List od dr Masaru Emoto

Uaktualnienie z 1 kwietnia:

Medytujemy dalej, co najmniej do 10 kwietnia, dla odświeżenia umysłu zmieniając treść modlitwy.

Więcej informacji tutaj: Apel Masaru Emoto z 1 kwietnia – Do wody skierowanej w stronę Fukushima

Emoto Peace Project

——————————————-

Do wszystkich ludzi na całym świecie,

Proszę wysłać swoje modlitwy miłości i wdzięczności do wody w elektrowni atomowej w Fukushima, Japonia.

Przez ogromne trzęsienia ziemi (wielkości 9) i niewyobrażalnie wielkie tsunami, zginęło ponad 10.000 osób, i nadal ginie … nawet teraz … Od katastrofy minęło 16 dni. Najgorsze jest to, że woda w reaktorach Fukushima zaczęła przeciekać, i zanieczyszcza morze, powietrze i cząsteczki wody na otaczających je terenach.

Ludzka mądrość nie była w stanie zrobić wiele, aby rozwiązać ten problem, tylko stara się ochłodzić materiały promieniotwórcze w reaktorach.

Czy naprawdę nic innego nie można zrobić?

Myślę, że można. Podczas ponad dwudziestoletnich badań Hado, pomiaru i technologii wody, fotografując kryształy wody, byłem świadkiem, że woda może po otrzymaniu czystej wibracji człowieka zmienić swoją strukturę za pomocą modlitwy i to nie ważne, jak daleko ta woda jest.

Formuła Energi Alberta Einsteina E = MC2 naprawdę oznacza, że zużycie energii = liczba osób i świadomości ludzi.

Teraz jest czas, aby zrozumieć prawdziwe znaczenie tego faktu. Weź udział w ceremonii modlitwy, jako współobywateli planety Ziemia. Proszę wszystkich ludzi, nie tylko w Japonii, ale na całym świecie, by pomogli nam znaleźć wyjście z kryzysu planety!

Procedura modlitwy jest następująca:

Dzień i godzina:

31 marca 2011 (czwartek)

12:00 w każdej strefie czasowej

Proszę powiedzieć następujące zdanie:

„Wodo z Fukushima,

Przykro nam, że tak cierpisz.

Wybacz nam. Dziękujemy, kochamy cię „.

Proszę powiedzieć te słowa na głos lub w myślach. Można je powtórzyć trzy razy, trzymając swoje ręce w pozycji modlitwy.

Dziękuję bardzo z całego serca.

Z miłością i wdzięcznością,

Masaru Emoto

Wysłannik wody

http://emotopeaceproject.blogspot.com/

http://www.masaru-emoto.net/

————————————

Dopisane później:

modlitwę kontynuujemy aż do skutku, każdego dnia.

————————————

Przeczytaj też:

Medycyna z planety małp

Moje (pierwsze) spotkanie z homeopatią

Homeopatia

„Racjonaliści” i homeopatia

Czy tak zwany racjonalizm może upaść jeszcze niżej

Przeciwieństwa są tym samym II czyli homeopatia przed sądem

oraz inne teksty na tagu homeopatia

i KONIECZNIE OBEJRZYJ TE FILMY:

Homeopatia: pomaga czy szkodzi?

.

131 myśli nt. „List od dr Masaru Emoto

  1. To chyba jakaś telepatia Pani Mario, bo ja nie wchodząc na Pani blog, medytując i modląc się o 12.00 właśnie tak odczuwałam to, co Pani napisała: ” „kocham cię wodo, oczyszczam cię z miłością, wysyłam ci miłość i uzdrawiającą energię i cieszę się, że jesteś żywą, czystą, uzdrawiającą wodą„”.

  2. KatjaKrzemykowa: zastąp cytrynę – octem jabłkowym własnej roboty. Jak dla mnie jest lepszy od cytryny.

  3. Z dniem 27 marca 2011 roku Unia Europejska, w trybie pilnym (przyspieszonym), wprowadziła w życie nowe rozporządzenie dot. dopuszczalnej ilości radioaktywności w pożywieniu /(EU) Nr. 297/2011) /, nagle podwyższając tą granicę …. aż 25-krotnie !

