie wolno zbijać. Gorączka jest po to, żeby zabijać patogeny, organizm wie co robi i nie wolno mu w tym przeszkadzać. To jest naturalna, zdrowa reakcja. Jeśli gorączka jest bardzo wysoka można położyć na głowie mokry ręcznik. A najlepiej poszukać starego, mądrego lekarza ze starej szkoły medycznej (młodzi lekarze uczeni są przepisywania pifułek, a nie leczenia), który będzie służył radą i wsparciem w razie problemów. Nie chcę cię straszyć, ale lepiej żebyś wiedziała. Paracetamol / ibuprofen oraz szczepionki mogą wywołać stevens johnson syndrome (poszukaj informacji w Google). Nie chodzi o osoby ze skłonnością do alergii, to może się przydarzyć każdemu, nawet tym, którzy od lat przyjmują paracetamol i inne leki i nigdy nie mieli z jego powodu żadnych problemów. Ten syndrom zdarzyć się może każdemu, kto przyjmuje jakiekolwiek szczepionki i leki chemiczne, zwłaszcza przeciwpadaczkowe, ale nie tylko. Powinniśmy trzymać się od wszystkich leków i szczepionek tak daleko, jak to tylko możliwe! Obejrzyj na YouTube jak wyglądają ludzie, a zwłaszcza dzieci z tym syndromem.

    Jeśli chodzi o przychodnię – nie rób nic, dopóki sami cię nie znajdą. Niczego nie podpisuj (żadnego oświadczenia, że nie szczepisz z jakiegoś tam powodu), bo każda taka deklaracja ściąga rodzicowi na głowę sanepid z grzywnami. Zajrzyj na stronę Kochający rodzic nie szczepi swoich dzieci, tam jest więcej informacji.

  21. Witam serdecznie. Jestem nieszczepiącym ojcem. Mam sprawę, ponieważ wiem że czeka mnie kara nałożona przez wojewodę ( za którego kary nakłada sanepid – w wyniku jakiegoś porozumienia które jest już ze startu bezprawne ) chciałbym się dowiedzieć czy jacyś rodzice podali już do sądu wojewodę w sprawie przymuszenia do wykonania szczepienia przez nałożenie grzywny ? będę bardzo zobowiązany za odpowiedź.

  22. Takich rodziców, którzy pozwali sanepid i wojewodę do sądu i WYGRALI jest mnóstwo. Można nawet złożyć doniesienie w prokuraturze na sędziego, który wydał niezgodny z prawem wyrok nakazujący zaszczepienie dziecka.

    Zapraszam na stronę Kochający rodzic nie szczepi swoich dzieci, tam są linki do stron, gdzie są wzory pism i opis procedury, jak się do tego zabrać.

  23. Super, bardzo dziękuję. A czy znajdę tam linki do wyroków sądowych? szukałem tego na fun page Stop Nop i owszem, znalazłem wiele wyroków WSA w związku z grzywnami z sanepidu, ale nic w sprawie NSA lub WSA w związku z grzywnami od wojewody. Przepraszam że tak marudzę, ale jest to dla mnie cholernie istotna kwestia.

  24. Być może w forum dla nieszczepiących (szczepienia.org) będą mieli albo będą wiedzieli gdzie szukać? Na pewno gdzieś można znaleźć, ale nie szukałam. Na Facebooku na pewno ktoś będzie wiedział.

  25. Dzięki przymusowej szczepionce dziś mam dziecko z cukrzycą typu I Konsekwencja : dożywotnie nakłuwanie zakup insuliny utrata zdrowia. Następnie szczepionkę wycofano, bo był jakiś błąd . Dziękuję wam drodzy szczepionkowi wybawiciele.

