Wiadomości (radioaktywne) z wariatkowa, odcinek 15

Odwiedziłam nasz sklep osiedlowy, obejrzałam sobie cenę cukru (prawie 6 zł), ale spoko, tylko mnie to pocieszyło, bo brązowy trzcinowy, który kupuję jest teraz niewiele droższy. Pomyślałam ze złośliwą satysfakcją: niech pożeracze białego cukru też trochę pocierpią, dlaczego tylko ja mam przepłacać? Dobrze im tak, skurczybykom!

Uradowana poszłam po masło, a tu… masła nie ma! Góry margaryny-samo-zdrowie nietknięte, a masło trucizna-cholesterol-zatkane-żyły-zawał-i-śmierć wyżarte! Do gołej półki! Zdziebko się wkurzyłam, bo ersatzu nie jadam, a zapasy masła w domu stopniały. Co tu robić? Klnąc pod nosem musiałam kupić osełkę (ostatnią!!!), której nie lubię, a jeszcze bardziej ją znielubiłam, kiedy spojrzałam na cenę: 8 zł!!!

Potem, wiedziona pragnieniem ulżenia biednym kurom, które nie dość, że z poświęceniem jak te maszyny znoszą jajko za jajkiem, to jeszcze siedzą zamknięte w ciemnościach i smrodzie, wrzuciłam do koszyka jajka ekologiczne (tak w każdym razie było napisane na opakowaniu). Wywalam wszystko na taśmę przy kasie, a pani kasjerka dziwnie na mnie patrzy. Zamieniam się w ? a pani mówi: „Czy pani wie, że te jajka są po 15 zł?” Uuups. Trudno, widocznie poświęcenie dla kur musi boleć.

Przychodzę do domu, a tu Ministerstwo Prawdy trąbi z mojej skrzynki dla idiotów, że Kadafi bombarduje cywilów, więc z miłością bliźniego w sercu Ameryka musi zbombardować Kadafiego. Rzecz jasna – na jednolitą masę, razem z cywilami, bo niby jak odróżnić kto jest kim? No problem, Bóg i tak ich rozróżni. Trzeba przecież jakoś otworzyć światowym elitom drogę do ropy naftowej, która nie wiadomo jakim prawem znajduje się w łapskach jakichś barbarzyńców. Jak jej będzie więcej wszyscy na tym zyskamy, bo benzyna znowu zdrożeje, a wraz z nią ekologiczne jajka, cukier i masło.

Ci Libijczycy to mają szczęście, skurczybyki, że mają tę ropę. Sam wuj Sam się fatyguje, żeby ratować ich głupie dupska. Inni uciemiężeni, żyjący w dyktaturach, ale nie mający ropy nie mają co liczyć na wyzwolenie, pokój i demokrację. No, ale przecież za darmo ich nikt bombardować nie będzie, pomyślcie, ile takie bomby muszą kosztować!

Media, wolne i zniewolone, prześcigają się w podawaniu najnowszych wieści z Libii i z Japonii.

A ja zastanawiam się, jaką niespodziankę może szykować Kadafi, bo kto jak kto, ale ten facet ma honor i na pewno się nie podda. Możemy się więc spodziewać, że zrobi jakieś nowe Lokerbie, ale tym razem prezent dostanie Sarkosy, za wydymanie dyktatora na grubą kasę, którą pożyczył na kampanię wyborczą i nie oddał. I jak zwykle za czyny psychopatycznych polityków zapłacą cywile. Szykuj się Paryżu, możesz się spodziewać fajerwerków jakich jeszcze nikt w tym mieście nie widział.

Kiedy uwaga mediów na chwilę odrywa się od Kadafiego, skupia się na ruchach chmury radioaktywnej. Wszyscy z zapartym tchem obserwują, czy idzie na zachód, czy na wschód i zastanawiają się, jak poważne może być skażenie. Z całą pewnością z mediów nie dowiemy się słowa prawdy. Dlaczego? A dlatego, że jak donosi Alex Jones, Amerykanie wysłali do Japonii zespół profesjonalnych dezinformatorów. Pytanie brzmi: jaki jest ich cel? Zatuszować powagę sytuacji, żeby ludzie pozostali nieświadomi i dali się spokojnie zasypać śmiertelnym pyłem, a więc zdepopulować niczym te owieczki, czy też przeciwnie: wzniecić panikę i zadziałać według klasycznego, ogranego, ale wciąż niezawodnego scenariusza: PROBLEM – REAKCJA – ROZWIĄZANIE.