    Poprzednia granica była ustalona na 600 bekereli na kilogram pożywienia i była już podwyższona, ze względu na przepisy unijne, nakazujące napromieniowywać każdą transportowaną żywność (w oparciu o niby nieobowiązkowy Codex Alimenatrius). Nowa „bezpieczna granica” to … 12500 bekereli na każdy kilogram pożywienia !!!

  4. Akcja wysyłania wodzie pozytywnych wibracji nie kończy się dzisiaj, kontynuujemy ją aż do skutku.

    Przyłącza się coraz więcej osób, które wcześniej nie wiedziały o akcji.

    Bóg jest wszędzie, jest wszystkim i wszystko przenika. A może raczej wszystko jest Bogiem / boskością. Dlatego można i należy modlić się do wody.

    Katolicy modlą się do bałwanów, krzyży, obrazów i nie widzą swojej głupoty ani tego, że uprawiają „bałwochwalstwo”. Gdyby Mojżesz to zobaczył, to pewnie potłukłby im na głowach kamienne tablice!

  5. @ Iza40: świat jest jednością, wszystko jest wibracją, dlatego przekazywanie myśli na odległość jest możliwe. Możemy porozumiewać się bez telefonów komórkowych 🙂

  6. Melduję wykonanie zadania, czyli wyznania miłości wodzie w Japonii. Róbmy to jak najczęściej i wspomagajmy wyobrażeniami… Damy radę! 🙂

    @Astromaria (103)

    Nosz kufa mać! Mało mnie już zaskakuje, ale to jest przegięcie. Niech barany i owce wreszcie się obudzą, do jasnej cholery! Gratuluję przy okazji dużej cierpliwości w walce z takim najazdem barbarzyńców i moderację tych wypocin. Odporna baba jesteś. :mrgreen:

    @Magdalena (67)

    Zajrzyj do książki Iwana Nieumywakina „Woda utleniona na straży zdrowia”. Jest tam sporo sposobów na zmianę struktury wody i jej oczyszczanie… Jak znajdę czas, to zbiorę większość wiedzy, zawartej w książce i podsumuję u siebie na blogu lub wrzucę tutaj, gdzieś/kiedyś w komentarzach u Marii…

    Dobrego dnia wszystkim. Kocham Was! 🙂

  7. Zajrzałam do statystyk, wciąż wykopowcy wchodzą na mój blog, przez co już w tej chwili mam więcej wejść niż normalnie przez całą dobę. Ale fajna sprawa. Widzę, które wpisy cieszą się największą poczytnością. Oprócz Masaru Emoto, na który wszyscy wchodzą z linku na wykopie bardzo dużo osób przechodzi na stronę główną, a niektórzy czytają teksty podlinkowane pod Masaru Emoto, czyli „Medycyna z planety małp”, „Racjonaliści i homeopatia”, a oprócz tego czytają „Gdyby Bóg istniał…”, „O mnie”, „Wiadomości z wariatkowa odc. 14”, „Komentowanie bloga” i uwaga!: „Bruno Groning”. Bardzo dobrze, może ktoś z nich zastanowi się choć przez chwilę nad tym, że może jednak homeopatia ma sens i pomyślą, dlaczego „racjonaliści” tak nienawidzą prawdy. Na szczęście odpuścili sobie komentowanie, dziś tylko kilku coś tam bełkotało, ale tak głupio, że nic nie zrozumiałam.

  8. @Astromaria

    Ok, nie kasuj. Ale więcej nie będę już dawać linków do Twittera, bo się formatują na całym wordpress.com, a tylko ewentualnie cytaty z Twittera.

  9. Dziekuje za rady dotyczace wody. Do ksiazki „Woda utleniona na straży zdrowia” przymierzam sie od jakiegos czasu. Teraz juz nie ma zmiluj, musze kupic 🙂 .