  26. Moje 2-miesięczne dziecko dostało we wczesnych latach 80. po szczepionce ropnego zapalenia opon mózgowych i cudem przeżyło. Oczywiście nikt mnie nie poinformował o tym, że szczepionka może powodować jakiekolwiek problemy, a zamiast tego musiałam wysłuchiwać upokarzających tyrad lekarskich, że nie myję rąk po wyjściu z kibla. Oczywiście nikt mnie nie pytał, czy myję. Oni sami wiedzieli, że tego nie robię. Widocznie wyczytali to z kryształowej kuli. Dopiero niedawno przeczytałam w jednym z artykułów o szkodliwości szczepień, że ta szczepionka została wycofana po kilku latach stosowania właśnie dlatego, że powodowała zapalenie opon.

    Moje doświadczenia z lekarzami są bardzo złe. Od nikogo nie doznałam tylu krzywd i upokorzeń jak właśnie od lekarzy.

    Kiedy w szpitalu wyhodowali na głowie mojego dziecka ciemieniuchę grubą na 1/2 cm, a ja przerażona zapytałam co to jest odpowiedzieli, że to z brudu, bo nie myłam dziecka. Kiedy odpowiedziałam, że to oni dziecka nie myją, bo w domu tego nie miał i dostał tego w szpitalu spytali, od jak dawna dziecko jest w szpitalu. Kiedy powiedziałam, że miesiąc odpowiedzieli „to nie z brudu, to jest normalne”. Tak traktują ludzi. To są pracownicy Hitlera, a nie służba zdrowia. I jeszcze wpisali mi na karcie dziecka „mw” co znaczy „matka wariatka” i jak tylko się zjawiałam od razu mnie wyrzucali z gabinetu jako pieniaczkę.

  27. @ Pols: prawdopodobnie to jest uleczalne, ale lekarze tego nie wyleczą, ponieważ oni zarabiają ogromne pieniądze na insulinie i innych medykamentach (po to właśnie są szczepienia, żeby zamieniać zdrowych w chorych i leczyć ich z zarobkiem). Medycyna swoimi medykamentami wpędzi twoje dziecko w jeszcze gorszy stan. Zainteresuj się metodami naturalnymi. Wiem, że są ludzie, którzy wyleczyli dzieci z tego typu poszczepiennej cukrzycy dietą, odtruwaniem organizmu i kąpielami w słonej wodzie. Poszukaj w necie, na pewno znajdziesz informacje jak to zrobić. Możesz też napisać do dr Andre Kulisza, który zajmuje się wyprowadzaniem dzieci z chorób poszczepiennych. On głównie leczy dzieci z autyzmem, ale może i w tym będzie pomocny. Napisz tutaj http://kulisz.com/ i spytaj, czy może ci pomóc.

    Obejrzyj też film o cukrzycy. Na końcu jeden z pacjentów dowiaduje się, że miał cukrzycę typu I, o czym nie wiedział (sądził, że to typ II). Po kuracji pozbył się jej!

    W serialu „Nieuleczalni” też był przypadek dziecka z cukrzycą poszczepienną, ale nie mogę nigdzie znaleźć tego odcinka. Tym dzieckiem był Zachary, syn Stewarta Swierdlowa, to taka mała ciekawostka dla tropicieli spisków 🙂

  28. Moja siostra ma 18 lat jest chora na padaczkę ma upośledzenie stopniu znacznym i ma cukrzycę. Skończyła 18 lat i przyszła kartka na szczepienie. Diabetolog odradza.

  29. I słusznie! Padaczka jest przeciwwskazaniem. Uczciwy neurolog powinien wypisać zwolnienie ze szczepienia, ale czy jeszcze są uczciwi lekarze (poza tym diabetologiem)?