Powstał PROBLEM: jest poważne skażenie. Władza trzyma rękę na pulsie, więc następuje REAKCJA: spokojnie, wszak jesteśmy przygotowani do działania w stanie kryzysu. Będzie więc ROZWIĄZANIE: trzeba przesiedlić ludzi do obozów FEMA, które od dawna stoją w pełnej gotowości. Żeby uniknąć chaosu wprowadzi się stan wyjątkowy. Jasnowidze ze służb specjalnych już dawno mieli widzenie, że źródło najczystszej i najbezpieczniejszej energii wybuchnie i skażeni ekologicznie ludzie będą potrzebowali pomocy.

Tak więc drogie owieczki, czy będzie tak, czy inaczej zawsze dostaniecie po waszych owczych łbach, bo taki już jest wasz owczy los.

Ale to jeszcze nic! Spodziewajcie się wkrótce desantu jaszczurowatych lub zielonych kosmitów, którzy najadą naszą piękną planetę z jak najbardziej niegodziwymi intencjami. Wobec tej wrogiej siły poczujemy się jednością! Pokażemy im, że jesteśmy jedną rasą, jednym tworem politycznym, zjednoczymy się jak nigdy dotąd i przemówimy, po raz pierwszy w dziejach ludzkości, jednym głosem! Nareszcie! Nareszcie zwycięży Nowy Porządek Świata i powstanie Rząd Światowy! A do zwycięstwa poprowadzi nas sam Zbawiciel, który na promieniu Blue Beam przyjdzie powtórnie w chwale i nareszcie zaprowadzi tu porządek swoim ognistym mieczem, zabijając grzeszników niemiłych Jahwe!

Przestraszyliście się?

Spoko!

Zajrzyjcie na Fejsbuk, a zrobi się wam lepiej.

Fejsbuk aż tętni od pozytywnych wibracji, którymi emanują harcujący tam Oświeceni Mistrzowie Duchowi (co mnie podkusiło, żeby dodać ich do znajomych?) Jeśli się niepokoisz, to mają dla ciebie radę: wyłącz telewizor i uśmiechnij się. Niech uśmiech nigdy nie znika z twojej twarzy, a zobaczysz, jak zrobi ci się fajnie. Świat jest piękny i zależy wyłącznie od twojego umysłu. Nie myśl o strasznych rzeczach, pomedytuj, poafirmuj, a będzie OK i wszystko co złe zniknie. Przecież świat jest iluzją. Jest czystym złudzeniem. Jak sobie wyobrazisz, że skażenia nie ma, to go nie będzie. Jeśli uwierzysz, że bomb nie ma, to ich nie będzie. Nawet chemtrails i GMO znikną z twojego świata! Kochani Libijczycy, jaką wy macie chorą wyobraźnię! O czym wy myśleliście przez ostanie lata, że ściągnęliście sobie na kark tych ropodojów?

Oświecony Mistrz Duchowy jest taki doskonały, nieskazitelny, święty, przepełniony miłością i łagodnością… Boski po prostu!

A spróbuj mu się sprzeciwić!

A spróbuj mu powiedzieć, że gdy psychopaci szykują światowy spisek afirmacje nie pomogą i trzeba podjąć konkretne działania. Tylko spróbuj, a tak cię zbluzga, obrzuci obelgami i wymiesza z g…nami, że poczujesz się jak w rynsztoku, a nie na elitarnych, ezoterycznych salonach, na które wstęp mają tylko najsławniejsze i regularnie występujące w pudle dla idiotów gwiazdy.

Ja wiem skąd ta reakcja.

Biedy Oświecony ma ze strachu pełne gacie, woli więc żyć w zakłamaniu, niż spojrzeć prawdzie w oczy. Nawet nie próbuj go budzić, bo jak ten stary, śpiący niedźwiedź z ruskiej bajki może stać się bardzo zły i cię pożreć.