  10. Pseudo-racjonaliści, BŁAGAM, LITOŚCI!!!!!! Nie osłabiajcie mnie! Wasza głupota mnie naprawdę rozczula, moje wy owieczki i baranki nie-boże (czyli diabelskie). James Randi, normalnie oplułam sobie monitor ze śmiechu!!!!!!!!! Brzuch mnie boli, bo czegoś równie komicznego nie widziałam jak żyję! Magik cyrkowy, specjalista, którego jedyną kwalifikacją zawodową jest wyciąganie królików z kapelusza został największym na świecie ekspertem od nauki! Jaka nauka (raczej nałuka), taki i ekspert. Nałuka spadła na samo dno zidiocenia i nieprofesjonalizmu, a wyczyny Randiego są na to koronnym dowodem. Zróbcie z tego matołka papieża nałuki, dla baranów i półgłówków.

    Z Randim rozprawiłam się nie pozostawiając suchej nitki na jego „mądrości”, poszukaj sobie koziołku Matołku, masz to na górnej belce bloga, musisz być ślepy, żeby tego nie zauważyć.

    Pozdrawiam wszystkich uczonych i inteligentnych inaczej.

    Dla ślepych link: https://astromaria.wordpress.com/dawkins-i-randi/

    PS. O Randim pisałam jeszcze tutaj: https://astromaria.wordpress.com/2010/06/11/czy-tzw-racjonalizm-moze-upasc-jeszcze-nizej/ i pewnie w paru innych miejscach, ale nie chce mi się szukać.

    Dla zachęty mały cytacik:

    Może Jaśnie Wielmożna Pani Nauka upadła już tak nisko, że dała się wziąć pod but temu „artyście”, ale ja się nie dam. Mój blog nie jest areną cyrkową, w której specjalista od wyciągania królików z kapelusza wyrokuje arbitralnie o tym, co mam uznać za medycynę, a co za przesąd. Miejsce tego pana jest w cyrku, między małpami, a nie na naukowych salonach.

    Czy ten, kto do tego dopuścił zdawał sobie sprawę, na jak wielki uszczerbek narazi to autorytet nauki?

    Aby bronić powagi nauki należy powoływać się na poważne i godne szacunku autorytety, a nie na cyrkowych magików, estradowych hipnotyzerów czy panie tańczące na rurze. To straszne, że dożyliśmy czasów, w których naukowców się kupuje, a prawdę odmierza się argumentami siły (świadectwem najprawdziwszej prawdy według głosicieli globalnego ocieplenia ma być fakt, że „popiera nas ponad 2000 uczonych”) zamiast siłą naprawdę przekonujących dowodów.

  11. Temat dotyczy modlitwy , którą włączam przez jakiś czas na stałe do moich dyżurnych modlitw, więc chciałam się podzielić refleksją nad modlitwą – Ojcze nasz.

    Od jakiegoś czasu opuszczam w znanym tekście modlitwy zdanie … ” i nie wódź nas na pokuszenie”, a w miejscu ” chleba naszego powszedniego” uzupełniam i dodaję, różnie, w zależności od nastroju i chwili : mądrości, inteligencji emocjonalnej, cierpliwości, uważności, miłości bezwarunkowej itp.

  12. @Eliszka

    W moim przypadku, trauma katolicka jest tak duża (oczywiście bez żadnej szkody dla mnie), że jeżeli wypowiem przypadkowo jakieś zdanie w modlitwie, medytacji, afirmacji lub innym „trybie”, nawiązujące do jakichkolwiek modlitw religijnych, momentalnie widzę habity i jaszczury. :mrgreen: Nawet słowo „bóg”, ma dla mnie nieco za silne, religijne konotacje, więc z uporem staram się używać określeń Światło, Stwórca, Kosmos, itp. Cała ta szopka z bogiem Jahwe, odrzuca mnie na kilometry…