  30. Z uzasadnienia wyroku:
    „Nie ulega wątpliwości, iż jak trafnie podnosił WPWIS w odpowiedzi na skargę, w przypadku szczepień zaliczonych do obowiązkowych – a taki właśnie charakter mają szczepienia przeciwko odrze, śwince, różyczce, błonicy i tężcowi – obowiązujące przepisy nie przewidują sytuacji, że rodzic może sam decydować, czy poddać dziecko szczepieniu, czy też odmówić jego zaszczepienia. Niezasadne są również zarzuty skarżącej odwołujące się do określonych przepisów Konstytucji oraz Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm., dalej jako „Konwencja”). Oba akty dopuszczają bowiem możliwość ustawowego ograniczania praw i wolności w zakresie niezbędnym w demokratycznym państwie m.in. z uwagi na ochronę zdrowia (art. 31 ust. 3 Konstytucji, art. 8 ust. 2 Konwencji). A takie właśnie względy legły u podstaw ustawowej regulacji o obowiązkowych szczepieniach ochronnych, której celem jest eliminacja niebezpieczeństwa szerzenia się w społeczeństwie chorób zakaźnych.

    Mimo to zaskarżone decyzje nie mogły się ostać, a to z uwagi na stwierdzone przez Sąd naruszenia przepisów postępowania, skutkujące nieważnością decyzji w części, a w pozostałym zakresie, jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, uzasadniające uchylenie decyzji w części nieobjętej wspomnianą nieważnością”

    Sprawa została unieważniona z uwagi na błędy w postępowaniu administracyjnym, a nie brak podstaw prawnych.

  31. To jest błędny, wręcz kuriozalny wyrok, który prowacki wrzucają do sieci, żeby siać dezinformację i oszukiwać nieznających prawa nieszczepiących. W Polsce nie ma obowiązku prawnego szczepienia dzieci, więc bez ŚWIADOMEJ i pisemnej zgody rodzica nikt nie ma prawa dziecka zaszczepić pod groźbą kary. Sądy rejonowe często wydają wyroki niezgodne z prawem, bo sędziowie w tych sądach zwyczajnie nie znają prawa i je łamią. Jeśli rodzic nie uzna takiego wyroku i skieruje sprawę do Sądu Najwyższego wyrok będzie zupełnie inny, bo tam sędzia wie, że obowiązek szczepień nie jest obowiązkiem prawnym. Takich PRAWOMOCNYCH wyroków, poświadczających, że rodzic ma prawo odmówić szczepień zapadło mnóstwo, są strony, gdzie można znaleźć wiele z nich, a może nawet wszystkie. Rodzice powinni pozwać sędziego, który wydaje takie wyroki, bo sędzia, który nie zna prawa lub je świadomie łamie może być co najwyżej woźnym lub sprzątającym w sądzie.

    @ Lavo, bardzo proszę o komentarz prawny w tej sprawie!!!

  32. PS. OBOWIĄZEK TO NIE PRZYMUS!!!! Przymus, czyli szczepienie wbrew woli i z użyciem siły, przewidziane jest jedynie w przypadku wybuchu epidemii. Jeśli epidemii nie ma przymus jest nielegalny!

    Były próby wywołania sztucznej pandemii (taką próbą były grypy ptasia i świńska), żeby wprowadzić przymus szczepień, ale na szczęście ludzie nie dali się oszukać. Tylko 5 do 10% społeczeństw otumanionego propagandą medialną Zachodu dało się oszukać, więc akcja zakończyła się fiaskiem.Wciąż podejmowane są kolejne próby, ale ludzie już wiedzą jaki jest perfidny cel tych akcji i nie dają się szczepić. Polacy są chyba najmądrzejsi, bo u nas szczepi się na grypę 3% i tendencja jest spadkowa.

  33. Obowiązek szczepień nie jest tym samym co przymus szczepień – tutaj zgadzam się z Marią nie tylko ja, ale także i Generalny Inspektorat Sanitarny. Od razu podaję też ciekawy artykuł na ten temat (co prawda na onecie, ale jednak ciekawy) -> http://wiadomosci.onet.pl/kraj/gis-obowiazek-szczepien-nie-jest-rownoznaczny-z-przymusem/e4hs2

    Językowo nawet „przymus” to nie to samo, co „obowiązek”. W naszym prawie jest wiele obowiązków, które nie mają żadnych sankcji. Np. obowiązek zawiadamiania o przestępstwie – jak nie zawiadomisz, to nic ci nie zrobią, a przecież to też obowiązek.