100 myśli nt. „Wiadomości (radioaktywne) z wariatkowa, odcinek 15

  1. Oglądałem symulację rozprzestrzeniania się chmury i widzę, że sytuacja jest bardzo poważna, skażeniu ulegnie cały glob a w dodatku nie wiadomo, jaki jest skład chmury (może odpowiadać wybuchowi 100 bomb atomowych). W takiej sytuacji informacje z mainstreamu, że „nawet jak chmura dotrze do Polski, to NA PEWNO nikomu nie zaszkodzi” są po prostu śmieszne. Skażenie powietrza to jedno a skażenie jedzenia?! Bein na swoim blogu sieje panikę ale nie potrafi zinterpretować poprawnie wyników ISWSP GAMMAVO. Na podstawie CPM wnioskuje o skażeniu. „Nawiązując do minutowej metody zliczania impulsów (CPM), będących konsekwencją detekcji rozpadu promieniotwórczego radionuklidów, należy zwrócić uwagę, że charakterystyczne CHWILOWE skoki, widoczne na wykresie dziennym („POMIAR Z OSTATNICH 24 GODZIN”) są zjawiskiem zupełnie normalnym i nie zwiastują one zagrożenia skażeniem promieniotwórczym powietrza. Długotrwale utrzymujący się podwyższony poziom promieniowania gamma jest stanem, który w ogromnym uproszczeniu szczególnie interesuje w/w system. Prawidłową metodą jest obserwacja sekcji „status ogólny”, która funkcjonuje, jako wynik działania Inteligentnego Systemu Wykrywania Skażeń Promieniotwórczych oraz modułu GAMMAVO.” Po za tym strony:
    http://www.gammavo.dotdenial.org/
    http://www.radioaktywnosc.umcs.lublin.pl/
    http://www.paa.gov.pl/mapy/moc_dawki.php
    http://odlinfo.bfs.de/
    Podają tylko średnią dawkę promieniowania gamma w ciągu godziny. Nikt nie podaje wartości promieniowania alfa. Bardzo jestem wdzięczny Beinowi, że razem z innymi przyczynił się do tego, że nie udało się nas zaszczepić ale jak ja się mam uszczelnić w domu? To jest chyba możliwe tylko dla bezrobotnych tylko oni się mogą uszczelniać na dworcach. Biura też są przegrzane i trzeba cały czas mieć otwarte okna, żeby nie umrzeć. Czyli pracujący frajerzy zdechną a reszta na zasiłkach, która ciągnie od nich kasę z ZUS może się uszczelniać.

  2. No dokładnie! Też to czytałam i lekko ręce mi opadły. Przecież nie jesteśmy w stanie uniezależnić się od wpływu świata zewnętrznego. Mogę się pouszczelniać się w domu, ale ile tak wytrzymam? O tym, że mogłabym się udusić nie wspomnę bo nie ma o czym, ale przecież muszę z tego domu wyjść: do pracy, do sklepu itp. No i najważniejsze: mam przejść na odżywianie powietrzem? Jeśli ziemia ulegnie skażeniu, to całe żarcie będzie świecić. Mam nie jeść? Powietrze też będzie świecić, więc i nim się nie najem. Możliwość czerpania energii ze słońca też nam odebrali: chemiczne chmury skutecznie odcinają dostęp promieni słonecznych do ziemi.

    Powiem wam, co myślę: LEPIEJ UMRZEĆ NA STOJĄCO, NIŻ ŻYĆ NA KLĘCZKACH!

    Kupiliśmy kelp i spirulinę, jeśli to nie pomoże, to ja pierdykam. Z radością przeniosę się na tamten świat, żeby osobiście wygarnąć Bogu, co o tym myślę. I nie będę przebierać w słowach!

  3. Właśnie przed chwilą obejrzałam Fuckty, które oczywiście na końcu nie omieszkały się pochwalić, że są najbardziej wiarygodne dla owiec, beee beee. W tychże Fucktach obejrzeliśmy redaktora, którzy przybył właśnie z Japonii, gdzie harcował przy samej elektrowni. Zaraz po przyjeździe do kraju udał się do Świerku, gdzie z radością odnotował fakt, że jego wyjście z samochodu nie uruchomiło alarmu przy wejściu. ŁAŁ! Wielki sukces. Potem go przebadano i eksperci orzekli, że otrzymał dawkę promieniowania nie większą, niż przy prześwietleniu zęba.

    Tak więc nasze ukochane wariatkowo teraz może się przychylać do hipotezy, że mamy do czynienia z wariantem nr 2, czyli sianiem paniki, celem zagonienia owczarni do obozów FEMA. Jak to mówią Rosjanie: pożiwiom, uwidim.

    Ja w każdym razie niczego w domu nie zaklejam. Przeżyłam wybuch w Czarnobylu, nie świecę, raka też nie mam, więc i teraz nie zaświecę (chociaż byłoby to może bardzo praktyczne, kiedy żarówki zostaną w końcu zdelegalizowane, co ma podobno nastąpić w najbliższej przyszłości). Weterani Czarnobyla pamiętają zapewne zalecenia, żeby nie kupować warzyw ze straganów na ulicy i na bazarze, a wyłącznie w sklepach, czyli pod dachem. Młodzi nie pamiętają, więc niech się dowiedzą.

  4. Z tym cukrem to dobre! Nie wpadłam na to, ale faktycznie bardziej się teraz opłaca kupować brązowy trzcinowy ;D

  5. Astromario, za cholerę nie kumam co to za guru i jego totumfacki o których piszesz…
    skoro nie podajesz danych, to może chociaż napisz dziedzinę lub dziedziny, w których gurowie(?) szkolą, aby czytający forum mieli się na baczności.

    nie każdy może sprawdzić na FB, np ja, ponieważ nie posiadałem, nie posiadam i nie zamierzam posiadać pejsbukowego konta =)

  6. @ aarvedui: Tam działa kilku nawiedzonych. Ten, który mnie zbluzgał jest człowiekiem faceta, który mnie bardzo nie lubi, ale cieszę się, że chwilowo jest mu lepiej, więc nie chcę go prowokować. Dlatego cicho sza… Mam konto na fejsbuku, bo to taka moja mała autoreklama. Ale powiem ci, że nie sami idioci tam są, poznałam tam kilka naprawdę fajnych osób.