  13. 99.katjakrzemykowa powiedział/a
    31/03/2011 @ 12:11
    @mamag Stosowaliśmy MO Słoneckiego przez jakiś czas, z doświadczenia widzę, że działa, tylko z dziećmi z autyzmem jest tak często, że momentalnie uczulają się na jakiś nowy składnik, np. cytrusy (cytryna jest w składzie mikstury oczyszczającej). Tak więc na razie przerwa. Od półtora roku śledzę (po nocach nowości w temacie autyzm, tak więc próbujemy co jakiś czas czegoś nowego. Jedynie homeo jest z nami od początku, i to właśnie dzięki niej mój synek miał kilka razy szansę powalczyć z chorobą (wcześniej nigdy nie miał gorączki, która jest niezbędna, aby usunąć to, co siedzi w jego jelitach:/, a dzięki homeopatii jest czasem szansa na zdrową gorączkę.

    Katju-mnie te wszystkie cholerstwa by zabiły ,żyję- jestem zdrowa,ale zawdzięczam to oczywiście innym sposobom,niż proponują lekarze,myślę ,że jestem w stanie Pani pomóc ,a właściwie-pani dziecku.Nie wiem tylko jak mogłaby Pani się ze mną skontaktować ?? I czy Astromaria nie ma nic p/temu,ale jestem wielbicielką jej wpisów ,więc chyba wybaczy:) Podaję adres -chociaż na tak poczytnym blogu niechętnie-cudaków nie brakuje ,jak to dzisiaj opisała Maria:)Pozdrawiam:

  14. Usunęłam adres, właśnie ze względu na tych cudaków, na wszelki wypadek. Zapiszę go sobie w notatniku i skontaktuję was na priv.

  15. Ja mam to samo, a już najbardziej odrzucają mnie sakramenty,np: jak widze księdza jak pije wino z kielicha mszalnego to od razu mam przed oczyma wyrywanie serca przez azteckich kapłanów. Wszystkie rytuały związane z krwią czy to symboliczne (jako odbicie tych realnych) czy prawdziwe są chore. Słowa Bóg nie stosuje za często bo jest wyprane ze wszystkich znaczeń, wole słowo – „źródło” lub „źródło pierowtne”, nazwa to tylko koncept.

  16. z tym „nie” w modlitwie to troche sie NIEzgadzam 🙂
    Mysle. ze wazniejsza jest intencja modlitwy, juz o tym pisalam kiedys tutaj, pracowalam u pastorow w domu przez kilka lat (raz w tygodniu),pastor zaczal jezdzic na polowania i zabijal zwierzaki dla rozrywki. Oj jak ja tego nie lubilam!!! ze scian patrzyly na mnie zwierzaki swoimi nowymi smutnymi szklanymi oczami. Poprosilam Boga by mi zalatwil dwa takie samo wielkie domy, bo ludzie przewaznie chca sprzatanie co dwa tygodnie, a nie co tydzien jak w tym, to zaraz odejde bo nie chce juz u nich pracowac.(zyczenie adekwatne do prosby o szostke w totolotka 🙂 takie samo prawdopodobienstwo spelnienia)
    Za kilka tygodni jedna z moich klientek zapytala mnie czy nie mam czasu zaczac sprzatac dom, jej kolezanki?! wzasadzie dwa wielkie domy na jednej ulicy bo jej szwagierka tez chce. Czy to nie znak od Boga by odejsc od pastorow?!
    W dniu, kiedy pracowalam ostatni dzien w domu pastorow,po skonczonej pracy poszlam tam gdzie te wypchane trupy wisialy i poprosilam Boga: Boze zrob cos prosze, by pastor juz nigdy zwierzat nie zabijal. Mysle, ze Bog mnie wysluchal i zadecydowal co zrobic…
    po jakims niedlugim czasie dostalam email takiej tresci:
    Hi Mxxxx, Did you know that Pastor Lamont died on June 30th? My granddaughter was 2 years old July 17th. How are you and Kxxxx doing? Why did you stop talking to me? Send me an email on my birthday Sept : – ) Love, Mickey
    to email z sierpnia 2007 roku, zachowalam go, bo jest dla mnie wazny.