    Z wyrokami w sprawie szczepień w I instancji jest tak, jak z każdymi innymi sprawami – już o tym pisałem. Jeden sędzia orzeknie tak, a drugi zupełnie inaczej. Nie ma co się tym przejmować, tylko skarżyć orzeczenia sądowe do wyższej instancji (w wyższych instancjach mamy już nie 1 a z reguł 3 sędziów, więc ryzyko pomyłki czy stronniczości jest tutaj zdecydowanie mniejsze). A jak nie uda nam się w II instancji to zawsze zostaje nam skarga kasacyjna – albo do Sądu Najwyższego albo do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w zależności czy mamy postępowanie sądowe czy sądowo administracyjne. Są wyroki, na podstawie których można nie szczepić dzieci, ale z reguły to nie są wyroki sądów I-instancyjnych, tylko tych II instancyjnych.

    Co do pozywania sędziego za złe wyroki, to nie działa to tak bezpośrednio. Sędziego o to nie pozywamy, tylko odwołujemy się do sądu wyższej instancji. Jak sąd wyższej instancji uchyli bzdurny wyrok sądu I instancji, to to i tak działa na niekorzyść sędziego, który wydał takie „cudo”. Każde uchylenie wyroku jest odnotowywane w aktach sędziego, a im więcej takich odnotowań, tym większa kontrola sędziego, gorsze perspektywy rozwoju zawodowego (nie lubię tego określenia), a nawet i dyscyplinarka i zniesienie z urzędu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby złożyć skargę na takiego sędziego bezpośrednio do prezesa danego sądu. Poza tym, jeśli doszłoby do szkody na skutek wydanego przez sąd wyroku, zawsze możemy złożyć pozew o odszkodowanie od Skarbu Państwa. A Skarb Państwa upaść nigdy nie może, więc jest wypłacalny.

  34. Dzięki Lavo. Ta bzdura krąży po sieci, widziałam ją już w wielu miejscach. Prowacki powołują się na ten pseudo-wyrok, bo tam jest napisane co następuje: „obowiązujące przepisy nie przewidują sytuacji, że rodzic może sam decydować, czy poddać dziecko szczepieniu, czy też odmówić jego zaszczepienia. Niezasadne są również zarzuty skarżącej odwołujące się do określonych przepisów Konstytucji oraz Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności”. Wniosek z tego jest dla nich prosty, że gdyby nie błędy proceduralne, które popełnił sąd, wyrok nie zostałby unieważniony, czyli szczepić trzeba, amen!

    Otóż szczepić nie trzeba, nie ma przymusu, a obowiązek nie obowiązuje.

    @ Lavo, a czy można podać sędziego do prokuratury? Zdaje się że Małyszowie złożyli doniesienie do prokuratury, ale nie wiem z jakim skutkiem.

  35. To akurat można zrobić. Sędziowie są funkcjonariuszami publicznymi (jak np. policjanci czy posłowie). Ich zakres odpowiedzialności za to co robią jest znacznie większy, niż przeciętnego Kowalskiego. W praktyce oznacza to, że kary są wobec nich dużo surowsze, niż gdyby ten sam czyn popełnił zwykły człowiek. Jeśli uważamy, że sędzia popełnił przestępstwo, to jak najbardziej możemy zgłosić to do prokuratury – trzeba tylko wskazać co dokładnie sędzia zrobił i z jakiego artykułu chcemy go ścigać.