    Z innej beczki: nie wiedziałam jak dawkować ten kelp, a pech sprawiał, że szukając informacji stale trafiałam na jakieś strony apteczno-medyczne, gdzie dawkowanie było podejrzanie niskie. Codex już działa i sama pisałam, że jeśli zalecają 1 tabletkę, to znaczy, że trzeba wziąć co najmniej 2, a najlepiej 3. No i się okazało, że faktycznie. Nie 1 tabletkę, lecz co najmniej 3 x 3 dziennie. Fajne info jest tutaj: http://ziololecznictwo.bloog.pl/kat,451275,index.html?ticaid=6c016

    Na marginesie, to ten kelp w ogóle jest fajny i powinno się go żreć na co dzień. Tak samo zresztą jak spirulinę. Odchudza i pomaga wydalić metale ciężkie – po prostu cud na te głupie czasy. Smacznego!!!

  7. Te wszystkie medialne pomiary skażeń, dawki jednostki, etc. to można sobie wsadzić!… Odnoszą się bowiem do zaprzeszłości typu Czernobyl i podobne, z paliwem uranowym. W Fukushimie wyleciał PLUTON (oprócz uranu) a tego nie da się pomierzyć żadnymi geigerami, ani też uszczelnić.
    „Życie” przerosło mentalno-wyobrażeniowo-organizacyjne możliwości większości Ziemian.

  8. Na jednym z blogów czytałam, że rozmaryn jest dobry na ten czas*. (jak znajde to skopiuje)

  9. @Nordzom: Czy masz na myśli to, że chodzi tu o promieniowanie alfa, podczas gdy większość geigerów chwyta gamma i beta? Faktycznie detektor alfa nie jest tak popularny, na pewno na fali obecnej „prawie paniki” nie dostaniesz sprzętu, który mógłby ew. wykrywać to promieniowanie (był dostępny gamma scout za 1500-2000zł ale sprzedawca następną partię widzi dopiero w czerwcu 😛 ).

    Jednakże nie znaczy to nie można sobie amatorskiego detektora zrobić. Masz kamerkę internetową i smykałkę techniczną? Możesz zrobić taki wykrywacz ze zmodyfikowanej kamerki internetowej.
    Tu masz przepis: http://ea4eoz.ure.es/webcamalphas.html

    Przyznam że mnie to zaciekawiło i jestem w trakcie rozbebeszania starej kamerki, żeby zobaczyć jak się będzie sprawowała. Wiem niestety iż nie mając porównawczego detektora alfa nie da rady poprawnie skalibrować urządzenia żeby pokazywało wartość w jednostkach typu nSv/h, ale zawsze można będzie intuicyjnie wyczuć czy już jest zagrożenie czy nie. No i cena – nawet nowa kamerka za parędziesiąt złoty to nie to samo co półtora patyka.

  10. Ta informacja powinna się mieścić w temacie ‚wiadomości z wariatkowa’.
    Dziś odwiedziłam aptekę i…. słuchajcie!
    Na wzór stacji benzynowych Orlen klienci posiadają swoje konta i realizowane zakupy odkładają się punktami na koncie indywidualnym.
    Pewnie po odpowiedniej sumie punktów otrzymają jakiś specyfik gratis. Ludzie są zadowoleni. Widziałam to na własne oczy. 🙂
    A może to jest stosowane już powszechnie, a ja o tym nie wiem.

  11. astral projection twierdzi za onetem że krakowski pan podał że wykrył śladowe ilosci radioaktywnego jodu, warszawa i lublin przeprowadzaja alarmy skazeniowe cwiczebne… a mnie serce boli że dla tych marnych dutków ludzie zniszczą świat…

  12. co mi da wiedza o promieniowaniu skoro nic nie moge zrobić? nawet te kelpy i inne cuda wianki to tylko plaster na gangrenę – przeciez WSZYSTKO WOKÓŁ BEDZIE SKAŻONE a jeść pic i oddychac trzeba – wiec… może butelka dobrego wina i pieknie pachnace świece i niech sie dzieje co chce? a potem kurs do znajomego dealera po złoty strzał gdy sie zrobi niefajnie? ( OSTATNI BRZEG…) A póki co to jednak odmaluje te ściany i dokończe altankę…