  17. Dla mnie nazywanie Stwórcy Ojcem nie stanowi żadnego problememu.
    Ani przez mgnienie nie uważałam, ani nie uznaję Go za ojca tego wariatkowa na ziemi.
    Jest Ojcem Wszechświata w swojej różnorodności i pięknie, dał nam ludziom wolną wolę i serce.
    Lubię sobie z nim porozmawiać, by utwierdzić się w Jego dobroci, wielkości, wszechmocy.
    W moich rozmowach z Bogiem/ który jest wszędzie w nas, w wodzie, w każdej istocie/ coraz więcej wdzięczności, coraz mniej próśb i petycji.
    The Endi – możesz równie dobrze użyć „Jam Jest” to też ta iskra boskości w Tobie. 🙂

  18. Eliszka, widze ze nie ja jedna rozmawiam z Bogiem, czasami gdy zapytam to dostaje odpowiedz.
    Jak np? A tak …gdy mieszkal z nami syn mojego meza, skonfiskowalam mu exbox bo nie bylo z synkiem zadnej koopercji w zyciowych tematach, byl zajety zabijaniem calymi dniami, a gdy sie od niego cokolwiek wymagalo mial oczy jak zombee. Gdy wyjezdzal oddalam mu to, sam sie pakowal, mnie nie bylo w domu.Pomyslalam sobie…Boze jesli mam racje i te gry sa po to by dewastowac zycie to spraw by z jakiegos powodu nie dotarly z nim do californii. Gdy wrocilismy z lotniska zauwazylam ze szkolny plecak lezy na lozku na ktorym spal synek. Zapytalam meza czy nie mialo to tez leciec do californii, maz powiedzial ze pewnie synek ma duzo tam takich plecakow. Zajrzalam do srodka …
    a tam gry, ktore sobie nakupowal i nigdy nie mial okazji grac, bo nie mial czym odtwarzac.
    Czy to nie jest odpowiedz na moje pytanie.

  19. @Niereligijna
    „Boze jesli mam racje i te gry sa po to by dewastowac zycie to spraw by z jakiegos powodu nie dotarly z nim do californii”.
    Ja tez, prowadzac takie rozmowy, nigdy nie prosze o cos bezwarunkowo (chociaz kiedys tak robilam). Zawsze, gdy o cos prosze, to mowie: niech to sie stanie, ale pod warunkiem, ze nie wyrzadzi zadnej krzywdy w przyszlosci i nic zlego z tego w przyszlosci nie wyniknie.
    Mysle, ze to jest lepsze, bo czasem prosimy o cos, a nie wiemy jakie moga byc konsekwencje. Moze na tej upragnionej wycieczce w dalekie kraje, ktora wyprosilismy/wymodlilismy stanie sie cos zlego (moja kuzynka z mezem wyjechali nurkowac, jego cos w wodzie ugryzlo i juz kilka lat walcza o jego powrot do zdrowia).

    Chyba podpadlam, bo ostatnio trafiam do moderacji 🙂 .

  20. Sorki, zaraz wyłączę moderację. Włączyłam ją, bo miałam szturm tysięcy psychopatów na blog i nie chciałam, żeby któryś przedarł się tu podstępem (cwane trolle piszą jeden mądry komentarz, a jak zatwierdzę, to walą całą serię g…, które przechodzą bez moderacji).

  21. Kolejne infromacje na blogu Masaru Emoto (http://emotopeaceproject.blogspot.com/)
    zalecam czytać w originale modlitwę a tłumaczenie jako rozumienie modlitwy

    Moja wiadomość obiegła cały świat w zawrotnym tempie, a reakcja rezonansu w którym tak wiele osób wzięło udział w modlitwie do wody wróciła do mnie. Liczba sprzężeń zwrotnych, o których wiem na pewno była co najmniej ponad 100 tysięczna.

    W rzeczywistości, ważne jest, że sprawiamy by ruch się rozszerzał i niech więcej przyjaciół się o nim dowie. Więc chciałbym kontynuować ceremonie do wody w Elektrowni Atomowej Fukushima przez kolejnych 10 dni, i ofiarować modlitwę codziennie w południe między 1-wszym a 10-tym kwietnia z wami wszystkimi.

