Wiadomości z wariatkowa odcinek 12

Wiadomości z wariatkowa będą ukazywać się rzadziej (chyba, że samo życie sprawi inaczej), ponieważ w trosce o moje zdrowie psychiczne postanowiłam nie włączać radia TokFm. W czwartek diabeł mnie podkusił żeby włączyć na chwileczkę, tylko na sekundeczkę, może jednak będzie coś fajnego…

Ale… o nie!!!

Usłyszałam tych samych, antypatycznych i pozbawionych charyzmy komentatorów co zawsze, międlących ten sam temat co zawsze (Jarosław i Smoleńsk gdyby ktoś się pytał) i musiałam pobiec do kibelka, ponieważ zachciało mi się rzygać.

Powiedziałam sobie DOŚĆ!!!

…ale w poniedziałek nie wytrzymałam i z czystej ciekawości włączyłam na moment – tylko na sekundkę – żeby sprawdzić, czy coś się tam może zmieniło…

Nie! Nie zmieniło się!

Dalej nadają tam tę samą audycję, w tej samej obsadzie: Cezary Łasiczka i jakiś uczony profesor, a nazywa się to „Słowotok”. No, faktycznie, słowa się toczą… A raczej kłamstwa. Sam Goebbels w grobie się przewraca, widząc takie zastosowanie dla swojego prawa. Powiedział przecież, że kłamstwo powtórzone 100 RAZY staje się prawdą.

Panowie, na Boga, 100 RAZY!!!

Goebbels nie kazał więcej! Nie bądźcie tacy nadgorliwi!

1000 razy to i świnia nie zje, litości!

I kogo wy przekonujecie?

Przekonanych?

Ci, którzy was słuchają i bez tego wierzą w bzdety, które serwujecie. Oni wiedzą, że to, co stało się 10 kwietnia pod Smoleńskiem to był WYPADEK KOMUNIKACYJNY. Oni naprawdę w to wierzą!

Ci, którzy nie wierzą was nie słuchają!

Możecie sobie gadać do usranej śmierci, możecie zedrzeć sobie struny głosowe, a oni i tak was nie usłyszą, bo mają radia włączone na inną częstotliwość.

Nie słuchałam Radia Pejs chyba z miesiąc, ale widzę, że zupełnie nic a nic nie straciłam.

Galileo, program popularno-naukowy

Nawet da się oglądać, np. dziś była relacja z przygotowań do wielkiego corocznego bankietu Klubu Podróżnika w nowojorskim hotelu Waldorf Astoria. Szef kuchni i ekipa stanęli na wysokości zadania. Podano zakąski z karaluchów, tarantuli i smażonych w głębokim tłuszczu, chrupiących, świeżych dżdżownic oraz pięknie garnirowane gotowane oczy cielęce, jako danie główne był pieczony krokodyl i świńska głowa, a na deser truskawki w białej czekoladzie, panierowane prażonymi na chrupko larwami much domowych. Podróżnicy byli szczerze zachwyceni bogactwem smaków i maestrią kucharzy. Sądzę, że Indiana Jones byłby nieco rozczarowany, jako że nie serwowano żywych małpich mózgów.

Jak się domyślam jest to program przeznaczony dla młodych racjonalistów. Wszystko pięknie, ale co druga (DOSŁOWNIE!!!) reklama przekonywała „Żuj gumę Orbit po każdym posiłku”. Teraz już rozumiem, dlaczego „racjonaliści” nie myślą racjonalnie.

Rewolucja światowa?

Czy na tym świecie wybuchła chociaż jedna rewolucja, która byłaby spontaniczna i nie sponsorowana przez wiadome, tajemnicze siły?

Na naszych oczach kolejni światowi tyrani i dyktatorzy upadają… LOL! Żona tunezyjskiego satrapy zwiała z kraju zabierając w „bagażu podręcznym” 1,5 tony złota. Taką wiadomość podały oficjalne media. Kurczę, tylko pozazdrościć kondycji fizycznej, też bym tak chciała. A Kadafi właśnie zwinął swój legendarny namiot i zapewne już wkrótce rozbije go w jakimś azylu politycznym. Może stracił władzę i majątek (hahahaha), ale przynajmniej ma gdzie mieszkać.