  13. Powinniśmy przede wszystkim medytować i prosić Światło o oczyszczanie wszystkiego, co znajduje się wokół nas, co pijemy i spożywamy. Poza tym, musimy myśleć pozytywnie, aby nie karmić wiadomych sił naszą energię strachu, bo być może kwestia skażenia jest medialnie rozdmuchana. Jeżeli możemy mieć na coś realny wpływ, to właśnie na poziom strachu, czy raczej jego skuteczne obniżanie…

    Ja, pomimo, iż złapałem dziwne przeziębienie (jakby w dwa dni, czyli błyskawicznie rozwinięte zapalenie oskrzeli), robię swoje, czyli otworzyłem sezon wiosenny w ogrodzie i zaczynam porządkowanie, sadzenie, pielenie, itp., bo żadne skażenie mi i moim podopiecznym roślinom niegroźne, jeżeli Światło będzie wpadać do mojego domu i ogrodu. Życzę wszystkim spokoju i pogody ducha… 😉

  14. Troche nie jasna jest dla mnie dawka kelpu. Na roznych stronach podaja rozne zalecane dawki (minimalne jak i maksymalne). Niektorzy zalecaja tylko 200 mcg na dzien. Kupilam kelp, ktory ma 920 mcg jodu w kapsulce. Zalecaja 1 kapsulke dziennie. A co z 8-letnim dzieckiem? Polowe dawac?
    Przy okazji dowiedzialam sie, ze duze ilosci jodu sa rowniez w morszczynie pecherzykowatym. Jedna kapsulka tej firmy zawiera go 400 mcg.

    the OWH Kelp product supplies approximately:
    920 mcg iodine per capsule
    13.8 mg potassium per capsule
    The OWH Bladderwrack product supplies approximately: (morszczyn)
    400 mcg iodine per capsule
    13.6 mg potassium per capsule

    Jakby zabraklo kelpu, mozna go zastapic morszczynem.

  15. @ Magdalena: znajdź mój poprzedni komentarz, podaję tam link do dobrego tekstu o kelpie. Jest tam też podane dawkowanie. Kelp to morszczyn. Nie zwróciłam uwagi, czy podają tam zalecenia dla dzieci, ale jeśli nie, to możesz zapytać w komentarzach.

    @ baria: Dakowski to fachowiec i wie, co mówi, ale telewizor jest w każdym domu, a Dakowski tylko u tych, którzy go sami poszukają. Propaganda stała się wyjątkowo prostacka, chamska i grubymi nićmi szyta. Mam nadzieję, że to jest tak obrzydliwe, że nawet najgorsze buraki to odrzucą jako jawne oszustwo. Pomyślcie, jakie łapówy musiały tam być rozdane!!! Gdyby tusku i jego ludzie mieli zwrócić taka kasę, to by się chyba pochlastali.

    @ logopedant: masz rację, chyba walnę o tym tekścik. Mam wprawdzie dwa inne, ale to jest ważniejsze, więc niech poczekają.

  16. Pomagają te tzw. „warzywa morskie”, a oprócz tego ryby morskie i inne owoce morza (kalmary, krewetki itp.), ale tylko te, które zdążyli wyłowić przed awarią!!! Teraz nie wiadomo co będzie, bo wszystko wokół Japonii jest skażone, a reszta może ulec skażeniu kiedy to wszystko spadnie nam na głowy i do oceanów.

    Kiedyś dość regularnie kupowałam te morskie warzywa, ale trzeba przyznać, że wszystkie one mają dość specyficzny zapach, co nie każdemu smakuje. A kelp zwłaszcza. Łykam to paskudztwo, ale zaraz potem muszę coś przekąsić, żeby nie czuć tego zapachu. Klp ma ogólnie zbawienne działanie, dostarcza mikroelementów i oczyszcza krew z różnych toksyn. Tak więc na pewno nie zaszkodzi! A wszyscy, którzy żyją w głębi lądu mają niedobory jodu, więc uzupełnienie go każdemu dobrze zrobi.

  17. To jest strona z Oregonu. I oni pewnie mają tam inny kelp. My mamy europejski, prawdopodobnie z mórz z północy, a w naszych morzach króluje morszczyn. W Japonii mają wiele innych „warzyw”.

  18. Mam informację od lekarzy z USA, niezależnych od big pharmy (są tam tacy!) nt aktualnych skażeń od Fukushimy:

    Japonia przyznaje, ze jest “wysoce prawdopodobne”, ze został uszkodzony rdzeń reaktora i radioaktywne cząstki wciąż dostają się do atmosfery i są przenoszone na duże odległości.