    Aby odświeżyć nasz świadomy umysł codziennej modlitwy, proszę pozwólcie mi zasugerować zmiany słów każdego dnia. Z pośród wielu idei i opinii które tak wielu ludzi mi dało, chciałbym, wybrać jedną by was poinformować.

    Dzisiejsze słowa modlitwy , 1-wszego kwietnia, są następujące:

    Do wody skierowanej w stronę Elektrowni Atomowej Fukushima,
    Tak nam przykro,
    Wybacz nam proszę,
    Dziękujemy,
    Kochamy Cię.

    Masaru Emoto
    1-wszego kwietnia

    Modlitwa w orginale:
    To waters facing toward Fukushima Nuclear Plant,
    We are sorry,
    Please forgive us,
    We thank you,
    And we love you.

    Wiecej: http://www.eioba.pl/a/33mk/apel-masaru-emoto-z-1-wszego-kwietnia-do-wody-skierowanej-w-strone-fukushima

  22. @ Daniel: dzięki, medytujemy dalej, już wcześniej dodałam takie info do tamtej notki. A więc do dzieła, ruszmy bryłę z posad świata!!!

  23. Wzruszająca dziewczynka, minęło 19 lat, i ona chyba już wie, że przemawiała w nieodpowiednim miejscu, ze syzyfowa praca to jest, by zmieniać świat, tak nam już go „polepszyli”. Przemawianie na forum swiata juz nic nie pomoze.
    Cieszę się, że modlitwa do wody dalej trwa, wierzę w powodzenie i uzdrowienie wody. Dzisiaj, jak piłam mineralną, nagle uderzyła mnie mysl, ze i taka woda w butelce przeciez tez cierpi, bo „wie”, ze cierpi jej „siostra”, woda z elektrowni. Woda jest wszedzie,i w nas, z czasem bedziemy wszyscy narażeni na cierpienia na zasadzie obiegu, dotknie to kazdego, ten „smutek” wody, nie tylko promieniowanie.

  24. Co czuli ci pożal się Boże parlamentarzyści słuchając tego dziecka?
    Czy choć chwila refleksji,odpowiedzialności, wstydu zagościła w ich sercach i głowach?

    Temat dotyczy modlitwy więc powiem, że nie miałaym nic przeciwko takiemu „kościołowi”, gdzie mogli by się spotykać w wolną sobotę, lub niedzielę ludzie dobrej woli by wspólnie modlić się, śpiewać Stwórcy i dziękować za piękny świat, cudowną Ziemię.

    Niechby to były słowa radości, wdzięczności, solidarności, wiary i nadziei w prawa kosmiczne.
    Skoro ludzie pobudowali potężne monumentalne budowle mogliby się w nich spotykać, lub na łonie przyrody w ładną pogodę nad czystym, niebieskim niebem – bez ceremoniałów, prania mózgu dogmatami kościelnymi i obowiązkową tacką…

    Konstatuję, jednak, że trochę na taki „kościół” za późno, bo dzisiaj trzeba by było śpiewać songi, których treścią są słowa tej dziewczynki i to gromkim, potężnym głosem, a tym, którzy powinni słyszeć a pozatykali uszy, potrząsnąć boleśnie.

    Dlatego modlę się i śpiewam sobie sama lub w bardzo małym gronie przyjaciół z nadzieją, że jest nas ludzi świadomych coraz więcej i więcej i tworzymy swego rodzaju „kościół” mądrych, dobrych serc.
    eh!

  25. Wodo! Ty jesteś mną,myślałem!……….że jestem Sobą.
    Teraz…………obserwuje siebie i staje się Tobą.

  26. @ Józefina: obawiam się, że widzowie patrzą na co innego, a nie na hasła i tablice. I że od tego patrzenia umyka im meritum…

Proszę się nie awanturować z powodu moderacji - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s