Kochani, nie przyłączajcie się do żadnych zadym, bo zostaniecie zastrzeleni jak kaczki. Naszym orężem jest przebudzona świadomość. Musimy się przeciwstawić Systemowi rozumem, a nie siłą fizyczną, bo oni dysponują siłą o wiele większą.

Gdzie ta wiosna???

Załamka… wiosna równo za miesiąc!

22 myśli nt. „Wiadomości z wariatkowa odcinek 12

  1. Wiosna jest w Angli, ciepło ale deszczowo. W grudniu mieliśmy zime stulecia (jak na brytyjskie warunki). Co do Smoleńska ja sobie obiecałem, że przed zbliżającą się rocznicą (tydzień przed i nawet tydzień po) nie przeczytam żadnego polskiego portalu informacyjnego ani nie przeczytam żadnej polskiej gazety w sieci. A wam w kraju radze wyłączyć na ten czas wszystkie media i wyluzować sie gdzieś na zielonej trawce. Nie musze chyba dodawać co się będzie w mediach działo: festiwal martyrologiczno – propagandowy. Albo lepiej przeczekać do połowy maja, bo po rocznicy Smoleńska czeka nas festiwal beatyfikacyjny. W Angli natomiast pod koniec kwietnia czeka nas festiwal pt. wesele pary książęcej. Już mi się chce rzygać bo wszystkie media pierd… o tym non stop. Wniosek: wiosne spędze w parku czytając książki. Przynajmniej zachowam zdrowie psychiczne.

  2. Popieram Cie w całej rozciągłości. 10 kwietnia byłem na zajęciach 130 km od Warszawy, potem nocowałem…i wiesz pomimo tego że reporterem fotograficznym jestem z powołania i to moja pasja i nie przepuszczam żadnej okazji…jednak tym razem ani 10go, ani w następne dni oraz na pogrzebie nie zrobiłem ani jednego zdjęcia. Po prostu postanowiłem nie skupiać na tej szopce swojej uwagi i energii! Koleżanka się dziwiła że to do mnie niepodobne(fotografka)…ale taką miałem potrzebę…pomimo ze to wydarzenie historyczne tak czy owak było… Projektasymetria… To wszystko odwracacze uwagi…beatyfikacja…ślub księcia itd.itp…trzeba karmić i skupiać uwagę na tym g…wnie…plus też wszystkie mózgojeby polskie seriale…i te wzorce ta inzynieria społeczna i placement….też rzygam ale cieszę się że w pewnym sensie się obudziłem…jeszcze muszę popracować nad swoim wnętrzem, bo wewnętrznie czuje że największe wyzwania przed nami, a trzeba być na nie przygotowanym…

  3. Cholera1 10 kwietnia kończy się w Warszawie konferencja astrologiczna. Chyba trzeba będzie ewakuować się wcześniej :/

  4. a ja nastawiłam sobie radyjko na dobrą „trójeczkę”
    reklamy wyłączam, dyskusję „mądrych głów” takoż a słucham muzyczki, lubię Mana,Niedźwieckiego.
    Jeszcze są. Puszczają stare kawałki, ostatnio kabaret Elita.

  5. „Oni wiedzą, że to, co stało się 10 kwietnia pod Smoleńskiem to był WYPADEK KOMUNIKACYJNY. Oni naprawdę w to wierzą!” – A co to innego w końcu było?

  6. @Rasti

    Zadziwiasz mnie… Raz jesteś oświeconym mędrcem, a drugi rasowym trollem. Wrzucasz czasami takie trollskie pytania, że zastanawiam się, czy rzeczywiście nim nie jesteś…

  7. W kwietniu trzeba będzie wybyć na jakieś medytacyjne odosobnienie wysoko w góry albo do puszczy, bo kwiecień to miesiąc medialnej martyrologii. Przypominam, że papież też umarł w kwietniu. Dlatego ja w tym miesiącu nie włączam żadnych mediów.

    @ Rasti: naucz cię czytać ze zrozumieniem, dla głąbów nie ma miejsca w tym blogu.

  8. @ projektasymetria:

    Wiosna jest w Angli, ciepło ale deszczowo.

    A u nas zima trzyma cały czas i nie popuszcza.Znowu napadało śniegu, a w nocy temperatura spadła do -16 stopni. Zastanawiam się, czy w ogóle zobaczymy wiosnę w tym roku.