    Władze nadal zapewniają w USA i Polsce, że nie grozi nam bezpośrednie duże napromieniowanie, ale nikt nie wie, jaka będzie dawka skumulowana i przez jak długi czas promieniotwórcze pierwiastki będa dostawać się do atmosfery. Sama Japonia wyraża się, ze może to potrwać bardzo długo.

    W holenderskiej telewizji podano informacje wraz z materiałem wideo, że sytuacja w reaktorze 3, w Fukushimie znacznie się pogorszyła. Okazało się, że jednak sam reaktor jest poważnie uszkodzony i sytuacja jest całkowicie poza kontrolą.

    Okazało się też, że w tej sytuacji, wydobywający się od kilku dni z reaktora dym niesie ze sobą ogromne ilości radioaktywnych materiałów, których spora część unosi się w wyższe partie atmosfery i jest przenoszona na duże odległości. To są bardzo złe wieści dla Japończyków i dla reszty świata, tym bardziej że nie ma już żadnych wątpliwości, iż między innymi właśnie w tym reaktorze stosowano nieprawdopodobnie toksyczne paliwo typu MOX (mieszanka Uranu 235 z Plutonem 239).

    Niech na ten moment wystarczy porównanie, że tylko kilka miligramów cząsteczek MOX uwolnionych do atmosfery, jest porównywalne do sporego wycieku zwykłego paliwa jądrowego, składającego się z samego Uranu 235.

    W tej sytuacji będzie bardzo rozsądne znaczne wzmocnienie organizmów – w całym najbliższym czasie.

    Dla zainteresowanych ruchami tektonicznymi Ziemi przesyłam website, najbardziej wiarygodne źródło, gdzie notowane są codziennie trzęsienia ziemi. Widać z zestawienia wyraźnie, ze ilość wstrząsów wtórnych w Japonii nie ustaje:

    http://www.world-earthquakes.com

    Tak – poza wzmacnianiem swoich organizmów najbardziej potrzebna jest aktualnie postawa, o jakiej mówi Logopedant w komentarzu 71.
    To jest najważniejsze, czym możemy – i powinniśmy – zasilać naszą planetę.
    TheEndi – BARDZO dziękuję!!!

    Przypominam też o MEDYTACJI Dla Dobra Ziemi i Pokoju, kto nie wie, niech spojrzy na górę tego bloga w hasło: Medytacja.
    TO jest teraz bardzo potrzebne, a zawiera wielką MOC.

  19. Luuudzie, widzę u siebie, że parę osób wchodzi na mą stronę. NIE RÓBCIE PANIKI, ŻADNYCH JODÓW DLA DZIECI! Ani „gajgerów” ! Będę ich śledził, a mam na wazie takie możliwości. Tam umieszczę podsumowanie Fukushima, chyba jeszcze dziś. Dla Europy żadnej paniki !
    Ale jak obalić donki i bronki (i miro z rychem), to ważne.

  20. @ pan Dakowski: nie zalecamy jodów dla dzieci, odsyłamy z pytaniami do doktora Hałata, bo to jeden z tych, którzy nie dali się skorumpować koncernom farmaceutycznym.

  21. PS. Jak obalimy donki i bronki, to na ich miejsce przyjdą jakieś inne dranie. Nie kijem go, to pałką! Jeszcze na razie musimy głosować na tych, których już dla nas wybrano, jak będzie można przyjść z własną listą kandydatów, to może się wybiorę na wybory.

  22. @Nordzom

    🙂 Podziękujemy sobie wszyscy w 4-tej gęstości, o ile przyjdzie nam się spotkać na jakimś bankiecie na cześć Blogini Matki Astromarii Wiecznie Nieustającej W Poszukiwaniu Prawdy w Blogu Jedynym, Wartym Ciągłego Czytania i Komentowania… :mrgreen:

  23. 11 marca br wrocilam z wojarzy po Karaibach.Przed wyjazdem znalazlam informacje i mapy mowiace o tym, ze cala Floryda i Ameryka srodkowa ma byc zalana i ze ta katastrofa ma nastapic od 6 do 15 marca br.
    Jak wszystkie informacje tak i ta nie wzialam pod uwage, dlatego, ze moim zyciem kieruje intuicja, ktora mnie nie zawodzi.
    24 lutego wyjechalam z domu i wrocilam 11 marca.Dane mi bylo zobaczyc najcudowniejsze zakatki naszej Ziemi.Zwiedzilam Honduras, Belize,Meksyko, Key West no i jeszcze odwiedzilam przyjaciol w Nowym Jorku.
    Takie cudowne niebo jakie widzialam w Hondurasie nie widzialam
    juz bardzo dawno…
    Zwiedzilam w Belize i w Costa Maya ruiny po starej cywilizacji Majow.Od dawno o tym marzylam.Bylam zafascynowana tym miejscem, a przede wszystkim niespotykana „CISZA” jaka tam panuje.Cudowne miejsce do medytacji.
    Jechalam autobusem z Miami do Nowego Jorku i widac bylo jak niebo jest malowane.My jako ludzkosc na to pozwalamy…
    W tej chwili toczy sie walka o nasze dusze i kazdy z nas powinien zdac sobie z tego sprawe.
    Najwazniejsze nie dopuszczac toksyn do naszej duszy.A najgorsza
    toksyna jest „strach”.Wiadomo dla kogo jest to pozywienie…
    Pozdrawiam wszystkich z ogromnym optymizmem na lepsze jutro, ktore zalezy od kazdego z nas.Przestanmy byc ofiarami, a wezmy zycie w swoje rece.