  36. Witam mój synek ma prawie 12 miesięcy, został zaszczepiony tylko w szpitalu po urodzeniu później juz nie był szczepiony, właśnie dostaliśmy wezwanie do sanepidu w celu złożenia wyjaśnień. Mogłabym prosić o pomoc jak się bronić przed urzędnikami z sanepidu? Jak odpowiadać na ich pytania. Dziękuję

  37. Proszę zajrzeć tutaj: KOCHAJĄCY I OCZYTANY RODZIC NIE SZCZEPI SWOICH DZIECI!!!

    Powszechna Deklaracja w sprawie Bioetyki i Praw Człowieka UNESCO: http://unesdoc.unesco.org/images/0014/001461/146180POL.pdf

    Artykuł 6 – Zgoda

    Jakakolwiek interwencja profilaktyczna, diagnostyczna i terapeutyczna może być podjęta wyłącznie po uzyskaniu uprzedniej, dobrowolnej i świadomej zgody osoby, której ma dotyczyć, udzielonej w oparciu o dostateczne informacje. W odpowiednich przypadkach zgoda powinna być wyraźna i może być wycofana przez zainteresowaną osobę w dowolnym czasie oraz z dowolnej przyczyny, bez stawiania takiej osoby w niekorzystnej sytuacji bądź powodowania jakichkolwiek niedogodności po jej stronie.

    Cytat z w.w. strony:

    Lekarz nie ma prawa podać szczepionki bez pisemnej, świadomej i dobrowolnej zgody pacjenta lub jego rodzica!
    Każda próba PRZYMUSZENIA was do zabiegów medycznych, na które nie wyraziliście swojej świadomej*) zgody jest aktem bezprawia, więc daje wam podstawy do zawiadomienia o tym prokuratury!!!

    *) Świadoma zgoda jest ważna jedynie wtedy, gdy lekarz poinformuje was wyczerpująco nie tylko o zaletach i dobrych stronach szczepień, ale również o odrażającym, rakotwórczym i uszkadzającym centralny układ nerwowy składzie szczepionek (a znajdziecie w nich rtęć / Thiomersal / Thimerosal, aluminium, formaldehyd, adjuwanty, olej, polisorbat80, MSG, obce białka, obce DNA oraz antybiotyki) i wszystkich możliwych powikłaniach poszczepiennych, o częstotliwości ich występowania i o tym, że w razie poważnych problemów ze zdrowiem po szczepieniu służba zdrowia oraz politycy zostawią was na lodzie bez jakiejkolwiek pomocy lekarskiej, finansowej i psychologicznej, a nawet przeciwnie, możecie się spodziewać obelg, wyszydzania, zastraszania i brutalnego traktowania za to, że macie czelność podważać bezpieczeństwo szczepień. Pomyślcie o tym zanim zaryzykujecie!
    Nie traćcie czasu ani energii na dyskutowanie z lekarzami i dowodzenie swoich racji!
    Nie ma żadnego znaczenia:
    – czy szczepienia są bezpieczne,
    – czy szczepienia są skuteczne,
    – czy szczepienia są szkodliwe,
    – czy szczepionki zawierają rtęć,
    – czy szczepienia powodują autyzm,
    – czy wasze dziecko doznało NOP i jak ciężkiego,
    – dlaczego nie szczepicie,
    – że „choroby powrócą” (to nie wasze zmartwienie, niech lekarze nauczą się wreszcie skutecznie leczyć tych, którzy zachorowali zamiast zmuszać zdrowych do poddawania się dowolnym procedurom medycznym i wszczepiać im choroby pod naciąganym pretekstem „profilaktyki zdrowotnej„).

    WAŻNE JEST JEDYNIE TO, ŻE POSTANOWILIŚCIE NIE SZCZEPIĆ DZIECI.
    TO WY I TYLKO WY DECYDUJECIE O TYM, CZY SZCZEPIĆ WASZE DZIECKO I TO KOŃCZY WSZELKĄ DYSKUSJĘ!

    W razie czego mamy w blogu prawnika, który może też coś doradzić.

  38. A co dokładnie było w tym wezwaniu? Odnośnie jakich wyjaśnień Cię wzywają – tzn. co masz niby wyjaśniać?

  39. Że wzywają mnie do złożenia wyjaśnień w sprawie ze nie zgłosiłam się do szczepień z małym lub przedłożenia stosownego, zawierającego uzasadnienie oświadczenia lekarza pediatry lub specjalisty do spraw szczepien ochronnych o przeciwwskazaniach do obowiązkowych szczepień dziecka.