  9. Znalazłam blog, w którym są ciekawe obserwacje dotyczące związku między fazami księżyca, a trzęsieniami ziemi -http://occultview.com/category/earthquake/

  10. A ja znalazłam blog mamy, której dziecko ma stwierdzone opóźnienie w rozwoju z powodu szczepień. Kiedy te s..syny odwalą się wreszcie od naszych dzieci? Za chwilę wrzucę na blog notkę od Poliszynela, o szkodliwości szczepień, kurde, to jakiś horror! Ludzi się zastrasza, wysyła im się monity z Sanepidu, nasyła policję, zmusza do płacenia mandatów (co miesiąc – aż człowiek skapituluje i podda dziecko szczepieniu, ale wtedy jest to pod „rygorem natychmiastowej wykonalności”, co oznacza, że dzieciak ma jednorazowo otrzymać WSZYSTKIE zaległe szczepienia). To jest normalnie kryminał. Niech sobie sami wstrzykną te gówna, skoro każą to robić innym.

  11. *******************************************

    Astromaria
    JESTEŚ SUPER – I TY I TEKST !

    🙂

    ******************************************

  12. Napisałaś o potrawach z „wyższej półki”, taki ekskluzywny hotel, to może podadzą wkrótce psinę i kocinę. Przed chwilą słuchałam audycji w Radiu Gdańsk i komentowano wypowiedź Wietnamczyka, który chciałby serwować potrawy z naszych domowych zwierzaków, bo podobno prawo nie zabrania. Okazało się, ze facet zabił psa, żeby wytopić smalec. Sąd w Krakowie go uniewinnił i stwierdził, że jest to ubój przy okazji uboju gospodarczego ? coś mało zrozumiałe. Na szczęście redaktor poszedł dalej i okazuje się, że w Polsce i całej UE jest to niemożliwe, dziwne, że sąd nie wiedział. A tak na marginesie sprawy to jakie problemy powstają przy imgirantach z innego kręgu kulturowego.

  13. To było przyjęcie dla Klubu Podróżników. Wiesz, podróżnik nie wybrzydza, jak Indiana Jones, zjada co mu podadzą, bo jeśli go z serca zapraszają na przyjęcie w buszu lub sięgających nieba górach, gdzie nie ma prawie nic do jedzenia, nie wypada powiedzieć gospodarzom, że robaki są niejadalne albo obrzydliwe. Podróżnik je wszystko to, co jedzą miejscowe plemiona. Australijski „Twardziel” wcinał ze smakiem wszystko, co mu Aborygeni zaserwowali, również larwy i twierdził, że są pyszne. Z tego powodu ja podróżnikiem nie zostanę – mam jakieś przesądy i uprzedzenia, niestety…

    Co do psów i kotów – nie wolno ich zabijać. Ale owieczki, krówki i świnki można. Dlaczego? One też są ładne i miłe. Ja tam nie jadam nie tylko kotów, ale i krów. A prawo stoi na straży hipokryzji, tak mi się wydaje, jeśli działa wybiórczo – to możesz zabić i zjeść, a tego nie.

    Wietnamczyk w Polsce nie będzie miał zbytu na swoje potrawy z kociny i psiny. Chyba, że przyrządzi je dla swoich rodaków.

    A psi smalec to i nasi robią. I futerka z kota, dobre na reumatyzm. Fakt, że dobre, potwierdzam, ale ja wolę futerko z żywego kota, bo jest nawet skuteczniejsze, ponieważ jest ciepłe i mruczące, a to mruczenie ma działanie lecznicze (potwierdzone naukowo!!!)

  14. Nie wolno pytać? Ani w tym ani w żadnym innym tekście nie znalazłem jeszcze Pani wypowiedzi na ten temat. Póki co poznaję opinie na temat tej katastrofy. Jeszcze nie mam na jej temat zdania.

  15. @ Rasti: już o tym mówiliśmy – ja nie jestem maszynką do udzielania odpowiedzi. Na górze bloga jest napisane: „Masz własny mózg, więc nie pytaj autorytetów co masz myśleć”. Nie pytaj, co ja myślę, bo ja mogę się mylić. Wyrób sobie zdanie sam, masz przecież dostęp do mnóstwa źródeł informacji.