  24. Jak widac przepowiednia sprawdzila sie, tylko walnelo w Japonie, a nie we Floryde…..
    Od dluzszego czasu moja diete uzupelniam chlorella i spirulina.
    Sa to superowe miotly, ktore oczyszczaja organizm.Zalecane dla wegeterianow, bo maja duzo bialka i Vit B12.
    Kupuje rowniez kelp jako trawe morska albo dulse granulowany uzywam zamiast soli, a jest rowniez suszony, uzywam do salatek.
    Tak jak @Logopedant zaleca medytacje i wewnetrzne wyciszenie, to nie musimy sie o nic martwic, bo prawdziwa ochrona jest w naszym wnetrzu.

  25. „Jak obalimy donki i bronki, to na ich miejsce przyjdą jakieś inne dranie. Nie kijem go, to pałką! Jeszcze na razie musimy głosować na tych, których już dla nas wybrano, jak będzie można przyjść z własną listą kandydatów, to może się wybiorę na wybory.” – Wszystko dlatego, że ci których widzielibyśmy u władzy nie chcą kandydować 😦

  26. Mario masz pewność, że to cukier trzcinowy? Podobno w Polsce tylko „z nazwy” taki jest, dodają do białego melasy i przybiera brązowy kolor. Cisza w mediach trwa…A niezależne media podają, że chmura już nad nami. Zamkneliście okna i siedzicie w domu?

  27. Słuchajcie… Informacja, którą podałem wyżej do wykopania, została po raz pierwszy zakopana po jakiejś minucie, albo dwóch przez kolesia o ksywce „Sztirlitz”: http://www.wykop.pl/ludzie/Sztirlitz/ Jego wykopowe hasło w profilu, brzmi: „Nasza Rzesza”. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, iż w każdym miejscu sieci, a szczególnie na stronach społecznościowych, grasuje, czy raczej czuwa obrzydliwa banda psychopatów?

  28. Przyznam, że już zgłupiałam: jak mam brać ten kelp?

    Mój kelp jest w tabletkach zawierających 50mg czystego kelpu i 150 mikrogramów jodu – każą łykać po 1 tabletce dziennie.
    Z linku podanego przez Logopedanta p.89 dowiedziałam się, że mam nie przekraczać dawki 200 mikrogramów jodu.
    Z kolei w linku podanym kiedyś przez Astromarię:

    http://ziololecznictwo.bloog.pl/kat,451275,index.html

    piszą o łykaniu 2-3 razy dziennie po 1-3 tabletki (a nawet więcej do 12 tabletek dziennie) kelpu zawierające 400 mg czystego kelpu – zawartość jodu nie jest podana, ale na pewno większa niż w tabletkach, które ja kupiłam. Poza tym w linku ziołolecznictwa piszą, że kelp jest całkowicie bezpieczny.
    Bardziej ufam informacjom z ziołolecznictwa, bo wiem, że działa Codex i na opakowaniu dawka jest zmniejszona, więc łykam 6 tabletek dziennie.
    Jednak rozbieżność w wielkości dawek jest dość spora. Nie chcę sobie zaszkodzić zbyt wysoką dawką jodu.

    Więc jak brać, żeby było bezpiecznie i dawało jakieś rezultaty?

  29. @ Angua: dawkowanie jest zgodne z zaleceniami Codex Alimentarius, a więc dawki są zaniżone 2-3-krotnie! Musiałam stoczyć bitwę z synem, bo to Koziorożec, jak ma na pudełku napisane 1 tabletka, to koniec nie przekonasz go, że kłamią. Na szczęście w tym artykule na ziołolecznictwie też JEST NAPISANE, więc skoro słowo pisane jest słuszne, to uwierzył, że trzeba brać do 3×3 dziennie. Ja brałam więcej, ale mnie przeczyściło nieco i nie wiem, czy od kelpu, czy od czego innego (napiłam się słodkiego mleka, do czego nie jestem przyzwyczajona, więc sądzę, że to raczej od mleka).