  40. Astromaria bardzo dziękuję za odpowiedź, będziemy walczyć nie poddamy się tak szybko, zdrowie i dobro naszych dzieci najważniejsze.

  41. Trzeba uważać na kruczki prawne. Nie wiem dokładnie jak to jest (może Lavo podpowie), ale wysyłanie do nich pism z wyjaśnieniem dlaczego dziecko nie jest szczepione zwykle kończy się nałożeniem grzywny (bo to tak, jakby rodzic sam na siebie napisał donos). Dokładne informacje można uzyskać w Stop NOP lub w forum nie szczepimy. Warto się tam zarejestrować i przeczytać wszystko co piszą na głównej stronie. Jeśli żądali jakiejś opłaty za wezwanie to (chyba) trzeba to zapłacić, ale lepiej to sprawdzić w miejscach, które podałam.

  42. Mnie i męża akurat wzywają do osobistego złożenia wyjaśnień sprawie nie zgłoszenia się z dzieckiem do przychodni na szczepienie. Nic o kosztach związanych z wysłaniem dokumenty nie dostaliśmy. Dziś akurat do nich idziemy powiedzieć tylko ze nie będziemy szczepić dziecka.

  43. A czy w wezwaniu masz jakieś pouczenie o tym, że ewentualne niestawiennictwo będzie skutkowało jakąś karą (np. grzywną czy przymusowym sprowadzeniem)? Jeśli nie, to ja bym zostawił tę sprawę w spokoju. Jeśli zaś będzie jakaś sankcja za niestawiennictwo, to zawsze można napisać do nich odnosząc się do tych wszystkich kwestii przeciwko szczepionkom, które znajdują się już u Marii na blogu

  44. Dziś byliśmy z mężem w sanepidzie. Trafiliśmy na bardzo miła panią której powiedzieliśmy ze nie będziesz szczepić jakie są nasze obawy,podkreśle ze Pani była bardzo zdziwiona nasza wiedza na temat szczepionek bardzo często była zmieszana nie wiedziała co odpowiedzieć na moje argument. Ona stwierdziła że szanuje nasz wybór i doskonale nas rozumie, starała się nas namówić na na szczepienia ale w łagodny sposób ale my byliśmy nie ugienci, powiedziała ze i tak będzie musiała zgłosić do wojewody o naszej sprawie ale zaznaczyła odrazu ze wojewoda ma tyle pracy ze pewnie potrwa to dobrych kilka miesięcy. Teraz będziemy czekać co sie dalej będzie działo, jak tego będziemy się odwoływać od wszystkiego a jak to nie da to pójdziemy do sądu. Przyznam że byłam zdziwiona postawa Pani naczelnej sanepidu. Teraz mój pierwszy Syn niedługo powinien mieć szczepionkę w wieku 6 lat ale napewno jej nie dostanie i każdych kolejnych juz tez nie. Dziękuję za pomoc napewno jeszcze będę tutaj pisać.

  45. Moim zdaniem nie trzeba było tej pani mówić o szczepionkach i obawach, a jedynie powiedzieć jej wyraźnie, że w Polsce nie ma przymusu szczepienia i że to rodzice i nikt poza nimi decydują o tym, czy szczepić czy nie i państwu / sanepidowi nic do tego. Ewentualnie można zażądać podania podstawy prawnej ich żądań. Najprawdopodobniej nie odpiszą albo podadzą nieprawidłowe uzasadnienie i wtedy można ich za to pogonić.

  46. Mówiliśmy ze nie ma przymusu, a kary nakładają bez prawnie to naprawdę nie wiedziała co mi odpowiedzieć. Teraz to poczekamy zobaczmy co będzie się działo. Napewno tak szybko nie damy za wygraną.

Nie mam żadnego wpływu na to, że komentarze stałych bywalców bloga lądują w moderacji! Proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.