  16. Pytam dlatego, że w wpisie z kwietnia 2010 roku pisała Pani, że jeszcze za wcześnie, trzeba zaczekać na więcej faktów (coś w tym stylu). Jestem ciekaw jaki pogląd przez ten czas Pani wyrobiła sobie. Nie po to żeby go przyjąć. Mam własny mózg, więc nie pytam autorytetów co mam myśleć. Pytam tylko co myślą 😉 Właśnie po to, aby zbierać informacje. Aby dopiero potem wyrobić sobie pogląd. Wiem, że odpowiadanie na coś co już się pisało jest męczące i bez sensu skoro można to sobie samemu odnaleźć. Ja jednak pytam tylko wtedy, gdy nigdzie nie znajduję odpowiedzi na moje pytania.

  17. „futerko z żywego kota, (…), ponieważ jest ciepłe i mruczące, a to mruczenie ma działanie lecznicze (potwierdzone naukowo!!!)”

    To jest fantastyczne! Właśnie to, że koty – nie wiedziec czemu – potrafią tak doskonale wyczuć miejsca ‚chorobowe’, czasem nawet wtedy, gdy człowiek nic a nic o nich nie wie.
    Mam cztery kocurki :), w ogóle to kociara jestem (no i też psiara :), trzy sztuki…) i wegetarianka od ponad 20 wiosen! 🙂
    Jeden z moich kotów (imieniem Berfi – jak takie słodkie indyjskie cisteczko), taki trochę chyba rasowy – kupiłam go na wystawie kotów, nie mogłam się oprzeć, to było coś irracjonalnego, hodowcy z Mińska, Białoruś, kot też :), chociaz wszyscy normalni, nie zadni ‚rezimowcy’), ale do rzeczy!
    Więc ten kot – cudowny aniołek, no chyba tylko skrzydeł mu jeszcze brak, jest cały biały, z długim futerkiem, ogonek szary – więc on gdy spimy w łóżku (on, ja, jeszcze ze dwa inne koty i pies, taki ze 40 kilo 😉 ) – więc ten aniołek kładzie się DOKŁADNIE w tych miejsach gdzie coś czasem mnie ‚pobolewa’ (kręgosłup, bark) – i to są czasem miejsca takie niezbyt dla niego wygodne, no mógłby się obok połozyć na ‚płaskim’, a woli na ‚krawędzi’, czyli na mnie właśnie tam gdzie ból. Kochany jest.

    Bardzo dziękuję p. Mario za każdy Pani tekst. Przywraca mi wiarę w normalność. Uspokaja, koi, stany – wstyd przyznac – czasem na pograniczu depresji.
    Skąd się biorą tak wspaniałe Osoby jak Pani???

    Jest Pani moją księżycową dobrą wróżką! Ot co. Wydało się :)))

  18. Wszystkie rewolucje są ustawiane, a i ta w krajach muzułmańskich również. I ci biedni ludzie walczą, giną i nie wiedzą w jakim celu i dla kogo.

  19. Mam dziwne wrażenie, że cała ta nazwijmy to „Afrykańska Rewolucja”, którą podnieca się też Zagórski w swojej audycji jest na zlecenie Rockefellerów. Jakoś tyle lat było tam tak samo a raptem ludziom zaczęło się tak spieszyć. Błąd! To nie ludziom się spieszy, spieszy się Rockefellerom. Nie wiadomo nic jaki impuls spowodował tzw. „rewolucję” czyli co wzięła się sama z siebie?! Po za tym ludzie wiedzą tylko, że obecnie mają źle ale nie wiedzą, że będą mieć gorzej ponieważ nie mają pomysłu co dalej zrobić. A jak nie ma pomysłu, to znajdzie się zaraz jakaś przyjazna organizacja jak np. ONZ i zaprowadzi tam „demokrację”, w zasadzie to można napisać demokrację.

  20. @Stawol,Ja też uważam, ze to ustawka, pisałam o tym jakiś czas temu na innym forum, ale rewolucje mają to do siebie, że wymykają się spod kontroli.@Maya, co do potraw z naszych ulubieńców, to myślę, że w karcie, oficjalnie ich by nie było – dla białych oczywiście.

W tym blogu komentarze są równie ważne jak teksty na stronie głównej, dlatego bardzo proszę o trzymanie się tematu! Wolną dyskusję prowadzimy w Hyde Parku, a o zdrowiu w Zdrowotnym Hyde Parku. Jeśli Twój komentarz się nie ukazał przeczytaj zasady komentowania bloga (patrz strony na górze bloga). Komentarze nie na temat będę kasować, a awanturników banować!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s