    @ logopedant: właśnie dlatego, że wykop jest zdominowany i w pełni kontrolowany przez psychopatów zlikwidowałam swoje konto. Żeby z nimi wygrać trzeba by było zebrać dużą grupę małolatów, którzy nie mają nic lepszego do roboty niż wykopywanie. Ale ja takich nie znam. Rzesza (III) górą.

  30. Rasti, weź przestań. Żeby bawić się w dużą politykę potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy. Inaczej można sobie gotować los Korwinistów, zafiksowanych na jakiejś idei. Ustawa o finansowaniu partii politycznych jest napisana tak, żeby nikt spoza układu się nie przebił. Jeśli wierzysz w to, że mamy niezliczoną ilość czasu, żeby stawiać „małe kroki” i podbijać procent po procencie poparcie dla jakiejś partii, to sorry, ale ja tego nie kupuję. Lajf is brutal, jeśli nie polubią Cię media, nie zdobędziesz poparcia, jeśli nie zdobędziesz poparcia, nie zdobędziesz pieniędzy i możesz sobie całe życie siedzieć w grajdołku 3-4%, jeśli Ci się powiedzie w internecie.

    Co Ty masz z tą niezachwianą wiarą w to, że sposobem, w jaki mamy reformować ten chory system jest zostanie jednym z jego trybików? Kiedyś namawiałeś nas tutaj do wzięcia czynnego udziału w polityce – po co? Jeśli chodzi o mnie, widziałem politykę w mikroskali na przykładzie rady gminy i jeśli już na tym poziomie można uwalić, ukatrupić każdego, kto nie wejdzie w układy, kto nie „podzieli się” wpływami, to co jest wyżej? Nasza demokracja jest chora i działania oddolne nie są w stanie jej uzdrowić, bo chora jest też kompradorska mentalność. Ta ryba zepsuła się od głowy, a my możemy tylko szczekać głośno jak te psy łańcuchowe, awanturować się o nasz interes, wywierać naciski na władzę.

  31. Astromario p.93
    Może źle się wyraziłam: chodzi mi głównie o MAKSYMALNĄ BEZPIECZNĄ dawkę JODU, bo że reszta składu jest bezpieczna, w to nie wątpię :).
    Naklejce na butelce nie wierzę, więc łykam 6 tabletek, a przecież mamy też obligatoryjnie jód w soli. Nadmiar jodu nie jest jednak zbyt korzystny.
    W internecie są sprzeczne informacje, co wynika chociażby z informacji w tych dwóch wymienionych przeze mnie linkach – trzeba szukać gdzieś indziej, w starszych książkach może? Jak znajdę , to dam znać.

  32. @ Rasti: jedyny skuteczny (ale niestety nierealny) sposób na politykę to 100% olania wyborów i to w skali całego świata, a nie Polski. Ale chyba sobie tego nikt nie wyobraża, bo sheeple gapią się w pudła dla idiotów, a potem lecą głosować, bo tam powiedzieli, że jest demokracja, że każdy głos może zmienić losy świata, a kto nie głosował, ten nie ma prawa krytykować. Hasło dla bezmózgich kretynów, ale w mediach międlone do znudzenia, a jak wiemy kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą. Spróbuj napisać gdzieś, że nie chodzisz na wybory, to zaraz stado sheeplów ci powie, że kto nie głosował, ten nie ma prawa krytykować. Amen.

  33. Znalazłam kilka dość wiarygodnych linków n.t. dawek jodu:
    Tutaj:
    http://www.witaminy.org.pl/jod/

    piszą, że dawka 100-ok.300 mikrogramów to dawka ZALECANA, a maksymalna dawka to ponad 1000 mikrog.

    A na forum wegetarian można przeczytać, że Japończycy spożywają ok.14 MILIgramów (czyli ponad 1000 razy więcej, niż europejska, nawet stara, norma):
    http://vegie.pl/topics234/2515.htm
    (wątek jest stary, jeszcze sprzed Codexu. Warto go przeczytać, bo ma mnóstwo jeszcze innych ciekawych informacji 🙂
    )
    Tak więc, bezpiecznie można łykac kelp w prawie dowolnych dawkach 🙂
    Może te informacje jeszcze komuś się przydadzą 🙂

  34. @ Angua: a pytałaś doktora Hałata? On ma swoją stronę, więc pewnie jest tam adres do zadawania pytań. Jest kilku mądrych lekarzy w necie, poszukaj, może któryś ci odpowie.

  35. Dziękuję Astromario 🙂
    Poszukam i poczytam, choc to co znalazłam (p.97) właściwie mnie satysfakcjonuje.

Nie mam żadnego wpływu na moderację, więc proszę się nie awanturować w tej sprawie - patrz: strona "Komentowanie bloga" (na górze). Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s